Wróć na stronę książki

Oceny książki Poranek ściętych głów #3

Średnia ocen
8,1 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
945
942

Na półkach:

Poranek Ściętych głów, to bardzo ciekawa ale też krwawa historia ścinacza głów. Zarazem jest to filozoficzna przygoda, która przechodzi kolejne szczeble jego historii, poprzez proste historie, często niezwiązane ze sobą ale dobrze prezentujące historię tego okresu i samego bohatera. Gorąco polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Poranek Ściętych głów, to bardzo ciekawa ale też krwawa historia ścinacza głów. Zarazem jest to filozoficzna przygoda, która przechodzi kolejne szczeble jego historii, poprzez proste historie, często niezwiązane ze sobą ale dobrze prezentujące historię tego okresu i samego bohatera. Gorąco polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
13
15

Na półkach:

Spoko się czytalo

Spoko się czytalo

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1374
1373

Na półkach: ,

Mangi potrafią być okrutne - to truizm. Ale potrafią być okrutne w różnoraki sposób. Pamiętam pierwsze spotkania z gekigą Tatsumiego czy Tadao Tsuge. Tam okrucieństwo wynikało przede wszystkim z zatarcia moralnych norm i pomieszania wartości, co było bezpośrednim efektem wojennych traum. Dodajcie do tego biedę i otrzymacie horror, który urzeczywistniał się na ziemi.

"Poranek ściętych głów" to okrucieństwo podane bardziej wprost, ale wynikające z czegoś przeciwnego - bardzo surowych i restrykcyjnych zasad rządzących feudalną Japonią. Opowieść o samuraju, który odpowiada za testowanie mieczy i wykonywanie wyroków jest okrutna nie w sensie epatowania brutalnymi obrazami (te oczywiście są, choć łagodzi je nieco obrazkowa forma),ale przez operowanie niezrozumiałym dla zachodniego czytelnika kodeksem moralnym. Zarówno ta „inna moralność”, jak i przemycane konsekwentnie realia historyczne w połączeniu z realistyczną kreską i dynamicznym sposobem prowadzenia akcji, stanowią główne powody, dla których manga Koike i Kojimy staje się lekturą obowiązkową. To może zbyt dalekie skojarzenie, ale paradoksalnie ze swoją epizodyczną formą i kulturowym tłem, „Poranek” przypomina przygody „Usagiego” w wersji 18+

Mangi potrafią być okrutne - to truizm. Ale potrafią być okrutne w różnoraki sposób. Pamiętam pierwsze spotkania z gekigą Tatsumiego czy Tadao Tsuge. Tam okrucieństwo wynikało przede wszystkim z zatarcia moralnych norm i pomieszania wartości, co było bezpośrednim efektem wojennych traum. Dodajcie do tego biedę i otrzymacie horror, który urzeczywistniał się na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to