Wróć na stronę książki

Oceny książki Hela i pierogi

Średnia ocen
9,0 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
35
34

Na półkach:

Rodzina Heli, miała tego dnia gości. Było sporo dzieci, co daje spory hałas. Jednak tym razem, nie przeszkadzał on Heli. Mama dziewczynki, poprosiła - stanowczo, lecz spokojnie, żeby poszli pobawić się do pokoju Heli, w ciszy.
Układali puzzle, a chwilę później siedzieli już przy ciasnym stole, w pokoju jej siostry - Amelki.

Mama, przygotowała coś specjalnego do jedzenia - pierogi z truskawkami. Dzieci, były zachwycone, każdy zjadł swoją porcję i wziął dokładkę.
Hela, nałożyła sobie najwięcej - przecież musiała zjeść chociaż jednego pieroga więcej, niż jej siostra. Mimo iż Amelka i reszta dzieci byli pewni, że Hela nie da rady tyle zjeść - dziewczynka, nie chce dać siostrze satysfakcji.

Hela, zmęczyła trzy pierogi, ten trzeci, to już z wielkim bólem.. Kiedy stwierdziła, że reszta nie musi czekać aż skończy jeść, (poczekała tylko dzieci wyszły z pokoju), mogła przejść do realizacji swojego super planu.

Postanowiła wyrzucić przez okno, trzy pierogi, który jej zostały. Plan był świetny, jednak był mały problem. Akurat pod oknem pokoju Amelki, stał wujek Heli i akurat na jego głowę, te pierogi spadły.

Jak zakończy się ta historia? Czy będzie z tego afera? Czego nauczy się dziewczynka?

Książkę, czyta się szybko i przyjemnie. Ilustracje, są bardzo ciekawe, delikatne, ale świetnie pasują do całej historii.
Mam tylko jedno ALE 🤭
Gdybym nie wiedziała, że Hela jest w spektrum autyzmu, chyba nie domyśliłabym się tego, czytają te opowieść.
Trochę mało w niej tego tematu, który jest tak ważny, a szkoda.
Rzeczywiście, są drobne elementy, które na to wskazują, ale dla mnie, jest ich o wiele za mało.
Oczywiście, to moja ocena, zawsze jestem z Wami szczera. Mimo wszystko, ciekawa historia :)

Rodzina Heli, miała tego dnia gości. Było sporo dzieci, co daje spory hałas. Jednak tym razem, nie przeszkadzał on Heli. Mama dziewczynki, poprosiła - stanowczo, lecz spokojnie, żeby poszli pobawić się do pokoju Heli, w ciszy.
Układali puzzle, a chwilę później siedzieli już przy ciasnym stole, w pokoju jej siostry - Amelki.

Mama, przygotowała coś specjalnego do jedzenia -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
219
219

Na półkach:

Do Heli przyjeżdżają goście – w domu robi się gwarno i tłoczno, ale tym razem dziewczynce wcale to nie przeszkadza. Na obiad mama przygotowuje pyszne pierogi z truskawkami, które dzieci zajadają ze smakiem. Hela jednak nałożyła sobie za dużo i nie jest w stanie zjeść wszystkiego. Nie chce jednak dać siostrze satysfakcji, że miała rację, więc trzy pozostałe pierogi wyrzuca przez okno. Ale czy to na pewno dobry pomysł? 🙊

„Hela i pierogi” to prosta, ciepła i humorystyczna opowieść, która uczy empatii i zrozumienia, a jednocześnie bawi. Hela jest dzieckiem w spektrum autyzmu, jednak ta historia pokazuje, że wcale nie różni się od innych dzieci. Ma swoje pomysły, przeżywa drobne dylematy i tak jak każdy popełnia błędy.

Hela to bystra i sympatyczna bohaterka, która szybko zdobędzie serca młodych czytelników i czytelniczek. To idealna książka do wspólnego czytania i rozmów o emocjach, relacjach i codziennych drobnych problemach.

Do Heli przyjeżdżają goście – w domu robi się gwarno i tłoczno, ale tym razem dziewczynce wcale to nie przeszkadza. Na obiad mama przygotowuje pyszne pierogi z truskawkami, które dzieci zajadają ze smakiem. Hela jednak nałożyła sobie za dużo i nie jest w stanie zjeść wszystkiego. Nie chce jednak dać siostrze satysfakcji, że miała rację, więc trzy pozostałe pierogi wyrzuca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
748
739

Na półkach:

Sięgając po książeczkę Marty Krzemińskiej, wiedziałam, że opowiada o perypetiach dziewczynki neuroatypowej. Po skończonej lekturze poczułam jednak coś zaskakującego – lekką irytację zmieszaną ze zdziwieniem. „Ale jak to…? Przecież zachowanie Heli wcale nie odbiega od zachowania innych dzieci!” – pomyślałam. I wtedy przyszło olśnienie: Hela, mimo że jest dziewczynką w spektrum autyzmu, w gruncie rzeczy niewiele różni się od swoich rówieśników. I właśnie w tym tkwi największa siła tej książki. Publikacja skierowana jest do dzieci w wieku 4+ i opowiada o jednym, pozornie zwyczajnym dniu z życia Heli. W domu dziewczynki pojawiają się goście – w tym aż sześcioro dzieci. Jak łatwo się domyślić, gwar i chaos szybko wypełniają przestrzeń. Co ciekawe, choć Hela na co dzień nie przepada za hałasem, tym razem zupełnie jej on nie przeszkadza – w końcu to część wspólnej zabawy i sposób na bycie z innymi. Z mojej perspektywy to książka, która w bardzo naturalny sposób oswaja temat neuroróżnorodności. Nie moralizuje, nie szufladkuje, nie podkreśla „inności” na siłę. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że różnice są subtelne i często zupełnie niewidoczne na pierwszy rzut oka. Dzięki temu może być świetnym narzędziem do rozmów z dziećmi o emocjach, granicach, akceptacji i codziennych trudnościach.

Sięgając po książeczkę Marty Krzemińskiej, wiedziałam, że opowiada o perypetiach dziewczynki neuroatypowej. Po skończonej lekturze poczułam jednak coś zaskakującego – lekką irytację zmieszaną ze zdziwieniem. „Ale jak to…? Przecież zachowanie Heli wcale nie odbiega od zachowania innych dzieci!” – pomyślałam. I wtedy przyszło olśnienie: Hela, mimo że jest dziewczynką w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to