rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Nieloty

Średnia ocen
8,0 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
121
35

Na półkach:

5/26

5/26

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
22
22

Na półkach: ,

16- letni Filip, w ferworze wakacyjnej beztroski, ulega wypadkowi na motorynce - konsekwencji bezmyślności. Trafia na oddział chirurgii dziecięcej, gdzie świat zwalnia, a nowe znajomości zyskują głębię.

* Szczególną uwagę przykuwa relacja Filipa i Klary - subtelna, zbudowana na wzajemnym zaufaniu i ostrożnym odkrywaniu siebie nawzajem. Cieślik unika banału, omija schematyczne tropy romansowe, oferując czytelnikowi prawdziwą, poruszającą więź - kruchą, ale autentyczną.

* Choć to historia Filipa i Klary wysuwa się na pierwszy plan, nie sposób nie dostrzec barwnej galerii postaci drugoplanowych. Każda z nich wnosi do opowieści własny ciężar, własną opowieść o stracie, nadziei i próbie pogodzenia się z nowym "ja". To właśnie w tych drobnych interakcjach, gestach i rozmowach wybrzmiewa wielogłosowość powieści.

* "Nieloty" to opowieść o dojrzewaniu - nie tym spektakularnym, lecz cichym, bolesnym, odbywającym się w cieniu cierpienia. Cieślik pisze z wyczuciem, nie moralizuje, lecz towarzyszy czytelnikowi - z delikatnością i uwagą.

* Ta historia zostaje na dłużej. Zmusza do zatrzymania się, do spojrzenia na świat trochę uważniej.

16- letni Filip, w ferworze wakacyjnej beztroski, ulega wypadkowi na motorynce - konsekwencji bezmyślności. Trafia na oddział chirurgii dziecięcej, gdzie świat zwalnia, a nowe znajomości zyskują głębię.

* Szczególną uwagę przykuwa relacja Filipa i Klary - subtelna, zbudowana na wzajemnym zaufaniu i ostrożnym odkrywaniu siebie nawzajem. Cieślik unika banału, omija...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
180
51

Na półkach:

„Nieloty” to jedna z tych powieści, która nie krzyczy emocjami, a raczej delikatnie je sączy – słowo po słowie, rozdział po rozdziale. Z pozoru prosta historia o dorastaniu i letnich znajomościach przeradza się w czułą opowieść o tym, co naprawdę znaczy być obok drugiego człowieka. Nie znajdziecie tu patosu, ale będziecie mieli ochotę przytulić tych bohaterów – a może też samych siebie.
To książka o ludziach, którzy niosą sobie nawzajem wsparcie bez wielkich deklaracji. O pierwszych uczuciach, które potrafią być nieporadne i piękne jednocześnie. O codziennych drobiazgach, z których nagle – niemal niepostrzeżenie – wyrasta coś ważnego. I choć opowiada o młodych ludziach, nie zamyka się na młodzieżowego czytelnika. Każdy, kto choć raz czuł się nie na miejscu, zrozumie, o czym mówi ta historia.
Nie uroniłam morza łez, ale... coś we mnie zadrżało. Szczególnie pod koniec. Posłowie – spokojne, ale pełne emocji – trafiło w czuły punkt. To nie książka, która wywołuje dramatyczne reakcje. To raczej taka, która zostaje w sercu jak ciepłe wspomnienie – jak list od przyjaciela, którego nie wiedziało się, że się potrzebuje.
Mateusz Cieślik stworzył opowieść, która koi i daje przestrzeń na oddech. Jest jak miękkie światło po burzy – niby nic, ale dzięki niemu świat wygląda trochę lepiej.

„Nieloty” to jedna z tych powieści, która nie krzyczy emocjami, a raczej delikatnie je sączy – słowo po słowie, rozdział po rozdziale. Z pozoru prosta historia o dorastaniu i letnich znajomościach przeradza się w czułą opowieść o tym, co naprawdę znaczy być obok drugiego człowieka. Nie znajdziecie tu patosu, ale będziecie mieli ochotę przytulić tych bohaterów – a może też...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
511
39

Na półkach: ,

Ta książka przywołała we mnie mnóstwo wspomnień z dwóch miesięcznych turnusów w szpitalu rehabilitacyjnym. Miałam wtedy 13 i 16 lat. Czy muszę dodawać, że po zakończeniu lektury płakałam jak bóbr, bo tak bardzo się z tym wszystkim utożsamiłam?

Ta książka przywołała we mnie mnóstwo wspomnień z dwóch miesięcznych turnusów w szpitalu rehabilitacyjnym. Miałam wtedy 13 i 16 lat. Czy muszę dodawać, że po zakończeniu lektury płakałam jak bóbr, bo tak bardzo się z tym wszystkim utożsamiłam?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
291
277

Na półkach:

„Nieloty” to moja pierwsza przeczytana książka napisana przez Mateusza Cieślika i na ten moment myślę, że nie ostatnia, bo po tej powieści na pewno chcę się przekonać co jeszcze autor w swoich książkach ma do zaoferowania. W przypadku tej książki autor napisał piękną historię dla młodzieży o sile przyjaźni, o trudnościach życia, o losie, który podcina skrzydła i o nadziei, która może uskrzydlać. I zdecydowanie bardzo dobrze mi się tę lekturę czytało, bo przez całą powieść czułam się, jakby główny bohater opowiadał mi swoją historię osobiście, jakby wszystkie słowa, które wypowiada były kierowane do mnie i było to niesamowicie przyjemne uczucie tym bardziej, że polubiłam wszystkie dzieciaki, jakie tylko znalazły się w tej historii i przez co naprawdę bardzo mocno zaangażowałam się w cały ten tekst. Chociaż zabrakło mi w tej książce wylanych łez, bo poniekąd na to liczyłam, a niestety oprócz zaszklonych oczu żadne większe emocje u mnie się nie pojawiły, mimo że byłam naprawdę bardzo zaangażowana we wszystko, co się w tej książce działo.

„Nieloty” to moja pierwsza przeczytana książka napisana przez Mateusza Cieślika i na ten moment myślę, że nie ostatnia, bo po tej powieści na pewno chcę się przekonać co jeszcze autor w swoich książkach ma do zaoferowania. W przypadku tej książki autor napisał piękną historię dla młodzieży o sile przyjaźni, o trudnościach życia, o losie, który podcina skrzydła i o nadziei,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
336
335

Na półkach:

„Nieloty” autorstwa Mateusza Cieślika przenoszą nas do lata, które zmieniło całe życie Filipa, naszego głównego bohatera. Tak naprawdę wyłącznie poprzez swoją głupotę i nierozwagę ląduje w szpitalu gdzie poznaje grupę dzieci, którym przewodniczy Klara. Dziewczyna w wyniku wypadku straciła nogę, jednak nie odebrało jej to charakteru. Swoim optymizmem stara się pozostałym pacjentom dodawać nadziei i siły do walki…

Byłam bardzo ciekawa tej książki i nie zawiodłam się kompletnie. Poruszająca powieść o tym jak bardzo jedna zła decyzja może wpłynąć na resztę naszego życia. Książka ta jest krótka, niepozorna, ale kryje w sobie naprawdę wiele emocji, bólu, akceptacji, jest wzruszająca, a zarazem piękna historia.

Czytanie „Nielotów” nie zajmie wam wiele czasu, ale napewno wspomnienie o nich zostaną z wami na długo. 💙

„Nieloty” autorstwa Mateusza Cieślika przenoszą nas do lata, które zmieniło całe życie Filipa, naszego głównego bohatera. Tak naprawdę wyłącznie poprzez swoją głupotę i nierozwagę ląduje w szpitalu gdzie poznaje grupę dzieci, którym przewodniczy Klara. Dziewczyna w wyniku wypadku straciła nogę, jednak nie odebrało jej to charakteru. Swoim optymizmem stara się pozostałym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
711
694

Na półkach:

„Nieloty” to książka skupiająca się na historii Filipa i Klary. Filip przeżywa lato swojego życia. Gra z kumplami na komputerze, popija z nimi piwo i po raz pierwszy poznaje smak miłości. By zaimponować dziewczynie swoich marzeń, Weronice, na spółkę z kolegą kupuje motorynkę. Beztroskie wakacje gwałtownie się kończą, kiedy Filip wsiada nietrzeźwy na motorynkę. Weronika, która do tej pory go nie dostrzegała, potrzebuje podwózki do domu. Filip odpala motocykl, rozpędza się i… unosi w powietrze, by po chwili boleśnie spaść i ostatecznie wylądować na oddziale chirurgii dziecięcej w Gliwicach. Tam poznaje rezolutną i pyskatą Klarę, która właśnie straciła nogę w wypadku samochodowym. Dziewczyna, mimo że sama ma nieciekawą sytuację, próbuje tchnąć nadzieję i ducha walki we wszystkich pacjentów oddziału.
Ta historia była piękna. Po prostu piękna i poruszyła mnie bardziej niż się spodziewałam. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Mateusza Cieślika i teraz jestem pewna, że nie ostatnie. Autor ma niezwykle przyjemny styl pisania wręcz komfortowy. Książka pochłonęła mnie od pierwszych stron i wręcz przez nią płynęłam nie mogąc się oderwać. Opisy, dialogi to wszystko jest tak ładnie napisane, że jestem pod pozytywnym wrażeniem. „Nieloty” zaintrygowały mnie bardzo swoim opisem, sprawiając, że byłam ogromnie ciekawa tej książki. Fabuła skupia się głównie na naszych bohaterach. Z pozoru mogłoby się wydawać, że to lekka historia lecz nic bardziej mylnego. To poruszająca historia o decyzjach, które potrafią zmienić całe nasze życie. O nadziei, która nie raz bywa zgubna i o przyjaźniach, które tak bardzo mogą pomóc. Filip i Klara to dwójka, która dość szybko wkradła się w moje łaski i została w nich na dobre. Bardzo ich polubiłam i przez te raptem dwieście stron się z nimi zżyłam. Ta historia była piękna i bolesna. Wywołała we mnie tyle emocji, że po zakończeniu ciężko mi było się pozbierać. To jedna z tych wartościowych historii, które moim zdaniem każdy powinien przeczytać. Polecam!🥺

„Nieloty” to książka skupiająca się na historii Filipa i Klary. Filip przeżywa lato swojego życia. Gra z kumplami na komputerze, popija z nimi piwo i po raz pierwszy poznaje smak miłości. By zaimponować dziewczynie swoich marzeń, Weronice, na spółkę z kolegą kupuje motorynkę. Beztroskie wakacje gwałtownie się kończą, kiedy Filip wsiada nietrzeźwy na motorynkę. Weronika,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
136
38

Na półkach:

Współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya

„Nieloty” od Mateusza Cieślika przenoszą nas do wakacji, do lata które zmieniło całe życie Filipa, głównego bohatera. Przez swoją głupotę ląduje w szpitalu gdzie poznaje grupę dzieci, którym przewodniczy Klara. Dziewczyna w wyniku wypadku straciła nogę, jednak nie odebrało jej to charakteru. Stara się pozostałym dawać trochę nadziei i siły do walki.

Pokładałam w tej historii dużą nadzieję i myślałam, że bardzo mocno mnie wzruszy. Niestety tak się nie stało przez co jest mi ogromnie smutno... Myślę, że może to nie był odpowiedni czas dla mnie na przeczytanie tej książki. Jednak nie zmienia to faktu, że nadal jest to dobra i godna polecenia pozycja! Może poruszyć serce nie jednej osoby. Styl pisania jest bardzo przyjemny co jest ogromnym atutem. Choć akcja działa się w latach młodości naszych bohaterów, to odbija się ona na teraźniejszości. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy jak nasza przeszłość na nas wpływa i jakie niesie konsekwencje w życiu dorosłym. Gdy wznosimy się na skrzydłach nadziei, musimy pamiętać, że upadek może być nieoczekiwany i bolesny.

Współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya

„Nieloty” od Mateusza Cieślika przenoszą nas do wakacji, do lata które zmieniło całe życie Filipa, głównego bohatera. Przez swoją głupotę ląduje w szpitalu gdzie poznaje grupę dzieci, którym przewodniczy Klara. Dziewczyna w wyniku wypadku straciła nogę, jednak nie odebrało jej to charakteru. Stara się pozostałym dawać trochę nadziei i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
219
215

Na półkach:

Książka ta jest krótka i choć zaczyna się niepozornie i może się wydawać, że będzie to lekka i króciutka historia, to jeszcze nie wiecie co w sobie kryje. Jest to poruszająca historia, pokazująca jak jedna głupia decyzja może wpłynąć na nasze całe życie i jak bardzo potrafi je zmienić.

Każda, nawet najmniejsza decyzja doprowadziła nas do tego momentu, w którym właśnie jesteśmy, do tych osób, z którymi utrzymujemy kontakt. Niektórych decyzji możemy wciąż bardzo żałować, ale gdyby nie one, nie bylibyśmy w miejscu, w którym jesteśmy.

To samo tyczy się Filipa, który pod wpływem zakochania kupuje na spółkę z kolegą motorykę, aby zaimponować dziewczynie, która nie potrafi wyjść z jego głowy, Weronice. Gdy pewnego dnia dziewczyna potrzebuje podwózki, Filip ma okazję zaimponować dziewczynie. Jednak tym razem nie tylko pod wpływem zakochania, ale i alkoholu wsiada na motocykl i zawozi dziewczynę do domu.

Jednak zamiast do domu, trafiają na oddział chirurgii dziecięcej. Na oddziale chłopak poznaje Klarę, dziewczynę, która właśnie straciła nogę w wypadku samochodowym. Mimo tego, że do niej samej życie się nie uśmiechnęło, dziewczyna próbuje tchnąć nadzieję we wszystkich pacjentów.

Ta historia tak bardzo skradła moje serce, jest niesamowicie poruszająca i wzruszająca. Pokazuje nam świat z perspektywy różnych osób, ale łączy ich to, że są z niepełnosprawnościami. Naprawdę piękna i wartościowa historia, która wiele uczy.

Jestem w szoku, jak wiele emocji, szczerych emocji, autor potrafił zmieścić w dwustu stronach i jak bardzo skraść moje serce. Szczerze polecam wam „Nieloty” czytanie tej historii nie zajmie wam dużo czasu, ale zdecydowanie zostanie na długo w waszej pamięci.

Książka ta jest krótka i choć zaczyna się niepozornie i może się wydawać, że będzie to lekka i króciutka historia, to jeszcze nie wiecie co w sobie kryje. Jest to poruszająca historia, pokazująca jak jedna głupia decyzja może wpłynąć na nasze całe życie i jak bardzo potrafi je zmienić.

Każda, nawet najmniejsza decyzja doprowadziła nas do tego momentu, w którym właśnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
60
32

Na półkach:

"Nie Loty"
Mateusz Cieślik
"Nie Loty" to książka o sile przyjaźni oraz o tym, jak niebezpieczną siłą może stać się nadzieja. Dobrze wiemy,że nadzieja nas uskrzydla, kiedy mamy, choć ziarno nadziei skaczemy pod sufit z radości. Tym, kim ją rozprzestrzenia w naszej powieści jest właśnie Klara, dziewczyna , która mimo trudnej sytuacji stara się pchnąć w każdego dobry omen. Historię o lataniu owiały sie uż dawno sławą, czego nie rozumie Filip. Nasz drugi bohater , który przez własną głupotę wylądował na oddziale. Chciał zaimponować lasce a prawie sam się wykończył. Mocny element , który idealnie odnosi sie to życia w dzisiejszym społeczeństwie. "Nie Loty"to książka pełna emocji . Sama czułam ich wiele podczas czytania. Niejednokrotnie złapała mnie melancholia i smutek. Ale też nadzieja, jaką mieli w sobie bohaterowie. Przez tą powieść się płynie jak na fali, jeżeli już zaczniecie się w niej zanurzać nie będziecie w stanie się od niej oderwać. Bardzo dziękuję za tą cudowną podróż. To książka , którą powinien przeczytać każdy.

"Nie Loty"
Mateusz Cieślik
"Nie Loty" to książka o sile przyjaźni oraz o tym, jak niebezpieczną siłą może stać się nadzieja. Dobrze wiemy,że nadzieja nas uskrzydla, kiedy mamy, choć ziarno nadziei skaczemy pod sufit z radości. Tym, kim ją rozprzestrzenia w naszej powieści jest właśnie Klara, dziewczyna , która mimo trudnej sytuacji stara się pchnąć w każdego dobry omen....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
534
111

Na półkach: ,

Filip ma 16 lat i właśnie przeżywa wakacje swojego życia. Zakochał się w dziewczynie jego marzeń - Weronice. Na każdy możliwy sposób próbuje jej zaimponować jednak bez skutku. Razem z kolegą wpada na pomysł by kupić motorynkę. Nie ma na nią uprawnień i dodatkowo pewnego dnia wsiada na nią i prowadzi nietrzeźwy. Jak mogło się to skończyć, każdy się domyśli. Filip ląduje w szpitalu na oddziale chirurgii dziecięcej w Gliwicach. Poznaje tam kilka wyjątkowych osób, z którymi od razu nawiązuje przyjaźń. Jednak najważniejszą osobą staje się dla niego Klara - pyskata i rezolutna dziewczyna, która mimo wypadku samochodowego i obrażeń wynikłych z niego, swoim optymizmem i pozytywnym myśleniem zaraża wszystkich pacjentów oddziału. Rodzi w nich nadzieję i pomaga wzbudzić ich wolę walki.
.
Krótka, ale jakże treściwa. Smutna, ale jakże prawdziwa. To moje pierwsze myśli po przeczytaniu tej książki. Od pierwszych stron przepadłam. Wsiąknęłam w całą historię, a na końcu poczułam ogromny ból. Ból z wielu powodów - że powieść zakończyła się tak, a nie inaczej... że ludzi spotyka krzywda, a już najgorzej kiedy ta krzywda spotyka dzieci... że życie jest tak przewrotne... że od jednej wydawałoby się błahej decyzji, nasze życie wywróci się do góry nogami... bądź też skończy.
.
Ciężko mi było napisać cokolwiek o tej książce. Mimo, że minęło już sporo czasu to rozsiadła się ona wygodnie w moim sercu. Wracam do niej myślami i nadal czuję, że we mnie żyje, że nadal jest świeża. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i nawet jeśli uznacie, że to nie Wasz klimat, nie Wasz gatunek to spróbujcie. To "tylko" 238 stron przepięknej historii.
.
https://www.instagram.com/panisowaczyta/

Filip ma 16 lat i właśnie przeżywa wakacje swojego życia. Zakochał się w dziewczynie jego marzeń - Weronice. Na każdy możliwy sposób próbuje jej zaimponować jednak bez skutku. Razem z kolegą wpada na pomysł by kupić motorynkę. Nie ma na nią uprawnień i dodatkowo pewnego dnia wsiada na nią i prowadzi nietrzeźwy. Jak mogło się to skończyć, każdy się domyśli. Filip ląduje w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
596
351

Na półkach:

"- Nie jesteśmy winni tego, co nas w życiu spotyka, ale jesteśmy tego wypadkową, dlatego nie warto szarpać się z tym, na co nie mieliśmy wpływu, bo z każdym szarpnięciem wyrywamy cząstkę siebie i później trudno je wszystkie pozbierać."

Słyszycie: lato 2006, co jako pierwsze przychodzi Wam na myśl?
Główny bohater książki Mateusza Cieślika, słyszy sygnał karetk¡. Ma wtedy szesnaście lat i przeżywa lato swojego życia. Beztroskie chwile z przyjaciółmi, imprezy, pierwsze miłości... Niestety bańka pęka w momencie, gdy nietrzeźwy wsiada na motorynkę, by zaimponować dziewczynie. Budzi się w szp¡talu, gdzie poznaje osoby, które na zawsze zmienią jego życie.

"Nieloty" jest krótką historią wypełnioną po brzegi emocjami. Jest to właściwie historia jednego lata, w którym możemy poznać losy bohaterów. Moja relacja z tą książką jest mocno skomplikowana. Było w niej wiele wątków czy zachowań, które z jednej strony mi się mocno nie podobały, a z drugiej mogłam je w pewnym stopniu zrozumieć, bo miały swoje wytłumaczenie w fabule. Jest to również jedna z książek, z której oceną mam ogromy problem, dlatego postanowiłam jej nie oceniać w jakiejkolwiek skali. Wiecie, że minął tydzień od kiedy skończyłam ją czytać? A historia Filipa Kuczery zapisała się w mojej pamięci do dziś. Pamiętam każdy szczegół, każdy moment, który wywarł na mnie wrażenie. Jest to trudna lektura, nie bez powodu oznaczona jako 16+ przez tematykę jaką porusza autor; przedstawia w niej sytuacje życiowe, codzienne. Takie, które dotykają pewnej części osób. Szp¡tal od zawsze kojarzy mi się ze smutkiem, niepewnością i długim czekaniem. Ze łzami wylanymi na białe pościele. Tutaj ten przygnębiający, często melancholijny klimat został oddany do samego końca. Mogłam poczuć się jakbym siedziała na oddziale razem z bohaterami (oby nie).

Jaka to była różnorodna grupa!
Filip, narrator "Nielotów" był niestety tym, który nie zdobył mojej sympatii. Filip, narrator "Nielotów" był niestety tym, który nie zdobył mojej sympatii. Jego zbyt częste rozmyślania o kobiecych ciałach i innych czynnościach wywoływały we mnie niesmak. Rozumiem, że jego wiek to etap burzliwych hormonów, więc pewne myśli wychodzą na światło dzienne, ale... no, dla mnie było tego za dużo. Dalej mamy bardzo sarkastyczną i życzliwą Klarę, która stanowi swego rodzaju filar grupy dziecięcej chirurgii oddziałowej. Bardzo poruszyła mnie jej historia oraz to, jak "opiekowała" się innymi. Sama jest pacjentką, która nie ma łatwego leczenia, a potrafi zachować taką młodzieńczą radość. Reszta tej bandy jest równie ciekawa świata - Olaf, Mały Di, Majkel, a później też Grill i Eliza. W innym życiu pewnie by się nie spotkali, ale w tej szarej rzeczywistości stworzyli silną, emocjonalną ekipę. To, jak się poznawali, jak opowiadali swoje historie, ulubione filmy, książki czy przekazywali gadżety z tamtego okresu... To miało klimat! Naprawdę niepowtarzalny. Czy już myślicie nad lekturą "Nielotów"? Napiszę Wam o jeszcze jednym elemencie, który mnie zaskoczył. Epilog. (Nie będzie spoilerów, spokojnie!) Jest on jednym z dłuższych rozdziałów, a dla mnie był najbardziej poruszający. Dostajemy tam małą zajawkę tego, co działo się "po" oraz zdajemy sobie sprawę z tego, jak łączy się on płynnie do początkowego rozdziału, czyli prologu. Ten może wprowadzić w lekkie zakłopotanie, ale gwarantuję Wam, że na koniec wszystkie elementy układanki wskoczą na swoje miejsce.

[ Współpraca reklamowa z BeYA ]

"- Nie jesteśmy winni tego, co nas w życiu spotyka, ale jesteśmy tego wypadkową, dlatego nie warto szarpać się z tym, na co nie mieliśmy wpływu, bo z każdym szarpnięciem wyrywamy cząstkę siebie i później trudno je wszystkie pozbierać."

Słyszycie: lato 2006, co jako pierwsze przychodzi Wam na myśl?
Główny bohater książki Mateusza Cieślika, słyszy sygnał karetk¡. Ma wtedy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
14
13

Na półkach:

Czas na opowieść, która poruszy Wasze serca ❤️

Opowiem ci o Klarze i opowiem ci o lecie, które na zawsze zmieniło moje życie

Szesnastoletni Filip przeżywa lato swojego życia. Gra z kumplami na komputerze, szwęda się po okolicy i po raz pierwszy poznaje smak miłości. By zaimponować dziewczynie swoich marzeń, Weronice, na spółkę z kolegą kupuje motorynkę. Co prawda nie ma uprawnień, aby ją prowadzić, ale kto by się tym przejmował w małej miejscowości, do której policja zagląda sporadycznie. Do Pawlic prędzej dotrze obwoźny sprzedawca lodów niż policyjny radiowóz.

Bohaterowie od razu przypadli mi do gustu, książkę czyta się szybko i przyjemnie- zajęła mi ona dosłownie jeden wieczór ❤️
Fabuła jest wciągająca i bardzo emocjonująca. Książką skłania do refleksji nad naszym życiem, a przede wszystkim zdrowiem.
Bardzo polecam ❤️

Współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya ❤️

Czas na opowieść, która poruszy Wasze serca ❤️

Opowiem ci o Klarze i opowiem ci o lecie, które na zawsze zmieniło moje życie

Szesnastoletni Filip przeżywa lato swojego życia. Gra z kumplami na komputerze, szwęda się po okolicy i po raz pierwszy poznaje smak miłości. By zaimponować dziewczynie swoich marzeń, Weronice, na spółkę z kolegą kupuje motorynkę. Co prawda nie ma...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
3

Na półkach:

książkę czytało mi się dość mozolnie, bo okazało się że zupełnie nie trafiła w mój gust czytelniczy, ale myślę że może się spodobać wielu osobom. Bardzo podobało mi się przedstawienie w niej motywu przyjaźni, była też bardzo wzruszająca.
Bohaterowie byli wykreowani naprawdę dobrze, jedyne co mi przeszkadzało to polskie imiona ale to już oczywiście po prostu kwestia gustu. Osobiście nie przeczytałabym następnych tomów gdyby takowe miały się pojawić, ale myślę że wybranemu gronu odbiorców książka może się naprawdę spodobać

książkę czytało mi się dość mozolnie, bo okazało się że zupełnie nie trafiła w mój gust czytelniczy, ale myślę że może się spodobać wielu osobom. Bardzo podobało mi się przedstawienie w niej motywu przyjaźni, była też bardzo wzruszająca.
Bohaterowie byli wykreowani naprawdę dobrze, jedyne co mi przeszkadzało to polskie imiona ale to już oczywiście po prostu kwestia gustu....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
114
114

Na półkach:

„Nieloty” to powieść z gatunku Young Adult, ale tym razem nieco poważniejsza. Nie jest to zwykły romans, tylko bardziej psychologiczna obyczajówka, bo fabuła jest jak z życia wzięta. Mamy tu historię, która przydarza się wielu młodym ludziom na co dzień, w realnym świecie. Myślę, że wiele osób będzie mogło z łatwością utożsamić się z jednym z bohaterów. Ta książka jest słodko-gorzka i nie należy spodziewać się akcji z fajerwerkami albo przesłodzonych zakończeń, tylko raczej wielu wątków z przesłaniem. To co ją wyróżnia, to realizm. Jest to polska książka, oparta na polskich realiach. W końcu mamy do czynienia z prawdziwymi bohaterami, którzy żyją normalnym życiem z jakim możemy się utożsamić, bo wszystko dzieje się w naszym kraju. Mamy tu miejsca, które wszyscy dobrze znamy, bo każdy z nas spędzał kiedyś wakacje na polskiej wsi, większość z nas wie jak to jest mieszkać w małej miejscowości. Oczywiście nie oznacza to, że nie lubię powieści, których akcja dzieje się za granicą, ale trochę brakuje ostatnio w Polsce książek, gdzie bohaterowie nazywają się po polsku, chodzą do polskich szkół i prowadzą zwykłe życie, takie jak my. W końcu łatwiej jest wczuć się w sytuację rodzimych postaci, niż przykładowej Jessici z Nowego Yorku, której życie w college’u nie ma nic wspólnego z realnym życiem czytelników.

Cała akcja ma miejsce w wakacje, czyli ulubiony czas większości uczniów. Pogoda jest idealna, szesnastoletni Filip korzysta więc z życia, ciesząc się brakiem obowiązków, wolnością i beztroskim spędzaniem czasu na głupotach, wraz z kolegami ze szkoły. Pewnego dnia poznaje Weronikę, która wszystko zmienia. Filip chcąc zaimponować dziewczynie, postanawia zrobić coś „dorosłego” i na spółkę z przyjacielem kupuje motorynkę. To, że legalnie nie jest uprawniony żeby ją prowadzić, nie stanowi dla niego problemu. W małej miejscowości nikt nie przejmuje się takimi drobiazgami, zwłaszcza że policja to w tych rejonach rzadki widok. Jednak Weronika wcale nie zwraca na niego uwagi, aż do czasu, kiedy pewnego dnia potrzebuje podwózki do domu. Filip ma okazję wykazać się, przypodobać i pochwalić swoją motorynką, co jest dla niego symbolem dorosłości. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że Filip jest nietrzeźwy i przecenia swoje możliwości. Jak można się spodziewać, efekt jest dramatyczny i chłopak ląduje na oddziale chirurgii dziecięcej w Gliwicach, gdzie musi na nowo dojść do siebie, nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Poznaje tam Klarę, która także przechodzi tragedię, a mimo to wydaje się być oddziałowym wsparciem dla innych pacjentów.

Filip jest na rozdrożu w swoim życiu. Z jednej strony spotyka go najcięższe wyzwanie w życiu, z drugiej ma szansę wszystko zmienić. To jak sobie poradzi i co postanowi, zaważy na reszcie jego życia. Wypadek przerwał jego dotychczasowe, beztroskie życie i poniekąd zakończył jego dzieciństwo. Jedno wydarzenie sprawia, że z dnia na dzień staje się dorosły. Ciężko mu się odnaleźć, bo ma ogromne poczucie winy, żałuje głupoty i braku wyobraźni, z drugiej strony poznaje ludzi, którzy całkowicie zmieniają jego światopogląd, przewartościowują go i wiele uczą. Chociaż ciężko mu wrócić do normalności fizycznie, przede wszystkim ciężej mu mentalnie. Zwłaszcza, że pobyt w szpitalu dodatkowo wprowadza zamęt w jego głowie. Ludzie których tam spotyka, stają się dla niego ważni, więc angażuje się w ich problemy i dramaty. Tych niestety jest sporo, a jeden szczególnie wpłynie na życie wszystkich pacjentów i na zawsze ich połączy.

Czytając nie spodziewałam się tego, jak dramatycznie potoczy się akcja, a jednak okazało się, że sam wypadek był jedynie wstępem do dalszych tragedii. Jak wspomniałam wcześniej, zakończenie nie jest typowym happy endem, a raczej zamknięciem wątków, które pozostawia lekki żal, bo ciężko się cieszyć z pozytywów pamiętając o wszystkich wydarzeniach, które miały miejsce. Bardzo przywiązałam się do bohaterów i wielu z nich było mi szkoda, tego w jaki sposób skończyli, ale z drugiej strony to sprawiło, że książka jest niezwykle realistyczna i wywołuje wiele emocji. Zdecydowanie nie jest to lekka lektura, ale bardzo potrzebna, dająca do myślenia.

„Nieloty” to powieść z gatunku Young Adult, ale tym razem nieco poważniejsza. Nie jest to zwykły romans, tylko bardziej psychologiczna obyczajówka, bo fabuła jest jak z życia wzięta. Mamy tu historię, która przydarza się wielu młodym ludziom na co dzień, w realnym świecie. Myślę, że wiele osób będzie mogło z łatwością utożsamić się z jednym z bohaterów. Ta książka jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
50

Na półkach:

Są takie historie, które nie dają o sobie zapomnieć. Wwiercają się w myśli i budzą w najmniej oczekiwanym momencie. Pojawiają się podczas parzenia kawy, pod prysznicem, na spacerze z dziećmi, w pracy… I nie możesz nic z tym zrobić. Nieważne ile czasu minęło od jej poznania.

Takie właśnie są "Nieloty". Na pozór to opowieść o młodzieńczych głupotach, próbie zaimponowania najładniejszej dziewczynie w okolicy, pierwszych alkoholowych wyskokach… ale tak naprawdę to coś więcej. To nauka o życzliwości, wsparciu, tolerancji, prawdziwej przyjaźni… A to wszystko okraszone wspomnieniami z naszych dziecięcych czasów, za sprawą gumy kulki, tamagothi czy mleczka w tubce.

Im bardziej wchodziłam w tę opowieść, tym bardziej pękało mi serce, a policzki zalewały się łzami. Im więcej świadomości pojawiało się podczas czytania, tym bardziej bolało mnie serce. Tworzyła się w nim wyrwa wielkości leja po bombie. Myślałam, że gdy minie kilka tygodni, ba, kilka miesięcy!, to jakoś dojdę do siebie po przeczytaniu "Nielotów". O jakże się myliłam!

Opowieść, którą stworzył Mateusz Cieślik zostanie ze mną na zawsze i będzie swoistą lekcją życia. I wiem, że to typ książki, który nie przemawia do każdego, ale ja polecam spróbować i dać się porwać. To, co znajdziecie w głębszych warstwach, zrobi na Was ogromne wrażenie. Gdy otworzycie książkę na pierwszej stronie - przepadniecie.

Są takie historie, które nie dają o sobie zapomnieć. Wwiercają się w myśli i budzą w najmniej oczekiwanym momencie. Pojawiają się podczas parzenia kawy, pod prysznicem, na spacerze z dziećmi, w pracy… I nie możesz nic z tym zrobić. Nieważne ile czasu minęło od jej poznania.

Takie właśnie są "Nieloty". Na pozór to opowieść o młodzieńczych głupotach, próbie zaimponowania...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
158
128

Na półkach:

✨Nieloty✨

Współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya

Zaczynając tę książkę, naprawdę nie spodziewałam się, że aż tak mnie ona oczaruje. Tak bardzo poruszy i wzruszy. 💔

Jest to historia opowiedziana przez Filipa, dziś dorosłego mężczyznę z żoną i dziećmi. Kiedyś, dokładnie w 2006 roku, lekkomyślnego nastolatka, który chcąc zaimponować dziewczynie, podjął złą decyzję, na skutek której trafił do szpitala — dokładnie na Oddział Chirurgii Dziecięcej w Gliwicach. Chłopak, podczas pobytu tam, poznaje grupkę rezolutnych, poobijanych przez życie oraz doświadczenia chłopców, a także Klarę — niezwykłą dziewczynę, która mimo swojej trudnej sytuacji, próbuje rozjaśniać dni i zagrzewać do walki pozostałe dzieci z oddziału.

„Nieloty” to piękna opowieść o nadziei, przyjaźni, a także próbie zrozumienia i znalezienia sprawiedliwości, która niestety nie zawsze jest obecna w naszym życiu. 🤍

Muszę przyznać, że książka napisana jest w bardzo realistyczny sposób. Jako niegdyś stała bywalczyni oddziałów chirurgii, mogę potwierdzić, że klimat polskich szpitali oddany jest w 100% adekwatnie do rzeczywistości. Sama nie opisałabym tego lepiej, @mateuszcieslik_autor zrobił to po mistrzowsku, ze smakiem. Nie upiększając i nie demonizując niczego. Dodatkowo ze smutkiem stwierdzam, że od 2006 roku, niewiele się w szpitalach zmieniło.

Myślę, że każdy, kto sięgnie po tę lekturę, wiele z niej wyniesie. Zawiera w sobie kilka cennych lekcji. Parę może na pozór banalnych przemyśleń, ale takich, nad którymi w popłochu dnia codziennego, nieczęsto się pochylamy. Jest to szalenia wrażliwa oraz kojąca opowieść. Taka, która wzrusza, by za chwilę pocieszyć. Taka, o której później trudno zapomnieć.

Oceniam tę książkę bezapelacyjnie 5/5 ⭐️ i proszę Was, czytajcie „Nieloty”. Nieloty są super — w końcu, sama jestem jednym z nich. ☺️

✨Nieloty✨

Współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya

Zaczynając tę książkę, naprawdę nie spodziewałam się, że aż tak mnie ona oczaruje. Tak bardzo poruszy i wzruszy. 💔

Jest to historia opowiedziana przez Filipa, dziś dorosłego mężczyznę z żoną i dziećmi. Kiedyś, dokładnie w 2006 roku, lekkomyślnego nastolatka, który chcąc zaimponować dziewczynie, podjął złą decyzję, na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
54

Na półkach:

Tytuł: Nieloty
Autor: Mateusz Cieślik
Wydawnictwo: beYa
°°°
,,Opowiem Ci o Klarze i opowiem Ci o lecie, które na zawsze zmieniło moje życie".
Szesnastoletni Filip przeżywa lato swojego życia. Gra z kumplami na komputerze, szwęda się po okolicy i poznaje smak miłości. Chcąc zaimponować Weronice kupuje z kumplem na spółkę motorykę, mimo braku uprawnień. Jednak to jest jego najmniejszy problem, bo przecież policja do Pawlic przyjeżdża bardzo rzadko.
Wszystko układa się do czasu aż Filip po pijaku wsiada na motorykę, bo przecież nie może przepuścić okazji gdy Weronika potrzebuje podwózki do domu. Mimo to właśnie ta pochopna decyzja kończy się upadkiem, który skutkuje pobytem w szpitalu na oddziale chirurgi dziecięcej w Gliwicach. Właśnie tam poznaje Klarę, która straciła nogę w wypadku samochodowym, mimo to dziewczyna daje nadzieję wszystkim, którzy tego potrzebują.
,, Czy to dobrze, że nadzieja uskrzydla? "
°°°
Słyszałam o tej książce bardzo dużo, dlatego też sama chciałam się przekonać czy naprawdę warto. I wiecie co wam powiem? Zdecydowanie warto.
Nieloty to opowieść o tlącej się nadziei. To opowieść o dzieciach, które chciały być jak wszyscy, chciały mieć normalne życie i robić wszystkie codzienne czynności tak jak my, a mimo to nie dane im było żyć tak jak chciały.
Sam Filip zastanawiał się dlaczego jeden z jego nowych kumpli stracił czucie w nogach. Przecież był to chłopiec pełen radości, człowiek, który według niego na to kompletnie nie zasłużył. A Klara? Dlaczego ona straciła nogę, a on po takiej głupocie miał w porównaniu do niej tak błahe problemy zdrowotne? To wszystko wydawało mu się strasznie niesprawiedliwe.
Z każdym następnym rozdziałem poznajemy historie dzieciaków z oddziału chirurgi dziecięcej. Wszystko to trafiało do mnie dwa razy bardziej, bo przecież każdy z nas ma swoją historię i szczerze zapewne mało kto zna naszą historie w całości. Poznajemy dzieciaki, które mają nadzieję na lepsze jutro mimo sprzeciwności losu.
Książka jest napisana bardzo lekko mimo tego, co zawiera. Zostajemy rozebrani na części i kiedy myślimy, że zostaliśmy na nowo posklejani to okazuje się jednak, że ponownie się rozpadamy. Mimo to czułam się w tej książce zrozumiana i nieumiejętnie poskładana w całość, co warto podkreślić poskładana!
Jest to naprawdę warta uwagi pozycja ❤️
°°°
Ocena: 3.75/5

Tytuł: Nieloty
Autor: Mateusz Cieślik
Wydawnictwo: beYa
°°°
,,Opowiem Ci o Klarze i opowiem Ci o lecie, które na zawsze zmieniło moje życie".
Szesnastoletni Filip przeżywa lato swojego życia. Gra z kumplami na komputerze, szwęda się po okolicy i poznaje smak miłości. Chcąc zaimponować Weronice kupuje z kumplem na spółkę motorykę, mimo braku uprawnień. Jednak to jest jego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
243
197

Na półkach: , , , ,

💙"Nieloty" Mateusz Cieślik; Wydawnictwo BeYA 💙

Książka, o której dzisiaj piszę, była przygodą zupełnie inną niż te, które zazwyczaj pokonuje dzięki książkom. To historia o młodych ludziach, błędach, pierwszych razach, smutku i wspomnieniach. Historia, która sprawi, że będziecie rozmyślać 🤍

W Nielotach zobaczymy wiele bohaterów. Zaczynając od epilogu, w którym poznajemy głównego bohatera, Filipa, z którego perspektywy przemierzymy całą książkę. Pojawia się również jego żona, dzięki której wracamy do jego młodzieńczych wspomnień..a w nich spotykamy grono młodych ludzi, którzy doświadczyli już coś w życiu- Klarę oraz 3 młodych chłopaków, którzy dzielą pokój razem z Filipem w szpitalu. O ich relacjach czyta się bardzo przyjemnie, myślę, że wszyscy będą mogli od nich coś wyciągnąć. Każdy bohater przeżył albo przeżywa swoją życiową tragedię. Niektórzy są w naprawdę bardzo przykrej i złej sytuacji, która może zaboleć również nas. Czytając książkę dosłownie możemy się poczuć jakbyśmy byli częścią tej ekipy. Przeżywamy z nimi różne wyzwania, trudne chwile i nowe uczucia. Razem z nimi uczymy się pewnych rzeczy, o których wcześniej może tak nie myśliliśmy 🤍 jedną z najlepiej przedstawionych bohaterek tej książki jest Klara- dziewczyna, którą każdy chciałaby mieć za swoją przyjaciółkę. Każdego wspiera, da dobre słowo, przytuli. Jest cudowną osobą mimo tego z czym sama się mierzy 💙

Co bardzo mi się podobało, to te przeniesienie w czasie, bo w książce znajdujemy się w roku 2006, więc już prawie 18 lat wstecz! To były zupełnie inne czasy, w których ludzie bardziej sobie ufali, byli otwarci i nikt nikogo nie oceniał. Naprawdę to przeniesienie w czasie było bardzo przyjemne ☺️

Autor pokazuje nam, jak bardzo złe konsekwencje mogą być naszych pochopnych i złych decyzji, której podejmujemy pod wpływem kogoś i chwili. Nasz główny bohater miał poważny wypadek i mógł nawet tego nie przeżyć. To lekcja, żeby nigdy nie wchodzić za kółko pod wpływem alkoholu- nawet jeśli czujemy się bardzo pewnie i dobrze.

Jest to książka o wsparciu, zrozumieniu, przyjaźni i nadziei na lepsze jutro. Bohaterowie uczą nas cieszyć się z małych rzeczy, pokazują nam, że nie liczy się okładka książki, która czasem bywa porwana, zniszczona...ale jej wnętrze i to, co za sobą niesie. Samą piękną okładką często nie jesteśmy w stanie się nacieszyć, gdy sama treść jest nieciekawa.

"Nieloty" są pełne cytatów i lekcji życiowych, które mogą nauczyć czegoś i tych młodych i starszych. Pokazuje, jak ból może złączyć nas z innymi ludźmi 💔

Książka, którą ciężko przeczytać na jednym posiedzeniu, nie przez to, że jest kiepska, a przez to ile w niej emocji, ile uczuć, które bolą i zostawiają coś po sobie. Warto sobie dać czas i przemyśleć pewne rzeczy 💙 zaczynając tą książkę i patrząc na nią, że ma tylko 230 stron...byłam pewna, że nie będzie to nic głębokiego itp...jednak autorowi świetnie udało się stworzyć coś tak pięknego i mądrego...

Naprawdę polecam każdemu, kto ma ochotę poczytać o przyjaźniach, pierwszych razach, troszkę porozmyślać po lekturze oraz powzruszać się. Czytajcie! 💙

⭐️4/5
💙8/10
🌶️0/5
🤍16+

📖stron: 235
💙seria: ❌
🔡literki: średniej wielkości, bardzo przyjemne do czytania
📍gatunek: Young Adult, powieść młodzieżowa

💙"Nieloty" Mateusz Cieślik; Wydawnictwo BeYA 💙

Książka, o której dzisiaj piszę, była przygodą zupełnie inną niż te, które zazwyczaj pokonuje dzięki książkom. To historia o młodych ludziach, błędach, pierwszych razach, smutku i wspomnieniach. Historia, która sprawi, że będziecie rozmyślać 🤍

W Nielotach zobaczymy wiele bohaterów. Zaczynając od epilogu, w którym poznajemy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
585
485

Na półkach:

"Opowiem ci o Klarze i opowiem ci o lecie, które na zawsze zmieniło moje życie."

Pamiętacie lato 2006 roku? Ja jeszcze wtedy byłam dzieciakiem, wesołym hasającym po łąkach dzieckiem,bez zmartwień i problemów.
A kim był Filip Kuczera? Był szesnastolatkiem, który nie bał się konsekwencji, uczył się życia robiąc błędy, jeden z nich spowodował, że Fifi trafia do szpitala dziecięcego z połamaną ręką i rozbitą głową.

W szpitalu poznaje grupę dzieciaków, Majkela, Małego Di, Olafa, Elizę i Klarę. Dziewczynę, która staje się dla Filipa całym światem, która zmienia jego patrzenie na świat. Klara jest osobą która wspiera całą ekipę, która łączy ich i dzięki niej w ciągu kilku dni stają się przyjaciółmi. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy. Tak też jest w tej historii…

Tak naprawdę ta książka to opowieść, wspomnienie dorosłego mężczyzny, który nie do końca poradził sobie z demonami przeszłości. W którymś momencie musi stanąć z nimi twarzą w twarz, by oczyścić swoją duszę…


Nie wiem co poruszyło mnie bardziej. Powieść, czy może podziękowania i posłowie, którym zamknął historię autor. Mateusz pokazał, że życie to suma spotkań z innymi ludźmi, to oni nas kształtują, to przyjaciele, znajomi, rodzina oni wszyscy sprawiają, że stajemy się tym kim jesteśmy tu i teraz.
Wspaniałe jest to, że zawarł w książce część swoich wspomnień, może kiedyś ktoś ze starych znajomych sięgnie po jego powieść uśmiechnie się i powie "pamiętam".

Jestem pod wrażeniem lekkości z jaką autor tworzy swoje powieść, to już druga książka, którą mam przyjemność czytać i znów jestem pod wielkim wrażeniem. Zwłaszcza, że "Nieloty" są całkowitym przeciwieństwem "Urzędu do spraw dziwnych". Mateusz oficjalnie ogłaszam, że jesteś w mojej topce autorów 😉 czekam na więcej Twoich książek 😉

"Opowiem ci o Klarze i opowiem ci o lecie, które na zawsze zmieniło moje życie."

Pamiętacie lato 2006 roku? Ja jeszcze wtedy byłam dzieciakiem, wesołym hasającym po łąkach dzieckiem,bez zmartwień i problemów.
A kim był Filip Kuczera? Był szesnastolatkiem, który nie bał się konsekwencji, uczył się życia robiąc błędy, jeden z nich spowodował, że Fifi trafia do szpitala...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
294
80

Na półkach:

" Zachodziłem w głowę, jak to jest w ogóle możliwe by tak szybko związał się z zupełnie obcymi ludźmi, na których właśnie patrzyłem. Miałem wrażenie jakbym był z nimi od dawna, jakbyśmy byli paczką nie od mojego wypadku ale od zawsze."

Lato 2006 rok w Pawlicach trwają wakacje, czas pierwszych miłości, gier wideo, oraz pierwsza walka Filipa i jego kolegi o względy jednej dziewczyny, Weroniki.
Chcąc zrobić na niej wrażenie kupują na spółkę motorynkę. Pomimo, że nie mają uprawnień postanawiają na niej jeździć, bo przecież w Pawlicach policję rzadko się widuje.
Pewnego dnia 16-letni Filip wsiada nietrzeźwy na motorynkę i ulega wypadkowi. Trafia na oddział dziecięcy w Gliwicach, gdzie poznaje Klarę oraz swoich towarzyszy z pokoju, którzy na zawsze zmienią jego dotychczasowe życie.

▪️ Czy znajomość ze szpitala ma szansę trwać wiecznie?
▪️ Czy Klarę i Filipa będzie łączyć coś więcej niż przyjaźń?

" Nie jesteśmy winni tego, co nas w życiu spotyka, ale jestemy tego wypadkową, dlatego nie warto szarpać się z tym, na co nie mieliśmy wpływu, bo z każdym szarpnięciem wyrywamy cząstkę siebie i później trudno je wszystkie pozbierać."

Książka o zrozumieniu i wsparciu, dodawaniu otuchy w trudnych chwilach, o tym jak czerpać radość z małych rzeczy, o młodzieńczej miłości, pierwszych pocałunkach, o akceptacji i sile przyjaźni.
Książka, która na pewno spodoba się młodym osobą, chociaż uważam, że starsi czytelnicy również znajdą tu coś dla siebie.
Powieść uczy nas akceptacji i zrozumienia, pokazuje, jak w krótkim czasie można się zżyć z ludźmi, których wcześniej się nie znało.
Były momenty wzruszenia oraz smutku.
Książka, którą można pochłonąć w jeden wieczór. Niewiele ponad 200 stron, lecz autor dobrze zadbał o to aby nie brakowało nam emocji. Duże brawa dla niego, za to że udało mu się napisać tak piękną i skrywającą wiele emocji historie, w tam małej liczbie stron.
Mnóstwo cudownych cytatów o fragmentów, przy których nie da się przejść obojętnie.
Lekkie pioro pisarza, które czyta się szybko i przyjemnie.
Przy tej powieści nie jedna łza zostanie wylana. Po skończeniu jej miałam wiele przemyśleń...
Sama nie raz byłam hospitalizowana i za każdym razem poznawałam wyjątkowych ludzi, ich niesamowite historie, z niektórymi kontakt utrzymuje do tej pory.
Nigdy niewiadomo gdzie i kiedy spotkamy osoby, które zmienią nasze życie, nasze bratnie dusze. Może to być podczas czekania na autobus, w szkole, w pracy czy właśnie jak bohater książki Filip, w szpitalu leżąc na jednej sali.
Polecam tą powieść i jestem ciekawa, jak ta pozycja na was wpłynie.🙂

" Zachodziłem w głowę, jak to jest w ogóle możliwe by tak szybko związał się z zupełnie obcymi ludźmi, na których właśnie patrzyłem. Miałem wrażenie jakbym był z nimi od dawna, jakbyśmy byli paczką nie od mojego wypadku ale od zawsze."

Lato 2006 rok w Pawlicach trwają wakacje, czas pierwszych miłości, gier wideo, oraz pierwsza walka Filipa i jego kolegi o względy jednej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
162
122

Na półkach:

Czym jest niebo w perspektywie tego, kto marzy o locie? Nadzieją.
A jak to autor powiedział zasiadając na żółtej kanapie w Empiku… Nadzieja to coś bezbronnego. I takie właśnie są moim zdaniem „Nieloty”. Bezbronne, napełnione nadzieją. I uderzające, tak zdecydowanie uderzające.
Filip to szesnastolatek, który w 2006 roku postanowił zaimponować lasce. Wiecie, to ten wiek, kiedy każdemu chce się imponować — poszpanować przed dziewczyną, pokazać kolegom, że jest się chojrakiem, udowodnić mamie, że jest się dorosłym… No po prostu ego często leci za bardzo. Filipowi poszybowało w przestworza, a potem on sam uderzył o ziemię. Upadek był na tyle dotkliwy, że trzeba było poleżeć w szpitalu. Chłopak trafił na oddział chirurgii dziecięcej w Gliwicach i tam dzieje się magia — przeżywa wiele pierwszych razów, które ukształtują go jako człowieka i… w pewnym sensie zniszczą oraz zahartują na całe życie.
Zaczynając czytać książkę czułam podekscytowanie — to pierwsza książka napisana przez chłopaka, którego w pewnym sensie znam. Bo miałam okazję spędzić z Mateuszem czas i poznać go jako tego zaraźliwe zabawnego typa.
Pierwsze, co zauważyłam to to, jak ogromną łatwość sprawiają mu słowa. Ten człowiek mógłby zagadać dosłownie każdego. Litery, słowa i zdania wypływają z niego z takim polotem, taką łatwością, że oczywistym było, że dokładnie to zobaczę na kartach jego książki. I nie pomyliłam się, bo po tekście się po prostu płynie. Albo leci, zależy kto co woli.
Kolejną rzeczą, która mnie oczarowała w tej książce to czas akcji. W 2006 roku miałam dziewięć lat, zajmowałam się moim rocznym bratem i chodziłam do podstawówy. Oglądałam z ojcem „Rodzinę zastępczą”, „Miodowe lata” i opychałam się słodyczami, które teraz jedni uważają za kultowe, a drudzy w ogóle ich nie znają. Dzięki tej książce mogłam cofnąć się w czasie do swoich najprostszych lat, do dzieciństwa, w którym musiałam się tylko przejmować czy starczy mi na prażynki w sklepiku. To były piękne, beztroskie czasy, za którymi potwornie tęsknię.
Tak, więc nostalgia to coś, co między innymi zaoferował mi Mateusz, ale pójdźmy dalej. Skupmy się na oddziale, na szpitalnym pokoju pełnym chłopców, gdzie czasem zaglądają dwie dziewczyny. Na paczce dzieciaków, które połączyła przyjaźń, a może i miłość. W tej jednej szpitalnej sali, gdzie można uzyskać nadzieję, lub wszystko bezpowrotnie stracić.
Filip jako główny bohater zyskał doświadczenie życiowe, został emocjonalnie skopany przez pewne sytuacje oraz przeżył swoją pierwszą, prawdziwą miłość. To dużo jak na jeden pobyt w szpitalu, ale wiecie co? Coś w tym jest. W tym, że to dzieje się w szpitalu, i dla jednego człowieka tydzień to kropla w morzu a dla drugiego to może być całe życie. I trzeba z niego korzystać jak najlepiej się potrafi. Bo nigdy nie wiadomo jak, oraz kiedy skończy się to życie.
Nie mogę się za dużo rozpisywać, bo strzelę Wam spojler, ale musicie wiedzieć, że ta książka jest dla mnie osobiście bardzo ważna. Sprawiła, że wróciłam do przeszłości, przemyślałam wiele spraw i poczułam zupełnie inny rodzaj ciepła oraz cierpienia w sercu. Nie gwarantuję, że w Was uderzy ona tak samo, ale gwarantuję, że jak ją przeczytacie, to nigdy o niej nie zapomnicie. I zupełnie inaczej zaczniecie postrzegać niebo. Bo jeden lot może całkowicie zmienić sposób jego postrzegania.

Czym jest niebo w perspektywie tego, kto marzy o locie? Nadzieją.
A jak to autor powiedział zasiadając na żółtej kanapie w Empiku… Nadzieja to coś bezbronnego. I takie właśnie są moim zdaniem „Nieloty”. Bezbronne, napełnione nadzieją. I uderzające, tak zdecydowanie uderzające.
Filip to szesnastolatek, który w 2006 roku postanowił zaimponować lasce. Wiecie, to ten wiek,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
63
16

Na półkach:

Moje drugie zetknięcie z autorem, tym razem ksiazka kupiona podczas targów. Moim zdaniem zdecydowanie lepsze niż "fantastyczny" debiut. W Nielotach czuć nastrój dawnych lat (lat dzieciństwa) i to chyba najbardziej przypadło mi do gustu podczas czytania. Krótka historia łapiąca za serce.

Moje drugie zetknięcie z autorem, tym razem ksiazka kupiona podczas targów. Moim zdaniem zdecydowanie lepsze niż "fantastyczny" debiut. W Nielotach czuć nastrój dawnych lat (lat dzieciństwa) i to chyba najbardziej przypadło mi do gustu podczas czytania. Krótka historia łapiąca za serce.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
141
91

Na półkach:

Dzięki "Nielotom" wróciłam nie tylko do swoich lat nastoletnich, ale przede wszystkim książka poruszyła w mojej duszy struny, o których dawno już zapomniałam.

Kto to widział, żeby stara baba płakała na książce młodzieżowej?! A jednak. I za to właśnie dziękuję autorowi.

Przez własną młodzieńczą głupotę, Filip trafia do szpitala porządnie pokiereszowany. Czego się przede wszystkim nie spodziewa po tym pobycie, to nawiązanie nowych znajomości. Wciąż ma nadzieję, że zwróci uwagę dziewczyny, której próbował zaimponować. Jednak bardzo szybko przekonuje się, że ludzie których poznaje na oddziale są mu bliżsi niż inni znajomi, których ma, że te relacje są prawdziwe. Są też bolesne, skomplikowane. Filip przeżywa nie tylko swoją pierwszą miłość, ale także nabiera odpowiedzialności za innych, za słabszych. Po latach od wyjścia ze szpitala okazuje się, że te wspomnienia, te relacje, choć nieco zapomniane na pierwszy rzut oka wciąż są żywe i co gorsza, bolesne.

Krótka, lecz wartościowa lektura sprawia, że będąc w pełni władz umysłowych uważam, że powinna być włączona do kanonu lektur. To ważna opowieść, z której czytelnik wynosi ogrom emocji ale i przemyśleń. Zdecydowanie świetna pozycja!

Dzięki "Nielotom" wróciłam nie tylko do swoich lat nastoletnich, ale przede wszystkim książka poruszyła w mojej duszy struny, o których dawno już zapomniałam.

Kto to widział, żeby stara baba płakała na książce młodzieżowej?! A jednak. I za to właśnie dziękuję autorowi.

Przez własną młodzieńczą głupotę, Filip trafia do szpitala porządnie pokiereszowany. Czego się przede...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
601
371

Na półkach:

Już nawet nie pamiętam u kogo widziałam tę książkę...,ale pamiętam,że osoba ta pisała że dawno się tak nie spłakała. I to wystarczyło by mnie przekonać i zmobilizować do ruszenia na internetowe łowy. Udało się, nawet nie musiałam szukać poza swoim stałym miejscem zakupu,bo dostałam ją bez problemu. I gdy tylko wzięłam ją w dłonie wiedziałam,że na dniach się do niej dobiorę. Tak też się stało. Przeczytałam w jeden dzień gdyż to niewiele ponad 230 stron.

Już od samego prologu wiedziałam, że może być dobrze . Spodobała mi się lekkość pióra autora (który na moje jest może młodszy ode mnie i który sympatycznie się do mnie uśmiecha z tylnego skrzydełka)i jedyne za co zaciskałam kciuki to -"by już tak zostało,by się nie potknął...by czegoś nie odwalił bądź nie przeholował". I wiecie co? Dalej było tylko lepiej 😃. A ja wręcz płynęłam przez treść.

Przez większość lektury akcja dzieje się w szpitalu,na oddziale dziecięcym ,gdzie przez swoją młodzieńczą głupotę trafia szesnastoletni Filip. Swoją szpitalną salę dzieli jeszcze z kilkoma chłopcami. Najmłodszy ma siedem lat a najstarszy jest "stary",który w ogóle do nich nie pasuje, nie integruje się z towarzyszami niedoli a jedyne co robi dla młodszych kolegów to czytanie im Harrego Pottera.

W szpitalu leży także Klara. Wyjątkowa dziewczyna,która mimo swojego kalectwa idzie z wiarą i uśmiechem przez życie. Swoim optymizmem zaraża też innych. A tym co tracą nadzieję ona na nowo im ją daje. Czy Filip,którego zmienił wypadek i który przez pobyt w szpitalu staje się kimś innym, kimś kto zaczyna dostrzegać to co prędzej było dla niego niewidoczne - będzie potrafił zrozumieć postępowanie dziewczyny? Jak ta znajomość na niego wpłynie? Czy to co się między nimi narodzi ma szansę na przetrwanie?

Nie płakałam mimo, że książka jest smutna i poruszająca... Co mogę więcej napisać prócz tego,że gorąco Wam polecam... ? Nie wiem -bo to jedna z tych lektur, która wprawia czytelnika w zadumę.

Już nawet nie pamiętam u kogo widziałam tę książkę...,ale pamiętam,że osoba ta pisała że dawno się tak nie spłakała. I to wystarczyło by mnie przekonać i zmobilizować do ruszenia na internetowe łowy. Udało się, nawet nie musiałam szukać poza swoim stałym miejscem zakupu,bo dostałam ją bez problemu. I gdy tylko wzięłam ją w dłonie wiedziałam,że na dniach się do niej dobiorę....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
710
512

Na półkach:

Lato 2006 r. Nastoletni Filip wraz ze swoim kumplem kupili motorynkę. Chcieli zaimponować najpiękniejszej dziewczynie w ich małym miasteczku. Pewnego wieczoru Fifi wykorzystuje okazję i proponuje dziewczynie, że odwiezie ją do domu. Niestety wsiada na motorynkę nietrzeźwy i powoduje wypadek. Trafia do szpitala na oddział chirurgii dziecięcej.

Zacznę od tego, że doskonale pamiętam 2006 rok, ponieważ sama byłam wtedy nastolatką. Każde nawiązanie do popkultury w książce było mi znane i kilka razy wróciły do mnie wspomnienia tamtych czasów.
Polubiłam Filipa, chociaż czasem buzowanie hormonów odbierało mu jasność myślenia. Sam jego postępek był dla niego ogromną nauką pokory. Szpital w którym się znalazł, był jak mały świat w którym pacjenci budowali relacje. Zawiązywali przyjaźnie, żyli normalnie i mieli swój sposób na spędzanie wolnego czasu. Tutaj zapadła mi w pamięć postać Klary, która wniosła bardzo wiele do fabuły. Dziewczyna pokazała jaka jest waleczna i jak mocno chroni innych, zwłaszcza słabszych.

Kilka razy zaszkliły mi się oczy, pewnych zwrotów akcji się nie spodziewałam i bardzo potrzebowałam epilogu, który - na moje szczęście - okazał się rozbudowany.

Książka @mateuszcieslik_autor
wywołała we mnie mnóstwo emocji. Wprowadza w stan nostalgii, szczęścia i nadziei, ale też nie odrywa od nieuniknionych cieni istnienia - czyli bólu i straty.

Polecam 💛

Lato 2006 r. Nastoletni Filip wraz ze swoim kumplem kupili motorynkę. Chcieli zaimponować najpiękniejszej dziewczynie w ich małym miasteczku. Pewnego wieczoru Fifi wykorzystuje okazję i proponuje dziewczynie, że odwiezie ją do domu. Niestety wsiada na motorynkę nietrzeźwy i powoduje wypadek. Trafia do szpitala na oddział chirurgii dziecięcej.

Zacznę od tego, że doskonale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8
8

Na półkach:

„Czasami słowa, które zostały wypowiedziane raz, nie zasługują na powtórzenie. Czasami raz powiedziane odbijają się w głowie echem do końca życia.” Jest to tytuł, od którego oczekiwałam dużo. Nie tylko ciekawej treści, ale także wielkich emocji i poruszenia. Z początku myślałam, że kompletnie się przeliczyłam i nie dostanę nic z tych rzeczy, jednak z czasem stało się zupełnie inaczej. Jeżeli chodzi o styl pisania autora to był bardzo przyjemny, jednak według mnie dość charakterystyczny. Niektóre zwroty ciężko mi było zrozumieć w danym kontekście, jednak tak jak w przypadku całości zmieniło się to po połowie i dosłownie przez nią płynęłam. Była to moje pierwsza styczność z piórem Mateusza i mam nadzieję, że nie ostatnia! Co do fabuły tak jak już wspomniałam z początku wydawała się dość nudna, jednak było to błędne nastawienie. BYŁA CUDOWNA. Tak ważna i poruszająca, tak szokująca i emocjonalna. Przede wszystkim pokazuje, że nie zawsze widzimy prawdziwy charakter ludzi, a jedynie ich wyidealizowany, błędny obraz, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Historia Filipa idealnie pokazuje jak jedna przypadkowa sytuacja może całkowicie zmienić nasze życie już na zawsze. Czytając tą historię, oczy zaszkliły mi się niejeden raz, a czasem doprowadziły mnie do głębokich rozmyślań. Powiem wprost, zupełnie nie spodziewałam się wydarzeń, które miały miejsce przed epilogiem i pisząc tą recenzję nadal nie mogę tego pojąć. Zdecydowanie po tym wszystkim zmieniłam moje podejście do życia.Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy próbują odnaleźć siebie.

„Czasami słowa, które zostały wypowiedziane raz, nie zasługują na powtórzenie. Czasami raz powiedziane odbijają się w głowie echem do końca życia.” Jest to tytuł, od którego oczekiwałam dużo. Nie tylko ciekawej treści, ale także wielkich emocji i poruszenia. Z początku myślałam, że kompletnie się przeliczyłam i nie dostanę nic z tych rzeczy, jednak z czasem stało się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
76

Na półkach:

"Nieloty" to książka, która tak bardzo poruszyła mnie emocjonalnie, wzbudziła we mnie takie emocje jak żadna inna książka w ostatnim czasie. Nie była to zwykła, lekka powieść o nastolatkach. Tego zdecydowanie nie można o niej powiedzieć - ona była NIEzwykła.
Historia Filipa Kuczery i innych pacjentów gliwickiego Oddziału Chirurgii Dziecięcej poruszy nawet najbardziej twarde serca. Życie typowego nastolatka wywraca się do góry nogami, kiedy ulega wypadkowi. Pobyt w gliwickiej placówce wiele jednak nauczy młodego bohatera, dowie się czym jest przyjaźń, empatia, nadzieja, ale i cierpienie.
To co sprawiło, że bardzo dobrze czytało mi się tę książkę to świetna pierwszoosobowa narracja. Bohater przez praktycznie całą powieść opisuje to co czuje w danym momencie. Daje nam również obraz szpitalnej rzeczywistości, tego jak wszystko wygląda jego oczami. Mimo okoliczności Filipa nie opuszcza humor. Jest również pod wrażeniem bezinteresownej dobroci ze strony pacjentów współdzielących z nim sale. Staje się dla nich wsparciem, tak samo jak oni dla niego.
Uczucie jakie towarzyszyło mi podczas śledzenia tego, w jaki sposób rozwijają się ich relacje, a szczególnie relacja Filipa z Klarą jest nie do opisania. Dosłownie nie mogłam się oderwać czytając.
Historia ta pokazuje, że Ci piękni z zewnątrz często mają "zgniłe" wnętrze, nie potrafią współczuć i gardzą innymi. Wraz z bohaterem uczymy się, że ludzie z "defektami" zewnętrznymi są wspaniałymi ludźmi. Przykładem jest tutaj postać Weroniki - dziewczyny, która podoba się Filipowi, a poniekąd przez którą ten uległ wypadkowi. Choć piękna urodą, jest bardzo próżna i bezuczuciowa. Zupełnie inna jest Klara - ładna dziewczyna, z równie pięknym charakterem.
Poruszane zostają przez autora tematy ludzkiego cierpienia, straty, śmierci, życzliwości, nadziei i empatii. Bohaterowie zmagają się z różnymi przeciwnościami i często mają trudną przeszłość - przykład Elizy, która przeżyła próbę samobójczą, bądź Majkela, którego matka zmaga się z problemami alkoholowymi.
Zakończenie tej historii rozdziera serce.
Ta historia jest bolesna, ale i też piękna zarazem. Uważam, że bardzo umoralnia, ukazuje wartości życiowe. Polecam ją przeczytać każdemu, a szczególnie młodym odbiorcom, dla których ten tytuł jest przeznaczony. Bez wątpienia warto zaznajomić się z tym tytułem, ale ostrzegam - przygotujcie sobie masę chusteczek.

"Nieloty" to książka, która tak bardzo poruszyła mnie emocjonalnie, wzbudziła we mnie takie emocje jak żadna inna książka w ostatnim czasie. Nie była to zwykła, lekka powieść o nastolatkach. Tego zdecydowanie nie można o niej powiedzieć - ona była NIEzwykła.
Historia Filipa Kuczery i innych pacjentów gliwickiego Oddziału Chirurgii Dziecięcej poruszy nawet najbardziej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
79

Na półkach:

ocena: 4,5/5⭐️

„Nie jesteśmy winni tego, co nas w życiu spotyka, ale jesteśmy tego wypadkową, dlatego nie warto szarpać się
z tym, na co nie mieliśmy wpływu, bo każdym szarpnięciem wrywamy cząstkę siebie i później trudno je wszystkie pozbierać. Nie szarpcie, chłopcy, tylko spróbujcie te cząstki poskładać.”

[moja opinia]

Mimo iż nie jestem w stanie pamiętać roku 2006 (miałam wtedy zaledwie roczek) doskonale odnalazłam się w klimacie książki. Bardzo podobał mi się sposób w jaki historia Filipa została opowiedziana - jako powrót do wspomnień z młodzieńczych lat. "Nieloty" z pewnością można przeczytać na raz (tak też było to w moim przypadku), bo język w jakim autor spisuje całą akcję jest bardzo przystępny i wciągający. Udało mi się domyślić bieg jednego wydarzenia, po którym, bieg historii tylko przyśpieszył (nie powiem, byłam dumna, że to wykminiłam, chociaż nie wiem czy powinnam się z tego cieszyć... kto czytał ten wie). Świat przedstawiony oczami 16 letniego chłopca był opisany (jak mi się zdaje) w idealny sposób. Mateusz w tej stosunkowo krótkiej książce, zawarł niezwykle poruszającą serce, a przede wszystkim PRAWDZIWĄ historię. Historię o przyjaźni i o realiach naszego życia. Jak wszystko potrafi obrócić się o 180° w zaledwie krótką chwilę - nasze podejście i spojrzenie na świat może ulec zmianie. Nie wiem czy za każdym razem czytacie posłowie/podziękowania od autora, ale uwierzcie mi - a ta pozycja jest tego dowodem - czasem ostatnie strony mogą zmienić (zazwyczaj na lepsze), albo tylko jeszcze bardziej utwierdzić nas w przekonaniu co do naszej oceny książki (czytając podziękowania ponownie w oku zakręciła mi się łezka). Po lekturze jestem zachęcona aby sięgnąć po inną książkę autora i myślę, że będę do tego dążyć w przyszłości ;)
Nie chcę się zbytnio rozwlekać - jeśli chcecie poczuć tą historię na swojej skórze sięgnijcie po "Nieloty".🪽🩵

ocena: 4,5/5⭐️

„Nie jesteśmy winni tego, co nas w życiu spotyka, ale jesteśmy tego wypadkową, dlatego nie warto szarpać się
z tym, na co nie mieliśmy wpływu, bo każdym szarpnięciem wrywamy cząstkę siebie i później trudno je wszystkie pozbierać. Nie szarpcie, chłopcy, tylko spróbujcie te cząstki poskładać.”

[moja opinia]

Mimo iż nie jestem w stanie pamiętać roku 2006...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
236
172

Na półkach:

To była bardzo niecodzienna i inspirującą książka! Zupełnie nie spodziewałam się takiej historii.

Przeczytałam ją praktycznie na raz i bardzo chwyciła mnie za serce. Koniecznie muszę przeczytać poprzednią książkę Cieślika!!

Jeżeli szukacie książki, która jest krótka, dająca do myślenia i jednocześnie poruszająca, dalej szukać nie musicie!

To była bardzo niecodzienna i inspirującą książka! Zupełnie nie spodziewałam się takiej historii.

Przeczytałam ją praktycznie na raz i bardzo chwyciła mnie za serce. Koniecznie muszę przeczytać poprzednią książkę Cieślika!!

Jeżeli szukacie książki, która jest krótka, dająca do myślenia i jednocześnie poruszająca, dalej szukać nie musicie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to