książka fantastyczna, a film z Kaliną Jędrusik i Krystyną Sienkiewicz mogę oglądać bez przerwy. Zwłaszcza ten fragment kiedy K.S. telefonuje i opowiada o spódniczce. Cudo.
książka fantastyczna, a film z Kaliną Jędrusik i Krystyną Sienkiewicz mogę oglądać bez przerwy. Zwłaszcza ten fragment kiedy K.S. telefonuje i opowiada o spódniczce. Cudo.
Ja jestem z frakcji: książka lepsza niż film. I tu widać to jak na dłoni. Scenariusz kontra książka, plus komentarze jak dozgadniano scenariusz. Czyli sztuka kompromisów od kuchni.
Ja jestem z frakcji: książka lepsza niż film. I tu widać to jak na dłoni. Scenariusz kontra książka, plus komentarze jak dozgadniano scenariusz. Czyli sztuka kompromisów od kuchni.
Wracam do starych książek, ponownie sięgnęłam do Chmielewskiej. Klin czytałam kilka lat wcześniej, film oglądałam również, a teraz przeczytałam scenariusz. Muszę powiedzieć, że bardziej podoba mi się książka niż scenariusz, chociaż film był w porządku, zwłaszcza aktorzy.
Polecam dla rozrywki
Wracam do starych książek, ponownie sięgnęłam do Chmielewskiej. Klin czytałam kilka lat wcześniej, film oglądałam również, a teraz przeczytałam scenariusz. Muszę powiedzieć, że bardziej podoba mi się książka niż scenariusz, chociaż film był w porządku, zwłaszcza aktorzy.
Polecam dla rozrywki
Ciekawym doświadczeniem było przeczytanie scenariusza, który powstał we współpracy z panem Batorym oraz pierwowzoru, czyli powieści "Klin" na której się opierał. Dodatkowy smaczek to komentarze Chmielewskiej tłumaczące i komentujące ten proces. Sam film był obrazem tak plastycznym, a pani Kalina Jędrusik tak charakterystyczną, że przesłoniły wszystkie inne wrażenia.
Ciekawym doświadczeniem było przeczytanie scenariusza, który powstał we współpracy z panem Batorym oraz pierwowzoru, czyli powieści "Klin" na której się opierał. Dodatkowy smaczek to komentarze Chmielewskiej tłumaczące i komentujące ten proces. Sam film był obrazem tak plastycznym, a pani Kalina Jędrusik tak charakterystyczną, że przesłoniły wszystkie inne wrażenia.
Na tej książce powinny być ostrzeżenia, o tym że nie wolno zaczynać jej czytać kiedy mamy coś innego do roboty, bo nie da się od niej oderwać, ja przynajmniej nie potrafiłam. Mimo, iż film "Lekarstwo na miłość" widziałam już kilkakrotnie i "Klina" czytałam już ze dwa razy i tak uśmiałam się się przy tej lekturze do łez. No ale jak tu się nie śmiać czytając karkołomny opis tajemniczego nieznajomego, którego portret sporządzony przez rysownika nie tylko nie przypominał owego nieznajomego, ale w ogóle do żadnej ludzkiej istoty. Zarówno scenariusz jak i "Klin" na podstawie którego powstał to tak absurdalne komedie pomyłek, że po prostu nie da się w trakcie tej lektury zachować powagi. Ale może i dobrze, w końcu śmiech to zdrowie.
Na tej książce powinny być ostrzeżenia, o tym że nie wolno zaczynać jej czytać kiedy mamy coś innego do roboty, bo nie da się od niej oderwać, ja przynajmniej nie potrafiłam. Mimo, iż film "Lekarstwo na miłość" widziałam już kilkakrotnie i "Klina" czytałam już ze dwa razy i tak uśmiałam się się przy tej lekturze do łez. No ale jak tu się nie śmiać czytając karkołomny opis...
Jak dla mnie pierwszą część czyta się świetnie. Wciąga i leci szybko. Zaś jeśli chodzi o drugą część to już troszkę trudniej. Trochę monotonii wstąpiło do książki. Nic specjalnego się nie dzieje. Dla mnie nuda.
Jak dla mnie pierwszą część czyta się świetnie. Wciąga i leci szybko. Zaś jeśli chodzi o drugą część to już troszkę trudniej. Trochę monotonii wstąpiło do książki. Nic specjalnego się nie dzieje. Dla mnie nuda.
książka fantastyczna, a film z Kaliną Jędrusik i Krystyną Sienkiewicz mogę oglądać bez przerwy. Zwłaszcza ten fragment kiedy K.S. telefonuje i opowiada o spódniczce. Cudo.
książka fantastyczna, a film z Kaliną Jędrusik i Krystyną Sienkiewicz mogę oglądać bez przerwy. Zwłaszcza ten fragment kiedy K.S. telefonuje i opowiada o spódniczce. Cudo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrystyna Sienkiewicz i Kalina Jędrusik -RZĄDZĄ. :)
Krystyna Sienkiewicz i Kalina Jędrusik -RZĄDZĄ. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa jestem z frakcji: książka lepsza niż film. I tu widać to jak na dłoni. Scenariusz kontra książka, plus komentarze jak dozgadniano scenariusz. Czyli sztuka kompromisów od kuchni.
Ja jestem z frakcji: książka lepsza niż film. I tu widać to jak na dłoni. Scenariusz kontra książka, plus komentarze jak dozgadniano scenariusz. Czyli sztuka kompromisów od kuchni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWracam do starych książek, ponownie sięgnęłam do Chmielewskiej. Klin czytałam kilka lat wcześniej, film oglądałam również, a teraz przeczytałam scenariusz. Muszę powiedzieć, że bardziej podoba mi się książka niż scenariusz, chociaż film był w porządku, zwłaszcza aktorzy.
Polecam dla rozrywki
Wracam do starych książek, ponownie sięgnęłam do Chmielewskiej. Klin czytałam kilka lat wcześniej, film oglądałam również, a teraz przeczytałam scenariusz. Muszę powiedzieć, że bardziej podoba mi się książka niż scenariusz, chociaż film był w porządku, zwłaszcza aktorzy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam dla rozrywki
Ciekawym doświadczeniem było przeczytanie scenariusza, który powstał we współpracy z panem Batorym oraz pierwowzoru, czyli powieści "Klin" na której się opierał. Dodatkowy smaczek to komentarze Chmielewskiej tłumaczące i komentujące ten proces. Sam film był obrazem tak plastycznym, a pani Kalina Jędrusik tak charakterystyczną, że przesłoniły wszystkie inne wrażenia.
Ciekawym doświadczeniem było przeczytanie scenariusza, który powstał we współpracy z panem Batorym oraz pierwowzoru, czyli powieści "Klin" na której się opierał. Dodatkowy smaczek to komentarze Chmielewskiej tłumaczące i komentujące ten proces. Sam film był obrazem tak plastycznym, a pani Kalina Jędrusik tak charakterystyczną, że przesłoniły wszystkie inne wrażenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę dziwny zlepek.
Polecam mimo wszystko.
Trochę dziwny zlepek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam mimo wszystko.
Na tej książce powinny być ostrzeżenia, o tym że nie wolno zaczynać jej czytać kiedy mamy coś innego do roboty, bo nie da się od niej oderwać, ja przynajmniej nie potrafiłam. Mimo, iż film "Lekarstwo na miłość" widziałam już kilkakrotnie i "Klina" czytałam już ze dwa razy i tak uśmiałam się się przy tej lekturze do łez. No ale jak tu się nie śmiać czytając karkołomny opis tajemniczego nieznajomego, którego portret sporządzony przez rysownika nie tylko nie przypominał owego nieznajomego, ale w ogóle do żadnej ludzkiej istoty. Zarówno scenariusz jak i "Klin" na podstawie którego powstał to tak absurdalne komedie pomyłek, że po prostu nie da się w trakcie tej lektury zachować powagi. Ale może i dobrze, w końcu śmiech to zdrowie.
Na tej książce powinny być ostrzeżenia, o tym że nie wolno zaczynać jej czytać kiedy mamy coś innego do roboty, bo nie da się od niej oderwać, ja przynajmniej nie potrafiłam. Mimo, iż film "Lekarstwo na miłość" widziałam już kilkakrotnie i "Klina" czytałam już ze dwa razy i tak uśmiałam się się przy tej lekturze do łez. No ale jak tu się nie śmiać czytając karkołomny opis...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja ulubiona pisarka
Moja ulubiona pisarka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie pierwszą część czyta się świetnie. Wciąga i leci szybko. Zaś jeśli chodzi o drugą część to już troszkę trudniej. Trochę monotonii wstąpiło do książki. Nic specjalnego się nie dzieje. Dla mnie nuda.
Jak dla mnie pierwszą część czyta się świetnie. Wciąga i leci szybko. Zaś jeśli chodzi o drugą część to już troszkę trudniej. Trochę monotonii wstąpiło do książki. Nic specjalnego się nie dzieje. Dla mnie nuda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlin to klin, ma u mnie komplet gwiazdek, scenariusz zaś mnie nie urzekł.
Klin to klin, ma u mnie komplet gwiazdek, scenariusz zaś mnie nie urzekł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilm - mistrzowski!
Film - mistrzowski!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłe, lekkie, przyjemne..
Ciekawa konwencja z podaniem scenariusza napisanego na podstawie książki oraz właściwego opowiadania
Miłe, lekkie, przyjemne..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa konwencja z podaniem scenariusza napisanego na podstawie książki oraz właściwego opowiadania