rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Zamieszkać w Bibliotece

Średnia ocen
7,2 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
704
167

Na półkach:

Przewodnik po literaturze, teraz będę wszystko wyczytywać i gromadzić co poleca autor, 💜polecam zaczynam od Ulissesa i Absalomie!Absalomie....
, mam wielką, ukrytą historię rodzinną, i cały czas myślę co z nią zrobić, żyje już tylko moja mama, która ją zna....

Przewodnik po literaturze, teraz będę wszystko wyczytywać i gromadzić co poleca autor, 💜polecam zaczynam od Ulissesa i Absalomie!Absalomie....
, mam wielką, ukrytą historię rodzinną, i cały czas myślę co z nią zrobić, żyje już tylko moja mama, która ją zna....

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1134
152

Na półkach: , ,

Jan Tomkowski - eseista, prozaik, historyk literatury - szczerze opowiada o swojej miłości do literatury i o tym, jak czytanie powinno wyglądać. Tytuł zbioru esejów jest znaczący. W Bibliotece Tomkowskiego znajdują się nie tylko książki już poznane i pokochane, ale również "nasze marzenia o książkach, które dopiero przeczytamy (...), dzieła zaginione i zachowane w postaci fragmentarycznej". Biblioteka to nie konkretne miejsce. To wytwór naszej wyobraźni.
W swoich esejach autor zastanawia się nad tym, czy możliwy jest świat bez książek. Oddalamy się przecież coraz bardziej od literatury.

Tomkowski "prosi" o delektowanie się literaturą. Nie narzuca, nie podaje listy książek obowiązkowych. Boleje tylko nad tym, że w dzisiejszym świecie za dziwaka uznaje się miłośnika dawnej literatury angielskiej, a za człowieka oczytanego - amatora książek Whartona.

W siedemnastu esejach pisze m. in. o tym, że literatura XIXw. kształtowała gusta (na dowód przywołuje zjawiska werteromanii czy bajronizmu), wspomina o magicznych miastach pisarzy. Zastanawia się nad tym, czy jakiekolwiek miasto europejskie może stanowić konkurencję dla Paryża.

"Zamieszkać w Bibliotece" to wielka pochwała literatury. To hołd jej złożony. Sto dziewięćdziesiąt stron to zdecydowanie za mało. Tym bardziej, że rzadko na rynku wydawniczym pojawiają się tego typu pozycje. Mądre, pełne pytań, zmuszające do myślenia, pozbawione wartkiej akcji, ale wciągające jak powieść.

Jan Tomkowski - eseista, prozaik, historyk literatury - szczerze opowiada o swojej miłości do literatury i o tym, jak czytanie powinno wyglądać. Tytuł zbioru esejów jest znaczący. W Bibliotece Tomkowskiego znajdują się nie tylko książki już poznane i pokochane, ale również "nasze marzenia o książkach, które dopiero przeczytamy (...), dzieła zaginione i zachowane w postaci...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1096
736

Na półkach:

'Książka to najlepszy przyjaciel człowieka, a biblioteka to świątynia jego myśli'.

Powyższy aforyzm stanowi esencję tej znakomitej publikacji. Prawda, która nie straciła nic na swojej aktualności. Zgadzam się z panią Joanną K. Rowling, która radzi, że: ''Kiedy mamy jakieś wątpliwości, powinniśmy się udać do biblioteki''. Bo to prawdziwa skarbnica wiedzy. Zawsze uważałam, że dobra książka jest najlepszym przyjacielem człowieka: nigdy nas nie zawiedzie, w trudnych chwilach przyniesie prawdziwe ukojenie.

Jan Tomkowski jest historykiem literatury, w wyborny sposób opowiada nam o wspaniałościach wynikających z czytania książek. To prawdziwy erudyta, wytrawny eseista, obeznany w dziełach największych klasyków. Znam dorobek autora, ponadto czytam felietony pana prof. publikowane w tygodniku ''Angora''.

Profesor rozważa, dlaczego studiowanie wartościowych lektur nie dla wszystkich jest satysfakcjonujące. Ale naukowiec też objaśnia nam rolę literatury we współczesnym życiu i jaki jest jej związek z... modą czy kuchnią.

''Biblioteka nie jest luksusem, tylko jedną z życiowych potrzeb''.

Każdy z tekstów zawiera rozmaite i równie interesujące wzmianki na temat naszych ulubionych twórców, pisarzy, poetów. Istotny jest fakt, że autor kładzie nacisk na nieustanne pogłębianie wiedzy, pochłanianie nowych pozycji. Jan Tomkowski sporo miejsca poświęca molom książkowym (nie jest nas tak mało, jakby się mogło wydawać), którzy nie wyobrażają sobie dnia bez cudownej towarzyszki, jaką jest książka.

Ukontentowaniem rozważań jest pytanie o przyszłość bibliotek, zwłaszcza w dobie komputerów. Dostrzegalny jest niepokój.

Jest jednak coś w tym tomie, co smuci. Mianowicie chodzi o stan niewiedzy młodych ludzi. Otóż z opowieści profesora wynika, że Mitologia Jana Parandowskiego to utwór z... epoki starożytnej. Dalej jest jeszcze lepiej, w Mistrzu i Małgorzacie dopatrzono się satanizmu. Aż chciałoby się pouczyć młodzież cytatem: Kończ waść, wstydu oszczędź.

Z niektórymi tezami tego neofity można polemizować, ale to tylko szczegół.

Czy z czytaniem książek jest aż tak źle, jaki widzi to Jan Tomkowski? Nie jest, o czym można się przekonać w codziennych sytuacjach; w komunikacji ciągle spotykamy ludzi skoncentrowanych na czytaniu. Również tych ambitniejszych rzeczy.

'Książka to najlepszy przyjaciel człowieka, a biblioteka to świątynia jego myśli'.

Powyższy aforyzm stanowi esencję tej znakomitej publikacji. Prawda, która nie straciła nic na swojej aktualności. Zgadzam się z panią Joanną K. Rowling, która radzi, że: ''Kiedy mamy jakieś wątpliwości, powinniśmy się udać do biblioteki''. Bo to prawdziwa skarbnica wiedzy. Zawsze uważałam,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to