Wróć na stronę książki

Oceny książki Pozimnie

Średnia ocen
7,1 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
16685
2994

Na półkach: ,

„Góry mają to do siebie, że albo cię przyjmą, albo wyplują z hukiem, o jakim ci się nie śniło” – ten nieoficjalny postulat bieszczadzkiej surowości unosi się nad każdą stroną powieści „Pozimnie” Karoliny Malinowskiej. To historia o budowaniu fundamentów na ruchomych piaskach przeszłości, gdzie trawestacja klasycznego motywu „ucieczki na wieś” zyskuje tu brutalny, niemal turpistyczny wymiar.

Główna bohaterka, Karolina, znajduje się w punkcie zwrotnym, który przypomina swobodne spadanie. Tonie w długach, a jedyna bliska jej osoba – siostra – odcięła się od niej grubą kreską milczenia. Zdesperowana dziewczyna, mamiona wizją surowej natury i spokoju bieszczadzkiej wsi, postanawia porzucić dotychczasowe życie. Jednak Bieszczady w wydaniu Malinowskiej to nie pocztówkowy skansen, lecz miejsce, gdzie deszcz przenika do kości, a błoto wciąga głębiej niż miejskie problemy. Podczas jednej z takich nawałnic Karolina trafia do domu Adama i jego synów. To spotkanie staje się katalizatorem dla relacji nietypowej, gęstej od niedopowiedzeń i pierwotnej potrzeby bliskości.

Początek książki może wydawać się szokujący, a zachowania bohaterów momentami ocierają się o granice prawdopodobieństwa. Jednak im głębiej wchodzimy w ten literacki las, tym sytuacja staje się jaśniejsza. Autorka umiejętnie dawkuje informacje, pozwalając nam powoli rozumieć intencje Adama. To postać zbudowana z milczenia i szorstkości, pod którą tętni lęk o synów i żal po tym, co bezpowrotnie utracone. Między nim a Karoliną rodzi się więź, która nie jest łatwym romansem – to raczej wspólne łatanie dziur w duszy. Jednak, jak to w dobrym dramacie bywa, duchy przeszłości nie dają o sobie zapomnieć, stając na drodze do upragnionego spokoju.

Największą siłą „Pozimnia” jest jej bolesna autentyczność, która uderza czytelnika dopiero po zamknięciu ostatniej strony. Malinowska udowadnia, że każda rodzina – nawet ta żyjąca w izolacji od cywilizacji – ma swoje demony, troski i głęboko skrywane żale. To powieść o tym, że od problemów nie da się uciec w góry, bo zabieramy je ze sobą w bagażu podręcznym. Autorka sparafrazowała sielankowy obraz bieszczadzkiej samotni, zamieniając go w studium psychologiczne uwikłania i prób odzyskania godności.

Podsumowanie: 7,5/10
Książka otrzymuje ode mnie mocne 7,5/10. Choć start może wydawać się nieco nierealny, to finałowa prawda o kondycji ludzkich relacji w pełni to wynagradza. To proza obyczajowa z dużym ładunkiem emocjonalnym, która pokazuje, że „przeprawa” przez własne błędy jest trudniejsza niż wędrówka po najwyższych szczytach. Malinowska stworzyła opowieść, która mogłaby dziać się w niejednym domu obok nas, co czyni ją lekturą niezwykle uniwersalną i poruszającą.

„Góry mają to do siebie, że albo cię przyjmą, albo wyplują z hukiem, o jakim ci się nie śniło” – ten nieoficjalny postulat bieszczadzkiej surowości unosi się nad każdą stroną powieści „Pozimnie” Karoliny Malinowskiej. To historia o budowaniu fundamentów na ruchomych piaskach przeszłości, gdzie trawestacja klasycznego motywu „ucieczki na wieś” zyskuje tu brutalny, niemal...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
764
142

Na półkach:

Początek książki absurdalny. Styl naiwny, ale równocześnie okraszony wulgaryzmami. Dużo błędów niewyłapanych podczas korekty.

Niezły zasób słownictwa. Myślę, że autorka powinna próbować sił dalej, bo ma potencjał.

Początek książki absurdalny. Styl naiwny, ale równocześnie okraszony wulgaryzmami. Dużo błędów niewyłapanych podczas korekty.

Niezły zasób słownictwa. Myślę, że autorka powinna próbować sił dalej, bo ma potencjał.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2321
1557

Na półkach: , ,

Rewelacyjny debiut autorski, który pochłania od pierwszych stron, który wywołuje wiele emocji, intryguje, wzbudza ciekawość, który jest tak bardzo realistyczny i bliski życia, że czytając mamy wrażenie znajdowania się w środku codziennych przeżyć bohaterów.

Karolina, 38-letnia kobieta po trudnych przejściach rodzinnych i osobistych, bez pracy i własnego kąta, postanawia uciec od dotychczasowego życia; podczas jednego z częstych wypadów za miasto wśród drzew o jesiennych barwach wypatruje piękny, pełen uroku dom, w którym chciałaby zamieszkać. Nie ma jednak pieniędzy, więc o kupnie nie ma mowy. W deszczowy dzień, kiedy już po raz trzeci znajduje się w tym miejscu, podejmuje ostateczną decyzję i puka do drzwi wymarzonego domu. Przemoczona do suchej nitki, przemarznięta i trzęsąca się jak osika, nie za bardzo wiedząc, jak wyjaśnić swoją wizytę, postanawia się wycofać, jednak Adam - właściciel domu nie pozwala jej na to. Pomoc, szczera rozmowa i wyznanie Karoliny, to wszystko pozwala Adamowi podjąć decyzję - kobieta może zostać, ale na pewnych określonych warunkach. Wkrótce okazuje się, że w domu mieszka jeszcze dwóch synów właściciela - Paweł i Zbyszek, pracujący za granicą. Sam dom wymaga ogromnego nakładu pracy, doprowadzenia go do porządku i czystości. A jego mieszkańcy? Kim są, czy będą potrafili zaakceptować obcą kobietę we własnym domu?

Historię tych dojrzałych, tak bardzo pokaleczonych i doświadczonych życiowo ludzi, autorka odkrywa przed czytelnikami powoli, dozując w skąpych słowach lub wspomnieniach bohaterów ich przeżycia, doświadczenia, dramaty. Między Adamem i Karoliną wywiązuje się nikłe uczucie, coś bliskiego, tęsknota za ciepłem i czułością drugiego człowieka, przed czym mężczyzna mocno się broni, choć wyraźnie jest zafascynowany i zauroczony kobietą, czując do niej mocny pociąg. Co kryje się w jego sercu, z czym muszą mierzyć się jego synowie, co skrywają ich serca i dusze, dlaczego każdy żyje własnym zamkniętym życiem?

Książka zawiera tylko 250 stron, ale jest tak mocno nasycona i naszpikowana wszelkimi emocjami, że aż iskrzy, że nie pozwala zostawić ani na chwilę jej bohaterów z ich dramatami, bólem, rozczarowaniami, poczuciem winy, tragediami sprzed lat czy odkrytymi prawdami. Świetnie zarysowane postacie, realne, życiowe, prawdziwe i chociaż przesiąknięte gdzieś w głębi bólem czy żalem, czuje się łączącą ich silną więź, wzajemny szacunek, troskę, miłość. Polecam, bo to wspaniały debiut.

Rewelacyjny debiut autorski, który pochłania od pierwszych stron, który wywołuje wiele emocji, intryguje, wzbudza ciekawość, który jest tak bardzo realistyczny i bliski życia, że czytając mamy wrażenie znajdowania się w środku codziennych przeżyć bohaterów.

Karolina, 38-letnia kobieta po trudnych przejściach rodzinnych i osobistych, bez pracy i własnego kąta, postanawia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to