Wojna w Wietnamie to zagadnienie fascynujące ale ta książka niestety jest bardzo słaba. Mniej ważnym jest fakt że autor, a być może tłumacz spisali się fatalnie. Przeczytanie tego dzieła było prawdziwą męczarnią, nikomu tego doświadczenia nie polecam. Ważniejszym jest to że dzieło to zajmuje jednoznacznie prokomunistyczne stanowisko mimo że historia powstania i upadku Wietnamu Południowego jest dużo bardziej skomplikowana niż to się niektórym historykom z USA wydaje bo naprawdę wątpię czy autor zna wietnamski, sądzę że pracował raczej na materiałach historycznych z archiwów USA i prasie amerykańskiej z okresu wojny w Wietnamie a ta prasa była jaka była z oczywistych powodów, między innymi dlatego że chociaż Wietnam Południowy nie był wolny od licznych wad takich jak korupcja, nepotyzm a czasami brutalne represje wobec opozycji to nie był jednak krajem totalitarnym i amerykańscy dziennikarze mogli swobodnie widzieć jego wady co nie miało miejsca w wypadku komunistycznego reżimu na Północy. Tam wszelkie informacje były pod butem Partii i poznanie rzeczywistości (A nie serwowanej przez komunistów propagandy) nie było możliwe. Autor powinien zdawać sobie z tego sprawę. Jaka była rzeczywistość obu Wietnamów jest kwestią trudną do rozpatrzenia z wielu powodów. Po pierwsze Wietnam był krajem wyrosłym na filozofii konfucjańskiej która to filozofia była tam oficjalną ideologią państwową przez wieki, takie słowa jak ''demokracja'' czy ''wolne wybory'' były w Wietnamie całkowicie nowymi pojęciami przyniesionymi z Zachodu, Jest bardzo wątpliwe na ile wietnamscy chłopi te pomysły w ogóle rozumieli. Potem Wietnam został skolonizowany przez Republikę Francuską która wprawdzie była demokracją ale kolonii to bynajmniej nie dotyczyło. Rządy Francuzów w Wietnamie miały brutalny, autorytarny charakter dużo surowszy niż rządy Brytyjczyków w Indiach, Gandhi we Francuskich Indochinach prawdopodobnie nie pożyłby za długo. Bez wątpienia część Wietnamczyków popierała komunistów, nie można twierdzić że komuniści nie mieli tam zwolenników ale istnieją i mocne argument za poglądem że mnóstwo Wietnamczyków wcale komunistów nie chciała u władzy. Na przykład w roku 1954 ogłoszono wymianę ludności pomiędzy Wietnamem Południowy i Wietnamem Północnym, czas na wybranie kraju przez Wietnamczyków wynosił 400 dni i z Wietnam Południowy wybrało oficjalnie 892876 osób a z Południa na Północ przeniosło się 4269 miłośników komunistów (Podaje dane za książką profesora Jakuba Polita: Smutny Kontynent. Z dziejów Azji wschodniej w XX wieku) Potem gdy komuniści podbili nareszcie Południe w roku 1975 poziom życia na Południu skrajnie spadł (Komuniści tłumaczyli że Wietnamczycy Południowi żyli nienormalnie za dobrze i trzeba sprowadzić ich do biedy aby wszystkim w Wietnamie było równo czyli równie źle) i aż milion Południowych Wietnamczyków zbiegł z tego raju na kruchych łódkach mimo że na uchodźców czyhali na morzu piraci którzy często mordowali i grabili uciekinierów a kobiety gwałcili. Podsumowując ta książka to bardzo kiepskie dzieło historyka który może zna się na czymś innym ale na historii wojny w Wietnamie raczej nie.
Wojna w Wietnamie to zagadnienie fascynujące ale ta książka niestety jest bardzo słaba. Mniej ważnym jest fakt że autor, a być może tłumacz spisali się fatalnie. Przeczytanie tego dzieła było prawdziwą męczarnią, nikomu tego doświadczenia nie polecam. Ważniejszym jest to że dzieło to zajmuje jednoznacznie prokomunistyczne stanowisko mimo że historia powstania i upadku...
No i w końcu! Odświeżyłem sobie pamięć po tylu latach przerwy w tej tematyce. Książka ta jest świetnym podsumowaniem tego wszystkiego!
...ale to było głębokie;) " Kocham mój kraj, ale boję się mojego rządu"
Polecam wszystkim niedowiarkom nie sugerujcie się opiniami, a wiem co piszę i myślę!
Polecam
No i w końcu! Odświeżyłem sobie pamięć po tylu latach przerwy w tej tematyce. Książka ta jest świetnym podsumowaniem tego wszystkiego!
...ale to było głębokie;) " Kocham mój kraj, ale boję się mojego rządu"
Polecam wszystkim niedowiarkom nie sugerujcie się opiniami, a wiem co piszę i myślę!
Polecam
Nie jest to opowieść w stylu który chciałem usłyszeń czyli przyczyny, skutki i szczegóły przyczyny, przebiegu i zakończenia wojny w Wietnamie. Bardzo dużo faktów które rozpraszają opowieść i zastanawiasz się w którym momencie jesteś.. gdzieś w połowie książki był moment że czytało się to jak opowieść ale potem znów sieczka.. i dałem sobie spokój mimo że jechałem do Wietnamu w Grudniu i chciałem się dowiedzieć jak to dokładnie było..
Nie jest to opowieść w stylu który chciałem usłyszeń czyli przyczyny, skutki i szczegóły przyczyny, przebiegu i zakończenia wojny w Wietnamie. Bardzo dużo faktów które rozpraszają opowieść i zastanawiasz się w którym momencie jesteś.. gdzieś w połowie książki był moment że czytało się to jak opowieść ale potem znów sieczka.. i dałem sobie spokój mimo że jechałem do Wietnamu...
Jestem rozczarowany. Przeczytałem 1/3 i odniosłem wrażenie, że niewiele konkretnego się dowiedziałem. Wiele z tego to opisy opinii amerykańskich ekspertów, ale autor niczego nie stara się konfrontować z ustalonymi przez siebie faktami. Narracja wydaje się też zupełnie jednostronna - zwłaszcza Ngô Đình Diệma przedstawiono niczym bezrozumnego tyrana, którego aż dziwi, że cieszył się długo poparciem USA.
Nie mam wielkiej wiedzy na temat Wietnamu, więc długo ufałem Schulzingerowi. Ale gdy przeczytałem zdawkowy opis zamachu na Ngô Đình Diệma, to postanowiłem poszperać w Internecie. Znalazłem bardzo dużo ciekawych informacji, które autor zupełnie pominął.
Z ciekawości przeczytałem również o słynnym samospaleniu się buddyjskiego mnicha o imieniu Thích Quảng Đức. I znalazłem znaczący szczegół - w książce podano, że w dniu śmierci miał 73 lata, natomiast w rzeczywistości miał wówczas 66 lat. Gdy taki laik jak ja znajduje takie błędy, to trudno jest uznać książkę za wartościową. Zdecydowanie nie polecam.
Jestem rozczarowany. Przeczytałem 1/3 i odniosłem wrażenie, że niewiele konkretnego się dowiedziałem. Wiele z tego to opisy opinii amerykańskich ekspertów, ale autor niczego nie stara się konfrontować z ustalonymi przez siebie faktami. Narracja wydaje się też zupełnie jednostronna - zwłaszcza Ngô Đình Diệma przedstawiono niczym bezrozumnego tyrana, którego aż dziwi, że...
"Książka Schulzingera obala wiele stereotypów dotyczących konfliktu w Indochinach i prezentuje jego dogłębną analizę. Autor omawia też powody, które skłoniły prezydentów USA do militarnego zaangażowania się w walki w Wietnamie i wyjaśnia, co zadecydowało o tak późnym wycofaniu się wojsk amerykańskich." -info w okładki.
Jestem po częściowej lekturze. Niestety nic nie jest tu prawdą. Nie obala stereotypów, nie jest w żaden sposób dogłębna, właściwie trudno tu złapać jakąś myśl przewodnią autora.
Dla przykładu, historia zamachu na prezydenta Diema jest opisana bezkrytycznie, przyjęto ogólnie tezę o złym tyranie, który nie dawał gwarancji na zwycięstwo z komunistami. Nic o tym jak zamach oceniła strona przeciwna, błędnych ocenach CIA, pozytywnych dokonaniach prezydenta. Sam zamach jest opisany mocno ogólnie.
Kolejny przykład, Bitwa pod Ap Bac, bardzo znacząca dla tego konfliktu i pewnej jego fazy. Opis i opinie autora absolutnie nie wnoszą niczego nowego, całość wywodu jest wtórna, powiela stereotypy.
Wydawnictwo INFORTeditions wydaję serię studiów nad tym konfliktem. Wiec myślę , że dla wszystkich zainteresowanych są dostępne najnowsze opinie i ustalenia o historii tej wojny. Porównanie tych informacji do recenzowanej pozycji wychodzi wiec bardzo niekorzystnie dla tej pozycji.
Na to wszystko nakłada się praca tłumacza, który także się nie popisał. Nazywanie magazynu w którym są pojazdy, broń, zapasy -skrytką, świadczyć może tylko o tym ,że tłumacz nie wie co tłumaczy. To tylko jednej z wielu kwiatków. Niska jakość tłumaczenia powoduje, że książkę naprawdę źle się czyta.
Zdecydowanie nie polecam. Nie dorównuje w żaden sposób monografii P.Ostaszewskiego.
Recenzowanej książki nie można uznać za monografię konfliktu, treści militarnej jest minimum, kwestie polityczne są wtórne i płytkie, biogramy ludzi zaangażowanych w konflikt zasadniczo nie istnieją.
Przerwałem lekturę w okolicy 1963r. uznając ją za stratę czasu i pieniędzy.
Dla porównania druga monografia Wojny Wietnamskiej jaka się pojawiła w innym wydawnictwie do wyżej wymienionych tematów podchodzi wg aktualnych ustaleń. Z braku czasu porównałem tylko te dwa wybrane zagadnienia.
"Książka Schulzingera obala wiele stereotypów dotyczących konfliktu w Indochinach i prezentuje jego dogłębną analizę. Autor omawia też powody, które skłoniły prezydentów USA do militarnego zaangażowania się w walki w Wietnamie i wyjaśnia, co zadecydowało o tak późnym wycofaniu się wojsk amerykańskich." -info w okładki.
Jestem po częściowej lekturze. Niestety nic nie jest...
Historia politycznej (i nieco społecznej) strony wojny w Wietnamie. Przy czym pojęcie wojny w Wietnamie nie obejmuje tutaj jedynie najdonośniejszego medialnie jej fragmentu czyli zaangażowania USA, ale całość okresu od rozpalenia walki narodowowyzwoleńczej Wietnamczyków pod koniec II Wojny Światowej aż po zajęcie Wietnamu płd. przez Północ w roku 1975. Amerykańskie zmagania są najobszerniejszą częścią książki ale sporo dowiemy się o kulisach wydarzeń mających miejsce w latach wcześniejszych. Przy czym wyraznie należy podkreślić: książka nie zajmuje się aspektem militarnym walk, te są tutaj ujęte jedynie kontekstowo, nic więcej.
Generalnie pozycja jest całkiem interesująca, dla mnie osobiście powinna być obszerniejsza (w końcu mówimy o okresie 30 lat), ale na tych 500 stronach nawet ktoś komu tematyka jest bliska może znalezć nieco interesujących faktów i cytatów. Widać, że autor zadał sobie wiele trudu zapoznając się nie tylko z oficjalnymi dokumentami ale także z licznymi pamiętnikami i wspomnieniami uczestników tamtych dramatycznych wydarzeń, tych co byli na świeczniku i tych, którzy walczyli. Myślę, że warto.
Historia politycznej (i nieco społecznej) strony wojny w Wietnamie. Przy czym pojęcie wojny w Wietnamie nie obejmuje tutaj jedynie najdonośniejszego medialnie jej fragmentu czyli zaangażowania USA, ale całość okresu od rozpalenia walki narodowowyzwoleńczej Wietnamczyków pod koniec II Wojny Światowej aż po zajęcie Wietnamu płd. przez Północ w roku 1975. Amerykańskie...
Książka skupia się wyłącznie na politycznych aspektach wojny w Wietnamie i wyjaśnieniu uwarunkowań dla jej wybuchu, przebiegu oraz zakończenia. Ukazuje sposób rozumowania kolejnych prezydentów USA i ich administracji, ich ciągłe kalkulacje i poszukiwanie siły politycznej w Wietnamie, która byłaby zdolna uzyskać poparcie społeczne i podjąć wysiłek wojenny, wreszcie nieudane, niekonsekwentne i przedłużające się próby "wyjścia z Wietnamu" z zachowaniem twarzy i wizerunku USA w dwubiegunowym świecie. Książka jest ciekawa i pozwala lepiej zrozumieć ten konflikt, nie należy jednak do łatwych lektur i wymaga skupienia. Pomija też całkowicie przebieg działań militarnych (z wyjątkiem wzmianek o przełomowych wydarzeniach), ale może to dobrze, w przeciwnym razie byłaby chyba zbyt obszerna.
Książka skupia się wyłącznie na politycznych aspektach wojny w Wietnamie i wyjaśnieniu uwarunkowań dla jej wybuchu, przebiegu oraz zakończenia. Ukazuje sposób rozumowania kolejnych prezydentów USA i ich administracji, ich ciągłe kalkulacje i poszukiwanie siły politycznej w Wietnamie, która byłaby zdolna uzyskać poparcie społeczne i podjąć wysiłek wojenny, wreszcie nieudane,...
"Wojna w politycznych barwach"
Mówi się, że za każdą wojną stoi polityka. Jest to niestety prawda. Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Wietnamie było podręcznikowym przykładem takiego konfliktu. Autor przedstawia jego analizę od samego początku - czyli 1941 roku. Możemy prześledzić wojenne losy francuskiej kolonii. Jej dzieje z marionetkowym rządem pod okupacją Japońska. Późniejsze zmagania Republiki Francuskiej o utrzymanie zamorskiego terytorium. Na końcu stopniowe zaangażowanie się USA i przejęcie odpowiedzialności za losy Wietnamu i porzucenie go.
Całość przedstawiana jest z pozycji gabinetów politycznych. Nie tylko amerykańskich, ale i francuskich oraz Wietnamu Południowego. Dość szczegółowo poznajemy nieudolne próby zaprowadzenia w tym kraju jakiejkolwiek praworządności, a także wpływanie mocarstw na "demokratyczne" wyniki wyborów. Całość doprowadza do tragedii i wielotysięcznych ofiar po obu stronach.
Autor bardzo rzadko schodzi do poziomu okopów, a decydujące bitwy tej wojny omawia ustami polityków, w tym najważniejszego- Prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Więcej w książce mechanizmów politycznych, gier i kongresowych dyskusji niż strategii. Więc jeśli masz nadzieję na pełnokrwiste relacje z frontu - ta książka nie jest dla Ciebie. Jeśli natomiast fascynują Cię brudne gierki władzy - śmiało trafiłeś idealnie.
Czyta się całość dość dobrze. Mimo, że w pewnych fragmentach trzeba się skupić. Wydanie w twardej lakierowanej oprawie z obwolutą. W środku ekonomiczny szarawy papier.
"Wojna w politycznych barwach"
Mówi się, że za każdą wojną stoi polityka. Jest to niestety prawda. Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Wietnamie było podręcznikowym przykładem takiego konfliktu. Autor przedstawia jego analizę od samego początku - czyli 1941 roku. Możemy prześledzić wojenne losy francuskiej kolonii. Jej dzieje z marionetkowym rządem pod okupacją Japońska....
Wojna w Wietnamie to zagadnienie fascynujące ale ta książka niestety jest bardzo słaba. Mniej ważnym jest fakt że autor, a być może tłumacz spisali się fatalnie. Przeczytanie tego dzieła było prawdziwą męczarnią, nikomu tego doświadczenia nie polecam. Ważniejszym jest to że dzieło to zajmuje jednoznacznie prokomunistyczne stanowisko mimo że historia powstania i upadku Wietnamu Południowego jest dużo bardziej skomplikowana niż to się niektórym historykom z USA wydaje bo naprawdę wątpię czy autor zna wietnamski, sądzę że pracował raczej na materiałach historycznych z archiwów USA i prasie amerykańskiej z okresu wojny w Wietnamie a ta prasa była jaka była z oczywistych powodów, między innymi dlatego że chociaż Wietnam Południowy nie był wolny od licznych wad takich jak korupcja, nepotyzm a czasami brutalne represje wobec opozycji to nie był jednak krajem totalitarnym i amerykańscy dziennikarze mogli swobodnie widzieć jego wady co nie miało miejsca w wypadku komunistycznego reżimu na Północy. Tam wszelkie informacje były pod butem Partii i poznanie rzeczywistości (A nie serwowanej przez komunistów propagandy) nie było możliwe. Autor powinien zdawać sobie z tego sprawę. Jaka była rzeczywistość obu Wietnamów jest kwestią trudną do rozpatrzenia z wielu powodów. Po pierwsze Wietnam był krajem wyrosłym na filozofii konfucjańskiej która to filozofia była tam oficjalną ideologią państwową przez wieki, takie słowa jak ''demokracja'' czy ''wolne wybory'' były w Wietnamie całkowicie nowymi pojęciami przyniesionymi z Zachodu, Jest bardzo wątpliwe na ile wietnamscy chłopi te pomysły w ogóle rozumieli. Potem Wietnam został skolonizowany przez Republikę Francuską która wprawdzie była demokracją ale kolonii to bynajmniej nie dotyczyło. Rządy Francuzów w Wietnamie miały brutalny, autorytarny charakter dużo surowszy niż rządy Brytyjczyków w Indiach, Gandhi we Francuskich Indochinach prawdopodobnie nie pożyłby za długo. Bez wątpienia część Wietnamczyków popierała komunistów, nie można twierdzić że komuniści nie mieli tam zwolenników ale istnieją i mocne argument za poglądem że mnóstwo Wietnamczyków wcale komunistów nie chciała u władzy. Na przykład w roku 1954 ogłoszono wymianę ludności pomiędzy Wietnamem Południowy i Wietnamem Północnym, czas na wybranie kraju przez Wietnamczyków wynosił 400 dni i z Wietnam Południowy wybrało oficjalnie 892876 osób a z Południa na Północ przeniosło się 4269 miłośników komunistów (Podaje dane za książką profesora Jakuba Polita: Smutny Kontynent. Z dziejów Azji wschodniej w XX wieku) Potem gdy komuniści podbili nareszcie Południe w roku 1975 poziom życia na Południu skrajnie spadł (Komuniści tłumaczyli że Wietnamczycy Południowi żyli nienormalnie za dobrze i trzeba sprowadzić ich do biedy aby wszystkim w Wietnamie było równo czyli równie źle) i aż milion Południowych Wietnamczyków zbiegł z tego raju na kruchych łódkach mimo że na uchodźców czyhali na morzu piraci którzy często mordowali i grabili uciekinierów a kobiety gwałcili. Podsumowując ta książka to bardzo kiepskie dzieło historyka który może zna się na czymś innym ale na historii wojny w Wietnamie raczej nie.
Wojna w Wietnamie to zagadnienie fascynujące ale ta książka niestety jest bardzo słaba. Mniej ważnym jest fakt że autor, a być może tłumacz spisali się fatalnie. Przeczytanie tego dzieła było prawdziwą męczarnią, nikomu tego doświadczenia nie polecam. Ważniejszym jest to że dzieło to zajmuje jednoznacznie prokomunistyczne stanowisko mimo że historia powstania i upadku...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i w końcu! Odświeżyłem sobie pamięć po tylu latach przerwy w tej tematyce. Książka ta jest świetnym podsumowaniem tego wszystkiego!
...ale to było głębokie;) " Kocham mój kraj, ale boję się mojego rządu"
Polecam wszystkim niedowiarkom nie sugerujcie się opiniami, a wiem co piszę i myślę!
Polecam
No i w końcu! Odświeżyłem sobie pamięć po tylu latach przerwy w tej tematyce. Książka ta jest świetnym podsumowaniem tego wszystkiego!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...ale to było głębokie;) " Kocham mój kraj, ale boję się mojego rządu"
Polecam wszystkim niedowiarkom nie sugerujcie się opiniami, a wiem co piszę i myślę!
Polecam
Nie jest to opowieść w stylu który chciałem usłyszeń czyli przyczyny, skutki i szczegóły przyczyny, przebiegu i zakończenia wojny w Wietnamie. Bardzo dużo faktów które rozpraszają opowieść i zastanawiasz się w którym momencie jesteś.. gdzieś w połowie książki był moment że czytało się to jak opowieść ale potem znów sieczka.. i dałem sobie spokój mimo że jechałem do Wietnamu w Grudniu i chciałem się dowiedzieć jak to dokładnie było..
Nie jest to opowieść w stylu który chciałem usłyszeń czyli przyczyny, skutki i szczegóły przyczyny, przebiegu i zakończenia wojny w Wietnamie. Bardzo dużo faktów które rozpraszają opowieść i zastanawiasz się w którym momencie jesteś.. gdzieś w połowie książki był moment że czytało się to jak opowieść ale potem znów sieczka.. i dałem sobie spokój mimo że jechałem do Wietnamu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest tu bez wątpienia ogrom wiedzy o tym konflikcie, ale podany w taki sposób, że książka niemiłosiernie mnie wymęczyła. Ciężko się to czytało.
Jest tu bez wątpienia ogrom wiedzy o tym konflikcie, ale podany w taki sposób, że książka niemiłosiernie mnie wymęczyła. Ciężko się to czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem rozczarowany. Przeczytałem 1/3 i odniosłem wrażenie, że niewiele konkretnego się dowiedziałem. Wiele z tego to opisy opinii amerykańskich ekspertów, ale autor niczego nie stara się konfrontować z ustalonymi przez siebie faktami. Narracja wydaje się też zupełnie jednostronna - zwłaszcza Ngô Đình Diệma przedstawiono niczym bezrozumnego tyrana, którego aż dziwi, że cieszył się długo poparciem USA.
Nie mam wielkiej wiedzy na temat Wietnamu, więc długo ufałem Schulzingerowi. Ale gdy przeczytałem zdawkowy opis zamachu na Ngô Đình Diệma, to postanowiłem poszperać w Internecie. Znalazłem bardzo dużo ciekawych informacji, które autor zupełnie pominął.
Z ciekawości przeczytałem również o słynnym samospaleniu się buddyjskiego mnicha o imieniu Thích Quảng Đức. I znalazłem znaczący szczegół - w książce podano, że w dniu śmierci miał 73 lata, natomiast w rzeczywistości miał wówczas 66 lat. Gdy taki laik jak ja znajduje takie błędy, to trudno jest uznać książkę za wartościową. Zdecydowanie nie polecam.
Jestem rozczarowany. Przeczytałem 1/3 i odniosłem wrażenie, że niewiele konkretnego się dowiedziałem. Wiele z tego to opisy opinii amerykańskich ekspertów, ale autor niczego nie stara się konfrontować z ustalonymi przez siebie faktami. Narracja wydaje się też zupełnie jednostronna - zwłaszcza Ngô Đình Diệma przedstawiono niczym bezrozumnego tyrana, którego aż dziwi, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Książka Schulzingera obala wiele stereotypów dotyczących konfliktu w Indochinach i prezentuje jego dogłębną analizę. Autor omawia też powody, które skłoniły prezydentów USA do militarnego zaangażowania się w walki w Wietnamie i wyjaśnia, co zadecydowało o tak późnym wycofaniu się wojsk amerykańskich." -info w okładki.
Jestem po częściowej lekturze. Niestety nic nie jest tu prawdą. Nie obala stereotypów, nie jest w żaden sposób dogłębna, właściwie trudno tu złapać jakąś myśl przewodnią autora.
Dla przykładu, historia zamachu na prezydenta Diema jest opisana bezkrytycznie, przyjęto ogólnie tezę o złym tyranie, który nie dawał gwarancji na zwycięstwo z komunistami. Nic o tym jak zamach oceniła strona przeciwna, błędnych ocenach CIA, pozytywnych dokonaniach prezydenta. Sam zamach jest opisany mocno ogólnie.
Kolejny przykład, Bitwa pod Ap Bac, bardzo znacząca dla tego konfliktu i pewnej jego fazy. Opis i opinie autora absolutnie nie wnoszą niczego nowego, całość wywodu jest wtórna, powiela stereotypy.
Wydawnictwo INFORTeditions wydaję serię studiów nad tym konfliktem. Wiec myślę , że dla wszystkich zainteresowanych są dostępne najnowsze opinie i ustalenia o historii tej wojny. Porównanie tych informacji do recenzowanej pozycji wychodzi wiec bardzo niekorzystnie dla tej pozycji.
Na to wszystko nakłada się praca tłumacza, który także się nie popisał. Nazywanie magazynu w którym są pojazdy, broń, zapasy -skrytką, świadczyć może tylko o tym ,że tłumacz nie wie co tłumaczy. To tylko jednej z wielu kwiatków. Niska jakość tłumaczenia powoduje, że książkę naprawdę źle się czyta.
Zdecydowanie nie polecam. Nie dorównuje w żaden sposób monografii P.Ostaszewskiego.
Recenzowanej książki nie można uznać za monografię konfliktu, treści militarnej jest minimum, kwestie polityczne są wtórne i płytkie, biogramy ludzi zaangażowanych w konflikt zasadniczo nie istnieją.
Przerwałem lekturę w okolicy 1963r. uznając ją za stratę czasu i pieniędzy.
Dla porównania druga monografia Wojny Wietnamskiej jaka się pojawiła w innym wydawnictwie do wyżej wymienionych tematów podchodzi wg aktualnych ustaleń. Z braku czasu porównałem tylko te dwa wybrane zagadnienia.
"Książka Schulzingera obala wiele stereotypów dotyczących konfliktu w Indochinach i prezentuje jego dogłębną analizę. Autor omawia też powody, które skłoniły prezydentów USA do militarnego zaangażowania się w walki w Wietnamie i wyjaśnia, co zadecydowało o tak późnym wycofaniu się wojsk amerykańskich." -info w okładki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem po częściowej lekturze. Niestety nic nie jest...
Historia politycznej (i nieco społecznej) strony wojny w Wietnamie. Przy czym pojęcie wojny w Wietnamie nie obejmuje tutaj jedynie najdonośniejszego medialnie jej fragmentu czyli zaangażowania USA, ale całość okresu od rozpalenia walki narodowowyzwoleńczej Wietnamczyków pod koniec II Wojny Światowej aż po zajęcie Wietnamu płd. przez Północ w roku 1975. Amerykańskie zmagania są najobszerniejszą częścią książki ale sporo dowiemy się o kulisach wydarzeń mających miejsce w latach wcześniejszych. Przy czym wyraznie należy podkreślić: książka nie zajmuje się aspektem militarnym walk, te są tutaj ujęte jedynie kontekstowo, nic więcej.
Generalnie pozycja jest całkiem interesująca, dla mnie osobiście powinna być obszerniejsza (w końcu mówimy o okresie 30 lat), ale na tych 500 stronach nawet ktoś komu tematyka jest bliska może znalezć nieco interesujących faktów i cytatów. Widać, że autor zadał sobie wiele trudu zapoznając się nie tylko z oficjalnymi dokumentami ale także z licznymi pamiętnikami i wspomnieniami uczestników tamtych dramatycznych wydarzeń, tych co byli na świeczniku i tych, którzy walczyli. Myślę, że warto.
Historia politycznej (i nieco społecznej) strony wojny w Wietnamie. Przy czym pojęcie wojny w Wietnamie nie obejmuje tutaj jedynie najdonośniejszego medialnie jej fragmentu czyli zaangażowania USA, ale całość okresu od rozpalenia walki narodowowyzwoleńczej Wietnamczyków pod koniec II Wojny Światowej aż po zajęcie Wietnamu płd. przez Północ w roku 1975. Amerykańskie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka skupia się wyłącznie na politycznych aspektach wojny w Wietnamie i wyjaśnieniu uwarunkowań dla jej wybuchu, przebiegu oraz zakończenia. Ukazuje sposób rozumowania kolejnych prezydentów USA i ich administracji, ich ciągłe kalkulacje i poszukiwanie siły politycznej w Wietnamie, która byłaby zdolna uzyskać poparcie społeczne i podjąć wysiłek wojenny, wreszcie nieudane, niekonsekwentne i przedłużające się próby "wyjścia z Wietnamu" z zachowaniem twarzy i wizerunku USA w dwubiegunowym świecie. Książka jest ciekawa i pozwala lepiej zrozumieć ten konflikt, nie należy jednak do łatwych lektur i wymaga skupienia. Pomija też całkowicie przebieg działań militarnych (z wyjątkiem wzmianek o przełomowych wydarzeniach), ale może to dobrze, w przeciwnym razie byłaby chyba zbyt obszerna.
Książka skupia się wyłącznie na politycznych aspektach wojny w Wietnamie i wyjaśnieniu uwarunkowań dla jej wybuchu, przebiegu oraz zakończenia. Ukazuje sposób rozumowania kolejnych prezydentów USA i ich administracji, ich ciągłe kalkulacje i poszukiwanie siły politycznej w Wietnamie, która byłaby zdolna uzyskać poparcie społeczne i podjąć wysiłek wojenny, wreszcie nieudane,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wojna w politycznych barwach"
Mówi się, że za każdą wojną stoi polityka. Jest to niestety prawda. Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Wietnamie było podręcznikowym przykładem takiego konfliktu. Autor przedstawia jego analizę od samego początku - czyli 1941 roku. Możemy prześledzić wojenne losy francuskiej kolonii. Jej dzieje z marionetkowym rządem pod okupacją Japońska. Późniejsze zmagania Republiki Francuskiej o utrzymanie zamorskiego terytorium. Na końcu stopniowe zaangażowanie się USA i przejęcie odpowiedzialności za losy Wietnamu i porzucenie go.
Całość przedstawiana jest z pozycji gabinetów politycznych. Nie tylko amerykańskich, ale i francuskich oraz Wietnamu Południowego. Dość szczegółowo poznajemy nieudolne próby zaprowadzenia w tym kraju jakiejkolwiek praworządności, a także wpływanie mocarstw na "demokratyczne" wyniki wyborów. Całość doprowadza do tragedii i wielotysięcznych ofiar po obu stronach.
Autor bardzo rzadko schodzi do poziomu okopów, a decydujące bitwy tej wojny omawia ustami polityków, w tym najważniejszego- Prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Więcej w książce mechanizmów politycznych, gier i kongresowych dyskusji niż strategii. Więc jeśli masz nadzieję na pełnokrwiste relacje z frontu - ta książka nie jest dla Ciebie. Jeśli natomiast fascynują Cię brudne gierki władzy - śmiało trafiłeś idealnie.
Czyta się całość dość dobrze. Mimo, że w pewnych fragmentach trzeba się skupić. Wydanie w twardej lakierowanej oprawie z obwolutą. W środku ekonomiczny szarawy papier.
"Wojna w politycznych barwach"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówi się, że za każdą wojną stoi polityka. Jest to niestety prawda. Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Wietnamie było podręcznikowym przykładem takiego konfliktu. Autor przedstawia jego analizę od samego początku - czyli 1941 roku. Możemy prześledzić wojenne losy francuskiej kolonii. Jej dzieje z marionetkowym rządem pod okupacją Japońska....