Od lat jestem fanką twórczości Margoty Kott, przeczytałam wszystkie Jej powieści i stąd wiem, że jest pisarką o naukowym podejściu do tematu. Napisała wiele książek z których - według mnie - jej „Kompendium wiedzy dla autorów kryminałów” jest pozycją wyjątkową bo zawiera tak fachowe porady, że po jego przeczytaniu każdy czytelnik może stanąć w szranki z samym Holmesem lub popełnić zbrodnią doskonałą, oczywiście na kartach powieści.
Dlatego zastanawia mnie – co się stało, że napisała książkę o duchach ?
Jej fabułę już wcześniej opisali moi poprzednicy, dlatego pominęłam ją w tej opinii koncentrując się na tym, co według mnie z lektury „Ścigając wiatr” jasno wynika.
Mianowicie to, że materialistyczne podejście do świata nie wyklucza równoległego zainteresowania duchowością. Nauka potrafi wyjaśnić jedynie część zjawisk, a te bardziej ulotne, ezoteryczne, mistyczne uzupełnia mistycyzm i rozmaite wierzenia. Dlatego najważniejszy jest otwarty umysł, bo on pomaga nam poznawać świat na wiele sposobów. I w tym poznawaniu najbardziej liczy się nasza otwartość, poszukiwanie i brak mentalnych barier.
Myślę, że najbardziej chodzi o tę otwartość, Dogmaty nie są dobre, ponieważ każdy człowiek ma prawo do własnych przekonań, do ich zmian, korygowania, ciągłych poszukiwań. Filozofia, już od czasów starożytnych, charakteryzowała się tym, że stawiała więcej pytań niż dawała odpowiedzi. Od czasu, kiedy pojawił się Homo Sapiens, powstało bardzo religii oraz wierzeń. Nie istnieje jednak jedna, tak zwana „właściwa ścieżka” poznania. Jest bowiem wiele dróg, które prowadzą do celu (mam tu na myśli poznanie). Wielu z tych, którzy przeżyli śmierć kliniczną i wrócili do żywych, ma tylko jedno przesłanie: najważniejsza jest miłość i czynienie dobra a także ciągły rozwój. Rozwój człowieka nie kończy się jednak wraz ze śmiercią. Jakaś część człowieka przeżywa, opuszcza materialne ciało po czym przenosi się na inny poziom.
Margota Kott swoją książkę opatrzyła mottem zaczerpniętym z Biblii.
„Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża” W języku greckim ten sam wyraz -pneuma - oznacza wiatr, i ducha co znaczy, że duch, podobnie jak wiatr jest nieuchwytny. Nie da się go schwytać ani uwięzić. Jest wolny.
Natomiast mediumizm w postaci widzenia i słyszenia duchów zmarłych oraz jasnowidzenie to dary, które nie każdy posiada. Zastanawiające jest to, dlaczego właśnie ta, a nie inna osoba otrzymała ten Dar ? Zgłębiając ten temat, zauważyłam pewną prawidłowość: prawie wszystkie osoby z Darem wcale go nie pragnęły. Po prostu –tak Jak Medium w książce Margoty Kott - stały się wybrańcami, wbrew własnej woli.
Tak to już jest, bowiem wiatr ma to do siebie, że wieje tam, gdzie chce…
Czy jest życie po Drugiej Stronie – nie wiem. Ale wiem, że warto pochylić się nad przesłaniem autorki zamieszczonym w posłowiu, cyt: „Pasjonuje mnie pozostawianie uchylonych furtek do zaczarowanych ogrodów. Nie chcę niczego do końca definiować i zamykać w ciasnej klatce własnych przekonań.
Najważniejszy jest bowiem otwarty umysł.”
No to korzystajmy z niego! I nie tylko wtedy, gdy –ścigamy wiatr…
Od lat jestem fanką twórczości Margoty Kott, przeczytałam wszystkie Jej powieści i stąd wiem, że jest pisarką o naukowym podejściu do tematu. Napisała wiele książek z których - według mnie - jej „Kompendium wiedzy dla autorów kryminałów” jest pozycją wyjątkową bo zawiera tak fachowe porady, że po jego przeczytaniu każdy czytelnik może stanąć w szranki z samym...
„Śmierć jest tylko przejściem z tego świata do innego.” – George Harrison
Zofia od najmłodszych lat ma dar. Widzi duchy i potrafi z nimi rozmawiać. Gdy czuję, że jej życie dobiega końca postanawia podzielić się z innymi swoimi przeżyciami. W tym celu prosi o pomoc pisarkę aby spisała jej przeżycia i spotkania z duchami. Kobiety odbywają swoje spotkania w urokliwej i przytulnej kawiarni Literacka. Podczas ich rozmów nie są same, bardzo często podczas nich przychodzi duch- Jenny.
Kobiety próbują rozwiązać zagadkę śmierci zjawy. Ale nie tylko, ponieważ ich rozmowy skłaniają również do refleksji nad własnym życiem i o tym co z nami będzie po śmierci.
Czy zastanawialiście się kiedyś co się dzieje po śmierci? Czy istnieje inne życie po tym życiu? Podczas spotkań. Rodzinnych nie raz przewijały się u nas takie rozmowy. Pamiętam opowieść wujka, który opowiadał, że przyśniła się jego mama i zapytał ją jak tam jest. Odpowiedziała, że tak samo jak za życia. Trzeba pracować, jeść tylko, że nie czuję się bólu. W książce dokładnie takie same wypowiedzi są więc może to prawda?
Z takich ciekawszych opowieści rodzinnych pamiętam, że w godzinę śmierci mojego dziadka wszystkie zegary w domu się zatrzymały. Dziadek uwielbiał zegary i zajmował się naprawą ich.
W książce takich historii jest bardzo dużo. Mimo, że nie jestem osobą wierzącą w bardzo dużym stopniu to takie historie przyprawiają o ciary na rękach.
Historie opowiadane przez Panią Zofię poruszają do refleksji i zastanowienia się nad sensem życia, jak bardzo wartościowe jest nasze życie i czy po śmierci będziemy mogli dalej być wśród bliskich.
„Jedną z najsmutniejszych rzeczy w życiu jest dotrzeć do jego kresu, obejrzeć się z żalem za siebie i stwierdzić, że mogłeś być kimś lepszym, dokonać więcej i mieć więcej.”
Robin Sharma
Magdalena Kot, autorka książki, ma na swoim koncie kilka powieści kryminalnych. Jest laureatką licznych konkursów literackich. Ta historia jest inna niż większość jej książek, a w przypadku tej nie ukrywa, że w większości jest ona na faktach autentycznych co sprawia jeszcze więcej dreszczy i niepokoju. Książka to zupełnie coś nowego i intrygującego.
Od zawsze interesowała mnie ta tematyka i książka idealnie trafiła w moje gusta. Okładka może nie jest najpiękniejsza jaką widziałam, ale zdecydowanie sprawdzi się tu stwierdzenie żeby „nie oceniać książki po okładce” Również rysunki zawarte w książce są z jednej strony niepokojące, ale gdy czyta się historie można w nich znaleźć głębszy sens.
Całość czyta się bardzo szybko i nie jest to książka z tych, które można w trakcie czytania odłożyć na później. Dodatkowo historia Jenny jest bardzo wciągająca i czekałam jak się rozwinie.
Podsumowując, mimo że interesowałam się zawsze taką tematyką i lubię czytać takie historie o tej książce nigdy wcześniej nie słyszałam. A to wielksza szkoda, że ta pozycja nie jest bardziej rozreklamowana bo myślę, że wielu czytelników sięgnęło by po nią i również im by się spodobała. 31 historii, które poruszają i zmuszają do refleksji. Jeżeli lubicie historie, podczas których lubicie poczuć trochę niepokoju i dreszczyku to jest to zdecydowanie pozycja dla was.
„Życie niechaj służy czemuś, śmierć niechaj służy czemuś.” - Wisława Szymborska
„Śmierć jest tylko przejściem z tego świata do innego.” – George Harrison
Zofia od najmłodszych lat ma dar. Widzi duchy i potrafi z nimi rozmawiać. Gdy czuję, że jej życie dobiega końca postanawia podzielić się z innymi swoimi przeżyciami. W tym celu prosi o pomoc pisarkę aby spisała jej przeżycia i spotkania z duchami. Kobiety odbywają swoje spotkania w urokliwej i...
"Życie to powieść, napisana przez Wyższą Istotę, a my jesteśmy jedynie aktorami, bohaterami pozytywnymi, bądź bardziej negatywnymi, jak wypadnie".
Czy istnieje życie po życiu? Wszyscy chcemy poznać odpowiedź na to pytanie. Pytanie dotyczące fundamentalnej tajemnicy naszego jestestwa. Możemy oczywiście posiadać zupełnie rozbieżne zdania na ten temat, bo przecież, gdy jedni wierzą to drudzy zaprzeczają, ale wszyscy po lekturze tej książki nie unikniemy głębszej refleksji, która z pewnością skłoni nas do chwilowego zatrzymania prozy życia.
Margota Kott to absolwentka biologii, a także studiów podyplomowych z kryminologii i kryminalistyki, pomocy psychologicznej oraz socjoterapii. Wielbicielka kotów, kryminałów, w tym Sherlocka Holmesa i czeskiej literatury. Jest autorką powieści kryminalnych, powieści psychologicznej i poradnika. Laureatka wielu konkursów literackich, obecnie prowadzi firmę w branży nieruchomości.
W kawiarni Literacka spotykają się ze sobą pewna starsza pani oraz Pisarka. Zofia od dziecka była inna, gdyż posiada specyficzny dar, a mianowicie jest pośrednikiem, medium pomiędzy światem żywych, a światem zmarłych. Pisarka podejmuje się wyzwania pod postacią spisania jej doświadczeń i wydania książki. Wspólne rozmowy kobiet odsłaniają równoległy świat, w którym śmierć nie jest końcem.
Nieważne, czy należycie do sceptyków wizji życia po życiu, czy też wpisujecie się w społeczność ludzi wierzących w istnienie zaświatów, ta książka jest dla was. Historia Zofii i spisującej jej dzieje Pisarki to bowiem opowieść skłaniająca do szerokiej refleksji w temacie tego, co czeka nas po śmierci. Opowieść przypominająca swoją formą wiele zasłyszanych przez nas kiedyś historii, które w codziennym biegu, zostały zepchnięte na margines naszej podświadomości. Co ważne, w dobie zalewającej nas zewsząd literatury rozrywkowej, brakuje na naszym rynku takich właśnie pozycji, sięgających do jądra naszego istnienia, pozwalających na dłuższą chwilę się zatrzymać i zastanowić nad tym, czy będziemy istnieć po śmierci ciała i jeśli tak, to w jakiej formie.
Margota Kott nie ukrywa, że historia opisana na kartach jej najnowszej książki została w dużej mierze oparta na faktach, co niewątpliwie zwiększa jej ładunek poznawczy. Poznając bowiem dzieje medium, jakim od lat jest Zofia, nie sposób nie wciągnąć się w przedstawione przez nią historie. Jedne opowieści zadziwiają, jak ta o niewyprasowanym garniturze do trumny, inne szokują, jak ta o pewnej szafie i przyjaciółkach, a jeszcze inne wywołują konsternację, jak chociażby informacje o współpracy policji z tego typu osobami. Cała książka składająca się z trzydziestu części pokazuje czytelnikowi zupełnie inny świat, nad którym warto się pochylić.
Chciałabym kiedyś spotkać się w klimatycznej kawiarni z osobą, która opowie mi o swoich doświadczeniach z duchami. W kawiarni, w której na ścianach wiszą tak piękne batiki, jak te wplecione w treść książki. Na pewno wówczas byłabym bogatsza o wiedzę, którą nabyłam dzięki Margocie Kott. Wiedzę dotyczącą tego, jak wielkim obciążeniem jest dar, jaki posiadają tacy ludzie, jak wielkim obciążeniem dla medium są zadania otrzymywane od ludzi z zaświatów.
Należy wspomnieć, że autorka w warstwę stricte ezoteryczną, która pełni w fabule pierwszoplanową rolę, wplata także pewien zagadkowy wątek z pojawieniem się ducha Jenny i jej przyjaciółki. I tak wraz z poznawaniem codzienności medium, przed czytelnikiem, krok po kroku odkrywana jest tajemnica, która w finale wywołuje spore zdziwienie. To trafiony zabieg, który dodaje literackiego smaczku całej tej niecodziennej historii.
Duchy, zaświaty, niezakończone sprawy, tarot, fotografia kirlianowska i dar będący swoistym przekleństwem – to wszystko znajdziecie w książce Margoty Kott, która będąc wielopłaszczyznową opowieścią o przenikaniu się życia i śmierci, staje się także ważną lekcją dla każdego z nas. Lekcją o czasie i energii, o świecie materialnym i świecie duchowym. Lekcją o tym, by zawsze mieć otwarty umysł.
https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
"Życie to powieść, napisana przez Wyższą Istotę, a my jesteśmy jedynie aktorami, bohaterami pozytywnymi, bądź bardziej negatywnymi, jak wypadnie".
Czy istnieje życie po życiu? Wszyscy chcemy poznać odpowiedź na to pytanie. Pytanie dotyczące fundamentalnej tajemnicy naszego jestestwa. Możemy oczywiście posiadać zupełnie rozbieżne zdania na ten temat, bo przecież, gdy...
Od lat jestem fanką twórczości Margoty Kott, przeczytałam wszystkie Jej powieści i stąd wiem, że jest pisarką o naukowym podejściu do tematu. Napisała wiele książek z których - według mnie - jej „Kompendium wiedzy dla autorów kryminałów” jest pozycją wyjątkową bo zawiera tak fachowe porady, że po jego przeczytaniu każdy czytelnik może stanąć w szranki z samym Holmesem lub popełnić zbrodnią doskonałą, oczywiście na kartach powieści.
Dlatego zastanawia mnie – co się stało, że napisała książkę o duchach ?
Jej fabułę już wcześniej opisali moi poprzednicy, dlatego pominęłam ją w tej opinii koncentrując się na tym, co według mnie z lektury „Ścigając wiatr” jasno wynika.
Mianowicie to, że materialistyczne podejście do świata nie wyklucza równoległego zainteresowania duchowością. Nauka potrafi wyjaśnić jedynie część zjawisk, a te bardziej ulotne, ezoteryczne, mistyczne uzupełnia mistycyzm i rozmaite wierzenia. Dlatego najważniejszy jest otwarty umysł, bo on pomaga nam poznawać świat na wiele sposobów. I w tym poznawaniu najbardziej liczy się nasza otwartość, poszukiwanie i brak mentalnych barier.
Myślę, że najbardziej chodzi o tę otwartość, Dogmaty nie są dobre, ponieważ każdy człowiek ma prawo do własnych przekonań, do ich zmian, korygowania, ciągłych poszukiwań. Filozofia, już od czasów starożytnych, charakteryzowała się tym, że stawiała więcej pytań niż dawała odpowiedzi. Od czasu, kiedy pojawił się Homo Sapiens, powstało bardzo religii oraz wierzeń. Nie istnieje jednak jedna, tak zwana „właściwa ścieżka” poznania. Jest bowiem wiele dróg, które prowadzą do celu (mam tu na myśli poznanie). Wielu z tych, którzy przeżyli śmierć kliniczną i wrócili do żywych, ma tylko jedno przesłanie: najważniejsza jest miłość i czynienie dobra a także ciągły rozwój. Rozwój człowieka nie kończy się jednak wraz ze śmiercią. Jakaś część człowieka przeżywa, opuszcza materialne ciało po czym przenosi się na inny poziom.
Margota Kott swoją książkę opatrzyła mottem zaczerpniętym z Biblii.
„Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża” W języku greckim ten sam wyraz -pneuma - oznacza wiatr, i ducha co znaczy, że duch, podobnie jak wiatr jest nieuchwytny. Nie da się go schwytać ani uwięzić. Jest wolny.
Natomiast mediumizm w postaci widzenia i słyszenia duchów zmarłych oraz jasnowidzenie to dary, które nie każdy posiada. Zastanawiające jest to, dlaczego właśnie ta, a nie inna osoba otrzymała ten Dar ? Zgłębiając ten temat, zauważyłam pewną prawidłowość: prawie wszystkie osoby z Darem wcale go nie pragnęły. Po prostu –tak Jak Medium w książce Margoty Kott - stały się wybrańcami, wbrew własnej woli.
Tak to już jest, bowiem wiatr ma to do siebie, że wieje tam, gdzie chce…
Czy jest życie po Drugiej Stronie – nie wiem. Ale wiem, że warto pochylić się nad przesłaniem autorki zamieszczonym w posłowiu, cyt: „Pasjonuje mnie pozostawianie uchylonych furtek do zaczarowanych ogrodów. Nie chcę niczego do końca definiować i zamykać w ciasnej klatce własnych przekonań.
Najważniejszy jest bowiem otwarty umysł.”
No to korzystajmy z niego! I nie tylko wtedy, gdy –ścigamy wiatr…
Od lat jestem fanką twórczości Margoty Kott, przeczytałam wszystkie Jej powieści i stąd wiem, że jest pisarką o naukowym podejściu do tematu. Napisała wiele książek z których - według mnie - jej „Kompendium wiedzy dla autorów kryminałów” jest pozycją wyjątkową bo zawiera tak fachowe porady, że po jego przeczytaniu każdy czytelnik może stanąć w szranki z samym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Śmierć jest tylko przejściem z tego świata do innego.” – George Harrison
Zofia od najmłodszych lat ma dar. Widzi duchy i potrafi z nimi rozmawiać. Gdy czuję, że jej życie dobiega końca postanawia podzielić się z innymi swoimi przeżyciami. W tym celu prosi o pomoc pisarkę aby spisała jej przeżycia i spotkania z duchami. Kobiety odbywają swoje spotkania w urokliwej i przytulnej kawiarni Literacka. Podczas ich rozmów nie są same, bardzo często podczas nich przychodzi duch- Jenny.
Kobiety próbują rozwiązać zagadkę śmierci zjawy. Ale nie tylko, ponieważ ich rozmowy skłaniają również do refleksji nad własnym życiem i o tym co z nami będzie po śmierci.
Czy zastanawialiście się kiedyś co się dzieje po śmierci? Czy istnieje inne życie po tym życiu? Podczas spotkań. Rodzinnych nie raz przewijały się u nas takie rozmowy. Pamiętam opowieść wujka, który opowiadał, że przyśniła się jego mama i zapytał ją jak tam jest. Odpowiedziała, że tak samo jak za życia. Trzeba pracować, jeść tylko, że nie czuję się bólu. W książce dokładnie takie same wypowiedzi są więc może to prawda?
Z takich ciekawszych opowieści rodzinnych pamiętam, że w godzinę śmierci mojego dziadka wszystkie zegary w domu się zatrzymały. Dziadek uwielbiał zegary i zajmował się naprawą ich.
W książce takich historii jest bardzo dużo. Mimo, że nie jestem osobą wierzącą w bardzo dużym stopniu to takie historie przyprawiają o ciary na rękach.
Historie opowiadane przez Panią Zofię poruszają do refleksji i zastanowienia się nad sensem życia, jak bardzo wartościowe jest nasze życie i czy po śmierci będziemy mogli dalej być wśród bliskich.
„Jedną z najsmutniejszych rzeczy w życiu jest dotrzeć do jego kresu, obejrzeć się z żalem za siebie i stwierdzić, że mogłeś być kimś lepszym, dokonać więcej i mieć więcej.”
Robin Sharma
Magdalena Kot, autorka książki, ma na swoim koncie kilka powieści kryminalnych. Jest laureatką licznych konkursów literackich. Ta historia jest inna niż większość jej książek, a w przypadku tej nie ukrywa, że w większości jest ona na faktach autentycznych co sprawia jeszcze więcej dreszczy i niepokoju. Książka to zupełnie coś nowego i intrygującego.
Od zawsze interesowała mnie ta tematyka i książka idealnie trafiła w moje gusta. Okładka może nie jest najpiękniejsza jaką widziałam, ale zdecydowanie sprawdzi się tu stwierdzenie żeby „nie oceniać książki po okładce” Również rysunki zawarte w książce są z jednej strony niepokojące, ale gdy czyta się historie można w nich znaleźć głębszy sens.
Całość czyta się bardzo szybko i nie jest to książka z tych, które można w trakcie czytania odłożyć na później. Dodatkowo historia Jenny jest bardzo wciągająca i czekałam jak się rozwinie.
Podsumowując, mimo że interesowałam się zawsze taką tematyką i lubię czytać takie historie o tej książce nigdy wcześniej nie słyszałam. A to wielksza szkoda, że ta pozycja nie jest bardziej rozreklamowana bo myślę, że wielu czytelników sięgnęło by po nią i również im by się spodobała. 31 historii, które poruszają i zmuszają do refleksji. Jeżeli lubicie historie, podczas których lubicie poczuć trochę niepokoju i dreszczyku to jest to zdecydowanie pozycja dla was.
„Życie niechaj służy czemuś, śmierć niechaj służy czemuś.” - Wisława Szymborska
„Śmierć jest tylko przejściem z tego świata do innego.” – George Harrison
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZofia od najmłodszych lat ma dar. Widzi duchy i potrafi z nimi rozmawiać. Gdy czuję, że jej życie dobiega końca postanawia podzielić się z innymi swoimi przeżyciami. W tym celu prosi o pomoc pisarkę aby spisała jej przeżycia i spotkania z duchami. Kobiety odbywają swoje spotkania w urokliwej i...
"Życie to powieść, napisana przez Wyższą Istotę, a my jesteśmy jedynie aktorami, bohaterami pozytywnymi, bądź bardziej negatywnymi, jak wypadnie".
Czy istnieje życie po życiu? Wszyscy chcemy poznać odpowiedź na to pytanie. Pytanie dotyczące fundamentalnej tajemnicy naszego jestestwa. Możemy oczywiście posiadać zupełnie rozbieżne zdania na ten temat, bo przecież, gdy jedni wierzą to drudzy zaprzeczają, ale wszyscy po lekturze tej książki nie unikniemy głębszej refleksji, która z pewnością skłoni nas do chwilowego zatrzymania prozy życia.
Margota Kott to absolwentka biologii, a także studiów podyplomowych z kryminologii i kryminalistyki, pomocy psychologicznej oraz socjoterapii. Wielbicielka kotów, kryminałów, w tym Sherlocka Holmesa i czeskiej literatury. Jest autorką powieści kryminalnych, powieści psychologicznej i poradnika. Laureatka wielu konkursów literackich, obecnie prowadzi firmę w branży nieruchomości.
W kawiarni Literacka spotykają się ze sobą pewna starsza pani oraz Pisarka. Zofia od dziecka była inna, gdyż posiada specyficzny dar, a mianowicie jest pośrednikiem, medium pomiędzy światem żywych, a światem zmarłych. Pisarka podejmuje się wyzwania pod postacią spisania jej doświadczeń i wydania książki. Wspólne rozmowy kobiet odsłaniają równoległy świat, w którym śmierć nie jest końcem.
Nieważne, czy należycie do sceptyków wizji życia po życiu, czy też wpisujecie się w społeczność ludzi wierzących w istnienie zaświatów, ta książka jest dla was. Historia Zofii i spisującej jej dzieje Pisarki to bowiem opowieść skłaniająca do szerokiej refleksji w temacie tego, co czeka nas po śmierci. Opowieść przypominająca swoją formą wiele zasłyszanych przez nas kiedyś historii, które w codziennym biegu, zostały zepchnięte na margines naszej podświadomości. Co ważne, w dobie zalewającej nas zewsząd literatury rozrywkowej, brakuje na naszym rynku takich właśnie pozycji, sięgających do jądra naszego istnienia, pozwalających na dłuższą chwilę się zatrzymać i zastanowić nad tym, czy będziemy istnieć po śmierci ciała i jeśli tak, to w jakiej formie.
Margota Kott nie ukrywa, że historia opisana na kartach jej najnowszej książki została w dużej mierze oparta na faktach, co niewątpliwie zwiększa jej ładunek poznawczy. Poznając bowiem dzieje medium, jakim od lat jest Zofia, nie sposób nie wciągnąć się w przedstawione przez nią historie. Jedne opowieści zadziwiają, jak ta o niewyprasowanym garniturze do trumny, inne szokują, jak ta o pewnej szafie i przyjaciółkach, a jeszcze inne wywołują konsternację, jak chociażby informacje o współpracy policji z tego typu osobami. Cała książka składająca się z trzydziestu części pokazuje czytelnikowi zupełnie inny świat, nad którym warto się pochylić.
Chciałabym kiedyś spotkać się w klimatycznej kawiarni z osobą, która opowie mi o swoich doświadczeniach z duchami. W kawiarni, w której na ścianach wiszą tak piękne batiki, jak te wplecione w treść książki. Na pewno wówczas byłabym bogatsza o wiedzę, którą nabyłam dzięki Margocie Kott. Wiedzę dotyczącą tego, jak wielkim obciążeniem jest dar, jaki posiadają tacy ludzie, jak wielkim obciążeniem dla medium są zadania otrzymywane od ludzi z zaświatów.
Należy wspomnieć, że autorka w warstwę stricte ezoteryczną, która pełni w fabule pierwszoplanową rolę, wplata także pewien zagadkowy wątek z pojawieniem się ducha Jenny i jej przyjaciółki. I tak wraz z poznawaniem codzienności medium, przed czytelnikiem, krok po kroku odkrywana jest tajemnica, która w finale wywołuje spore zdziwienie. To trafiony zabieg, który dodaje literackiego smaczku całej tej niecodziennej historii.
Duchy, zaświaty, niezakończone sprawy, tarot, fotografia kirlianowska i dar będący swoistym przekleństwem – to wszystko znajdziecie w książce Margoty Kott, która będąc wielopłaszczyznową opowieścią o przenikaniu się życia i śmierci, staje się także ważną lekcją dla każdego z nas. Lekcją o czasie i energii, o świecie materialnym i świecie duchowym. Lekcją o tym, by zawsze mieć otwarty umysł.
https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
"Życie to powieść, napisana przez Wyższą Istotę, a my jesteśmy jedynie aktorami, bohaterami pozytywnymi, bądź bardziej negatywnymi, jak wypadnie".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy istnieje życie po życiu? Wszyscy chcemy poznać odpowiedź na to pytanie. Pytanie dotyczące fundamentalnej tajemnicy naszego jestestwa. Możemy oczywiście posiadać zupełnie rozbieżne zdania na ten temat, bo przecież, gdy...