Co to była za literacko-historyczna uczta dla duszy, no po prostu pychota 🤩.
"Faworyty" Manueli Gretkowskiej opowiadają o trzech faworytach ostatniego króla Polski. Elisabeth Lubomirska, Izabela Czartoryska i Magdalena Sapieha walczą nie tylko o względy kochanka, ale też o władzę w państwie, bo w końcu jak podaje opis: "Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy".
Manuela Gretkowska w fenomenalny sposób ukazała społeczeństwo w XVIII wieku. Dała głos tym, którzy (a w zasadzie które) tego głosu nie mieli (miały). Ta powieść to swoisty manifest kobiecości i walki o swoje. Ogromnym plusem "Faworyt" jest bezpruderyjny język, który bardzo uwspółcześnia tę powieść, chociaż to może my jesteśmy o dziwo wstydliwi (w dobie szeroko zakrojonej seksualizacji, nadal tabuizujemy niektóre sfery związane z seksualnością czy seksem, np. język), a nie nasi przodkowie.
Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła prawdziwości postaci, wydarzeń ukazanych w książce, tym bardziej, że podczas czytania coś mi zgrzytało. No i są zgrzyty, jeśli chodzi o chronologię. Wątpię, że jest to błąd autorki, raczej celowy zabieg w celu ukazania uniwersalizmu powieści. Mrugnięcie okiem do czytelnika, hej spójrz i pomyśl, może te historyczne postaci są tylko tropem/figurą, pod którymi kryje się coś więcej? Może to każda kobieta, która walczyła, walczy i będzie walczyć o siebie i lepsze jutro?
https://www.instagram.com/p/CCLDH6CB0g5/
Co to była za literacko-historyczna uczta dla duszy, no po prostu pychota 🤩.
"Faworyty" Manueli Gretkowskiej opowiadają o trzech faworytach ostatniego króla Polski. Elisabeth Lubomirska, Izabela Czartoryska i Magdalena Sapieha walczą nie tylko o względy kochanka, ale też o władzę w państwie, bo w końcu jak podaje opis: "Wszystko...
Obraz Polski i Warszawy doby oświecenia od strony Gnojnej Góry.
Widać, że autorka zgłębiła temat, dobrze się orientuje w zawiłościach sytuacji politycznej w Polsce za króla Stasia, w intrygach dworskich, w rozrywkach, perwersjach, podstępach i sposobach spędzania, powiedzmy, wolnego czasu przez ówczesne elity. Zapewne trudno by było wytknąć jej nieścisłości faktograficzne. Niemniej obraz króla-reformatora, miłośnika sztuk wszelakich, mecenasa artystów i współtwórcy pierwszej europejskiej konstytucji - tu ogranicza się do ekscesów łóżkowych. A wulgarny język w opisie świata przedstawionego jakże daleki jest od oświeceniowego wyrafinowania i klasycystycznej elegancji.
Gretkowska nie przekonała mnie do swojej prawdy.
Obraz Polski i Warszawy doby oświecenia od strony Gnojnej Góry.
Widać, że autorka zgłębiła temat, dobrze się orientuje w zawiłościach sytuacji politycznej w Polsce za króla Stasia, w intrygach dworskich, w rozrywkach, perwersjach, podstępach i sposobach spędzania, powiedzmy, wolnego czasu przez ówczesne elity. Zapewne trudno by było wytknąć jej nieścisłości...
Książka wulgarna i tak naprawdę niepotrzebna. Wielu innych autorów w sposób mistrzowski opisało walkę o władzę i chore stosunki panujące na dworach królewskich.
Gdy czyta się książki Manueli Gretkowskiej, w ogóle nie ma się przyjemności obcowania ze słowem pisanym. Zdania są krótkie jakby urywane, a wszystko koncentruje się na przysłowiowej "dupie". Gdyby autorce wykreślić wulgaryzmy i ową "dupę", to nie zostaje praktycznie nic w tej książce.
Epoka, którą opisuje autorka, charakteryzowała się tym, że warstwy wyższe, a już na pewno te bliskie króla, były dobrze wykształcone i świetnie wychowane. Arystokracja znała języki, kształcona była w sztuce konwersacji i pięknego wyrażania myśli, a także noszenia się z wdziękiem i elegancją. Ludzie, którzy bywali na salonach, musieli mieć klasę.
Nie widzimy tego zupełnie w tej książce, autorce pomyliły się współczesne lewicowe elity wywodzące się z dołów społecznych, o charakterystycznym dla nich poziomie umysłowym z elitami z XVIII wieku, które stały na straży kultury w Polsce. Współczesne zdziczenie ma niewiele wspólnego z tym, jak myśleli ludzie dwieście czy trzysta lat temu.
To po prostu żenująca grafomania. Autorka niech może zajmie się jakimś soft-porno, zamiast aspirować do tworzenia dzieł głębokich, bo to się zwyczajnie nie udaje.
Książka wulgarna i tak naprawdę niepotrzebna. Wielu innych autorów w sposób mistrzowski opisało walkę o władzę i chore stosunki panujące na dworach królewskich.
Gdy czyta się książki Manueli Gretkowskiej, w ogóle nie ma się przyjemności obcowania ze słowem pisanym. Zdania są krótkie jakby urywane, a wszystko koncentruje się na przysłowiowej "dupie". Gdyby autorce wykreślić...
Tak jak kocham książki Pani Manueli, tak Faworyty są dla mnie kompletnie na nie. W trakcie czytania miałam wrażenie, że marnuję czas i po przeczytaniu podtrzymuję swoje zdanie.
Tak jak kocham książki Pani Manueli, tak Faworyty są dla mnie kompletnie na nie. W trakcie czytania miałam wrażenie, że marnuję czas i po przeczytaniu podtrzymuję swoje zdanie.
Sorry, ale jestem na „nie”..! Czytałam po kilka razy te same strony, bo nie wiedziałam czy górnolotność lektury przewyższa moje możliwości intelektualne, czy jestem zmęczona i nieskupiona, czy co się dzieje, bo nie mogłam dojść o co chodzi i co autorka miała na myśli….zjadłam do końca, mimo że nie smakowało…a potem tu czytam, że jest więcej czytelników o dokładnie takich samych doświadczeniach… że oczekiwano wyrafinowanej, błyskotliwej zabawy słowem znanej z felietonów, wywiadów i wpisów na FB a tu…książka szokująca wulgarnymi, fizjologicznymi opisami stosunków, chaos, płaskie postaci, słaba fabuła…nie wiem czy się znowu skuszę na coś od pani Gretkowskiej. Narazie mam dosyć..
Sorry, ale jestem na „nie”..! Czytałam po kilka razy te same strony, bo nie wiedziałam czy górnolotność lektury przewyższa moje możliwości intelektualne, czy jestem zmęczona i nieskupiona, czy co się dzieje, bo nie mogłam dojść o co chodzi i co autorka miała na myśli….zjadłam do końca, mimo że nie smakowało…a potem tu czytam, że jest więcej czytelników o dokładnie takich...
Próbowałam, próbowałam i nie podołałam. I tu nie chodzi o kontrowersyjne sceny, ale te wątki się jakoś tak przeplatały, że nie wiedziałam o co chodzi mimo starań... chaos. Może tak miało być, bo chaos byłby dobrym przesłaniem porządku panującego w tamtych czasach, ale czytać tego nie umiałam.
Próbowałam, próbowałam i nie podołałam. I tu nie chodzi o kontrowersyjne sceny, ale te wątki się jakoś tak przeplatały, że nie wiedziałam o co chodzi mimo starań... chaos. Może tak miało być, bo chaos byłby dobrym przesłaniem porządku panującego w tamtych czasach, ale czytać tego nie umiałam.
Świetny pomysł na fabułę, ale niestety postaci płąskie i jednowymiarowe, może gdyby książka była dwa razy grubsza, to potencjał pomysłu zostałby w pełni wykorzystany?
Świetny pomysł na fabułę, ale niestety postaci płąskie i jednowymiarowe, może gdyby książka była dwa razy grubsza, to potencjał pomysłu zostałby w pełni wykorzystany?
Książkę czyta się dobrze, chociaż historia stworzona przez Gretkowską miała według mnie większy potencjał. Momentami jest trochę chaotyczna. Jednak przedstawione postacie są ciekawe, a rywalizacja o władzę i wpływy pomieszana z romansami Poniatowskiego wciągające. Ciężko ocenić co rzeczywiście ma w sobie podłoże historyczne, a co jest fikcją stworzoną przez autorkę, co mi akurat odrobinę przeszkadzało. Książka warta przeczytania, ale nie zapadająca w pamięć.
Książkę czyta się dobrze, chociaż historia stworzona przez Gretkowską miała według mnie większy potencjał. Momentami jest trochę chaotyczna. Jednak przedstawione postacie są ciekawe, a rywalizacja o władzę i wpływy pomieszana z romansami Poniatowskiego wciągające. Ciężko ocenić co rzeczywiście ma w sobie podłoże historyczne, a co jest fikcją stworzoną przez autorkę, co mi...
Już lata temu obiecałam sobie, że nie sięgnę po żadną powieść Gretkowskiej. Podziwiam ją jako bezkompromisową felietonistkę, lubię jako miłą, bystrą i dowcipną rozmówczynię w wywiadach, ale jej powieści do mnie nie docierają.
No i złamałam postanowienie. I jakże źle uczyniłam. Preferuję historię opowiedzianą z punktu widzenia łożnic i nałożnic. Sczytane do szczętu w czasach nastoletnich 'Faworyty władców Francji' zrobiły swoje oraz uzmysłowiły mi na jakich frontach dzieją się najciekawsze dzieje. Dlatego treść powieści Gretkowskiej w żaden sposób mnie nie bulwersuje i nie zawstydza, mój mentalny kołtun śpi spokojnie. Wkurza mnie za to, że znowu ktoś wydał taką słabą, wulgarną i nudną książkę. Książkę niepotrzebną. Chyba odeślę ją wydawnictwu albo autorce, bo nawet skupy książek jej nie chcą. A może ktoś, kto ocenił tę książkę na dychę, przygarnie drugi egzemplarz? Dla najlepszego przyjaciela? Chętnie odstąpię.
Już lata temu obiecałam sobie, że nie sięgnę po żadną powieść Gretkowskiej. Podziwiam ją jako bezkompromisową felietonistkę, lubię jako miłą, bystrą i dowcipną rozmówczynię w wywiadach, ale jej powieści do mnie nie docierają.
No i złamałam postanowienie. I jakże źle uczyniłam. Preferuję historię opowiedzianą z punktu widzenia łożnic i nałożnic. Sczytane do szczętu w czasach...
Ciekawy temat, niestety ponadczasowe intrygi nie tylko łóżkowe.Przejaw wnikliwego przygotowania historycznego, ale styl, jak dla mnie, przekombinowany. Dobrnęłam do końca, ale z biedą. Po prostu ciężko się czyta.
Ciekawy temat, niestety ponadczasowe intrygi nie tylko łóżkowe.Przejaw wnikliwego przygotowania historycznego, ale styl, jak dla mnie, przekombinowany. Dobrnęłam do końca, ale z biedą. Po prostu ciężko się czyta.
Miałem wrażenie, jakbym czytał powieść przerobioną ze scenariusza filmowego. To byłby wspaniały film. Historia wciągająca, pełna zmysłowości, polityki, fascynujących postaci.
Miałem wrażenie, jakbym czytał powieść przerobioną ze scenariusza filmowego. To byłby wspaniały film. Historia wciągająca, pełna zmysłowości, polityki, fascynujących postaci.
Uwielbiam takie książki. Historia trzech dobrze urodzonych pań dobrze znanych w Rzeczpospolitej: Czartoryskiej, Lubomirskiej oraz Sapiehy pokazana na tle prawdziwych zdarzeń. Damy kłócą się o aprobatę słabego krola. Żadna nie wygrywa, los okazuje się okrutny. Prawda, książka jest momentami obrzydliwa ale tak było. Najbardziej martwi mnie to, że czytając uświadomiłam sobie, że nic a nic w mentalności Polaków się nie zmieniło. Liberum veto, dryfowanie między wschodem a zachodem, słaba władza, przekupstwo, pijaństwo... To mieszanka wybuchowa, która doprowadziła ten kraj do upadku. Jedno mam za złe autorce. Wykrzyknik. Od teraz będzie kojarzył mi się tylko z SAP i jego sprośnymi wynurzeniami . Szczerze polecam.
Uwielbiam takie książki. Historia trzech dobrze urodzonych pań dobrze znanych w Rzeczpospolitej: Czartoryskiej, Lubomirskiej oraz Sapiehy pokazana na tle prawdziwych zdarzeń. Damy kłócą się o aprobatę słabego krola. Żadna nie wygrywa, los okazuje się okrutny. Prawda, książka jest momentami obrzydliwa ale tak było. Najbardziej martwi mnie to, że czytając uświadomiłam sobie,...
Kiedy wypożyczałem tę książkę, nie wiedziałem, czego się po niej mogę spodziewać. Znałem ogólny zarys tematu, to znaczy że powieść będzie o trzech królewskich kochankach i na tym moja wiedza się kończyła. Po przeczytaniu napiszę jedno - takiej książki się zupełnie nie spodziewałem!
"Faworyty" to odejście od miłej aparycji i majestatu bijącego z portretów w pozłacanych ramach. To książka niezwykle obrazoburcza i wulgarna, niszcząca powszechne wyobrażenia, pokazująca ówczesne realia nie od kuchni czy salonów, bardziej "od toalet", a w zasadzie od szaletów spowitych odorem Gnojnej Góry. Książka przepełniona jest seksem i perwersjami arystokratów ze Stanisławem Augustem Poniatowskim, królem Polski i Zabawy, na czele. Najlepiej w całej dworskiej administracji działa ministerstwo seksu właśnie, prowadzone przez lokaja znającego gust niezaspokojonego trzema kochankami władcy. Kochankami ironicznie nazywanymi sułtankami I Rzeczypospolitej.
Manuela Gretkowska nie pier... ekhem, nie bawi się w tańcu i obnaża (dosłownie) najgłębsze sekrety arystokracji.
Na drugim planie znajdują się intrygi i podstępy Sapiehów, Sanguszków, Lubomirskich, Potockich, a przede wszystkim Czartoryskich - Familii, jak sami siebie górnolotnie określają, od, o ironio, wieków pretendujących do godności królewskiej. A nad tym całym polskim bigosem znajduje się Katarzyna - caryca realnie sprawująca władzę w Polsce, o której sympatię zabiega każdy. Jest jakby rodem wyjęta z Matejkowskiego "Rejtana", niby w tle, a jednak oświetlona i skupiająca całą uwagę, wzbudzająca strach, respekt i pożądanie, górująca nad obrazem nędzy i rozpaczy rozgrywającym się tuż pod jej zamszowymi bucikami.
Gretkowska zachwyca wiernym oddaniem cech szlacheckich, które arystkokracja dostała w spadku. Nie przebierając w słowach, pisze o polskim warcholstwie, lenistwie, zgniliźnie moralnej, przekupstwie i korupcji, pijaństwie i rozpuście, bronieniu liberum veto pod płaszczykiem fałszywego patriotyzmu. A to wszystko w czasie, kiedy Polska cicho krzyczała o mężów stanu mogących wybronić ją przed kajdanami, zmazaniem z mapy i strąceniem korony.
Jeśli sięgnięcie po "Faworyty" Manueli Gretkowskiej, już od pierwszej strony zostaniecie wciągnięci do królewskiej alkowy, wplątani w sieć intryg i spisków. To istny rollercoaster, po którym już nigdy nie spojrzycie tak samo na postać ostatniego polskiego króla, ambasadora (namiestnika) rosyjskiego w Polsce Repnina i życie arystokracji.
Kiedy wypożyczałem tę książkę, nie wiedziałem, czego się po niej mogę spodziewać. Znałem ogólny zarys tematu, to znaczy że powieść będzie o trzech królewskich kochankach i na tym moja wiedza się kończyła. Po przeczytaniu napiszę jedno - takiej książki się zupełnie nie spodziewałem!
"Faworyty" to odejście od miłej aparycji i majestatu bijącego z portretów w pozłacanych...
Ciekawa książka, pełna intryg, władzy i seksu. Pierwszy raz czytałam książkę Manueli Gretkowskiej i bardzo mnie pozytywnie zaskoczyła. Pochłonęłam szybko tło historyczne Polski i opisany styl życia króla Stanisława i arystokratek pokazuje dlaczego losy Polski potoczyły się tak a nie inaczej. Romanse i rywalizacje w rodzinie nigdy nie prowadzą do niczego dobrego. Król i jego faworyty są tym doskonałym przykładem.
Ciekawa książka, pełna intryg, władzy i seksu. Pierwszy raz czytałam książkę Manueli Gretkowskiej i bardzo mnie pozytywnie zaskoczyła. Pochłonęłam szybko tło historyczne Polski i opisany styl życia króla Stanisława i arystokratek pokazuje dlaczego losy Polski potoczyły się tak a nie inaczej. Romanse i rywalizacje w rodzinie nigdy nie prowadzą do niczego dobrego. Król i jego...
Odpadłam, dość szybko. Nie mój styl, nie ta historia. Lubię Manuelę w felietonach, ostrych wpisach na FB i bezpośrednich wypowiedziach w powieści szukam czegoś innego, poza ciekawą fabułą dobrego języka!..
Odpadłam, dość szybko. Nie mój styl, nie ta historia. Lubię Manuelę w felietonach, ostrych wpisach na FB i bezpośrednich wypowiedziach w powieści szukam czegoś innego, poza ciekawą fabułą dobrego języka!..
Wspaniała, pełna intryg i choć podstawą jest historia Polski to w ogóle nie jest nudna. Szybko się ją czyta i wchłania się w świat XVIII wiecznych intryg, władzy i seksu. Polecam!
Wspaniała, pełna intryg i choć podstawą jest historia Polski to w ogóle nie jest nudna. Szybko się ją czyta i wchłania się w świat XVIII wiecznych intryg, władzy i seksu. Polecam!
Absolutnie nie rozumiem zachwytu nad tą pisarką. Co prawda to moja pierwsza przeczytana książka Gretkowskiej, ale pozostawiła po sobie ogromny zawód. Co do zarysu historycznego nie wypowiadam się, jednak styl pisarski pozostawia ogrom do życzenia. Krótkie, urywane, proste, schematyczne zdania. Żadna przyjemność obcowania ze słowem pisanym. Nie wiem, co miała wnosić pornografia. Zwrot „akcji”? Demonstracja, że kobieta może, chce, umie tak śmiało pisać o seksie? A może to jakieś niespełnione fantazje autorki? To było po prostu słabe.
Absolutnie nie rozumiem zachwytu nad tą pisarką. Co prawda to moja pierwsza przeczytana książka Gretkowskiej, ale pozostawiła po sobie ogromny zawód. Co do zarysu historycznego nie wypowiadam się, jednak styl pisarski pozostawia ogrom do życzenia. Krótkie, urywane, proste, schematyczne zdania. Żadna przyjemność obcowania ze słowem pisanym. Nie wiem, co miała wnosić...
"Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy."
Czytacie powieści z tłem historycznym? Lubujecie się w "dawnych czasach"? Ja przyznaje, że choć wielbię różne technologiczne nowinki, tak moje serce tęskni za czasami, których nigdy nie poznało. Uwielbiam poczuć ducha epoki, a kiedy mam do czynienia z jakimś zabytkiem, zawsze zastanawiam się, jak wyglądał on w swych pierwotnych czasach.
Czytając "Faworyty" właśnie tak można było się poczuć. Autorka w niesamowity sposób oddała klimat XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej, pod władztwem Stanisława Augusta Poniatowskiego. Czytając książkę można było przenieść się do Zamku Królewskiego, uczestniczyć w balach, intrygach i przede wszystkim królewskich romansach.
Powieść w głównej mierze traktuje o tym, w jaki sposób kobiety potrafią wykorzystywać swoje ciało, oczywiście z korzyścią dla siebie. Trzy główne bohaterki, to damy z wyższych sfer. Należą do najznamienitszych polskich rodów. To, co jednak wyprawiają z własnym ciałem w królewskiej alkowie i jak potrafią wykorzystać potegę seksu, bardziej pasuje do domu rozkoszy, niż pałaców.
Czytałam różne recenzje książki, krytykowano autorkę za wulgarność, płytką fabułę, sztuczne tworzenie kontrowersji. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Choć w książce seksu jest sporo został on opisany dokładnie tak, jak powinien przez autorkę dojrzałą i doświadczoną. W "Faworytach" nie ma miejsce na nieśmiałe spojrzenia w oczy i muskanie dłonią fałd sukni. Jest to, co zastać można w sypialni, nie brakuje perwersji, brutalności i szczerości.
Książkę polecam, jest doskonałą lekturą, obfitującą w bardzo kwiecisty język i doskonałe tło historyczne. Nic w niej nie jest przekoloryzowane, nie brakuje prawdziwości i prawdy.
"Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy."
Czytacie powieści z tłem historycznym? Lubujecie się w "dawnych czasach"? Ja przyznaje, że choć wielbię różne technologiczne nowinki, tak moje serce tęskni za czasami, których nigdy nie poznało. Uwielbiam poczuć ducha epoki, a kiedy mam do czynienia z jakimś zabytkiem, zawsze zastanawiam się,...
Przesłanie powieści? Na 15. stronie. „Sentymenty są dobre na deser. Danie główne to władza i kasa. Jednej nigdy się nie przeje, a drugiej nie wyda tyle, by nie pragnąć więcej.”
Historia z życia Stanisława Augusta Poniatowskiego. A raczej Antosia, bo tak uparcie nazywają go jego kobiety – kuzynki, kochanki, metresy. Najważniejsze są trzy potomkinie magnackich rodów: Elisabeth, Magdalena, Izabela. Bycie „królewską materacą” to niejako ukoronowanie arystokratycznej kariery tych kobiet. Wspieranych przez mężów w swych popędach i dążeniach. To epoka libertyńska, wszystko wolno, hulaj dusza! Jak to śpiewał Kaczmarski, „zmierzchem pójdę do kościoła, wyspowiadam grzeszki”. A tu nie ma bezgrzesznych…
Król jest w powieści postacią słabą, i w sile fizycznej, i w zdrowiu, i w charakterze. Nie sprawdzałam dokładnie ze źródłami w ręku, ale z wiedzą potoczną o Stanisławie Auguście sporo tu się rozmija. Król pozostaje we władzy, w tej kolejności: carycy, ambasadora Repnina, Francuzów, Czartoryskich, szlachty. Swoich kochanek też – choć one z reguły próbują ugrać coś więcej niż tylko „na siebie”. Sam włada krajem upadającym, z czego doskonale zdaje sobie sprawę, ale sprzeciwić się – nie może, nie chce, nie stać go? Nie ma tu gotowej odpowiedzi. Jest seks, kasa, władza, stanowiska, wpływy, sekrety, plotki, układy i układziki, i jeszcze więcej seksu. Powieść przenosi punkty ciężkości – z królewskich faworyt na sytuację w kraju, uzależnienie od Rosji, bunt szlachty – aż po rozterki zakochanego Repnina – i z powrotem. Bardzo czytelne odniesienia do dzisiejszych czasów. Może drażnić obsceniczność niektórych wątków i scen, ale kto mniej wrażliwy – polecam. Gretkowska w świetnej formie.
Przesłanie powieści? Na 15. stronie. „Sentymenty są dobre na deser. Danie główne to władza i kasa. Jednej nigdy się nie przeje, a drugiej nie wyda tyle, by nie pragnąć więcej.”
Historia z życia Stanisława Augusta Poniatowskiego. A raczej Antosia, bo tak uparcie nazywają go jego kobiety – kuzynki, kochanki, metresy. Najważniejsze są trzy potomkinie magnackich rodów:...
Bezpośrednia, dosadna, bezczelna i kontrowersyjna - za to uwielbiam Manuelę Gretkowską i odkąd pamiętam właśnie z tego powodu czytuję jej książki. I teraz najważniejsza cecha: inteligentna. Wrzucamy wszystko do kotła, dokładnie mieszamy i wychodzi nam kolejna pikantna i zadziorna książka, która, niejednokrotnie mnie zaskakując, sprawiła, że jeszcze długo będę o niej pamiętać.
To nie jest powieść historyczna - byłam o tym przekonana jeszcze zanim znalazłam w internetach określenie: ,,powieść niehistoryczna". Poniatowski jest, jego faworyty ze znanych, bogatych rodów są, ale o historii jest tu tyle, co kot napłakał. Chociaż momentami kot płacze dość mocno.. ale wciąż zbyt słabo, by móc się przebić przez dominującą tematykę tej książki, czyli.. seks.
Bo komnaty królewskie w ,,Faworytach" wręcz ociekają seksem. Sporo tu ,,kutasów", ,,cipek", ,,afrodyzjaków" a nawet perwersji. Jesteście zbulwersowani? Poważnie? A ,,365 dni" Was nie zbulwersowało?
Tylko jest poważna różnica między tanim, podłym seksem w ,,bestsellerowych" romansach a seksem w książkach Gretkowskiej: u niej jest on wyrażony w sposób bezpośredni, ale i inteligentny zarazem. Czytelnika nie mdli, nie obrzydza, tylko co najwyżej zachwyca zadziornym kunsztem literackim.
Lubicie dosadną i inteligentną lekturę? Przeczytajcie koniecznie - nawet losowo wybierając książkę tej pisarki. Ja zawsze biorę ,,w ciemno" i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.
Więcej opinii znajdziecie na moim blogu: sowazwieruszowa.blogspot.com
Bezpośrednia, dosadna, bezczelna i kontrowersyjna - za to uwielbiam Manuelę Gretkowską i odkąd pamiętam właśnie z tego powodu czytuję jej książki. I teraz najważniejsza cecha: inteligentna. Wrzucamy wszystko do kotła, dokładnie mieszamy i wychodzi nam kolejna pikantna i zadziorna książka, która, niejednokrotnie mnie zaskakując, sprawiła, że jeszcze długo będę o niej...
Historia wydawała się ciekawa -opowieść o trzech kochankach króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, czyli Izabeli Czartoryskiej, Magdalenie Sapieha i Elizabeth Lubomirskiej, kulisach władzy i Polsce tuż przed rozbiorami. Niestety z uwagi na język, dużą ilość wulgaryzmów książka mi się nie podobała. Jeżeli faktycznie tak wyglądał dwór królewski z końca I Rzeczpospolitej, to trudno się dziwić, że jako kraj wykazano nas z mapy świata.
Historia wydawała się ciekawa -opowieść o trzech kochankach króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, czyli Izabeli Czartoryskiej, Magdalenie Sapieha i Elizabeth Lubomirskiej, kulisach władzy i Polsce tuż przed rozbiorami. Niestety z uwagi na język, dużą ilość wulgaryzmów książka mi się nie podobała. Jeżeli faktycznie tak wyglądał dwór królewski z końca I Rzeczpospolitej,...
Moja pierwsza książka 2021 roku. Lektura niełatwa, wciągająca i intrygująca! W tle kobiecych intryg nieuchronne widmo rozbioru Polski. Kobiety jako motor działania mężczyzn, kobiety jako element destrukcji istniejącego porządku.
Moja pierwsza książka 2021 roku. Lektura niełatwa, wciągająca i intrygująca! W tle kobiecych intryg nieuchronne widmo rozbioru Polski. Kobiety jako motor działania mężczyzn, kobiety jako element destrukcji istniejącego porządku.
Grafomaństwo w czystej postaci.
Grafomaństwo w czystej postaci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna, bezpośrednia. Język użyty przez autorkę powoduje, że tamte czasy są nam ukazane w przystępnej formie.
Bardzo fajna, bezpośrednia. Język użyty przez autorkę powoduje, że tamte czasy są nam ukazane w przystępnej formie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham mózg Manueli, mogłabym go jeść łyżkami.
Kocham mózg Manueli, mogłabym go jeść łyżkami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://www.instagram.com/p/CCLDH6CB0g5/
Co to była za literacko-historyczna uczta dla duszy, no po prostu pychota 🤩.
"Faworyty" Manueli Gretkowskiej opowiadają o trzech faworytach ostatniego króla Polski. Elisabeth Lubomirska, Izabela Czartoryska i Magdalena Sapieha walczą nie tylko o względy kochanka, ale też o władzę w państwie, bo w końcu jak podaje opis: "Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy".
Manuela Gretkowska w fenomenalny sposób ukazała społeczeństwo w XVIII wieku. Dała głos tym, którzy (a w zasadzie które) tego głosu nie mieli (miały). Ta powieść to swoisty manifest kobiecości i walki o swoje. Ogromnym plusem "Faworyt" jest bezpruderyjny język, który bardzo uwspółcześnia tę powieść, chociaż to może my jesteśmy o dziwo wstydliwi (w dobie szeroko zakrojonej seksualizacji, nadal tabuizujemy niektóre sfery związane z seksualnością czy seksem, np. język), a nie nasi przodkowie.
Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła prawdziwości postaci, wydarzeń ukazanych w książce, tym bardziej, że podczas czytania coś mi zgrzytało. No i są zgrzyty, jeśli chodzi o chronologię. Wątpię, że jest to błąd autorki, raczej celowy zabieg w celu ukazania uniwersalizmu powieści. Mrugnięcie okiem do czytelnika, hej spójrz i pomyśl, może te historyczne postaci są tylko tropem/figurą, pod którymi kryje się coś więcej? Może to każda kobieta, która walczyła, walczy i będzie walczyć o siebie i lepsze jutro?
https://www.instagram.com/p/CCLDH6CB0g5/
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo to była za literacko-historyczna uczta dla duszy, no po prostu pychota 🤩.
"Faworyty" Manueli Gretkowskiej opowiadają o trzech faworytach ostatniego króla Polski. Elisabeth Lubomirska, Izabela Czartoryska i Magdalena Sapieha walczą nie tylko o względy kochanka, ale też o władzę w państwie, bo w końcu jak podaje opis: "Wszystko...
Obraz Polski i Warszawy doby oświecenia od strony Gnojnej Góry.
Widać, że autorka zgłębiła temat, dobrze się orientuje w zawiłościach sytuacji politycznej w Polsce za króla Stasia, w intrygach dworskich, w rozrywkach, perwersjach, podstępach i sposobach spędzania, powiedzmy, wolnego czasu przez ówczesne elity. Zapewne trudno by było wytknąć jej nieścisłości faktograficzne. Niemniej obraz króla-reformatora, miłośnika sztuk wszelakich, mecenasa artystów i współtwórcy pierwszej europejskiej konstytucji - tu ogranicza się do ekscesów łóżkowych. A wulgarny język w opisie świata przedstawionego jakże daleki jest od oświeceniowego wyrafinowania i klasycystycznej elegancji.
Gretkowska nie przekonała mnie do swojej prawdy.
Obraz Polski i Warszawy doby oświecenia od strony Gnojnej Góry.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWidać, że autorka zgłębiła temat, dobrze się orientuje w zawiłościach sytuacji politycznej w Polsce za króla Stasia, w intrygach dworskich, w rozrywkach, perwersjach, podstępach i sposobach spędzania, powiedzmy, wolnego czasu przez ówczesne elity. Zapewne trudno by było wytknąć jej nieścisłości...
Książka wulgarna i tak naprawdę niepotrzebna. Wielu innych autorów w sposób mistrzowski opisało walkę o władzę i chore stosunki panujące na dworach królewskich.
Gdy czyta się książki Manueli Gretkowskiej, w ogóle nie ma się przyjemności obcowania ze słowem pisanym. Zdania są krótkie jakby urywane, a wszystko koncentruje się na przysłowiowej "dupie". Gdyby autorce wykreślić wulgaryzmy i ową "dupę", to nie zostaje praktycznie nic w tej książce.
Epoka, którą opisuje autorka, charakteryzowała się tym, że warstwy wyższe, a już na pewno te bliskie króla, były dobrze wykształcone i świetnie wychowane. Arystokracja znała języki, kształcona była w sztuce konwersacji i pięknego wyrażania myśli, a także noszenia się z wdziękiem i elegancją. Ludzie, którzy bywali na salonach, musieli mieć klasę.
Nie widzimy tego zupełnie w tej książce, autorce pomyliły się współczesne lewicowe elity wywodzące się z dołów społecznych, o charakterystycznym dla nich poziomie umysłowym z elitami z XVIII wieku, które stały na straży kultury w Polsce. Współczesne zdziczenie ma niewiele wspólnego z tym, jak myśleli ludzie dwieście czy trzysta lat temu.
To po prostu żenująca grafomania. Autorka niech może zajmie się jakimś soft-porno, zamiast aspirować do tworzenia dzieł głębokich, bo to się zwyczajnie nie udaje.
Książka wulgarna i tak naprawdę niepotrzebna. Wielu innych autorów w sposób mistrzowski opisało walkę o władzę i chore stosunki panujące na dworach królewskich.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy czyta się książki Manueli Gretkowskiej, w ogóle nie ma się przyjemności obcowania ze słowem pisanym. Zdania są krótkie jakby urywane, a wszystko koncentruje się na przysłowiowej "dupie". Gdyby autorce wykreślić...
Tak jak kocham książki Pani Manueli, tak Faworyty są dla mnie kompletnie na nie. W trakcie czytania miałam wrażenie, że marnuję czas i po przeczytaniu podtrzymuję swoje zdanie.
Tak jak kocham książki Pani Manueli, tak Faworyty są dla mnie kompletnie na nie. W trakcie czytania miałam wrażenie, że marnuję czas i po przeczytaniu podtrzymuję swoje zdanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSorry, ale jestem na „nie”..! Czytałam po kilka razy te same strony, bo nie wiedziałam czy górnolotność lektury przewyższa moje możliwości intelektualne, czy jestem zmęczona i nieskupiona, czy co się dzieje, bo nie mogłam dojść o co chodzi i co autorka miała na myśli….zjadłam do końca, mimo że nie smakowało…a potem tu czytam, że jest więcej czytelników o dokładnie takich samych doświadczeniach… że oczekiwano wyrafinowanej, błyskotliwej zabawy słowem znanej z felietonów, wywiadów i wpisów na FB a tu…książka szokująca wulgarnymi, fizjologicznymi opisami stosunków, chaos, płaskie postaci, słaba fabuła…nie wiem czy się znowu skuszę na coś od pani Gretkowskiej. Narazie mam dosyć..
Sorry, ale jestem na „nie”..! Czytałam po kilka razy te same strony, bo nie wiedziałam czy górnolotność lektury przewyższa moje możliwości intelektualne, czy jestem zmęczona i nieskupiona, czy co się dzieje, bo nie mogłam dojść o co chodzi i co autorka miała na myśli….zjadłam do końca, mimo że nie smakowało…a potem tu czytam, że jest więcej czytelników o dokładnie takich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPróbowałam, próbowałam i nie podołałam. I tu nie chodzi o kontrowersyjne sceny, ale te wątki się jakoś tak przeplatały, że nie wiedziałam o co chodzi mimo starań... chaos. Może tak miało być, bo chaos byłby dobrym przesłaniem porządku panującego w tamtych czasach, ale czytać tego nie umiałam.
Próbowałam, próbowałam i nie podołałam. I tu nie chodzi o kontrowersyjne sceny, ale te wątki się jakoś tak przeplatały, że nie wiedziałam o co chodzi mimo starań... chaos. Może tak miało być, bo chaos byłby dobrym przesłaniem porządku panującego w tamtych czasach, ale czytać tego nie umiałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGretkowska pisze fajne felietony, powiesci niekoniecznie
Gretkowska pisze fajne felietony, powiesci niekoniecznie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny pomysł na fabułę, ale niestety postaci płąskie i jednowymiarowe, może gdyby książka była dwa razy grubsza, to potencjał pomysłu zostałby w pełni wykorzystany?
Świetny pomysł na fabułę, ale niestety postaci płąskie i jednowymiarowe, może gdyby książka była dwa razy grubsza, to potencjał pomysłu zostałby w pełni wykorzystany?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się dobrze, chociaż historia stworzona przez Gretkowską miała według mnie większy potencjał. Momentami jest trochę chaotyczna. Jednak przedstawione postacie są ciekawe, a rywalizacja o władzę i wpływy pomieszana z romansami Poniatowskiego wciągające. Ciężko ocenić co rzeczywiście ma w sobie podłoże historyczne, a co jest fikcją stworzoną przez autorkę, co mi akurat odrobinę przeszkadzało. Książka warta przeczytania, ale nie zapadająca w pamięć.
Książkę czyta się dobrze, chociaż historia stworzona przez Gretkowską miała według mnie większy potencjał. Momentami jest trochę chaotyczna. Jednak przedstawione postacie są ciekawe, a rywalizacja o władzę i wpływy pomieszana z romansami Poniatowskiego wciągające. Ciężko ocenić co rzeczywiście ma w sobie podłoże historyczne, a co jest fikcją stworzoną przez autorkę, co mi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż lata temu obiecałam sobie, że nie sięgnę po żadną powieść Gretkowskiej. Podziwiam ją jako bezkompromisową felietonistkę, lubię jako miłą, bystrą i dowcipną rozmówczynię w wywiadach, ale jej powieści do mnie nie docierają.
No i złamałam postanowienie. I jakże źle uczyniłam. Preferuję historię opowiedzianą z punktu widzenia łożnic i nałożnic. Sczytane do szczętu w czasach nastoletnich 'Faworyty władców Francji' zrobiły swoje oraz uzmysłowiły mi na jakich frontach dzieją się najciekawsze dzieje. Dlatego treść powieści Gretkowskiej w żaden sposób mnie nie bulwersuje i nie zawstydza, mój mentalny kołtun śpi spokojnie. Wkurza mnie za to, że znowu ktoś wydał taką słabą, wulgarną i nudną książkę. Książkę niepotrzebną. Chyba odeślę ją wydawnictwu albo autorce, bo nawet skupy książek jej nie chcą. A może ktoś, kto ocenił tę książkę na dychę, przygarnie drugi egzemplarz? Dla najlepszego przyjaciela? Chętnie odstąpię.
Już lata temu obiecałam sobie, że nie sięgnę po żadną powieść Gretkowskiej. Podziwiam ją jako bezkompromisową felietonistkę, lubię jako miłą, bystrą i dowcipną rozmówczynię w wywiadach, ale jej powieści do mnie nie docierają.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i złamałam postanowienie. I jakże źle uczyniłam. Preferuję historię opowiedzianą z punktu widzenia łożnic i nałożnic. Sczytane do szczętu w czasach...
Ciekawy temat, niestety ponadczasowe intrygi nie tylko łóżkowe.Przejaw wnikliwego przygotowania historycznego, ale styl, jak dla mnie, przekombinowany. Dobrnęłam do końca, ale z biedą. Po prostu ciężko się czyta.
Ciekawy temat, niestety ponadczasowe intrygi nie tylko łóżkowe.Przejaw wnikliwego przygotowania historycznego, ale styl, jak dla mnie, przekombinowany. Dobrnęłam do końca, ale z biedą. Po prostu ciężko się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem wrażenie, jakbym czytał powieść przerobioną ze scenariusza filmowego. To byłby wspaniały film. Historia wciągająca, pełna zmysłowości, polityki, fascynujących postaci.
Miałem wrażenie, jakbym czytał powieść przerobioną ze scenariusza filmowego. To byłby wspaniały film. Historia wciągająca, pełna zmysłowości, polityki, fascynujących postaci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam takie książki. Historia trzech dobrze urodzonych pań dobrze znanych w Rzeczpospolitej: Czartoryskiej, Lubomirskiej oraz Sapiehy pokazana na tle prawdziwych zdarzeń. Damy kłócą się o aprobatę słabego krola. Żadna nie wygrywa, los okazuje się okrutny. Prawda, książka jest momentami obrzydliwa ale tak było. Najbardziej martwi mnie to, że czytając uświadomiłam sobie, że nic a nic w mentalności Polaków się nie zmieniło. Liberum veto, dryfowanie między wschodem a zachodem, słaba władza, przekupstwo, pijaństwo... To mieszanka wybuchowa, która doprowadziła ten kraj do upadku. Jedno mam za złe autorce. Wykrzyknik. Od teraz będzie kojarzył mi się tylko z SAP i jego sprośnymi wynurzeniami . Szczerze polecam.
Uwielbiam takie książki. Historia trzech dobrze urodzonych pań dobrze znanych w Rzeczpospolitej: Czartoryskiej, Lubomirskiej oraz Sapiehy pokazana na tle prawdziwych zdarzeń. Damy kłócą się o aprobatę słabego krola. Żadna nie wygrywa, los okazuje się okrutny. Prawda, książka jest momentami obrzydliwa ale tak było. Najbardziej martwi mnie to, że czytając uświadomiłam sobie,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy wypożyczałem tę książkę, nie wiedziałem, czego się po niej mogę spodziewać. Znałem ogólny zarys tematu, to znaczy że powieść będzie o trzech królewskich kochankach i na tym moja wiedza się kończyła. Po przeczytaniu napiszę jedno - takiej książki się zupełnie nie spodziewałem!
"Faworyty" to odejście od miłej aparycji i majestatu bijącego z portretów w pozłacanych ramach. To książka niezwykle obrazoburcza i wulgarna, niszcząca powszechne wyobrażenia, pokazująca ówczesne realia nie od kuchni czy salonów, bardziej "od toalet", a w zasadzie od szaletów spowitych odorem Gnojnej Góry. Książka przepełniona jest seksem i perwersjami arystokratów ze Stanisławem Augustem Poniatowskim, królem Polski i Zabawy, na czele. Najlepiej w całej dworskiej administracji działa ministerstwo seksu właśnie, prowadzone przez lokaja znającego gust niezaspokojonego trzema kochankami władcy. Kochankami ironicznie nazywanymi sułtankami I Rzeczypospolitej.
Manuela Gretkowska nie pier... ekhem, nie bawi się w tańcu i obnaża (dosłownie) najgłębsze sekrety arystokracji.
Na drugim planie znajdują się intrygi i podstępy Sapiehów, Sanguszków, Lubomirskich, Potockich, a przede wszystkim Czartoryskich - Familii, jak sami siebie górnolotnie określają, od, o ironio, wieków pretendujących do godności królewskiej. A nad tym całym polskim bigosem znajduje się Katarzyna - caryca realnie sprawująca władzę w Polsce, o której sympatię zabiega każdy. Jest jakby rodem wyjęta z Matejkowskiego "Rejtana", niby w tle, a jednak oświetlona i skupiająca całą uwagę, wzbudzająca strach, respekt i pożądanie, górująca nad obrazem nędzy i rozpaczy rozgrywającym się tuż pod jej zamszowymi bucikami.
Gretkowska zachwyca wiernym oddaniem cech szlacheckich, które arystkokracja dostała w spadku. Nie przebierając w słowach, pisze o polskim warcholstwie, lenistwie, zgniliźnie moralnej, przekupstwie i korupcji, pijaństwie i rozpuście, bronieniu liberum veto pod płaszczykiem fałszywego patriotyzmu. A to wszystko w czasie, kiedy Polska cicho krzyczała o mężów stanu mogących wybronić ją przed kajdanami, zmazaniem z mapy i strąceniem korony.
Jeśli sięgnięcie po "Faworyty" Manueli Gretkowskiej, już od pierwszej strony zostaniecie wciągnięci do królewskiej alkowy, wplątani w sieć intryg i spisków. To istny rollercoaster, po którym już nigdy nie spojrzycie tak samo na postać ostatniego polskiego króla, ambasadora (namiestnika) rosyjskiego w Polsce Repnina i życie arystokracji.
Kiedy wypożyczałem tę książkę, nie wiedziałem, czego się po niej mogę spodziewać. Znałem ogólny zarys tematu, to znaczy że powieść będzie o trzech królewskich kochankach i na tym moja wiedza się kończyła. Po przeczytaniu napiszę jedno - takiej książki się zupełnie nie spodziewałem!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Faworyty" to odejście od miłej aparycji i majestatu bijącego z portretów w pozłacanych...
Ciekawa książka, pełna intryg, władzy i seksu. Pierwszy raz czytałam książkę Manueli Gretkowskiej i bardzo mnie pozytywnie zaskoczyła. Pochłonęłam szybko tło historyczne Polski i opisany styl życia króla Stanisława i arystokratek pokazuje dlaczego losy Polski potoczyły się tak a nie inaczej. Romanse i rywalizacje w rodzinie nigdy nie prowadzą do niczego dobrego. Król i jego faworyty są tym doskonałym przykładem.
Ciekawa książka, pełna intryg, władzy i seksu. Pierwszy raz czytałam książkę Manueli Gretkowskiej i bardzo mnie pozytywnie zaskoczyła. Pochłonęłam szybko tło historyczne Polski i opisany styl życia króla Stanisława i arystokratek pokazuje dlaczego losy Polski potoczyły się tak a nie inaczej. Romanse i rywalizacje w rodzinie nigdy nie prowadzą do niczego dobrego. Król i jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdpadłam, dość szybko. Nie mój styl, nie ta historia. Lubię Manuelę w felietonach, ostrych wpisach na FB i bezpośrednich wypowiedziach w powieści szukam czegoś innego, poza ciekawą fabułą dobrego języka!..
Odpadłam, dość szybko. Nie mój styl, nie ta historia. Lubię Manuelę w felietonach, ostrych wpisach na FB i bezpośrednich wypowiedziach w powieści szukam czegoś innego, poza ciekawą fabułą dobrego języka!..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała, pełna intryg i choć podstawą jest historia Polski to w ogóle nie jest nudna. Szybko się ją czyta i wchłania się w świat XVIII wiecznych intryg, władzy i seksu. Polecam!
Wspaniała, pełna intryg i choć podstawą jest historia Polski to w ogóle nie jest nudna. Szybko się ją czyta i wchłania się w świat XVIII wiecznych intryg, władzy i seksu. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie nie rozumiem zachwytu nad tą pisarką. Co prawda to moja pierwsza przeczytana książka Gretkowskiej, ale pozostawiła po sobie ogromny zawód. Co do zarysu historycznego nie wypowiadam się, jednak styl pisarski pozostawia ogrom do życzenia. Krótkie, urywane, proste, schematyczne zdania. Żadna przyjemność obcowania ze słowem pisanym. Nie wiem, co miała wnosić pornografia. Zwrot „akcji”? Demonstracja, że kobieta może, chce, umie tak śmiało pisać o seksie? A może to jakieś niespełnione fantazje autorki? To było po prostu słabe.
Absolutnie nie rozumiem zachwytu nad tą pisarką. Co prawda to moja pierwsza przeczytana książka Gretkowskiej, ale pozostawiła po sobie ogromny zawód. Co do zarysu historycznego nie wypowiadam się, jednak styl pisarski pozostawia ogrom do życzenia. Krótkie, urywane, proste, schematyczne zdania. Żadna przyjemność obcowania ze słowem pisanym. Nie wiem, co miała wnosić...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodoba mi się śmiały język, w jakim książka jest napisana. Ale, takie to o niczym. Rozumiem zamysł, tylko straszna nuda.
Podoba mi się śmiały język, w jakim książka jest napisana. Ale, takie to o niczym. Rozumiem zamysł, tylko straszna nuda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy."
Czytacie powieści z tłem historycznym? Lubujecie się w "dawnych czasach"? Ja przyznaje, że choć wielbię różne technologiczne nowinki, tak moje serce tęskni za czasami, których nigdy nie poznało. Uwielbiam poczuć ducha epoki, a kiedy mam do czynienia z jakimś zabytkiem, zawsze zastanawiam się, jak wyglądał on w swych pierwotnych czasach.
Czytając "Faworyty" właśnie tak można było się poczuć. Autorka w niesamowity sposób oddała klimat XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej, pod władztwem Stanisława Augusta Poniatowskiego. Czytając książkę można było przenieść się do Zamku Królewskiego, uczestniczyć w balach, intrygach i przede wszystkim królewskich romansach.
Powieść w głównej mierze traktuje o tym, w jaki sposób kobiety potrafią wykorzystywać swoje ciało, oczywiście z korzyścią dla siebie. Trzy główne bohaterki, to damy z wyższych sfer. Należą do najznamienitszych polskich rodów. To, co jednak wyprawiają z własnym ciałem w królewskiej alkowie i jak potrafią wykorzystać potegę seksu, bardziej pasuje do domu rozkoszy, niż pałaców.
Czytałam różne recenzje książki, krytykowano autorkę za wulgarność, płytką fabułę, sztuczne tworzenie kontrowersji. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Choć w książce seksu jest sporo został on opisany dokładnie tak, jak powinien przez autorkę dojrzałą i doświadczoną. W "Faworytach" nie ma miejsce na nieśmiałe spojrzenia w oczy i muskanie dłonią fałd sukni. Jest to, co zastać można w sypialni, nie brakuje perwersji, brutalności i szczerości.
Książkę polecam, jest doskonałą lekturą, obfitującą w bardzo kwiecisty język i doskonałe tło historyczne. Nic w niej nie jest przekoloryzowane, nie brakuje prawdziwości i prawdy.
"Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytacie powieści z tłem historycznym? Lubujecie się w "dawnych czasach"? Ja przyznaje, że choć wielbię różne technologiczne nowinki, tak moje serce tęskni za czasami, których nigdy nie poznało. Uwielbiam poczuć ducha epoki, a kiedy mam do czynienia z jakimś zabytkiem, zawsze zastanawiam się,...
To nie jest zla książka, ale wiele jej brakuje do tego, aby mowic, ze jest to książka dobra.
Gretkowska sili sie na niepotrzebne I tanie prowokacje, ktore nie wnosza nic poza niesmakiem.
Niby wszystko gra, a co chwile wieje nuda.
To nie jest zla książka, ale wiele jej brakuje do tego, aby mowic, ze jest to książka dobra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGretkowska sili sie na niepotrzebne I tanie prowokacje, ktore nie wnosza nic poza niesmakiem.
Niby wszystko gra, a co chwile wieje nuda.
Szlachta się bawi... bez cenzury. Świetnie się bawiłam przy tej książce. :)
Szlachta się bawi... bez cenzury. Świetnie się bawiłam przy tej książce. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzesłanie powieści? Na 15. stronie. „Sentymenty są dobre na deser. Danie główne to władza i kasa. Jednej nigdy się nie przeje, a drugiej nie wyda tyle, by nie pragnąć więcej.”
Historia z życia Stanisława Augusta Poniatowskiego. A raczej Antosia, bo tak uparcie nazywają go jego kobiety – kuzynki, kochanki, metresy. Najważniejsze są trzy potomkinie magnackich rodów: Elisabeth, Magdalena, Izabela. Bycie „królewską materacą” to niejako ukoronowanie arystokratycznej kariery tych kobiet. Wspieranych przez mężów w swych popędach i dążeniach. To epoka libertyńska, wszystko wolno, hulaj dusza! Jak to śpiewał Kaczmarski, „zmierzchem pójdę do kościoła, wyspowiadam grzeszki”. A tu nie ma bezgrzesznych…
Król jest w powieści postacią słabą, i w sile fizycznej, i w zdrowiu, i w charakterze. Nie sprawdzałam dokładnie ze źródłami w ręku, ale z wiedzą potoczną o Stanisławie Auguście sporo tu się rozmija. Król pozostaje we władzy, w tej kolejności: carycy, ambasadora Repnina, Francuzów, Czartoryskich, szlachty. Swoich kochanek też – choć one z reguły próbują ugrać coś więcej niż tylko „na siebie”. Sam włada krajem upadającym, z czego doskonale zdaje sobie sprawę, ale sprzeciwić się – nie może, nie chce, nie stać go? Nie ma tu gotowej odpowiedzi. Jest seks, kasa, władza, stanowiska, wpływy, sekrety, plotki, układy i układziki, i jeszcze więcej seksu. Powieść przenosi punkty ciężkości – z królewskich faworyt na sytuację w kraju, uzależnienie od Rosji, bunt szlachty – aż po rozterki zakochanego Repnina – i z powrotem. Bardzo czytelne odniesienia do dzisiejszych czasów. Może drażnić obsceniczność niektórych wątków i scen, ale kto mniej wrażliwy – polecam. Gretkowska w świetnej formie.
Przesłanie powieści? Na 15. stronie. „Sentymenty są dobre na deser. Danie główne to władza i kasa. Jednej nigdy się nie przeje, a drugiej nie wyda tyle, by nie pragnąć więcej.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria z życia Stanisława Augusta Poniatowskiego. A raczej Antosia, bo tak uparcie nazywają go jego kobiety – kuzynki, kochanki, metresy. Najważniejsze są trzy potomkinie magnackich rodów:...
Bezpośrednia, dosadna, bezczelna i kontrowersyjna - za to uwielbiam Manuelę Gretkowską i odkąd pamiętam właśnie z tego powodu czytuję jej książki. I teraz najważniejsza cecha: inteligentna. Wrzucamy wszystko do kotła, dokładnie mieszamy i wychodzi nam kolejna pikantna i zadziorna książka, która, niejednokrotnie mnie zaskakując, sprawiła, że jeszcze długo będę o niej pamiętać.
To nie jest powieść historyczna - byłam o tym przekonana jeszcze zanim znalazłam w internetach określenie: ,,powieść niehistoryczna". Poniatowski jest, jego faworyty ze znanych, bogatych rodów są, ale o historii jest tu tyle, co kot napłakał. Chociaż momentami kot płacze dość mocno.. ale wciąż zbyt słabo, by móc się przebić przez dominującą tematykę tej książki, czyli.. seks.
Bo komnaty królewskie w ,,Faworytach" wręcz ociekają seksem. Sporo tu ,,kutasów", ,,cipek", ,,afrodyzjaków" a nawet perwersji. Jesteście zbulwersowani? Poważnie? A ,,365 dni" Was nie zbulwersowało?
Tylko jest poważna różnica między tanim, podłym seksem w ,,bestsellerowych" romansach a seksem w książkach Gretkowskiej: u niej jest on wyrażony w sposób bezpośredni, ale i inteligentny zarazem. Czytelnika nie mdli, nie obrzydza, tylko co najwyżej zachwyca zadziornym kunsztem literackim.
Lubicie dosadną i inteligentną lekturę? Przeczytajcie koniecznie - nawet losowo wybierając książkę tej pisarki. Ja zawsze biorę ,,w ciemno" i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.
Więcej opinii znajdziecie na moim blogu: sowazwieruszowa.blogspot.com
Bezpośrednia, dosadna, bezczelna i kontrowersyjna - za to uwielbiam Manuelę Gretkowską i odkąd pamiętam właśnie z tego powodu czytuję jej książki. I teraz najważniejsza cecha: inteligentna. Wrzucamy wszystko do kotła, dokładnie mieszamy i wychodzi nam kolejna pikantna i zadziorna książka, która, niejednokrotnie mnie zaskakując, sprawiła, że jeszcze długo będę o niej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria wydawała się ciekawa -opowieść o trzech kochankach króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, czyli Izabeli Czartoryskiej, Magdalenie Sapieha i Elizabeth Lubomirskiej, kulisach władzy i Polsce tuż przed rozbiorami. Niestety z uwagi na język, dużą ilość wulgaryzmów książka mi się nie podobała. Jeżeli faktycznie tak wyglądał dwór królewski z końca I Rzeczpospolitej, to trudno się dziwić, że jako kraj wykazano nas z mapy świata.
Historia wydawała się ciekawa -opowieść o trzech kochankach króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, czyli Izabeli Czartoryskiej, Magdalenie Sapieha i Elizabeth Lubomirskiej, kulisach władzy i Polsce tuż przed rozbiorami. Niestety z uwagi na język, dużą ilość wulgaryzmów książka mi się nie podobała. Jeżeli faktycznie tak wyglądał dwór królewski z końca I Rzeczpospolitej,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja pierwsza książka 2021 roku. Lektura niełatwa, wciągająca i intrygująca! W tle kobiecych intryg nieuchronne widmo rozbioru Polski. Kobiety jako motor działania mężczyzn, kobiety jako element destrukcji istniejącego porządku.
Moja pierwsza książka 2021 roku. Lektura niełatwa, wciągająca i intrygująca! W tle kobiecych intryg nieuchronne widmo rozbioru Polski. Kobiety jako motor działania mężczyzn, kobiety jako element destrukcji istniejącego porządku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, nieco wyuzdana, lekcja historii. Upadek władzy soczyście w seksie skąpany.
Ciekawa, nieco wyuzdana, lekcja historii. Upadek władzy soczyście w seksie skąpany.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to