Książka, która nie próbuje łagodzić rzeczywistości. Ona ją obnaża. Bez filtrów, bez dystansu, bez bezpiecznej przestrzeni dla czytelnika. Od pierwszych stron wciąga w historię, która zamiast sensacyjnej opowieści o zbrodni, staje się niepokojącym studium człowieka. To nie tylko kronika czynów, ale przede wszystkim próba zrozumienia, jak krok po kroku rodzi się coś, co później świat nazywa „potworem”.
Największą siłą tej książki jest jej podejście. Zamiast epatować wyłącznie brutalnością, Autorka rozkłada życie Dahmera na etapy, szukając punktów zapalnych. Dzieciństwo, relacje rodzinne, samotność, pierwsze sygnały, które zostały zignorowane. Wszystko to układa się w obraz, który przeraża właśnie swoją realnością. Okazuje się, że nie było jednego momentu, który wszystko zapoczątkował. Był proces. Długi, cichy i konsekwentnie pomijany przez otoczenie.
Autorka nie ucieka jednak od trudnych szczegółów. Opisy zbrodni są mocne, momentami wręcz przytłaczające, ale nie sprawiają wrażenia taniej sensacji. Raczej działają jak zimny prysznic. Przypominają, że za analizą psychologiczną stoją prawdziwe ofiary i realne cierpienie. Autorka zostawia czytelnikowi przestrzeń do własnych wniosków, nie narzucając jednoznacznej oceny. To balansowanie między próbą zrozumienia a świadomością grozy jest jednym z najbardziej niepokojących elementów tej książki.
To lektura wymagająca. Nie tylko ze względu na temat, ale też emocjonalny ciężar, który zostaje na długo po zamknięciu książki. Nie daje prostych odpowiedzi ani poczucia ulgi. Zamiast tego zostawia pytania, które trudno zignorować i czy naprawdę jesteśmy w stanie rozpoznać moment, w którym coś w człowieku zaczyna się nieodwracalnie psuć.
Czy zło jest dziedziczne?
Książka, która nie próbuje łagodzić rzeczywistości. Ona ją obnaża. Bez filtrów, bez dystansu, bez bezpiecznej przestrzeni dla czytelnika. Od pierwszych stron wciąga w historię, która zamiast sensacyjnej opowieści o zbrodni, staje się niepokojącym studium człowieka. To nie tylko kronika czynów, ale przede wszystkim próba zrozumienia, jak krok po...
„Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz to książka, która od pierwszych stron uderza swoją bezpośredniością i ciężarem tematu. Autorka prowadzi czytelnika przez życie jednego z najbardziej znanych seryjnych morderców, próbując pokazać nie tylko jego czyny, ale także to, co mogło doprowadzić do ich eskalacji.
To nie jest łatwa lektura, momentami wręcz przytłaczająca. Opisy są szczegółowe i realistyczne, przez co trudno przejść obok nich obojętnie. Jednocześnie książka skłania do refleksji nad tym, jak ogromny wpływ na człowieka może mieć okres płodowy, dzieciństwo czy otoczenie. To studium przypadku, które budzi zarówno przerażenie, jak i pewną próbę zrozumienia mechanizmów stojących za tak skrajnymi zachowaniami.
Doceniam w tej publikacji to, że nie skupia się wyłącznie na sensacji, ale próbuje zajrzeć głębiej - w psychikę i historię człowieka, który stał się symbolem zła. Jednak trzeba być przygotowanym na to, że jest to książka wymagająca emocjonalnie i zdecydowanie nie dla każdego.
„Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz to książka, która od pierwszych stron uderza swoją bezpośredniością i ciężarem tematu. Autorka prowadzi czytelnika przez życie jednego z najbardziej znanych seryjnych morderców, próbując pokazać nie tylko jego czyny, ale także to, co mogło doprowadzić do ich eskalacji.
Gdy zobaczyłam zapowiedź tej książki, wiedziałam, że po prostu muszę koniecznie ją przeczytać 🖤 Sylwetka Dahmera ciekawi mnie już od kilku lat i zderzyłam obejrzeć już kilka dokumentów, czy przesłuchać podcastów właśnie poświęconym jego osobie.
No i ostatnio wiem, że autorka to mój must have, jeśli chodzi o tematykę true crime.
Jeffrey Dahmer ,,Potwór z Millwaukee,, od wielu lat wzbudza ogromne zainteresowanie. Dlaczego? Może dlatego, że samo postępowanie w czasie zbrodni tak różniło się od postępowania większości seryjnych morderców.
Jeśli chodzi o samą książkę,to też nie jest typowo tematyka true crime. Autorka sporo dorzuca od siebie, swoich przemyśleń i wniosków. Ale robi to w nienachalny sposób,przez co możemy sami wyrobić sobie własną opinię.
Renata Kuryłowicz skupiła się przede wszystkim na portrecie psychologicznym Jeffreya, zaczynając nawet od jego dziadków. Przybliża nam sytuację jaka miała miejsce,gdy był jeszcze w łonie matki,po dzieciństwo,okres nastoletni, aż po powolne zatapianie się w mroku i własnej żądzy 🔥 Nie ocenia,po prostu opowiada jak było.
Autorka wypunktowuje z niesamowitą precyzją sytuacje,gdzie można było jeszcze zatrzymać mordercze zapędy Dahmera 🔥 A było ich naprawdę sporo, weźmy np to że Dahmer przychodził do szkoły kompletnie pijany i szkoła nic z tym nie zrobiła 💔
Jeffrey Dahmer polował, ale nikt tak naprawdę mu tego nie utrudniał. Rodzina jak to rodzina nie wierzyła, że ktoś z ich bliskich może zrobić coś złego.
Ale zarówno społeczeństwo,jak i władze również ułatwiły mu życie w poczuciu bezkarności. Polował na czarnoskórych i latynosów,bo ówczesne społeczeństwa cechowało się podziałami rasowymi, więc nikt tak naprawdę nie szukał tych chłopców i mężczyzn. W dodatku homoseksualni to już w ogóle nie warci szukania 💔
Najbardziej rozrywa serce sytuacja z Konerakiem Sinthasomphone, którego policja oddała Dahmerowi,po tym jak uciekł on swojemu oprawcy. Warto dodać, że Konerak ledwo kontaktował, gdyż Dahmer przed wyjściem odurzył go alkoholem i narkotykami. Miał tylko 14 lat.
Warto zajrzeć do bibliografii, bo tam widać ile pracy w tą książkę włożyła autorka.
Na końcu wymienione zostały wszystkie ofiary Dahmera,a także słowniczek pojęć pomagający zrozumieć zaburzenia Jeffreya.
Co do ofiar, to w publikacji każda została wymieniona, nie są tylko pustymi ofiarami z numerem.
Autorka zwraca również, żeby nie zapominać że Dahmer był człowiekiem jak każdy z nas, nie bestią. Bo jeśli zapomnimy o tym, nie będziemy zwracać uwagi na sygnały w przyszłości
Na pewno jest to lektura dla ludzi o mocnych nerwach i posiadających świadomą głowę. Dlaczego? Mamy tutaj szczegółowo opisaną każdą zbrodnie i to co później działo się z daną ofiarą. Szczegóły są czasem naprawdę wstrząsające 💔
Czy można się z niej dowiedzieć czegoś nowego? Myślę, że jeżeli śledzicie sylwetkę tego osobnika, to możecie znać wszystkie rzeczy. Mimo wszystko uważam, że to kompleksowa wiedza o Dahmerze, napisana w prostym stylu,bez udziwnień.
Polecam fanom true crime 🖤
Gdy zobaczyłam zapowiedź tej książki, wiedziałam, że po prostu muszę koniecznie ją przeczytać 🖤 Sylwetka Dahmera ciekawi mnie już od kilku lat i zderzyłam obejrzeć już kilka dokumentów, czy przesłuchać podcastów właśnie...
Ta książka tak naprawdę nic nie wnosi. Nic nowego czego byśmy nie wiedzieli. Aż mi się nie chce wierzyć, że pisząc o Dahmerze autorka nie sięgnęła do akt FBI, które są dostępne (nie widziałam w bibliografii)
Ta książka tak naprawdę nic nie wnosi. Nic nowego czego byśmy nie wiedzieli. Aż mi się nie chce wierzyć, że pisząc o Dahmerze autorka nie sięgnęła do akt FBI, które są dostępne (nie widziałam w bibliografii)
JEFFEY DAHMER BEZ CENZURY to reportaż o jednym z najsłynniejszym m0rdėrcy.
Oglądaliście serial „Dahmer” dostępny na jednej ze streamingowych platform? Renata Kuryłowicz bierze na tapet jego historię i powiem wam, że naprawdę świetnie jej to wyszło 🔥. Autorka wciągająco snuje opowieść o potworze z Milwaukee, skupiając się na jego psychologii i dokonanych przez niego zbrodniach. I co ciekawe, zwraca uwagę na to, że nie każdy zbrodniarz ma za sobą traumatyczne dzieciństwo, bo Jeffrey akurat takiego nie miał. A jednak stał się potworem w ludzkiej postaci.
Ten reportaż to świetny dodatek do serialu, ale również niezła zachęta do obejrzenia go. Nie nudzi i czyta się go zaskakująco lekko, mimo że to true crime. Momentami aż trudno się oderwać od lektury 🔥.
JEFFEY DAHMER BEZ CENZURY to reportaż o jednym z najsłynniejszym m0rdėrcy.
Oglądaliście serial „Dahmer” dostępny na jednej ze streamingowych platform? Renata Kuryłowicz bierze na tapet jego historię i powiem wam, że naprawdę świetnie jej to wyszło 🔥. Autorka wciągająco snuje opowieść o potworze z Milwaukee, skupiając się na jego psychologii i dokonanych przez niego...
Przyznam szczerze, że wcześniej nie znałam tej historii. Nie oglądałam filmów ani nie czytałam innych książek na jego temat. Dopiero ta publikacja przybliżyła mi jego postać. Z pozoru zwykły, zamknięty w sobie introwertyk, który nie wyróżniał się niczym szczególnym, okazuje się sprawcą siedemnastu brutalnych morderstw.
Był homoseksualistą i swoje ofiary wybierał spośród młodych mężczyzn, a przy okazji zbrodni zaspokajał swoje żądze.
Autorka nie próbuje go usprawiedliwiać, ale stara zrozumieć. Pokazuje jego dzieciństwo, relacje rodzinne, momenty przełomowe, które mogły wpłynąć na jego psychikę. Nie dostajemy jednej prostej odpowiedzi "dlaczego", ale raczej zbiór wydarzeń, które mogły mieć znaczenie.
Opisane zbrodnie są brutalne i momentami trudne do udźwignięcia. To nie tylko morderstwa na tle seksualnym. Z czasem Dahmer przekraczał kolejne granice, a w jego działaniach pojawiła się nekrofilia i kanibalizm, co nadaje tej historii jeszcze bardziej makabryczny wymiar.
Autorka nie unika tych tematów, ale opisuje je rzeczowo, bez zbędnej sensacji. Pokazuje skalę zaburzeń, a jednocześnie próbuje uchwycić kontekst. W jego wyznaniach pojawia się wątek samotności i potrzeby kontroli, który choć nie tłumaczy jego czynów, daje pewien punkt odniesienia.
To, co najmocniej przebija się w tej książce, to rzetelność. Widać ogrom pracy włożonej w zebranie materiałów, analizę faktów. Autorka sięga do wielu źródeł, dzięki czemu dostajemy nie tylko opis zbrodni, ale próbę zrozumienia mechanizmów, które mogły za nimi stać.
To książka dla osób o mocnych nerwach, które chcą spojrzeć na tę historię bez upiększeń. Jeśli chcecie poznać życie Jeffreya Dahmera i jego zbrodnie, a brutalne opisy nie są dla Was przeszkodą, to zdecydowanie jest to książka dla Was.
Dla mnie to lektura, która zostawia więcej pytań niż odpowiedzi i po prostu przeraża skalą okrucieństwa.
Przyznam szczerze, że wcześniej nie znałam tej historii. Nie oglądałam filmów ani nie czytałam innych książek na jego temat. Dopiero ta publikacja przybliżyła mi jego postać. Z pozoru zwykły, zamknięty w sobie introwertyk, który nie wyróżniał się niczym szczególnym, okazuje się sprawcą siedemnastu brutalnych morderstw.
Był homoseksualistą i swoje ofiary wybierał spośród...
Jeffrey Dahmer znany jako „kanibal z Milwaukee” lub „potwór z Milwaukee” to seryjny amerykański morderca, który zabił i poćwiartował siedemnastu mężczyzn i chłopców w latach 1978-1991. Już to pierwsze zdanie mówi wiele i możemy domyśleć się, z jakim potworem mamy do czynienia. Jednak jest to esencja jego „sławy”, a przecież był człowiekiem, miał bliskich, był jednym z nas. I właśnie dowiemy się o nim więcej dzięki tej książce. W jakiej rodzinie się wychował? Jakim był dzieckiem i nastolatkiem? Był inteligentny, czy może nie dorównywał rówieśnikom? Jak doszło do tego, że stał się potworem? To wszystko znajdziemy na stronach lektury, której recenzję właśnie czytacie. Mnie zawsze intryguje, czy tacy ludzie rodzą się z genem zła? Czy może wpływa na nich środowisko, w jakim żyją? Albo zaburzenia i choroby psychiczne? Ten temat również jest poruszany i daje do myślenia. Cała ta książka to podróż po życiu mężczyzny i próba zrozumienia jego toku myślenia, postępowania i pobudek, które mu przyświecały. Przeraża mnie fakt, że otoczenie tyle razy zawiodło i nie został ukarany wcześniej. Ba! Jedną z ofiar, która zdołała uciec, policja oddała z powrotem w jego ręce! Nie mieści mi się to w głowie! Nie brakuje tu makabrycznych opisów jego czynów, więc zdecydowanie nie jest to lektura dla ludzi delikatnych. Pomijając jego zbrodnie, najbardziej uderza mnie fakt jak normalnym był człowiekiem. Zwykłym, a nawet lubianym lub postrzeganym pozytywnie. Więc czy to oznacza, że ktoś taki może być naszym sąsiadem, sprzedawcą w warzywniaku albo osiedlową złotą rączką? Tak. I uświadomienie sobie tego mrozi krew w żyłach.
Jeffrey Dahmer znany jako „kanibal z Milwaukee” lub „potwór z Milwaukee” to seryjny amerykański morderca, który zabił i poćwiartował siedemnastu mężczyzn i chłopców w latach 1978-1991. Już to pierwsze zdanie mówi wiele i możemy domyśleć się, z jakim potworem mamy do czynienia. Jednak jest to esencja jego „sławy”, a przecież był człowiekiem, miał bliskich, był jednym z nas....
Historię Dahmera znałem do tej pory tylko powierzchownie. No i dzięki książce Renaty Kuryłowicz mogłem poznać ją bardziej szczegółowo.
Jest to mocna książka, pełna drastycznych opisów i w surowy sposób opisująca rzeczy, jakich dopuścił się Jeffrey Dahmer. Czytelnik na samym początku dostaje ostrzeżenie o treściach zawartych w biografii.
Każdy rozdział to inny etap z życia mordercy. Na początek mamy przedstawioną historię jego rodziny, warunków panujących w domu Dahmerów przed i po narodzinach Jeffa oraz jego dzieciństwo. Widzimy, że już wtedy przejawiał on zainteresowanie śmiercią. Jednocześnie nie wpisując się w ówczesną "triadę seryjnych morderców" Macdonalda (Autorka zaznaczyła, że współcześni profilerzy kryminalni odchodzą od tej triady)
Mamy opisane jego pierwsze zabójstwa, rozwijające się zaburzenia, którym coraz bardziej poddawał się Dahmer. W tym nekrofilię oraz kanibalizm. Podczas czytania, możemy zauważyć to, jak Jeff stawał się coraz bardziej śmiały w swoich zbrodniach. Przesuwał coraz to nowsze granice i skupiał się na zaspokojeniu swoich chorych potrzeb seksualnych.
Jednocześnie będąc charyzmatyczny i przekonywujący wobec rodziny, sąsiadów oraz nawet policjantów. Dahmer był inteligentny i potrafił zachować zimną krew, co niestety sprzyjało kolejnym morderstwom. Po przeprowadzce od babci wybrał mieszkanie w sprzyjającej mu części miasta. Dlaczego? Bo w momencie, gdy dokonywał swoich zbrodni, rasizm był na wysokim poziomie... Do tego stopnia, że policjanci bagatelizowali zaginięcia czarnoskórych mężczyzn, którzy jak się okazało, padali ofiarami Dahmera. (Dla Jeffa kolor skóry nie miał dużego znaczenia, chodziło mu wyłącznie o męskie ciało)
Okoliczności te sprzyjały jednej sytuacji... Jedna z ofiar uciekła z mieszkania pułapki. Był to czternastoletni chłopak, który został odurzony przez Jeffa. Pewne kobiety zgłosiły na policję to, że spotkały na ulicy chłopaka w złym stanie. Dahmer zdołał przekonać policjantów, że jest on jego kochankiem i ostatecznie chłopak trafił z powrotem do mieszkania mordercy. Stróże prawa nie uwierzyli czarnoskórym kobietom, które mówiły im, że znają tego chłopaka i obawiają się o jego zdrowie. Decyzja policjantów przypieczętowała los chłopca.
Dalsze rozdziały przedstawiają nam okoliczności ujęcia Dahmera, jego proces, zachowanie rodziny, skazanie, życie w więzieniu i śmierć z rąk innego osadzonego. Wszystko zostało dokładnie opisane, bez pominięcia tych drastycznych szczegółów.
Ostatni rozdział zatytułowany "Mroczne dziedzictwo" porusza kwestię tego, jak Jeffrey Dahmer wpłynął i żyje dalej w kulturze. W serialach... książkach czy filmach. Wspomniany został netflixowy miniserial, w tym 1 sezon o Jeffie oraz to, jak wpłynął na ludzi i media. Sam serialu nie oglądałem, gdy tylko dowiedziałem się, że Dahmer był w pewnym momencie romantyzowany... Nie chciałem tracić nerwów na takie coś... Wystarczyło mi to, jak w social mediach niektóre osoby idealizowały tego mordercę. Cieszę się, że autorka sama chciała obedrzeć Jeffa z tej "romantycznej otoczki". Wprost pokazała okropieństwa, jakich dopuścił się ten człowiek.
Jedna rzecz, którą poruszyła autorka, wzbudziła moje zainteresowanie. Chodzi o nienazywanie seryjnych morderców "potworami" czy też "bestiami", bo są biologicznie są to tacy sami ludzie jak my i takie "odczłowieczanie" to psychologiczna droga na skróty.
Fakt, w literaturze czy mediach możemy dość często spotkać się z takimi określeniami w kontekście morderców. Jest to pewnego rodzaju mechanizm obronny dla nas, bo prościej nam mówić w ten sposób o takich osobach. Takie zdystansowanie się pomaga zachować stabilność emocjonalną i w pewien sposób znieść te ciężkie tematy. Ale przede wszystkim stawia tę "granicę" między nami, a tym sprawcą. Prościej jest kategoryzować takie jednostki jako kogoś nie zaliczającego się do normalnych ludzi, mamy wtedy przeświadczenie, że jest to coś "odległego". Ciężko nam pojąć, że takim "potworem" może być np. ktoś z naszego najbliższego otoczenia. Mam wrażenie, że na pewnym etapie stosowanie takich określeń przychodzi nam automatycznie (przyznam się, że sam tak robię)
Książka nie pomija tych drastycznych opisów oraz surowo pokazuje nam działania Dahmera. Autorka przeprowadza nas przez całe życie Jeffa i pokazuje to, jak wiele różnych czynników mogło mieć wpływ na kształtowanie się przyszłego mordercy, nekrofila i kanibala. Przede wszystkim znakomicie pokazuje to, jak Jeff poniekąd wyłamywał się z tych "stereotypowych" zachowań morderców. Przykładem będzie tutaj miejsce dokonywania zbrodni oraz sposoby zacierania zbrodni.
Według mnie jest to tytuł godny polecenia, zwłaszcza dla osób interesujących się true crime.
Okiem kryminologa
Historię Dahmera znałem do tej pory tylko powierzchownie. No i dzięki książce Renaty Kuryłowicz mogłem poznać ją bardziej szczegółowo.
Jest to mocna książka, pełna drastycznych opisów i w surowy sposób opisująca rzeczy, jakich dopuścił się Jeffrey Dahmer. Czytelnik na samym początku dostaje ostrzeżenie o treściach zawartych w biografii.
Są historie, które budzą grozę samym nazwiskiem. I są takie, które próbują zajrzeć tam, gdzie większość z nas wolałaby nigdy nie patrzeć — w głąb umysłu człowieka, który stał się symbolem zła.
Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala to reportaż poświęcony jednemu z najbardziej przerażających seryjnych morderców XX wieku — Jeffrey Dahmer. Nekrofil, kanibal, „potwór z Milwaukee”. Ale zanim świat poznał skalę jego zbrodni, był zamkniętym w sobie chłopcem, który interesował się anatomią i preparowaniem kości.
Renata Kuryłowicz podejmuje próbę zrozumienia, nie usprawiedliwienia. Sięga do rodzinnych relacji, analizuje wpływ wychowania, izolacji, zaburzeń psychicznych i społecznego wykluczenia. Pokazuje, jak niepokojące sygnały były obecne na długo przed ujawnieniem zbrodni — i jak często bywały ignorowane.
To książka bez upiększeń. Autorka nie omija drastycznych faktów, ale też nie epatuje nimi dla sensacji. Kontekst psychologiczny i kryminologiczny jest tu równie ważny jak same wydarzenia. Pojawiają się głosy profilerów i psychiatrów, próby odpowiedzi na pytanie, czy można było przewidzieć to, co się wydarzyło. I czy system zawiódł — nie raz, ale wielokrotnie.
Ta publikacja wymaga od czytelnika odporności. To nie jest lektura na lekki wieczór. To wejście w mroczne rejony ludzkiej psychiki, gdzie fascynacja miesza się z odrazą, a ciekawość z niepokojem.
„Jeffrey Dahmer bez cenzury” to pozycja dla tych, którzy interesują się true crime w jego najbardziej bezkompromisowej odsłonie. Dla czytelników, którzy chcą zrozumieć mechanizmy zła — nawet jeśli odpowiedzi okażą się niewystarczające.
Są historie, które budzą grozę samym nazwiskiem. I są takie, które próbują zajrzeć tam, gdzie większość z nas wolałaby nigdy nie patrzeć — w głąb umysłu człowieka, który stał się symbolem zła.
Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala to reportaż poświęcony jednemu z najbardziej przerażających seryjnych morderców XX wieku — Jeffrey Dahmer. Nekrofil,...
Bardzo dobra biografia i świetny reportaż. Jest to mój pierwszy raz z piórem Renaty, ale muszę powiedzieć, że dobra, skompresowana historia J.Dahmera, która sięga samego początku jego życia. Jako osoba, która „siedzi” w true crime, nie obawiałam się drastycznych opisów czy też szokujących faktów, natomiast muszę to oddać, że parę razy żołądek wykręcił mi się na lewą stronę. Niemniej jednak, reportaż zasługuje na wysoką ocenę. Duży shoutout dla wspominki o niebezpiecznym i toksycznym trendzie, który zaczął się w social mediach za sprawą serialu.
Bardzo dobra biografia i świetny reportaż. Jest to mój pierwszy raz z piórem Renaty, ale muszę powiedzieć, że dobra, skompresowana historia J.Dahmera, która sięga samego początku jego życia. Jako osoba, która „siedzi” w true crime, nie obawiałam się drastycznych opisów czy też szokujących faktów, natomiast muszę to oddać, że parę razy żołądek wykręcił mi się na lewą stronę....
Historia Jeffreya Dahmera to historia, którą żyłam przez długi czas jeszcze po tym jak skończyłam oglądać serial.
Przez przypadek zobaczyłam skany polaroidów na Twitterze, po których nocami nie mogłam spać, bo miałam koszmary. Tak samo było i z jego całą historią, nie mogłam zmrużyć oka, nie myśląc o tym co zrobił.
Dlatego, gdy zobaczyłam informacje o premierze tej książki nie mogłam przejść obok niej obojętnie.
Uważam, że jest to naprawdę fenomenalnie opisana historia, bez idealizowania, bez zapominania i ujmowania ze świadomości, że mężczyzna dokonał makabrycznych zbrodni.
Autorka włożyła w tą książkę masę mroku, nasycając historię wszystkimi informacjami jakie udało jej się zebrać na jego temat. Widać w tej historii fascynację tematem. Podoba mi się, że jest to podsumowanie, z kilku różnych źródeł, całego jego życia.
W głównej mierze jest to portret psychologiczny sprawcy. Pani Renata analizuje życie Jeffa jeszcze przed tym zanim on się urodził, wspomina o zaburzeniach występujących w jego rodzinie od lat, o środowisku w jakim dorastał i jaki wpływ mogło mieć na niego społeczeństwo. Analizuje warunki jego życia i zachowanie najbliższych oraz władz na jego zachowanie.
To nie jest przyjemna lektura, styl jakim jest napisana jest chłodny i surowy. Nie ocenia mężczyzny, a skłania do refleksji. Najbardziej skłania do refleksji nie nad samym Dahmerem, a nad systemem, który nie zawsze funkcjonuje jak powinien.
Ta książka to kawał dobrej roboty i zdecydowanie polecam każdemu fanowi true crime.
[współpraca reklamowa]
Historia Jeffreya Dahmera to historia, którą żyłam przez długi czas jeszcze po tym jak skończyłam oglądać serial.
Przez przypadek zobaczyłam skany polaroidów na Twitterze, po których nocami nie mogłam spać, bo miałam koszmary. Tak samo było i z jego całą historią, nie mogłam zmrużyć oka, nie myśląc o tym co zrobił.
"Jeffrey Dahmer bez cenzury" Renaty Kuryłowicz, współpraca barterowa z @wydawnictwoznakpl
Morderca, kanibal, nekrofil, seryjniak, potwór z Milwaukee- to właśnie Jeffrey Dahmer. Zamordował 17 osób. A do tego rozczłonkował ich ciała. Zadziwiające jest to, że od małego fascynował się medycyną i anatomią. A wybielania kości nauczył go ojciec, licząc że pójdzie w jego ślady i zostanie chemikiem.
Lubicie reportaże? Ja lubię szczególnie te o morderstwach. Staram się wtedy wkraść w umysł mordercy I starać się zrozumieć co nim kierowało do popełnienia takich czynów. Autorka nie oszczędza nam drastycznych scen i opisów. Przedstawia nam analizy i opinie profilerów i psychiatrów.
Ciężkie to jest do pojęcia i zrozumienia. Aczkolwiek to nie ważna fikcja. Przerażające jest to, że to true crime. Niestety... Zabijanie i mordowanie to jedno, ale to co potem robił z ludzkimi ciałem to drugie. Sam motyw zabijania nie dawał mu takiej satysfakcji jak to do czego później się dopuszczał...
Jeśli macie ochotę na trudny i mocny reportaż to musicie poznać i stanąć twarz w twarz z Jeffreyem Dahmerem.
"Jeffrey Dahmer bez cenzury" Renaty Kuryłowicz, współpraca barterowa z @wydawnictwoznakpl
Morderca, kanibal, nekrofil, seryjniak, potwór z Milwaukee- to właśnie Jeffrey Dahmer. Zamordował 17 osób. A do tego rozczłonkował ich ciała. Zadziwiające jest to, że od małego fascynował się medycyną i anatomią. A wybielania kości nauczył go ojciec, licząc że pójdzie w jego ślady i...
True crime od lat przyciąga jak magnes — i trudno się dziwić. 🖤 Tym razem sięgnęłam po „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz (współpraca barterowa z Wydawnictwem Znak JednymSłowem).
To nie jest tylko opowieść o zbrodniach „potwora z Milwaukee”, ale próba zrozumienia, kim był Dahmer zanim świat poznał jego czyny. Autorka pokazuje jego życie, wpływ otoczenia i realia społeczne, nie usprawiedliwiając — a raczej skłaniając do refleksji: czy zło rodzi się w nas, czy powstaje z czasem?
Książka jest mocna, momentami bardzo drastyczna, ale jednocześnie rzetelna i oparta na faktach. Najbardziej przeraża nie tylko sam Dahmer, ale też zaniedbania systemu i obojętność otoczenia.
To lektura, która wciąga, ale zostawia z niepokojem i pytaniami bez odpowiedzi.
Dla fanów true crime — zdecydowanie warto.
True crime od lat przyciąga jak magnes — i trudno się dziwić. 🖤 Tym razem sięgnęłam po „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz (współpraca barterowa z Wydawnictwem Znak JednymSłowem).
To nie jest tylko opowieść o zbrodniach „potwora z Milwaukee”, ale próba zrozumienia, kim był Dahmer zanim świat poznał jego czyny. Autorka pokazuje jego...
Renata Kuryłowicz, miłośnikom true crime doskonale znana jako Renata z Worka Kości, autorka podcastu "Zbrodnie bez cenzury" tym razem na tapet wzięła jednego z większych zwyrodnialców w historii kryminalistyki Jeffrey Dahmer'a, który w latach 1978-91 zamordował i częściowo spożył 😳 17 młodych mężczyzn otrzymując przydomek "kanibala z Milwaukee". Co ważne książka jest pełna makabrycznych szczegółów i jest przeznaczona raczej dla dojrzałych czytelników o mocnych nerwach, acz autorka wcale nie skupia się na krwawych opisach, nie epatuje nimi, choć ich nie unika ograniczając je do niezbędnego minimum w celu zobrazowania sposobu działania i myślenia Dahmer'a. Autorka przede wszystkim pozwala nam przyjrzeć się dzieciństwu Dahmer'a, wczesnym młodzieńczym latom poprzez jego bezskuteczne próby wejścia w dorosłość za sprawą studiów, kariery w wojsku (do czasu nawet udanej) czy po prostu poradzeniu sobie z życiem na własny rachunek. Autorka analizuje jaki wpływ mogło mieć na niego najbliższe otoczenie (a nie żył w patologicznej rodzinie) czy też kłopotliwa ciąża matki połączona z jej emocjonalnymi problemami 🤔 nie jest to typowe true crime, bardziej jest to połączenie biografii z portretem psychologicznym głównego bohatera w kontekście czasów, a także miejsca w jakich przyszło żyć Dahmerowi, a nie można abstrahować od tego, że wiele kulturowych stereotypów (Milwaukee było rasistowskim i homofobicznym miastem, co Jeff sprytnie wykorzystał dobierając swoje ofiary głównie wśród ciemnoskórych gejów), a także jego symaptyczna powierzchowność (potrafił być miłym, kulturalnym, a także elokwentnym mężczyzną, wzbudzającym zarówno zaufanie jak i sympatię) były sprzyjającymi mu okolicznościami do realizacji swoich chorych pragnień 😳
Jestem zaskoczony pozytywnie tą książką ponieważ spodziewałem się typowego true crime, z jakimiś szczegółowymi opisami zbrodni, a także okolicznościami w jakich do nich doszło. A tu autorka skupia się zdecydowanie szerzej zarówno na psychologii Dahmera jak i na jego otoczeniu, a to miał o dziwo sprzyjające do rozwijania swoich morderczych pasji 🫣 niebywałe jak zwłaszcza bliscy ludzie potrafią znormalizować zachowanie drugiej osoby sprowadzając do tego, że ich syn, wnuk czy ktokolwiek jest po prostu dziwny. Nawet gdy już robi się ekstremalnie niepokojąco to pomoc ogranicza się do wyciągania zwyrodnialca z kolejnych kłopotów, co tylko podsyca jego pewność co do swojej bezkarności 😳 O ile rodzinę można zrozumieć, bo przecież nikt nie bierze pod uwagę, że najbliższa osoba jest seryjnym mordercą, zwłaszcza gdy w domu nie wykazuje żadnej agresji, to już zachowanie władz, a zwłaszcza policji było kuriozalne. Dahmer wiedział, że policja w Milwaukee jest homofobiczna i rasistowska, a więc większość swoich ofiar szukał właśnie w gejowskich środowiskach wśród młodych ciemnoskórych mężczyzn, bo ich zaginięcia i tak władz nic nie obchodziły 🫣 zwłaszcza okoliczności jednego z opisanych tu morderstw są niebywałe 😳 taka znieczulica i bezmyślność stróżów prawa, którym logiczne myślenie przysłoniła prywatna nienawiść do "kolorowych" mieszkańców miasta, których w teorii powinni chronić była niebywała. A wystarczyło podjąć rutynową interwencję, i to by uratowało kilka żyć 😔 tego typu sprzyjających okoliczności Dahmer napotykał na swojej drodze więcej. Nikt nie zrobił nic, aby pomóc temu człowiekowi, a on ewidentnie był zaburzony i jakieś terapie na wstępnym etapie mogły mu pomóc. Niestety każdy lekceważył jego dziwne zachowania, niepokojące sygnały, nawet jego alkoholizm był marginalizowany. Jeden ojciec, który miał swoje deficyty (dziś pewnie by został zdiagnozowany jako osoba w spektrum autyzmu i adhd) próbował mu pomagać, niestety robił to w taki sposób, że głównie wyciągał go z kolejnych kłopotów zamiast wysłać go na jakąś terapie do ośrodka zamkniętego 🫣 lecz tu kłania się kompletny brak wiedzy w tamtych czasach na temat różnego rodzaju zaburzeń i parafilii, a tych zdiagnozowanych Jeff miał bez liku z nekrofilią, kanibalizmem i splanchofilią na czele. Nie zamierzam usprawiedliwiać Dahmer'a, bo on raczej był świadomy tego co robił, ale otoczenie delikatnie mówiąc nie pomogło, a wręcz go popchnęło do coraz śmielszej realizacji swoich fantazji.
Wydaje mi się, że te tematykę można było jeszcze pogłębić. Wielu szczegółów zabrakło, czasem autorka tylko prześlizgiwała się po danej problematyce, ogólnie jednak uważam, że ta książka jest nawet ciekawą analizą sylwetki jednego z "popularniejszych" seryjnych morderców, którego proces śledziły z ogromnym zaciekawieniem miliony ludzi. Jest to w pewien sposób jakiś fenomen, że ludzi zło fascynuje do tego stopnia, że potrafią ze zwyrodnialca zrobić swego idola lub wręcz obiekt miłosnych westchnień 🫣 ale zostawmy na boku pier*olniętych ludzi. Autorka za pomocą tej publikacji pozwala spojrzeć na tego człowieka (sama cały czas podkreśla, że to nie jest żaden potwór, bestia, a właśnie człowiek) z innej strony. Oczywiście nie chodzi tu o jakąś próbę wybielenia jego czynów, a raczej o holistyczną analizę co i czy w ogóle coś doprowadziło Dahmera do realizacji swoich seksualnych dewiacji w tak skrajny sposób. Wydaje mi się, że w bardziej świadomym środowisku Dahmer miałby szansę na normalne życie (a jego ofiary w ogóle na życie 😏), bo to nie było tak, że ten człowiek był skrajnie zły, nie miał empatii, ani wyrzutów sumienia. Po prostu jego skrajne zaburzenia zaczęły nad nim górwać, a okoliczności sprzyjały ich rozwojowi, i to nie jest wybielanie postaci Dahmer'a, tylko moja nieprofesjonalna analiza na podstawie tego czego dowiedziałem się o tej postaci 😌
Renata Kuryłowicz, miłośnikom true crime doskonale znana jako Renata z Worka Kości, autorka podcastu "Zbrodnie bez cenzury" tym razem na tapet wzięła jednego z większych zwyrodnialców w historii kryminalistyki Jeffrey Dahmer'a, który w latach 1978-91 zamordował i częściowo spożył 😳 17 młodych mężczyzn otrzymując przydomek "kanibala z Milwaukee". Co ważne książka jest pełna...
Jaka tematyka reportaży najbardziej Was interesuje?
Ja najchętniej sięgam po te dotyczące dziwnych odkryć , leczenia , zwłok oraz morderców .
Historie o skazanych za zbrodnie zawsze mnie interesowały . Sprawił to fakt iż interesuje mnie to co skłania ludzi do popełniania bestialskich mordów .
Czy jest to choroba związana z mózgiem , a może gen , który kieruje człowiekiem wprost do dokonywania najmroczniejszych czynów .
Często winą za "wyzwolenie w danej osobie potwora " obarcza się złe warunki domowe i skrajne patologie , a co jeśli nic takiego nie miało miejsca ? Dlaczego wtedy człowiek decyduje się na mord czy inną straszną zbrodnie ?
Postacią, która od lat budzi skrajne emocje jest Jeffrey Dahmer . Mężczyzna kontrolujący , nekrofil , gwałciciel , morderca oraz kanibal .
Mieszanka okropnych uzależnień , które składały się na pragnienia tego oto przystojnego młodego mężczyzny, który nie wiedzieć czemu stał się "MODNY" w popkulturze . Jego osoba była nawet obiektem westchnień!
Dahmer pozbawił życia siedemnastu mężczyzn. Młodych osób ,po których płakały całe rodziny . Dramat jaki musiały przejść nie mieści mi się w głowie.
Świat jest specyficzny skoro ktoś kto mordował w sposób bardzo sadystyczny pozbywał się ofiar staje się w oczach niektórych ludzi kimś fajnym ?!
Nie będę pisać tu wielu szczegółów o tym jak Jeffrey obchodził się ze swoimi ofiarami , bo każdy kogo interesuje ten morderca powinien sięgnąć po tą książkę. Autorka nie szczędzi nam szczegółów . Jest to mocna książka bez słodzenia i romantyzowania.
Po tym reportażu widać jak dokładnie sprawdzone zostały informacje w nim zawarte. Autorka zrobiła kawał dobrej roboty.
Bardzo dobrze się czyta mimo dosadności i wielu szczegółów ze zbrodni popełnionych przez Dahmera , a może właśnie dlatego!
Polecam serdecznie 🖤
Współpraca barterowa @znakjednymslowem
Hej, cześć !
Jaka tematyka reportaży najbardziej Was interesuje?
Ja najchętniej sięgam po te dotyczące dziwnych odkryć , leczenia , zwłok oraz morderców .
Historie o skazanych za zbrodnie zawsze mnie interesowały . Sprawił to fakt iż interesuje mnie to co skłania ludzi do popełniania bestialskich mordów .
Czy jest to choroba związana z mózgiem , a może gen , który...
Nekrofil, kanibal, „potwór z Milwaukee” - jeden z najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii.
Zanim świat dowiedział się, że Jeffrey Dahmer zamordował i rozczłonkował siedemnaście osób, był zamkniętym w sobie chłopcem zafascynowanym anatomią.
————
To jedna z tych książek, po które sięga się z mieszanką fascynacji i lęku.
Historia Jeffreya Dahmera od lat budzi grozę – nie tylko ze względu na skalę zbrodni, ale przede wszystkim na ich charakter. „Bez cenzury” nie jest tu pustym hasłem.
Autorka prowadzi czytelnika przez dzieciństwo, dorastanie i stopniowe narastanie obsesji, które ostatecznie przerodziły się w serię brutalnych morderstw i aktów kanibalizmu.
Najmocniejszą stroną książki jest próba zrozumienia, jak rodzi się potwór. Nie chodzi o usprawiedliwianie, lecz o analizę: samotność, problemy rodzinne, izolacja, zaburzenia psychiczne, pierwsze niepokojące sygnały ignorowane przez otoczenie.
To studium narastającej dewiacji, pokazujące, jak przez lata Dahmer funkcjonował niemal niezauważony przez społeczeństwo.
Publikacja nie unika drastycznych szczegółów. Opisy zbrodni są dosadne i momentami bardzo trudne w odbiorze. Jednocześnie autorka stara się zachować reporterski dystans, opierając się na faktach, zeznaniach i dokumentach. Dzięki temu książka nie zamienia się w tanią sensację, choć balansuje na cienkiej granicy między analizą a epatowaniem makabrą.
Cenne jest także pokazanie kontekstu społecznego: błędów policji, ignorowanych zgłoszeń, uprzedzeń i systemowych zaniedbań, które pozwoliły sprawcy działać przez tak długi czas. To przypomnienie, że za każdą zbrodnią stoją realne ofiary – i że historia Dahmera to nie tylko portret mordercy, ale też opowieść o porażce instytucji.
To mocne, wstrząsające true crime. Nie daje łatwych odpowiedzi i nie przynosi ukojenia. Zostawia raczej z poczuciem niepokoju i pytaniem, które powraca po zamknięciu książki: czy zło rodzi się nagle, czy narasta powoli – na naszych oczach, niezauważone?
Nekrofil, kanibal, „potwór z Milwaukee” - jeden z najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii.
Zanim świat dowiedział się, że Jeffrey Dahmer zamordował i rozczłonkował siedemnaście osób, był zamkniętym w sobie chłopcem zafascynowanym anatomią.
————
To jedna z tych książek, po które sięga się z mieszanką fascynacji i lęku.
Historia Jeffreya Dahmera od lat...
Sięgając po książkę trochę obawiałam się "szczegółowych" opisów scen zbrødni,jednak autorka przekazała tę historię w taki sposób,że nawet taki cykor jak ja dał się wciągnąć bezgranicznie w reportaż.
Pisarka przedstawia historię Jeffreya od podszewki,od ciąży matki aż po ostatnie lata życia. Dowiadujemy się czym zajmowali się rodzice,jak ich relacje wpłynęły na małego chłopca. Jaki był w szkole,czy miał dobre relacje z rówieśnikami...
Stopniowo przechodzimy przez świat dziecka i jego z porozu "niewinnych" zabaw do pierwszych zbrødni...
Autorka porusza mnóstwo istotnych kwestii,takich jak "romantyzowanie" mørdérców.W serialach często obsadzani są przystojni aktorzy,do których wzdycha płeć piękna,co zaburza w moim odczuciu odbiór całokształtu człowieka. Czytając można odczuwać mnóstwo emocji,a przede wszystkim irytację,złość, smutek...
Pani Renata wykonała kawał dobrej roboty,bez ogródek,bez cenzury, bez lukru,bez wybielania mężczyzny,który zniszczył życie wielu osób...
Książkę przeczytałam jakiś czas temu,jednak emocje nadal są żywe. Genialna pozycja dla miłośników true crime.
Sięgając po książkę trochę obawiałam się "szczegółowych" opisów scen zbrødni,jednak autorka przekazała tę historię w taki sposób,że nawet taki cykor jak ja dał się wciągnąć bezgranicznie w reportaż.
Pisarka przedstawia historię Jeffreya od podszewki,od ciąży matki aż po ostatnie lata życia. Dowiadujemy się czym zajmowali się rodzice,jak ich relacje wpłynęły na małego...
Jeffrey Dahmer.
Kanibal z Milwaukee.
Postać, która w ostatnich latach znów wraca - zarówno w ekranizacjach, jak i w literaturze.
Sięgnęłam po książkę Renaty Kuryłowicz „Jeffrey Dahmer bez cenzury”, mając świadomość, że będzie to mocne i bardzo dobre true crime. I nie pomyliłam się. Dostałam historię Dahmera opartą na świetnym, niezwykle szczegółowym researchu, a to jest niesamowicie ważne, kiedy autor próbuje odtworzyć życie konkretnej osoby. W tym przypadku padło na Jeffreya.
Renata Kuryłowicz od podszewki przedstawia relacje rodziców Dahmera, ciążę Joyce oraz to, jak bardzo wpłynęła ona na jej psychikę i funkcjonowanie całej rodziny. Czytamy również o nałogu alkoholowym, w który Jeffrey wpadł już w bardzo młodym wieku, a także o pierwszych zachowaniach odbiegających od normy.
Pomimo dość szczegółowych opisów zbrodni, których Dahmer się dopuścił, autorka potrafiła zachować równowagę między faktami a próbą pokazania szerszego kontekstu jego życia.
Pochłonęłam tę książkę nawet nie wiem kiedy. Polecam ją miłośnikom true crime.
9/10
Jeffrey Dahmer.
Kanibal z Milwaukee.
Postać, która w ostatnich latach znów wraca - zarówno w ekranizacjach, jak i w literaturze.
Sięgnęłam po książkę Renaty Kuryłowicz „Jeffrey Dahmer bez cenzury”, mając świadomość, że będzie to mocne i bardzo dobre true crime. I nie pomyliłam się. Dostałam historię Dahmera opartą na świetnym, niezwykle szczegółowym researchu, a to jest...
Co mi się najbardziej podobało? To, że autorka nie idzie w tanią sensację (choć tytuł „bez cenzury” mógłby to troszkę sugerować), tylko rzetelnie punktuje wszystkie błędy policji i systemu, które pozwoliły Dahmerowi mordować przez lata. Czyta się to z rosnącym wkurzeniem na to, jak bardzo zawiedli ludzie wokół. Miejcie na uwadze, że opisy są miejscami tak brutalne, że musiałam na chwilę odkładać książkę, żeby odetchnąć. To zdecydowanie pozycja dla ludzi o mocnych nerwach, a nie dla fanów „lekkich” kryminałów.
Dla mnie to świetne, rzetelne opracowanie o Dahmerze. Czuć potrzebę zrozumienia, rozłożenia na czynniki pierwsze całego życia Dahmera, właściwie od momentu poczęcia, spojrzenia przez lupę na każdy moment jego życia. Przygotowania do wydania tej książki trwały latami. Bibliografia jest imponująca!
Kuryłowicz ma świetny, specyficzny styl – z jednej strony czuć fachową wiedzę, a z drugiej opowiada to tak, jakbyśmy siedzieli z nią na kawie (tyle że kawa jest o smaku kości. I to nie jednaj, a całego worka).
Makabryczna, rzetelnie przygotowana treść została idealnie podana 📚☠️
Zdecydowanie polecam!
Co mi się najbardziej podobało? To, że autorka nie idzie w tanią sensację (choć tytuł „bez cenzury” mógłby to troszkę sugerować), tylko rzetelnie punktuje wszystkie błędy policji i systemu, które pozwoliły Dahmerowi mordować przez lata. Czyta się to z rosnącym wkurzeniem na to, jak bardzo zawiedli ludzie wokół. Miejcie na uwadze, że opisy są miejscami tak brutalne, że...
Jeffreya Dahmera chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. To jeden z najbardziej znanych przestępców, w ostatnich latach szczególnie popularny, za sprawą głośnego serialu Netflixa. Osobiście, mimo jako takiego obeznania z true crime, nie dałam rady obejrzeć więcej niż 3 odcinki. Przyznaję, że Jeffrey Dahmer po prostu zbytnio mnie przerażał.
Renata Kuryłowicz, znana z podcastu „Zbrodnie bez cenzury”, w swojej najnowszej książce stara się przeanalizować życie Jeffreya Dahmera i odpowiedzieć na pytanie, co sprawiło, że dopuścił się tak potwornych zbrodni. Autorka krok po kroku przybliża nam historię Dahmera, od zarysu historii jego rodziny, przez dzieciństwo, dorastanie, pierwsze zbrodnie, do najmakabryczniejszej serii zabójstw i ostatecznie aresztowania. Przez te kilka rozdziałów czytelnik praktycznie płynie – temat jest tak interesujący i ciekawie opisany, że nie da się odłożyć książki na bok. Może jedynie wrażliwsze osoby będą musiały sobie tą historię dawkować.
Kuryłowicz nie podchodzi do tematu szukając sensacji, jak sama pisze, a raczej z chęcią zrozumienia psychiki Dahmera i odczarowania podobnych mu postaci jako „potworów”. Podkreśla, że osoby dopuszczające się takich potworności, to nadal ludzie, tak jak my, a zagadką pozostaje, co tak na prawdę skłania ich do zbrodni. Autorka zrobiła szeroko zakrojony research, o czym świadczy spora ilość przypisów i bibliografia znajdująca się na końcu książki. Przygotowała także mały słowniczek przydatnych pojęć i zaburzeń Dahmera, który na pewno przyda się w szczególności rozpoczynającym swoją przygodę z true crime.
Książkę oceniam na 5/5, jest to naprawdę solidna pozycja eksplorująca mroczne wnętrze seryjnego zabójcy i kanibala. Autorka nie tylko opisuje jego życie i zbrodnie, ale także wydarzenia po aresztowaniu i proces. W tym wszystkim książka nie jest jedynie sprawozdaniem, a opatrzoną przemyśleniami Kuryłowicz głębszą analizą przerażającego umysłu. Mam nadzieję, że autorka ma plany na książki o innych ciekawych postaciach, bo widziałabym na swojej półce ich całą serię.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak.
Jeffreya Dahmera chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. To jeden z najbardziej znanych przestępców, w ostatnich latach szczególnie popularny, za sprawą głośnego serialu Netflixa. Osobiście, mimo jako takiego obeznania z true crime, nie dałam rady obejrzeć więcej niż 3 odcinki. Przyznaję, że Jeffrey Dahmer po prostu zbytnio mnie przerażał.
Oto historia "kanibala z fabryki czekolady, marnotrawnego syna, chłopaka z sąsiedztwa, kanibala z Milwaukee”.
Autorka poddaje Dahmera dogłębnej analizie psychologicznej jak i biograficznej. W informacjach na temat seryjnego zabójcy poszukuje odpowiedzi na to czy chory był jego umysł czy też dusza.
Poznajemy jego metody działania, fantazje, decyzje które podejmował, czyny których się dopuszczał. Na początku zaznajamiamy się z genealogią rodziny Jeffreya, poszukując w niej wskazówek na temat osoby jaką stał się później, kształtowania jego osobowości. W jaki sposób kultura, wyznanie, wychowanie, czynniki społeczne i emocjonalne mogły na niego wpływać.
Poznajemy skomplikowane relacje między rodzicami Jeffreya, trudny okres ciąży i problemy psychiczne matki oraz niełatwe lata dziecięce chłopca, ucieczkę w prace ojca. Mimo wszystko był dzieckiem kochanym przez rodziców. Był spokojnym, miłym, nieśmiałym, inteligentnym choć samotnym, żyjącym we własnym świecie dzieckiem. Miał młodszego brata z którym nigdy nie był blisko. Często się przeprowadzali.
Pierwszą zbrodnie popełnił w wieku 18 lat. W 1988 był już seryjnym mordercą polującym na niczego nie spodziewające się ofiary. Byli to mężczyźni których zwabiał do domu, odurzał, a następnie dusił i ćwiartował ich ciała. Miał okultystyczne ciągoty. Był nekrofilem, kłamcą, alkoholikiem, złodziejem, ekshibicjonistą, przestępcą seksualnym, kanibalem.
Autorka skrupulatnie prowadzi nas przez życie Dahmera, od dzieciństwa do dorosłości, od niewinnych zabaw do brutalnych morderstw. Widzimy jego problemy w szkole, nie dopasowanie do społeczeństwa, następnie problemy w pracy, z nałogami. Ostatecznie dochodzimy do opisu procesu sądowego. Ważne z tym momencie było ustalenie czy oskarżony w czasie popełniania zbrodni był poczytalny czy tez nie. Kolejno widzimy opis pobytu w więzieniu, prób pozbawienia go życia.
Renata Kuryłowicz raczej krytycznie odnosi się do netflixowego serialu przedstawiające historie Jeffreya. Sama stara się podkreślać ludzka stronę Dahmera, nie określa go słowami tj. "bestia", "potwór", "szaleniec", nie odczłowiecza go. Opisuje również niepokojący trend, "mode" na Dahmera w mediach społecznościowych.
Autorka przybliża również częściowo historie innych podobnych seryjnych zabójców jak Robert Berdella, Ted Bundy czy John Wayne Gacy.
Pytanie czy człowiek rodzi się mordercą, czy się nim staje zostaje bez odpowiedzi.
Oto historia "kanibala z fabryki czekolady, marnotrawnego syna, chłopaka z sąsiedztwa, kanibala z Milwaukee”.
Autorka poddaje Dahmera dogłębnej analizie psychologicznej jak i biograficznej. W informacjach na temat seryjnego zabójcy poszukuje odpowiedzi na to czy chory był jego umysł czy też dusza.
Poznajemy jego metody działania, fantazje, decyzje które podejmował,...
Z pewnością każdy z Was słyszał o Jeffrey'u Dahmerze. O jego zbrodniach było, i wciąż jest, głośno. Ludzie zawsze są zafascynowani psychologią seryjnych morderców i lubią oglądać o nich filmy, seriale czy słuchać podcastów.
To właśnie twórczyni podcastu ,,Renata z Worka Kości", czyli Renata Kuryłowicz napisała książkę "Jeffrey Dahmer. Bez cenzury. Narodziny Mordercy i Kanibala" i trzeba powiedzieć, że musiała włożyć w to ogrom pracy, ponieważ jest to bardzo rzetelna lektura. Opisuje życie i charakter mężczyzny w różnych etapach jego życia, poświęca sporo czasu rodzinie, skupia się też na kontekście społecznym oraz odnosi do tego jaki wpływ ma ta historia współcześnie na ludzi.
Książka jest dla ludzi o mocnych nerwach, mamy tutaj dużo szczegółów. Napisana jest bardzo przystępnym stylem, wszystkie profesjonalne pojęcia są wyjaśnione, a na końcu znajduje się także słownik zaburzeń Dahmera.
Autorka dzieli się z nami swoimi spostrzeniami (moim zdaniem bardzo trafnymi) i skłania do refleksji. Trafnie zwraca uwagę na odczłowieczanie morderców, bo "jaki człowiek by to zrobił? to przecież potwór!". Te czyny są straszne, to ogromna tragedia i najgorszą częścią tego jest właśnie to, że zostały popełnione przez człowieka. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że Jeffrey Dahmer był człowiekiem. Chodził do szkoły, kochał swoją babcię, zmagał się z problemami, był alkoholikiem. Wyglądał na sympatycznego chłopaka, miał może niezbyt typowe zainteresowania i podjął okropne decyzje. Pozbawił życia 17 osób, próbował robić jakieś chore eksperymenty, zniszczył życie sobie, swojej rodzinie, rodzinom ofiar i wielu innym osobom. Stał się psychopatycznym mordercą - zrobił to będąc tylko człowiekiem. Wiele osób było w szoku, że był do tego zdolny.
Warto też w tej recenzji poruszyć kwestię romantyzowania takich "postaci", zresztą jest o tym także w książce. Teraz jest o tyle łatwiej to robić, że mamy social media, powstają coraz to nowsze seriale i filmy, gdzie role odgrywają przystojni aktorzy. Tiktok oszalał na punkcie serialu "Potwór. Historia Jeffrey'a Dahmera" i ten mężczyzna - nekrofil, morderca, kanibal, stał się gwiazdą. Prawda jest jednak taka, że już dużo wcześniej Dahmer miał swoich fanów. Niepojęte dla mnie jest to, że kobiety potrafią pisać do wiezienia w listach do seryjnych morderców jak to są w nich zakochane. Niektórzy chcą ich naśladować, ta zła sława zamiast odstraszać, przyciąga. Dlatego proszę, żebyście czytali tę książkę z odpowiednim nastawieniem. Chcecie poznać tę historię i odkryć co mówią profilerzy, psychiatrzy o Jeffrey'u? Śmiało. Pamiętajcie jednak, że ta historia się zdarzyła. To fakty, nie wymysły autorki. Okażcie więc szacunek dla ofiar I ich rodzin i podejdźcie do tego rozsądnie.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
Z pewnością każdy z Was słyszał o Jeffrey'u Dahmerze. O jego zbrodniach było, i wciąż jest, głośno. Ludzie zawsze są zafascynowani psychologią seryjnych morderców i lubią oglądać o nich filmy, seriale czy słuchać podcastów.
To właśnie twórczyni podcastu ,,Renata z Worka Kości", czyli Renata Kuryłowicz napisała książkę "Jeffrey Dahmer. Bez cenzury. Narodziny Mordercy i...
Jeffrey Dahmer nie jest mi obcy. Oglądałam mnóstwo wywiadów, słuchałam dużo podcastów i czytałam ogrom artykułów - wszystko na jego temat. Kto się interesuje tematyką kryminalną, ten raczej powinien wiedzieć, kim był Dahmer i co zrobił. Jeśli jednak zaczynacie tę lekturę bez żadnej wiedzy o jego zbrodniach, przygotujcie się na jazdę bez trzymanki.
Autorka opisuje nie tylko same karalne czyny, lecz zagłębia się również w aspekt społeczny, psychologiczny a także rodzinny. Jeśli chcecie poznać pełną charakterystykę Dahmera i posiadacie mocne nerwy (w książce jest dużo opisów graficznych) - ta lektura jest dla Was.
[współpraca reklamowa]
Jeffrey Dahmer nie jest mi obcy. Oglądałam mnóstwo wywiadów, słuchałam dużo podcastów i czytałam ogrom artykułów - wszystko na jego temat. Kto się interesuje tematyką kryminalną, ten raczej powinien wiedzieć, kim był Dahmer i co zrobił. Jeśli jednak zaczynacie tę lekturę bez żadnej wiedzy o jego zbrodniach, przygotujcie się na jazdę bez trzymanki.
Od razu warto zaznaczyć. To nie jest książka dla każdego.
Autorka bliżej przedstawia czytelnikowi postać Dahmera. Zaczynając od sytuacji rodzinnej, niełatwej od samego poczęcia mężczyzny, kończąc na czasach współczesnych. Zapytacie - dlaczego aż do teraz skoro osoba, o której mowa nie żyje od kilkudziesięciu lat? Sama zadawałam sobie to pytanie.
Niestety społeczeństwo, głównie poprzez social media wraca do jego postaci i to w sposób totalnie nieakceptowalny. Jasne, rozumiem, można nakręcić rzetelny dokument, serial oparty na faktach - najlepiej ku przestrodze innym. Tylko,że z niego w pewnym momencie robi się bohatera, gloryfikując późniejsze postępowanie. Nie rozumiem i wydaje mi się że nigdy nie zrozumiem wielu zachowań kultury Amerykańskiej. Jak z człowieka, który nie tylko mordował w okrutny sposób ale i znęcał się nad ofiarami można uczynić idola, co jest nie tak z ludźmi wysyłającymi listy miłosne do więzienia? Jak można usprawiedliwiać smie#ć niewinnych?
Renata bez ogródek i bez cenzury, jak zresztą widnieje w tytule, opisuje wydarzenia jakie były udziałem Dahmera. Jest mrocznie, miejscami niesmacznie, zło aż wylewa się z kartek tej książki. Ale to właśnie jest potrzebne czytelnikowi. Rzetelna, prawdziwa, bez lukrowania opowieść o człowieku, który miał wiele istnień ludzkich na sumieniu, żyjąc i funkcjonując w miarę normalnie w społeczeństwie. Czyjegoś syna, wnuka i brata. Podoba się mi to,że autorka nie wydaje wyroku, pokazuje fakty i na nich opiera swoje wnioski.
Książka wymagała odemnie chwilowej przerwy. Jednak, jeśli tylko czujecie się na siłach, polecam Waszej lekturze.
Od razu warto zaznaczyć. To nie jest książka dla każdego.
Autorka bliżej przedstawia czytelnikowi postać Dahmera. Zaczynając od sytuacji rodzinnej, niełatwej od samego poczęcia mężczyzny, kończąc na czasach współczesnych. Zapytacie - dlaczego aż do teraz skoro osoba, o której mowa nie żyje od kilkudziesięciu lat? Sama zadawałam sobie to pytanie.
Niestety społeczeństwo,...
👓 W historii true crime istnieje cienka granica między analizą zbrodni a jej niebezpieczną fascynacją. Postać Jeffreya Dahmera od lat funkcjonuje właśnie na tej granicy – jako temat książek, seriali i internetowych trendów, które często bardziej budują mit mordercy niż pomagają zrozumieć jego zbrodnie. Renata Kuryłowicz w „Jeffrey Dahmer bez cenzury” podejmuje próbę odwrócenia tej perspektywy. Zamiast kolejnej opowieści o „potworze z Milwaukee” proponuje chłodną, szczegółową analizę człowieka, którego historia jest znacznie bardziej przygnębiająca niż sensacyjna.
👓 Konstrukcja książki opiera się na systematycznym badaniu kolejnych etapów życia Dahmera. Autorka zaczyna od dzieciństwa – relacji z rodzicami, atmosfery domu i pierwszych sygnałów izolacji społecznej. Przygląda się jego fascynacji martwymi zwierzętami, eksperymentom z anatomią, problemom z alkoholem i narastającej samotności. Z tych elementów powoli buduje portret człowieka, którego obsesje zaczynają wykraczać poza kontrolę.
👓 Najważniejsze w tej książce jest jednak to, że Kuryłowicz nie próbuje uprościć historii. Nie proponuje jednego wyjaśnienia ani jednej przyczyny. Zamiast tego analizuje wiele możliwych czynników: rodzinne napięcia, problemy psychiczne, środowisko społeczne, a także momenty, w których system: szkoła, policja, otoczenie – nie zareagował na sygnały ostrzegawcze. W efekcie historia Dahmera nie jest tu nagłym wybuchem zła, lecz procesem, który rozwijał się przez lata.
👓 Bardzo wyraźnym celem autorki jest zerwanie z romantyzacją seryjnych morderców. W książce pojawia się refleksja nad tym, jak współczesna kultura popularna potrafi przekształcić zbrodniarzy w obiekty fascynacji. Szczególnie widoczne stało się to po serialu Netflixa o Dahmerze, który dla części odbiorców zamienił historię mordercy w estetyczną narrację o „tragicznej postaci”. Kuryłowicz świadomie przeciwstawia się temu obrazowi.
👓Dlatego w książce pojawiają się bardzo dosłowne opisy zbrodni: ćwiartowania zwłok, manipulowania ciałami ofiar czy prób zachowania nad nimi kontroli nawet po śmierci. Te fragmenty nie są jednak sensacyjnym dodatkiem. Ich funkcją jest przywrócenie proporcji, przypomnienie, że za medialnym wizerunkiem kryje się brutalna rzeczywistość przemocy.
👓 Jednym z ciekawszych wątków książki jest analiza współczesnej popularności Dahmera. Autorka przygląda się zjawisku jego niegasnącej obecności w mediach społecznościowych – od viralowych trendów po TikToka, gdzie jego postać bywa przedstawiana niemal jak popkulturowa ikona. Kuryłowicz zadaje ważne pytanie: dlaczego niektórzy mordercy stają się częścią zbiorowej wyobraźni, podczas gdy inni, mimo podobnych zbrodni, pozostają anonimowi?
👓 W końcowej części książki pojawia się właśnie taki kontrast. Autorka przywołuje historię innego seryjnego mordercy o zbliżonym modus operandi, który nie zdobył tak dużej medialnej sławy Dahmera. Ten zabieg pozwala spojrzeć na całą historię z szerszej perspektywy i zastanowić się nad mechanizmami, które decydują o tym, kto staje się symbolem zbrodni.
👓 Ważnym elementem tej narracji jest także pamięć o ofiarach. W ostatnich rozdziałach Kuryłowicz przywraca ich historie i tożsamość, przypominając, że nie byli jedynie elementem morderczej opowieści. Ten gest zamyka książkę w sposób bardzo świadomy, przesuwając punkt ciężkości z postaci sprawcy na tych, których życie zostało przez niego odebrane.
👓 Dziękuję Wydawnictwu Znak za przesłanie egzemplarza recenzenckiego. „Jeffrey Dahmer bez cenzury” nie jest historią o „potworze”. Jest historią o człowieku, którego obsesje, psychika i okoliczności doprowadziły do zbrodni. A opowiedziana w całości okazuje się nie tyle fascynująca, co głęboko przygnębiająca.
👓 W historii true crime istnieje cienka granica między analizą zbrodni a jej niebezpieczną fascynacją. Postać Jeffreya Dahmera od lat funkcjonuje właśnie na tej granicy – jako temat książek, seriali i internetowych trendów, które często bardziej budują mit mordercy niż pomagają zrozumieć jego zbrodnie. Renata Kuryłowicz w „Jeffrey Dahmer bez cenzury” podejmuje próbę...
Czy wiecie kim był Jeffrey Dahmer?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę, dzięki której dowiedziałam się kim był „potwór z Milwaukee”.
Tytuł: Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala
Autor: Renata Kuryłowicz
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem – współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Przed przystąpieniem do lektury o głównym bohaterze wiedziałam bardzo niewiele. Właściwie tylko tyle, iż był mordercą i z zimną krwią zamordował 17 osób. Jednakże chciałam poznać go lepiej, spróbować zrozumieć pewne kwestie. Jednocześnie chciałam również, aby wszelkie informacje były rzetelne oraz zostały przedstawione w bardzo przejrzysty i bezpośredni sposób, bez jakiegokolwiek koloryzowania, czy romantyzowania postaci.
I to właśnie dostałam w niniejszym reportażu. Już wcześniej miałam przyjemność poznać twórczość autorki, także teraz bez wahania sięgnęłam po jej kolejne dzieło.
W dzisiejszych czasach coraz więcej fascynacji wzbudzają osoby, które z pozoru niewinne, czy zwyczajne dopuściły się makabrycznych zbrodni. I ja również zaczęłam interesować się gatunkiem true crime. A jako, iż postać Jeffrey’a Dahmera jest aktualnie bardzo popularna, to również zechciałam przybliżyć sobie jego profil.
Autorka bardzo szczegółowo opisuje życie bohatera, począwszy dosłownie od czasu, gdy był jeszcze nienarodzonym dzieckiem, aż po dzień jego odejścia z tego świata. Także dokonała bardzo szczegółowej analizy postaci, również w aspekcie psychologicznym, oraz całego środowiska, w którym przebywał.
W pierwszej kolejności poznajemy rodziców bohatera oraz ogólnie zarys jego sytuacji rodzinnej. Następnie okres jego dojrzewania oraz warunki i czynniki wpływające na jego rozwój i postrzeganie świata. W kolejnym etapie przyglądamy się już rozwojowi jego dewiacji i dysfunkcji społecznych, które ewoluują do destrukcyjnych zachowań. I na koniec przyglądamy się już jego drodze ku końcowi. I mimo, iż brzmi to bardzo prosto cały proces okazał się być bardzo złożony i skomplikowany. Ponieważ ogrom czynników, zarówno fizycznych jak i psychicznych, wpłynęło na ukształtowanie się charakteru Jeffrey’a Dahmera. Na sam koniec autorka zwraca również uwagę na wpływ postaci na dzisiejszą popkulturę.
Jestem pod ogromnym wrażeniem wykonanej, przez autorkę, pracy. Co dla mnie istotne wszelkie informacje zawarte w książce przedstawione zostały bardzo przystępnie i przejrzyście. Jednocześnie nie wywierając jakiegokolwiek wpływu na odbiór treści i nie sugerując sposobu ich postrzegania.
Mimo wstrząsającej lektury dostrzegłam, iż autorka wielokrotnie powtarza, ze Jeffrey to nie „potwór” lecz człowiek, który dokonał makabrycznych czynów. Mimo wszystko to nadal człowiek.
Reasumując „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” to lektura, która nie tylko przedstawia obraz człowieka, który dokonał przerażających czynów, ale również lektura, która skłania do refleksji. Głębokiej refleksji.
Serdecznie polecam, strona.394
Witajcie moi kochani
Czy wiecie kim był Jeffrey Dahmer?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę, dzięki której dowiedziałam się kim był „potwór z Milwaukee”.
Tytuł: Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala
Autor: Renata Kuryłowicz
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem – współpraca...
Jeffrey Dahmer to postać bardzo znana zarówno w świecie internetu, jak i filmu. A jednak ja wcześniej niewiele o nim wiedziałam. Nie oglądałam seriali, nie czytałam artykułów, nie natknęłam się na szczegółowe opracowania. Dopiero ta książka stała się dla mnie początkiem poznawania jego historii. Myślę, że to była zaleta, bo wchodziłam w tę opowieść bez uprzedzeń i gotowych opinii.
Autorka prowadzi czytelnika bardzo szczegółowo przez całe życie Dahmera, a nawet dalej, cofając się do historii jego dziadków i rodziców. Poznajemy przebieg ciąży, relacje w rodzinie, wczesne dzieciństwo, lata szkolne, dorosłość i pierwszą pracę. Krok po kroku obserwujemy zamkniętego w sobie chłopca, a później wycofanego młodego mężczyznę. Nikt przecież nie rodzi się zły, więc co się wydarzyło, że doszło do pierwszego zabójstwa? Pierwszego, które jak opisuje autorka miało być trochę jakby „przypadkowe”, a po którym nastąpiły lata ciszy. Ciszy pozornej, bo pragnienia i obsesje w nim narastały.
Renata Kuryłowicz oparła swoją książkę na obszernej bibliografii i ogromie materiałów źródłowych. Opisuje szczegółowo sposób działania Dahmera jak wybierał ofiary, jak manipulował, co robił później. Ważnym wątkiem jest także rola policji i otoczenia. Jak się okazuje, nie zawsze się ukrywał. Gdyby ktoś był bardziej dociekliwy, bardziej uważny być może zostałby zatrzymany wcześniej. Jednak były to inne czasy. Sąsiedzi nie reagowali stanowczo nawet na niepokojący zapach z mieszkania. Policja bywała obojętna. Rasizm i uprzedzenia wobec osób homoseksualnych dodatkowo wpływały na sposób traktowania zgłoszeń.
Ta lektura dostarczyła mi ogromu emocji i przemyśleń. Zostawiła mnie z obrazami, które nie znikną szybko z mojej pamięci. Były chwile, kiedy czułam wobec niego coś na kształt współczucia i zastanawiałam się, czy inny start w życie mógłby cokolwiek zmienić. Czy może był jednym z tych wyjątków, którzy rodzą się z głęboko zaburzoną psychiką? Jego ojciec i macocha wspierali go do samego końca. Czy mu wybaczyli? Czy w ogóle można wybaczyć coś takiego? Jestem pewna, że nosili w sobie także poczucie winy.
To książka zdecydowanie warta uwagi zwłaszcza dla osób, które interesuje psychologia zbrodni i próba zrozumienia mechanizmów stojących za tak okrutnymi czynami. Dla mnie była to niezwykle intensywna, choć trudna czytelnicza podróż.
Muszę jednak zaznaczyć, że nie jest to lektura dla każdego. Brutalne opisy i szczegółowość mogą być zbyt obciążające dla osób bardzo wrażliwych. Warto też sięgnąć po nią w odpowiednim wieku i z pełną świadomością, z czym przyjdzie nam się zmierzyć.
cała recenzja na domowyklimacik.pl
Jeffrey Dahmer to postać bardzo znana zarówno w świecie internetu, jak i filmu. A jednak ja wcześniej niewiele o nim wiedziałam. Nie oglądałam seriali, nie czytałam artykułów, nie natknęłam się na szczegółowe opracowania. Dopiero ta książka stała się dla mnie początkiem poznawania jego historii. Myślę, że to była zaleta, bo wchodziłam w tę opowieść bez uprzedzeń i gotowych...
Większość z nas poznała historię „Kanibala z Milwaukee” dzięki głośnemu serialowi Netflixa. Książka Renaty Kuryłowicz idzie jednak znacznie dalej niż to, co pokazano na ekranie. Autorka schodzi głębiej, do mrocznych zakamarków umysłu człowieka, który mimo wszystkiego był przecież kimś z krwi i kości. Stawia ważne pytanie: co właściwie było chore, jego umysł czy dusza? Analizuje dzieciństwo Dahmera nie jako zestaw suchych faktów, ale jak skomplikowaną układankę złożoną z genetyki, napięcia w domu i różnych traum. Pisze o trudnej ciąży matki, o wpływie stresu na rozwój dziecka, o atmosferze w domu. Z takich elementów powoli powstawał grunt pod późniejsze demony.
Sam Jeff opisywał dom jako miejsce, gdzie „życie płynęło normalnym, lekko krętym nurtem”. I właśnie to jest najbardziej niepokojące. Pod tą zwyczajnością zaczynały pojawiać się pierwsze dziwne fascynacje, od niewinnych zabaw w chowanego, przez udawanie ducha na cmentarzu, aż po obsesję na punkcie wnętrzności zwierząt.
Książka dobrze pokazuje dwie twarze Dahmera. Z jednej strony był wycofanym, samotnym chłopakiem, który już jako czternastolatek zaczął sięgać po alkohol, żeby zagłuszyć napięcie. Z drugiej strony powoli wyłania się ktoś znacznie mroczniejszy. Dahmer potrafił czarować ludzi, kłamać i manipulować. Trudno uwierzyć, że przez cały czas, gdy popełniał swoje zbrodnie, nikt oficjalnie go nie podejrzewał. To mówi sporo nie tylko o systemie, ale też o tym, jak łatwo możemy pomylić się w ocenie drugiego człowieka. Warto zaznaczyć, że Kuryłowicz nie próbuje go wybielać. Nie robi z niego ani celebryty, ani tragicznej postaci, którą trzeba usprawiedliwiać. To bardzo mocna lektura i momentami naprawdę trudna, bo autorka bez łagodzenia opisuje zbrodnie, za którymi stoi ogromne cierpienie wielu rodzin.
A po lekturze zostaje niepokój, boimy się tego, czego nie rozumiemy, a jednocześnie taka ciemność dziwnie nas przyciąga... Trudno nie zadać sobie pytania, czy naprawdę wiemy, kim są ludzie wokół nas.
Większość z nas poznała historię „Kanibala z Milwaukee” dzięki głośnemu serialowi Netflixa. Książka Renaty Kuryłowicz idzie jednak znacznie dalej niż to, co pokazano na ekranie. Autorka schodzi głębiej, do mrocznych zakamarków umysłu człowieka, który mimo wszystkiego był przecież kimś z krwi i kości. Stawia ważne pytanie: co właściwie było chore, jego umysł czy dusza?...
Kiedy sięgnęłam po książkę spodziewałam się typowej publikacji z gatunku true crime, skupionej głównie na opisie brutalnych zbrodni. Już po kilku rozdziałach przekonałam się jednak, że autorka stara się pokazać znacznie więcej, przede wszystkim proces, który doprowadził do tego, że Jeffrey Dahmer stał się jednym z najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii.
Podczas czytania miałam momentami wrażenie, że śledzę psychologiczne studium przypadku. Renata Kuryłowicz szczegółowo opisuje dzieciństwo Dahmera, jego relacje rodzinne oraz pierwsze niepokojące zachowania, które z czasem przerodziły się w obsesje i przerażające czyny. Szczególnie poruszyło mnie to, jak zwyczajne z pozoru elementy życia, czyli samotność, brak zrozumienia czy problemy emocjonalne, mogły stopniowo prowadzić do tak dramatycznych konsekwencji.
Książka zrobiła na mnie duże wrażenie także dlatego, że nie jest napisana w sposób sensacyjny. Mimo, że autorka nie unika drastycznych faktów, stara się przede wszystkim analizować i tłumaczyć mechanizmy psychologiczne stojące za zachowaniem mordercy.
Nie ukrywam jednak, że momentami czytało mi się tę książkę bardzo trudno. Opisy niektórych wydarzeń są niezwykle brutalne i potrafią wywołać silny dyskomfort. Z tego powodu uważam, że nie jest to lektura dla każdego, szczególnie dla osób wrażliwych na drastyczne szczegóły.
Reasumując jednak uważam, że „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” jest wartościową pozycją dla osób zainteresowanych psychologią zbrodni i historiami true crime. Dla mnie była to trudna, ale jednocześnie bardzo interesująca lektura, która pozwoliła mi spojrzeć na historię Dahmera z szerszej, bardziej analitycznej perspektywy. Polecam!
Kiedy sięgnęłam po książkę spodziewałam się typowej publikacji z gatunku true crime, skupionej głównie na opisie brutalnych zbrodni. Już po kilku rozdziałach przekonałam się jednak, że autorka stara się pokazać znacznie więcej, przede wszystkim proces, który doprowadził do tego, że Jeffrey Dahmer stał się jednym z najbardziej przerażających seryjnych morderców w...
Czy zło jest dziedziczne?
Książka, która nie próbuje łagodzić rzeczywistości. Ona ją obnaża. Bez filtrów, bez dystansu, bez bezpiecznej przestrzeni dla czytelnika. Od pierwszych stron wciąga w historię, która zamiast sensacyjnej opowieści o zbrodni, staje się niepokojącym studium człowieka. To nie tylko kronika czynów, ale przede wszystkim próba zrozumienia, jak krok po kroku rodzi się coś, co później świat nazywa „potworem”.
Największą siłą tej książki jest jej podejście. Zamiast epatować wyłącznie brutalnością, Autorka rozkłada życie Dahmera na etapy, szukając punktów zapalnych. Dzieciństwo, relacje rodzinne, samotność, pierwsze sygnały, które zostały zignorowane. Wszystko to układa się w obraz, który przeraża właśnie swoją realnością. Okazuje się, że nie było jednego momentu, który wszystko zapoczątkował. Był proces. Długi, cichy i konsekwentnie pomijany przez otoczenie.
Autorka nie ucieka jednak od trudnych szczegółów. Opisy zbrodni są mocne, momentami wręcz przytłaczające, ale nie sprawiają wrażenia taniej sensacji. Raczej działają jak zimny prysznic. Przypominają, że za analizą psychologiczną stoją prawdziwe ofiary i realne cierpienie. Autorka zostawia czytelnikowi przestrzeń do własnych wniosków, nie narzucając jednoznacznej oceny. To balansowanie między próbą zrozumienia a świadomością grozy jest jednym z najbardziej niepokojących elementów tej książki.
To lektura wymagająca. Nie tylko ze względu na temat, ale też emocjonalny ciężar, który zostaje na długo po zamknięciu książki. Nie daje prostych odpowiedzi ani poczucia ulgi. Zamiast tego zostawia pytania, które trudno zignorować i czy naprawdę jesteśmy w stanie rozpoznać moment, w którym coś w człowieku zaczyna się nieodwracalnie psuć.
Czy zło jest dziedziczne?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która nie próbuje łagodzić rzeczywistości. Ona ją obnaża. Bez filtrów, bez dystansu, bez bezpiecznej przestrzeni dla czytelnika. Od pierwszych stron wciąga w historię, która zamiast sensacyjnej opowieści o zbrodni, staje się niepokojącym studium człowieka. To nie tylko kronika czynów, ale przede wszystkim próba zrozumienia, jak krok po...
„Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz to książka, która od pierwszych stron uderza swoją bezpośredniością i ciężarem tematu. Autorka prowadzi czytelnika przez życie jednego z najbardziej znanych seryjnych morderców, próbując pokazać nie tylko jego czyny, ale także to, co mogło doprowadzić do ich eskalacji.
To nie jest łatwa lektura, momentami wręcz przytłaczająca. Opisy są szczegółowe i realistyczne, przez co trudno przejść obok nich obojętnie. Jednocześnie książka skłania do refleksji nad tym, jak ogromny wpływ na człowieka może mieć okres płodowy, dzieciństwo czy otoczenie. To studium przypadku, które budzi zarówno przerażenie, jak i pewną próbę zrozumienia mechanizmów stojących za tak skrajnymi zachowaniami.
Doceniam w tej publikacji to, że nie skupia się wyłącznie na sensacji, ale próbuje zajrzeć głębiej - w psychikę i historię człowieka, który stał się symbolem zła. Jednak trzeba być przygotowanym na to, że jest to książka wymagająca emocjonalnie i zdecydowanie nie dla każdego.
„Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz to książka, która od pierwszych stron uderza swoją bezpośredniością i ciężarem tematu. Autorka prowadzi czytelnika przez życie jednego z najbardziej znanych seryjnych morderców, próbując pokazać nie tylko jego czyny, ale także to, co mogło doprowadzić do ich eskalacji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest łatwa lektura,...
🛑 Jeffrey Dahmer.Bez cenzury 🛑
Tytuł: Jeffrey Dahmer.Bez cenzury
Autor: @renata_z_worka_kosci
Wydawnictwa: @znakjednymslowem
Gatunek: true crime
Gdy zobaczyłam zapowiedź tej książki, wiedziałam, że po prostu muszę koniecznie ją przeczytać 🖤 Sylwetka Dahmera ciekawi mnie już od kilku lat i zderzyłam obejrzeć już kilka dokumentów, czy przesłuchać podcastów właśnie poświęconym jego osobie.
No i ostatnio wiem, że autorka to mój must have, jeśli chodzi o tematykę true crime.
Jeffrey Dahmer ,,Potwór z Millwaukee,, od wielu lat wzbudza ogromne zainteresowanie. Dlaczego? Może dlatego, że samo postępowanie w czasie zbrodni tak różniło się od postępowania większości seryjnych morderców.
Jeśli chodzi o samą książkę,to też nie jest typowo tematyka true crime. Autorka sporo dorzuca od siebie, swoich przemyśleń i wniosków. Ale robi to w nienachalny sposób,przez co możemy sami wyrobić sobie własną opinię.
Renata Kuryłowicz skupiła się przede wszystkim na portrecie psychologicznym Jeffreya, zaczynając nawet od jego dziadków. Przybliża nam sytuację jaka miała miejsce,gdy był jeszcze w łonie matki,po dzieciństwo,okres nastoletni, aż po powolne zatapianie się w mroku i własnej żądzy 🔥 Nie ocenia,po prostu opowiada jak było.
Autorka wypunktowuje z niesamowitą precyzją sytuacje,gdzie można było jeszcze zatrzymać mordercze zapędy Dahmera 🔥 A było ich naprawdę sporo, weźmy np to że Dahmer przychodził do szkoły kompletnie pijany i szkoła nic z tym nie zrobiła 💔
Jeffrey Dahmer polował, ale nikt tak naprawdę mu tego nie utrudniał. Rodzina jak to rodzina nie wierzyła, że ktoś z ich bliskich może zrobić coś złego.
Ale zarówno społeczeństwo,jak i władze również ułatwiły mu życie w poczuciu bezkarności. Polował na czarnoskórych i latynosów,bo ówczesne społeczeństwa cechowało się podziałami rasowymi, więc nikt tak naprawdę nie szukał tych chłopców i mężczyzn. W dodatku homoseksualni to już w ogóle nie warci szukania 💔
Najbardziej rozrywa serce sytuacja z Konerakiem Sinthasomphone, którego policja oddała Dahmerowi,po tym jak uciekł on swojemu oprawcy. Warto dodać, że Konerak ledwo kontaktował, gdyż Dahmer przed wyjściem odurzył go alkoholem i narkotykami. Miał tylko 14 lat.
Warto zajrzeć do bibliografii, bo tam widać ile pracy w tą książkę włożyła autorka.
Na końcu wymienione zostały wszystkie ofiary Dahmera,a także słowniczek pojęć pomagający zrozumieć zaburzenia Jeffreya.
Co do ofiar, to w publikacji każda została wymieniona, nie są tylko pustymi ofiarami z numerem.
Autorka zwraca również, żeby nie zapominać że Dahmer był człowiekiem jak każdy z nas, nie bestią. Bo jeśli zapomnimy o tym, nie będziemy zwracać uwagi na sygnały w przyszłości
Na pewno jest to lektura dla ludzi o mocnych nerwach i posiadających świadomą głowę. Dlaczego? Mamy tutaj szczegółowo opisaną każdą zbrodnie i to co później działo się z daną ofiarą. Szczegóły są czasem naprawdę wstrząsające 💔
Czy można się z niej dowiedzieć czegoś nowego? Myślę, że jeżeli śledzicie sylwetkę tego osobnika, to możecie znać wszystkie rzeczy. Mimo wszystko uważam, że to kompleksowa wiedza o Dahmerze, napisana w prostym stylu,bez udziwnień.
Polecam fanom true crime 🖤
🛑 Jeffrey Dahmer.Bez cenzury 🛑
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: Jeffrey Dahmer.Bez cenzury
Autor: @renata_z_worka_kosci
Wydawnictwa: @znakjednymslowem
Gatunek: true crime
Gdy zobaczyłam zapowiedź tej książki, wiedziałam, że po prostu muszę koniecznie ją przeczytać 🖤 Sylwetka Dahmera ciekawi mnie już od kilku lat i zderzyłam obejrzeć już kilka dokumentów, czy przesłuchać podcastów właśnie...
Ta książka tak naprawdę nic nie wnosi. Nic nowego czego byśmy nie wiedzieli. Aż mi się nie chce wierzyć, że pisząc o Dahmerze autorka nie sięgnęła do akt FBI, które są dostępne (nie widziałam w bibliografii)
Ta książka tak naprawdę nic nie wnosi. Nic nowego czego byśmy nie wiedzieli. Aż mi się nie chce wierzyć, że pisząc o Dahmerze autorka nie sięgnęła do akt FBI, które są dostępne (nie widziałam w bibliografii)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJEFFEY DAHMER BEZ CENZURY to reportaż o jednym z najsłynniejszym m0rdėrcy.
Oglądaliście serial „Dahmer” dostępny na jednej ze streamingowych platform? Renata Kuryłowicz bierze na tapet jego historię i powiem wam, że naprawdę świetnie jej to wyszło 🔥. Autorka wciągająco snuje opowieść o potworze z Milwaukee, skupiając się na jego psychologii i dokonanych przez niego zbrodniach. I co ciekawe, zwraca uwagę na to, że nie każdy zbrodniarz ma za sobą traumatyczne dzieciństwo, bo Jeffrey akurat takiego nie miał. A jednak stał się potworem w ludzkiej postaci.
Ten reportaż to świetny dodatek do serialu, ale również niezła zachęta do obejrzenia go. Nie nudzi i czyta się go zaskakująco lekko, mimo że to true crime. Momentami aż trudno się oderwać od lektury 🔥.
JEFFEY DAHMER BEZ CENZURY to reportaż o jednym z najsłynniejszym m0rdėrcy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOglądaliście serial „Dahmer” dostępny na jednej ze streamingowych platform? Renata Kuryłowicz bierze na tapet jego historię i powiem wam, że naprawdę świetnie jej to wyszło 🔥. Autorka wciągająco snuje opowieść o potworze z Milwaukee, skupiając się na jego psychologii i dokonanych przez niego...
Przyznam szczerze, że wcześniej nie znałam tej historii. Nie oglądałam filmów ani nie czytałam innych książek na jego temat. Dopiero ta publikacja przybliżyła mi jego postać. Z pozoru zwykły, zamknięty w sobie introwertyk, który nie wyróżniał się niczym szczególnym, okazuje się sprawcą siedemnastu brutalnych morderstw.
Był homoseksualistą i swoje ofiary wybierał spośród młodych mężczyzn, a przy okazji zbrodni zaspokajał swoje żądze.
Autorka nie próbuje go usprawiedliwiać, ale stara zrozumieć. Pokazuje jego dzieciństwo, relacje rodzinne, momenty przełomowe, które mogły wpłynąć na jego psychikę. Nie dostajemy jednej prostej odpowiedzi "dlaczego", ale raczej zbiór wydarzeń, które mogły mieć znaczenie.
Opisane zbrodnie są brutalne i momentami trudne do udźwignięcia. To nie tylko morderstwa na tle seksualnym. Z czasem Dahmer przekraczał kolejne granice, a w jego działaniach pojawiła się nekrofilia i kanibalizm, co nadaje tej historii jeszcze bardziej makabryczny wymiar.
Autorka nie unika tych tematów, ale opisuje je rzeczowo, bez zbędnej sensacji. Pokazuje skalę zaburzeń, a jednocześnie próbuje uchwycić kontekst. W jego wyznaniach pojawia się wątek samotności i potrzeby kontroli, który choć nie tłumaczy jego czynów, daje pewien punkt odniesienia.
To, co najmocniej przebija się w tej książce, to rzetelność. Widać ogrom pracy włożonej w zebranie materiałów, analizę faktów. Autorka sięga do wielu źródeł, dzięki czemu dostajemy nie tylko opis zbrodni, ale próbę zrozumienia mechanizmów, które mogły za nimi stać.
To książka dla osób o mocnych nerwach, które chcą spojrzeć na tę historię bez upiększeń. Jeśli chcecie poznać życie Jeffreya Dahmera i jego zbrodnie, a brutalne opisy nie są dla Was przeszkodą, to zdecydowanie jest to książka dla Was.
Dla mnie to lektura, która zostawia więcej pytań niż odpowiedzi i po prostu przeraża skalą okrucieństwa.
Przyznam szczerze, że wcześniej nie znałam tej historii. Nie oglądałam filmów ani nie czytałam innych książek na jego temat. Dopiero ta publikacja przybliżyła mi jego postać. Z pozoru zwykły, zamknięty w sobie introwertyk, który nie wyróżniał się niczym szczególnym, okazuje się sprawcą siedemnastu brutalnych morderstw.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył homoseksualistą i swoje ofiary wybierał spośród...
Jeffrey Dahmer znany jako „kanibal z Milwaukee” lub „potwór z Milwaukee” to seryjny amerykański morderca, który zabił i poćwiartował siedemnastu mężczyzn i chłopców w latach 1978-1991. Już to pierwsze zdanie mówi wiele i możemy domyśleć się, z jakim potworem mamy do czynienia. Jednak jest to esencja jego „sławy”, a przecież był człowiekiem, miał bliskich, był jednym z nas. I właśnie dowiemy się o nim więcej dzięki tej książce. W jakiej rodzinie się wychował? Jakim był dzieckiem i nastolatkiem? Był inteligentny, czy może nie dorównywał rówieśnikom? Jak doszło do tego, że stał się potworem? To wszystko znajdziemy na stronach lektury, której recenzję właśnie czytacie. Mnie zawsze intryguje, czy tacy ludzie rodzą się z genem zła? Czy może wpływa na nich środowisko, w jakim żyją? Albo zaburzenia i choroby psychiczne? Ten temat również jest poruszany i daje do myślenia. Cała ta książka to podróż po życiu mężczyzny i próba zrozumienia jego toku myślenia, postępowania i pobudek, które mu przyświecały. Przeraża mnie fakt, że otoczenie tyle razy zawiodło i nie został ukarany wcześniej. Ba! Jedną z ofiar, która zdołała uciec, policja oddała z powrotem w jego ręce! Nie mieści mi się to w głowie! Nie brakuje tu makabrycznych opisów jego czynów, więc zdecydowanie nie jest to lektura dla ludzi delikatnych. Pomijając jego zbrodnie, najbardziej uderza mnie fakt jak normalnym był człowiekiem. Zwykłym, a nawet lubianym lub postrzeganym pozytywnie. Więc czy to oznacza, że ktoś taki może być naszym sąsiadem, sprzedawcą w warzywniaku albo osiedlową złotą rączką? Tak. I uświadomienie sobie tego mrozi krew w żyłach.
Jeffrey Dahmer znany jako „kanibal z Milwaukee” lub „potwór z Milwaukee” to seryjny amerykański morderca, który zabił i poćwiartował siedemnastu mężczyzn i chłopców w latach 1978-1991. Już to pierwsze zdanie mówi wiele i możemy domyśleć się, z jakim potworem mamy do czynienia. Jednak jest to esencja jego „sławy”, a przecież był człowiekiem, miał bliskich, był jednym z nas....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkiem kryminologa
Historię Dahmera znałem do tej pory tylko powierzchownie. No i dzięki książce Renaty Kuryłowicz mogłem poznać ją bardziej szczegółowo.
Jest to mocna książka, pełna drastycznych opisów i w surowy sposób opisująca rzeczy, jakich dopuścił się Jeffrey Dahmer. Czytelnik na samym początku dostaje ostrzeżenie o treściach zawartych w biografii.
Każdy rozdział to inny etap z życia mordercy. Na początek mamy przedstawioną historię jego rodziny, warunków panujących w domu Dahmerów przed i po narodzinach Jeffa oraz jego dzieciństwo. Widzimy, że już wtedy przejawiał on zainteresowanie śmiercią. Jednocześnie nie wpisując się w ówczesną "triadę seryjnych morderców" Macdonalda (Autorka zaznaczyła, że współcześni profilerzy kryminalni odchodzą od tej triady)
Mamy opisane jego pierwsze zabójstwa, rozwijające się zaburzenia, którym coraz bardziej poddawał się Dahmer. W tym nekrofilię oraz kanibalizm. Podczas czytania, możemy zauważyć to, jak Jeff stawał się coraz bardziej śmiały w swoich zbrodniach. Przesuwał coraz to nowsze granice i skupiał się na zaspokojeniu swoich chorych potrzeb seksualnych.
Jednocześnie będąc charyzmatyczny i przekonywujący wobec rodziny, sąsiadów oraz nawet policjantów. Dahmer był inteligentny i potrafił zachować zimną krew, co niestety sprzyjało kolejnym morderstwom. Po przeprowadzce od babci wybrał mieszkanie w sprzyjającej mu części miasta. Dlaczego? Bo w momencie, gdy dokonywał swoich zbrodni, rasizm był na wysokim poziomie... Do tego stopnia, że policjanci bagatelizowali zaginięcia czarnoskórych mężczyzn, którzy jak się okazało, padali ofiarami Dahmera. (Dla Jeffa kolor skóry nie miał dużego znaczenia, chodziło mu wyłącznie o męskie ciało)
Okoliczności te sprzyjały jednej sytuacji... Jedna z ofiar uciekła z mieszkania pułapki. Był to czternastoletni chłopak, który został odurzony przez Jeffa. Pewne kobiety zgłosiły na policję to, że spotkały na ulicy chłopaka w złym stanie. Dahmer zdołał przekonać policjantów, że jest on jego kochankiem i ostatecznie chłopak trafił z powrotem do mieszkania mordercy. Stróże prawa nie uwierzyli czarnoskórym kobietom, które mówiły im, że znają tego chłopaka i obawiają się o jego zdrowie. Decyzja policjantów przypieczętowała los chłopca.
Dalsze rozdziały przedstawiają nam okoliczności ujęcia Dahmera, jego proces, zachowanie rodziny, skazanie, życie w więzieniu i śmierć z rąk innego osadzonego. Wszystko zostało dokładnie opisane, bez pominięcia tych drastycznych szczegółów.
Ostatni rozdział zatytułowany "Mroczne dziedzictwo" porusza kwestię tego, jak Jeffrey Dahmer wpłynął i żyje dalej w kulturze. W serialach... książkach czy filmach. Wspomniany został netflixowy miniserial, w tym 1 sezon o Jeffie oraz to, jak wpłynął na ludzi i media. Sam serialu nie oglądałem, gdy tylko dowiedziałem się, że Dahmer był w pewnym momencie romantyzowany... Nie chciałem tracić nerwów na takie coś... Wystarczyło mi to, jak w social mediach niektóre osoby idealizowały tego mordercę. Cieszę się, że autorka sama chciała obedrzeć Jeffa z tej "romantycznej otoczki". Wprost pokazała okropieństwa, jakich dopuścił się ten człowiek.
Jedna rzecz, którą poruszyła autorka, wzbudziła moje zainteresowanie. Chodzi o nienazywanie seryjnych morderców "potworami" czy też "bestiami", bo są biologicznie są to tacy sami ludzie jak my i takie "odczłowieczanie" to psychologiczna droga na skróty.
Fakt, w literaturze czy mediach możemy dość często spotkać się z takimi określeniami w kontekście morderców. Jest to pewnego rodzaju mechanizm obronny dla nas, bo prościej nam mówić w ten sposób o takich osobach. Takie zdystansowanie się pomaga zachować stabilność emocjonalną i w pewien sposób znieść te ciężkie tematy. Ale przede wszystkim stawia tę "granicę" między nami, a tym sprawcą. Prościej jest kategoryzować takie jednostki jako kogoś nie zaliczającego się do normalnych ludzi, mamy wtedy przeświadczenie, że jest to coś "odległego". Ciężko nam pojąć, że takim "potworem" może być np. ktoś z naszego najbliższego otoczenia. Mam wrażenie, że na pewnym etapie stosowanie takich określeń przychodzi nam automatycznie (przyznam się, że sam tak robię)
Książka nie pomija tych drastycznych opisów oraz surowo pokazuje nam działania Dahmera. Autorka przeprowadza nas przez całe życie Jeffa i pokazuje to, jak wiele różnych czynników mogło mieć wpływ na kształtowanie się przyszłego mordercy, nekrofila i kanibala. Przede wszystkim znakomicie pokazuje to, jak Jeff poniekąd wyłamywał się z tych "stereotypowych" zachowań morderców. Przykładem będzie tutaj miejsce dokonywania zbrodni oraz sposoby zacierania zbrodni.
Według mnie jest to tytuł godny polecenia, zwłaszcza dla osób interesujących się true crime.
Okiem kryminologa
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorię Dahmera znałem do tej pory tylko powierzchownie. No i dzięki książce Renaty Kuryłowicz mogłem poznać ją bardziej szczegółowo.
Jest to mocna książka, pełna drastycznych opisów i w surowy sposób opisująca rzeczy, jakich dopuścił się Jeffrey Dahmer. Czytelnik na samym początku dostaje ostrzeżenie o treściach zawartych w biografii.
Każdy rozdział...
Są historie, które budzą grozę samym nazwiskiem. I są takie, które próbują zajrzeć tam, gdzie większość z nas wolałaby nigdy nie patrzeć — w głąb umysłu człowieka, który stał się symbolem zła.
Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala to reportaż poświęcony jednemu z najbardziej przerażających seryjnych morderców XX wieku — Jeffrey Dahmer. Nekrofil, kanibal, „potwór z Milwaukee”. Ale zanim świat poznał skalę jego zbrodni, był zamkniętym w sobie chłopcem, który interesował się anatomią i preparowaniem kości.
Renata Kuryłowicz podejmuje próbę zrozumienia, nie usprawiedliwienia. Sięga do rodzinnych relacji, analizuje wpływ wychowania, izolacji, zaburzeń psychicznych i społecznego wykluczenia. Pokazuje, jak niepokojące sygnały były obecne na długo przed ujawnieniem zbrodni — i jak często bywały ignorowane.
To książka bez upiększeń. Autorka nie omija drastycznych faktów, ale też nie epatuje nimi dla sensacji. Kontekst psychologiczny i kryminologiczny jest tu równie ważny jak same wydarzenia. Pojawiają się głosy profilerów i psychiatrów, próby odpowiedzi na pytanie, czy można było przewidzieć to, co się wydarzyło. I czy system zawiódł — nie raz, ale wielokrotnie.
Ta publikacja wymaga od czytelnika odporności. To nie jest lektura na lekki wieczór. To wejście w mroczne rejony ludzkiej psychiki, gdzie fascynacja miesza się z odrazą, a ciekawość z niepokojem.
„Jeffrey Dahmer bez cenzury” to pozycja dla tych, którzy interesują się true crime w jego najbardziej bezkompromisowej odsłonie. Dla czytelników, którzy chcą zrozumieć mechanizmy zła — nawet jeśli odpowiedzi okażą się niewystarczające.
Są historie, które budzą grozę samym nazwiskiem. I są takie, które próbują zajrzeć tam, gdzie większość z nas wolałaby nigdy nie patrzeć — w głąb umysłu człowieka, który stał się symbolem zła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala to reportaż poświęcony jednemu z najbardziej przerażających seryjnych morderców XX wieku — Jeffrey Dahmer. Nekrofil,...
Bardzo dobra biografia i świetny reportaż. Jest to mój pierwszy raz z piórem Renaty, ale muszę powiedzieć, że dobra, skompresowana historia J.Dahmera, która sięga samego początku jego życia. Jako osoba, która „siedzi” w true crime, nie obawiałam się drastycznych opisów czy też szokujących faktów, natomiast muszę to oddać, że parę razy żołądek wykręcił mi się na lewą stronę. Niemniej jednak, reportaż zasługuje na wysoką ocenę. Duży shoutout dla wspominki o niebezpiecznym i toksycznym trendzie, który zaczął się w social mediach za sprawą serialu.
Bardzo dobra biografia i świetny reportaż. Jest to mój pierwszy raz z piórem Renaty, ale muszę powiedzieć, że dobra, skompresowana historia J.Dahmera, która sięga samego początku jego życia. Jako osoba, która „siedzi” w true crime, nie obawiałam się drastycznych opisów czy też szokujących faktów, natomiast muszę to oddać, że parę razy żołądek wykręcił mi się na lewą stronę....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa]
Historia Jeffreya Dahmera to historia, którą żyłam przez długi czas jeszcze po tym jak skończyłam oglądać serial.
Przez przypadek zobaczyłam skany polaroidów na Twitterze, po których nocami nie mogłam spać, bo miałam koszmary. Tak samo było i z jego całą historią, nie mogłam zmrużyć oka, nie myśląc o tym co zrobił.
Dlatego, gdy zobaczyłam informacje o premierze tej książki nie mogłam przejść obok niej obojętnie.
Uważam, że jest to naprawdę fenomenalnie opisana historia, bez idealizowania, bez zapominania i ujmowania ze świadomości, że mężczyzna dokonał makabrycznych zbrodni.
Autorka włożyła w tą książkę masę mroku, nasycając historię wszystkimi informacjami jakie udało jej się zebrać na jego temat. Widać w tej historii fascynację tematem. Podoba mi się, że jest to podsumowanie, z kilku różnych źródeł, całego jego życia.
W głównej mierze jest to portret psychologiczny sprawcy. Pani Renata analizuje życie Jeffa jeszcze przed tym zanim on się urodził, wspomina o zaburzeniach występujących w jego rodzinie od lat, o środowisku w jakim dorastał i jaki wpływ mogło mieć na niego społeczeństwo. Analizuje warunki jego życia i zachowanie najbliższych oraz władz na jego zachowanie.
To nie jest przyjemna lektura, styl jakim jest napisana jest chłodny i surowy. Nie ocenia mężczyzny, a skłania do refleksji. Najbardziej skłania do refleksji nie nad samym Dahmerem, a nad systemem, który nie zawsze funkcjonuje jak powinien.
Ta książka to kawał dobrej roboty i zdecydowanie polecam każdemu fanowi true crime.
[współpraca reklamowa]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Jeffreya Dahmera to historia, którą żyłam przez długi czas jeszcze po tym jak skończyłam oglądać serial.
Przez przypadek zobaczyłam skany polaroidów na Twitterze, po których nocami nie mogłam spać, bo miałam koszmary. Tak samo było i z jego całą historią, nie mogłam zmrużyć oka, nie myśląc o tym co zrobił.
Dlatego, gdy zobaczyłam...
"Jeffrey Dahmer bez cenzury" Renaty Kuryłowicz, współpraca barterowa z @wydawnictwoznakpl
Morderca, kanibal, nekrofil, seryjniak, potwór z Milwaukee- to właśnie Jeffrey Dahmer. Zamordował 17 osób. A do tego rozczłonkował ich ciała. Zadziwiające jest to, że od małego fascynował się medycyną i anatomią. A wybielania kości nauczył go ojciec, licząc że pójdzie w jego ślady i zostanie chemikiem.
Lubicie reportaże? Ja lubię szczególnie te o morderstwach. Staram się wtedy wkraść w umysł mordercy I starać się zrozumieć co nim kierowało do popełnienia takich czynów. Autorka nie oszczędza nam drastycznych scen i opisów. Przedstawia nam analizy i opinie profilerów i psychiatrów.
Ciężkie to jest do pojęcia i zrozumienia. Aczkolwiek to nie ważna fikcja. Przerażające jest to, że to true crime. Niestety... Zabijanie i mordowanie to jedno, ale to co potem robił z ludzkimi ciałem to drugie. Sam motyw zabijania nie dawał mu takiej satysfakcji jak to do czego później się dopuszczał...
Jeśli macie ochotę na trudny i mocny reportaż to musicie poznać i stanąć twarz w twarz z Jeffreyem Dahmerem.
"Jeffrey Dahmer bez cenzury" Renaty Kuryłowicz, współpraca barterowa z @wydawnictwoznakpl
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMorderca, kanibal, nekrofil, seryjniak, potwór z Milwaukee- to właśnie Jeffrey Dahmer. Zamordował 17 osób. A do tego rozczłonkował ich ciała. Zadziwiające jest to, że od małego fascynował się medycyną i anatomią. A wybielania kości nauczył go ojciec, licząc że pójdzie w jego ślady i...
True crime od lat przyciąga jak magnes — i trudno się dziwić. 🖤 Tym razem sięgnęłam po „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz (współpraca barterowa z Wydawnictwem Znak JednymSłowem).
To nie jest tylko opowieść o zbrodniach „potwora z Milwaukee”, ale próba zrozumienia, kim był Dahmer zanim świat poznał jego czyny. Autorka pokazuje jego życie, wpływ otoczenia i realia społeczne, nie usprawiedliwiając — a raczej skłaniając do refleksji: czy zło rodzi się w nas, czy powstaje z czasem?
Książka jest mocna, momentami bardzo drastyczna, ale jednocześnie rzetelna i oparta na faktach. Najbardziej przeraża nie tylko sam Dahmer, ale też zaniedbania systemu i obojętność otoczenia.
To lektura, która wciąga, ale zostawia z niepokojem i pytaniami bez odpowiedzi.
Dla fanów true crime — zdecydowanie warto.
True crime od lat przyciąga jak magnes — i trudno się dziwić. 🖤 Tym razem sięgnęłam po „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” Renaty Kuryłowicz (współpraca barterowa z Wydawnictwem Znak JednymSłowem).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest tylko opowieść o zbrodniach „potwora z Milwaukee”, ale próba zrozumienia, kim był Dahmer zanim świat poznał jego czyny. Autorka pokazuje jego...
Renata Kuryłowicz, miłośnikom true crime doskonale znana jako Renata z Worka Kości, autorka podcastu "Zbrodnie bez cenzury" tym razem na tapet wzięła jednego z większych zwyrodnialców w historii kryminalistyki Jeffrey Dahmer'a, który w latach 1978-91 zamordował i częściowo spożył 😳 17 młodych mężczyzn otrzymując przydomek "kanibala z Milwaukee". Co ważne książka jest pełna makabrycznych szczegółów i jest przeznaczona raczej dla dojrzałych czytelników o mocnych nerwach, acz autorka wcale nie skupia się na krwawych opisach, nie epatuje nimi, choć ich nie unika ograniczając je do niezbędnego minimum w celu zobrazowania sposobu działania i myślenia Dahmer'a. Autorka przede wszystkim pozwala nam przyjrzeć się dzieciństwu Dahmer'a, wczesnym młodzieńczym latom poprzez jego bezskuteczne próby wejścia w dorosłość za sprawą studiów, kariery w wojsku (do czasu nawet udanej) czy po prostu poradzeniu sobie z życiem na własny rachunek. Autorka analizuje jaki wpływ mogło mieć na niego najbliższe otoczenie (a nie żył w patologicznej rodzinie) czy też kłopotliwa ciąża matki połączona z jej emocjonalnymi problemami 🤔 nie jest to typowe true crime, bardziej jest to połączenie biografii z portretem psychologicznym głównego bohatera w kontekście czasów, a także miejsca w jakich przyszło żyć Dahmerowi, a nie można abstrahować od tego, że wiele kulturowych stereotypów (Milwaukee było rasistowskim i homofobicznym miastem, co Jeff sprytnie wykorzystał dobierając swoje ofiary głównie wśród ciemnoskórych gejów), a także jego symaptyczna powierzchowność (potrafił być miłym, kulturalnym, a także elokwentnym mężczyzną, wzbudzającym zarówno zaufanie jak i sympatię) były sprzyjającymi mu okolicznościami do realizacji swoich chorych pragnień 😳
Jestem zaskoczony pozytywnie tą książką ponieważ spodziewałem się typowego true crime, z jakimiś szczegółowymi opisami zbrodni, a także okolicznościami w jakich do nich doszło. A tu autorka skupia się zdecydowanie szerzej zarówno na psychologii Dahmera jak i na jego otoczeniu, a to miał o dziwo sprzyjające do rozwijania swoich morderczych pasji 🫣 niebywałe jak zwłaszcza bliscy ludzie potrafią znormalizować zachowanie drugiej osoby sprowadzając do tego, że ich syn, wnuk czy ktokolwiek jest po prostu dziwny. Nawet gdy już robi się ekstremalnie niepokojąco to pomoc ogranicza się do wyciągania zwyrodnialca z kolejnych kłopotów, co tylko podsyca jego pewność co do swojej bezkarności 😳 O ile rodzinę można zrozumieć, bo przecież nikt nie bierze pod uwagę, że najbliższa osoba jest seryjnym mordercą, zwłaszcza gdy w domu nie wykazuje żadnej agresji, to już zachowanie władz, a zwłaszcza policji było kuriozalne. Dahmer wiedział, że policja w Milwaukee jest homofobiczna i rasistowska, a więc większość swoich ofiar szukał właśnie w gejowskich środowiskach wśród młodych ciemnoskórych mężczyzn, bo ich zaginięcia i tak władz nic nie obchodziły 🫣 zwłaszcza okoliczności jednego z opisanych tu morderstw są niebywałe 😳 taka znieczulica i bezmyślność stróżów prawa, którym logiczne myślenie przysłoniła prywatna nienawiść do "kolorowych" mieszkańców miasta, których w teorii powinni chronić była niebywała. A wystarczyło podjąć rutynową interwencję, i to by uratowało kilka żyć 😔 tego typu sprzyjających okoliczności Dahmer napotykał na swojej drodze więcej. Nikt nie zrobił nic, aby pomóc temu człowiekowi, a on ewidentnie był zaburzony i jakieś terapie na wstępnym etapie mogły mu pomóc. Niestety każdy lekceważył jego dziwne zachowania, niepokojące sygnały, nawet jego alkoholizm był marginalizowany. Jeden ojciec, który miał swoje deficyty (dziś pewnie by został zdiagnozowany jako osoba w spektrum autyzmu i adhd) próbował mu pomagać, niestety robił to w taki sposób, że głównie wyciągał go z kolejnych kłopotów zamiast wysłać go na jakąś terapie do ośrodka zamkniętego 🫣 lecz tu kłania się kompletny brak wiedzy w tamtych czasach na temat różnego rodzaju zaburzeń i parafilii, a tych zdiagnozowanych Jeff miał bez liku z nekrofilią, kanibalizmem i splanchofilią na czele. Nie zamierzam usprawiedliwiać Dahmer'a, bo on raczej był świadomy tego co robił, ale otoczenie delikatnie mówiąc nie pomogło, a wręcz go popchnęło do coraz śmielszej realizacji swoich fantazji.
Wydaje mi się, że te tematykę można było jeszcze pogłębić. Wielu szczegółów zabrakło, czasem autorka tylko prześlizgiwała się po danej problematyce, ogólnie jednak uważam, że ta książka jest nawet ciekawą analizą sylwetki jednego z "popularniejszych" seryjnych morderców, którego proces śledziły z ogromnym zaciekawieniem miliony ludzi. Jest to w pewien sposób jakiś fenomen, że ludzi zło fascynuje do tego stopnia, że potrafią ze zwyrodnialca zrobić swego idola lub wręcz obiekt miłosnych westchnień 🫣 ale zostawmy na boku pier*olniętych ludzi. Autorka za pomocą tej publikacji pozwala spojrzeć na tego człowieka (sama cały czas podkreśla, że to nie jest żaden potwór, bestia, a właśnie człowiek) z innej strony. Oczywiście nie chodzi tu o jakąś próbę wybielenia jego czynów, a raczej o holistyczną analizę co i czy w ogóle coś doprowadziło Dahmera do realizacji swoich seksualnych dewiacji w tak skrajny sposób. Wydaje mi się, że w bardziej świadomym środowisku Dahmer miałby szansę na normalne życie (a jego ofiary w ogóle na życie 😏), bo to nie było tak, że ten człowiek był skrajnie zły, nie miał empatii, ani wyrzutów sumienia. Po prostu jego skrajne zaburzenia zaczęły nad nim górwać, a okoliczności sprzyjały ich rozwojowi, i to nie jest wybielanie postaci Dahmer'a, tylko moja nieprofesjonalna analiza na podstawie tego czego dowiedziałem się o tej postaci 😌
Renata Kuryłowicz, miłośnikom true crime doskonale znana jako Renata z Worka Kości, autorka podcastu "Zbrodnie bez cenzury" tym razem na tapet wzięła jednego z większych zwyrodnialców w historii kryminalistyki Jeffrey Dahmer'a, który w latach 1978-91 zamordował i częściowo spożył 😳 17 młodych mężczyzn otrzymując przydomek "kanibala z Milwaukee". Co ważne książka jest pełna...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHej, cześć !
Jaka tematyka reportaży najbardziej Was interesuje?
Ja najchętniej sięgam po te dotyczące dziwnych odkryć , leczenia , zwłok oraz morderców .
Historie o skazanych za zbrodnie zawsze mnie interesowały . Sprawił to fakt iż interesuje mnie to co skłania ludzi do popełniania bestialskich mordów .
Czy jest to choroba związana z mózgiem , a może gen , który kieruje człowiekiem wprost do dokonywania najmroczniejszych czynów .
Często winą za "wyzwolenie w danej osobie potwora " obarcza się złe warunki domowe i skrajne patologie , a co jeśli nic takiego nie miało miejsca ? Dlaczego wtedy człowiek decyduje się na mord czy inną straszną zbrodnie ?
Postacią, która od lat budzi skrajne emocje jest Jeffrey Dahmer . Mężczyzna kontrolujący , nekrofil , gwałciciel , morderca oraz kanibal .
Mieszanka okropnych uzależnień , które składały się na pragnienia tego oto przystojnego młodego mężczyzny, który nie wiedzieć czemu stał się "MODNY" w popkulturze . Jego osoba była nawet obiektem westchnień!
Dahmer pozbawił życia siedemnastu mężczyzn. Młodych osób ,po których płakały całe rodziny . Dramat jaki musiały przejść nie mieści mi się w głowie.
Świat jest specyficzny skoro ktoś kto mordował w sposób bardzo sadystyczny pozbywał się ofiar staje się w oczach niektórych ludzi kimś fajnym ?!
Nie będę pisać tu wielu szczegółów o tym jak Jeffrey obchodził się ze swoimi ofiarami , bo każdy kogo interesuje ten morderca powinien sięgnąć po tą książkę. Autorka nie szczędzi nam szczegółów . Jest to mocna książka bez słodzenia i romantyzowania.
Po tym reportażu widać jak dokładnie sprawdzone zostały informacje w nim zawarte. Autorka zrobiła kawał dobrej roboty.
Bardzo dobrze się czyta mimo dosadności i wielu szczegółów ze zbrodni popełnionych przez Dahmera , a może właśnie dlatego!
Polecam serdecznie 🖤
Współpraca barterowa @znakjednymslowem
Hej, cześć !
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaka tematyka reportaży najbardziej Was interesuje?
Ja najchętniej sięgam po te dotyczące dziwnych odkryć , leczenia , zwłok oraz morderców .
Historie o skazanych za zbrodnie zawsze mnie interesowały . Sprawił to fakt iż interesuje mnie to co skłania ludzi do popełniania bestialskich mordów .
Czy jest to choroba związana z mózgiem , a może gen , który...
Nekrofil, kanibal, „potwór z Milwaukee” - jeden z najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii.
Zanim świat dowiedział się, że Jeffrey Dahmer zamordował i rozczłonkował siedemnaście osób, był zamkniętym w sobie chłopcem zafascynowanym anatomią.
————
To jedna z tych książek, po które sięga się z mieszanką fascynacji i lęku.
Historia Jeffreya Dahmera od lat budzi grozę – nie tylko ze względu na skalę zbrodni, ale przede wszystkim na ich charakter. „Bez cenzury” nie jest tu pustym hasłem.
Autorka prowadzi czytelnika przez dzieciństwo, dorastanie i stopniowe narastanie obsesji, które ostatecznie przerodziły się w serię brutalnych morderstw i aktów kanibalizmu.
Najmocniejszą stroną książki jest próba zrozumienia, jak rodzi się potwór. Nie chodzi o usprawiedliwianie, lecz o analizę: samotność, problemy rodzinne, izolacja, zaburzenia psychiczne, pierwsze niepokojące sygnały ignorowane przez otoczenie.
To studium narastającej dewiacji, pokazujące, jak przez lata Dahmer funkcjonował niemal niezauważony przez społeczeństwo.
Publikacja nie unika drastycznych szczegółów. Opisy zbrodni są dosadne i momentami bardzo trudne w odbiorze. Jednocześnie autorka stara się zachować reporterski dystans, opierając się na faktach, zeznaniach i dokumentach. Dzięki temu książka nie zamienia się w tanią sensację, choć balansuje na cienkiej granicy między analizą a epatowaniem makabrą.
Cenne jest także pokazanie kontekstu społecznego: błędów policji, ignorowanych zgłoszeń, uprzedzeń i systemowych zaniedbań, które pozwoliły sprawcy działać przez tak długi czas. To przypomnienie, że za każdą zbrodnią stoją realne ofiary – i że historia Dahmera to nie tylko portret mordercy, ale też opowieść o porażce instytucji.
To mocne, wstrząsające true crime. Nie daje łatwych odpowiedzi i nie przynosi ukojenia. Zostawia raczej z poczuciem niepokoju i pytaniem, które powraca po zamknięciu książki: czy zło rodzi się nagle, czy narasta powoli – na naszych oczach, niezauważone?
Nekrofil, kanibal, „potwór z Milwaukee” - jeden z najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim świat dowiedział się, że Jeffrey Dahmer zamordował i rozczłonkował siedemnaście osób, był zamkniętym w sobie chłopcem zafascynowanym anatomią.
————
To jedna z tych książek, po które sięga się z mieszanką fascynacji i lęku.
Historia Jeffreya Dahmera od lat...
Sięgając po książkę trochę obawiałam się "szczegółowych" opisów scen zbrødni,jednak autorka przekazała tę historię w taki sposób,że nawet taki cykor jak ja dał się wciągnąć bezgranicznie w reportaż.
Pisarka przedstawia historię Jeffreya od podszewki,od ciąży matki aż po ostatnie lata życia. Dowiadujemy się czym zajmowali się rodzice,jak ich relacje wpłynęły na małego chłopca. Jaki był w szkole,czy miał dobre relacje z rówieśnikami...
Stopniowo przechodzimy przez świat dziecka i jego z porozu "niewinnych" zabaw do pierwszych zbrødni...
Autorka porusza mnóstwo istotnych kwestii,takich jak "romantyzowanie" mørdérców.W serialach często obsadzani są przystojni aktorzy,do których wzdycha płeć piękna,co zaburza w moim odczuciu odbiór całokształtu człowieka. Czytając można odczuwać mnóstwo emocji,a przede wszystkim irytację,złość, smutek...
Pani Renata wykonała kawał dobrej roboty,bez ogródek,bez cenzury, bez lukru,bez wybielania mężczyzny,który zniszczył życie wielu osób...
Książkę przeczytałam jakiś czas temu,jednak emocje nadal są żywe. Genialna pozycja dla miłośników true crime.
Sięgając po książkę trochę obawiałam się "szczegółowych" opisów scen zbrødni,jednak autorka przekazała tę historię w taki sposób,że nawet taki cykor jak ja dał się wciągnąć bezgranicznie w reportaż.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisarka przedstawia historię Jeffreya od podszewki,od ciąży matki aż po ostatnie lata życia. Dowiadujemy się czym zajmowali się rodzice,jak ich relacje wpłynęły na małego...
Wspaniała książka. Autorka bardzo sprawnie opisuje losy i celnie podsumowuje świat true crime i jego obsesję na punkcie morderców.
Wspaniała książka. Autorka bardzo sprawnie opisuje losy i celnie podsumowuje świat true crime i jego obsesję na punkcie morderców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeffrey Dahmer.
Kanibal z Milwaukee.
Postać, która w ostatnich latach znów wraca - zarówno w ekranizacjach, jak i w literaturze.
Sięgnęłam po książkę Renaty Kuryłowicz „Jeffrey Dahmer bez cenzury”, mając świadomość, że będzie to mocne i bardzo dobre true crime. I nie pomyliłam się. Dostałam historię Dahmera opartą na świetnym, niezwykle szczegółowym researchu, a to jest niesamowicie ważne, kiedy autor próbuje odtworzyć życie konkretnej osoby. W tym przypadku padło na Jeffreya.
Renata Kuryłowicz od podszewki przedstawia relacje rodziców Dahmera, ciążę Joyce oraz to, jak bardzo wpłynęła ona na jej psychikę i funkcjonowanie całej rodziny. Czytamy również o nałogu alkoholowym, w który Jeffrey wpadł już w bardzo młodym wieku, a także o pierwszych zachowaniach odbiegających od normy.
Pomimo dość szczegółowych opisów zbrodni, których Dahmer się dopuścił, autorka potrafiła zachować równowagę między faktami a próbą pokazania szerszego kontekstu jego życia.
Pochłonęłam tę książkę nawet nie wiem kiedy. Polecam ją miłośnikom true crime.
9/10
Jeffrey Dahmer.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKanibal z Milwaukee.
Postać, która w ostatnich latach znów wraca - zarówno w ekranizacjach, jak i w literaturze.
Sięgnęłam po książkę Renaty Kuryłowicz „Jeffrey Dahmer bez cenzury”, mając świadomość, że będzie to mocne i bardzo dobre true crime. I nie pomyliłam się. Dostałam historię Dahmera opartą na świetnym, niezwykle szczegółowym researchu, a to jest...
Co mi się najbardziej podobało? To, że autorka nie idzie w tanią sensację (choć tytuł „bez cenzury” mógłby to troszkę sugerować), tylko rzetelnie punktuje wszystkie błędy policji i systemu, które pozwoliły Dahmerowi mordować przez lata. Czyta się to z rosnącym wkurzeniem na to, jak bardzo zawiedli ludzie wokół. Miejcie na uwadze, że opisy są miejscami tak brutalne, że musiałam na chwilę odkładać książkę, żeby odetchnąć. To zdecydowanie pozycja dla ludzi o mocnych nerwach, a nie dla fanów „lekkich” kryminałów.
Dla mnie to świetne, rzetelne opracowanie o Dahmerze. Czuć potrzebę zrozumienia, rozłożenia na czynniki pierwsze całego życia Dahmera, właściwie od momentu poczęcia, spojrzenia przez lupę na każdy moment jego życia. Przygotowania do wydania tej książki trwały latami. Bibliografia jest imponująca!
Kuryłowicz ma świetny, specyficzny styl – z jednej strony czuć fachową wiedzę, a z drugiej opowiada to tak, jakbyśmy siedzieli z nią na kawie (tyle że kawa jest o smaku kości. I to nie jednaj, a całego worka).
Makabryczna, rzetelnie przygotowana treść została idealnie podana 📚☠️
Zdecydowanie polecam!
Co mi się najbardziej podobało? To, że autorka nie idzie w tanią sensację (choć tytuł „bez cenzury” mógłby to troszkę sugerować), tylko rzetelnie punktuje wszystkie błędy policji i systemu, które pozwoliły Dahmerowi mordować przez lata. Czyta się to z rosnącym wkurzeniem na to, jak bardzo zawiedli ludzie wokół. Miejcie na uwadze, że opisy są miejscami tak brutalne, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeffreya Dahmera chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. To jeden z najbardziej znanych przestępców, w ostatnich latach szczególnie popularny, za sprawą głośnego serialu Netflixa. Osobiście, mimo jako takiego obeznania z true crime, nie dałam rady obejrzeć więcej niż 3 odcinki. Przyznaję, że Jeffrey Dahmer po prostu zbytnio mnie przerażał.
Renata Kuryłowicz, znana z podcastu „Zbrodnie bez cenzury”, w swojej najnowszej książce stara się przeanalizować życie Jeffreya Dahmera i odpowiedzieć na pytanie, co sprawiło, że dopuścił się tak potwornych zbrodni. Autorka krok po kroku przybliża nam historię Dahmera, od zarysu historii jego rodziny, przez dzieciństwo, dorastanie, pierwsze zbrodnie, do najmakabryczniejszej serii zabójstw i ostatecznie aresztowania. Przez te kilka rozdziałów czytelnik praktycznie płynie – temat jest tak interesujący i ciekawie opisany, że nie da się odłożyć książki na bok. Może jedynie wrażliwsze osoby będą musiały sobie tą historię dawkować.
Kuryłowicz nie podchodzi do tematu szukając sensacji, jak sama pisze, a raczej z chęcią zrozumienia psychiki Dahmera i odczarowania podobnych mu postaci jako „potworów”. Podkreśla, że osoby dopuszczające się takich potworności, to nadal ludzie, tak jak my, a zagadką pozostaje, co tak na prawdę skłania ich do zbrodni. Autorka zrobiła szeroko zakrojony research, o czym świadczy spora ilość przypisów i bibliografia znajdująca się na końcu książki. Przygotowała także mały słowniczek przydatnych pojęć i zaburzeń Dahmera, który na pewno przyda się w szczególności rozpoczynającym swoją przygodę z true crime.
Książkę oceniam na 5/5, jest to naprawdę solidna pozycja eksplorująca mroczne wnętrze seryjnego zabójcy i kanibala. Autorka nie tylko opisuje jego życie i zbrodnie, ale także wydarzenia po aresztowaniu i proces. W tym wszystkim książka nie jest jedynie sprawozdaniem, a opatrzoną przemyśleniami Kuryłowicz głębszą analizą przerażającego umysłu. Mam nadzieję, że autorka ma plany na książki o innych ciekawych postaciach, bo widziałabym na swojej półce ich całą serię.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak.
Jeffreya Dahmera chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. To jeden z najbardziej znanych przestępców, w ostatnich latach szczególnie popularny, za sprawą głośnego serialu Netflixa. Osobiście, mimo jako takiego obeznania z true crime, nie dałam rady obejrzeć więcej niż 3 odcinki. Przyznaję, że Jeffrey Dahmer po prostu zbytnio mnie przerażał.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRenata Kuryłowicz, znana z podcastu...
Oto historia "kanibala z fabryki czekolady, marnotrawnego syna, chłopaka z sąsiedztwa, kanibala z Milwaukee”.
Autorka poddaje Dahmera dogłębnej analizie psychologicznej jak i biograficznej. W informacjach na temat seryjnego zabójcy poszukuje odpowiedzi na to czy chory był jego umysł czy też dusza.
Poznajemy jego metody działania, fantazje, decyzje które podejmował, czyny których się dopuszczał. Na początku zaznajamiamy się z genealogią rodziny Jeffreya, poszukując w niej wskazówek na temat osoby jaką stał się później, kształtowania jego osobowości. W jaki sposób kultura, wyznanie, wychowanie, czynniki społeczne i emocjonalne mogły na niego wpływać.
Poznajemy skomplikowane relacje między rodzicami Jeffreya, trudny okres ciąży i problemy psychiczne matki oraz niełatwe lata dziecięce chłopca, ucieczkę w prace ojca. Mimo wszystko był dzieckiem kochanym przez rodziców. Był spokojnym, miłym, nieśmiałym, inteligentnym choć samotnym, żyjącym we własnym świecie dzieckiem. Miał młodszego brata z którym nigdy nie był blisko. Często się przeprowadzali.
Pierwszą zbrodnie popełnił w wieku 18 lat. W 1988 był już seryjnym mordercą polującym na niczego nie spodziewające się ofiary. Byli to mężczyźni których zwabiał do domu, odurzał, a następnie dusił i ćwiartował ich ciała. Miał okultystyczne ciągoty. Był nekrofilem, kłamcą, alkoholikiem, złodziejem, ekshibicjonistą, przestępcą seksualnym, kanibalem.
Autorka skrupulatnie prowadzi nas przez życie Dahmera, od dzieciństwa do dorosłości, od niewinnych zabaw do brutalnych morderstw. Widzimy jego problemy w szkole, nie dopasowanie do społeczeństwa, następnie problemy w pracy, z nałogami. Ostatecznie dochodzimy do opisu procesu sądowego. Ważne z tym momencie było ustalenie czy oskarżony w czasie popełniania zbrodni był poczytalny czy tez nie. Kolejno widzimy opis pobytu w więzieniu, prób pozbawienia go życia.
Renata Kuryłowicz raczej krytycznie odnosi się do netflixowego serialu przedstawiające historie Jeffreya. Sama stara się podkreślać ludzka stronę Dahmera, nie określa go słowami tj. "bestia", "potwór", "szaleniec", nie odczłowiecza go. Opisuje również niepokojący trend, "mode" na Dahmera w mediach społecznościowych.
Autorka przybliża również częściowo historie innych podobnych seryjnych zabójców jak Robert Berdella, Ted Bundy czy John Wayne Gacy.
Pytanie czy człowiek rodzi się mordercą, czy się nim staje zostaje bez odpowiedzi.
Oto historia "kanibala z fabryki czekolady, marnotrawnego syna, chłopaka z sąsiedztwa, kanibala z Milwaukee”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka poddaje Dahmera dogłębnej analizie psychologicznej jak i biograficznej. W informacjach na temat seryjnego zabójcy poszukuje odpowiedzi na to czy chory był jego umysł czy też dusza.
Poznajemy jego metody działania, fantazje, decyzje które podejmował,...
Z pewnością każdy z Was słyszał o Jeffrey'u Dahmerze. O jego zbrodniach było, i wciąż jest, głośno. Ludzie zawsze są zafascynowani psychologią seryjnych morderców i lubią oglądać o nich filmy, seriale czy słuchać podcastów.
To właśnie twórczyni podcastu ,,Renata z Worka Kości", czyli Renata Kuryłowicz napisała książkę "Jeffrey Dahmer. Bez cenzury. Narodziny Mordercy i Kanibala" i trzeba powiedzieć, że musiała włożyć w to ogrom pracy, ponieważ jest to bardzo rzetelna lektura. Opisuje życie i charakter mężczyzny w różnych etapach jego życia, poświęca sporo czasu rodzinie, skupia się też na kontekście społecznym oraz odnosi do tego jaki wpływ ma ta historia współcześnie na ludzi.
Książka jest dla ludzi o mocnych nerwach, mamy tutaj dużo szczegółów. Napisana jest bardzo przystępnym stylem, wszystkie profesjonalne pojęcia są wyjaśnione, a na końcu znajduje się także słownik zaburzeń Dahmera.
Autorka dzieli się z nami swoimi spostrzeniami (moim zdaniem bardzo trafnymi) i skłania do refleksji. Trafnie zwraca uwagę na odczłowieczanie morderców, bo "jaki człowiek by to zrobił? to przecież potwór!". Te czyny są straszne, to ogromna tragedia i najgorszą częścią tego jest właśnie to, że zostały popełnione przez człowieka. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że Jeffrey Dahmer był człowiekiem. Chodził do szkoły, kochał swoją babcię, zmagał się z problemami, był alkoholikiem. Wyglądał na sympatycznego chłopaka, miał może niezbyt typowe zainteresowania i podjął okropne decyzje. Pozbawił życia 17 osób, próbował robić jakieś chore eksperymenty, zniszczył życie sobie, swojej rodzinie, rodzinom ofiar i wielu innym osobom. Stał się psychopatycznym mordercą - zrobił to będąc tylko człowiekiem. Wiele osób było w szoku, że był do tego zdolny.
Warto też w tej recenzji poruszyć kwestię romantyzowania takich "postaci", zresztą jest o tym także w książce. Teraz jest o tyle łatwiej to robić, że mamy social media, powstają coraz to nowsze seriale i filmy, gdzie role odgrywają przystojni aktorzy. Tiktok oszalał na punkcie serialu "Potwór. Historia Jeffrey'a Dahmera" i ten mężczyzna - nekrofil, morderca, kanibal, stał się gwiazdą. Prawda jest jednak taka, że już dużo wcześniej Dahmer miał swoich fanów. Niepojęte dla mnie jest to, że kobiety potrafią pisać do wiezienia w listach do seryjnych morderców jak to są w nich zakochane. Niektórzy chcą ich naśladować, ta zła sława zamiast odstraszać, przyciąga. Dlatego proszę, żebyście czytali tę książkę z odpowiednim nastawieniem. Chcecie poznać tę historię i odkryć co mówią profilerzy, psychiatrzy o Jeffrey'u? Śmiało. Pamiętajcie jednak, że ta historia się zdarzyła. To fakty, nie wymysły autorki. Okażcie więc szacunek dla ofiar I ich rodzin i podejdźcie do tego rozsądnie.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
Z pewnością każdy z Was słyszał o Jeffrey'u Dahmerze. O jego zbrodniach było, i wciąż jest, głośno. Ludzie zawsze są zafascynowani psychologią seryjnych morderców i lubią oglądać o nich filmy, seriale czy słuchać podcastów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo właśnie twórczyni podcastu ,,Renata z Worka Kości", czyli Renata Kuryłowicz napisała książkę "Jeffrey Dahmer. Bez cenzury. Narodziny Mordercy i...
Jeffrey Dahmer nie jest mi obcy. Oglądałam mnóstwo wywiadów, słuchałam dużo podcastów i czytałam ogrom artykułów - wszystko na jego temat. Kto się interesuje tematyką kryminalną, ten raczej powinien wiedzieć, kim był Dahmer i co zrobił. Jeśli jednak zaczynacie tę lekturę bez żadnej wiedzy o jego zbrodniach, przygotujcie się na jazdę bez trzymanki.
Autorka opisuje nie tylko same karalne czyny, lecz zagłębia się również w aspekt społeczny, psychologiczny a także rodzinny. Jeśli chcecie poznać pełną charakterystykę Dahmera i posiadacie mocne nerwy (w książce jest dużo opisów graficznych) - ta lektura jest dla Was.
[współpraca reklamowa]
Jeffrey Dahmer nie jest mi obcy. Oglądałam mnóstwo wywiadów, słuchałam dużo podcastów i czytałam ogrom artykułów - wszystko na jego temat. Kto się interesuje tematyką kryminalną, ten raczej powinien wiedzieć, kim był Dahmer i co zrobił. Jeśli jednak zaczynacie tę lekturę bez żadnej wiedzy o jego zbrodniach, przygotujcie się na jazdę bez trzymanki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka opisuje nie tylko...
Od razu warto zaznaczyć. To nie jest książka dla każdego.
Autorka bliżej przedstawia czytelnikowi postać Dahmera. Zaczynając od sytuacji rodzinnej, niełatwej od samego poczęcia mężczyzny, kończąc na czasach współczesnych. Zapytacie - dlaczego aż do teraz skoro osoba, o której mowa nie żyje od kilkudziesięciu lat? Sama zadawałam sobie to pytanie.
Niestety społeczeństwo, głównie poprzez social media wraca do jego postaci i to w sposób totalnie nieakceptowalny. Jasne, rozumiem, można nakręcić rzetelny dokument, serial oparty na faktach - najlepiej ku przestrodze innym. Tylko,że z niego w pewnym momencie robi się bohatera, gloryfikując późniejsze postępowanie. Nie rozumiem i wydaje mi się że nigdy nie zrozumiem wielu zachowań kultury Amerykańskiej. Jak z człowieka, który nie tylko mordował w okrutny sposób ale i znęcał się nad ofiarami można uczynić idola, co jest nie tak z ludźmi wysyłającymi listy miłosne do więzienia? Jak można usprawiedliwiać smie#ć niewinnych?
Renata bez ogródek i bez cenzury, jak zresztą widnieje w tytule, opisuje wydarzenia jakie były udziałem Dahmera. Jest mrocznie, miejscami niesmacznie, zło aż wylewa się z kartek tej książki. Ale to właśnie jest potrzebne czytelnikowi. Rzetelna, prawdziwa, bez lukrowania opowieść o człowieku, który miał wiele istnień ludzkich na sumieniu, żyjąc i funkcjonując w miarę normalnie w społeczeństwie. Czyjegoś syna, wnuka i brata. Podoba się mi to,że autorka nie wydaje wyroku, pokazuje fakty i na nich opiera swoje wnioski.
Książka wymagała odemnie chwilowej przerwy. Jednak, jeśli tylko czujecie się na siłach, polecam Waszej lekturze.
Od razu warto zaznaczyć. To nie jest książka dla każdego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka bliżej przedstawia czytelnikowi postać Dahmera. Zaczynając od sytuacji rodzinnej, niełatwej od samego poczęcia mężczyzny, kończąc na czasach współczesnych. Zapytacie - dlaczego aż do teraz skoro osoba, o której mowa nie żyje od kilkudziesięciu lat? Sama zadawałam sobie to pytanie.
Niestety społeczeństwo,...
👓 W historii true crime istnieje cienka granica między analizą zbrodni a jej niebezpieczną fascynacją. Postać Jeffreya Dahmera od lat funkcjonuje właśnie na tej granicy – jako temat książek, seriali i internetowych trendów, które często bardziej budują mit mordercy niż pomagają zrozumieć jego zbrodnie. Renata Kuryłowicz w „Jeffrey Dahmer bez cenzury” podejmuje próbę odwrócenia tej perspektywy. Zamiast kolejnej opowieści o „potworze z Milwaukee” proponuje chłodną, szczegółową analizę człowieka, którego historia jest znacznie bardziej przygnębiająca niż sensacyjna.
👓 Konstrukcja książki opiera się na systematycznym badaniu kolejnych etapów życia Dahmera. Autorka zaczyna od dzieciństwa – relacji z rodzicami, atmosfery domu i pierwszych sygnałów izolacji społecznej. Przygląda się jego fascynacji martwymi zwierzętami, eksperymentom z anatomią, problemom z alkoholem i narastającej samotności. Z tych elementów powoli buduje portret człowieka, którego obsesje zaczynają wykraczać poza kontrolę.
👓 Najważniejsze w tej książce jest jednak to, że Kuryłowicz nie próbuje uprościć historii. Nie proponuje jednego wyjaśnienia ani jednej przyczyny. Zamiast tego analizuje wiele możliwych czynników: rodzinne napięcia, problemy psychiczne, środowisko społeczne, a także momenty, w których system: szkoła, policja, otoczenie – nie zareagował na sygnały ostrzegawcze. W efekcie historia Dahmera nie jest tu nagłym wybuchem zła, lecz procesem, który rozwijał się przez lata.
👓 Bardzo wyraźnym celem autorki jest zerwanie z romantyzacją seryjnych morderców. W książce pojawia się refleksja nad tym, jak współczesna kultura popularna potrafi przekształcić zbrodniarzy w obiekty fascynacji. Szczególnie widoczne stało się to po serialu Netflixa o Dahmerze, który dla części odbiorców zamienił historię mordercy w estetyczną narrację o „tragicznej postaci”. Kuryłowicz świadomie przeciwstawia się temu obrazowi.
👓Dlatego w książce pojawiają się bardzo dosłowne opisy zbrodni: ćwiartowania zwłok, manipulowania ciałami ofiar czy prób zachowania nad nimi kontroli nawet po śmierci. Te fragmenty nie są jednak sensacyjnym dodatkiem. Ich funkcją jest przywrócenie proporcji, przypomnienie, że za medialnym wizerunkiem kryje się brutalna rzeczywistość przemocy.
👓 Jednym z ciekawszych wątków książki jest analiza współczesnej popularności Dahmera. Autorka przygląda się zjawisku jego niegasnącej obecności w mediach społecznościowych – od viralowych trendów po TikToka, gdzie jego postać bywa przedstawiana niemal jak popkulturowa ikona. Kuryłowicz zadaje ważne pytanie: dlaczego niektórzy mordercy stają się częścią zbiorowej wyobraźni, podczas gdy inni, mimo podobnych zbrodni, pozostają anonimowi?
👓 W końcowej części książki pojawia się właśnie taki kontrast. Autorka przywołuje historię innego seryjnego mordercy o zbliżonym modus operandi, który nie zdobył tak dużej medialnej sławy Dahmera. Ten zabieg pozwala spojrzeć na całą historię z szerszej perspektywy i zastanowić się nad mechanizmami, które decydują o tym, kto staje się symbolem zbrodni.
👓 Ważnym elementem tej narracji jest także pamięć o ofiarach. W ostatnich rozdziałach Kuryłowicz przywraca ich historie i tożsamość, przypominając, że nie byli jedynie elementem morderczej opowieści. Ten gest zamyka książkę w sposób bardzo świadomy, przesuwając punkt ciężkości z postaci sprawcy na tych, których życie zostało przez niego odebrane.
👓 Dziękuję Wydawnictwu Znak za przesłanie egzemplarza recenzenckiego. „Jeffrey Dahmer bez cenzury” nie jest historią o „potworze”. Jest historią o człowieku, którego obsesje, psychika i okoliczności doprowadziły do zbrodni. A opowiedziana w całości okazuje się nie tyle fascynująca, co głęboko przygnębiająca.
👓 W historii true crime istnieje cienka granica między analizą zbrodni a jej niebezpieczną fascynacją. Postać Jeffreya Dahmera od lat funkcjonuje właśnie na tej granicy – jako temat książek, seriali i internetowych trendów, które często bardziej budują mit mordercy niż pomagają zrozumieć jego zbrodnie. Renata Kuryłowicz w „Jeffrey Dahmer bez cenzury” podejmuje próbę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitajcie moi kochani
Czy wiecie kim był Jeffrey Dahmer?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę, dzięki której dowiedziałam się kim był „potwór z Milwaukee”.
Tytuł: Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala
Autor: Renata Kuryłowicz
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem – współpraca reklamowa
#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
Przed przystąpieniem do lektury o głównym bohaterze wiedziałam bardzo niewiele. Właściwie tylko tyle, iż był mordercą i z zimną krwią zamordował 17 osób. Jednakże chciałam poznać go lepiej, spróbować zrozumieć pewne kwestie. Jednocześnie chciałam również, aby wszelkie informacje były rzetelne oraz zostały przedstawione w bardzo przejrzysty i bezpośredni sposób, bez jakiegokolwiek koloryzowania, czy romantyzowania postaci.
I to właśnie dostałam w niniejszym reportażu. Już wcześniej miałam przyjemność poznać twórczość autorki, także teraz bez wahania sięgnęłam po jej kolejne dzieło.
W dzisiejszych czasach coraz więcej fascynacji wzbudzają osoby, które z pozoru niewinne, czy zwyczajne dopuściły się makabrycznych zbrodni. I ja również zaczęłam interesować się gatunkiem true crime. A jako, iż postać Jeffrey’a Dahmera jest aktualnie bardzo popularna, to również zechciałam przybliżyć sobie jego profil.
Autorka bardzo szczegółowo opisuje życie bohatera, począwszy dosłownie od czasu, gdy był jeszcze nienarodzonym dzieckiem, aż po dzień jego odejścia z tego świata. Także dokonała bardzo szczegółowej analizy postaci, również w aspekcie psychologicznym, oraz całego środowiska, w którym przebywał.
W pierwszej kolejności poznajemy rodziców bohatera oraz ogólnie zarys jego sytuacji rodzinnej. Następnie okres jego dojrzewania oraz warunki i czynniki wpływające na jego rozwój i postrzeganie świata. W kolejnym etapie przyglądamy się już rozwojowi jego dewiacji i dysfunkcji społecznych, które ewoluują do destrukcyjnych zachowań. I na koniec przyglądamy się już jego drodze ku końcowi. I mimo, iż brzmi to bardzo prosto cały proces okazał się być bardzo złożony i skomplikowany. Ponieważ ogrom czynników, zarówno fizycznych jak i psychicznych, wpłynęło na ukształtowanie się charakteru Jeffrey’a Dahmera. Na sam koniec autorka zwraca również uwagę na wpływ postaci na dzisiejszą popkulturę.
Jestem pod ogromnym wrażeniem wykonanej, przez autorkę, pracy. Co dla mnie istotne wszelkie informacje zawarte w książce przedstawione zostały bardzo przystępnie i przejrzyście. Jednocześnie nie wywierając jakiegokolwiek wpływu na odbiór treści i nie sugerując sposobu ich postrzegania.
Mimo wstrząsającej lektury dostrzegłam, iż autorka wielokrotnie powtarza, ze Jeffrey to nie „potwór” lecz człowiek, który dokonał makabrycznych czynów. Mimo wszystko to nadal człowiek.
Reasumując „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” to lektura, która nie tylko przedstawia obraz człowieka, który dokonał przerażających czynów, ale również lektura, która skłania do refleksji. Głębokiej refleksji.
Serdecznie polecam, strona.394
Witajcie moi kochani
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy wiecie kim był Jeffrey Dahmer?
Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę, dzięki której dowiedziałam się kim był „potwór z Milwaukee”.
Tytuł: Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala
Autor: Renata Kuryłowicz
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem – współpraca...
Jeffrey Dahmer to postać bardzo znana zarówno w świecie internetu, jak i filmu. A jednak ja wcześniej niewiele o nim wiedziałam. Nie oglądałam seriali, nie czytałam artykułów, nie natknęłam się na szczegółowe opracowania. Dopiero ta książka stała się dla mnie początkiem poznawania jego historii. Myślę, że to była zaleta, bo wchodziłam w tę opowieść bez uprzedzeń i gotowych opinii.
Autorka prowadzi czytelnika bardzo szczegółowo przez całe życie Dahmera, a nawet dalej, cofając się do historii jego dziadków i rodziców. Poznajemy przebieg ciąży, relacje w rodzinie, wczesne dzieciństwo, lata szkolne, dorosłość i pierwszą pracę. Krok po kroku obserwujemy zamkniętego w sobie chłopca, a później wycofanego młodego mężczyznę. Nikt przecież nie rodzi się zły, więc co się wydarzyło, że doszło do pierwszego zabójstwa? Pierwszego, które jak opisuje autorka miało być trochę jakby „przypadkowe”, a po którym nastąpiły lata ciszy. Ciszy pozornej, bo pragnienia i obsesje w nim narastały.
Renata Kuryłowicz oparła swoją książkę na obszernej bibliografii i ogromie materiałów źródłowych. Opisuje szczegółowo sposób działania Dahmera jak wybierał ofiary, jak manipulował, co robił później. Ważnym wątkiem jest także rola policji i otoczenia. Jak się okazuje, nie zawsze się ukrywał. Gdyby ktoś był bardziej dociekliwy, bardziej uważny być może zostałby zatrzymany wcześniej. Jednak były to inne czasy. Sąsiedzi nie reagowali stanowczo nawet na niepokojący zapach z mieszkania. Policja bywała obojętna. Rasizm i uprzedzenia wobec osób homoseksualnych dodatkowo wpływały na sposób traktowania zgłoszeń.
Ta lektura dostarczyła mi ogromu emocji i przemyśleń. Zostawiła mnie z obrazami, które nie znikną szybko z mojej pamięci. Były chwile, kiedy czułam wobec niego coś na kształt współczucia i zastanawiałam się, czy inny start w życie mógłby cokolwiek zmienić. Czy może był jednym z tych wyjątków, którzy rodzą się z głęboko zaburzoną psychiką? Jego ojciec i macocha wspierali go do samego końca. Czy mu wybaczyli? Czy w ogóle można wybaczyć coś takiego? Jestem pewna, że nosili w sobie także poczucie winy.
To książka zdecydowanie warta uwagi zwłaszcza dla osób, które interesuje psychologia zbrodni i próba zrozumienia mechanizmów stojących za tak okrutnymi czynami. Dla mnie była to niezwykle intensywna, choć trudna czytelnicza podróż.
Muszę jednak zaznaczyć, że nie jest to lektura dla każdego. Brutalne opisy i szczegółowość mogą być zbyt obciążające dla osób bardzo wrażliwych. Warto też sięgnąć po nią w odpowiednim wieku i z pełną świadomością, z czym przyjdzie nam się zmierzyć.
cała recenzja na domowyklimacik.pl
Jeffrey Dahmer to postać bardzo znana zarówno w świecie internetu, jak i filmu. A jednak ja wcześniej niewiele o nim wiedziałam. Nie oglądałam seriali, nie czytałam artykułów, nie natknęłam się na szczegółowe opracowania. Dopiero ta książka stała się dla mnie początkiem poznawania jego historii. Myślę, że to była zaleta, bo wchodziłam w tę opowieść bez uprzedzeń i gotowych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość z nas poznała historię „Kanibala z Milwaukee” dzięki głośnemu serialowi Netflixa. Książka Renaty Kuryłowicz idzie jednak znacznie dalej niż to, co pokazano na ekranie. Autorka schodzi głębiej, do mrocznych zakamarków umysłu człowieka, który mimo wszystkiego był przecież kimś z krwi i kości. Stawia ważne pytanie: co właściwie było chore, jego umysł czy dusza? Analizuje dzieciństwo Dahmera nie jako zestaw suchych faktów, ale jak skomplikowaną układankę złożoną z genetyki, napięcia w domu i różnych traum. Pisze o trudnej ciąży matki, o wpływie stresu na rozwój dziecka, o atmosferze w domu. Z takich elementów powoli powstawał grunt pod późniejsze demony.
Sam Jeff opisywał dom jako miejsce, gdzie „życie płynęło normalnym, lekko krętym nurtem”. I właśnie to jest najbardziej niepokojące. Pod tą zwyczajnością zaczynały pojawiać się pierwsze dziwne fascynacje, od niewinnych zabaw w chowanego, przez udawanie ducha na cmentarzu, aż po obsesję na punkcie wnętrzności zwierząt.
Książka dobrze pokazuje dwie twarze Dahmera. Z jednej strony był wycofanym, samotnym chłopakiem, który już jako czternastolatek zaczął sięgać po alkohol, żeby zagłuszyć napięcie. Z drugiej strony powoli wyłania się ktoś znacznie mroczniejszy. Dahmer potrafił czarować ludzi, kłamać i manipulować. Trudno uwierzyć, że przez cały czas, gdy popełniał swoje zbrodnie, nikt oficjalnie go nie podejrzewał. To mówi sporo nie tylko o systemie, ale też o tym, jak łatwo możemy pomylić się w ocenie drugiego człowieka. Warto zaznaczyć, że Kuryłowicz nie próbuje go wybielać. Nie robi z niego ani celebryty, ani tragicznej postaci, którą trzeba usprawiedliwiać. To bardzo mocna lektura i momentami naprawdę trudna, bo autorka bez łagodzenia opisuje zbrodnie, za którymi stoi ogromne cierpienie wielu rodzin.
A po lekturze zostaje niepokój, boimy się tego, czego nie rozumiemy, a jednocześnie taka ciemność dziwnie nas przyciąga... Trudno nie zadać sobie pytania, czy naprawdę wiemy, kim są ludzie wokół nas.
Większość z nas poznała historię „Kanibala z Milwaukee” dzięki głośnemu serialowi Netflixa. Książka Renaty Kuryłowicz idzie jednak znacznie dalej niż to, co pokazano na ekranie. Autorka schodzi głębiej, do mrocznych zakamarków umysłu człowieka, który mimo wszystkiego był przecież kimś z krwi i kości. Stawia ważne pytanie: co właściwie było chore, jego umysł czy dusza?...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy sięgnęłam po książkę spodziewałam się typowej publikacji z gatunku true crime, skupionej głównie na opisie brutalnych zbrodni. Już po kilku rozdziałach przekonałam się jednak, że autorka stara się pokazać znacznie więcej, przede wszystkim proces, który doprowadził do tego, że Jeffrey Dahmer stał się jednym z najbardziej przerażających seryjnych morderców w historii.
Podczas czytania miałam momentami wrażenie, że śledzę psychologiczne studium przypadku. Renata Kuryłowicz szczegółowo opisuje dzieciństwo Dahmera, jego relacje rodzinne oraz pierwsze niepokojące zachowania, które z czasem przerodziły się w obsesje i przerażające czyny. Szczególnie poruszyło mnie to, jak zwyczajne z pozoru elementy życia, czyli samotność, brak zrozumienia czy problemy emocjonalne, mogły stopniowo prowadzić do tak dramatycznych konsekwencji.
Książka zrobiła na mnie duże wrażenie także dlatego, że nie jest napisana w sposób sensacyjny. Mimo, że autorka nie unika drastycznych faktów, stara się przede wszystkim analizować i tłumaczyć mechanizmy psychologiczne stojące za zachowaniem mordercy.
Nie ukrywam jednak, że momentami czytało mi się tę książkę bardzo trudno. Opisy niektórych wydarzeń są niezwykle brutalne i potrafią wywołać silny dyskomfort. Z tego powodu uważam, że nie jest to lektura dla każdego, szczególnie dla osób wrażliwych na drastyczne szczegóły.
Reasumując jednak uważam, że „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” jest wartościową pozycją dla osób zainteresowanych psychologią zbrodni i historiami true crime. Dla mnie była to trudna, ale jednocześnie bardzo interesująca lektura, która pozwoliła mi spojrzeć na historię Dahmera z szerszej, bardziej analitycznej perspektywy. Polecam!
Kiedy sięgnęłam po książkę spodziewałam się typowej publikacji z gatunku true crime, skupionej głównie na opisie brutalnych zbrodni. Już po kilku rozdziałach przekonałam się jednak, że autorka stara się pokazać znacznie więcej, przede wszystkim proces, który doprowadził do tego, że Jeffrey Dahmer stał się jednym z najbardziej przerażających seryjnych morderców w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to