„Wielki Rybak” (The Big Fisherman) to niezwykła powieść amerykańskiego pisarza Lloyda C. Douglasa, autora słynnej „Szaty”. To jedno z najpiękniejszych dzieł literatury chrześcijańskiej XX wieku — epicka, głęboka i pełna wiary opowieść o przemianie człowieka pod wpływem spotkania z Jezusem Chrystusem.
Douglas, sam będący duchownym, stworzył historię Szymona Piotra – rybaka z Galilei, który staje się jednym z najbliższych uczniów Jezusa. Autor ukazuje go nie jako świętego od początku, lecz jako zwykłego, prostego człowieka – porywczego, dumnego, zmagającego się z własnymi słabościami. Dzięki temu bohater staje się niezwykle prawdziwy i bliski czytelnikowi. W jego historii można zobaczyć drogę każdego wierzącego: od zwątpienia i lęku po całkowite zaufanie Bogu.
Książka rozpoczyna się historią Arony, arabskiej księżniczki, która po stracie ojca i zdradzie rodziny ucieka z pałacu. Losy tej kobiety splatają się z losami Piotra i stają się tłem dla opowieści o odkrywaniu sensu życia i wiary. Douglas z mistrzostwem łączy fikcję z wydarzeniami biblijnymi, tworząc powieść, która ma zarówno wymiar duchowy, jak i literacki.
„Wielki Rybak” to dzieło głęboko ewangeliczne i pełne prawdy o człowieku oraz Bogu. Autor nie upiększa rzeczywistości, ale pokazuje, jak łaska działa w życiu zwykłych ludzi. Szymon Piotr w jego ujęciu nie jest ideałem, lecz człowiekiem, który upada i powstaje – tak jak każdy z nas. Właśnie w tej autentyczności kryje się duchowy realizm książki: świętość rodzi się z pokory i zaufania, nie z doskonałości.
Douglas pisze prostym, ale pięknym językiem. Jego opisy Galilei, spotkań z Jezusem i codziennych rozmów uczniów są pełne życia, emocji i ciepła. Czytając, ma się wrażenie, że uczestniczy się w wydarzeniach Ewangelii, ale widzianych z ludzkiej perspektywy — oczami ludzi, którzy dopiero uczą się wierzyć.
Książka ma też ogromny walor duchowy. Uczy, że nikt nie jest zbyt mały ani zbyt grzeszny, by stać się narzędziem Boga. Pokazuje, że Bóg wybiera nie ideały, ale serca gotowe kochać i przebaczać. Piotr, „wielki rybak”, staje się symbolem człowieka, który potrafi oddać swoje życie dla Prawdy, choć wcześniej się lękał i wątpił.
„Wielki Rybak” można odczytać jako powieść o działaniu łaski. Każdy rozdział tchnie duchem Ewangelii — nie w sensie kaznodziejskim, ale w sposób głęboko ludzki i poruszający. To książka, która umacnia wiarę, budzi nadzieję i przypomina, że świętość rodzi się w codzienności.
„Wielki Rybak” to powieść piękna, dojrzała i duchowo prawdziwa. Łączy biblijny realizm z emocjonalną głębią, a jej przesłanie jest uniwersalne: każdy może spotkać Boga – nawet ten, kto wątpił, zdradził i upadł. Lloyd C. Douglas pokazuje, że Chrystus nie szuka doskonałych, lecz tych, którzy pozwolą się kochać i prowadzić.
Jest to lektura pełna światła i pokoju — jedna z tych książek, które nie tylko się czyta, ale które prowadzą ku modlitwie i przemianie serca.
„Wielki Rybak” (The Big Fisherman) to niezwykła powieść amerykańskiego pisarza Lloyda C. Douglasa, autora słynnej „Szaty”. To jedno z najpiękniejszych dzieł literatury chrześcijańskiej XX wieku — epicka, głęboka i pełna wiary opowieść o przemianie człowieka pod wpływem spotkania z Jezusem Chrystusem.
Douglas, sam będący duchownym, stworzył historię Szymona Piotra – rybaka...
Czytając tę książkę zastanawiałem się Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat?, jak to ująć, żeby się to czytało dobrze i abyśmy chcieli włączyć się w ten świat w te historie... Myślę, że panu Douglasowi udało się ponad miarę. Niezwykły dar obrazowania świata spowodował, że starożytność odradza się w wersach, a historia tej książki otula nas jak rzeczywistość.
Wbrew pozorom nie jest to książka religijna. Niewiele w tekście jest Pisma Świętego. Znajdujemy tu jedynie nawiązania, dość luźne zresztą, do działalności Jezusa, bo to postać Szymona/Piotra jest tu pierwszoplanową. Widać go wątpiącego, sceptycznego, zaciekawionego, by potem ujrzeć zdziwionego swoją przemianą i pewnego dalszych poczynań i przyszłości. Bóg jest tutaj cieniem, muska świat jak wiatr. To postacie, na wskroś ludzkie, lśnią na pierwszym planie. Nigdy jeszcze tak pięknie nie pisano o wierze, nadziei i miłości. Nie jest ona dla ortodoksyjnych chrześcijan, możnaby właściwie określić tę powieść jako tekst apokryficzny, pełen fikcji literackiej oraz (mimo wszystko) elementów fantastycznych.
Książka pokazuje epicko ujęte życie świętego Piotra w panoramie ówcześnie panujących relacji arabsko-żydowskich (pod Rzymskim protektoratem). Od bezbożnika zarządzającego flotyllą łodzi rybackich, przez zaciekawionego sceptyka obserwującego działania tajemniczego cieśli z Nazaretu, aż po uczestnika najważniejszych dokonań Jezusa jako jego uczeń i towarzysz oraz podejmującego misję krzewienia jego idei po męczeńskiej śmierci na krzyżu krzewiciela nowej religii.
Myślę, że powieść ta koi, zachwyca, zachęca do przemyśleń i daje nadzieję, miłość i wiarę niekoniecznie w Boga, ale nad wszystko w człowieka i człowieczeństwo.
Warto tu zaznaczyć, którzy nie znają twórczości Douglasa, że nie da sie ocenic "Wielkiego Rybaka" bez powiazania go z inną pozycją tego autora; "Szatą" gdyż swietnie sie uzupełniają. Zarówno Szata jak i Wielki Rybak to świetne pozycje, które bardzo pomagaja sie odnaleźć w rzeczywistości życia Jezusa.
Jest to jednak piękna książka. Napisana z chrześcijańskiego punktu widzenia, ale mocno sfabularyzowana. I naprawdę dobrze mi się ją czytało, choć raczej powoli. Szczerze polecam...
Książkę przeczytałem w formie tradycyjnej...
Czytając tę książkę zastanawiałem się Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat?, jak to ująć, żeby się to czytało dobrze i abyśmy chcieli włączyć się w ten świat w te historie... Myślę, że panu Douglasowi udało się ponad miarę. Niezwykły dar obrazowania świata spowodował, że starożytność odradza się w wersach, a historia tej książki otula...
Początek mnie mocno zaciekawił, ale miałam wrażenie, że końcówka była trochę niedbale napisana. Ogólnie świetna, uwielbiam takie historie. Warto przeczytać od razu po przeczytaniu Szaty tego samego autora.
Początek mnie mocno zaciekawił, ale miałam wrażenie, że końcówka była trochę niedbale napisana. Ogólnie świetna, uwielbiam takie historie. Warto przeczytać od razu po przeczytaniu Szaty tego samego autora.
Zarówno Szata jak i Wielki Rybak - obydwie autorstwa Douglasa - to doprawdy świetne pozycje, które bardzo pomagaja sie odnaleźć w rzeczywistości życia Jezusa.
Nie da sie ocenic "Wielkiego Rybaka" bez powiazania go z "Szatą" gdyż swietnie sie uzupełniają.
Ciezko tu również uciec od porównania z Quo Vadis Sienkiewicza którego wspominam bardzo dobrze.
Obie ksiażki opowiadają o wydarzeniach z tego samego okresu, ale dotyczą innych głównych bohaterów - oczywiście centralną osią jest działalność Jezusa.
Obydwa tytuly rozkrecaja sie po 100-nej stronie, ale warto przebrnąć, potem ciężko sie oderwać od tych historii - rewelacyjna lektura zwlaszcza w kontekscie wielkanocy.
Ja zaczynalem od Szaty, ale chyba nie ma to wiekszego znaczenia. Jesli macie wybor to Szata czytana jako pierwsza robi robotę :)
Watki fabularne w ciekawy sposob przeplataja sie miedzy tymi obiema ksiazkami tworzac unikalną całość. Polecam gorąco!
Zarówno Szata jak i Wielki Rybak - obydwie autorstwa Douglasa - to doprawdy świetne pozycje, które bardzo pomagaja sie odnaleźć w rzeczywistości życia Jezusa.
Nie da sie ocenic "Wielkiego Rybaka" bez powiazania go z "Szatą" gdyż swietnie sie uzupełniają.
Ciezko tu również uciec od porównania z Quo Vadis Sienkiewicza którego wspominam bardzo dobrze.
Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat? Czy da się zrobić to tak aby każda wręcz strona roztaczała nieodparty czar? Aby każde słowo lśniło jak klejnot? Panu Douglasowi udało się ponad miarę. Pewnikiem dlatego iż ma on ogromny talent bajarza. Bajarza siedzącego na skraju blasku ogniska, snującego swoją opowieść z wprawą tu zwalniając tu poganiając akcję. Niezwykły dar obrazowania świata powoduje, ze piasek pustyni sypie się z liter, starożytność odradza się w wersach, a historia otula nas jak rzeczywistość.
Bóg jest tutaj cieniem, muska świat jak wiatr. To postacie, na wskroś ludzkie, lśnią na pierwszym planie. Nigdy jeszcze tak pięknie nie pisano o wierze, nadziei i miłości. Nigdy jeszcze święci i biblijność nie była tak ludzka i tak bliska, tak rzeczywista. Odarta wręcz z niebiańskości trafia w serce i duszę prostotą ciepłem i zrozumieniem. Przedstawia ciągle aktualne postawy i przemyślenia.
Jeżeliby zamknąć ją w dwu słowach brzmiały by : Ecce Homo. Oto Człowiek.
Nad wszystko jest to opowieść ożywiająca dawne czasy, które de facto różnią się od naszych tylko technologią.
Powieść koi, zachwyca, zachęca do przemyśleń i daje nadzieję, miłość i wiarę niekoniecznie w Boga, ale nad wszystko w człowieka i człowieczeństwo.
Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat? Czy da się zrobić to tak aby każda wręcz strona roztaczała nieodparty czar? Aby każde słowo lśniło jak klejnot? Panu Douglasowi udało się ponad miarę. Pewnikiem dlatego iż ma on ogromny talent bajarza. Bajarza siedzącego na skraju blasku ogniska, snującego swoją opowieść z wprawą tu zwalniając tu...
Epicko ujęte życie świętego Piotra w panoramie ówcześnie panujących relacji arabsko-żydowskich (pod Rzymskim protektoratem). Od bezbożnika zarządzającego flotyllą łodzi rybackich, przez zaciekawionego sceptyka obserwującego działania tajemniczego cieśli z Nazaretu, aż po uczestnika najważniejszych dokonań Jezusa jako jego uczeń i towarzysz oraz podejmującego misję krzewienia jego idei po męczeńskiej śmierci na krzyżu krzewiciela nowej religii.
Niewiele w tekście jest Pisma Świętego. Znajdujemy tu jedynie nawiązania, dość luźne zresztą, do działalności Jezusa, bo to postać Szymona/Piotra jest tu pierwszoplanową. Widać go wątpiącego, sceptycznego, zaciekawionego, by potem ujrzeć zdziwionego swoją przemianą i pewnego dalszych poczynań i przyszłości.
Nie dla ortodoksyjnych chrześcijan, możnaby właściwie określić tę powieść jako tekst apokryficzny, pełen fikcji literackiej oraz (mimo wszystko) elementów fantastycznych.
Epicko ujęte życie świętego Piotra w panoramie ówcześnie panujących relacji arabsko-żydowskich (pod Rzymskim protektoratem). Od bezbożnika zarządzającego flotyllą łodzi rybackich, przez zaciekawionego sceptyka obserwującego działania tajemniczego cieśli z Nazaretu, aż po uczestnika najważniejszych dokonań Jezusa jako jego uczeń i towarzysz oraz podejmującego misję...
Początek bardzo podoba mi się i wciąga w powieść. "Wielki Rybak" w tytułowym założeniu traktuje o Szymonie, synu Jony, późniejszym świętym Piotrze. Jednak podczas czytania odnoszę wrażenie, że ów Szymon (Piotr) nie tworzy głównej osi wydarzeń. Nie pojawia się na początku, poznaję go jako dorosłego i doświadczonego w swoim zawodzie człowieka, a końcowe lata jego życia są bardzo skrócone. Wiele wydarzeń z "Biblii" jest pominiętych – a szkoda. Arabowie są ukazani jako szlachetni ludzie, natomiast Żydzi to kłótliwcy i są w ogóle przeciwieństwem potomków Izmaela (czyli Arabów) – to generalizacja Lloyda Cassela Douglasa (amerykańskiego pastora) z którą nie zgadzam się. Zachowania postaci są fikcyjne, mierzone wyobraźnią współczesnego człowieka ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Zgadzam się z opiniami pochodzącymi od osób o nick'ach "Perzka" (10 stycznia 2021 roku), "Katia" (29 stycznia 2021 roku), "dziewczynka5" (7 kwietnia 2022 roku) i "nefrytowykot" (29 czerwca 2024 roku). Niektóre fragmenty rozważań (dotyczących spraw wiary, religijności, moralności) bohaterów powieści uważam za bardzo pożyteczne – w sam raz do autorefleksji czytelnika. Drugim pozytywem są parafrazy Pisma Świętego, w tym głównie ukazana jest nowotestamentowa historia początku chrześcijaństwa. Uważam, że moja ocena 6 gwiazdek jest naprawdę bardzo wysoką dla tej powieści.
Początek bardzo podoba mi się i wciąga w powieść. "Wielki Rybak" w tytułowym założeniu traktuje o Szymonie, synu Jony, późniejszym świętym Piotrze. Jednak podczas czytania odnoszę wrażenie, że ów Szymon (Piotr) nie tworzy głównej osi wydarzeń. Nie pojawia się na początku, poznaję go jako dorosłego i doświadczonego w swoim zawodzie człowieka, a końcowe lata jego życia są...
Przy czytaniu tej książki miałam poczucie obcowania z czymś większym, ambitniejszym. Jest wspaniale napisana, epicka, choć przy tym bardzo zwyczajna. Imponuje umiejętność autora wyobrażenia sobie i przedstawienia czytelnikowi życia ludzi sprzed tylu wieków tak, że wydaje się to wszystko znajome i oczywiste.
Natomiast konstrukcja jest trochę dziwna, a tempo nierówne. Dużo czasu spędzamy nie z Piotrem, a Farą, Arabką, i w zasadzie jej wątek (jej i Woldiego) jest ciekawszy niż wątek Piotra. Powieść pokazuje nam dokładnie czas, kiedy Piotr dołączył do Jezusa, potem wyrywkowo widzimy czasy nauczania, ukrzyżowanie, a cała reszta życia Piotra wygląda bardziej jak posłowie, jest tego za mało i za szybko docieramy do kresu jego życia.
Interesujący był sposób wplecenia w historię wydarzeń znanych z Pisma Świętego. Często sprawiają wrażenie, jakby były sparafrazowane i przycięte tak, by pasowały autorowi do koncepcji.
Ale jest to jednak piękna książka. Napisana z chrześcijańskiego punktu widzenia, ale mocno sfabularyzowana. I naprawdę dobrze mi się ją czytało, choć raczej powoli.
Przy czytaniu tej książki miałam poczucie obcowania z czymś większym, ambitniejszym. Jest wspaniale napisana, epicka, choć przy tym bardzo zwyczajna. Imponuje umiejętność autora wyobrażenia sobie i przedstawienia czytelnikowi życia ludzi sprzed tylu wieków tak, że wydaje się to wszystko znajome i oczywiste.
Natomiast konstrukcja jest trochę dziwna, a tempo nierówne. Dużo...
Bardzo ważna uwaga na początku opinii. Ta książka napisana jest przez człowieka głęboko wierzącego, który bezwarunkowo i niezachwianie wierzy w to, co opisuje Pismo Święte. Widać, że autor jest np. przekonany, że Jezus lub święty Piotr czynili cuda lub Chrystus to sam Bóg w ludzkiej postaci. Czuć to na każdym kroku w czasie czytania tej powieści. Osoba niewierząca (jak ja) musi wziąć to pod uwagę i powinna na czas lektury na bok odłożyć swój sceptycyzm oraz naukowe podejście do świata po to, aby w pełni docenić kunszt tej książki i w pełni dać się porwać w wir książkowych wydarzeń, który stworzył autor dzieła. Ja tak uczyniłem, pochyliłem się nad lekturą i z pełnym przekonaniem uważam tę powieść za wybitną.
"To jedna z tych książek, która po przeczytaniu jeszcze długo żyje w pamięci i wyobraźni czytelnika". To zdanie zaczerpnąłem z okładki jednego z wydań i w pełni się z nim zgadzam. Jest to po części kontynuacja słynnej i wspaniałej powieści pt. "Szata", gdyż pewne wątki, postacie, wydarzenia książkowe pojawiają się także w "Szacie" lub do niej bezpośrednio nawiązują. Można jednak śmiało przeczytać tę historyczno-religijno-filozoficzną powieść bez uprzedniego przeczytania wymienionego dzieła pt. "Szata". "Wielki Rybak" niewątpliwie oparty jest w dużej mierze na Nowym Testamencie, który stanowi główną, bazową, najważniejszą kanwę służącą autorowi do realizowania swego pomysłu na powieść. Douglas zrealizował ten pomysł w sposób śmiały, interesujący i zasługujący na pochwały oraz wysoką ocenę z mojej strony.
Kilkaset pasjonujących stron, które mnie zaciekawiło, które mnie zaintrygowało i wciągnęło. Bardzo udana powieść z nieprzeciętnymi bohaterami (historycznymi i fikcyjnymi). Czy przeczytać tę książkę? Odpowiem znów zdaniami z okładki: "Nie wahaj się dłużej!" i "Sprawdź! Przeczytaj książkę Douglasa!"
Bardzo ważna uwaga na początku opinii. Ta książka napisana jest przez człowieka głęboko wierzącego, który bezwarunkowo i niezachwianie wierzy w to, co opisuje Pismo Święte. Widać, że autor jest np. przekonany, że Jezus lub święty Piotr czynili cuda lub Chrystus to sam Bóg w ludzkiej postaci. Czuć to na każdym kroku w czasie czytania tej powieści. Osoba niewierząca (jak ja)...
Po Wielkiego Rybaka sięgnęłam mając na uwadze, że książka jest kontynuacją Szaty Douglasa. Bardzo długo ją czytałam, język jest trudny, ale wielowątkowość powieści, ciekawe ukazanie relacji pomiędzy Arabami a Żydami i uczłowieczenie postaci Piotra zdecydowanie sprawia że książka jest warta przeczytania.
Po Wielkiego Rybaka sięgnęłam mając na uwadze, że książka jest kontynuacją Szaty Douglasa. Bardzo długo ją czytałam, język jest trudny, ale wielowątkowość powieści, ciekawe ukazanie relacji pomiędzy Arabami a Żydami i uczłowieczenie postaci Piotra zdecydowanie sprawia że książka jest warta przeczytania.
Dla mnie ta książka to nie Wielki Rybak ale Wielkie Rozczarowanie. Piotra tutaj jak na lekarstwo, więcej jest historii arabskiej księżniczki i jej córki - zresztą to akurat książce wyszło na dobre bo były dużo bardziej ciekawe niż historia Piotra. Piotr nie dość, że pojawia się dopiero po 1/3 książki to jeszcze jest osobą, której miałam ochote przywalić. W opisie widnieje, że jest to jakby druga część 'szaty'. Szata była historią po śmierci Jezusa, a to jest na początku jego nauczania, razem z historią Arabii i Żydów przed urodzinami Jezusa, a nauczanie Piotra to tak właściwie jeden końcowy rozdział... Historia Jezusa też traktowana jest tu bardzo wybiórczo i raczej co autorowi akurat pasowało. Strasznie długo męczyłam tą książkę i jak 'Szata' mnie oczarowała to 'Wielki Rybak' po prostu rozczarował.
Dla mnie ta książka to nie Wielki Rybak ale Wielkie Rozczarowanie. Piotra tutaj jak na lekarstwo, więcej jest historii arabskiej księżniczki i jej córki - zresztą to akurat książce wyszło na dobre bo były dużo bardziej ciekawe niż historia Piotra. Piotr nie dość, że pojawia się dopiero po 1/3 książki to jeszcze jest osobą, której miałam ochote przywalić. W opisie widnieje,...
Druga książka Lloyd Douglas'a, którą miałem okazję przeczytać. Autor ciekawie buduje narrację, przenosząc czytelnika w świat z okresu życia Pana Jezusa. Wprowadza nas w relacje pomiędzy ówczesnymi nacjami, mieszkańcami ziem, od których zaczęło się głoszenie światu Dobrej Nowiny. Tytułowy Wielkie Rybak to postać, która ewoluuje od pozornej siły do słabości i z powrotem. Historia w budujący sposób jak na w gruncie rzeczy słabym człowieku, można oprzeć fundamenty Kościoła i jego wiernych.
Druga książka Lloyd Douglas'a, którą miałem okazję przeczytać. Autor ciekawie buduje narrację, przenosząc czytelnika w świat z okresu życia Pana Jezusa. Wprowadza nas w relacje pomiędzy ówczesnymi nacjami, mieszkańcami ziem, od których zaczęło się głoszenie światu Dobrej Nowiny. Tytułowy Wielkie Rybak to postać, która ewoluuje od pozornej siły do słabości i z powrotem....
Ciekawa książka. Wprawdzie nie porwała mnie tak bardzo wysoko, jak "Szata", ale i tak został w mojej pamięci po niej ślad. Chociażby dlatego, że ukazuje Św. Piotra jako zwykłego prostego człowieka, pełnego różnych wad, trosk, popełniającego błędy, podnoszącego się po upadkach i co ciekawe, bardzo bardzo nerwowego. Śmiem twierdzić, że cechował Piotra choleryczny charakter. Powieść ma kilka wątków, kilka ludzkich historii łączy się w całość, ale szybko i lekko się ją czyta. Przyznaję, że po przeczytaniu "Szaty", gdy chwyciłam "Wielkiego Rybaka" w ręce, spodziewałam się cudów, emocjonalnych uniesień i chyba lotu na skrzydłach do nieba i... cisza, delikatne fale, spokojny rejs i... koniec książki. Polecam, warto, choćby dlatego, żeby zrozumieć, że chociaż ludzi Świętych było sporo, a podejrzewam, że kolejni przyszli Święci chodzą wśród nas, to mimo to, (jak pokazuje nam Św. Piotr), nie ma na świecie człowieka idealnego..
Ciekawa książka. Wprawdzie nie porwała mnie tak bardzo wysoko, jak "Szata", ale i tak został w mojej pamięci po niej ślad. Chociażby dlatego, że ukazuje Św. Piotra jako zwykłego prostego człowieka, pełnego różnych wad, trosk, popełniającego błędy, podnoszącego się po upadkach i co ciekawe, bardzo bardzo nerwowego. Śmiem twierdzić, że cechował Piotra choleryczny charakter....
Zaczynając czytać „Wielkiego Rybaka” miałam wielkie oczekiwania i wielki apetyt po tym, co przeżyłam czytając „Szatę” Niestety nie do końca spełniły się moje oczekiwania.
Nie dlatego, że powieść jest beznadziejna, ale przede wszystkim, dlatego, że wiele wątków, szczególnie tych zaczerpniętych z Nowego Testamentu jest bardzo pobieżnie potraktowana, wręcz powiedziałabym niedokładnie, a niektóre z nich, o których warto byłoby napisać, autor w ogóle pomija.
Zacznijmy od początku…
Pierwsze 100 stron to ciekawy opis przymierza arabsko- żydowskiego uwiecznionego małżeństwem Heroda Antypasa i Arnon, córki króla arabskiego. Ten fragment czyta się dość powoli ze względu na dość mało wartką akcję. Autor skupia swoją uwagę na zwyczajach panujących wśród Arabów, na samym przymierzu i poczynaniach Antypasa.
Dopiero później natrafiamy na pierwsze wzmianki o Piotrze. Postać Piotra jest w miarę dobrze opisana. Jego charakter, rozterki, przemyślenia, poszukiwanie sensu życia, rozmyślania na temat wiary. Wszystko to jak dla mnie na duży plus.
Bardzo ciekawy jest również wątek Podróży Fary, córki Arnon i Antpasa do Judei, zręcznie wpleciony we wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w latach kiedy nauczał Jezus.
To właśnie odnośnie opisu wydarzeń zaczerpniętych z Pisma Świętego mam zastrzeżenia. Bardzo małą uwagę autor poświęcił na liczne uzdrowienia, których dokonywał Jezus, lakonicznie je opisując. Wątek wjazdu Chrystusa do Jerozolimy mizernie opisany. Wątek zdrady Judasza zupełnie pominięty. Mamy wzmiankę, dosłownie o Ostatniej Wieczerzy i od razu modlitwę Pana Jezusa w ogrodzie Getsemani, gdzie rzekomo św. Piotr uderzył Malchosa w głowę, a jak wiemy w rzeczywistości obciął mu ucho…Droga krzyżowa również opisana bez fascynacji i przede wszystkim pobieżnie. Tutaj przede wszystkim Pan Douglas powinien skupić swoją uwagę na Chrystusie , ale również i na św. Piotrze, który przecież trzy razy wyparł się swojej wiary i przynależności do Jezusa. Kogut trzy raz zapiał, a Piotr drżał ze względu na swoje postępowanie. W książce koguta nie ma, a zaparcie Piotra to tylko jedna mała wzmianka. Poza tym w całej powieści nie ma żadnej wzmianki o Matce Bożej. Może jestem czepialska, może to ze mną jest coś nie tak, ale to po prostu strasznie mnie drażniło.
Szkoda, bo autor naprawdę ma potencjał i mógł zrobić z tej powieści mistrzostwo świata. Pisze ciekawie, pięknym językiem, potrafi porwać czytelnika, a tu nagle klops.
Powieść warto przeczytać, ale może z troszkę innym nastawieniem, niż ja to zrobiłam. Wątki historyczne ciężko mi opisać, bo jestem laikiem historycznym i pod tym względem wysiadam i nie jestem w stanie ocenić autora, choć nie powiem troszkę poszperałam w internecie, żeby uzupełnić swoją wiedzę. Nie zgadza mi się opis śmierci Heroda Antypasa z tym, który przedstawił autor w książce.
Pod kontem wiary, religii powieść wypada niestety tylko dobrze, a wielka szkoda.
Niemniej z uwagi na całokształt, na powiązania w tekście, które odnoszą się do „Szaty” tworząc całość uważam, że warto przeczytać.
Zaczynając czytać „Wielkiego Rybaka” miałam wielkie oczekiwania i wielki apetyt po tym, co przeżyłam czytając „Szatę” Niestety nie do końca spełniły się moje oczekiwania.
Nie dlatego, że powieść jest beznadziejna, ale przede wszystkim, dlatego, że wiele wątków, szczególnie tych zaczerpniętych z Nowego Testamentu jest bardzo pobieżnie potraktowana, wręcz powiedziałabym...
„Wielki Rybak” to kolejna książka L. C. Douglasa . Autor w sposób ciekawy przedstawia nam psychologiczny portret św. Piotra. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ze szczególnym skupieniem się na latach działalności Jezusa. W swojej książce Douglas porusza wiele odwiecznych pytań dotyczących sensu życia człowieka, roli i obecności Boga na świecie. A wszystko to ubiera w obraz codziennego życia zwykłych rybaków, ciężko pracujących wieśniaków, arabskich wędrowców czy też rzymskich obywateli.
Polecam!!!
„Wielki Rybak” to kolejna książka L. C. Douglasa . Autor w sposób ciekawy przedstawia nam psychologiczny portret św. Piotra. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ze szczególnym skupieniem się na latach działalności Jezusa. W swojej książce Douglas porusza wiele odwiecznych pytań dotyczących sensu życia człowieka, roli i obecności Boga na świecie....
Tytuł wprowadza w błąd. Nie jest to książka tylko o świętym Piotrze. Akcja jest prowadzona z perspektywy kilku postaci i trudno powiedzieć, kto jest głównym bohaterem: arabska księżniczka, czy Piotr? Przytaczane fragmenty z PŚ dają poczucie autentyczności, jednak przedstawione cuda Jezusa są niekiedy luźną interpretacją, a niektóre wydarzenia niezgone z PŚ. Jego relacje z uczniami są przedstawione ogólnie i zdawkowo.
Ciekawy jest wątek arabski.
Tytuł wprowadza w błąd. Nie jest to książka tylko o świętym Piotrze. Akcja jest prowadzona z perspektywy kilku postaci i trudno powiedzieć, kto jest głównym bohaterem: arabska księżniczka, czy Piotr? Przytaczane fragmenty z PŚ dają poczucie autentyczności, jednak przedstawione cuda Jezusa są niekiedy luźną interpretacją, a niektóre wydarzenia niezgone z PŚ. Jego relacje z...
Mam ogromny sentyment zarówno do "Wielkiego Rybaka", jak i do "Szaty" tegoż autora. Wspaniałe książki i nawet ich prosty język mi nie przeszkadza. Historie, które przedstawia Douglas są wyjątkowe, wielowymiarowe, a z bohaterami przeżywamy smutki i radości. Jestem bardzo wybredna w kwestii literatury, jednak te książki mają w sobie coś, co po prostu z nimi związuje na długie lata.
Mam ogromny sentyment zarówno do "Wielkiego Rybaka", jak i do "Szaty" tegoż autora. Wspaniałe książki i nawet ich prosty język mi nie przeszkadza. Historie, które przedstawia Douglas są wyjątkowe, wielowymiarowe, a z bohaterami przeżywamy smutki i radości. Jestem bardzo wybredna w kwestii literatury, jednak te książki mają w sobie coś, co po prostu z nimi związuje na...
Niezła, ale zdecydowanie gorsza od "Szaty" (która jest jedną z moich ulubionych książek). Niektóre wątki bardzo spłaszczone (np. Ostatnia Wieczerza, nauczanie Jezusa), sama postać Piotra nie jest wyeksponowana, a jego działalność po zmartwychwstaniu prawie nietknięta. Ciekawy jest natomiast wątek arabsko-żydowski.
Niezła, ale zdecydowanie gorsza od "Szaty" (która jest jedną z moich ulubionych książek). Niektóre wątki bardzo spłaszczone (np. Ostatnia Wieczerza, nauczanie Jezusa), sama postać Piotra nie jest wyeksponowana, a jego działalność po zmartwychwstaniu prawie nietknięta. Ciekawy jest natomiast wątek arabsko-żydowski.
Powieść o św. Piotrze stanowi dalszy ciąg `Szaty`. Autorowi udało się w sposób przemawiający do wyobraźni ukazać moralny dylemat człowieka, który zaparłszy się Chrystusa potrafi znaleźć siłę, aby Mu aż po męczeński kres pozostać wiernym.
Powieść o św. Piotrze stanowi dalszy ciąg `Szaty`. Autorowi udało się w sposób przemawiający do wyobraźni ukazać moralny dylemat człowieka, który zaparłszy się Chrystusa potrafi znaleźć siłę, aby Mu aż po męczeński kres pozostać wiernym.
Jak dla mnie Wielki Rybak jest znacznie slabszy of Szaty. Zarowno pod wzgledem jezykowym jak I fabularnym. Umeczyla mnie ta ksiazka bardzo. Nie zdolalem poczuc klimatu tamtych czasow ani wczuc sie w sytuacje I misje Piotra. Postac Piotra w ogole mnie nie przekonala. Dodatkow draznilo mnie dosc luzne pdoejscie autora do wydarzen ukazanych w Nowym Testamencie. Kilka luznych wariacji na temat opisanych w Biblii wydarzen troche mnie zirytowalo. Nie znalazlem dla takich pomyslow zadnego uzasadnienia fabularnego, ksiazka wrecz na tym tracila. I mowie tutaj o bardzo ewidentnych sytuacjach: Cudowne rozmnozenie chleba, wjazd Jezusa do Jerozolimy I kilka innych, czy zaparcie sie Jezusa przez Piotra. Te watki byly w ksiazce splaszczone, zmarnowane. A szkoda. Cala reszta bardzo przecietna I dosc nudna w sumie. Troche takie odcinanie kuponow of Szaty...
Krotko mowiac, ksiazka bardzo mnie rozczarowala. Nie polecam. Jest wielu, znacznie bardziej ciekawych autorow piszacych o poczatkach chrzescijanstwa godnych polecenia (Ratzinger, Guitton, Brandstaetter).
Jak dla mnie Wielki Rybak jest znacznie slabszy of Szaty. Zarowno pod wzgledem jezykowym jak I fabularnym. Umeczyla mnie ta ksiazka bardzo. Nie zdolalem poczuc klimatu tamtych czasow ani wczuc sie w sytuacje I misje Piotra. Postac Piotra w ogole mnie nie przekonala. Dodatkow draznilo mnie dosc luzne pdoejscie autora do wydarzen ukazanych w Nowym Testamencie. Kilka luznych...
Ta książka nie wciągnęła mnie aż tak bardzo, jak "Szata". W zasadzie najbardziej interesujące były dla mnie te fragmenty, w których pojawiał się Jezus. Mimo to jednak uważam ją za bardzo dobrą literaturę.
Ta książka nie wciągnęła mnie aż tak bardzo, jak "Szata". W zasadzie najbardziej interesujące były dla mnie te fragmenty, w których pojawiał się Jezus. Mimo to jednak uważam ją za bardzo dobrą literaturę.
Wielki Rybak to kontynuacja najbardziej znanej powieści autorstwa Lloyda Douglasa - Szaty. Choć jest to kontynuacja, to jednak jej akcja dzieje się w większości przed wydarzeniami z Szaty i niejako je dogania, ukazując wydarzenia z innej perspektywy. Ale od początku - jest to wielowątkowa powieść o czasach, w których żył Jezus Chrystus, widziana oczyma wielu różnych postaci. Akcja rozgrywa się na terenach ziemi palestyńskiej, Arabii oraz Rzymu.
Tytułowy Wielki Rybak to Szymon, szerzej znany jako Piotr lub właściwie św. Piotr. Jest on tytułowym bohaterem, ale przy tym tylko jedną z kilku wiodących postaci w książce. Na wydarzenia dziejące się w tej powieści czytelnik patrzy oczyma Szymona, arabskiej księżniczki, arabskiego młodzieńca oraz rzymskiego urzędnika. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ze szczególnym skupieniem się na latach działalności Jezusa.
Niezwykłym atutem Wielkiego Rybaka jest rozbudowanie historii życia Chrystusa jaką znamy z Pisma Świętego. Nie jest to bowiem kopia wydarzeń ewangelicznych. Zamiast tego Lloyd Douglas wplata dodatkowe wątki, rozbudowuje postacie, część wydarzeń nieco modyfikuje lub łączy tworząc niezwykle interesującą całość. Ponadto autor wykazuje się niesamowitą znajomością geografii Bliskiego Wschodu, bardzo wiernie oddając opis wydarzeń osadzając je w konkretnych miejscach i czasie. W swojej książce Douglas porusza wiele odwiecznych pytań dotyczących sensu życia człowieka, roli i obecności Boga na świecie. A wszystko to ubiera w obraz codziennego życia zwykłych rybaków, ciężko pracujących wieśniaków, arabskich wędrowców czy też rzymskich obywateli.
Wielki Rybak to znakomita powieść dla osób wierzących szukających okazji do głębszej refleksji oraz lepszego poznania czasów, w których żył Jezus, ale nie tylko dla takich osób. To również bardzo ciekawa opowieść o życiu, poszukiwaniu celu i dążeniu do niego, o odwiecznych konfliktach na linii Arabia - Izrael, pozwalająca poznać wiele zwyczajów ludności żydowskiej czy też arabskiej.
Wielki Rybak to kontynuacja najbardziej znanej powieści autorstwa Lloyda Douglasa - Szaty. Choć jest to kontynuacja, to jednak jej akcja dzieje się w większości przed wydarzeniami z Szaty i niejako je dogania, ukazując wydarzenia z innej perspektywy. Ale od początku - jest to wielowątkowa powieść o czasach, w których żył Jezus Chrystus, widziana oczyma wielu różnych...
„Wielki Rybak” (The Big Fisherman) to niezwykła powieść amerykańskiego pisarza Lloyda C. Douglasa, autora słynnej „Szaty”. To jedno z najpiękniejszych dzieł literatury chrześcijańskiej XX wieku — epicka, głęboka i pełna wiary opowieść o przemianie człowieka pod wpływem spotkania z Jezusem Chrystusem.
Douglas, sam będący duchownym, stworzył historię Szymona Piotra – rybaka z Galilei, który staje się jednym z najbliższych uczniów Jezusa. Autor ukazuje go nie jako świętego od początku, lecz jako zwykłego, prostego człowieka – porywczego, dumnego, zmagającego się z własnymi słabościami. Dzięki temu bohater staje się niezwykle prawdziwy i bliski czytelnikowi. W jego historii można zobaczyć drogę każdego wierzącego: od zwątpienia i lęku po całkowite zaufanie Bogu.
Książka rozpoczyna się historią Arony, arabskiej księżniczki, która po stracie ojca i zdradzie rodziny ucieka z pałacu. Losy tej kobiety splatają się z losami Piotra i stają się tłem dla opowieści o odkrywaniu sensu życia i wiary. Douglas z mistrzostwem łączy fikcję z wydarzeniami biblijnymi, tworząc powieść, która ma zarówno wymiar duchowy, jak i literacki.
„Wielki Rybak” to dzieło głęboko ewangeliczne i pełne prawdy o człowieku oraz Bogu. Autor nie upiększa rzeczywistości, ale pokazuje, jak łaska działa w życiu zwykłych ludzi. Szymon Piotr w jego ujęciu nie jest ideałem, lecz człowiekiem, który upada i powstaje – tak jak każdy z nas. Właśnie w tej autentyczności kryje się duchowy realizm książki: świętość rodzi się z pokory i zaufania, nie z doskonałości.
Douglas pisze prostym, ale pięknym językiem. Jego opisy Galilei, spotkań z Jezusem i codziennych rozmów uczniów są pełne życia, emocji i ciepła. Czytając, ma się wrażenie, że uczestniczy się w wydarzeniach Ewangelii, ale widzianych z ludzkiej perspektywy — oczami ludzi, którzy dopiero uczą się wierzyć.
Książka ma też ogromny walor duchowy. Uczy, że nikt nie jest zbyt mały ani zbyt grzeszny, by stać się narzędziem Boga. Pokazuje, że Bóg wybiera nie ideały, ale serca gotowe kochać i przebaczać. Piotr, „wielki rybak”, staje się symbolem człowieka, który potrafi oddać swoje życie dla Prawdy, choć wcześniej się lękał i wątpił.
„Wielki Rybak” można odczytać jako powieść o działaniu łaski. Każdy rozdział tchnie duchem Ewangelii — nie w sensie kaznodziejskim, ale w sposób głęboko ludzki i poruszający. To książka, która umacnia wiarę, budzi nadzieję i przypomina, że świętość rodzi się w codzienności.
„Wielki Rybak” to powieść piękna, dojrzała i duchowo prawdziwa. Łączy biblijny realizm z emocjonalną głębią, a jej przesłanie jest uniwersalne: każdy może spotkać Boga – nawet ten, kto wątpił, zdradził i upadł. Lloyd C. Douglas pokazuje, że Chrystus nie szuka doskonałych, lecz tych, którzy pozwolą się kochać i prowadzić.
Jest to lektura pełna światła i pokoju — jedna z tych książek, które nie tylko się czyta, ale które prowadzą ku modlitwie i przemianie serca.
„Wielki Rybak” (The Big Fisherman) to niezwykła powieść amerykańskiego pisarza Lloyda C. Douglasa, autora słynnej „Szaty”. To jedno z najpiękniejszych dzieł literatury chrześcijańskiej XX wieku — epicka, głęboka i pełna wiary opowieść o przemianie człowieka pod wpływem spotkania z Jezusem Chrystusem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDouglas, sam będący duchownym, stworzył historię Szymona Piotra – rybaka...
Czytając tę książkę zastanawiałem się Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat?, jak to ująć, żeby się to czytało dobrze i abyśmy chcieli włączyć się w ten świat w te historie... Myślę, że panu Douglasowi udało się ponad miarę. Niezwykły dar obrazowania świata spowodował, że starożytność odradza się w wersach, a historia tej książki otula nas jak rzeczywistość.
Wbrew pozorom nie jest to książka religijna. Niewiele w tekście jest Pisma Świętego. Znajdujemy tu jedynie nawiązania, dość luźne zresztą, do działalności Jezusa, bo to postać Szymona/Piotra jest tu pierwszoplanową. Widać go wątpiącego, sceptycznego, zaciekawionego, by potem ujrzeć zdziwionego swoją przemianą i pewnego dalszych poczynań i przyszłości. Bóg jest tutaj cieniem, muska świat jak wiatr. To postacie, na wskroś ludzkie, lśnią na pierwszym planie. Nigdy jeszcze tak pięknie nie pisano o wierze, nadziei i miłości. Nie jest ona dla ortodoksyjnych chrześcijan, możnaby właściwie określić tę powieść jako tekst apokryficzny, pełen fikcji literackiej oraz (mimo wszystko) elementów fantastycznych.
Książka pokazuje epicko ujęte życie świętego Piotra w panoramie ówcześnie panujących relacji arabsko-żydowskich (pod Rzymskim protektoratem). Od bezbożnika zarządzającego flotyllą łodzi rybackich, przez zaciekawionego sceptyka obserwującego działania tajemniczego cieśli z Nazaretu, aż po uczestnika najważniejszych dokonań Jezusa jako jego uczeń i towarzysz oraz podejmującego misję krzewienia jego idei po męczeńskiej śmierci na krzyżu krzewiciela nowej religii.
Myślę, że powieść ta koi, zachwyca, zachęca do przemyśleń i daje nadzieję, miłość i wiarę niekoniecznie w Boga, ale nad wszystko w człowieka i człowieczeństwo.
Warto tu zaznaczyć, którzy nie znają twórczości Douglasa, że nie da sie ocenic "Wielkiego Rybaka" bez powiazania go z inną pozycją tego autora; "Szatą" gdyż swietnie sie uzupełniają. Zarówno Szata jak i Wielki Rybak to świetne pozycje, które bardzo pomagaja sie odnaleźć w rzeczywistości życia Jezusa.
Jest to jednak piękna książka. Napisana z chrześcijańskiego punktu widzenia, ale mocno sfabularyzowana. I naprawdę dobrze mi się ją czytało, choć raczej powoli. Szczerze polecam...
Książkę przeczytałem w formie tradycyjnej...
Czytając tę książkę zastanawiałem się Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat?, jak to ująć, żeby się to czytało dobrze i abyśmy chcieli włączyć się w ten świat w te historie... Myślę, że panu Douglasowi udało się ponad miarę. Niezwykły dar obrazowania świata spowodował, że starożytność odradza się w wersach, a historia tej książki otula...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek mnie mocno zaciekawił, ale miałam wrażenie, że końcówka była trochę niedbale napisana. Ogólnie świetna, uwielbiam takie historie. Warto przeczytać od razu po przeczytaniu Szaty tego samego autora.
Początek mnie mocno zaciekawił, ale miałam wrażenie, że końcówka była trochę niedbale napisana. Ogólnie świetna, uwielbiam takie historie. Warto przeczytać od razu po przeczytaniu Szaty tego samego autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZarówno Szata jak i Wielki Rybak - obydwie autorstwa Douglasa - to doprawdy świetne pozycje, które bardzo pomagaja sie odnaleźć w rzeczywistości życia Jezusa.
Nie da sie ocenic "Wielkiego Rybaka" bez powiazania go z "Szatą" gdyż swietnie sie uzupełniają.
Ciezko tu również uciec od porównania z Quo Vadis Sienkiewicza którego wspominam bardzo dobrze.
Obie ksiażki opowiadają o wydarzeniach z tego samego okresu, ale dotyczą innych głównych bohaterów - oczywiście centralną osią jest działalność Jezusa.
Obydwa tytuly rozkrecaja sie po 100-nej stronie, ale warto przebrnąć, potem ciężko sie oderwać od tych historii - rewelacyjna lektura zwlaszcza w kontekscie wielkanocy.
Ja zaczynalem od Szaty, ale chyba nie ma to wiekszego znaczenia. Jesli macie wybor to Szata czytana jako pierwsza robi robotę :)
Watki fabularne w ciekawy sposob przeplataja sie miedzy tymi obiema ksiazkami tworzac unikalną całość. Polecam gorąco!
Zarówno Szata jak i Wielki Rybak - obydwie autorstwa Douglasa - to doprawdy świetne pozycje, które bardzo pomagaja sie odnaleźć w rzeczywistości życia Jezusa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie da sie ocenic "Wielkiego Rybaka" bez powiazania go z "Szatą" gdyż swietnie sie uzupełniają.
Ciezko tu również uciec od porównania z Quo Vadis Sienkiewicza którego wspominam bardzo dobrze.
Obie ksiażki...
Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat? Czy da się zrobić to tak aby każda wręcz strona roztaczała nieodparty czar? Aby każde słowo lśniło jak klejnot? Panu Douglasowi udało się ponad miarę. Pewnikiem dlatego iż ma on ogromny talent bajarza. Bajarza siedzącego na skraju blasku ogniska, snującego swoją opowieść z wprawą tu zwalniając tu poganiając akcję. Niezwykły dar obrazowania świata powoduje, ze piasek pustyni sypie się z liter, starożytność odradza się w wersach, a historia otula nas jak rzeczywistość.
Bóg jest tutaj cieniem, muska świat jak wiatr. To postacie, na wskroś ludzkie, lśnią na pierwszym planie. Nigdy jeszcze tak pięknie nie pisano o wierze, nadziei i miłości. Nigdy jeszcze święci i biblijność nie była tak ludzka i tak bliska, tak rzeczywista. Odarta wręcz z niebiańskości trafia w serce i duszę prostotą ciepłem i zrozumieniem. Przedstawia ciągle aktualne postawy i przemyślenia.
Jeżeliby zamknąć ją w dwu słowach brzmiały by : Ecce Homo. Oto Człowiek.
Nad wszystko jest to opowieść ożywiająca dawne czasy, które de facto różnią się od naszych tylko technologią.
Powieść koi, zachwyca, zachęca do przemyśleń i daje nadzieję, miłość i wiarę niekoniecznie w Boga, ale nad wszystko w człowieka i człowieczeństwo.
Jak opowiedzieć historie, która dosłownie i w przenośni stara jest jak świat? Czy da się zrobić to tak aby każda wręcz strona roztaczała nieodparty czar? Aby każde słowo lśniło jak klejnot? Panu Douglasowi udało się ponad miarę. Pewnikiem dlatego iż ma on ogromny talent bajarza. Bajarza siedzącego na skraju blasku ogniska, snującego swoją opowieść z wprawą tu zwalniając tu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEpicko ujęte życie świętego Piotra w panoramie ówcześnie panujących relacji arabsko-żydowskich (pod Rzymskim protektoratem). Od bezbożnika zarządzającego flotyllą łodzi rybackich, przez zaciekawionego sceptyka obserwującego działania tajemniczego cieśli z Nazaretu, aż po uczestnika najważniejszych dokonań Jezusa jako jego uczeń i towarzysz oraz podejmującego misję krzewienia jego idei po męczeńskiej śmierci na krzyżu krzewiciela nowej religii.
Niewiele w tekście jest Pisma Świętego. Znajdujemy tu jedynie nawiązania, dość luźne zresztą, do działalności Jezusa, bo to postać Szymona/Piotra jest tu pierwszoplanową. Widać go wątpiącego, sceptycznego, zaciekawionego, by potem ujrzeć zdziwionego swoją przemianą i pewnego dalszych poczynań i przyszłości.
Nie dla ortodoksyjnych chrześcijan, możnaby właściwie określić tę powieść jako tekst apokryficzny, pełen fikcji literackiej oraz (mimo wszystko) elementów fantastycznych.
Epicko ujęte życie świętego Piotra w panoramie ówcześnie panujących relacji arabsko-żydowskich (pod Rzymskim protektoratem). Od bezbożnika zarządzającego flotyllą łodzi rybackich, przez zaciekawionego sceptyka obserwującego działania tajemniczego cieśli z Nazaretu, aż po uczestnika najważniejszych dokonań Jezusa jako jego uczeń i towarzysz oraz podejmującego misję...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Szata" lepsza, ale jeśli ktoś lubi klimat starożytnego Rzymu, Judei to można po nią sięgnąć... Czasu na jej przeczytanie nie uważam, że zmarnowany...
"Szata" lepsza, ale jeśli ktoś lubi klimat starożytnego Rzymu, Judei to można po nią sięgnąć... Czasu na jej przeczytanie nie uważam, że zmarnowany...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUmacnia.
Umacnia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek bardzo podoba mi się i wciąga w powieść. "Wielki Rybak" w tytułowym założeniu traktuje o Szymonie, synu Jony, późniejszym świętym Piotrze. Jednak podczas czytania odnoszę wrażenie, że ów Szymon (Piotr) nie tworzy głównej osi wydarzeń. Nie pojawia się na początku, poznaję go jako dorosłego i doświadczonego w swoim zawodzie człowieka, a końcowe lata jego życia są bardzo skrócone. Wiele wydarzeń z "Biblii" jest pominiętych – a szkoda. Arabowie są ukazani jako szlachetni ludzie, natomiast Żydzi to kłótliwcy i są w ogóle przeciwieństwem potomków Izmaela (czyli Arabów) – to generalizacja Lloyda Cassela Douglasa (amerykańskiego pastora) z którą nie zgadzam się. Zachowania postaci są fikcyjne, mierzone wyobraźnią współczesnego człowieka ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Zgadzam się z opiniami pochodzącymi od osób o nick'ach "Perzka" (10 stycznia 2021 roku), "Katia" (29 stycznia 2021 roku), "dziewczynka5" (7 kwietnia 2022 roku) i "nefrytowykot" (29 czerwca 2024 roku). Niektóre fragmenty rozważań (dotyczących spraw wiary, religijności, moralności) bohaterów powieści uważam za bardzo pożyteczne – w sam raz do autorefleksji czytelnika. Drugim pozytywem są parafrazy Pisma Świętego, w tym głównie ukazana jest nowotestamentowa historia początku chrześcijaństwa. Uważam, że moja ocena 6 gwiazdek jest naprawdę bardzo wysoką dla tej powieści.
Początek bardzo podoba mi się i wciąga w powieść. "Wielki Rybak" w tytułowym założeniu traktuje o Szymonie, synu Jony, późniejszym świętym Piotrze. Jednak podczas czytania odnoszę wrażenie, że ów Szymon (Piotr) nie tworzy głównej osi wydarzeń. Nie pojawia się na początku, poznaję go jako dorosłego i doświadczonego w swoim zawodzie człowieka, a końcowe lata jego życia są...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy czytaniu tej książki miałam poczucie obcowania z czymś większym, ambitniejszym. Jest wspaniale napisana, epicka, choć przy tym bardzo zwyczajna. Imponuje umiejętność autora wyobrażenia sobie i przedstawienia czytelnikowi życia ludzi sprzed tylu wieków tak, że wydaje się to wszystko znajome i oczywiste.
Natomiast konstrukcja jest trochę dziwna, a tempo nierówne. Dużo czasu spędzamy nie z Piotrem, a Farą, Arabką, i w zasadzie jej wątek (jej i Woldiego) jest ciekawszy niż wątek Piotra. Powieść pokazuje nam dokładnie czas, kiedy Piotr dołączył do Jezusa, potem wyrywkowo widzimy czasy nauczania, ukrzyżowanie, a cała reszta życia Piotra wygląda bardziej jak posłowie, jest tego za mało i za szybko docieramy do kresu jego życia.
Interesujący był sposób wplecenia w historię wydarzeń znanych z Pisma Świętego. Często sprawiają wrażenie, jakby były sparafrazowane i przycięte tak, by pasowały autorowi do koncepcji.
Ale jest to jednak piękna książka. Napisana z chrześcijańskiego punktu widzenia, ale mocno sfabularyzowana. I naprawdę dobrze mi się ją czytało, choć raczej powoli.
Przy czytaniu tej książki miałam poczucie obcowania z czymś większym, ambitniejszym. Jest wspaniale napisana, epicka, choć przy tym bardzo zwyczajna. Imponuje umiejętność autora wyobrażenia sobie i przedstawienia czytelnikowi życia ludzi sprzed tylu wieków tak, że wydaje się to wszystko znajome i oczywiste.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNatomiast konstrukcja jest trochę dziwna, a tempo nierówne. Dużo...
Bardzo ważna uwaga na początku opinii. Ta książka napisana jest przez człowieka głęboko wierzącego, który bezwarunkowo i niezachwianie wierzy w to, co opisuje Pismo Święte. Widać, że autor jest np. przekonany, że Jezus lub święty Piotr czynili cuda lub Chrystus to sam Bóg w ludzkiej postaci. Czuć to na każdym kroku w czasie czytania tej powieści. Osoba niewierząca (jak ja) musi wziąć to pod uwagę i powinna na czas lektury na bok odłożyć swój sceptycyzm oraz naukowe podejście do świata po to, aby w pełni docenić kunszt tej książki i w pełni dać się porwać w wir książkowych wydarzeń, który stworzył autor dzieła. Ja tak uczyniłem, pochyliłem się nad lekturą i z pełnym przekonaniem uważam tę powieść za wybitną.
"To jedna z tych książek, która po przeczytaniu jeszcze długo żyje w pamięci i wyobraźni czytelnika". To zdanie zaczerpnąłem z okładki jednego z wydań i w pełni się z nim zgadzam. Jest to po części kontynuacja słynnej i wspaniałej powieści pt. "Szata", gdyż pewne wątki, postacie, wydarzenia książkowe pojawiają się także w "Szacie" lub do niej bezpośrednio nawiązują. Można jednak śmiało przeczytać tę historyczno-religijno-filozoficzną powieść bez uprzedniego przeczytania wymienionego dzieła pt. "Szata". "Wielki Rybak" niewątpliwie oparty jest w dużej mierze na Nowym Testamencie, który stanowi główną, bazową, najważniejszą kanwę służącą autorowi do realizowania swego pomysłu na powieść. Douglas zrealizował ten pomysł w sposób śmiały, interesujący i zasługujący na pochwały oraz wysoką ocenę z mojej strony.
Kilkaset pasjonujących stron, które mnie zaciekawiło, które mnie zaintrygowało i wciągnęło. Bardzo udana powieść z nieprzeciętnymi bohaterami (historycznymi i fikcyjnymi). Czy przeczytać tę książkę? Odpowiem znów zdaniami z okładki: "Nie wahaj się dłużej!" i "Sprawdź! Przeczytaj książkę Douglasa!"
Bardzo ważna uwaga na początku opinii. Ta książka napisana jest przez człowieka głęboko wierzącego, który bezwarunkowo i niezachwianie wierzy w to, co opisuje Pismo Święte. Widać, że autor jest np. przekonany, że Jezus lub święty Piotr czynili cuda lub Chrystus to sam Bóg w ludzkiej postaci. Czuć to na każdym kroku w czasie czytania tej powieści. Osoba niewierząca (jak ja)...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[94] {z-7}
"Jeśli się ma dosyć wiary
można w ciemnościach zobaczyć swoją drogę...
bo wiara jest lampą"
Wciągająca powieść, zdecydowanie warta przeczytania.
[94] {z-7}
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jeśli się ma dosyć wiary
można w ciemnościach zobaczyć swoją drogę...
bo wiara jest lampą"
Wciągająca powieść, zdecydowanie warta przeczytania.
Jedna z najlepszych książek jakie czytałem w życiu. Ramię w ramię z "Szatą".
Jedna z najlepszych książek jakie czytałem w życiu. Ramię w ramię z "Szatą".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo Wielkiego Rybaka sięgnęłam mając na uwadze, że książka jest kontynuacją Szaty Douglasa. Bardzo długo ją czytałam, język jest trudny, ale wielowątkowość powieści, ciekawe ukazanie relacji pomiędzy Arabami a Żydami i uczłowieczenie postaci Piotra zdecydowanie sprawia że książka jest warta przeczytania.
Po Wielkiego Rybaka sięgnęłam mając na uwadze, że książka jest kontynuacją Szaty Douglasa. Bardzo długo ją czytałam, język jest trudny, ale wielowątkowość powieści, ciekawe ukazanie relacji pomiędzy Arabami a Żydami i uczłowieczenie postaci Piotra zdecydowanie sprawia że książka jest warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie ta książka to nie Wielki Rybak ale Wielkie Rozczarowanie. Piotra tutaj jak na lekarstwo, więcej jest historii arabskiej księżniczki i jej córki - zresztą to akurat książce wyszło na dobre bo były dużo bardziej ciekawe niż historia Piotra. Piotr nie dość, że pojawia się dopiero po 1/3 książki to jeszcze jest osobą, której miałam ochote przywalić. W opisie widnieje, że jest to jakby druga część 'szaty'. Szata była historią po śmierci Jezusa, a to jest na początku jego nauczania, razem z historią Arabii i Żydów przed urodzinami Jezusa, a nauczanie Piotra to tak właściwie jeden końcowy rozdział... Historia Jezusa też traktowana jest tu bardzo wybiórczo i raczej co autorowi akurat pasowało. Strasznie długo męczyłam tą książkę i jak 'Szata' mnie oczarowała to 'Wielki Rybak' po prostu rozczarował.
Dla mnie ta książka to nie Wielki Rybak ale Wielkie Rozczarowanie. Piotra tutaj jak na lekarstwo, więcej jest historii arabskiej księżniczki i jej córki - zresztą to akurat książce wyszło na dobre bo były dużo bardziej ciekawe niż historia Piotra. Piotr nie dość, że pojawia się dopiero po 1/3 książki to jeszcze jest osobą, której miałam ochote przywalić. W opisie widnieje,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która bardzo się dobrze czyta.
Książka, która bardzo się dobrze czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga książka Lloyd Douglas'a, którą miałem okazję przeczytać. Autor ciekawie buduje narrację, przenosząc czytelnika w świat z okresu życia Pana Jezusa. Wprowadza nas w relacje pomiędzy ówczesnymi nacjami, mieszkańcami ziem, od których zaczęło się głoszenie światu Dobrej Nowiny. Tytułowy Wielkie Rybak to postać, która ewoluuje od pozornej siły do słabości i z powrotem. Historia w budujący sposób jak na w gruncie rzeczy słabym człowieku, można oprzeć fundamenty Kościoła i jego wiernych.
Druga książka Lloyd Douglas'a, którą miałem okazję przeczytać. Autor ciekawie buduje narrację, przenosząc czytelnika w świat z okresu życia Pana Jezusa. Wprowadza nas w relacje pomiędzy ówczesnymi nacjami, mieszkańcami ziem, od których zaczęło się głoszenie światu Dobrej Nowiny. Tytułowy Wielkie Rybak to postać, która ewoluuje od pozornej siły do słabości i z powrotem....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka. Wprawdzie nie porwała mnie tak bardzo wysoko, jak "Szata", ale i tak został w mojej pamięci po niej ślad. Chociażby dlatego, że ukazuje Św. Piotra jako zwykłego prostego człowieka, pełnego różnych wad, trosk, popełniającego błędy, podnoszącego się po upadkach i co ciekawe, bardzo bardzo nerwowego. Śmiem twierdzić, że cechował Piotra choleryczny charakter. Powieść ma kilka wątków, kilka ludzkich historii łączy się w całość, ale szybko i lekko się ją czyta. Przyznaję, że po przeczytaniu "Szaty", gdy chwyciłam "Wielkiego Rybaka" w ręce, spodziewałam się cudów, emocjonalnych uniesień i chyba lotu na skrzydłach do nieba i... cisza, delikatne fale, spokojny rejs i... koniec książki. Polecam, warto, choćby dlatego, żeby zrozumieć, że chociaż ludzi Świętych było sporo, a podejrzewam, że kolejni przyszli Święci chodzą wśród nas, to mimo to, (jak pokazuje nam Św. Piotr), nie ma na świecie człowieka idealnego..
Ciekawa książka. Wprawdzie nie porwała mnie tak bardzo wysoko, jak "Szata", ale i tak został w mojej pamięci po niej ślad. Chociażby dlatego, że ukazuje Św. Piotra jako zwykłego prostego człowieka, pełnego różnych wad, trosk, popełniającego błędy, podnoszącego się po upadkach i co ciekawe, bardzo bardzo nerwowego. Śmiem twierdzić, że cechował Piotra choleryczny charakter....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynając czytać „Wielkiego Rybaka” miałam wielkie oczekiwania i wielki apetyt po tym, co przeżyłam czytając „Szatę” Niestety nie do końca spełniły się moje oczekiwania.
Nie dlatego, że powieść jest beznadziejna, ale przede wszystkim, dlatego, że wiele wątków, szczególnie tych zaczerpniętych z Nowego Testamentu jest bardzo pobieżnie potraktowana, wręcz powiedziałabym niedokładnie, a niektóre z nich, o których warto byłoby napisać, autor w ogóle pomija.
Zacznijmy od początku…
Pierwsze 100 stron to ciekawy opis przymierza arabsko- żydowskiego uwiecznionego małżeństwem Heroda Antypasa i Arnon, córki króla arabskiego. Ten fragment czyta się dość powoli ze względu na dość mało wartką akcję. Autor skupia swoją uwagę na zwyczajach panujących wśród Arabów, na samym przymierzu i poczynaniach Antypasa.
Dopiero później natrafiamy na pierwsze wzmianki o Piotrze. Postać Piotra jest w miarę dobrze opisana. Jego charakter, rozterki, przemyślenia, poszukiwanie sensu życia, rozmyślania na temat wiary. Wszystko to jak dla mnie na duży plus.
Bardzo ciekawy jest również wątek Podróży Fary, córki Arnon i Antpasa do Judei, zręcznie wpleciony we wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w latach kiedy nauczał Jezus.
To właśnie odnośnie opisu wydarzeń zaczerpniętych z Pisma Świętego mam zastrzeżenia. Bardzo małą uwagę autor poświęcił na liczne uzdrowienia, których dokonywał Jezus, lakonicznie je opisując. Wątek wjazdu Chrystusa do Jerozolimy mizernie opisany. Wątek zdrady Judasza zupełnie pominięty. Mamy wzmiankę, dosłownie o Ostatniej Wieczerzy i od razu modlitwę Pana Jezusa w ogrodzie Getsemani, gdzie rzekomo św. Piotr uderzył Malchosa w głowę, a jak wiemy w rzeczywistości obciął mu ucho…Droga krzyżowa również opisana bez fascynacji i przede wszystkim pobieżnie. Tutaj przede wszystkim Pan Douglas powinien skupić swoją uwagę na Chrystusie , ale również i na św. Piotrze, który przecież trzy razy wyparł się swojej wiary i przynależności do Jezusa. Kogut trzy raz zapiał, a Piotr drżał ze względu na swoje postępowanie. W książce koguta nie ma, a zaparcie Piotra to tylko jedna mała wzmianka. Poza tym w całej powieści nie ma żadnej wzmianki o Matce Bożej. Może jestem czepialska, może to ze mną jest coś nie tak, ale to po prostu strasznie mnie drażniło.
Szkoda, bo autor naprawdę ma potencjał i mógł zrobić z tej powieści mistrzostwo świata. Pisze ciekawie, pięknym językiem, potrafi porwać czytelnika, a tu nagle klops.
Powieść warto przeczytać, ale może z troszkę innym nastawieniem, niż ja to zrobiłam. Wątki historyczne ciężko mi opisać, bo jestem laikiem historycznym i pod tym względem wysiadam i nie jestem w stanie ocenić autora, choć nie powiem troszkę poszperałam w internecie, żeby uzupełnić swoją wiedzę. Nie zgadza mi się opis śmierci Heroda Antypasa z tym, który przedstawił autor w książce.
Pod kontem wiary, religii powieść wypada niestety tylko dobrze, a wielka szkoda.
Niemniej z uwagi na całokształt, na powiązania w tekście, które odnoszą się do „Szaty” tworząc całość uważam, że warto przeczytać.
Zaczynając czytać „Wielkiego Rybaka” miałam wielkie oczekiwania i wielki apetyt po tym, co przeżyłam czytając „Szatę” Niestety nie do końca spełniły się moje oczekiwania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dlatego, że powieść jest beznadziejna, ale przede wszystkim, dlatego, że wiele wątków, szczególnie tych zaczerpniętych z Nowego Testamentu jest bardzo pobieżnie potraktowana, wręcz powiedziałabym...
„Wielki Rybak” to kolejna książka L. C. Douglasa . Autor w sposób ciekawy przedstawia nam psychologiczny portret św. Piotra. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ze szczególnym skupieniem się na latach działalności Jezusa. W swojej książce Douglas porusza wiele odwiecznych pytań dotyczących sensu życia człowieka, roli i obecności Boga na świecie. A wszystko to ubiera w obraz codziennego życia zwykłych rybaków, ciężko pracujących wieśniaków, arabskich wędrowców czy też rzymskich obywateli.
Polecam!!!
„Wielki Rybak” to kolejna książka L. C. Douglasa . Autor w sposób ciekawy przedstawia nam psychologiczny portret św. Piotra. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ze szczególnym skupieniem się na latach działalności Jezusa. W swojej książce Douglas porusza wiele odwiecznych pytań dotyczących sensu życia człowieka, roli i obecności Boga na świecie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł wprowadza w błąd. Nie jest to książka tylko o świętym Piotrze. Akcja jest prowadzona z perspektywy kilku postaci i trudno powiedzieć, kto jest głównym bohaterem: arabska księżniczka, czy Piotr? Przytaczane fragmenty z PŚ dają poczucie autentyczności, jednak przedstawione cuda Jezusa są niekiedy luźną interpretacją, a niektóre wydarzenia niezgone z PŚ. Jego relacje z uczniami są przedstawione ogólnie i zdawkowo.
Ciekawy jest wątek arabski.
Tytuł wprowadza w błąd. Nie jest to książka tylko o świętym Piotrze. Akcja jest prowadzona z perspektywy kilku postaci i trudno powiedzieć, kto jest głównym bohaterem: arabska księżniczka, czy Piotr? Przytaczane fragmenty z PŚ dają poczucie autentyczności, jednak przedstawione cuda Jezusa są niekiedy luźną interpretacją, a niektóre wydarzenia niezgone z PŚ. Jego relacje z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam ogromny sentyment zarówno do "Wielkiego Rybaka", jak i do "Szaty" tegoż autora. Wspaniałe książki i nawet ich prosty język mi nie przeszkadza. Historie, które przedstawia Douglas są wyjątkowe, wielowymiarowe, a z bohaterami przeżywamy smutki i radości. Jestem bardzo wybredna w kwestii literatury, jednak te książki mają w sobie coś, co po prostu z nimi związuje na długie lata.
Mam ogromny sentyment zarówno do "Wielkiego Rybaka", jak i do "Szaty" tegoż autora. Wspaniałe książki i nawet ich prosty język mi nie przeszkadza. Historie, które przedstawia Douglas są wyjątkowe, wielowymiarowe, a z bohaterami przeżywamy smutki i radości. Jestem bardzo wybredna w kwestii literatury, jednak te książki mają w sobie coś, co po prostu z nimi związuje na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła, ale zdecydowanie gorsza od "Szaty" (która jest jedną z moich ulubionych książek). Niektóre wątki bardzo spłaszczone (np. Ostatnia Wieczerza, nauczanie Jezusa), sama postać Piotra nie jest wyeksponowana, a jego działalność po zmartwychwstaniu prawie nietknięta. Ciekawy jest natomiast wątek arabsko-żydowski.
Niezła, ale zdecydowanie gorsza od "Szaty" (która jest jedną z moich ulubionych książek). Niektóre wątki bardzo spłaszczone (np. Ostatnia Wieczerza, nauczanie Jezusa), sama postać Piotra nie jest wyeksponowana, a jego działalność po zmartwychwstaniu prawie nietknięta. Ciekawy jest natomiast wątek arabsko-żydowski.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść o losach świętego Piotra,i nauce Meskaszą z Nazaretu
Powieść o losach świętego Piotra,i nauce Meskaszą z Nazaretu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść o św. Piotrze stanowi dalszy ciąg `Szaty`. Autorowi udało się w sposób przemawiający do wyobraźni ukazać moralny dylemat człowieka, który zaparłszy się Chrystusa potrafi znaleźć siłę, aby Mu aż po męczeński kres pozostać wiernym.
Powieść o św. Piotrze stanowi dalszy ciąg `Szaty`. Autorowi udało się w sposób przemawiający do wyobraźni ukazać moralny dylemat człowieka, który zaparłszy się Chrystusa potrafi znaleźć siłę, aby Mu aż po męczeński kres pozostać wiernym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie Wielki Rybak jest znacznie slabszy of Szaty. Zarowno pod wzgledem jezykowym jak I fabularnym. Umeczyla mnie ta ksiazka bardzo. Nie zdolalem poczuc klimatu tamtych czasow ani wczuc sie w sytuacje I misje Piotra. Postac Piotra w ogole mnie nie przekonala. Dodatkow draznilo mnie dosc luzne pdoejscie autora do wydarzen ukazanych w Nowym Testamencie. Kilka luznych wariacji na temat opisanych w Biblii wydarzen troche mnie zirytowalo. Nie znalazlem dla takich pomyslow zadnego uzasadnienia fabularnego, ksiazka wrecz na tym tracila. I mowie tutaj o bardzo ewidentnych sytuacjach: Cudowne rozmnozenie chleba, wjazd Jezusa do Jerozolimy I kilka innych, czy zaparcie sie Jezusa przez Piotra. Te watki byly w ksiazce splaszczone, zmarnowane. A szkoda. Cala reszta bardzo przecietna I dosc nudna w sumie. Troche takie odcinanie kuponow of Szaty...
Krotko mowiac, ksiazka bardzo mnie rozczarowala. Nie polecam. Jest wielu, znacznie bardziej ciekawych autorow piszacych o poczatkach chrzescijanstwa godnych polecenia (Ratzinger, Guitton, Brandstaetter).
Jak dla mnie Wielki Rybak jest znacznie slabszy of Szaty. Zarowno pod wzgledem jezykowym jak I fabularnym. Umeczyla mnie ta ksiazka bardzo. Nie zdolalem poczuc klimatu tamtych czasow ani wczuc sie w sytuacje I misje Piotra. Postac Piotra w ogole mnie nie przekonala. Dodatkow draznilo mnie dosc luzne pdoejscie autora do wydarzen ukazanych w Nowym Testamencie. Kilka luznych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie udało się. Za małe litery... męczą wzrok... Może inne wydanie...
Nie udało się. Za małe litery... męczą wzrok... Może inne wydanie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie do końca nowe ale jednak trochę inne spojrzenie na św Piotra, jak dla mnie jest lepsza od Szaty
nie do końca nowe ale jednak trochę inne spojrzenie na św Piotra, jak dla mnie jest lepsza od Szaty
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka nie wciągnęła mnie aż tak bardzo, jak "Szata". W zasadzie najbardziej interesujące były dla mnie te fragmenty, w których pojawiał się Jezus. Mimo to jednak uważam ją za bardzo dobrą literaturę.
Ta książka nie wciągnęła mnie aż tak bardzo, jak "Szata". W zasadzie najbardziej interesujące były dla mnie te fragmenty, w których pojawiał się Jezus. Mimo to jednak uważam ją za bardzo dobrą literaturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielki Rybak to kontynuacja najbardziej znanej powieści autorstwa Lloyda Douglasa - Szaty. Choć jest to kontynuacja, to jednak jej akcja dzieje się w większości przed wydarzeniami z Szaty i niejako je dogania, ukazując wydarzenia z innej perspektywy. Ale od początku - jest to wielowątkowa powieść o czasach, w których żył Jezus Chrystus, widziana oczyma wielu różnych postaci. Akcja rozgrywa się na terenach ziemi palestyńskiej, Arabii oraz Rzymu.
Tytułowy Wielki Rybak to Szymon, szerzej znany jako Piotr lub właściwie św. Piotr. Jest on tytułowym bohaterem, ale przy tym tylko jedną z kilku wiodących postaci w książce. Na wydarzenia dziejące się w tej powieści czytelnik patrzy oczyma Szymona, arabskiej księżniczki, arabskiego młodzieńca oraz rzymskiego urzędnika. Akcja książki rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ze szczególnym skupieniem się na latach działalności Jezusa.
Niezwykłym atutem Wielkiego Rybaka jest rozbudowanie historii życia Chrystusa jaką znamy z Pisma Świętego. Nie jest to bowiem kopia wydarzeń ewangelicznych. Zamiast tego Lloyd Douglas wplata dodatkowe wątki, rozbudowuje postacie, część wydarzeń nieco modyfikuje lub łączy tworząc niezwykle interesującą całość. Ponadto autor wykazuje się niesamowitą znajomością geografii Bliskiego Wschodu, bardzo wiernie oddając opis wydarzeń osadzając je w konkretnych miejscach i czasie. W swojej książce Douglas porusza wiele odwiecznych pytań dotyczących sensu życia człowieka, roli i obecności Boga na świecie. A wszystko to ubiera w obraz codziennego życia zwykłych rybaków, ciężko pracujących wieśniaków, arabskich wędrowców czy też rzymskich obywateli.
Wielki Rybak to znakomita powieść dla osób wierzących szukających okazji do głębszej refleksji oraz lepszego poznania czasów, w których żył Jezus, ale nie tylko dla takich osób. To również bardzo ciekawa opowieść o życiu, poszukiwaniu celu i dążeniu do niego, o odwiecznych konfliktach na linii Arabia - Izrael, pozwalająca poznać wiele zwyczajów ludności żydowskiej czy też arabskiej.
Wielki Rybak to kontynuacja najbardziej znanej powieści autorstwa Lloyda Douglasa - Szaty. Choć jest to kontynuacja, to jednak jej akcja dzieje się w większości przed wydarzeniami z Szaty i niejako je dogania, ukazując wydarzenia z innej perspektywy. Ale od początku - jest to wielowątkowa powieść o czasach, w których żył Jezus Chrystus, widziana oczyma wielu różnych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to