Lovecraft to jednak mistrz w swoim gatunku. Plus rewelacyjne wydanie albumowe (wydawnictwo Vesper) z genialnymi ilustracjami François'a Barangera. Dopełniają klimat i są niezwykle trafione w sensie zgodności z moją wyobraźnią.
Lovecraft to jednak mistrz w swoim gatunku. Plus rewelacyjne wydanie albumowe (wydawnictwo Vesper) z genialnymi ilustracjami François'a Barangera. Dopełniają klimat i są niezwykle trafione w sensie zgodności z moją wyobraźnią.
Zdecydowanie najsłabsza książka z cyklu. Zarówno fabularnie jak i graficznie. Obie rzeczy są ze sobą powiązane - tekst źródłowy niestety pozbawiony napięcia, z całą strasznoscia i grozą ograniczoną do "nędznego miasta", "rybich mieszkańców" i opowieści pijaka. Ale to za mało. Jest tu ciekawy klimat wynaturzonego miejsca i dziwnej społeczności, ale niestety niewiele z tego doświadczamy. A końcowy fragment niestety nie daje wglądu bezpośrednio w obrządki i potworności.
Przy tym ilustracje są monotonne, nijakie, bez ciekawych ujęć, czy grozy. Niektóre wręcz jak jakieś słabe renifery z dawnych przygodowek. Duże rozczarowanie. Do poprzednich tomów będę wracamy, do tego raczej nie (ale zakupu nie żałuję).
Zdecydowanie najsłabsza książka z cyklu. Zarówno fabularnie jak i graficznie. Obie rzeczy są ze sobą powiązane - tekst źródłowy niestety pozbawiony napięcia, z całą strasznoscia i grozą ograniczoną do "nędznego miasta", "rybich mieszkańców" i opowieści pijaka. Ale to za mało. Jest tu ciekawy klimat wynaturzonego miejsca i dziwnej społeczności, ale niestety niewiele z tego...
Weird fiction, mini powieść a może nawet opowiadania z grafikami ilustrującymi. Sama treść fajna, lekko mroczna, z nutą niepokoju w tle, grafiki też piękne, mocno podbudowują klimat. Plus też taki, że wielkość samej książki, nadaje się na obraz 🙂
Weird fiction, mini powieść a może nawet opowiadania z grafikami ilustrującymi. Sama treść fajna, lekko mroczna, z nutą niepokoju w tle, grafiki też piękne, mocno podbudowują klimat. Plus też taki, że wielkość samej książki, nadaje się na obraz 🙂
Lovecraft to jednak mistrz w swoim gatunku. Plus rewelacyjne wydanie albumowe (wydawnictwo Vesper) z genialnymi ilustracjami François'a Barangera. Dopełniają klimat i są niezwykle trafione w sensie zgodności z moją wyobraźnią.
Lovecraft to jednak mistrz w swoim gatunku. Plus rewelacyjne wydanie albumowe (wydawnictwo Vesper) z genialnymi ilustracjami François'a Barangera. Dopełniają klimat i są niezwykle trafione w sensie zgodności z moją wyobraźnią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie najsłabsza książka z cyklu. Zarówno fabularnie jak i graficznie. Obie rzeczy są ze sobą powiązane - tekst źródłowy niestety pozbawiony napięcia, z całą strasznoscia i grozą ograniczoną do "nędznego miasta", "rybich mieszkańców" i opowieści pijaka. Ale to za mało. Jest tu ciekawy klimat wynaturzonego miejsca i dziwnej społeczności, ale niestety niewiele z tego doświadczamy. A końcowy fragment niestety nie daje wglądu bezpośrednio w obrządki i potworności.
Przy tym ilustracje są monotonne, nijakie, bez ciekawych ujęć, czy grozy. Niektóre wręcz jak jakieś słabe renifery z dawnych przygodowek. Duże rozczarowanie. Do poprzednich tomów będę wracamy, do tego raczej nie (ale zakupu nie żałuję).
Zdecydowanie najsłabsza książka z cyklu. Zarówno fabularnie jak i graficznie. Obie rzeczy są ze sobą powiązane - tekst źródłowy niestety pozbawiony napięcia, z całą strasznoscia i grozą ograniczoną do "nędznego miasta", "rybich mieszkańców" i opowieści pijaka. Ale to za mało. Jest tu ciekawy klimat wynaturzonego miejsca i dziwnej społeczności, ale niestety niewiele z tego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeird fiction, mini powieść a może nawet opowiadania z grafikami ilustrującymi. Sama treść fajna, lekko mroczna, z nutą niepokoju w tle, grafiki też piękne, mocno podbudowują klimat. Plus też taki, że wielkość samej książki, nadaje się na obraz 🙂
Weird fiction, mini powieść a może nawet opowiadania z grafikami ilustrującymi. Sama treść fajna, lekko mroczna, z nutą niepokoju w tle, grafiki też piękne, mocno podbudowują klimat. Plus też taki, że wielkość samej książki, nadaje się na obraz 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to