rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Córka Mistrala

Średnia ocen
6,8 / 10
270 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
2046
432

Na półkach: , , ,

Wyzwanie LC na wrzesien (tlumacz)

Wyzwanie LC na wrzesien (tlumacz)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
2

Na półkach: ,

Spełniłam swoje marzenie i przeniosłam się w czasie do szalonego Paryża lat 20-tych.
Wystawne przyjęcia, piękne stroje, niebanalne towarzystwo największych artystów tej epoki i fryzury od Antoine czyli naszego Antoniego Cieplikowskiego. Chwile później jestem już w Nowym Jorku lat 70 i pędzę na kolejny bal w cabriolecie. Powieść o trzech pokoleniach pięknych, odważnych kobiet, miłości szalonej, odwadze i przebijaniu szklanego sufitu. Niestety miejscami wiało nuda a sama historia chodź porywająca nie do końca spójna.

Spełniłam swoje marzenie i przeniosłam się w czasie do szalonego Paryża lat 20-tych.
Wystawne przyjęcia, piękne stroje, niebanalne towarzystwo największych artystów tej epoki i fryzury od Antoine czyli naszego Antoniego Cieplikowskiego. Chwile później jestem już w Nowym Jorku lat 70 i pędzę na kolejny bal w cabriolecie. Powieść o trzech pokoleniach pięknych, odważnych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2815
1398

Na półkach: ,

Moja mama była kiedyś wielką fanką książek Judith Krantz, ale ja nigdy nie zebrałam się, żeby po nie sięgnąć. To trochę smutne, ale ostatecznie do przeczytania jej powieści skłoniła mnie śmierć autorki.

Magali ,,Maggy” Lunel jest młodą Żydówką. Jej matka umarła przy porodzie zanim zdążyła wyjść za mąż, więc nad Maggy ciąży piętno nieślubnego dziecka. Dziewczyna chce odciąć się od surowej żydowskiej kultury, wyjeżdża do Paryża, aby zostać modelką znanych artystów. Jeden z nich, Julien Mistral, zostaje jej kochankiem. Jednak Maggy szybko uświadamia sobie, że dla Mistrala jest tylko chwilową rozrywką i postanawia odciąć się od mężczyzny i zacząć żyć na własną rękę. Jednak osoba Juliena Mistrala już na zawsze zwiążą się z jej życiem, a także z losami jej córki i wnuczki.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy podczas czytania to styl autorki. Wcale nie jest bardzo prosty, taki jaki kojarzyłby się nam z romansidłem. Krantz tworzy rozbudowane, oddziałujące na wyobraźnię opisy, które ktoś określił jako ,,barokowe”. Dzięki temu ,,wyższe sfery” dwudziestego wieku kojarzą nam się wręcz z arystokracją. Autorka kreśli też tło historyczne, choć głównie skupione na historii mody czy rozmaitych sław pierwszej połowy zeszłego stulecia. Nawet jeśli moda nie jest czymś, co mnie ciekawi, to nie mogę nie docenić szczegółowości pisarki w przedstawieniu nam tego świata, a przede wszystkim postaci kobiecych. Krantz opowiada o silnych, niezależnych kobietach, które zmagają się z losem i przemianami w świecie. Może nie porównałabym jej do ,,Przeminęło z wiatrem”, ale do ,,Kariery Emmy Harte” już jak najbardziej. Maggy i jej wnuczka Fauve(bo niestety Teddy nie miała dla mnie praktycznie żadnych cech poza urodą) to kobiety, które nie chcą być dodatkiem do mężczyzny, chcą udowodnić swoją inteligencję i siłę. Chwilami są wręcz obsesyjne w pragnieniu niezależności, jednak w głębi serca obie pragną miłości i czułości. Więź między babką a wnuczką jest bardzo wyczuwalna i piękna. Zdecydowanie warto też zwrócić uwagę na Juliena Mistrala, obiekt fascynacji Maggy, a później innych bohaterek. Mężczyzna dla którego jego sztuka jest najwyższą wartością, której podporządkowuje wszystko. Jednak Krantz wychodzi tu nieco ze schematu artysty, któremu można wszystko wybaczyć. Jeśli jednak chcecie wiedzieć, o czym mówię, musicie przekonać się sami.

Jednak nie może być tak, że wszystko mi się podobało. Miałam wrażenie, że część wątków jest opisanych bardzo po łebkach i tak podobnych do innych tego typu książek, że autorka uznała, że i tak każdy będzie wiedział o co chodzi. Część postaci została potraktowana bardzo stereotypowo i oceniona zbyt szybko, bez wgłębienia się w ich historię(mówię tu szczególnie o Kate i Nadine). Jak wspominałam, nie interesuje mnie świat mody, nie umiem zobaczyć w tym sztuki, a w modelkach artystek, więc opisy pracy w agencji też mnie nie zaciekawiły, choć je doceniam. Kilka zwrotów akcji było telenowelowych i budziło irytację na bohaterki. Przede wszystkim jestem jednak zawiedziona postacią Teddy. O ile Maggy jest trochę zimna, a Fauve mocno niezdecydowana, to obie są silnymi, zadziornymi kobietami, natomiast Teddy była po prostu piękna i nic poza tym. Nie miała żadnych innych poza urodą, żadnych ambicji i zainteresowaniem poza uwodzeniem i żadnego celu w życiu poza miłością do mężczyzny.

,,Córka Mistrala” jakoś szczególnie mnie nie urzekła, nie uważam jej za literackie objawienie jak niektóre sagi rodzinne, które czytałam parę lat temu. Mimo wszystko to obiektywnie bardzo dobra książka i na pewno nie jest stereotypowym tanim romansidłem.

,, Zmiany nie można ukształtować, zorganizować, przewidzieć, póki się nie dokona. Zmiana polega na tym, że masz znaleźć się w innym miejscu niż dotychczas. Dojrzewasz. Dojrzewanie to jedyna rzecz, której można być naprawdę pewnym. Ale zmiana zawsze łączy się z niespodzianką.”

Moja mama była kiedyś wielką fanką książek Judith Krantz, ale ja nigdy nie zebrałam się, żeby po nie sięgnąć. To trochę smutne, ale ostatecznie do przeczytania jej powieści skłoniła mnie śmierć autorki.

Magali ,,Maggy” Lunel jest młodą Żydówką. Jej matka umarła przy porodzie zanim zdążyła wyjść za mąż, więc nad Maggy ciąży piętno nieślubnego dziecka. Dziewczyna chce odciąć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to