Anoreksja i bulimia, czyli jadłowstręt i żarłoczność psychiczna to zaburzenia dotykające najczęściej nastolatek.
Marta to dziewczyna w trakcie terapii opowiadająca swoją historię z dwóch perspektyw, dzieciństwa oraz pamiętnika z terapii. Występuje w niej również Alicja z poprzednio czytanego przeze mnie tomu (Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką).
Ta krótka, lecz bardzo dosadna książka obrazuje ogromny wpływ rodziców na swoje dzieci. Niezrozumiałe dla mnie jest to, że dorośli własne kłopoty i zaburzenia przekazują potomkom od maleńkości i nie widzą w tym nic złego.
Brakuje w tej, jak i w poprzedniej części opisu procesu terapeutycznego, jednak mimo to warto tę książki przeczytać, polecam zwłaszcza rodzicom małych dzieci.
Anoreksja i bulimia, czyli jadłowstręt i żarłoczność psychiczna to zaburzenia dotykające najczęściej nastolatek.
Marta to dziewczyna w trakcie terapii opowiadająca swoją historię z dwóch perspektyw, dzieciństwa oraz pamiętnika z terapii. Występuje w niej również Alicja z poprzednio czytanego przeze mnie tomu (Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką).
Ta krótka, lecz bardzo...
Niezła i ciekawa, ale podkład muzyczny to wielka pomyłka. Muzyka w stylu niepokojący ambient;/ Bardzo to odstręcza od słuchania.
Zakończenie też mnie zawiodło, jest zbyt optymistyczne.
Niezła i ciekawa, ale podkład muzyczny to wielka pomyłka. Muzyka w stylu niepokojący ambient;/ Bardzo to odstręcza od słuchania.
Zakończenie też mnie zawiodło, jest zbyt optymistyczne.
Realistyczna, przerażająca.
Pokazuje, jak rodzic ze złym podejściem do jedzenia, uczy dziecko takich schematów i wykształca u niego zaburzenia odżywiania.
Osoby w czasie leczenia lub świeżo po wyzdrowieniu zaburzeń odżywiania nie powinny sięgać po książkę. Może być wartościowa dla bliskich osoby chorej.
Realistyczna, przerażająca.
Pokazuje, jak rodzic ze złym podejściem do jedzenia, uczy dziecko takich schematów i wykształca u niego zaburzenia odżywiania.
Osoby w czasie leczenia lub świeżo po wyzdrowieniu zaburzeń odżywiania nie powinny sięgać po książkę. Może być wartościowa dla bliskich osoby chorej.
Tak na rozpoczęcie nowego roku, który znowu wyzwala w wielu osobach chęć podjęcia zmian, postanowień związanych z dietą, stylem zycia, trochę ku przestrodze.
Autorka pokazuje swoją bohaterkę w momencie jej pobytu w ośrodku leczenia zaburzen odżywiania. Marta oprócz problemow z dietą, boryka się z trudną relacją z matką, której również zawdzięcza dodatkowe kilogramy.
Książka raczej przeznaczona dla młodzieży, choć i starsi coś tam dla siebie znajdą.
Tak na rozpoczęcie nowego roku, który znowu wyzwala w wielu osobach chęć podjęcia zmian, postanowień związanych z dietą, stylem zycia, trochę ku przestrodze.
Autorka pokazuje swoją bohaterkę w momencie jej pobytu w ośrodku leczenia zaburzen odżywiania. Marta oprócz problemow z dietą, boryka się z trudną relacją z matką, której również zawdzięcza dodatkowe kilogramy.
Książka...
Przemawiająca do wyobraźni. Może nie rewelacyjna, ale krótka i dosadna. Po tych książkach autorki odnoszę wrażenie, że to matki są główną przyczyną problemów u córek. W tej książce widzę taki niezwykle podobny schemat jak w "Cieszę się że moja mama umarła" tylko że tu mamy fikcję, a tam autorka opisuje swoje przeżycia.
Nie mniej jednak myślę, że warto bo daje do myślenia.
6 ⭐
Przemawiająca do wyobraźni. Może nie rewelacyjna, ale krótka i dosadna. Po tych książkach autorki odnoszę wrażenie, że to matki są główną przyczyną problemów u córek. W tej książce widzę taki niezwykle podobny schemat jak w "Cieszę się że moja mama umarła" tylko że tu mamy fikcję, a tam autorka opisuje swoje przeżycia.
Ciężka relacja Marty z jedzeniem. Ciezka relacja Marty z matką. Ciężka relacja Marty z własnym ciałem. Jak bardzo bulimia potrafi otoczyć nastolatkę swoimi szponami?
Ciężka relacja Marty z jedzeniem. Ciezka relacja Marty z matką. Ciężka relacja Marty z własnym ciałem. Jak bardzo bulimia potrafi otoczyć nastolatkę swoimi szponami?
Dobra dla młodzieży jako wstęp ale dowiedzieć się trochę o tej podstępnej chorobie, i wzbudzi ciekawość aby poczytać więcej na jej temat bo tutaj to tylko zarys. Styl pisania prosty czyta się szybko.
Dobra dla młodzieży jako wstęp ale dowiedzieć się trochę o tej podstępnej chorobie, i wzbudzi ciekawość aby poczytać więcej na jej temat bo tutaj to tylko zarys. Styl pisania prosty czyta się szybko.
Żałosna, życzeniowa opowiastka typu: jak autorka wyobraża sobie magiczną przemianę zbłądzonej dziewczynki. Jest nawet książę na białym koniu i czarownica, która okazuje się dobrą wróżką. Beznadzieja.
Żałosna, życzeniowa opowiastka typu: jak autorka wyobraża sobie magiczną przemianę zbłądzonej dziewczynki. Jest nawet książę na białym koniu i czarownica, która okazuje się dobrą wróżką. Beznadzieja.
"Mam na imię Marta. Jestem bulimiczką" to drugi tom trylogii Dziewczyny na smyczy. Pierwszy - Mam na imię Alicja traktował o narkomanii; ten o zaburzeniach odżywiania. Podobnie jak w poprzednim tomie wprowadzono dwie linie narracyjne: pierwszoosobowa to zapiski w formie pamiętnika. Tu Marta próbuje zrekonstruować drogę, która doprowadziła ją do autodestrukcji, zwraca się do matki, opisuje najbardziej dramatyczne momenty i próbuje zrozumieć, dlaczego niszczy własne ciało.
Trzecioosobowa narracja skupia się na pobycie w ośrodku, opowiada o zmaganiach Marty, ale także o współtowarzyszach niedoli. Znajdziemy tu opis codzienności, terapii i zmagań nastolatków z własnymi demonami.
Marta od zawsze obserwuje walkę matki z otyłością. Ta od najmłodszych lat wpaja jej przekonanie, że tylko szczupła będzie szczęśliwa, że wszystkie niepowodzenia związane są z nadmiarowymi kilogramami.
Powtarzane jak mantra "Pamiętaj, żebyś nigdy nie stała się taka jak ja!" w końcu przynosi smutne konsekwencje.
To opowieść o odnajdywaniu siebie, o nierównej walce toczonej ze światem i własnym ciałem, o przepracowywaniu żalu. To także opowieść o wstydzie, samotności i potrzebie bycia zrozumianą i zaopiekowaną przez osoby, które tego wsparcia powinni udzielić jej w pierwszej kolejności.
Myślę, że w tej kierowanej w głównej mierze do nastolatek historii, odnajdą się także dorośli. I znajdą tu przestrogę, że często nie jesteśmy wystarczająco silni, by stać się podporą dla własnych dzieci. I niekiedy jesteśmy też bardzo ślepi.
"Mam na imię Marta. Jestem bulimiczką" to drugi tom trylogii Dziewczyny na smyczy. Pierwszy - Mam na imię Alicja traktował o narkomanii; ten o zaburzeniach odżywiania. Podobnie jak w poprzednim tomie wprowadzono dwie linie narracyjne: pierwszoosobowa to zapiski w formie pamiętnika. Tu Marta próbuje zrekonstruować drogę, która doprowadziła ją do autodestrukcji, zwraca się do...
Anoreksja i bulimia, czyli jadłowstręt i żarłoczność psychiczna to zaburzenia dotykające najczęściej nastolatek.
Marta to dziewczyna w trakcie terapii opowiadająca swoją historię z dwóch perspektyw, dzieciństwa oraz pamiętnika z terapii. Występuje w niej również Alicja z poprzednio czytanego przeze mnie tomu (Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką).
Ta krótka, lecz bardzo dosadna książka obrazuje ogromny wpływ rodziców na swoje dzieci. Niezrozumiałe dla mnie jest to, że dorośli własne kłopoty i zaburzenia przekazują potomkom od maleńkości i nie widzą w tym nic złego.
Brakuje w tej, jak i w poprzedniej części opisu procesu terapeutycznego, jednak mimo to warto tę książki przeczytać, polecam zwłaszcza rodzicom małych dzieci.
Anoreksja i bulimia, czyli jadłowstręt i żarłoczność psychiczna to zaburzenia dotykające najczęściej nastolatek.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarta to dziewczyna w trakcie terapii opowiadająca swoją historię z dwóch perspektyw, dzieciństwa oraz pamiętnika z terapii. Występuje w niej również Alicja z poprzednio czytanego przeze mnie tomu (Mam na imię Alicja. Jestem narkomanką).
Ta krótka, lecz bardzo...
Niezła i ciekawa, ale podkład muzyczny to wielka pomyłka. Muzyka w stylu niepokojący ambient;/ Bardzo to odstręcza od słuchania.
Zakończenie też mnie zawiodło, jest zbyt optymistyczne.
Niezła i ciekawa, ale podkład muzyczny to wielka pomyłka. Muzyka w stylu niepokojący ambient;/ Bardzo to odstręcza od słuchania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZakończenie też mnie zawiodło, jest zbyt optymistyczne.
Realistyczna, przerażająca.
Pokazuje, jak rodzic ze złym podejściem do jedzenia, uczy dziecko takich schematów i wykształca u niego zaburzenia odżywiania.
Osoby w czasie leczenia lub świeżo po wyzdrowieniu zaburzeń odżywiania nie powinny sięgać po książkę. Może być wartościowa dla bliskich osoby chorej.
Realistyczna, przerażająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPokazuje, jak rodzic ze złym podejściem do jedzenia, uczy dziecko takich schematów i wykształca u niego zaburzenia odżywiania.
Osoby w czasie leczenia lub świeżo po wyzdrowieniu zaburzeń odżywiania nie powinny sięgać po książkę. Może być wartościowa dla bliskich osoby chorej.
Jakie to jest dobre, straszne, okrutne. Prawdziwe. Te książkę powinien przeczytać każdy, kto w jakimkolwiek stopniu ma złe relacje z jedzeniem.
Jakie to jest dobre, straszne, okrutne. Prawdziwe. Te książkę powinien przeczytać każdy, kto w jakimkolwiek stopniu ma złe relacje z jedzeniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka idealnie pokazuje skąd biorą się zaburzenia odżywiania i jak dzieciństwo ma wpływ na przyszłość.
Książka idealnie pokazuje skąd biorą się zaburzenia odżywiania i jak dzieciństwo ma wpływ na przyszłość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak na rozpoczęcie nowego roku, który znowu wyzwala w wielu osobach chęć podjęcia zmian, postanowień związanych z dietą, stylem zycia, trochę ku przestrodze.
Autorka pokazuje swoją bohaterkę w momencie jej pobytu w ośrodku leczenia zaburzen odżywiania. Marta oprócz problemow z dietą, boryka się z trudną relacją z matką, której również zawdzięcza dodatkowe kilogramy.
Książka raczej przeznaczona dla młodzieży, choć i starsi coś tam dla siebie znajdą.
Tak na rozpoczęcie nowego roku, który znowu wyzwala w wielu osobach chęć podjęcia zmian, postanowień związanych z dietą, stylem zycia, trochę ku przestrodze.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka pokazuje swoją bohaterkę w momencie jej pobytu w ośrodku leczenia zaburzen odżywiania. Marta oprócz problemow z dietą, boryka się z trudną relacją z matką, której również zawdzięcza dodatkowe kilogramy.
Książka...
6 ⭐
Przemawiająca do wyobraźni. Może nie rewelacyjna, ale krótka i dosadna. Po tych książkach autorki odnoszę wrażenie, że to matki są główną przyczyną problemów u córek. W tej książce widzę taki niezwykle podobny schemat jak w "Cieszę się że moja mama umarła" tylko że tu mamy fikcję, a tam autorka opisuje swoje przeżycia.
Nie mniej jednak myślę, że warto bo daje do myślenia.
6 ⭐
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzemawiająca do wyobraźni. Może nie rewelacyjna, ale krótka i dosadna. Po tych książkach autorki odnoszę wrażenie, że to matki są główną przyczyną problemów u córek. W tej książce widzę taki niezwykle podobny schemat jak w "Cieszę się że moja mama umarła" tylko że tu mamy fikcję, a tam autorka opisuje swoje przeżycia.
Nie mniej jednak myślę, że warto bo daje do...
Bardzo spłycona, a motyw "miłość leczy" spowodował, że opadły mi ręce.
Bardzo spłycona, a motyw "miłość leczy" spowodował, że opadły mi ręce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocno średnia, czytałam w tym temacie lepsze.
Mocno średnia, czytałam w tym temacie lepsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężka relacja Marty z jedzeniem. Ciezka relacja Marty z matką. Ciężka relacja Marty z własnym ciałem. Jak bardzo bulimia potrafi otoczyć nastolatkę swoimi szponami?
Ciężka relacja Marty z jedzeniem. Ciezka relacja Marty z matką. Ciężka relacja Marty z własnym ciałem. Jak bardzo bulimia potrafi otoczyć nastolatkę swoimi szponami?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra dla młodzieży jako wstęp ale dowiedzieć się trochę o tej podstępnej chorobie, i wzbudzi ciekawość aby poczytać więcej na jej temat bo tutaj to tylko zarys. Styl pisania prosty czyta się szybko.
Dobra dla młodzieży jako wstęp ale dowiedzieć się trochę o tej podstępnej chorobie, i wzbudzi ciekawość aby poczytać więcej na jej temat bo tutaj to tylko zarys. Styl pisania prosty czyta się szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻałosna, życzeniowa opowiastka typu: jak autorka wyobraża sobie magiczną przemianę zbłądzonej dziewczynki. Jest nawet książę na białym koniu i czarownica, która okazuje się dobrą wróżką. Beznadzieja.
Żałosna, życzeniowa opowiastka typu: jak autorka wyobraża sobie magiczną przemianę zbłądzonej dziewczynki. Jest nawet książę na białym koniu i czarownica, która okazuje się dobrą wróżką. Beznadzieja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mam na imię Marta. Jestem bulimiczką" to drugi tom trylogii Dziewczyny na smyczy. Pierwszy - Mam na imię Alicja traktował o narkomanii; ten o zaburzeniach odżywiania. Podobnie jak w poprzednim tomie wprowadzono dwie linie narracyjne: pierwszoosobowa to zapiski w formie pamiętnika. Tu Marta próbuje zrekonstruować drogę, która doprowadziła ją do autodestrukcji, zwraca się do matki, opisuje najbardziej dramatyczne momenty i próbuje zrozumieć, dlaczego niszczy własne ciało.
Trzecioosobowa narracja skupia się na pobycie w ośrodku, opowiada o zmaganiach Marty, ale także o współtowarzyszach niedoli. Znajdziemy tu opis codzienności, terapii i zmagań nastolatków z własnymi demonami.
Marta od zawsze obserwuje walkę matki z otyłością. Ta od najmłodszych lat wpaja jej przekonanie, że tylko szczupła będzie szczęśliwa, że wszystkie niepowodzenia związane są z nadmiarowymi kilogramami.
Powtarzane jak mantra "Pamiętaj, żebyś nigdy nie stała się taka jak ja!" w końcu przynosi smutne konsekwencje.
To opowieść o odnajdywaniu siebie, o nierównej walce toczonej ze światem i własnym ciałem, o przepracowywaniu żalu. To także opowieść o wstydzie, samotności i potrzebie bycia zrozumianą i zaopiekowaną przez osoby, które tego wsparcia powinni udzielić jej w pierwszej kolejności.
Myślę, że w tej kierowanej w głównej mierze do nastolatek historii, odnajdą się także dorośli. I znajdą tu przestrogę, że często nie jesteśmy wystarczająco silni, by stać się podporą dla własnych dzieci. I niekiedy jesteśmy też bardzo ślepi.
"Mam na imię Marta. Jestem bulimiczką" to drugi tom trylogii Dziewczyny na smyczy. Pierwszy - Mam na imię Alicja traktował o narkomanii; ten o zaburzeniach odżywiania. Podobnie jak w poprzednim tomie wprowadzono dwie linie narracyjne: pierwszoosobowa to zapiski w formie pamiętnika. Tu Marta próbuje zrekonstruować drogę, która doprowadziła ją do autodestrukcji, zwraca się do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to