Wow, cóż to była za fenomenalna przygoda!
Ta książka ma w sobie wszystko, co lubię: wątek rekinów, III Rzeszę, tajemniczego potwora wydostającego się na wolność, uchatki, a do tego odrobinę badań naukowych i ciekawostek przyrodniczych. Jest walka, jest tajemnicza perspektywa i wartka akcja, która nie pozwala się nudzić ani przez chwilę.
Peter Benchley po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać niezwykle angażująco. Aby polubić Białego rekina, trzeba jednak mieć słabość do tego specyficznego gatunku, w którym fikcja miesza się z nauką, akcja z kryminałem, a w tle pojawia się nawet subtelny wątek romantyczny. Sama fabuła jest dość… osobliwa i działa tylko pod warunkiem, że czytelnik przymknie oko na ten nietypowy motyw przewodni. Jeśli ktoś nie zaakceptuje tej konwencji, jego ocena książki może znacząco spaść.
Podobnie jak w przypadku innych książek autora, zakończenie nadchodzi dość nagle, ale pozostawia w pełni satysfakcjonujące wrażenie. To ksiązka, która wciąga, zaskakuje i myślę, że zostanie w mojej pamięci.
Wow, cóż to była za fenomenalna przygoda!
Ta książka ma w sobie wszystko, co lubię: wątek rekinów, III Rzeszę, tajemniczego potwora wydostającego się na wolność, uchatki, a do tego odrobinę badań naukowych i ciekawostek przyrodniczych. Jest walka, jest tajemnicza perspektywa i wartka akcja, która nie pozwala się nudzić ani przez chwilę.
Wahałam się między 7 a 8 gwiazdek, ale przyznać trzeba, że książka ma jednak kilka wad, które sprawiały, że nie czytało się jej jak "Szczęk" tego samego autora. Dla fanów rekinów, czy innych żyjątek morskich, potworów morskich, powieści i filmów "na morzu" to gratka, bez dwóch zdań. Wspaniale się z nią płynęło, ale niestety przez nią się już tak gładko nie płynęło, jakby mogło. Mam wrażenie, że autor trochę osiadł na laurach, to, że odtwarza pewne schematy to jedno, ale jeśli chodzi o styl i język, to jestem trochę zawiedziona. Pierwsza połowa książki wydawała mi się momentami nudna, na szczęście potem dorównała już debiutowi Benchleya, trzymała w napięciu. Schemat mnie zaskoczył, bo jest aż nazbyt oczywisty. Mała nadmorska miejscowość, poławiacze ryb kontra naukowiec/miłośnicy rekinów, natury, itd.; masowa impreza, zamykać plaże, czy nie zamykać (jedna strona chce, druga nie chce, robi się nieprzyjemnie), delikatny wątek romansowy, dziennikarz, który chciałby pisać, ale inni nie chcą, żeby pisał, ale to już było! Zamiast mafii mamy II Wojnę Światową, ale poza tym to by naprawdę była powtórka z rozrywki, aż za bardzo. No, tak czy siak, jako wielka miłośniczka rekinków, nie narzekam. Powiedziałabym, że fabuła jest lekko kuriozalna, ale była moda na te morskie bestie wtedy, można to zauważyć w filmach. Z resztą nadal wszelkie produkcje rekinowo-morskie się świetnie sprzedają.
Musiałam włożyć wysiłek w zdobycie tej książki, ebook nie istnieje, nowej kupić nie można, w bibliotekach nie ma (przynajmniej w Rzeszowie), więc pozostało mi kupić używaną. Nie jest to moja ulubiona forma książkowa, ale nie miałam wyboru. Co chciałam jednak zaznaczyć, warto było.
Mimo iż w tej powieści o wiele za dużo jest fachowego słownictwa łodziowo-morsko-oceanicznego, to sama historia jest naprawdę logiczna (fabuła jest w granicy absurdu, ale jak już jesteśmy w tym absurdzie i przyjmiemy, że ma sens, to reszta trzyma się kupy). Mamy dziecięcego bohatera, który nie jest irytujący, a to się rzadko zdarza. Postaci są bardzo realne, dialogi świetne - to z pewnością mocna strona autora. Zbudowany przez niego świat wciąga czytelnika i to się czuje. Miałam problem jedynie z tym, że do połowy to ja nie wiedziałam, co tu w zasadzie będzie motywem przewodnim. Na wielki plus rozdziały z perspektywy stworzenia morskiego, bardzo ciekawy zabieg.
Warto, bardzo warto, ale przez to, że na początku się trochę nie mogłam odnaleźć, nie daję 8 gwiazdek. Autor trochę skacze po czasoprzestrzeni, zwłaszcza na początku, i trochę to czytelnika dezorientuje.
Wahałam się między 7 a 8 gwiazdek, ale przyznać trzeba, że książka ma jednak kilka wad, które sprawiały, że nie czytało się jej jak "Szczęk" tego samego autora. Dla fanów rekinów, czy innych żyjątek morskich, potworów morskich, powieści i filmów "na morzu" to gratka, bez dwóch zdań. Wspaniale się z nią płynęło, ale niestety przez nią się już tak gładko nie płynęło, jakby...
White Shark - wydana w 1994 roku powieść autorstwa Amerykańskiego pisarza i scenarzysty Petera Benchley'a (Śp.1940-2006).
+
"Biały rekin" to opowieść skupiająca się na opisach i szczegółach. Często zawiłych (główny bohater jest hydrobiologiem), ale w tym przypadku wyszło na korzyść, podkreślając realizm fabuły, a także pasję, która bez wątpienia przyświecała autorowi. Intrygujący jest również prolog, sięgający czasów II wojny światowej.
-
Niestety im "głębiej" w fabułę, tym można odnieść wrażenie, że akcja kręci się w kółko. Finał to słabsza część powieści, a czarny charakter przypomina te z horrorów klasy B. Główny bohater jest rodzicem, ale sposób w jaki wychowuje syna przyprawia o grozę; wspólne nurkowanie w klatce wśród rekinów albo zgoda na to, żeby dwunastolatek sam pływał motorówką (sic!).
=
Peter Benchley nadawał swoim książkom wyraziste tytuły, ale ich fabuła zwykle ma drugie dno. Tak jest i tym razem, bowiem "Biały rekin", to coś więcej, niż powieść o niebezpiecznym drapieżniku.
A teraz ciekawostka:
W jednym z dialogów autor nawiązuje do wydarzeń z 1916 roku, które miały miejsce w Matawan Creek (New Jersey), kiedy to wskutek ataku rekina śmierć poniosły cztery osoby.
POTWÓR Z GŁĘBIN
White Shark - wydana w 1994 roku powieść autorstwa Amerykańskiego pisarza i scenarzysty Petera Benchley'a (Śp.1940-2006).
+
"Biały rekin" to opowieść skupiająca się na opisach i szczegółach. Często zawiłych (główny bohater jest hydrobiologiem), ale w tym przypadku wyszło na korzyść, podkreślając realizm fabuły, a także pasję, która bez wątpienia...
Przyjemna lektura
Przyjemna lektura
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWow, cóż to była za fenomenalna przygoda!
Ta książka ma w sobie wszystko, co lubię: wątek rekinów, III Rzeszę, tajemniczego potwora wydostającego się na wolność, uchatki, a do tego odrobinę badań naukowych i ciekawostek przyrodniczych. Jest walka, jest tajemnicza perspektywa i wartka akcja, która nie pozwala się nudzić ani przez chwilę.
Peter Benchley po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać niezwykle angażująco. Aby polubić Białego rekina, trzeba jednak mieć słabość do tego specyficznego gatunku, w którym fikcja miesza się z nauką, akcja z kryminałem, a w tle pojawia się nawet subtelny wątek romantyczny. Sama fabuła jest dość… osobliwa i działa tylko pod warunkiem, że czytelnik przymknie oko na ten nietypowy motyw przewodni. Jeśli ktoś nie zaakceptuje tej konwencji, jego ocena książki może znacząco spaść.
Podobnie jak w przypadku innych książek autora, zakończenie nadchodzi dość nagle, ale pozostawia w pełni satysfakcjonujące wrażenie. To ksiązka, która wciąga, zaskakuje i myślę, że zostanie w mojej pamięci.
Wow, cóż to była za fenomenalna przygoda!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka ma w sobie wszystko, co lubię: wątek rekinów, III Rzeszę, tajemniczego potwora wydostającego się na wolność, uchatki, a do tego odrobinę badań naukowych i ciekawostek przyrodniczych. Jest walka, jest tajemnicza perspektywa i wartka akcja, która nie pozwala się nudzić ani przez chwilę.
Peter Benchley po raz kolejny...
Wahałam się między 7 a 8 gwiazdek, ale przyznać trzeba, że książka ma jednak kilka wad, które sprawiały, że nie czytało się jej jak "Szczęk" tego samego autora. Dla fanów rekinów, czy innych żyjątek morskich, potworów morskich, powieści i filmów "na morzu" to gratka, bez dwóch zdań. Wspaniale się z nią płynęło, ale niestety przez nią się już tak gładko nie płynęło, jakby mogło. Mam wrażenie, że autor trochę osiadł na laurach, to, że odtwarza pewne schematy to jedno, ale jeśli chodzi o styl i język, to jestem trochę zawiedziona. Pierwsza połowa książki wydawała mi się momentami nudna, na szczęście potem dorównała już debiutowi Benchleya, trzymała w napięciu. Schemat mnie zaskoczył, bo jest aż nazbyt oczywisty. Mała nadmorska miejscowość, poławiacze ryb kontra naukowiec/miłośnicy rekinów, natury, itd.; masowa impreza, zamykać plaże, czy nie zamykać (jedna strona chce, druga nie chce, robi się nieprzyjemnie), delikatny wątek romansowy, dziennikarz, który chciałby pisać, ale inni nie chcą, żeby pisał, ale to już było! Zamiast mafii mamy II Wojnę Światową, ale poza tym to by naprawdę była powtórka z rozrywki, aż za bardzo. No, tak czy siak, jako wielka miłośniczka rekinków, nie narzekam. Powiedziałabym, że fabuła jest lekko kuriozalna, ale była moda na te morskie bestie wtedy, można to zauważyć w filmach. Z resztą nadal wszelkie produkcje rekinowo-morskie się świetnie sprzedają.
Musiałam włożyć wysiłek w zdobycie tej książki, ebook nie istnieje, nowej kupić nie można, w bibliotekach nie ma (przynajmniej w Rzeszowie), więc pozostało mi kupić używaną. Nie jest to moja ulubiona forma książkowa, ale nie miałam wyboru. Co chciałam jednak zaznaczyć, warto było.
Mimo iż w tej powieści o wiele za dużo jest fachowego słownictwa łodziowo-morsko-oceanicznego, to sama historia jest naprawdę logiczna (fabuła jest w granicy absurdu, ale jak już jesteśmy w tym absurdzie i przyjmiemy, że ma sens, to reszta trzyma się kupy). Mamy dziecięcego bohatera, który nie jest irytujący, a to się rzadko zdarza. Postaci są bardzo realne, dialogi świetne - to z pewnością mocna strona autora. Zbudowany przez niego świat wciąga czytelnika i to się czuje. Miałam problem jedynie z tym, że do połowy to ja nie wiedziałam, co tu w zasadzie będzie motywem przewodnim. Na wielki plus rozdziały z perspektywy stworzenia morskiego, bardzo ciekawy zabieg.
Warto, bardzo warto, ale przez to, że na początku się trochę nie mogłam odnaleźć, nie daję 8 gwiazdek. Autor trochę skacze po czasoprzestrzeni, zwłaszcza na początku, i trochę to czytelnika dezorientuje.
Wahałam się między 7 a 8 gwiazdek, ale przyznać trzeba, że książka ma jednak kilka wad, które sprawiały, że nie czytało się jej jak "Szczęk" tego samego autora. Dla fanów rekinów, czy innych żyjątek morskich, potworów morskich, powieści i filmów "na morzu" to gratka, bez dwóch zdań. Wspaniale się z nią płynęło, ale niestety przez nią się już tak gładko nie płynęło, jakby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka sobie. Jakoś nie wkręciłem się w tą historię
Taka sobie. Jakoś nie wkręciłem się w tą historię
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOTWÓR Z GŁĘBIN
White Shark - wydana w 1994 roku powieść autorstwa Amerykańskiego pisarza i scenarzysty Petera Benchley'a (Śp.1940-2006).
+
"Biały rekin" to opowieść skupiająca się na opisach i szczegółach. Często zawiłych (główny bohater jest hydrobiologiem), ale w tym przypadku wyszło na korzyść, podkreślając realizm fabuły, a także pasję, która bez wątpienia przyświecała autorowi. Intrygujący jest również prolog, sięgający czasów II wojny światowej.
-
Niestety im "głębiej" w fabułę, tym można odnieść wrażenie, że akcja kręci się w kółko. Finał to słabsza część powieści, a czarny charakter przypomina te z horrorów klasy B. Główny bohater jest rodzicem, ale sposób w jaki wychowuje syna przyprawia o grozę; wspólne nurkowanie w klatce wśród rekinów albo zgoda na to, żeby dwunastolatek sam pływał motorówką (sic!).
=
Peter Benchley nadawał swoim książkom wyraziste tytuły, ale ich fabuła zwykle ma drugie dno. Tak jest i tym razem, bowiem "Biały rekin", to coś więcej, niż powieść o niebezpiecznym drapieżniku.
A teraz ciekawostka:
W jednym z dialogów autor nawiązuje do wydarzeń z 1916 roku, które miały miejsce w Matawan Creek (New Jersey), kiedy to wskutek ataku rekina śmierć poniosły cztery osoby.
POTWÓR Z GŁĘBIN
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWhite Shark - wydana w 1994 roku powieść autorstwa Amerykańskiego pisarza i scenarzysty Petera Benchley'a (Śp.1940-2006).
+
"Biały rekin" to opowieść skupiająca się na opisach i szczegółach. Często zawiłych (główny bohater jest hydrobiologiem), ale w tym przypadku wyszło na korzyść, podkreślając realizm fabuły, a także pasję, która bez wątpienia...
Z sentymentu 6 ogólnie dużo słabsza niż film ale uważam że i tak warto przeczytać jak ktoś lubi takie klimaty :) Trzyma w napięciu :)
Z sentymentu 6 ogólnie dużo słabsza niż film ale uważam że i tak warto przeczytać jak ktoś lubi takie klimaty :) Trzyma w napięciu :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to