Temat kazirodztwa to tabu. Chyba słusznie i nie ma co o tym dyskutować. Kolejny tom o rodzeństwie przetrzymywanym przez matkę i babkę na strychu pokazuje nam, że geny wygrają. Syn teoretycznie otoczony miłością ewidentnie wdał się w rodzinę, czyli w pradziadka, prababcię i babcię. Zaczynamy mieć wrażenie, że pojęcie grzechu jest względne, a ci którzy deklarują największą pobożność, mają najwięcej na sumieniu. Jest film, ale radzę najpierw przeczytać książkę.
Temat kazirodztwa to tabu. Chyba słusznie i nie ma co o tym dyskutować. Kolejny tom o rodzeństwie przetrzymywanym przez matkę i babkę na strychu pokazuje nam, że geny wygrają. Syn teoretycznie otoczony miłością ewidentnie wdał się w rodzinę, czyli w pradziadka, prababcię i babcię. Zaczynamy mieć wrażenie, że pojęcie grzechu jest względne, a ci którzy deklarują największą...
Nie spodziewałam się wiele po kolejnym tomie z cyklu "Rodzina Dollangangerów", bo w drugim tomie Cathy i Chris poniekąd "pożegnali się" z osobami, które uczyniły im największą krzywdę. Owszem, demony przeszłości miały prześladować ich już zawsze, ale nie powinni już odczuwać żadnego zagrożenia od żywych ludzi.
Okazuje się, że jednak nie. Nie wszystkie demony są pogrzebane, bo niektóre wracają i to z różnymi intencjami.
Ten tom ewidentnie jest słabszy, znacznie mniej dynamiczny od poprzednich. Tym razem historia nie jest przedstawiana z perspektywy Cathy, tylko jej synów Jory'ego i Barta. Starszy syn ewidentnie jest jedyną normalną postacią z tego uniwersum. Naprawdę trzymałam kciuki, by tak zostało do końca, bo brakowało tu głosu rozsądku a jego młodszy brat jest zupełnie odklejony. Co tu dużo pisać, Bart jest dziesięcioletnim psycholem, który jest wręcz przerażający. Byłam jednak pod wrażeniem tego, jak ukazano jego wypaczony umysł. Autorka pod tym względem wykonała naprawdę dobrą robotę.
Mam wrażenie, że ten tom jeszcze bardziej szedł na terytorium horroru, zarówno przez wydarzenia, jak i ukazanie psychiki niektórych postaci. Dalej też sporo się dzieje a autorka ponownie nie przestaje szokować.
Odkrywanie prawdy wraz z bohaterami wciąga i fascynuje.
Nie spodziewałam się wiele po kolejnym tomie z cyklu "Rodzina Dollangangerów", bo w drugim tomie Cathy i Chris poniekąd "pożegnali się" z osobami, które uczyniły im największą krzywdę. Owszem, demony przeszłości miały prześladować ich już zawsze, ale nie powinni już odczuwać żadnego zagrożenia od żywych ludzi.
Okazuje się, że jednak nie. Nie wszystkie demony są pogrzebane,...
To już 3 tom ,,Kwiatów na poddaszu ,, I moim zdaniem jest tu tendecja spadkowa jeśli chodzi o zainteresowanie czytelnika. ,,A jeśli ciernie,, są poświęcone dwóm synom Cathy, jest to powieść widziana ich oczami i jak początek książki zapowiada się ciekawie to później już zainteresowanie spada ,ponieważ ilość wizji , omamów ,chęci skrzywdzenia rodziny przez Barta ,młodszego z synów Cathy jest ogromna. Mam wrażenie ze później książka jest poświęcona tylko jemu ,jemu i chorej wizji nienawieści do kobiet przez Malcolma-dziadka Barta.
To już 3 tom ,,Kwiatów na poddaszu ,, I moim zdaniem jest tu tendecja spadkowa jeśli chodzi o zainteresowanie czytelnika. ,,A jeśli ciernie,, są poświęcone dwóm synom Cathy, jest to powieść widziana ich oczami i jak początek książki zapowiada się ciekawie to później już zainteresowanie spada ,ponieważ ilość wizji , omamów ,chęci skrzywdzenia rodziny przez Barta ,młodszego...
Ta część była dla mnie bardziej nudna w porównaniu do poprzednich dwóch. Bart, wiecznie niezadowolony i wysunięty na pierwszy plan, po pewnym czasie stał się po prostu uciążliwy. Mimo wszystko chętnie sięgnę po kolejną część.
Ta część była dla mnie bardziej nudna w porównaniu do poprzednich dwóch. Bart, wiecznie niezadowolony i wysunięty na pierwszy plan, po pewnym czasie stał się po prostu uciążliwy. Mimo wszystko chętnie sięgnę po kolejną część.
Trzeci tom sagi od początku wydawał się mniej dynamiczny niż poprzednie części. Największym atutem tej części było nowe spojrzenie na znane już wydarzenia z innej perspektywy. Mimo nowego kontekstu momentami książka wydawała mi się nieco nużąca. Wątpię, czy autorce uda się mnie jeszcze zaskoczyć w ostatnich tomach, ale jest coś wyjątkowego w tej historii, co sprawia, że nie chcę odrywać się od tej serii.
Jestem ciekawa, jak rozwinie się wątek braci, choć nie należą oni do moich ulubionych postaci. Bart już teraz, we wczesnej młodości, staje się szaleńcem, co sugeruje, że w przyszłości może wyrządzić wiele zła. Jordy, jako „ten dobry”, nie budzi we mnie większych emocji. Na ten moment przyszłość Cindy oraz dalsze losy Chrisa i Catherine wydają się najbardziej obiecujące.
Trzeci tom sagi od początku wydawał się mniej dynamiczny niż poprzednie części. Największym atutem tej części było nowe spojrzenie na znane już wydarzenia z innej perspektywy. Mimo nowego kontekstu momentami książka wydawała mi się nieco nużąca. Wątpię, czy autorce uda się mnie jeszcze zaskoczyć w ostatnich tomach, ale jest coś wyjątkowego w tej historii, co sprawia, że nie...
Chyba z wszystkich tomów tej sagi ten właśnie podobał mi się najmniej, ale nie zmienia to faktu, że i tak książka wciąga tak samo jak poprzednie części.
Chyba z wszystkich tomów tej sagi ten właśnie podobał mi się najmniej, ale nie zmienia to faktu, że i tak książka wciąga tak samo jak poprzednie części.
Pierwsze dwa tomy były wspaniałe. Czytało się je bardzo przyjemnie oraz szybko. Dlatego też z nadzieją na podobny poziom chwyciłam za trzecią część. No i się zawiodłam. Bardzo zawiodłam.
Myślę, że winowajcą może być zmiana narratora na dzieci głównej bohaterki, zamiast jej samej. A przede wszystkim perspektywa Barta. Przysięgam, że dla mnie to chodząca reklama antykoncepcji.
To dziecko jest ciągle niezadowolone i kłótliwe. Bart nie potrafi usiedzieć w miejscu i ciągle, ale to ciągle, robi zamęt wokół siebie. Wykazuje totalny brak poszanowania dla innych osób i nie zważa na ich uczucia. Często używa wulgaryzmów i obraża innych. Jest złośliwy i szkodliwy dla innych osób oraz nawet zwierząt, w tym własnego psa. Jego zachowanie jest agresywne oraz całkowicie nieprzewidywalne. Najgorsze jest jednak to, że miałam wrażenie, iż inni absolutnie to ignorują. I nawet w sytuacjach ich złości, Bart ostatecznie wcale nie został ukarany.
W szczególności końcówka dla mnie była niesamowicie frustrująca.
Pierwsze dwa tomy były wspaniałe. Czytało się je bardzo przyjemnie oraz szybko. Dlatego też z nadzieją na podobny poziom chwyciłam za trzecią część. No i się zawiodłam. Bardzo zawiodłam.
Myślę, że winowajcą może być zmiana narratora na dzieci głównej bohaterki, zamiast jej samej. A przede wszystkim perspektywa Barta. Przysięgam, że dla mnie to chodząca reklama...
Dawno się tak nie męczyłam przy żadnej książce. Cały środek prawie nic nie wnoszący. Po połączeniu 3 pierwszych i 3 ostatnich rozdziałów sens książki pozostałby taki sam. Bardzo irytujące zachowania bohaterów. Cieszę się, że wreszcie ją skończyłam i na pewno zrobię sobie sporą przerwę od tej serii. Niestety zawiodłam się :(
Dawno się tak nie męczyłam przy żadnej książce. Cały środek prawie nic nie wnoszący. Po połączeniu 3 pierwszych i 3 ostatnich rozdziałów sens książki pozostałby taki sam. Bardzo irytujące zachowania bohaterów. Cieszę się, że wreszcie ją skończyłam i na pewno zrobię sobie sporą przerwę od tej serii. Niestety zawiodłam się :(
Cóż, co za dużo to niezdrowo. Kolejna część to już odcinanie kuponów. Nie ciekawiło mnie już tak bardzo, co wydarzy się dalej. Interesującym zabiegiem była zmiana perspektywy - teraz świat poznajemy od strony Jory'ego i Barta.
Cóż, co za dużo to niezdrowo. Kolejna część to już odcinanie kuponów. Nie ciekawiło mnie już tak bardzo, co wydarzy się dalej. Interesującym zabiegiem była zmiana perspektywy - teraz świat poznajemy od strony Jory'ego i Barta.
Dalsze losy rodzeństwa,których losy po śmierci ojca zmieniły się w koszmar.
Owa część opisuje nam przede wszystkim relacje synów Cathy z nowo poznaną sąsiadką i chęć poznania prawdy z przed lat rodzeństwa,które żyje w związku kazirodczym .
Jak na to zareagują synowie,w momencie usłyszenia prawdy?
Książkę dobrze się czyta.
Dalsze losy rodzeństwa,których losy po śmierci ojca zmieniły się w koszmar.
Owa część opisuje nam przede wszystkim relacje synów Cathy z nowo poznaną sąsiadką i chęć poznania prawdy z przed lat rodzeństwa,które żyje w związku kazirodczym .
Jak na to zareagują synowie,w momencie usłyszenia prawdy?
Książkę dobrze się czyta.
Strasznie czytało się tę część z uwagi na postać Barta. Ten dzieciak przez swoją brutalność, demoniczną złość w sobie i biblijne pseudo-natchnienie zepsuł mi całą radość z czytania, chociaż wiem, że nie bez powodu jego charakter został tak zbudowany. Miało to oczywiście wpływ na resztę historii, a właściwie jej całość, ale jego perspektywa była po prostu odrażająca. Niezmiernie irytowało mnie jego zachowanie, a także wszystkich dookoła, którzy widzieli, ale ignorowali ekscesy Barta.
Ta część ogólnie obfitowała w absurdy wychowawcze. Ciężko mi uwierzyć w to, że Cathy dopiero po pół roku odwiedziła staruszkę za płotem, skoro wiedziała, że to ona ma zły wpływ na jej syna.
Plusem jest to, w jaki sposób autorka pokazuje psychiczną niestabilność Cathy. Są to dosyć przekonujące opisy i zachowania, które pasują do jej osobowości, choć ogólnie była to najsłabsza część tej serii.
Strasznie czytało się tę część z uwagi na postać Barta. Ten dzieciak przez swoją brutalność, demoniczną złość w sobie i biblijne pseudo-natchnienie zepsuł mi całą radość z czytania, chociaż wiem, że nie bez powodu jego charakter został tak zbudowany. Miało to oczywiście wpływ na resztę historii, a właściwie jej całość, ale jego perspektywa była po prostu odrażająca....
Lubię tę serię. Bart bardzo wkurzający, przeklęte dziecko. W porównaniu do poprzednich części mało się dzieje przez większość czasu, ale słucha się mimo to przyjemnie.
Lubię tę serię. Bart bardzo wkurzający, przeklęte dziecko. W porównaniu do poprzednich części mało się dzieje przez większość czasu, ale słucha się mimo to przyjemnie.
O dziwo trzeci tom sagi o Dollangangerach dorównuje klimatem pierwszemu tomowi. Jest mrocznie, trochę horrorowo, jak to w przypadku Dollangangerów momentami absurdalnie, ale mniejsza z tym. Ogromne zaskoczenie po tragicznym drugim tomie sagi.
O dziwo trzeci tom sagi o Dollangangerach dorównuje klimatem pierwszemu tomowi. Jest mrocznie, trochę horrorowo, jak to w przypadku Dollangangerów momentami absurdalnie, ale mniejsza z tym. Ogromne zaskoczenie po tragicznym drugim tomie sagi.
Poprz4ednie tomy były lepsze, bo ciekawsze. Tutaj już mnie tak nie intrygowało co będzie dalej. Jednak nadal czyta się przyjemnie. Bart bardzo wkurzający.
Poprz4ednie tomy były lepsze, bo ciekawsze. Tutaj już mnie tak nie intrygowało co będzie dalej. Jednak nadal czyta się przyjemnie. Bart bardzo wkurzający.
Trzeci tom „sagi Dollagangerów” - tym razem w rolach głównych występują synowie Cathy , piękny, utalentowany Jory i „brzydki”, niezgrabny i zakompleksiony Bart - to powrót serii do dobrej formy; trzymający w napięciu, zaskakująco ponury thriller opisujący mrok budzący się w sercu Barta i jego opętanie duchem demonicznego pradziadka Malcolma.
+
Rodzeństwo Cathy i Chris Dollagangerowie żyją ze sobą jak mąż i żona, wychowując wspólnie dwoje synów Cathy, Joryego i Barta. Jory jest piękny, pogodny i utalentowany; odziedziczywszy po rodzicach talent do baletu czyni każdego dnia postępy w ukochanej sztuce. Odmiennie Bart - młodszy, przyrodni brat czuje się niezgrabny, brzydki, pozbawiony wartości i talentów, a przede wszystkim niedostatecznie kochany przez rodziców.
Pewnego dnia do sąsiedniej posiadłości wprowadza się starsza pani z ponurym, zgryźliwym służącym. Bart zaczyna odwiedzać kobietę, zaprzyjaźnia się z nią, ze zdumieniem wysłuchuje jej rewelacji, jakoby była ona jego prawdziwą babką.
Dużo więcej o mrocznej przeszłości własnej rodziny chłopiec dowiaduje się z opowieści starego służącego. Główną rolę w tych opowieściach ogrywa pradziadek Malcolm, władczy, silny i przez całe życie pełen pełen nienawiści do wszystkich kobiet. Sączący się w serce dzieciaka jad zmienia osobowość Barta; coraz częściej wyobraża on sobie, że jest wcieleniem swego przodka, że mści się na swych wyimaginowanych prześladowcach.
Sytuacja w rodzinie ulega pogorszeniu, kiedy Cathy decyduje się adoptować osieroconą dziewczynkę. Bart uważa to za ostateczną zdradę, jest zazdrosny o uwagę i miłość poświęcane nowej córeczce.
Wokół chłopca zaczynają się dziać dziwne rzeczy - zaduszony drutem kolczastym zostaje ukochany pies brata - Jory’ego, ktoś rozwiązuje sznurówki podczas występu baletowego Cathy, powodując u niej ciężką kontuzję, niebezpieczeństwo grozi również adoptowanej dziewczynce, która ani na chwilę nie może pozostać bez opieki w towarzystwie Barta.
Sytuacja ulega pogorszeniu po tym, jak Bart ciężko zachoruje; po jego powrocie ze szpitala, gdzie ojciec cudem uratuje jego nogę przed amputacją, zachowuje się on, jak opętany, całymi dniami ogrywa rolę demonicznego Malcolma, okazuje jawną wrogość pozostałym domownikom, w stosunku do matki i przyrodniej siostry zieje wręcz nienawiścią. Na domiar złego na jaw wychodzi tajemnica Cathy i Chrisa i obaj synowie muszą skonfrontować się z faktem, że ich rodzice to tak naprawdę brat i siostra.
Pewnego dnia Cathy, dowiedziawszy się o tym, że zamieszkała po sąsiedzku dama to rzeczywiście znienawidzona babka chłopaków, Corinne Dollaganger, rozwścieczona udaje się na konfrontację.
Gdy Chris wraca do domu, nie ma śladu po Cathy ani po Corinne; obie kobiety jakby rozpłynęły się w powietrzu. Do tego wszystkiego Bart opętany duchem Malcolma mamrocze pod nosem różne okropieństwa…
„A Jeśli Ciernie” to powrót sagi Dollagangerów na dobre szlaki; po znakomitych, gotyckich „Kwiatach Na Poddaszu” nastąpiła katastrofa „Płatków Na Wietrze”, w których V.C. Andrews postanowiła naśladować rozwiązania i klimaty rodem z seventiesowych telewizyjnych oper mydlanych. W rezultacie drugi tom, przynajmniej dla fanów grozy, dreszczu i niepokoju, stanowił ogromny zawód. Na szczęście w „Cierniach” ponownie mamy do czynienia ze znanym z pierwszej części gotyckim mrokiem.
Głowna tu zasługa świetnie wykreowanej postaci Barta. O ile „pozytywny” Jory nie jest zbyt ciekawy, sam z siebie nic do powieści nie wnosi i jego narracja służy jedynie ukazywaniu historii Barta z zewnątrz, o tyle mały, zakompleksiony zgorzknialec swym ponurym urokiem ciągnie za sobą całą powieść. Sceny jego „opętania” przez „ducha Malcolma” potrafią budzić dreszcze, podobnie jak jego coraz gorsze i niebezpieczne uczynki.
Cathy i Chris są wyraźnie na drugim planie opowieści, więcej uwagi przyciąga niejednoznaczna postawa babki - Corinne i groteskowy, upiorny dziadyga, jej „służący” Amos, deprawujący swymi opowieściami małego Barta.
Książka świetnie trzyma we wciąż narastającym napięciu - to rasowy thriller z postacią „demonicznego dziecka”, a deser V.C. Andrews ma dla czytelników bardzo efektowny, godny powieści grozy finał z równie efektownym twistem fabularnym.
Warsztatowo trzeci tom trzyma poziom serii - jest napisany bardzo przystępnie, prosto, wręcz jakby naiwnie - co w tym wypadku doskonale pasuje do emocji dziecięcych bohaterów a stanowi tym większy kontrast z dojrzałą, perwersyjną atmosferą całej sagi.
Jeżeli ktoś polubił sagę Dollagangerów na tyle, by zabrnąć aż do trzeciego tomu (zupełnie zrozumiałe jest ograniczenie się do samych „Kwiatów Na Poddaszu”) to tym razem nie powinien być zawiedziony. Jest dobrze.
Trzeci tom „sagi Dollagangerów” - tym razem w rolach głównych występują synowie Cathy , piękny, utalentowany Jory i „brzydki”, niezgrabny i zakompleksiony Bart - to powrót serii do dobrej formy; trzymający w napięciu, zaskakująco ponury thriller opisujący mrok budzący się w sercu Barta i jego opętanie duchem demonicznego pradziadka Malcolma.
+
Rodzeństwo Cathy i Chris...
"A jeśli ciernie" to trzecia część Sagi Rodziny Dollanganger. W tej części Sagi fabuła w większości opiera się na przeżyciach dwóch synów Catherine: Jory'ego i Barta. Powracają duchy przeszłości i po raz kolejny gmatwa się, już i tak ogromnie pogmatwane życie całej rodziny. Książka intryguje, momentami nawet przeraża, lecz jednocześnie bardzo wciąga.
"A jeśli ciernie" to trzecia część Sagi Rodziny Dollanganger. W tej części Sagi fabuła w większości opiera się na przeżyciach dwóch synów Catherine: Jory'ego i Barta. Powracają duchy przeszłości i po raz kolejny gmatwa się, już i tak ogromnie pogmatwane życie całej rodziny. Książka intryguje, momentami nawet przeraża, lecz jednocześnie bardzo wciąga.
Oceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
Ale fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno kontrowersyjna. Abstrahując od rzeczywistej możliwości zajścia opisanych tam wydarzeń, historia na pewno łamie tabu. Czwórka dzieci zamknięta na strychu niczym wstydliwy sekret. Okrutna babka i niedojrzała matka, która wręcz wyrzeka się własnych dzieci na rzecz własnych wygód. Cierpienie tych dzieci, podtruwanie ich arszenikiem i tworzenie specjalnie dla nich iluzji na lepsze życie po prostu nie mieści mi się w głowie.
W kolejnych tomach jest tylko gorzej: zakazane relacje, patologiczne miłości i chore więzi między rodzeństwem momentami wywołują obrzydzenie. Niektóre wątki wydają mi się sztuczne i naiwne. Niesmak wywołuje też postawa Christophera, najstarszego z rodzeństwa, który przedstawiony jest w powieści jako dziecko wybitnie inteligentne, a mimo to nie podejmuje żadnych prób wyswobodzenia rodzeństwa z ich tragicznej sytuacji. Wydaje się, że ta sytuacja jest mu wręcz na rękę.
Mam mieszane uczucie po przeczytaniu tego cyklu. Nie wiem czy sięgnę po inne książki tej autorki, szczególnie że z tego co słyszałam, można się spodziewać historii podobnego ciężaru.
Oceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
Ale fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno...
Przeszłość kolejny raz dotyka rodzeństwo Dollangangerów. Ich spokojne i szczęśliwe lata, znowu zostały narażone, a ich sekret jest w niebezpieczeństwie i tylko czeka, aby zostać odkrytym.
"A jeśli ciernie" zdecydowanie podobały mi się bardziej niż druga część serii, jednak wciąż mniej niż pierwszy tom. Bardzo podobało mi się to, że zmienili się narratorzy i możemy poznać część historii z perspektywy dzieci Cathy. Mimo, że początkowo rozdziały nie mają oznaczeń, który z chłopców prowadzi narrację, dało się to odkryć w ciągu maksymalnie strony, więc naprawdę ciężko się w tym zgubić.
Przyznaję, że jakbym musiała wybierać między Jorym a Bartem, wybrałabym Jory'ego jeśli chodzi o charakter, a Barta za ciekawą historię i pobudzenie akcji. Cała historia idzie do przodu właśnie dzięki niemu. Mimo, że pewne elementy wydają mi się nierealne lub bardzo mało prawdopodobne, to podobały mi się rozdziały, w których był narratorem. Jednocześnie często czułam irytację, czytając o jego ciągłych pretensjach i narzekaniach.
Polubiłam styl autorki, czyta mi się go z przyjemnością, więc kiedy siadam do czytania, ciężko mi się oderwać od historii. Pomimo, że treść jest często trudna, kontrowersyjna lub mało prawdopodobna zamysł autorki i wykreowany świat przypadł mi do gustu.
Przeszłość kolejny raz dotyka rodzeństwo Dollangangerów. Ich spokojne i szczęśliwe lata, znowu zostały narażone, a ich sekret jest w niebezpieczeństwie i tylko czeka, aby zostać odkrytym.
"A jeśli ciernie" zdecydowanie podobały mi się bardziej niż druga część serii, jednak wciąż mniej niż pierwszy tom. Bardzo podobało mi się to, że zmienili się narratorzy i możemy poznać...
Mam wrażenie, że autorka nie miała żadnego dobrego pomysłu na tę książkę. Dużo niepotrzebnych, a raczej nudnych wątków. Przeczytałam ją, bo chcę przeczytać wszystkie tomy. Gdybym miała ją przeczytać drugi raz, nie zrobiłabym tego. Dużo rzeczy było nieprawdopodobnych i żałosnych.
Mam wrażenie, że autorka nie miała żadnego dobrego pomysłu na tę książkę. Dużo niepotrzebnych, a raczej nudnych wątków. Przeczytałam ją, bo chcę przeczytać wszystkie tomy. Gdybym miała ją przeczytać drugi raz, nie zrobiłabym tego. Dużo rzeczy było nieprawdopodobnych i żałosnych.
Przeczytałam (a raczej zmęczyłam) i porzuciłam myśl o kontynuowaniu serii. Kwiaty na poddaszu były wyśmienite, Płatki na wietrze ledwie poprawne (choć irytujaca Cathy robiła wszystko żeby to zniszczyć), za to trzecia część cyklu to już gniot, w którym nawet nie umiem znaleźć bpostaci, którą mogłabym polubić bo wszystkie są maksymalnie wkurzające lub w najlepszym razie kompletnie bez wyrazu. Szkoda zmarnowanego potencjału części pierwszej.
Przeczytałam (a raczej zmęczyłam) i porzuciłam myśl o kontynuowaniu serii. Kwiaty na poddaszu były wyśmienite, Płatki na wietrze ledwie poprawne (choć irytujaca Cathy robiła wszystko żeby to zniszczyć), za to trzecia część cyklu to już gniot, w którym nawet nie umiem znaleźć bpostaci, którą mogłabym polubić bo wszystkie są maksymalnie wkurzające lub w najlepszym razie...
"A jeśli ciernie" to kontynuacja głośnej serii książek Virginii C. Andrews o rodzinie Dollangerów. Serii, która o dziwo przypadła do gustu i mnie. Pamiętam, że pierwszym tomem byłam oszołomiona, drugi też był niczego sobie, choć już nie tak genialny jak pierwszy. Jak było za trzecim razem?
Narratorami opowieści są synowie Cathy - Jory i Bart.
To oni powoli odkrywają przeszłość swoich rodziców, muszą się z nią zmierzyć i odnaleźć w niej sens. Wszystko więc opisane jest z perspektywy dorastających chłopców.
Cathy i Chrisowi udało się w końcu stworzyć rodzinę, osiąść w jednym miejscu, stworzyć dom i wieść normalne życie. Z wzlotami i upadkami - jak to wszędzie bywa.
Jednak wszystko zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w momencie gdy do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza dama, z lokajem. Powoli życie Dollangerów znowu obraca się w koszmar.
Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć Cathy i Chrisowi.
Dziwnie! Mamy tu bowiem przejaskrawione do granic możliwości cechy bohaterów, mamy też gorycz płynącą z każdej kartki jak rwąca rzeka. Od pierwszej strony mamy wrażenie jakbyśmy wchodzili do ciemnego pokoju i w miarę przebywania w nim dostrzegamy nowe przedmioty. Ta mroczność nie do końca pozwala nam na uwierzenie, że rodzeństwu Dollangerów udało się stworzyć normalną rodzinę. Nagle pasują nam do niej okropne zachowania młodszego syna - Barta, od samego początku czekamy na wybuch zła, który jest dla nas oczywisty. Nie wiemy tylko z której strony nastąpi.
Chyba to spodobało mi się w "A jeśli ciernie" najbardziej. Stopniowe odkrywanie kart- mimo iż wiemy, że te karty tasuje zło, nie wiemy jaką formę przyjmie. Przewracamy kolejne strony książki, jakbyśmy wyciągali kolejne karty z talii. I nigdy nie wiemy jaka karta się nam trafi. Mimo iż wiemy, jakie karty trafić się mogą.
To ten mroczny, nie do końca możliwy scenariusz ciągnie mnie do książek Virginii C. Andrews. I już jestem ciekawa czym uraczyła nas autorka w kolejnych tomach.
Bo czyta się je jakby to były genialne powieści, choć nie ukrywajmy takimi nie są. To książki, które mają w sobie dziwną magię, magię czytania, magię odkrywania, magię w którą aż momentami ciężko uwierzyć. Chyba tak z tą magią bywa, prawda?
Ciężko w nią uwierzyć, a przyciąga.
"A jeśli ciernie" to kontynuacja głośnej serii książek Virginii C. Andrews o rodzinie Dollangerów. Serii, która o dziwo przypadła do gustu i mnie. Pamiętam, że pierwszym tomem byłam oszołomiona, drugi też był niczego sobie, choć już nie tak genialny jak pierwszy. Jak było za trzecim razem?
Narratorami opowieści są synowie Cathy - Jory i Bart.
To oni powoli odkrywają...
Trzecia część cyklu o rodzinie Dollangangerów na pewno jest lepsza od drugiego tomu! Kiedy w końcu Cathy i Chris wiodą szczęśliwe życie, do domu obok wprowadza się starsza Pani, która wywraca ich poukładane życie do góry nogami...Polecam
Trzecia część cyklu o rodzinie Dollangangerów na pewno jest lepsza od drugiego tomu! Kiedy w końcu Cathy i Chris wiodą szczęśliwe życie, do domu obok wprowadza się starsza Pani, która wywraca ich poukładane życie do góry nogami...Polecam
Sama nie wiem, co myśleć o tej książce. Pierwsza część serii była wybitna. Super pomysł, świetne wykonanie. Tutaj już chyba tego pomysłu nieco zabrakło i autorka skupiła się na uprzykrzaniu życia uratowanym z poddasza bohaterom. Nie jest to powieść zła, nie jest przewidywalna i nudna. Po prostu nie dorównała "Kwiatom na poddaszu".
Nie mogę ogarnąć tego, że tyle osób w tej powieści wie, iż rodzeństwo żyje w kazirodczym związku i nie przeszkadza im to. Cathy zamiast zająć się synem, który wyraźnie wymaga poświęcenia mu uwagi, a może i wizyty u psychologa, przygarnia sobie nowe dziecko. To nieodpowiedzialne i wręcz prosi się o tragedię.
Ciekawy jest wątek powrotu matki i jej prób pojednania. Nie miałabym odwagi prosić o przebaczenie moje żyjące w kazirodczym związku dzieci, które trułam, gdy były młodsze i przyczyniłam się do śmierci ich rodzeństwa. Kobieta zniszczyła im życie i to szczyt samolubstwa z jej strony.
Sama nie wiem, co myśleć o tej książce. Pierwsza część serii była wybitna. Super pomysł, świetne wykonanie. Tutaj już chyba tego pomysłu nieco zabrakło i autorka skupiła się na uprzykrzaniu życia uratowanym z poddasza bohaterom. Nie jest to powieść zła, nie jest przewidywalna i nudna. Po prostu nie dorównała "Kwiatom na poddaszu".
Nie mogę ogarnąć tego, że tyle osób w tej...
Temat kazirodztwa to tabu. Chyba słusznie i nie ma co o tym dyskutować. Kolejny tom o rodzeństwie przetrzymywanym przez matkę i babkę na strychu pokazuje nam, że geny wygrają. Syn teoretycznie otoczony miłością ewidentnie wdał się w rodzinę, czyli w pradziadka, prababcię i babcię. Zaczynamy mieć wrażenie, że pojęcie grzechu jest względne, a ci którzy deklarują największą pobożność, mają najwięcej na sumieniu. Jest film, ale radzę najpierw przeczytać książkę.
Temat kazirodztwa to tabu. Chyba słusznie i nie ma co o tym dyskutować. Kolejny tom o rodzeństwie przetrzymywanym przez matkę i babkę na strychu pokazuje nam, że geny wygrają. Syn teoretycznie otoczony miłością ewidentnie wdał się w rodzinę, czyli w pradziadka, prababcię i babcię. Zaczynamy mieć wrażenie, że pojęcie grzechu jest względne, a ci którzy deklarują największą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się wiele po kolejnym tomie z cyklu "Rodzina Dollangangerów", bo w drugim tomie Cathy i Chris poniekąd "pożegnali się" z osobami, które uczyniły im największą krzywdę. Owszem, demony przeszłości miały prześladować ich już zawsze, ale nie powinni już odczuwać żadnego zagrożenia od żywych ludzi.
Okazuje się, że jednak nie. Nie wszystkie demony są pogrzebane, bo niektóre wracają i to z różnymi intencjami.
Ten tom ewidentnie jest słabszy, znacznie mniej dynamiczny od poprzednich. Tym razem historia nie jest przedstawiana z perspektywy Cathy, tylko jej synów Jory'ego i Barta. Starszy syn ewidentnie jest jedyną normalną postacią z tego uniwersum. Naprawdę trzymałam kciuki, by tak zostało do końca, bo brakowało tu głosu rozsądku a jego młodszy brat jest zupełnie odklejony. Co tu dużo pisać, Bart jest dziesięcioletnim psycholem, który jest wręcz przerażający. Byłam jednak pod wrażeniem tego, jak ukazano jego wypaczony umysł. Autorka pod tym względem wykonała naprawdę dobrą robotę.
Mam wrażenie, że ten tom jeszcze bardziej szedł na terytorium horroru, zarówno przez wydarzenia, jak i ukazanie psychiki niektórych postaci. Dalej też sporo się dzieje a autorka ponownie nie przestaje szokować.
Odkrywanie prawdy wraz z bohaterami wciąga i fascynuje.
Nie spodziewałam się wiele po kolejnym tomie z cyklu "Rodzina Dollangangerów", bo w drugim tomie Cathy i Chris poniekąd "pożegnali się" z osobami, które uczyniły im największą krzywdę. Owszem, demony przeszłości miały prześladować ich już zawsze, ale nie powinni już odczuwać żadnego zagrożenia od żywych ludzi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkazuje się, że jednak nie. Nie wszystkie demony są pogrzebane,...
To już 3 tom ,,Kwiatów na poddaszu ,, I moim zdaniem jest tu tendecja spadkowa jeśli chodzi o zainteresowanie czytelnika. ,,A jeśli ciernie,, są poświęcone dwóm synom Cathy, jest to powieść widziana ich oczami i jak początek książki zapowiada się ciekawie to później już zainteresowanie spada ,ponieważ ilość wizji , omamów ,chęci skrzywdzenia rodziny przez Barta ,młodszego z synów Cathy jest ogromna. Mam wrażenie ze później książka jest poświęcona tylko jemu ,jemu i chorej wizji nienawieści do kobiet przez Malcolma-dziadka Barta.
To już 3 tom ,,Kwiatów na poddaszu ,, I moim zdaniem jest tu tendecja spadkowa jeśli chodzi o zainteresowanie czytelnika. ,,A jeśli ciernie,, są poświęcone dwóm synom Cathy, jest to powieść widziana ich oczami i jak początek książki zapowiada się ciekawie to później już zainteresowanie spada ,ponieważ ilość wizji , omamów ,chęci skrzywdzenia rodziny przez Barta ,młodszego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część była dla mnie bardziej nudna w porównaniu do poprzednich dwóch. Bart, wiecznie niezadowolony i wysunięty na pierwszy plan, po pewnym czasie stał się po prostu uciążliwy. Mimo wszystko chętnie sięgnę po kolejną część.
Ta część była dla mnie bardziej nudna w porównaniu do poprzednich dwóch. Bart, wiecznie niezadowolony i wysunięty na pierwszy plan, po pewnym czasie stał się po prostu uciążliwy. Mimo wszystko chętnie sięgnę po kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom sagi od początku wydawał się mniej dynamiczny niż poprzednie części. Największym atutem tej części było nowe spojrzenie na znane już wydarzenia z innej perspektywy. Mimo nowego kontekstu momentami książka wydawała mi się nieco nużąca. Wątpię, czy autorce uda się mnie jeszcze zaskoczyć w ostatnich tomach, ale jest coś wyjątkowego w tej historii, co sprawia, że nie chcę odrywać się od tej serii.
Jestem ciekawa, jak rozwinie się wątek braci, choć nie należą oni do moich ulubionych postaci. Bart już teraz, we wczesnej młodości, staje się szaleńcem, co sugeruje, że w przyszłości może wyrządzić wiele zła. Jordy, jako „ten dobry”, nie budzi we mnie większych emocji. Na ten moment przyszłość Cindy oraz dalsze losy Chrisa i Catherine wydają się najbardziej obiecujące.
Trzeci tom sagi od początku wydawał się mniej dynamiczny niż poprzednie części. Największym atutem tej części było nowe spojrzenie na znane już wydarzenia z innej perspektywy. Mimo nowego kontekstu momentami książka wydawała mi się nieco nużąca. Wątpię, czy autorce uda się mnie jeszcze zaskoczyć w ostatnich tomach, ale jest coś wyjątkowego w tej historii, co sprawia, że nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba z wszystkich tomów tej sagi ten właśnie podobał mi się najmniej, ale nie zmienia to faktu, że i tak książka wciąga tak samo jak poprzednie części.
Chyba z wszystkich tomów tej sagi ten właśnie podobał mi się najmniej, ale nie zmienia to faktu, że i tak książka wciąga tak samo jak poprzednie części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze dwa tomy były wspaniałe. Czytało się je bardzo przyjemnie oraz szybko. Dlatego też z nadzieją na podobny poziom chwyciłam za trzecią część. No i się zawiodłam. Bardzo zawiodłam.
Myślę, że winowajcą może być zmiana narratora na dzieci głównej bohaterki, zamiast jej samej. A przede wszystkim perspektywa Barta. Przysięgam, że dla mnie to chodząca reklama antykoncepcji.
To dziecko jest ciągle niezadowolone i kłótliwe. Bart nie potrafi usiedzieć w miejscu i ciągle, ale to ciągle, robi zamęt wokół siebie. Wykazuje totalny brak poszanowania dla innych osób i nie zważa na ich uczucia. Często używa wulgaryzmów i obraża innych. Jest złośliwy i szkodliwy dla innych osób oraz nawet zwierząt, w tym własnego psa. Jego zachowanie jest agresywne oraz całkowicie nieprzewidywalne. Najgorsze jest jednak to, że miałam wrażenie, iż inni absolutnie to ignorują. I nawet w sytuacjach ich złości, Bart ostatecznie wcale nie został ukarany.
W szczególności końcówka dla mnie była niesamowicie frustrująca.
Pierwsze dwa tomy były wspaniałe. Czytało się je bardzo przyjemnie oraz szybko. Dlatego też z nadzieją na podobny poziom chwyciłam za trzecią część. No i się zawiodłam. Bardzo zawiodłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że winowajcą może być zmiana narratora na dzieci głównej bohaterki, zamiast jej samej. A przede wszystkim perspektywa Barta. Przysięgam, że dla mnie to chodząca reklama...
Spodziewałam się czegoś innego. Zdecydowanie zbyt duży skok czasowy z poprzedniej części do tej.
Raczej nie sięgnę po następną część.
Spodziewałam się czegoś innego. Zdecydowanie zbyt duży skok czasowy z poprzedniej części do tej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRaczej nie sięgnę po następną część.
Dawno się tak nie męczyłam przy żadnej książce. Cały środek prawie nic nie wnoszący. Po połączeniu 3 pierwszych i 3 ostatnich rozdziałów sens książki pozostałby taki sam. Bardzo irytujące zachowania bohaterów. Cieszę się, że wreszcie ją skończyłam i na pewno zrobię sobie sporą przerwę od tej serii. Niestety zawiodłam się :(
Dawno się tak nie męczyłam przy żadnej książce. Cały środek prawie nic nie wnoszący. Po połączeniu 3 pierwszych i 3 ostatnich rozdziałów sens książki pozostałby taki sam. Bardzo irytujące zachowania bohaterów. Cieszę się, że wreszcie ją skończyłam i na pewno zrobię sobie sporą przerwę od tej serii. Niestety zawiodłam się :(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż, co za dużo to niezdrowo. Kolejna część to już odcinanie kuponów. Nie ciekawiło mnie już tak bardzo, co wydarzy się dalej. Interesującym zabiegiem była zmiana perspektywy - teraz świat poznajemy od strony Jory'ego i Barta.
Cóż, co za dużo to niezdrowo. Kolejna część to już odcinanie kuponów. Nie ciekawiło mnie już tak bardzo, co wydarzy się dalej. Interesującym zabiegiem była zmiana perspektywy - teraz świat poznajemy od strony Jory'ego i Barta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBałam się że trzeci tom będzie nudny - niepotrzebnie. Miło spędziłam czas z tą książka. Było ciekawie i zaskakująco. Polecam 🙂
Bałam się że trzeci tom będzie nudny - niepotrzebnie. Miło spędziłam czas z tą książka. Było ciekawie i zaskakująco. Polecam 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o zmiennej dynamice - momentami mnie nudziła przewlekłością fabuły, a czasami nie pozwalała się oderwać od treści.
Książka o zmiennej dynamice - momentami mnie nudziła przewlekłością fabuły, a czasami nie pozwalała się oderwać od treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalsze losy rodzeństwa,których losy po śmierci ojca zmieniły się w koszmar.
Owa część opisuje nam przede wszystkim relacje synów Cathy z nowo poznaną sąsiadką i chęć poznania prawdy z przed lat rodzeństwa,które żyje w związku kazirodczym .
Jak na to zareagują synowie,w momencie usłyszenia prawdy?
Książkę dobrze się czyta.
Dalsze losy rodzeństwa,których losy po śmierci ojca zmieniły się w koszmar.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOwa część opisuje nam przede wszystkim relacje synów Cathy z nowo poznaną sąsiadką i chęć poznania prawdy z przed lat rodzeństwa,które żyje w związku kazirodczym .
Jak na to zareagują synowie,w momencie usłyszenia prawdy?
Książkę dobrze się czyta.
Strasznie czytało się tę część z uwagi na postać Barta. Ten dzieciak przez swoją brutalność, demoniczną złość w sobie i biblijne pseudo-natchnienie zepsuł mi całą radość z czytania, chociaż wiem, że nie bez powodu jego charakter został tak zbudowany. Miało to oczywiście wpływ na resztę historii, a właściwie jej całość, ale jego perspektywa była po prostu odrażająca. Niezmiernie irytowało mnie jego zachowanie, a także wszystkich dookoła, którzy widzieli, ale ignorowali ekscesy Barta.
Ta część ogólnie obfitowała w absurdy wychowawcze. Ciężko mi uwierzyć w to, że Cathy dopiero po pół roku odwiedziła staruszkę za płotem, skoro wiedziała, że to ona ma zły wpływ na jej syna.
Plusem jest to, w jaki sposób autorka pokazuje psychiczną niestabilność Cathy. Są to dosyć przekonujące opisy i zachowania, które pasują do jej osobowości, choć ogólnie była to najsłabsza część tej serii.
Strasznie czytało się tę część z uwagi na postać Barta. Ten dzieciak przez swoją brutalność, demoniczną złość w sobie i biblijne pseudo-natchnienie zepsuł mi całą radość z czytania, chociaż wiem, że nie bez powodu jego charakter został tak zbudowany. Miało to oczywiście wpływ na resztę historii, a właściwie jej całość, ale jego perspektywa była po prostu odrażająca....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię tę serię. Bart bardzo wkurzający, przeklęte dziecko. W porównaniu do poprzednich części mało się dzieje przez większość czasu, ale słucha się mimo to przyjemnie.
Lubię tę serię. Bart bardzo wkurzający, przeklęte dziecko. W porównaniu do poprzednich części mało się dzieje przez większość czasu, ale słucha się mimo to przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie trzecia część jest lepsza od drugiej, która była nudna. Szybko się czyta. Historia jest banalna, łatwa w odbiorze.
Zdecydowanie trzecia część jest lepsza od drugiej, która była nudna. Szybko się czyta. Historia jest banalna, łatwa w odbiorze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO dziwo trzeci tom sagi o Dollangangerach dorównuje klimatem pierwszemu tomowi. Jest mrocznie, trochę horrorowo, jak to w przypadku Dollangangerów momentami absurdalnie, ale mniejsza z tym. Ogromne zaskoczenie po tragicznym drugim tomie sagi.
O dziwo trzeci tom sagi o Dollangangerach dorównuje klimatem pierwszemu tomowi. Jest mrocznie, trochę horrorowo, jak to w przypadku Dollangangerów momentami absurdalnie, ale mniejsza z tym. Ogromne zaskoczenie po tragicznym drugim tomie sagi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprz4ednie tomy były lepsze, bo ciekawsze. Tutaj już mnie tak nie intrygowało co będzie dalej. Jednak nadal czyta się przyjemnie. Bart bardzo wkurzający.
Poprz4ednie tomy były lepsze, bo ciekawsze. Tutaj już mnie tak nie intrygowało co będzie dalej. Jednak nadal czyta się przyjemnie. Bart bardzo wkurzający.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom „sagi Dollagangerów” - tym razem w rolach głównych występują synowie Cathy , piękny, utalentowany Jory i „brzydki”, niezgrabny i zakompleksiony Bart - to powrót serii do dobrej formy; trzymający w napięciu, zaskakująco ponury thriller opisujący mrok budzący się w sercu Barta i jego opętanie duchem demonicznego pradziadka Malcolma.
+
Rodzeństwo Cathy i Chris Dollagangerowie żyją ze sobą jak mąż i żona, wychowując wspólnie dwoje synów Cathy, Joryego i Barta. Jory jest piękny, pogodny i utalentowany; odziedziczywszy po rodzicach talent do baletu czyni każdego dnia postępy w ukochanej sztuce. Odmiennie Bart - młodszy, przyrodni brat czuje się niezgrabny, brzydki, pozbawiony wartości i talentów, a przede wszystkim niedostatecznie kochany przez rodziców.
Pewnego dnia do sąsiedniej posiadłości wprowadza się starsza pani z ponurym, zgryźliwym służącym. Bart zaczyna odwiedzać kobietę, zaprzyjaźnia się z nią, ze zdumieniem wysłuchuje jej rewelacji, jakoby była ona jego prawdziwą babką.
Dużo więcej o mrocznej przeszłości własnej rodziny chłopiec dowiaduje się z opowieści starego służącego. Główną rolę w tych opowieściach ogrywa pradziadek Malcolm, władczy, silny i przez całe życie pełen pełen nienawiści do wszystkich kobiet. Sączący się w serce dzieciaka jad zmienia osobowość Barta; coraz częściej wyobraża on sobie, że jest wcieleniem swego przodka, że mści się na swych wyimaginowanych prześladowcach.
Sytuacja w rodzinie ulega pogorszeniu, kiedy Cathy decyduje się adoptować osieroconą dziewczynkę. Bart uważa to za ostateczną zdradę, jest zazdrosny o uwagę i miłość poświęcane nowej córeczce.
Wokół chłopca zaczynają się dziać dziwne rzeczy - zaduszony drutem kolczastym zostaje ukochany pies brata - Jory’ego, ktoś rozwiązuje sznurówki podczas występu baletowego Cathy, powodując u niej ciężką kontuzję, niebezpieczeństwo grozi również adoptowanej dziewczynce, która ani na chwilę nie może pozostać bez opieki w towarzystwie Barta.
Sytuacja ulega pogorszeniu po tym, jak Bart ciężko zachoruje; po jego powrocie ze szpitala, gdzie ojciec cudem uratuje jego nogę przed amputacją, zachowuje się on, jak opętany, całymi dniami ogrywa rolę demonicznego Malcolma, okazuje jawną wrogość pozostałym domownikom, w stosunku do matki i przyrodniej siostry zieje wręcz nienawiścią. Na domiar złego na jaw wychodzi tajemnica Cathy i Chrisa i obaj synowie muszą skonfrontować się z faktem, że ich rodzice to tak naprawdę brat i siostra.
Pewnego dnia Cathy, dowiedziawszy się o tym, że zamieszkała po sąsiedzku dama to rzeczywiście znienawidzona babka chłopaków, Corinne Dollaganger, rozwścieczona udaje się na konfrontację.
Gdy Chris wraca do domu, nie ma śladu po Cathy ani po Corinne; obie kobiety jakby rozpłynęły się w powietrzu. Do tego wszystkiego Bart opętany duchem Malcolma mamrocze pod nosem różne okropieństwa…
„A Jeśli Ciernie” to powrót sagi Dollagangerów na dobre szlaki; po znakomitych, gotyckich „Kwiatach Na Poddaszu” nastąpiła katastrofa „Płatków Na Wietrze”, w których V.C. Andrews postanowiła naśladować rozwiązania i klimaty rodem z seventiesowych telewizyjnych oper mydlanych. W rezultacie drugi tom, przynajmniej dla fanów grozy, dreszczu i niepokoju, stanowił ogromny zawód. Na szczęście w „Cierniach” ponownie mamy do czynienia ze znanym z pierwszej części gotyckim mrokiem.
Głowna tu zasługa świetnie wykreowanej postaci Barta. O ile „pozytywny” Jory nie jest zbyt ciekawy, sam z siebie nic do powieści nie wnosi i jego narracja służy jedynie ukazywaniu historii Barta z zewnątrz, o tyle mały, zakompleksiony zgorzknialec swym ponurym urokiem ciągnie za sobą całą powieść. Sceny jego „opętania” przez „ducha Malcolma” potrafią budzić dreszcze, podobnie jak jego coraz gorsze i niebezpieczne uczynki.
Cathy i Chris są wyraźnie na drugim planie opowieści, więcej uwagi przyciąga niejednoznaczna postawa babki - Corinne i groteskowy, upiorny dziadyga, jej „służący” Amos, deprawujący swymi opowieściami małego Barta.
Książka świetnie trzyma we wciąż narastającym napięciu - to rasowy thriller z postacią „demonicznego dziecka”, a deser V.C. Andrews ma dla czytelników bardzo efektowny, godny powieści grozy finał z równie efektownym twistem fabularnym.
Warsztatowo trzeci tom trzyma poziom serii - jest napisany bardzo przystępnie, prosto, wręcz jakby naiwnie - co w tym wypadku doskonale pasuje do emocji dziecięcych bohaterów a stanowi tym większy kontrast z dojrzałą, perwersyjną atmosferą całej sagi.
Jeżeli ktoś polubił sagę Dollagangerów na tyle, by zabrnąć aż do trzeciego tomu (zupełnie zrozumiałe jest ograniczenie się do samych „Kwiatów Na Poddaszu”) to tym razem nie powinien być zawiedziony. Jest dobrze.
Trzeci tom „sagi Dollagangerów” - tym razem w rolach głównych występują synowie Cathy , piękny, utalentowany Jory i „brzydki”, niezgrabny i zakompleksiony Bart - to powrót serii do dobrej formy; trzymający w napięciu, zaskakująco ponury thriller opisujący mrok budzący się w sercu Barta i jego opętanie duchem demonicznego pradziadka Malcolma.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+
Rodzeństwo Cathy i Chris...
Ciekawy tom
Ciekawy tom
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"A jeśli ciernie" to trzecia część Sagi Rodziny Dollanganger. W tej części Sagi fabuła w większości opiera się na przeżyciach dwóch synów Catherine: Jory'ego i Barta. Powracają duchy przeszłości i po raz kolejny gmatwa się, już i tak ogromnie pogmatwane życie całej rodziny. Książka intryguje, momentami nawet przeraża, lecz jednocześnie bardzo wciąga.
"A jeśli ciernie" to trzecia część Sagi Rodziny Dollanganger. W tej części Sagi fabuła w większości opiera się na przeżyciach dwóch synów Catherine: Jory'ego i Barta. Powracają duchy przeszłości i po raz kolejny gmatwa się, już i tak ogromnie pogmatwane życie całej rodziny. Książka intryguje, momentami nawet przeraża, lecz jednocześnie bardzo wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
Ale fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno kontrowersyjna. Abstrahując od rzeczywistej możliwości zajścia opisanych tam wydarzeń, historia na pewno łamie tabu. Czwórka dzieci zamknięta na strychu niczym wstydliwy sekret. Okrutna babka i niedojrzała matka, która wręcz wyrzeka się własnych dzieci na rzecz własnych wygód. Cierpienie tych dzieci, podtruwanie ich arszenikiem i tworzenie specjalnie dla nich iluzji na lepsze życie po prostu nie mieści mi się w głowie.
W kolejnych tomach jest tylko gorzej: zakazane relacje, patologiczne miłości i chore więzi między rodzeństwem momentami wywołują obrzydzenie. Niektóre wątki wydają mi się sztuczne i naiwne. Niesmak wywołuje też postawa Christophera, najstarszego z rodzeństwa, który przedstawiony jest w powieści jako dziecko wybitnie inteligentne, a mimo to nie podejmuje żadnych prób wyswobodzenia rodzeństwa z ich tragicznej sytuacji. Wydaje się, że ta sytuacja jest mu wręcz na rękę.
Mam mieszane uczucie po przeczytaniu tego cyklu. Nie wiem czy sięgnę po inne książki tej autorki, szczególnie że z tego co słyszałam, można się spodziewać historii podobnego ciężaru.
Oceniam zbiorczo wszystkie pięć tomów. Powiem szczerze, że nie jest łatwo wystawić ocenę tym książkom. Pod względem pisarskim to na pewno są duże dzieła. Autorka jest wytrawną i uznaną pisarką i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej kunsztu. Jej powieści po prostu dobrze się czyta ale…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle fabuła jest dla mnie wręcz potworna. Szokująca, dołująca i mocno...
Przeszłość kolejny raz dotyka rodzeństwo Dollangangerów. Ich spokojne i szczęśliwe lata, znowu zostały narażone, a ich sekret jest w niebezpieczeństwie i tylko czeka, aby zostać odkrytym.
"A jeśli ciernie" zdecydowanie podobały mi się bardziej niż druga część serii, jednak wciąż mniej niż pierwszy tom. Bardzo podobało mi się to, że zmienili się narratorzy i możemy poznać część historii z perspektywy dzieci Cathy. Mimo, że początkowo rozdziały nie mają oznaczeń, który z chłopców prowadzi narrację, dało się to odkryć w ciągu maksymalnie strony, więc naprawdę ciężko się w tym zgubić.
Przyznaję, że jakbym musiała wybierać między Jorym a Bartem, wybrałabym Jory'ego jeśli chodzi o charakter, a Barta za ciekawą historię i pobudzenie akcji. Cała historia idzie do przodu właśnie dzięki niemu. Mimo, że pewne elementy wydają mi się nierealne lub bardzo mało prawdopodobne, to podobały mi się rozdziały, w których był narratorem. Jednocześnie często czułam irytację, czytając o jego ciągłych pretensjach i narzekaniach.
Polubiłam styl autorki, czyta mi się go z przyjemnością, więc kiedy siadam do czytania, ciężko mi się oderwać od historii. Pomimo, że treść jest często trudna, kontrowersyjna lub mało prawdopodobna zamysł autorki i wykreowany świat przypadł mi do gustu.
Przeszłość kolejny raz dotyka rodzeństwo Dollangangerów. Ich spokojne i szczęśliwe lata, znowu zostały narażone, a ich sekret jest w niebezpieczeństwie i tylko czeka, aby zostać odkrytym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"A jeśli ciernie" zdecydowanie podobały mi się bardziej niż druga część serii, jednak wciąż mniej niż pierwszy tom. Bardzo podobało mi się to, że zmienili się narratorzy i możemy poznać...
Po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów nie sadziłam, że coś jeszcze może w tej serii zaskoczyć, a jednak.
Wciagająca lektura.
Po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów nie sadziłam, że coś jeszcze może w tej serii zaskoczyć, a jednak.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciagająca lektura.
Mam wrażenie, że autorka nie miała żadnego dobrego pomysłu na tę książkę. Dużo niepotrzebnych, a raczej nudnych wątków. Przeczytałam ją, bo chcę przeczytać wszystkie tomy. Gdybym miała ją przeczytać drugi raz, nie zrobiłabym tego. Dużo rzeczy było nieprawdopodobnych i żałosnych.
Mam wrażenie, że autorka nie miała żadnego dobrego pomysłu na tę książkę. Dużo niepotrzebnych, a raczej nudnych wątków. Przeczytałam ją, bo chcę przeczytać wszystkie tomy. Gdybym miała ją przeczytać drugi raz, nie zrobiłabym tego. Dużo rzeczy było nieprawdopodobnych i żałosnych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam (a raczej zmęczyłam) i porzuciłam myśl o kontynuowaniu serii. Kwiaty na poddaszu były wyśmienite, Płatki na wietrze ledwie poprawne (choć irytujaca Cathy robiła wszystko żeby to zniszczyć), za to trzecia część cyklu to już gniot, w którym nawet nie umiem znaleźć bpostaci, którą mogłabym polubić bo wszystkie są maksymalnie wkurzające lub w najlepszym razie kompletnie bez wyrazu. Szkoda zmarnowanego potencjału części pierwszej.
Przeczytałam (a raczej zmęczyłam) i porzuciłam myśl o kontynuowaniu serii. Kwiaty na poddaszu były wyśmienite, Płatki na wietrze ledwie poprawne (choć irytujaca Cathy robiła wszystko żeby to zniszczyć), za to trzecia część cyklu to już gniot, w którym nawet nie umiem znaleźć bpostaci, którą mogłabym polubić bo wszystkie są maksymalnie wkurzające lub w najlepszym razie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"A jeśli ciernie" to kontynuacja głośnej serii książek Virginii C. Andrews o rodzinie Dollangerów. Serii, która o dziwo przypadła do gustu i mnie. Pamiętam, że pierwszym tomem byłam oszołomiona, drugi też był niczego sobie, choć już nie tak genialny jak pierwszy. Jak było za trzecim razem?
Narratorami opowieści są synowie Cathy - Jory i Bart.
To oni powoli odkrywają przeszłość swoich rodziców, muszą się z nią zmierzyć i odnaleźć w niej sens. Wszystko więc opisane jest z perspektywy dorastających chłopców.
Cathy i Chrisowi udało się w końcu stworzyć rodzinę, osiąść w jednym miejscu, stworzyć dom i wieść normalne życie. Z wzlotami i upadkami - jak to wszędzie bywa.
Jednak wszystko zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w momencie gdy do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza dama, z lokajem. Powoli życie Dollangerów znowu obraca się w koszmar.
Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć Cathy i Chrisowi.
Dziwnie! Mamy tu bowiem przejaskrawione do granic możliwości cechy bohaterów, mamy też gorycz płynącą z każdej kartki jak rwąca rzeka. Od pierwszej strony mamy wrażenie jakbyśmy wchodzili do ciemnego pokoju i w miarę przebywania w nim dostrzegamy nowe przedmioty. Ta mroczność nie do końca pozwala nam na uwierzenie, że rodzeństwu Dollangerów udało się stworzyć normalną rodzinę. Nagle pasują nam do niej okropne zachowania młodszego syna - Barta, od samego początku czekamy na wybuch zła, który jest dla nas oczywisty. Nie wiemy tylko z której strony nastąpi.
Chyba to spodobało mi się w "A jeśli ciernie" najbardziej. Stopniowe odkrywanie kart- mimo iż wiemy, że te karty tasuje zło, nie wiemy jaką formę przyjmie. Przewracamy kolejne strony książki, jakbyśmy wyciągali kolejne karty z talii. I nigdy nie wiemy jaka karta się nam trafi. Mimo iż wiemy, jakie karty trafić się mogą.
To ten mroczny, nie do końca możliwy scenariusz ciągnie mnie do książek Virginii C. Andrews. I już jestem ciekawa czym uraczyła nas autorka w kolejnych tomach.
Bo czyta się je jakby to były genialne powieści, choć nie ukrywajmy takimi nie są. To książki, które mają w sobie dziwną magię, magię czytania, magię odkrywania, magię w którą aż momentami ciężko uwierzyć. Chyba tak z tą magią bywa, prawda?
Ciężko w nią uwierzyć, a przyciąga.
"A jeśli ciernie" to kontynuacja głośnej serii książek Virginii C. Andrews o rodzinie Dollangerów. Serii, która o dziwo przypadła do gustu i mnie. Pamiętam, że pierwszym tomem byłam oszołomiona, drugi też był niczego sobie, choć już nie tak genialny jak pierwszy. Jak było za trzecim razem?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarratorami opowieści są synowie Cathy - Jory i Bart.
To oni powoli odkrywają...
Seria pełna emocji, złych i dobrych. Warto przeczytać całą serię, aby mieć pełny obraz postępowań, uczuć i losów bohaterów.
Seria pełna emocji, złych i dobrych. Warto przeczytać całą serię, aby mieć pełny obraz postępowań, uczuć i losów bohaterów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część cyklu o rodzinie Dollangangerów na pewno jest lepsza od drugiego tomu! Kiedy w końcu Cathy i Chris wiodą szczęśliwe życie, do domu obok wprowadza się starsza Pani, która wywraca ich poukładane życie do góry nogami...Polecam
Trzecia część cyklu o rodzinie Dollangangerów na pewno jest lepsza od drugiego tomu! Kiedy w końcu Cathy i Chris wiodą szczęśliwe życie, do domu obok wprowadza się starsza Pani, która wywraca ich poukładane życie do góry nogami...Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama nie wiem, co myśleć o tej książce. Pierwsza część serii była wybitna. Super pomysł, świetne wykonanie. Tutaj już chyba tego pomysłu nieco zabrakło i autorka skupiła się na uprzykrzaniu życia uratowanym z poddasza bohaterom. Nie jest to powieść zła, nie jest przewidywalna i nudna. Po prostu nie dorównała "Kwiatom na poddaszu".
Nie mogę ogarnąć tego, że tyle osób w tej powieści wie, iż rodzeństwo żyje w kazirodczym związku i nie przeszkadza im to. Cathy zamiast zająć się synem, który wyraźnie wymaga poświęcenia mu uwagi, a może i wizyty u psychologa, przygarnia sobie nowe dziecko. To nieodpowiedzialne i wręcz prosi się o tragedię.
Ciekawy jest wątek powrotu matki i jej prób pojednania. Nie miałabym odwagi prosić o przebaczenie moje żyjące w kazirodczym związku dzieci, które trułam, gdy były młodsze i przyczyniłam się do śmierci ich rodzeństwa. Kobieta zniszczyła im życie i to szczyt samolubstwa z jej strony.
Sama nie wiem, co myśleć o tej książce. Pierwsza część serii była wybitna. Super pomysł, świetne wykonanie. Tutaj już chyba tego pomysłu nieco zabrakło i autorka skupiła się na uprzykrzaniu życia uratowanym z poddasza bohaterom. Nie jest to powieść zła, nie jest przewidywalna i nudna. Po prostu nie dorównała "Kwiatom na poddaszu".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogę ogarnąć tego, że tyle osób w tej...