O "Taming demons for beginners" nie można powiedzieć jako o górnolotnej literaturze; jako o książce zmieniającej pogląd na życie, czy nadającej mu sens. Ot, zwykłe, raczej niczym niewyróżniające się czytadełko na rozluźnienie zwojów mózgowych.
O "Taming demons for beginners" nie można powiedzieć jako o górnolotnej literaturze; jako o książce zmieniającej pogląd na życie, czy nadającej mu sens. Ot, zwykłe, raczej niczym niewyróżniające się czytadełko na rozluźnienie zwojów mózgowych.
Gdybym cofnęła się w czasie i miała znowu 15 lat (o słodkie marzenie!) pewnie wystawiłabym tej książce 7 gwiazdek, ale niestety jestem już stara i zrzędliwa to daję 5 ;). "Taming demons" ma cechy, które chyba najbardziej przemówią do młodych czytelników zachłyśniętych japońskimi kreskówkami i/lub mangą. Zarówno fabuła, bohaterowie, jak i sposób budowania scen mocno przywodziły mi na myśl anime. Na dodatek takie raczej mało oryginalne ;). Jednak jeśli ktoś lubi tematykę typu "nieśmiała okularnica przypadkiem oswaja demona" i nie ma nic przeciwko "ale to już było tysiąc razy", to proszę bardzo. Ważne, żeby wskoczyć w to świadomie, a nie wydać pieniądze na amazonie i płakać ;).
Gdybym cofnęła się w czasie i miała znowu 15 lat (o słodkie marzenie!) pewnie wystawiłabym tej książce 7 gwiazdek, ale niestety jestem już stara i zrzędliwa to daję 5 ;). "Taming demons" ma cechy, które chyba najbardziej przemówią do młodych czytelników zachłyśniętych japońskimi kreskówkami i/lub mangą. Zarówno fabuła, bohaterowie, jak i sposób budowania scen mocno...
Robin Page ma 20 lat, jest dość nieśmiała, lubi książki i własnie zostaje sierotą, aktualnie pod opieką wuja. Cała rodzina para się magią, głownie przyzywaniem i wiązaniem demonów. Jednak matka Robin zawsze trzymała ją z dala od tego tematu.
Odwiedzając bibliotekę swojego wuja Robin znajduje tam coś więcej niż książki-w magicznym kręgu siedzi uwięziony demon. Zasady niby są proste:" Nie patrz na demona, nie wdawaj się w pogaduszki, nie słuchaj go". Taaa,jasne, jak inaczej się czegoś dowiedzieć nie zadając pytań?
Obywatel Ciemnej Strony ma na imię Zylas, wygląda dość młodo i interesująco,jest wściekły z powodu swojej niewoli, jednak nie ma zamiaru być poskromiony.A Robin totalnie zielona w temacie kontaktów z demonami łamie nie tylko podstawową zasadę. Co innego może to dla niej oznaczać niż głębokie doo doo?
Nawet się ubawiłam czytając tę serię. Mimo,że Robin była strasznie nieporadna, ciągle lądowała na tyłku i podejmowała kiepskie decyzje- polubiłam ją. Zylas był zabawny i wzorowo irytujący. Akcja wartka, dużo różnorodnych postaci i magicznych zawiłości.Jednak głównym zagadnieniem dla mnie było zestawienie dwóch światów i dwóch gatunków. Logicznie myślący Zylas, ciekawy świata , stale zadający pytania i zadziwiony jak łatwo uszkodzić człowieka,że ich krew smakuje okropnie i że są 'Zh'ultis'. Robin z drugiej strony- altruistka, z brakiem instynktu samozachowaczego, niedoświadczona,próbujaca ciągle doszukać się w demonie ludzkich odruchów. Było nawet zabawnie. Żebym nie zapamniała; tak tak,wątek damsko-męski uwzględniony ;o)
Robin Page ma 20 lat, jest dość nieśmiała, lubi książki i własnie zostaje sierotą, aktualnie pod opieką wuja. Cała rodzina para się magią, głownie przyzywaniem i wiązaniem demonów. Jednak matka Robin zawsze trzymała ją z dala od tego tematu.
Odwiedzając bibliotekę swojego wuja Robin znajduje tam coś więcej niż książki-w magicznym kręgu siedzi uwięziony demon. Zasady niby...
O "Taming demons for beginners" nie można powiedzieć jako o górnolotnej literaturze; jako o książce zmieniającej pogląd na życie, czy nadającej mu sens. Ot, zwykłe, raczej niczym niewyróżniające się czytadełko na rozluźnienie zwojów mózgowych.
O "Taming demons for beginners" nie można powiedzieć jako o górnolotnej literaturze; jako o książce zmieniającej pogląd na życie, czy nadającej mu sens. Ot, zwykłe, raczej niczym niewyróżniające się czytadełko na rozluźnienie zwojów mózgowych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdybym cofnęła się w czasie i miała znowu 15 lat (o słodkie marzenie!) pewnie wystawiłabym tej książce 7 gwiazdek, ale niestety jestem już stara i zrzędliwa to daję 5 ;). "Taming demons" ma cechy, które chyba najbardziej przemówią do młodych czytelników zachłyśniętych japońskimi kreskówkami i/lub mangą. Zarówno fabuła, bohaterowie, jak i sposób budowania scen mocno przywodziły mi na myśl anime. Na dodatek takie raczej mało oryginalne ;). Jednak jeśli ktoś lubi tematykę typu "nieśmiała okularnica przypadkiem oswaja demona" i nie ma nic przeciwko "ale to już było tysiąc razy", to proszę bardzo. Ważne, żeby wskoczyć w to świadomie, a nie wydać pieniądze na amazonie i płakać ;).
Gdybym cofnęła się w czasie i miała znowu 15 lat (o słodkie marzenie!) pewnie wystawiłabym tej książce 7 gwiazdek, ale niestety jestem już stara i zrzędliwa to daję 5 ;). "Taming demons" ma cechy, które chyba najbardziej przemówią do młodych czytelników zachłyśniętych japońskimi kreskówkami i/lub mangą. Zarówno fabuła, bohaterowie, jak i sposób budowania scen mocno...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRobin Page ma 20 lat, jest dość nieśmiała, lubi książki i własnie zostaje sierotą, aktualnie pod opieką wuja. Cała rodzina para się magią, głownie przyzywaniem i wiązaniem demonów. Jednak matka Robin zawsze trzymała ją z dala od tego tematu.
Odwiedzając bibliotekę swojego wuja Robin znajduje tam coś więcej niż książki-w magicznym kręgu siedzi uwięziony demon. Zasady niby są proste:" Nie patrz na demona, nie wdawaj się w pogaduszki, nie słuchaj go". Taaa,jasne, jak inaczej się czegoś dowiedzieć nie zadając pytań?
Obywatel Ciemnej Strony ma na imię Zylas, wygląda dość młodo i interesująco,jest wściekły z powodu swojej niewoli, jednak nie ma zamiaru być poskromiony.A Robin totalnie zielona w temacie kontaktów z demonami łamie nie tylko podstawową zasadę. Co innego może to dla niej oznaczać niż głębokie doo doo?
Nawet się ubawiłam czytając tę serię. Mimo,że Robin była strasznie nieporadna, ciągle lądowała na tyłku i podejmowała kiepskie decyzje- polubiłam ją. Zylas był zabawny i wzorowo irytujący. Akcja wartka, dużo różnorodnych postaci i magicznych zawiłości.Jednak głównym zagadnieniem dla mnie było zestawienie dwóch światów i dwóch gatunków. Logicznie myślący Zylas, ciekawy świata , stale zadający pytania i zadziwiony jak łatwo uszkodzić człowieka,że ich krew smakuje okropnie i że są 'Zh'ultis'. Robin z drugiej strony- altruistka, z brakiem instynktu samozachowaczego, niedoświadczona,próbujaca ciągle doszukać się w demonie ludzkich odruchów. Było nawet zabawnie. Żebym nie zapamniała; tak tak,wątek damsko-męski uwzględniony ;o)
Robin Page ma 20 lat, jest dość nieśmiała, lubi książki i własnie zostaje sierotą, aktualnie pod opieką wuja. Cała rodzina para się magią, głownie przyzywaniem i wiązaniem demonów. Jednak matka Robin zawsze trzymała ją z dala od tego tematu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdwiedzając bibliotekę swojego wuja Robin znajduje tam coś więcej niż książki-w magicznym kręgu siedzi uwięziony demon. Zasady niby...