Wróć na stronę książki

Oceny książki Huśtawka oddechu

Średnia ocen
7,6 / 10
217 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
16744
3323

Na półkach: ,

Herta Müller, laureatka Literackiej Nagrody Nobla, przyzwyczaiła swoich czytelników do prozy gęstej, bolesnej i niezwykle wymagającej. Huśtawka oddechu nie jest pod tym względem wyjątkiem. To monumentalna, choć objętościowo skromna, opowieść o przetrwaniu w sowieckim łagrze, która w moim odczuciu zasługuje na ocenę 6/10. Jest to nota odzwierciedlająca głęboki szacunek dla warsztatu autorki, przy jednoczesnym uznaniu, że hermetyczność tej formy może stanowić dla wielu odbiorców barierę nie do przebicia.

Głównym bohaterem jest siedemnastoletni Leopold Auberg, rumuński Niemiec, który w 1945 roku zostaje deportowany do obozu pracy na Ukrainie. Müller nie buduje jednak klasycznej narracji obozowej, do której przyzwyczaiła nas literatura faktu czy wspomnienia ocalałych. Zamiast chronologii zdarzeń otrzymujemy strumień obrazów, metafor i neologizmów. Autorka personifikuje głód, nadając mu imię „Anioła Głodu”, który towarzyszy więźniom w każdej sekundzie, dyktując rytm ich oddechów i myśli. To właśnie ten „anioł” huśta losem bohatera, czyniąc z jedzenia jedyny punkt odniesienia w odczłowieczonym świecie.

Język Müller jest tu narzędziem chirurgicznym. Autorka operuje słowem w sposób niemal fizyczny – czytelnik czuje ciężar łopaty, chłód cementu i wszechobecny pył węglowy. Opisy przedmiotów codziennego użytku nabierają rangi religijnych relikwii. To proza poetycka w swoim najsurowszym wydaniu, gdzie każde zdanie jest dopracowane do perfekcji. Müller mistrzowsko oddaje stan psychicznego odrętwienia, w którym jedynym sposobem na zachowanie resztek jaźni jest skupienie się na rytmie własnego oddechu.

Huśtawka oddechu to książka, która momentami staje się ofiarą własnej doskonałości stylistycznej. Metaforyka jest tak gęsta, że momentami dusi samą opowieść. Czytelnik może odnieść wrażenie, że autorka bardziej celebruje język, niż faktycznie oddaje hołd ofiarom, co sprawia, że emocjonalny dystans do bohatera staje się trudny do skrócenia. Brak tradycyjnej fabuły i powtarzalność motywów sprawiają, że lektura, mimo niewielu stron, bywa nużąca i monotonna – co zapewne było zamierzone, by oddać realia obozowej wegetacji, ale jako doświadczenie czytelnicze okazuje się niezwykle wyczerpujące.

To dzieło dla koneserów literatury wysokiej, którzy są gotowi na mozolne przebijanie się przez tekst. Müller stworzyła literacki pomnik cierpienia, który zachwyca formą, ale pozostawia czytelnika emocjonalnie wycieńczonym i nieco zagubionym w gąszczu abstrakcji. To ważna lekcja historii podana w sposób niezwykle specyficzny – dla jednych będzie to arcydzieło, dla innych pozycja zbyt pretensjonalna w swojej konstrukcji. Bez wątpienia jednak jest to książka, której nie da się zapomnieć, nawet jeśli obcowanie z nią nie sprawia czystej przyjemności.

Herta Müller, laureatka Literackiej Nagrody Nobla, przyzwyczaiła swoich czytelników do prozy gęstej, bolesnej i niezwykle wymagającej. Huśtawka oddechu nie jest pod tym względem wyjątkiem. To monumentalna, choć objętościowo skromna, opowieść o przetrwaniu w sowieckim łagrze, która w moim odczuciu zasługuje na ocenę 6/10. Jest to nota odzwierciedlająca głęboki szacunek dla...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
9

Na półkach:

Tak pięknie, z poetyckim ferworem i tak brutalnie zarazem o krzywdach minionych potrafią pisać nieliczni.

Bolesna, ale ujmująca lektura.

Tak pięknie, z poetyckim ferworem i tak brutalnie zarazem o krzywdach minionych potrafią pisać nieliczni.

Bolesna, ale ujmująca lektura.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
242
240

Na półkach:

Przejmująca.
Bardzo autentyczne świadectwo przeżyć obozowych. Ktoś pisze, że dzieło poetyckie. Ja tego nie widzę. Wali obuchem w łeb, bez żadnej poetyckiej litości. Ale jednak 9/10. Brakuje punktu, drobiazgu, szczegółu. Bo świetnie opisała, ale jednak cudze przeżycia. Być może właśnie tego brakuje.
A może po prostu bohater był osobą trzymającą świat na dystans. Gdyby nie to, gdyby jeszcze mały gram uczucia, byłoby to arcydzieło.

Przejmująca.
Bardzo autentyczne świadectwo przeżyć obozowych. Ktoś pisze, że dzieło poetyckie. Ja tego nie widzę. Wali obuchem w łeb, bez żadnej poetyckiej litości. Ale jednak 9/10. Brakuje punktu, drobiazgu, szczegółu. Bo świetnie opisała, ale jednak cudze przeżycia. Być może właśnie tego brakuje.
A może po prostu bohater był osobą trzymającą świat na dystans. Gdyby nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to