„Droga do domu” to historia o poszukiwaniu własnych korzeni – a właściwie o powrocie do źródeł, konfrontacji z przeszłością i odkrywaniu historii własnej rodziny.
Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża do Olszan z zamiarem szybkiej sprzedaży domu dziadka, który odziedziczyła wraz z matką. Miała to być krótka wizyta, formalność do załatwienia – jednak jej pobyt niespodziewanie się przedłuża. Na miejscu kobieta zaczyna mierzyć się z tajemnicami skrywanymi przez dom i jego historię, a także próbuje oczyścić dobre imię swojego dziadka, Ludwika Borowicza. Czy uda jej się odkryć prawdę?
Julia szybko odnajduje się w Olszanach i nawiązuje relacje z mieszkańcami. To niewielka społeczność, w której ludzie dobrze się znają i – jak to często bywa w małych miejscowościach – wspierają się nawzajem.
Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy rodzinnych sekretów. Fabuła rozwija się spokojnie, ale konsekwentnie, wciągając czytelnika w odkrywanie przeszłości razem z bohaterką.
Postać Julii jest niejednoznaczna i momentami trudna w odbiorze. Przyjeżdża do Olszan tuż po rozstaniu z ukochanym, zraniona jego zdradą i pełna rozgoryczenia. Jej relacja z matką również pozostawia wiele do życzenia. Julia sprawia wrażenie osoby zagubionej – nie do końca wie, czego chce, a swoje problemy często próbuje rozwiązywać ucieczką, unikając konfrontacji.
To bohaterka, którą ciężko rozgryźć. Bywa niezdecydowana, skupiona na sobie i nie zawsze liczy się z uczuciami innych. Brakuje jej konsekwencji, co momentami może irytować, ale jednocześnie czyni ją bardziej autentyczną.
Książka koncentruje się przede wszystkim na wewnętrznych rozterkach Julii oraz stopniowym odkrywaniu rodzinnych tajemnic. Równolegle bohaterka staje przed koniecznością podjęcia ważnych decyzji dotyczących swojej przyszłości. Czy zostanie w Olszanach, w domu dziadka, czy wróci do dotychczasowego życia w stolicy?
W powieści pojawia się również wątek romantyczny, jednak pozostaje on raczej w tle i nie dominuje nad główną osią fabuły.
„Droga do domu”, pierwszy tom cyklu „Olszany”, to wciągająca, pełna emocji historia o tajemnicach, relacjach i trudnych wyborach. To opowieść, która angażuje i skłania do refleksji.
Gorąco polecam!
"Droga do domu" Agnieszka Litorowicz-Siegert
Tom 1 cyklu „Olszany”
„Droga do domu” to historia o poszukiwaniu własnych korzeni – a właściwie o powrocie do źródeł, konfrontacji z przeszłością i odkrywaniu historii własnej rodziny.
Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża do Olszan z zamiarem szybkiej sprzedaży domu dziadka, który odziedziczyła wraz z matką. Miała to być krótka...
Ta historia okazała się dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Spodziewałam się klasycznej powieści obyczajowej, tymczasem autorka wplotła w fabułę nutę tajemnicy, subtelnego niepokoju i elementy z pogranicza niewytłumaczalnych zjawisk, które nadały całości intrygującej głębi. Wszystko utrzymane jest w spokojnym, nienachalnym klimacie, jednak momentami ciekawość związana z sekretem starej posiadłości wyraźnie rośnie i skutecznie podtrzymuje napięcie.
Bohaterowie są wyraziści i autentyczni, choć przy ich liczbie zdarzało mi się na chwilę pogubić w relacjach. Centralną postacią pozostaje Julia - kobieta próbująca zamknąć trudny etap swojego życia i uciec od przytłaczającej codzienności. Szczególnie doceniam sposób, w jaki jej postawa ewoluuje z rozdziału na rozdział. Finał potoczył się w kierunku, którego się spodziewałam, ale zostało to poprowadzone na tyle satysfakcjonująco, że odczułam pełne zadowolenie z takiego rozwiązania.
Styl autorki jest lekki, klarowny i przyjemny w odbiorze. Fabuła rozwija się niespiesznie, bez gwałtownych zwrotów akcji, co pozwala lepiej poznać bohaterów i ich historie. Wiktor, Klara, Stella, Justyna, Mikołaj czy Zosia - każda z tych postaci otrzymuje własną przestrzeń i indywidualny rys, co stanowi duży atut powieści.
To książka, która urzeka klimatem i spokojną narracją, z nutką delikatnej grozy. Z przyjemnością sięgnę po kontynuację i z czystym sumieniem mogę ją polecić.
[Współpraca recenzencka]
Ta historia okazała się dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Spodziewałam się klasycznej powieści obyczajowej, tymczasem autorka wplotła w fabułę nutę tajemnicy, subtelnego niepokoju i elementy z pogranicza niewytłumaczalnych zjawisk, które nadały całości intrygującej głębi. Wszystko utrzymane jest w spokojnym, nienachalnym klimacie, jednak...
Powiesć „Olszany. Droga do domu" przedstawia historię Julii, która przyjeżdża do starego domu po dziadku z zamiarem jego sprzedaży. Myśli, że zjawi się tam tylko na chwilę i już opracowuje powrót do Warszawy. Po nieudanym handlu Julia stoi przed trudnym wyborem : Zostać w Olszanach czy wrócić do wielkiego miasta. Nie czuła, że mała nadmorska mieścina jest jej docelowym przystankiem, jednak tajemnicza historia zatrzymuje ją na miejscu. 💙
Głównym problemem Julii jest konieczność zmierzenia się z tajemniczą historią rodzinną. Dom i nieżyjący przodek wręcz domagają się rozwiązania zagadek. Przeszłość nie potrafi odpuścić i wymusza na kobiecie konfrontacje z rzeczami, o których nie wie i zostały prawdopodobnie przemilczane. Julia doświadcza niespodziewanego uczucia w Olszanach, a do tego rozwikłuje zatajone sprawy przodków. Czuje mętlik w głowie i najchętniej uciekła by z Olszan, jednak coś ją tam ciągle zatrzymuje. Kobieta jest rozdarta emocjonalnie i musi podjąć ponownie decyzje czy wrócić do Warszawy i prowadzić swoje dotychczasowe życie. Ten dylemat ukazuje nam rozdźwięk między sercem, a rozumem. 💙
Julia obawia się, że jeśli zaufa uczuciu i odda się pokusom wystraszy się miłości, jak jej matka. Ta sytuacja staje się nagłym punktem rozważań kobiety i przestrogą w podejmowaniu ważnych decyzji. Czy Julia postąpi jak matka czy też uda jej się otworzyć serce przed ukochanym? 💙
Pierwszy tom „Olszan” był niesamowitym rollercoasterem emocji. Trudne wybory życiowe, nowe relacje oraz przyjemny nadmorski klimat dodawały tej historii cudowną przestrzeń. Każdy wybór Julii pomimo, że wydaje się zły prowadzi do jakkolwiek dobrych sytuacji, ponieważ nic nie dzieje się bez przyczyny. Książka spodobała mi się, ponieważ porusza temat trudnych wyborów życiowych i pokazuje, jak silnie przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość. Historia Julii jest bliska rzeczywistości, w której wiele osób staje przed dylematem, czy uciekać od problemów, czy zmierzyć się z nimi, nawet jeśli wiąże się to z bólem i ryzykiem. 💙
Była to cudowna historia, którą z całego serca Wam polecam, klimat miejsca, w którym Julia się znajduje wykreował tak piękne miejsca w mojej wyobraźni. Ten spokój, cisza i harmonia w miasteczku, które było przepełnione naturą. Niesamowite. 💙
Olszany to obyczajowa opowieść skupiona na powrocie do rodzinnych korzeni i mierzeniu się z przeszłością. Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża na pomorską wieś z jasnym zamiarem sprzedaży odziedziczonego domu, jednak szybko okazuje się, że decyzja ta nie jest tak prosta, jak zakładała. Miejsce, które miało być szybko spieniężone, staje się przestrzenią gdzie dochodzi do konfrontacji z rodzinnymi tajemnicami i własnymi emocjami.
Historia jest pełna wahań, niedopowiedzeń i stopniowo odsłanianych rodzinnych sekretów. Do tego bohaterka ma ciągły żal do matki i swojego eks partnera co w pewnym momencie było męczące dla mnie. Ciężko było mi się jakoś ogólnie wciągnąć w tę historię. Zdecydowanie za dużo bohaterów i ich osobnych historii z życia. Wprowadziło to trochę chaos.
Autorka prowadzi narrację spokojnym tempem, koncentrując się na wewnętrznych rozterkach bohaterki oraz stopniowym odkrywaniu historii związanych z domem i postacią dziadka. Pojawia się refleksja nad wyborami życiowymi oraz próbą odnalezienia własnej drogi między rozsądkiem a uczuciami. Główny problemem opowieści jest podjęcie decyzji o pozostaniu lub powrocie do dotychczasowego życia.
Duża część książki poświęcona jest też wewnętrznym monologom Julii, które często krążą wokół tych samych dylematów i nie zawsze prowadzą do wyraźnego rozwoju fabuły. Julia bywa bardzo niezdecydowana i mało konsekwentna w swoich działaniach. Nie przepadam za takimi bohaterkami.
Wątek romantyczny jest tutaj znikomy i w sumie mało zauważalny.
„Droga do domu” to książka dla czytelników zainteresowanych spokojną akcją, w której istotną rolę odgrywają emocje, rodzinne relacje i pytania o sens powrotów – zarówno do miejsc, jak i do siebie samych. Ja zdecydowanie wolę więcej akcji, która płynie szybko.
Olszany to obyczajowa opowieść skupiona na powrocie do rodzinnych korzeni i mierzeniu się z przeszłością. Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża na pomorską wieś z jasnym zamiarem sprzedaży odziedziczonego domu, jednak szybko okazuje się, że decyzja ta nie jest tak prosta, jak zakładała. Miejsce, które miało być szybko spieniężone, staje się przestrzenią gdzie dochodzi do...
"Dopóki nie dowiemy się, jacy jesteśmy naprawdę, nie będziemy mogli być szczęśliwi".
A czy bohaterce wystarczy odwagi, żeby pójść za głosem serca?
No średnio mi się to czytało. Ciągle daje szansę obyczajówkom i chyba w końcu przestanę. I żeby nie było to nie jest zła książka ale chyba po prostu nie dla mnie.
Choć mamy w niej małe miasteczko, motyw drugiej szansy, tajemnice rodzinne, powoli rodzący się romans ja wczuć się w te lekturę kompletnie nie umiałam.
Już pisząc te recenzję, a robię to zazwyczaj od razu po przeczytaniu książki, nie pamiętałam imion bohaterów. Bo jest ich tak wiele! I każdy ma jakąś swoją historię. Każdy się z kimś łączy, każdy każdego zna.
Julia pojawia się w Olszanach gdy w jej życiu następuje ogromny cios. Narzeczony, z którym miała niedługo brać ślub zostawia ją dla innej. Ich wspólne mieszkanie gdzie wszytko było podwójne, wspólnie wybrane, teraz tylko ją przytłacza. Postanawia więc zająć się rodzinnym spadkiem, domem dziadka, którego nawet nie znała.
Na początku nic się jej tam nie podoba. Małomiasteczkowy klimat, prowincjonalność mieszkańców, stary dom, wiara ludzi w zjawiska nadprzyrodzone co znacząco utrudnia sprzedaż domu, wiara w Boga a nawet nowy sąsiad. Jednak z biegiem czasu zaczyna się do wszystkiego i wszystkich przekonywać, co trwało 2 tygodnie! Ja bym w tym czasie pewnie nawet nie poznała najbliższego sąsiada a co dopiero całą mieścinę! No ale nie będę się czepiać.
Jak już wiecie historie, w których wszystko się udaje, gdzie już w połowie czuć szczęśliwe zakończenie a na każdym kroku mamy niezwykłe przypadki losu nie trafiają do mnie. Jednak to nie oznacza, że to nie może być dobra powieść dla Was, spokojna z tajemnicą w tle i drugą szansą na szczęście.
współpraca recenzencka z Wydawnictwem Mięta
W życiu kierujecie się sercem czy rozumem?
"Dopóki nie dowiemy się, jacy jesteśmy naprawdę, nie będziemy mogli być szczęśliwi".
A czy bohaterce wystarczy odwagi, żeby pójść za głosem serca?
No średnio mi się to czytało. Ciągle daje szansę obyczajówkom i chyba w końcu przestanę. I żeby nie było to nie jest zła książka ale chyba po prostu nie dla mnie.
OLSZANY.DROGA DO DOMU
AGNIESZKA LITOROWICZ - SIEGERT
WYDAWNICTWO MIĘTA
Dziękuję serdecznie @wydawnictwo_mieta za zaufanie i egzemplarz do recenzji.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością @agnieszkalitorowiczsie i z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy tej serii."Droga do domu " to pierwsza część serii"Olszany".
Julia architektka z Warszawy na kilka miesięcy przed ślubem rozstała się z narzeczonym.Żeby zapomnieć o Piotrze postanawia wyjechać na Pomorze, gdzie w Olszanach odziedziczyła dom po dziadku.Chce sprzedać ten dom i zamknąć sprawę spadku.Nie jest to proste, wokół domu narosło sporo dziwnych historii opowiadanych przez miejscową ludność.
Julia zatrudnia nowego agenta nieruchomości i postanawia zrobić remont.Poznaje mieszkańców i ich historie, a zwłaszcza sąsiada weterynarza.Powoli zaczyna nawiązywać relacje przyjacielskie.Odkrywa, że jej rodzina skrywa wiele tajemnic, a zwłaszcza matka.Podczas remontu natrafia na pamiątki, które prowadzą ją do poznania prawdy o własnej rodzinie.
Czy po poznaniu częściowej historii rodziny Julia nadal będzie chciała sprzedać dom?
"Droda do domu" to opowieść pełna emocji o poszukiwaniu swoich korzeni, o tajemnicach rodzinnych i poszukiwaniu siebie oraz zawieraniu przyjaźni, a także narodzinach miłości.
Autorka umiejętnie buduje napięcie. Powoli odkrywa tajemnice i odsłania historię rodziny Julii i domu, który przechowuje pamiątki dawnych mieszkańców.
Litorowicz- Siegert dobrze oddała klimat małego miasteczka, gdzie wszyscy się znają i nikt nie jest anonimowy.A także dobrze oddała historię starego domu ze skrzypiącymi drzwiami i podłogami.
Jest to opowieść o poszukiwaniu siebie, odwadze i mierzeniu się z przeszłością, a także o tym, że droga do domu nie jest łatwa, ale kryje wiele niespodzianek.
Bohaterowie są dobrze wykreowani, tak jak my borykają się z problemami, nawiązują relacje i muszą podejmować trudne decyzje.
Jeśli lubicie powieści o sekretach rodzinnych, które zmuszają do refleksji to ta książka jest dla was.
Dobrze, że mam drugą część to mogę się zabrać za czytanie.Nie lubię czekać na kolejne tomy.
OLSZANY.DROGA DO DOMU
AGNIESZKA LITOROWICZ - SIEGERT
WYDAWNICTWO MIĘTA
Dziękuję serdecznie @wydawnictwo_mieta za zaufanie i egzemplarz do recenzji.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością @agnieszkalitorowiczsie i z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy tej serii."Droga do domu " to pierwsza część serii"Olszany".
Julia architektka z Warszawy na kilka miesięcy przed...
🄾🄲🄴🄽🄰: 2/5⭐️
🅃🅈🅃🅄🄻: Droga do domu
🄰🅄🅃🄾🅁: Agnieszka Litorowicz-Siegert
🅂🄴🅁🄸🄰: Olszany (TOM 1)
🅆🅈🄳🄰🅆🄽🄸🄲🅃🅆🄾: @wydawnictwo_mieta
🅂🅃🅁🄾🄽🅈: 496
Julia po rozstaniu ze swoim niedoszłym mężem, postanawia oczyścić umysł. Wyjeżdża na Pomorze, aby zająć się spadkiem po dziadku. Jest to piękny, stary dom, który planował wyremontować w pełni jej przodek. Z nieznanych przyczyn porzucił jednak swój plan i wyjechał z Olszan.
Jakie tajemnice skrywa ta piękna posiadłość? Czy plotki krążące po miasteczku mogą być prawdą?
Niestety zawiodłam się na tej książce.
Bardzo rzadkosiegam po książki obyczajowe, jednak zazwyczaj jak już po jakąś sięgnę, to jestem pozytywnie zaskoczona. Uwielbiam w tego typu książkach tajemnice z przeszłości m, którym musi sprostać nasza główna bohaterka i tak miało być też tutaj. No i jak samobójczo na fabułę jest super i bardzo mi się podobał, tak jeśli chodzi o bohaterów i relacje, to wypada to naprawdę kiepsko.
Julia jest bohaterką której nie lubię, nie rozumiem dlaczego ludzie ją lubią i w której przemianę postaci nie wierzę. Dodatkowo wątek romantyczny który tu się pojawia jest strasznie drętwy i w niego również ciężko mi uwierzyć, bo nie czuję między nimi nawet odrobiny chemii.
Pojawia się tutaj również motyw wiary, który jak dla mnie jest tematem kontrowersyjnym. Ciężko mi było też zrozumieć postawę postaci właśnie ze względu na tą wiarę, bo gryzła mi się ona z zabobonami, którymi również się kierowali. Czułam po prostu taką hipokryzję, gdzie osoba uważa siebie za wyjątkowo wierzącą i oświeconą, a zarazem każe dziecku wiązać czerwoną wstążkę na lewej nóżce, żeby nikt go nie zauroczył.
Wiem, że są jeszcze dwa tony z tej serii, jednak ja niestety sobie je odpuszczę.
☕️ 𝚁𝚎𝚌𝚎𝚗𝚣𝚓𝚊 ☕️
// współpraca reklamowa //
🄾🄲🄴🄽🄰: 2/5⭐️
🅃🅈🅃🅄🄻: Droga do domu
🄰🅄🅃🄾🅁: Agnieszka Litorowicz-Siegert
🅂🄴🅁🄸🄰: Olszany (TOM 1)
🅆🅈🄳🄰🅆🄽🄸🄲🅃🅆🄾: @wydawnictwo_mieta
🅂🅃🅁🄾🄽🅈: 496
Julia po rozstaniu ze swoim niedoszłym mężem, postanawia oczyścić umysł. Wyjeżdża na Pomorze, aby zająć się spadkiem po dziadku. Jest to piękny, stary dom, który planował wyremontować w pełni...
To pierwsza część serii "Olszany"
Powieść ciepła, słodko gorzka, pachnąca latem, słońcem i bardzo wciągająca - oczyma wyobraźni widzę ten piękny dom i czuję jego klimat😃
Czy Julii uda się sprzedać dom po dziadku? Kogo spotka na swojej drodze? Czy w tej niedużej miejscowości znajdzie się dla niej miejsce? Co wniesie w życie Julii miejscowy weterynarz? Jakie tajemnice kryje jej matka? Kto ukazuje się w ogrodzie i czym jest plama na zdjęciach? Czy dziadek był dobrym człowiekiem? Kim jest tajemnicza Zofia? Czy Julia dogada się z Justyną? I czy zacznie wreszcie żyć tak jak ona ma na to ochotę???
Tyle pytań i równie dużo sekretów, które czekają do odkrycia 😉. Bardzo polecam i zabieram się za drugą część 😁
Współpraca recenzencka z wydawnictwem Mięta 🌹
To pierwsza część serii "Olszany"
Powieść ciepła, słodko gorzka, pachnąca latem, słońcem i bardzo wciągająca - oczyma wyobraźni widzę ten piękny dom i czuję jego klimat😃
Czy Julii uda się sprzedać dom po dziadku? Kogo spotka na swojej drodze? Czy w tej niedużej miejscowości znajdzie się dla niej miejsce? Co wniesie w życie Julii miejscowy weterynarz? Jakie tajemnice kryje...
Julia trafiła do odziedziczonego dworku z planem modernizacji i sprzedaży takowego jak najszybciej.
Ale im dłużej przebywa w domu i w okolicy tym większe zamieszanie pojawia się w jej głowie.
Mamy małą miejscowość i zżytą społeczność, która przyjmuje Julię całkiem otwarcie. Mamy uczucia, które pojawiają się niespodziewanie, ale i mniej przychylnych mieszkańców.
Czy Julii uda się rozwikłać zagadkę z przeszłości, zjednać mieszkańców, odnowić dom i znaleźć na niego kupca? A może postanowi przearanżować swoje życie zostać w dworku?
Podobała mi się ta historia choć miejscami była przewidywalna. Ale ja lubię tę gdzie wszystko się dobrze kończy, a zawirowania to tło a nie główna akcja.
Myślę, że z przyjemnością sięgnę po kolejne tomu.
@wydawnictwo_mieta dziękuję za egzemplarz do recenzji #współpracabarterowa
Julia trafiła do odziedziczonego dworku z planem modernizacji i sprzedaży takowego jak najszybciej.
Ale im dłużej przebywa w domu i w okolicy tym większe zamieszanie pojawia się w jej głowie.
Mamy małą miejscowość i zżytą społeczność, która przyjmuje Julię całkiem otwarcie. Mamy uczucia, które pojawiają się niespodziewanie, ale i mniej przychylnych mieszkańców.
"Zmarły to ktoś taki jak my, tylko w innym stanie duszy"
Zgadzacie się z tym cytatem, który pochodzi z pierwszego tomu Olszany pt. "Droga do domu"?
Julia po rozstaniu z narzeczonym Piotrem postanawia wyjechać z Warszawy na Pomorze, gdzie stoi dom odziedziczony po dziadku. Jej mama już dawno temu postanowiła go sprzedać, jednak sytuacja nic się nie zmienia, nie ma chętnych na jego kupno. Julia przy okazji oderwania się od tego, co ją spotkało, postanawia zbadać sprawę Olszan.
Dom dziadka zaczyna odkrywać przed dziewczyną sekrety, które są po części bolesne i pokazują prawdę o jej rodzinie. Tylko czy to wszystko jest prawdą?
Julia, po poznaniu sąsiadów i mieszkańców okolicznej miejscowości zaczyna coraz bardziej "wchodzić" w tę społeczność. Zaczyna odkrywać siebie ale i swoją przeszłość, przeszłość rodziny, prawdę o Olszanach. To, co miało być ucieczką okazuje się prawdziwym oczyszczeniem, zajrzeniem w głąb siebie, pokonaniem lęków i słabości.
Lubię takie historie, lubię tajemnice z przeszłości, ich powolne odkrywanie.
Choć w tym przypadku nie do końca wszystko się wyjaśniło. Ale na szczęście już zaczęłam czytać drugi tom i robi się gorąco...
"Zmarły to ktoś taki jak my, tylko w innym stanie duszy"
Zgadzacie się z tym cytatem, który pochodzi z pierwszego tomu Olszany pt. "Droga do domu"?
Julia po rozstaniu z narzeczonym Piotrem postanawia wyjechać z Warszawy na Pomorze, gdzie stoi dom odziedziczony po dziadku. Jej mama już dawno temu postanowiła go sprzedać, jednak sytuacja nic się nie zmienia, nie ma...
Pierwszy tom „Olszan” to spokojne wprowadzenie w historię powrotów i rodzinnych tajemnic. Autorka skupia się na budowaniu fabuły oraz psychologii bohaterów, którzy stają w obliczu własnej przeszłości i prób odpowiedzi na pytanie, kim są naprawdę. To opowieść o dystansie, pragmatyzmie i nieufności, które nie pozwalają jeszcze w pełni zaangażować się emocjonalnie.
Czytało mi się ten tom z pewnym oporem. Do dziś nie potrafię jednoznacznie wskazać, co było przeszkodą – czy zdystansowana postawa głównej bohaterki, czy tempo narracji, które bardziej opisuje niż porusza. Mimo to jest to solidny fundament pod dalszą część serii, bez którego kolejne tomy nie miałyby takiej siły
Pierwszy tom „Olszan” to spokojne wprowadzenie w historię powrotów i rodzinnych tajemnic. Autorka skupia się na budowaniu fabuły oraz psychologii bohaterów, którzy stają w obliczu własnej przeszłości i prób odpowiedzi na pytanie, kim są naprawdę. To opowieść o dystansie, pragmatyzmie i nieufności, które nie pozwalają jeszcze w pełni zaangażować się emocjonalnie.
Niektóre domy nie są tylko budynkami. Są pamięcią, ciężarem i milczącym świadkiem wydarzeń, o których nikt nie chce mówić wprost. W Drodze do domu - dom w Olszanach nie wita Julii ciepłem rodzinnych wspomnień, lecz ciszą pełną niedopowiedzeń i tajemnicami, które mało kto chce ponownie wyciągać na światło dzienne.
Julia przyjeżdża na Pomorze z jasno określonym celem: sprzedać odziedziczoną po dziadku posesję i zamknąć sprawę, która nie budzi w niej sentymentów. Szybko jednak okazuje się, że Olszany nie są zwykłym miasteczkiem, a dom - zwykłym spadkiem. Przeszłość tego miejsca sięga czasów powojennych, kiedy granice przesunęły się nie tylko na mapach, ale też w ludzkich życiach. Autorka sięga tu po trudny i wciąż emocjonalnie nieprzepracowany temat relacji polsko-niemieckich po II wojnie światowej, wysiedleń, przejmowania cudzych domów i prób zapuszczenia korzeni na ziemi, która jeszcze niedawno była „czyjaś”.
To jeden z najmocniejszych elementów książki. Historia dziadka Julii - i szerzej, historia Olszan - pokazuje, że powojenna rzeczywistość nie była prostym podziałem na winnych i niewinnych. Agnieszka Litorowicz-Siegert unika jednoznacznych ocen, skupiając się raczej na ludzkich emocjach: strachu, poczuciu krzywdy, winy i konieczności życia dalej mimo niezamkniętych rozdziałów. W tle przewijają się losy Niemców zmuszonych do opuszczenia swoich domów oraz Polaków, którzy przyszli „na gotowe”, często z własną traumą i bez poczucia, że naprawdę są u siebie. To właśnie z tej niezałatwionej historii wyrasta tajemnica, która trzyma czytelnika w napięciu.
Narracyjnie książka jest bardzo sprawnie poprowadzona. Autorka wyraźnie panuje nad tempem - potrafi zwolnić, gdy opisuje atmosferę miejsca czy emocjonalne rozterki bohaterki, i przyspieszyć, gdy pojawiają się nowe tropy dotyczące przeszłości domu. Czuć, że ta historia została dobrze przemyślana i rozpisana na etapy, co szczególnie ważne w pierwszym tomie cyklu.
Jednocześnie właśnie sposób dawkowania informacji bywa dla mnie problematyczny. Olszany są pełne ludzi, którzy „coś wiedzą”, ale z jakiegoś powodu konsekwentnie nie mówią Julii wprost, o co chodzi. Zamiast konkretów dostaje półsłówka, urwane zdania i tajemnicze aluzje. Rozumiem, że to zabieg mający budować napięcie, ale momentami odnosiłam wrażenie, że zamiast naturalnej tajemnicy mamy tu sztucznie przedłużaną grę w ciuciubabkę. Bohaterka krąży po miasteczku, zbiera strzępy informacji, miota się między rozmowami, a ja - jako czytelniczka - coraz częściej czułam frustrację zamiast ciekawości. Brakowało mi jednego mocnego momentu konfrontacji, który przełamałby to przeciąganie liny.
Kolejnym elementem, który odbierałam raczej negatywnie, było bardzo intensywne wplatanie wątków religijnych. Wiara, Kościół i duchowość są obecne niemal wszędzie - w rozmowach, refleksjach, ocenach bohaterów i wydarzeń. O ile w kontekście małomiasteczkowej społeczności i powojennych losów można to uzasadnić, o tyle ich natężenie bywało dla mnie męczące. Momentami miałam wrażenie, że religijność jest wciskana na siłę, kosztem subtelności i wielowymiarowości postaci. To szczególnie raziło mnie w zestawieniu z naprawdę dobrze napisanymi fragmentami dotyczącymi historii i psychologii bohaterów.
Na plus zdecydowanie zaliczam emocjonalny wymiar powieści. Dylemat Julii - zostać czy wracać do Warszawy, zmierzyć się z przeszłością czy od niej uciec, powtórzyć schemat matki czy spróbować zaufać intuicji - jest wiarygodny i nieoczywisty. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi i nie idealizuje żadnego wyboru. Także wątek rodzącego się uczucia nie dominuje całej narracji, lecz funkcjonuje obok historii rodzinnej i lokalnej, co uważam za duży atut.
Droga do domu to książka, która ma solidne fundamenty: dobrze oddany klimat miejsca, ważny historycznie temat i wyraźnie zarysowaną tajemnicę. Choć nie wszystko w niej zagrało tak, jak bym chciała, a niektóre rozwiązania fabularne i ideowe mnie irytowały, całość pozostawiła mnie z poczuciem, że to udany początek większej historii.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję
Wydawnictwu Mięta
Niektóre domy nie są tylko budynkami. Są pamięcią, ciężarem i milczącym świadkiem wydarzeń, o których nikt nie chce mówić wprost. W Drodze do domu - dom w Olszanach nie wita Julii ciepłem rodzinnych wspomnień, lecz ciszą pełną niedopowiedzeń i tajemnicami, które mało kto chce ponownie wyciągać na światło dzienne.
Julia przyjeżdża na Pomorze z jasno określonym celem:...
Wolicie jednotomówki czy jednak serię? Mi to chyba ciężko wybrać, bo jak mnie jakaś historia wciągnie to chciałabym więcej i więcej. Dzisiaj przychodzę ze wznowieniem serii Olszany Agnieszki Litorowicz - Siegert pod tytułem "Olszany. Droga do domu". Julia główna bohaterka próbuje posklejać swoje życie po rozstaniu. Aby zająć myśli czymś innym postanawia wyjechać na Pomorze, gdzie jej rodzina ma opuszczoną posiadłość. Chce tam wszystko uporządkować i sprzedać dom. Jednak już na miejscu zaczyna mieć pewne wątpliwości, ponieważ podoba jej się to miejsce, ludzie są życzliwi a w oko wpada jej przystojny sąsiad. Jest też pewna rodzinna tajemnica, którą należy rozwiązać. Czy Olszany okażą się krótkim przystankiem dla Julii czy może jednak będzie to miłość od pierwszego wyrażenia? Jest to historia o powrotach do przeszłości ale i o trudnych wyborach. Życie czasami samo daje nam sygnały, w którym kierunku powinniśmy iść a to my musimy tylko to zauważyć. Bohaterowie oraz ich losy są bardzo ciekawie poprowadzone. Mamy tu problemy, rozterki, wątpliwości ale i radości oraz uczucia. Ta historia i ten dom to dziadku mają swoją duszę, klimat oraz historię. Historię do której zaprasza nas autorka.
Wolicie jednotomówki czy jednak serię? Mi to chyba ciężko wybrać, bo jak mnie jakaś historia wciągnie to chciałabym więcej i więcej. Dzisiaj przychodzę ze wznowieniem serii Olszany Agnieszki Litorowicz - Siegert pod tytułem "Olszany. Droga do domu". Julia główna bohaterka próbuje posklejać swoje życie po rozstaniu. Aby zająć myśli czymś innym postanawia wyjechać na Pomorze,...
Czy od bolesnej przeszłości da się uciec? Czy powrót do miejsc, które miały być tylko przystankiem w drodze, może stać się początkiem czegoś zupełnie nowego? I czym tak naprawdę jest dom — adresem, wspomnieniem, a może tym, co nosimy w sercu?
„Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegert, pierwszy tom serii Olszany, stawia te pytania od pierwszych stron. Powieść rozwija się spokojnie, krok po kroku odsłaniając losy bohaterów i pozwalając stopniowo poznawać ich historie.
Po bolesnym rozstaniu z narzeczonym Julia opuszcza Warszawę i wyjeżdża na Pomorze, by zająć się domem odziedziczonym po dziadku. Olszany to niewielka, pozornie spokojna miejscowość, która ma być tylko chwilowym schronieniem i miejscem do załatwienia formalności. Szybko jednak okazuje się, że pobyt w tym miejscu wywołuje w Julii emocje, których nie była gotowa przeżyć.
Julia bardzo kochała Piotra, a jego odejście pozostawiło w niej pustkę i ból, z którym trudno było jej sobie poradzić. Świat dziewczyny rozsypał się na kawałki, a każdy nowy dzień utwierdzał ją w poczuciu, że marzenie o nowym życiu skończyło się razem z przeszłością. Wyjazd z Warszawy miał być ucieczką — od wspomnień, od samotności, od samej siebie. Tymczasem nowe miejsce okazuje się pełne wyzwań i nieoczekiwanych odkryć, które zmuszają dziewczynę do spojrzenia w oczy własnej przeszłości.
Pobyt w Olszanach stopniowo przestaje być tylko przykrym obowiązkiem. Julia poznaje mieszkańców, ich historie, codzienne troski i radości, i powoli zaczyna wnikać w rytm małej społeczności. Jednocześnie odkrywa, że jej własna matka skrywa tajemnicę. Julia próbuje dociec, dlaczego kobieta kiedyś opuściła Olszany i co tak naprawdę kryło się za jej decyzją.
Julia staje na rozdrożu. Z jednej strony czeka na nią dawne życie na warszawskim Powiślu, z drugiej — miejsce, które mimo niepokoju zaczyna przyciągać ją coraz mocniej. Dom dziadka stopniowo odsłania swoje sekrety, a Julia natrafia na pamiątki i ślady przeszłości, które prowadzą ją do prawdy o własnej rodzinie — bolesnej, trudnej, ale potrzebnej.
Czy po stracie można jeszcze zaufać uczuciom? Czy nowe miejsce może uleczyć stare rany?
„Prawdziwa miłość jest silniejsza niż wszystko. I da się ją rozpoznać od razu. (…) Jeśli to jest to, serce cię nie zmyli, będziesz wiedziała” — słowa jednej z mieszkanek Olszan dają nadzieję na odnalezienie prawdziwej miłości, nawet po trudnych doświadczeniach.
Czy Julia sprzeda dom, czy zdecyduje się zostać i zmierzyć z tym, co przez lata było skrywane?
„Olszany. Droga do domu” jest historią o drugich szansach i odwadze potrzebnej, by zmierzyć się z przeszłością. To klimatyczna, nastrojowa historia pełna tajemnic, która pokazuje, że życie potrafi zaskakiwać nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko zostało utracone. Opowiada o poszukiwaniu siebie i odnajdywaniu miejsca w świecie pełnym wyzwań, przypominając, że czasem trzeba zmierzyć się z bólem i trudnymi decyzjami, aby móc naprawdę rozpocząć nowy rozdział życia.
Czy od bolesnej przeszłości da się uciec? Czy powrót do miejsc, które miały być tylko przystankiem w drodze, może stać się początkiem czegoś zupełnie nowego? I czym tak naprawdę jest dom — adresem, wspomnieniem, a może tym, co nosimy w sercu?
„Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegert, pierwszy tom serii Olszany, stawia te pytania od pierwszych stron. Powieść rozwija się...
Chciałabym Wam dziś przedstawić książkę „Droga do domu” z serii „Olszany” Agnieszki Litorowicz – Siegert. Jest to powieść pełna subtelności, rodzinnych tajemnic, utkana z bardzo prawdopodobnych życiowych wydarzeń.
Julia kilka miesięcy przed ślubem rozstaje się z narzeczonym. Bierze urlop aby poukładać myśli na nowo i stanąć na nogi. Postanawia pojechać na Pomorze aby sprzedać dom po dziadku. Wokół domu narosło wiele dziwnych historii opowiadanych przez miejscową ludność. Julia postanawia położyć temu kres. Zaczyna remont domu i zatrudnia nowego agenta nieruchomości. W międzyczasie poznaje sąsiadów i mieszkańców sąsiedniego miasteczka z którymi szybko nawiązuje przyjazne relacje i nieoczekiwanie po woli zaczyna otwierać się na nowe uczucie. Jednocześnie próbuje rozwikłać od dawna skrywane sekrety rodzinne.
Książka ma ciekawą fabułę. Czytając płynie się po kolejnych stronach poznając bohaterów i ich historie. Jest przyjemna, nastrojowa i refleksyjna. Każda postać jest wyraźna i dopracowana pod każdym względem. Nie ma tu sztucznych zachowań, wszyscy są naturalni. Opisy otaczającej przyrody przenoszą czytelnika na pomorską wieś na której chciałoby się już zostać. Czuje się tu każdy powiew wiatru każdy odgłos i zapach. Autorka w ciekawy sposób wplata też wątek zjawisk paranormalnych, które wywołują pewien dreszczyk emocji. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy bo jestem ciekawa jak potoczą się losy bohaterów.
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz recenzencki a Was zachęcam gorąco do sięgnięcia po tę powieść.
Chciałabym Wam dziś przedstawić książkę „Droga do domu” z serii „Olszany” Agnieszki Litorowicz – Siegert. Jest to powieść pełna subtelności, rodzinnych tajemnic, utkana z bardzo prawdopodobnych życiowych wydarzeń.
Julia kilka miesięcy przed ślubem rozstaje się z narzeczonym. Bierze urlop aby poukładać myśli na nowo i stanąć na nogi. Postanawia pojechać na Pomorze aby...
Instagram ksiazki_moja_chwila ❄️„Olszany. Droga do domu.” jest to pierwsza część cyklu Olszan, autorstwa Agnieszki Litorowicz-Siegert, ta książka przyszła do mnie w idealnym momencie. Czytałam ją powoli, bo to nie jest zwykła powieść obyczajowa, to historia, która dotyka czegoś bardzo osobistego, miejsca w nas, które boi się zmian, ale jednocześnie za nimi tęskni.
❄️Julia, architektka z Warszawy, to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić. Silna, poukładana, racjonalna… przynajmniej na pierwszy rzut oka. Kiedy jej życie zaczyna się rozpadać, a na horyzoncie pojawiają się Olszany – stara posiadłość po dziadku – ma być to tylko przystanek. Szybka decyzja, sprzedaż domu i powrót do „normalności”. Tyle że przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Julia postanawia odkryć, co kryje się za niepowodzeniem sprzedaży domu w Olszanach — i szybko przekonuje się, że to miejsce skrywa więcej, niż przypuszczała.
❄️Autorka z niezwykłą wrażliwością pokazuje, że dom to nie tylko ściany, ale emocje, wspomnienia i niewypowiedziane słowa. Olszany mają duszę, trochę tajemniczą, momentami bolesną. Czytając,wyobrażałam sobie zapach starego drewna, skrzypienie podłóg i ciężar rodzinnych sekretów, które przez lata czekały na odkrycie. To właśnie ten klimat sprawił, że nie mogłam oderwać się od lektury.
❄️Ogromnym atutem tej powieści są emocje – prawdziwe, niewymuszone, bliskie życiu. Wewnętrzne rozterki Julii, jej strach przed powtórzeniem błędów matki, niepewność wobec rodzącego się uczucia… wszystko to zostało opisane bardzo autentycznie. To książka o wyborach – trudnych, niewygodnych, ale koniecznych, by odnaleźć siebie.
❄️„Droga do domu” to również opowieść o odwadze. O tym, że czasem trzeba zwolnić, zatrzymać się i spojrzeć wstecz, by móc ruszyć naprzód. To historia, która koi, wzrusza i zostawia czytelnika z refleksją: czym tak naprawdę jest dom i gdzie jest nasze miejsce?
Ja zaraz zabieram się za kolejny tom, bo jeszcze nie pożegnałam się z Olszanami.
❄️Serdecznie dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.
Instagram ksiazki_moja_chwila ❄️„Olszany. Droga do domu.” jest to pierwsza część cyklu Olszan, autorstwa Agnieszki Litorowicz-Siegert, ta książka przyszła do mnie w idealnym momencie. Czytałam ją powoli, bo to nie jest zwykła powieść obyczajowa, to historia, która dotyka czegoś bardzo osobistego, miejsca w nas, które boi się zmian, ale jednocześnie za nimi...
Droga do domu. Olszany. Tom 1” od @mieta
Zaczyna się niewinnie, od starego domu i decyzji o sprzedaży spadku. Szybko jednak okazuje się, że Olszany nie są tylko miejscem na mapie, ale przestrzenią pełną niewypowiedzianych emocji, win i tajemnic, które domagają się uwagi. Historia Julii porusza, bo jest bardzo ludzka. To opowieść o ucieczce i zatrzymaniu się wbrew sobie. O pragnieniu zamknięcia przeszłości i jednoczesnej potrzebie zrozumienia, kim naprawdę się jest. Dom po dziadku nie pozwala jej odejść, jakby miał własną pamięć i własny głos. Każdy kąt przypomina o sprawach, które zostały przemilczane, a każda odkryta prawda boli bardziej, niż bohaterka się spodziewa. Silnym punktem książki są emocje. Nie ma tu łatwych wyborów ani prostych odpowiedzi. Miłość, która pojawia się niespodziewanie, nie daje ukojenia, lecz stawia Julię przed lustrem. Czy powtórzy schemat swojej matki i ucieknie, gdy robi się zbyt prawdziwie? A może odważy się zostać i zaryzykować, mimo strachu?
Autorka bardzo subtelnie pokazuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość. Rodzinne sekrety nie są jedynie tłem, ale ciężarem, który bohaterka musi unieść, by ruszyć dalej. To książka o dojrzewaniu do decyzji, o bólu, który oczyszcza, i o domu, który czasem nie jest miejscem, lecz stanem serca.
„Droga do domu” to emocjonalna, cicha opowieść, która zmusza do zatrzymania się i zadania sobie niewygodnych pytań. Zostawia czytelnika z poczuciem tęsknoty i nadziei jednocześnie. Idealna dla tych, którzy lubią historie o wyborach, które zmieniają wszystko.
@kreatywnie_z_julka
Droga do domu. Olszany. Tom 1” od @mieta
Zaczyna się niewinnie, od starego domu i decyzji o sprzedaży spadku. Szybko jednak okazuje się, że Olszany nie są tylko miejscem na mapie, ale przestrzenią pełną niewypowiedzianych emocji, win i tajemnic, które domagają się uwagi. Historia Julii porusza, bo jest bardzo ludzka. To opowieść o ucieczce i zatrzymaniu się wbrew sobie. O...
„Olszany. Droga do domu” – Agnieszka Litorowicz-Siegert @agnieszkalitorowiczsie
Wydawnictwo: @wydawnictwo_mieta
Hejo!
Kolejna historia do mojej czytelniczej kolekcji w tym roku. Bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji
Już sama okładka zachęca do sięgnięcia po tę książkę i zatrzymania się przy niej na dłużej.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Litorowicz-Siegert, dlatego nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Ku mojemu zaskoczeniu powieść czytało mi się niezwykle przyjemnie i szybko. Widać wyraźnie, że autorka doskonale wiedziała, co robi, pisząc tę historię — i jak skutecznie przyciągnąć czytelnika, by chciał poznać dalszy ciąg wydarzeń.
Autorka umiejętnie buduje napięcie. Tajemnice, które odkrywamy w trakcie lektury, nie zostają podane od razu — odsłaniają się stopniowo, w odpowiednich momentach, co jeszcze bardziej potęguje ciekawość i sprawia, że trudno oderwać się od książki.
Bohaterowie zostali wykreowani z dużą starannością i wyczuciem. Nie ma między nimi sztuczności, a dialogi brzmią naturalnie, jakby były żywcem wyjęte z codziennego życia. Z każdą kolejną stroną można zauważyć ich emocjonalny rozwój — dojrzewają, uczą się akceptować siebie i swoje wybory, co nadaje historii autentyczności i głębi.
"Olszany. Droga do domu" to powieść z przesłaniem, która skłania do refleksji. Zdecydowanie polecam ją czytelnikom lubiącym nastrojowe, spokojniejsze historie z wyraźnym klimatem. Jest on momentami melancholijny, ale niepozbawiony ciepła i nadziei. Język powieści jest subtelny i plastyczny, a opisy natury oraz codzienności dodają całości realizmu i kojącej harmonii, pięknie kontrastującej z wewnętrznymi rozterkami bohaterów.
Zdecydowanie sięgnę po kolejne części. Podczas lektury towarzyszyło mi poczucie spokoju i równowagi — i mam wrażenie, że to w dużej mierze zasługa klimatu, jaki autorka potrafiła stworzyć w tej historii.
#opiniarecenzencka
💥 Opinia recenzencka 💥
„Olszany. Droga do domu” – Agnieszka Litorowicz-Siegert @agnieszkalitorowiczsie
Wydawnictwo: @wydawnictwo_mieta
Hejo!
Kolejna historia do mojej czytelniczej kolekcji w tym roku. Bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji
Już sama okładka zachęca do sięgnięcia po tę książkę i zatrzymania się przy niej na dłużej.
„Droga do domu”
Ona wyjeżdża ze złamanym sercem i poznaje zaginione sekrety.
🐢 (Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_mieta @agnieszkalitorowiczsie )🐢IG:@podroze.z.bocianem
Stary dom dostarcza mi nowych wrażeń. Wszystko wydawało się takie proste, jednak los pokrzyżował mi plany. Może to znak, żebym zadomowiła się tutaj na dłużej? Porzucić codzienność, by odkryć przeszłość? Czy to właśnie macie na myśli? Stoję przed dylematem, ale czas podjąć ryzyko.
Dom, którego nikt nie chce kupić, ma swoją mroczną stronę.
Miał być ślub i wesela, a zostało złamane serce wraz z samotnością. Zamknięta w sobie Julia postanawia wyjechać na wieś i sprzedać dom po jej dziadku. Olszany miały być ukojeniem dla jej duszy. Przystankiem, żeby odciąć się od przeszłości, lecz tajemnice związane z tym miejscem, pokrzyżowały wszelkie plany.
Akcja rozgrywa się w Polsce. Dla jednych może to być problematyczne, ale Olszany mają swój urok. Autorka świetnie wprowadza czytelnika w głąb wyobraźni. Mamy dokładne opisy miejsc, krajobrazów i nawiązania do lokalnych zabytków.
Ponadto utrzymujemy połączenie miejskich legend (tych strasznych), duchów oraz historyczne nawiązania do Niemców. Cała narracja jest prowadzona w spokojny osób, ale nie brakuje tajemnic, które są fundamentem fabuły. Rytuały, listy, pogłoski mieszkańców, właśnie z tym musi zmierzyć się Nasza główna bohaterka.
Podobał mi się fakt, że autorka rozwinęła postać dziadka Julii. Nie mamy tylko o nim wzmianki, lecz otrzymujemy drugie dno jego osoby, poznając przy tym wydarzenia z przeszłości, które mają swoje głębsze znaczenie.
Pierwszą część traktuję jako wstęp oraz wprowadzenie do reszty historii. Tajemniczy wątek stoi szeroko otwarty, aż bardziej się w niego zagłębimy przy kolejnych tomach. A ja nie mogę się doczekać, żeby je wszystkie poznać.
Moja ocena 7⭐/10⭐.
Dziękuję @wydawnictwo_mieta za zaufanie, egzemplarz do recenzji i danie mi szansy. Jest mi niezmiernie miło, że mogłem nawiązać kolejną współpracę z Państwa Wydawnictwem 🫶.
„Droga do domu”
Ona wyjeżdża ze złamanym sercem i poznaje zaginione sekrety.
🐢 (Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_mieta @agnieszkalitorowiczsie )🐢IG:@podroze.z.bocianem
Stary dom dostarcza mi nowych wrażeń. Wszystko wydawało się takie proste, jednak los pokrzyżował mi plany. Może to znak, żebym zadomowiła się tutaj na dłużej? Porzucić codzienność, by odkryć przeszłość?...
„Olszany. Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegiert to powieść, która pod pozorem spokojnej historii obyczajowej kryje znacznie więcej: opowieść o dziedziczeniu nie tylko majątku, ale także win, przemilczeń i emocjonalnych długów. To książka o miejscu, które miało zostać sprzedane, a zamiast tego zaczyna mówić — i nie pozwala odejść, dopóki nie zostanie wysłuchane.
Fabuła rozpoczyna się konkretnie i pragmatycznie. Julia przyjeżdża do Olszan, by uporządkować sprawy po dziadku i sprzedać wiejską posesję na Pomorzu. Dom jest dla niej przedmiotem transakcji, nie symbolem. Olszany mają być krótkim przystankiem, epizodem zamkniętym podpisem na umowie. Jednak od pierwszych chwil staje się jasne, że to miejsce nie daje się sprowadzić do metrażu i wartości rynkowej. Stary dom, jego historia i pamięć o nieżyjącym przodku zaczynają domagać się uwagi — jakby sam spadek miał do Julii własne roszczenia.
Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie wokół rodzinnych tajemnic. Przeszłość nie wraca tu gwałtownie, lecz sączy się drobnymi szczegółami: urwanymi wspomnieniami, rozmowami z mieszkańcami wsi, przedmiotami, które nagle przestają być obojętne. Julia stopniowo odkrywa, że historia jej rodziny nie jest tak jednoznaczna, jak sądziła, a winy i krzywdy sprzed lat wciąż rezonują w teraźniejszości. To nie jest opowieść o szybkim rozliczeniu, lecz o konieczności zrozumienia, że nie wszystko da się zamknąć jednym gestem lub prostym wybaczeniem.
Równolegle rozwija się wątek emocjonalny bohaterki. Julia, która chciała tylko „załatwić sprawę”, zaczyna wikłać się w relacje — z miejscem, z ludźmi i z samą sobą. Szczególnie istotne jest rodzące się uczucie, którego kobieta się nie spodziewała i które odbiera jej komfort jednoznacznych decyzji. Autorka nie idealizuje miłości: pokazuje ją jako siłę niepokojącą, burzącą dotychczasowy porządek, zmuszającą do zadania pytania, czy ucieczka zawsze oznacza ocalenie.
Ogromną siłą powieści jest sposób, w jaki przedstawiony został dom. Nie jako martwa przestrzeń, lecz jako świadek — miejsce nasiąknięte pamięcią, które przechowuje więcej, niż jego mieszkańcy chcieliby pamiętać. Olszany stają się niemal osobnym bohaterem: cichym, upartym, wymagającym. To przestrzeń, w której czas się zagęszcza, a przeszłość i teraźniejszość nieustannie się przenikają.
Styl Litorowicz-Siegiert jest spokojny, wyważony, pełen uważności na detale. Autorka nie narzuca emocji, lecz pozwala im wybrzmieć w ciszy, w niedopowiedzeniach i drobnych gestach. Dzięki temu historia Julii wydaje się niezwykle prawdziwa — bliska doświadczeniom czytelnika, który sam choć raz stanął przed wyborem: zostać czy odejść, zmierzyć się z przeszłością czy znów ją ominąć.
„Olszany. Droga do domu” to książka, która nie obiecuje prostych rozwiązań. Zamiast tego proponuje uczciwą rozmowę o odpowiedzialności za to, co odziedziczone — nie tylko w sensie materialnym. To opowieść o odwadze, jakiej wymaga pozostanie, gdy najłatwiej byłoby uciec. I o tym, że droga do domu bywa najtrudniejszą z podróży, bo prowadzi nie przez mapę, lecz przez własne wnętrze.
„Olszany. Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegiert to powieść, która pod pozorem spokojnej historii obyczajowej kryje znacznie więcej: opowieść o dziedziczeniu nie tylko majątku, ale także win, przemilczeń i emocjonalnych długów. To książka o miejscu, które miało zostać sprzedane, a zamiast tego zaczyna mówić — i nie pozwala odejść, dopóki nie zostanie...
„Droga do domu” to jedna z tych książek, które czyta się wolniej nie dlatego, że coś się dłuży, ale dlatego, że chce się zatrzymać w tym klimacie. Stary dom, cisza wsi, niedopowiedziane rodzinne historie od pierwszych stron czułam, że to będzie opowieść bardziej o emocjach niż o samych wydarzeniach.
Julia przyjeżdża do Olszan z bardzo konkretnym planem sprzedać dom po dziadku i wrócić do swojego życia w Warszawie. Tylko że ten dom nie pozwala o sobie zapomnieć. I ja to doskonale rozumiem bo są takie miejsca, które niby są tylko budynkiem, a tak naprawdę trzymają w sobie wspomnienia, tajemnice i emocje, przed którymi trudno uciec.
Najbardziej poruszył mnie wątek rodzinnych niedomówień i tego, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na nasze decyzje. Julia musi zmierzyć się nie tylko z historią dziadka, ale też z wyborami swojej matki i pytaniem, czy sama nie powiela tych samych schematów. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie daje prostych odpowiedzi wszystko jest tu delikatne, nieoczywiste i bardzo życiowe.
Ogromnym plusem była dla mnie atmosfera spokojna, trochę melancholijna, momentami wręcz kojącaA w tle rodzące się uczucie ciche, niepewne, ale bardzo prawdziwe.
„Droga do domu” to historia o wyborach, o odwadze, o zaufaniu intuicji i o tym, że czasem to, od czego chcemy uciec, jest dokładnie tym, czego najbardziej potrzebujemy.
To pierwszy tom cyklu Olszany i zdecydowanie zostawił mnie z ciekawością, co będzie dalej. Czuję, że ta opowieść dopiero się rozkręca.
Polecam wszystkim, którzy lubią książki z duszą, spokojne historie o emocjach, rodzinnych tajemnicach i powrotach nie tylko do miejsc, ale i do siebie.
„Droga do domu” to jedna z tych książek, które czyta się wolniej nie dlatego, że coś się dłuży, ale dlatego, że chce się zatrzymać w tym klimacie. Stary dom, cisza wsi, niedopowiedziane rodzinne historie od pierwszych stron czułam, że to będzie opowieść bardziej o emocjach niż o samych wydarzeniach.
Julia przyjeżdża do Olszan z bardzo konkretnym planem sprzedać dom po...
Julia wyjechała na Pomorze do Olszan by sprzedać dom po dziadku. Dom ma złą sławę bo każdy kto go kupi długo tam nie mieszka. Podobno straszy duch chłopca, którego znaleziono na posesji dziadka. Julia chce te sprawę wyjaśnić jednocześnie remontując dom. Czy zamieszka w nim? Warto przeczytać kolejny tom z cyklu "Olszany".
Julia wyjechała na Pomorze do Olszan by sprzedać dom po dziadku. Dom ma złą sławę bo każdy kto go kupi długo tam nie mieszka. Podobno straszy duch chłopca, którego znaleziono na posesji dziadka. Julia chce te sprawę wyjaśnić jednocześnie remontując dom. Czy zamieszka w nim? Warto przeczytać kolejny tom z cyklu "Olszany".
„Olszany. Droga do domu” to powieść, która od pierwszych stron otula czytelnika atmosferą tajemnicy, ciepła i niezwykłej wrażliwości. Autorka, znana z umiejętności kreowania sugestywnych obrazów życia codziennego i rodzinnych historii, po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać w sposób, który trafia prosto w serce. Jej charakterystyczny styl to połączenie lekkości z refleksją, co sprawia, że każda kolejna strona niesie zarówno przyjemność, jak i momenty zadumy.
Książka należy do literatury obyczajowej, z wyraźnym wątkiem romantycznym i nutą rodzinnej sagi. Akcja rozgrywa się współcześnie, a centralnym miejscem staje się stary dom w Olszanach, który pełni rolę nie tylko przestrzeni, ale wręcz bohatera tła.
Julia, postać pierwszoplanowa, od razu budzi sympatię i ciekawość. To kobieta, która na pozór ma wszystko, ułożone życie, karierę i stabilne plany na przyszłość. A jednak w głębi duszy nosi pytania, na które jeszcze nie zna odpowiedzi. Jej droga do odnalezienia siebie wśród ścieżek przeszłości i przyszłości jest pięknie poprowadzona, pełna wahań, emocji i subtelnych wyborów.
Tematyka książki oscyluje wokół miłości, rodzinnych sekretów, poszukiwania swojego miejsca na ziemi i wewnętrznej wolności. To opowieść o odwadze w konfrontacji z przeszłością, o tym, że czasem, aby odnaleźć siebie, trzeba wrócić tam, skąd się uciekło. Delikatnie, ale wyraźnie, przewijają się wątki samotności, odpowiedzialności i dojrzewania do zmian.
Styl Agnieszki jest niezwykle plastyczny. Autorka pisze obrazami, potrafi jednym zdaniem zbudować klimat miejsca, sprawić, że niemal czuje się zapach lasu, szelest liści czy ciszę wiejskiego poranka.
Narracja jest refleksyjna, momentami liryczna, ale jednocześnie lekka i płynna, dzięki czemu książkę czyta się bez wysiłku, a jednocześnie z głęboką przyjemnością.
Mocną stroną powieści jest bez wątpienia atmosfera, niezwykle klimatyczna, pełna emocji i subtelnych napięć. Ogromnym atutem są również bohaterowie, ich wiarygodność i psychologiczna głębia. Czułam, że Julia mogłaby być moją przyjaciółką, a Olszany, miejscem, do którego sama chciałabym pojechać. To właśnie ta bliskość, ten realizm spleciony z magią codzienności sprawił, że książka tak mocno mnie poruszyła.
Dla mnie ta powieść była podróżą pełną emocji. Czułam się, jakbym sama wędrowała ścieżkami Olszan, zaglądała do domu, w którym kryją się wspomnienia i sekrety, i jakbym razem z Julią odkrywała, co tak naprawdę znaczy dom. Książka mnie wzruszyła, zaskoczyła i pozostawiła w sercu ciepło oraz poczucie, że czasem największa odwaga to wsłuchać się w siebie.
„Olszany. Droga do domu” to powieść, która od pierwszych stron otula czytelnika atmosferą tajemnicy, ciepła i niezwykłej wrażliwości. Autorka, znana z umiejętności kreowania sugestywnych obrazów życia codziennego i rodzinnych historii, po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać w sposób, który trafia prosto w serce. Jej charakterystyczny styl to połączenie lekkości z...
"Olszany Droga do domu" Agnieszki Litorowicz-Siegert to bardzo przyjemna książka.
Idealna propozycja,jako lekarstwo po stresującym dniu
Julia, bohaterka powieści rozstała się z mężczyzną, z którym planowała ślub. Na skutek silnych emocji i załamania wyjeżdża z Warszawy do domku po dziadku, położonym w malowniczych Olszanach.
I tu zaczynają pojawiać się sekrety i tajemnice rodzinne, duchy ale są też wspaniali u życzliwi ludzie...
Ta powieść jest pełna optymizmu, udowadnia, że po największych zawirowaniach życiowych wszystko jeszcze może się odwrócić i ułożyć.
Książka jest przesiąknięta emocjami. Bardzo sugestywne opisy przyrody uruchamiają wyobraźnię i podczas czytania w myślach widziałam tę sielskie obrazki.
Zachęcam do lektury.
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz do recenzji.
Agnieszka Litorowicz-Siegert Olszany Droga do domu
"Olszany Droga do domu" Agnieszki Litorowicz-Siegert to bardzo przyjemna książka.
Idealna propozycja,jako lekarstwo po stresującym dniu
Julia, bohaterka powieści rozstała się z mężczyzną, z którym planowała ślub. Na skutek silnych emocji i załamania wyjeżdża z Warszawy do domku po dziadku, położonym w malowniczych Olszanach.
I tu zaczynają pojawiać się sekrety i tajemnice...
Byłam przekonana, że biorę do ręki kolejne romansidło z przewidywalnym schematem i bardzo się wynudzę. Nic bardziej mylnego. Świetnie spędziłam czas czytając o młodej kobiecie będącej świeżo po rozstaniu. W momencie kiedy ją poznajemy miała wybierać materiał na suknie ślubną, tymczasem w jej szafie brakuje nie tylko sukni ale też ubrań narzeczonego. Zdrada boli. W ramach odwrócenia swojej uwagi od smutku postanawia zamknąć sprawę, której do tej pory unikała. Wyjeżdża na pomorską wieś gdzie od lat stoi pusty dom po jej dziadku. Czas go sprzedać.
Czyta się naprawdę przyjemnie. Prócz ciekawej historii i główne bohaterki jest też kilkoro bohaterów drugoplanowych. Całkiem obiecująco rozpoczynam przygodę z książkami Pani Agnieszki.
Byłam przekonana, że biorę do ręki kolejne romansidło z przewidywalnym schematem i bardzo się wynudzę. Nic bardziej mylnego. Świetnie spędziłam czas czytając o młodej kobiecie będącej świeżo po rozstaniu. W momencie kiedy ją poznajemy miała wybierać materiał na suknie ślubną, tymczasem w jej szafie brakuje nie tylko sukni ale też ubrań narzeczonego. Zdrada boli. W ramach...
Julia po zdradzie narzeczonego i rozstaniu, potrzebuje zmian, w domu wszystko jej przypomina o tym co się stało. Wyjeżdża by zająć się sprzedażą domu dziadka w Olszanach.
Olszany to piękna okolica, kryją wiele tajemnic, a życzliwość ludzi zaskakuje Julię.
Dom jest piękny, Julia nie rozumie dlaczego inne gorsze domy mniej atrakcyjne się sprzedają ten nie.
Postanawia trochę go odnowić, znaleźć inną agencje, która się zajmie sprzedażą.
Magia tego pięknego miejsca Julię zaczarowała, dziwne zjawiska dały dreszczyk emocji, czy zakocha się w tym miejscu i zostanie.
Znaleziony list dziadka i różaniec oraz dobre słowo drugiego człowieka pokazuje prawdę o dziadku.
Julia w tak krótkim czasie zyskała nowych przyjaciół, możliwe też że i miłość to od niej zależy czy zaufa i da szansę mężczyźnie. Na początku chciała sprzedać dom, czy zdecyduje się zostać na dłużej?
Fabuła książki jest bardzo ciekawa i trzyma w napięciu, autorka dawkuje emocje, odkrywa kartę po karcie. Opisy natury wystarczy nuta wyobraźni by dostrzec piękno krajobrazu. Ten dreszczyk emocji zjawisk, które się dzieją, to prawda czy bohaterka uwierzy we wszystko co widzi.
Czy będzie się kierować sercem, a może rozsądkiem?
Książka ma wiele postaci , każdy z nich ma coś do opowiedzenia, dzięki temu fabuła jest rozbudowana i bardzo ciekawa.
Ja chętnie przeczytam kontynuację, bo jestem ciekawa co dalej. . Polecam 😈
Julia po zdradzie narzeczonego i rozstaniu, potrzebuje zmian, w domu wszystko jej przypomina o tym co się stało. Wyjeżdża by zająć się sprzedażą domu dziadka w Olszanach.
Olszany to piękna okolica, kryją wiele tajemnic, a życzliwość ludzi zaskakuje Julię.
Dom jest piękny, Julia nie rozumie dlaczego inne gorsze domy mniej atrakcyjne się sprzedają ten nie.
Postanawia trochę...
Olszany to bardzo przyjemna książka, na długie jesienne wieczory, która otuli niczym ciepły koc i przywróci wiarę w miłość, rodzinne wartości, a także pozwoli się poczuć jak jeden z mieszkańców tej małej społeczności.
Julia jest bohaterką wewnętrznie skonfliktowaną. Jej piękne, bogate i pełne sukcesów życie w Warszawie legło w gruzach, gdy wieloletni partner postanowił zostawić ją dla innej kobiety, a tym samym zniweczyć ich wielkie plan na ślub. Matka Julii nie jest dla córki żadnym wsparciem, szef zdaje się już nie doceniać jej starań, więc Julia postanawia uciec do Olszan, by złapać trochę dystansu i rozprawić się wreszcie z zapomnianym domem dziadka.
Olszany urzekają ją niemal od samego początku - dom jest stary, zniszczony, ale ma duszę, a Julia jako architektka potrafi to dostrzec. Jedynym problemem, który wciąż stoi na przeszkodzie aby sprzedać dom jest jego rzekome nawiedzenie przez duchy. Julia nie wierzy w te absurdalne plotki, jednak koło domu wciąż słychać niewyjaśnione odgłosy, ludzie boją się wchodzić do jej domu, a wokół całej posiadłości narosły dziwne legendy i historie, w których głównym winowajcom miałby być dziadek Julii.
Kobieta jest zdeterminowana aby sprzedać dom, a pomaga jej przystojny weterynarz i mieszkańcy miasteczka. Czy coś będzie w stanie zmienić jej decyzję i sprawi, że zakocha się w tym miejscu?
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, była pełna humoru i rodzinnego ciepła. Bohaterowie byli zróżnicowani i ciekawi, a cała historia niezwykle poruszająca. Autorka poruszyła też tematy historyczne, przez co książka zyskała na oryginalności i wiarygodności.
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz recenzencki.
Olszany to bardzo przyjemna książka, na długie jesienne wieczory, która otuli niczym ciepły koc i przywróci wiarę w miłość, rodzinne wartości, a także pozwoli się poczuć jak jeden z mieszkańców tej małej społeczności.
Julia jest bohaterką wewnętrznie skonfliktowaną. Jej piękne, bogate i pełne sukcesów życie w Warszawie legło w gruzach, gdy wieloletni partner postanowił...
Droga do domu to książka, która udowadnia, że czasem w ciszy i prostocie małego miasteczka kryją się odpowiedzi, których od dawna szukamy.
Świat Julii właśnie się zawalił. 💔 Narzeczony ją zdradził, ślubu nie będzie, a w pracy szef wysyła ją na zaległy urlop. Korzystając z okazji, Julia wyjeżdża na wieś, by dopilnować sprzedaży domu po dziadku. Dom od dawna stoi pusty, a mimo prób nikt nie chce go kupić.
Podczas pobytu na Pomorzu Julia dowiaduje się o dziwnych historiach, które odstraszają potencjalnych kupców domu. Postanawia więc wprowadzić się do niego i zrobić mały remont. Z czasem doświadcza niezwykłej życzliwości mieszkańców, nawiązuje przyjaźnie i coraz bardziej wciąga ją atmosfera Olszan, a odkrycia dotyczące jej rodziny sprawiają, że nic już nie będzie takie samo.
Dom, wspomnienia i ludzie wokół budzą w Julii emocje, które od lat w sobie tłumiła. Coraz częściej zastanawia się, czy posłuchać głosu serca, zostać w Olszanach i pozwolić sobie na to, co może ją tu spotkać, czy rozsądku, który każe jej natychmiast wracać do Warszawy.
Autorka z niezwykłą wrażliwością pisze o tym, jak ważne są korzenie, pamięć i emocje, których nie da się zagłuszyć. Jej styl jest lekki, a opisy przyrody i starego domu tak sugestywne, że można niemal poczuć zapach wilgotnego lasu i usłyszeć skrzypienie drzwi 🍂
To nie jest książka, która pędzi akcją – to historia, którą smakuje się powoli, jak herbatę wypijaną w ciszy, w blasku świec ☕
„Droga do domu” przypomina, że czasem to, przed czym uciekamy, okazuje się właśnie tym, czego najbardziej potrzebujemy. Ciepła, kobieca i pełna refleksji. Idealna na jesień 💛
Droga do domu to książka, która udowadnia, że czasem w ciszy i prostocie małego miasteczka kryją się odpowiedzi, których od dawna szukamy.
Świat Julii właśnie się zawalił. 💔 Narzeczony ją zdradził, ślubu nie będzie, a w pracy szef wysyła ją na zaległy urlop. Korzystając z okazji, Julia wyjeżdża na wieś, by dopilnować sprzedaży domu po dziadku. Dom od dawna stoi pusty, a...
Biorąc się za tę książkę zasugerowałam się pozytywną opinią w przestrzeni BookTube.
Powinna mi się zapalić czerwona lampka spoglądając już tylko na kiczowatą okładkę.....no nic dałam się zwieść ;)
Oceniając książkę jednym zdaniem bez zagłębiania się w treść można rzec: naiwna, banalna, przewidywalna. Ot zwykłe romansidło.
Dwa kolejne tomy już sobie odpuszczę.
Biorąc się za tę książkę zasugerowałam się pozytywną opinią w przestrzeni BookTube.
Powinna mi się zapalić czerwona lampka spoglądając już tylko na kiczowatą okładkę.....no nic dałam się zwieść ;)
Oceniając książkę jednym zdaniem bez zagłębiania się w treść można rzec: naiwna, banalna, przewidywalna. Ot zwykłe romansidło.
Dwa kolejne tomy już sobie odpuszczę.
Julia, zdradzona i porzucona przez narzeczonego, nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Ukrywa przed światem rozstanie – ani matka, ani współpracownicy nie wiedzą, co naprawdę się stało. Po tygodniach samotności i rozpamiętywania przeszłości postanawia wyjechać do Olszan, by sprzedać dom po dziadku.
Na miejscu poznaje mieszkańców miasteczka – ciepłą właścicielkę pensjonatu Stellę, sympatycznego sąsiada Wiktora, fryzjerkę Klarę i kilku innych bohaterów, którzy szybko stają się jej bliscy. Julia zaczyna też odkrywać sekrety domu, w którym zamieszkała. Mówi się, że ciąży na nim zła sława, ale z czasem kobieta przekonuje się, że za plotkami kryje się coś więcej. Znaleziony list od dziadka odmienia jej spojrzenie na przeszłość i sprawia, że postanawia zostać w Olszanach dłużej.
Czy uda jej się oczyścić imię dziadka z zarzutów? Czy wśród nowych znajomości znajdzie także miłość?
„Olszany. Droga do domu” to powieść o potrzebie odnalezienia swoich korzeni, o przeszłości, która – choćbyśmy chcieli – zawsze w jakiś sposób wpływa na nasze dziś. Historia jest wciągająca i ciepła, mimo że momentami zbyt wiele postaci pojawia się naraz, a niektóre rozdziały kończą się nieco zbyt gwałtownie. Jednak całość czyta się z przyjemnością – fabuła trzyma w napięciu, a klimat Olszan sprawia, że nie chce się opuszczać tego miejsca.
To książka o nowych początkach, o odwadze, by posprzątać stare sprawy i o tym, że dom to czasem nie miejsce, ale ludzie, których spotykamy.
Polecam – szczególnie miłośnikom obyczajówek z nutą tajemnicy.
Julia, zdradzona i porzucona przez narzeczonego, nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Ukrywa przed światem rozstanie – ani matka, ani współpracownicy nie wiedzą, co naprawdę się stało. Po tygodniach samotności i rozpamiętywania przeszłości postanawia wyjechać do Olszan, by sprzedać dom po dziadku.
Na miejscu poznaje mieszkańców miasteczka – ciepłą właścicielkę...
"Droga do domu" Agnieszka Litorowicz-Siegert
Tom 1 cyklu „Olszany”
„Droga do domu” to historia o poszukiwaniu własnych korzeni – a właściwie o powrocie do źródeł, konfrontacji z przeszłością i odkrywaniu historii własnej rodziny.
Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża do Olszan z zamiarem szybkiej sprzedaży domu dziadka, który odziedziczyła wraz z matką. Miała to być krótka wizyta, formalność do załatwienia – jednak jej pobyt niespodziewanie się przedłuża. Na miejscu kobieta zaczyna mierzyć się z tajemnicami skrywanymi przez dom i jego historię, a także próbuje oczyścić dobre imię swojego dziadka, Ludwika Borowicza. Czy uda jej się odkryć prawdę?
Julia szybko odnajduje się w Olszanach i nawiązuje relacje z mieszkańcami. To niewielka społeczność, w której ludzie dobrze się znają i – jak to często bywa w małych miejscowościach – wspierają się nawzajem.
Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy rodzinnych sekretów. Fabuła rozwija się spokojnie, ale konsekwentnie, wciągając czytelnika w odkrywanie przeszłości razem z bohaterką.
Postać Julii jest niejednoznaczna i momentami trudna w odbiorze. Przyjeżdża do Olszan tuż po rozstaniu z ukochanym, zraniona jego zdradą i pełna rozgoryczenia. Jej relacja z matką również pozostawia wiele do życzenia. Julia sprawia wrażenie osoby zagubionej – nie do końca wie, czego chce, a swoje problemy często próbuje rozwiązywać ucieczką, unikając konfrontacji.
To bohaterka, którą ciężko rozgryźć. Bywa niezdecydowana, skupiona na sobie i nie zawsze liczy się z uczuciami innych. Brakuje jej konsekwencji, co momentami może irytować, ale jednocześnie czyni ją bardziej autentyczną.
Książka koncentruje się przede wszystkim na wewnętrznych rozterkach Julii oraz stopniowym odkrywaniu rodzinnych tajemnic. Równolegle bohaterka staje przed koniecznością podjęcia ważnych decyzji dotyczących swojej przyszłości. Czy zostanie w Olszanach, w domu dziadka, czy wróci do dotychczasowego życia w stolicy?
W powieści pojawia się również wątek romantyczny, jednak pozostaje on raczej w tle i nie dominuje nad główną osią fabuły.
„Droga do domu”, pierwszy tom cyklu „Olszany”, to wciągająca, pełna emocji historia o tajemnicach, relacjach i trudnych wyborach. To opowieść, która angażuje i skłania do refleksji.
Gorąco polecam!
"Droga do domu" Agnieszka Litorowicz-Siegert
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom 1 cyklu „Olszany”
„Droga do domu” to historia o poszukiwaniu własnych korzeni – a właściwie o powrocie do źródeł, konfrontacji z przeszłością i odkrywaniu historii własnej rodziny.
Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża do Olszan z zamiarem szybkiej sprzedaży domu dziadka, który odziedziczyła wraz z matką. Miała to być krótka...
[Współpraca recenzencka]
Ta historia okazała się dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Spodziewałam się klasycznej powieści obyczajowej, tymczasem autorka wplotła w fabułę nutę tajemnicy, subtelnego niepokoju i elementy z pogranicza niewytłumaczalnych zjawisk, które nadały całości intrygującej głębi. Wszystko utrzymane jest w spokojnym, nienachalnym klimacie, jednak momentami ciekawość związana z sekretem starej posiadłości wyraźnie rośnie i skutecznie podtrzymuje napięcie.
Bohaterowie są wyraziści i autentyczni, choć przy ich liczbie zdarzało mi się na chwilę pogubić w relacjach. Centralną postacią pozostaje Julia - kobieta próbująca zamknąć trudny etap swojego życia i uciec od przytłaczającej codzienności. Szczególnie doceniam sposób, w jaki jej postawa ewoluuje z rozdziału na rozdział. Finał potoczył się w kierunku, którego się spodziewałam, ale zostało to poprowadzone na tyle satysfakcjonująco, że odczułam pełne zadowolenie z takiego rozwiązania.
Styl autorki jest lekki, klarowny i przyjemny w odbiorze. Fabuła rozwija się niespiesznie, bez gwałtownych zwrotów akcji, co pozwala lepiej poznać bohaterów i ich historie. Wiktor, Klara, Stella, Justyna, Mikołaj czy Zosia - każda z tych postaci otrzymuje własną przestrzeń i indywidualny rys, co stanowi duży atut powieści.
To książka, która urzeka klimatem i spokojną narracją, z nutką delikatnej grozy. Z przyjemnością sięgnę po kontynuację i z czystym sumieniem mogę ją polecić.
[Współpraca recenzencka]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historia okazała się dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Spodziewałam się klasycznej powieści obyczajowej, tymczasem autorka wplotła w fabułę nutę tajemnicy, subtelnego niepokoju i elementy z pogranicza niewytłumaczalnych zjawisk, które nadały całości intrygującej głębi. Wszystko utrzymane jest w spokojnym, nienachalnym klimacie, jednak...
𝑶𝒍𝒔𝒛𝒂𝒏𝒚, 𝒅𝒓𝒐𝒈𝒂 𝒅𝒐 𝒅𝒐𝒎𝒖 💙
✩ 𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻𝓴𝓪 : @agnieszkalitorowiczsie
✩ 𝓦𝔂𝓭𝓪𝔀𝓷𝓲𝓬𝓽𝔀𝓸 : @wydawnictwo_mieta
✩ 𝓘𝓵𝓸𝓼𝓬 𝓼𝓽𝓻𝓸𝓷 : 496
✩ 𝓚𝓪𝓽𝓮𝓰𝓸𝓻𝓲𝓪 𝔀𝓲𝓮𝓴𝓸𝔀𝓪 : ok. 16+
✩ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪 : ✩ ✩ ✩ ✩,75/5
✩ 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 : ( 𝓶𝓸𝔃𝓮 𝔃𝓪𝔀𝓲𝓮𝓻𝓪𝓬 𝓼𝓹𝓸𝓳𝓵𝓮𝓻𝔂 )
[ 𝓦𝓼𝓹𝓸𝓵𝓹𝓻𝓪𝓬𝓪 𝓫𝓪𝓻𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓪 ] @wydawnictwo_mieta
Powiesć „Olszany. Droga do domu" przedstawia historię Julii, która przyjeżdża do starego domu po dziadku z zamiarem jego sprzedaży. Myśli, że zjawi się tam tylko na chwilę i już opracowuje powrót do Warszawy. Po nieudanym handlu Julia stoi przed trudnym wyborem : Zostać w Olszanach czy wrócić do wielkiego miasta. Nie czuła, że mała nadmorska mieścina jest jej docelowym przystankiem, jednak tajemnicza historia zatrzymuje ją na miejscu. 💙
Głównym problemem Julii jest konieczność zmierzenia się z tajemniczą historią rodzinną. Dom i nieżyjący przodek wręcz domagają się rozwiązania zagadek. Przeszłość nie potrafi odpuścić i wymusza na kobiecie konfrontacje z rzeczami, o których nie wie i zostały prawdopodobnie przemilczane. Julia doświadcza niespodziewanego uczucia w Olszanach, a do tego rozwikłuje zatajone sprawy przodków. Czuje mętlik w głowie i najchętniej uciekła by z Olszan, jednak coś ją tam ciągle zatrzymuje. Kobieta jest rozdarta emocjonalnie i musi podjąć ponownie decyzje czy wrócić do Warszawy i prowadzić swoje dotychczasowe życie. Ten dylemat ukazuje nam rozdźwięk między sercem, a rozumem. 💙
Julia obawia się, że jeśli zaufa uczuciu i odda się pokusom wystraszy się miłości, jak jej matka. Ta sytuacja staje się nagłym punktem rozważań kobiety i przestrogą w podejmowaniu ważnych decyzji. Czy Julia postąpi jak matka czy też uda jej się otworzyć serce przed ukochanym? 💙
Pierwszy tom „Olszan” był niesamowitym rollercoasterem emocji. Trudne wybory życiowe, nowe relacje oraz przyjemny nadmorski klimat dodawały tej historii cudowną przestrzeń. Każdy wybór Julii pomimo, że wydaje się zły prowadzi do jakkolwiek dobrych sytuacji, ponieważ nic nie dzieje się bez przyczyny. Książka spodobała mi się, ponieważ porusza temat trudnych wyborów życiowych i pokazuje, jak silnie przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość. Historia Julii jest bliska rzeczywistości, w której wiele osób staje przed dylematem, czy uciekać od problemów, czy zmierzyć się z nimi, nawet jeśli wiąże się to z bólem i ryzykiem. 💙
Była to cudowna historia, którą z całego serca Wam polecam, klimat miejsca, w którym Julia się znajduje wykreował tak piękne miejsca w mojej wyobraźni. Ten spokój, cisza i harmonia w miasteczku, które było przepełnione naturą. Niesamowite. 💙
𝑶𝒍𝒔𝒛𝒂𝒏𝒚, 𝒅𝒓𝒐𝒈𝒂 𝒅𝒐 𝒅𝒐𝒎𝒖 💙
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✩ 𝓐𝓾𝓽𝓸𝓻𝓴𝓪 : @agnieszkalitorowiczsie
✩ 𝓦𝔂𝓭𝓪𝔀𝓷𝓲𝓬𝓽𝔀𝓸 : @wydawnictwo_mieta
✩ 𝓘𝓵𝓸𝓼𝓬 𝓼𝓽𝓻𝓸𝓷 : 496
✩ 𝓚𝓪𝓽𝓮𝓰𝓸𝓻𝓲𝓪 𝔀𝓲𝓮𝓴𝓸𝔀𝓪 : ok. 16+
✩ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪 : ✩ ✩ ✩ ✩,75/5
✩ 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪 : ( 𝓶𝓸𝔃𝓮 𝔃𝓪𝔀𝓲𝓮𝓻𝓪𝓬 𝓼𝓹𝓸𝓳𝓵𝓮𝓻𝔂 )
[ 𝓦𝓼𝓹𝓸𝓵𝓹𝓻𝓪𝓬𝓪 𝓫𝓪𝓻𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓪 ] @wydawnictwo_mieta
Powiesć „Olszany. Droga do domu" przedstawia historię Julii, która przyjeżdża do starego domu po dziadku z zamiarem...
Olszany to obyczajowa opowieść skupiona na powrocie do rodzinnych korzeni i mierzeniu się z przeszłością. Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża na pomorską wieś z jasnym zamiarem sprzedaży odziedziczonego domu, jednak szybko okazuje się, że decyzja ta nie jest tak prosta, jak zakładała. Miejsce, które miało być szybko spieniężone, staje się przestrzenią gdzie dochodzi do konfrontacji z rodzinnymi tajemnicami i własnymi emocjami.
Historia jest pełna wahań, niedopowiedzeń i stopniowo odsłanianych rodzinnych sekretów. Do tego bohaterka ma ciągły żal do matki i swojego eks partnera co w pewnym momencie było męczące dla mnie. Ciężko było mi się jakoś ogólnie wciągnąć w tę historię. Zdecydowanie za dużo bohaterów i ich osobnych historii z życia. Wprowadziło to trochę chaos.
Autorka prowadzi narrację spokojnym tempem, koncentrując się na wewnętrznych rozterkach bohaterki oraz stopniowym odkrywaniu historii związanych z domem i postacią dziadka. Pojawia się refleksja nad wyborami życiowymi oraz próbą odnalezienia własnej drogi między rozsądkiem a uczuciami. Główny problemem opowieści jest podjęcie decyzji o pozostaniu lub powrocie do dotychczasowego życia.
Duża część książki poświęcona jest też wewnętrznym monologom Julii, które często krążą wokół tych samych dylematów i nie zawsze prowadzą do wyraźnego rozwoju fabuły. Julia bywa bardzo niezdecydowana i mało konsekwentna w swoich działaniach. Nie przepadam za takimi bohaterkami.
Wątek romantyczny jest tutaj znikomy i w sumie mało zauważalny.
„Droga do domu” to książka dla czytelników zainteresowanych spokojną akcją, w której istotną rolę odgrywają emocje, rodzinne relacje i pytania o sens powrotów – zarówno do miejsc, jak i do siebie samych. Ja zdecydowanie wolę więcej akcji, która płynie szybko.
Olszany to obyczajowa opowieść skupiona na powrocie do rodzinnych korzeni i mierzeniu się z przeszłością. Główna bohaterka, Julia, przyjeżdża na pomorską wieś z jasnym zamiarem sprzedaży odziedziczonego domu, jednak szybko okazuje się, że decyzja ta nie jest tak prosta, jak zakładała. Miejsce, które miało być szybko spieniężone, staje się przestrzenią gdzie dochodzi do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW życiu kierujecie się sercem czy rozumem?
"Dopóki nie dowiemy się, jacy jesteśmy naprawdę, nie będziemy mogli być szczęśliwi".
A czy bohaterce wystarczy odwagi, żeby pójść za głosem serca?
No średnio mi się to czytało. Ciągle daje szansę obyczajówkom i chyba w końcu przestanę. I żeby nie było to nie jest zła książka ale chyba po prostu nie dla mnie.
Choć mamy w niej małe miasteczko, motyw drugiej szansy, tajemnice rodzinne, powoli rodzący się romans ja wczuć się w te lekturę kompletnie nie umiałam.
Już pisząc te recenzję, a robię to zazwyczaj od razu po przeczytaniu książki, nie pamiętałam imion bohaterów. Bo jest ich tak wiele! I każdy ma jakąś swoją historię. Każdy się z kimś łączy, każdy każdego zna.
Julia pojawia się w Olszanach gdy w jej życiu następuje ogromny cios. Narzeczony, z którym miała niedługo brać ślub zostawia ją dla innej. Ich wspólne mieszkanie gdzie wszytko było podwójne, wspólnie wybrane, teraz tylko ją przytłacza. Postanawia więc zająć się rodzinnym spadkiem, domem dziadka, którego nawet nie znała.
Na początku nic się jej tam nie podoba. Małomiasteczkowy klimat, prowincjonalność mieszkańców, stary dom, wiara ludzi w zjawiska nadprzyrodzone co znacząco utrudnia sprzedaż domu, wiara w Boga a nawet nowy sąsiad. Jednak z biegiem czasu zaczyna się do wszystkiego i wszystkich przekonywać, co trwało 2 tygodnie! Ja bym w tym czasie pewnie nawet nie poznała najbliższego sąsiada a co dopiero całą mieścinę! No ale nie będę się czepiać.
Jak już wiecie historie, w których wszystko się udaje, gdzie już w połowie czuć szczęśliwe zakończenie a na każdym kroku mamy niezwykłe przypadki losu nie trafiają do mnie. Jednak to nie oznacza, że to nie może być dobra powieść dla Was, spokojna z tajemnicą w tle i drugą szansą na szczęście.
współpraca recenzencka z Wydawnictwem Mięta
W życiu kierujecie się sercem czy rozumem?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dopóki nie dowiemy się, jacy jesteśmy naprawdę, nie będziemy mogli być szczęśliwi".
A czy bohaterce wystarczy odwagi, żeby pójść za głosem serca?
No średnio mi się to czytało. Ciągle daje szansę obyczajówkom i chyba w końcu przestanę. I żeby nie było to nie jest zła książka ale chyba po prostu nie dla mnie.
Choć mamy w...
OLSZANY.DROGA DO DOMU
AGNIESZKA LITOROWICZ - SIEGERT
WYDAWNICTWO MIĘTA
Dziękuję serdecznie @wydawnictwo_mieta za zaufanie i egzemplarz do recenzji.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością @agnieszkalitorowiczsie i z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy tej serii."Droga do domu " to pierwsza część serii"Olszany".
Julia architektka z Warszawy na kilka miesięcy przed ślubem rozstała się z narzeczonym.Żeby zapomnieć o Piotrze postanawia wyjechać na Pomorze, gdzie w Olszanach odziedziczyła dom po dziadku.Chce sprzedać ten dom i zamknąć sprawę spadku.Nie jest to proste, wokół domu narosło sporo dziwnych historii opowiadanych przez miejscową ludność.
Julia zatrudnia nowego agenta nieruchomości i postanawia zrobić remont.Poznaje mieszkańców i ich historie, a zwłaszcza sąsiada weterynarza.Powoli zaczyna nawiązywać relacje przyjacielskie.Odkrywa, że jej rodzina skrywa wiele tajemnic, a zwłaszcza matka.Podczas remontu natrafia na pamiątki, które prowadzą ją do poznania prawdy o własnej rodzinie.
Czy po poznaniu częściowej historii rodziny Julia nadal będzie chciała sprzedać dom?
"Droda do domu" to opowieść pełna emocji o poszukiwaniu swoich korzeni, o tajemnicach rodzinnych i poszukiwaniu siebie oraz zawieraniu przyjaźni, a także narodzinach miłości.
Autorka umiejętnie buduje napięcie. Powoli odkrywa tajemnice i odsłania historię rodziny Julii i domu, który przechowuje pamiątki dawnych mieszkańców.
Litorowicz- Siegert dobrze oddała klimat małego miasteczka, gdzie wszyscy się znają i nikt nie jest anonimowy.A także dobrze oddała historię starego domu ze skrzypiącymi drzwiami i podłogami.
Jest to opowieść o poszukiwaniu siebie, odwadze i mierzeniu się z przeszłością, a także o tym, że droga do domu nie jest łatwa, ale kryje wiele niespodzianek.
Bohaterowie są dobrze wykreowani, tak jak my borykają się z problemami, nawiązują relacje i muszą podejmować trudne decyzje.
Jeśli lubicie powieści o sekretach rodzinnych, które zmuszają do refleksji to ta książka jest dla was.
Dobrze, że mam drugą część to mogę się zabrać za czytanie.Nie lubię czekać na kolejne tomy.
OLSZANY.DROGA DO DOMU
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAGNIESZKA LITOROWICZ - SIEGERT
WYDAWNICTWO MIĘTA
Dziękuję serdecznie @wydawnictwo_mieta za zaufanie i egzemplarz do recenzji.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością @agnieszkalitorowiczsie i z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy tej serii."Droga do domu " to pierwsza część serii"Olszany".
Julia architektka z Warszawy na kilka miesięcy przed...
☕️ 𝚁𝚎𝚌𝚎𝚗𝚣𝚓𝚊 ☕️
// współpraca reklamowa //
🄾🄲🄴🄽🄰: 2/5⭐️
🅃🅈🅃🅄🄻: Droga do domu
🄰🅄🅃🄾🅁: Agnieszka Litorowicz-Siegert
🅂🄴🅁🄸🄰: Olszany (TOM 1)
🅆🅈🄳🄰🅆🄽🄸🄲🅃🅆🄾: @wydawnictwo_mieta
🅂🅃🅁🄾🄽🅈: 496
Julia po rozstaniu ze swoim niedoszłym mężem, postanawia oczyścić umysł. Wyjeżdża na Pomorze, aby zająć się spadkiem po dziadku. Jest to piękny, stary dom, który planował wyremontować w pełni jej przodek. Z nieznanych przyczyn porzucił jednak swój plan i wyjechał z Olszan.
Jakie tajemnice skrywa ta piękna posiadłość? Czy plotki krążące po miasteczku mogą być prawdą?
Niestety zawiodłam się na tej książce.
Bardzo rzadkosiegam po książki obyczajowe, jednak zazwyczaj jak już po jakąś sięgnę, to jestem pozytywnie zaskoczona. Uwielbiam w tego typu książkach tajemnice z przeszłości m, którym musi sprostać nasza główna bohaterka i tak miało być też tutaj. No i jak samobójczo na fabułę jest super i bardzo mi się podobał, tak jeśli chodzi o bohaterów i relacje, to wypada to naprawdę kiepsko.
Julia jest bohaterką której nie lubię, nie rozumiem dlaczego ludzie ją lubią i w której przemianę postaci nie wierzę. Dodatkowo wątek romantyczny który tu się pojawia jest strasznie drętwy i w niego również ciężko mi uwierzyć, bo nie czuję między nimi nawet odrobiny chemii.
Pojawia się tutaj również motyw wiary, który jak dla mnie jest tematem kontrowersyjnym. Ciężko mi było też zrozumieć postawę postaci właśnie ze względu na tą wiarę, bo gryzła mi się ona z zabobonami, którymi również się kierowali. Czułam po prostu taką hipokryzję, gdzie osoba uważa siebie za wyjątkowo wierzącą i oświeconą, a zarazem każe dziecku wiązać czerwoną wstążkę na lewej nóżce, żeby nikt go nie zauroczył.
Wiem, że są jeszcze dwa tony z tej serii, jednak ja niestety sobie je odpuszczę.
☕️ 𝚁𝚎𝚌𝚎𝚗𝚣𝚓𝚊 ☕️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to// współpraca reklamowa //
🄾🄲🄴🄽🄰: 2/5⭐️
🅃🅈🅃🅄🄻: Droga do domu
🄰🅄🅃🄾🅁: Agnieszka Litorowicz-Siegert
🅂🄴🅁🄸🄰: Olszany (TOM 1)
🅆🅈🄳🄰🅆🄽🄸🄲🅃🅆🄾: @wydawnictwo_mieta
🅂🅃🅁🄾🄽🅈: 496
Julia po rozstaniu ze swoim niedoszłym mężem, postanawia oczyścić umysł. Wyjeżdża na Pomorze, aby zająć się spadkiem po dziadku. Jest to piękny, stary dom, który planował wyremontować w pełni...
To pierwsza część serii "Olszany"
Powieść ciepła, słodko gorzka, pachnąca latem, słońcem i bardzo wciągająca - oczyma wyobraźni widzę ten piękny dom i czuję jego klimat😃
Czy Julii uda się sprzedać dom po dziadku? Kogo spotka na swojej drodze? Czy w tej niedużej miejscowości znajdzie się dla niej miejsce? Co wniesie w życie Julii miejscowy weterynarz? Jakie tajemnice kryje jej matka? Kto ukazuje się w ogrodzie i czym jest plama na zdjęciach? Czy dziadek był dobrym człowiekiem? Kim jest tajemnicza Zofia? Czy Julia dogada się z Justyną? I czy zacznie wreszcie żyć tak jak ona ma na to ochotę???
Tyle pytań i równie dużo sekretów, które czekają do odkrycia 😉. Bardzo polecam i zabieram się za drugą część 😁
Współpraca recenzencka z wydawnictwem Mięta 🌹
To pierwsza część serii "Olszany"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść ciepła, słodko gorzka, pachnąca latem, słońcem i bardzo wciągająca - oczyma wyobraźni widzę ten piękny dom i czuję jego klimat😃
Czy Julii uda się sprzedać dom po dziadku? Kogo spotka na swojej drodze? Czy w tej niedużej miejscowości znajdzie się dla niej miejsce? Co wniesie w życie Julii miejscowy weterynarz? Jakie tajemnice kryje...
Julia trafiła do odziedziczonego dworku z planem modernizacji i sprzedaży takowego jak najszybciej.
Ale im dłużej przebywa w domu i w okolicy tym większe zamieszanie pojawia się w jej głowie.
Mamy małą miejscowość i zżytą społeczność, która przyjmuje Julię całkiem otwarcie. Mamy uczucia, które pojawiają się niespodziewanie, ale i mniej przychylnych mieszkańców.
Czy Julii uda się rozwikłać zagadkę z przeszłości, zjednać mieszkańców, odnowić dom i znaleźć na niego kupca? A może postanowi przearanżować swoje życie zostać w dworku?
Podobała mi się ta historia choć miejscami była przewidywalna. Ale ja lubię tę gdzie wszystko się dobrze kończy, a zawirowania to tło a nie główna akcja.
Myślę, że z przyjemnością sięgnę po kolejne tomu.
@wydawnictwo_mieta dziękuję za egzemplarz do recenzji #współpracabarterowa
Julia trafiła do odziedziczonego dworku z planem modernizacji i sprzedaży takowego jak najszybciej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle im dłużej przebywa w domu i w okolicy tym większe zamieszanie pojawia się w jej głowie.
Mamy małą miejscowość i zżytą społeczność, która przyjmuje Julię całkiem otwarcie. Mamy uczucia, które pojawiają się niespodziewanie, ale i mniej przychylnych mieszkańców.
Czy Julii...
"Zmarły to ktoś taki jak my, tylko w innym stanie duszy"
Zgadzacie się z tym cytatem, który pochodzi z pierwszego tomu Olszany pt. "Droga do domu"?
Julia po rozstaniu z narzeczonym Piotrem postanawia wyjechać z Warszawy na Pomorze, gdzie stoi dom odziedziczony po dziadku. Jej mama już dawno temu postanowiła go sprzedać, jednak sytuacja nic się nie zmienia, nie ma chętnych na jego kupno. Julia przy okazji oderwania się od tego, co ją spotkało, postanawia zbadać sprawę Olszan.
Dom dziadka zaczyna odkrywać przed dziewczyną sekrety, które są po części bolesne i pokazują prawdę o jej rodzinie. Tylko czy to wszystko jest prawdą?
Julia, po poznaniu sąsiadów i mieszkańców okolicznej miejscowości zaczyna coraz bardziej "wchodzić" w tę społeczność. Zaczyna odkrywać siebie ale i swoją przeszłość, przeszłość rodziny, prawdę o Olszanach. To, co miało być ucieczką okazuje się prawdziwym oczyszczeniem, zajrzeniem w głąb siebie, pokonaniem lęków i słabości.
Lubię takie historie, lubię tajemnice z przeszłości, ich powolne odkrywanie.
Choć w tym przypadku nie do końca wszystko się wyjaśniło. Ale na szczęście już zaczęłam czytać drugi tom i robi się gorąco...
"Zmarły to ktoś taki jak my, tylko w innym stanie duszy"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZgadzacie się z tym cytatem, który pochodzi z pierwszego tomu Olszany pt. "Droga do domu"?
Julia po rozstaniu z narzeczonym Piotrem postanawia wyjechać z Warszawy na Pomorze, gdzie stoi dom odziedziczony po dziadku. Jej mama już dawno temu postanowiła go sprzedać, jednak sytuacja nic się nie zmienia, nie ma...
Pierwszy tom „Olszan” to spokojne wprowadzenie w historię powrotów i rodzinnych tajemnic. Autorka skupia się na budowaniu fabuły oraz psychologii bohaterów, którzy stają w obliczu własnej przeszłości i prób odpowiedzi na pytanie, kim są naprawdę. To opowieść o dystansie, pragmatyzmie i nieufności, które nie pozwalają jeszcze w pełni zaangażować się emocjonalnie.
Czytało mi się ten tom z pewnym oporem. Do dziś nie potrafię jednoznacznie wskazać, co było przeszkodą – czy zdystansowana postawa głównej bohaterki, czy tempo narracji, które bardziej opisuje niż porusza. Mimo to jest to solidny fundament pod dalszą część serii, bez którego kolejne tomy nie miałyby takiej siły
Pierwszy tom „Olszan” to spokojne wprowadzenie w historię powrotów i rodzinnych tajemnic. Autorka skupia się na budowaniu fabuły oraz psychologii bohaterów, którzy stają w obliczu własnej przeszłości i prób odpowiedzi na pytanie, kim są naprawdę. To opowieść o dystansie, pragmatyzmie i nieufności, które nie pozwalają jeszcze w pełni zaangażować się emocjonalnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało mi...
Niektóre domy nie są tylko budynkami. Są pamięcią, ciężarem i milczącym świadkiem wydarzeń, o których nikt nie chce mówić wprost. W Drodze do domu - dom w Olszanach nie wita Julii ciepłem rodzinnych wspomnień, lecz ciszą pełną niedopowiedzeń i tajemnicami, które mało kto chce ponownie wyciągać na światło dzienne.
Julia przyjeżdża na Pomorze z jasno określonym celem: sprzedać odziedziczoną po dziadku posesję i zamknąć sprawę, która nie budzi w niej sentymentów. Szybko jednak okazuje się, że Olszany nie są zwykłym miasteczkiem, a dom - zwykłym spadkiem. Przeszłość tego miejsca sięga czasów powojennych, kiedy granice przesunęły się nie tylko na mapach, ale też w ludzkich życiach. Autorka sięga tu po trudny i wciąż emocjonalnie nieprzepracowany temat relacji polsko-niemieckich po II wojnie światowej, wysiedleń, przejmowania cudzych domów i prób zapuszczenia korzeni na ziemi, która jeszcze niedawno była „czyjaś”.
To jeden z najmocniejszych elementów książki. Historia dziadka Julii - i szerzej, historia Olszan - pokazuje, że powojenna rzeczywistość nie była prostym podziałem na winnych i niewinnych. Agnieszka Litorowicz-Siegert unika jednoznacznych ocen, skupiając się raczej na ludzkich emocjach: strachu, poczuciu krzywdy, winy i konieczności życia dalej mimo niezamkniętych rozdziałów. W tle przewijają się losy Niemców zmuszonych do opuszczenia swoich domów oraz Polaków, którzy przyszli „na gotowe”, często z własną traumą i bez poczucia, że naprawdę są u siebie. To właśnie z tej niezałatwionej historii wyrasta tajemnica, która trzyma czytelnika w napięciu.
Narracyjnie książka jest bardzo sprawnie poprowadzona. Autorka wyraźnie panuje nad tempem - potrafi zwolnić, gdy opisuje atmosferę miejsca czy emocjonalne rozterki bohaterki, i przyspieszyć, gdy pojawiają się nowe tropy dotyczące przeszłości domu. Czuć, że ta historia została dobrze przemyślana i rozpisana na etapy, co szczególnie ważne w pierwszym tomie cyklu.
Jednocześnie właśnie sposób dawkowania informacji bywa dla mnie problematyczny. Olszany są pełne ludzi, którzy „coś wiedzą”, ale z jakiegoś powodu konsekwentnie nie mówią Julii wprost, o co chodzi. Zamiast konkretów dostaje półsłówka, urwane zdania i tajemnicze aluzje. Rozumiem, że to zabieg mający budować napięcie, ale momentami odnosiłam wrażenie, że zamiast naturalnej tajemnicy mamy tu sztucznie przedłużaną grę w ciuciubabkę. Bohaterka krąży po miasteczku, zbiera strzępy informacji, miota się między rozmowami, a ja - jako czytelniczka - coraz częściej czułam frustrację zamiast ciekawości. Brakowało mi jednego mocnego momentu konfrontacji, który przełamałby to przeciąganie liny.
Kolejnym elementem, który odbierałam raczej negatywnie, było bardzo intensywne wplatanie wątków religijnych. Wiara, Kościół i duchowość są obecne niemal wszędzie - w rozmowach, refleksjach, ocenach bohaterów i wydarzeń. O ile w kontekście małomiasteczkowej społeczności i powojennych losów można to uzasadnić, o tyle ich natężenie bywało dla mnie męczące. Momentami miałam wrażenie, że religijność jest wciskana na siłę, kosztem subtelności i wielowymiarowości postaci. To szczególnie raziło mnie w zestawieniu z naprawdę dobrze napisanymi fragmentami dotyczącymi historii i psychologii bohaterów.
Na plus zdecydowanie zaliczam emocjonalny wymiar powieści. Dylemat Julii - zostać czy wracać do Warszawy, zmierzyć się z przeszłością czy od niej uciec, powtórzyć schemat matki czy spróbować zaufać intuicji - jest wiarygodny i nieoczywisty. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi i nie idealizuje żadnego wyboru. Także wątek rodzącego się uczucia nie dominuje całej narracji, lecz funkcjonuje obok historii rodzinnej i lokalnej, co uważam za duży atut.
Droga do domu to książka, która ma solidne fundamenty: dobrze oddany klimat miejsca, ważny historycznie temat i wyraźnie zarysowaną tajemnicę. Choć nie wszystko w niej zagrało tak, jak bym chciała, a niektóre rozwiązania fabularne i ideowe mnie irytowały, całość pozostawiła mnie z poczuciem, że to udany początek większej historii.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję
Wydawnictwu Mięta
#współpracabarterowa
#współpracarecenzencka
#współpracareklamowa
Niektóre domy nie są tylko budynkami. Są pamięcią, ciężarem i milczącym świadkiem wydarzeń, o których nikt nie chce mówić wprost. W Drodze do domu - dom w Olszanach nie wita Julii ciepłem rodzinnych wspomnień, lecz ciszą pełną niedopowiedzeń i tajemnicami, które mało kto chce ponownie wyciągać na światło dzienne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia przyjeżdża na Pomorze z jasno określonym celem:...
Wolicie jednotomówki czy jednak serię? Mi to chyba ciężko wybrać, bo jak mnie jakaś historia wciągnie to chciałabym więcej i więcej. Dzisiaj przychodzę ze wznowieniem serii Olszany Agnieszki Litorowicz - Siegert pod tytułem "Olszany. Droga do domu". Julia główna bohaterka próbuje posklejać swoje życie po rozstaniu. Aby zająć myśli czymś innym postanawia wyjechać na Pomorze, gdzie jej rodzina ma opuszczoną posiadłość. Chce tam wszystko uporządkować i sprzedać dom. Jednak już na miejscu zaczyna mieć pewne wątpliwości, ponieważ podoba jej się to miejsce, ludzie są życzliwi a w oko wpada jej przystojny sąsiad. Jest też pewna rodzinna tajemnica, którą należy rozwiązać. Czy Olszany okażą się krótkim przystankiem dla Julii czy może jednak będzie to miłość od pierwszego wyrażenia? Jest to historia o powrotach do przeszłości ale i o trudnych wyborach. Życie czasami samo daje nam sygnały, w którym kierunku powinniśmy iść a to my musimy tylko to zauważyć. Bohaterowie oraz ich losy są bardzo ciekawie poprowadzone. Mamy tu problemy, rozterki, wątpliwości ale i radości oraz uczucia. Ta historia i ten dom to dziadku mają swoją duszę, klimat oraz historię. Historię do której zaprasza nas autorka.
Wolicie jednotomówki czy jednak serię? Mi to chyba ciężko wybrać, bo jak mnie jakaś historia wciągnie to chciałabym więcej i więcej. Dzisiaj przychodzę ze wznowieniem serii Olszany Agnieszki Litorowicz - Siegert pod tytułem "Olszany. Droga do domu". Julia główna bohaterka próbuje posklejać swoje życie po rozstaniu. Aby zająć myśli czymś innym postanawia wyjechać na Pomorze,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy od bolesnej przeszłości da się uciec? Czy powrót do miejsc, które miały być tylko przystankiem w drodze, może stać się początkiem czegoś zupełnie nowego? I czym tak naprawdę jest dom — adresem, wspomnieniem, a może tym, co nosimy w sercu?
„Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegert, pierwszy tom serii Olszany, stawia te pytania od pierwszych stron. Powieść rozwija się spokojnie, krok po kroku odsłaniając losy bohaterów i pozwalając stopniowo poznawać ich historie.
Po bolesnym rozstaniu z narzeczonym Julia opuszcza Warszawę i wyjeżdża na Pomorze, by zająć się domem odziedziczonym po dziadku. Olszany to niewielka, pozornie spokojna miejscowość, która ma być tylko chwilowym schronieniem i miejscem do załatwienia formalności. Szybko jednak okazuje się, że pobyt w tym miejscu wywołuje w Julii emocje, których nie była gotowa przeżyć.
Julia bardzo kochała Piotra, a jego odejście pozostawiło w niej pustkę i ból, z którym trudno było jej sobie poradzić. Świat dziewczyny rozsypał się na kawałki, a każdy nowy dzień utwierdzał ją w poczuciu, że marzenie o nowym życiu skończyło się razem z przeszłością. Wyjazd z Warszawy miał być ucieczką — od wspomnień, od samotności, od samej siebie. Tymczasem nowe miejsce okazuje się pełne wyzwań i nieoczekiwanych odkryć, które zmuszają dziewczynę do spojrzenia w oczy własnej przeszłości.
Pobyt w Olszanach stopniowo przestaje być tylko przykrym obowiązkiem. Julia poznaje mieszkańców, ich historie, codzienne troski i radości, i powoli zaczyna wnikać w rytm małej społeczności. Jednocześnie odkrywa, że jej własna matka skrywa tajemnicę. Julia próbuje dociec, dlaczego kobieta kiedyś opuściła Olszany i co tak naprawdę kryło się za jej decyzją.
Julia staje na rozdrożu. Z jednej strony czeka na nią dawne życie na warszawskim Powiślu, z drugiej — miejsce, które mimo niepokoju zaczyna przyciągać ją coraz mocniej. Dom dziadka stopniowo odsłania swoje sekrety, a Julia natrafia na pamiątki i ślady przeszłości, które prowadzą ją do prawdy o własnej rodzinie — bolesnej, trudnej, ale potrzebnej.
Czy po stracie można jeszcze zaufać uczuciom? Czy nowe miejsce może uleczyć stare rany?
„Prawdziwa miłość jest silniejsza niż wszystko. I da się ją rozpoznać od razu. (…) Jeśli to jest to, serce cię nie zmyli, będziesz wiedziała” — słowa jednej z mieszkanek Olszan dają nadzieję na odnalezienie prawdziwej miłości, nawet po trudnych doświadczeniach.
Czy Julia sprzeda dom, czy zdecyduje się zostać i zmierzyć z tym, co przez lata było skrywane?
„Olszany. Droga do domu” jest historią o drugich szansach i odwadze potrzebnej, by zmierzyć się z przeszłością. To klimatyczna, nastrojowa historia pełna tajemnic, która pokazuje, że życie potrafi zaskakiwać nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko zostało utracone. Opowiada o poszukiwaniu siebie i odnajdywaniu miejsca w świecie pełnym wyzwań, przypominając, że czasem trzeba zmierzyć się z bólem i trudnymi decyzjami, aby móc naprawdę rozpocząć nowy rozdział życia.
Czy od bolesnej przeszłości da się uciec? Czy powrót do miejsc, które miały być tylko przystankiem w drodze, może stać się początkiem czegoś zupełnie nowego? I czym tak naprawdę jest dom — adresem, wspomnieniem, a może tym, co nosimy w sercu?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegert, pierwszy tom serii Olszany, stawia te pytania od pierwszych stron. Powieść rozwija się...
Chciałabym Wam dziś przedstawić książkę „Droga do domu” z serii „Olszany” Agnieszki Litorowicz – Siegert. Jest to powieść pełna subtelności, rodzinnych tajemnic, utkana z bardzo prawdopodobnych życiowych wydarzeń.
Julia kilka miesięcy przed ślubem rozstaje się z narzeczonym. Bierze urlop aby poukładać myśli na nowo i stanąć na nogi. Postanawia pojechać na Pomorze aby sprzedać dom po dziadku. Wokół domu narosło wiele dziwnych historii opowiadanych przez miejscową ludność. Julia postanawia położyć temu kres. Zaczyna remont domu i zatrudnia nowego agenta nieruchomości. W międzyczasie poznaje sąsiadów i mieszkańców sąsiedniego miasteczka z którymi szybko nawiązuje przyjazne relacje i nieoczekiwanie po woli zaczyna otwierać się na nowe uczucie. Jednocześnie próbuje rozwikłać od dawna skrywane sekrety rodzinne.
Książka ma ciekawą fabułę. Czytając płynie się po kolejnych stronach poznając bohaterów i ich historie. Jest przyjemna, nastrojowa i refleksyjna. Każda postać jest wyraźna i dopracowana pod każdym względem. Nie ma tu sztucznych zachowań, wszyscy są naturalni. Opisy otaczającej przyrody przenoszą czytelnika na pomorską wieś na której chciałoby się już zostać. Czuje się tu każdy powiew wiatru każdy odgłos i zapach. Autorka w ciekawy sposób wplata też wątek zjawisk paranormalnych, które wywołują pewien dreszczyk emocji. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy bo jestem ciekawa jak potoczą się losy bohaterów.
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz recenzencki a Was zachęcam gorąco do sięgnięcia po tę powieść.
Chciałabym Wam dziś przedstawić książkę „Droga do domu” z serii „Olszany” Agnieszki Litorowicz – Siegert. Jest to powieść pełna subtelności, rodzinnych tajemnic, utkana z bardzo prawdopodobnych życiowych wydarzeń.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia kilka miesięcy przed ślubem rozstaje się z narzeczonym. Bierze urlop aby poukładać myśli na nowo i stanąć na nogi. Postanawia pojechać na Pomorze aby...
Instagram ksiazki_moja_chwila ❄️„Olszany. Droga do domu.” jest to pierwsza część cyklu Olszan, autorstwa Agnieszki Litorowicz-Siegert, ta książka przyszła do mnie w idealnym momencie. Czytałam ją powoli, bo to nie jest zwykła powieść obyczajowa, to historia, która dotyka czegoś bardzo osobistego, miejsca w nas, które boi się zmian, ale jednocześnie za nimi tęskni.
❄️Julia, architektka z Warszawy, to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić. Silna, poukładana, racjonalna… przynajmniej na pierwszy rzut oka. Kiedy jej życie zaczyna się rozpadać, a na horyzoncie pojawiają się Olszany – stara posiadłość po dziadku – ma być to tylko przystanek. Szybka decyzja, sprzedaż domu i powrót do „normalności”. Tyle że przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Julia postanawia odkryć, co kryje się za niepowodzeniem sprzedaży domu w Olszanach — i szybko przekonuje się, że to miejsce skrywa więcej, niż przypuszczała.
❄️Autorka z niezwykłą wrażliwością pokazuje, że dom to nie tylko ściany, ale emocje, wspomnienia i niewypowiedziane słowa. Olszany mają duszę, trochę tajemniczą, momentami bolesną. Czytając,wyobrażałam sobie zapach starego drewna, skrzypienie podłóg i ciężar rodzinnych sekretów, które przez lata czekały na odkrycie. To właśnie ten klimat sprawił, że nie mogłam oderwać się od lektury.
❄️Ogromnym atutem tej powieści są emocje – prawdziwe, niewymuszone, bliskie życiu. Wewnętrzne rozterki Julii, jej strach przed powtórzeniem błędów matki, niepewność wobec rodzącego się uczucia… wszystko to zostało opisane bardzo autentycznie. To książka o wyborach – trudnych, niewygodnych, ale koniecznych, by odnaleźć siebie.
❄️„Droga do domu” to również opowieść o odwadze. O tym, że czasem trzeba zwolnić, zatrzymać się i spojrzeć wstecz, by móc ruszyć naprzód. To historia, która koi, wzrusza i zostawia czytelnika z refleksją: czym tak naprawdę jest dom i gdzie jest nasze miejsce?
Ja zaraz zabieram się za kolejny tom, bo jeszcze nie pożegnałam się z Olszanami.
❄️Serdecznie dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.
Instagram ksiazki_moja_chwila ❄️„Olszany. Droga do domu.” jest to pierwsza część cyklu Olszan, autorstwa Agnieszki Litorowicz-Siegert, ta książka przyszła do mnie w idealnym momencie. Czytałam ją powoli, bo to nie jest zwykła powieść obyczajowa, to historia, która dotyka czegoś bardzo osobistego, miejsca w nas, które boi się zmian, ale jednocześnie za nimi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDroga do domu. Olszany. Tom 1” od @mieta
Zaczyna się niewinnie, od starego domu i decyzji o sprzedaży spadku. Szybko jednak okazuje się, że Olszany nie są tylko miejscem na mapie, ale przestrzenią pełną niewypowiedzianych emocji, win i tajemnic, które domagają się uwagi. Historia Julii porusza, bo jest bardzo ludzka. To opowieść o ucieczce i zatrzymaniu się wbrew sobie. O pragnieniu zamknięcia przeszłości i jednoczesnej potrzebie zrozumienia, kim naprawdę się jest. Dom po dziadku nie pozwala jej odejść, jakby miał własną pamięć i własny głos. Każdy kąt przypomina o sprawach, które zostały przemilczane, a każda odkryta prawda boli bardziej, niż bohaterka się spodziewa. Silnym punktem książki są emocje. Nie ma tu łatwych wyborów ani prostych odpowiedzi. Miłość, która pojawia się niespodziewanie, nie daje ukojenia, lecz stawia Julię przed lustrem. Czy powtórzy schemat swojej matki i ucieknie, gdy robi się zbyt prawdziwie? A może odważy się zostać i zaryzykować, mimo strachu?
Autorka bardzo subtelnie pokazuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość. Rodzinne sekrety nie są jedynie tłem, ale ciężarem, który bohaterka musi unieść, by ruszyć dalej. To książka o dojrzewaniu do decyzji, o bólu, który oczyszcza, i o domu, który czasem nie jest miejscem, lecz stanem serca.
„Droga do domu” to emocjonalna, cicha opowieść, która zmusza do zatrzymania się i zadania sobie niewygodnych pytań. Zostawia czytelnika z poczuciem tęsknoty i nadziei jednocześnie. Idealna dla tych, którzy lubią historie o wyborach, które zmieniają wszystko.
@kreatywnie_z_julka
Droga do domu. Olszany. Tom 1” od @mieta
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się niewinnie, od starego domu i decyzji o sprzedaży spadku. Szybko jednak okazuje się, że Olszany nie są tylko miejscem na mapie, ale przestrzenią pełną niewypowiedzianych emocji, win i tajemnic, które domagają się uwagi. Historia Julii porusza, bo jest bardzo ludzka. To opowieść o ucieczce i zatrzymaniu się wbrew sobie. O...
💥 Opinia recenzencka 💥
„Olszany. Droga do domu” – Agnieszka Litorowicz-Siegert @agnieszkalitorowiczsie
Wydawnictwo: @wydawnictwo_mieta
Hejo!
Kolejna historia do mojej czytelniczej kolekcji w tym roku. Bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji
Już sama okładka zachęca do sięgnięcia po tę książkę i zatrzymania się przy niej na dłużej.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Litorowicz-Siegert, dlatego nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Ku mojemu zaskoczeniu powieść czytało mi się niezwykle przyjemnie i szybko. Widać wyraźnie, że autorka doskonale wiedziała, co robi, pisząc tę historię — i jak skutecznie przyciągnąć czytelnika, by chciał poznać dalszy ciąg wydarzeń.
Autorka umiejętnie buduje napięcie. Tajemnice, które odkrywamy w trakcie lektury, nie zostają podane od razu — odsłaniają się stopniowo, w odpowiednich momentach, co jeszcze bardziej potęguje ciekawość i sprawia, że trudno oderwać się od książki.
Bohaterowie zostali wykreowani z dużą starannością i wyczuciem. Nie ma między nimi sztuczności, a dialogi brzmią naturalnie, jakby były żywcem wyjęte z codziennego życia. Z każdą kolejną stroną można zauważyć ich emocjonalny rozwój — dojrzewają, uczą się akceptować siebie i swoje wybory, co nadaje historii autentyczności i głębi.
"Olszany. Droga do domu" to powieść z przesłaniem, która skłania do refleksji. Zdecydowanie polecam ją czytelnikom lubiącym nastrojowe, spokojniejsze historie z wyraźnym klimatem. Jest on momentami melancholijny, ale niepozbawiony ciepła i nadziei. Język powieści jest subtelny i plastyczny, a opisy natury oraz codzienności dodają całości realizmu i kojącej harmonii, pięknie kontrastującej z wewnętrznymi rozterkami bohaterów.
Zdecydowanie sięgnę po kolejne części. Podczas lektury towarzyszyło mi poczucie spokoju i równowagi — i mam wrażenie, że to w dużej mierze zasługa klimatu, jaki autorka potrafiła stworzyć w tej historii.
#opiniarecenzencka
💥 Opinia recenzencka 💥
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Olszany. Droga do domu” – Agnieszka Litorowicz-Siegert @agnieszkalitorowiczsie
Wydawnictwo: @wydawnictwo_mieta
Hejo!
Kolejna historia do mojej czytelniczej kolekcji w tym roku. Bardzo dziękuję za egzemplarz do recenzji
Już sama okładka zachęca do sięgnięcia po tę książkę i zatrzymania się przy niej na dłużej.
To moje pierwsze spotkanie z...
„Droga do domu”
Ona wyjeżdża ze złamanym sercem i poznaje zaginione sekrety.
🐢 (Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_mieta @agnieszkalitorowiczsie )🐢IG:@podroze.z.bocianem
Stary dom dostarcza mi nowych wrażeń. Wszystko wydawało się takie proste, jednak los pokrzyżował mi plany. Może to znak, żebym zadomowiła się tutaj na dłużej? Porzucić codzienność, by odkryć przeszłość? Czy to właśnie macie na myśli? Stoję przed dylematem, ale czas podjąć ryzyko.
Dom, którego nikt nie chce kupić, ma swoją mroczną stronę.
Miał być ślub i wesela, a zostało złamane serce wraz z samotnością. Zamknięta w sobie Julia postanawia wyjechać na wieś i sprzedać dom po jej dziadku. Olszany miały być ukojeniem dla jej duszy. Przystankiem, żeby odciąć się od przeszłości, lecz tajemnice związane z tym miejscem, pokrzyżowały wszelkie plany.
Akcja rozgrywa się w Polsce. Dla jednych może to być problematyczne, ale Olszany mają swój urok. Autorka świetnie wprowadza czytelnika w głąb wyobraźni. Mamy dokładne opisy miejsc, krajobrazów i nawiązania do lokalnych zabytków.
Ponadto utrzymujemy połączenie miejskich legend (tych strasznych), duchów oraz historyczne nawiązania do Niemców. Cała narracja jest prowadzona w spokojny osób, ale nie brakuje tajemnic, które są fundamentem fabuły. Rytuały, listy, pogłoski mieszkańców, właśnie z tym musi zmierzyć się Nasza główna bohaterka.
Podobał mi się fakt, że autorka rozwinęła postać dziadka Julii. Nie mamy tylko o nim wzmianki, lecz otrzymujemy drugie dno jego osoby, poznając przy tym wydarzenia z przeszłości, które mają swoje głębsze znaczenie.
Pierwszą część traktuję jako wstęp oraz wprowadzenie do reszty historii. Tajemniczy wątek stoi szeroko otwarty, aż bardziej się w niego zagłębimy przy kolejnych tomach. A ja nie mogę się doczekać, żeby je wszystkie poznać.
Moja ocena 7⭐/10⭐.
Dziękuję @wydawnictwo_mieta za zaufanie, egzemplarz do recenzji i danie mi szansy. Jest mi niezmiernie miło, że mogłem nawiązać kolejną współpracę z Państwa Wydawnictwem 🫶.
„Droga do domu”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOna wyjeżdża ze złamanym sercem i poznaje zaginione sekrety.
🐢 (Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_mieta @agnieszkalitorowiczsie )🐢IG:@podroze.z.bocianem
Stary dom dostarcza mi nowych wrażeń. Wszystko wydawało się takie proste, jednak los pokrzyżował mi plany. Może to znak, żebym zadomowiła się tutaj na dłużej? Porzucić codzienność, by odkryć przeszłość?...
„Olszany. Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegiert to powieść, która pod pozorem spokojnej historii obyczajowej kryje znacznie więcej: opowieść o dziedziczeniu nie tylko majątku, ale także win, przemilczeń i emocjonalnych długów. To książka o miejscu, które miało zostać sprzedane, a zamiast tego zaczyna mówić — i nie pozwala odejść, dopóki nie zostanie wysłuchane.
Fabuła rozpoczyna się konkretnie i pragmatycznie. Julia przyjeżdża do Olszan, by uporządkować sprawy po dziadku i sprzedać wiejską posesję na Pomorzu. Dom jest dla niej przedmiotem transakcji, nie symbolem. Olszany mają być krótkim przystankiem, epizodem zamkniętym podpisem na umowie. Jednak od pierwszych chwil staje się jasne, że to miejsce nie daje się sprowadzić do metrażu i wartości rynkowej. Stary dom, jego historia i pamięć o nieżyjącym przodku zaczynają domagać się uwagi — jakby sam spadek miał do Julii własne roszczenia.
Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie wokół rodzinnych tajemnic. Przeszłość nie wraca tu gwałtownie, lecz sączy się drobnymi szczegółami: urwanymi wspomnieniami, rozmowami z mieszkańcami wsi, przedmiotami, które nagle przestają być obojętne. Julia stopniowo odkrywa, że historia jej rodziny nie jest tak jednoznaczna, jak sądziła, a winy i krzywdy sprzed lat wciąż rezonują w teraźniejszości. To nie jest opowieść o szybkim rozliczeniu, lecz o konieczności zrozumienia, że nie wszystko da się zamknąć jednym gestem lub prostym wybaczeniem.
Równolegle rozwija się wątek emocjonalny bohaterki. Julia, która chciała tylko „załatwić sprawę”, zaczyna wikłać się w relacje — z miejscem, z ludźmi i z samą sobą. Szczególnie istotne jest rodzące się uczucie, którego kobieta się nie spodziewała i które odbiera jej komfort jednoznacznych decyzji. Autorka nie idealizuje miłości: pokazuje ją jako siłę niepokojącą, burzącą dotychczasowy porządek, zmuszającą do zadania pytania, czy ucieczka zawsze oznacza ocalenie.
Ogromną siłą powieści jest sposób, w jaki przedstawiony został dom. Nie jako martwa przestrzeń, lecz jako świadek — miejsce nasiąknięte pamięcią, które przechowuje więcej, niż jego mieszkańcy chcieliby pamiętać. Olszany stają się niemal osobnym bohaterem: cichym, upartym, wymagającym. To przestrzeń, w której czas się zagęszcza, a przeszłość i teraźniejszość nieustannie się przenikają.
Styl Litorowicz-Siegiert jest spokojny, wyważony, pełen uważności na detale. Autorka nie narzuca emocji, lecz pozwala im wybrzmieć w ciszy, w niedopowiedzeniach i drobnych gestach. Dzięki temu historia Julii wydaje się niezwykle prawdziwa — bliska doświadczeniom czytelnika, który sam choć raz stanął przed wyborem: zostać czy odejść, zmierzyć się z przeszłością czy znów ją ominąć.
„Olszany. Droga do domu” to książka, która nie obiecuje prostych rozwiązań. Zamiast tego proponuje uczciwą rozmowę o odpowiedzialności za to, co odziedziczone — nie tylko w sensie materialnym. To opowieść o odwadze, jakiej wymaga pozostanie, gdy najłatwiej byłoby uciec. I o tym, że droga do domu bywa najtrudniejszą z podróży, bo prowadzi nie przez mapę, lecz przez własne wnętrze.
„Olszany. Droga do domu” Agnieszki Litorowicz-Siegiert to powieść, która pod pozorem spokojnej historii obyczajowej kryje znacznie więcej: opowieść o dziedziczeniu nie tylko majątku, ale także win, przemilczeń i emocjonalnych długów. To książka o miejscu, które miało zostać sprzedane, a zamiast tego zaczyna mówić — i nie pozwala odejść, dopóki nie zostanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Droga do domu” to jedna z tych książek, które czyta się wolniej nie dlatego, że coś się dłuży, ale dlatego, że chce się zatrzymać w tym klimacie. Stary dom, cisza wsi, niedopowiedziane rodzinne historie od pierwszych stron czułam, że to będzie opowieść bardziej o emocjach niż o samych wydarzeniach.
Julia przyjeżdża do Olszan z bardzo konkretnym planem sprzedać dom po dziadku i wrócić do swojego życia w Warszawie. Tylko że ten dom nie pozwala o sobie zapomnieć. I ja to doskonale rozumiem bo są takie miejsca, które niby są tylko budynkiem, a tak naprawdę trzymają w sobie wspomnienia, tajemnice i emocje, przed którymi trudno uciec.
Najbardziej poruszył mnie wątek rodzinnych niedomówień i tego, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na nasze decyzje. Julia musi zmierzyć się nie tylko z historią dziadka, ale też z wyborami swojej matki i pytaniem, czy sama nie powiela tych samych schematów. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie daje prostych odpowiedzi wszystko jest tu delikatne, nieoczywiste i bardzo życiowe.
Ogromnym plusem była dla mnie atmosfera spokojna, trochę melancholijna, momentami wręcz kojącaA w tle rodzące się uczucie ciche, niepewne, ale bardzo prawdziwe.
„Droga do domu” to historia o wyborach, o odwadze, o zaufaniu intuicji i o tym, że czasem to, od czego chcemy uciec, jest dokładnie tym, czego najbardziej potrzebujemy.
To pierwszy tom cyklu Olszany i zdecydowanie zostawił mnie z ciekawością, co będzie dalej. Czuję, że ta opowieść dopiero się rozkręca.
Polecam wszystkim, którzy lubią książki z duszą, spokojne historie o emocjach, rodzinnych tajemnicach i powrotach nie tylko do miejsc, ale i do siebie.
„Droga do domu” to jedna z tych książek, które czyta się wolniej nie dlatego, że coś się dłuży, ale dlatego, że chce się zatrzymać w tym klimacie. Stary dom, cisza wsi, niedopowiedziane rodzinne historie od pierwszych stron czułam, że to będzie opowieść bardziej o emocjach niż o samych wydarzeniach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia przyjeżdża do Olszan z bardzo konkretnym planem sprzedać dom po...
Julia wyjechała na Pomorze do Olszan by sprzedać dom po dziadku. Dom ma złą sławę bo każdy kto go kupi długo tam nie mieszka. Podobno straszy duch chłopca, którego znaleziono na posesji dziadka. Julia chce te sprawę wyjaśnić jednocześnie remontując dom. Czy zamieszka w nim? Warto przeczytać kolejny tom z cyklu "Olszany".
Julia wyjechała na Pomorze do Olszan by sprzedać dom po dziadku. Dom ma złą sławę bo każdy kto go kupi długo tam nie mieszka. Podobno straszy duch chłopca, którego znaleziono na posesji dziadka. Julia chce te sprawę wyjaśnić jednocześnie remontując dom. Czy zamieszka w nim? Warto przeczytać kolejny tom z cyklu "Olszany".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Olszany. Droga do domu” to powieść, która od pierwszych stron otula czytelnika atmosferą tajemnicy, ciepła i niezwykłej wrażliwości. Autorka, znana z umiejętności kreowania sugestywnych obrazów życia codziennego i rodzinnych historii, po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać w sposób, który trafia prosto w serce. Jej charakterystyczny styl to połączenie lekkości z refleksją, co sprawia, że każda kolejna strona niesie zarówno przyjemność, jak i momenty zadumy.
Książka należy do literatury obyczajowej, z wyraźnym wątkiem romantycznym i nutą rodzinnej sagi. Akcja rozgrywa się współcześnie, a centralnym miejscem staje się stary dom w Olszanach, który pełni rolę nie tylko przestrzeni, ale wręcz bohatera tła.
Julia, postać pierwszoplanowa, od razu budzi sympatię i ciekawość. To kobieta, która na pozór ma wszystko, ułożone życie, karierę i stabilne plany na przyszłość. A jednak w głębi duszy nosi pytania, na które jeszcze nie zna odpowiedzi. Jej droga do odnalezienia siebie wśród ścieżek przeszłości i przyszłości jest pięknie poprowadzona, pełna wahań, emocji i subtelnych wyborów.
Tematyka książki oscyluje wokół miłości, rodzinnych sekretów, poszukiwania swojego miejsca na ziemi i wewnętrznej wolności. To opowieść o odwadze w konfrontacji z przeszłością, o tym, że czasem, aby odnaleźć siebie, trzeba wrócić tam, skąd się uciekło. Delikatnie, ale wyraźnie, przewijają się wątki samotności, odpowiedzialności i dojrzewania do zmian.
Styl Agnieszki jest niezwykle plastyczny. Autorka pisze obrazami, potrafi jednym zdaniem zbudować klimat miejsca, sprawić, że niemal czuje się zapach lasu, szelest liści czy ciszę wiejskiego poranka.
Narracja jest refleksyjna, momentami liryczna, ale jednocześnie lekka i płynna, dzięki czemu książkę czyta się bez wysiłku, a jednocześnie z głęboką przyjemnością.
Mocną stroną powieści jest bez wątpienia atmosfera, niezwykle klimatyczna, pełna emocji i subtelnych napięć. Ogromnym atutem są również bohaterowie, ich wiarygodność i psychologiczna głębia. Czułam, że Julia mogłaby być moją przyjaciółką, a Olszany, miejscem, do którego sama chciałabym pojechać. To właśnie ta bliskość, ten realizm spleciony z magią codzienności sprawił, że książka tak mocno mnie poruszyła.
Dla mnie ta powieść była podróżą pełną emocji. Czułam się, jakbym sama wędrowała ścieżkami Olszan, zaglądała do domu, w którym kryją się wspomnienia i sekrety, i jakbym razem z Julią odkrywała, co tak naprawdę znaczy dom. Książka mnie wzruszyła, zaskoczyła i pozostawiła w sercu ciepło oraz poczucie, że czasem największa odwaga to wsłuchać się w siebie.
„Olszany. Droga do domu” to powieść, która od pierwszych stron otula czytelnika atmosferą tajemnicy, ciepła i niezwykłej wrażliwości. Autorka, znana z umiejętności kreowania sugestywnych obrazów życia codziennego i rodzinnych historii, po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać w sposób, który trafia prosto w serce. Jej charakterystyczny styl to połączenie lekkości z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Olszany Droga do domu" Agnieszki Litorowicz-Siegert to bardzo przyjemna książka.
Idealna propozycja,jako lekarstwo po stresującym dniu
Julia, bohaterka powieści rozstała się z mężczyzną, z którym planowała ślub. Na skutek silnych emocji i załamania wyjeżdża z Warszawy do domku po dziadku, położonym w malowniczych Olszanach.
I tu zaczynają pojawiać się sekrety i tajemnice rodzinne, duchy ale są też wspaniali u życzliwi ludzie...
Ta powieść jest pełna optymizmu, udowadnia, że po największych zawirowaniach życiowych wszystko jeszcze może się odwrócić i ułożyć.
Książka jest przesiąknięta emocjami. Bardzo sugestywne opisy przyrody uruchamiają wyobraźnię i podczas czytania w myślach widziałam tę sielskie obrazki.
Zachęcam do lektury.
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz do recenzji.
Agnieszka Litorowicz-Siegert Olszany Droga do domu
"Olszany Droga do domu" Agnieszki Litorowicz-Siegert to bardzo przyjemna książka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealna propozycja,jako lekarstwo po stresującym dniu
Julia, bohaterka powieści rozstała się z mężczyzną, z którym planowała ślub. Na skutek silnych emocji i załamania wyjeżdża z Warszawy do domku po dziadku, położonym w malowniczych Olszanach.
I tu zaczynają pojawiać się sekrety i tajemnice...
Byłam przekonana, że biorę do ręki kolejne romansidło z przewidywalnym schematem i bardzo się wynudzę. Nic bardziej mylnego. Świetnie spędziłam czas czytając o młodej kobiecie będącej świeżo po rozstaniu. W momencie kiedy ją poznajemy miała wybierać materiał na suknie ślubną, tymczasem w jej szafie brakuje nie tylko sukni ale też ubrań narzeczonego. Zdrada boli. W ramach odwrócenia swojej uwagi od smutku postanawia zamknąć sprawę, której do tej pory unikała. Wyjeżdża na pomorską wieś gdzie od lat stoi pusty dom po jej dziadku. Czas go sprzedać.
Czyta się naprawdę przyjemnie. Prócz ciekawej historii i główne bohaterki jest też kilkoro bohaterów drugoplanowych. Całkiem obiecująco rozpoczynam przygodę z książkami Pani Agnieszki.
Byłam przekonana, że biorę do ręki kolejne romansidło z przewidywalnym schematem i bardzo się wynudzę. Nic bardziej mylnego. Świetnie spędziłam czas czytając o młodej kobiecie będącej świeżo po rozstaniu. W momencie kiedy ją poznajemy miała wybierać materiał na suknie ślubną, tymczasem w jej szafie brakuje nie tylko sukni ale też ubrań narzeczonego. Zdrada boli. W ramach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia po zdradzie narzeczonego i rozstaniu, potrzebuje zmian, w domu wszystko jej przypomina o tym co się stało. Wyjeżdża by zająć się sprzedażą domu dziadka w Olszanach.
Olszany to piękna okolica, kryją wiele tajemnic, a życzliwość ludzi zaskakuje Julię.
Dom jest piękny, Julia nie rozumie dlaczego inne gorsze domy mniej atrakcyjne się sprzedają ten nie.
Postanawia trochę go odnowić, znaleźć inną agencje, która się zajmie sprzedażą.
Magia tego pięknego miejsca Julię zaczarowała, dziwne zjawiska dały dreszczyk emocji, czy zakocha się w tym miejscu i zostanie.
Znaleziony list dziadka i różaniec oraz dobre słowo drugiego człowieka pokazuje prawdę o dziadku.
Julia w tak krótkim czasie zyskała nowych przyjaciół, możliwe też że i miłość to od niej zależy czy zaufa i da szansę mężczyźnie. Na początku chciała sprzedać dom, czy zdecyduje się zostać na dłużej?
Fabuła książki jest bardzo ciekawa i trzyma w napięciu, autorka dawkuje emocje, odkrywa kartę po karcie. Opisy natury wystarczy nuta wyobraźni by dostrzec piękno krajobrazu. Ten dreszczyk emocji zjawisk, które się dzieją, to prawda czy bohaterka uwierzy we wszystko co widzi.
Czy będzie się kierować sercem, a może rozsądkiem?
Książka ma wiele postaci , każdy z nich ma coś do opowiedzenia, dzięki temu fabuła jest rozbudowana i bardzo ciekawa.
Ja chętnie przeczytam kontynuację, bo jestem ciekawa co dalej. . Polecam 😈
Julia po zdradzie narzeczonego i rozstaniu, potrzebuje zmian, w domu wszystko jej przypomina o tym co się stało. Wyjeżdża by zająć się sprzedażą domu dziadka w Olszanach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOlszany to piękna okolica, kryją wiele tajemnic, a życzliwość ludzi zaskakuje Julię.
Dom jest piękny, Julia nie rozumie dlaczego inne gorsze domy mniej atrakcyjne się sprzedają ten nie.
Postanawia trochę...
Olszany to bardzo przyjemna książka, na długie jesienne wieczory, która otuli niczym ciepły koc i przywróci wiarę w miłość, rodzinne wartości, a także pozwoli się poczuć jak jeden z mieszkańców tej małej społeczności.
Julia jest bohaterką wewnętrznie skonfliktowaną. Jej piękne, bogate i pełne sukcesów życie w Warszawie legło w gruzach, gdy wieloletni partner postanowił zostawić ją dla innej kobiety, a tym samym zniweczyć ich wielkie plan na ślub. Matka Julii nie jest dla córki żadnym wsparciem, szef zdaje się już nie doceniać jej starań, więc Julia postanawia uciec do Olszan, by złapać trochę dystansu i rozprawić się wreszcie z zapomnianym domem dziadka.
Olszany urzekają ją niemal od samego początku - dom jest stary, zniszczony, ale ma duszę, a Julia jako architektka potrafi to dostrzec. Jedynym problemem, który wciąż stoi na przeszkodzie aby sprzedać dom jest jego rzekome nawiedzenie przez duchy. Julia nie wierzy w te absurdalne plotki, jednak koło domu wciąż słychać niewyjaśnione odgłosy, ludzie boją się wchodzić do jej domu, a wokół całej posiadłości narosły dziwne legendy i historie, w których głównym winowajcom miałby być dziadek Julii.
Kobieta jest zdeterminowana aby sprzedać dom, a pomaga jej przystojny weterynarz i mieszkańcy miasteczka. Czy coś będzie w stanie zmienić jej decyzję i sprawi, że zakocha się w tym miejscu?
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, była pełna humoru i rodzinnego ciepła. Bohaterowie byli zróżnicowani i ciekawi, a cała historia niezwykle poruszająca. Autorka poruszyła też tematy historyczne, przez co książka zyskała na oryginalności i wiarygodności.
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz recenzencki.
Olszany to bardzo przyjemna książka, na długie jesienne wieczory, która otuli niczym ciepły koc i przywróci wiarę w miłość, rodzinne wartości, a także pozwoli się poczuć jak jeden z mieszkańców tej małej społeczności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia jest bohaterką wewnętrznie skonfliktowaną. Jej piękne, bogate i pełne sukcesów życie w Warszawie legło w gruzach, gdy wieloletni partner postanowił...
Droga do domu to książka, która udowadnia, że czasem w ciszy i prostocie małego miasteczka kryją się odpowiedzi, których od dawna szukamy.
Świat Julii właśnie się zawalił. 💔 Narzeczony ją zdradził, ślubu nie będzie, a w pracy szef wysyła ją na zaległy urlop. Korzystając z okazji, Julia wyjeżdża na wieś, by dopilnować sprzedaży domu po dziadku. Dom od dawna stoi pusty, a mimo prób nikt nie chce go kupić.
Podczas pobytu na Pomorzu Julia dowiaduje się o dziwnych historiach, które odstraszają potencjalnych kupców domu. Postanawia więc wprowadzić się do niego i zrobić mały remont. Z czasem doświadcza niezwykłej życzliwości mieszkańców, nawiązuje przyjaźnie i coraz bardziej wciąga ją atmosfera Olszan, a odkrycia dotyczące jej rodziny sprawiają, że nic już nie będzie takie samo.
Dom, wspomnienia i ludzie wokół budzą w Julii emocje, które od lat w sobie tłumiła. Coraz częściej zastanawia się, czy posłuchać głosu serca, zostać w Olszanach i pozwolić sobie na to, co może ją tu spotkać, czy rozsądku, który każe jej natychmiast wracać do Warszawy.
Autorka z niezwykłą wrażliwością pisze o tym, jak ważne są korzenie, pamięć i emocje, których nie da się zagłuszyć. Jej styl jest lekki, a opisy przyrody i starego domu tak sugestywne, że można niemal poczuć zapach wilgotnego lasu i usłyszeć skrzypienie drzwi 🍂
To nie jest książka, która pędzi akcją – to historia, którą smakuje się powoli, jak herbatę wypijaną w ciszy, w blasku świec ☕
„Droga do domu” przypomina, że czasem to, przed czym uciekamy, okazuje się właśnie tym, czego najbardziej potrzebujemy. Ciepła, kobieca i pełna refleksji. Idealna na jesień 💛
Droga do domu to książka, która udowadnia, że czasem w ciszy i prostocie małego miasteczka kryją się odpowiedzi, których od dawna szukamy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat Julii właśnie się zawalił. 💔 Narzeczony ją zdradził, ślubu nie będzie, a w pracy szef wysyła ją na zaległy urlop. Korzystając z okazji, Julia wyjeżdża na wieś, by dopilnować sprzedaży domu po dziadku. Dom od dawna stoi pusty, a...
Biorąc się za tę książkę zasugerowałam się pozytywną opinią w przestrzeni BookTube.
Powinna mi się zapalić czerwona lampka spoglądając już tylko na kiczowatą okładkę.....no nic dałam się zwieść ;)
Oceniając książkę jednym zdaniem bez zagłębiania się w treść można rzec: naiwna, banalna, przewidywalna. Ot zwykłe romansidło.
Dwa kolejne tomy już sobie odpuszczę.
Biorąc się za tę książkę zasugerowałam się pozytywną opinią w przestrzeni BookTube.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowinna mi się zapalić czerwona lampka spoglądając już tylko na kiczowatą okładkę.....no nic dałam się zwieść ;)
Oceniając książkę jednym zdaniem bez zagłębiania się w treść można rzec: naiwna, banalna, przewidywalna. Ot zwykłe romansidło.
Dwa kolejne tomy już sobie odpuszczę.
Julia, zdradzona i porzucona przez narzeczonego, nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Ukrywa przed światem rozstanie – ani matka, ani współpracownicy nie wiedzą, co naprawdę się stało. Po tygodniach samotności i rozpamiętywania przeszłości postanawia wyjechać do Olszan, by sprzedać dom po dziadku.
Na miejscu poznaje mieszkańców miasteczka – ciepłą właścicielkę pensjonatu Stellę, sympatycznego sąsiada Wiktora, fryzjerkę Klarę i kilku innych bohaterów, którzy szybko stają się jej bliscy. Julia zaczyna też odkrywać sekrety domu, w którym zamieszkała. Mówi się, że ciąży na nim zła sława, ale z czasem kobieta przekonuje się, że za plotkami kryje się coś więcej. Znaleziony list od dziadka odmienia jej spojrzenie na przeszłość i sprawia, że postanawia zostać w Olszanach dłużej.
Czy uda jej się oczyścić imię dziadka z zarzutów? Czy wśród nowych znajomości znajdzie także miłość?
„Olszany. Droga do domu” to powieść o potrzebie odnalezienia swoich korzeni, o przeszłości, która – choćbyśmy chcieli – zawsze w jakiś sposób wpływa na nasze dziś. Historia jest wciągająca i ciepła, mimo że momentami zbyt wiele postaci pojawia się naraz, a niektóre rozdziały kończą się nieco zbyt gwałtownie. Jednak całość czyta się z przyjemnością – fabuła trzyma w napięciu, a klimat Olszan sprawia, że nie chce się opuszczać tego miejsca.
To książka o nowych początkach, o odwadze, by posprzątać stare sprawy i o tym, że dom to czasem nie miejsce, ale ludzie, których spotykamy.
Polecam – szczególnie miłośnikom obyczajówek z nutą tajemnicy.
Julia, zdradzona i porzucona przez narzeczonego, nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Ukrywa przed światem rozstanie – ani matka, ani współpracownicy nie wiedzą, co naprawdę się stało. Po tygodniach samotności i rozpamiętywania przeszłości postanawia wyjechać do Olszan, by sprzedać dom po dziadku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa miejscu poznaje mieszkańców miasteczka – ciepłą właścicielkę...