W porządku, Kosa miał mega ciekawą karierę, ale mam wrażenie, że w paru miejscach za bardzo odjeżdżał, trochę za bardzo się chełpił. Choć nie była to słaba książka, to jednak chyba najsłabsza ze wszystkich biografii piłkarzy z lat 90-tych i pierwszej dekady XXI wieku, które przeczytalem (a przeczytałem wszystkie), sporo historii bez większego polotu.
W porządku, Kosa miał mega ciekawą karierę, ale mam wrażenie, że w paru miejscach za bardzo odjeżdżał, trochę za bardzo się chełpił. Choć nie była to słaba książka, to jednak chyba najsłabsza ze wszystkich biografii piłkarzy z lat 90-tych i pierwszej dekady XXI wieku, które przeczytalem (a przeczytałem wszystkie), sporo historii bez większego polotu.
Nic specjalnego. Opowieść zakochanego w sobie byłego piłkarza. Głównie z wódką i suchymi dowcipami w tle. Może pomogłoby wzbogacenie jej o opinie innych zawodników, trenerów? Trochę odbrązowiloby pomnik, który sam bohater stara się sobie wykuć?
Nic specjalnego. Opowieść zakochanego w sobie byłego piłkarza. Głównie z wódką i suchymi dowcipami w tle. Może pomogłoby wzbogacenie jej o opinie innych zawodników, trenerów? Trochę odbrązowiloby pomnik, który sam bohater stara się sobie wykuć?
Książka dokładnie taka, jakiej się spodziewałem - lekka, łatwa, przyjemna. Roman Kosecki po latach zasiadania w Sejmie nauczył się panować nad językiem, zatem nie należało oczekiwać tu żadnych sensacyjnych treści.
Nie przeszkodziło to w tym, żeby opowieść o swoim życiu, a głownie o karierze piłkarskiej, snuł w barwnej i interesującej formie. Jeśli coś mi przeszkadzało, to brak skromności i umiaru w wynoszeniu pod niebiosa swoich piłkarskich umiejętności i wartości. Bez przesady - był dobrym piłkarzem, ale na pewno nie wybitnym.
Dla przeciwwagi warto podkreślić brak jakiejkolwiek zawiści wobec kolegów czy rywali, którzy osiągnęli więcej. No i przywiązanie do rodziny, zwłaszcza żony, to coś, co zawsze mnie ujmuje.
Książka jest dość skromna objętościowo, za to zawiera na końcu sporo ciekawych, nieznanych mi wcześniej zdjęć z różnych okresów życia i kariery sportowej autora.
Odebrałem te książkę jako sympatyczne przypomnienie dość odległych już czasów, kiedy nasi sportowcy zaczynali przecierać międzynarodowe szlaki.
Książka dokładnie taka, jakiej się spodziewałem - lekka, łatwa, przyjemna. Roman Kosecki po latach zasiadania w Sejmie nauczył się panować nad językiem, zatem nie należało oczekiwać tu żadnych sensacyjnych treści.
Nie przeszkodziło to w tym, żeby opowieść o swoim życiu, a głownie o karierze piłkarskiej, snuł w barwnej i interesującej formie. Jeśli coś mi przeszkadzało, to...
Tak się złożyło, że czasy polskiej piłki nożnej opisywane przez Pana Romana Koseckiego są mi doskonale znane. Pamiętam tamte rozgrywki klubowe, mecze reprezentacji, niemoc w pokonywaniu szczebla eliminacji, zadziwiające tournée kadry po krajach Ameryki Środkowej i Południowej. Czas niemocy lat 90-tych XX wieku, porównywalnych chyba z latami sześćdziesiątymi. Były wprawdzie utalentowane jednostki, ale brakowało zespołu. Były zwycięskie pojedyncze spotkania, ale przegrywano całe rozgrywki. Chyba z tego względu tych kilkanaście rozdziałów są mi dość bliskie. Znane nazwiska, pamiętne relacje i konflikty na linii zawodnicy-trenerzy-działacze, cóż, wraca fala wspomnień…
Język w tej książce może niezbyt wyszukany, ale przez to nabiera waloru szczerości. Czyta się szybko, na co mają wpływ liczne anegdoty (nie tylko boiskowe). I te kilka wydarzeń z życia tego walecznego i niepokornego zawodnika stają się bardziej zrozumiałe. Pomiąłbym natomiast ostatni rozdział poświęcony działalności politycznej – najmniej ciekawy i odbiegający stylistycznie od reszty książki.
W epoce Roberta L. osiągnięcia Pana Romana zdają się niewielkie. Ja pamiętam jednak, że przez wiele lat jego 69 występów i 19 goli było wynikiem niebotycznym. I to, że grał w takich drużynach jak Atletico Madryt, FC Nantes czy Galatasaray Stambuł wtedy naprawdę było sukcesem, niedostępnym dla wielu graczy. Przeczytałem – nostalgicznie, ale miło spędzony czas.
Tak się złożyło, że czasy polskiej piłki nożnej opisywane przez Pana Romana Koseckiego są mi doskonale znane. Pamiętam tamte rozgrywki klubowe, mecze reprezentacji, niemoc w pokonywaniu szczebla eliminacji, zadziwiające tournée kadry po krajach Ameryki Środkowej i Południowej. Czas niemocy lat 90-tych XX wieku, porównywalnych chyba z latami sześćdziesiątymi. Były wprawdzie...
Mam wrażenie, że Kosecki prowadzi narrację tak aby przedstawić się od lepszej strony, ale biografia broni się, nie jest to jakiś zbiór banialuk i samozachwytów. Na szczęście jego związek z Platformą streścił do kilku stron.
Mam wrażenie, że Kosecki prowadzi narrację tak aby przedstawić się od lepszej strony, ale biografia broni się, nie jest to jakiś zbiór banialuk i samozachwytów. Na szczęście jego związek z Platformą streścił do kilku stron.
KOSA - Niczego nie żałuję.
Jest to kolejna pozycja polecana przez @labotigapl którą miałem okazję przeczytać w tym roku. Ciekawa pozycja którą polecam wszystkim fanom piłki nożnej. Również tym tak jak Ja którzy nie mieli okazji zobaczyć wyczynów na żywo tego świetnego polskiego piłkarza który miał szansę podbić piłkarski świat. Jednak za wszelką cenę nie był skłonny na kompromisy i jego kariera nie rozwinęła się tak jak na to zasługiwał. Autorzy D. Faron i D. Dobek zapraszają nas w podróż od Konstancina po USA odsłaniając kulisy piłkarskiej kariery
KOSA - Niczego nie żałuję.
Jest to kolejna pozycja polecana przez @labotigapl którą miałem okazję przeczytać w tym roku. Ciekawa pozycja którą polecam wszystkim fanom piłki nożnej. Również tym tak jak Ja którzy nie mieli okazji zobaczyć wyczynów na żywo tego świetnego polskiego piłkarza który miał szansę podbić piłkarski świat. Jednak za wszelką cenę nie był skłonny na...
Romana Koseckiego nie dane mi było poznać jako czynnego piłkarza, stąd pomysł, żeby przeczytać jego książkę. Płynnie i wciągająco napisana historia, gdzie autor nie bał się użyć mocniejszego języka. Szkoda, że tak pobieżna i krótka, mimo wszystko, dobra książka na dwa/trzy wieczory.
Romana Koseckiego nie dane mi było poznać jako czynnego piłkarza, stąd pomysł, żeby przeczytać jego książkę. Płynnie i wciągająco napisana historia, gdzie autor nie bał się użyć mocniejszego języka. Szkoda, że tak pobieżna i krótka, mimo wszystko, dobra książka na dwa/trzy wieczory.
Jest OK, zwięźle i rzeczowo. Nie ma przydługich opowieści i wywiadów z rodziną i znajomymi, żeby tylko naklepać stron. Dla miłośników gatunku - trochę alkoholowych i bezalkoholowych anegdot. Fanom polskiej piłki można śmiało polecić.
Jest OK, zwięźle i rzeczowo. Nie ma przydługich opowieści i wywiadów z rodziną i znajomymi, żeby tylko naklepać stron. Dla miłośników gatunku - trochę alkoholowych i bezalkoholowych anegdot. Fanom polskiej piłki można śmiało polecić.
Z jednej strony warto, a z drugiej nie warto. Ludzie, którzy mają za sobą kilka z głośnych pozycji na temat polskiego futbolu, takich jak np. "On, Strejlau", "Kowal. Prawdziwa historia", "Szamo" czy "Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie" raczej nie znajdą tutaj nic odkrywczego. Identycznie rzecz się ma z ludźmi interesującymi się historią futbolu, którym patologie w PZPN-ie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych nie są obce, podobnie jak kontrowersyjna osoba legendarnego prezesa Atletico Madryt – Jesúsa Gila. Nie chodzi jednak o to, że Kosecki opowiada o sprawach czy ludziach, o których wielu opowiadało już przed nim. Bardziej mam na myśli to, że jego wywody nie wnoszą nic nowego. Wiele historii przytoczonych przez Kosę ma potencjał, ale ten, który był ich uczestnikiem, ewidentnie stara się chronić tyłki współuczestników. Na zgrupowaniach kadry za czasów świetności Romana Koseckiego alkoholu raczej nie wylewano za kołnierz i każdy zorientowany w temacie doskonale o tym wie. Wiadomo też mniej więcej, kto był najbardziej imprezowy, a książka "Kosa. Niczego nie żałuję" tej wiedzy nie uzupełnia. Co się zadziało w Vegas, zostaje w Vegas. Niestety. Czytelnicy z krótszym stażem powinni być jednak bardziej ukontentowani ode mnie.
Dla kogo jest książka "Kosa. Niczego nie żałuję"?
Na pewno dla osób, które chciałyby powspominać lub poznać piłkarskie lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku, w których profesjonalizacja futbolu nie stała jeszcze na takim poziomie, jaki mamy dziś. Rozdziały są krótkie, napisane prostym językiem i bez owijania w bawełnę, więc całość czyta się szybko. Docenią to na pewno ludzie mający niewiele czasu na lekturę, chociaż minusem takiej formy jest spory niedosyt, który pozostaje po przeczytaniu tej książki. Pełna ona jest niedomówień i sprawia wrażenie jakby była jedynie zarysem czegoś większego. Szkoda, bo przy niektórych fragmentach można się pośmiać, a przy innych złapać z niedowierzaniem za głowę. Kosecki broni się przede wszystkim przed napisaniem czegoś, co mogłoby się nie spodobać jakiejś znanej personie oraz właściwie zamknął drzwi do swojego życia prywatnego. Były kapitan reprezentacji Polski od 1988 roku żonaty jest z Jadwigą, z którą ma syna Jakuba. Są oczywiście tematy, których nie wywleka się na światło dzienne, ale żałuję, że Pani Jadzia pojawia się epizodycznie i właściwie czytelnik nie dowiaduje się o niej nic, a Kuba zaliczył tylko epizod związany z transportowaniem dolarów w pieluszce. Kilkunastoletnia kariera Kosy w ławie poselskiej również została sprowadzona do jednego, krótkiego rozdziału.
Więcej na: https://legendysportu.pl/roman-kosecki-kosa-niczego-nie-zaluje-recenzja-ksiazki/
"Kosa. Niczego nie żałuję". Czy warto przeczytać?
Z jednej strony warto, a z drugiej nie warto. Ludzie, którzy mają za sobą kilka z głośnych pozycji na temat polskiego futbolu, takich jak np. "On, Strejlau", "Kowal. Prawdziwa historia", "Szamo" czy "Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie" raczej nie znajdą tutaj nic odkrywczego. Identycznie rzecz się ma z ludźmi...
Nie miałem wielkich oczekiwań wobec tej książki. Roman Kosecki lubi czasem rzucić jakąś kontrowersyjną opinią, ale ogółem zachowuje umiar. Nie spodziewałem się więc, że jego autobiografia będzie pełna jakichś naprawdę ostrych zakulisowych smaczków. Spędziłem nad nią trzy godziny i nie żałuję, tym niemniej zabrakło nieco ikry, która pozwalałaby na nieco wyższą ocenę tej książki.
Nie miałem wielkich oczekiwań wobec tej książki. Roman Kosecki lubi czasem rzucić jakąś kontrowersyjną opinią, ale ogółem zachowuje umiar. Nie spodziewałem się więc, że jego autobiografia będzie pełna jakichś naprawdę ostrych zakulisowych smaczków. Spędziłem nad nią trzy godziny i nie żałuję, tym niemniej zabrakło nieco ikry, która pozwalałaby na nieco wyższą ocenę tej książki.
Trochę styl Stanowskiego, ale flow jednak nie ten. A poza tym za mało piłki, trochę za dużo wątków autopatograficznych. Na plus może to, że dotyczy rzadko poruszanych w polskiej literaturze piłkarskiej czasów.
Znośne, ale niewiele poza tym.
Trochę styl Stanowskiego, ale flow jednak nie ten. A poza tym za mało piłki, trochę za dużo wątków autopatograficznych. Na plus może to, że dotyczy rzadko poruszanych w polskiej literaturze piłkarskiej czasów.
Odniosłem wrażenie, że Roman Kosecki za bardzo przeskakuje po kolejnych rozdziałach swojego życia. Lata, w ktorych przyszło grać Koseckiemu obfitowały w wiele ciekawych, kontrowersyjnych wydarzeń. Jednakże w książce zabrakło mocniejszych fragmentów.
Odniosłem wrażenie, że Roman Kosecki za bardzo przeskakuje po kolejnych rozdziałach swojego życia. Lata, w ktorych przyszło grać Koseckiemu obfitowały w wiele ciekawych, kontrowersyjnych wydarzeń. Jednakże w książce zabrakło mocniejszych fragmentów.
Autobiografia Romana Koseckiego jest publikacją, którą spokojnie może przeczytać każdy, kto choć trochę interesuje się polską piłką nożną lat 80. i 90. Na pewno taki czytelnik nie będzie zawiedziony. Praca napisana jest ciekawym i dynamicznym językiem, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko i trudno się przy niej nudzić. W zwartą opowieść „Kosy” często wplecione są dialogi, co czyni odbiór lektury jeszcze przystępniejszym. Biografia nie obfituje w jakieś skandalizujące fragmenty, ale też nie można zarzucić Koseckiemu, że stara się coś ukryć, czy samemu się wybielić. Uciekając się do nieco potocznego języka- robotę robią liczne anegdoty, szczególnie związane z zagranicznymi wojażami Koseckiego. Nie jest to raczej książka, którą można nazwać wybitną, a określenie jej mianem bardzo dobrej nie będzie z pewnością przesadą.
CAŁOŚĆ RECENZJI: https://rfbl.pl/kosa-niczego-nie-zaluje-recenzja/
Autobiografia Romana Koseckiego jest publikacją, którą spokojnie może przeczytać każdy, kto choć trochę interesuje się polską piłką nożną lat 80. i 90. Na pewno taki czytelnik nie będzie zawiedziony. Praca napisana jest ciekawym i dynamicznym językiem, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko i trudno się przy niej nudzić. W zwartą opowieść „Kosy” często wplecione są...
Biografia pana Piłkarza przez duże "P". Mało jest zawodników z taką karierą. Jednakże w książce nie znajdziemy wielu pikantnych historii z piłkarskich szatni. Bardziej jest jak spowiedź, opowieść o karierze. Czyta się ciekawie, szybko. Do wchłonięcia w weekend.
Biografia pana Piłkarza przez duże "P". Mało jest zawodników z taką karierą. Jednakże w książce nie znajdziemy wielu pikantnych historii z piłkarskich szatni. Bardziej jest jak spowiedź, opowieść o karierze. Czyta się ciekawie, szybko. Do wchłonięcia w weekend.
Kiedyś mój idol, w końcu grał w ukochanym klubie. Świetnie się to czyta, książka ma tylko jedną podstawową wadę, powinna być co najmniej dwa razy grubsza! Ktoś taki jak Roman Kosecki widział i zobaczył baardzo dużo, tu wszystko opisane mocno powierzchownie. Mi zabrakło głównie więcej wydarzeń z pierwszego pobytu w Legii w latach 80tych
Kiedyś mój idol, w końcu grał w ukochanym klubie. Świetnie się to czyta, książka ma tylko jedną podstawową wadę, powinna być co najmniej dwa razy grubsza! Ktoś taki jak Roman Kosecki widział i zobaczył baardzo dużo, tu wszystko opisane mocno powierzchownie. Mi zabrakło głównie więcej wydarzeń z pierwszego pobytu w Legii w latach 80tych
Książka może bez rewelacji i zaskoczeń, ale niewątpliwie ciekawa i świetnie napisana. Roman Kosecki to człowiek wyróżniający się "w branży" intelektem i humorem, co zdecydowanie widać także na kartach tej publikacji, Warto zerknąć.
Książka może bez rewelacji i zaskoczeń, ale niewątpliwie ciekawa i świetnie napisana. Roman Kosecki to człowiek wyróżniający się "w branży" intelektem i humorem, co zdecydowanie widać także na kartach tej publikacji, Warto zerknąć.
Opowiedziana z dużym rozmachem autohistoria Romana Koseckiego. Chyba już wiem dlaczego reprezentacja za jego czasów nie osiągnęła nic wielkiego. Dla znawców tematu.
Opowiedziana z dużym rozmachem autohistoria Romana Koseckiego. Chyba już wiem dlaczego reprezentacja za jego czasów nie osiągnęła nic wielkiego. Dla znawców tematu.
Między 7,5 a 8. Największym mankamentem tej książki, jest... niewielka jak na biografię liczba stron. Książka jest po prostu za krótka i pozostawia niedosyt. Mimo wszystko gorąco ją polecam, została napisana w bardzo przystępny sposób, jednak przydałoby się rozwinąć praktycznie każdy wątek. Jeżeli ktoś chce poznać historię polskiej piłki nożnej, nie dowie się o niej aż tak dużo, nie licząc zakulisowych skandali, które towarzyszyły polskiej kadrze w latach 80. i 90-ych.
Między 7,5 a 8. Największym mankamentem tej książki, jest... niewielka jak na biografię liczba stron. Książka jest po prostu za krótka i pozostawia niedosyt. Mimo wszystko gorąco ją polecam, została napisana w bardzo przystępny sposób, jednak przydałoby się rozwinąć praktycznie każdy wątek. Jeżeli ktoś chce poznać historię polskiej piłki nożnej, nie dowie się o niej aż tak...
Interesująca książka, aczkolwiek występuje wrażenie, że wszystko potraktowane jest tak po macoszemu. Powinno być więcej treści, opisów. Raczej to jest skrótowy spis zdarzeń bez większej głębi. Szkoda, gdyż Roman Kosecki miał ciekawą karierę.
Interesująca książka, aczkolwiek występuje wrażenie, że wszystko potraktowane jest tak po macoszemu. Powinno być więcej treści, opisów. Raczej to jest skrótowy spis zdarzeń bez większej głębi. Szkoda, gdyż Roman Kosecki miał ciekawą karierę.
Mam lekki problem z tą książką. Niby wszystko opisane,wszystkie najważniejsze fakty ale ...mało tego. Ogólnie książka ma 265 stron,gruba czcionka a przecież R.Kosecki to jeden z najlepszych w historii polskiej piłki zawodnik !
Mam lekki problem z tą książką. Niby wszystko opisane,wszystkie najważniejsze fakty ale ...mało tego. Ogólnie książka ma 265 stron,gruba czcionka a przecież R.Kosecki to jeden z najlepszych w historii polskiej piłki zawodnik !
W porządku, Kosa miał mega ciekawą karierę, ale mam wrażenie, że w paru miejscach za bardzo odjeżdżał, trochę za bardzo się chełpił. Choć nie była to słaba książka, to jednak chyba najsłabsza ze wszystkich biografii piłkarzy z lat 90-tych i pierwszej dekady XXI wieku, które przeczytalem (a przeczytałem wszystkie), sporo historii bez większego polotu.
W porządku, Kosa miał mega ciekawą karierę, ale mam wrażenie, że w paru miejscach za bardzo odjeżdżał, trochę za bardzo się chełpił. Choć nie była to słaba książka, to jednak chyba najsłabsza ze wszystkich biografii piłkarzy z lat 90-tych i pierwszej dekady XXI wieku, które przeczytalem (a przeczytałem wszystkie), sporo historii bez większego polotu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic specjalnego. Opowieść zakochanego w sobie byłego piłkarza. Głównie z wódką i suchymi dowcipami w tle. Może pomogłoby wzbogacenie jej o opinie innych zawodników, trenerów? Trochę odbrązowiloby pomnik, który sam bohater stara się sobie wykuć?
Nic specjalnego. Opowieść zakochanego w sobie byłego piłkarza. Głównie z wódką i suchymi dowcipami w tle. Może pomogłoby wzbogacenie jej o opinie innych zawodników, trenerów? Trochę odbrązowiloby pomnik, który sam bohater stara się sobie wykuć?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dokładnie taka, jakiej się spodziewałem - lekka, łatwa, przyjemna. Roman Kosecki po latach zasiadania w Sejmie nauczył się panować nad językiem, zatem nie należało oczekiwać tu żadnych sensacyjnych treści.
Nie przeszkodziło to w tym, żeby opowieść o swoim życiu, a głownie o karierze piłkarskiej, snuł w barwnej i interesującej formie. Jeśli coś mi przeszkadzało, to brak skromności i umiaru w wynoszeniu pod niebiosa swoich piłkarskich umiejętności i wartości. Bez przesady - był dobrym piłkarzem, ale na pewno nie wybitnym.
Dla przeciwwagi warto podkreślić brak jakiejkolwiek zawiści wobec kolegów czy rywali, którzy osiągnęli więcej. No i przywiązanie do rodziny, zwłaszcza żony, to coś, co zawsze mnie ujmuje.
Książka jest dość skromna objętościowo, za to zawiera na końcu sporo ciekawych, nieznanych mi wcześniej zdjęć z różnych okresów życia i kariery sportowej autora.
Odebrałem te książkę jako sympatyczne przypomnienie dość odległych już czasów, kiedy nasi sportowcy zaczynali przecierać międzynarodowe szlaki.
Książka dokładnie taka, jakiej się spodziewałem - lekka, łatwa, przyjemna. Roman Kosecki po latach zasiadania w Sejmie nauczył się panować nad językiem, zatem nie należało oczekiwać tu żadnych sensacyjnych treści.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przeszkodziło to w tym, żeby opowieść o swoim życiu, a głownie o karierze piłkarskiej, snuł w barwnej i interesującej formie. Jeśli coś mi przeszkadzało, to...
Łatwa, lekka i przyjemna
Łatwa, lekka i przyjemna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak się złożyło, że czasy polskiej piłki nożnej opisywane przez Pana Romana Koseckiego są mi doskonale znane. Pamiętam tamte rozgrywki klubowe, mecze reprezentacji, niemoc w pokonywaniu szczebla eliminacji, zadziwiające tournée kadry po krajach Ameryki Środkowej i Południowej. Czas niemocy lat 90-tych XX wieku, porównywalnych chyba z latami sześćdziesiątymi. Były wprawdzie utalentowane jednostki, ale brakowało zespołu. Były zwycięskie pojedyncze spotkania, ale przegrywano całe rozgrywki. Chyba z tego względu tych kilkanaście rozdziałów są mi dość bliskie. Znane nazwiska, pamiętne relacje i konflikty na linii zawodnicy-trenerzy-działacze, cóż, wraca fala wspomnień…
Język w tej książce może niezbyt wyszukany, ale przez to nabiera waloru szczerości. Czyta się szybko, na co mają wpływ liczne anegdoty (nie tylko boiskowe). I te kilka wydarzeń z życia tego walecznego i niepokornego zawodnika stają się bardziej zrozumiałe. Pomiąłbym natomiast ostatni rozdział poświęcony działalności politycznej – najmniej ciekawy i odbiegający stylistycznie od reszty książki.
W epoce Roberta L. osiągnięcia Pana Romana zdają się niewielkie. Ja pamiętam jednak, że przez wiele lat jego 69 występów i 19 goli było wynikiem niebotycznym. I to, że grał w takich drużynach jak Atletico Madryt, FC Nantes czy Galatasaray Stambuł wtedy naprawdę było sukcesem, niedostępnym dla wielu graczy. Przeczytałem – nostalgicznie, ale miło spędzony czas.
Tak się złożyło, że czasy polskiej piłki nożnej opisywane przez Pana Romana Koseckiego są mi doskonale znane. Pamiętam tamte rozgrywki klubowe, mecze reprezentacji, niemoc w pokonywaniu szczebla eliminacji, zadziwiające tournée kadry po krajach Ameryki Środkowej i Południowej. Czas niemocy lat 90-tych XX wieku, porównywalnych chyba z latami sześćdziesiątymi. Były wprawdzie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że Kosecki prowadzi narrację tak aby przedstawić się od lepszej strony, ale biografia broni się, nie jest to jakiś zbiór banialuk i samozachwytów. Na szczęście jego związek z Platformą streścił do kilku stron.
Mam wrażenie, że Kosecki prowadzi narrację tak aby przedstawić się od lepszej strony, ale biografia broni się, nie jest to jakiś zbiór banialuk i samozachwytów. Na szczęście jego związek z Platformą streścił do kilku stron.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKOSA - Niczego nie żałuję.
Jest to kolejna pozycja polecana przez @labotigapl którą miałem okazję przeczytać w tym roku. Ciekawa pozycja którą polecam wszystkim fanom piłki nożnej. Również tym tak jak Ja którzy nie mieli okazji zobaczyć wyczynów na żywo tego świetnego polskiego piłkarza który miał szansę podbić piłkarski świat. Jednak za wszelką cenę nie był skłonny na kompromisy i jego kariera nie rozwinęła się tak jak na to zasługiwał. Autorzy D. Faron i D. Dobek zapraszają nas w podróż od Konstancina po USA odsłaniając kulisy piłkarskiej kariery
KOSA - Niczego nie żałuję.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to kolejna pozycja polecana przez @labotigapl którą miałem okazję przeczytać w tym roku. Ciekawa pozycja którą polecam wszystkim fanom piłki nożnej. Również tym tak jak Ja którzy nie mieli okazji zobaczyć wyczynów na żywo tego świetnego polskiego piłkarza który miał szansę podbić piłkarski świat. Jednak za wszelką cenę nie był skłonny na...
Romana Koseckiego nie dane mi było poznać jako czynnego piłkarza, stąd pomysł, żeby przeczytać jego książkę. Płynnie i wciągająco napisana historia, gdzie autor nie bał się użyć mocniejszego języka. Szkoda, że tak pobieżna i krótka, mimo wszystko, dobra książka na dwa/trzy wieczory.
Romana Koseckiego nie dane mi było poznać jako czynnego piłkarza, stąd pomysł, żeby przeczytać jego książkę. Płynnie i wciągająco napisana historia, gdzie autor nie bał się użyć mocniejszego języka. Szkoda, że tak pobieżna i krótka, mimo wszystko, dobra książka na dwa/trzy wieczory.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo fajnie lekko napisana. Nie ma w niej nic odkrywczego, ale sposób narracji powoduje lekki uśmiech każdego fana piłki.
Książka bardzo fajnie lekko napisana. Nie ma w niej nic odkrywczego, ale sposób narracji powoduje lekki uśmiech każdego fana piłki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest OK, zwięźle i rzeczowo. Nie ma przydługich opowieści i wywiadów z rodziną i znajomymi, żeby tylko naklepać stron. Dla miłośników gatunku - trochę alkoholowych i bezalkoholowych anegdot. Fanom polskiej piłki można śmiało polecić.
Jest OK, zwięźle i rzeczowo. Nie ma przydługich opowieści i wywiadów z rodziną i znajomymi, żeby tylko naklepać stron. Dla miłośników gatunku - trochę alkoholowych i bezalkoholowych anegdot. Fanom polskiej piłki można śmiało polecić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kosa. Niczego nie żałuję". Czy warto przeczytać?
Z jednej strony warto, a z drugiej nie warto. Ludzie, którzy mają za sobą kilka z głośnych pozycji na temat polskiego futbolu, takich jak np. "On, Strejlau", "Kowal. Prawdziwa historia", "Szamo" czy "Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie" raczej nie znajdą tutaj nic odkrywczego. Identycznie rzecz się ma z ludźmi interesującymi się historią futbolu, którym patologie w PZPN-ie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych nie są obce, podobnie jak kontrowersyjna osoba legendarnego prezesa Atletico Madryt – Jesúsa Gila. Nie chodzi jednak o to, że Kosecki opowiada o sprawach czy ludziach, o których wielu opowiadało już przed nim. Bardziej mam na myśli to, że jego wywody nie wnoszą nic nowego. Wiele historii przytoczonych przez Kosę ma potencjał, ale ten, który był ich uczestnikiem, ewidentnie stara się chronić tyłki współuczestników. Na zgrupowaniach kadry za czasów świetności Romana Koseckiego alkoholu raczej nie wylewano za kołnierz i każdy zorientowany w temacie doskonale o tym wie. Wiadomo też mniej więcej, kto był najbardziej imprezowy, a książka "Kosa. Niczego nie żałuję" tej wiedzy nie uzupełnia. Co się zadziało w Vegas, zostaje w Vegas. Niestety. Czytelnicy z krótszym stażem powinni być jednak bardziej ukontentowani ode mnie.
Dla kogo jest książka "Kosa. Niczego nie żałuję"?
Na pewno dla osób, które chciałyby powspominać lub poznać piłkarskie lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku, w których profesjonalizacja futbolu nie stała jeszcze na takim poziomie, jaki mamy dziś. Rozdziały są krótkie, napisane prostym językiem i bez owijania w bawełnę, więc całość czyta się szybko. Docenią to na pewno ludzie mający niewiele czasu na lekturę, chociaż minusem takiej formy jest spory niedosyt, który pozostaje po przeczytaniu tej książki. Pełna ona jest niedomówień i sprawia wrażenie jakby była jedynie zarysem czegoś większego. Szkoda, bo przy niektórych fragmentach można się pośmiać, a przy innych złapać z niedowierzaniem za głowę. Kosecki broni się przede wszystkim przed napisaniem czegoś, co mogłoby się nie spodobać jakiejś znanej personie oraz właściwie zamknął drzwi do swojego życia prywatnego. Były kapitan reprezentacji Polski od 1988 roku żonaty jest z Jadwigą, z którą ma syna Jakuba. Są oczywiście tematy, których nie wywleka się na światło dzienne, ale żałuję, że Pani Jadzia pojawia się epizodycznie i właściwie czytelnik nie dowiaduje się o niej nic, a Kuba zaliczył tylko epizod związany z transportowaniem dolarów w pieluszce. Kilkunastoletnia kariera Kosy w ławie poselskiej również została sprowadzona do jednego, krótkiego rozdziału.
Więcej na: https://legendysportu.pl/roman-kosecki-kosa-niczego-nie-zaluje-recenzja-ksiazki/
"Kosa. Niczego nie żałuję". Czy warto przeczytać?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony warto, a z drugiej nie warto. Ludzie, którzy mają za sobą kilka z głośnych pozycji na temat polskiego futbolu, takich jak np. "On, Strejlau", "Kowal. Prawdziwa historia", "Szamo" czy "Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie" raczej nie znajdą tutaj nic odkrywczego. Identycznie rzecz się ma z ludźmi...
Nie miałem wielkich oczekiwań wobec tej książki. Roman Kosecki lubi czasem rzucić jakąś kontrowersyjną opinią, ale ogółem zachowuje umiar. Nie spodziewałem się więc, że jego autobiografia będzie pełna jakichś naprawdę ostrych zakulisowych smaczków. Spędziłem nad nią trzy godziny i nie żałuję, tym niemniej zabrakło nieco ikry, która pozwalałaby na nieco wyższą ocenę tej książki.
Nie miałem wielkich oczekiwań wobec tej książki. Roman Kosecki lubi czasem rzucić jakąś kontrowersyjną opinią, ale ogółem zachowuje umiar. Nie spodziewałem się więc, że jego autobiografia będzie pełna jakichś naprawdę ostrych zakulisowych smaczków. Spędziłem nad nią trzy godziny i nie żałuję, tym niemniej zabrakło nieco ikry, która pozwalałaby na nieco wyższą ocenę tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę styl Stanowskiego, ale flow jednak nie ten. A poza tym za mało piłki, trochę za dużo wątków autopatograficznych. Na plus może to, że dotyczy rzadko poruszanych w polskiej literaturze piłkarskiej czasów.
Znośne, ale niewiele poza tym.
Trochę styl Stanowskiego, ale flow jednak nie ten. A poza tym za mało piłki, trochę za dużo wątków autopatograficznych. Na plus może to, że dotyczy rzadko poruszanych w polskiej literaturze piłkarskiej czasów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnośne, ale niewiele poza tym.
Odniosłem wrażenie, że Roman Kosecki za bardzo przeskakuje po kolejnych rozdziałach swojego życia. Lata, w ktorych przyszło grać Koseckiemu obfitowały w wiele ciekawych, kontrowersyjnych wydarzeń. Jednakże w książce zabrakło mocniejszych fragmentów.
Odniosłem wrażenie, że Roman Kosecki za bardzo przeskakuje po kolejnych rozdziałach swojego życia. Lata, w ktorych przyszło grać Koseckiemu obfitowały w wiele ciekawych, kontrowersyjnych wydarzeń. Jednakże w książce zabrakło mocniejszych fragmentów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się miło, lekko i przyjemnie, ale brak takich "perełek" jak u Iwana, Szamo czy Wójta.
Czyta się miło, lekko i przyjemnie, ale brak takich "perełek" jak u Iwana, Szamo czy Wójta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele sobie obiecywałem i...jestem rozczarowany. Lekka megalomania narratora zwyczajnie mi przeszkadza.
Wiele sobie obiecywałem i...jestem rozczarowany. Lekka megalomania narratora zwyczajnie mi przeszkadza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutobiografia Romana Koseckiego jest publikacją, którą spokojnie może przeczytać każdy, kto choć trochę interesuje się polską piłką nożną lat 80. i 90. Na pewno taki czytelnik nie będzie zawiedziony. Praca napisana jest ciekawym i dynamicznym językiem, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko i trudno się przy niej nudzić. W zwartą opowieść „Kosy” często wplecione są dialogi, co czyni odbiór lektury jeszcze przystępniejszym. Biografia nie obfituje w jakieś skandalizujące fragmenty, ale też nie można zarzucić Koseckiemu, że stara się coś ukryć, czy samemu się wybielić. Uciekając się do nieco potocznego języka- robotę robią liczne anegdoty, szczególnie związane z zagranicznymi wojażami Koseckiego. Nie jest to raczej książka, którą można nazwać wybitną, a określenie jej mianem bardzo dobrej nie będzie z pewnością przesadą.
CAŁOŚĆ RECENZJI: https://rfbl.pl/kosa-niczego-nie-zaluje-recenzja/
Autobiografia Romana Koseckiego jest publikacją, którą spokojnie może przeczytać każdy, kto choć trochę interesuje się polską piłką nożną lat 80. i 90. Na pewno taki czytelnik nie będzie zawiedziony. Praca napisana jest ciekawym i dynamicznym językiem, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko i trudno się przy niej nudzić. W zwartą opowieść „Kosy” często wplecione są...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiografia pana Piłkarza przez duże "P". Mało jest zawodników z taką karierą. Jednakże w książce nie znajdziemy wielu pikantnych historii z piłkarskich szatni. Bardziej jest jak spowiedź, opowieść o karierze. Czyta się ciekawie, szybko. Do wchłonięcia w weekend.
Biografia pana Piłkarza przez duże "P". Mało jest zawodników z taką karierą. Jednakże w książce nie znajdziemy wielu pikantnych historii z piłkarskich szatni. Bardziej jest jak spowiedź, opowieść o karierze. Czyta się ciekawie, szybko. Do wchłonięcia w weekend.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś mój idol, w końcu grał w ukochanym klubie. Świetnie się to czyta, książka ma tylko jedną podstawową wadę, powinna być co najmniej dwa razy grubsza! Ktoś taki jak Roman Kosecki widział i zobaczył baardzo dużo, tu wszystko opisane mocno powierzchownie. Mi zabrakło głównie więcej wydarzeń z pierwszego pobytu w Legii w latach 80tych
Kiedyś mój idol, w końcu grał w ukochanym klubie. Świetnie się to czyta, książka ma tylko jedną podstawową wadę, powinna być co najmniej dwa razy grubsza! Ktoś taki jak Roman Kosecki widział i zobaczył baardzo dużo, tu wszystko opisane mocno powierzchownie. Mi zabrakło głównie więcej wydarzeń z pierwszego pobytu w Legii w latach 80tych
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka może bez rewelacji i zaskoczeń, ale niewątpliwie ciekawa i świetnie napisana. Roman Kosecki to człowiek wyróżniający się "w branży" intelektem i humorem, co zdecydowanie widać także na kartach tej publikacji, Warto zerknąć.
Książka może bez rewelacji i zaskoczeń, ale niewątpliwie ciekawa i świetnie napisana. Roman Kosecki to człowiek wyróżniający się "w branży" intelektem i humorem, co zdecydowanie widać także na kartach tej publikacji, Warto zerknąć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnimi czasy bardzo rzadko trafiają się bardzo dobre biografie piłkarskie. Książka Kosy jest jednak inna, niż wszystkie. Polecam.
e-book.
Ostatnimi czasy bardzo rzadko trafiają się bardzo dobre biografie piłkarskie. Książka Kosy jest jednak inna, niż wszystkie. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toe-book.
Opowiedziana z dużym rozmachem autohistoria Romana Koseckiego. Chyba już wiem dlaczego reprezentacja za jego czasów nie osiągnęła nic wielkiego. Dla znawców tematu.
Opowiedziana z dużym rozmachem autohistoria Romana Koseckiego. Chyba już wiem dlaczego reprezentacja za jego czasów nie osiągnęła nic wielkiego. Dla znawców tematu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiędzy 7,5 a 8. Największym mankamentem tej książki, jest... niewielka jak na biografię liczba stron. Książka jest po prostu za krótka i pozostawia niedosyt. Mimo wszystko gorąco ją polecam, została napisana w bardzo przystępny sposób, jednak przydałoby się rozwinąć praktycznie każdy wątek. Jeżeli ktoś chce poznać historię polskiej piłki nożnej, nie dowie się o niej aż tak dużo, nie licząc zakulisowych skandali, które towarzyszyły polskiej kadrze w latach 80. i 90-ych.
Między 7,5 a 8. Największym mankamentem tej książki, jest... niewielka jak na biografię liczba stron. Książka jest po prostu za krótka i pozostawia niedosyt. Mimo wszystko gorąco ją polecam, została napisana w bardzo przystępny sposób, jednak przydałoby się rozwinąć praktycznie każdy wątek. Jeżeli ktoś chce poznać historię polskiej piłki nożnej, nie dowie się o niej aż tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca książka, aczkolwiek występuje wrażenie, że wszystko potraktowane jest tak po macoszemu. Powinno być więcej treści, opisów. Raczej to jest skrótowy spis zdarzeń bez większej głębi. Szkoda, gdyż Roman Kosecki miał ciekawą karierę.
Interesująca książka, aczkolwiek występuje wrażenie, że wszystko potraktowane jest tak po macoszemu. Powinno być więcej treści, opisów. Raczej to jest skrótowy spis zdarzeń bez większej głębi. Szkoda, gdyż Roman Kosecki miał ciekawą karierę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam lekki problem z tą książką. Niby wszystko opisane,wszystkie najważniejsze fakty ale ...mało tego. Ogólnie książka ma 265 stron,gruba czcionka a przecież R.Kosecki to jeden z najlepszych w historii polskiej piłki zawodnik !
Mam lekki problem z tą książką. Niby wszystko opisane,wszystkie najważniejsze fakty ale ...mało tego. Ogólnie książka ma 265 stron,gruba czcionka a przecież R.Kosecki to jeden z najlepszych w historii polskiej piłki zawodnik !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to