rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Emanuel Skórka i Gratis

Średnia ocen
9,0 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
138
127

Na półkach:

Dzień dobry PRZEDPREMIEROWO!!

Czy wiecie, z czym dziś przychodzę? 🤩 Otóż jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogłem przeczytać najnowsze dzieło Anny Partyki-Judge długo przed premierą. To niesamowite móc przeczytać coś, czego jeszcze nikt inny nie widział. 🤩

"Emanuel Skórka i Gratis" (premiera 18 października) to przyjemna i zaskakująca kontynuacja bajki w dwóch językach (polskim i angielskim), która nie tylko zachwyca swoją ciepłą narracją, ale także ukazuje, jak główny bohater dojrzewa i rozwija się jako młody chłopiec. Tym razem autorka przedstawia nam Emanuela w nieco innym świetle – poważniejszego, dojrzalszego i jeszcze bardziej sympatycznego. Tę naturalną ewolucję jego postaci, obserwuje się z wielkim zainteresowaniem. Emanuel urósł, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie, a jego przemiana dodaje opowieści nowej głębi. Co ważne, mimo tych zmian, chłopiec nie stracił pasji do gry na skrzypcach, co osobiście uważam za ogromny atut tej historii. Cieszę się, że autorka zdecydowała się zachować ten element, ponieważ pasja Emanuela do muzyki dodaje opowieści unikalnego charakteru i stanowi piękny przykład dla młodych czytelników, by pielęgnowali swoje zainteresowania i rozwijali talenty. Skrzypce stają się dla niego nie tylko narzędziem wyrazu artystycznego, ale również sposobem na radzenie sobie z codziennymi wyzwaniami i emocjami.

Fabuła tej części skupia się na losach uratowanego pieska, co z pewnością ucieszy wszystkie dzieci kochające zwierzęta. To właśnie dzięki temu wątkowi historia staje się jeszcze bardziej angażująca i wzruszająca. Ocalenie pieska staje się katalizatorem dla wielu ważnych wydarzeń i emocji. Dzięki temu Emanuel pokazuje swoją kolejną, niezwykle pozytywną cechę – empatię. Chłopiec troszczy się o ukochanego czworonoga, okazując mu mnóstwo ciepła i zrozumienia. Jego intropatia, zrozumienie dla potrzeb zwierząt i gotowość do niesienia pomocy to wartości, które zasługują na szczególną uwagę oraz podziw. Jest to wspaniała lekcja dla młodych czytelników, pokazująca, jak ważne jest okazywanie dobroci i współczucia nie tylko ludziom, ale i zwierzętom.

"Emanuel Skórka i Gratis" to bardzo udana, pouczająca i angażująca książka, która ma potencjał, by stać się jedną z ulubionych lektur młodszych czytelników. Historia pełna ciepła, humoru i wartości, takich jak przyjaźń, odpowiedzialność i troska o innych, z pewnością zostanie doceniona przez dzieci i rodziców. To piękne przypomnienie, jak ważne jest być dobrym człowiekiem – bez względu na wiek.

Dziękuję autorce za udostępnienie tekstu przed premierą.

Dzień dobry PRZEDPREMIEROWO!!

Czy wiecie, z czym dziś przychodzę? 🤩 Otóż jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogłem przeczytać najnowsze dzieło Anny Partyki-Judge długo przed premierą. To niesamowite móc przeczytać coś, czego jeszcze nikt inny nie widział. 🤩

"Emanuel Skórka i Gratis" (premiera 18 października) to przyjemna i zaskakująca kontynuacja bajki w dwóch językach...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2567
2565

Na półkach: ,

,,Powiedziała, że dobry człowiek nie krzywdzi innych stworzeń. Dodała, że ludzie nie mogą się zachowywać samolubnie, ponieważ dzielą planetę z innymi stworzeniami Muszą zatem szanować nie tylko siebie nawzajem, ale także zwierzęta, drzewa, rośliny- całą naturę."

Czy wiecie dlaczego dzieci są skore do pomocy? Bo obserwują swoich rodziców od pierwszych chwil życia. Jeśli dobrze się nim opiekują, spełniają prośby i sami proszą niekiedy o pomoc, to dziecko wie jak postąpić, kiedy na jego drodze spotka lub usłyszy kogoś potrzebującego. Właśnie takim dobrym człowiekiem jest chłopiec z książki o imieniu Emanuel.
Pewnego dnia, kiedy wracał z zajęć muzycznych usłyszał dziwne dźwięki dobiegające z kosza na odpady. To tam pośród sterty śmieci ujrzał zabrudzonego małego pieska, który drżał i piszczał prawdopodobnie z bólu i wygłodzenia. Nie zważając na to, że pobrudzi swoją kurtkę, bo był to jeden z dni października, schował go pod nią i zaniósł do mamy. Mieli wielkie szczęście, że pani weterynarz ich przyjęła i zaopiekowała się maluchem w potrzebie. Poprosiła chłopca, żeby wymyślił mu jakieś imię, bo gdy wyzdrowieje, może stać się jego właścicielem. Chłopiec był tak przejęty, że zapomniał o lekcjach, stracił apetyt i był mocno rozkojarzony. Duże wsparcie dała mu mama, która doceniała dobro swojego syna. Również w innym miejscu ktoś udzielił wykładu na temat porzucania zwierząt. Jak sądzicie, czy piesek wyzdrowiał? Czy Emanuel odzyskał apetyt? No i co z nieodrobionymi lekcjami? Czy było w tym miejsce na psikusa?
Otwierając bajkę zobaczycie, że jest ona dwujęzyczna. Na jednej stronie zabawnym drukiem, z podkreśleniem tych najważniejszych wartości i mądrości, będzie ukazana w języku polskim i angielskim. Bardzo mi się to spodobało, bo dziecko może poznać lub utrwalić sobie pisownię tego języka. Na drugiej stronie zawsze znajdywał się obrazek ukazujący obecną scenę. I niby jest on wyraźny, ale stworzony został za pomocą kresek, kształtów, nawet jakby plam, które ukazywały to, co nasza wyobraźnia potrafiłaby tam dostrzec. Taki obraz z niekończącymi się scenami ukazującymi to, co się dzieje w tej chwili i dający szereg różnych możliwości na to jak może zakończyć się ta historia. Jakby strona była jednym wielkim wszechświatem. Bardzo to podziwiam, gdyż pokazało, że jedynie to, co robimy teraz ma wielki sens i jest prawdziwe, bo reszta jest zawsze nieodgadniona. Kolejnym wspaniałym odnośnikiem było tu zwrócenie uwagi na szanowanie nie tylko siebie, ale i innych, którzy żyją w naszym świecie. Nie mamy prawa nikomu niczego odbierać, bo każdy z nas żyjąc chce być szczęśliwy i przede wszystkim chce żyć. Również każda ta sama rzecz może dla każdego wyglądać inaczej, ale to od nas zależy jak ją zinterpretujemy. Na przykład kalosze w kolorowe kropki. Czy muszą być odpowiednie barwy dla chłopców i dziewczynek? Czy nie mogą być to barwy wesołe? Nie szufladkujmy gustu naszych dzieci, tylko dlatego, że nam się wydaje iż konkretny kolor jest dla określonej płci. Każdy z nas jest jeden indywidualny. Zamiast zakazywać kolorów, określajmy je uczuciami. Wtedy nie ma ograniczeń, a odczucie naszego dziecka będzie zaakceptowane. Zobaczy, że sam może sobie wybierać to, co mu się podoba, a nie nam, rodzicom. Naprawdę uważam, że to bardzo mądra bajka i zasługuje na uznanie. Mi ogromnie zaimponowała, dlatego bardzo ją polecam!

,,Powiedziała, że dobry człowiek nie krzywdzi innych stworzeń. Dodała, że ludzie nie mogą się zachowywać samolubnie, ponieważ dzielą planetę z innymi stworzeniami Muszą zatem szanować nie tylko siebie nawzajem, ale także zwierzęta, drzewa, rośliny- całą naturę."

Czy wiecie dlaczego dzieci są skore do pomocy? Bo obserwują swoich rodziców od pierwszych chwil życia. Jeśli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
409
377

Na półkach:

Stworzona przez duet nieczęsty, choć tak bliski, bo napisana słowem mamy, a okraszona, jakże malowniczymi, ilustracjami córki. Ma w sobie to magiczne "coś", co przyciąga do siebie. Wierzcie, ale nie tylko na nasze słowo. Dopiero bezpośrednie spojrzenie jej w oczy tę niezwykłość odkrywa.

Nie chcemy Wam zdradzać zbyt wiele, ale to z pewnością książka, która nie krzyczy. Treścią, grafiką czy formą. Ona koi. Uczy empatii i troski. Bez wszechobecnego kiczu i infantylności. Otula uczucia trudne, które są przecież elementem naszego bycia. Takich lektur potrzebujemy, bo warto karmić od małego tym co niesie ważne.

Emanuel, nasz młody, utalentowany skrzypek (którego mieliśmy okazję Już poznać w pierwszej części "Emanuel Skórka", którą także polecamy) tym razem znajduje w śmietniku porzuconego szczeniaka. Nie może przejść obojętnie, nie może udawać, że nie widzi. To nie byłby on. Spojrzenie opuszczonemu szczeniakowi w wystraszone ślepka nieoczekiwanie zmienia melodię jego życia...

A później opieka, lęk przed złym stanem psiaka, wybieranie imienia, szkolne perypetie i nawiązywanie relacji człowieczo-psiej relacji. Wyjątkowej. Lekcja odpowiedzialności i reagowania na krzywdę.

Dlatego to książka dla każdego, komu zależy na wychowywaniu dzieci w duchu myślenia o innych, przede wszystkim tych, którzy sami obronić się nie mogą. Prostota to jej atut, a ta tu wzrusza. Do głębi.

Język niezwykle plastyczny, spokojny, dbający o detale. A to w literaturze dziecięcej bardzo istotne, bo niestety bywa różnie. Troszczmy się o to! Niewątpliwym atutem są dwie wersje językowe w jednej lekturze. To zatem także edukacja w zakresie języka angielskiego lub polskiego.

Szczególnie zapadła nam w serce warstwa wizualna, wykonana techniką tuszu alkoholowego, która rzadko zdobi literaturę dziecięcą. My spotkaliśmy się z nią wyłącznie przy okazji odkrywania Emanuela. Jest więc oryginalnie i artyzm wiruje na stronach. Cenimy to ogromnie! Daliśmy się zauroczyć, ponieść, zaczarować...bo inaczej się tu nie da.

Za nami już kilka czytań - przeżywań, a to, że małe rączki wciąż podsuwają ją do poznawania o czymś świadczy. Już dziś zachęcamy Was do spotkania z tą po brzegi wypełnioną prostotą i dobrem opowieści, bo zatańczy w Waszych wnętrzach. Ach!

Stworzona przez duet nieczęsty, choć tak bliski, bo napisana słowem mamy, a okraszona, jakże malowniczymi, ilustracjami córki. Ma w sobie to magiczne "coś", co przyciąga do siebie. Wierzcie, ale nie tylko na nasze słowo. Dopiero bezpośrednie spojrzenie jej w oczy tę niezwykłość odkrywa.

Nie chcemy Wam zdradzać zbyt wiele, ale to z pewnością książka, która nie krzyczy....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to