Poranek Ściętych głów, to bardzo ciekawa ale też krwawa historia ścinacza głów. Zarazem jest to filozoficzna przygoda, która przechodzi kolejne szczeble jego historii, poprzez proste historie, często niezwiązane ze sobą ale dobrze prezentujące historię tego okresu i samego bohatera. Gorąco polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/
Poranek Ściętych głów, to bardzo ciekawa ale też krwawa historia ścinacza głów. Zarazem jest to filozoficzna przygoda, która przechodzi kolejne szczeble jego historii, poprzez proste historie, często niezwiązane ze sobą ale dobrze prezentujące historię tego okresu i samego bohatera. Gorąco polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/
Mangi potrafią być okrutne - to truizm. Ale potrafią być okrutne w różnoraki sposób. Pamiętam pierwsze spotkania z gekigą Tatsumiego czy Tadao Tsuge. Tam okrucieństwo wynikało przede wszystkim z zatarcia moralnych norm i pomieszania wartości, co było bezpośrednim efektem wojennych traum. Dodajcie do tego biedę i otrzymacie horror, który urzeczywistniał się na ziemi.
"Poranek ściętych głów" to okrucieństwo podane bardziej wprost, ale wynikające z czegoś przeciwnego - bardzo surowych i restrykcyjnych zasad rządzących feudalną Japonią. Opowieść o samuraju, który odpowiada za testowanie mieczy i wykonywanie wyroków jest okrutna nie w sensie epatowania brutalnymi obrazami (te oczywiście są, choć łagodzi je nieco obrazkowa forma),ale przez operowanie niezrozumiałym dla zachodniego czytelnika kodeksem moralnym. Zarówno ta „inna moralność”, jak i przemycane konsekwentnie realia historyczne w połączeniu z realistyczną kreską i dynamicznym sposobem prowadzenia akcji, stanowią główne powody, dla których manga Koike i Kojimy staje się lekturą obowiązkową. To może zbyt dalekie skojarzenie, ale paradoksalnie ze swoją epizodyczną formą i kulturowym tłem, „Poranek” przypomina przygody „Usagiego” w wersji 18+
Mangi potrafią być okrutne - to truizm. Ale potrafią być okrutne w różnoraki sposób. Pamiętam pierwsze spotkania z gekigą Tatsumiego czy Tadao Tsuge. Tam okrucieństwo wynikało przede wszystkim z zatarcia moralnych norm i pomieszania wartości, co było bezpośrednim efektem wojennych traum. Dodajcie do tego biedę i otrzymacie horror, który urzeczywistniał się na...
Kontynuacja serii, choć trudno w to uwierzyć, jeszcze winduje w górę poziom wyznaczony przez poprzednie tomu.
Poszczególne opowieści są niezwykle przemyślane, świetnie rozpisane, dramatyczne, dynamiczne i poruszające. Jak zwykle niezwykle ciekawe jest zagłębianie się w świat Japonii okresu Edo.
Oczywiście warstwa graficzna, to jak zwykle arcydzieło.
Kontynuacja serii, choć trudno w to uwierzyć, jeszcze winduje w górę poziom wyznaczony przez poprzednie tomu.
Poszczególne opowieści są niezwykle przemyślane, świetnie rozpisane, dramatyczne, dynamiczne i poruszające. Jak zwykle niezwykle ciekawe jest zagłębianie się w świat Japonii okresu Edo.
Oczywiście warstwa graficzna, to jak zwykle arcydzieło.
Dalsze perypetie ścinacza głów z feudalnej Japonii. Tym razem przyjdzie mu parę razy pochylić się nad smutnym kobiecym losem, a także w przemyślany sposób wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.
Pierwsza opowieść czyli „Złodziejka opadających liści” skupia się na dziewczynie, która cały czas zamiata liście. Pozornie wydaje się to nie mieć nic wspólnego z codzienną działalnością Yamady. Jednakże wraz z rozwojem akcji zostają ujawnione pewne informacje, które sprawiają, że historia staje się bardzo emocjonująca.
Z kolei w „Szalonym umyśle, dwóch ciałach” Yamada zajmuje się sprawą gwałtu na kapłance. Na pierwszy rzut oka można się spodziewać, że bohater złamie swoje zasady i w brutalny sposób wymierzy sprawiedliwość. Zamiast tego jednak działa bardzo rozważnie i bez złamania żadnej zasady stara się namierzyć sprawców. Bardzo ciekawa historia.
W „Asaji” główną bohaterką jest posługaczka zajmująca się zwłokami. Pewnego dnia jednak zaczyna bardzo się interesować nowym skazańcem. Podobnie jak w przypadku pierwszej historii tutaj też na początku działania bohaterki są niejasne, a czytelnik dostaje wyjaśnienie później. Tutaj jednak motywacja jest bardziej oczywista, chociaż i tak może poruszyć.
W „Szalonym ostrzu Tsukuyi Bakusho” to Yamada staje się celem zemsty upokorzonego samuraja. Po raz kolejny podziw budzi profesjonalizm głównego bohatera, który wie w jaki sposób wykorzystać słabości przeciwnika przeciwko niemu samemu.
Dosyć interesująca jest „Malarka i śmierć” opowiadająca o kobiecie malującej sceny śmierci. Pomiędzy nią a Yamadą tworzy się specyficzna więź. Liczyłem na to, że zmieni to status quo bohatera, ale scenarzysta postanowił zamiast tego postawić na dosyć tani dramatyzm.
Podobnie jak ostatnio rysunki zachwycają swoim poważnym podejściem do tematu. Sceny walki, jak i dramatyczne wyglądają bardzo przekonująco.
Poszczególne historie robią duże wrażenie, chociaż można w nich zauważyć pewną powtarzalność. Liczę w końcu na opowieść, w której Yamada nie będzie taki nieomylny.
Dalsze perypetie ścinacza głów z feudalnej Japonii. Tym razem przyjdzie mu parę razy pochylić się nad smutnym kobiecym losem, a także w przemyślany sposób wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.
Pierwsza opowieść czyli „Złodziejka opadających liści” skupia się na dziewczynie, która cały czas zamiata liście. Pozornie wydaje się to nie mieć nic wspólnego z codzienną...
„Poranek ściętych głów” to kolejna od Hanami manga skierowana do dojrzałego czytelnika. Manga fabularnie nieskomplikowana, ale uderzająca czytelnika czymś innym. Czym? Mocnym, dosadnym ukazaniem brudnych realiów przeszłości Japonii i mieszkających tam ludzi.
W czasach szogunów ważnym stanowiskiem jest pozycja osoby testującej miecze. Takim „testerem” jest Asaemon, który przejął posadę po swoim ojcu. Na czym polega jego praca? Na sprawdzaniu wykutych mieczy na ciałach skazańców, którzy przeszli już egzekucję. Ale też i owych egzekucji dokonywaniu. I tak toczą się jego losy, które przeplatają się z losami najróżniejszych ludzi.
„Poranek ściętych głów” to kolejna od Hanami manga skierowana do dojrzałego czytelnika. Manga fabularnie nieskomplikowana, ale uderzająca czytelnika czymś innym. Czym? Mocnym, dosadnym ukazaniem brudnych realiów przeszłości Japonii i mieszkających tam ludzi.
W czasach szogunów ważnym stanowiskiem jest pozycja osoby testującej miecze. Takim „testerem”...
Poranek ściętych głów tom 3 skrywa w swoim wnętrzu pięć porywających historii, których głównym bohaterem jest Yamada Asaemon, zajmujący się „testowaniem mieczy”. Jego zadaniem jest wykonywanie egzekucji na skazanych przestępcach. Jest więc on otoczony wszechobecną śmiercią, wpływającą zarówno na niego samego, jak i na czytelnika.
Dostępne w albumie historie to jednak coś więcej niż tylko ukazanie życia wspomnianego bohatera. W każdym rozdziale Kazuo Koike stara się bowiem pokazać skomplikowane i wielowymiarowe oblicze Japonii okresu Edo, jednocześnie implementując w opowieść solidną dawkę różnorakich emocji i pewne ponadczasowe przesłania. Było to siłą poprzednich tomów i tym razem również wynosi album do miana „rewelacji”, od której trudno jest się oderwać.
Na sam początek scenarzysta w rozdziale zatytułowanym Złodziejka opadających liści pokazuje losy pewnej chorej kobiety, która nieustannie zamiata opadnięte na ziemię liście. Jej działania mogą wydawać się kompletnie irracjonalne, na kolejnych stronach wszystko jednak układa się w logiczną całość i ukazuje tragedię tej postaci. Druga z historii (Szalony umysł, dwa ciała) to z kolei obraz obrzydliwej zbrodni, pewnego rozwarstwienia społecznego Japonii tamtego okresu, dążenia do „sprawiedliwości” i umiejętności przebaczania. Bardzo duża dawka emocjonalności i złożoności tamtych czasów pojawi się również w rozdziale Asaji, gdzie czytelnik ma okazję poznać pewne szczegóły związane z egzekucjami. Kolejny raz ogromną rolę odgrywa tutaj postać kobieca, dla której los nie był łaskawy i musi ona znosić niewyobrażalne cierpienia. Najbardziej „widowiskowym” i najbliższym „samurajskiemu klimatowi”, jest rozdział zatytułowany Szalone ostrze Tsukuyi Bakushu, gdzie mamy okazję zobaczyć niebywałe zdolności dwóch mistrzów miecza. Na sam koniec autor przygotował kolejną mocno emocjonalną historię (Malarka i śmierć), tym razem jednak dużo bardziej związaną z życiem głównego bohatera. Opowieść ta w naprawdę ciekawy sposób stara się ukazać tragedię dwójki postaci, których przeszłość znacząco wpłynęła na całe ich życie, naznaczając ich oblicze niewidocznym znamieniem śmierci.
Fabuła tomiku całościowo opiera się więc głównie na skrajnych emocjach, wobec których czytelnik na pewno niepozostanie obojętny. Autor w naprawdę wyśmienity sposób łączy tutaj elementy dramatu, mangi historycznej z pewnymi bardziej widowiskowymi wstawkami. Sprawia to, że tytuł staje się mocno wielowymiarowy tak samo, jak przedstawione w nim postacie. Nie jest więc to komiks łatwy i prosty w odbiorze, ale na pewno niebywale intrygujący i porywający.
Niesamowitość tytułu przejawia się również w jego oprawie rysunkowej. Prace artysty mogą wydawać się dość surowe w swojej strukturze, doskonale jednak podsycają klimat mangi, oddają historyczną szczegółowość okresu, kiedy dzieje się akcja i kiedy fabuła tego wymaga potrafią również epatować zarówno przemocą, jak i różnorakimi emocjami.
https://gameplay.pl/news.asp?ID=133835
Poranek ściętych głów tom 3 skrywa w swoim wnętrzu pięć porywających historii, których głównym bohaterem jest Yamada Asaemon, zajmujący się „testowaniem mieczy”. Jego zadaniem jest wykonywanie egzekucji na skazanych przestępcach. Jest więc on otoczony wszechobecną śmiercią, wpływającą zarówno na niego samego, jak i na czytelnika.
To już trzeci tom "Poranku ściętych głów", a seria nadal robi ogromne wrażenie. Tym razem mam wrażenie, że twórcy przeszli samych siebie i zaserowali najbardziej brutalne opowieści z życia Yamady Asameona. Z drugiej strony należy pamiętać, że główny bohater tej historii jest katem, więc ciężko oczekiwać lekkich opowiastek. Oczywiście nie ma to żadnego wpływu na jakość samej mangi, którą czyta się doskonale, wręcz się ją chłonie. Niesamowicie ujęty jest klimat samurajskiej Japonii, przedstawienie w historiach kodeksu wojowników. Wspaniały album i czekam z niecierpliwością na kolejny.
To już trzeci tom "Poranku ściętych głów", a seria nadal robi ogromne wrażenie. Tym razem mam wrażenie, że twórcy przeszli samych siebie i zaserowali najbardziej brutalne opowieści z życia Yamady Asameona. Z drugiej strony należy pamiętać, że główny bohater tej historii jest katem, więc ciężko oczekiwać lekkich opowiastek. Oczywiście nie ma to żadnego wpływu na jakość samej...
Poranek Ściętych głów, to bardzo ciekawa ale też krwawa historia ścinacza głów. Zarazem jest to filozoficzna przygoda, która przechodzi kolejne szczeble jego historii, poprzez proste historie, często niezwiązane ze sobą ale dobrze prezentujące historię tego okresu i samego bohatera. Gorąco polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/
Poranek Ściętych głów, to bardzo ciekawa ale też krwawa historia ścinacza głów. Zarazem jest to filozoficzna przygoda, która przechodzi kolejne szczeble jego historii, poprzez proste historie, często niezwiązane ze sobą ale dobrze prezentujące historię tego okresu i samego bohatera. Gorąco polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpoko się czytalo
Spoko się czytalo
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMangi potrafią być okrutne - to truizm. Ale potrafią być okrutne w różnoraki sposób. Pamiętam pierwsze spotkania z gekigą Tatsumiego czy Tadao Tsuge. Tam okrucieństwo wynikało przede wszystkim z zatarcia moralnych norm i pomieszania wartości, co było bezpośrednim efektem wojennych traum. Dodajcie do tego biedę i otrzymacie horror, który urzeczywistniał się na ziemi.
"Poranek ściętych głów" to okrucieństwo podane bardziej wprost, ale wynikające z czegoś przeciwnego - bardzo surowych i restrykcyjnych zasad rządzących feudalną Japonią. Opowieść o samuraju, który odpowiada za testowanie mieczy i wykonywanie wyroków jest okrutna nie w sensie epatowania brutalnymi obrazami (te oczywiście są, choć łagodzi je nieco obrazkowa forma),ale przez operowanie niezrozumiałym dla zachodniego czytelnika kodeksem moralnym. Zarówno ta „inna moralność”, jak i przemycane konsekwentnie realia historyczne w połączeniu z realistyczną kreską i dynamicznym sposobem prowadzenia akcji, stanowią główne powody, dla których manga Koike i Kojimy staje się lekturą obowiązkową. To może zbyt dalekie skojarzenie, ale paradoksalnie ze swoją epizodyczną formą i kulturowym tłem, „Poranek” przypomina przygody „Usagiego” w wersji 18+
Mangi potrafią być okrutne - to truizm. Ale potrafią być okrutne w różnoraki sposób. Pamiętam pierwsze spotkania z gekigą Tatsumiego czy Tadao Tsuge. Tam okrucieństwo wynikało przede wszystkim z zatarcia moralnych norm i pomieszania wartości, co było bezpośrednim efektem wojennych traum. Dodajcie do tego biedę i otrzymacie horror, który urzeczywistniał się na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja serii, choć trudno w to uwierzyć, jeszcze winduje w górę poziom wyznaczony przez poprzednie tomu.
Poszczególne opowieści są niezwykle przemyślane, świetnie rozpisane, dramatyczne, dynamiczne i poruszające. Jak zwykle niezwykle ciekawe jest zagłębianie się w świat Japonii okresu Edo.
Oczywiście warstwa graficzna, to jak zwykle arcydzieło.
Kontynuacja serii, choć trudno w to uwierzyć, jeszcze winduje w górę poziom wyznaczony przez poprzednie tomu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoszczególne opowieści są niezwykle przemyślane, świetnie rozpisane, dramatyczne, dynamiczne i poruszające. Jak zwykle niezwykle ciekawe jest zagłębianie się w świat Japonii okresu Edo.
Oczywiście warstwa graficzna, to jak zwykle arcydzieło.
Dalsze perypetie ścinacza głów z feudalnej Japonii. Tym razem przyjdzie mu parę razy pochylić się nad smutnym kobiecym losem, a także w przemyślany sposób wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.
Pierwsza opowieść czyli „Złodziejka opadających liści” skupia się na dziewczynie, która cały czas zamiata liście. Pozornie wydaje się to nie mieć nic wspólnego z codzienną działalnością Yamady. Jednakże wraz z rozwojem akcji zostają ujawnione pewne informacje, które sprawiają, że historia staje się bardzo emocjonująca.
Z kolei w „Szalonym umyśle, dwóch ciałach” Yamada zajmuje się sprawą gwałtu na kapłance. Na pierwszy rzut oka można się spodziewać, że bohater złamie swoje zasady i w brutalny sposób wymierzy sprawiedliwość. Zamiast tego jednak działa bardzo rozważnie i bez złamania żadnej zasady stara się namierzyć sprawców. Bardzo ciekawa historia.
W „Asaji” główną bohaterką jest posługaczka zajmująca się zwłokami. Pewnego dnia jednak zaczyna bardzo się interesować nowym skazańcem. Podobnie jak w przypadku pierwszej historii tutaj też na początku działania bohaterki są niejasne, a czytelnik dostaje wyjaśnienie później. Tutaj jednak motywacja jest bardziej oczywista, chociaż i tak może poruszyć.
W „Szalonym ostrzu Tsukuyi Bakusho” to Yamada staje się celem zemsty upokorzonego samuraja. Po raz kolejny podziw budzi profesjonalizm głównego bohatera, który wie w jaki sposób wykorzystać słabości przeciwnika przeciwko niemu samemu.
Dosyć interesująca jest „Malarka i śmierć” opowiadająca o kobiecie malującej sceny śmierci. Pomiędzy nią a Yamadą tworzy się specyficzna więź. Liczyłem na to, że zmieni to status quo bohatera, ale scenarzysta postanowił zamiast tego postawić na dosyć tani dramatyzm.
Podobnie jak ostatnio rysunki zachwycają swoim poważnym podejściem do tematu. Sceny walki, jak i dramatyczne wyglądają bardzo przekonująco.
Poszczególne historie robią duże wrażenie, chociaż można w nich zauważyć pewną powtarzalność. Liczę w końcu na opowieść, w której Yamada nie będzie taki nieomylny.
Dalsze perypetie ścinacza głów z feudalnej Japonii. Tym razem przyjdzie mu parę razy pochylić się nad smutnym kobiecym losem, a także w przemyślany sposób wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza opowieść czyli „Złodziejka opadających liści” skupia się na dziewczynie, która cały czas zamiata liście. Pozornie wydaje się to nie mieć nic wspólnego z codzienną...
MROK, KREW I BRUD
„Poranek ściętych głów” to kolejna od Hanami manga skierowana do dojrzałego czytelnika. Manga fabularnie nieskomplikowana, ale uderzająca czytelnika czymś innym. Czym? Mocnym, dosadnym ukazaniem brudnych realiów przeszłości Japonii i mieszkających tam ludzi.
W czasach szogunów ważnym stanowiskiem jest pozycja osoby testującej miecze. Takim „testerem” jest Asaemon, który przejął posadę po swoim ojcu. Na czym polega jego praca? Na sprawdzaniu wykutych mieczy na ciałach skazańców, którzy przeszli już egzekucję. Ale też i owych egzekucji dokonywaniu. I tak toczą się jego losy, które przeplatają się z losami najróżniejszych ludzi.
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/02/poranek-scietych-gow-3-goseki-kojima.html
MROK, KREW I BRUD
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Poranek ściętych głów” to kolejna od Hanami manga skierowana do dojrzałego czytelnika. Manga fabularnie nieskomplikowana, ale uderzająca czytelnika czymś innym. Czym? Mocnym, dosadnym ukazaniem brudnych realiów przeszłości Japonii i mieszkających tam ludzi.
W czasach szogunów ważnym stanowiskiem jest pozycja osoby testującej miecze. Takim „testerem”...
Brutalna i krwawa, ale bardzo dobra historia
Brutalna i krwawa, ale bardzo dobra historia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoranek ściętych głów tom 3 skrywa w swoim wnętrzu pięć porywających historii, których głównym bohaterem jest Yamada Asaemon, zajmujący się „testowaniem mieczy”. Jego zadaniem jest wykonywanie egzekucji na skazanych przestępcach. Jest więc on otoczony wszechobecną śmiercią, wpływającą zarówno na niego samego, jak i na czytelnika.
Dostępne w albumie historie to jednak coś więcej niż tylko ukazanie życia wspomnianego bohatera. W każdym rozdziale Kazuo Koike stara się bowiem pokazać skomplikowane i wielowymiarowe oblicze Japonii okresu Edo, jednocześnie implementując w opowieść solidną dawkę różnorakich emocji i pewne ponadczasowe przesłania. Było to siłą poprzednich tomów i tym razem również wynosi album do miana „rewelacji”, od której trudno jest się oderwać.
Na sam początek scenarzysta w rozdziale zatytułowanym Złodziejka opadających liści pokazuje losy pewnej chorej kobiety, która nieustannie zamiata opadnięte na ziemię liście. Jej działania mogą wydawać się kompletnie irracjonalne, na kolejnych stronach wszystko jednak układa się w logiczną całość i ukazuje tragedię tej postaci. Druga z historii (Szalony umysł, dwa ciała) to z kolei obraz obrzydliwej zbrodni, pewnego rozwarstwienia społecznego Japonii tamtego okresu, dążenia do „sprawiedliwości” i umiejętności przebaczania. Bardzo duża dawka emocjonalności i złożoności tamtych czasów pojawi się również w rozdziale Asaji, gdzie czytelnik ma okazję poznać pewne szczegóły związane z egzekucjami. Kolejny raz ogromną rolę odgrywa tutaj postać kobieca, dla której los nie był łaskawy i musi ona znosić niewyobrażalne cierpienia. Najbardziej „widowiskowym” i najbliższym „samurajskiemu klimatowi”, jest rozdział zatytułowany Szalone ostrze Tsukuyi Bakushu, gdzie mamy okazję zobaczyć niebywałe zdolności dwóch mistrzów miecza. Na sam koniec autor przygotował kolejną mocno emocjonalną historię (Malarka i śmierć), tym razem jednak dużo bardziej związaną z życiem głównego bohatera. Opowieść ta w naprawdę ciekawy sposób stara się ukazać tragedię dwójki postaci, których przeszłość znacząco wpłynęła na całe ich życie, naznaczając ich oblicze niewidocznym znamieniem śmierci.
Fabuła tomiku całościowo opiera się więc głównie na skrajnych emocjach, wobec których czytelnik na pewno niepozostanie obojętny. Autor w naprawdę wyśmienity sposób łączy tutaj elementy dramatu, mangi historycznej z pewnymi bardziej widowiskowymi wstawkami. Sprawia to, że tytuł staje się mocno wielowymiarowy tak samo, jak przedstawione w nim postacie. Nie jest więc to komiks łatwy i prosty w odbiorze, ale na pewno niebywale intrygujący i porywający.
Niesamowitość tytułu przejawia się również w jego oprawie rysunkowej. Prace artysty mogą wydawać się dość surowe w swojej strukturze, doskonale jednak podsycają klimat mangi, oddają historyczną szczegółowość okresu, kiedy dzieje się akcja i kiedy fabuła tego wymaga potrafią również epatować zarówno przemocą, jak i różnorakimi emocjami.
https://gameplay.pl/news.asp?ID=133835
Poranek ściętych głów tom 3 skrywa w swoim wnętrzu pięć porywających historii, których głównym bohaterem jest Yamada Asaemon, zajmujący się „testowaniem mieczy”. Jego zadaniem jest wykonywanie egzekucji na skazanych przestępcach. Jest więc on otoczony wszechobecną śmiercią, wpływającą zarówno na niego samego, jak i na czytelnika.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostępne w albumie historie to jednak coś...
To już trzeci tom "Poranku ściętych głów", a seria nadal robi ogromne wrażenie. Tym razem mam wrażenie, że twórcy przeszli samych siebie i zaserowali najbardziej brutalne opowieści z życia Yamady Asameona. Z drugiej strony należy pamiętać, że główny bohater tej historii jest katem, więc ciężko oczekiwać lekkich opowiastek. Oczywiście nie ma to żadnego wpływu na jakość samej mangi, którą czyta się doskonale, wręcz się ją chłonie. Niesamowicie ujęty jest klimat samurajskiej Japonii, przedstawienie w historiach kodeksu wojowników. Wspaniały album i czekam z niecierpliwością na kolejny.
To już trzeci tom "Poranku ściętych głów", a seria nadal robi ogromne wrażenie. Tym razem mam wrażenie, że twórcy przeszli samych siebie i zaserowali najbardziej brutalne opowieści z życia Yamady Asameona. Z drugiej strony należy pamiętać, że główny bohater tej historii jest katem, więc ciężko oczekiwać lekkich opowiastek. Oczywiście nie ma to żadnego wpływu na jakość samej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA już miałam nadzieje, że założy rodzinę. Już tyle było szans, nadal nie, aż mi go szkoda.
A już miałam nadzieje, że założy rodzinę. Już tyle było szans, nadal nie, aż mi go szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to