Mój stosunek do tej książki był bardzo zmienny.
+ Nazwisko autorki, którą znam z sagi Siedmiu Królestw sprawiło, że kupiłam tę książkę, nawet nie czytając opisu fabuły.
+ Już po paru stronach byłam wyjątkowo podekscytowana, ponieważ okazało się, że to sequel tamtej serii,
- po czym nie później niż na 25 stronie zabito jednego z jej głównych bohaterów (mojego ulubionego) w sposób, który po prostu nie miał racji bytu. Nie z tym konkretnym bohaterem.
- Jakby tego było mało, główny bohater tej serii jest synem tego zmarłego, widzi śmierć ojca i po niej postanawia porzucić matkę (również bohaterkę poprzedniej serii), skazując ją na myślenie, że straciła nie tylko męża, ale również syna, gdy niecały rok wcześniej pożegnała także córkę. W tym momencie byłam pewna, że nie uda mi się polubić głównego bohatera tej serii,
+ a jednak się udało.
+ I to do tego stopnia, że naprawdę jestem ciekawa jego dalszych losów.
- Nie zmienia to jednak faktu, że pierwsze 100 stron czytało się naprawdę ciężko i to nie tylko przez nielubianego bohatera. Brakowało im akcji, a częste przeskoki czasowe nie pozwalały zobaczyć rozwoju bohaterów, przez który ciężko było się z nimi zżyć.
+ Później akcja przyspieszyła, pojawili się bohaterowie poboczni (ciekawsi nawet od głównych) i czytało się coraz szybciej. Wciągało.
+ W momencie, gdy myślałam, że seria ma szansę wskoczyć na listę moich ulubionych (jak Siedem Królestw),
- zaczął się romans. Był tak niewiarygodnie szybki, że aż ciężko mi było uwierzyć, że to napisała ta sama autorka. Tam był chyba największy slow burn, jaki kiedykolwiek widziałam, a tu po dosłownie jednej rozmowie bohaterowie kochali się miłością aż po grób. Teksty były tak ckliwe, że nie dało się tego wytrzymać.
+ Na szczęście tego romansu było na tyle mało, by ostatnie rozdziały zaciekawiły inną akcją i wpłynęły na ostateczny pozytywny odbiór książki.
Czy polecam?
Polecam najpierw przeczytać sagę Siedmiu Królestw, ponieważ zapamiętałam ją jako lepszą. Czytałam ją z 10 lat temu, ale wywarła na mnie takie wrażenie, że po 10 latach zdenerwowało mnie zabicie jednego z głównych bohaterów, a z wątków pobocznych pamiętałam wystarczająco wiele, by z uśmiechem na twarzy wyłapywać tutejsze smaczki.
Tam postacie były mądrzejsze, a świat (choć to niby ten sam) zdawał się większy i do tego lepiej wyjaśniony.
Tu jest gorzej, ale znając autorkę, to dopiero zaczęła się rozkręcać i dlatego myślę, że na tę serię również warto zwrócić uwagę.
Mój stosunek do tej książki był bardzo zmienny.
+ Nazwisko autorki, którą znam z sagi Siedmiu Królestw sprawiło, że kupiłam tę książkę, nawet nie czytając opisu fabuły.
+ Już po paru stronach byłam wyjątkowo podekscytowana, ponieważ okazało się, że to sequel tamtej serii,
- po czym nie później niż na 25 stronie zabito jednego z jej głównych bohaterów (mojego ulubionego)...
Zaklinacz ognia autorstwa Cindy Williams Chima to pierwszy z czterech tomów serii Starcie Królestw. Dla tych co czytali serię Siedem królestw to niemała gratka gdyż jest to kontynuacja historii ale częściowo już w wykonaniu kolejnych pokoleń. Zaczyna się od zamachu na Wielkiego Maga - Lorda Alistera i akcja przerzuca się na jego syna Adriana. Jednak dzieciaków jest dużo więcej, pojawiają się też księżniczki, a nawet stary okrutny Król Montaigne. Na scenę wchodzą też nowi, bardzo ciekawi bohaterowie. Dzięki temu że akcja toczy się w kilku miejscach jednocześnie i dużo się dzieje,czytelnik na pewno nie będzie się nudził. A pod koniec pojawi się nawet niezwykle ciekawe stworzenie.
Zaklinacz ognia autorstwa Cindy Williams Chima to pierwszy z czterech tomów serii Starcie Królestw. Dla tych co czytali serię Siedem królestw to niemała gratka gdyż jest to kontynuacja historii ale częściowo już w wykonaniu kolejnych pokoleń. Zaczyna się od zamachu na Wielkiego Maga - Lorda Alistera i akcja przerzuca się na jego syna Adriana. Jednak dzieciaków jest dużo...
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, sięgając po nią nie spodziewałam się, że wykreowany świat i postacie będą tak dobrej jakości. Codziennie wciągałam się w nią jeszcze bardziej. Autor doskonale radzi sobie z intrygami i spiskami, które ciągle zaskakują. Budowanie napięcia zdecydowanie na plus, także z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, sięgając po nią nie spodziewałam się, że wykreowany świat i postacie będą tak dobrej jakości. Codziennie wciągałam się w nią jeszcze bardziej. Autor doskonale radzi sobie z intrygami i spiskami, które ciągle zaskakują. Budowanie napięcia zdecydowanie na plus, także z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.
Fajna kontynuacja świata Siedmiu Królestw, ale po epickiej serii nowi bohaterowie trochę mnie zawiodły, może z wyjątkiem Asha, który jest prawie tak interesujacą postacią jak wcześniej Han. Tylko szkoła, że Han musiał zginąć😢, był moją ulubioną postacią.
Fajna kontynuacja świata Siedmiu Królestw, ale po epickiej serii nowi bohaterowie trochę mnie zawiodły, może z wyjątkiem Asha, który jest prawie tak interesujacą postacią jak wcześniej Han. Tylko szkoła, że Han musiał zginąć😢, był moją ulubioną postacią.
Pierwsze moje spotkanie z tą autorką należy zaliczyć do udanych. Nie poczułam wprawdzie jakiś większych emocji, ale dobrze się bawiłam. Ta seria zapowiada się bardzo intrygująco, jestem ciekawa, co wydarzy się w kolejnych tomach. Polubiłam bardzo bohaterów, podoba mi się też świat i prosty system magiczny.
Pierwsze moje spotkanie z tą autorką należy zaliczyć do udanych. Nie poczułam wprawdzie jakiś większych emocji, ale dobrze się bawiłam. Ta seria zapowiada się bardzo intrygująco, jestem ciekawa, co wydarzy się w kolejnych tomach. Polubiłam bardzo bohaterów, podoba mi się też świat i prosty system magiczny.
Bardzo dobre wprowadzenie do świata i dalszej historii. Niektórych plot-twistów w ogóle nie przewidziałam. Na początku można się nieco pogubić w imionach i nazwach, ale tak ma większość książek fantasy, nie? Ogólnie bardzo przyjemna lektura.
Bardzo dobre wprowadzenie do świata i dalszej historii. Niektórych plot-twistów w ogóle nie przewidziałam. Na początku można się nieco pogubić w imionach i nazwach, ale tak ma większość książek fantasy, nie? Ogólnie bardzo przyjemna lektura.
To cykl który opisuje historię dziejącą kilkanaście / może dwadzieścia lat po cyklu 7 Królestw.
Dla tych którzy nie czytali tamtego cyklu rekomenduję żeby przeczytali, jest sporo nawiązań, występują bohaterowie opisywani w poprzednim cyklu, niektóre wątki mogą być niejasne bez wiedzy z pierwszej sagi.
Natomiast Ci którzy znają 7 królestw i chcą zacząć ten cykl mogą chcieć wiecieć o paru rzeczach:
Ta część jest bardziej ponura, momentami smutna, a nawet dołująca i zdecydoeanie bardziej wojenna niż 7 Królestw. Być może jeśli ktoś nie lubi ponurych tematów powinien sobie darować tą serię.
Jeśli chodzi o Zaklinacza Ognia to sam początek książki zawiera dość smutne rozpoczęcie (ja osobiście nie lubię takich zabiegów autorskich i w sumie cieszę się, że upłynęło więcej czasu od skończenia pierwszej serii... czytanie jednej za drugą może być dość nieprzyjemne).
Ogólnie są to klimaty wojenne, pełne walki, intryg, zasadzek czy zabójstw.
Dość mroczno i dołująco .... trzeba lubić taką narrację. Choć gdzieś wątek zauroczenia też się wpłata, ale jest zdecydowanie elementem pobocznym.
Edit po przeczytaniu 4ch części.
Cykl wygląda na zamknięty, więc nie ma ryzyka, że jakieś wątki nie będą wyjaśnione.
Podsumowując.
Ten cykl był dla mnie gorszy niż Siedem Królestw. Był z jednej strony bardziej skierowany do młodszego czytelnika. Właściwie wszyscy bohaterowie to młodzież i nastolatki. Ten cykl jest także bardziej ponury. Opowiada o wojnie, o zdradzie o cierpieniu, o rozłące... o wielu trudnych emocjach. I choć są tam jaśniejsze wątki te o przyjaźni, o miłości, o zaufaniu .. to jednak czytało się dość ciężko. Smutno. Czasem trudno było nadążyć za dość częstą zmianą narracji, opowiadającej co chwila o innym bohaterze powieści.
Tematyka dość szeroka: mamy tu magię, mamy tu piratów, mamy smoki, królowe i królów, mamy dzielnych wojowników i czarne charaktery. Mamy też wątek homo, mamy przepowiednie i magiczne rytuały.
Przeczytałam. Ale tak jakoś nie jestem pewna czy dałam się porwać tej barwnej wielowątkowej opowieści. Troszkę dla mnie za dużo "grzybów w barszczu" ;) ale w sumie być może pisane pod młodszych czytelników, którzy lubią taką narrację.
Każdy sam musi ocenić.
To cykl który opisuje historię dziejącą kilkanaście / może dwadzieścia lat po cyklu 7 Królestw.
Dla tych którzy nie czytali tamtego cyklu rekomenduję żeby przeczytali, jest sporo nawiązań, występują bohaterowie opisywani w poprzednim cyklu, niektóre wątki mogą być niejasne bez wiedzy z pierwszej sagi.
Natomiast Ci którzy znają 7 królestw i chcą zacząć ten cykl mogą chcieć...
"Zaklinacz ognia" to jedna z tych książek, które rozkręcają się bardzo powoli. Pierwsza połowa osadzona jest w różnych lokacjach, mamy okazję zapoznać się z bohaterami i poznać świat wykreowany przez autorkę. Później, gdy bohaterowie trafiają do jednego miejsca, zaczyna się akcja. 🔥
Historia staje się znacznie bardziej zawiła, niż wydawała się na początku, a zakończenie daje nam więcej pytań niż odpowiedzi. Bohaterowie całkiem przyjemnie wykreowani - to nastolatki, jednak nie da się tego odczuć, ponieważ życie ich nie oszczędzało. Jenna już w wieku 12 lat ciężko pracowała w kopalni, a ludzie mający 40 na karku nazywani są starymi. Dzieciaki musiały więc szybko dorosnąć w przedstawionym świecie.
Nie pasuje mi wątek romantyczny, jest wciśnięty na siłę. Tak, jakby autorka nie umiała wymyślić jakiegoś innego powodu, dla którego Ash miałby ryzykować życie dla dziewczyny. Cokolwiek innego byłoby lepsze, niż całowanie się tak o, bez powodu, w ciemnych lochach...
Poleciłabym tę pozycję młodszym czytelnikom i osobom, które chcą rozpocząć przygodę z fantastyką. Nie ma tutaj makabrycznych treści, a całość czyta się po prostu przyjemnie. Ja z pewnością szybko sięgnę po kolejną część. 😊 Można czytać bez znajomości serii "Siedem królestw". Ja tak właśnie czytałam (nadrobię!) i bez problemu się orientowałam we wszystkim.
"Zaklinacz ognia" to jedna z tych książek, które rozkręcają się bardzo powoli. Pierwsza połowa osadzona jest w różnych lokacjach, mamy okazję zapoznać się z bohaterami i poznać świat wykreowany przez autorkę. Później, gdy bohaterowie trafiają do jednego miejsca, zaczyna się akcja. 🔥
Historia staje się znacznie bardziej zawiła, niż wydawała się na początku, a zakończenie...
Czyli o tym, że prawdziwe szczęśliwe zakończenia zdarzają się rzadko.
Książka jest interesującą kontynuacją serii "Siedem Królestw". Polubiłam Asha oraz Jennę. Myślę, że jeśli ktoś polubił poprzednią serię, to będzie z tej zadowolony - aczkolwiek jeśli ktoś liczy, by zobaczyć wielu bohaterów z poprzedniej serii, to się zawiedzie. Są oni głównie wspomniani i stanowią raczej role epizodyczne.
Czyli o tym, że prawdziwe szczęśliwe zakończenia zdarzają się rzadko.
Książka jest interesującą kontynuacją serii "Siedem Królestw". Polubiłam Asha oraz Jennę. Myślę, że jeśli ktoś polubił poprzednią serię, to będzie z tej zadowolony - aczkolwiek jeśli ktoś liczy, by zobaczyć wielu bohaterów z poprzedniej serii, to się zawiedzie. Są oni głównie wspomniani i stanowią...
Daję gwiazdkę mniej niż książkom z serii "Siedem Królestw", przede wszystkim dlatego, że główny bohater Ash nie przypadł mi do gustu tak bardzo jak Han. Ale poza tym powieść dobrze napisana, przyjemny styl, dużo się dzieje, nie sposób się nudzić. Nawiasem mówiąc, akurat do tej książki pasowałby jak ulał tytuł "Król Demon", tak jak nie pasował do pierwszej części cyklu "Siedem Królestw".
Daję gwiazdkę mniej niż książkom z serii "Siedem Królestw", przede wszystkim dlatego, że główny bohater Ash nie przypadł mi do gustu tak bardzo jak Han. Ale poza tym powieść dobrze napisana, przyjemny styl, dużo się dzieje, nie sposób się nudzić. Nawiasem mówiąc, akurat do tej książki pasowałby jak ulał tytuł "Król Demon", tak jak nie pasował do pierwszej części cyklu...
Kolejna świetna seria od Chimy. Jeśli ktoś czytał jej cykl Siedem Królestw ("Król Demon" i inne o dynastii Szarych Wilków), jest to nie tyle kontynuacja, co osadzenie niektórych postaci z tamtego cyklu w tym. Można czytać bez znajomości cyklu Siedmiu Królestw, ale nie polecam, bo można sobie w ten sposób niektóre wydarzenia zaspoilerować.
Kolejna świetna seria od Chimy. Jeśli ktoś czytał jej cykl Siedem Królestw ("Król Demon" i inne o dynastii Szarych Wilków), jest to nie tyle kontynuacja, co osadzenie niektórych postaci z tamtego cyklu w tym. Można czytać bez znajomości cyklu Siedmiu Królestw, ale nie polecam, bo można sobie w ten sposób niektóre wydarzenia zaspoilerować.
Pamiętam, jak bardzo podobała mi się seria Siedem Królestw i dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejną serię tej samej autorki. Przyznam, że nie zapoznałam się wcześniej z opisem, więc dopiero podczas czytania odkryłam, że jest to kontynuacja wspomnianej powyżej serii. Dzięki temu czytało mi się od razu o wiele przyjemniej.
Książka jest w stylu "starej fantastyki". Nie ma tutaj na siłę wciśniętych wątków romantycznych, wokół których toczy się akcja. Pojawiają się, ale nie odgrywają głównych skrzypiec. Najważniejsza jest fantastyka sama w sobie. Stworzony świat, konflikty, intrygi, magia. Jest tutaj tego pełno, chociaż jeżeli ktoś spodziewa się wielkich bitew magów, to tutaj tego nie znajdzie.
Bardzo podobała mi się ta opowieść. W pierwszym tomie Siedmiu Królestw też niewiele się działo i magii zbyt dużo nie było. Można jednak było wyczuć potencjał na wspaniałą historię. Tutaj wprawdzie już w pierwszym tomie mieliśmy główny wątek, który został zakończony, jednak rozpoczął się inny, który wskazuje, że w kolejnych tomach będzie jeszcze ciekawiej!
Pamiętam, jak bardzo podobała mi się seria Siedem Królestw i dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejną serię tej samej autorki. Przyznam, że nie zapoznałam się wcześniej z opisem, więc dopiero podczas czytania odkryłam, że jest to kontynuacja wspomnianej powyżej serii. Dzięki temu czytało mi się od razu o wiele przyjemniej.
Książka jest w stylu "starej fantastyki". Nie ma...
Po raz kolejny autorka porwała mnie w wyczarowany przez siebie magiczny świat Siedmiu Królestw. Sięgam po drugi tom i z niecierpliwością będę czekać na kolejne.
Po raz kolejny autorka porwała mnie w wyczarowany przez siebie magiczny świat Siedmiu Królestw. Sięgam po drugi tom i z niecierpliwością będę czekać na kolejne.
Praktycznie po czterech latach wracam do Fells i Siedmiu Królewstw. Gdy tylko dowiedziałam się, że wyszedł sequel Króla Demona, wiedziałam, że muszę to przeczytać. Ponownie dałam się wciągnąć Chimie w jej niezwykły świat. Książka podobała się mi i to bardzo. Dzieje się w niej sporo, i wciąga od pierwszych stron, a już na dzień dobry lamie serce (choć ciągle mam nadzieję, że może i tu jest jakaś intryga). Tym razem Chima postawiła na narracje z punktu widzenia aż czterech postaci i każda z nich jest ciekawa. Najbardziej chyba polubiłam Adriena i Lilę. Rozczarował mnie trochę wątek romantyczny. Brakuje w nim jakiegoś elementu zaskoczenia, czy wyczekiwania. Przez większość książki zastanawiałam się, kto komu jest pisany, a jak przyszło co do czego, to bum – wielka miłość. Koniec książki zaskakuje, wciąga i pozostawia bardzo dużo pytań, więc z wielką chęcią sięgnę po drugi tom i mam nadzieję, że wydawnictwo już planuje wydać dwa kolejne.
Praktycznie po czterech latach wracam do Fells i Siedmiu Królewstw. Gdy tylko dowiedziałam się, że wyszedł sequel Króla Demona, wiedziałam, że muszę to przeczytać. Ponownie dałam się wciągnąć Chimie w jej niezwykły świat. Książka podobała się mi i to bardzo. Dzieje się w niej sporo, i wciąga od pierwszych stron, a już na dzień dobry lamie serce (choć ciągle mam nadzieję, że...
Straszna szkoda, że szczęsliwe zakończenie poprzedniej serii autorki zostało mi odebrane przez tą opowieść. Sama książka zdaje się bardzo długim wprowadzeniem do jednej jedynej sceny - finałowego pojawienia się smoka. Niestety nie zachęca to do sięgnięcia po kolejną cześć.
Straszna szkoda, że szczęsliwe zakończenie poprzedniej serii autorki zostało mi odebrane przez tą opowieść. Sama książka zdaje się bardzo długim wprowadzeniem do jednej jedynej sceny - finałowego pojawienia się smoka. Niestety nie zachęca to do sięgnięcia po kolejną cześć.
"Zaklinacz ognia" to sequel serii "Siedem królestw". Nie powinno się mieć większych problemów przy tej książce, jeśli nie zna się poprzedniej serii, ale z całą pewnością lepiej jest najpierw zapoznać się z "Siedmioma królestwami", bo pojawia się sporo istotnych nazwisk i wydarzeń, które wypadałoby kojarzyć.
Czuję lekki zawód, bo liczyłam na to, że w tej książce częściej będą się pojawiać postaci z "Siedmiu królestw", a tymczasem praktycznie w ogóle się nie pojawiali lub tylko byli wspominani. Chociaż może to i dobrze? Trudno ocenić. Co do nowych bohaterów, tym razem Cinda Williams Chima nie stworzyła aż tak irytujących postaci. Ale niestety główni bohaterowie, Adrian i Jenna nie wywoływali u mnie większych emocji - ani ich nie polubiłam, ani znielubiłam. Są dla mnie całkowicie obojętni. O wiele większym zainteresowaniem obdarzyłam innych bohaterów - Lilę i Destina, którzy od początku nie byli tak oczywistymi postaciami.
Ponownie Chima udowodniła, że nie jest najlepsza w tworzeniu wątków romantycznych. Tym razem już totalnie popłynęła, bo o ile w "Siedmiu królestwach" bohaterowie zdążyli się choć trochę poznać, to tutaj bum! od razu wielka miłość, bez żadnych podstaw.
Ale jednak do fabuły nie mam za wiele do zarzucenia. Są ucieczki, są zamachy na życie, jest ukrywanie tożsamości. Już utarte przez autorkę schematy, ale wcześniej to się sprawdziło i teraz też się sprawdza. Do tego jest ogień, mnóstwo ognia, co jeszcze wszystko podkręca. Znowu dostaję kawał dobrej rozrywki z jeszcze ciekawszymi opisami akcji.
Cinda Williams Chima rozszerzyła swoje uniwersum, zadziwiając nie tylko mnie, ale także bohaterów. Szkoda, że w Polsce nie wydano całej serii "Starcie królestw", bo autorce udało się mnie zaciekawić.
"Zaklinacz ognia" to sequel serii "Siedem królestw". Nie powinno się mieć większych problemów przy tej książce, jeśli nie zna się poprzedniej serii, ale z całą pewnością lepiej jest najpierw zapoznać się z "Siedmioma królestwami", bo pojawia się sporo istotnych nazwisk i wydarzeń, które wypadałoby kojarzyć.
Czuję lekki zawód, bo liczyłam na to, że w tej książce częściej...
"Zaklinacz ognia"książka, która zaintrygowała mnie swoją okładka, opisem jak i tytułem. Akcja książki rozgrywa się w większości w Ardenie królestwie króla Gerarda.
Książka opowiada o chłopcu , który utracił siostrę i ojca. Adrian jest dobrze zapowiadającym się magiem uzdrowicielem , a raczej takie są jego marzenia. Dowiadujemy się o losach chłopca po śmierci ojca. Ojciec Adriana bardzo lubił używać przezwiska Ash zamiast Adrian sul'Han . Losy Ash'a nie są zbyt łaskawe. Uciekł z rodzinnego miasta by chronić siostrę i matkę królowa Fellsmarchu. Chłopak postanawia zabić króla , który nie cofnie się przed niczym by zapanować nad całym kontynentem. By przedostać się do króla Ash musi przebyć długą drogę od szkoły w Oden's Ford, po próbę zabójstwa jego i znalezieniem pracy w królestwie , najpierw jako uzdrowiciel stajenny później uzdrowiciel mieszkańców Ardenu. Jednak na jego drodze staje Jenna dziewczyna z tajemniczym magicznym znakiem na karku. Jakaś magiczna siła przyciągania ich ku sobie.
Jenna dziewczyna z magicznym znakiem wychowuje się w Delphi w karczmie swego jak się dowiadujemy przyrodniego ojca. Z treści wynika, że Jenna została odebrana swoim rodzicom przez babcię, by ją chronić przed złem. Dziewczyna pracowała w kopalni wraz z przyjaciółmi, których straciła. Zostali zabici przez króla Gerarda. Od tego czasu ukrywała się pod postacią chłopca. W Delphi pojawia się Destin członek gwardii królewskiej by znaleźć dziewczynę ze znakiem. Mimo ostrożności jakie dziewczyna zachowuje pewny incydent w karczmie ją zdradził. Ginie jej ojciec przebity mieczem gwardzisty by chronić córkę. Jenna starała się odebrać sobie życie magicznym sztyletem , który dostała od ojca przed śmiercią.
Dowiadujemy się, że dziewczyna jest bardzo cenna dla tajemniczej Cesarzowej Celestyny i chce ubić targu z królem Gerardem.
Adrian jak i Jenna mają wspólny cel. Czy ich przeznaczenie okaże się równie niebezpieczne? Książka zachwyciła mnie swą fabułą. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Śmierć bliskich, zemsta, intrygi i miłość. Każda postać w książce jest dobrze opisana. Można powiedzieć , że widzisz wszystko tak jak na filmie😊. Wszystkie wątki doskonale się łączą. A jak się zakończy to już musicie sami się przekonać😊. Dla mnie świetnie napisana książka. Polecam każdemu kto lubi klimaty czarodzieji , potworów i smoków.
"Zaklinacz ognia"książka, która zaintrygowała mnie swoją okładka, opisem jak i tytułem. Akcja książki rozgrywa się w większości w Ardenie królestwie króla Gerarda.
Książka opowiada o chłopcu , który utracił siostrę i ojca. Adrian jest dobrze zapowiadającym się magiem uzdrowicielem , a raczej takie są jego marzenia. Dowiadujemy się o losach chłopca po śmierci ojca. Ojciec...
Sięgając po tą powieść miałam co do niej bardzo duże oczekiwania. Szczególnie dlatego, że zachwyciła mnie poprzednia saga owej autorki. I z jednej strony te oczekiwania zostały spełnione z drugiej zaś nie do końca. Po raz pierwszy czytałam książkę napisaną z tak wielu perspektyw, ponieważ wbrew temu co sądzi się po opisie wyłania się z niej więcej głównych postaci. Każda z nich jest inna i zaskakująca co jest ogromnym plusem. W książce nie ma jednolitości. Jednakże według mnie szkodzą jej duże niejasności w postaci Lili. Wiem- tajemniczość. Tylko wszystko z umiarem.
Generalnie polecam powieść, jest w co się wciągnąć :)
Sięgając po tą powieść miałam co do niej bardzo duże oczekiwania. Szczególnie dlatego, że zachwyciła mnie poprzednia saga owej autorki. I z jednej strony te oczekiwania zostały spełnione z drugiej zaś nie do końca. Po raz pierwszy czytałam książkę napisaną z tak wielu perspektyw, ponieważ wbrew temu co sądzi się po opisie wyłania się z niej więcej głównych postaci. Każda z...
Pod koniec nie wiedziałam już kto stoi po kogo stronie i odrobinę się zawiodłam na końcu ale ogólnie dobra książka, choć odnoszę wrażenie, że brakuje "tego czegoś".
Pod koniec nie wiedziałam już kto stoi po kogo stronie i odrobinę się zawiodłam na końcu ale ogólnie dobra książka, choć odnoszę wrażenie, że brakuje "tego czegoś".
Ogień, to jeden z żywiołów rządzących światem. Niezależnie od tego czy mowa o naszej szarej rzeczywistości, czy o świecie stworzonym przez światowej klasy pisarkę. Obok namiętnej miłości to chyba najsilniejszy pierwiastek każdego życia, nic więc dziwnego, że przewodzi fabule powieści pod tytułem "Zaklinacz ognia".
Historię Adriana i Jenny rozpoczynamy od tragedii. Od śmierci, która przychodzi z różnych stron. Od śmierci, która jest bronią okrutników. Adrian sul'Han jest synem Wielkiego Maga i królowej Fellsmarchu. Jenna wychowuje się poza królewskim pałacem i od najmłodszych lat, co rano wędruje do kopalni, by tam z innymi dziećmi pracować do utraty tchu na rzeczy skarbca króla Ardenu – Gerarda Montaigne. Choć pewnie myślicie, że życie chłopaka musi być usłane różami, to zapewniam, że się mylicie. Ścieżki losu stawiają go w sytuacji niewiele lepszej niż wycieńczenie zabójczą pracą w pyle kopalni. Koniec końców Jenna nie musiała opuszczać rodziny....
Jak to bywa w życiu nieszczęścia się przyciągają, tak więc i Jenna z Adrianem trafili na siebie w decydującym o biegu życia czasie. Dziewczyna ma się w końcu dowiedzieć o sobie czegoś więcej, zgadnąć tajemnice ukrytą za znamieniem na szyi. Adrian zaś jest o krok od zrealizowania własnej zemsty, od uwolnienia świata z okrucieństwa najkrwawszego króla w dziejach. Czy jednak spotkanie to nie zaważy na losach misji? A co jeśli do historii obok nienawiści i strachu wkradnie się coś jeszcze?
Obie postaci są pełne charakteru. Jenna to odwaga, Adrian to zdecydowanie. Całe szczęście nie pozbawiano ich przy tym pierwiastka ludzkiego jakim jest strach, niepewność i rozdrażnienie. Szczególnie jednak podobały mi się postaci z dalszych planów. Żona okrutnego króla, generałowie jego wojska i szpiedzy. Cenię sobie, gdy pisarz nie skupia się wyłącznie na głównych bohaterach historii, ale obdarza charakterem też kolejne jednostki. Lubię doszukiwać się w nich ukrytego znaczenia myśli, zachowań i przeszłości.
Ogień, to jeden z żywiołów rządzących światem. Niezależnie od tego czy mowa o naszej szarej rzeczywistości, czy o świecie stworzonym przez światowej klasy pisarkę. Obok namiętnej miłości to chyba najsilniejszy pierwiastek każdego życia, nic więc dziwnego, że przewodzi fabule powieści pod tytułem "Zaklinacz ognia".
Historię Adriana i Jenny rozpoczynamy od tragedii. Od...
Książka nie jest ani porywająca, ani zła. Akcja toczy się dość szybko- momentami zbyt szybko (autorka wyrywa do przodu, czasem przeskakuje po kilka tygodni z życia bohaterów tylko krótko wspominając co przez ten czas robili). Akcja jest raczej przewidywalna, ale czytało mi się dość przyjemnie. Mimo to raczej nie sięgnę po kolejną część cyklu. Polecam ją przeczytać jeśli akurat nie macie żadnej bardziej interesującej książki pod ręką.
Książka nie jest ani porywająca, ani zła. Akcja toczy się dość szybko- momentami zbyt szybko (autorka wyrywa do przodu, czasem przeskakuje po kilka tygodni z życia bohaterów tylko krótko wspominając co przez ten czas robili). Akcja jest raczej przewidywalna, ale czytało mi się dość przyjemnie. Mimo to raczej nie sięgnę po kolejną część cyklu. Polecam ją przeczytać jeśli...
Mój stosunek do tej książki był bardzo zmienny.
+ Nazwisko autorki, którą znam z sagi Siedmiu Królestw sprawiło, że kupiłam tę książkę, nawet nie czytając opisu fabuły.
+ Już po paru stronach byłam wyjątkowo podekscytowana, ponieważ okazało się, że to sequel tamtej serii,
- po czym nie później niż na 25 stronie zabito jednego z jej głównych bohaterów (mojego ulubionego) w sposób, który po prostu nie miał racji bytu. Nie z tym konkretnym bohaterem.
- Jakby tego było mało, główny bohater tej serii jest synem tego zmarłego, widzi śmierć ojca i po niej postanawia porzucić matkę (również bohaterkę poprzedniej serii), skazując ją na myślenie, że straciła nie tylko męża, ale również syna, gdy niecały rok wcześniej pożegnała także córkę. W tym momencie byłam pewna, że nie uda mi się polubić głównego bohatera tej serii,
+ a jednak się udało.
+ I to do tego stopnia, że naprawdę jestem ciekawa jego dalszych losów.
- Nie zmienia to jednak faktu, że pierwsze 100 stron czytało się naprawdę ciężko i to nie tylko przez nielubianego bohatera. Brakowało im akcji, a częste przeskoki czasowe nie pozwalały zobaczyć rozwoju bohaterów, przez który ciężko było się z nimi zżyć.
+ Później akcja przyspieszyła, pojawili się bohaterowie poboczni (ciekawsi nawet od głównych) i czytało się coraz szybciej. Wciągało.
+ W momencie, gdy myślałam, że seria ma szansę wskoczyć na listę moich ulubionych (jak Siedem Królestw),
- zaczął się romans. Był tak niewiarygodnie szybki, że aż ciężko mi było uwierzyć, że to napisała ta sama autorka. Tam był chyba największy slow burn, jaki kiedykolwiek widziałam, a tu po dosłownie jednej rozmowie bohaterowie kochali się miłością aż po grób. Teksty były tak ckliwe, że nie dało się tego wytrzymać.
+ Na szczęście tego romansu było na tyle mało, by ostatnie rozdziały zaciekawiły inną akcją i wpłynęły na ostateczny pozytywny odbiór książki.
Czy polecam?
Polecam najpierw przeczytać sagę Siedmiu Królestw, ponieważ zapamiętałam ją jako lepszą. Czytałam ją z 10 lat temu, ale wywarła na mnie takie wrażenie, że po 10 latach zdenerwowało mnie zabicie jednego z głównych bohaterów, a z wątków pobocznych pamiętałam wystarczająco wiele, by z uśmiechem na twarzy wyłapywać tutejsze smaczki.
Tam postacie były mądrzejsze, a świat (choć to niby ten sam) zdawał się większy i do tego lepiej wyjaśniony.
Tu jest gorzej, ale znając autorkę, to dopiero zaczęła się rozkręcać i dlatego myślę, że na tę serię również warto zwrócić uwagę.
Mój stosunek do tej książki był bardzo zmienny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+ Nazwisko autorki, którą znam z sagi Siedmiu Królestw sprawiło, że kupiłam tę książkę, nawet nie czytając opisu fabuły.
+ Już po paru stronach byłam wyjątkowo podekscytowana, ponieważ okazało się, że to sequel tamtej serii,
- po czym nie później niż na 25 stronie zabito jednego z jej głównych bohaterów (mojego ulubionego)...
Zaklinacz ognia autorstwa Cindy Williams Chima to pierwszy z czterech tomów serii Starcie Królestw. Dla tych co czytali serię Siedem królestw to niemała gratka gdyż jest to kontynuacja historii ale częściowo już w wykonaniu kolejnych pokoleń. Zaczyna się od zamachu na Wielkiego Maga - Lorda Alistera i akcja przerzuca się na jego syna Adriana. Jednak dzieciaków jest dużo więcej, pojawiają się też księżniczki, a nawet stary okrutny Król Montaigne. Na scenę wchodzą też nowi, bardzo ciekawi bohaterowie. Dzięki temu że akcja toczy się w kilku miejscach jednocześnie i dużo się dzieje,czytelnik na pewno nie będzie się nudził. A pod koniec pojawi się nawet niezwykle ciekawe stworzenie.
Zaklinacz ognia autorstwa Cindy Williams Chima to pierwszy z czterech tomów serii Starcie Królestw. Dla tych co czytali serię Siedem królestw to niemała gratka gdyż jest to kontynuacja historii ale częściowo już w wykonaniu kolejnych pokoleń. Zaczyna się od zamachu na Wielkiego Maga - Lorda Alistera i akcja przerzuca się na jego syna Adriana. Jednak dzieciaków jest dużo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, sięgając po nią nie spodziewałam się, że wykreowany świat i postacie będą tak dobrej jakości. Codziennie wciągałam się w nią jeszcze bardziej. Autor doskonale radzi sobie z intrygami i spiskami, które ciągle zaskakują. Budowanie napięcia zdecydowanie na plus, także z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, sięgając po nią nie spodziewałam się, że wykreowany świat i postacie będą tak dobrej jakości. Codziennie wciągałam się w nią jeszcze bardziej. Autor doskonale radzi sobie z intrygami i spiskami, które ciągle zaskakują. Budowanie napięcia zdecydowanie na plus, także z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna kontynuacja świata Siedmiu Królestw, ale po epickiej serii nowi bohaterowie trochę mnie zawiodły, może z wyjątkiem Asha, który jest prawie tak interesujacą postacią jak wcześniej Han. Tylko szkoła, że Han musiał zginąć😢, był moją ulubioną postacią.
Fajna kontynuacja świata Siedmiu Królestw, ale po epickiej serii nowi bohaterowie trochę mnie zawiodły, może z wyjątkiem Asha, który jest prawie tak interesujacą postacią jak wcześniej Han. Tylko szkoła, że Han musiał zginąć😢, był moją ulubioną postacią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z autorką i jej twórczością - jestem zaintrygowana, uwiedziona i ciekawa dalszych losów.
Pierwsze spotkanie z autorką i jej twórczością - jestem zaintrygowana, uwiedziona i ciekawa dalszych losów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze moje spotkanie z tą autorką należy zaliczyć do udanych. Nie poczułam wprawdzie jakiś większych emocji, ale dobrze się bawiłam. Ta seria zapowiada się bardzo intrygująco, jestem ciekawa, co wydarzy się w kolejnych tomach. Polubiłam bardzo bohaterów, podoba mi się też świat i prosty system magiczny.
Pierwsze moje spotkanie z tą autorką należy zaliczyć do udanych. Nie poczułam wprawdzie jakiś większych emocji, ale dobrze się bawiłam. Ta seria zapowiada się bardzo intrygująco, jestem ciekawa, co wydarzy się w kolejnych tomach. Polubiłam bardzo bohaterów, podoba mi się też świat i prosty system magiczny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie to autorka popsuła cykl o siedmiu królestwach, żałuję że zacząłem czytać cały cykl ten cykl
Jak dla mnie to autorka popsuła cykl o siedmiu królestwach, żałuję że zacząłem czytać cały cykl ten cykl
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobre wprowadzenie do świata i dalszej historii. Niektórych plot-twistów w ogóle nie przewidziałam. Na początku można się nieco pogubić w imionach i nazwach, ale tak ma większość książek fantasy, nie? Ogólnie bardzo przyjemna lektura.
Bardzo dobre wprowadzenie do świata i dalszej historii. Niektórych plot-twistów w ogóle nie przewidziałam. Na początku można się nieco pogubić w imionach i nazwach, ale tak ma większość książek fantasy, nie? Ogólnie bardzo przyjemna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie świetna😍Wykreowanie świata - genialne.
Absolutnie świetna😍Wykreowanie świata - genialne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo cykl który opisuje historię dziejącą kilkanaście / może dwadzieścia lat po cyklu 7 Królestw.
Dla tych którzy nie czytali tamtego cyklu rekomenduję żeby przeczytali, jest sporo nawiązań, występują bohaterowie opisywani w poprzednim cyklu, niektóre wątki mogą być niejasne bez wiedzy z pierwszej sagi.
Natomiast Ci którzy znają 7 królestw i chcą zacząć ten cykl mogą chcieć wiecieć o paru rzeczach:
Ta część jest bardziej ponura, momentami smutna, a nawet dołująca i zdecydoeanie bardziej wojenna niż 7 Królestw. Być może jeśli ktoś nie lubi ponurych tematów powinien sobie darować tą serię.
Jeśli chodzi o Zaklinacza Ognia to sam początek książki zawiera dość smutne rozpoczęcie (ja osobiście nie lubię takich zabiegów autorskich i w sumie cieszę się, że upłynęło więcej czasu od skończenia pierwszej serii... czytanie jednej za drugą może być dość nieprzyjemne).
Ogólnie są to klimaty wojenne, pełne walki, intryg, zasadzek czy zabójstw.
Dość mroczno i dołująco .... trzeba lubić taką narrację. Choć gdzieś wątek zauroczenia też się wpłata, ale jest zdecydowanie elementem pobocznym.
Edit po przeczytaniu 4ch części.
Cykl wygląda na zamknięty, więc nie ma ryzyka, że jakieś wątki nie będą wyjaśnione.
Podsumowując.
Ten cykl był dla mnie gorszy niż Siedem Królestw. Był z jednej strony bardziej skierowany do młodszego czytelnika. Właściwie wszyscy bohaterowie to młodzież i nastolatki. Ten cykl jest także bardziej ponury. Opowiada o wojnie, o zdradzie o cierpieniu, o rozłące... o wielu trudnych emocjach. I choć są tam jaśniejsze wątki te o przyjaźni, o miłości, o zaufaniu .. to jednak czytało się dość ciężko. Smutno. Czasem trudno było nadążyć za dość częstą zmianą narracji, opowiadającej co chwila o innym bohaterze powieści.
Tematyka dość szeroka: mamy tu magię, mamy tu piratów, mamy smoki, królowe i królów, mamy dzielnych wojowników i czarne charaktery. Mamy też wątek homo, mamy przepowiednie i magiczne rytuały.
Przeczytałam. Ale tak jakoś nie jestem pewna czy dałam się porwać tej barwnej wielowątkowej opowieści. Troszkę dla mnie za dużo "grzybów w barszczu" ;) ale w sumie być może pisane pod młodszych czytelników, którzy lubią taką narrację.
Każdy sam musi ocenić.
To cykl który opisuje historię dziejącą kilkanaście / może dwadzieścia lat po cyklu 7 Królestw.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla tych którzy nie czytali tamtego cyklu rekomenduję żeby przeczytali, jest sporo nawiązań, występują bohaterowie opisywani w poprzednim cyklu, niektóre wątki mogą być niejasne bez wiedzy z pierwszej sagi.
Natomiast Ci którzy znają 7 królestw i chcą zacząć ten cykl mogą chcieć...
"Zaklinacz ognia" to jedna z tych książek, które rozkręcają się bardzo powoli. Pierwsza połowa osadzona jest w różnych lokacjach, mamy okazję zapoznać się z bohaterami i poznać świat wykreowany przez autorkę. Później, gdy bohaterowie trafiają do jednego miejsca, zaczyna się akcja. 🔥
Historia staje się znacznie bardziej zawiła, niż wydawała się na początku, a zakończenie daje nam więcej pytań niż odpowiedzi. Bohaterowie całkiem przyjemnie wykreowani - to nastolatki, jednak nie da się tego odczuć, ponieważ życie ich nie oszczędzało. Jenna już w wieku 12 lat ciężko pracowała w kopalni, a ludzie mający 40 na karku nazywani są starymi. Dzieciaki musiały więc szybko dorosnąć w przedstawionym świecie.
Nie pasuje mi wątek romantyczny, jest wciśnięty na siłę. Tak, jakby autorka nie umiała wymyślić jakiegoś innego powodu, dla którego Ash miałby ryzykować życie dla dziewczyny. Cokolwiek innego byłoby lepsze, niż całowanie się tak o, bez powodu, w ciemnych lochach...
Poleciłabym tę pozycję młodszym czytelnikom i osobom, które chcą rozpocząć przygodę z fantastyką. Nie ma tutaj makabrycznych treści, a całość czyta się po prostu przyjemnie. Ja z pewnością szybko sięgnę po kolejną część. 😊 Można czytać bez znajomości serii "Siedem królestw". Ja tak właśnie czytałam (nadrobię!) i bez problemu się orientowałam we wszystkim.
"Zaklinacz ognia" to jedna z tych książek, które rozkręcają się bardzo powoli. Pierwsza połowa osadzona jest w różnych lokacjach, mamy okazję zapoznać się z bohaterami i poznać świat wykreowany przez autorkę. Później, gdy bohaterowie trafiają do jednego miejsca, zaczyna się akcja. 🔥
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria staje się znacznie bardziej zawiła, niż wydawała się na początku, a zakończenie...
Czyli o tym, że prawdziwe szczęśliwe zakończenia zdarzają się rzadko.
Książka jest interesującą kontynuacją serii "Siedem Królestw". Polubiłam Asha oraz Jennę. Myślę, że jeśli ktoś polubił poprzednią serię, to będzie z tej zadowolony - aczkolwiek jeśli ktoś liczy, by zobaczyć wielu bohaterów z poprzedniej serii, to się zawiedzie. Są oni głównie wspomniani i stanowią raczej role epizodyczne.
Czyli o tym, że prawdziwe szczęśliwe zakończenia zdarzają się rzadko.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest interesującą kontynuacją serii "Siedem Królestw". Polubiłam Asha oraz Jennę. Myślę, że jeśli ktoś polubił poprzednią serię, to będzie z tej zadowolony - aczkolwiek jeśli ktoś liczy, by zobaczyć wielu bohaterów z poprzedniej serii, to się zawiedzie. Są oni głównie wspomniani i stanowią...
Daję gwiazdkę mniej niż książkom z serii "Siedem Królestw", przede wszystkim dlatego, że główny bohater Ash nie przypadł mi do gustu tak bardzo jak Han. Ale poza tym powieść dobrze napisana, przyjemny styl, dużo się dzieje, nie sposób się nudzić. Nawiasem mówiąc, akurat do tej książki pasowałby jak ulał tytuł "Król Demon", tak jak nie pasował do pierwszej części cyklu "Siedem Królestw".
Daję gwiazdkę mniej niż książkom z serii "Siedem Królestw", przede wszystkim dlatego, że główny bohater Ash nie przypadł mi do gustu tak bardzo jak Han. Ale poza tym powieść dobrze napisana, przyjemny styl, dużo się dzieje, nie sposób się nudzić. Nawiasem mówiąc, akurat do tej książki pasowałby jak ulał tytuł "Król Demon", tak jak nie pasował do pierwszej części cyklu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna seria od Chimy. Jeśli ktoś czytał jej cykl Siedem Królestw ("Król Demon" i inne o dynastii Szarych Wilków), jest to nie tyle kontynuacja, co osadzenie niektórych postaci z tamtego cyklu w tym. Można czytać bez znajomości cyklu Siedmiu Królestw, ale nie polecam, bo można sobie w ten sposób niektóre wydarzenia zaspoilerować.
Kolejna świetna seria od Chimy. Jeśli ktoś czytał jej cykl Siedem Królestw ("Król Demon" i inne o dynastii Szarych Wilków), jest to nie tyle kontynuacja, co osadzenie niektórych postaci z tamtego cyklu w tym. Można czytać bez znajomości cyklu Siedmiu Królestw, ale nie polecam, bo można sobie w ten sposób niektóre wydarzenia zaspoilerować.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętam, jak bardzo podobała mi się seria Siedem Królestw i dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejną serię tej samej autorki. Przyznam, że nie zapoznałam się wcześniej z opisem, więc dopiero podczas czytania odkryłam, że jest to kontynuacja wspomnianej powyżej serii. Dzięki temu czytało mi się od razu o wiele przyjemniej.
Książka jest w stylu "starej fantastyki". Nie ma tutaj na siłę wciśniętych wątków romantycznych, wokół których toczy się akcja. Pojawiają się, ale nie odgrywają głównych skrzypiec. Najważniejsza jest fantastyka sama w sobie. Stworzony świat, konflikty, intrygi, magia. Jest tutaj tego pełno, chociaż jeżeli ktoś spodziewa się wielkich bitew magów, to tutaj tego nie znajdzie.
Bardzo podobała mi się ta opowieść. W pierwszym tomie Siedmiu Królestw też niewiele się działo i magii zbyt dużo nie było. Można jednak było wyczuć potencjał na wspaniałą historię. Tutaj wprawdzie już w pierwszym tomie mieliśmy główny wątek, który został zakończony, jednak rozpoczął się inny, który wskazuje, że w kolejnych tomach będzie jeszcze ciekawiej!
Pamiętam, jak bardzo podobała mi się seria Siedem Królestw i dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejną serię tej samej autorki. Przyznam, że nie zapoznałam się wcześniej z opisem, więc dopiero podczas czytania odkryłam, że jest to kontynuacja wspomnianej powyżej serii. Dzięki temu czytało mi się od razu o wiele przyjemniej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest w stylu "starej fantastyki". Nie ma...
Po raz kolejny autorka porwała mnie w wyczarowany przez siebie magiczny świat Siedmiu Królestw. Sięgam po drugi tom i z niecierpliwością będę czekać na kolejne.
Po raz kolejny autorka porwała mnie w wyczarowany przez siebie magiczny świat Siedmiu Królestw. Sięgam po drugi tom i z niecierpliwością będę czekać na kolejne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPraktycznie po czterech latach wracam do Fells i Siedmiu Królewstw. Gdy tylko dowiedziałam się, że wyszedł sequel Króla Demona, wiedziałam, że muszę to przeczytać. Ponownie dałam się wciągnąć Chimie w jej niezwykły świat. Książka podobała się mi i to bardzo. Dzieje się w niej sporo, i wciąga od pierwszych stron, a już na dzień dobry lamie serce (choć ciągle mam nadzieję, że może i tu jest jakaś intryga). Tym razem Chima postawiła na narracje z punktu widzenia aż czterech postaci i każda z nich jest ciekawa. Najbardziej chyba polubiłam Adriena i Lilę. Rozczarował mnie trochę wątek romantyczny. Brakuje w nim jakiegoś elementu zaskoczenia, czy wyczekiwania. Przez większość książki zastanawiałam się, kto komu jest pisany, a jak przyszło co do czego, to bum – wielka miłość. Koniec książki zaskakuje, wciąga i pozostawia bardzo dużo pytań, więc z wielką chęcią sięgnę po drugi tom i mam nadzieję, że wydawnictwo już planuje wydać dwa kolejne.
Praktycznie po czterech latach wracam do Fells i Siedmiu Królewstw. Gdy tylko dowiedziałam się, że wyszedł sequel Króla Demona, wiedziałam, że muszę to przeczytać. Ponownie dałam się wciągnąć Chimie w jej niezwykły świat. Książka podobała się mi i to bardzo. Dzieje się w niej sporo, i wciąga od pierwszych stron, a już na dzień dobry lamie serce (choć ciągle mam nadzieję, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytane po raz pierwszy: 30 maja 2021
Przeczytane po raz drugi: 29 września 2022
Przeczytane po raz pierwszy: 30 maja 2021
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytane po raz drugi: 29 września 2022
Dobra rozrywka. Polecam
Dobra rozrywka. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemny powrót do świata Siedmiu Królestw.
Przyjemny powrót do świata Siedmiu Królestw.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraszna szkoda, że szczęsliwe zakończenie poprzedniej serii autorki zostało mi odebrane przez tą opowieść. Sama książka zdaje się bardzo długim wprowadzeniem do jednej jedynej sceny - finałowego pojawienia się smoka. Niestety nie zachęca to do sięgnięcia po kolejną cześć.
Straszna szkoda, że szczęsliwe zakończenie poprzedniej serii autorki zostało mi odebrane przez tą opowieść. Sama książka zdaje się bardzo długim wprowadzeniem do jednej jedynej sceny - finałowego pojawienia się smoka. Niestety nie zachęca to do sięgnięcia po kolejną cześć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper uwielbiam jej ksiazki
Super uwielbiam jej ksiazki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam książki tej autorki, a ta mnie nie zawiodła.
Uwielbiam książki tej autorki, a ta mnie nie zawiodła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zaklinacz ognia" to sequel serii "Siedem królestw". Nie powinno się mieć większych problemów przy tej książce, jeśli nie zna się poprzedniej serii, ale z całą pewnością lepiej jest najpierw zapoznać się z "Siedmioma królestwami", bo pojawia się sporo istotnych nazwisk i wydarzeń, które wypadałoby kojarzyć.
Czuję lekki zawód, bo liczyłam na to, że w tej książce częściej będą się pojawiać postaci z "Siedmiu królestw", a tymczasem praktycznie w ogóle się nie pojawiali lub tylko byli wspominani. Chociaż może to i dobrze? Trudno ocenić. Co do nowych bohaterów, tym razem Cinda Williams Chima nie stworzyła aż tak irytujących postaci. Ale niestety główni bohaterowie, Adrian i Jenna nie wywoływali u mnie większych emocji - ani ich nie polubiłam, ani znielubiłam. Są dla mnie całkowicie obojętni. O wiele większym zainteresowaniem obdarzyłam innych bohaterów - Lilę i Destina, którzy od początku nie byli tak oczywistymi postaciami.
Ponownie Chima udowodniła, że nie jest najlepsza w tworzeniu wątków romantycznych. Tym razem już totalnie popłynęła, bo o ile w "Siedmiu królestwach" bohaterowie zdążyli się choć trochę poznać, to tutaj bum! od razu wielka miłość, bez żadnych podstaw.
Ale jednak do fabuły nie mam za wiele do zarzucenia. Są ucieczki, są zamachy na życie, jest ukrywanie tożsamości. Już utarte przez autorkę schematy, ale wcześniej to się sprawdziło i teraz też się sprawdza. Do tego jest ogień, mnóstwo ognia, co jeszcze wszystko podkręca. Znowu dostaję kawał dobrej rozrywki z jeszcze ciekawszymi opisami akcji.
Cinda Williams Chima rozszerzyła swoje uniwersum, zadziwiając nie tylko mnie, ale także bohaterów. Szkoda, że w Polsce nie wydano całej serii "Starcie królestw", bo autorce udało się mnie zaciekawić.
"Zaklinacz ognia" to sequel serii "Siedem królestw". Nie powinno się mieć większych problemów przy tej książce, jeśli nie zna się poprzedniej serii, ale z całą pewnością lepiej jest najpierw zapoznać się z "Siedmioma królestwami", bo pojawia się sporo istotnych nazwisk i wydarzeń, które wypadałoby kojarzyć.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuję lekki zawód, bo liczyłam na to, że w tej książce częściej...
Fajna książka fantasy dla młodzieży. Szkoda tylko, że w wersji polskiej ukazała się tylko pierwsza część ;(
Fajna książka fantasy dla młodzieży. Szkoda tylko, że w wersji polskiej ukazała się tylko pierwsza część ;(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zaklinacz ognia"książka, która zaintrygowała mnie swoją okładka, opisem jak i tytułem. Akcja książki rozgrywa się w większości w Ardenie królestwie króla Gerarda.
Książka opowiada o chłopcu , który utracił siostrę i ojca. Adrian jest dobrze zapowiadającym się magiem uzdrowicielem , a raczej takie są jego marzenia. Dowiadujemy się o losach chłopca po śmierci ojca. Ojciec Adriana bardzo lubił używać przezwiska Ash zamiast Adrian sul'Han . Losy Ash'a nie są zbyt łaskawe. Uciekł z rodzinnego miasta by chronić siostrę i matkę królowa Fellsmarchu. Chłopak postanawia zabić króla , który nie cofnie się przed niczym by zapanować nad całym kontynentem. By przedostać się do króla Ash musi przebyć długą drogę od szkoły w Oden's Ford, po próbę zabójstwa jego i znalezieniem pracy w królestwie , najpierw jako uzdrowiciel stajenny później uzdrowiciel mieszkańców Ardenu. Jednak na jego drodze staje Jenna dziewczyna z tajemniczym magicznym znakiem na karku. Jakaś magiczna siła przyciągania ich ku sobie.
Jenna dziewczyna z magicznym znakiem wychowuje się w Delphi w karczmie swego jak się dowiadujemy przyrodniego ojca. Z treści wynika, że Jenna została odebrana swoim rodzicom przez babcię, by ją chronić przed złem. Dziewczyna pracowała w kopalni wraz z przyjaciółmi, których straciła. Zostali zabici przez króla Gerarda. Od tego czasu ukrywała się pod postacią chłopca. W Delphi pojawia się Destin członek gwardii królewskiej by znaleźć dziewczynę ze znakiem. Mimo ostrożności jakie dziewczyna zachowuje pewny incydent w karczmie ją zdradził. Ginie jej ojciec przebity mieczem gwardzisty by chronić córkę. Jenna starała się odebrać sobie życie magicznym sztyletem , który dostała od ojca przed śmiercią.
Dowiadujemy się, że dziewczyna jest bardzo cenna dla tajemniczej Cesarzowej Celestyny i chce ubić targu z królem Gerardem.
Adrian jak i Jenna mają wspólny cel. Czy ich przeznaczenie okaże się równie niebezpieczne? Książka zachwyciła mnie swą fabułą. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Śmierć bliskich, zemsta, intrygi i miłość. Każda postać w książce jest dobrze opisana. Można powiedzieć , że widzisz wszystko tak jak na filmie😊. Wszystkie wątki doskonale się łączą. A jak się zakończy to już musicie sami się przekonać😊. Dla mnie świetnie napisana książka. Polecam każdemu kto lubi klimaty czarodzieji , potworów i smoków.
"Zaklinacz ognia"książka, która zaintrygowała mnie swoją okładka, opisem jak i tytułem. Akcja książki rozgrywa się w większości w Ardenie królestwie króla Gerarda.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o chłopcu , który utracił siostrę i ojca. Adrian jest dobrze zapowiadającym się magiem uzdrowicielem , a raczej takie są jego marzenia. Dowiadujemy się o losach chłopca po śmierci ojca. Ojciec...
Sięgając po tą powieść miałam co do niej bardzo duże oczekiwania. Szczególnie dlatego, że zachwyciła mnie poprzednia saga owej autorki. I z jednej strony te oczekiwania zostały spełnione z drugiej zaś nie do końca. Po raz pierwszy czytałam książkę napisaną z tak wielu perspektyw, ponieważ wbrew temu co sądzi się po opisie wyłania się z niej więcej głównych postaci. Każda z nich jest inna i zaskakująca co jest ogromnym plusem. W książce nie ma jednolitości. Jednakże według mnie szkodzą jej duże niejasności w postaci Lili. Wiem- tajemniczość. Tylko wszystko z umiarem.
Generalnie polecam powieść, jest w co się wciągnąć :)
Sięgając po tą powieść miałam co do niej bardzo duże oczekiwania. Szczególnie dlatego, że zachwyciła mnie poprzednia saga owej autorki. I z jednej strony te oczekiwania zostały spełnione z drugiej zaś nie do końca. Po raz pierwszy czytałam książkę napisaną z tak wielu perspektyw, ponieważ wbrew temu co sądzi się po opisie wyłania się z niej więcej głównych postaci. Każda z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod koniec nie wiedziałam już kto stoi po kogo stronie i odrobinę się zawiodłam na końcu ale ogólnie dobra książka, choć odnoszę wrażenie, że brakuje "tego czegoś".
Pod koniec nie wiedziałam już kto stoi po kogo stronie i odrobinę się zawiodłam na końcu ale ogólnie dobra książka, choć odnoszę wrażenie, że brakuje "tego czegoś".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgień, to jeden z żywiołów rządzących światem. Niezależnie od tego czy mowa o naszej szarej rzeczywistości, czy o świecie stworzonym przez światowej klasy pisarkę. Obok namiętnej miłości to chyba najsilniejszy pierwiastek każdego życia, nic więc dziwnego, że przewodzi fabule powieści pod tytułem "Zaklinacz ognia".
Historię Adriana i Jenny rozpoczynamy od tragedii. Od śmierci, która przychodzi z różnych stron. Od śmierci, która jest bronią okrutników. Adrian sul'Han jest synem Wielkiego Maga i królowej Fellsmarchu. Jenna wychowuje się poza królewskim pałacem i od najmłodszych lat, co rano wędruje do kopalni, by tam z innymi dziećmi pracować do utraty tchu na rzeczy skarbca króla Ardenu – Gerarda Montaigne. Choć pewnie myślicie, że życie chłopaka musi być usłane różami, to zapewniam, że się mylicie. Ścieżki losu stawiają go w sytuacji niewiele lepszej niż wycieńczenie zabójczą pracą w pyle kopalni. Koniec końców Jenna nie musiała opuszczać rodziny....
Jak to bywa w życiu nieszczęścia się przyciągają, tak więc i Jenna z Adrianem trafili na siebie w decydującym o biegu życia czasie. Dziewczyna ma się w końcu dowiedzieć o sobie czegoś więcej, zgadnąć tajemnice ukrytą za znamieniem na szyi. Adrian zaś jest o krok od zrealizowania własnej zemsty, od uwolnienia świata z okrucieństwa najkrwawszego króla w dziejach. Czy jednak spotkanie to nie zaważy na losach misji? A co jeśli do historii obok nienawiści i strachu wkradnie się coś jeszcze?
Obie postaci są pełne charakteru. Jenna to odwaga, Adrian to zdecydowanie. Całe szczęście nie pozbawiano ich przy tym pierwiastka ludzkiego jakim jest strach, niepewność i rozdrażnienie. Szczególnie jednak podobały mi się postaci z dalszych planów. Żona okrutnego króla, generałowie jego wojska i szpiedzy. Cenię sobie, gdy pisarz nie skupia się wyłącznie na głównych bohaterach historii, ale obdarza charakterem też kolejne jednostki. Lubię doszukiwać się w nich ukrytego znaczenia myśli, zachowań i przeszłości.
Ogień, to jeden z żywiołów rządzących światem. Niezależnie od tego czy mowa o naszej szarej rzeczywistości, czy o świecie stworzonym przez światowej klasy pisarkę. Obok namiętnej miłości to chyba najsilniejszy pierwiastek każdego życia, nic więc dziwnego, że przewodzi fabule powieści pod tytułem "Zaklinacz ognia".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorię Adriana i Jenny rozpoczynamy od tragedii. Od...
Książka nie jest ani porywająca, ani zła. Akcja toczy się dość szybko- momentami zbyt szybko (autorka wyrywa do przodu, czasem przeskakuje po kilka tygodni z życia bohaterów tylko krótko wspominając co przez ten czas robili). Akcja jest raczej przewidywalna, ale czytało mi się dość przyjemnie. Mimo to raczej nie sięgnę po kolejną część cyklu. Polecam ją przeczytać jeśli akurat nie macie żadnej bardziej interesującej książki pod ręką.
Książka nie jest ani porywająca, ani zła. Akcja toczy się dość szybko- momentami zbyt szybko (autorka wyrywa do przodu, czasem przeskakuje po kilka tygodni z życia bohaterów tylko krótko wspominając co przez ten czas robili). Akcja jest raczej przewidywalna, ale czytało mi się dość przyjemnie. Mimo to raczej nie sięgnę po kolejną część cyklu. Polecam ją przeczytać jeśli...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to