rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Utracony honor

Średnia ocen
6,7 / 10
137 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
297
86

Na półkach: ,

UWAGA, TO NIE JEST HISTORIA NA FAKTACH, o czym można dowiedzieć się dopiero na sam koniec, czytając krótką notkę o autorce (na tylnym "skrzydełku" okładki). Cała książka została napisana, jakby to wydarzyło się naprawdę, nawet na ostatniej stronie autorka dedykuje książkę tej swojej przyjaciółce Dalii, za którą nadal, mimo upływu lat, tęskni.
Jak było naprawdę? Norma Khouri rzeczywiście urodziła się w Jordanii, ale w wieku 3 lat wyemigrowała razem z rodziną do Grecji, potem Australii. Gdy działa się akcja tej książki, mieszkała od wielu lat w Chicago. "Utracony honor" stał się bestsellerem, autorka była zapraszana na spotkania obrońców praw kobiet, gdzie opowiadała swoją i Dalii tragiczną historię. Udzielała wywiadów płacząc za Dalią. Twierdziła, że ma ukochanego, z którym się tylko przytula i trzyma za ręce, bo nie jest w stanie zrobić niczego więcej z powodu traumy. W końcu jednak książka trafiła w ręce Jordanek (z tego co pamiętam jordańskiej dziennikarki oraz działaczki na rzecz praw kobiet w tym kraju), naliczyły aż 73 kłamstwa. Zaczął robić się syf. Okazało się, że pani Norma Khouri, a właściwie Norma Bagain Toliopoulos, ma męża Greka i dwoje nastoletnich dzieci. W przeszłości została oskarżona o oszustwa finansowe, kradzież pieniędzy starszej kobiety oraz przemoc nad swoją teściową. W końcu pod naciskiem dowodów przyznała, że Dalia nigdy nie istniała, całą historię zmyśliła, ale "zrobiła to w dobrej wierze, żeby zwrócić uwagę na honorowe zabójstwa w Jordanii". Szczerze mówiąc w ogólnym całokształcie tej pani wątpię, że to grało główną rolę.
Jeśli wiedziałabym od początku, że to historia wyssana z palca (chociaż miałam pewne wątpliwości w trakcie lektury, bo np. muzułmanek nie chowa się w trumnach, tylko w białym całunie, do tego fryzjer damsko-MĘSKI prowadzony przez kobiety w Jordanii lat 90.? Komputer w podrzędnym, jordańskim saloniku? Kurs komputerowy odbywający się 2 razy w tygodniu przez aż 9 miesięcy?), to dałabym tej pozycji 6, może 7, bo czytało się ją dobrze. Niestety oszustwa pani Normy na to nie zasługują.

UWAGA, TO NIE JEST HISTORIA NA FAKTACH, o czym można dowiedzieć się dopiero na sam koniec, czytając krótką notkę o autorce (na tylnym "skrzydełku" okładki). Cała książka została napisana, jakby to wydarzyło się naprawdę, nawet na ostatniej stronie autorka dedykuje książkę tej swojej przyjaciółce Dalii, za którą nadal, mimo upływu lat, tęskni.
Jak było naprawdę? Norma Khouri...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
473
39

Na półkach:

Przerażająca historia... ciężko uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się we współczesnym świecie i są w dodatku pochwalane.

Przerażająca historia... ciężko uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się we współczesnym świecie i są w dodatku pochwalane.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2811
2721

Na półkach: ,

Zabójstwo córki, które usprawiedliwia go, bo zabijając walczy on o dobre imię rodziny? Poważnie? Nie sądziłam, że tego typu działania mają jeszcze rację bytu. To niewiarygodne jaka jest siła Koranu i jak bardzo ludzie go przestrzegają, że są w stanie zabić własne dziecko. I to dlaczego... Bo się zakochała. Swoją pierwszą, prawdziwą, szczerą miłością. Pech chciał, że trafiła na katolika. Zginęła w imię miłości. To się w głowie nie mieści. Młodziutka Dalia zginęła z rąk swojego ojca, który nawet nie wyraził choć odrobiny skruchy a wręcz chodził dumny, że właśnie w ten sposób jego rodzina odzyskała swój honor, a on był tym który się przyczynił do walki o jej dobre imię. Niepojęte. Dla nas zapewne jest to kompletnie niepojęte, a w Jordanii - takie zachowanie jest traktowane jako wzór do naśladowania. Przerażające...

Zabójstwo córki, które usprawiedliwia go, bo zabijając walczy on o dobre imię rodziny? Poważnie? Nie sądziłam, że tego typu działania mają jeszcze rację bytu. To niewiarygodne jaka jest siła Koranu i jak bardzo ludzie go przestrzegają, że są w stanie zabić własne dziecko. I to dlaczego... Bo się zakochała. Swoją pierwszą, prawdziwą, szczerą miłością. Pech chciał, że trafiła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to