Wróć na stronę książki

Oceny książki Jestem legendą

Średnia ocen
7,0 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
329
275

Na półkach: ,

Mój pierwszy tego typu komiks. Został mi polecony po obejrzeniu znanego filmu pod tym samym tytułem z głównym bohaterem granym przez W. Smitha. I oczywiście historia jest totalnie inna, ale naprawdę wciągająca. Czytelnik czuje samotność bohatera i przemierza z nim kolejne dni. Jest wiele momentów, które totalnie mnie zaskoczyły. Podobał mi się. Mogę polecić:)

Mój pierwszy tego typu komiks. Został mi polecony po obejrzeniu znanego filmu pod tym samym tytułem z głównym bohaterem granym przez W. Smitha. I oczywiście historia jest totalnie inna, ale naprawdę wciągająca. Czytelnik czuje samotność bohatera i przemierza z nim kolejne dni. Jest wiele momentów, które totalnie mnie zaskoczyły. Podobał mi się. Mogę polecić:)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1845
1475

Na półkach: , , ,

W zamierzchłych czasach przeczytałem „Jestem legendą”. Później obejrzałem film, który poza tytułem niewiele miał wspólnego z oryginałem, ale ogólnie dość mi się podobał. Will Smith pasował tam dobrze do granej roli. Teraz postanowiłem przeczytać wersję graficzną. Muszę szczerze powiedzieć, że wyszło ciekawie.
Plusy:
- dość wierne przedstawienie historii opisanej w horrorze Mathesona;
- wizja przyszłości, gdzie ludzie pod wpływem tajemniczej zarazy przeistaczają się w bestie, wampiry;
- czarno-biała grafika oddaje specyficzny klimat zagubienia i samotności;
- rozterki moralne bohatera, jego walka z samym sobą oraz próba przetrwania w świecie, gdzie jest podobno ostatnim ocalałym człowiekiem;
- rozpaczliwe próby znalezienia innej żywej istoty;
- niesamowite sceny z próby ocalenia życia spotkanego psa;
- czy na świecie zaczną panować przemienieni ludzie, którzy przeżyli zarazę;
- czy pozostali nieumarli powinni być zlikwidowani, wręcz eksterminowani;
- trochę smutne, ale intrygujące zakończenie.
Minusy:
- miejscami zbyt wiele tekstu na stronach, czytało się jak książkę;
- liczyłem na więcej opowiadania fabuły rysunkami opisującymi wydarzenia.
Ogółem komiks dobry.

W zamierzchłych czasach przeczytałem „Jestem legendą”. Później obejrzałem film, który poza tytułem niewiele miał wspólnego z oryginałem, ale ogólnie dość mi się podobał. Will Smith pasował tam dobrze do granej roli. Teraz postanowiłem przeczytać wersję graficzną. Muszę szczerze powiedzieć, że wyszło ciekawie.
Plusy:
- dość wierne przedstawienie historii opisanej w horrorze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2335
1611

Na półkach: ,

Powieść Richarda Mathesona z 1954 r. miała duży wpływ na horror, szczególnie w kwestii ukazywania wampirów i żywych trupów. Książka okazała się na tyle popularna, że doczekała się paru adaptacji filmowych. Nic więc dziwnego, że została też zaadaptowana na potrzeby komiksu. W 1991 r. wydawnictwo Eclipse Comics opublikowało miniserię na podstawie powieści Mathesona. W 2007 r. wydawnictwo Egmont opublikowało tę historię w ramach „Obrazówgrozy”. Czy warto się z nią zapoznać?

Fabuła jest identyczna jak w oryginalnej powieści. Tajemnicza zaraza sprawia, że wszyscy ludzie zamieniają się w istoty przypominające wampiry. Jedynym zwykłym człowiekiem w okolicy jest Robert Neville, który za dnia zabija mordercze stworzenia, a w nocy siedzi zabarykadowany w swoim domu broniąc się przed atakami stworów.

Komiks jest bardzo wierną adaptacją książki. Są tam wszystkie sceny znane z literackiego oryginału. Niestety przy tym nie ma tutaj nic nowego, więc osoby znające już powieść mogą czuć się rozczarowane.

W dalszym ciągu jednak pomysły i tematyka poruszane w powieści są bardzo interesujące. Wampiry są dalekie od romantycznego przedstawienia z XIX w. Bliżej im do żywych trupów, co zapewne miało wpływ na późniejsze film o zombie. Autor też odżegnuje się od motywów nadnaturalnych starając się wszystko w miarę racjonalnie wytłumaczyć. Poza tym samotność głównego bohatera jest tu bardzo trafnie zanalizowana – pomimo tego, że jego życie wydaje się męczarnią, to on już trochę polubił swoją specyficzną egzystencję.

Czarno-białe rysunki Elmana Browna są bardzo klimatyczne i dzięki odpowiedniemu zastosowaniu cieni udaje mu się oddać zarówno grozę nocy, jak i podkreślić samotność bohatera. Przy tym jednak za dużo tu jest pól z tekstem, a za mało opowiadania historii obrazem. Przez to miałem odczucie obcowania z ilustrowaną powieścią, a nie z komiksem.

Ogólnie jest to dobra pozycja dla osób, które nie znają literackiego oryginału. Sam w trakcie lektury czułem się trochę rozczarowany, bo spodziewałem się czegoś nowego. Nie do końca też odpowiadał mi sposób opowiadania historii.

Powieść Richarda Mathesona z 1954 r. miała duży wpływ na horror, szczególnie w kwestii ukazywania wampirów i żywych trupów. Książka okazała się na tyle popularna, że doczekała się paru adaptacji filmowych. Nic więc dziwnego, że została też zaadaptowana na potrzeby komiksu. W 1991 r. wydawnictwo Eclipse Comics opublikowało miniserię na podstawie powieści Mathesona. W 2007 r....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to