Wróć na stronę książki

Oceny książki Opowieść podręcznej

OPINIE


avatar
26
26

Na półkach:

Nareszcie znalazłam chwilkę, żeby coś napisać. Natłok obowiązków i stres sprawiły, że książki poszły na bok, a nawet jeśli nie, to czytanie pozycji o trudnej i ważnej dla mnie tematyce nie ukoiło moich nerwów. Mimo to starałam się wyciągnąć coś pozytywnego z lektury i uparcie dążyłam do końca, czego nie żałuję!
„Opowieść Podręcznej” budzi różne uczucia i emocje: bezsilność wynikającą ze współczucia głównej bohaterce; złość, irytację zachowaniem i okrutną postawą osób posiadających władzę; strach – nigdy nie możemy być pewni, że nasz świat nie stanie się podobnym temu z książki (a nie jest to bajka z happy endem zakończona zdaniem „i żyli długo i szczęśliwie...”).
Margaret Atwood przedstawia wizję państwa totalitarnego, w którym władzę przejęli ortodoksyjni wyznawcy Biblii, wprowadzając ostre zasady i kary za sprzeciw. Podzielili oni społeczeństwo na konkretne grupy spełniające swoje służby. Każda jednostka jest jednak skupiona na jednym konkretnym celu – rodzeniu dzieci. W Republice Gileadu, w której to odbywa się akcja utworu, na skutek jakiejś katastrofy ekologicznej ludzie stracili zdolność rozmnażania się. Kobietom, którym jednak udało się uniknąć tego wyroku, polecono najważniejsze zadanie, czyli umożliwienie przetrwania gatunkowi ludzkiemu polegające na rodzeniu dzieci dla Żon Komendantów. Freda (choć nie jest to jej prawdziwe imię) jest właśnie jedną z nich - Podręcznych, którym odebrano jakiekolwiek prawa, wyrwano z dawnego życia i zmuszono do stosunku z którymś z Komendantów. Wie, że jeśli nie spełni swojego zadania, zostanie wysłana na roboty w środowisku wyniszczającym organizm i stanie się jedną z Niekobiet. Czy zawalczy o swoje prawa, a może ulegnie systemowi, w jakim przyszło jej żyć? Jej emocje i zdanie na temat otaczających ją realiów się zmieniają, a w tle zawsze pojawia się wspomnienie z czasu przeszłego. Pamięta, że miała obok siebie ukochanego i swoją córeczkę, za którymi bardzo tęskni. Przypomina sobie, że kiedyś mogła czytać i pracować, wspomina swoją matkę i przyjaciółkę, lecz czy ma nadzieję?
Jedyne, czego zabrakło mi w tej książce to głębszego wejścia w świat przedstawiony, więcej informacji o działaniu systemu, o Oczach, które ciągle patrzą. Być może jest to celowy zabieg autorki mający na celu pozostawienie nas zdezorientowanych i bezradnych, jednak wydaje mi się, że główna bohaterka taka zupełnie zdezorientowana nie jest i mogłaby zdradzić nam nieco więcej. Nie jestem też wielbicielką dystopii, więc troszeczkę się męczyłam. Nie była to dla mnie przyjemna przeprawa, ale w końcu nie miała taka być.
Jeśli jesteście ciekawi, jak wygląda społeczeństwo, w którym kobieta została zupełnie ujednolicona, a jej rola sprowadza się jedynie do bycia Żoną, Martą, Gospożoną lub Podręczną oraz chcecie poznać tę okrutną rzeczywistość z piekła rodem, to szczerze zachęcam. Uważam, że to bardzo wartościowa pozycja. Szkoda tylko, że momentami tak bardzo podobna do naszego świata.

Nareszcie znalazłam chwilkę, żeby coś napisać. Natłok obowiązków i stres sprawiły, że książki poszły na bok, a nawet jeśli nie, to czytanie pozycji o trudnej i ważnej dla mnie tematyce nie ukoiło moich nerwów. Mimo to starałam się wyciągnąć coś pozytywnego z lektury i uparcie dążyłam do końca, czego nie żałuję!
„Opowieść Podręcznej” budzi różne uczucia i emocje: bezsilność...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
123
34

Na półkach:

Bardzo dobra książka. Na poziomie przenośnym rewelacyjnie obrazuje problemy naszego świata i kierunek, w którym zmierzamy jako społeczeństwo. Z kolei jako wizja przyszłości nie do końca do mnie przemawia. Historia nakreślona przez Atwood utkana jest z niedopowiedzeń i domysłów, co jest zabiegiem zdecydowanie na plus; problemem jest owy świat wykreowany, który, złożony w końcu w jedną całość, zawiera zbyt dużo luk logicznych, abym mogła całkowicie i bez przeszkód się w nim zanurzyć.
Język, którym operuje autorka, jest poprawny, choć w moim odczuciu momentami nieco toporny. Chyba po prostu nie jestem fanką jej stylu.
Niemniej - godna uwagi pozycja, z którą warto się zapoznać.

Bardzo dobra książka. Na poziomie przenośnym rewelacyjnie obrazuje problemy naszego świata i kierunek, w którym zmierzamy jako społeczeństwo. Z kolei jako wizja przyszłości nie do końca do mnie przemawia. Historia nakreślona przez Atwood utkana jest z niedopowiedzeń i domysłów, co jest zabiegiem zdecydowanie na plus; problemem jest owy świat wykreowany, który, złożony w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
223
44

Na półkach: ,

Wróciłam do tej historii po latach, a także po obejrzeniu serialu i mogę powiedzieć, że to jedna z ważniejszych historii jakie miałam szansę przeczytać w życiu. To niełatwa lektura choć nie ma w niej bezpośredniej brutalności. Jest zło i ból. Strach i rozpacz. I ta wszechobecna obojętność, znieczulica. Chyba tym razem trafiła do mnie nawet bardziej. Może dlatego, że dzisiejsza teraźniejszość ma w sobie niepokojące przebłyski świata Gileadu. Mężczyźni, którzy nie potrafią się odnaleźć wśród współczesnych kobiet i religia, która w obawie przed upadkiem ociera się o ortodoksję. Chciałabym żeby więcej ludzi poznało tę historię, ale boję się, że część współczesnych jednostek mogłoby ją potraktować jako plan działania. Tym bardziej szokuje mnie aktualność tej książki po niemal 40 latach. Wielki podziw dla pani Atwood.

A propos serialu, wow. Ta książka to ewidentnie tylko baza pod sześć świetnych sezonów serialu.

Wróciłam do tej historii po latach, a także po obejrzeniu serialu i mogę powiedzieć, że to jedna z ważniejszych historii jakie miałam szansę przeczytać w życiu. To niełatwa lektura choć nie ma w niej bezpośredniej brutalności. Jest zło i ból. Strach i rozpacz. I ta wszechobecna obojętność, znieczulica. Chyba tym razem trafiła do mnie nawet bardziej. Może dlatego, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to