rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Fruwające figurki

Średnia ocen
6,1 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
967
857

Na półkach: , ,

Artur Grono to dyrektor liceum przymierzający się do napisania pracy doktorskiej. Nie doceniając swej życiowej stabilizacji oraz walorów żony w ramach przygotowań i zebrania doświadczenia przed doktoratem zaczyna ją regularnie zdradzać, wzorem erotycznych podbojów staje się dla niego promotor. Pewnego dnia poznają Żyłów- ludzi o totalnie innym podejściu do życia. Od początku znajomości nie pałają do siebie sympatią, ale nie przeszkadza im to by otworzyć wspólny biznes i spróbować zbić na nim olbrzymi majątek.
Od początku wszystko zaczyna się walić i idzie nie tak, Żyłowie podkładają trefny towar, oszukują księgi rachunkowe, rozsiewają plotki.
Gronowie nie potrafią połapać się w rachunkach, a zadłużenie wobec wierzycieli rośnie... pojawiają się niebezpieczni ludzie, a życie wszystkich zaczyna przypominać istny rollercoaster.

Jest takie ostrzegawcze przysłowie: "Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki"- stwierdzenie to oddaje całego ducha tej powieści, bo to wokół spółki kręci się główna oś tej historii. Łatwo wyciągnąć wniosek, że nie warto tracić czasu i pieniędzy na coś, co z góry jest skazane na niepowodzenie. Dziwię się Gronom, że nie wycofali się z biznesu już na etapie kupna miejsca pod sklep. Zresztą wiele ich decyzji nie do końca zrozumiałam i zastanawiałam się, czy to na serio, czy autor sprawdza etykę i inteligencję czytelnika, pokazując chorą, momentami wręcz zadziwiającą i komiczną pogoń za pieniędzmi czy przygodnym seksem.
W moim odczuciu "Fruwające figurki" to obraz społeczeństwa pokazany w bardzo krzywym zwierciadle momentami ocierający się o groteskę, ale z dużą dozą czarnego humoru- a jak wiecie- mamy z autorem podobne poczucie humoru, więc ja jestem zachwycona niektórymi komentarzami i dygresjami dotyczącymi fabuły.
Nie jest to pierwsze moje spotkanie z twórczością pana Adama, ale za każdym razem jest ono totalnie inne i zaskakujące. Czytając poprzednie książki (recenzje znajdziecie na blogu) byłam przepełniona refleksją i wspomnieniami. Tym razem jest całkowicie inaczej- zaśmiewałam się do rozpuku i naprawdę fantastycznie się bawiłam. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Nie ma mowy o zagubieniu czy niezrozumieniu tekstu. Pojawiła się cała gama uczuć, choć rozbawienie i niedowierzanie naiwności bohaterów zdecydowanie grały pierwsze skrzypce.

Muszę przyznać, że sama jestem zaskoczona, jak bardzo lektura mnie wciągnęła, bo nim się obejrzałam byłam już przy końcu. Z ciekawością czekam na kolejne książki autora.

Czy polecam?
Polecam. Ja jestem zadowolona, że "Fruwające figurki" pojawiły się w mojej biblioteczce. Zabawna, ale dająca też sporo do myślenia, pełna ironii i czarnego humoru opowieść o żądzy pieniądza.

POLECAM...

Artur Grono to dyrektor liceum przymierzający się do napisania pracy doktorskiej. Nie doceniając swej życiowej stabilizacji oraz walorów żony w ramach przygotowań i zebrania doświadczenia przed doktoratem zaczyna ją regularnie zdradzać, wzorem erotycznych podbojów staje się dla niego promotor. Pewnego dnia poznają Żyłów- ludzi o totalnie innym podejściu do życia. Od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
435
236

Na półkach:

Mój blog: https://ksiazki-jak-narkotyk-zaczytana.blogspot.com/

,,Fruwające figurki'' to moje drugie spotkanie z twórczością tego autora. ,,Wietrzny wojownik'' to książka poruszająca rozterkami, z którymi borykają się młodzi ludzie za to ,,Fruwające figurki" to powieść poruszająca problemy świata dorosłych.



Artur Grono dotychczas prowadził stabilne, na dobrym poziomie życie. Pełnił funkcję dyrektora liceum, w małżeństwie układa mu się dobrze, jednak pod wpływem sukcesów innych, zapragnął lepszego życia. Na lepszym poziomie. Jeszcze w tym samym okresie jego ojciec namówił go na napisanie doktoratu, który również miał wpływ na jego osobę jak i wydarzenia z jego życia.



W trakcie czytania poznajemy wielu bohaterów, ale głównie skupiamy się na Arturze, jego żonie i córce autor nie poświęcił dużo czasu.

Główny bohater na początku powieści był przykładnym mężem i nauczycielem, w miarę rozwoju fabuły i wpływu innych osób zaczął zatracać wartości, którymi do tej pory się kierował. Wdał się w nie jeden romans a przede wszystkim, w tym całym zamieszaniu był zbyt łatwowierny.

Żyłowie od początku przeciwieństwem do rodziny Grono. Przebiegli, manipulanci, którzy dobrze zdawali sobie sprawę z naiwności rodziny Artura. Z premedytacją to wykorzystali, ciągnąc ich na dno, ale podnosząc swój poziom życia.

Przez całą książkę irytowała mnie postawa głównego bohatera i jego małżonki, gdyż narzekali niejednokrotnie na swoją współpracę z rodziną Żyłów, ale na słowach zazwyczaj się kończyło.

Warto też wspomnieć o profesorze Baden-Siemianki, którego postać miała duży wpływ na młodego Grono a przy tym została ta postać ukazana w dość groteskowy sposób a jego relacje damsko-męskie zmieniły podejście Artura.

Mam mały problem z tą książką, ponieważ porusza ona dość uniwersalne problemy, postawy ludzi i ich gorsze strony. Ukazując ludzką zawiść, zazdrość, słabości, ale ciężko stwierdzić kiedy autor pisze na serio, a kiedy z nutką ironii.

Nie pomaga też styl autora, który choć mi zbytni nie przeszkadzał, to bardzo wyróżniają się w nim anarchizmy i toporne dialogi. Za to na plus uznaję humor. W swoim życiu przeczytałam mało erotyków, ale opis tych scen zawarte w tej książce wypadły na tle, tych książek, które czytałam, po prostu słabo. Wpływ wierszy i innych książek, które inspirują bohaterów wydał mi się w kontekście tej książki naturalny a przy okazji przypomniał o Wokulskim



Sam pomysł na ,,Fruwające figurki'' jest ciekawy a jednocześnie jego przedstawienie niejednoznaczne. Książka ta opowiada o pogoni za lepszym życiem, do czego doży większość ludzi . Oraz ukazuje sposób w jaki ludzie czasami osiągają swój cel, dążąc po trupach do celu. O wierności, zaufaniu i przyjaźni. ,,Fruwające figurki'' to powieść, która na długo pozostanie w mojej pamięci, jest tak specyficzna, że warto samemu się z nią zapoznać.

Mój blog: https://ksiazki-jak-narkotyk-zaczytana.blogspot.com/

,,Fruwające figurki'' to moje drugie spotkanie z twórczością tego autora. ,,Wietrzny wojownik'' to książka poruszająca rozterkami, z którymi borykają się młodzi ludzie za to ,,Fruwające figurki" to powieść poruszająca problemy świata dorosłych.



Artur Grono dotychczas prowadził stabilne, na dobrym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
439
437

Na półkach: ,

"Ludzi prawdziwie inteligentnych jest współcześnie już tak niewielu, że z punktu widzenia możliwości robienia na nich kasy nie mają żadnego znaczenia. Jeśli jednak potrafisz ich swym pisaniem zainteresować, też będą wdzięczni, że nie muszą sięgać po słownik."
Zapraszam na moją opinię
http://mojezycieitpblog.blogspot.com/2019/06/fruwajace-figurki.html

"Ludzi prawdziwie inteligentnych jest współcześnie już tak niewielu, że z punktu widzenia możliwości robienia na nich kasy nie mają żadnego znaczenia. Jeśli jednak potrafisz ich swym pisaniem zainteresować, też będą wdzięczni, że nie muszą sięgać po słownik."
Zapraszam na moją opinię
http://mojezycieitpblog.blogspot.com/2019/06/fruwajace-figurki.html

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to