Wróć na stronę książki

Oceny książki Arab przyszłości. Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1992-1994)

Średnia ocen
8,0 / 10
97 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
211
211

Na półkach:

Piąty "Arab przyszłości", albo Smells Like Teen Spirit.

Riad ma już 14 lat, formuje się tak tożsamościowo jak i artystycznie jako przyszły artysta i twórca komiksów. Głównie jako człowiek.

I to głównie dominuje w tym epizodzie, dorastanie i wszystkie bolączki z tym związane. Dla mało popularnego dzieciaka to może być najgorszy okres w życiu. Jednak Riad nadrabia talentem. Rysuje, to zaskarbia mu znajomych. Nikt nie jest w stanie wysmażyć takiej podobizny Michaela Jordana jak on! Chłopak alfa, lider w szkole, król szkolnego parkietu jest zachwycony. Wszyscy zdajecie sobie sprawę, jaki to może mieć wpływ na aurę Riada. Jednak to tylko chwile, bo przecież za nimi, tymi chwilami, jest wciąż zakompleksionym nastolatkiem z całym bagażem przykrych doświadczeń, których nie oszczędził mu ojciec i wcześniejsze życie na wsi w Syrii.

To też ten album, piąty epizod, w którym autor, dzisiejszy artysta, przechodzi drogę od "patrz jak on ładnie rysuje", do momentu gdy kiełkuje w nim ta świadomość, że być może posiada talent i trzeba to rozwijać (komiksowe wtręty są cudowne). Wszak piąty odcinek kończymy w pierwszej klasie liceum plastycznego.

Nad piątym epizodem unosi się jednak i przede wszystkim ta koszmarna sytuacja z Fadim, małym braciszkiem, którego porwał ojciec i wywiózł do Syrii. Dlatego też cień ojca, wciąż potężny, pada z odległego kraju na życie naszego głównego bohatera. Ten sam cień przynosi tylko cierpienie bliskim. Wszyscy się postarzeli, wszyscy są przygnębieni, żal patrzeć na kolejne perturbacje matki z urzędami, rządem, prawnikiem. To tło wydarzeń, w centrum jest wszak Riad.

A tutaj, przy wspomnianym już dorastaniu, cały sztafaż emocji. Zawsze jest szczerze i jak zawsze jest uczciwie. Jak miłość to ta najmocniejsza, w dzieciaku buzują emocje, poznaje dziewczynę, ucieka przed przemocą, radzi sobie.

Świetny piąty epizod przedstawia trochę więcej z życia we Francji w tamtym okresie. Burzliwy był to moment, gdzieś na wydarzenia ma wpływ sytuacja w kraju, odbija się nastrój z "La Haine" Kassovitza, ulice targane są agresją, na rogu stoją skinheadzi, w autobusach strach spojrzeć komuś w oczy. Mocno niepokojące są sceny, gdy dresiarze z blokowisk atakują szkołę Riada. To wszystko kształtuje tego chłopaka, zaraz mężczyznę. A Fadiego nie ma już ponad rok.

Wciąż mocny, dzisiaj już dla mnie wzór autobiograficznego albumu, który przedstawia bez komentarza kulturę różnych narodów. Riad jest zawiedziony tym, co miał do zaoferowania islam, z chrześcijaństwem też mu nie pod drodze. Najwięcej chłonie od rówieśników, to oni mają (tak jest zawsze) największy na niego wpływ. Nie te rzesze modlących się ludzi, nie setki osób wznoszących pokornie głowę w kierunku krzyża, a facet z gitarą, w kraciastej koszuli, z długimi włosami i z ponurym spojrzeniem. Smells Like Teen Spirit.

Piąty "Arab przyszłości", albo Smells Like Teen Spirit.

Riad ma już 14 lat, formuje się tak tożsamościowo jak i artystycznie jako przyszły artysta i twórca komiksów. Głównie jako człowiek.

I to głównie dominuje w tym epizodzie, dorastanie i wszystkie bolączki z tym związane. Dla mało popularnego dzieciaka to może być najgorszy okres w życiu. Jednak Riad nadrabia talentem....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
212
195

Na półkach:

Autobiograficzna opowieść o życiu i dorastaniu we francusko-syryjskiej rodzinie.

W tym tomie autor ma 14-16 lat. Trochę było tutaj dla mnie monotematycznie, bo wszystko kręciło się głównie wokół szkoły, relacji rówieśniczych, pierwszych zauroczeń, związków i hierarchii w grupie rówieśniczej. Takie uroki dojrzewania.

Z drugiej strony nastoletni chłopak, jakim wówczas był autor, to nie jest jeszcze osoba dorosła, a jednak został on obarczony wieloma problemami dorosłych, głównie swoich rodziców.

W tle prawdziwy dramat rodzinny. Można nawet odnieść wrażenie, że z jednej strony był kryzys rodzinny, a z drugiej potrzeba takiego zwykłego, nastoletniego życia i nastoletnich problemów.

Autobiograficzna opowieść o życiu i dorastaniu we francusko-syryjskiej rodzinie.

W tym tomie autor ma 14-16 lat. Trochę było tutaj dla mnie monotematycznie, bo wszystko kręciło się głównie wokół szkoły, relacji rówieśniczych, pierwszych zauroczeń, związków i hierarchii w grupie rówieśniczej. Takie uroki dojrzewania.

Z drugiej strony nastoletni chłopak, jakim wówczas był...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
645
594

Na półkach: ,

(Zbiorczo 1-3)
Znakomite. Irytujące. Okropne. Wkurzające. Przerażające. Zabawne. Barbarzyńskie. Znakomite.

Świetnie napisane i narysowane, z celną obserwacją, z rozbrajającą perspektywą dziecka. Złości postawa rodziców, a zwłaszcza matki - jak ktoś mógłby na coś takiego pozwalać i fundować swoim dzieciom życie w trzecim świecie o barbarzyńskich zwyczajach i jakości życia.

Wciąga i czyta się znakomicie. Widać dużą maestria i łatwość w prowadzeniu opowieści - niczym Delisle w swoich pamiętnikach.

Lektura obowiązkowa, ale jeszcze nie wiem czy chce na półkę. Na pewno bym każdemu wciskał, ale czy będę chciał jeszcze raz patrzeć na ten prymitywny świat?

(Po dwóch latach i przeczytaniu całości - ponawiając początkowe tomy)

Niestety ostatnie akcenty mocno wpływają na odbiór całości. To już nie jest tylko historia traumatycznego pod wieloma względami dzieciństwa w Syrii, ale dowód, że pewnych kultur nie da się wykorzenić. I nawet wykształcony na Sorbonie "Arab przyszłości" będzie osuwał się w świat zabobonów, wiary, rasizmu, modlitwy, pomiatania kobietami i innymi kulturami.

Jak "Odyseja Hakima" jest piękną opowieścią o determinacji, miłości do dzieci, walce o lepsze jutro, tak "Arab.." to dowód że integracja nigdy się nie uda, że dzieciństwo z muzułmańskiego, upadłego kraju zostawi rany jakich później życie w cywilizacji nie zasypie.

Przykra to historia - i mimo że w ostatnich tomach niezbyt w wielu aspektach ciekawa - zdecydowanie warto ja przeczytać.
Ale dobrze w parze z Hakimem, żeby jakiekolwiek złudzenia co do świata arabskiego jeszcze mieć.

(Zbiorczo 1-3)
Znakomite. Irytujące. Okropne. Wkurzające. Przerażające. Zabawne. Barbarzyńskie. Znakomite.

Świetnie napisane i narysowane, z celną obserwacją, z rozbrajającą perspektywą dziecka. Złości postawa rodziców, a zwłaszcza matki - jak ktoś mógłby na coś takiego pozwalać i fundować swoim dzieciom życie w trzecim świecie o barbarzyńskich zwyczajach i jakości...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to