Każdy, kto ma dobre pióro musi pisać dobre dialogi. Dotyczy to absolutnie każdej branży artystycznej. Taką mam teorię w pisarstwie. Dlatego ,,Kot Rabina'', to udana polemika filozoficzna z sarkastycznym dowcipem. Bo wierzy w inteligencję czytelnika, obsypuje go kąśliwymi pytaniami o naturę religii, tutaj dodatkowo żydowskiej, czyli wyjątkowo paskudnej. Nasz rabin ma córkę, a ta ma kota, który zaczyna rozmawiać, gdy pożera papugę. Koci indywidualizm wparowuje do sztywnego Talmudu, wyśmiewając jego reguły, jak niechęć do psów, podejścia do koncepcji Boga, który nawiasem mówiąc - nie ma nic wspólnego z Instytucją czy fundamentalizmem. Dosyć jawna koncepcja, by obśmiewać zbytnie przywiązanie do ciasnych ram rozumu. I choć kot rabina nie wydaje się prowokatorem, dosyć czytelnie komentuje nieścisłości czy judaistyczny traktat poprzez liczne obserwacje. Ciekawe rozprawki, w jakże specyficznym Algierze z brodatymi mężami stanu, delikatną córką, a kocim zmysłem do obalania religijnych przesądów. Dialogi równie celne, jak w innych dobrze napisanych produkcjach, choćby w ,,Brothers in Arms'', ,,Kongres futurologiczny'', ,,Sprzedawcy'' czy ,,Sadboi''. Pozycja godna uwagi - zwłaszcza dla sceptyków muzułmaństwa, Kościoła czy wszelkiej fanatyzacji kultury.
Każdy, kto ma dobre pióro musi pisać dobre dialogi. Dotyczy to absolutnie każdej branży artystycznej. Taką mam teorię w pisarstwie. Dlatego ,,Kot Rabina'', to udana polemika filozoficzna z sarkastycznym dowcipem. Bo wierzy w inteligencję czytelnika, obsypuje go kąśliwymi pytaniami o naturę religii, tutaj dodatkowo żydowskiej, czyli wyjątkowo paskudnej. Nasz rabin ma córkę,...
Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak dowcipnego i zarazem można nawet powiedzieć, bardzo inteligentnego komiksu.
W sumie to nawet nie muszę się dziwić, skoro narratorem jest niezwykły kot.
"Kot Rabina" to nie jest opowieść dla dzieci, to taka bajka dla dorosłych. To bardzo przystępne przedstawienie judaizmu i elementów kultury żydowskiej, nieco z przymrużeniem oka i z punktu widzenia kota. Francuski rysownik Joann Sfar opowiada nam historię mądrego kota, który był towarzyszem córki Rabina, jest świetnym obserwatorem, lecz czasami bardzo się nudzi. Kot mieszka w Algierii z Rabinem i jego córką Zlabią. I tak właściwie z nudów zjadł uciążliwą, ciągle gadającą papugę. Po jej konsumpcji okazuje się, że teraz kot też ma takie zdolności, potrafi mówić ludzkim głosem. Niestety, spowodowało to, że już nie może być towarzyszem Zlabii. Jej ojciec obawia się, że może zdarzyć się jeszcze coś gorszego niż to, że kot mówi. Zdaje sobie sprawę z tego, że ten kot mógłby sprowadzić ja z dobrej drogi i za bardzo uświadomić w niektórych sprawach. Tym bardziej, że kot rozmawia bardzo mądrze, zadaje wiele rozsądnych pytań, a na dodatek chce zostać prawdziwym Żydem i żąda Bar Micwy. Co więcej, to jego postrzeganie świata jest tak szerokie i ma taki zasób wiedzy, że nawet religijnego mistrza zapędził w kozi róg swymi pytaniami i po prostu go ośmieszył.
Kot w sposób bezlitosny pozbawia religię z wszelkich tajemnic i powagi. Rozmowy kota i Rabina są bardzo zabawne, pełne humoru, ale także dystansu, tak jakby z przymrużeniem oka właśnie.
Jednak kot stwierdza, że bardzo się przywiązał do córki Rabina i smutno jest mu bez niej. Postanawia temu jakoś zaradzić, aby ponownie mógł być jej towarzyszem. Lecz co wymyślił, to już sami musicie doczytać, jeśli was to ciekawi.
Jak wspomniałam, nie jest to komiks dla dzieci, mowa tu jest o popędzie seksualnym, masturbacji i wielu ważnych kwestiach życiowych.
Ja muszę postarać się poszukać innych tomów z tym kotem w roli głównej.
Bardzo polubiłam tego łobuzerskiego kota i sposobu, w który autor pokazuje wierzenia Żydów w przewrotny i zabawny sposób.
To prawdziwy relaks, a gdy się widzi kota, który studiuje Torę siedząc na kolanach Rabina, to nie można się nie uśmiechnąć.
Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć i przeczytać jeszcze resztę tej serii.
#Wyzwanie LC sierpień 2022
Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak dowcipnego i zarazem można nawet powiedzieć, bardzo inteligentnego komiksu.
W sumie to nawet nie muszę się dziwić, skoro narratorem jest niezwykły kot.
"Kot Rabina" to nie jest opowieść dla dzieci, to taka bajka dla dorosłych. To bardzo przystępne przedstawienie judaizmu i elementów kultury...
Jakie to czasami dziwne rzeczy się dzieją, gdy się kot nudzi. Może zjeść papugę. A ponieważ papugi potrafią mówić, to on po konsumpcji też nabędzie takich zdolności. Lecz ponieważ mówi, nie może już dłużej być towarzyszem córki rabina. A ponieważ jest do niej bardzo przywiązany postanawia jakoś zaradzić temu problemowi. Co zrobi? Poczytajcie. Będziecie zaskoczeni. I zapewne polubicie tego małego łobuza. Zatem zaopatrzcie się w kolejne tomy. Polecam.
Jakie to czasami dziwne rzeczy się dzieją, gdy się kot nudzi. Może zjeść papugę. A ponieważ papugi potrafią mówić, to on po konsumpcji też nabędzie takich zdolności. Lecz ponieważ mówi, nie może już dłużej być towarzyszem córki rabina. A ponieważ jest do niej bardzo przywiązany postanawia jakoś zaradzić temu problemowi. Co zrobi? Poczytajcie. Będziecie zaskoczeni. I zapewne...
Tytułowy kot to przechera, spryciarz i bezczelny rozmówca, który nie daje się zbyć byle cytatem, ale drąży, jątrzy, prowokuje i żąda wyjaśnień.
Bardzo go polubiłem.
Ciekawy, narysowany niechlujnie ale stylowo komiks opowiadający o kocie, który zgłębia wierzenia Żydów, ale w przewrotny, zabawny i zaskakujący sposób.
Na pewno warto przeczytać i na pewno będę kontynuował. Polecam.
Tytułowy kot to przechera, spryciarz i bezczelny rozmówca, który nie daje się zbyć byle cytatem, ale drąży, jątrzy, prowokuje i żąda wyjaśnień.
Bardzo go polubiłem.
Ciekawy, narysowany niechlujnie ale stylowo komiks opowiadający o kocie, który zgłębia wierzenia Żydów, ale w przewrotny, zabawny i zaskakujący sposób.
Na pewno warto przeczytać i na pewno będę kontynuował....
To historia kota, ktory po zjedzeniu papugi zaczyna mowic ludzkim glosem. Komiks ten z przymrozeniem oka przedstawia sytuacjez zycia zydowskiej spolecznosci, widziane z perspektywy zwierzecia. Jego bezposrednie pytania, komentarze i przemyslenia to ... zloto :)
Zachecam do przecytania.
To historia kota, ktory po zjedzeniu papugi zaczyna mowic ludzkim glosem. Komiks ten z przymrozeniem oka przedstawia sytuacjez zycia zydowskiej spolecznosci, widziane z perspektywy zwierzecia. Jego bezposrednie pytania, komentarze i przemyslenia to ... zloto :)
Zachecam do przecytania.
Należący do córki rabina mówiący kot wystawia jej ojca na ciężkie próby. Jest on ucieleśnieniem wszelkich teologicznych wątpliwości. Historia zabawna, niegłupia, rysowana dość niedbale, ale z wdziękiem.
Należący do córki rabina mówiący kot wystawia jej ojca na ciężkie próby. Jest on ucieleśnieniem wszelkich teologicznych wątpliwości. Historia zabawna, niegłupia, rysowana dość niedbale, ale z wdziękiem.
Ciekawe, wciągające i zachęcające do refleksji, a przy tym okraszone bardzo specyficzną kreską, mam nadzieję ze uda mi się położyć łapę na kolejnych tomach.
Ciekawe, wciągające i zachęcające do refleksji, a przy tym okraszone bardzo specyficzną kreską, mam nadzieję ze uda mi się położyć łapę na kolejnych tomach.
Mamy oto historię kota, który po zjedzeniu uciążliwej, gadającej papugi, nagle zaczyna mówić ludzkim głosem. Co ciekawe- zaczyna mówić z sensem!
Kot mieszka ze swoją ukochaną panią, Zlabią, a także jej ojcem, rabinem w Algierii. Gdy zyskuje dar mowy ojciec Zlabii zabiera go córce, w obawie przed tym co może się jeszcze zdarzyć, gdy dzień zaczyna się od mówiącego kota, strach pomyśleć jak się skończy...
Kot jest bardzo analityczny, logiczny i inteligentny. Uznaje, że skoro ma już świadomość siebie chce być prawdziwym Żydem, domaga się bar micwy! I tak trafia rabin wraz z kotem do swego religijnego mistrza, który podczas rozmowy z kotem posługując się biblijnymi przykładami, ośmiesza się i traci autorytet.
Przenikliwy i bezlitosny kot odziera religię z tajemnicy i powagi. Zadając proste i rozsądne pytania spotyka się z odpowiedziami zaśniedziałymi i skostniałymi.
Rozmowy kota i rabina są przezabawne, pełne ikry, dystansu, ciągłego puszczania oka do czytelnika. Poważne tematy prześwietlone przez kota poddane zostają nie lada próbie, tylko indywidualna ocena czytelnika może je ocalić lub obalić. Wspaniała rozrywka!
Kolejnym atutem komiksu jest oczywiście kreska: trochę przerysowana, czasem prześmiewcza i karykaturalna, bardzo ekspresyjna i wyjątkowa. Tak charakterystyczna, że od razu można poznać po niej rękę Sfara.
Nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po kolejne tomy Kota Rabina, jestem przekonana, że przypadną mi do gustu.
buchbuchbicher.blogspot.com
Mamy oto historię kota, który po zjedzeniu uciążliwej, gadającej papugi, nagle zaczyna mówić ludzkim głosem. Co ciekawe- zaczyna mówić z sensem!
Kot mieszka ze swoją ukochaną panią, Zlabią, a także jej ojcem, rabinem w Algierii. Gdy zyskuje dar mowy ojciec Zlabii zabiera go córce, w obawie przed tym co może się jeszcze zdarzyć, gdy dzień zaczyna się od mówiącego kota,...
To zdecydowanie nie jest komiks dla dzieci.
"Kot Rabina" to jedno z najbardziej przystępnych przedstawień judaizmu i elementów kultury żydowskiej, jakie widziałam i miałam okazję przeczytać. Kto nie czytał, niech przeczyta koniecznie.
To zdecydowanie nie jest komiks dla dzieci.
"Kot Rabina" to jedno z najbardziej przystępnych przedstawień judaizmu i elementów kultury żydowskiej, jakie widziałam i miałam okazję przeczytać. Kto nie czytał, niech przeczyta koniecznie.
Algierscy Żydzi sefardyjscy w początkach XX wieku okiem kota rabina. Fabuła jest tylko pretekstem do pokazania niezwykłego świata nieistniejącej już dzisiaj społeczności, a w połączeniu z oryginalną kreską dało efekt w postaci doskonałego komiksu. Krótkie dysputy teologiczne z przymrużeniem oka między rabinem, kabalistą, imamem czy innymi "uczonymi w piśmie", a czasem i kotem to prawdziwe perełki. Wszystko okraszone świetnym poczuciem humoru autora.
Polecam gorąco.
Algierscy Żydzi sefardyjscy w początkach XX wieku okiem kota rabina. Fabuła jest tylko pretekstem do pokazania niezwykłego świata nieistniejącej już dzisiaj społeczności, a w połączeniu z oryginalną kreską dało efekt w postaci doskonałego komiksu. Krótkie dysputy teologiczne z przymrużeniem oka między rabinem, kabalistą, imamem czy innymi "uczonymi w piśmie", a czasem...
Do tego komiksu przekonał mnie pomysł: kot rabina zjada papugę i otrzymuje dzięki tmu dar mowy. Niestety otrafi tylko kłamać. I zadawać rabinowi bardzo niewygodne pytania. Przyznacie, że wspaniała alegoria religii widzianej oczami zwierzęcia, które z natury ma bardzo agnostyczne podejście. I przez połowę ksiażki tak właśnie było. Niestety później kot trac mowę (ze szlachetnych pobudek). I mimo, że nadal komentuje świat, co jest bardzo błyskotliwe i zabawne to już nie ma w sobie tej dynamiki,co pomysł, do którego się tak zapaliłam. Zdecydowanie dam jednak szansę kolejnym tomom.
Do tego komiksu przekonał mnie pomysł: kot rabina zjada papugę i otrzymuje dzięki tmu dar mowy. Niestety otrafi tylko kłamać. I zadawać rabinowi bardzo niewygodne pytania. Przyznacie, że wspaniała alegoria religii widzianej oczami zwierzęcia, które z natury ma bardzo agnostyczne podejście. I przez połowę ksiażki tak właśnie było. Niestety później kot trac mowę (ze...
Lekturę poleciłabym wszystkim a zwłaszcza fanom komiksu. Przezabawny jest główny bohater- kot rabina, który potrafi mówić i mógłby sprowadzić z dobrej ścieżki niewinne dziewczęta. Jego pytania o rzeczy fundamentalne notorycznie wprawiają w zakłopotanie rabina i jego duchowego przewodnika, mocno uczonego w piśmie. Fabuła składa się z wątków "słodko-gorzkich" z przewagą zabawnych o niekiedy ciętym humorze. Lektura komiksu będzie z pewnością dużym relaksem, okraszonym porcją świetnych ilustracji. (Utkwiła mi w pamięci zwłaszcza jedna, pokazująca z jakim zapałem kot siedzący na kolanach rabina studiuje Torę.)
Lekturę poleciłabym wszystkim a zwłaszcza fanom komiksu. Przezabawny jest główny bohater- kot rabina, który potrafi mówić i mógłby sprowadzić z dobrej ścieżki niewinne dziewczęta. Jego pytania o rzeczy fundamentalne notorycznie wprawiają w zakłopotanie rabina i jego duchowego przewodnika, mocno uczonego w piśmie. Fabuła składa się z wątków "słodko-gorzkich" z przewagą...
Dopiero zaczynam zabawę w komiks. Jak każdy mój rówieśnik, wychowałem się na Kajku i Kokoszu, Asterixie, Thorgalu, ale gdy doceniłem książki, odłożyłem w kąt jako to "mniej poważne" medium. Na studiach był jeszcze świetny "Maus" (choć sięgnąłem po niego raczej dlatego, że wypadało) i tyle. Dziś, kiedy wreszcie o komiksie mówi się jak o pełnowartościowej sztuce, podejmuję dramatyczne próby nadrobienia, więc sięgam po pozycje uznane przez krytyków (muszę się czegoś trzymać). "Kot rabina" to perełka, ładnie narysowany i błyskotkiwy w treści. Kapitalnie pokazuje paradoksy, dramaty, rozterki Żydów, ale to zarazem bardzo uniwersalne dialogi, które każdy (bez względu na wyznanie lub jego brak) weźmie do siebie i (jeśli ma jaja) uśmiechnie się w duchu.
Dopiero zaczynam zabawę w komiks. Jak każdy mój rówieśnik, wychowałem się na Kajku i Kokoszu, Asterixie, Thorgalu, ale gdy doceniłem książki, odłożyłem w kąt jako to "mniej poważne" medium. Na studiach był jeszcze świetny "Maus" (choć sięgnąłem po niego raczej dlatego, że wypadało) i tyle. Dziś, kiedy wreszcie o komiksie mówi się jak o pełnowartościowej sztuce, podejmuję...
Bardzo przyjemnie spędziłam czas czytając ten komiks. Przedstawia on, w bardzo zabawny i przystępny sposób, losy żydowskiej społeczności oczami tytułowego kota Rabina, który swym cynizmem powala. :) Postaram się jeszcze zdobyć resztę komiksów z tej serii i będę wniebowzięta.
Bardzo przyjemnie spędziłam czas czytając ten komiks. Przedstawia on, w bardzo zabawny i przystępny sposób, losy żydowskiej społeczności oczami tytułowego kota Rabina, który swym cynizmem powala. :) Postaram się jeszcze zdobyć resztę komiksów z tej serii i będę wniebowzięta.
Jest to jeden z dwóch tomów, jakie czytałam (niestety tylko te dwa pierwsze zdobylam, a bardzo chciałabym przeczytać całość).
Kot Rabina to pierwszy komiks, jaki przeczytałam.
To piękne i mądre dzieło przekonało mnie do takiej formy słowa pisanego.
Dużo w nim mądrości, przekazanej w oryginalny sposób, bo przez kota.
Komiks jest przepełniony humorem i cynizmem, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. W końcu narratorem jest kot. Niezwykły, to prawda, ale dalej jest to kot ze swoją wspaniałą kocią naturą...
Jest to jeden z dwóch tomów, jakie czytałam (niestety tylko te dwa pierwsze zdobylam, a bardzo chciałabym przeczytać całość).
Kot Rabina to pierwszy komiks, jaki przeczytałam.
To piękne i mądre dzieło przekonało mnie do takiej formy słowa pisanego.
Dużo w nim mądrości, przekazanej w oryginalny sposób, bo przez kota.
Komiks jest przepełniony humorem i cynizmem, ale w...
Każdy, kto ma dobre pióro musi pisać dobre dialogi. Dotyczy to absolutnie każdej branży artystycznej. Taką mam teorię w pisarstwie. Dlatego ,,Kot Rabina'', to udana polemika filozoficzna z sarkastycznym dowcipem. Bo wierzy w inteligencję czytelnika, obsypuje go kąśliwymi pytaniami o naturę religii, tutaj dodatkowo żydowskiej, czyli wyjątkowo paskudnej. Nasz rabin ma córkę, a ta ma kota, który zaczyna rozmawiać, gdy pożera papugę. Koci indywidualizm wparowuje do sztywnego Talmudu, wyśmiewając jego reguły, jak niechęć do psów, podejścia do koncepcji Boga, który nawiasem mówiąc - nie ma nic wspólnego z Instytucją czy fundamentalizmem. Dosyć jawna koncepcja, by obśmiewać zbytnie przywiązanie do ciasnych ram rozumu. I choć kot rabina nie wydaje się prowokatorem, dosyć czytelnie komentuje nieścisłości czy judaistyczny traktat poprzez liczne obserwacje. Ciekawe rozprawki, w jakże specyficznym Algierze z brodatymi mężami stanu, delikatną córką, a kocim zmysłem do obalania religijnych przesądów. Dialogi równie celne, jak w innych dobrze napisanych produkcjach, choćby w ,,Brothers in Arms'', ,,Kongres futurologiczny'', ,,Sprzedawcy'' czy ,,Sadboi''. Pozycja godna uwagi - zwłaszcza dla sceptyków muzułmaństwa, Kościoła czy wszelkiej fanatyzacji kultury.
Każdy, kto ma dobre pióro musi pisać dobre dialogi. Dotyczy to absolutnie każdej branży artystycznej. Taką mam teorię w pisarstwie. Dlatego ,,Kot Rabina'', to udana polemika filozoficzna z sarkastycznym dowcipem. Bo wierzy w inteligencję czytelnika, obsypuje go kąśliwymi pytaniami o naturę religii, tutaj dodatkowo żydowskiej, czyli wyjątkowo paskudnej. Nasz rabin ma córkę,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#Wyzwanie LC sierpień 2022
Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak dowcipnego i zarazem można nawet powiedzieć, bardzo inteligentnego komiksu.
W sumie to nawet nie muszę się dziwić, skoro narratorem jest niezwykły kot.
"Kot Rabina" to nie jest opowieść dla dzieci, to taka bajka dla dorosłych. To bardzo przystępne przedstawienie judaizmu i elementów kultury żydowskiej, nieco z przymrużeniem oka i z punktu widzenia kota. Francuski rysownik Joann Sfar opowiada nam historię mądrego kota, który był towarzyszem córki Rabina, jest świetnym obserwatorem, lecz czasami bardzo się nudzi. Kot mieszka w Algierii z Rabinem i jego córką Zlabią. I tak właściwie z nudów zjadł uciążliwą, ciągle gadającą papugę. Po jej konsumpcji okazuje się, że teraz kot też ma takie zdolności, potrafi mówić ludzkim głosem. Niestety, spowodowało to, że już nie może być towarzyszem Zlabii. Jej ojciec obawia się, że może zdarzyć się jeszcze coś gorszego niż to, że kot mówi. Zdaje sobie sprawę z tego, że ten kot mógłby sprowadzić ja z dobrej drogi i za bardzo uświadomić w niektórych sprawach. Tym bardziej, że kot rozmawia bardzo mądrze, zadaje wiele rozsądnych pytań, a na dodatek chce zostać prawdziwym Żydem i żąda Bar Micwy. Co więcej, to jego postrzeganie świata jest tak szerokie i ma taki zasób wiedzy, że nawet religijnego mistrza zapędził w kozi róg swymi pytaniami i po prostu go ośmieszył.
Kot w sposób bezlitosny pozbawia religię z wszelkich tajemnic i powagi. Rozmowy kota i Rabina są bardzo zabawne, pełne humoru, ale także dystansu, tak jakby z przymrużeniem oka właśnie.
Jednak kot stwierdza, że bardzo się przywiązał do córki Rabina i smutno jest mu bez niej. Postanawia temu jakoś zaradzić, aby ponownie mógł być jej towarzyszem. Lecz co wymyślił, to już sami musicie doczytać, jeśli was to ciekawi.
Jak wspomniałam, nie jest to komiks dla dzieci, mowa tu jest o popędzie seksualnym, masturbacji i wielu ważnych kwestiach życiowych.
Ja muszę postarać się poszukać innych tomów z tym kotem w roli głównej.
Bardzo polubiłam tego łobuzerskiego kota i sposobu, w który autor pokazuje wierzenia Żydów w przewrotny i zabawny sposób.
To prawdziwy relaks, a gdy się widzi kota, który studiuje Torę siedząc na kolanach Rabina, to nie można się nie uśmiechnąć.
Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć i przeczytać jeszcze resztę tej serii.
#Wyzwanie LC sierpień 2022
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że już dawno nie czytałam tak dowcipnego i zarazem można nawet powiedzieć, bardzo inteligentnego komiksu.
W sumie to nawet nie muszę się dziwić, skoro narratorem jest niezwykły kot.
"Kot Rabina" to nie jest opowieść dla dzieci, to taka bajka dla dorosłych. To bardzo przystępne przedstawienie judaizmu i elementów kultury...
Jakie to czasami dziwne rzeczy się dzieją, gdy się kot nudzi. Może zjeść papugę. A ponieważ papugi potrafią mówić, to on po konsumpcji też nabędzie takich zdolności. Lecz ponieważ mówi, nie może już dłużej być towarzyszem córki rabina. A ponieważ jest do niej bardzo przywiązany postanawia jakoś zaradzić temu problemowi. Co zrobi? Poczytajcie. Będziecie zaskoczeni. I zapewne polubicie tego małego łobuza. Zatem zaopatrzcie się w kolejne tomy. Polecam.
Jakie to czasami dziwne rzeczy się dzieją, gdy się kot nudzi. Może zjeść papugę. A ponieważ papugi potrafią mówić, to on po konsumpcji też nabędzie takich zdolności. Lecz ponieważ mówi, nie może już dłużej być towarzyszem córki rabina. A ponieważ jest do niej bardzo przywiązany postanawia jakoś zaradzić temu problemowi. Co zrobi? Poczytajcie. Będziecie zaskoczeni. I zapewne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowy kot to przechera, spryciarz i bezczelny rozmówca, który nie daje się zbyć byle cytatem, ale drąży, jątrzy, prowokuje i żąda wyjaśnień.
Bardzo go polubiłem.
Ciekawy, narysowany niechlujnie ale stylowo komiks opowiadający o kocie, który zgłębia wierzenia Żydów, ale w przewrotny, zabawny i zaskakujący sposób.
Na pewno warto przeczytać i na pewno będę kontynuował. Polecam.
Tytułowy kot to przechera, spryciarz i bezczelny rozmówca, który nie daje się zbyć byle cytatem, ale drąży, jątrzy, prowokuje i żąda wyjaśnień.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo go polubiłem.
Ciekawy, narysowany niechlujnie ale stylowo komiks opowiadający o kocie, który zgłębia wierzenia Żydów, ale w przewrotny, zabawny i zaskakujący sposób.
Na pewno warto przeczytać i na pewno będę kontynuował....
Genialne.
Genialne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia kota, ktory po zjedzeniu papugi zaczyna mowic ludzkim glosem. Komiks ten z przymrozeniem oka przedstawia sytuacjez zycia zydowskiej spolecznosci, widziane z perspektywy zwierzecia. Jego bezposrednie pytania, komentarze i przemyslenia to ... zloto :)
Zachecam do przecytania.
To historia kota, ktory po zjedzeniu papugi zaczyna mowic ludzkim glosem. Komiks ten z przymrozeniem oka przedstawia sytuacjez zycia zydowskiej spolecznosci, widziane z perspektywy zwierzecia. Jego bezposrednie pytania, komentarze i przemyslenia to ... zloto :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachecam do przecytania.
Należący do córki rabina mówiący kot wystawia jej ojca na ciężkie próby. Jest on ucieleśnieniem wszelkich teologicznych wątpliwości. Historia zabawna, niegłupia, rysowana dość niedbale, ale z wdziękiem.
Należący do córki rabina mówiący kot wystawia jej ojca na ciężkie próby. Jest on ucieleśnieniem wszelkich teologicznych wątpliwości. Historia zabawna, niegłupia, rysowana dość niedbale, ale z wdziękiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe, wciągające i zachęcające do refleksji, a przy tym okraszone bardzo specyficzną kreską, mam nadzieję ze uda mi się położyć łapę na kolejnych tomach.
Ciekawe, wciągające i zachęcające do refleksji, a przy tym okraszone bardzo specyficzną kreską, mam nadzieję ze uda mi się położyć łapę na kolejnych tomach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy oto historię kota, który po zjedzeniu uciążliwej, gadającej papugi, nagle zaczyna mówić ludzkim głosem. Co ciekawe- zaczyna mówić z sensem!
Kot mieszka ze swoją ukochaną panią, Zlabią, a także jej ojcem, rabinem w Algierii. Gdy zyskuje dar mowy ojciec Zlabii zabiera go córce, w obawie przed tym co może się jeszcze zdarzyć, gdy dzień zaczyna się od mówiącego kota, strach pomyśleć jak się skończy...
Kot jest bardzo analityczny, logiczny i inteligentny. Uznaje, że skoro ma już świadomość siebie chce być prawdziwym Żydem, domaga się bar micwy! I tak trafia rabin wraz z kotem do swego religijnego mistrza, który podczas rozmowy z kotem posługując się biblijnymi przykładami, ośmiesza się i traci autorytet.
Przenikliwy i bezlitosny kot odziera religię z tajemnicy i powagi. Zadając proste i rozsądne pytania spotyka się z odpowiedziami zaśniedziałymi i skostniałymi.
Rozmowy kota i rabina są przezabawne, pełne ikry, dystansu, ciągłego puszczania oka do czytelnika. Poważne tematy prześwietlone przez kota poddane zostają nie lada próbie, tylko indywidualna ocena czytelnika może je ocalić lub obalić. Wspaniała rozrywka!
Kolejnym atutem komiksu jest oczywiście kreska: trochę przerysowana, czasem prześmiewcza i karykaturalna, bardzo ekspresyjna i wyjątkowa. Tak charakterystyczna, że od razu można poznać po niej rękę Sfara.
Nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po kolejne tomy Kota Rabina, jestem przekonana, że przypadną mi do gustu.
buchbuchbicher.blogspot.com
Mamy oto historię kota, który po zjedzeniu uciążliwej, gadającej papugi, nagle zaczyna mówić ludzkim głosem. Co ciekawe- zaczyna mówić z sensem!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKot mieszka ze swoją ukochaną panią, Zlabią, a także jej ojcem, rabinem w Algierii. Gdy zyskuje dar mowy ojciec Zlabii zabiera go córce, w obawie przed tym co może się jeszcze zdarzyć, gdy dzień zaczyna się od mówiącego kota,...
Komiks:
- Inteligentny;
- Mądry;
- Zabawny;
- Ciepły.
Jak sam kot rabina. Z przyjemnością czytałem go wieczorami i z czystym sercem polecam.
Komiks:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Inteligentny;
- Mądry;
- Zabawny;
- Ciepły.
Jak sam kot rabina. Z przyjemnością czytałem go wieczorami i z czystym sercem polecam.
To zdecydowanie nie jest komiks dla dzieci.
"Kot Rabina" to jedno z najbardziej przystępnych przedstawień judaizmu i elementów kultury żydowskiej, jakie widziałam i miałam okazję przeczytać. Kto nie czytał, niech przeczyta koniecznie.
To zdecydowanie nie jest komiks dla dzieci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kot Rabina" to jedno z najbardziej przystępnych przedstawień judaizmu i elementów kultury żydowskiej, jakie widziałam i miałam okazję przeczytać. Kto nie czytał, niech przeczyta koniecznie.
Algierscy Żydzi sefardyjscy w początkach XX wieku okiem kota rabina. Fabuła jest tylko pretekstem do pokazania niezwykłego świata nieistniejącej już dzisiaj społeczności, a w połączeniu z oryginalną kreską dało efekt w postaci doskonałego komiksu. Krótkie dysputy teologiczne z przymrużeniem oka między rabinem, kabalistą, imamem czy innymi "uczonymi w piśmie", a czasem i kotem to prawdziwe perełki. Wszystko okraszone świetnym poczuciem humoru autora.
Polecam gorąco.
Algierscy Żydzi sefardyjscy w początkach XX wieku okiem kota rabina. Fabuła jest tylko pretekstem do pokazania niezwykłego świata nieistniejącej już dzisiaj społeczności, a w połączeniu z oryginalną kreską dało efekt w postaci doskonałego komiksu. Krótkie dysputy teologiczne z przymrużeniem oka między rabinem, kabalistą, imamem czy innymi "uczonymi w piśmie", a czasem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tego komiksu przekonał mnie pomysł: kot rabina zjada papugę i otrzymuje dzięki tmu dar mowy. Niestety otrafi tylko kłamać. I zadawać rabinowi bardzo niewygodne pytania. Przyznacie, że wspaniała alegoria religii widzianej oczami zwierzęcia, które z natury ma bardzo agnostyczne podejście. I przez połowę ksiażki tak właśnie było. Niestety później kot trac mowę (ze szlachetnych pobudek). I mimo, że nadal komentuje świat, co jest bardzo błyskotliwe i zabawne to już nie ma w sobie tej dynamiki,co pomysł, do którego się tak zapaliłam. Zdecydowanie dam jednak szansę kolejnym tomom.
Do tego komiksu przekonał mnie pomysł: kot rabina zjada papugę i otrzymuje dzięki tmu dar mowy. Niestety otrafi tylko kłamać. I zadawać rabinowi bardzo niewygodne pytania. Przyznacie, że wspaniała alegoria religii widzianej oczami zwierzęcia, które z natury ma bardzo agnostyczne podejście. I przez połowę ksiażki tak właśnie było. Niestety później kot trac mowę (ze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekturę poleciłabym wszystkim a zwłaszcza fanom komiksu. Przezabawny jest główny bohater- kot rabina, który potrafi mówić i mógłby sprowadzić z dobrej ścieżki niewinne dziewczęta. Jego pytania o rzeczy fundamentalne notorycznie wprawiają w zakłopotanie rabina i jego duchowego przewodnika, mocno uczonego w piśmie. Fabuła składa się z wątków "słodko-gorzkich" z przewagą zabawnych o niekiedy ciętym humorze. Lektura komiksu będzie z pewnością dużym relaksem, okraszonym porcją świetnych ilustracji. (Utkwiła mi w pamięci zwłaszcza jedna, pokazująca z jakim zapałem kot siedzący na kolanach rabina studiuje Torę.)
Lekturę poleciłabym wszystkim a zwłaszcza fanom komiksu. Przezabawny jest główny bohater- kot rabina, który potrafi mówić i mógłby sprowadzić z dobrej ścieżki niewinne dziewczęta. Jego pytania o rzeczy fundamentalne notorycznie wprawiają w zakłopotanie rabina i jego duchowego przewodnika, mocno uczonego w piśmie. Fabuła składa się z wątków "słodko-gorzkich" z przewagą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopiero zaczynam zabawę w komiks. Jak każdy mój rówieśnik, wychowałem się na Kajku i Kokoszu, Asterixie, Thorgalu, ale gdy doceniłem książki, odłożyłem w kąt jako to "mniej poważne" medium. Na studiach był jeszcze świetny "Maus" (choć sięgnąłem po niego raczej dlatego, że wypadało) i tyle. Dziś, kiedy wreszcie o komiksie mówi się jak o pełnowartościowej sztuce, podejmuję dramatyczne próby nadrobienia, więc sięgam po pozycje uznane przez krytyków (muszę się czegoś trzymać). "Kot rabina" to perełka, ładnie narysowany i błyskotkiwy w treści. Kapitalnie pokazuje paradoksy, dramaty, rozterki Żydów, ale to zarazem bardzo uniwersalne dialogi, które każdy (bez względu na wyznanie lub jego brak) weźmie do siebie i (jeśli ma jaja) uśmiechnie się w duchu.
Dopiero zaczynam zabawę w komiks. Jak każdy mój rówieśnik, wychowałem się na Kajku i Kokoszu, Asterixie, Thorgalu, ale gdy doceniłem książki, odłożyłem w kąt jako to "mniej poważne" medium. Na studiach był jeszcze świetny "Maus" (choć sięgnąłem po niego raczej dlatego, że wypadało) i tyle. Dziś, kiedy wreszcie o komiksie mówi się jak o pełnowartościowej sztuce, podejmuję...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemnie spędziłam czas czytając ten komiks. Przedstawia on, w bardzo zabawny i przystępny sposób, losy żydowskiej społeczności oczami tytułowego kota Rabina, który swym cynizmem powala. :) Postaram się jeszcze zdobyć resztę komiksów z tej serii i będę wniebowzięta.
Bardzo przyjemnie spędziłam czas czytając ten komiks. Przedstawia on, w bardzo zabawny i przystępny sposób, losy żydowskiej społeczności oczami tytułowego kota Rabina, który swym cynizmem powala. :) Postaram się jeszcze zdobyć resztę komiksów z tej serii i będę wniebowzięta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jeden z dwóch tomów, jakie czytałam (niestety tylko te dwa pierwsze zdobylam, a bardzo chciałabym przeczytać całość).
Kot Rabina to pierwszy komiks, jaki przeczytałam.
To piękne i mądre dzieło przekonało mnie do takiej formy słowa pisanego.
Dużo w nim mądrości, przekazanej w oryginalny sposób, bo przez kota.
Komiks jest przepełniony humorem i cynizmem, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. W końcu narratorem jest kot. Niezwykły, to prawda, ale dalej jest to kot ze swoją wspaniałą kocią naturą...
Jest to jeden z dwóch tomów, jakie czytałam (niestety tylko te dwa pierwsze zdobylam, a bardzo chciałabym przeczytać całość).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKot Rabina to pierwszy komiks, jaki przeczytałam.
To piękne i mądre dzieło przekonało mnie do takiej formy słowa pisanego.
Dużo w nim mądrości, przekazanej w oryginalny sposób, bo przez kota.
Komiks jest przepełniony humorem i cynizmem, ale w...
Świetnie zrobione, czyta się bardzo przyjemnie.
Świetnie zrobione, czyta się bardzo przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowite! Dawno nie czytałam już nic, co byłoby tak przyjemnie inteligentne i dowcipne. Finezja! :)
Niesamowite! Dawno nie czytałam już nic, co byłoby tak przyjemnie inteligentne i dowcipne. Finezja! :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to