Lady Whistledown to jedna z najbardziej interesujących i intrygujących postaci wykreowanych przez Julię Quinn. Każdy z salonów arystokracji chciał odkryć jej prawdziwa tożsamość, jednocześnie oczekując z niecierpliwością na jej poranną gazetkę.
Nic nie mogło umknąć uwadze Lady Whistledown. Kto z towarzystwa popełnił choć najmniejszy błąd mógł być pewien, że znajdzie się na językach w najnowszym artykule. Kto w jakiej sukni przybył na bal, z kim przechadza się pewna dama z dobrego domu i do kogo w zalotach udał się pewien płody panicz. Lady Whistledown wiedziała wszystko.
Kronika towarzyska lady Whistledown to świetna antologia, w której znajdziemy cztery odrębne opowieści ze świata Śmietanki towarzyskiej, które się ze sobą w jakiś sposób łączą. Akcja tych historii odbywa się w tym samym czasie i miejscu. Poznamy świetnych bohaterów umieszczonych w ciekawej fabule, gdzie nie braknie emocji, gorących uczuć, wzlotów i upadków, zazdrości i dążenia do zdobycia tej jedynej prawdziwej miłości. Nie raz nasze serce zacznie szybciej bić. Nie raz na naszej twarzy pojawi się uśmiech. Szczególnie spodobała mi się pierwsza opowieść, gdzie ona kochała małpe, a on był zauroczony w swoim ogromnym stadzie krów. Nie pytajcie, sami musicie to przeczytać.
Miło spędziłam czas przy tej książce. Żałuję, że nie mogłam jeszcze więcej przeczytać o tytułowej bohaterce. Pomimo, że cztery autorki brały udział przy pisaniu tej książki , to całość świetnie się ze sobą łączy.
Jeśli kochacie tak jak ja cykl o Bridgertonach, to koniecznie przeczytajcie tą książkę. Staroangielski klimat z pewnością wam się spodoba.
Polecam🌸
Lady Whistledown to jedna z najbardziej interesujących i intrygujących postaci wykreowanych przez Julię Quinn. Każdy z salonów arystokracji chciał odkryć jej prawdziwa tożsamość, jednocześnie oczekując z niecierpliwością na jej poranną gazetkę.
Nic nie mogło umknąć uwadze Lady Whistledown. Kto z towarzystwa popełnił choć najmniejszy błąd mógł być pewien, że znajdzie się...
Książka dosyć gruba, ale składa się z 4 powieści (nowel?). Dwie z autorek znałam wcześniej i lubiłam, dwie dla mnie to nowość, ale przyjemna. Ciekawy pomysł na połączenie tych opowieści wspólnym wątkiem gazetki Lady Whistledown, gdzie akcja wszystkich 4 dzieje się w tym samym sezonie w Londynie, a bohaterki się mijają (choć za bardzo nie znają). Pojawiła się nawet na moment Penelopa :). Czy książka zostanie w pamięci - zapewne nie, ale sprawiła mi radość z czytania przez kilka wieczorów. I na pewno poszukam jeszcze czegoś tych dwóch nowych autorek.
Książka dosyć gruba, ale składa się z 4 powieści (nowel?). Dwie z autorek znałam wcześniej i lubiłam, dwie dla mnie to nowość, ale przyjemna. Ciekawy pomysł na połączenie tych opowieści wspólnym wątkiem gazetki Lady Whistledown, gdzie akcja wszystkich 4 dzieje się w tym samym sezonie w Londynie, a bohaterki się mijają (choć za bardzo nie znają). Pojawiła się nawet na moment...
Za niedługo wyczekiwany 3. sezon Bridgertonów. Nareszcie! Czas przed umiliły mi opowiadania dziejące się w tym świecie. Co najważniejsze, na początku każdego rozdziału jest Lady Whistledown ♥
Mi najbardziej podobało się opowiadanie Suzanne Enoch "Jedyna prawdziwa miłość" o młodej parze, zaręczonej od dziecka, chociaż nigdy się nie spotkali. Lekkie enemies to lovers ;D
Oczywiście Julii Quinn również, ale jakoś to pierwsze już najbardziej zapadło mi w pamięć. Chętnie bym przeczytała coś jeszcze tej autorki. Czekają na mnie również następne opowiadania, ale zostawię je sobie na kolejne oczekiwanie na 4. sezon...
Za niedługo wyczekiwany 3. sezon Bridgertonów. Nareszcie! Czas przed umiliły mi opowiadania dziejące się w tym świecie. Co najważniejsze, na początku każdego rozdziału jest Lady Whistledown ♥
Mi najbardziej podobało się opowiadanie Suzanne Enoch "Jedyna prawdziwa miłość" o młodej parze, zaręczonej od dziecka, chociaż nigdy się nie spotkali. Lekkie enemies to lovers...
Znacie Bridgertonów? Czekacie na premierę kolejnego sezonu?
Ja już się nie mogę doczekać! W oczekiwaniu na premierę kolejnego sezonu wzięłam się za czytanie "Kroniki towarzyskiej lady Whistledown". Cóż to była za lektura!
Cztery autorki, cztery opowiadania połączone nie tylko przez przewijających się przez nie bohaterów, ale również walentynki.
Styczeń 1814 roku oprócz zimy jakiej jeszcze Londyn nie widział odsłania nam również cztery barwne historie. Tak różne od siebie, a jednak podobne. Kobiety w pewien sposób odrzucone znajdują, wpadają lub już mają (tylko nie są tego świadome) mężczyznę swojego życia. Choć ani dżentelmeni ani owe damy idealni nie są to odnajdują się w tej nieidealności.
➡️ "Jedyna prawdziwa miłość" Suzanne Enoch
Po pewnym incydencie opisanym przez lady Whistledown zaniepokojony narzeczony przyjeżdża do Londynu. Niestety nie został wzięty pod uwagę fakt, że zwlekał z poznaniem swej wybranki. Mimo, że zostali sobie obiecani będąc dziećmi w ogóle się nie znają. Do tego jeśli wierzyć plotkom ów dżentelmen wcale majętny nie jest. Czy w tym mariażu będzie chodziło o pieniądze, czy może jednak o miłość?
➡️ "Dwa serca" Karen Hawkins
Elizabeth Pritchard uważana w towarzystwie za starą pannę podejmuje decyzję o zamążpójściu. Jej wybór pada na lorda Durhama. Jedyną przeszkodą, a raczej dwiema są jej przyjaciele. Rodzeństwo zaciekle broni aby do Lizy nie dopuścić nieodpowiednich kandydatów. Pojawiają się wątpliwości czy nie robili tego zbyt gorliwie... Choć panna chcąca wyjść za mąż uchodzi także za ekscentryczną jest zdecydowana na małżeństwo. Czy jednak będzie to wybranek, którego sobie upatrzyła?
➡️ "Tuzin pocałunków" Mia Ryan
Pewien markiz powraca do londyńskiego towarzystwa. Jego nieobecność spowodowana była raną wojenną, o której niewiele wiadomo. Faktem jest jednak to, że dziedzicząc tytuł wdowę wraz z córką po swoim poprzedniku odprawił z posiadłości bardzo szybko. Oschły dżentelmen zauroczony jest panną Caroline, którą jak się okazało odprawił wraz z matką z Ivy Park. Czy lady Starling zdoła przekonać się do markiza? Może za nakazem szybkiego opuszczenia posiadłości kryło się coś więcej...
➡️ "Trzydzieści sześć walentynek" Julia Quinn
Najbardziej obiecującą debiutantkę sezonu porzuca zalotnik. Ze wstydu i upokorzenia panna ukrywa się w wiejskiej posiadłości. Jednak na zimę powraca do Londynu. U jej boku pojawia się brat zalotnika, który ją porzucił. Książę Renminster uważany jest za pozbawionego humoru mruka, jednak przy pannie Ballister pokazuje nieznane nikomu oblicze...
Każdą z historii czytałam z zapartym tchem i jeśli drogi Czytelniku brakuje ci lady Whistledown z jej ploteczkami to zdecydowanie ta książka jest dla Ciebie 😉
Znacie Bridgertonów? Czekacie na premierę kolejnego sezonu?
Ja już się nie mogę doczekać! W oczekiwaniu na premierę kolejnego sezonu wzięłam się za czytanie "Kroniki towarzyskiej lady Whistledown". Cóż to była za lektura!
Cztery autorki, cztery opowiadania połączone nie tylko przez przewijających się przez nie bohaterów, ale również walentynki.
Styczeń 1814 roku oprócz zimy...
“Kronika towarzyska” Lady Whistledown to zbiór opowieści, który z pewnością zachwyci miłośników romansów regencyjnych. Każda z czterech historii, choć osadzona w tym samym okresie i środowisku, oferuje unikalną perspektywę na życie towarzyskie londyńskiej arystokracji.
🩷 Julia Quinn przynosi nam “Trzydzieści sześć walentynek”, opowieść o miłości, która rozkwita pomimo plotek i skandalów, z charakterystycznym dla autorki wdziękiem i humorem.
💖 Suzanne Enoch w “Jedyną prawdziwą miłość”przedstawia historię pełną pasji i romantyzmu, gdzie serce debiutantki zostaje skradzione przez brata-oszusta.
💕 Karen Hawkins w “Dwa serca” opowiada o przystojnym hulace, którego uczucia i przyjaźń są wystawione na próbę, gdy jego bliska przyjaciółka zwraca uwagę na innego mężczyznę, adoratora.
💋 Natomiast Mia Ryan w “Tuzin pocałunków” kreśli obraz młodej kobiety, która musi stawić czoła wyzwaniom miłości i społeczeństwa po tym, jak zostaje wyrzucona z domu przez markiza.
Antologia ta jest hołdem dla XIX-wiecznej Anglii, jej zwyczajów i konwenansów. Autorki zręcznie oddają atmosferę epoki, od strojów po wyrażenia używane w towarzystwie. Czytelnik nie znajdzie tu miejsca na nudę, ale za to dużo uśmiechu, humoru i miłości. Dodatkowym atutem jest kronika Lady Whistledown, która swoimi plotkarskimi wpisami dodaje historiom barwy i głębi. Choć niektórzy mogą żałować, że wszystkie opowieści rozgrywają się w tym samym czasie i miejscu, to jednak różnorodność perspektyw i autorskich głosów sprawia, że książka jest urozmaicona i świeża.
“Kronika towarzyska” Lady Whistledown to lektura, która dostarcza wielu emocji i jest idealnym wyborem dla tych, którzy pragną na chwilę przenieść się do romantycznej i pełnej intryg epoki regencji.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od @zysk_wydawnictwo (współpraca reklamowa) 🩷.
“Kronika towarzyska” Lady Whistledown to zbiór opowieści, który z pewnością zachwyci miłośników romansów regencyjnych. Każda z czterech historii, choć osadzona w tym samym okresie i środowisku, oferuje unikalną perspektywę na życie towarzyskie londyńskiej arystokracji.
🩷 Julia Quinn przynosi nam “Trzydzieści sześć walentynek”, opowieść o miłości, która rozkwita pomimo...
Lady Whistledown nigdy nie zawodzi. Aż szkoda, że w książce znalazło się tak mało jej artykułów, mogłabym czytać je bez końca. Szkoda też, że wszystkie cztery historie rozgrywają się w tym samym czasie, przez co w kazdej opowieści wracamy w te same miejsca i jeszcze raz przeżywamy te same wydarzenia, chociaż za każdym razem widzimy je oczami innych bohaterów. Jednak klimat XIX-wiecznej Anglii i życie towarzyskie londyńskiej socjety mają swój niepowtarzalny urok, który sprawił, że pokochałam ten gatunek literacki. Dlatego lektura sprawiła mi ogromną przyjemność.
Lady Whistledown nigdy nie zawodzi. Aż szkoda, że w książce znalazło się tak mało jej artykułów, mogłabym czytać je bez końca. Szkoda też, że wszystkie cztery historie rozgrywają się w tym samym czasie, przez co w kazdej opowieści wracamy w te same miejsca i jeszcze raz przeżywamy te same wydarzenia, chociaż za każdym razem widzimy je oczami innych bohaterów. Jednak...
Książka „Kronika towarzyska lady Whistledown” Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Julii Quinn, Mia Ryan zabiera nas do pierwszego tomu antologii Lady Whistledown.
Cztery autorki zabierają czytelników do świata XIX wiecznej Anglii, w której arystokracja spędza czas w teatrze, na balach, a to wszystko opisuje Lady W., która zaciekawia, intryguje.
Uwielbiam wracać do jednej z moich ulubionych postaci jakie wykreowała Julia Quinn.
Książkę czytałam z wielką przyjemnością . Najbardziej podobało mi się opowiadanie "Jedyna prawdziwa miłość". Inne opowiadania: "Dwa serca", "Tuzin pocałunków" i " Trzydzieści sześć walentynek" jakoś nie wpisują się w zakamarki pamięci, chociaż bohaterowie zazębiają się w opowieściach.
Przyjemnie spędzony czas z lekką lekturą.
Książka „Kronika towarzyska lady Whistledown” Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Julii Quinn, Mia Ryan zabiera nas do pierwszego tomu antologii Lady Whistledown.
Cztery autorki zabierają czytelników do świata XIX wiecznej Anglii, w której arystokracja spędza czas w teatrze, na balach, a to wszystko opisuje Lady W., która zaciekawia, intryguje.
Uwielbiam wracać do jednej z...
Czy lubicie antologie? Czy przepadacie za XIX-wieczną Anglią? I czy znane wam jest nazwisko Bridgerton? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź brzmi: tak, mam do zaproponowania książkę, która spełnia wszystkie powyższe kryteria.
„Kronika Towarzyska Lady Whistledown” to 4 niezależne historie, czterech autorek: Julii Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins oraz Mii Ryan. Co istotne, powieści niezależne, ale dziejące się w środowisku słynnego i licznego rodzeństwa, które cieszy się dużym szacunkiem. Oczywiście mowa o Bridgertonach.
Myślę, że nie ma sensu, abym kreśliła teraz, na czym dokładnie opiera się każda z historii, bo nie jest tajemnicą, że w każdej z nich chodzi o wątek miłosny. W każdej z powieści jest on i jest również ona. Są motyle w brzuchu i spojrzenia największych plotkar. Jest zatem wszystko to, do czego przyzwyczaiła nas Julia Quinn. Dlatego skupię się stricte na odbiorze. Sama zadam sobie pytania, których odpowiedzi według mnie mogą was zainteresować. Gotowi?
Czy coś łączy wszystkie historie?
Teatr i spotkania towarzyskie. Muszę przyznać, że to był bardzo przyjemny zabieg, by wszystkich bohaterów skupić w jednym miejscu i tym samym czytać o nich z różnych perspektyw. Tylko czekałam, kiedy pojawi się tajemniczy mężczyzna i kim będzie. Albo jak do znanych mi bohaterów odniesie się kolejna autorka, bo takie zabiegi również się zdarzały. Na plus.
Jak wypadła krótka forma?
Pozytywnie. Wydawało mi się, że autorki nie zdołają jakoś specjalnie zbudować napięcia i wkręcić mnie w swoje wizje, ale zostałam pozytywnie zaskoczona. W każdej historii było coś innego i każda była na swój sposób wyjątkowa – mam tu na myśli bohaterów, a właściwie bohaterki, bo to głównie im zaglądałam przez ramię. Wracając jednak do długości formy, jest ona świetnym zabiegiem, aby pochłonąć po jednej opowieści przed snem, a potem z uśmiechem przytulić się do poduszki.
Która historia przemówiła do mnie najbardziej?
Zdecydowanie ta od Julii Quinn, ponieważ jej autorka była najbardziej powściągliwa. Pozostałe opowiadania cechowały się dość swobodnym podejściem do tematu, choć to może być kwestia wizji tamtych czasów. Mam w głowie obraz absolutnego stawiania na reputację, a tutaj podejście do niej w trzech historiach niekiedy było dość… nonszalanckie. Owszem, dodawało to smaczku, ale jednocześnie trochę mnie uwierało. Muszę jednak wyraźnie podkreślić, że to moja subiektywna ocena i przypuszczam, iż pozostali czytelnicy mogą się do tej małej pikanterii odnieść bardzo pozytywnie. Czego zresztą bardzo im życzę
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć Bridgertonowie nie uznali za stosowne, by pojawić się chociaż na chwilkę, to czas, który spędziłam z lekturą, był odprężający. Treść nie wymagała ode mnie zbyt wiele, ale wcale tego od niej nie oczekiwałam. To miały być lekkie i przyjemne historie i takie właśnie były.
Gdyby Lady Whistledown postanowiła napisać coś jeszcze, z pewnością chciałabym poznać jej przemyślenia. Troszkę stałam się jedną z tych pań w drogich sukniach, bo tak jak one, pokochałam jej pióro. Lekkość, inteligentny dowcip, a także przenikliwość. Postać tajemnicza i szalenie niedoceniona. Ale kto wie, może los szykuje dla niej coś ekstra?!
Czy lubicie antologie? Czy przepadacie za XIX-wieczną Anglią? I czy znane wam jest nazwisko Bridgerton? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź brzmi: tak, mam do zaproponowania książkę, która spełnia wszystkie powyższe kryteria.
„Kronika Towarzyska Lady Whistledown” to 4 niezależne historie, czterech autorek: Julii Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins oraz Mii Ryan. Co...
LADY WHISTLEDOWN, to chyba moja ulubiona postać stworzona przez Julię Quinn, to też akurat KRONIKA TOWARZYSKA LADY WHISTLEDOWN musiała ostatecznie wpaść w moje ręce. Jest to o tyle fajna sprawa, że mamy tu do czynienia ze zbiorem krótkich, romantycznych opowieści, które się ze sobą niepozornie splatają i zostały napisane przez rożne autorki.
Zatem mamy JEDYNĄ PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ pióra Suzanne Enoch, DWA SERCA Karen Hawkins, TUZIN POCAŁUNKÓW Miy Ryan i wreszcie TRZYDZIEŚCI SZEŚĆ WALENTYNEK Julii Quinn. To bardzo pozytywna książka, a kronika dodaje historiom wiele uroku. Lubię ten humor Lady W. i to, że jest spostrzegawcza i zawsze wyciąga odpowiednie wnioski.
Jakie są te romantyczne opowieści - cóż... romantyczne, naiwne, różnią się stylem, bo przecież pisały je rożne autorki a każda odznacza się swoją własną miłosną estetyką. Jestem całkiem zadowolona z tego eksperymentu i myślę, że własnie tego typu literatura lepiej się sprawdza w krótkiej formie.
Muszę też zaznaczyć, że książka ma super okładkę - o wiele bardziej mi się podoba od pozostałych z tego uniwersum. Elegancko i zachęcająco wygląda ten delikatny profil Lady W. Lecz to, co najważniejsze, to fakt, że czyta się rach-ciach. Fabularnie historie nie odbiegają od pozostałych Quinn, ale jest nieco bardziej urozmaicone, bo nie mamy jednej autorki. Taki zbiór naprawdę na plus.
co tam słychać u Lady W.
tom 1
Lady Whistledown
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
LADY WHISTLEDOWN, to chyba moja ulubiona postać stworzona przez Julię Quinn, to też akurat KRONIKA TOWARZYSKA LADY WHISTLEDOWN musiała ostatecznie wpaść w moje ręce. Jest to o tyle fajna sprawa, że mamy tu do czynienia ze zbiorem krótkich, romantycznych opowieści, które się ze sobą niepozornie splatają i zostały napisane przez rożne autorki.
Zatem mamy JEDYNĄ PRAWDZIWĄ...
Lekka i przyjemna. Bardzo fajny zabieg, że akcja wszystkich opowiadań dzieje się mniej więcej w tym samym czasie i bohaterowie jednego opowiadania przeplatają się w tle innego
Lekka i przyjemna. Bardzo fajny zabieg, że akcja wszystkich opowiadań dzieje się mniej więcej w tym samym czasie i bohaterowie jednego opowiadania przeplatają się w tle innego
W zasadzie każda historia w tej serii jest identyczna, tylko nazwiska się zmieniają. Mimo to miło tego słuchać jak leci sobie w tle, nie trzeba się skupiać a i tak nie gubi się fabuły.
W zasadzie każda historia w tej serii jest identyczna, tylko nazwiska się zmieniają. Mimo to miło tego słuchać jak leci sobie w tle, nie trzeba się skupiać a i tak nie gubi się fabuły.
Jeśli ktoś przeczytał wszystkie części Bridgertonów i tęskni, to ta książka jest dla niego :)
Cztery historie, każda innego autorstwa, ale bohaterowie wszystkich opowieści pojawiają się w tych samych miejscach i uczestniczą w tych samych wydarzeniach towarzyskich komentowanych przez - znaną z serii o Bridgertonach - Lady Whistledown. Ukłony dla autorek, które tak pokierowały fabułami swych minipowieści, że losy bohaterów w cudowny sposób się ze sobą splatają, np. jedna z kobiet, jadąc na łyżwach, przewraca bohaterkę innego opowiadania, wszyscy spotykają się na tym samym przedstawieniu teatralnym itd. Świetnie przemyślane :-)
Chyba najmniej przypadła mi do gustu (o dziwo!!!) historia, która wyszła spod pióra Julii Quinn, ale to tylko moja subiektywna opinia i komuś może ona podobać się najbardziej.
Jeśli ktoś przeczytał wszystkie części Bridgertonów i tęskni, to ta książka jest dla niego :)
Cztery historie, każda innego autorstwa, ale bohaterowie wszystkich opowieści pojawiają się w tych samych miejscach i uczestniczą w tych samych wydarzeniach towarzyskich komentowanych przez - znaną z serii o Bridgertonach - Lady Whistledown. Ukłony dla autorek, które tak...
"... teraz w jego spojrzeniu pojawiło się coś głębszego - jakby nagle ją odnalazł i nigdy nie chciał stracić z oczu."
Lady Anne cieszyła się ze swojego statusu zaręczonej kobiety, zwłaszcza, że obiecany jej przed dziewiętnastoma laty mężczyzna, którego nigdy nie poznała i za którego tak naprawdę nie chce wychodzić, przebywa z dala od Londynu, co pozwalaa jej błyszczeć w towarzystwie, jednocześnie wciąż mając wymówkę dla adorujących ją dżentelmenów. Jednak gdy Lady Whistledown opisuje jej zabawy na śniegu w towarzystwie lorda Royca, obiecany jej Maxymilian postanawia zawalczyć o swoją narzeczoną. Elizabeth trudno pogodzić się z statusem starej panny, który z każdym kolejnym rokiem staje się coraz bardziej uzasadniony. Kiedy poznaje lorda Durhama, wierzy, że wreszcie ma szansę spełnić swoje marzenie o wyjściu za mąż. Niestety mało ją łączy z jej wybrankiem, zupełnie inaczej niż z bratem jej najlepszej przyjaciółki, lordem Roycem. I chociaż ten uświadamia sobie, że ślub Lizy wiąże się z stratą Elizabeth z jego życia, co pozwala mu odkryć swoje prawdziwe uczucia wobec kobiety, wcale nie jest pewny, czy ze swoją opinią bawidamka jest dla niej najlepszym wyborem. Lady Caroline nie może pochwalić się szczęśliwym życiem. Po śmierci ojca i przejęciu jego tytułów przez dalekiego krewnego, lorda Daringtona, który wydał decyzję o jej rychłej wyprowadzce z posiadłości, w której się wychowywała, na salonach pozostaje raczej w cieniu. Nie pomaga postawa jej matki, liczącej się tylko z własną wygodą, dla której gotowa jest wydać córkę za księcia Pellering, za nic mając zdanie Caroline. Gdy przypadkowo na jej drodze staje lord Darington uchodzący w towarzystwie za ponuraka bez manier, dziewczyna nie wie jak powinna się zachować. Tym bardziej, gdy mężczyzna w dość obsceniczny i szorstki sposób wyraża swoje zainteresowanie Caroline. Lady Suzzannah głęboko wierzyła, że zabierający o jej względy Clive jej się oświadczy, więc gdy ten decyduje się poślubić inne, kobieta czuje się zraniona i upokorzona w towarzystwie. Gdy po kilku miesiącach wraca na salony, starszy brat mężczyzny, David Mann-Formsby, książkę Renminster, stara się zatrzeć złe wrażenie, które wywołał Clive. Jednocześnie dostrzega, w Suzzannah niezwykle interesującą kobietę, która idealnie nadawałaby się na księżną. Ta jednak boi się, że znów zostanie potraktowana tylko jako miła towarzyszka na jeden sezon. Książę będzie musiał naprawdę się postarać, by udowodnić jej, że myśli o kobiecie poważnie . "Kronika towarzystka Lady Whistledown" to książka pełna ciepła, uroku, słodyczy i romantyzmu, którą pokochają wszyscy fani osławionych Bridgertonów. Cztery autorki, w tym niezawodna Julia Quinn, połączyły siły, by przedstawić krótkie, bo tylko na około 120 stron, opowiadania o historii czterech par należących do jednego towarzystwa, często obracające się w swoim gronie. I chociaż wszyscy bohaterowie przeżywają swoje rozterki w podobnym czasie, chociaż biorą udział w tych samych wydarzeniach towarzyskich, ich sytuacje bardzo się od siebie różnią. Oczywiście jak to przy krótszych formach wypowiedzi, akcja rozwija się tu bardzo szybko. Autorki zadbały jednak, by czytelnicy mogli dobrze poznać ich postacie i znajomicie oddały towarzyszące im emocje, co jest przecież najważniejsze. W każdym tym opowiadaniu, fenomenalnie oddano klimat XIX-wiecznej Anglii, zwyczaje i konwenanse ówczesnej society, wygląd ich strojów, a nawet wyrażenia i sposób wypowiadania się w towarzystwie. Nie ma tu miejsca na nudę, jest za to duzo uśmiechu, dobrego poczucia humoru, żartów, nieporozumień, potyczek każdej z par, a przede wszystkim miłości. Całość ubarwiają fragmenty plotkarskiej kroniki lady Whistledown, która niezauważona towarzyszy bohaterom. To cudowna książka, która pozwala się zrelaksować, odprężyć i zatracić w świecie angielskiej arystokracji, dlatego bardzo Wam ją polecam
"... teraz w jego spojrzeniu pojawiło się coś głębszego - jakby nagle ją odnalazł i nigdy nie chciał stracić z oczu."
Lady Anne cieszyła się ze swojego statusu zaręczonej kobiety, zwłaszcza, że obiecany jej przed dziewiętnastoma laty mężczyzna, którego nigdy nie poznała i za którego tak naprawdę nie chce wychodzić, przebywa z dala od Londynu, co pozwalaa jej błyszczeć w...
Julia Quinn, królowa romansów historycznych z łutem ironii i szczyptą erotyki, zaprosiła do współpracy trzy inne autorki i wspólnie stworzyły antologię czterech niezależnych mini-powieści osadzonych w świecie sagi o Bridgertonach i ze swadą komentowanych przez nieocenioną gazetkę Lady Whistledown.
Przedsięwzięcie moim zdaniem udane i zachwyci miłośników cyklu, natomiast osobom, które go nie znają może do końca nie przypaść do gustu - autorki bardziej skupiają się na samych bohaterach historii miłosnych, a mniej na budowaniu świata wokół nich, zakładając że świat ten jest już czytelnikowi skądinąd znany.
Jak bym miała się czepiać, to bym napisała, że niektóre z autorek wyobrażają sobie świat dziewiętnastowiecznej brytyjskiej arystokracji nieco za bardzo współcześnie, ale spędziłam z książką tak bardzo miły wieczór, że czepianie się warsztatu literackiego zakrawałoby o małostkowość ;)
Julia Quinn, królowa romansów historycznych z łutem ironii i szczyptą erotyki, zaprosiła do współpracy trzy inne autorki i wspólnie stworzyły antologię czterech niezależnych mini-powieści osadzonych w świecie sagi o Bridgertonach i ze swadą komentowanych przez nieocenioną gazetkę Lady Whistledown.
Przedsięwzięcie moim zdaniem udane i zachwyci miłośników cyklu, natomiast...
Jako fanka serii o Bridgertonach Julii Quinn nie mogłam darować sobie lektury ,,Kroniki Towarzyskiej Lady Whistledown". Na lekturze zbiorku opowiadań autorki i jej koleżanek po piórze spędziłam bardzo przyjemne popołudnie i wieczór, który w konsekwencji jeszcze trochę się przedłużył. Nie miałam ochoty rozstawać się z bohaterami do ostatniej strony.
Sam pomysł na tę pozycję okazał się bardzo trafiony. Cztery romantyczne opowieści (autorstwa Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Mii Ryan oraz samej Quinn) zostały stworzone pod wspólnym szyldem gazetki plotkarskiej, wydawanej z ogromnym powodzeniem przez tajemniczą przedstawicielkę angielskiej socjety, ukrywającą się pod pseudonimem Lady Whistledown. Choć opowiadania te można czytać w przypadkowej kolejności, nie są całkowicie od siebie niezależne - bohaterom zdarza się bywać na tych samych spotkaniach towarzyskich, ,,wpadać" na siebie w różnych okolicznościach czy być świadkami ważnych wydarzeń z ich życia. Nad całokształtem i zgodnością szczegółów fabularnych czuwała Julia, czyli twórczyni postaci Lady Whistledown, stąd każda opowieść poprzedzona jest zapiskiem z jej gazetki - w nieodmiennie specyficznym, lekko ironicznym i dowcipnym tonie, dowodząc spostrzegawczości i talentu do analizowania złożoności ludzkiej psychiki.
Każda z historii przenosi nas do Londynu z 1813 r., tworząc okazję do śledzenia miłosnych zawirowań i uczuciowych perypetii czterech rezolutnych młodych dam oraz ich zalotników. Miłość przychodzi niezapowiedziana, zaskakując, innym razem kiełkuje powoli na podatnej glebie przyjaźni, zmuszając do rewizji dotychczasowych oczekiwań, przekonań czy planów. Wzajemna fascynacja prowadzi niejednokrotnie do przekraczania ustalonych w ramach savoir-vivre'u granic i łamania stereotypów. Zawsze jednak miłość pokonuje trudności, a romans kończy się happy endem - jest miło, uroczo, pięknie, czyli dokładnie tak, jak lubimy w tego typu literaturze.
Polecam serdecznie 😘
Jako fanka serii o Bridgertonach Julii Quinn nie mogłam darować sobie lektury ,,Kroniki Towarzyskiej Lady Whistledown". Na lekturze zbiorku opowiadań autorki i jej koleżanek po piórze spędziłam bardzo przyjemne popołudnie i wieczór, który w konsekwencji jeszcze trochę się przedłużył. Nie miałam ochoty rozstawać się z bohaterami do ostatniej strony.
Romanse historyczne czytam z reguły równolegle (albo zaraz po) z książkami historycznymi, dotyczącymi holocaustu lub ogólnie II wojny światowej. Dzięki temu zachowuje swoistą równowagę. Po barbarzyńskich opowieściach związanych z latami 1939/1945 sięgam po coś nieskomplikowanego, radosnego, ze szczęśliwym przewidywalnym zakończeniem.
Jak większość tego typu książek „kroniki” mają oczywistą fabułę. Para się poznaje, kłóci ze sobą i schodzi, wyznając dozgonną miłość.
Książka zawiera 4 historie, pisane przez 4 różne autorki. Nawet jak na ten gatunek są wyjątkowo płytkie i „szybkie”. Na dodatek zupełnie nieangażujące. Wszystkie łączy kilka szczegółów, losy ich bohaterów krzyżują się oraz kronika Lady W. Na dobrą sprawę jako tako podobało mi się opowiadanie ”Dwa serca”.
Sam zabieg połączenia sił przez autorki i wydanie jednej książki jest ciekawy, lecz nie do końca udany. Na 500 stronach zamieścić 4 opowieści nie jest łatwo, przez co mam wrażenie, że wszystko pisane jest „po łepkach”.
Jednakże dla fanów Lady W na pewno jest to ciekawa odskocznia od cyklu rodziny Bridgertonów.
Romanse historyczne czytam z reguły równolegle (albo zaraz po) z książkami historycznymi, dotyczącymi holocaustu lub ogólnie II wojny światowej. Dzięki temu zachowuje swoistą równowagę. Po barbarzyńskich opowieściach związanych z latami 1939/1945 sięgam po coś nieskomplikowanego, radosnego, ze szczęśliwym przewidywalnym zakończeniem.
👉 Moja ulubiona, cudowna seria, która nigdy mi się nie znudzi. Wszelkie dodatki biorę w ciemno!
IG: Czytomanka
👉 Lady Whistledown zdradza wszystkie sekrety!
Skrząca się humorem antologia romantycznych opowieści prosto od lady Whistledown, nieuchwytnej autorki kroniki towarzyskiej z bestsellerowego cyklu o rodzinie Bridgertonów.
👉Dla mnie każda część jest wyjątkowa. Uwielbiam tę serię i wszystko co związane z rodziną Bridgertonów. Bardzo przyjemny czas i jestem pewna, że za jakiś czas wrócę do całej serii. Miło było spędzić chwilę z tą rodziną!
❗ Ocena: 10/10
👉 Moja ulubiona, cudowna seria, która nigdy mi się nie znudzi. Wszelkie dodatki biorę w ciemno!
IG: Czytomanka
👉 Lady Whistledown zdradza wszystkie sekrety!
Skrząca się humorem antologia romantycznych opowieści prosto od lady Whistledown, nieuchwytnej autorki kroniki towarzyskiej z bestsellerowego cyklu o rodzinie Bridgertonów.
Totalna nuda i brak szacunku dla inteligencji czytających. Wystarczy poznać imiona dwóch lub trzech pierwszych bohaterów danej historii by poznać jej zakończenie. Myślę, że pomysł nie wypalił, bo opowiastki są banalne. Chcę wierzyć, że jeśli byłyby choć trochę dłuższe, to autorki pokusiłyby się na coś choć trochę lepszego. Zero zwrotów akcji, zero ciekawych historii, na plus jedynie skrojenie niektórych bohaterów.
Totalna nuda i brak szacunku dla inteligencji czytających. Wystarczy poznać imiona dwóch lub trzech pierwszych bohaterów danej historii by poznać jej zakończenie. Myślę, że pomysł nie wypalił, bo opowiastki są banalne. Chcę wierzyć, że jeśli byłyby choć trochę dłuższe, to autorki pokusiłyby się na coś choć trochę lepszego. Zero zwrotów akcji, zero ciekawych historii, na...
6.5
"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to nic innego jak zamknięte w pięknej oprawie graficznej opowiadania autorstwa czterech pisarek. Jedną z autorek jest Julia Quinn, znana z serii romansów historycznych o barwnym rodzieństwie Bridgerton. Takim znanym elementem z wyżej wymienionego cyklu było umieszczenie przed każdym rozdziałem Kroniki Lady Whistledown, czyli plotkarskiej gazety opisującej najświeższe nowinki ze świata śmietanki towarzyskiej. Jak sama nazwa wskazuje, ten wątek powrócił w opowiadaniach i za wszystkie cytaty z owej Kroniki była odpowiedzialna właśnie Julia Quinn. Jeżeli chodzi o opisane historie to moim zdaniem wszystkie autorki dobrze sobie poradziły, a ich opowiadania były na podobnym poziomie. We wszystkich można było odczuć klimat czasów regencji, gdzie to bohaterowie przemierzali sale balowe, udawali się na spotkania towarzyskie oraz oczywiście rzucali się w płomienne i pełne uczuć romanse. Książka jest lekka i niewymagająca i można z nią spędzić przyjemne chwile, a sprawdzi się idealnie zwłaszcza dla miłośników gatunku, którzy gustują w opowiadaniach. Ja osobiście wolę dłuższą formę jaką są powieści, więc nieco bardziej podobał mi się cykl "Bridgertonowie".
6.5
"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to nic innego jak zamknięte w pięknej oprawie graficznej opowiadania autorstwa czterech pisarek. Jedną z autorek jest Julia Quinn, znana z serii romansów historycznych o barwnym rodzieństwie Bridgerton. Takim znanym elementem z wyżej wymienionego cyklu było umieszczenie przed każdym rozdziałem Kroniki Lady Whistledown, czyli...
Tamiza zamarzła i zbliżają się Walentynki. W tych okoliznościach przyrody cztery panny na wyaniu przezywają swoje love story. super, że opowiadania przenikają się, szkoda, że jest tak... nudno. Jedynie 4. historia, ta napisana przez Julię Quinn, mnie porwała, reszta... szału bez.
Tamiza zamarzła i zbliżają się Walentynki. W tych okoliznościach przyrody cztery panny na wyaniu przezywają swoje love story. super, że opowiadania przenikają się, szkoda, że jest tak... nudno. Jedynie 4. historia, ta napisana przez Julię Quinn, mnie porwała, reszta... szału bez.
Tytuł: "Kronika towarzyska Lady Whistledown"
Autor: Julia Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Mia Ryan
Data premiery: 14.02.2023r.
Wydawnictwo: ZyskiSka
Kto z Was czytał bądź oglądał Beidgertonów to doskonałe zna taką postać jak Lady Whistledown. To ona zajmowała się pisaniem różnych ciekawych informacji na temat tego, co dzieje się w towarzystwie🙈
Ta książka powstała, bo jak się dowiedziałam pod jej koniec, ludzie bardzo polubili tę postać i autorka postanowiła stworzyć dla niej odrębną książkę...
Nie napisała jej sama. Stworzyła ja razem z trzema innymi autorkami. Każda z nich napisała inne opowiadanie...
.
.
Poznamy cztery damy i czterech dostojnych mężczyzn. Każde opowiadanie jest romantyczne, a Julia Quinn stworzyła dodatkowo klimat walentynkowy, bo jej opowiadanie to "Trzydzieści sześć walentynek" (czy to przypadek, że polska premiera akurat wypadła w Walentynki?😁)
.
Czytało mi się je dobrze, ale... to jednak nie było to samo co całą książka. Zdecydowanie wolę jedną historię, która ciągnie się przez całą powieść...
A tu było zdecydowanie za szybko i za krótko... Jak zżyłam się z bohaterami to pora było się z nimi pożegnać...
I tak cztery razy!
.
.
Jeżeli jednak chcecie sami się przekonać jak wygląda Kronika Lady Whistledown to polecam przeczytać:)
Być może ktoś z Was bardziej polubi opowiadania niż całą historię?
Kto wie :)
Tytuł: "Kronika towarzyska Lady Whistledown"
Autor: Julia Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Mia Ryan
Data premiery: 14.02.2023r.
Wydawnictwo: ZyskiSka
Kto z Was czytał bądź oglądał Beidgertonów to doskonałe zna taką postać jak Lady Whistledown. To ona zajmowała się pisaniem różnych ciekawych informacji na temat tego, co dzieje się w towarzystwie🙈
Ta książka powstała,...
Książka ,która łączy w sobie 4 opowiadania przenosi czytelnika w świat XIXwiecznej Anglii, a dokładniej na londyńskie salony. Ponieważ uwielbiam historie z tamtych czasów bardzo chętnie sięgnęłam po "Kroniki" i się nie zawiodłam. Cztery autorki romansów historycznych cudownie oddają klimat wprost ze świata arystokracji. Nie brakuje tutaj miłosnych uniesień, salonowych intryg, kłamstw czy romansów rozpalających zmysły. Każda historia, niczym fascynująca przygoda ,wprowadza czytelnika w romantyczny nastrój. Lekka fabuła okraszona dobrym humorem sprawia, że książkę czyta się z wielką przyjemnością. Słowne przepychanki między bohaterami, którzy lgną do siebie niczym magnes są tym co uwielbiam w tego typu powieściach. Drobne złośliwości, początkowa niechęć i tak doprowadzają do szczęśliwego zakończenia.
A tytułowa lady Whistledown? To tajemnicza dama, dobrze znana miłośnikom Bridgertonów, która w swojej kronice przekazuje najświeższe ploteczki dotyczące londyńskiej elity, a jej komentarze i relacje nie ominą żadnej istotnej sprawy. A może to właśnie dzięki niej te sprawy nabierają szczególnej wagi.. Każdy rozdział poprzedza właśnie taka krótka wzmianka z "Kroniki".
Zachęcam was serdecznie do lektury tej książki. Miły wieczór w jej towarzystwie gwarantowany ❤
Książka ,która łączy w sobie 4 opowiadania przenosi czytelnika w świat XIXwiecznej Anglii, a dokładniej na londyńskie salony. Ponieważ uwielbiam historie z tamtych czasów bardzo chętnie sięgnęłam po "Kroniki" i się nie zawiodłam. Cztery autorki romansów historycznych cudownie oddają klimat wprost ze świata arystokracji. Nie brakuje tutaj miłosnych uniesień, salonowych...
W XIX wiecznej Anglii uprzywilejowana grupa społeczna zwana inaczej socjetą, miała niełatwe zadanie jeśli chodzi o sprawy miłosne. Związki często tworzono na postawie umów, wybranków dzieliła duża różnica wieku. Były to swojego rodzaju transakcje, tak aby jak najlepiej na tym wyjść.
Aby pokazać nam nieco tego świata mistrzowsko zabrały się do tego cztery autorki powieści Kroniki towarzyskie lady Whistledown. @zysk_wydawnictwo Ich spojrzenie nieco rozjaśnia nam zarówno sytuacje klasową w czasach regencji w Anglii jak i przenosi nas do pełnych uroku balów, a przede wszystkim sezonu ! Sezon to nic innego jak czas kiedy bohaterzy, próbują się łączyć w pary, chodzą na przyjęcia, do teatrów czy na zamarzniętą Tamizę by pojeździć na łyżwach. Lady Whistledown w swojej można by rzec plotkarskiej kronice towarzyskiej komentuje, opisuje, relacjonuje zachowania różnych członków elity. Wszyscy z wypiekami na twarzy wyczekują kolejnych wpisów, które autorka publikuje pod osłoną nocy, a jednak wszyscy ochoczo ją czytają! Mimo, iż jest kobietą znacząco wpływa na swojego czytelnika.
Lady Whistledown znacząca postać podczas rozgrywających się pomiędzy bohaterami w powieściach o Bridgertonach w tej powieści jest również bodźcem do zmian u niektórych par. Każdy rozdział jest poprzedzony komentarzem lady Whistledown , a wszystkie części łącza się ze sobą. Pełna miłości, romantycznej pikanterii, uzmysławia, iż miłość potrafi zwyciężyć nawet największe uprzedzenia.
Jestem pod dużym wrażeniem, jak cztery autorki zrobiły jedną przepiękną książkę zachowaną w tym samym stylu. Wszystkie postacie krążą wokół siebie, przebywają w tych samym miejscach by zakończyć swoje miłosne rozterki na balu walentynkowym u lady Shelbourne.
I to nic, że czytelnika tam nie było. Za pomocą autorek poczuje się tak jakby był skrawkiem swojego ciała tam obecny.
W XIX wiecznej Anglii uprzywilejowana grupa społeczna zwana inaczej socjetą, miała niełatwe zadanie jeśli chodzi o sprawy miłosne. Związki często tworzono na postawie umów, wybranków dzieliła duża różnica wieku. Były to swojego rodzaju transakcje, tak aby jak najlepiej na tym wyjść.
Aby pokazać nam nieco tego świata mistrzowsko zabrały się do tego cztery autorki powieści...
Jak dobrze wiecie, bardzo lubię serię o rodzinie Bridgertonów. Dlatego też chętnie sięgam po książki z nimi związane.
"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to pełna humoru i zabawnych anegdot, antalogia romantycznych opowieści prosto od nieuchwytnej autorki kroniki.
W książce znajdują się cztery opowiadania, napisane przez cztery różne autorki. Jedną z nich jest oczywiście Julia Quin.
Przenosimy się do XIX wiecznego Londynu, do świata arystokracji i bogactwa. Nie brak tu również kłamstw, intryg i romantycznych uniesień. Wszystko okraszone jest wyważoną dawką humoru, dzięki czemu lekturę czyta się lekko i przyjemnie.
Myślę, że jest to fajna pozycja dla fanów Bridgertonów. Miło było znów zajrzeć do ich świata. Choć opowiadania skupiały się na nowych bohaterach, Ci znani i lubiani przewijali się w tle. Polecam!
Jak dobrze wiecie, bardzo lubię serię o rodzinie Bridgertonów. Dlatego też chętnie sięgam po książki z nimi związane.
"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to pełna humoru i zabawnych anegdot, antalogia romantycznych opowieści prosto od nieuchwytnej autorki kroniki.
W książce znajdują się cztery opowiadania, napisane przez cztery różne autorki. Jedną z nich jest...
"Kronika Towarzyska Lady Whistledown" to antologia pięknych, miłosnych historii, które pobudzą zmysły i wprowadzą w romantyczny nastrój.
Przenoszą nas do Londynu w świat gorsetów, wystawnych bali i szarmanckich dżentelmenów oraz miłosnych uniesień.
Dzięki nim możemy bezkarnie chłonąć czar tamtych lat i oddać się marzeniom o jakimś przystojnym arystokracie.
Pełne humoru i ciekawych zdarzeń przygody sprawdzą się jako odprężająca, lekka lektura na wieczór. Nie umiem jednak wskazać która historia najbardziej mi się podobała, ponieważ wszystkie mnie urzekły.
Ja bardzo miło spędziłam czas z Kroniką Lady Whistledown i was również zachęcam do lektury.
Polecam serdecznie ❤️📖
"Kronika Towarzyska Lady Whistledown" to antologia pięknych, miłosnych historii, które pobudzą zmysły i wprowadzą w romantyczny nastrój.
Przenoszą nas do Londynu w świat gorsetów, wystawnych bali i szarmanckich dżentelmenów oraz miłosnych uniesień.
Dzięki nim możemy bezkarnie chłonąć czar tamtych lat i oddać się marzeniom o jakimś przystojnym arystokracie.
Pełne humoru i...
10
10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe opowiadanie różnych autorek.
Ciekawe opowiadanie różnych autorek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLady Whistledown to jedna z najbardziej interesujących i intrygujących postaci wykreowanych przez Julię Quinn. Każdy z salonów arystokracji chciał odkryć jej prawdziwa tożsamość, jednocześnie oczekując z niecierpliwością na jej poranną gazetkę.
Nic nie mogło umknąć uwadze Lady Whistledown. Kto z towarzystwa popełnił choć najmniejszy błąd mógł być pewien, że znajdzie się na językach w najnowszym artykule. Kto w jakiej sukni przybył na bal, z kim przechadza się pewna dama z dobrego domu i do kogo w zalotach udał się pewien płody panicz. Lady Whistledown wiedziała wszystko.
Kronika towarzyska lady Whistledown to świetna antologia, w której znajdziemy cztery odrębne opowieści ze świata Śmietanki towarzyskiej, które się ze sobą w jakiś sposób łączą. Akcja tych historii odbywa się w tym samym czasie i miejscu. Poznamy świetnych bohaterów umieszczonych w ciekawej fabule, gdzie nie braknie emocji, gorących uczuć, wzlotów i upadków, zazdrości i dążenia do zdobycia tej jedynej prawdziwej miłości. Nie raz nasze serce zacznie szybciej bić. Nie raz na naszej twarzy pojawi się uśmiech. Szczególnie spodobała mi się pierwsza opowieść, gdzie ona kochała małpe, a on był zauroczony w swoim ogromnym stadzie krów. Nie pytajcie, sami musicie to przeczytać.
Miło spędziłam czas przy tej książce. Żałuję, że nie mogłam jeszcze więcej przeczytać o tytułowej bohaterce. Pomimo, że cztery autorki brały udział przy pisaniu tej książki , to całość świetnie się ze sobą łączy.
Jeśli kochacie tak jak ja cykl o Bridgertonach, to koniecznie przeczytajcie tą książkę. Staroangielski klimat z pewnością wam się spodoba.
Polecam🌸
Lady Whistledown to jedna z najbardziej interesujących i intrygujących postaci wykreowanych przez Julię Quinn. Każdy z salonów arystokracji chciał odkryć jej prawdziwa tożsamość, jednocześnie oczekując z niecierpliwością na jej poranną gazetkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic nie mogło umknąć uwadze Lady Whistledown. Kto z towarzystwa popełnił choć najmniejszy błąd mógł być pewien, że znajdzie się...
Książka dosyć gruba, ale składa się z 4 powieści (nowel?). Dwie z autorek znałam wcześniej i lubiłam, dwie dla mnie to nowość, ale przyjemna. Ciekawy pomysł na połączenie tych opowieści wspólnym wątkiem gazetki Lady Whistledown, gdzie akcja wszystkich 4 dzieje się w tym samym sezonie w Londynie, a bohaterki się mijają (choć za bardzo nie znają). Pojawiła się nawet na moment Penelopa :). Czy książka zostanie w pamięci - zapewne nie, ale sprawiła mi radość z czytania przez kilka wieczorów. I na pewno poszukam jeszcze czegoś tych dwóch nowych autorek.
Książka dosyć gruba, ale składa się z 4 powieści (nowel?). Dwie z autorek znałam wcześniej i lubiłam, dwie dla mnie to nowość, ale przyjemna. Ciekawy pomysł na połączenie tych opowieści wspólnym wątkiem gazetki Lady Whistledown, gdzie akcja wszystkich 4 dzieje się w tym samym sezonie w Londynie, a bohaterki się mijają (choć za bardzo nie znają). Pojawiła się nawet na moment...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa niedługo wyczekiwany 3. sezon Bridgertonów. Nareszcie! Czas przed umiliły mi opowiadania dziejące się w tym świecie. Co najważniejsze, na początku każdego rozdziału jest Lady Whistledown ♥
Mi najbardziej podobało się opowiadanie Suzanne Enoch "Jedyna prawdziwa miłość" o młodej parze, zaręczonej od dziecka, chociaż nigdy się nie spotkali. Lekkie enemies to lovers ;D
Oczywiście Julii Quinn również, ale jakoś to pierwsze już najbardziej zapadło mi w pamięć. Chętnie bym przeczytała coś jeszcze tej autorki. Czekają na mnie również następne opowiadania, ale zostawię je sobie na kolejne oczekiwanie na 4. sezon...
Za niedługo wyczekiwany 3. sezon Bridgertonów. Nareszcie! Czas przed umiliły mi opowiadania dziejące się w tym świecie. Co najważniejsze, na początku każdego rozdziału jest Lady Whistledown ♥
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMi najbardziej podobało się opowiadanie Suzanne Enoch "Jedyna prawdziwa miłość" o młodej parze, zaręczonej od dziecka, chociaż nigdy się nie spotkali. Lekkie enemies to lovers...
Znacie Bridgertonów? Czekacie na premierę kolejnego sezonu?
Ja już się nie mogę doczekać! W oczekiwaniu na premierę kolejnego sezonu wzięłam się za czytanie "Kroniki towarzyskiej lady Whistledown". Cóż to była za lektura!
Cztery autorki, cztery opowiadania połączone nie tylko przez przewijających się przez nie bohaterów, ale również walentynki.
Styczeń 1814 roku oprócz zimy jakiej jeszcze Londyn nie widział odsłania nam również cztery barwne historie. Tak różne od siebie, a jednak podobne. Kobiety w pewien sposób odrzucone znajdują, wpadają lub już mają (tylko nie są tego świadome) mężczyznę swojego życia. Choć ani dżentelmeni ani owe damy idealni nie są to odnajdują się w tej nieidealności.
➡️ "Jedyna prawdziwa miłość" Suzanne Enoch
Po pewnym incydencie opisanym przez lady Whistledown zaniepokojony narzeczony przyjeżdża do Londynu. Niestety nie został wzięty pod uwagę fakt, że zwlekał z poznaniem swej wybranki. Mimo, że zostali sobie obiecani będąc dziećmi w ogóle się nie znają. Do tego jeśli wierzyć plotkom ów dżentelmen wcale majętny nie jest. Czy w tym mariażu będzie chodziło o pieniądze, czy może jednak o miłość?
➡️ "Dwa serca" Karen Hawkins
Elizabeth Pritchard uważana w towarzystwie za starą pannę podejmuje decyzję o zamążpójściu. Jej wybór pada na lorda Durhama. Jedyną przeszkodą, a raczej dwiema są jej przyjaciele. Rodzeństwo zaciekle broni aby do Lizy nie dopuścić nieodpowiednich kandydatów. Pojawiają się wątpliwości czy nie robili tego zbyt gorliwie... Choć panna chcąca wyjść za mąż uchodzi także za ekscentryczną jest zdecydowana na małżeństwo. Czy jednak będzie to wybranek, którego sobie upatrzyła?
➡️ "Tuzin pocałunków" Mia Ryan
Pewien markiz powraca do londyńskiego towarzystwa. Jego nieobecność spowodowana była raną wojenną, o której niewiele wiadomo. Faktem jest jednak to, że dziedzicząc tytuł wdowę wraz z córką po swoim poprzedniku odprawił z posiadłości bardzo szybko. Oschły dżentelmen zauroczony jest panną Caroline, którą jak się okazało odprawił wraz z matką z Ivy Park. Czy lady Starling zdoła przekonać się do markiza? Może za nakazem szybkiego opuszczenia posiadłości kryło się coś więcej...
➡️ "Trzydzieści sześć walentynek" Julia Quinn
Najbardziej obiecującą debiutantkę sezonu porzuca zalotnik. Ze wstydu i upokorzenia panna ukrywa się w wiejskiej posiadłości. Jednak na zimę powraca do Londynu. U jej boku pojawia się brat zalotnika, który ją porzucił. Książę Renminster uważany jest za pozbawionego humoru mruka, jednak przy pannie Ballister pokazuje nieznane nikomu oblicze...
Każdą z historii czytałam z zapartym tchem i jeśli drogi Czytelniku brakuje ci lady Whistledown z jej ploteczkami to zdecydowanie ta książka jest dla Ciebie 😉
Znacie Bridgertonów? Czekacie na premierę kolejnego sezonu?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa już się nie mogę doczekać! W oczekiwaniu na premierę kolejnego sezonu wzięłam się za czytanie "Kroniki towarzyskiej lady Whistledown". Cóż to była za lektura!
Cztery autorki, cztery opowiadania połączone nie tylko przez przewijających się przez nie bohaterów, ale również walentynki.
Styczeń 1814 roku oprócz zimy...
“Kronika towarzyska” Lady Whistledown to zbiór opowieści, który z pewnością zachwyci miłośników romansów regencyjnych. Każda z czterech historii, choć osadzona w tym samym okresie i środowisku, oferuje unikalną perspektywę na życie towarzyskie londyńskiej arystokracji.
🩷 Julia Quinn przynosi nam “Trzydzieści sześć walentynek”, opowieść o miłości, która rozkwita pomimo plotek i skandalów, z charakterystycznym dla autorki wdziękiem i humorem.
💖 Suzanne Enoch w “Jedyną prawdziwą miłość”przedstawia historię pełną pasji i romantyzmu, gdzie serce debiutantki zostaje skradzione przez brata-oszusta.
💕 Karen Hawkins w “Dwa serca” opowiada o przystojnym hulace, którego uczucia i przyjaźń są wystawione na próbę, gdy jego bliska przyjaciółka zwraca uwagę na innego mężczyznę, adoratora.
💋 Natomiast Mia Ryan w “Tuzin pocałunków” kreśli obraz młodej kobiety, która musi stawić czoła wyzwaniom miłości i społeczeństwa po tym, jak zostaje wyrzucona z domu przez markiza.
Antologia ta jest hołdem dla XIX-wiecznej Anglii, jej zwyczajów i konwenansów. Autorki zręcznie oddają atmosferę epoki, od strojów po wyrażenia używane w towarzystwie. Czytelnik nie znajdzie tu miejsca na nudę, ale za to dużo uśmiechu, humoru i miłości. Dodatkowym atutem jest kronika Lady Whistledown, która swoimi plotkarskimi wpisami dodaje historiom barwy i głębi. Choć niektórzy mogą żałować, że wszystkie opowieści rozgrywają się w tym samym czasie i miejscu, to jednak różnorodność perspektyw i autorskich głosów sprawia, że książka jest urozmaicona i świeża.
“Kronika towarzyska” Lady Whistledown to lektura, która dostarcza wielu emocji i jest idealnym wyborem dla tych, którzy pragną na chwilę przenieść się do romantycznej i pełnej intryg epoki regencji.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od @zysk_wydawnictwo (współpraca reklamowa) 🩷.
“Kronika towarzyska” Lady Whistledown to zbiór opowieści, który z pewnością zachwyci miłośników romansów regencyjnych. Każda z czterech historii, choć osadzona w tym samym okresie i środowisku, oferuje unikalną perspektywę na życie towarzyskie londyńskiej arystokracji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🩷 Julia Quinn przynosi nam “Trzydzieści sześć walentynek”, opowieść o miłości, która rozkwita pomimo...
Lady Whistledown nigdy nie zawodzi. Aż szkoda, że w książce znalazło się tak mało jej artykułów, mogłabym czytać je bez końca. Szkoda też, że wszystkie cztery historie rozgrywają się w tym samym czasie, przez co w kazdej opowieści wracamy w te same miejsca i jeszcze raz przeżywamy te same wydarzenia, chociaż za każdym razem widzimy je oczami innych bohaterów. Jednak klimat XIX-wiecznej Anglii i życie towarzyskie londyńskiej socjety mają swój niepowtarzalny urok, który sprawił, że pokochałam ten gatunek literacki. Dlatego lektura sprawiła mi ogromną przyjemność.
Lady Whistledown nigdy nie zawodzi. Aż szkoda, że w książce znalazło się tak mało jej artykułów, mogłabym czytać je bez końca. Szkoda też, że wszystkie cztery historie rozgrywają się w tym samym czasie, przez co w kazdej opowieści wracamy w te same miejsca i jeszcze raz przeżywamy te same wydarzenia, chociaż za każdym razem widzimy je oczami innych bohaterów. Jednak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Kronika towarzyska lady Whistledown” Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Julii Quinn, Mia Ryan zabiera nas do pierwszego tomu antologii Lady Whistledown.
Cztery autorki zabierają czytelników do świata XIX wiecznej Anglii, w której arystokracja spędza czas w teatrze, na balach, a to wszystko opisuje Lady W., która zaciekawia, intryguje.
Uwielbiam wracać do jednej z moich ulubionych postaci jakie wykreowała Julia Quinn.
Książkę czytałam z wielką przyjemnością . Najbardziej podobało mi się opowiadanie "Jedyna prawdziwa miłość". Inne opowiadania: "Dwa serca", "Tuzin pocałunków" i " Trzydzieści sześć walentynek" jakoś nie wpisują się w zakamarki pamięci, chociaż bohaterowie zazębiają się w opowieściach.
Przyjemnie spędzony czas z lekką lekturą.
Książka „Kronika towarzyska lady Whistledown” Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Julii Quinn, Mia Ryan zabiera nas do pierwszego tomu antologii Lady Whistledown.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCztery autorki zabierają czytelników do świata XIX wiecznej Anglii, w której arystokracja spędza czas w teatrze, na balach, a to wszystko opisuje Lady W., która zaciekawia, intryguje.
Uwielbiam wracać do jednej z...
Fajne, krótkie historie miłosne. Polecam
Fajne, krótkie historie miłosne. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy lubicie antologie? Czy przepadacie za XIX-wieczną Anglią? I czy znane wam jest nazwisko Bridgerton? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź brzmi: tak, mam do zaproponowania książkę, która spełnia wszystkie powyższe kryteria.
„Kronika Towarzyska Lady Whistledown” to 4 niezależne historie, czterech autorek: Julii Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins oraz Mii Ryan. Co istotne, powieści niezależne, ale dziejące się w środowisku słynnego i licznego rodzeństwa, które cieszy się dużym szacunkiem. Oczywiście mowa o Bridgertonach.
Myślę, że nie ma sensu, abym kreśliła teraz, na czym dokładnie opiera się każda z historii, bo nie jest tajemnicą, że w każdej z nich chodzi o wątek miłosny. W każdej z powieści jest on i jest również ona. Są motyle w brzuchu i spojrzenia największych plotkar. Jest zatem wszystko to, do czego przyzwyczaiła nas Julia Quinn. Dlatego skupię się stricte na odbiorze. Sama zadam sobie pytania, których odpowiedzi według mnie mogą was zainteresować. Gotowi?
Czy coś łączy wszystkie historie?
Teatr i spotkania towarzyskie. Muszę przyznać, że to był bardzo przyjemny zabieg, by wszystkich bohaterów skupić w jednym miejscu i tym samym czytać o nich z różnych perspektyw. Tylko czekałam, kiedy pojawi się tajemniczy mężczyzna i kim będzie. Albo jak do znanych mi bohaterów odniesie się kolejna autorka, bo takie zabiegi również się zdarzały. Na plus.
Jak wypadła krótka forma?
Pozytywnie. Wydawało mi się, że autorki nie zdołają jakoś specjalnie zbudować napięcia i wkręcić mnie w swoje wizje, ale zostałam pozytywnie zaskoczona. W każdej historii było coś innego i każda była na swój sposób wyjątkowa – mam tu na myśli bohaterów, a właściwie bohaterki, bo to głównie im zaglądałam przez ramię. Wracając jednak do długości formy, jest ona świetnym zabiegiem, aby pochłonąć po jednej opowieści przed snem, a potem z uśmiechem przytulić się do poduszki.
Która historia przemówiła do mnie najbardziej?
Zdecydowanie ta od Julii Quinn, ponieważ jej autorka była najbardziej powściągliwa. Pozostałe opowiadania cechowały się dość swobodnym podejściem do tematu, choć to może być kwestia wizji tamtych czasów. Mam w głowie obraz absolutnego stawiania na reputację, a tutaj podejście do niej w trzech historiach niekiedy było dość… nonszalanckie. Owszem, dodawało to smaczku, ale jednocześnie trochę mnie uwierało. Muszę jednak wyraźnie podkreślić, że to moja subiektywna ocena i przypuszczam, iż pozostali czytelnicy mogą się do tej małej pikanterii odnieść bardzo pozytywnie. Czego zresztą bardzo im życzę
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Choć Bridgertonowie nie uznali za stosowne, by pojawić się chociaż na chwilkę, to czas, który spędziłam z lekturą, był odprężający. Treść nie wymagała ode mnie zbyt wiele, ale wcale tego od niej nie oczekiwałam. To miały być lekkie i przyjemne historie i takie właśnie były.
Gdyby Lady Whistledown postanowiła napisać coś jeszcze, z pewnością chciałabym poznać jej przemyślenia. Troszkę stałam się jedną z tych pań w drogich sukniach, bo tak jak one, pokochałam jej pióro. Lekkość, inteligentny dowcip, a także przenikliwość. Postać tajemnicza i szalenie niedoceniona. Ale kto wie, może los szykuje dla niej coś ekstra?!
Czy lubicie antologie? Czy przepadacie za XIX-wieczną Anglią? I czy znane wam jest nazwisko Bridgerton? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź brzmi: tak, mam do zaproponowania książkę, która spełnia wszystkie powyższe kryteria.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kronika Towarzyska Lady Whistledown” to 4 niezależne historie, czterech autorek: Julii Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins oraz Mii Ryan. Co...
LADY WHISTLEDOWN, to chyba moja ulubiona postać stworzona przez Julię Quinn, to też akurat KRONIKA TOWARZYSKA LADY WHISTLEDOWN musiała ostatecznie wpaść w moje ręce. Jest to o tyle fajna sprawa, że mamy tu do czynienia ze zbiorem krótkich, romantycznych opowieści, które się ze sobą niepozornie splatają i zostały napisane przez rożne autorki.
Zatem mamy JEDYNĄ PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ pióra Suzanne Enoch, DWA SERCA Karen Hawkins, TUZIN POCAŁUNKÓW Miy Ryan i wreszcie TRZYDZIEŚCI SZEŚĆ WALENTYNEK Julii Quinn. To bardzo pozytywna książka, a kronika dodaje historiom wiele uroku. Lubię ten humor Lady W. i to, że jest spostrzegawcza i zawsze wyciąga odpowiednie wnioski.
Jakie są te romantyczne opowieści - cóż... romantyczne, naiwne, różnią się stylem, bo przecież pisały je rożne autorki a każda odznacza się swoją własną miłosną estetyką. Jestem całkiem zadowolona z tego eksperymentu i myślę, że własnie tego typu literatura lepiej się sprawdza w krótkiej formie.
Muszę też zaznaczyć, że książka ma super okładkę - o wiele bardziej mi się podoba od pozostałych z tego uniwersum. Elegancko i zachęcająco wygląda ten delikatny profil Lady W. Lecz to, co najważniejsze, to fakt, że czyta się rach-ciach. Fabularnie historie nie odbiegają od pozostałych Quinn, ale jest nieco bardziej urozmaicone, bo nie mamy jednej autorki. Taki zbiór naprawdę na plus.
co tam słychać u Lady W.
tom 1
Lady Whistledown
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
LADY WHISTLEDOWN, to chyba moja ulubiona postać stworzona przez Julię Quinn, to też akurat KRONIKA TOWARZYSKA LADY WHISTLEDOWN musiała ostatecznie wpaść w moje ręce. Jest to o tyle fajna sprawa, że mamy tu do czynienia ze zbiorem krótkich, romantycznych opowieści, które się ze sobą niepozornie splatają i zostały napisane przez rożne autorki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZatem mamy JEDYNĄ PRAWDZIWĄ...
Lekka i przyjemna. Bardzo fajny zabieg, że akcja wszystkich opowiadań dzieje się mniej więcej w tym samym czasie i bohaterowie jednego opowiadania przeplatają się w tle innego
Lekka i przyjemna. Bardzo fajny zabieg, że akcja wszystkich opowiadań dzieje się mniej więcej w tym samym czasie i bohaterowie jednego opowiadania przeplatają się w tle innego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zasadzie każda historia w tej serii jest identyczna, tylko nazwiska się zmieniają. Mimo to miło tego słuchać jak leci sobie w tle, nie trzeba się skupiać a i tak nie gubi się fabuły.
W zasadzie każda historia w tej serii jest identyczna, tylko nazwiska się zmieniają. Mimo to miło tego słuchać jak leci sobie w tle, nie trzeba się skupiać a i tak nie gubi się fabuły.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli ktoś przeczytał wszystkie części Bridgertonów i tęskni, to ta książka jest dla niego :)
Cztery historie, każda innego autorstwa, ale bohaterowie wszystkich opowieści pojawiają się w tych samych miejscach i uczestniczą w tych samych wydarzeniach towarzyskich komentowanych przez - znaną z serii o Bridgertonach - Lady Whistledown. Ukłony dla autorek, które tak pokierowały fabułami swych minipowieści, że losy bohaterów w cudowny sposób się ze sobą splatają, np. jedna z kobiet, jadąc na łyżwach, przewraca bohaterkę innego opowiadania, wszyscy spotykają się na tym samym przedstawieniu teatralnym itd. Świetnie przemyślane :-)
Chyba najmniej przypadła mi do gustu (o dziwo!!!) historia, która wyszła spod pióra Julii Quinn, ale to tylko moja subiektywna opinia i komuś może ona podobać się najbardziej.
Jeśli ktoś przeczytał wszystkie części Bridgertonów i tęskni, to ta książka jest dla niego :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCztery historie, każda innego autorstwa, ale bohaterowie wszystkich opowieści pojawiają się w tych samych miejscach i uczestniczą w tych samych wydarzeniach towarzyskich komentowanych przez - znaną z serii o Bridgertonach - Lady Whistledown. Ukłony dla autorek, które tak...
"... teraz w jego spojrzeniu pojawiło się coś głębszego - jakby nagle ją odnalazł i nigdy nie chciał stracić z oczu."
Lady Anne cieszyła się ze swojego statusu zaręczonej kobiety, zwłaszcza, że obiecany jej przed dziewiętnastoma laty mężczyzna, którego nigdy nie poznała i za którego tak naprawdę nie chce wychodzić, przebywa z dala od Londynu, co pozwalaa jej błyszczeć w towarzystwie, jednocześnie wciąż mając wymówkę dla adorujących ją dżentelmenów. Jednak gdy Lady Whistledown opisuje jej zabawy na śniegu w towarzystwie lorda Royca, obiecany jej Maxymilian postanawia zawalczyć o swoją narzeczoną. Elizabeth trudno pogodzić się z statusem starej panny, który z każdym kolejnym rokiem staje się coraz bardziej uzasadniony. Kiedy poznaje lorda Durhama, wierzy, że wreszcie ma szansę spełnić swoje marzenie o wyjściu za mąż. Niestety mało ją łączy z jej wybrankiem, zupełnie inaczej niż z bratem jej najlepszej przyjaciółki, lordem Roycem. I chociaż ten uświadamia sobie, że ślub Lizy wiąże się z stratą Elizabeth z jego życia, co pozwala mu odkryć swoje prawdziwe uczucia wobec kobiety, wcale nie jest pewny, czy ze swoją opinią bawidamka jest dla niej najlepszym wyborem. Lady Caroline nie może pochwalić się szczęśliwym życiem. Po śmierci ojca i przejęciu jego tytułów przez dalekiego krewnego, lorda Daringtona, który wydał decyzję o jej rychłej wyprowadzce z posiadłości, w której się wychowywała, na salonach pozostaje raczej w cieniu. Nie pomaga postawa jej matki, liczącej się tylko z własną wygodą, dla której gotowa jest wydać córkę za księcia Pellering, za nic mając zdanie Caroline. Gdy przypadkowo na jej drodze staje lord Darington uchodzący w towarzystwie za ponuraka bez manier, dziewczyna nie wie jak powinna się zachować. Tym bardziej, gdy mężczyzna w dość obsceniczny i szorstki sposób wyraża swoje zainteresowanie Caroline. Lady Suzzannah głęboko wierzyła, że zabierający o jej względy Clive jej się oświadczy, więc gdy ten decyduje się poślubić inne, kobieta czuje się zraniona i upokorzona w towarzystwie. Gdy po kilku miesiącach wraca na salony, starszy brat mężczyzny, David Mann-Formsby, książkę Renminster, stara się zatrzeć złe wrażenie, które wywołał Clive. Jednocześnie dostrzega, w Suzzannah niezwykle interesującą kobietę, która idealnie nadawałaby się na księżną. Ta jednak boi się, że znów zostanie potraktowana tylko jako miła towarzyszka na jeden sezon. Książę będzie musiał naprawdę się postarać, by udowodnić jej, że myśli o kobiecie poważnie . "Kronika towarzystka Lady Whistledown" to książka pełna ciepła, uroku, słodyczy i romantyzmu, którą pokochają wszyscy fani osławionych Bridgertonów. Cztery autorki, w tym niezawodna Julia Quinn, połączyły siły, by przedstawić krótkie, bo tylko na około 120 stron, opowiadania o historii czterech par należących do jednego towarzystwa, często obracające się w swoim gronie. I chociaż wszyscy bohaterowie przeżywają swoje rozterki w podobnym czasie, chociaż biorą udział w tych samych wydarzeniach towarzyskich, ich sytuacje bardzo się od siebie różnią. Oczywiście jak to przy krótszych formach wypowiedzi, akcja rozwija się tu bardzo szybko. Autorki zadbały jednak, by czytelnicy mogli dobrze poznać ich postacie i znajomicie oddały towarzyszące im emocje, co jest przecież najważniejsze. W każdym tym opowiadaniu, fenomenalnie oddano klimat XIX-wiecznej Anglii, zwyczaje i konwenanse ówczesnej society, wygląd ich strojów, a nawet wyrażenia i sposób wypowiadania się w towarzystwie. Nie ma tu miejsca na nudę, jest za to duzo uśmiechu, dobrego poczucia humoru, żartów, nieporozumień, potyczek każdej z par, a przede wszystkim miłości. Całość ubarwiają fragmenty plotkarskiej kroniki lady Whistledown, która niezauważona towarzyszy bohaterom. To cudowna książka, która pozwala się zrelaksować, odprężyć i zatracić w świecie angielskiej arystokracji, dlatego bardzo Wam ją polecam
"... teraz w jego spojrzeniu pojawiło się coś głębszego - jakby nagle ją odnalazł i nigdy nie chciał stracić z oczu."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLady Anne cieszyła się ze swojego statusu zaręczonej kobiety, zwłaszcza, że obiecany jej przed dziewiętnastoma laty mężczyzna, którego nigdy nie poznała i za którego tak naprawdę nie chce wychodzić, przebywa z dala od Londynu, co pozwalaa jej błyszczeć w...
Julia Quinn, królowa romansów historycznych z łutem ironii i szczyptą erotyki, zaprosiła do współpracy trzy inne autorki i wspólnie stworzyły antologię czterech niezależnych mini-powieści osadzonych w świecie sagi o Bridgertonach i ze swadą komentowanych przez nieocenioną gazetkę Lady Whistledown.
Przedsięwzięcie moim zdaniem udane i zachwyci miłośników cyklu, natomiast osobom, które go nie znają może do końca nie przypaść do gustu - autorki bardziej skupiają się na samych bohaterach historii miłosnych, a mniej na budowaniu świata wokół nich, zakładając że świat ten jest już czytelnikowi skądinąd znany.
Jak bym miała się czepiać, to bym napisała, że niektóre z autorek wyobrażają sobie świat dziewiętnastowiecznej brytyjskiej arystokracji nieco za bardzo współcześnie, ale spędziłam z książką tak bardzo miły wieczór, że czepianie się warsztatu literackiego zakrawałoby o małostkowość ;)
Julia Quinn, królowa romansów historycznych z łutem ironii i szczyptą erotyki, zaprosiła do współpracy trzy inne autorki i wspólnie stworzyły antologię czterech niezależnych mini-powieści osadzonych w świecie sagi o Bridgertonach i ze swadą komentowanych przez nieocenioną gazetkę Lady Whistledown.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzedsięwzięcie moim zdaniem udane i zachwyci miłośników cyklu, natomiast...
Bardzo przyjemne i wciągające opowiadania romantyczne. Ja się świetnie przy nich bawiłam. Jak najbardziej polecam fanom Bridgertonów.
Bardzo przyjemne i wciągające opowiadania romantyczne. Ja się świetnie przy nich bawiłam. Jak najbardziej polecam fanom Bridgertonów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako fanka serii o Bridgertonach Julii Quinn nie mogłam darować sobie lektury ,,Kroniki Towarzyskiej Lady Whistledown". Na lekturze zbiorku opowiadań autorki i jej koleżanek po piórze spędziłam bardzo przyjemne popołudnie i wieczór, który w konsekwencji jeszcze trochę się przedłużył. Nie miałam ochoty rozstawać się z bohaterami do ostatniej strony.
Sam pomysł na tę pozycję okazał się bardzo trafiony. Cztery romantyczne opowieści (autorstwa Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Mii Ryan oraz samej Quinn) zostały stworzone pod wspólnym szyldem gazetki plotkarskiej, wydawanej z ogromnym powodzeniem przez tajemniczą przedstawicielkę angielskiej socjety, ukrywającą się pod pseudonimem Lady Whistledown. Choć opowiadania te można czytać w przypadkowej kolejności, nie są całkowicie od siebie niezależne - bohaterom zdarza się bywać na tych samych spotkaniach towarzyskich, ,,wpadać" na siebie w różnych okolicznościach czy być świadkami ważnych wydarzeń z ich życia. Nad całokształtem i zgodnością szczegółów fabularnych czuwała Julia, czyli twórczyni postaci Lady Whistledown, stąd każda opowieść poprzedzona jest zapiskiem z jej gazetki - w nieodmiennie specyficznym, lekko ironicznym i dowcipnym tonie, dowodząc spostrzegawczości i talentu do analizowania złożoności ludzkiej psychiki.
Każda z historii przenosi nas do Londynu z 1813 r., tworząc okazję do śledzenia miłosnych zawirowań i uczuciowych perypetii czterech rezolutnych młodych dam oraz ich zalotników. Miłość przychodzi niezapowiedziana, zaskakując, innym razem kiełkuje powoli na podatnej glebie przyjaźni, zmuszając do rewizji dotychczasowych oczekiwań, przekonań czy planów. Wzajemna fascynacja prowadzi niejednokrotnie do przekraczania ustalonych w ramach savoir-vivre'u granic i łamania stereotypów. Zawsze jednak miłość pokonuje trudności, a romans kończy się happy endem - jest miło, uroczo, pięknie, czyli dokładnie tak, jak lubimy w tego typu literaturze.
Polecam serdecznie 😘
Jako fanka serii o Bridgertonach Julii Quinn nie mogłam darować sobie lektury ,,Kroniki Towarzyskiej Lady Whistledown". Na lekturze zbiorku opowiadań autorki i jej koleżanek po piórze spędziłam bardzo przyjemne popołudnie i wieczór, który w konsekwencji jeszcze trochę się przedłużył. Nie miałam ochoty rozstawać się z bohaterami do ostatniej strony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam pomysł na tę pozycję...
Romanse historyczne czytam z reguły równolegle (albo zaraz po) z książkami historycznymi, dotyczącymi holocaustu lub ogólnie II wojny światowej. Dzięki temu zachowuje swoistą równowagę. Po barbarzyńskich opowieściach związanych z latami 1939/1945 sięgam po coś nieskomplikowanego, radosnego, ze szczęśliwym przewidywalnym zakończeniem.
Jak większość tego typu książek „kroniki” mają oczywistą fabułę. Para się poznaje, kłóci ze sobą i schodzi, wyznając dozgonną miłość.
Książka zawiera 4 historie, pisane przez 4 różne autorki. Nawet jak na ten gatunek są wyjątkowo płytkie i „szybkie”. Na dodatek zupełnie nieangażujące. Wszystkie łączy kilka szczegółów, losy ich bohaterów krzyżują się oraz kronika Lady W. Na dobrą sprawę jako tako podobało mi się opowiadanie ”Dwa serca”.
Sam zabieg połączenia sił przez autorki i wydanie jednej książki jest ciekawy, lecz nie do końca udany. Na 500 stronach zamieścić 4 opowieści nie jest łatwo, przez co mam wrażenie, że wszystko pisane jest „po łepkach”.
Jednakże dla fanów Lady W na pewno jest to ciekawa odskocznia od cyklu rodziny Bridgertonów.
Romanse historyczne czytam z reguły równolegle (albo zaraz po) z książkami historycznymi, dotyczącymi holocaustu lub ogólnie II wojny światowej. Dzięki temu zachowuje swoistą równowagę. Po barbarzyńskich opowieściach związanych z latami 1939/1945 sięgam po coś nieskomplikowanego, radosnego, ze szczęśliwym przewidywalnym zakończeniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak większość tego typu książek...
👉 Moja ulubiona, cudowna seria, która nigdy mi się nie znudzi. Wszelkie dodatki biorę w ciemno!
IG: Czytomanka
👉 Lady Whistledown zdradza wszystkie sekrety!
Skrząca się humorem antologia romantycznych opowieści prosto od lady Whistledown, nieuchwytnej autorki kroniki towarzyskiej z bestsellerowego cyklu o rodzinie Bridgertonów.
👉Dla mnie każda część jest wyjątkowa. Uwielbiam tę serię i wszystko co związane z rodziną Bridgertonów. Bardzo przyjemny czas i jestem pewna, że za jakiś czas wrócę do całej serii. Miło było spędzić chwilę z tą rodziną!
❗ Ocena: 10/10
👉 Moja ulubiona, cudowna seria, która nigdy mi się nie znudzi. Wszelkie dodatki biorę w ciemno!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIG: Czytomanka
👉 Lady Whistledown zdradza wszystkie sekrety!
Skrząca się humorem antologia romantycznych opowieści prosto od lady Whistledown, nieuchwytnej autorki kroniki towarzyskiej z bestsellerowego cyklu o rodzinie Bridgertonów.
👉Dla mnie każda część jest wyjątkowa....
Totalna nuda i brak szacunku dla inteligencji czytających. Wystarczy poznać imiona dwóch lub trzech pierwszych bohaterów danej historii by poznać jej zakończenie. Myślę, że pomysł nie wypalił, bo opowiastki są banalne. Chcę wierzyć, że jeśli byłyby choć trochę dłuższe, to autorki pokusiłyby się na coś choć trochę lepszego. Zero zwrotów akcji, zero ciekawych historii, na plus jedynie skrojenie niektórych bohaterów.
Totalna nuda i brak szacunku dla inteligencji czytających. Wystarczy poznać imiona dwóch lub trzech pierwszych bohaterów danej historii by poznać jej zakończenie. Myślę, że pomysł nie wypalił, bo opowiastki są banalne. Chcę wierzyć, że jeśli byłyby choć trochę dłuższe, to autorki pokusiłyby się na coś choć trochę lepszego. Zero zwrotów akcji, zero ciekawych historii, na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to6.5
"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to nic innego jak zamknięte w pięknej oprawie graficznej opowiadania autorstwa czterech pisarek. Jedną z autorek jest Julia Quinn, znana z serii romansów historycznych o barwnym rodzieństwie Bridgerton. Takim znanym elementem z wyżej wymienionego cyklu było umieszczenie przed każdym rozdziałem Kroniki Lady Whistledown, czyli plotkarskiej gazety opisującej najświeższe nowinki ze świata śmietanki towarzyskiej. Jak sama nazwa wskazuje, ten wątek powrócił w opowiadaniach i za wszystkie cytaty z owej Kroniki była odpowiedzialna właśnie Julia Quinn. Jeżeli chodzi o opisane historie to moim zdaniem wszystkie autorki dobrze sobie poradziły, a ich opowiadania były na podobnym poziomie. We wszystkich można było odczuć klimat czasów regencji, gdzie to bohaterowie przemierzali sale balowe, udawali się na spotkania towarzyskie oraz oczywiście rzucali się w płomienne i pełne uczuć romanse. Książka jest lekka i niewymagająca i można z nią spędzić przyjemne chwile, a sprawdzi się idealnie zwłaszcza dla miłośników gatunku, którzy gustują w opowiadaniach. Ja osobiście wolę dłuższą formę jaką są powieści, więc nieco bardziej podobał mi się cykl "Bridgertonowie".
6.5
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to nic innego jak zamknięte w pięknej oprawie graficznej opowiadania autorstwa czterech pisarek. Jedną z autorek jest Julia Quinn, znana z serii romansów historycznych o barwnym rodzieństwie Bridgerton. Takim znanym elementem z wyżej wymienionego cyklu było umieszczenie przed każdym rozdziałem Kroniki Lady Whistledown, czyli...
Tamiza zamarzła i zbliżają się Walentynki. W tych okoliznościach przyrody cztery panny na wyaniu przezywają swoje love story. super, że opowiadania przenikają się, szkoda, że jest tak... nudno. Jedynie 4. historia, ta napisana przez Julię Quinn, mnie porwała, reszta... szału bez.
Tamiza zamarzła i zbliżają się Walentynki. W tych okoliznościach przyrody cztery panny na wyaniu przezywają swoje love story. super, że opowiadania przenikają się, szkoda, że jest tak... nudno. Jedynie 4. historia, ta napisana przez Julię Quinn, mnie porwała, reszta... szału bez.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: "Kronika towarzyska Lady Whistledown"
Autor: Julia Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Mia Ryan
Data premiery: 14.02.2023r.
Wydawnictwo: ZyskiSka
Kto z Was czytał bądź oglądał Beidgertonów to doskonałe zna taką postać jak Lady Whistledown. To ona zajmowała się pisaniem różnych ciekawych informacji na temat tego, co dzieje się w towarzystwie🙈
Ta książka powstała, bo jak się dowiedziałam pod jej koniec, ludzie bardzo polubili tę postać i autorka postanowiła stworzyć dla niej odrębną książkę...
Nie napisała jej sama. Stworzyła ja razem z trzema innymi autorkami. Każda z nich napisała inne opowiadanie...
.
.
Poznamy cztery damy i czterech dostojnych mężczyzn. Każde opowiadanie jest romantyczne, a Julia Quinn stworzyła dodatkowo klimat walentynkowy, bo jej opowiadanie to "Trzydzieści sześć walentynek" (czy to przypadek, że polska premiera akurat wypadła w Walentynki?😁)
.
Czytało mi się je dobrze, ale... to jednak nie było to samo co całą książka. Zdecydowanie wolę jedną historię, która ciągnie się przez całą powieść...
A tu było zdecydowanie za szybko i za krótko... Jak zżyłam się z bohaterami to pora było się z nimi pożegnać...
I tak cztery razy!
.
.
Jeżeli jednak chcecie sami się przekonać jak wygląda Kronika Lady Whistledown to polecam przeczytać:)
Być może ktoś z Was bardziej polubi opowiadania niż całą historię?
Kto wie :)
Tytuł: "Kronika towarzyska Lady Whistledown"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Julia Quinn, Suzanne Enoch, Karen Hawkins, Mia Ryan
Data premiery: 14.02.2023r.
Wydawnictwo: ZyskiSka
Kto z Was czytał bądź oglądał Beidgertonów to doskonałe zna taką postać jak Lady Whistledown. To ona zajmowała się pisaniem różnych ciekawych informacji na temat tego, co dzieje się w towarzystwie🙈
Ta książka powstała,...
Sympatyczne historie, dobrze spędzony czas i miły powrót do świata Bridgertonów po przeczytaniu całej serii.
Sympatyczne historie, dobrze spędzony czas i miły powrót do świata Bridgertonów po przeczytaniu całej serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ,która łączy w sobie 4 opowiadania przenosi czytelnika w świat XIXwiecznej Anglii, a dokładniej na londyńskie salony. Ponieważ uwielbiam historie z tamtych czasów bardzo chętnie sięgnęłam po "Kroniki" i się nie zawiodłam. Cztery autorki romansów historycznych cudownie oddają klimat wprost ze świata arystokracji. Nie brakuje tutaj miłosnych uniesień, salonowych intryg, kłamstw czy romansów rozpalających zmysły. Każda historia, niczym fascynująca przygoda ,wprowadza czytelnika w romantyczny nastrój. Lekka fabuła okraszona dobrym humorem sprawia, że książkę czyta się z wielką przyjemnością. Słowne przepychanki między bohaterami, którzy lgną do siebie niczym magnes są tym co uwielbiam w tego typu powieściach. Drobne złośliwości, początkowa niechęć i tak doprowadzają do szczęśliwego zakończenia.
A tytułowa lady Whistledown? To tajemnicza dama, dobrze znana miłośnikom Bridgertonów, która w swojej kronice przekazuje najświeższe ploteczki dotyczące londyńskiej elity, a jej komentarze i relacje nie ominą żadnej istotnej sprawy. A może to właśnie dzięki niej te sprawy nabierają szczególnej wagi.. Każdy rozdział poprzedza właśnie taka krótka wzmianka z "Kroniki".
Zachęcam was serdecznie do lektury tej książki. Miły wieczór w jej towarzystwie gwarantowany ❤
Książka ,która łączy w sobie 4 opowiadania przenosi czytelnika w świat XIXwiecznej Anglii, a dokładniej na londyńskie salony. Ponieważ uwielbiam historie z tamtych czasów bardzo chętnie sięgnęłam po "Kroniki" i się nie zawiodłam. Cztery autorki romansów historycznych cudownie oddają klimat wprost ze świata arystokracji. Nie brakuje tutaj miłosnych uniesień, salonowych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW XIX wiecznej Anglii uprzywilejowana grupa społeczna zwana inaczej socjetą, miała niełatwe zadanie jeśli chodzi o sprawy miłosne. Związki często tworzono na postawie umów, wybranków dzieliła duża różnica wieku. Były to swojego rodzaju transakcje, tak aby jak najlepiej na tym wyjść.
Aby pokazać nam nieco tego świata mistrzowsko zabrały się do tego cztery autorki powieści Kroniki towarzyskie lady Whistledown. @zysk_wydawnictwo Ich spojrzenie nieco rozjaśnia nam zarówno sytuacje klasową w czasach regencji w Anglii jak i przenosi nas do pełnych uroku balów, a przede wszystkim sezonu ! Sezon to nic innego jak czas kiedy bohaterzy, próbują się łączyć w pary, chodzą na przyjęcia, do teatrów czy na zamarzniętą Tamizę by pojeździć na łyżwach. Lady Whistledown w swojej można by rzec plotkarskiej kronice towarzyskiej komentuje, opisuje, relacjonuje zachowania różnych członków elity. Wszyscy z wypiekami na twarzy wyczekują kolejnych wpisów, które autorka publikuje pod osłoną nocy, a jednak wszyscy ochoczo ją czytają! Mimo, iż jest kobietą znacząco wpływa na swojego czytelnika.
Lady Whistledown znacząca postać podczas rozgrywających się pomiędzy bohaterami w powieściach o Bridgertonach w tej powieści jest również bodźcem do zmian u niektórych par. Każdy rozdział jest poprzedzony komentarzem lady Whistledown , a wszystkie części łącza się ze sobą. Pełna miłości, romantycznej pikanterii, uzmysławia, iż miłość potrafi zwyciężyć nawet największe uprzedzenia.
Jestem pod dużym wrażeniem, jak cztery autorki zrobiły jedną przepiękną książkę zachowaną w tym samym stylu. Wszystkie postacie krążą wokół siebie, przebywają w tych samym miejscach by zakończyć swoje miłosne rozterki na balu walentynkowym u lady Shelbourne.
I to nic, że czytelnika tam nie było. Za pomocą autorek poczuje się tak jakby był skrawkiem swojego ciała tam obecny.
W XIX wiecznej Anglii uprzywilejowana grupa społeczna zwana inaczej socjetą, miała niełatwe zadanie jeśli chodzi o sprawy miłosne. Związki często tworzono na postawie umów, wybranków dzieliła duża różnica wieku. Były to swojego rodzaju transakcje, tak aby jak najlepiej na tym wyjść.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAby pokazać nam nieco tego świata mistrzowsko zabrały się do tego cztery autorki powieści...
Jak dobrze wiecie, bardzo lubię serię o rodzinie Bridgertonów. Dlatego też chętnie sięgam po książki z nimi związane.
"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to pełna humoru i zabawnych anegdot, antalogia romantycznych opowieści prosto od nieuchwytnej autorki kroniki.
W książce znajdują się cztery opowiadania, napisane przez cztery różne autorki. Jedną z nich jest oczywiście Julia Quin.
Przenosimy się do XIX wiecznego Londynu, do świata arystokracji i bogactwa. Nie brak tu również kłamstw, intryg i romantycznych uniesień. Wszystko okraszone jest wyważoną dawką humoru, dzięki czemu lekturę czyta się lekko i przyjemnie.
Myślę, że jest to fajna pozycja dla fanów Bridgertonów. Miło było znów zajrzeć do ich świata. Choć opowiadania skupiały się na nowych bohaterach, Ci znani i lubiani przewijali się w tle. Polecam!
Jak dobrze wiecie, bardzo lubię serię o rodzinie Bridgertonów. Dlatego też chętnie sięgam po książki z nimi związane.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kronika towarzyska Lady Whistledown" to pełna humoru i zabawnych anegdot, antalogia romantycznych opowieści prosto od nieuchwytnej autorki kroniki.
W książce znajdują się cztery opowiadania, napisane przez cztery różne autorki. Jedną z nich jest...
"Kronika Towarzyska Lady Whistledown" to antologia pięknych, miłosnych historii, które pobudzą zmysły i wprowadzą w romantyczny nastrój.
Przenoszą nas do Londynu w świat gorsetów, wystawnych bali i szarmanckich dżentelmenów oraz miłosnych uniesień.
Dzięki nim możemy bezkarnie chłonąć czar tamtych lat i oddać się marzeniom o jakimś przystojnym arystokracie.
Pełne humoru i ciekawych zdarzeń przygody sprawdzą się jako odprężająca, lekka lektura na wieczór. Nie umiem jednak wskazać która historia najbardziej mi się podobała, ponieważ wszystkie mnie urzekły.
Ja bardzo miło spędziłam czas z Kroniką Lady Whistledown i was również zachęcam do lektury.
Polecam serdecznie ❤️📖
"Kronika Towarzyska Lady Whistledown" to antologia pięknych, miłosnych historii, które pobudzą zmysły i wprowadzą w romantyczny nastrój.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzenoszą nas do Londynu w świat gorsetów, wystawnych bali i szarmanckich dżentelmenów oraz miłosnych uniesień.
Dzięki nim możemy bezkarnie chłonąć czar tamtych lat i oddać się marzeniom o jakimś przystojnym arystokracie.
Pełne humoru i...