Wróć na stronę książki

Oceny książki Kartografia

Średnia ocen
6,0 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1145
947

Na półkach: ,

„Kartografia” to lektura mniej ciekawa od poprzedniej. Warto jednak po nią sięgnąć dla ciekawych cytatów.
Niektóre poniżej:

„I tak nie możesz zostać twórcą map – Bo wszystkie mapy już powstały, nie? Co, chcesz odkryć jakiś nowy kontynent i nanieść go na mapę?”. (str 44)
„A przy okazji, ludzie którzy robią mapy to kartografowie, nie mapownicy.” (str 45)

„Najwspanialsze z miast to takie, które istnieje z dala od ludzkich i nieludzkich oczu, włączając w to swoje własne. Ponieważ nikt go nie definiuje ani nie wykreśla jego współrzędnych, może być miastem, jakie tylko sobie wymarzymy.” (str 187)
„...jeśli ktoś nie rozumie dowcipu, nie tłumacz go.” (str 194)

„Kartografia” to lektura mniej ciekawa od poprzedniej. Warto jednak po nią sięgnąć dla ciekawych cytatów.
Niektóre poniżej:

„I tak nie możesz zostać twórcą map – Bo wszystkie mapy już powstały, nie? Co, chcesz odkryć jakiś nowy kontynent i nanieść go na mapę?”. (str 44)
„A przy okazji, ludzie którzy robią mapy to kartografowie, nie mapownicy.” (str 45)

„Najwspanialsze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
567
443

Na półkach: , ,

To moja czwarta książka pakistańskiej pisarki Kamili Shamsie. Poruszona ostatnio "Wypalonymi cieniami", poszukałam na półkach biblioteki jej kolejnej (po "Złamanych wersetach" i "Soli i szafranie") książki. Przeczytałam ją z ciekawością, choć z większym dystansem niż Wypalone cienie. Znowu jednym z bohaterów jest rodzinne miasto autorki Karaczi. Kamila Shamsie opisuje je z taką pasją, że aż zapragnęłam dojechać kiedyś do tego miejsca, choć wiem, że z obawy, iż Indie z powodu wizyty w Pakistanie mogą mi robić trudności z wizą, nie zrobię tego. Bohaterowie tej historii żyją między Pakistanem, Anglią, a Ameryką. Między Karaczi, Londynem, Bostonem, a Nowym Jorkiem. Pakistan to dzieciństwo, Zachód to miejsce, w którym zdobywa się wykształcenie i które kusi wyborem bezpieczniejszego życia na przyszłość.

Akcja tej opowieści rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych. Od dzieciństwa po dorosłość głównych bohaterów, z dramatem ich rodziców przeżywanym w cieniu wojny 1971, w wyniku której Wschodni Pakistan wyzyskiwany przez Zachodni stał się odrębnym państwem Bangladesz. Karim i Raheen znają się od dziecka, rozumieją się w pół słowa, czytają swoje myśli. Ich związek wyrażają słowa "Gdybym ja nie był mną, ty nie byłabyś sobą". Pewnego dnia jednak cień dramatu, który wynikł w przeszłości z faktu, że rodzice ich zamienili się kiedyś w parach narzeczonymi, rozdziela ich. Raheen dorasta w Karaczi. Karim wyjechawszy z rodzicami do Londynu doświadcza na Zachodzie rozpadu małżeństwa rodziców. To, co trudne, to co boli z daleka ich nie łączy, ale dzieli. Spotykają się po latach próbując odzyskać swoją miłość, teraz już jako ludzie dorośli. Wbrew urazom, zranieniom,przemilczeniom.

To, co mnie zaciekawia to powikłania w relacjach i próby rozwiązania zagadki z przeszłości rodziców, a także, zmaganie się z żalem, poszukiwanie przebaczenia. I Karaczi ze swoim portem morskim, podzielone na muhadzirów, tych, którzy przybyli na ziemie dzisiejszego Pakistanu uciekając z Indii po Podziale 1947 i na tych, którzy tu mieszkali wcześniej, na tych rodem z Pakistanu Zachodniego i Bengalczyków ze Wschodniego. I dramat tych, którzy zostają w targanym konfliktami, udręczonym przemocą Pakistanie i tych, którzy tęskniąc za nim próbują się wpisać w krajobrazy Zachodu, coraz mniej rozumiejąc tych, którzy zostali w Ojczyźnie. Co wybrać?


W książce:

- pastisz lubianych przeze mnie "Niewidzialnych miast" Italo Calvino

- pasja tworzenia map, szczególnie Karaczi, która koresponduje z moim upodobaniem do tworzenia emocjonalnych map ważnych dla mnie miejsc

- odniesienia do złożoności sytuacji pakistańskiej np szkoły zamknięte z powodu walk sunnitów z szyitami (podczas szyickiego święta Aszura)

- wzmianka o nieznanym mi pakistańskim malarzu . To Abdur Rahman Chughtai (1899 1975)

Zaczynam szukać jej debiutu "In the City by the Sea". A w nim znowu Karaczi. Nawet jeśli "Kartografia" to książka, którą chyba szybko zapomnę.

CYTATY:

- Objęcia Indusów śmiałość ich w porównaniu z echem objęcia w męskim wydaniu ludzi z Zachodu "postawa nie-możemy-pozwolić-aby-w-naszym-kontakcie- fizycznym-kryło-się-coś-intymnego-więc-na-powitanie-najlepiej-walnijmy-się-po-plecach."

- "Potępianie innych jest równoznaczne z przekonaniem o własnej doskonałości. Ale jak można kogoś potępiać, jeśli nie wślizgnęło się do jego duszy, nie rozejrzało się po okolicy i nie zobaczyło, jakie gnieżdżą się w niej węże, jakie przepaście ją przecinają? Jak można kogoś krytykować, skąd się wzięły te węże i przepaści, i co oznacza codzienne zmaganie się z nimi? Czyż nie powinniśmy być po prostu wdzięczni, że w chwili chwili obecnej możemy sobie pozwolić na życie w godności."

-"To najgorszy ze sposobów na wspominania, ta tendencja do dziobania w skórkę anegdoty, w nadziei, że za chwilę wytryśnie spod niej gorący strumień symbolizmu."

- " W roku 1947 stworzono Wschodni i Zachodni Pakistan, dzięki czemu fallus Indii obdarzony został jądrami".

Kopia opinii z mojej strony nietylkoindie.pl i blogu Zahry valley-of-dance

To moja czwarta książka pakistańskiej pisarki Kamili Shamsie. Poruszona ostatnio "Wypalonymi cieniami", poszukałam na półkach biblioteki jej kolejnej (po "Złamanych wersetach" i "Soli i szafranie") książki. Przeczytałam ją z ciekawością, choć z większym dystansem niż Wypalone cienie. Znowu jednym z bohaterów jest rodzinne miasto autorki Karaczi. Kamila Shamsie opisuje je...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
167
49

Na półkach: , , , ,

Jedno wielkie słowo które wyziera z książki to przyjaźń, a do tego magia uczuć no i przeznaczenie..Piękna droga od przyjaźni do miłości, która po drodze nie niszczy ciepłej relacji pomiędzy dwójką bohaterów. Wręcz przeciwnie, w myśl zasady "pierwszym i ostatnim etapem miłości jest przyjaźń".
Historie miłosne u Shamsie nigdy nie są ot tak sobie, po prostu... Zawsze jest jakieś tło, miłość nie jest tutaj sielanką, na która patrzymy w różowych okularach. Miłość to coś więcej, ukazana jest jej głębia, słodko-gorzki smak. Żadna historia nie jest lukrowana, wszystko ma swoje plusy i minusy, o czym autorka pamięta i podkreśla to w swoich dziełach.
Książka, która na długo pozostanie w mojej pamięci, zdarzało mi się nawet myśleć o niej przed zaśnięciem, zrobiła na mnie ogromne wrażenie, dawno nie czytałam takiej właśnie książki, moją pierwszą przygodą z Shamsie były "Złamane wersety", i jakoś nie szczególnie mi podeszły, w przeciwieństwie do Kartografii, gdybym sięgnęła po niej, po "Wersety", byłabym rozczarowana więc dobrze się stało, z taka a nie inną kolejnością. W najbliższym czasie zabieram się za trzecia pozycję autorki, zobaczymy jak to będzie z resztą , bo ma to coś, co przyciąga do jej powieści.
Głównych bohaterów, jest tak naprawdę sporo, mnóstwo wzajemnych więzi i powiązań nadaje książce wielowymiarowości, dużo się dzieje ale nie bez przyczyny, wszystko do siebie pasuje. Przemyślany każdy wątek, trzeba się skupić, żeby się nie zgubić ale wiecie co jest najlepsze? Przychodzi to dość łatwo, bo Kartografia wciąga, wszystkiego dowiadujemy się powoli, w swoim czasie autorka daje nam czas do namysłu, podkręca atmosferę, powoli wszystko układa się w całość i okazuje się , że każdy element do siebie pasuje. Świetnie ukazuje emocje, refleksje bohaterów, dzięki temu możemy się wczuć niemal w ich sytuacje, zastanawiamy się, co my byśmy zrobił ina ich miejscu. To jest właśnie to coś w książkach Kamili, świetne portrety głównych bohaterów. Bogata fabuła, której po szczególne elementy ukazują się powoli, nadążamy za akcją, mimo wielu retrospekcji, które tylko pomagaj zrozumieć, nie wprowadzają chaosu, wręcz przeciwnie. Polityka też jet podana w przystępny sposób w żadem sposób nie nudzi a przy okazji możemy dowiedzieć się, co się tam działo.
Towarzyszymy bohaterom od dzieciństwa po teraźniejszość, widzimy, przez co musieli przejść, z czymś się zmierzyć. Jakich nie rzadko ciężkich wyborów musieli dokonać i co nimi kierowało, jak to wszystko na nich wpływało jak znosili konsekwencje swoich wyborów. Co nimi targało, jak zmieniało się wszystko wokół nich, jak zaczynali rozmieć pewne rzeczy i zdawać sobie sprawę z różnych rzeczy jakie się działy o jakich się dowiadywali.
Kwestia wybaczania, chęci zrozumienia by móc wybaczyć albo i nie.. wszystko jest podparte refleksjami czy faktami tutaj nic nie dzieje się bez przyczyny.
Polecam tę wspaniała książkę, wybitnej autorki.

http://sapno-main-india-hai.blogspot.com/2015/05/kartografia-kamili-shamsie.html

Jedno wielkie słowo które wyziera z książki to przyjaźń, a do tego magia uczuć no i przeznaczenie..Piękna droga od przyjaźni do miłości, która po drodze nie niszczy ciepłej relacji pomiędzy dwójką bohaterów. Wręcz przeciwnie, w myśl zasady "pierwszym i ostatnim etapem miłości jest przyjaźń".
Historie miłosne u Shamsie nigdy nie są ot tak sobie, po prostu... Zawsze jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to