Nie wiem, jak ocenić ten tytuł, ponieważ uważam, że normalizuje, a może nawet romantyzuje porzucenie zwierząt. Pokazuje, że bezdomne zwierzę, nawet jeśli jakiś czas jest przestraszone albo smutne, to ostatecznie sobie poradzi. Znajdzie przyjaciół, schronienie, wyzdrowieje z choroby... Realia bezdomnych zwierząt nie są takie piękne. Wiem, o czym ta książka chciała opowiedzieć, ale obrany sposób nijak mnie nie przekonuje.
Nie wiem, jak ocenić ten tytuł, ponieważ uważam, że normalizuje, a może nawet romantyzuje porzucenie zwierząt. Pokazuje, że bezdomne zwierzę, nawet jeśli jakiś czas jest przestraszone albo smutne, to ostatecznie sobie poradzi. Znajdzie przyjaciół, schronienie, wyzdrowieje z choroby... Realia bezdomnych zwierząt nie są takie piękne. Wiem, o czym ta książka chciała...
Jaka to jest piękna książka! Wzruszająca, przecudnie zilustrowana, bardzo delikatnie poruszająca trudny temat porzucania zwierząt. Świetna dla małych wrażliwców.
Jaka to jest piękna książka! Wzruszająca, przecudnie zilustrowana, bardzo delikatnie poruszająca trudny temat porzucania zwierząt. Świetna dla małych wrażliwców.
Do książki przekonały mnie najsłodszy piesek na okładce. Walory estetyczne w środku książki mnie nie zawiodły, ale wszystko inne tak. Nie ma tu kompletnie żadnego morału, a raczej jest. Szkodliwy dla porzuconych zwierząt. Jest to książka o życiu psów, a nie o historii porzucenia.
Do książki przekonały mnie najsłodszy piesek na okładce. Walory estetyczne w środku książki mnie nie zawiodły, ale wszystko inne tak. Nie ma tu kompletnie żadnego morału, a raczej jest. Szkodliwy dla porzuconych zwierząt. Jest to książka o życiu psów, a nie o historii porzucenia.
Mało wyraźny przekaz dotyczący porzucenia zwierząt, aczkolwiek dobry początek do rozmowy na ten temat z dziećmi.
Niestety większość porzuconych zwierząt nie ma tyle szczęścia co bohaterowie.
Poza tym nie podoba mi się to uczlowieczanie zwierząt. Posiadanie telefonów komórkowych, podróże pociągiem, hodowla warzyw czy robienie sobie zdjęć w fotobudce... czy chcemy by nasze dzieci myslaly, ze zwierzęta beda miały takie życie?
Mało wyraźny przekaz dotyczący porzucenia zwierząt, aczkolwiek dobry początek do rozmowy na ten temat z dziećmi.
Niestety większość porzuconych zwierząt nie ma tyle szczęścia co bohaterowie.
Poza tym nie podoba mi się to uczlowieczanie zwierząt. Posiadanie telefonów komórkowych, podróże pociągiem, hodowla warzyw czy robienie sobie zdjęć w fotobudce... czy chcemy by nasze...
Okres wakacyjny = porzucanie zwierząt. To chyba żadna nowość dla nas, co rok ten scenariusz się powtarza. Byliście kiedyś świadkiem takiego zdarzenia?
.
Ptyś jest właśnie jednym z tych psów, który został porzucony na dworcu kolejowym. Wakacje trwały w najlepsze, więc po co ciągać za sobą "ogon"? Ptyś jak to pies, zawsze wierny swemu Panu nie mógł sobie wybaczyć, że poszedł obwąchać śmietniki. To wtedy widział właściciela ostatni raz, ale my wiemy, jak naprawdę było. W pogoni za pociągiem pies dobiega na spokojny dworzec za miastem i tam wiele się w jego życiu zmienia. Poznaje psy zamieszkujące opuszczony pociąg, których przeszłość była dokładanie taka sama. Żyją tam m.in. Beza, Bruce, Mamutka oraz ku zaskoczeniu kotka, robiąca za psią kucharkę! Wraz z Brucem chodził pod szkołę, by otrzymać od dzieci trochę ciepła i miłości zaś z Mamutką chadzał na grządki pełne porów, z których przyrządzali pyszną tartę porową z sosem śmietnikowym, mhmm łapki lizać! Mimo upływających tygodni Ptyś całe dnie spędzał również w okolicach dworca, mając nadzieję na spotkanie Pana. Nic z tego! Zamiast niego Ptyś znalazł bardzo smutną, opuszczoną suczkę. Domyślacie się, co zrobił?
.
Przyznam, że jest to pierwsza książka tego wydawnictwa, która mnie nie porwała. Mam wobec niej mieszane uczucia choć wiem, że temat jest poważny. Lektura sama w sobie nie jest zła, można czytać ją z mniejszymi dziećmi jako mało zobowiązującą czytankę lub ze starszakami podejmując trudne tematy jak: opuszczenie, przedmiotowe traktowanie zwierząt, tęsknota, wierność, okrucieństwo. Jednak na samym końcu opowieści mamy zdanie, które totalnie mnie rozbiło i choć to "tylko" książka, obawiam się, by dzieci nie zrozumiały tego źle, na opak, że bezdomne psy sobie świetnie radzą i są szczęśliwe. Wiem, że to do nas należy odpowiednie wytłumaczenie treści, jednak...ja niestety jestem na nie albo na nie z plusem (+ za sympatię do wydawnictwa). Widok błąkających się psów przecież nie napawa nikogo optymizmem, prawda?
Okres wakacyjny = porzucanie zwierząt. To chyba żadna nowość dla nas, co rok ten scenariusz się powtarza. Byliście kiedyś świadkiem takiego zdarzenia?
.
Ptyś jest właśnie jednym z tych psów, który został porzucony na dworcu kolejowym. Wakacje trwały w najlepsze, więc po co ciągać za sobą "ogon"? Ptyś jak to pies, zawsze wierny swemu Panu nie mógł sobie wybaczyć, że poszedł...
Ta niezwykle mądra książka opowiada historię Ptysia - pieska, który zgubił swojego pana. Świetna pozycja dla rodziców dzieci, które naciskają na posiadanie kudłatego pupila. Bo pies to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki i wielka odpowiedzialność. Książka porusza kwestie porzucania zwierząt w okresie wakacyjnym, co niestety zdarza się bardzo często. Ale mimo próby podjęcia ciężkich tematów, tekst daje nadzieję, ponieważ zawsze można zacząć wszystko od nowa, a przy okazji znaleźć jeszcze przyjaciół i pomóc innym. Na uwagę zasługują też piękne ilustracje.
Ta niezwykle mądra książka opowiada historię Ptysia - pieska, który zgubił swojego pana. Świetna pozycja dla rodziców dzieci, które naciskają na posiadanie kudłatego pupila. Bo pies to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki i wielka odpowiedzialność. Książka porusza kwestie porzucania zwierząt w okresie wakacyjnym, co niestety zdarza się bardzo często. Ale mimo próby...
Oto Ptyś.
Psiak, który zamiast pojechać z właścicielami na wakacje został porzucony na stacji kolejowej. Błąka się, szuka, aż dociera do kolejnej stacji gdzie poznaje psiaki, które dają mu schronienie i ofiarują to co utracił: miłość i opiekę.
Z każdym rozdziałem poznajemy innego porzuconego psiaka, jego marzenia, nadzieje, potrzeby i obowiązki względem "stada". Urzeka w tej historii odpowiedzialność za społeczność, podział ról, budząca się przyjaźń.
Historia zatacza koło i Ptyś poznaje Jagódkę, psa który jest w sytuacji, którą Ptyś przechodził w chwili rozpoczęcia opowieści. Jak myślicie, czy Jagódka odnajdzie szczęście?
Co do całokształtu historii mam mieszane uczucia.
Z jednej strony jest to momentami zabawna (gotowanie porów w sosie śmietnikowym), a chwilami wzruszająca (oczekiwanie na zimnie na dzieci wychodzące z przedszkola, żeby chociaż przez chwilę być dotkniętym, całowanym - czuć się kochanym i potrzebnym, zauważonym) historia.
Podoba mi się podkreślenie, że wśród przyjaciół odnajdziemy pocieszenie i zrozumienie. Psiak finalnie odnalazł swoje miejsce i spokój.
Z drugiej strony historia jest naiwna. Większość porzuconych zwierzaków niestety czeka smutny los i ten rozdźwięk między fikcją, a rzeczywistością za bardzo mnie razi, by móc ocenić lekturę wyższą notą. Dziecko może odnieść mylne wrażenie, że jeśli pupil nam zawadza można go porzucić, bo sobie poradzi i będzie szczęśliwy.
Oto Ptyś.
Psiak, który zamiast pojechać z właścicielami na wakacje został porzucony na stacji kolejowej. Błąka się, szuka, aż dociera do kolejnej stacji gdzie poznaje psiaki, które dają mu schronienie i ofiarują to co utracił: miłość i opiekę.
Z każdym rozdziałem poznajemy innego porzuconego psiaka, jego marzenia, nadzieje, potrzeby i obowiązki względem "stada". Urzeka w...
Każdego dnia jakiś pies traci dom… Oddany do schroniska lub po prostu wyrzucony z domu, na drodze lub w lesie. Co wtedy czuje? Możemy się tylko domyślać... Claire Lebourg w tej uroczo zilustrowanej przez siebie książce dla dzieci, zebrała kilka takich bezdomnych stworzeń i wymyśliła dla nich happy end….
Każdego dnia jakiś pies traci dom… Oddany do schroniska lub po prostu wyrzucony z domu, na drodze lub w lesie. Co wtedy czuje? Możemy się tylko domyślać... Claire Lebourg w tej uroczo zilustrowanej przez siebie książce dla dzieci, zebrała kilka takich bezdomnych stworzeń i wymyśliła dla nich happy end….
Nie wiem, jak ocenić ten tytuł, ponieważ uważam, że normalizuje, a może nawet romantyzuje porzucenie zwierząt. Pokazuje, że bezdomne zwierzę, nawet jeśli jakiś czas jest przestraszone albo smutne, to ostatecznie sobie poradzi. Znajdzie przyjaciół, schronienie, wyzdrowieje z choroby... Realia bezdomnych zwierząt nie są takie piękne. Wiem, o czym ta książka chciała opowiedzieć, ale obrany sposób nijak mnie nie przekonuje.
Nie wiem, jak ocenić ten tytuł, ponieważ uważam, że normalizuje, a może nawet romantyzuje porzucenie zwierząt. Pokazuje, że bezdomne zwierzę, nawet jeśli jakiś czas jest przestraszone albo smutne, to ostatecznie sobie poradzi. Znajdzie przyjaciół, schronienie, wyzdrowieje z choroby... Realia bezdomnych zwierząt nie są takie piękne. Wiem, o czym ta książka chciała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaka to jest piękna książka! Wzruszająca, przecudnie zilustrowana, bardzo delikatnie poruszająca trudny temat porzucania zwierząt. Świetna dla małych wrażliwców.
Jaka to jest piękna książka! Wzruszająca, przecudnie zilustrowana, bardzo delikatnie poruszająca trudny temat porzucania zwierząt. Świetna dla małych wrażliwców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo książki przekonały mnie najsłodszy piesek na okładce. Walory estetyczne w środku książki mnie nie zawiodły, ale wszystko inne tak. Nie ma tu kompletnie żadnego morału, a raczej jest. Szkodliwy dla porzuconych zwierząt. Jest to książka o życiu psów, a nie o historii porzucenia.
Do książki przekonały mnie najsłodszy piesek na okładce. Walory estetyczne w środku książki mnie nie zawiodły, ale wszystko inne tak. Nie ma tu kompletnie żadnego morału, a raczej jest. Szkodliwy dla porzuconych zwierząt. Jest to książka o życiu psów, a nie o historii porzucenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMało wyraźny przekaz dotyczący porzucenia zwierząt, aczkolwiek dobry początek do rozmowy na ten temat z dziećmi.
Niestety większość porzuconych zwierząt nie ma tyle szczęścia co bohaterowie.
Poza tym nie podoba mi się to uczlowieczanie zwierząt. Posiadanie telefonów komórkowych, podróże pociągiem, hodowla warzyw czy robienie sobie zdjęć w fotobudce... czy chcemy by nasze dzieci myslaly, ze zwierzęta beda miały takie życie?
Mało wyraźny przekaz dotyczący porzucenia zwierząt, aczkolwiek dobry początek do rozmowy na ten temat z dziećmi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety większość porzuconych zwierząt nie ma tyle szczęścia co bohaterowie.
Poza tym nie podoba mi się to uczlowieczanie zwierząt. Posiadanie telefonów komórkowych, podróże pociągiem, hodowla warzyw czy robienie sobie zdjęć w fotobudce... czy chcemy by nasze...
Okres wakacyjny = porzucanie zwierząt. To chyba żadna nowość dla nas, co rok ten scenariusz się powtarza. Byliście kiedyś świadkiem takiego zdarzenia?
.
Ptyś jest właśnie jednym z tych psów, który został porzucony na dworcu kolejowym. Wakacje trwały w najlepsze, więc po co ciągać za sobą "ogon"? Ptyś jak to pies, zawsze wierny swemu Panu nie mógł sobie wybaczyć, że poszedł obwąchać śmietniki. To wtedy widział właściciela ostatni raz, ale my wiemy, jak naprawdę było. W pogoni za pociągiem pies dobiega na spokojny dworzec za miastem i tam wiele się w jego życiu zmienia. Poznaje psy zamieszkujące opuszczony pociąg, których przeszłość była dokładanie taka sama. Żyją tam m.in. Beza, Bruce, Mamutka oraz ku zaskoczeniu kotka, robiąca za psią kucharkę! Wraz z Brucem chodził pod szkołę, by otrzymać od dzieci trochę ciepła i miłości zaś z Mamutką chadzał na grządki pełne porów, z których przyrządzali pyszną tartę porową z sosem śmietnikowym, mhmm łapki lizać! Mimo upływających tygodni Ptyś całe dnie spędzał również w okolicach dworca, mając nadzieję na spotkanie Pana. Nic z tego! Zamiast niego Ptyś znalazł bardzo smutną, opuszczoną suczkę. Domyślacie się, co zrobił?
.
Przyznam, że jest to pierwsza książka tego wydawnictwa, która mnie nie porwała. Mam wobec niej mieszane uczucia choć wiem, że temat jest poważny. Lektura sama w sobie nie jest zła, można czytać ją z mniejszymi dziećmi jako mało zobowiązującą czytankę lub ze starszakami podejmując trudne tematy jak: opuszczenie, przedmiotowe traktowanie zwierząt, tęsknota, wierność, okrucieństwo. Jednak na samym końcu opowieści mamy zdanie, które totalnie mnie rozbiło i choć to "tylko" książka, obawiam się, by dzieci nie zrozumiały tego źle, na opak, że bezdomne psy sobie świetnie radzą i są szczęśliwe. Wiem, że to do nas należy odpowiednie wytłumaczenie treści, jednak...ja niestety jestem na nie albo na nie z plusem (+ za sympatię do wydawnictwa). Widok błąkających się psów przecież nie napawa nikogo optymizmem, prawda?
Okres wakacyjny = porzucanie zwierząt. To chyba żadna nowość dla nas, co rok ten scenariusz się powtarza. Byliście kiedyś świadkiem takiego zdarzenia?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Ptyś jest właśnie jednym z tych psów, który został porzucony na dworcu kolejowym. Wakacje trwały w najlepsze, więc po co ciągać za sobą "ogon"? Ptyś jak to pies, zawsze wierny swemu Panu nie mógł sobie wybaczyć, że poszedł...
Ta niezwykle mądra książka opowiada historię Ptysia - pieska, który zgubił swojego pana. Świetna pozycja dla rodziców dzieci, które naciskają na posiadanie kudłatego pupila. Bo pies to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki i wielka odpowiedzialność. Książka porusza kwestie porzucania zwierząt w okresie wakacyjnym, co niestety zdarza się bardzo często. Ale mimo próby podjęcia ciężkich tematów, tekst daje nadzieję, ponieważ zawsze można zacząć wszystko od nowa, a przy okazji znaleźć jeszcze przyjaciół i pomóc innym. Na uwagę zasługują też piękne ilustracje.
Ta niezwykle mądra książka opowiada historię Ptysia - pieska, który zgubił swojego pana. Świetna pozycja dla rodziców dzieci, które naciskają na posiadanie kudłatego pupila. Bo pies to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki i wielka odpowiedzialność. Książka porusza kwestie porzucania zwierząt w okresie wakacyjnym, co niestety zdarza się bardzo często. Ale mimo próby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOto Ptyś.
Psiak, który zamiast pojechać z właścicielami na wakacje został porzucony na stacji kolejowej. Błąka się, szuka, aż dociera do kolejnej stacji gdzie poznaje psiaki, które dają mu schronienie i ofiarują to co utracił: miłość i opiekę.
Z każdym rozdziałem poznajemy innego porzuconego psiaka, jego marzenia, nadzieje, potrzeby i obowiązki względem "stada". Urzeka w tej historii odpowiedzialność za społeczność, podział ról, budząca się przyjaźń.
Historia zatacza koło i Ptyś poznaje Jagódkę, psa który jest w sytuacji, którą Ptyś przechodził w chwili rozpoczęcia opowieści. Jak myślicie, czy Jagódka odnajdzie szczęście?
Co do całokształtu historii mam mieszane uczucia.
Z jednej strony jest to momentami zabawna (gotowanie porów w sosie śmietnikowym), a chwilami wzruszająca (oczekiwanie na zimnie na dzieci wychodzące z przedszkola, żeby chociaż przez chwilę być dotkniętym, całowanym - czuć się kochanym i potrzebnym, zauważonym) historia.
Podoba mi się podkreślenie, że wśród przyjaciół odnajdziemy pocieszenie i zrozumienie. Psiak finalnie odnalazł swoje miejsce i spokój.
Z drugiej strony historia jest naiwna. Większość porzuconych zwierzaków niestety czeka smutny los i ten rozdźwięk między fikcją, a rzeczywistością za bardzo mnie razi, by móc ocenić lekturę wyższą notą. Dziecko może odnieść mylne wrażenie, że jeśli pupil nam zawadza można go porzucić, bo sobie poradzi i będzie szczęśliwy.
Oto Ptyś.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPsiak, który zamiast pojechać z właścicielami na wakacje został porzucony na stacji kolejowej. Błąka się, szuka, aż dociera do kolejnej stacji gdzie poznaje psiaki, które dają mu schronienie i ofiarują to co utracił: miłość i opiekę.
Z każdym rozdziałem poznajemy innego porzuconego psiaka, jego marzenia, nadzieje, potrzeby i obowiązki względem "stada". Urzeka w...
Ładne obrazki, ciekawa historia, polecam :)
Ładne obrazki, ciekawa historia, polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdego dnia jakiś pies traci dom… Oddany do schroniska lub po prostu wyrzucony z domu, na drodze lub w lesie. Co wtedy czuje? Możemy się tylko domyślać... Claire Lebourg w tej uroczo zilustrowanej przez siebie książce dla dzieci, zebrała kilka takich bezdomnych stworzeń i wymyśliła dla nich happy end….
http://wilczelektury.blogspot.com/2020/02/ptys.html
Każdego dnia jakiś pies traci dom… Oddany do schroniska lub po prostu wyrzucony z domu, na drodze lub w lesie. Co wtedy czuje? Możemy się tylko domyślać... Claire Lebourg w tej uroczo zilustrowanej przez siebie książce dla dzieci, zebrała kilka takich bezdomnych stworzeń i wymyśliła dla nich happy end….
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://wilczelektury.blogspot.com/2020/02/ptys.html