Wróć na stronę książki

Oceny książki Exabor

Średnia ocen
8,4 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
437
436

Na półkach: ,

Przeczytałam „Exabor” Patrycji Rydzińskiej i serio długo nie mogłam wyjść z podziwu, jak autorka potrafiła oddać tę mieszaninę emocji, które targają młodą dziewczyną. Roksana to bohaterka, której łatwo kibicować, bo czuje się zagubiona, wyobcowana i często bezradna wobec tego, co się dzieje wokół niej.

To, co najbardziej mnie poruszyło, to sposób, w jaki pokazany jest świat szkolnej przemocy. Nie ma tu cukierkowych rozwiązań, tylko brutalna prawda o tym, jak łatwo ignorujemy krzywdę innych i jak wielką siłę trzeba mieć, żeby z tym walczyć. Roksana, zamiast znaleźć wsparcie, dostaje kolejne ciosy od rówieśników i dorosłych, którzy często są bezradni albo obojętni.

Ale „Exabor” to nie tylko trudne tematy. Ta magiczna, trochę surrealistyczna przestrzeń, którą dziewczyna sobie tworzy, to taki bezpieczny azyl, w którym może chociaż przez chwilę oddychać. To dodaje książce niesamowitego klimatu, trochę tajemnicy i nadziei.

Całość czyta się szybko, bo historia wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Styl Patrycji jest naturalny, czasem momentami chaotyczny, ale to tylko pokazuje, jak skomplikowane są uczucia Roksany. Ta książka zostaje w głowie jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony.

Jeśli lubisz książki, które zmuszają do myślenia, pokazują prawdziwe życie i nie boją się trudnych tematów, „Exabor” jest dla Ciebie. A Ty co myślisz o takich historiach? Masz swoją „bezpieczną przystań” jak Roksana?

#Exabor #PatrycjaRydzińska #MocneEmocje #SzkolnaPrzemoc #MagicznyRealizm #CzytamPolskieAutorki #KsiążkaZostajeWMnie

Przeczytałam „Exabor” Patrycji Rydzińskiej i serio długo nie mogłam wyjść z podziwu, jak autorka potrafiła oddać tę mieszaninę emocji, które targają młodą dziewczyną. Roksana to bohaterka, której łatwo kibicować, bo czuje się zagubiona, wyobcowana i często bezradna wobec tego, co się dzieje wokół niej.

To, co najbardziej mnie poruszyło, to sposób, w jaki pokazany jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1261
1153

Na półkach:

Roksana – bohaterka powieści Patrycji Rydzińskiej – to wrażliwe dziecko. Od zawsze nieco wyobcowana, a do tego nie radząca sobie z lękami, co potęguje brak matki, a także owiane mgiełką niedomowień wspomnienia o niej. Jednak dziewczyna musi w końcu zmierzyć się z rzeczywistością. Ojciec decyduje, iż koniec z nauczaniem domowym, Roksana ma iść do szkoły, poznać rówieśników, wyjść ze skorupy. Czy taka osoba może zostać zaakceptowana przez grupę? Bohaterka książki szybko otrzymuje miano dziwaczki, a ataki paniki się wzmagają. Ucieczką dla niej jest Exabor, kraina z wyobraźni.

Kochani, mamy tu powieść obyczajowo-psychologiczną „pełną gębą”. Patrycja Rydzińska skupia się na emocjach, stanie ducha postaci z książki. Nie tylko Roksany chociaż to ona zasługuje na miano głównej bohaterki. Natomiast jest tu jeszcze kilka innych osób, związanych z tą dziewczyną, i ich demony również poznamy. Zapewne jedną z ciekawszych będzie nieżyjąca już matka Roksany, zdolna osoba o depresyjnej naturze, ale też samotnik Romuald (ojciec głównej bohaterki), czy Estera (matka chrzestna) i jej rodzina zmagają się z z własnymi, wyjątkowo poważnymi, zmartwieniami. A akcent w ich opisywaniu przesunięty jest raczej na emocje niż praktyczne działania.

W powieści tej jest dużo sekretów i niesprawiedliwości. Że tak powiem brutalnie, widzimy w niej, jak dorośli niszczą młodych ludzi. Wcale nie przemocą, ale brakiem chęci zrozumienia, pogardą, lenistwem, czy też dziwnym przekonaniem o ochronie lub konieczności wychowywania za wszelką cenę. Odmowa psychoterapii, bo moja córka jest normalna oraz nierozmawianie o matce to najoczywistsze przyczyny problemów Roksany, a te można „usprawiedliwić” miłością jej ojca oraz nieprzepracowaną traumą własną. A to tylko czubek góry, jaką jest powieść „Exabor”.

Autorka zaskakująco dobrze panuje nad fabułą. A zaskakująco, bo sprawia ona wrażenie nieco chaotycznej. Rydzińska nie boi się zmienić punktu widzenia, czy też czasu akcji, ale wychodzi jej to bardzo płynnie. Kontekst tej książki jest też dość szeroki bo o każdej z postaci pisarka chce nam coś opowiedzieć, a tych jest kilka. To była sztuka, aby skomponować tę powieść czytelnie, jednak ona się udała, czego autorce gratuluję.

Ta książka „boli”, ale nie stylem. Ten jest, co prawda – jak dla mnie – zbyt upiększony, dostojny, ale do zaakceptowania. Ta książka „boli” bo może rozdrapać dawne duże i drobne urazy. Wychowywanie pasem, „pocieszenie” słowami „bądź twardy, dasz radę”, albo podejście „dzieci i ryby głosu nie mają” - znam osoby, które noszą w sobie ogromny żal do opiekunów o swoje dzieciństwo. Historia Roksany i jej bliskich może przywołać te wspomnienia, a także wywołać poczucie niesprawiedliwości, a nawet zalążek buntu. To książka mroczna, smutna, ale w tym smutku i osaczeniu piękna. Ja bardzo lubię powieści o charakterze psychologicznym, dlatego chciałam ją przeczytać. Co prawdą wolę, kiedy więcej miejsca zajmują historie niż stan ducha (lubię rozumieć bohaterów), ale na Rydzińskiej się nie zawiodłam.

Roksana – bohaterka powieści Patrycji Rydzińskiej – to wrażliwe dziecko. Od zawsze nieco wyobcowana, a do tego nie radząca sobie z lękami, co potęguje brak matki, a także owiane mgiełką niedomowień wspomnienia o niej. Jednak dziewczyna musi w końcu zmierzyć się z rzeczywistością. Ojciec decyduje, iż koniec z nauczaniem domowym, Roksana ma iść do szkoły, poznać rówieśników,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
512
363

Na półkach: , , , ,

📚Recenzja: 46/2025 //274
📚Autor: Patrycja Rydzińska
📚Tytuł: „Exabor”
📚Ocena: 8/10
📚Wydawnictwo: Wydawnictwo Novae Res

Nazywam się Roksana.
Mieszkam z tatą. Moja mama zmarła, jak byłam malutka.
Czasem pytam tatę, jak to się stało, ale on nie chce mi odpowiedzieć. On chyba nadal jest smutny, bo gdy tylko wypominam mamę, jego oczy zachodzą łzami. Ja myślę, że kiedyś, wiele lat temu, stało się coś niedobrego.
Ostatnio wróciłam do szkoły, bo do tej pory uczyłam się w domu.
Nie lubię tam chodzić. Nie lubię moich rówieśników. Oni mnie nie akceptują,śmieją się ze mnie, patrzą z politowaniem.
Lubię tylko Huberta. Chociaż jest dziwny. Ale w sumie ja też jestem uważana za dziwaczkę.
Hubert mnie rozumie i razem ze mną przenosi się do mojego Exabor.
Tam nie ma zła, nie ma śmierci.
I jest Ona...
Wtedy się nie boję.
Tata daje mi leki. Ale ja ich nie chce brać.
Chcę śnić.
O niej.
'Exabor” to niezwykle udany debiut Patrycji Rydzińskiej.
Autorka z niezwykła precyzją oraz z odpowiednią dozą empatii kreśli portret psychologiczny Roksany, dziewczynki wychowywanej od najmłodszych lat przez ojca. Ukazuje, jak przez ponadprzeciętną wrażliwość oraz dojrzałość jest wyobcowana z grupy rówieśników.
Jak chęć ucieczki do jedynego świata, w którym czuje się bezpiecznie i beztrosko, do świata fantazji, przynosi tylko ból, niezrozumienie i rozczarowanie.
„Exabor” to niezwykle poruszająca, przepełniona emocjami pozycja, którą warto mieć w swojej biblioteczne. Niezwykle głęboka i wielowymiarowa.
Autorce gratuluje ogromnej dojrzałości oraz wyważenia.
Dopóki wśród całego zalewu nowości wydawniczych można znaleźć takie perełki jak „Exabor”, dopóty ja będę promować literaturę!
#dozaczytania
Molly📖.
/Zapraszam na IG: @molly.ksiazkowa/

📚Recenzja: 46/2025 //274
📚Autor: Patrycja Rydzińska
📚Tytuł: „Exabor”
📚Ocena: 8/10
📚Wydawnictwo: Wydawnictwo Novae Res

Nazywam się Roksana.
Mieszkam z tatą. Moja mama zmarła, jak byłam malutka.
Czasem pytam tatę, jak to się stało, ale on nie chce mi odpowiedzieć. On chyba nadal jest smutny, bo gdy tylko wypominam mamę, jego oczy zachodzą łzami. Ja myślę, że kiedyś, wiele...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to