📚: „Północ na statku Celestial”
✍🏻: Julia Alexandra
⭐: 5/5
Q: Gdybyście dostali zaproszenie na rejs statkiem pełnym magii, iluzji i sekretów, wsiedlibyście na pokład? 🌊✨
[współpraca reklamowa z wydawnictwem You&Ya 🚢🌌]
Roe Damarcus od dziecka ma dar kontaktu ze zmarłymi i wykorzystuje go, by zachwycać gości na wystawnych balach swojej rodziny. Wszyscy są przekonani, że bez trudu przejdzie próbę potwierdzającą, że panuje nad swoim darem… aż do momentu, gdy ją oblewa. Zamiast uznania czeka ją wybór: utrata magii albo kara na pokładzie Celestial – luksusowego, magicznego statku.
Na miejscu Roe trafia w sam środek bezwzględnej rywalizacji, napiętej hierarchii i zmagań o przetrwanie, a jej największym rywalem okazuje się irytująco czarujący Ivander. Jednak prawdziwy koszmar zaczyna się po zmroku, gdy członkowie załogi zaczynają znikać, a statek odsłania swój mroczny sekret... ⛴️
Jeśli czasem macie wrażenie, że obecnie wydawane książki to kopiuj-wklej tych samych motywów, koniecznie przeczytajcie „Północ na statku Celestial”!! Ta książka skradła moje serce swoim niezwykłym klimatem i niepowtarzalnością. Statek pokazuje nam dwa oblicza magii – tą piękną i spektakularną, którą pracownicy statku wykorzystują do zabawiania gości, a także tą mroczną i niebezpieczną, która wychodzi na powierzchnię nocą 👀🌑
Wątek romantyczny rozwija się subtelnie i powoli, ale to absolutnie nie odbiera tej relacji napięcia i chemii!! Ivander to bohater, którego nie da się nie pokochać. Szarmancki akrobata i ulubieniec gości, który nocą uczy Roe sztuczek na szarfach... po prostu dla niego przepadłam! 🙏🏻
Największym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie. Zupełnie się nie spodziewałam, że ta historia pójdzie w tak epickim kierunku! Ostatnie strony czytałam z zapartym tchem, nie mogąc się oderwać!! ✨
📚: „Północ na statku Celestial”
✍🏻: Julia Alexandra
⭐: 5/5
Q: Gdybyście dostali zaproszenie na rejs statkiem pełnym magii, iluzji i sekretów, wsiedlibyście na pokład? 🌊✨
[współpraca reklamowa z wydawnictwem You&Ya 🚢🌌]
Roe Damarcus od dziecka ma dar kontaktu ze zmarłymi i wykorzystuje go, by zachwycać gości na wystawnych balach swojej rodziny. Wszyscy są przekonani, że...
Witajcie na statku Celestial, gdzie niezwykłe magiczne zdolności sprowadzają się do…zabawiania gości🪄. Gdzie magia tworzy piękno ale też bywa karykaturalna i… niebezpieczna☠️. Tu załoga walczy o przychylność pasażerów ale i przetrwanie, a w nocy dzieją się niewyjaśnione rzeczy…👀
📖 „Północ na statku Celestial” Julia Alexandra
✅ Jednotomówka dark fantasty YA z intrygami i niepokojącą atmosferą, ale bez drastycznych scen grozy i rozbudowanego wątku romantycznego, dla czytelników
✅ narracja pierwszoosobowa - historia z perspektywy 18-letniej Rosaline Damarcus
Roe to przywoływaczka duchów, stojąca na progu dorosłości. Czasem działa pod wpływem emocji, jest lekko naiwna. Wywodzi się z szanowanego rodu i sprawia wrażenie „trzymanej pod kloszem” i nie z własnej winy jest nieświadoma wielu faktów 🔐
Jest za to świadoma swoich mocy, ich ciężaru i potencjalnego zagrożenia💫Podczas gdy inni rezygnują ze zdolności w imię spokojnego życia, ona wręcz przeciwnie — czerpie z nich siłę i satysfakcję. Wie, kim jest i do czego została stworzona.
„W koniuszkach moich palców narasta żar pełznący w górę ramion i wkrótce moją pierś zalewa kojące ciepło, które z każdym kolejnym oddechem rozchodzi się po całym ciele. Nic nie może się z tym równać.”
Dla członka rodziny Damarcus praca na statku Celestial to HAŃBA. Czy dla Roe będzie to szansa?🛳️
Zbliżając się do końca książki lista moich pytań zamiast maleć - rosła. Plot twisty - były✅ Samą końcówkę zdecydowanie uważam za zaskakująca, na plus ✅
Jeden z moich ulubionych momentów to scena próby👻🤯 Mam ją cały czas w głowie🙋🏻♀️
Książka, choć nie jest idealna, może śmiało zostać nazwana udanym debiutem autorki💫
Znajdziesz tu niepokojący i mroczny klimat, dużo intryg, rywali, którzy stają się wzajemnym oparciem i niezbyt piękną magię pod postacią duchów i nekromancji☠️
Witajcie na statku Celestial, gdzie niezwykłe magiczne zdolności sprowadzają się do…zabawiania gości🪄. Gdzie magia tworzy piękno ale też bywa karykaturalna i… niebezpieczna☠️. Tu załoga walczy o przychylność pasażerów ale i przetrwanie, a w nocy dzieją się niewyjaśnione rzeczy…👀
📖 „Północ na statku Celestial” Julia Alexandra
✅ Jednotomówka dark fantasty YA z intrygami i...
[Współpraca reklamowa]
Bardzo klimatyczna młodzieżówka! I ocenę wystawiałam patrząc przez pryzmat młodszego widza - czy ta książka byłaby dla mnie ciekawa, gdybym miała nieco mniej lat na karku :)
W „Północ na statku Celestial” wkręcałam się powoli, choć samo czytanie szło sprawnie. Koniec końców z niecierpliwością czekałam, aż znów sięgnę po lekturę. Szybcy czytacze mogą wciągnąć tę historię nawet za jednym podejściem. Powieść napisana jest prosto i przyjemnie, więc jeśli szukacie odskoczni od cięższych tytułów, sprawdzi się doskonale.
Akcja rozgrywa się na tytułowym statku. Poznajemy Roe – dziewczynę przywołującą duchy, która trafia na pokład po nieudanej próbie, takim egzaminie magicznym. Celestial nie jest zwykłą jednostką. Ludzie, którzy nim dowodzą, potrafią przerazić, a goście wcale nie są lepsi, okazując wyższość pracującej załodze. To miejsce stworzono jako formę kary dla morfitów za nieumiejętne posługiwanie się mocą. Autorka zgrabnie pokazuje, jak coś niezrozumiałego budzi lęk, który dzieli społeczeństwo i spycha obdarzonych magią na margines. Świat przedstawiony, choć oparty na znanych schematach, jest interesujący i wciągający.
Klimat jest mroczny, więc osoby wrażliwe mogą poczuć lekki dreszcz przy opisach, choć sama historia nie jest powieścią grozy. To typowa młodzieżówka, ale dorosły czytelnik również będzie się przy niej dobrze bawić. Znajdziecie tu odpowiednią dawkę magii i zjawisk paranormalnych.
Bohaterowie są młodzi i zostało to oddane bardzo naturalnie. Intryga nie jest skomplikowana, dzięki czemu książkę czyta się lekko (choć jako doświadczona czytelniczka nie poczułam się zaskoczona). Wątek romantyczny jest delikatny, nienachalny i zdecydowanie nie przejmuje pierwszych skrzypiec. W książce znajdziemy też przyjemną opowieść o przyjaźni, która sprawia, że mimo mroku, historia staje się całkiem przytulna.
Jedyny minus to finał. Zakończenie nastąpiło zbyt szybko w stosunku do rozbudowanego wstępu, co nieco zaburzyło proporcje. Miejscami odczuwałam też nierówne tempo akcji.
Książka atmosferą przypominała mi „Cyrk nocy”, który lubię, więc w trakcie lektury nostalgicznie powracałam myślami do tamtego tytułu.
[Współpraca reklamowa]
Bardzo klimatyczna młodzieżówka! I ocenę wystawiałam patrząc przez pryzmat młodszego widza - czy ta książka byłaby dla mnie ciekawa, gdybym miała nieco mniej lat na karku :)
W „Północ na statku Celestial” wkręcałam się powoli, choć samo czytanie szło sprawnie. Koniec końców z niecierpliwością czekałam, aż znów sięgnę po lekturę. Szybcy czytacze mogą...
Magiczny statek, a właściwie maszyna istniejąca dzięki magii jako więzienie i kara? Świetny pomysł, od razu przypadł mi do gustu. Szkoda tylko, że nie było tak mrocznie jak bym tego oczekiwała. Nie miałam ani jednego momentu zwątpienia czy niepewności. Może jednym z powodów było uśmiercanie przypadkowych osób, których imion nie znałam? Być może.
System magiczny - okazał się dość przewidywalny. Miał swoje różne oblicza, w tym te dość mroczne, które przemawiało do mnie bardziej niż brokat 😊 Najbardziej interesowała mnie alchemia i niestety nie dostaliśmy jej zbyt wiele, grała ważną rolę w historii i myślę, że autorka mogła opowiedzieć nam o niej trochę więcej.
Roe - nasza główna bohaterka - była w porządku, choć miała momenty, kiedy zaczynała działać mi na nerwy, jednak działo się to tak rzadko, że jej to wybaczam.
Wątek romantyczny nie zachwycił mnie w jakiś szczególny sposób, choć podobało mi się ciepło jakie Ivander okazywał Roe i swoim przyjaciołom. Początków niechęć szybko przerodziła się w przyjaźń i nie uważam tego za minus. Myśle, że jeśli ktoś szuka innego motywu niż enemies to lovers, to ta historia jest idealna.
Końcówka nieco mnie zaskoczyła, szczególnie jeden z plot twistów, którego się nie spodziewałam. Autorka napisała ciekawą historię, o walce z systemem, poszukiwaniu prawdy, drzemiącej w nas sile, która czeka na impuls, jednak oczekiwałam odrobinę więcej mroku i emocji.
Autorka ma przyjemne pióro. Książkę czytało się nadzwyczaj szybko, za każdym kiedy zaczynałam czytać nie mogłam się oderwać. Jak na debiutancką powieść wyszło naprawdę dobrze, chociaż nie idealnie. Książkę polecam początkującym fanom fantastyki lub takim, którzy nie szukają epickiego fantasty, ale dobrej rozrywki i chwili zapomnienia.
[współpraca recenzencka @youandyabooks ]
Magiczny statek, a właściwie maszyna istniejąca dzięki magii jako więzienie i kara? Świetny pomysł, od razu przypadł mi do gustu. Szkoda tylko, że nie było tak mrocznie jak bym tego oczekiwała. Nie miałam ani jednego momentu zwątpienia czy niepewności. Może jednym z powodów było uśmiercanie przypadkowych osób, których imion nie...
To bardzo udany debiut, jednak jako dorosły czytelnik miałam poczucie, że wykraczam poza grupę docelową - fabularnie książka wydaje się skierowana do młodszych odbiorców, ale ze względu na brutalniejsze wstawki nie polecałabym jej szczególnie wrażliwym czytelnikom.
Autorka posługuje się barwnym, działającym na wyobraźnię językiem. Z łatwością kreśli w głowie czytelnika obrazy wnętrz i magicznych zdolności bohaterów, choć momentami pojawiają się też opisy śmi.erci i ran, które mogą poruszyć bardziej wrażliwe osoby.
Podczas lektury byłam ciekawa, w jakim kierunku autorka poprowadzi fabułę i jakie jest znaczenie istnienia statku Celestial. Całość przebiegu wydarzeń i to, z czym mierzyli się nasi bohaterowie na statku bardzo mi się podobało, jednak miałam wrażenie, że końcówka została mocno przyspieszona. Nagle pojawiły się nowe wątki i niestety, tak szybko, jak te kwestie się pojawiły, równie szybko zostały zamknięte, co w porównaniu z rozwiniętą akcją na statku pozostawiło pewien niedosyt.
Jeżeli szukacie w książkach romansu to tutaj również się on pojawia, aczkolwiek nie wychodzi na pierwszy plan. Jest to raczej nastoletnie, delikatne uczucie, które najpierw wychodzi z wrogiego nastawienia, a przechodzi do czegoś innego.
Podsumowując, jeżeli macie ochotę na młodzieżową, mroczną fantastykę z delikatnym romansem, ciekawą magią i światem, który nie jest bardzo skomplikowany to ta książka będzie dla Was.
To bardzo udany debiut, jednak jako dorosły czytelnik miałam poczucie, że wykraczam poza grupę docelową - fabularnie książka wydaje się skierowana do młodszych odbiorców, ale ze względu na brutalniejsze wstawki nie polecałabym jej szczególnie wrażliwym czytelnikom.
Autorka posługuje się barwnym, działającym na wyobraźnię językiem. Z łatwością kreśli w głowie czytelnika...
Słuchajcie, właśnie takiego young adult, a jednocześnie nastoletnio brutalnego fantasy potrzebowałam!
Marudo, szukam książki
– łączącej Caraval, Bez serca i Dom Bestii;
– młodzieżowej, ale brutalnej;
– z magią niczym z Harrego Pottera, ale na statku.
Północ na statku Celestial Julii Alexander łączy elementy, które nie spodziewałam się, że połączyć można i że efekt tego okaże się tak dobry. Bo czy dałoby się wymieszać czasy jak z Bridgertonów, z płynącą w żyłach bohaterów magią, od zmiennokształtnych, przez ważenie eliksirów, po przywoływanie duchów, z iluzją, przez którą ani my ani główna bohaterka nie wiemy, co dzieje się naprawdę, z brutalnymi i krw4wymi próbami, których niezaliczenie wiąże się z wydaleniem na tytułowy statek Celestial, by służyć tam wysoko postawionym ludziom i zabawiać ich swoimi umiejętnościami magicznymi?
Owszem, Julia Alexandra to zrobiła.
Fantastycznie bawiłam się, mogąc razem z bohaterką zgadywać, które widziane jej oczami obrazy okażą się rzeczywistością, razem z nią zgłębiając tajemnice statku, na pokładzie którego panuje zakaz wychodzenia wieczorami z kajut, a korytarze potrafią spływać krw!ą; razem z nią mogłam poznawać inne postacie, na przykład pomocnego akrobatę, który dla wielu czytelniczek stanie się crushem 🙃🙃🙃
Intrygi, intrygi i jeszcze raz intrygi!
Fantastyczna przygodówka pełna magii, niepewności i tajemnic, przez które prowadzi nas narratorka zmuszona do przejścia przemiany, otwarcia oczu na to, co tak naprawdę dzieje się wokół niej.
Przeczytaj, jeśli lubisz:
• Caraval – Stephanie Garber
• Bez serca – Marissa Meyer
• Cień i kość – Leigh Bardugo
• Dom Bestii – Michelle Wong
• The Call – Peadar Ó Guilin
Słuchajcie, właśnie takiego young adult, a jednocześnie nastoletnio brutalnego fantasy potrzebowałam!
Marudo, szukam książki
– łączącej Caraval, Bez serca i Dom Bestii;
– młodzieżowej, ale brutalnej;
– z magią niczym z Harrego Pottera, ale na statku.
Północ na statku Celestial Julii Alexander łączy elementy, które nie spodziewałam się, że połączyć można i że efekt tego...
Książka opowiada historię dziewczyny o imieniu Roe Damarcus, która od dziecka ma niezwykły dar, potrafi kontaktować się ze światem zmarłych. Wzywać ich.
Na początku wszystko wskazuje na to, że jej przyszłość jest już ustalona, jednak jedna nieudana próba całkowicie zmienia bieg jej pozornie ułożonego życia.
Trafia na pokład magicznego statku Celestial, a tam zamiast luksusu, czeka ją trudna walka o przetrwanie.
Historia ma ciekawy, mroczny klimat. Statek, który z pozoru wydaje się piękny i pełen magii, skrywa wiele tajemnic i niebezpieczeństw. Na wyobraźnię oddziaływują nocne sceny, gdy korytarze wypełniają się cieniami i budują poczucie grozy.
Język książki jest prosty i przyjemny, dzięki czemu czyta się ją szybko i lekko. Myślę, że młodsi czytelnicy będą zdecydowanie zadowoleni, bo znajdą tu wszystko, co lubią: magię, tajemnice i przygodę.
Starsi czytelnicy również mogą docenić tę historię, choć raczej przez jej klimat, który ma w sobie coś nostalgicznego i niepodrabialnego.
Jeśli jednak ktoś, tak jak ja, jest przyzwyczajony do książek pełnych dynamicznej akcji, może poczuć lekki niedosyt. Momentami fabuła rozwija się wolniej, niż bym oczekiwała. Na szczęście końcówka książki zdecydowanie wynagradza tę podróż.
współpraca reklamowa
Książka opowiada historię dziewczyny o imieniu Roe Damarcus, która od dziecka ma niezwykły dar, potrafi kontaktować się ze światem zmarłych. Wzywać ich.
Na początku wszystko wskazuje na to, że jej przyszłość jest już ustalona, jednak jedna nieudana próba całkowicie zmienia bieg jej pozornie ułożonego życia.
Trafia na pokład magicznego statku...
Roe Damarcus właśnie oblała próbę, która miała otworzyć jej drzwi i przynieść dumę ojcu. Miała udowodnić, że jej dar przywoływania zmarłych, jest bezpieczny i potrafi nad nim panować. Stało się inaczej. Czeka ją ekstrakcja morfii, ale kobieta nie chce, aby jej dar został jej odebrany.Decyduje się na jedyne wyjście, jakie jej pozostało-służbę na statku Celestial. Trafiają tam najgorsi z najgorszych, a co najważniejsze, to jej pradziadek przyczynił się do powstania tego luksusowego statku. Dla bogatych niemorfitów, to wakacyjny rejs, w którym mogą doświadczyć cudu magii, dla służby to więzienie, a dla ich rodzin hańba. Ta praca to jednak szansa, na drugą i ostateczną próbę.Statek został zbudowany nie tylko ku rozrywce bogatych, ale także po to by transportować i przechowywać morfię. Roe musi zawalczyć o siebie, ale także stawić czoło załodze, która uważa jej rodzinę za wszelkie zło. Czy Roe dostanie drugą szansę? Czy rzeczy, których doświadczy zmienią jej sposób postrzegania magicznego świata?
Muszę przyznać że połączenie rejsu statkiem, z magią i tajemnicą to bardzo ciekawy pomysł na fabułę. I jestem zaskoczona, jak wiele się tu dzieje. Dostajemy nie tylko zarys historii rodziny Damarcus, ich dziedzictwa oraz potęgi ale także mnóstwo informacji o morfii, sposobie jej wydobywania, kontroli oraz o osobach, które tę magię posiadają. Luksusowy statek, który zostaje stworzony dla rozrywki bogatych ludzi, ma swoje drugie dno i to dosłownie. Magia, która jest przechowywana na statku wymyka się spod kontroli, która sieje postrach wśród służby.Dostajemy cały obraz kontroli nad osobami obdarzonymi morfią, którzy za wszelką cenę, próbują udowodnić, że są czegoś warci, że nie są źli. Przyjemny motyw przyjaźni, który jest uroczy i ciepły, a subtelny wątek romantyczny, który jest tłem, nadaje wrażliwości. Całość czyta się całkiem przyjemnie, ale miałam wrażenie że w finałowych scenach, akcja jest zbyt szybka, zbyt ogólna, pozostawia niedosyt.
Roe Damarcus właśnie oblała próbę, która miała otworzyć jej drzwi i przynieść dumę ojcu. Miała udowodnić, że jej dar przywoływania zmarłych, jest bezpieczny i potrafi nad nim panować. Stało się inaczej. Czeka ją ekstrakcja morfii, ale kobieta nie chce, aby jej dar został jej...
Roe pochodzi z bardzo znanego i powazanego rodu morfitów. Do szczescia brakuje jej tylko przejścia próby, dzieki ktorej bedzie mogła zachować swoja wyjątkową magię - przywoływanie. Niestety nic nie idzie tak jak powinno i Roe kończy na statku Celestial. Pływającym więzieniu dla Morfitów, na ktorym raz na kwartał mozna wywalczyć sobie prawo do ponownej próby.
Statek okazuje się niebezpieczny nie tylko za sprawą ludzi- potworów ktore po nim stąpają.
Ksiażka mnie bardzo zaskoczyła! Kompletnie nie spodziewałam sie takiej historii którą otrzymaliśmy. Było trochę krwawo i strasznie- noce na korytarzach statku, potwory i duchy. Cała historia dawała mi vibe hotelu transylwania na statku (tylko wersja nie dla dzieci ofc). Sama historia ma duzy potencjał na cos świetnego ze względu na brak powtarzalności do innych znanych mi historii (zastanawia mnie czy caraval jest podobny- ale nie czytalam). Czytalam za to porównania do phantasmy- oj nie, jesli ktos sie tego tam spodziewa, to zdecydowanie sie rozczaruje, wiec ostrzegam. System magiczny i alchemia jest swietnym pomysłem, a mozliwosc jej odbierania i przechowywanie? Super to autorka wymyśliła. Mimo ciekawej fabuły, momentami historia jest nierówna. Brakowało mi opisów w czasie akcji- za szybko wszystko sie działo, natomiast opisy ubran byly oddane ze zbyt wielka precyzja - chodzi mi o kontrast ważnych rzeczy do błahych.
Druga część ksiazki zdecydowanie zyskuje. Zaczyna sie cos dziać, i wyjaśniać. Koniec ksiazki to juz ciekawa fantastyka, gdzie początek to troszkę podbarwiona historyjka.
Watek romantyczny jest bardzo delikatny i jest tylko dodatkiem do calosci, ale jest przyjemnie wpleciony w całość i jak to ja, żałuję ze nie bylo go wiecej! Ivander ma potencjał na naprawdę fajnego MMC.
Podsumowujac, całkiem fajna historia, inna, i warta sprawdzenia. Sprawdzi się dla młodszych czytelników, ktorzy nie boją sie opisów umarlaków i krwi.
Roe pochodzi z bardzo znanego i powazanego rodu morfitów. Do szczescia brakuje jej tylko przejścia próby, dzieki ktorej bedzie mogła zachować swoja wyjątkową magię - przywoływanie. Niestety nic nie idzie tak jak powinno i Roe kończy na statku Celestial. Pływającym więzieniu dla Morfitów, na ktorym raz na kwartał mozna wywalczyć sobie prawo do ponownej próby.
Statek okazuje...
Północ na statku Celestial to książka idealna dla osób, które próbują zacząć czytać gatunki romantasy/fantasy ale także dla tych, które już w tym klimacie się dobrze odnajdują.
Magia jest motywem przewodnim, morfici są kontrolowani i poddawani próbom.
Gdy ich nie przejdą, morfia jest im odbierana lub w niektórych przypadkach, zaczynają służbę na statku Celestial.
Tam walczą o szansę na ponowną próbę.
Tylko, że nic nie jest takie, jak się wydaje.
Statek okazuje się być zupełnie czym innym niż nasza główna bohaterka, Rosaline, myślała.
Dziewczyna wychowywała się w bogatej rodzinie, która ma wysoką pozycję w środowisku a jej bańka pęka, gdy zaciąga się na Celestial.
Tam rzeczywistość uderze w nią z siłą młota.
Poznaje Lysandra, który od początku jest do niej wrogo nastawiony, jednak otwarte myślenie dziewczyny i gotować na zmiany sprawiają, że ta dwójka się do siebie zbliża.
Mamy tutaj subtelny romans, który wolno kiełkuje przez całą lekturę, nie jest też nazwany wprost oraz nie ma spicy scen, co wcale nie przeszkadza a wręcz przeciwnie, dodaje smaku całości.
To historia nie tylko o morfii, która potrafi zarówno tworzyć cuda jak i wszystko niszczyć, przede wszystkim to historia o dylematach, wyborach i ich konsekwencjach.
To opowieść o miłości z lojalności i przyjaźni a także rodzinie z wyboru.
Bo jak nie wybrać osób, które murem stają za tobą w słusznej sprawie, kiedy własna rodzina okazała się Cię okłamywać a nawet spiskować przeciw Tobie?
Bardzo przyjemne pióro autorki, które prowadziło mnie przez lekturę ze stałą fascynacją.
Mimo, że wiele razy akcja nie była mocno dynamiczna to na pewno nie była nudna, wręcz przeciwnie.
Ciągle chciałam więcej i więcej, odkrywałam z Roe tajemnice jej rodziny i statku, wraz z nią dojrzewałam do słusznych decyzji i z nią prowadziłam rewolucję.
Książka skłania do refleksji, daje nadzieję i sprawia, że sami analizujemy swoje wybory, których dokonujemy na co dzień.
Bardzo mocno polecam wszystkim, nie znajdziecie tutaj dziwnych światów czy trudnych do wymówienia nazw, znajdziecie magię i ludzi z krwi i kości, takich jak my wszyscy, tylko niektórych zdolnych czynić więcej.
Północ na statku Celestial to książka idealna dla osób, które próbują zacząć czytać gatunki romantasy/fantasy ale także dla tych, które już w tym klimacie się dobrze odnajdują.
Magia jest motywem przewodnim, morfici są kontrolowani i poddawani próbom.
Gdy ich nie przejdą, morfia jest im odbierana lub w niektórych przypadkach, zaczynają służbę na statku Celestial.
Tam...
Morfia daje magię. Magia sprawia, że stajesz się wyjątkowy. Ale czy na pewno?
💙Roe jest przywoływaczką. Jej morfia potrafi otworzyć duchom przejście do naszego świata. Jednak w wieku osiemnastu lat każdy morfita musi przejść próbę i udowodnić, że jego magia nie stanowi niebezpieczeństwa. A jeśli obleje, może albo oddać swoją moc, albo udać się na tajemniczy statek Celestial i zasłużyć na drugą szansę.
💙Już sam motyw przywoływanie duchów wydał mi się intrygujący, a statek Celestial, gdzie arystokracja może doznać prawdziwej, pięknej magii od razu skojarzył mi się z "Caravalem"! Niestety w praktyce dostałam chaos i bohaterów, których nie byłam w stanie polubić.
💙Charakteru Roe nie jestem w stanie jednoznacznie określić. Tak jak ciężko mnie zirytować, tak Roe udało się to doskonale. Była impulsywna, a decyzja którą podjęła po swojej próbie lekkomyślna. Nie udało mi się jej polubić. Sympatią zapałałam jedynie do jej współlokatorki ze statku, Alany - empatii z mocą kontrolowania emocji. Relacja romantyczna również nie wypaliła. Nie czułam żadnych emocji czytając rozmowy Roe z Ivanderem. Nic. A szkoda, bo sama postać Ivandera miała potencjał.
💙Działanie statku Celestial to kolejna rzecz, która mi nie zagrała. Kontrast i przeskoki między jednym obliczem magii a drugim wydawały mi się nagłe, chaotyczne i brakowało im płynności. Chciałam napięcia, tajemnicy, a wcale tego nie odczułam. Dodatkowo brutalność i kilka przekleństw kompletnie nie pasowało mi do całokształtu historii. Momentami miałam ochotę odłożyć książkę i już do niej nie wracać.
💙Jedyne co naprawdę mnie tu zaciekawiło to wątki rodzinne. To je najlepiej zapamiętałam, a w szczególności zmarłego brata Roe i wiążącą się z nim historię. Zakończenie również nie było tym, czego się spodziewałam i chyba tylko jedną kwestia faktycznie mnie usatysfakcjonowała. Mimo że mamy tu narrację pierwszoosobową, mam wrażenie, że nie uczestniczyłam w akcji razem z bohaterką, a czytałam opowiadanie, przyglądając się wszystkiemu z dystansu. Zabrakło mi emocji i zaangażowania. Pomysł na historię był naprawdę dobry, ale wykonanie w moim odczuciu pozostawiło trochę do życzenia.
[Współpraca recenzencka z Wydawnictwem You&YA]
Morfia daje magię. Magia sprawia, że stajesz się wyjątkowy. Ale czy na pewno?
💙Roe jest przywoływaczką. Jej morfia potrafi otworzyć duchom przejście do naszego świata. Jednak w wieku osiemnastu lat każdy morfita musi przejść próbę i udowodnić, że jego magia nie stanowi niebezpieczeństwa. A jeśli obleje, może albo oddać swoją moc, albo udać się na tajemniczy statek...
Jakim środkiem lokomocji lubicie najbardziej podróżować?
Ja pociągiem, ale dziś zabiorę was w rejs luksusowym statkiem pełnym magii i niebezpieczeństw.
„- Ufasz mi?
Serce w mojej piersi wali jak szalone, jednak udaje mi się uspokoić głos.
- A powinnam? Zwabiłeś mnie tu, żeby napędzić mi strachu i niemal doprowadziłeś do mojej śmierci.
- Masz rację. Może powinnaś była zostać w swojej kajucie.
Moje wzburzenie skutecznie zagłusza panikę spowodowaną wysokością, na jakiej się znaleźliśmy.
- Choć wtedy nie zaznałabym przyjemności, jaka płynie z twojego towarzystwa - mówię z sarkazmem.”
Po powieść Julii Alexandry sięgnęłam we współpracy barterowej z @youandyabooks. Opowiada ona o losie Rosaline Damarcus – morfitce władającej darem przywoływania duchów. By udowodnić Radzie, że zasługuje na swoją morfię, aby dalej móc korzystać ze swojego daru, musi przejść próbę. Jeśli do niej nie przystąpi lub jej nie podoła, straci swą moc na zawsze. Jedyną alternatywą na ponowną szansę jest pobyt na luksusowym statku Celestial, choć nikt tak do końca nie zdaje sobie sprawy z tego, z czym on się tak naprawdę wiąże. Z czym Roe będzie musiała się zmierzyć, gdy los popcha ją właśnie w to miejsce? Jaką cenę przyjdzie jej zapłacić za swą równie bezcenną magię, jak i życie?
„Północ na statku Celestial” jest historią, przez którą się płynie. Autorka posługuje się bardzo lekkim i przyjemnym językiem, a fabuła jest wartka. Choć co prawda niektóre wydarzenia interesowały mnie bardziej, inne mniej, nie zmienia to faktu, że bardzo fajnie spędziłam z tą książką czas. Sam tytułowy statek wzbudza od początku ogromne zainteresowanie. Nie brakuje mu mrocznych akcentów i tajemniczych, takich momentami creepy sytuacji, co zwiększa jeszcze bardziej napięcie. Wątek magiczny jest mocno rozbudowany, wzbogacony o ciekawe nadprzyrodzone zdolności. Wszystko jest genialnie zobrazowane i szczegółowo wyjaśnione.
Bohaterowie są różnorodni. Świetnie spełnił tu też swą rolę motyw found family. Czuć te rodzące się więzi między tak naprawdę obcymi ludźmi. Te wszystkie relacje były przedstawione w bardzo wiarygodny i naturalny sposób. Jeśli chodzi o wątek romantyczny, to jest on niezmiernie subtelny, ale pełen uroku. Ta historia pokazuje przede wszystkim, jak bardzo życie potrafi być przewrotne. Jak bardzo kogoś sekrety mogą wpłynąć na los drugiego człowieka. Opowiada o sile miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie. Zakończenie mnie potężnie zaskoczyło, nie spodziewałam się takich plot twistów. Mimo że gdzieś w środku tej powieści były momenty, które mnie trochę wynudziły, to nie mogę powiedzieć tego o całości. Reasumując, cieszę się, że sięgnęłam po ten tytuł. Miło spędziłam z nim czas. Moim zdaniem warto się z nim zaznajomić. Polecam.
Jakim środkiem lokomocji lubicie najbardziej podróżować?
Ja pociągiem, ale dziś zabiorę was w rejs luksusowym statkiem pełnym magii i niebezpieczeństw.
„- Ufasz mi?
Serce w mojej piersi wali jak szalone, jednak udaje mi się uspokoić głos.
- A powinnam? Zwabiłeś mnie tu, żeby napędzić mi strachu i niemal doprowadziłeś do mojej śmierci.
- Masz rację. Może powinnaś była...
" Koszmary nie są prawdziwe. Nie jesteś potworem. Potwory nie zastanawiają się nad tym, czy nimi są. "
Chcielibyście móc przywoływać duchy?
Roe potrafi. Jej dar to jednocześnie klątwa. Młoda kobieta, która do tej pory żyła w dostatku i luksusie, ciesząc się poważaniem ze względu na swoją moc, równocześnie przez wielu uważana jest za przerażającą. Jej duchy nie zawsze wyglądają pięknie i estetycznie, a ona sama każde użycie morfii przypłaca koszmarami na jawie. Chociaż koi ból ludzi dotkniętych stratą, sama cierpi. Na dodatek zbliża się próba, która ma sprawdzić, czy Roe nie jest niebezpieczna i czy będzie mogła zachować swoją magię. A wtedy wszystko idzie źle...
Wraz z oblaniem testu, młoda kobieta przeżywa szok, a jedyne, co jej pozostało, to zaciągnąć się na statek Celestial, żeby tam móc zapracować na swoje odkupienie.
"Północ na statku Celestial" to historia, która wciągnie Was w odmęty nocy, ukazując najgorsze koszmary, czające się w korytarzach po zmroku. Ściany ociekające krw.ią i wnętrznościami, tajemnicze postacie, skrzypienie desek i szepty. Dla zwiedzających to magiczne miejsce, gdzie wszystko staje się realne. Jednak dla zatrudnionych tam osób, to klatka, czekająca kiedy zaatakować. Ten statek żyje swoim życiem i nie zawaha się pochłonąć kolejnych ludzkich istnień. Więźniowie, bo tym staje się Roe, muszą ciężko zapracować na możliwość kolejnej próby. Nie jest to wcale łatwe, gdy stawka jest wysoka, a inni robią sobie nawzajem pod górkę, byle tylko wygrać. W tym miejscu przepełnionym smutkiem i beznadzieją, Roe odnajduje siebie. Odnajduje przyjaciół. I ku swojemu zdumieniu, miłość. Chociaż zagrożenie czyha na każdym kroku, grupa przyjaciół trzyma się razem, wręcz bezinteresownie wspierając drugą osobę. Wspaniale było móc czytać o tak czystych więziach, pozbawionych fałszu. Sam wątek miłosny, pozostawiony w tle, stanowi źródło nadziei oraz rozgrzewa serca.
Historia jest pełna zagadek i intryg, które tylko się nawarstwiają, żeby znaleźć ujście na końcu książki i wybuchnąć nam w twarz. Wiele rzeczy mnie zaskoczyło, wiele zasmuciło, a nawet w pewnym momencie w oczach pojawiły się łzy. Autorka umiejętnie buduje napięcie, tworząc realistycznych bohaterów i barwne, oryginalne miejsca. Szczególnie zainteresowała mnie polityka kraju, morfici oraz ich moce, a także stanowisko niemorfitów. Byłabym przeszczęśliwa mogąc przeczytać o nich coś więcej, uważam, że książka ma potencjał i mogłaby zostać rozłożona na przynajmniej dwa tomy.
Bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą. Stanowiła interesujący przerywnik między cięższymi pozycjami. Dałam się pochłonąć statkowo Celestial, przygodom Roe oraz jej druhów, podczas gdy dookoła nas krążyły duchy, a magia wprost wyskakiwała z każdego kąta. Polecam!
" Koszmary nie są prawdziwe. Nie jesteś potworem. Potwory nie zastanawiają się nad tym, czy nimi są. "
Chcielibyście móc przywoływać duchy?
Roe potrafi. Jej dar to jednocześnie klątwa. Młoda kobieta, która do tej pory żyła w dostatku i luksusie, ciesząc się poważaniem ze względu na swoją moc, równocześnie przez wielu uważana jest za przerażającą. Jej duchy nie zawsze...
[Współpraca barterowa]
Lubicie książki, w których magia służy do zabawiania gości?
Jeżeli tak i podobał Wam się np. “Caraval”, to myślę, że będzie to książka dla Was!
Tylko w tym przypadku osoby z magią muszą przejść próbę i udowodnić, że nie są niebezpieczne. Jeżeli jej nie przejdą, mają do wyboru albo od razu pozwolić, żeby odebrano im magię, albo za karę służyć na statku Celestial, gdzie być może uda im się przekonać gości na tyle, żeby umożliwili kolejną próbę. A nie jest to proste i wszystko zależy od tego, czy bogaci goście oddadzą na nie głos. Trzeba się więc wykazać, a oj szanse nie są równe.
Pomysł mnie od razu kupił i muszę przyznać, że autorka stanęła na wysokości zadania i akcja na statku jest przepełniona magią. Farby dzięki, którym obrazy się ruszają, suknie zmieniające kolor, potrawy pełne doznań i wiele wiele innych ciekawych urozmaiceń. Co mnie zdziwiło, to to, że książka jest dużo mroczniejsza, niż się wydaje na pierwszy rzut. I nie chodzi mi tylko o to, że Roe może przywoływać duchy i to w różnym stanie (czasami wyglądają jak za życia, czasami już podczas rozkładu), ani to, że ma przez to koszmary i widzi rzeczy, które stały się w przeszłości. Sam klimat statku jest dość mroczny. Pod pierwszą warstwą dobrej zabawy i magicznych przedmiotów znajduje się bardzo źle działający system, który zamiast pomagać, wyniszcza. Kary dla personelu statku i rzeczy, które dzieją się na korytarzach po zmroku… Nawet nie umiem Wam opisać, jak dobry klimat to wszystko robiło!
Nie spodziewałam się też, że autorka pokieruje fabułę w tę stronę. Myślałam, że głównym problemem i celem Roe będzie po prostu powrót z magią do domu, ale jak się cieszę, że nie zostaliśmy przy tym! Bardzo podobało mi się odkrywanie niewygodnych sekretów i chęć oraz potrzeba zmian. Dzięki temu autorka dodała tej historii głębi i powagi, i jestem tego fanką. Wspomnę też, że znajdziecie tu bardzo przyjemny wątek romantyczny!
Jestem w szoku, że jest to debiut autorki, bo jest to naprawdę dobra jednotomówka. Takich właśnie krótkich historii potrzebuję więcej!
[Współpraca barterowa]
Lubicie książki, w których magia służy do zabawiania gości?
Jeżeli tak i podobał Wam się np. “Caraval”, to myślę, że będzie to książka dla Was!
Tylko w tym przypadku osoby z magią muszą przejść próbę i udowodnić, że nie są niebezpieczne. Jeżeli jej nie przejdą, mają do wyboru albo od razu pozwolić, żeby odebrano im magię, albo za karę służyć na statku...
📚: „Północ na statku Celestial”
✍🏻: Julia Alexandra
⭐: 5/5
Q: Gdybyście dostali zaproszenie na rejs statkiem pełnym magii, iluzji i sekretów, wsiedlibyście na pokład? 🌊✨
[współpraca reklamowa z wydawnictwem You&Ya 🚢🌌]
Roe Damarcus od dziecka ma dar kontaktu ze zmarłymi i wykorzystuje go, by zachwycać gości na wystawnych balach swojej rodziny. Wszyscy są przekonani, że bez trudu przejdzie próbę potwierdzającą, że panuje nad swoim darem… aż do momentu, gdy ją oblewa. Zamiast uznania czeka ją wybór: utrata magii albo kara na pokładzie Celestial – luksusowego, magicznego statku.
Na miejscu Roe trafia w sam środek bezwzględnej rywalizacji, napiętej hierarchii i zmagań o przetrwanie, a jej największym rywalem okazuje się irytująco czarujący Ivander. Jednak prawdziwy koszmar zaczyna się po zmroku, gdy członkowie załogi zaczynają znikać, a statek odsłania swój mroczny sekret... ⛴️
Jeśli czasem macie wrażenie, że obecnie wydawane książki to kopiuj-wklej tych samych motywów, koniecznie przeczytajcie „Północ na statku Celestial”!! Ta książka skradła moje serce swoim niezwykłym klimatem i niepowtarzalnością. Statek pokazuje nam dwa oblicza magii – tą piękną i spektakularną, którą pracownicy statku wykorzystują do zabawiania gości, a także tą mroczną i niebezpieczną, która wychodzi na powierzchnię nocą 👀🌑
Wątek romantyczny rozwija się subtelnie i powoli, ale to absolutnie nie odbiera tej relacji napięcia i chemii!! Ivander to bohater, którego nie da się nie pokochać. Szarmancki akrobata i ulubieniec gości, który nocą uczy Roe sztuczek na szarfach... po prostu dla niego przepadłam! 🙏🏻
Największym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie. Zupełnie się nie spodziewałam, że ta historia pójdzie w tak epickim kierunku! Ostatnie strony czytałam z zapartym tchem, nie mogąc się oderwać!! ✨
📚: „Północ na statku Celestial”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✍🏻: Julia Alexandra
⭐: 5/5
Q: Gdybyście dostali zaproszenie na rejs statkiem pełnym magii, iluzji i sekretów, wsiedlibyście na pokład? 🌊✨
[współpraca reklamowa z wydawnictwem You&Ya 🚢🌌]
Roe Damarcus od dziecka ma dar kontaktu ze zmarłymi i wykorzystuje go, by zachwycać gości na wystawnych balach swojej rodziny. Wszyscy są przekonani, że...
Witajcie na statku Celestial, gdzie niezwykłe magiczne zdolności sprowadzają się do…zabawiania gości🪄. Gdzie magia tworzy piękno ale też bywa karykaturalna i… niebezpieczna☠️. Tu załoga walczy o przychylność pasażerów ale i przetrwanie, a w nocy dzieją się niewyjaśnione rzeczy…👀
📖 „Północ na statku Celestial” Julia Alexandra
✅ Jednotomówka dark fantasty YA z intrygami i niepokojącą atmosferą, ale bez drastycznych scen grozy i rozbudowanego wątku romantycznego, dla czytelników
✅ narracja pierwszoosobowa - historia z perspektywy 18-letniej Rosaline Damarcus
Roe to przywoływaczka duchów, stojąca na progu dorosłości. Czasem działa pod wpływem emocji, jest lekko naiwna. Wywodzi się z szanowanego rodu i sprawia wrażenie „trzymanej pod kloszem” i nie z własnej winy jest nieświadoma wielu faktów 🔐
Jest za to świadoma swoich mocy, ich ciężaru i potencjalnego zagrożenia💫Podczas gdy inni rezygnują ze zdolności w imię spokojnego życia, ona wręcz przeciwnie — czerpie z nich siłę i satysfakcję. Wie, kim jest i do czego została stworzona.
„W koniuszkach moich palców narasta żar pełznący w górę ramion i wkrótce moją pierś zalewa kojące ciepło, które z każdym kolejnym oddechem rozchodzi się po całym ciele. Nic nie może się z tym równać.”
Dla członka rodziny Damarcus praca na statku Celestial to HAŃBA. Czy dla Roe będzie to szansa?🛳️
Zbliżając się do końca książki lista moich pytań zamiast maleć - rosła. Plot twisty - były✅ Samą końcówkę zdecydowanie uważam za zaskakująca, na plus ✅
Jeden z moich ulubionych momentów to scena próby👻🤯 Mam ją cały czas w głowie🙋🏻♀️
Książka, choć nie jest idealna, może śmiało zostać nazwana udanym debiutem autorki💫
Znajdziesz tu niepokojący i mroczny klimat, dużo intryg, rywali, którzy stają się wzajemnym oparciem i niezbyt piękną magię pod postacią duchów i nekromancji☠️
Witajcie na statku Celestial, gdzie niezwykłe magiczne zdolności sprowadzają się do…zabawiania gości🪄. Gdzie magia tworzy piękno ale też bywa karykaturalna i… niebezpieczna☠️. Tu załoga walczy o przychylność pasażerów ale i przetrwanie, a w nocy dzieją się niewyjaśnione rzeczy…👀
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖 „Północ na statku Celestial” Julia Alexandra
✅ Jednotomówka dark fantasty YA z intrygami i...
[Współpraca reklamowa]
Bardzo klimatyczna młodzieżówka! I ocenę wystawiałam patrząc przez pryzmat młodszego widza - czy ta książka byłaby dla mnie ciekawa, gdybym miała nieco mniej lat na karku :)
W „Północ na statku Celestial” wkręcałam się powoli, choć samo czytanie szło sprawnie. Koniec końców z niecierpliwością czekałam, aż znów sięgnę po lekturę. Szybcy czytacze mogą wciągnąć tę historię nawet za jednym podejściem. Powieść napisana jest prosto i przyjemnie, więc jeśli szukacie odskoczni od cięższych tytułów, sprawdzi się doskonale.
Akcja rozgrywa się na tytułowym statku. Poznajemy Roe – dziewczynę przywołującą duchy, która trafia na pokład po nieudanej próbie, takim egzaminie magicznym. Celestial nie jest zwykłą jednostką. Ludzie, którzy nim dowodzą, potrafią przerazić, a goście wcale nie są lepsi, okazując wyższość pracującej załodze. To miejsce stworzono jako formę kary dla morfitów za nieumiejętne posługiwanie się mocą. Autorka zgrabnie pokazuje, jak coś niezrozumiałego budzi lęk, który dzieli społeczeństwo i spycha obdarzonych magią na margines. Świat przedstawiony, choć oparty na znanych schematach, jest interesujący i wciągający.
Klimat jest mroczny, więc osoby wrażliwe mogą poczuć lekki dreszcz przy opisach, choć sama historia nie jest powieścią grozy. To typowa młodzieżówka, ale dorosły czytelnik również będzie się przy niej dobrze bawić. Znajdziecie tu odpowiednią dawkę magii i zjawisk paranormalnych.
Bohaterowie są młodzi i zostało to oddane bardzo naturalnie. Intryga nie jest skomplikowana, dzięki czemu książkę czyta się lekko (choć jako doświadczona czytelniczka nie poczułam się zaskoczona). Wątek romantyczny jest delikatny, nienachalny i zdecydowanie nie przejmuje pierwszych skrzypiec. W książce znajdziemy też przyjemną opowieść o przyjaźni, która sprawia, że mimo mroku, historia staje się całkiem przytulna.
Jedyny minus to finał. Zakończenie nastąpiło zbyt szybko w stosunku do rozbudowanego wstępu, co nieco zaburzyło proporcje. Miejscami odczuwałam też nierówne tempo akcji.
Książka atmosferą przypominała mi „Cyrk nocy”, który lubię, więc w trakcie lektury nostalgicznie powracałam myślami do tamtego tytułu.
[Współpraca reklamowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo klimatyczna młodzieżówka! I ocenę wystawiałam patrząc przez pryzmat młodszego widza - czy ta książka byłaby dla mnie ciekawa, gdybym miała nieco mniej lat na karku :)
W „Północ na statku Celestial” wkręcałam się powoli, choć samo czytanie szło sprawnie. Koniec końców z niecierpliwością czekałam, aż znów sięgnę po lekturę. Szybcy czytacze mogą...
[współpraca recenzencka @youandyabooks ]
Magiczny statek, a właściwie maszyna istniejąca dzięki magii jako więzienie i kara? Świetny pomysł, od razu przypadł mi do gustu. Szkoda tylko, że nie było tak mrocznie jak bym tego oczekiwała. Nie miałam ani jednego momentu zwątpienia czy niepewności. Może jednym z powodów było uśmiercanie przypadkowych osób, których imion nie znałam? Być może.
System magiczny - okazał się dość przewidywalny. Miał swoje różne oblicza, w tym te dość mroczne, które przemawiało do mnie bardziej niż brokat 😊 Najbardziej interesowała mnie alchemia i niestety nie dostaliśmy jej zbyt wiele, grała ważną rolę w historii i myślę, że autorka mogła opowiedzieć nam o niej trochę więcej.
Roe - nasza główna bohaterka - była w porządku, choć miała momenty, kiedy zaczynała działać mi na nerwy, jednak działo się to tak rzadko, że jej to wybaczam.
Wątek romantyczny nie zachwycił mnie w jakiś szczególny sposób, choć podobało mi się ciepło jakie Ivander okazywał Roe i swoim przyjaciołom. Początków niechęć szybko przerodziła się w przyjaźń i nie uważam tego za minus. Myśle, że jeśli ktoś szuka innego motywu niż enemies to lovers, to ta historia jest idealna.
Końcówka nieco mnie zaskoczyła, szczególnie jeden z plot twistów, którego się nie spodziewałam. Autorka napisała ciekawą historię, o walce z systemem, poszukiwaniu prawdy, drzemiącej w nas sile, która czeka na impuls, jednak oczekiwałam odrobinę więcej mroku i emocji.
Autorka ma przyjemne pióro. Książkę czytało się nadzwyczaj szybko, za każdym kiedy zaczynałam czytać nie mogłam się oderwać. Jak na debiutancką powieść wyszło naprawdę dobrze, chociaż nie idealnie. Książkę polecam początkującym fanom fantastyki lub takim, którzy nie szukają epickiego fantasty, ale dobrej rozrywki i chwili zapomnienia.
[współpraca recenzencka @youandyabooks ]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagiczny statek, a właściwie maszyna istniejąca dzięki magii jako więzienie i kara? Świetny pomysł, od razu przypadł mi do gustu. Szkoda tylko, że nie było tak mrocznie jak bym tego oczekiwała. Nie miałam ani jednego momentu zwątpienia czy niepewności. Może jednym z powodów było uśmiercanie przypadkowych osób, których imion nie...
To bardzo udany debiut, jednak jako dorosły czytelnik miałam poczucie, że wykraczam poza grupę docelową - fabularnie książka wydaje się skierowana do młodszych odbiorców, ale ze względu na brutalniejsze wstawki nie polecałabym jej szczególnie wrażliwym czytelnikom.
Autorka posługuje się barwnym, działającym na wyobraźnię językiem. Z łatwością kreśli w głowie czytelnika obrazy wnętrz i magicznych zdolności bohaterów, choć momentami pojawiają się też opisy śmi.erci i ran, które mogą poruszyć bardziej wrażliwe osoby.
Podczas lektury byłam ciekawa, w jakim kierunku autorka poprowadzi fabułę i jakie jest znaczenie istnienia statku Celestial. Całość przebiegu wydarzeń i to, z czym mierzyli się nasi bohaterowie na statku bardzo mi się podobało, jednak miałam wrażenie, że końcówka została mocno przyspieszona. Nagle pojawiły się nowe wątki i niestety, tak szybko, jak te kwestie się pojawiły, równie szybko zostały zamknięte, co w porównaniu z rozwiniętą akcją na statku pozostawiło pewien niedosyt.
Jeżeli szukacie w książkach romansu to tutaj również się on pojawia, aczkolwiek nie wychodzi na pierwszy plan. Jest to raczej nastoletnie, delikatne uczucie, które najpierw wychodzi z wrogiego nastawienia, a przechodzi do czegoś innego.
Podsumowując, jeżeli macie ochotę na młodzieżową, mroczną fantastykę z delikatnym romansem, ciekawą magią i światem, który nie jest bardzo skomplikowany to ta książka będzie dla Was.
To bardzo udany debiut, jednak jako dorosły czytelnik miałam poczucie, że wykraczam poza grupę docelową - fabularnie książka wydaje się skierowana do młodszych odbiorców, ale ze względu na brutalniejsze wstawki nie polecałabym jej szczególnie wrażliwym czytelnikom.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka posługuje się barwnym, działającym na wyobraźnię językiem. Z łatwością kreśli w głowie czytelnika...
Słuchajcie, właśnie takiego young adult, a jednocześnie nastoletnio brutalnego fantasy potrzebowałam!
Marudo, szukam książki
– łączącej Caraval, Bez serca i Dom Bestii;
– młodzieżowej, ale brutalnej;
– z magią niczym z Harrego Pottera, ale na statku.
Północ na statku Celestial Julii Alexander łączy elementy, które nie spodziewałam się, że połączyć można i że efekt tego okaże się tak dobry. Bo czy dałoby się wymieszać czasy jak z Bridgertonów, z płynącą w żyłach bohaterów magią, od zmiennokształtnych, przez ważenie eliksirów, po przywoływanie duchów, z iluzją, przez którą ani my ani główna bohaterka nie wiemy, co dzieje się naprawdę, z brutalnymi i krw4wymi próbami, których niezaliczenie wiąże się z wydaleniem na tytułowy statek Celestial, by służyć tam wysoko postawionym ludziom i zabawiać ich swoimi umiejętnościami magicznymi?
Owszem, Julia Alexandra to zrobiła.
Fantastycznie bawiłam się, mogąc razem z bohaterką zgadywać, które widziane jej oczami obrazy okażą się rzeczywistością, razem z nią zgłębiając tajemnice statku, na pokładzie którego panuje zakaz wychodzenia wieczorami z kajut, a korytarze potrafią spływać krw!ą; razem z nią mogłam poznawać inne postacie, na przykład pomocnego akrobatę, który dla wielu czytelniczek stanie się crushem 🙃🙃🙃
Intrygi, intrygi i jeszcze raz intrygi!
Fantastyczna przygodówka pełna magii, niepewności i tajemnic, przez które prowadzi nas narratorka zmuszona do przejścia przemiany, otwarcia oczu na to, co tak naprawdę dzieje się wokół niej.
Przeczytaj, jeśli lubisz:
• Caraval – Stephanie Garber
• Bez serca – Marissa Meyer
• Cień i kość – Leigh Bardugo
• Dom Bestii – Michelle Wong
• The Call – Peadar Ó Guilin
Słuchajcie, właśnie takiego young adult, a jednocześnie nastoletnio brutalnego fantasy potrzebowałam!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarudo, szukam książki
– łączącej Caraval, Bez serca i Dom Bestii;
– młodzieżowej, ale brutalnej;
– z magią niczym z Harrego Pottera, ale na statku.
Północ na statku Celestial Julii Alexander łączy elementy, które nie spodziewałam się, że połączyć można i że efekt tego...
współpraca reklamowa
Książka opowiada historię dziewczyny o imieniu Roe Damarcus, która od dziecka ma niezwykły dar, potrafi kontaktować się ze światem zmarłych. Wzywać ich.
Na początku wszystko wskazuje na to, że jej przyszłość jest już ustalona, jednak jedna nieudana próba całkowicie zmienia bieg jej pozornie ułożonego życia.
Trafia na pokład magicznego statku Celestial, a tam zamiast luksusu, czeka ją trudna walka o przetrwanie.
Historia ma ciekawy, mroczny klimat. Statek, który z pozoru wydaje się piękny i pełen magii, skrywa wiele tajemnic i niebezpieczeństw. Na wyobraźnię oddziaływują nocne sceny, gdy korytarze wypełniają się cieniami i budują poczucie grozy.
Język książki jest prosty i przyjemny, dzięki czemu czyta się ją szybko i lekko. Myślę, że młodsi czytelnicy będą zdecydowanie zadowoleni, bo znajdą tu wszystko, co lubią: magię, tajemnice i przygodę.
Starsi czytelnicy również mogą docenić tę historię, choć raczej przez jej klimat, który ma w sobie coś nostalgicznego i niepodrabialnego.
Jeśli jednak ktoś, tak jak ja, jest przyzwyczajony do książek pełnych dynamicznej akcji, może poczuć lekki niedosyt. Momentami fabuła rozwija się wolniej, niż bym oczekiwała. Na szczęście końcówka książki zdecydowanie wynagradza tę podróż.
współpraca reklamowa
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada historię dziewczyny o imieniu Roe Damarcus, która od dziecka ma niezwykły dar, potrafi kontaktować się ze światem zmarłych. Wzywać ich.
Na początku wszystko wskazuje na to, że jej przyszłość jest już ustalona, jednak jedna nieudana próba całkowicie zmienia bieg jej pozornie ułożonego życia.
Trafia na pokład magicznego statku...
𝙿𝙾́Ł𝙽𝙾𝙲 𝙽𝙰 𝚂𝚃𝙰𝚃𝙺𝚄 𝙲𝙴𝙻𝙴𝚂𝚃𝙸𝙰𝙻
*współpraca reklamowa @wydawnictwomuza
@youandyabooks
Dzień dobry✨️
Roe Damarcus właśnie oblała próbę, która miała otworzyć jej drzwi i przynieść dumę ojcu. Miała udowodnić, że jej dar przywoływania zmarłych, jest bezpieczny i potrafi nad nim panować. Stało się inaczej. Czeka ją ekstrakcja morfii, ale kobieta nie chce, aby jej dar został jej odebrany.Decyduje się na jedyne wyjście, jakie jej pozostało-służbę na statku Celestial. Trafiają tam najgorsi z najgorszych, a co najważniejsze, to jej pradziadek przyczynił się do powstania tego luksusowego statku. Dla bogatych niemorfitów, to wakacyjny rejs, w którym mogą doświadczyć cudu magii, dla służby to więzienie, a dla ich rodzin hańba. Ta praca to jednak szansa, na drugą i ostateczną próbę.Statek został zbudowany nie tylko ku rozrywce bogatych, ale także po to by transportować i przechowywać morfię. Roe musi zawalczyć o siebie, ale także stawić czoło załodze, która uważa jej rodzinę za wszelkie zło. Czy Roe dostanie drugą szansę? Czy rzeczy, których doświadczy zmienią jej sposób postrzegania magicznego świata?
Muszę przyznać że połączenie rejsu statkiem, z magią i tajemnicą to bardzo ciekawy pomysł na fabułę. I jestem zaskoczona, jak wiele się tu dzieje. Dostajemy nie tylko zarys historii rodziny Damarcus, ich dziedzictwa oraz potęgi ale także mnóstwo informacji o morfii, sposobie jej wydobywania, kontroli oraz o osobach, które tę magię posiadają. Luksusowy statek, który zostaje stworzony dla rozrywki bogatych ludzi, ma swoje drugie dno i to dosłownie. Magia, która jest przechowywana na statku wymyka się spod kontroli, która sieje postrach wśród służby.Dostajemy cały obraz kontroli nad osobami obdarzonymi morfią, którzy za wszelką cenę, próbują udowodnić, że są czegoś warci, że nie są źli. Przyjemny motyw przyjaźni, który jest uroczy i ciepły, a subtelny wątek romantyczny, który jest tłem, nadaje wrażliwości. Całość czyta się całkiem przyjemnie, ale miałam wrażenie że w finałowych scenach, akcja jest zbyt szybka, zbyt ogólna, pozostawia niedosyt.
𝙿𝙾́Ł𝙽𝙾𝙲 𝙽𝙰 𝚂𝚃𝙰𝚃𝙺𝚄 𝙲𝙴𝙻𝙴𝚂𝚃𝙸𝙰𝙻
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to*współpraca reklamowa @wydawnictwomuza
@youandyabooks
Dzień dobry✨️
Roe Damarcus właśnie oblała próbę, która miała otworzyć jej drzwi i przynieść dumę ojcu. Miała udowodnić, że jej dar przywoływania zmarłych, jest bezpieczny i potrafi nad nim panować. Stało się inaczej. Czeka ją ekstrakcja morfii, ale kobieta nie chce, aby jej dar został jej...
Roe pochodzi z bardzo znanego i powazanego rodu morfitów. Do szczescia brakuje jej tylko przejścia próby, dzieki ktorej bedzie mogła zachować swoja wyjątkową magię - przywoływanie. Niestety nic nie idzie tak jak powinno i Roe kończy na statku Celestial. Pływającym więzieniu dla Morfitów, na ktorym raz na kwartał mozna wywalczyć sobie prawo do ponownej próby.
Statek okazuje się niebezpieczny nie tylko za sprawą ludzi- potworów ktore po nim stąpają.
Ksiażka mnie bardzo zaskoczyła! Kompletnie nie spodziewałam sie takiej historii którą otrzymaliśmy. Było trochę krwawo i strasznie- noce na korytarzach statku, potwory i duchy. Cała historia dawała mi vibe hotelu transylwania na statku (tylko wersja nie dla dzieci ofc). Sama historia ma duzy potencjał na cos świetnego ze względu na brak powtarzalności do innych znanych mi historii (zastanawia mnie czy caraval jest podobny- ale nie czytalam). Czytalam za to porównania do phantasmy- oj nie, jesli ktos sie tego tam spodziewa, to zdecydowanie sie rozczaruje, wiec ostrzegam. System magiczny i alchemia jest swietnym pomysłem, a mozliwosc jej odbierania i przechowywanie? Super to autorka wymyśliła. Mimo ciekawej fabuły, momentami historia jest nierówna. Brakowało mi opisów w czasie akcji- za szybko wszystko sie działo, natomiast opisy ubran byly oddane ze zbyt wielka precyzja - chodzi mi o kontrast ważnych rzeczy do błahych.
Druga część ksiazki zdecydowanie zyskuje. Zaczyna sie cos dziać, i wyjaśniać. Koniec ksiazki to juz ciekawa fantastyka, gdzie początek to troszkę podbarwiona historyjka.
Watek romantyczny jest bardzo delikatny i jest tylko dodatkiem do calosci, ale jest przyjemnie wpleciony w całość i jak to ja, żałuję ze nie bylo go wiecej! Ivander ma potencjał na naprawdę fajnego MMC.
Podsumowujac, całkiem fajna historia, inna, i warta sprawdzenia. Sprawdzi się dla młodszych czytelników, ktorzy nie boją sie opisów umarlaków i krwi.
Roe pochodzi z bardzo znanego i powazanego rodu morfitów. Do szczescia brakuje jej tylko przejścia próby, dzieki ktorej bedzie mogła zachować swoja wyjątkową magię - przywoływanie. Niestety nic nie idzie tak jak powinno i Roe kończy na statku Celestial. Pływającym więzieniu dla Morfitów, na ktorym raz na kwartał mozna wywalczyć sobie prawo do ponownej próby.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStatek okazuje...
Północ na statku Celestial to książka idealna dla osób, które próbują zacząć czytać gatunki romantasy/fantasy ale także dla tych, które już w tym klimacie się dobrze odnajdują.
Magia jest motywem przewodnim, morfici są kontrolowani i poddawani próbom.
Gdy ich nie przejdą, morfia jest im odbierana lub w niektórych przypadkach, zaczynają służbę na statku Celestial.
Tam walczą o szansę na ponowną próbę.
Tylko, że nic nie jest takie, jak się wydaje.
Statek okazuje się być zupełnie czym innym niż nasza główna bohaterka, Rosaline, myślała.
Dziewczyna wychowywała się w bogatej rodzinie, która ma wysoką pozycję w środowisku a jej bańka pęka, gdy zaciąga się na Celestial.
Tam rzeczywistość uderze w nią z siłą młota.
Poznaje Lysandra, który od początku jest do niej wrogo nastawiony, jednak otwarte myślenie dziewczyny i gotować na zmiany sprawiają, że ta dwójka się do siebie zbliża.
Mamy tutaj subtelny romans, który wolno kiełkuje przez całą lekturę, nie jest też nazwany wprost oraz nie ma spicy scen, co wcale nie przeszkadza a wręcz przeciwnie, dodaje smaku całości.
To historia nie tylko o morfii, która potrafi zarówno tworzyć cuda jak i wszystko niszczyć, przede wszystkim to historia o dylematach, wyborach i ich konsekwencjach.
To opowieść o miłości z lojalności i przyjaźni a także rodzinie z wyboru.
Bo jak nie wybrać osób, które murem stają za tobą w słusznej sprawie, kiedy własna rodzina okazała się Cię okłamywać a nawet spiskować przeciw Tobie?
Bardzo przyjemne pióro autorki, które prowadziło mnie przez lekturę ze stałą fascynacją.
Mimo, że wiele razy akcja nie była mocno dynamiczna to na pewno nie była nudna, wręcz przeciwnie.
Ciągle chciałam więcej i więcej, odkrywałam z Roe tajemnice jej rodziny i statku, wraz z nią dojrzewałam do słusznych decyzji i z nią prowadziłam rewolucję.
Książka skłania do refleksji, daje nadzieję i sprawia, że sami analizujemy swoje wybory, których dokonujemy na co dzień.
Bardzo mocno polecam wszystkim, nie znajdziecie tutaj dziwnych światów czy trudnych do wymówienia nazw, znajdziecie magię i ludzi z krwi i kości, takich jak my wszyscy, tylko niektórych zdolnych czynić więcej.
Północ na statku Celestial to książka idealna dla osób, które próbują zacząć czytać gatunki romantasy/fantasy ale także dla tych, które już w tym klimacie się dobrze odnajdują.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagia jest motywem przewodnim, morfici są kontrolowani i poddawani próbom.
Gdy ich nie przejdą, morfia jest im odbierana lub w niektórych przypadkach, zaczynają służbę na statku Celestial.
Tam...
Morfia daje magię. Magia sprawia, że stajesz się wyjątkowy. Ale czy na pewno?
💙Roe jest przywoływaczką. Jej morfia potrafi otworzyć duchom przejście do naszego świata. Jednak w wieku osiemnastu lat każdy morfita musi przejść próbę i udowodnić, że jego magia nie stanowi niebezpieczeństwa. A jeśli obleje, może albo oddać swoją moc, albo udać się na tajemniczy statek Celestial i zasłużyć na drugą szansę.
💙Już sam motyw przywoływanie duchów wydał mi się intrygujący, a statek Celestial, gdzie arystokracja może doznać prawdziwej, pięknej magii od razu skojarzył mi się z "Caravalem"! Niestety w praktyce dostałam chaos i bohaterów, których nie byłam w stanie polubić.
💙Charakteru Roe nie jestem w stanie jednoznacznie określić. Tak jak ciężko mnie zirytować, tak Roe udało się to doskonale. Była impulsywna, a decyzja którą podjęła po swojej próbie lekkomyślna. Nie udało mi się jej polubić. Sympatią zapałałam jedynie do jej współlokatorki ze statku, Alany - empatii z mocą kontrolowania emocji. Relacja romantyczna również nie wypaliła. Nie czułam żadnych emocji czytając rozmowy Roe z Ivanderem. Nic. A szkoda, bo sama postać Ivandera miała potencjał.
💙Działanie statku Celestial to kolejna rzecz, która mi nie zagrała. Kontrast i przeskoki między jednym obliczem magii a drugim wydawały mi się nagłe, chaotyczne i brakowało im płynności. Chciałam napięcia, tajemnicy, a wcale tego nie odczułam. Dodatkowo brutalność i kilka przekleństw kompletnie nie pasowało mi do całokształtu historii. Momentami miałam ochotę odłożyć książkę i już do niej nie wracać.
💙Jedyne co naprawdę mnie tu zaciekawiło to wątki rodzinne. To je najlepiej zapamiętałam, a w szczególności zmarłego brata Roe i wiążącą się z nim historię. Zakończenie również nie było tym, czego się spodziewałam i chyba tylko jedną kwestia faktycznie mnie usatysfakcjonowała. Mimo że mamy tu narrację pierwszoosobową, mam wrażenie, że nie uczestniczyłam w akcji razem z bohaterką, a czytałam opowiadanie, przyglądając się wszystkiemu z dystansu. Zabrakło mi emocji i zaangażowania. Pomysł na historię był naprawdę dobry, ale wykonanie w moim odczuciu pozostawiło trochę do życzenia.
[Współpraca recenzencka z Wydawnictwem You&YA]
Morfia daje magię. Magia sprawia, że stajesz się wyjątkowy. Ale czy na pewno?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💙Roe jest przywoływaczką. Jej morfia potrafi otworzyć duchom przejście do naszego świata. Jednak w wieku osiemnastu lat każdy morfita musi przejść próbę i udowodnić, że jego magia nie stanowi niebezpieczeństwa. A jeśli obleje, może albo oddać swoją moc, albo udać się na tajemniczy statek...
Jakim środkiem lokomocji lubicie najbardziej podróżować?
Ja pociągiem, ale dziś zabiorę was w rejs luksusowym statkiem pełnym magii i niebezpieczeństw.
„- Ufasz mi?
Serce w mojej piersi wali jak szalone, jednak udaje mi się uspokoić głos.
- A powinnam? Zwabiłeś mnie tu, żeby napędzić mi strachu i niemal doprowadziłeś do mojej śmierci.
- Masz rację. Może powinnaś była zostać w swojej kajucie.
Moje wzburzenie skutecznie zagłusza panikę spowodowaną wysokością, na jakiej się znaleźliśmy.
- Choć wtedy nie zaznałabym przyjemności, jaka płynie z twojego towarzystwa - mówię z sarkazmem.”
Po powieść Julii Alexandry sięgnęłam we współpracy barterowej z @youandyabooks. Opowiada ona o losie Rosaline Damarcus – morfitce władającej darem przywoływania duchów. By udowodnić Radzie, że zasługuje na swoją morfię, aby dalej móc korzystać ze swojego daru, musi przejść próbę. Jeśli do niej nie przystąpi lub jej nie podoła, straci swą moc na zawsze. Jedyną alternatywą na ponowną szansę jest pobyt na luksusowym statku Celestial, choć nikt tak do końca nie zdaje sobie sprawy z tego, z czym on się tak naprawdę wiąże. Z czym Roe będzie musiała się zmierzyć, gdy los popcha ją właśnie w to miejsce? Jaką cenę przyjdzie jej zapłacić za swą równie bezcenną magię, jak i życie?
„Północ na statku Celestial” jest historią, przez którą się płynie. Autorka posługuje się bardzo lekkim i przyjemnym językiem, a fabuła jest wartka. Choć co prawda niektóre wydarzenia interesowały mnie bardziej, inne mniej, nie zmienia to faktu, że bardzo fajnie spędziłam z tą książką czas. Sam tytułowy statek wzbudza od początku ogromne zainteresowanie. Nie brakuje mu mrocznych akcentów i tajemniczych, takich momentami creepy sytuacji, co zwiększa jeszcze bardziej napięcie. Wątek magiczny jest mocno rozbudowany, wzbogacony o ciekawe nadprzyrodzone zdolności. Wszystko jest genialnie zobrazowane i szczegółowo wyjaśnione.
Bohaterowie są różnorodni. Świetnie spełnił tu też swą rolę motyw found family. Czuć te rodzące się więzi między tak naprawdę obcymi ludźmi. Te wszystkie relacje były przedstawione w bardzo wiarygodny i naturalny sposób. Jeśli chodzi o wątek romantyczny, to jest on niezmiernie subtelny, ale pełen uroku. Ta historia pokazuje przede wszystkim, jak bardzo życie potrafi być przewrotne. Jak bardzo kogoś sekrety mogą wpłynąć na los drugiego człowieka. Opowiada o sile miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie. Zakończenie mnie potężnie zaskoczyło, nie spodziewałam się takich plot twistów. Mimo że gdzieś w środku tej powieści były momenty, które mnie trochę wynudziły, to nie mogę powiedzieć tego o całości. Reasumując, cieszę się, że sięgnęłam po ten tytuł. Miło spędziłam z nim czas. Moim zdaniem warto się z nim zaznajomić. Polecam.
Jakim środkiem lokomocji lubicie najbardziej podróżować?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa pociągiem, ale dziś zabiorę was w rejs luksusowym statkiem pełnym magii i niebezpieczeństw.
„- Ufasz mi?
Serce w mojej piersi wali jak szalone, jednak udaje mi się uspokoić głos.
- A powinnam? Zwabiłeś mnie tu, żeby napędzić mi strachu i niemal doprowadziłeś do mojej śmierci.
- Masz rację. Może powinnaś była...
" Koszmary nie są prawdziwe. Nie jesteś potworem. Potwory nie zastanawiają się nad tym, czy nimi są. "
Chcielibyście móc przywoływać duchy?
Roe potrafi. Jej dar to jednocześnie klątwa. Młoda kobieta, która do tej pory żyła w dostatku i luksusie, ciesząc się poważaniem ze względu na swoją moc, równocześnie przez wielu uważana jest za przerażającą. Jej duchy nie zawsze wyglądają pięknie i estetycznie, a ona sama każde użycie morfii przypłaca koszmarami na jawie. Chociaż koi ból ludzi dotkniętych stratą, sama cierpi. Na dodatek zbliża się próba, która ma sprawdzić, czy Roe nie jest niebezpieczna i czy będzie mogła zachować swoją magię. A wtedy wszystko idzie źle...
Wraz z oblaniem testu, młoda kobieta przeżywa szok, a jedyne, co jej pozostało, to zaciągnąć się na statek Celestial, żeby tam móc zapracować na swoje odkupienie.
"Północ na statku Celestial" to historia, która wciągnie Was w odmęty nocy, ukazując najgorsze koszmary, czające się w korytarzach po zmroku. Ściany ociekające krw.ią i wnętrznościami, tajemnicze postacie, skrzypienie desek i szepty. Dla zwiedzających to magiczne miejsce, gdzie wszystko staje się realne. Jednak dla zatrudnionych tam osób, to klatka, czekająca kiedy zaatakować. Ten statek żyje swoim życiem i nie zawaha się pochłonąć kolejnych ludzkich istnień. Więźniowie, bo tym staje się Roe, muszą ciężko zapracować na możliwość kolejnej próby. Nie jest to wcale łatwe, gdy stawka jest wysoka, a inni robią sobie nawzajem pod górkę, byle tylko wygrać. W tym miejscu przepełnionym smutkiem i beznadzieją, Roe odnajduje siebie. Odnajduje przyjaciół. I ku swojemu zdumieniu, miłość. Chociaż zagrożenie czyha na każdym kroku, grupa przyjaciół trzyma się razem, wręcz bezinteresownie wspierając drugą osobę. Wspaniale było móc czytać o tak czystych więziach, pozbawionych fałszu. Sam wątek miłosny, pozostawiony w tle, stanowi źródło nadziei oraz rozgrzewa serca.
Historia jest pełna zagadek i intryg, które tylko się nawarstwiają, żeby znaleźć ujście na końcu książki i wybuchnąć nam w twarz. Wiele rzeczy mnie zaskoczyło, wiele zasmuciło, a nawet w pewnym momencie w oczach pojawiły się łzy. Autorka umiejętnie buduje napięcie, tworząc realistycznych bohaterów i barwne, oryginalne miejsca. Szczególnie zainteresowała mnie polityka kraju, morfici oraz ich moce, a także stanowisko niemorfitów. Byłabym przeszczęśliwa mogąc przeczytać o nich coś więcej, uważam, że książka ma potencjał i mogłaby zostać rozłożona na przynajmniej dwa tomy.
Bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą lekturą. Stanowiła interesujący przerywnik między cięższymi pozycjami. Dałam się pochłonąć statkowo Celestial, przygodom Roe oraz jej druhów, podczas gdy dookoła nas krążyły duchy, a magia wprost wyskakiwała z każdego kąta. Polecam!
" Koszmary nie są prawdziwe. Nie jesteś potworem. Potwory nie zastanawiają się nad tym, czy nimi są. "
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChcielibyście móc przywoływać duchy?
Roe potrafi. Jej dar to jednocześnie klątwa. Młoda kobieta, która do tej pory żyła w dostatku i luksusie, ciesząc się poważaniem ze względu na swoją moc, równocześnie przez wielu uważana jest za przerażającą. Jej duchy nie zawsze...
[Współpraca barterowa]
Lubicie książki, w których magia służy do zabawiania gości?
Jeżeli tak i podobał Wam się np. “Caraval”, to myślę, że będzie to książka dla Was!
Tylko w tym przypadku osoby z magią muszą przejść próbę i udowodnić, że nie są niebezpieczne. Jeżeli jej nie przejdą, mają do wyboru albo od razu pozwolić, żeby odebrano im magię, albo za karę służyć na statku Celestial, gdzie być może uda im się przekonać gości na tyle, żeby umożliwili kolejną próbę. A nie jest to proste i wszystko zależy od tego, czy bogaci goście oddadzą na nie głos. Trzeba się więc wykazać, a oj szanse nie są równe.
Pomysł mnie od razu kupił i muszę przyznać, że autorka stanęła na wysokości zadania i akcja na statku jest przepełniona magią. Farby dzięki, którym obrazy się ruszają, suknie zmieniające kolor, potrawy pełne doznań i wiele wiele innych ciekawych urozmaiceń. Co mnie zdziwiło, to to, że książka jest dużo mroczniejsza, niż się wydaje na pierwszy rzut. I nie chodzi mi tylko o to, że Roe może przywoływać duchy i to w różnym stanie (czasami wyglądają jak za życia, czasami już podczas rozkładu), ani to, że ma przez to koszmary i widzi rzeczy, które stały się w przeszłości. Sam klimat statku jest dość mroczny. Pod pierwszą warstwą dobrej zabawy i magicznych przedmiotów znajduje się bardzo źle działający system, który zamiast pomagać, wyniszcza. Kary dla personelu statku i rzeczy, które dzieją się na korytarzach po zmroku… Nawet nie umiem Wam opisać, jak dobry klimat to wszystko robiło!
Nie spodziewałam się też, że autorka pokieruje fabułę w tę stronę. Myślałam, że głównym problemem i celem Roe będzie po prostu powrót z magią do domu, ale jak się cieszę, że nie zostaliśmy przy tym! Bardzo podobało mi się odkrywanie niewygodnych sekretów i chęć oraz potrzeba zmian. Dzięki temu autorka dodała tej historii głębi i powagi, i jestem tego fanką. Wspomnę też, że znajdziecie tu bardzo przyjemny wątek romantyczny!
Jestem w szoku, że jest to debiut autorki, bo jest to naprawdę dobra jednotomówka. Takich właśnie krótkich historii potrzebuję więcej!
[Współpraca barterowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie książki, w których magia służy do zabawiania gości?
Jeżeli tak i podobał Wam się np. “Caraval”, to myślę, że będzie to książka dla Was!
Tylko w tym przypadku osoby z magią muszą przejść próbę i udowodnić, że nie są niebezpieczne. Jeżeli jej nie przejdą, mają do wyboru albo od razu pozwolić, żeby odebrano im magię, albo za karę służyć na statku...