Fiodor Gralecki "Gral". Komisarz który bada sprawę odnalezionego ciała, które zostało pocwiartkowane, a następnie na nowo zszyte. Książka powoli się rozwija, jednak po przeczytaniu kilku stron, akcja potrafi wciągnąć. Książka jedna z bardziej brutalniejszych które przeczytałam do tego czasu.
Fiodor Gralecki "Gral". Komisarz który bada sprawę odnalezionego ciała, które zostało pocwiartkowane, a następnie na nowo zszyte. Książka powoli się rozwija, jednak po przeczytaniu kilku stron, akcja potrafi wciągnąć. Książka jedna z bardziej brutalniejszych które przeczytałam do tego czasu.
Książka „Szczątki. Kod 148: Morderstwo” autorstwa Janusza Onufrowicza nie spełniła moich oczekiwań. Sięgając po nią liczyłam na wciągający kryminał z ciekawą zagadką i dynamiczną akcją. Niestety podczas czytania często miałam wrażenie, że historia rozwija się dość chaotycznie, a niektóre fragmenty były dla mnie mało interesujące.
Fabuła momentami wydawała mi się zbyt skomplikowana, przez co trudno było mi w pełni skupić się na wydarzeniach. Bohaterowie również nie wzbudzili we mnie większych emocji i jako czytelniczka nie czułam dużego zaangażowania w ich losy.
Moim zdaniem książka ma potencjał i pomysł na ciekawą historię, jednak sposób jej przedstawienia nie do końca mnie przekonał. Ostatecznie była to dla mnie raczej przeciętna lektura, która nie pozostawiła po sobie większego wrażenia.
Książka „Szczątki. Kod 148: Morderstwo” autorstwa Janusza Onufrowicza nie spełniła moich oczekiwań. Sięgając po nią liczyłam na wciągający kryminał z ciekawą zagadką i dynamiczną akcją. Niestety podczas czytania często miałam wrażenie, że historia rozwija się dość chaotycznie, a niektóre fragmenty były dla mnie mało interesujące.
Do pewnego momentu genialna książka. Świetna akcja, mylne tropy, ciekawa fabuła, naprawdę mocno trzyma w napięciu i wciąga. I taka by została, gdyby autor nie dodał ostatnich 100 stron. Zdradzę fabułę, ale... Groźny morderca, brat prowadzącego śledztwo, zmienia płeć i zostaje dziewczyną komisarza, swojego brata. Serio? Dość niesmaczne. Burzy cały zachwyt nad książką.
Do pewnego momentu genialna książka. Świetna akcja, mylne tropy, ciekawa fabuła, naprawdę mocno trzyma w napięciu i wciąga. I taka by została, gdyby autor nie dodał ostatnich 100 stron. Zdradzę fabułę, ale... Groźny morderca, brat prowadzącego śledztwo, zmienia płeć i zostaje dziewczyną komisarza, swojego brata. Serio? Dość niesmaczne. Burzy cały zachwyt nad książką.
To książka, która od pierwszych stron jasno daje sygnał: tu nie będzie taryfy ulgowej. Janusz Onufrowicz sięga po brutalny, mroczny kryminał, w którym zbrodnia ma fizyczny ciężar, a psychika bohaterów pęka równie wyraźnie jak ludzkie ciała.
Miasto zostaje sparaliżowane przez serię wyjątkowo okrutnych morderstw. Ofiary są rozczłonkowane, a następnie zszywane w makabryczne „całości”, jakby sprawca próbował stworzyć z nich coś więcej niż tylko dowód swojej zbrodni. Śledztwo prowadzi komisarz Fiodor Gralecki, policjant wybitny, ale wewnętrznie wypalony, zmęczony życiem i własną przeszłością. To bohater daleki od ideału, obciążony traumami, który z każdym kolejnym odkryciem coraz mocniej uświadamia sobie, że ta sprawa dotyka go bardziej, niż powinien.
Fabuła szybko przestaje być klasycznym polowaniem na seryjnego mordercę. Onufrowicz wciąga Graleckiego w osobistą grę, w której granica między śledczym a ofiarą zaczyna się zacierać. Pojawiają się pytania o winę, odpowiedzialność i cenę, jaką trzeba zapłacić za przeszłe decyzje. Tytułowy „kod 148” nie jest jedynie elementem technicznym, staje się symbolem ukrytej prawdy, kluczem do zrozumienia motywów sprawcy i samego komisarza.
Autor nie oszczędza czytelnika. Opisy zbrodni są dosadne i działają na wyobraźnię, mają budować atmosferę grozy i podkreślać psychopatyczny charakter antagonisty. Równocześnie dużą rolę odgrywa warstwa psychologiczna. To kryminał, w którym równie ważne jak pytanie „kto zabija?” jest „dlaczego?” i „jak daleko można się posunąć, by przetrwać?”.
„Szczątki. Kod 148: morderstwo” to historia ciężka, duszna i momentami przytłaczająca. Gra na emocjach, testuje odporność czytelnika i nie oferuje prostych odpowiedzi ani komfortowego finału. To propozycja dla tych, którzy w kryminale szukają nie tylko zagadki, ale także mroku ludzkiej psychiki i bohaterów, którzy płacą wysoką cenę za każdy kolejny dzień życia.
To książka, która od pierwszych stron jasno daje sygnał: tu nie będzie taryfy ulgowej. Janusz Onufrowicz sięga po brutalny, mroczny kryminał, w którym zbrodnia ma fizyczny ciężar, a psychika bohaterów pęka równie wyraźnie jak ludzkie ciała.
Miasto zostaje sparaliżowane przez serię wyjątkowo okrutnych morderstw. Ofiary są rozczłonkowane, a następnie zszywane w makabryczne...
Przeczytałem 168 stron z ebooka.
Dlaczego 3 gwiazdki? Po prostu wymiękłem. Myślałem że to będzie rasowy krryminał
A tutaj mam ze 40 stron kryminału a reszta to dywagacje bohaterów, ich związki, ich problemy.
Sorry ale nie
Dla koneserów
Przeczytałem 168 stron z ebooka.
Dlaczego 3 gwiazdki? Po prostu wymiękłem. Myślałem że to będzie rasowy krryminał
A tutaj mam ze 40 stron kryminału a reszta to dywagacje bohaterów, ich związki, ich problemy.
Sorry ale nie
Dla koneserów
Będzie spoiler, ale w odpowiednim momencie ostrzegę, więc czytaj śmiało.
Książka jest długa i na tym skończył bym omawianie zalet - tak, uważam to za zaletę, biorąc pod uwagę długie jesienne wieczory i brak chęci wychodzenia gdziekolwiek. Jeśli dla kogoś jest to wada, to zalet brak. Koszmarna grafomania, brak poszanowania inteligencji i godności czytelnika, absolutny brak elementarnej wiedzy o pracy policji, a do tego nawet niezbyt mieści się w gatunku - to bardziej czytadło sensacyjne z delikatnymi elementami SF (medical fiction bardziej o ile jest taki podgatunek) niż kryminał. Absolutnie odradzam czytanie.
SPOILER: Współczuję autorowi życia, bo tylko prawiczek może wydalić z siebie fabułę w której doświadczony mężczyzna po kilku wcześniejszych związkach z kobietami, nie orientuje się przez kilka miesięcy, że regularnie sypia z mężczyzną po operacji zmiany płci.
Będzie spoiler, ale w odpowiednim momencie ostrzegę, więc czytaj śmiało.
Książka jest długa i na tym skończył bym omawianie zalet - tak, uważam to za zaletę, biorąc pod uwagę długie jesienne wieczory i brak chęci wychodzenia gdziekolwiek. Jeśli dla kogoś jest to wada, to zalet brak. Koszmarna grafomania, brak poszanowania inteligencji i godności czytelnika, absolutny brak...
Ostatnio wzięło mnie na kryminały, ale, że nie celuję w te najpopularniejsze padło na Onufrowicza. I na początku byłam bliska porzucenia książki, nie zaczęło się najlepiej, z ust bohaterów padały dziwne teksty, głupie żarty, jednak gdy zaczęło się coś dziać autor na szczęście zrezygnował z tego i już było lepiej. Niestety jest to typ kryminału, w którym zwłoki nie mogą być po prostu martwe, musza być np. rozczłonkowane ze szczególnym okrucieństwem, a i to jeszcze mało. Minusem jest tez pewna kryminałowa pretensjonalność, protagonista musi być psychicznie zgnębiony, zaś antagonista nadnaturalnie przebiegły i nieuchwytny. Ale jeśli lubicie takie klimaty to było całkiem wciągająco.
Ostatnio wzięło mnie na kryminały, ale, że nie celuję w te najpopularniejsze padło na Onufrowicza. I na początku byłam bliska porzucenia książki, nie zaczęło się najlepiej, z ust bohaterów padały dziwne teksty, głupie żarty, jednak gdy zaczęło się coś dziać autor na szczęście zrezygnował z tego i już było lepiej. Niestety jest to typ kryminału, w którym zwłoki nie mogą być...
Najlepsza książka Autora jaką miałam do tej pory okazję przeczytać. Dlaczego? Odnalazłam w niej klimat. Bez względu na jakość literacką, która mnie zadowoliła i kolejność edycji, jestem miło zaskoczona :)
Książka trzymająca klimat typowy gatunkowi i ciągłość wydarzeń, stawia jak dla mnie Autora w czołówce gatunku.
Bardzo dobra pozycja! Ode mnie, polecajka!:)
Najlepsza książka Autora jaką miałam do tej pory okazję przeczytać. Dlaczego? Odnalazłam w niej klimat. Bez względu na jakość literacką, która mnie zadowoliła i kolejność edycji, jestem miło zaskoczona :)
Książka trzymająca klimat typowy gatunkowi i ciągłość wydarzeń, stawia jak dla mnie Autora w czołówce gatunku.
Bardzo dobra pozycja! Ode mnie, polecajka!:)
Miastem wstrząsa seria okrutnych zabójstw. Ktoś potrwolnie okalecza zwłoki. Komisarz Fiodor “Gral” Gralecki wkracza do śmiertelnie niebezpiecznej gry z mordercą, który jest prawdziwym “artystą zbrodni”. Śledztwo zdaje się prowadzić donikąd, nic nie składa się w całość, a tropy prowadzą do.. samego Grala. Kto i dlaczego dopuszcza się tak okrutnych czynów? Czy bezpieczeństwo komisarza i jego bliskich jest zagrożone?
“Szczątki” to debiut kryminalny autora, zgrabnie i logicznie napisany, mogą odstraszać długie i szczegółowe opisy - książka jest obszerna, liczy sobie prawie 600 stron, w niektórych momentach są one bardzo drastyczne. Ciekawy pomysł na zagadkę kryminalną sprawił, że w ostatecznym rozrachunku książkę czyta się z zainteresowaniem. Ciężko domyślić się kto jest winien i jak to wszystko się skończy. Niektóre wątki są wręcz nieprawdopodobne, dosłownie możemy chwycić się za głowę z niedowierzania. Samo rozwiązanie zagadki przyprawia nas o niemałe zdziwienie. Każdy z bohaterów ma swoją historię, każdy z nich prędzej czy później doświadczy konsekwencji działań niechlubnego “artysty”, którego nikt i nic nie powstrzyma przed uśmiercaniem i dążeniem do perfekcji.
“Szczątki” to udany debiut, nie pozbawiony mankamentów, jednak warty polecenia z uwagi za oryginalność i pomysłową zagadkę kryminalną.
Miastem wstrząsa seria okrutnych zabójstw. Ktoś potrwolnie okalecza zwłoki. Komisarz Fiodor “Gral” Gralecki wkracza do śmiertelnie niebezpiecznej gry z mordercą, który jest prawdziwym “artystą zbrodni”. Śledztwo zdaje się prowadzić donikąd, nic nie składa się w całość, a tropy prowadzą do.. samego Grala. Kto i dlaczego dopuszcza się tak okrutnych czynów? Czy bezpieczeństwo...
Pierwszy raz podobał mi się sposób czytania książki przez samego autora. Ogólnie byłam zadowolona z treści,mimo brutalnych zbrodni,do któregoś momentu.Ku końcowi według mnie były wydarzenia "przekombinowane",mało wiarygodne.To zniesmaczyło mnie. Niestety.
Pierwszy raz podobał mi się sposób czytania książki przez samego autora. Ogólnie byłam zadowolona z treści,mimo brutalnych zbrodni,do któregoś momentu.Ku końcowi według mnie były wydarzenia "przekombinowane",mało wiarygodne.To zniesmaczyło mnie. Niestety.
Po prostu lubię taki klimat w książkach🙃 Wyraziste postaci. Mroczny temat.. Trochę nudą powiało. Lepiej żeby miała mniej stron😏😕 To moje spostrzeżenie po lekturze.
Po prostu lubię taki klimat w książkach🙃 Wyraziste postaci. Mroczny temat.. Trochę nudą powiało. Lepiej żeby miała mniej stron😏😕 To moje spostrzeżenie po lekturze.
Po kryminały co prawda bardzo często sięgam, ale przyznam się szczerze, że co do tej powieści miałam dość mieszane uczucia. Z jednej strony to było coś po co naprawdę chciałam sięgnąć, a z drugiej z lekka bałam się tej powieści. I nie dlatego, że dość opasłe tomiszcze może mnie z lekka przygnieść swoją ilością stron, ale bardziej bałam się tego, że właśnie to opasłe tomiszcze okaże się po prostu grubym niewypałem. Dość często ostatnio się z tym spotykam, niestety... No ale koniec końców postanowiłam sięgnąć po tę książkę. Czy warto było tak faktycznie?
Miastem wstrząsa seria okrutnych zabójstw. Komisarz Fiodor Gralecki po raz kolejny znajduje rozczłonkowane, a potem zszyte ciało. Kto mógłby być aż tak wynaturzony, żeby zrobić coś równie przerażającego? I jaki związek ma z tym sam Gralecki?
Komisarz daje się wciągnąć w śmiertelną grę, w której stawką jest nie tylko jego życie, lecz także tych, których kocha. Czy ze starcia z mordercą wyjdzie cało? A jeśli tak – ile mogą go kosztować kolejne dni?
Przeczytałam i do końca sama nie wiem co mam myśleć o tej powieści. Jak dla mie powieść może i sama w sobie nie jest na tyle zła by jej nie polecać, al bywały momenty, gdzie przyznam szczerze miałam po prostu ochotę ją odłożyć. Z samego początku czytało mi się ją niezwykle ciężko, nie znalazłam jakiegoś punktu zaczepienia by się tego trzymać i brnąć do przodu, nie miało tu nic sensu. Z czasem, nie poddając się historia była coraz ciekawsza, ale koniec końców stwierdzam, że jednak czegoś jej tu brakowało do tego efektu, który zazwyczaj sprawia, że nad książką się zachwycamy. Pomysł na samą fabułę autor miał nader dobry, ale wykonanie tego wszystkiego- dla mnie czegoś tu brakowało, czegoś co spoiło by to wszystko w jedną kompletną całość. A tak miałam historię, która tak naprawdę dopiero w jakimś momencie się zaczęła rozkręcać, a faktycznie większą jej część mogłam po prostu spokojnie pominąć.
Co do samej akcji w powieści - niekoniecznie jest ona dynamiczna,powiedziałabym bardziej, ze idzie własnym określonym torem, co nie zawsze może czytelnikowi przypasować. Dlaczego? Bo moim zdaniem momentami staje się niestety nudna. A wszystko to przez bezcelowe i niczego nie wnoszące opisy do fabuły powieści. Bohaterowie, których autor nam tu stworzył to tak naprawdę niezbyt wyraziste postacie, z lekka irytujące i naciągnięte w pewnych momentach. No niestety ja nie za bardzo polubiłam tę postacie. A szkoda, bo w większości powieści kryminalnych to decyduje też o tym, czy nam się książka podoba czy nie.
Język jakim autor się tutaj posługuje jak dla mnie był nader rozciągnięty, dość wulgarny jak na sytuacje, gdzie nie powinno się akurat tak zdarzyć. Nie za bardzo mi to tu pasowało, przez co książkę dość długo mi się czytało. Co do samego zaś zakończenia - choć z lekka było ono przekombinowane, to muszę przyznać jeden niesamowity plus autorowi za to, że nie do końca wiadomo było tak naprawdę kto był mordercą. A to dość ciężkie jest do ogarnięcia, jeśli chodzi o debiuty.
Podsumowując:
"Szczątki. Kod 148: morderstwo" Janusza Onufrowicza to powieść, która niestety w jakimś stopniu mnie zawiodła. Nie tego się spodziewałam niestety tutaj i szczerze mówiąc, gdyby tak z połowę tych opisów wyrzucić to może lepiej by się to czytało. Dość ciekawy pomysł na fabułę, który nie do końca został tu wykorzystany, a szkoda ...Także choć nie do końca tak naprawdę powieść ta podobała, to tak naprawdę polecam samemu sięgnąć i wyrobić sobie opinię o tej debiutanckiej powieści.
Po kryminały co prawda bardzo często sięgam, ale przyznam się szczerze, że co do tej powieści miałam dość mieszane uczucia. Z jednej strony to było coś po co naprawdę chciałam sięgnąć, a z drugiej z lekka bałam się tej powieści. I nie dlatego, że dość opasłe tomiszcze może mnie z lekka przygnieść swoją ilością stron, ale bardziej bałam się tego, że właśnie to opasłe...
Mam mieszane uczucia co do tej książki, co mi się nie zdarza. Historia zdecydowanie zbyt mocno rozciągnięta, narracja całkiem fajna, ale dialogi... irytujące, nadmiernie wulgarne jakby na siłę, choć wulgaryzmy mnie nie rażą jeśli są naturalne, tutaj niekoniecznie. I praca policji jakoś tak niekoniecznie przedstawiona, dziwne relacje w grupach, które zazwyczaj się szanują i współpracują. Nie mogę jednoznacznie polecić, trzeba przeczytać i wyrobić sobie swoje zdanie.
Mam mieszane uczucia co do tej książki, co mi się nie zdarza. Historia zdecydowanie zbyt mocno rozciągnięta, narracja całkiem fajna, ale dialogi... irytujące, nadmiernie wulgarne jakby na siłę, choć wulgaryzmy mnie nie rażą jeśli są naturalne, tutaj niekoniecznie. I praca policji jakoś tak niekoniecznie przedstawiona, dziwne relacje w grupach, które zazwyczaj się szanują i...
Bardzo ciekawa byłam debiutu kryminalnego pana Janusza .Chciałam ją szybko zdobyć i przeczytać.Sam pomysł na bohaterów ,ich przeszłość i teraźniejszość dla mnie super. Fiodor ,główny bohater z poranioną duszą i z misją "spłacenia" długu wobec swojego brata, dzięki któremu żyje.Traktuje to bardzo poważnie nie patrząc na konsekwencje swojego postępowania i że jako policjant nie do końca działa zgodnie z prawem.
Pomysł na mordercę , jego osobowość, sposób działania dla mnie bardzo dobry.Sam fakt ,że niemal do końca książki nie byłam pewna czy mordercą jest ten sam bohater potęgowało moją ciekawość.Fabuła jest poprowadzona tak że mnie książka pochłonęła.Jednak mam pewne ale... Po pierwsze przemyślenia psa 😱 .... zaleciło bajkowym lasem i
niestety troszkę zakończenie jest już przekombinowane.Bo choć nie mam wykształcenia w tej materii to wydaje mi się ono nie możliwe.Ale i tak książka jak dla mnie warta polecenia.Ciekawa jestem innych opinii.
Bardzo ciekawa byłam debiutu kryminalnego pana Janusza .Chciałam ją szybko zdobyć i przeczytać.Sam pomysł na bohaterów ,ich przeszłość i teraźniejszość dla mnie super. Fiodor ,główny bohater z poranioną duszą i z misją "spłacenia" długu wobec swojego brata, dzięki któremu żyje.Traktuje to bardzo poważnie nie patrząc na konsekwencje swojego postępowania i że jako policjant...
Fiodor Gralecki "Gral". Komisarz który bada sprawę odnalezionego ciała, które zostało pocwiartkowane, a następnie na nowo zszyte. Książka powoli się rozwija, jednak po przeczytaniu kilku stron, akcja potrafi wciągnąć. Książka jedna z bardziej brutalniejszych które przeczytałam do tego czasu.
Fiodor Gralecki "Gral". Komisarz który bada sprawę odnalezionego ciała, które zostało pocwiartkowane, a następnie na nowo zszyte. Książka powoli się rozwija, jednak po przeczytaniu kilku stron, akcja potrafi wciągnąć. Książka jedna z bardziej brutalniejszych które przeczytałam do tego czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Szczątki. Kod 148: Morderstwo” autorstwa Janusza Onufrowicza nie spełniła moich oczekiwań. Sięgając po nią liczyłam na wciągający kryminał z ciekawą zagadką i dynamiczną akcją. Niestety podczas czytania często miałam wrażenie, że historia rozwija się dość chaotycznie, a niektóre fragmenty były dla mnie mało interesujące.
Fabuła momentami wydawała mi się zbyt skomplikowana, przez co trudno było mi w pełni skupić się na wydarzeniach. Bohaterowie również nie wzbudzili we mnie większych emocji i jako czytelniczka nie czułam dużego zaangażowania w ich losy.
Moim zdaniem książka ma potencjał i pomysł na ciekawą historię, jednak sposób jej przedstawienia nie do końca mnie przekonał. Ostatecznie była to dla mnie raczej przeciętna lektura, która nie pozostawiła po sobie większego wrażenia.
Książka „Szczątki. Kod 148: Morderstwo” autorstwa Janusza Onufrowicza nie spełniła moich oczekiwań. Sięgając po nią liczyłam na wciągający kryminał z ciekawą zagadką i dynamiczną akcją. Niestety podczas czytania często miałam wrażenie, że historia rozwija się dość chaotycznie, a niektóre fragmenty były dla mnie mało interesujące.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła momentami wydawała mi się zbyt...
Do pewnego momentu genialna książka. Świetna akcja, mylne tropy, ciekawa fabuła, naprawdę mocno trzyma w napięciu i wciąga. I taka by została, gdyby autor nie dodał ostatnich 100 stron. Zdradzę fabułę, ale... Groźny morderca, brat prowadzącego śledztwo, zmienia płeć i zostaje dziewczyną komisarza, swojego brata. Serio? Dość niesmaczne. Burzy cały zachwyt nad książką.
Do pewnego momentu genialna książka. Świetna akcja, mylne tropy, ciekawa fabuła, naprawdę mocno trzyma w napięciu i wciąga. I taka by została, gdyby autor nie dodał ostatnich 100 stron. Zdradzę fabułę, ale... Groźny morderca, brat prowadzącego śledztwo, zmienia płeć i zostaje dziewczyną komisarza, swojego brata. Serio? Dość niesmaczne. Burzy cały zachwyt nad książką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka, która od pierwszych stron jasno daje sygnał: tu nie będzie taryfy ulgowej. Janusz Onufrowicz sięga po brutalny, mroczny kryminał, w którym zbrodnia ma fizyczny ciężar, a psychika bohaterów pęka równie wyraźnie jak ludzkie ciała.
Miasto zostaje sparaliżowane przez serię wyjątkowo okrutnych morderstw. Ofiary są rozczłonkowane, a następnie zszywane w makabryczne „całości”, jakby sprawca próbował stworzyć z nich coś więcej niż tylko dowód swojej zbrodni. Śledztwo prowadzi komisarz Fiodor Gralecki, policjant wybitny, ale wewnętrznie wypalony, zmęczony życiem i własną przeszłością. To bohater daleki od ideału, obciążony traumami, który z każdym kolejnym odkryciem coraz mocniej uświadamia sobie, że ta sprawa dotyka go bardziej, niż powinien.
Fabuła szybko przestaje być klasycznym polowaniem na seryjnego mordercę. Onufrowicz wciąga Graleckiego w osobistą grę, w której granica między śledczym a ofiarą zaczyna się zacierać. Pojawiają się pytania o winę, odpowiedzialność i cenę, jaką trzeba zapłacić za przeszłe decyzje. Tytułowy „kod 148” nie jest jedynie elementem technicznym, staje się symbolem ukrytej prawdy, kluczem do zrozumienia motywów sprawcy i samego komisarza.
Autor nie oszczędza czytelnika. Opisy zbrodni są dosadne i działają na wyobraźnię, mają budować atmosferę grozy i podkreślać psychopatyczny charakter antagonisty. Równocześnie dużą rolę odgrywa warstwa psychologiczna. To kryminał, w którym równie ważne jak pytanie „kto zabija?” jest „dlaczego?” i „jak daleko można się posunąć, by przetrwać?”.
„Szczątki. Kod 148: morderstwo” to historia ciężka, duszna i momentami przytłaczająca. Gra na emocjach, testuje odporność czytelnika i nie oferuje prostych odpowiedzi ani komfortowego finału. To propozycja dla tych, którzy w kryminale szukają nie tylko zagadki, ale także mroku ludzkiej psychiki i bohaterów, którzy płacą wysoką cenę za każdy kolejny dzień życia.
To książka, która od pierwszych stron jasno daje sygnał: tu nie będzie taryfy ulgowej. Janusz Onufrowicz sięga po brutalny, mroczny kryminał, w którym zbrodnia ma fizyczny ciężar, a psychika bohaterów pęka równie wyraźnie jak ludzkie ciała.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiasto zostaje sparaliżowane przez serię wyjątkowo okrutnych morderstw. Ofiary są rozczłonkowane, a następnie zszywane w makabryczne...
Przeczytałem 168 stron z ebooka.
Dlaczego 3 gwiazdki? Po prostu wymiękłem. Myślałem że to będzie rasowy krryminał
A tutaj mam ze 40 stron kryminału a reszta to dywagacje bohaterów, ich związki, ich problemy.
Sorry ale nie
Dla koneserów
Przeczytałem 168 stron z ebooka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego 3 gwiazdki? Po prostu wymiękłem. Myślałem że to będzie rasowy krryminał
A tutaj mam ze 40 stron kryminału a reszta to dywagacje bohaterów, ich związki, ich problemy.
Sorry ale nie
Dla koneserów
Będzie spoiler, ale w odpowiednim momencie ostrzegę, więc czytaj śmiało.
Książka jest długa i na tym skończył bym omawianie zalet - tak, uważam to za zaletę, biorąc pod uwagę długie jesienne wieczory i brak chęci wychodzenia gdziekolwiek. Jeśli dla kogoś jest to wada, to zalet brak. Koszmarna grafomania, brak poszanowania inteligencji i godności czytelnika, absolutny brak elementarnej wiedzy o pracy policji, a do tego nawet niezbyt mieści się w gatunku - to bardziej czytadło sensacyjne z delikatnymi elementami SF (medical fiction bardziej o ile jest taki podgatunek) niż kryminał. Absolutnie odradzam czytanie.
SPOILER: Współczuję autorowi życia, bo tylko prawiczek może wydalić z siebie fabułę w której doświadczony mężczyzna po kilku wcześniejszych związkach z kobietami, nie orientuje się przez kilka miesięcy, że regularnie sypia z mężczyzną po operacji zmiany płci.
Będzie spoiler, ale w odpowiednim momencie ostrzegę, więc czytaj śmiało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest długa i na tym skończył bym omawianie zalet - tak, uważam to za zaletę, biorąc pod uwagę długie jesienne wieczory i brak chęci wychodzenia gdziekolwiek. Jeśli dla kogoś jest to wada, to zalet brak. Koszmarna grafomania, brak poszanowania inteligencji i godności czytelnika, absolutny brak...
Ostatnio wzięło mnie na kryminały, ale, że nie celuję w te najpopularniejsze padło na Onufrowicza. I na początku byłam bliska porzucenia książki, nie zaczęło się najlepiej, z ust bohaterów padały dziwne teksty, głupie żarty, jednak gdy zaczęło się coś dziać autor na szczęście zrezygnował z tego i już było lepiej. Niestety jest to typ kryminału, w którym zwłoki nie mogą być po prostu martwe, musza być np. rozczłonkowane ze szczególnym okrucieństwem, a i to jeszcze mało. Minusem jest tez pewna kryminałowa pretensjonalność, protagonista musi być psychicznie zgnębiony, zaś antagonista nadnaturalnie przebiegły i nieuchwytny. Ale jeśli lubicie takie klimaty to było całkiem wciągająco.
Ostatnio wzięło mnie na kryminały, ale, że nie celuję w te najpopularniejsze padło na Onufrowicza. I na początku byłam bliska porzucenia książki, nie zaczęło się najlepiej, z ust bohaterów padały dziwne teksty, głupie żarty, jednak gdy zaczęło się coś dziać autor na szczęście zrezygnował z tego i już było lepiej. Niestety jest to typ kryminału, w którym zwłoki nie mogą być...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza książka Autora jaką miałam do tej pory okazję przeczytać. Dlaczego? Odnalazłam w niej klimat. Bez względu na jakość literacką, która mnie zadowoliła i kolejność edycji, jestem miło zaskoczona :)
Książka trzymająca klimat typowy gatunkowi i ciągłość wydarzeń, stawia jak dla mnie Autora w czołówce gatunku.
Bardzo dobra pozycja! Ode mnie, polecajka!:)
Najlepsza książka Autora jaką miałam do tej pory okazję przeczytać. Dlaczego? Odnalazłam w niej klimat. Bez względu na jakość literacką, która mnie zadowoliła i kolejność edycji, jestem miło zaskoczona :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trzymająca klimat typowy gatunkowi i ciągłość wydarzeń, stawia jak dla mnie Autora w czołówce gatunku.
Bardzo dobra pozycja! Ode mnie, polecajka!:)
Miastem wstrząsa seria okrutnych zabójstw. Ktoś potrwolnie okalecza zwłoki. Komisarz Fiodor “Gral” Gralecki wkracza do śmiertelnie niebezpiecznej gry z mordercą, który jest prawdziwym “artystą zbrodni”. Śledztwo zdaje się prowadzić donikąd, nic nie składa się w całość, a tropy prowadzą do.. samego Grala. Kto i dlaczego dopuszcza się tak okrutnych czynów? Czy bezpieczeństwo komisarza i jego bliskich jest zagrożone?
“Szczątki” to debiut kryminalny autora, zgrabnie i logicznie napisany, mogą odstraszać długie i szczegółowe opisy - książka jest obszerna, liczy sobie prawie 600 stron, w niektórych momentach są one bardzo drastyczne. Ciekawy pomysł na zagadkę kryminalną sprawił, że w ostatecznym rozrachunku książkę czyta się z zainteresowaniem. Ciężko domyślić się kto jest winien i jak to wszystko się skończy. Niektóre wątki są wręcz nieprawdopodobne, dosłownie możemy chwycić się za głowę z niedowierzania. Samo rozwiązanie zagadki przyprawia nas o niemałe zdziwienie. Każdy z bohaterów ma swoją historię, każdy z nich prędzej czy później doświadczy konsekwencji działań niechlubnego “artysty”, którego nikt i nic nie powstrzyma przed uśmiercaniem i dążeniem do perfekcji.
“Szczątki” to udany debiut, nie pozbawiony mankamentów, jednak warty polecenia z uwagi za oryginalność i pomysłową zagadkę kryminalną.
Miastem wstrząsa seria okrutnych zabójstw. Ktoś potrwolnie okalecza zwłoki. Komisarz Fiodor “Gral” Gralecki wkracza do śmiertelnie niebezpiecznej gry z mordercą, który jest prawdziwym “artystą zbrodni”. Śledztwo zdaje się prowadzić donikąd, nic nie składa się w całość, a tropy prowadzą do.. samego Grala. Kto i dlaczego dopuszcza się tak okrutnych czynów? Czy bezpieczeństwo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz podobał mi się sposób czytania książki przez samego autora. Ogólnie byłam zadowolona z treści,mimo brutalnych zbrodni,do któregoś momentu.Ku końcowi według mnie były wydarzenia "przekombinowane",mało wiarygodne.To zniesmaczyło mnie. Niestety.
Pierwszy raz podobał mi się sposób czytania książki przez samego autora. Ogólnie byłam zadowolona z treści,mimo brutalnych zbrodni,do któregoś momentu.Ku końcowi według mnie były wydarzenia "przekombinowane",mało wiarygodne.To zniesmaczyło mnie. Niestety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, zaskakująca,chwilami makabryczne opisy, polecam
Ciekawa, zaskakująca,chwilami makabryczne opisy, polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tą zmianą płci to trochę zbytnio przekombinowane jak dla mnie...
Z tą zmianą płci to trochę zbytnio przekombinowane jak dla mnie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo prostu lubię taki klimat w książkach🙃 Wyraziste postaci. Mroczny temat.. Trochę nudą powiało. Lepiej żeby miała mniej stron😏😕 To moje spostrzeżenie po lekturze.
Po prostu lubię taki klimat w książkach🙃 Wyraziste postaci. Mroczny temat.. Trochę nudą powiało. Lepiej żeby miała mniej stron😏😕 To moje spostrzeżenie po lekturze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem bardzo dobry kryminał. Ciężki ale taki powinien właśnie być. Polecam
Moim zdaniem bardzo dobry kryminał. Ciężki ale taki powinien właśnie być. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepszy kryminał! ❤️
Najlepszy kryminał! ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo kryminały co prawda bardzo często sięgam, ale przyznam się szczerze, że co do tej powieści miałam dość mieszane uczucia. Z jednej strony to było coś po co naprawdę chciałam sięgnąć, a z drugiej z lekka bałam się tej powieści. I nie dlatego, że dość opasłe tomiszcze może mnie z lekka przygnieść swoją ilością stron, ale bardziej bałam się tego, że właśnie to opasłe tomiszcze okaże się po prostu grubym niewypałem. Dość często ostatnio się z tym spotykam, niestety... No ale koniec końców postanowiłam sięgnąć po tę książkę. Czy warto było tak faktycznie?
Miastem wstrząsa seria okrutnych zabójstw. Komisarz Fiodor Gralecki po raz kolejny znajduje rozczłonkowane, a potem zszyte ciało. Kto mógłby być aż tak wynaturzony, żeby zrobić coś równie przerażającego? I jaki związek ma z tym sam Gralecki?
Komisarz daje się wciągnąć w śmiertelną grę, w której stawką jest nie tylko jego życie, lecz także tych, których kocha. Czy ze starcia z mordercą wyjdzie cało? A jeśli tak – ile mogą go kosztować kolejne dni?
Przeczytałam i do końca sama nie wiem co mam myśleć o tej powieści. Jak dla mie powieść może i sama w sobie nie jest na tyle zła by jej nie polecać, al bywały momenty, gdzie przyznam szczerze miałam po prostu ochotę ją odłożyć. Z samego początku czytało mi się ją niezwykle ciężko, nie znalazłam jakiegoś punktu zaczepienia by się tego trzymać i brnąć do przodu, nie miało tu nic sensu. Z czasem, nie poddając się historia była coraz ciekawsza, ale koniec końców stwierdzam, że jednak czegoś jej tu brakowało do tego efektu, który zazwyczaj sprawia, że nad książką się zachwycamy. Pomysł na samą fabułę autor miał nader dobry, ale wykonanie tego wszystkiego- dla mnie czegoś tu brakowało, czegoś co spoiło by to wszystko w jedną kompletną całość. A tak miałam historię, która tak naprawdę dopiero w jakimś momencie się zaczęła rozkręcać, a faktycznie większą jej część mogłam po prostu spokojnie pominąć.
Co do samej akcji w powieści - niekoniecznie jest ona dynamiczna,powiedziałabym bardziej, ze idzie własnym określonym torem, co nie zawsze może czytelnikowi przypasować. Dlaczego? Bo moim zdaniem momentami staje się niestety nudna. A wszystko to przez bezcelowe i niczego nie wnoszące opisy do fabuły powieści. Bohaterowie, których autor nam tu stworzył to tak naprawdę niezbyt wyraziste postacie, z lekka irytujące i naciągnięte w pewnych momentach. No niestety ja nie za bardzo polubiłam tę postacie. A szkoda, bo w większości powieści kryminalnych to decyduje też o tym, czy nam się książka podoba czy nie.
Język jakim autor się tutaj posługuje jak dla mnie był nader rozciągnięty, dość wulgarny jak na sytuacje, gdzie nie powinno się akurat tak zdarzyć. Nie za bardzo mi to tu pasowało, przez co książkę dość długo mi się czytało. Co do samego zaś zakończenia - choć z lekka było ono przekombinowane, to muszę przyznać jeden niesamowity plus autorowi za to, że nie do końca wiadomo było tak naprawdę kto był mordercą. A to dość ciężkie jest do ogarnięcia, jeśli chodzi o debiuty.
Podsumowując:
"Szczątki. Kod 148: morderstwo" Janusza Onufrowicza to powieść, która niestety w jakimś stopniu mnie zawiodła. Nie tego się spodziewałam niestety tutaj i szczerze mówiąc, gdyby tak z połowę tych opisów wyrzucić to może lepiej by się to czytało. Dość ciekawy pomysł na fabułę, który nie do końca został tu wykorzystany, a szkoda ...Także choć nie do końca tak naprawdę powieść ta podobała, to tak naprawdę polecam samemu sięgnąć i wyrobić sobie opinię o tej debiutanckiej powieści.
Po kryminały co prawda bardzo często sięgam, ale przyznam się szczerze, że co do tej powieści miałam dość mieszane uczucia. Z jednej strony to było coś po co naprawdę chciałam sięgnąć, a z drugiej z lekka bałam się tej powieści. I nie dlatego, że dość opasłe tomiszcze może mnie z lekka przygnieść swoją ilością stron, ale bardziej bałam się tego, że właśnie to opasłe...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia co do tej książki, co mi się nie zdarza. Historia zdecydowanie zbyt mocno rozciągnięta, narracja całkiem fajna, ale dialogi... irytujące, nadmiernie wulgarne jakby na siłę, choć wulgaryzmy mnie nie rażą jeśli są naturalne, tutaj niekoniecznie. I praca policji jakoś tak niekoniecznie przedstawiona, dziwne relacje w grupach, które zazwyczaj się szanują i współpracują. Nie mogę jednoznacznie polecić, trzeba przeczytać i wyrobić sobie swoje zdanie.
Mam mieszane uczucia co do tej książki, co mi się nie zdarza. Historia zdecydowanie zbyt mocno rozciągnięta, narracja całkiem fajna, ale dialogi... irytujące, nadmiernie wulgarne jakby na siłę, choć wulgaryzmy mnie nie rażą jeśli są naturalne, tutaj niekoniecznie. I praca policji jakoś tak niekoniecznie przedstawiona, dziwne relacje w grupach, które zazwyczaj się szanują i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa byłam debiutu kryminalnego pana Janusza .Chciałam ją szybko zdobyć i przeczytać.Sam pomysł na bohaterów ,ich przeszłość i teraźniejszość dla mnie super. Fiodor ,główny bohater z poranioną duszą i z misją "spłacenia" długu wobec swojego brata, dzięki któremu żyje.Traktuje to bardzo poważnie nie patrząc na konsekwencje swojego postępowania i że jako policjant nie do końca działa zgodnie z prawem.
Pomysł na mordercę , jego osobowość, sposób działania dla mnie bardzo dobry.Sam fakt ,że niemal do końca książki nie byłam pewna czy mordercą jest ten sam bohater potęgowało moją ciekawość.Fabuła jest poprowadzona tak że mnie książka pochłonęła.Jednak mam pewne ale... Po pierwsze przemyślenia psa 😱 .... zaleciło bajkowym lasem i
niestety troszkę zakończenie jest już przekombinowane.Bo choć nie mam wykształcenia w tej materii to wydaje mi się ono nie możliwe.Ale i tak książka jak dla mnie warta polecenia.Ciekawa jestem innych opinii.
Bardzo ciekawa byłam debiutu kryminalnego pana Janusza .Chciałam ją szybko zdobyć i przeczytać.Sam pomysł na bohaterów ,ich przeszłość i teraźniejszość dla mnie super. Fiodor ,główny bohater z poranioną duszą i z misją "spłacenia" długu wobec swojego brata, dzięki któremu żyje.Traktuje to bardzo poważnie nie patrząc na konsekwencje swojego postępowania i że jako policjant...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to