"Czerwona Maska" nie jest może odkrywcza w swoim pomyśle czy warstwie fabularnej. Oto zamaskowana postać staje się obrońcą ludu czytaj uciśnionych przez władców i możnych. Uwalnia ich od niedoli i ucisku, zrównuje nierówności społeczne poprzez odejmowanie jednym, a dodawanie drugim. Był Zorro, był Robin Hood, był Janosik i cały zastęp podobnych im bohaterów. Czerwona Maska grasuje w siedemnastowiecznej Francji, w ciekawych czasach, bo za panowania Ludwika XIII, co czyni ten cykl opowieści, który chwalebnie postanowiło przybliżyć polskim czytelnikom wydawnictwo Kurc, atrakcyjnym. Atrakcyjnym, bo któż nie lubi dobrze napisanej, dynamicznej opowieści z gatunku płaszcza i szpady. Trochę awanturniczej, trochę zakorzenionej w historii, trochę o tematyce społecznej, a niestroniącej zarazem od klimatów rodem z thrillera czy horroru (vide tajemnicze organizacje i ich niecne plany czy watahy pospolitych przestępców siejące grozę). Nie brakuje tu akcji i dynamiki, barwnych postaci, a całość niepozbawiona jest też specyficznego humoru. No i Czerwoną Maskę da się lubić, zwłaszcza wiedząc, kto się pod nią kryje. Ale poznanie tej tajemnicy zostawiam już czytelnikom, zabierając się za chwilę za czytanie drugiego zbiorczego tomu tej opowieści.
"Czerwona Maska" nie jest może odkrywcza w swoim pomyśle czy warstwie fabularnej. Oto zamaskowana postać staje się obrońcą ludu czytaj uciśnionych przez władców i możnych. Uwalnia ich od niedoli i ucisku, zrównuje nierówności społeczne poprzez odejmowanie jednym, a dodawanie drugim. Był Zorro, był Robin Hood, był Janosik i cały zastęp podobnych im bohaterów. Czerwona Maska...
"Czerwona Maska" nie jest może odkrywcza w swoim pomyśle czy warstwie fabularnej. Oto zamaskowana postać staje się obrońcą ludu czytaj uciśnionych przez władców i możnych. Uwalnia ich od niedoli i ucisku, zrównuje nierówności społeczne poprzez odejmowanie jednym, a dodawanie drugim. Był Zorro, był Robin Hood, był Janosik i cały zastęp podobnych im bohaterów. Czerwona Maska grasuje w siedemnastowiecznej Francji, w ciekawych czasach, bo za panowania Ludwika XIII, co czyni ten cykl opowieści, który chwalebnie postanowiło przybliżyć polskim czytelnikom wydawnictwo Kurc, atrakcyjnym. Atrakcyjnym, bo któż nie lubi dobrze napisanej, dynamicznej opowieści z gatunku płaszcza i szpady. Trochę awanturniczej, trochę zakorzenionej w historii, trochę o tematyce społecznej, a niestroniącej zarazem od klimatów rodem z thrillera czy horroru (vide tajemnicze organizacje i ich niecne plany czy watahy pospolitych przestępców siejące grozę). Nie brakuje tu akcji i dynamiki, barwnych postaci, a całość niepozbawiona jest też specyficznego humoru. No i Czerwoną Maskę da się lubić, zwłaszcza wiedząc, kto się pod nią kryje. Ale poznanie tej tajemnicy zostawiam już czytelnikom, zabierając się za chwilę za czytanie drugiego zbiorczego tomu tej opowieści.
"Czerwona Maska" nie jest może odkrywcza w swoim pomyśle czy warstwie fabularnej. Oto zamaskowana postać staje się obrońcą ludu czytaj uciśnionych przez władców i możnych. Uwalnia ich od niedoli i ucisku, zrównuje nierówności społeczne poprzez odejmowanie jednym, a dodawanie drugim. Był Zorro, był Robin Hood, był Janosik i cały zastęp podobnych im bohaterów. Czerwona Maska...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to