Historia zaskakująca i nieoczywista. Główny bohater obdarty z emocji, ambicji oraz charakteru. Pobyt w więzieniu nie zmienia jego podejścia do świata, ponieważ on nigdy nie był wolny. Zawsze to inni podejmowali za niego decyzję. Więzienie zatem było dla niego tylko nową i bardziej fizyczną formą zniewolenia. Rozmowy na temat jego dalszego losu toczyły się bez jego udziału, nikt nie chciał usłyszeć co ma do powiedzenia. Najwięcej do powiedzenia na temat jego duszy mają osoby z nim całkowicie niezwiązane. Nikt nie rozumie jego postępowania ani nawet nie próbuje zrozumieć, rzucany jest tylko osąd za osądem. Jak dla mnie pokazana bezuczuciowość postaci nie odzwierciedlała jego prawdziwego wnętrza, a raczej potrzebę supresji swoich emocji w celu odnalezienia się w świecie, w którym nie da się być człowiekiem wolnym. Jaki cel ma przeżywanie czegokolwiek skoro znajdzie się mnóstwo osób, które zaczną wytykać, że robisz to źle?
Historia zaskakująca i nieoczywista. Główny bohater obdarty z emocji, ambicji oraz charakteru. Pobyt w więzieniu nie zmienia jego podejścia do świata, ponieważ on nigdy nie był wolny. Zawsze to inni podejmowali za niego decyzję. Więzienie zatem było dla niego tylko nową i bardziej fizyczną formą zniewolenia. Rozmowy na temat jego dalszego losu toczyły się bez jego udziału,...
Zdecydowanie większa przyjemność z lektury w stosunku do Dżumy. Ciekawe spojrzenie na pozorną obojętność, która nie wynika ze złych intencji, a jest jedynie cechą osobowości i niejako światopoglądem głównego bohatera. Jak się zresztą okazuje w końcowej części powieści wiele jego skrywanych emocji znajduje ujście i wychodzi na światło dzienne. Postacie drugoplanowe świetnie się komponują i wnoszą sporo dodatkowych przemyśleń na temat ludzkich cech i zachowań. Szkoda, że tak krótko, śmiało można by się pokusić o więcej stron!
Zdecydowanie większa przyjemność z lektury w stosunku do Dżumy. Ciekawe spojrzenie na pozorną obojętność, która nie wynika ze złych intencji, a jest jedynie cechą osobowości i niejako światopoglądem głównego bohatera. Jak się zresztą okazuje w końcowej części powieści wiele jego skrywanych emocji znajduje ujście i wychodzi na światło dzienne. Postacie drugoplanowe świetnie...
„W naszej kulturze każdy człowiek, który nie płacze na pogrzebie swojej matki, ryzykuje, że zostanie skazany na śmierć”.
— Albert Camus
Główny bohater który nie ma żadnych celów po prostu żyje z dnia na dzień oddaje się prostym przyjemnością i nie ma żadnych uczuć, a w końcu zabija człowieka. W jakiś sposób Camus sprawił że identyfikuje się z kimś takim? Nie wiem, to był geniusz.
„W naszej kulturze każdy człowiek, który nie płacze na pogrzebie swojej matki, ryzykuje, że zostanie skazany na śmierć”.
— Albert Camus
Główny bohater który nie ma żadnych celów po prostu żyje z dnia na dzień oddaje się prostym przyjemnością i nie ma żadnych uczuć, a w końcu zabija człowieka. W jakiś sposób Camus sprawił że identyfikuje się z kimś takim? Nie wiem, to był...
Bardzo nihilistyczna powieść. Dużo rozważań na temat sensu istnienia, sensu posiadania jakichkolwiek ambicji, sensu robienia czegokolowiek ze swoim życiem.
Bardzo nihilistyczna powieść. Dużo rozważań na temat sensu istnienia, sensu posiadania jakichkolwiek ambicji, sensu robienia czegokolowiek ze swoim życiem.
Pierwsza część Obcego epatuje pustką aksjologiczną głównego bohatera. Można się realnie zmęczyć jałowością tej postaci, jej bezwiednym przykładaniem ręki do zła; uznaję to za udany eksperyment myślowy ukazujący potworność nihilistycznej obojętności. Niewykluczone, że ta pustka nie oddziałuje dziś z taką siłą, jak w momencie powstania; bo współcześnie jesteśmy w znacznej mierze oswojeni z emocjonalną płaskością, brakiem metafizycznego zaplecza i cynicznym dystansem jako niemal domyślnej formy przeżywania życia. Przy czym Meursault nie jest cynikiem; nie instrumentalizuje wartości, po prostu pozostaje wobec nich radykalnie obojętny.
Obcy nie jest ani prostą afirmacją egzystencjalnej pustki, ani jej jednoznaczną krytyką; stanowi raczej eksperyment dwufazowy.
W drugiej części powieści następuje zasadnicze przesunięcie perspektywy: wzrok przenosi się z jednostki na społeczeństwo, które w trakcie zalatującego absurdyzmem procesu, karze Meursaulta nie za sam czyn, lecz za naruszenie obyczaju i konwencji, za odmowę uczestnictwa w moralności performatywnej, za bycie „obcym”.
Postać głównego bohatera ulega rehabilitacji w chwili, gdy dostrzegamy, że prokurator i kapelan (jako figury symboliczne) próbują „ocalić” Meursaulta kosztem jego autentyczności, narzucając mu własny, zdeterminowany potrzebą sensu porządek moralny.
Paradoksalnie, w konfrontacji z instytucjonalną hipokryzją Meursault zaczyna jawić się jako jedyna postać konsekwentna i uczciwa — nie dlatego, że reprezentuje określoną etykę, lecz dlatego, że nie symuluje żadnej.
Rozwój zdarzeń ujawnia, że społeczeństwo, które go osądza, nie posiada moralnej wyższości.
Pierwsza część Obcego epatuje pustką aksjologiczną głównego bohatera. Można się realnie zmęczyć jałowością tej postaci, jej bezwiednym przykładaniem ręki do zła; uznaję to za udany eksperyment myślowy ukazujący potworność nihilistycznej obojętności. Niewykluczone, że ta pustka nie oddziałuje dziś z taką siłą,...
Rewelacja. Camus tworzy intensywny i udzielający się czytelnikowi portret bohatera, któremu jest wszystko jedno, w bardzo skrajnym wydaniu. Domyślam się, że powstało mnóstwo analiz psychologicznych czy filozoficznych o tym kim jest bohater i o tym jak to ponadczasowe, ale nawet odkładając na bok tę intelektualną otoczkę, to jest to bardzo emocjonująca i oryginalna historia od której trudno się oderwać. Jeden z najciekawszych bohaterów literackich jakich poznałem, co jest paradoksalne, bo bohater jest nikim, jest bierny, istnieje obok świata i społeczeństwa. Obcy.
Rewelacja. Camus tworzy intensywny i udzielający się czytelnikowi portret bohatera, któremu jest wszystko jedno, w bardzo skrajnym wydaniu. Domyślam się, że powstało mnóstwo analiz psychologicznych czy filozoficznych o tym kim jest bohater i o tym jak to ponadczasowe, ale nawet odkładając na bok tę intelektualną otoczkę, to jest to bardzo emocjonująca i oryginalna historia...
Bohater nijaki, przezroczysty, żyjący potrzebami pierwotnymi (kiedy chce jeść - je, kiedy chce mu się palić- pali, ma ochotę na seks - zaprasza przyjaciółkę do siebie...).
SPOILERY!
Zabija na plaży Araba ("słońce mnie oślepiło"). Nie czuje wyrzutów sumienia, nie czuje powagi zainstnialesj sytuacji. I właśnie ten wątek jest dla mnie niezrozumiały (nie klei sie!).
Na początku akceptowałam trudny (bo dla mnie mocno irytujący) charakter bohatera - życie bez zobowiązań, postępowanie po swojemu, życie po najniżej linii oporu bez żadnych głębszych celów. Okej, jest to pewna filozofia. Nawet brak emocjonalności na pogrzebie matki jest zrozumiały. Ale ignorancją okazał sie brak autorefleksji po morderstwie. Bohater zachowuje się jak egoista, który w więzieniu szybko dostosowuje sie do norm i tęskni jedynie za uciechami cielesnymi (seks, fajki, plaża... tego w więzeniu nie może dostać, za to na dostateczną ilość snu nie może narzekać).
Dla mnie to studium narcyza/egoisty i psychopaty z cechami stoika.
Jeszcze jedna uwaga - bohater został skazany za to, że zabił czlowieka, a nie dlatego, że nie zapłakał na pogrzebie mamy. Jeśli mamy bronić bohatera, który żyje po swojemu, wbrew normom społecznym (zabija), to czy gdyby poczynił np. akt pedofilski (oślepiło go słońce, nie widział że to osoba nieletnia) też byłby tak broniony przez czytelników?
Bohater nijaki, przezroczysty, żyjący potrzebami pierwotnymi (kiedy chce jeść - je, kiedy chce mu się palić- pali, ma ochotę na seks - zaprasza przyjaciółkę do siebie...).
SPOILERY!
Zabija na plaży Araba ("słońce mnie oślepiło"). Nie czuje wyrzutów sumienia, nie czuje powagi zainstnialesj sytuacji. I właśnie ten wątek jest dla mnie niezrozumiały (nie klei sie!).
Na...
Mogę utożsamiać się z głównym bohaterem, który stawia na piedestał szczerość i autentyczność. Brak dopasowywania się do absurdalnej moralności społeczeństwa jest fundamentem kreowania swojej tożsamości, w świecie pełnym absurdu.
Mogę utożsamiać się z głównym bohaterem, który stawia na piedestał szczerość i autentyczność. Brak dopasowywania się do absurdalnej moralności społeczeństwa jest fundamentem kreowania swojej tożsamości, w świecie pełnym absurdu.
Proza Camusa stoi w płomieniach, żar słońca przelewa się z każdego fragmentu na czytelnika. Najpierw jeszcze niewyraźne na pogrzebie matki, zawsze obecne, choćby w formie papierosa, świecące prosto w oczy podczas morderstwa i nareszcie buchające niekontrolowanie w ostatniej scenie, skondensowane w ostatnich słowach, wyrażone w gniewie ludzi, nieakceptujących absurdu istnienia – słońce i ogień.
Proza Camusa stoi w płomieniach, żar słońca przelewa się z każdego fragmentu na czytelnika. Najpierw jeszcze niewyraźne na pogrzebie matki, zawsze obecne, choćby w formie papierosa, świecące prosto w oczy podczas morderstwa i nareszcie buchające niekontrolowanie w ostatniej scenie, skondensowane w ostatnich słowach, wyrażone w gniewie ludzi, nieakceptujących absurdu...
"Obcy" to opowieść o tym, jak system sprawiedliwości nie działa, a dowodem w sprawie jest to czy ktoś płakał na pogrzebie niezwiązanym bezpośredniego ze sprawą.
Na początku mamy opis codzienności głównego bohatera oraz śmierci jego matki pozostającej w domu opieki. Później, mamy opis zabójstwa kluczowego dla głównego motywu opowieści. Na końcu czas, gdy bohater jest w areszcie i finalnej zostaje osadzony.
Ciekawa opowieść. Takie historie nadal się dzieją. Ważna przestroga!
"Obcy" to opowieść o tym, jak system sprawiedliwości nie działa, a dowodem w sprawie jest to czy ktoś płakał na pogrzebie niezwiązanym bezpośredniego ze sprawą.
Na początku mamy opis codzienności głównego bohatera oraz śmierci jego matki pozostającej w domu opieki. Później, mamy opis zabójstwa kluczowego dla głównego motywu opowieści. Na końcu czas, gdy bohater jest w...
wstrząsająco wybitna, niepokojąco aktualna niesamowitość o społeczeństwie moralnie konformistycznym - moralistycznym a fałszywym moralnie, konwencjonalnym a pełnym hipokryzji, oceniającym lecz byle nie siebie, zafiksowanym na rytuałach emocjonalnych, bo tylko one zapewniają konsensus skostniałego komfortu dla samych swoich i nie wychylających się na niekorzyść określonego status quo...
wstrząsająco wybitna, niepokojąco aktualna niesamowitość o społeczeństwie moralnie konformistycznym - moralistycznym a fałszywym moralnie, konwencjonalnym a pełnym hipokryzji, oceniającym lecz byle nie siebie, zafiksowanym na rytuałach emocjonalnych, bo tylko one zapewniają konsensus skostniałego komfortu dla samych swoich i nie wychylających się na niekorzyść określonego...
Książka poniżej poprzeczki zawieszonej przez samego Camusa. Warsztat literacki bez zarzutu, ale sama treść pozostawiła mnie raczej z niesmakiem niż refleksją. Bohater, który jest nieczuły nie tylko na własne, ale i cudze cierpienie jest dla mnie godzien pożałowania. Egzystencjalizm to nie moja brosza, ale jeśli ma to być jego manifest, to nie wiem komu miałaby taka filozofia zaimponować. "Dżuma" mocniej rezonowała z moimi odczuciami. Szanuję bohatera za szczerość wobec siebie i świata, szkoda że nie idzie to w parze z innymi przymiotami.
Na marginesie, dopiero teraz zauważyłem jak mocno Bukowski stylizował swojego narratora na Camusie:
„Teraz jesteś prawdziwym kumplem.” Powtórzył to zdanie, a ja powiedziałem: „Tak.” Było mi zupełnie wszystko jedno, czy będę jego kumplem, czy nie, ale on sprawiał wrażenie, jakby mu rzeczywiście na tym zależało.
oraz:
"Z początku nie zrozumiałem go. Wyjaśnił więc, że wie o śmierci mamy, ale że taka rzecz musi się zdarzyć, nie dziś to jutro. Ja również tak sądziłem."
Wyrwane z kontekstu brzmią jak zdania Chinaskiego :-)
Książka poniżej poprzeczki zawieszonej przez samego Camusa. Warsztat literacki bez zarzutu, ale sama treść pozostawiła mnie raczej z niesmakiem niż refleksją. Bohater, który jest nieczuły nie tylko na własne, ale i cudze cierpienie jest dla mnie godzien pożałowania. Egzystencjalizm to nie moja brosza, ale jeśli ma to być jego manifest, to nie wiem komu miałaby taka...
Książka stała się światowym bestsellerem i klasykiem XX wieku, dającym czytelnikowi możliwość refleksji nad własnym życiem i i jego przemijaniem.
Może być uważana za doskonałe wprowadzenie do filozofii egzystencjalizmu i analizy ludzkiej kondycji.
Ponadczasowo aktualna i budząca niepokój.
Klasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które wypada i trzeba przeczytać.
To jest jednym z nich.
Z czystym sumieniem
POLECAM !!!
Książka stała się światowym bestsellerem i klasykiem XX wieku, dającym czytelnikowi możliwość refleksji nad własnym życiem i i jego przemijaniem.
Może być uważana za doskonałe wprowadzenie do filozofii egzystencjalizmu i analizy ludzkiej kondycji.
Ponadczasowo aktualna i budząca niepokój.
Klasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które...
tak, to jest książka noblisty z dyskontowego kosza za pięć złotych. cieszę się, że na nią trafiłem. albert camus napisał tę książkę dość minimalistycznym stylem, przez co czyta się go łatwo, lekko i przyjemnie. o czym jest ta historia? o urzędniku państwowym, który wiedzie bezbarwne, bez emocjonalne życie do momentu, gdy przypadkowo zabija człowieka. polecam.
tak, to jest książka noblisty z dyskontowego kosza za pięć złotych. cieszę się, że na nią trafiłem. albert camus napisał tę książkę dość minimalistycznym stylem, przez co czyta się go łatwo, lekko i przyjemnie. o czym jest ta historia? o urzędniku państwowym, który wiedzie bezbarwne, bez emocjonalne życie do momentu, gdy przypadkowo zabija człowieka. polecam.
Trzyma w zaciekawieniu, lekko się czyta. dużo przemyśleń po skończeniu. Jednak podczas lektury ciężko mi było nie czuć odrazy i zniesmaczenia do głównego bohatera. Może i niektórych to inspiruje i prowokuje do przemyśleń na temat absurdu życia, konwencji społecznych i moralnych etc. Ale osobiście nie znalazłam żadnej inspiracji w takiej postaci.
Trzyma w zaciekawieniu, lekko się czyta. dużo przemyśleń po skończeniu. Jednak podczas lektury ciężko mi było nie czuć odrazy i zniesmaczenia do głównego bohatera. Może i niektórych to inspiruje i prowokuje do przemyśleń na temat absurdu życia, konwencji społecznych i moralnych etc. Ale osobiście nie znalazłam żadnej inspiracji w takiej postaci.
"Pisać, zachować lekki niedobór ekspresji (lepszy niż nadmiar). W każdym razie bez gadulstwa" - tak napisał w "Notatnikach" Albert Camus. W "Obcym" nie znajdziemy ani nadmiaru ekspresji, ani nadmiaru gadulstwa. Znajdziemy za to prostotę, bezpośredniość, oszczędność. Prażące słońce Algierii oraz mrok więziennej celi. Obojętność człowieka wobec świata i obojętność świata (ale nie społeczeństwa) wobec człowieka.
.
Być może to przypadek w tej historii ma faktycznie aż nadto na sumieniu. Bo gdyby nie splot zbiegów okoliczności, główny bohater tej powieści - Meursault zapewne nadal całkiem zwyczajnie funkcjonowałby w społeczeństwie. Być może niejeden ze zdumieniem spojrzałby na niego w reakcji na jego obezwładniającą wprost szczerość - jakby z innego świata. A on- z niebywałą wprost precyzją kreśląc swoje sądy na takie tematy jak relacje, miłość, małżeństwo, obecność Boga uchodziłby za osobę dziwną, pozbawioną empatii, ale mimo wszystko nieszkodliwą. A być może chodzi właśnie o to, że ślepe posłuszeństwo konwenansom oraz strach przed prawdą i zrzucaniem masek sprawia, że nie tolerujemy tych, którzy ich w ogóle nie zakładają, pozostając zawsze sobą.
.
Meursault pod siennikiem w więziennej celi znajduje wycinek z artykułem prasowym, którego lekturę kwituje: "zasłużył na swoje, nigdy nie należy udawać". Historia opisana w tym wycinku ma swoje rozwinięcie w sztuce scenicznej Camusa "Nieporozumienie". Za co sądzony jest jednak Meursault, jak właśnie nie za brak owego udawania? Bo przecież proces sądowy, gdzie staje na ławie oskarżonych skupia się nie na osądzeniu jego czynu, tylko na osądzeniu Meursaulta jako człowieka. Pada pytanie o to, czy posiada duszę, serce, o poczucie przynależności do społeczeństwa. Całość staje się rodzajem farsy, gdzie wszystko jest niby obiektywnie prawdą (na co dowód mamy w postaci pierwszej części powieści), ale prawdą jednocześnie nie jest, ukazując nam wiele wymiarów "obcości" - wobec społeczeństwa, jednostki, Boga, a nawet siebie samego. Nie dając też chyba jasnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny tej obcości.
.
"Obcy" fabularnie wydaje się być prostą historią. Tę prostotę burzy cała druga część powieści, dająca większy wgląd w psychikę głównego bohatera- jego myśli, uczucia, zachowania. Sprawiedliwość ludzka także ukazuje swoje prawdziwe oblicze- dwuznaczne, wręcz absurdalne. Znaczenia nabierają drobne gesty, odruchy, nawyki, przypadkowe relacje i reakcje. To one podlegają osądzeniu. Okazuje się, że to one tworzą dla sądu obraz człowieka.
.
To powieść wielowymiarowa, która daje szerokie pole do interpretacji. Która nawet dzisiaj w pewnym stopniu szokuje, pokazując absurd życia, gdzie nic tak naprawdę nie ma znaczenia, liczy się głównie "tu i teraz", egzystowanie bez celu, ambicji, na przeczekanie, zabijając czas prozaicznymi czynnościami, z zamkniętym sercem i brakiem dostępu do tego, co prawdziwie ludzkie. Patrząc na niebo i widząc jedynie niebo, nic więcej. Tłem dla chłodu emocjonalnego Meursault jest żar algierskiej ziemi. Głęboko filozoficzna, rozrachunkowa, uniwersalna. Do powolnego czytania i rozważań. Polecam
"Pisać, zachować lekki niedobór ekspresji (lepszy niż nadmiar). W każdym razie bez gadulstwa" - tak napisał w "Notatnikach" Albert Camus. W "Obcym" nie znajdziemy ani nadmiaru ekspresji, ani nadmiaru gadulstwa. Znajdziemy za to prostotę, bezpośredniość, oszczędność. Prażące słońce Algierii oraz mrok więziennej celi. Obojętność człowieka wobec świata i obojętność świata (ale...
Zdaje się, że tytuł w pełni, ale w nieoczywisty sposób oddaje to, na co lektura nas wystawia - na "obcego". Dla "normalnego" czytelnika obcy będzie sposób bycia Meursault, obcy będzie jego schemat myślenia, obca będzie w ogóle myśl, że absolutnym niewyrażaniem siebie, wyraża się on tak naprawdę najbardziej. Mikro-powieść jest tym samym psychologicznym studium jednostek wykluczonych, obcych społeczeństwu.
Tym co, najbardziej uderzyło mnie przy zaznajamianiu się z treścią była wszechobecna, egzystencjalna obojętność bohatera wobec świata; powieść jednak budzi myśl, że tak właściwie to świat jest obojętny wobec każdego.
Zdaje się, że tytuł w pełni, ale w nieoczywisty sposób oddaje to, na co lektura nas wystawia - na "obcego". Dla "normalnego" czytelnika obcy będzie sposób bycia Meursault, obcy będzie jego schemat myślenia, obca będzie w ogóle myśl, że absolutnym niewyrażaniem siebie, wyraża się on tak naprawdę najbardziej. Mikro-powieść jest tym samym psychologicznym studium jednostek...
Historia zaskakująca i nieoczywista. Główny bohater obdarty z emocji, ambicji oraz charakteru. Pobyt w więzieniu nie zmienia jego podejścia do świata, ponieważ on nigdy nie był wolny. Zawsze to inni podejmowali za niego decyzję. Więzienie zatem było dla niego tylko nową i bardziej fizyczną formą zniewolenia. Rozmowy na temat jego dalszego losu toczyły się bez jego udziału, nikt nie chciał usłyszeć co ma do powiedzenia. Najwięcej do powiedzenia na temat jego duszy mają osoby z nim całkowicie niezwiązane. Nikt nie rozumie jego postępowania ani nawet nie próbuje zrozumieć, rzucany jest tylko osąd za osądem. Jak dla mnie pokazana bezuczuciowość postaci nie odzwierciedlała jego prawdziwego wnętrza, a raczej potrzebę supresji swoich emocji w celu odnalezienia się w świecie, w którym nie da się być człowiekiem wolnym. Jaki cel ma przeżywanie czegokolwiek skoro znajdzie się mnóstwo osób, które zaczną wytykać, że robisz to źle?
Historia zaskakująca i nieoczywista. Główny bohater obdarty z emocji, ambicji oraz charakteru. Pobyt w więzieniu nie zmienia jego podejścia do świata, ponieważ on nigdy nie był wolny. Zawsze to inni podejmowali za niego decyzję. Więzienie zatem było dla niego tylko nową i bardziej fizyczną formą zniewolenia. Rozmowy na temat jego dalszego losu toczyły się bez jego udziału,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie większa przyjemność z lektury w stosunku do Dżumy. Ciekawe spojrzenie na pozorną obojętność, która nie wynika ze złych intencji, a jest jedynie cechą osobowości i niejako światopoglądem głównego bohatera. Jak się zresztą okazuje w końcowej części powieści wiele jego skrywanych emocji znajduje ujście i wychodzi na światło dzienne. Postacie drugoplanowe świetnie się komponują i wnoszą sporo dodatkowych przemyśleń na temat ludzkich cech i zachowań. Szkoda, że tak krótko, śmiało można by się pokusić o więcej stron!
Zdecydowanie większa przyjemność z lektury w stosunku do Dżumy. Ciekawe spojrzenie na pozorną obojętność, która nie wynika ze złych intencji, a jest jedynie cechą osobowości i niejako światopoglądem głównego bohatera. Jak się zresztą okazuje w końcowej części powieści wiele jego skrywanych emocji znajduje ujście i wychodzi na światło dzienne. Postacie drugoplanowe świetnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„W naszej kulturze każdy człowiek, który nie płacze na pogrzebie swojej matki, ryzykuje, że zostanie skazany na śmierć”.
— Albert Camus
Główny bohater który nie ma żadnych celów po prostu żyje z dnia na dzień oddaje się prostym przyjemnością i nie ma żadnych uczuć, a w końcu zabija człowieka. W jakiś sposób Camus sprawił że identyfikuje się z kimś takim? Nie wiem, to był geniusz.
„W naszej kulturze każdy człowiek, który nie płacze na pogrzebie swojej matki, ryzykuje, że zostanie skazany na śmierć”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to— Albert Camus
Główny bohater który nie ma żadnych celów po prostu żyje z dnia na dzień oddaje się prostym przyjemnością i nie ma żadnych uczuć, a w końcu zabija człowieka. W jakiś sposób Camus sprawił że identyfikuje się z kimś takim? Nie wiem, to był...
Bardzo nihilistyczna powieść. Dużo rozważań na temat sensu istnienia, sensu posiadania jakichkolwiek ambicji, sensu robienia czegokolowiek ze swoim życiem.
Bardzo nihilistyczna powieść. Dużo rozważań na temat sensu istnienia, sensu posiadania jakichkolwiek ambicji, sensu robienia czegokolowiek ze swoim życiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść-parabola, podporządkowana problematyce filozoficznej.
Pierwsza część Obcego epatuje pustką aksjologiczną głównego bohatera. Można się realnie zmęczyć jałowością tej postaci, jej bezwiednym przykładaniem ręki do zła; uznaję to za udany eksperyment myślowy ukazujący potworność nihilistycznej obojętności. Niewykluczone, że ta pustka nie oddziałuje dziś z taką siłą, jak w momencie powstania; bo współcześnie jesteśmy w znacznej mierze oswojeni z emocjonalną płaskością, brakiem metafizycznego zaplecza i cynicznym dystansem jako niemal domyślnej formy przeżywania życia. Przy czym Meursault nie jest cynikiem; nie instrumentalizuje wartości, po prostu pozostaje wobec nich radykalnie obojętny.
Obcy nie jest ani prostą afirmacją egzystencjalnej pustki, ani jej jednoznaczną krytyką; stanowi raczej eksperyment dwufazowy.
W drugiej części powieści następuje zasadnicze przesunięcie perspektywy: wzrok przenosi się z jednostki na społeczeństwo, które w trakcie zalatującego absurdyzmem procesu, karze Meursaulta nie za sam czyn, lecz za naruszenie obyczaju i konwencji, za odmowę uczestnictwa w moralności performatywnej, za bycie „obcym”.
Postać głównego bohatera ulega rehabilitacji w chwili, gdy dostrzegamy, że prokurator i kapelan (jako figury symboliczne) próbują „ocalić” Meursaulta kosztem jego autentyczności, narzucając mu własny, zdeterminowany potrzebą sensu porządek moralny.
Paradoksalnie, w konfrontacji z instytucjonalną hipokryzją Meursault zaczyna jawić się jako jedyna postać konsekwentna i uczciwa — nie dlatego, że reprezentuje określoną etykę, lecz dlatego, że nie symuluje żadnej.
Rozwój zdarzeń ujawnia, że społeczeństwo, które go osądza, nie posiada moralnej wyższości.
Powieść-parabola, podporządkowana problematyce filozoficznej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część Obcego epatuje pustką aksjologiczną głównego bohatera. Można się realnie zmęczyć jałowością tej postaci, jej bezwiednym przykładaniem ręki do zła; uznaję to za udany eksperyment myślowy ukazujący potworność nihilistycznej obojętności. Niewykluczone, że ta pustka nie oddziałuje dziś z taką siłą,...
Jedna z lepszych książek jaką czytałem. Pobudza do ogromu przemyśleń.
Jedna z lepszych książek jaką czytałem. Pobudza do ogromu przemyśleń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyną rzeczą, która nas odciąga od absurdu istnienia jest bliskość drugiego człowieka.
Jedyną rzeczą, która nas odciąga od absurdu istnienia jest bliskość drugiego człowieka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Camus tworzy intensywny i udzielający się czytelnikowi portret bohatera, któremu jest wszystko jedno, w bardzo skrajnym wydaniu. Domyślam się, że powstało mnóstwo analiz psychologicznych czy filozoficznych o tym kim jest bohater i o tym jak to ponadczasowe, ale nawet odkładając na bok tę intelektualną otoczkę, to jest to bardzo emocjonująca i oryginalna historia od której trudno się oderwać. Jeden z najciekawszych bohaterów literackich jakich poznałem, co jest paradoksalne, bo bohater jest nikim, jest bierny, istnieje obok świata i społeczeństwa. Obcy.
Rewelacja. Camus tworzy intensywny i udzielający się czytelnikowi portret bohatera, któremu jest wszystko jedno, w bardzo skrajnym wydaniu. Domyślam się, że powstało mnóstwo analiz psychologicznych czy filozoficznych o tym kim jest bohater i o tym jak to ponadczasowe, ale nawet odkładając na bok tę intelektualną otoczkę, to jest to bardzo emocjonująca i oryginalna historia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Obcy" pokazuje, że człowiek może odnaleźć wewnętrzny spokój dopiero wtedy, gdy bez iluzji zaakceptuje absurd i obojętność świata.
„Obcy" pokazuje, że człowiek może odnaleźć wewnętrzny spokój dopiero wtedy, gdy bez iluzji zaakceptuje absurd i obojętność świata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohater nijaki, przezroczysty, żyjący potrzebami pierwotnymi (kiedy chce jeść - je, kiedy chce mu się palić- pali, ma ochotę na seks - zaprasza przyjaciółkę do siebie...).
SPOILERY!
Zabija na plaży Araba ("słońce mnie oślepiło"). Nie czuje wyrzutów sumienia, nie czuje powagi zainstnialesj sytuacji. I właśnie ten wątek jest dla mnie niezrozumiały (nie klei sie!).
Na początku akceptowałam trudny (bo dla mnie mocno irytujący) charakter bohatera - życie bez zobowiązań, postępowanie po swojemu, życie po najniżej linii oporu bez żadnych głębszych celów. Okej, jest to pewna filozofia. Nawet brak emocjonalności na pogrzebie matki jest zrozumiały. Ale ignorancją okazał sie brak autorefleksji po morderstwie. Bohater zachowuje się jak egoista, który w więzieniu szybko dostosowuje sie do norm i tęskni jedynie za uciechami cielesnymi (seks, fajki, plaża... tego w więzeniu nie może dostać, za to na dostateczną ilość snu nie może narzekać).
Dla mnie to studium narcyza/egoisty i psychopaty z cechami stoika.
Jeszcze jedna uwaga - bohater został skazany za to, że zabił czlowieka, a nie dlatego, że nie zapłakał na pogrzebie mamy. Jeśli mamy bronić bohatera, który żyje po swojemu, wbrew normom społecznym (zabija), to czy gdyby poczynił np. akt pedofilski (oślepiło go słońce, nie widział że to osoba nieletnia) też byłby tak broniony przez czytelników?
Bohater nijaki, przezroczysty, żyjący potrzebami pierwotnymi (kiedy chce jeść - je, kiedy chce mu się palić- pali, ma ochotę na seks - zaprasza przyjaciółkę do siebie...).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSPOILERY!
Zabija na plaży Araba ("słońce mnie oślepiło"). Nie czuje wyrzutów sumienia, nie czuje powagi zainstnialesj sytuacji. I właśnie ten wątek jest dla mnie niezrozumiały (nie klei sie!).
Na...
Hej Ferb, co będziemy dzisiaj robić
Zastrzelmy Araba na plaży bo nam za ciepło.
Mamoooo Fineasz znów zastrzelił Araba!
A gdzie jest pies z chorobą skórną?
Hej Ferb, co będziemy dzisiaj robić
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastrzelmy Araba na plaży bo nam za ciepło.
Mamoooo Fineasz znów zastrzelił Araba!
A gdzie jest pies z chorobą skórną?
Mogę utożsamiać się z głównym bohaterem, który stawia na piedestał szczerość i autentyczność. Brak dopasowywania się do absurdalnej moralności społeczeństwa jest fundamentem kreowania swojej tożsamości, w świecie pełnym absurdu.
Mogę utożsamiać się z głównym bohaterem, który stawia na piedestał szczerość i autentyczność. Brak dopasowywania się do absurdalnej moralności społeczeństwa jest fundamentem kreowania swojej tożsamości, w świecie pełnym absurdu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProza Camusa stoi w płomieniach, żar słońca przelewa się z każdego fragmentu na czytelnika. Najpierw jeszcze niewyraźne na pogrzebie matki, zawsze obecne, choćby w formie papierosa, świecące prosto w oczy podczas morderstwa i nareszcie buchające niekontrolowanie w ostatniej scenie, skondensowane w ostatnich słowach, wyrażone w gniewie ludzi, nieakceptujących absurdu istnienia – słońce i ogień.
Proza Camusa stoi w płomieniach, żar słońca przelewa się z każdego fragmentu na czytelnika. Najpierw jeszcze niewyraźne na pogrzebie matki, zawsze obecne, choćby w formie papierosa, świecące prosto w oczy podczas morderstwa i nareszcie buchające niekontrolowanie w ostatniej scenie, skondensowane w ostatnich słowach, wyrażone w gniewie ludzi, nieakceptujących absurdu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Obcy" to opowieść o tym, jak system sprawiedliwości nie działa, a dowodem w sprawie jest to czy ktoś płakał na pogrzebie niezwiązanym bezpośredniego ze sprawą.
Na początku mamy opis codzienności głównego bohatera oraz śmierci jego matki pozostającej w domu opieki. Później, mamy opis zabójstwa kluczowego dla głównego motywu opowieści. Na końcu czas, gdy bohater jest w areszcie i finalnej zostaje osadzony.
Ciekawa opowieść. Takie historie nadal się dzieją. Ważna przestroga!
"Obcy" to opowieść o tym, jak system sprawiedliwości nie działa, a dowodem w sprawie jest to czy ktoś płakał na pogrzebie niezwiązanym bezpośredniego ze sprawą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku mamy opis codzienności głównego bohatera oraz śmierci jego matki pozostającej w domu opieki. Później, mamy opis zabójstwa kluczowego dla głównego motywu opowieści. Na końcu czas, gdy bohater jest w...
Książka warta przeczytania. Bardzo lekko się czyta i wzbudza do refleksji.
Książka warta przeczytania. Bardzo lekko się czyta i wzbudza do refleksji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towstrząsająco wybitna, niepokojąco aktualna niesamowitość o społeczeństwie moralnie konformistycznym - moralistycznym a fałszywym moralnie, konwencjonalnym a pełnym hipokryzji, oceniającym lecz byle nie siebie, zafiksowanym na rytuałach emocjonalnych, bo tylko one zapewniają konsensus skostniałego komfortu dla samych swoich i nie wychylających się na niekorzyść określonego status quo...
niebywałe acz pospolicie znajome figury personalno-retorycznej osobowości autorytarnej (człek dręczący psa, policjant, więzienie, sąd, (drobno)mieszczańska pseudomoralność i przemocowa konwencjonalność <=> konwencjonalna przemocowość)...
obcy - archetyp
wstrząsająco wybitna, niepokojąco aktualna niesamowitość o społeczeństwie moralnie konformistycznym - moralistycznym a fałszywym moralnie, konwencjonalnym a pełnym hipokryzji, oceniającym lecz byle nie siebie, zafiksowanym na rytuałach emocjonalnych, bo tylko one zapewniają konsensus skostniałego komfortu dla samych swoich i nie wychylających się na niekorzyść określonego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to10⭐
10⭐
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka poniżej poprzeczki zawieszonej przez samego Camusa. Warsztat literacki bez zarzutu, ale sama treść pozostawiła mnie raczej z niesmakiem niż refleksją. Bohater, który jest nieczuły nie tylko na własne, ale i cudze cierpienie jest dla mnie godzien pożałowania. Egzystencjalizm to nie moja brosza, ale jeśli ma to być jego manifest, to nie wiem komu miałaby taka filozofia zaimponować. "Dżuma" mocniej rezonowała z moimi odczuciami. Szanuję bohatera za szczerość wobec siebie i świata, szkoda że nie idzie to w parze z innymi przymiotami.
Na marginesie, dopiero teraz zauważyłem jak mocno Bukowski stylizował swojego narratora na Camusie:
„Teraz jesteś prawdziwym kumplem.” Powtórzył to zdanie, a ja powiedziałem: „Tak.” Było mi zupełnie wszystko jedno, czy będę jego kumplem, czy nie, ale on sprawiał wrażenie, jakby mu rzeczywiście na tym zależało.
oraz:
"Z początku nie zrozumiałem go. Wyjaśnił więc, że wie o śmierci mamy, ale że taka rzecz musi się zdarzyć, nie dziś to jutro. Ja również tak sądziłem."
Wyrwane z kontekstu brzmią jak zdania Chinaskiego :-)
Książka poniżej poprzeczki zawieszonej przez samego Camusa. Warsztat literacki bez zarzutu, ale sama treść pozostawiła mnie raczej z niesmakiem niż refleksją. Bohater, który jest nieczuły nie tylko na własne, ale i cudze cierpienie jest dla mnie godzien pożałowania. Egzystencjalizm to nie moja brosza, ale jeśli ma to być jego manifest, to nie wiem komu miałaby taka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie umiem ocenić tej książki ://
nie umiem ocenić tej książki ://
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka stała się światowym bestsellerem i klasykiem XX wieku, dającym czytelnikowi możliwość refleksji nad własnym życiem i i jego przemijaniem.
Może być uważana za doskonałe wprowadzenie do filozofii egzystencjalizmu i analizy ludzkiej kondycji.
Ponadczasowo aktualna i budząca niepokój.
Klasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które wypada i trzeba przeczytać.
To jest jednym z nich.
Z czystym sumieniem
POLECAM !!!
Książka stała się światowym bestsellerem i klasykiem XX wieku, dającym czytelnikowi możliwość refleksji nad własnym życiem i i jego przemijaniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże być uważana za doskonałe wprowadzenie do filozofii egzystencjalizmu i analizy ludzkiej kondycji.
Ponadczasowo aktualna i budząca niepokój.
Klasyk literatury, osiągnął statut powieści kultowej.
Są dzieła literackie, które...
tak, to jest książka noblisty z dyskontowego kosza za pięć złotych. cieszę się, że na nią trafiłem. albert camus napisał tę książkę dość minimalistycznym stylem, przez co czyta się go łatwo, lekko i przyjemnie. o czym jest ta historia? o urzędniku państwowym, który wiedzie bezbarwne, bez emocjonalne życie do momentu, gdy przypadkowo zabija człowieka. polecam.
tak, to jest książka noblisty z dyskontowego kosza za pięć złotych. cieszę się, że na nią trafiłem. albert camus napisał tę książkę dość minimalistycznym stylem, przez co czyta się go łatwo, lekko i przyjemnie. o czym jest ta historia? o urzędniku państwowym, który wiedzie bezbarwne, bez emocjonalne życie do momentu, gdy przypadkowo zabija człowieka. polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli czytałam ją jako 16/17 latka to wydawała się niesamowicie absurdalna i tandetna to w pierwszym przymiotniku odkryłam geniusz Obcego?
Jeśli czytałam ją jako 16/17 latka to wydawała się niesamowicie absurdalna i tandetna to w pierwszym przymiotniku odkryłam geniusz Obcego?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma w zaciekawieniu, lekko się czyta. dużo przemyśleń po skończeniu. Jednak podczas lektury ciężko mi było nie czuć odrazy i zniesmaczenia do głównego bohatera. Może i niektórych to inspiruje i prowokuje do przemyśleń na temat absurdu życia, konwencji społecznych i moralnych etc. Ale osobiście nie znalazłam żadnej inspiracji w takiej postaci.
Trzyma w zaciekawieniu, lekko się czyta. dużo przemyśleń po skończeniu. Jednak podczas lektury ciężko mi było nie czuć odrazy i zniesmaczenia do głównego bohatera. Może i niektórych to inspiruje i prowokuje do przemyśleń na temat absurdu życia, konwencji społecznych i moralnych etc. Ale osobiście nie znalazłam żadnej inspiracji w takiej postaci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzyjemne do czytania, o izolacji
przyjemne do czytania, o izolacji
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem wrażenie, że w tej krótkiej opowieści nie było żadnego zbędnego słowa.
Miałem wrażenie, że w tej krótkiej opowieści nie było żadnego zbędnego słowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pisać, zachować lekki niedobór ekspresji (lepszy niż nadmiar). W każdym razie bez gadulstwa" - tak napisał w "Notatnikach" Albert Camus. W "Obcym" nie znajdziemy ani nadmiaru ekspresji, ani nadmiaru gadulstwa. Znajdziemy za to prostotę, bezpośredniość, oszczędność. Prażące słońce Algierii oraz mrok więziennej celi. Obojętność człowieka wobec świata i obojętność świata (ale nie społeczeństwa) wobec człowieka.
.
Być może to przypadek w tej historii ma faktycznie aż nadto na sumieniu. Bo gdyby nie splot zbiegów okoliczności, główny bohater tej powieści - Meursault zapewne nadal całkiem zwyczajnie funkcjonowałby w społeczeństwie. Być może niejeden ze zdumieniem spojrzałby na niego w reakcji na jego obezwładniającą wprost szczerość - jakby z innego świata. A on- z niebywałą wprost precyzją kreśląc swoje sądy na takie tematy jak relacje, miłość, małżeństwo, obecność Boga uchodziłby za osobę dziwną, pozbawioną empatii, ale mimo wszystko nieszkodliwą. A być może chodzi właśnie o to, że ślepe posłuszeństwo konwenansom oraz strach przed prawdą i zrzucaniem masek sprawia, że nie tolerujemy tych, którzy ich w ogóle nie zakładają, pozostając zawsze sobą.
.
Meursault pod siennikiem w więziennej celi znajduje wycinek z artykułem prasowym, którego lekturę kwituje: "zasłużył na swoje, nigdy nie należy udawać". Historia opisana w tym wycinku ma swoje rozwinięcie w sztuce scenicznej Camusa "Nieporozumienie". Za co sądzony jest jednak Meursault, jak właśnie nie za brak owego udawania? Bo przecież proces sądowy, gdzie staje na ławie oskarżonych skupia się nie na osądzeniu jego czynu, tylko na osądzeniu Meursaulta jako człowieka. Pada pytanie o to, czy posiada duszę, serce, o poczucie przynależności do społeczeństwa. Całość staje się rodzajem farsy, gdzie wszystko jest niby obiektywnie prawdą (na co dowód mamy w postaci pierwszej części powieści), ale prawdą jednocześnie nie jest, ukazując nam wiele wymiarów "obcości" - wobec społeczeństwa, jednostki, Boga, a nawet siebie samego. Nie dając też chyba jasnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny tej obcości.
.
"Obcy" fabularnie wydaje się być prostą historią. Tę prostotę burzy cała druga część powieści, dająca większy wgląd w psychikę głównego bohatera- jego myśli, uczucia, zachowania. Sprawiedliwość ludzka także ukazuje swoje prawdziwe oblicze- dwuznaczne, wręcz absurdalne. Znaczenia nabierają drobne gesty, odruchy, nawyki, przypadkowe relacje i reakcje. To one podlegają osądzeniu. Okazuje się, że to one tworzą dla sądu obraz człowieka.
.
To powieść wielowymiarowa, która daje szerokie pole do interpretacji. Która nawet dzisiaj w pewnym stopniu szokuje, pokazując absurd życia, gdzie nic tak naprawdę nie ma znaczenia, liczy się głównie "tu i teraz", egzystowanie bez celu, ambicji, na przeczekanie, zabijając czas prozaicznymi czynnościami, z zamkniętym sercem i brakiem dostępu do tego, co prawdziwie ludzkie. Patrząc na niebo i widząc jedynie niebo, nic więcej. Tłem dla chłodu emocjonalnego Meursault jest żar algierskiej ziemi. Głęboko filozoficzna, rozrachunkowa, uniwersalna. Do powolnego czytania i rozważań. Polecam
"Pisać, zachować lekki niedobór ekspresji (lepszy niż nadmiar). W każdym razie bez gadulstwa" - tak napisał w "Notatnikach" Albert Camus. W "Obcym" nie znajdziemy ani nadmiaru ekspresji, ani nadmiaru gadulstwa. Znajdziemy za to prostotę, bezpośredniość, oszczędność. Prażące słońce Algierii oraz mrok więziennej celi. Obojętność człowieka wobec świata i obojętność świata (ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać i porządnie przemyśleć. Prosty język, czyta się szybko i głębokie, a może właśnie płytkie przesłanie.
Warto przeczytać i porządnie przemyśleć. Prosty język, czyta się szybko i głębokie, a może właśnie płytkie przesłanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdaje się, że tytuł w pełni, ale w nieoczywisty sposób oddaje to, na co lektura nas wystawia - na "obcego". Dla "normalnego" czytelnika obcy będzie sposób bycia Meursault, obcy będzie jego schemat myślenia, obca będzie w ogóle myśl, że absolutnym niewyrażaniem siebie, wyraża się on tak naprawdę najbardziej. Mikro-powieść jest tym samym psychologicznym studium jednostek wykluczonych, obcych społeczeństwu.
Tym co, najbardziej uderzyło mnie przy zaznajamianiu się z treścią była wszechobecna, egzystencjalna obojętność bohatera wobec świata; powieść jednak budzi myśl, że tak właściwie to świat jest obojętny wobec każdego.
Zdaje się, że tytuł w pełni, ale w nieoczywisty sposób oddaje to, na co lektura nas wystawia - na "obcego". Dla "normalnego" czytelnika obcy będzie sposób bycia Meursault, obcy będzie jego schemat myślenia, obca będzie w ogóle myśl, że absolutnym niewyrażaniem siebie, wyraża się on tak naprawdę najbardziej. Mikro-powieść jest tym samym psychologicznym studium jednostek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, ciekawa do interpretacji, ale nie ma szału..
Dobra, ciekawa do interpretacji, ale nie ma szału..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChłopaka zabili bo nie płakał za matką. Każdy ma prawo do innego odczuwania emocji. Jak można o to sądzić? Irytowałam się tylko podczas tej historii
Chłopaka zabili bo nie płakał za matką. Każdy ma prawo do innego odczuwania emocji. Jak można o to sądzić? Irytowałam się tylko podczas tej historii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to