Książka Nasze błękitne lato autorstwa Artur Tojza to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Opowiada historię Patryka, który wraca do Korei – kraju swojego ojca – aby uporządkować sprawy rodzinne po śmierci dziadków. Na miejscu spotyka swoją dawną miłość, Su-ah, a wspomnienia z przeszłości zaczynają wracać.
Autor w ciekawy sposób pokazuje emocje bohaterów oraz tajemnice, które przez lata wpływały na ich życie. Historia jest spokojna i wzruszająca. Dzięki temu książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem.
„Nasze błękitne lato” to opowieść o pierwszej miłości, powrocie do przeszłości i odkrywaniu rodzinnych sekretów. To dobra propozycja dla osób, które lubią romantyczne i emocjonalne historie.
Korea jest na mojej liście krajów do zobaczenia,na pewno jednak,gdybym tam pojechał będę uważał na drzwi 😁
Książka Nasze błękitne lato autorstwa Artur Tojza to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Opowiada historię Patryka, który wraca do Korei – kraju swojego ojca – aby uporządkować sprawy rodzinne po śmierci dziadków. Na miejscu spotyka swoją dawną miłość, Su-ah, a wspomnienia z przeszłości zaczynają wracać.
Autor w ciekawy sposób pokazuje emocje bohaterów oraz...
"Naprawdę przywaliłaś mu drzwiami? – Przyjaciółka z nieukrywanym rozbawieniem wpatrywała się w zadumaną Son Su-ah.
– Niechcący – odparła Su-ah, nadymając policzki niczym mały chomik. – Wychodziłam w pośpiechu, a on akurat musiał się napatoczyć. W zasadzie to jego wina, bo pewnie nie patrzył, gdzie lezie."
„Nasze błękitne lato”, to powieść, która nie atakuje emocjami, lecz sączy je powoli, jak ciepły wiatr znad morza, który przynosi zapach wspomnień, niedopowiedzianych decyzji i uczuć, o których przez lata nikt nie miał odwagi mówić głośno. To historia powrotu, nie tylko do konkretnego miejsca na mapie, ale przede wszystkim do przeszłości, która nigdy do końca nie została zamknięta.
Patryk Hang, mężczyzna o polsko-koreańskich korzeniach, przyjeżdża do Korei Południowej, by uporządkować sprawy spadkowe po dziadkach. Ma to być krótki, formalny pobyt, ale bardzo szybko okazuje się, że są miejsca, z których nie da się wyjechać bez konfrontacji z własnymi emocjami. Rodzinny dom, dawny pensjonat przerobiony na wiejską klinikę i ona, Son Su-ah, pierwsza miłość, od której oddzieliły go lata ciszy, cudzych decyzji i zaginionych słów.
Relacja Patryka i Su-ah jest jedną z najmocniejszych stron tej powieści. To nie cukierkowy romans i nie prosta historia „drugiej szansy”. To uczucie naznaczone bólem, żalem i pytaniami, które przez lata pozostały bez odpowiedzi. Autor bardzo wiarygodnie pokazuje, że emocje nie znikają, one tylko czekają, czasem latami, aż ktoś odważy się je nazwać.
W tle tej historii czają się tajemnice: zaginione niebieskie listy, rodzinne sekrety, manipulacje i decyzje podjęte „dla dobra”, które w rzeczywistości zniszczyły czyjeś życie, zanim zdążyło się naprawdę zacząć. Im dalej w fabułę, tym więcej goryczy i coraz więcej pytań, na które odpowiedzi wcale nie przynoszą ulgi. Ten delikatny, niemal śledczy wątek skutecznie podsyca ciekawość i sprawia, że trudno odłożyć książkę.
Ogromnym atutem „Naszego błękitnego lata” jest klimat. Korea nie jest tu tylko tłem, czuć jej rytm, prowincjonalny spokój, wagę tradycji i lokalnej mentalności. Całość czyta się jak dobrą, emocjonalną k-dramę: powoli, z wyczuciem, z naciskiem na dialogi, spojrzenia i to, co niewypowiedziane. Autor umiejętnie przeplata teraźniejszość ze wspomnieniami, pokazując, jak bardzo młodzieńcze decyzje potrafią rzutować na dorosłe życie.
Co ważne, to książka, z którą naprawdę miło spędziłam czas. Mimo nostalgii i trudnych tematów, nie brakuje tu subtelnego humoru. Momentami uśmiechałam się pod nosem, a momentami po prostu śmiałam się w głos, zwłaszcza wtedy, gdy biedny Patryk po raz kolejny obrywał drzwiami. Motyw „klątwy drzwi” dodaje lekkości i świetnie równoważy bardziej melancholijną warstwę historii.
„Nasze błękitne lato” to opowieść o miłości, która nie zna dat ważności. O przeszłości, która zawsze znajdzie sposób, by się upomnieć o swoje. O sekretach, które nawet ukrywane w dobrej wierze, domagają się światła.
To idealna propozycja dla:
💙 miłośników emocjonalnych romansów,
💙 fanów rodzinnych tajemnic i powolnie budowanego napięcia,
💙 czytelników zakochanych w klimacie k-dram,
💙 osób ciekawych zderzenia kultur i codzienności Korei Południowej.
Jeśli szukacie historii, która nie pośpiesza, ale pozwala się zanurzyć, „Nasze błękitne lato” może okazać się dokładnie tym, czego potrzebujecie.
Recenzja
„Nasze błękitne lato”
Autor: Artur Tojza
"Naprawdę przywaliłaś mu drzwiami? – Przyjaciółka z nieukrywanym rozbawieniem wpatrywała się w zadumaną Son Su-ah.
– Niechcący – odparła Su-ah, nadymając policzki niczym mały chomik. – Wychodziłam w pośpiechu, a on akurat musiał się napatoczyć. W zasadzie to jego wina, bo pewnie nie patrzył, gdzie lezie."
Gdy chcemy poznać historie naszych przodków najtrudniejsze jest odtworzenie wydarzeń dotyczących losów rodziny, gdy już brak najbliższych krewnych. I Nie ma kogo spytać z czego wynikają pewne niesnaski, tajemnice i tym podobne zagadki.
Przed takim właśnie wyzwaniem stoi Patryk Han, główny bohater najnowszej książki Artura Tojzy pt. Nasze Błękitne lato. Co najciekawsze książka jest sklasyfikowana jako k-drama czyli jako romans i obyczaj w jednym. Ale takim typowym romansem wcale nie jest. Czemu? Co takiego jest w tej powieści, że nie można tak jej do końca określić?
Najnowsza historia Artura Tojzy opowiada o perypetiach 30-letniego Patryka, który wraca do ojczystego kraju taty po 20 latach nieobecności, gdzie w dość „zabawnych” okolicznościach natrafia na dawną przyjaciółkę Su-ah. Z racji otrzymania spadku po dziadkach zamieszkuje w ich domu, gdzie zagadka goni zagadkę. Gdy okazuje się, że dawna przyjaciółka nie otrzymała listów od niego kilkanaście lat temu, zaczynają prowadzić małe śledztwo. I dociekać co stało się w dawnych czasach z ich rodzinami. I jak doszło do pewnych konfliktów. Głównym motywem jest pytanie czy warto grzebać w przeszłości?
Bo komu zależało na rozdzieleniu przyjaciół? Dlaczego babcia nikomu nie powiedziała o śmierci jego rodziców? Co się za tym wszystkim kryje? Jakie jeszcze tajemnice wyjdą na jaw?
Oczywiście główny bohater u Artura Tojzy to lekko ciapowaty a zarazem irytujący mężczyzna, który gubi się w stosunkach międzyludzkich i damsko-męskich. Jest to jak zawsze lekko urocze choć trochę denerwujące. Mam wrażenie, że męskie postacie książek tegoż autora zawsze mają jakiś defekt w odczytywaniu emocji, z czego wynikają dość zabawne sytuacje. Tak, to jest właśnie stały ironiczno-satyryczny element książek obyczajowych pisarza, który rozbraja czytelnika na łopatki. Dosłownie.
W Naszym Błękitnym lecie jest także zawarty element nostalgii, wątek znalezienia swojego miejsca na ziemi i potrzeby odnalezienia korzeni. Bo przecież każdy z nas tego właśnie potrzebuje.
Lecz mnie osobiście podobał się tajemniczy wątek rodziny Hanów jak i nieznana historia Korei. Brawa dla autora za wnikliwy research, dzięki któremu można było poznać losy dalekiego wschodniego kraju oraz opis życia w małej wiosce. Co raz lepszy styl autora oraz ciekawe podejście do wątku obyczajowego powoduje, ze nie można oderwać się od lektury.
Tak więc można się tu i wzruszyć, i pośmiać a także poczuć jak detektyw. Zaintrygowani?
Co najciekawsze Nasze Błękitne Lato Artura Tojzy dostępne jest jak na razie w wersji audiobooka, który świetnie czyta Patryk Bartoszewski. Można się zasłuchać .
Polecam serdecznie
Gdy chcemy poznać historie naszych przodków najtrudniejsze jest odtworzenie wydarzeń dotyczących losów rodziny, gdy już brak najbliższych krewnych. I Nie ma kogo spytać z czego wynikają pewne niesnaski, tajemnice i tym podobne zagadki.
Przed takim właśnie wyzwaniem stoi Patryk Han, główny bohater najnowszej książki Artura Tojzy pt. Nasze Błękitne lato. Co najciekawsze...
Już kiedyś pisałam o tej książce, czytałam e-booka jeszcze przedpremierowo. Przypominam o niej dlatego, że teraz możecie wysłuchać jej w wersji audio, w świetnej interpretacji Patryka Bartoszewskiego.
Gorąco zachęcam was do odsłuchania lub przeczytania.
Ja bawiłam się świetnie z bohaterami tej historii.
Znajdziecie tu ciekawe postaci, zagadkę z przeszłości, a także wiele zabawnych, ale też i niebezpiecznych scen, i nie mam tu na myśli klątwy drzwi.
Polecam !!!
Już kiedyś pisałam o tej książce, czytałam e-booka jeszcze przedpremierowo. Przypominam o niej dlatego, że teraz możecie wysłuchać jej w wersji audio, w świetnej interpretacji Patryka Bartoszewskiego.
Gorąco zachęcam was do odsłuchania lub przeczytania.
Ja bawiłam się świetnie z bohaterami tej historii.
Znajdziecie tu ciekawe postaci, zagadkę z przeszłości, a także wiele ...
"Nasze Błękitne Lato" to nastrojowa, emocjonalna opowieść o powrocie do przeszłości, pierwszej miłości i sekretach rodzinnych, które potrafią zmienić całe życie.
Autor buduje historię opartą na prostym, ale bardzo popularnym motywie: spotkaniu po latach dwojga ludzi, których rozdzieliły nie decyzje serca; lecz cudze intrygi i niedopowiedzenia.
To teraz trochę o fabule:
Książka zaczyna się pozornie prosto: Patryk Hang meżczyzna o polsko-koreańskich korzeniach, wraca do Korei Południowej aby uporządkować sprawy Spadkowe po dziadkach. Szybko okazuje się jednak, że ten wyjazd to nie tylko formalność - to powrót do miejsca pełnego wspomnień, niedokończonych uczuć i rodzinnych sekretów. A spotkanie z Son Su-ah jego pierwszą miłością z czasów nastoletnich - to zdecydowanie jeden z moich ulubionych elementów tej historii. "klątwa drzwi" daje nieźle popalić Patrykowi🙈. Są również zaginione niebieskie listy, które ktoś za wszelką cenę chciał ukryć przed dziewczyną, bo czyż nie lepiej będzie gdy nie trafią do adrestaki? Ale dlaczego? To jedna z tajemnic, którą bohaterowie będą musieli odkryć. Dodam że tych sekretów jest więcej. A żeby je odkryć musicie sami się zabrać za czytanie.
Czego jeszcze możecie się spodziewać po tej książce: przedewszystkim klimat - pełen nostalgii, czułości, delikatnego smutku, ale i zabawnych sytuacji, które idealnie ją równoważą. Autor sprawnie przeplata teraźniejszość ze wspomnieniami, pokazując jak bardzo przeszłe wydarzenia kształtują dorosłych bohaterów. Relacja Patryka i Su-ah nie jest cukierkowa, opiera się na niewypowiedzianych żalach, stracie czasu i próbie zrozumienia, co tak naprawdę ich rozdzieliło. Dzięki temu historia ma w sobie autentyczność i emocjonalną głębie.
Na uwagę zasługuje również kulturowe tło Korei, nie jest ono tu jedynie dekoracją - wpływa na sposób myślenia bohaterów, ich relacje rodzinne, podejmowane decyzje. Całość momentami przypomina dobrze poprowadzoną k-dramę: Spokojne tempo, odkrywanie tajemnic, i budowanie relacji zamiast sensacyjnej akcji. Dla niektórych czytelników to właśnie te wciągające elementy "Śledcze" i odsłanianie kolejnych tajemnic stanowią niezłą gratką całej powieści - dając dodatkową, dynamikę i ciekawość, co wydarzy się dalej. Kolejnym interesującym aspektem książki jest również ukazanie koreańskiej kultury z perspektywy bohatera wychowanego częściowo poza nią. Nie jest to głęboki esej kulturoznawczy, ale autor subtelnie wplata elementy środowiska, tradyci i codziennego życia w Korei, co dodaje histori autentyczności i kolorytu.
A więc Podsumowując "Nasze Błękitne Lato" to ciepła, nostalgiczna i emocjonalna opowieść o miłości, która nie zna czasu ani granic. To książka, która może szczególnie trafić do czytelników lubiących:
⭐️Romanse z głębszym przesłaniem.
⭐️Dla tych, którzy doceniają elementy tajemnicy i rodzinnej historii.
⭐️Dla fanów klimatu inspirowanego k-dramami,
⭐️Dla osób zainteresowanych zderzeniem się różnych kultur w literaturze. Tu dostajem masę ciekawych informacji o Korei Południowej i zwyczajach ludzi, którzy tam mieszkają.
Książka jest wersją elektroniczną e-book i audiobook. Ja ją polecam Ania_czyta1985
#recenzja #współpracabarterowa
"Nasze Błękitne Lato" to nastrojowa, emocjonalna opowieść o powrocie do przeszłości, pierwszej miłości i sekretach rodzinnych, które potrafią zmienić całe życie.
Autor buduje historię opartą na prostym, ale bardzo popularnym motywie: spotkaniu po latach dwojga ludzi, których rozdzieliły nie decyzje serca; lecz cudze intrygi i niedopowiedzenia.
To teraz trochę o...
Tego autora możecie znać z innych cudownych fantastycznych powieści… dzisiaj przychodzi on z czymś zupełnie innym i mega świeżym 🤩
W książce „Nasze błękitne lato” - przenosimy się w świat pełen emocji, nostalgii i wielu tajemnic. To opowieść o pierwszej miłości, rodzinnych sekretach i o tym, że przeszłość - choć dawno przeżyta - potrafi bardzo nieoczekiwanie powrócić i zmienić wszystko.
Patryk Han jest synem Polki oraz Koreańczyka. Po latach powraca do Korei, by przejąć spadek po swoich dziadkach. Nie spodziewa się on jednak, że to co miało być tylko mała formalnością, okazuje się początkiem niezwykłej przygody. Gdy dociera do posiadłości, okazuje się, że pensjonat dziadków to już przeszłość, na miejscu działa obecnie wiejska kliniaka, prowadzona nie przez byle kogo, a przez Son Su-ah - jego pierwsza i jedyna miłość. Spotkanie po latach ożywia zakopane w pamięci wspomnienia i uczucia, ale odkrywa bolesne sekrety: ktoś celowo doprowadził do rozdzielenia zakochanych, a listy, które Patryk wysyłał do dziewczyny z Polski, nigdy nie dotarły do adresatki. Wspólnie więc postanawiają odkryć prawdę - a to, co odnajdą, okaże się mroczniejsze, niż można by przypuszczać.
„Nasze błękitne niebo” to poruszająca i ciepła opowieść o miłości, która nie zna ani czasu, ani granic. Jest to idealna książka dla fanów nie tylko tego typu historii lecz i dla osób kochających kulturę Korei oraz tych, którzy wierzą, że pewne więzi są silniejsze niż wszystko na świecie 😍
Tego autora możecie znać z innych cudownych fantastycznych powieści… dzisiaj przychodzi on z czymś zupełnie innym i mega świeżym 🤩
W książce „Nasze błękitne lato” - przenosimy się w świat pełen emocji, nostalgii i wielu tajemnic. To opowieść o pierwszej miłości, rodzinnych sekretach i o tym, że przeszłość - choć dawno przeżyta - potrafi bardzo nieoczekiwanie powrócić i...
Czy mamy tu miłośników K-dramy?
Ja, przyznam niedawno nie wiedziałam nawet co to znaczy, pewnie dlatego, że nie widziałam żadnego serialu czy filmu, który można by tak nazwać.
Zupełnie przeciwnie ma się rzecz w przypadku autora, który jak sam mówi uwielbia K-dramy i dlatego postanowił napisać "Nasze błekitne lato", na dodatek z mocnym polskim akcentem.
Główną postacią jest Patryk Han, syn Polki i Koreańczyka. Urodzony w Polsce, często jako dziecko, odwiedzał koreańskich dziadków. Z pewnych powodów zjawia się tam ponownie dopiero po dwudziestu latach, aby przejąć po śmierci dziadków ich dom i ziemię. Na miejscu spotyka Su-ah, dziewczynę w której podkochiwał się jako trzynastolatek. To niespodziewane spotkanie spadło na Patryka jak uderzenie obuchem w łeb, niemalże dosłownie.
Mają sobie wiele do wyjaśnienia, ale też do rozwiązania pewną zagadkę, a może nawet więcej niż jedną.
Świetna okładka przyciąga wzrok, a opis zapowiada interesującą lekturę.
Bardzo byłam ciekawa tej książki, przeczytałam poprzednie autora i ta wydawała mi się czymś, czego zupełnie bym się po nim nie spodziewała. Chociaż seria "Słona wanilia" też nieco odstawała gatunkowo od pozostałych, a udała mu się świetnie.
"Nasze błekitne lato" to nie jest zwykły romans, mamy tu również wątek historyczny, a do tego świetnie pokazane różnice kulturowe. Wszystko to wypełnione świetnymi dialogami, okraszone zabawnymi scenkami.
Dla mnie czas z książką był bardzo udany. Mam nadzieję, że namówiłam was na sięgnięcie po ten tytuł, że nie oprzecie się urokowi chłopaka z heterochronią, oraz słodyczy japońskiej pani doktor. Sprawdźcie czy powiedzenie stara miłość nie rdzewieje sprawdza się również w Korei, no i jaka klątwa dosięgnęła nieszczęsnego Patryka.
Czytajcie "Nasze błekitne lato", gorąco polecam.
Ja chyba z ciekawości obejrzę sobie jakiś film z K-drama, bo jeśli są takie dobre jak ta książka to pewnie też mi się spodoba.
Czy mamy tu miłośników K-dramy?
Ja, przyznam niedawno nie wiedziałam nawet co to znaczy, pewnie dlatego, że nie widziałam żadnego serialu czy filmu, który można by tak nazwać.
Zupełnie przeciwnie ma się rzecz w przypadku autora, który jak sam mówi uwielbia K-dramy i dlatego postanowił napisać "Nasze błekitne lato", na dodatek z mocnym polskim akcentem.
Książka Nasze błękitne lato autorstwa Artur Tojza to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Opowiada historię Patryka, który wraca do Korei – kraju swojego ojca – aby uporządkować sprawy rodzinne po śmierci dziadków. Na miejscu spotyka swoją dawną miłość, Su-ah, a wspomnienia z przeszłości zaczynają wracać.
Autor w ciekawy sposób pokazuje emocje bohaterów oraz tajemnice, które przez lata wpływały na ich życie. Historia jest spokojna i wzruszająca. Dzięki temu książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem.
„Nasze błękitne lato” to opowieść o pierwszej miłości, powrocie do przeszłości i odkrywaniu rodzinnych sekretów. To dobra propozycja dla osób, które lubią romantyczne i emocjonalne historie.
Korea jest na mojej liście krajów do zobaczenia,na pewno jednak,gdybym tam pojechał będę uważał na drzwi 😁
Książka Nasze błękitne lato autorstwa Artur Tojza to powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym. Opowiada historię Patryka, który wraca do Korei – kraju swojego ojca – aby uporządkować sprawy rodzinne po śmierci dziadków. Na miejscu spotyka swoją dawną miłość, Su-ah, a wspomnienia z przeszłości zaczynają wracać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor w ciekawy sposób pokazuje emocje bohaterów oraz...
Recenzja
„Nasze błękitne lato”
Autor: Artur Tojza
"Naprawdę przywaliłaś mu drzwiami? – Przyjaciółka z nieukrywanym rozbawieniem wpatrywała się w zadumaną Son Su-ah.
– Niechcący – odparła Su-ah, nadymając policzki niczym mały chomik. – Wychodziłam w pośpiechu, a on akurat musiał się napatoczyć. W zasadzie to jego wina, bo pewnie nie patrzył, gdzie lezie."
„Nasze błękitne lato”, to powieść, która nie atakuje emocjami, lecz sączy je powoli, jak ciepły wiatr znad morza, który przynosi zapach wspomnień, niedopowiedzianych decyzji i uczuć, o których przez lata nikt nie miał odwagi mówić głośno. To historia powrotu, nie tylko do konkretnego miejsca na mapie, ale przede wszystkim do przeszłości, która nigdy do końca nie została zamknięta.
Patryk Hang, mężczyzna o polsko-koreańskich korzeniach, przyjeżdża do Korei Południowej, by uporządkować sprawy spadkowe po dziadkach. Ma to być krótki, formalny pobyt, ale bardzo szybko okazuje się, że są miejsca, z których nie da się wyjechać bez konfrontacji z własnymi emocjami. Rodzinny dom, dawny pensjonat przerobiony na wiejską klinikę i ona, Son Su-ah, pierwsza miłość, od której oddzieliły go lata ciszy, cudzych decyzji i zaginionych słów.
Relacja Patryka i Su-ah jest jedną z najmocniejszych stron tej powieści. To nie cukierkowy romans i nie prosta historia „drugiej szansy”. To uczucie naznaczone bólem, żalem i pytaniami, które przez lata pozostały bez odpowiedzi. Autor bardzo wiarygodnie pokazuje, że emocje nie znikają, one tylko czekają, czasem latami, aż ktoś odważy się je nazwać.
W tle tej historii czają się tajemnice: zaginione niebieskie listy, rodzinne sekrety, manipulacje i decyzje podjęte „dla dobra”, które w rzeczywistości zniszczyły czyjeś życie, zanim zdążyło się naprawdę zacząć. Im dalej w fabułę, tym więcej goryczy i coraz więcej pytań, na które odpowiedzi wcale nie przynoszą ulgi. Ten delikatny, niemal śledczy wątek skutecznie podsyca ciekawość i sprawia, że trudno odłożyć książkę.
Ogromnym atutem „Naszego błękitnego lata” jest klimat. Korea nie jest tu tylko tłem, czuć jej rytm, prowincjonalny spokój, wagę tradycji i lokalnej mentalności. Całość czyta się jak dobrą, emocjonalną k-dramę: powoli, z wyczuciem, z naciskiem na dialogi, spojrzenia i to, co niewypowiedziane. Autor umiejętnie przeplata teraźniejszość ze wspomnieniami, pokazując, jak bardzo młodzieńcze decyzje potrafią rzutować na dorosłe życie.
Co ważne, to książka, z którą naprawdę miło spędziłam czas. Mimo nostalgii i trudnych tematów, nie brakuje tu subtelnego humoru. Momentami uśmiechałam się pod nosem, a momentami po prostu śmiałam się w głos, zwłaszcza wtedy, gdy biedny Patryk po raz kolejny obrywał drzwiami. Motyw „klątwy drzwi” dodaje lekkości i świetnie równoważy bardziej melancholijną warstwę historii.
„Nasze błękitne lato” to opowieść o miłości, która nie zna dat ważności. O przeszłości, która zawsze znajdzie sposób, by się upomnieć o swoje. O sekretach, które nawet ukrywane w dobrej wierze, domagają się światła.
To idealna propozycja dla:
💙 miłośników emocjonalnych romansów,
💙 fanów rodzinnych tajemnic i powolnie budowanego napięcia,
💙 czytelników zakochanych w klimacie k-dram,
💙 osób ciekawych zderzenia kultur i codzienności Korei Południowej.
Jeśli szukacie historii, która nie pośpiesza, ale pozwala się zanurzyć, „Nasze błękitne lato” może okazać się dokładnie tym, czego potrzebujecie.
Recenzja
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nasze błękitne lato”
Autor: Artur Tojza
"Naprawdę przywaliłaś mu drzwiami? – Przyjaciółka z nieukrywanym rozbawieniem wpatrywała się w zadumaną Son Su-ah.
– Niechcący – odparła Su-ah, nadymając policzki niczym mały chomik. – Wychodziłam w pośpiechu, a on akurat musiał się napatoczyć. W zasadzie to jego wina, bo pewnie nie patrzył, gdzie lezie."
„Nasze...
Gdy chcemy poznać historie naszych przodków najtrudniejsze jest odtworzenie wydarzeń dotyczących losów rodziny, gdy już brak najbliższych krewnych. I Nie ma kogo spytać z czego wynikają pewne niesnaski, tajemnice i tym podobne zagadki.
Przed takim właśnie wyzwaniem stoi Patryk Han, główny bohater najnowszej książki Artura Tojzy pt. Nasze Błękitne lato. Co najciekawsze książka jest sklasyfikowana jako k-drama czyli jako romans i obyczaj w jednym. Ale takim typowym romansem wcale nie jest. Czemu? Co takiego jest w tej powieści, że nie można tak jej do końca określić?
Najnowsza historia Artura Tojzy opowiada o perypetiach 30-letniego Patryka, który wraca do ojczystego kraju taty po 20 latach nieobecności, gdzie w dość „zabawnych” okolicznościach natrafia na dawną przyjaciółkę Su-ah. Z racji otrzymania spadku po dziadkach zamieszkuje w ich domu, gdzie zagadka goni zagadkę. Gdy okazuje się, że dawna przyjaciółka nie otrzymała listów od niego kilkanaście lat temu, zaczynają prowadzić małe śledztwo. I dociekać co stało się w dawnych czasach z ich rodzinami. I jak doszło do pewnych konfliktów. Głównym motywem jest pytanie czy warto grzebać w przeszłości?
Bo komu zależało na rozdzieleniu przyjaciół? Dlaczego babcia nikomu nie powiedziała o śmierci jego rodziców? Co się za tym wszystkim kryje? Jakie jeszcze tajemnice wyjdą na jaw?
Oczywiście główny bohater u Artura Tojzy to lekko ciapowaty a zarazem irytujący mężczyzna, który gubi się w stosunkach międzyludzkich i damsko-męskich. Jest to jak zawsze lekko urocze choć trochę denerwujące. Mam wrażenie, że męskie postacie książek tegoż autora zawsze mają jakiś defekt w odczytywaniu emocji, z czego wynikają dość zabawne sytuacje. Tak, to jest właśnie stały ironiczno-satyryczny element książek obyczajowych pisarza, który rozbraja czytelnika na łopatki. Dosłownie.
W Naszym Błękitnym lecie jest także zawarty element nostalgii, wątek znalezienia swojego miejsca na ziemi i potrzeby odnalezienia korzeni. Bo przecież każdy z nas tego właśnie potrzebuje.
Lecz mnie osobiście podobał się tajemniczy wątek rodziny Hanów jak i nieznana historia Korei. Brawa dla autora za wnikliwy research, dzięki któremu można było poznać losy dalekiego wschodniego kraju oraz opis życia w małej wiosce. Co raz lepszy styl autora oraz ciekawe podejście do wątku obyczajowego powoduje, ze nie można oderwać się od lektury.
Tak więc można się tu i wzruszyć, i pośmiać a także poczuć jak detektyw. Zaintrygowani?
Co najciekawsze Nasze Błękitne Lato Artura Tojzy dostępne jest jak na razie w wersji audiobooka, który świetnie czyta Patryk Bartoszewski. Można się zasłuchać .
Polecam serdecznie
Gdy chcemy poznać historie naszych przodków najtrudniejsze jest odtworzenie wydarzeń dotyczących losów rodziny, gdy już brak najbliższych krewnych. I Nie ma kogo spytać z czego wynikają pewne niesnaski, tajemnice i tym podobne zagadki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed takim właśnie wyzwaniem stoi Patryk Han, główny bohater najnowszej książki Artura Tojzy pt. Nasze Błękitne lato. Co najciekawsze...
Już kiedyś pisałam o tej książce, czytałam e-booka jeszcze przedpremierowo. Przypominam o niej dlatego, że teraz możecie wysłuchać jej w wersji audio, w świetnej interpretacji Patryka Bartoszewskiego.
Gorąco zachęcam was do odsłuchania lub przeczytania.
Ja bawiłam się świetnie z bohaterami tej historii.
Znajdziecie tu ciekawe postaci, zagadkę z przeszłości, a także wiele zabawnych, ale też i niebezpiecznych scen, i nie mam tu na myśli klątwy drzwi.
Polecam !!!
Już kiedyś pisałam o tej książce, czytałam e-booka jeszcze przedpremierowo. Przypominam o niej dlatego, że teraz możecie wysłuchać jej w wersji audio, w świetnej interpretacji Patryka Bartoszewskiego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorąco zachęcam was do odsłuchania lub przeczytania.
Ja bawiłam się świetnie z bohaterami tej historii.
Znajdziecie tu ciekawe postaci, zagadkę z przeszłości, a także wiele ...
"Nasze Błękitne Lato" to nastrojowa, emocjonalna opowieść o powrocie do przeszłości, pierwszej miłości i sekretach rodzinnych, które potrafią zmienić całe życie.
Autor buduje historię opartą na prostym, ale bardzo popularnym motywie: spotkaniu po latach dwojga ludzi, których rozdzieliły nie decyzje serca; lecz cudze intrygi i niedopowiedzenia.
To teraz trochę o fabule:
Książka zaczyna się pozornie prosto: Patryk Hang meżczyzna o polsko-koreańskich korzeniach, wraca do Korei Południowej aby uporządkować sprawy Spadkowe po dziadkach. Szybko okazuje się jednak, że ten wyjazd to nie tylko formalność - to powrót do miejsca pełnego wspomnień, niedokończonych uczuć i rodzinnych sekretów. A spotkanie z Son Su-ah jego pierwszą miłością z czasów nastoletnich - to zdecydowanie jeden z moich ulubionych elementów tej historii. "klątwa drzwi" daje nieźle popalić Patrykowi🙈. Są również zaginione niebieskie listy, które ktoś za wszelką cenę chciał ukryć przed dziewczyną, bo czyż nie lepiej będzie gdy nie trafią do adrestaki? Ale dlaczego? To jedna z tajemnic, którą bohaterowie będą musieli odkryć. Dodam że tych sekretów jest więcej. A żeby je odkryć musicie sami się zabrać za czytanie.
Czego jeszcze możecie się spodziewać po tej książce: przedewszystkim klimat - pełen nostalgii, czułości, delikatnego smutku, ale i zabawnych sytuacji, które idealnie ją równoważą. Autor sprawnie przeplata teraźniejszość ze wspomnieniami, pokazując jak bardzo przeszłe wydarzenia kształtują dorosłych bohaterów. Relacja Patryka i Su-ah nie jest cukierkowa, opiera się na niewypowiedzianych żalach, stracie czasu i próbie zrozumienia, co tak naprawdę ich rozdzieliło. Dzięki temu historia ma w sobie autentyczność i emocjonalną głębie.
Na uwagę zasługuje również kulturowe tło Korei, nie jest ono tu jedynie dekoracją - wpływa na sposób myślenia bohaterów, ich relacje rodzinne, podejmowane decyzje. Całość momentami przypomina dobrze poprowadzoną k-dramę: Spokojne tempo, odkrywanie tajemnic, i budowanie relacji zamiast sensacyjnej akcji. Dla niektórych czytelników to właśnie te wciągające elementy "Śledcze" i odsłanianie kolejnych tajemnic stanowią niezłą gratką całej powieści - dając dodatkową, dynamikę i ciekawość, co wydarzy się dalej. Kolejnym interesującym aspektem książki jest również ukazanie koreańskiej kultury z perspektywy bohatera wychowanego częściowo poza nią. Nie jest to głęboki esej kulturoznawczy, ale autor subtelnie wplata elementy środowiska, tradyci i codziennego życia w Korei, co dodaje histori autentyczności i kolorytu.
A więc Podsumowując "Nasze Błękitne Lato" to ciepła, nostalgiczna i emocjonalna opowieść o miłości, która nie zna czasu ani granic. To książka, która może szczególnie trafić do czytelników lubiących:
⭐️Romanse z głębszym przesłaniem.
⭐️Dla tych, którzy doceniają elementy tajemnicy i rodzinnej historii.
⭐️Dla fanów klimatu inspirowanego k-dramami,
⭐️Dla osób zainteresowanych zderzeniem się różnych kultur w literaturze. Tu dostajem masę ciekawych informacji o Korei Południowej i zwyczajach ludzi, którzy tam mieszkają.
Książka jest wersją elektroniczną e-book i audiobook. Ja ją polecam Ania_czyta1985
#recenzja #współpracabarterowa
"Nasze Błękitne Lato" to nastrojowa, emocjonalna opowieść o powrocie do przeszłości, pierwszej miłości i sekretach rodzinnych, które potrafią zmienić całe życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor buduje historię opartą na prostym, ale bardzo popularnym motywie: spotkaniu po latach dwojga ludzi, których rozdzieliły nie decyzje serca; lecz cudze intrygi i niedopowiedzenia.
To teraz trochę o...
Tego autora możecie znać z innych cudownych fantastycznych powieści… dzisiaj przychodzi on z czymś zupełnie innym i mega świeżym 🤩
W książce „Nasze błękitne lato” - przenosimy się w świat pełen emocji, nostalgii i wielu tajemnic. To opowieść o pierwszej miłości, rodzinnych sekretach i o tym, że przeszłość - choć dawno przeżyta - potrafi bardzo nieoczekiwanie powrócić i zmienić wszystko.
Patryk Han jest synem Polki oraz Koreańczyka. Po latach powraca do Korei, by przejąć spadek po swoich dziadkach. Nie spodziewa się on jednak, że to co miało być tylko mała formalnością, okazuje się początkiem niezwykłej przygody. Gdy dociera do posiadłości, okazuje się, że pensjonat dziadków to już przeszłość, na miejscu działa obecnie wiejska kliniaka, prowadzona nie przez byle kogo, a przez Son Su-ah - jego pierwsza i jedyna miłość. Spotkanie po latach ożywia zakopane w pamięci wspomnienia i uczucia, ale odkrywa bolesne sekrety: ktoś celowo doprowadził do rozdzielenia zakochanych, a listy, które Patryk wysyłał do dziewczyny z Polski, nigdy nie dotarły do adresatki. Wspólnie więc postanawiają odkryć prawdę - a to, co odnajdą, okaże się mroczniejsze, niż można by przypuszczać.
„Nasze błękitne niebo” to poruszająca i ciepła opowieść o miłości, która nie zna ani czasu, ani granic. Jest to idealna książka dla fanów nie tylko tego typu historii lecz i dla osób kochających kulturę Korei oraz tych, którzy wierzą, że pewne więzi są silniejsze niż wszystko na świecie 😍
Tego autora możecie znać z innych cudownych fantastycznych powieści… dzisiaj przychodzi on z czymś zupełnie innym i mega świeżym 🤩
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce „Nasze błękitne lato” - przenosimy się w świat pełen emocji, nostalgii i wielu tajemnic. To opowieść o pierwszej miłości, rodzinnych sekretach i o tym, że przeszłość - choć dawno przeżyta - potrafi bardzo nieoczekiwanie powrócić i...
Czy mamy tu miłośników K-dramy?
Ja, przyznam niedawno nie wiedziałam nawet co to znaczy, pewnie dlatego, że nie widziałam żadnego serialu czy filmu, który można by tak nazwać.
Zupełnie przeciwnie ma się rzecz w przypadku autora, który jak sam mówi uwielbia K-dramy i dlatego postanowił napisać "Nasze błekitne lato", na dodatek z mocnym polskim akcentem.
Główną postacią jest Patryk Han, syn Polki i Koreańczyka. Urodzony w Polsce, często jako dziecko, odwiedzał koreańskich dziadków. Z pewnych powodów zjawia się tam ponownie dopiero po dwudziestu latach, aby przejąć po śmierci dziadków ich dom i ziemię. Na miejscu spotyka Su-ah, dziewczynę w której podkochiwał się jako trzynastolatek. To niespodziewane spotkanie spadło na Patryka jak uderzenie obuchem w łeb, niemalże dosłownie.
Mają sobie wiele do wyjaśnienia, ale też do rozwiązania pewną zagadkę, a może nawet więcej niż jedną.
Świetna okładka przyciąga wzrok, a opis zapowiada interesującą lekturę.
Bardzo byłam ciekawa tej książki, przeczytałam poprzednie autora i ta wydawała mi się czymś, czego zupełnie bym się po nim nie spodziewała. Chociaż seria "Słona wanilia" też nieco odstawała gatunkowo od pozostałych, a udała mu się świetnie.
"Nasze błekitne lato" to nie jest zwykły romans, mamy tu również wątek historyczny, a do tego świetnie pokazane różnice kulturowe. Wszystko to wypełnione świetnymi dialogami, okraszone zabawnymi scenkami.
Dla mnie czas z książką był bardzo udany. Mam nadzieję, że namówiłam was na sięgnięcie po ten tytuł, że nie oprzecie się urokowi chłopaka z heterochronią, oraz słodyczy japońskiej pani doktor. Sprawdźcie czy powiedzenie stara miłość nie rdzewieje sprawdza się również w Korei, no i jaka klątwa dosięgnęła nieszczęsnego Patryka.
Czytajcie "Nasze błekitne lato", gorąco polecam.
Ja chyba z ciekawości obejrzę sobie jakiś film z K-drama, bo jeśli są takie dobre jak ta książka to pewnie też mi się spodoba.
Czy mamy tu miłośników K-dramy?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa, przyznam niedawno nie wiedziałam nawet co to znaczy, pewnie dlatego, że nie widziałam żadnego serialu czy filmu, który można by tak nazwać.
Zupełnie przeciwnie ma się rzecz w przypadku autora, który jak sam mówi uwielbia K-dramy i dlatego postanowił napisać "Nasze błekitne lato", na dodatek z mocnym polskim akcentem.
Główną postacią jest...
Słów kilka na temat tego, dlaczego zdecydowałem się napisać tą książkę :)
PREMIERA PLANOWANA NA GRUDZIEŃ 2025
Słów kilka na temat tego, dlaczego zdecydowałem się napisać tą książkę :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPREMIERA PLANOWANA NA GRUDZIEŃ 2025