Miałam napisać, że to najsłabsza z części Sigmy, ale przecież nie przeczytałam wszystkich. No może z dotychczas przeczytanych, gdyby chcieć się do czegoś przyczepić. Ale i tak nadal czyta się to wyśmienicie. Tym razem Rollins bierze na warsztat zmutowaną kukurydzę i ... Celtów oraz Czarną Madonnę i Merlina. Tak wiem, karkołomne połączenie, ale jednak gościu jakoś to spina. Będzie trochę wybuchów, będzie trochę morderstw niekoniecznie w słusznej sprawie, no i będzie WIADOMO ....zagadka i tajemnica do wyjaśnienia. Agenci jak zwykle będą podróżować tym razem po Europie i to tej bardziej skutej lodem no i będą walczyć z czasem, bo przecież nie może być za łatwo. Generalnie nadal polecam jako rasowy odmóżdżacz do czytania lekkiego łatwego i przyjemnego. Mnie to cały czas niezmiennie relaksuje mimo tempa akcji jakie jest utrzymane w tych książkach
Miałam napisać, że to najsłabsza z części Sigmy, ale przecież nie przeczytałam wszystkich. No może z dotychczas przeczytanych, gdyby chcieć się do czegoś przyczepić. Ale i tak nadal czyta się to wyśmienicie. Tym razem Rollins bierze na warsztat zmutowaną kukurydzę i ... Celtów oraz Czarną Madonnę i Merlina. Tak wiem, karkołomne połączenie, ale jednak gościu jakoś to spina....
Kolejna wakacyjna historia z kolejnym pomysłem jak rządzić ludzkością. Ale na szczęście istnieje SIGMA i możemy spać spokojnie. Jak zawsze wartką, wielowątkowa fabuła, humor , przygoda, genialni przestępcy zawsze pojawiający się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach i nasi bohaterowie którzy są genialni i potrafią wyjść z najbardziej rozpaczliwych opresji. Oczywiście jak zwykle możemy spodziewać się zwrotów akcji i nigdy nie wiadomo kto jest dobry a kto jest tym złym. Ale to już standardowy standard. 😁
Kolejna wakacyjna historia z kolejnym pomysłem jak rządzić ludzkością. Ale na szczęście istnieje SIGMA i możemy spać spokojnie. Jak zawsze wartką, wielowątkowa fabuła, humor , przygoda, genialni przestępcy zawsze pojawiający się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach i nasi bohaterowie którzy są genialni i potrafią wyjść z najbardziej rozpaczliwych opresji. Oczywiście jak...
Wow. Jakie to było dobre. Wczoraj dokończyłam 6 tom tego emocjonującego cyklu.
Zaczynamy od mocnego wstępu. Trzy morderstwa, które nie wydają się że sobą powiązane. Co ma bowiem wspólnego syn amerykańskiego senatora zabity w Afryce, profesor genetyki zabity we własnym laboratorium i morderstwo księdza w Warykanie !!!
Wszystkie trzy ciała zostają oznaczone krzyżem Druidów.
Niesamowity początek, który wciąga nas w niezwykłą historię, która ma swój początek w średniowieczu.
Biologia, historia, modyfikacje genetyczne i przygody w stylu Indiany Jonesa. Czego można chcecie więcej.
Od Afryki przez Stany po Europę i sam skarbiec nasion.
Wartka akcja, w której nie brak odniesień zarówno do wątków historycznych jak i naukowych. Niesamowite zwroty akcji. Taki koktajl naukowy tworzy niesamowitą opowieść odnktorej trudno się oderwać.
Wow. Jakie to było dobre. Wczoraj dokończyłam 6 tom tego emocjonującego cyklu.
Zaczynamy od mocnego wstępu. Trzy morderstwa, które nie wydają się że sobą powiązane. Co ma bowiem wspólnego syn amerykańskiego senatora zabity w Afryce, profesor genetyki zabity we własnym laboratorium i morderstwo księdza w Warykanie !!!
Wszystkie trzy ciała zostają oznaczone krzyżem Druidów....
Przygoda, przygoda i jeszcze raz przygoda i tego oczekujemy po tego typu książkach. Pościgi, strzelaniny, zdrady, romanse, teorie spiskowe, no czego chcieć więcej. Sigma znowu ratuje świat. Wątek w książce zaskakująco i przerażająco aktualny. Z każdą częścią coraz bardziej lubimy głównych bohaterów, szczyptę humoru dorzuca Kowalski, nie da się go nie lubić. Samo zakończenie super i bardzo zaskakujące.
Przygoda, przygoda i jeszcze raz przygoda i tego oczekujemy po tego typu książkach. Pościgi, strzelaniny, zdrady, romanse, teorie spiskowe, no czego chcieć więcej. Sigma znowu ratuje świat. Wątek w książce zaskakująco i przerażająco aktualny. Z każdą częścią coraz bardziej lubimy głównych bohaterów, szczyptę humoru dorzuca Kowalski, nie da się go nie lubić. Samo zakończenie...
Można pomyśleć, że tego typu sensacyjniaki to literatura mało ambitna, ale weźmy pod uwagę, że też trzeba się nieźle napracować, żeby pożenić ze sobą naukowe fakty i historyczne mity, zgrać to tak, aby miało ręce i nogi, a przy tym nie zatracić dynamicznej narracji i pędu akcji. To się Rollinsowi udaje po raz kolejny. To trochę pobiegają, trochę postrzelają, wymienią się paroma filmowymi dialogami, a przy tym jest i trochę faktów naukowych, trochę historycznych, trochę teorii spiskowych i urban legends. Być może życzyłbym sobie, aby tej warstwy historycznej było więcej, to jednak mogłoby zaburzyć wspomniany balans. Od tego mam przecież książki popularnonaukowe.
Można pomyśleć, że tego typu sensacyjniaki to literatura mało ambitna, ale weźmy pod uwagę, że też trzeba się nieźle napracować, żeby pożenić ze sobą naukowe fakty i historyczne mity, zgrać to tak, aby miało ręce i nogi, a przy tym nie zatracić dynamicznej narracji i pędu akcji. To się Rollinsowi udaje po raz kolejny. To trochę pobiegają, trochę postrzelają, wymienią się...
Szósty tom był jak na razie najlepszy z całego cyklu o Sigmie. Intryga była ciekawsza, choć nie zabrakło pewnych już schematów jakie charakteryzują cały ten cykl.
Szósty tom był jak na razie najlepszy z całego cyklu o Sigmie. Intryga była ciekawsza, choć nie zabrakło pewnych już schematów jakie charakteryzują cały ten cykl.
Odbiór książki trochę zepsuła mi sytuacja z... termosem z herbatą. Nie wiem czy to kwestia błędnego tłumaczenia, bo spokojnie autor mógł innymi środkami utrzymać ten zwrot akcji, a niestety jest niekonsekwentnie. Przemyślenia Seichan w lesie, kłócą się z tym, co jest przedstawione w zakończeniu.
Odbiór książki trochę zepsuła mi sytuacja z... termosem z herbatą. Nie wiem czy to kwestia błędnego tłumaczenia, bo spokojnie autor mógł innymi środkami utrzymać ten zwrot akcji, a niestety jest niekonsekwentnie. Przemyślenia Seichan w lesie, kłócą się z tym, co jest przedstawione w zakończeniu.
Styl pisania Rollinsa kocham: wciągająca akcją, fantastycznie rozpisane postacie i fikcja wpleciona pomiędzy fakty historyczne.
Dodatkowo poczucie humoru (w tym przypadku jego uosobieniem jest Kowalski), no po prostu miodzio.
9/10
Styl pisania Rollinsa kocham: wciągająca akcją, fantastycznie rozpisane postacie i fikcja wpleciona pomiędzy fakty historyczne.
Dodatkowo poczucie humoru (w tym przypadku jego uosobieniem jest Kowalski), no po prostu miodzio.
9/10
Jak w poprzednich częściach tutaj również musimy uratować świat 😁 Nie jest to czymś nowym jeśli powiem o powtarzającym się schemacie fabuły czyli odwiecznego konfliktu sigmy i gildii Swoją drogą ciekawy jestem ,która z tych organizacji wygra ,ale to jeszcze kilka tomów przed końcową
odpowiedzią 😉
Jak zawsze plus za barwność miejsc od mroźnego Oslo po angielskie miasteczka kończąc na francuskiej ziemi . Warto też jak zawsze wspomnieć o bohaterach czyli agentach sigmy ,których nie sposób nie darzyć literacka sympatią 😁
Warto przeczytać mimo iż jest to fikcyjna historia , opisane miejsca oraz inne ciekawostki są autentyczne 👍
⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐↔️🔟
Kolejna wspaniała przygoda!
Jak w poprzednich częściach tutaj również musimy uratować świat 😁 Nie jest to czymś nowym jeśli powiem o powtarzającym się schemacie fabuły czyli odwiecznego konfliktu sigmy i gildii Swoją drogą ciekawy jestem ,która z tych organizacji wygra ,ale to jeszcze kilka tomów przed końcową
odpowiedzią 😉
"W kluczu zagłady" agenci SIGMY muszą walczyć z ludźmi, którzy chcą terroryzować świat poprzez sterowanie zasobami żywności.
Kolejna część cyklu jest równie ciekawa, jak pozostałe. Akcja nie pozwala odłożyć książki. Prawda miesza się z fikcją, a wszystko kończy się tak, jak w filmach z Bondem.
"W kluczu zagłady" agenci SIGMY muszą walczyć z ludźmi, którzy chcą terroryzować świat poprzez sterowanie zasobami żywności.
Kolejna część cyklu jest równie ciekawa, jak pozostałe. Akcja nie pozwala odłożyć książki. Prawda miesza się z fikcją, a wszystko kończy się tak, jak w filmach z Bondem.
Szósta część cyklu Sigma Force to jedna z lepszych książek Rollinsa, jakie miałam okazję przeczytać.
Jakie to było wciągające! Ogromny bank ziaren na Spitsbergenie, legendy o cudzie laktacyjnym, grzyby porastające ludzkie zwłoki, zapalające się połacie torfowiska. Oj, ale tu się działo! Normalnie bez spoilerów się nie da, sorry. Zresztą nadal uważam, że te książki należy czytać po kolei, aby móc w pełni cieszyć się/interesować się wszystkimi podjętymi wątkami. Główni bohaterowie są ciągle ci sami, więc chcąc nie chcąc, trochę się do nich przywiązujemy. Z zapartym tchem śledzimy losu niektórych z nich. Kibicujemy im, wspieramy w trudnych decyzjach i łapiemy się za głowę, gdy znów robią coś niebezpiecznego. A tych niebezpiecznych rzeczy to jak zwykle tu nie brakuje.
Szósta część cyklu Sigma Force to jedna z lepszych książek Rollinsa, jakie miałam okazję przeczytać.
Jakie to było wciągające! Ogromny bank ziaren na Spitsbergenie, legendy o cudzie laktacyjnym, grzyby porastające ludzkie zwłoki, zapalające się połacie torfowiska. Oj, ale tu się działo! Normalnie bez spoilerów się nie da, sorry. Zresztą nadal uważam, że te książki należy...
To już kolejna książka z serii, którą czytałam i nadal jest dobra i trzyma poziom serii. Bałam się, że autor pójdzie w paranormalne zakończenie (co już się zdarzało w innych jego książkach), ale na szczęście nic takiego się nie stało i wyszło w miarę logiczne. W książkach autora podoba mi się to, że zawiera w sobie wiele wiadomości autentycznych oraz ciekawostek historycznych i biologicznych, o których opowiada pod koniec w dodatku.
Bohaterowie też są nieźle wykreowani, a losy głównych postaci śledzimy przez wszystkie tomy, bo poboczne są zmieniane. Więc jeśli nie interesuje kogoś rozwój bohatera to nie musi czytać tomów po kolei, bo co tom zagadka, którą rozwiązują się zmienia.
Nie radziłabym jednak czytać wszystkich części na raz, bo można się przyzwyczaić do schematu, jakim kieruje się autor.
Oprócz tego nie mam tej historii nic do zarzucenia. Czytało się przyjemnie i w ogóle mnie nie nudziła.
To już kolejna książka z serii, którą czytałam i nadal jest dobra i trzyma poziom serii. Bałam się, że autor pójdzie w paranormalne zakończenie (co już się zdarzało w innych jego książkach), ale na szczęście nic takiego się nie stało i wyszło w miarę logiczne. W książkach autora podoba mi się to, że zawiera w sobie wiele wiadomości autentycznych oraz ciekawostek...
Potrzebowałem chyba czegoś dynamicznego a jednocześnie ciekawego, gdyż jestem zachwycony tą książką. Szybka, konkretna akcja, jak zwykle u Rollinsa świetnie zrobiony rys historyczny. Cóż więcej powiedzieć - wciągnąłem tą książkę jakby była czymś ulotnym.
Mam resztę serii ale zaczekam z kolejnymi pozycjami, aby się nie nasycić.
Na marginesie.
Pomyślałem że byłby z tego świetny film, ale potem doszedłem do wniosku że nie chcę filmu (nawet jeśli przypadkiem już jest). Nie chcę stracić swojego wyobrażenia bohaterów, miejsc i sytuacji.
Potrzebowałem chyba czegoś dynamicznego a jednocześnie ciekawego, gdyż jestem zachwycony tą książką. Szybka, konkretna akcja, jak zwykle u Rollinsa świetnie zrobiony rys historyczny. Cóż więcej powiedzieć - wciągnąłem tą książkę jakby była czymś ulotnym.
Mam resztę serii ale zaczekam z kolejnymi pozycjami, aby się nie nasycić.
Jak na Pierwsza książkę przeczytana tego autora bardzo mi się podobała. Lubię czytać tego rodzaju książki. Dobrze napisana fabuła, przy której się nie da nudzić. Dobrze wykreowani bohaterowie. Na pewno jeszcze w przyszłości sięgnę po książkę tego autora.
Jak na Pierwsza książkę przeczytana tego autora bardzo mi się podobała. Lubię czytać tego rodzaju książki. Dobrze napisana fabuła, przy której się nie da nudzić. Dobrze wykreowani bohaterowie. Na pewno jeszcze w przyszłości sięgnę po książkę tego autora.
Jak to u Rollins'a - ciekawie i mnóstwo akcji. Ciekawe powiązania Chrześcijaństwa, Celtów i Egipcjan. Książkę czyta się bardzo swobodnie i strony bardzo szybko uciekają.
Moja początkowa ocena miała wynieść 6, ale zmienił ją mój ulubiony bohater cyklu, który się nie dawno pojawił JOE KOWALSKI!
Uwielbiam typa.
Jak to u Rollins'a - ciekawie i mnóstwo akcji. Ciekawe powiązania Chrześcijaństwa, Celtów i Egipcjan. Książkę czyta się bardzo swobodnie i strony bardzo szybko uciekają.
Moja początkowa ocena miała wynieść 6, ale zmienił ją mój ulubiony bohater cyklu, który się nie dawno pojawił JOE KOWALSKI!
Uwielbiam typa.
Na trzech kontynentach dochodzi za podejrzanych zabójstwo, które łączy jedno - każde ciało jest napiętnowane pogańskim znakiem. W tym samym czasie mająca swoją siedzibę w Norwegii firma Viatus pracuje nad genetycznie modyfikowana kukurydzą, która w obliczu przeludnienia ma zapewnić pożywienie dla miliardów ludzi. Po incydencie w Watykanie, w którym w śpiączkę zapada kardynał Verona do akcja wkracza Guy Pierce oddelegowany z sigmy. Trafiając na ślad dawnej relikwii wraz z zespołem udaje się do Anglii, gdzie średniowieczna księga zwana księgą dnia sądu odkrywa swoje tajemnice. Okazuje się bowiem, że Viatus nie ma zamiaru ratować ludzkości, a używając dawnego patogenu z czasów druidzkich chce pozbyć się części ludzkości.
Cykl Sigma to po historiach z Jackiem Reacherem moje drugie guilty pleasure. Autor bowiem w fantastyczny sposób łączy ze sobą naukę, historię i elementy przygodowe. Do tego robi to na tyle sprawnie, że czytelnik zostaje wciągnięty w wir akcji od samego początku książki. O ile sam początek 'Klucza zagłady' trochę mnie wynudził, tak moment w którym drużyna Sigmy zostaje rozdzielona i rozrzucona po różnych lokacjach napędza całą fabułę. Autor przeskakuje dynamicznie od mroźnej Norwegii przez deszczową Anglię do Francji, gdzie ukryte od tysiącleci tajemnice zostają odkryte. James Rollins w szóstym tomie cyklu oprócz samej fabuły dość mocno koncentruje się na bohaterach i ich dotychczasowych relacjach. Dostajemy tutaj znowu Paintera Crowe, który sam wyrusza w teren, dostajemy Monka, oczywiście Guya, Rachele, której uczucie do Pierce'a jest cały czas podsycane i Seichan. Ta ostatnia jest w tej części książki chyba najbardziej rozwinięta. Autor odkrywa przed nami tajemnice z przeszłości zabójczyni, ale pokazuje też walkę wewnętrzną i zupełnie inne, ludzkie oblicze bohaterki. Jako comic- relief do fabuły wraca Kowalski - sympatyczny wielkolud, który jest też specjalistą w swoim fachu. Autor pokusił się o wprowadzenie nowego przeciwnika, bo na usługach Gildii która tutaj działa w cieniu jest Krista Magnussen. Zawsze miałem słabość do kobiet ze Skandynawii, a autor opisuje Kristę w taki sposób, że momentami serce może zabić trochę szybciej. Nie mniej jednak jest to postać bardzo wyrafinowana, o bardzo konkretnym celu i nie bojąca się iść po trupach. Sama tajemnica księgi dnia sądu i klucza zagłady w dzisiejszych czasach, kiedy na świecie szaleje pandemia Koronawirusa jest dość niepokojąca i przyprawia o ciarki. Nawiązania historyczne, pułapki i zagadki są bardzo subtelnie wplecione w ten tom i nie są przesadnie brawurowe, co bardzo mnie ucieszyło.
Z sześciu dotychczas przeczytanych tomów Sigmy 'Klucz zagłady' trafia do mojego top 3 tej serii i już nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejny tom.
Na trzech kontynentach dochodzi za podejrzanych zabójstwo, które łączy jedno - każde ciało jest napiętnowane pogańskim znakiem. W tym samym czasie mająca swoją siedzibę w Norwegii firma Viatus pracuje nad genetycznie modyfikowana kukurydzą, która w obliczu przeludnienia ma zapewnić pożywienie dla miliardów ludzi. Po incydencie w Watykanie, w którym w śpiączkę zapada...
James Rollins z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Urodzony w Chigago w stanie Iilinois, prowadził przez pewien czas własną praktykę weterynaryjną w Kalifornii. Po pewnym czasie jednak stwierdził, że nie jest to jego powołanie. Swoje pierwsze powieści publikował pod pseudonimem „James Clemens”. Dopiero seria z cyklu SIGMA przyniosła mu międzynarodową sławę.
Na Uniwersytecie Princeton umiera znany profesor genetyki. Natomiast w samym sercu Watykanu zostaje zamordowany Ojciec Marco Giovanni. W Afryce Zachodniej, syn senatora zostaje zamordowany nieopodal obozu Czerwonego Krzyża w Mali.
Trzy morderstwa łączy jedno - pogański znak, krzyż Druidów zostawiony na każdym ciele. Oddział Sigma Force pod dowództwem komandora Graya Pierce’a jak zwykle podąża za śladem zagadki. Wszystko prowadzi ich w średniowiecze, do jedenastowiecznej Anglii oraz tajemniczej Księgi Obrachunku. Dokument prawdopodobnie został stworzony do kompleksowego przeglądu gruntów i ludności. Jednak co oznacza słowo ‘spusztoszone’, dopisane do niektórych miast? Sigma wpada na trop toksycznej substancji, która mogła się przyczynić do śmierci ogromnej liczby ludzi w średniowieczu. Czy Sigma wyjdzie z tego cało? Gra toczy się o najwyższą stawkę.
Co mogę rzecz? Autor jak zwykle pokazał swój talent. Ciekawa fabuła, szybki zwrot akcji, wszystko to wciąga czytelnika do kartek. W tej części wraca Monk do pracy. Nie ukrywam jest to mój ulubiony bohater w tym cyklu :) Można powiedzieć, że książki z serii SIGMA czytają się same.
Eliwerka.blogspot.com
James Rollins z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Urodzony w Chigago w stanie Iilinois, prowadził przez pewien czas własną praktykę weterynaryjną w Kalifornii. Po pewnym czasie jednak stwierdził, że nie jest to jego powołanie. Swoje pierwsze powieści publikował pod pseudonimem „James Clemens”. Dopiero seria z cyklu SIGMA przyniosła mu międzynarodową sławę.
Kiedy zabieram się za książkę Rollinsa z cyklu o zespole Sigmy, wiem, że trafię na jedną z dwóch opcji.
Albo książka mi się spodoba, będzie w niej sporo zagadek historycznych i geograficznych a stosunkowo mało sensacji.
Lub też przeważać będą zagadnienia z dziedziny fizyki, chemii i biologii. Będzie dużo nowoczesnej broni a mało historycznego tła. I niestety książka nie przypadnie mi do gustu.
"Klucz zagłady" śmiało mogę zaliczyć do tej drugiej kategorii.
Od samego początku miałam problem z tą książką. Nie mogłam się na niej skupić ani zagłębić w historię w niej opowiadaną. Nie wiem czy to wina książki czy moja.
Początek mnie niestety znudził. Jakieś dziwne bakterie, żywność modyfikowana genetycznie oraz powiązana z tym zagadka mnie nie zaciekawiła. Do tego jeszcze pościgi skuterami śnieżnymi i nowoczesna broń. To nie jest to co lubię.
Jakieś 100 stron przed końcem zaczęło robić się ciekawie. Głownie dlatego, że wreszcie przeważyła zagadka historyczna. Lecz mimo to, nie wciągnęła mnie ona. Jakiś dziwny Klucz Dania Sądu Ostatecznego, Czarna Madonna i Celtowie. To wszystko mnie nie przekonało i nie zaciekawiło na tyle, żeby na przykład poszperać w internecie w celu dowiedzenia się więcej.
Wyjaśnienie całej zagadki też do mnie nie przemawia. Jest trochę chaotyczne i jakby nie do końca przemyślane. W sumie skończyłam książkę kilka godzin temu i gdyby teraz mnie ktoś zapytał jak to się stało że wątek śmiercionośnych bakterii, Księgo Obrachunku i Czarnej Madonny splotły się ze sobą, nie wiedziałabym co powiedzieć.
No i mam trochę żal do Autora, że znowu wraca do bohaterów, z którymi myślałam, że rozstaliśmy się na dobre. Rachel jest nudna i zdecydowanie nic więcej nie da się z niej wykrzesać. Proszę, porzućmy jej wątek na zawsze.
Przydałby się za to jakiś nowy agent Sigmy. Taki drug Gray. Trochę powiewu świeżości by nie zaszkodziło.
Tym razem niestety Rollins mnie rozczarował, ale tak to już z tą Sigmą mam. Raz jest lepiej a raz gorzej. Jak dla mnie to najsłabsza część cyklu.
Kiedy zabieram się za książkę Rollinsa z cyklu o zespole Sigmy, wiem, że trafię na jedną z dwóch opcji.
Albo książka mi się spodoba, będzie w niej sporo zagadek historycznych i geograficznych a stosunkowo mało sensacji.
Lub też przeważać będą zagadnienia z dziedziny fizyki, chemii i biologii. Będzie dużo nowoczesnej broni a mało historycznego tła. I niestety książka nie...
I oto wzór konspekt książki która powinna się stać przykładem dla autorów powieści przygodowych i sensacyjnych.Zawiera w sobie wszystkie elementy które powinna mieć taka książka i są one ze sobą świetnie powiązane a sam autor nie pisze na siłę tylko dosłownie bawi się pisaniem i jego to cieszy a teorie wysuwane w książce pobudzają wyobrażnię czytelnika i wręcz go intrygują.
Niesamowite tempo akcji coś kapitalnego.
6 18 21 wilkowi 19 oper wieś
I oto wzór konspekt książki która powinna się stać przykładem dla autorów powieści przygodowych i sensacyjnych.Zawiera w sobie wszystkie elementy które powinna mieć taka książka i są one ze sobą świetnie powiązane a sam autor nie pisze na siłę tylko dosłownie bawi się pisaniem i jego to cieszy a teorie wysuwane w książce pobudzają wyobrażnię czytelnika i wręcz go...
"Wszystko, co trwa w czasie, musi się kiedyś skończyć."
Książka bardzo mnie zaciekawiła, akcja toczy się w wielu realnych miejscach historycznych, cały czas trzyma czytelnika w napięciu.
Wszystko komponuje się ze sobą, książkę czyta się szybko i przyjemnie, choć liczyłem, że zakończenie będzie nieco inne ;).
"Wszystko, co trwa w czasie, musi się kiedyś skończyć."
Książka bardzo mnie zaciekawiła, akcja toczy się w wielu realnych miejscach historycznych, cały czas trzyma czytelnika w napięciu.
Wszystko komponuje się ze sobą, książkę czyta się szybko i przyjemnie, choć liczyłem, że zakończenie będzie nieco inne ;).
"Szybkość wzrostu liczby ludności jest znacznie większa aniżeli zdolność ziemi do produkowania środków utrzymania." T. Malthus, 1798
Interesująca i frapująca przygoda czytelnicza, ciekawie zapleciona fabuła, choć z wszystkich dotychczas przeczytanych przeze mnie tomów serii szósty wydaje mi się najmniej uszczegółowiony i trzymający w napięciu. Płynna narracja, lekko prowadzona, podtrzymująca dynamiczne rytmy, a jednak nie dałam się wciągnąć w takim stopniu jak w poprzednich odsłonach. Tym niemniej, z przyjemnością zagłębiałam się w scenariusz zdarzeń, śledziłam burzliwe losy bohaterów, uczestniczyłam w wymagających wyzwaniach i ekstremalnych próbach sił. Sympatycznie relaksuję się w sensacyjnych klimatach bazujących co prawda na utartych, ale mistrzowsko poprowadzonych schematach, dających spojrzenie nie tylko na opisywane incydenty, ale również nakłaniających do zdobywania wiedzy o współczesnych osiągnięciach nauki, trendach społecznych i biologicznych problemach, przed którymi staje ludzkość. To skłania do spojrzenia na cywilizację z szerszej perspektywy, odpowiedniego umiejscowienia w historycznej bazie i perspektywach rozwoju.
Kolejny raz główni bohaterowie wykazują się wyjątkowymi umiejętnościami przeciwstawiając się złu kryjącemu się w biznesowych kręgach, ambicjach opanowania świata i zdobycia absolutnej władzy. Bezwzględne i brutalne metody stosowane przez rywali, zaangażowanie tajnych zabójców, stwarzanie niebezpiecznych sytuacji, zastawianie śmiertelnych pułapek, kumulują się, wzmacniają poprzez presję czasu. Agenci terenowi Sigmy próbują rozwikłać pradawne tajemnice, sekrety ukryte w kamiennych kręgach, prehistorycznych irlandzkich miejscach, korytarzowych grobach. Interpretują słowa wielowiekowej przepowiedni, rozszyfrowują proroczą listę jednego z chrześcijańskich świętych, podążają szlakiem klucza zagłady, znakami celtyckich kapłanów, zapomnianymi pogańskimi symbolami. W powieści wiele się dzieje, trzy morderstwa na trzech kontynentach, w każdym rozdziale nowe przygody, a perfekcyjnie zakamuflowane rzeczywiste zamiary uczestników gry stwarzają dodatkowe płaszczyzny interpretowania odkrywanych faktów. Lekkie zastrzeżenia mam do niefrasobliwości względem zabytków i artefaktów, z łatwością podlegają one niszczeniu w imię odkrywania tajemnic, ale taka jest sensacja reprezentowana przez Jamesa Rollinsa.
bookendorfina.pl
"Szybkość wzrostu liczby ludności jest znacznie większa aniżeli zdolność ziemi do produkowania środków utrzymania." T. Malthus, 1798
Interesująca i frapująca przygoda czytelnicza, ciekawie zapleciona fabuła, choć z wszystkich dotychczas przeczytanych przeze mnie tomów serii szósty wydaje mi się najmniej uszczegółowiony i trzymający w napięciu. Płynna narracja, lekko...
10
10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam napisać, że to najsłabsza z części Sigmy, ale przecież nie przeczytałam wszystkich. No może z dotychczas przeczytanych, gdyby chcieć się do czegoś przyczepić. Ale i tak nadal czyta się to wyśmienicie. Tym razem Rollins bierze na warsztat zmutowaną kukurydzę i ... Celtów oraz Czarną Madonnę i Merlina. Tak wiem, karkołomne połączenie, ale jednak gościu jakoś to spina. Będzie trochę wybuchów, będzie trochę morderstw niekoniecznie w słusznej sprawie, no i będzie WIADOMO ....zagadka i tajemnica do wyjaśnienia. Agenci jak zwykle będą podróżować tym razem po Europie i to tej bardziej skutej lodem no i będą walczyć z czasem, bo przecież nie może być za łatwo. Generalnie nadal polecam jako rasowy odmóżdżacz do czytania lekkiego łatwego i przyjemnego. Mnie to cały czas niezmiennie relaksuje mimo tempa akcji jakie jest utrzymane w tych książkach
Miałam napisać, że to najsłabsza z części Sigmy, ale przecież nie przeczytałam wszystkich. No może z dotychczas przeczytanych, gdyby chcieć się do czegoś przyczepić. Ale i tak nadal czyta się to wyśmienicie. Tym razem Rollins bierze na warsztat zmutowaną kukurydzę i ... Celtów oraz Czarną Madonnę i Merlina. Tak wiem, karkołomne połączenie, ale jednak gościu jakoś to spina....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna wakacyjna historia z kolejnym pomysłem jak rządzić ludzkością. Ale na szczęście istnieje SIGMA i możemy spać spokojnie. Jak zawsze wartką, wielowątkowa fabuła, humor , przygoda, genialni przestępcy zawsze pojawiający się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach i nasi bohaterowie którzy są genialni i potrafią wyjść z najbardziej rozpaczliwych opresji. Oczywiście jak zwykle możemy spodziewać się zwrotów akcji i nigdy nie wiadomo kto jest dobry a kto jest tym złym. Ale to już standardowy standard. 😁
Kolejna wakacyjna historia z kolejnym pomysłem jak rządzić ludzkością. Ale na szczęście istnieje SIGMA i możemy spać spokojnie. Jak zawsze wartką, wielowątkowa fabuła, humor , przygoda, genialni przestępcy zawsze pojawiający się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach i nasi bohaterowie którzy są genialni i potrafią wyjść z najbardziej rozpaczliwych opresji. Oczywiście jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWow. Jakie to było dobre. Wczoraj dokończyłam 6 tom tego emocjonującego cyklu.
Zaczynamy od mocnego wstępu. Trzy morderstwa, które nie wydają się że sobą powiązane. Co ma bowiem wspólnego syn amerykańskiego senatora zabity w Afryce, profesor genetyki zabity we własnym laboratorium i morderstwo księdza w Warykanie !!!
Wszystkie trzy ciała zostają oznaczone krzyżem Druidów.
Niesamowity początek, który wciąga nas w niezwykłą historię, która ma swój początek w średniowieczu.
Biologia, historia, modyfikacje genetyczne i przygody w stylu Indiany Jonesa. Czego można chcecie więcej.
Od Afryki przez Stany po Europę i sam skarbiec nasion.
Wartka akcja, w której nie brak odniesień zarówno do wątków historycznych jak i naukowych. Niesamowite zwroty akcji. Taki koktajl naukowy tworzy niesamowitą opowieść odnktorej trudno się oderwać.
Wow. Jakie to było dobre. Wczoraj dokończyłam 6 tom tego emocjonującego cyklu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynamy od mocnego wstępu. Trzy morderstwa, które nie wydają się że sobą powiązane. Co ma bowiem wspólnego syn amerykańskiego senatora zabity w Afryce, profesor genetyki zabity we własnym laboratorium i morderstwo księdza w Warykanie !!!
Wszystkie trzy ciała zostają oznaczone krzyżem Druidów....
Przygoda, przygoda i jeszcze raz przygoda i tego oczekujemy po tego typu książkach. Pościgi, strzelaniny, zdrady, romanse, teorie spiskowe, no czego chcieć więcej. Sigma znowu ratuje świat. Wątek w książce zaskakująco i przerażająco aktualny. Z każdą częścią coraz bardziej lubimy głównych bohaterów, szczyptę humoru dorzuca Kowalski, nie da się go nie lubić. Samo zakończenie super i bardzo zaskakujące.
Przygoda, przygoda i jeszcze raz przygoda i tego oczekujemy po tego typu książkach. Pościgi, strzelaniny, zdrady, romanse, teorie spiskowe, no czego chcieć więcej. Sigma znowu ratuje świat. Wątek w książce zaskakująco i przerażająco aktualny. Z każdą częścią coraz bardziej lubimy głównych bohaterów, szczyptę humoru dorzuca Kowalski, nie da się go nie lubić. Samo zakończenie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna pomyśleć, że tego typu sensacyjniaki to literatura mało ambitna, ale weźmy pod uwagę, że też trzeba się nieźle napracować, żeby pożenić ze sobą naukowe fakty i historyczne mity, zgrać to tak, aby miało ręce i nogi, a przy tym nie zatracić dynamicznej narracji i pędu akcji. To się Rollinsowi udaje po raz kolejny. To trochę pobiegają, trochę postrzelają, wymienią się paroma filmowymi dialogami, a przy tym jest i trochę faktów naukowych, trochę historycznych, trochę teorii spiskowych i urban legends. Być może życzyłbym sobie, aby tej warstwy historycznej było więcej, to jednak mogłoby zaburzyć wspomniany balans. Od tego mam przecież książki popularnonaukowe.
Można pomyśleć, że tego typu sensacyjniaki to literatura mało ambitna, ale weźmy pod uwagę, że też trzeba się nieźle napracować, żeby pożenić ze sobą naukowe fakty i historyczne mity, zgrać to tak, aby miało ręce i nogi, a przy tym nie zatracić dynamicznej narracji i pędu akcji. To się Rollinsowi udaje po raz kolejny. To trochę pobiegają, trochę postrzelają, wymienią się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzósty tom był jak na razie najlepszy z całego cyklu o Sigmie. Intryga była ciekawsza, choć nie zabrakło pewnych już schematów jakie charakteryzują cały ten cykl.
Szósty tom był jak na razie najlepszy z całego cyklu o Sigmie. Intryga była ciekawsza, choć nie zabrakło pewnych już schematów jakie charakteryzują cały ten cykl.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdbiór książki trochę zepsuła mi sytuacja z... termosem z herbatą. Nie wiem czy to kwestia błędnego tłumaczenia, bo spokojnie autor mógł innymi środkami utrzymać ten zwrot akcji, a niestety jest niekonsekwentnie. Przemyślenia Seichan w lesie, kłócą się z tym, co jest przedstawione w zakończeniu.
Odbiór książki trochę zepsuła mi sytuacja z... termosem z herbatą. Nie wiem czy to kwestia błędnego tłumaczenia, bo spokojnie autor mógł innymi środkami utrzymać ten zwrot akcji, a niestety jest niekonsekwentnie. Przemyślenia Seichan w lesie, kłócą się z tym, co jest przedstawione w zakończeniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl pisania Rollinsa kocham: wciągająca akcją, fantastycznie rozpisane postacie i fikcja wpleciona pomiędzy fakty historyczne.
Dodatkowo poczucie humoru (w tym przypadku jego uosobieniem jest Kowalski), no po prostu miodzio.
9/10
Styl pisania Rollinsa kocham: wciągająca akcją, fantastycznie rozpisane postacie i fikcja wpleciona pomiędzy fakty historyczne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDodatkowo poczucie humoru (w tym przypadku jego uosobieniem jest Kowalski), no po prostu miodzio.
9/10
Ulubiona z całej serii. Dynamiczna akcja, świetnie zarysowani bohaterowie, solidny rys historyczny. Wciąga jak diabli!
Ulubiona z całej serii. Dynamiczna akcja, świetnie zarysowani bohaterowie, solidny rys historyczny. Wciąga jak diabli!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNawet fajna🤩, jak na pierwszą książkę z tego cyklu😂 przeczytaną przeze mnie to mi sie spodobała🤗, polecam😏 i życzę miłego dnia😌❤️
Nawet fajna🤩, jak na pierwszą książkę z tego cyklu😂 przeczytaną przeze mnie to mi sie spodobała🤗, polecam😏 i życzę miłego dnia😌❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐↔️🔟
Kolejna wspaniała przygoda!
Jak w poprzednich częściach tutaj również musimy uratować świat 😁 Nie jest to czymś nowym jeśli powiem o powtarzającym się schemacie fabuły czyli odwiecznego konfliktu sigmy i gildii Swoją drogą ciekawy jestem ,która z tych organizacji wygra ,ale to jeszcze kilka tomów przed końcową
odpowiedzią 😉
Jak zawsze plus za barwność miejsc od mroźnego Oslo po angielskie miasteczka kończąc na francuskiej ziemi . Warto też jak zawsze wspomnieć o bohaterach czyli agentach sigmy ,których nie sposób nie darzyć literacka sympatią 😁
Warto przeczytać mimo iż jest to fikcyjna historia , opisane miejsca oraz inne ciekawostki są autentyczne 👍
⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐↔️🔟
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna wspaniała przygoda!
Jak w poprzednich częściach tutaj również musimy uratować świat 😁 Nie jest to czymś nowym jeśli powiem o powtarzającym się schemacie fabuły czyli odwiecznego konfliktu sigmy i gildii Swoją drogą ciekawy jestem ,która z tych organizacji wygra ,ale to jeszcze kilka tomów przed końcową
odpowiedzią 😉
Jak zawsze plus za barwność miejsc...
"W kluczu zagłady" agenci SIGMY muszą walczyć z ludźmi, którzy chcą terroryzować świat poprzez sterowanie zasobami żywności.
Kolejna część cyklu jest równie ciekawa, jak pozostałe. Akcja nie pozwala odłożyć książki. Prawda miesza się z fikcją, a wszystko kończy się tak, jak w filmach z Bondem.
"W kluczu zagłady" agenci SIGMY muszą walczyć z ludźmi, którzy chcą terroryzować świat poprzez sterowanie zasobami żywności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część cyklu jest równie ciekawa, jak pozostałe. Akcja nie pozwala odłożyć książki. Prawda miesza się z fikcją, a wszystko kończy się tak, jak w filmach z Bondem.
Dynamiczna, pełna zwrotów akcja. Historia prowadzona tak umiejętnie, że można się w niej zatopić zapominając o całym świecie.
Dynamiczna, pełna zwrotów akcja. Historia prowadzona tak umiejętnie, że można się w niej zatopić zapominając o całym świecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzósta część cyklu Sigma Force to jedna z lepszych książek Rollinsa, jakie miałam okazję przeczytać.
Jakie to było wciągające! Ogromny bank ziaren na Spitsbergenie, legendy o cudzie laktacyjnym, grzyby porastające ludzkie zwłoki, zapalające się połacie torfowiska. Oj, ale tu się działo! Normalnie bez spoilerów się nie da, sorry. Zresztą nadal uważam, że te książki należy czytać po kolei, aby móc w pełni cieszyć się/interesować się wszystkimi podjętymi wątkami. Główni bohaterowie są ciągle ci sami, więc chcąc nie chcąc, trochę się do nich przywiązujemy. Z zapartym tchem śledzimy losu niektórych z nich. Kibicujemy im, wspieramy w trudnych decyzjach i łapiemy się za głowę, gdy znów robią coś niebezpiecznego. A tych niebezpiecznych rzeczy to jak zwykle tu nie brakuje.
Szósta część cyklu Sigma Force to jedna z lepszych książek Rollinsa, jakie miałam okazję przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakie to było wciągające! Ogromny bank ziaren na Spitsbergenie, legendy o cudzie laktacyjnym, grzyby porastające ludzkie zwłoki, zapalające się połacie torfowiska. Oj, ale tu się działo! Normalnie bez spoilerów się nie da, sorry. Zresztą nadal uważam, że te książki należy...
To już kolejna książka z serii, którą czytałam i nadal jest dobra i trzyma poziom serii. Bałam się, że autor pójdzie w paranormalne zakończenie (co już się zdarzało w innych jego książkach), ale na szczęście nic takiego się nie stało i wyszło w miarę logiczne. W książkach autora podoba mi się to, że zawiera w sobie wiele wiadomości autentycznych oraz ciekawostek historycznych i biologicznych, o których opowiada pod koniec w dodatku.
Bohaterowie też są nieźle wykreowani, a losy głównych postaci śledzimy przez wszystkie tomy, bo poboczne są zmieniane. Więc jeśli nie interesuje kogoś rozwój bohatera to nie musi czytać tomów po kolei, bo co tom zagadka, którą rozwiązują się zmienia.
Nie radziłabym jednak czytać wszystkich części na raz, bo można się przyzwyczaić do schematu, jakim kieruje się autor.
Oprócz tego nie mam tej historii nic do zarzucenia. Czytało się przyjemnie i w ogóle mnie nie nudziła.
To już kolejna książka z serii, którą czytałam i nadal jest dobra i trzyma poziom serii. Bałam się, że autor pójdzie w paranormalne zakończenie (co już się zdarzało w innych jego książkach), ale na szczęście nic takiego się nie stało i wyszło w miarę logiczne. W książkach autora podoba mi się to, że zawiera w sobie wiele wiadomości autentycznych oraz ciekawostek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla fanów filmów w klimatach Indiana Jones pozycja obowiązkowa !
Dla fanów filmów w klimatach Indiana Jones pozycja obowiązkowa !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotrzebowałem chyba czegoś dynamicznego a jednocześnie ciekawego, gdyż jestem zachwycony tą książką. Szybka, konkretna akcja, jak zwykle u Rollinsa świetnie zrobiony rys historyczny. Cóż więcej powiedzieć - wciągnąłem tą książkę jakby była czymś ulotnym.
Mam resztę serii ale zaczekam z kolejnymi pozycjami, aby się nie nasycić.
Na marginesie.
Pomyślałem że byłby z tego świetny film, ale potem doszedłem do wniosku że nie chcę filmu (nawet jeśli przypadkiem już jest). Nie chcę stracić swojego wyobrażenia bohaterów, miejsc i sytuacji.
Potrzebowałem chyba czegoś dynamicznego a jednocześnie ciekawego, gdyż jestem zachwycony tą książką. Szybka, konkretna akcja, jak zwykle u Rollinsa świetnie zrobiony rys historyczny. Cóż więcej powiedzieć - wciągnąłem tą książkę jakby była czymś ulotnym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam resztę serii ale zaczekam z kolejnymi pozycjami, aby się nie nasycić.
Na marginesie.
Pomyślałem że byłby z tego...
Wciąga....
Wciąga....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na Pierwsza książkę przeczytana tego autora bardzo mi się podobała. Lubię czytać tego rodzaju książki. Dobrze napisana fabuła, przy której się nie da nudzić. Dobrze wykreowani bohaterowie. Na pewno jeszcze w przyszłości sięgnę po książkę tego autora.
Jak na Pierwsza książkę przeczytana tego autora bardzo mi się podobała. Lubię czytać tego rodzaju książki. Dobrze napisana fabuła, przy której się nie da nudzić. Dobrze wykreowani bohaterowie. Na pewno jeszcze w przyszłości sięgnę po książkę tego autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to u Rollins'a - ciekawie i mnóstwo akcji. Ciekawe powiązania Chrześcijaństwa, Celtów i Egipcjan. Książkę czyta się bardzo swobodnie i strony bardzo szybko uciekają.
Moja początkowa ocena miała wynieść 6, ale zmienił ją mój ulubiony bohater cyklu, który się nie dawno pojawił JOE KOWALSKI!
Uwielbiam typa.
Jak to u Rollins'a - ciekawie i mnóstwo akcji. Ciekawe powiązania Chrześcijaństwa, Celtów i Egipcjan. Książkę czyta się bardzo swobodnie i strony bardzo szybko uciekają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja początkowa ocena miała wynieść 6, ale zmienił ją mój ulubiony bohater cyklu, który się nie dawno pojawił JOE KOWALSKI!
Uwielbiam typa.
Na trzech kontynentach dochodzi za podejrzanych zabójstwo, które łączy jedno - każde ciało jest napiętnowane pogańskim znakiem. W tym samym czasie mająca swoją siedzibę w Norwegii firma Viatus pracuje nad genetycznie modyfikowana kukurydzą, która w obliczu przeludnienia ma zapewnić pożywienie dla miliardów ludzi. Po incydencie w Watykanie, w którym w śpiączkę zapada kardynał Verona do akcja wkracza Guy Pierce oddelegowany z sigmy. Trafiając na ślad dawnej relikwii wraz z zespołem udaje się do Anglii, gdzie średniowieczna księga zwana księgą dnia sądu odkrywa swoje tajemnice. Okazuje się bowiem, że Viatus nie ma zamiaru ratować ludzkości, a używając dawnego patogenu z czasów druidzkich chce pozbyć się części ludzkości.
Cykl Sigma to po historiach z Jackiem Reacherem moje drugie guilty pleasure. Autor bowiem w fantastyczny sposób łączy ze sobą naukę, historię i elementy przygodowe. Do tego robi to na tyle sprawnie, że czytelnik zostaje wciągnięty w wir akcji od samego początku książki. O ile sam początek 'Klucza zagłady' trochę mnie wynudził, tak moment w którym drużyna Sigmy zostaje rozdzielona i rozrzucona po różnych lokacjach napędza całą fabułę. Autor przeskakuje dynamicznie od mroźnej Norwegii przez deszczową Anglię do Francji, gdzie ukryte od tysiącleci tajemnice zostają odkryte. James Rollins w szóstym tomie cyklu oprócz samej fabuły dość mocno koncentruje się na bohaterach i ich dotychczasowych relacjach. Dostajemy tutaj znowu Paintera Crowe, który sam wyrusza w teren, dostajemy Monka, oczywiście Guya, Rachele, której uczucie do Pierce'a jest cały czas podsycane i Seichan. Ta ostatnia jest w tej części książki chyba najbardziej rozwinięta. Autor odkrywa przed nami tajemnice z przeszłości zabójczyni, ale pokazuje też walkę wewnętrzną i zupełnie inne, ludzkie oblicze bohaterki. Jako comic- relief do fabuły wraca Kowalski - sympatyczny wielkolud, który jest też specjalistą w swoim fachu. Autor pokusił się o wprowadzenie nowego przeciwnika, bo na usługach Gildii która tutaj działa w cieniu jest Krista Magnussen. Zawsze miałem słabość do kobiet ze Skandynawii, a autor opisuje Kristę w taki sposób, że momentami serce może zabić trochę szybciej. Nie mniej jednak jest to postać bardzo wyrafinowana, o bardzo konkretnym celu i nie bojąca się iść po trupach. Sama tajemnica księgi dnia sądu i klucza zagłady w dzisiejszych czasach, kiedy na świecie szaleje pandemia Koronawirusa jest dość niepokojąca i przyprawia o ciarki. Nawiązania historyczne, pułapki i zagadki są bardzo subtelnie wplecione w ten tom i nie są przesadnie brawurowe, co bardzo mnie ucieszyło.
Z sześciu dotychczas przeczytanych tomów Sigmy 'Klucz zagłady' trafia do mojego top 3 tej serii i już nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejny tom.
Na trzech kontynentach dochodzi za podejrzanych zabójstwo, które łączy jedno - każde ciało jest napiętnowane pogańskim znakiem. W tym samym czasie mająca swoją siedzibę w Norwegii firma Viatus pracuje nad genetycznie modyfikowana kukurydzą, która w obliczu przeludnienia ma zapewnić pożywienie dla miliardów ludzi. Po incydencie w Watykanie, w którym w śpiączkę zapada...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJames Rollins z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Urodzony w Chigago w stanie Iilinois, prowadził przez pewien czas własną praktykę weterynaryjną w Kalifornii. Po pewnym czasie jednak stwierdził, że nie jest to jego powołanie. Swoje pierwsze powieści publikował pod pseudonimem „James Clemens”. Dopiero seria z cyklu SIGMA przyniosła mu międzynarodową sławę.
Na Uniwersytecie Princeton umiera znany profesor genetyki. Natomiast w samym sercu Watykanu zostaje zamordowany Ojciec Marco Giovanni. W Afryce Zachodniej, syn senatora zostaje zamordowany nieopodal obozu Czerwonego Krzyża w Mali.
Trzy morderstwa łączy jedno - pogański znak, krzyż Druidów zostawiony na każdym ciele. Oddział Sigma Force pod dowództwem komandora Graya Pierce’a jak zwykle podąża za śladem zagadki. Wszystko prowadzi ich w średniowiecze, do jedenastowiecznej Anglii oraz tajemniczej Księgi Obrachunku. Dokument prawdopodobnie został stworzony do kompleksowego przeglądu gruntów i ludności. Jednak co oznacza słowo ‘spusztoszone’, dopisane do niektórych miast? Sigma wpada na trop toksycznej substancji, która mogła się przyczynić do śmierci ogromnej liczby ludzi w średniowieczu. Czy Sigma wyjdzie z tego cało? Gra toczy się o najwyższą stawkę.
Co mogę rzecz? Autor jak zwykle pokazał swój talent. Ciekawa fabuła, szybki zwrot akcji, wszystko to wciąga czytelnika do kartek. W tej części wraca Monk do pracy. Nie ukrywam jest to mój ulubiony bohater w tym cyklu :) Można powiedzieć, że książki z serii SIGMA czytają się same.
Eliwerka.blogspot.com
James Rollins z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Urodzony w Chigago w stanie Iilinois, prowadził przez pewien czas własną praktykę weterynaryjną w Kalifornii. Po pewnym czasie jednak stwierdził, że nie jest to jego powołanie. Swoje pierwsze powieści publikował pod pseudonimem „James Clemens”. Dopiero seria z cyklu SIGMA przyniosła mu międzynarodową sławę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa...
Książka dobrze napisana. Wiele obrotów spraw zdecydowanie urozmaica fabułę przedstawioną w tekście.
Książka dobrze napisana. Wiele obrotów spraw zdecydowanie urozmaica fabułę przedstawioną w tekście.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy zabieram się za książkę Rollinsa z cyklu o zespole Sigmy, wiem, że trafię na jedną z dwóch opcji.
Albo książka mi się spodoba, będzie w niej sporo zagadek historycznych i geograficznych a stosunkowo mało sensacji.
Lub też przeważać będą zagadnienia z dziedziny fizyki, chemii i biologii. Będzie dużo nowoczesnej broni a mało historycznego tła. I niestety książka nie przypadnie mi do gustu.
"Klucz zagłady" śmiało mogę zaliczyć do tej drugiej kategorii.
Od samego początku miałam problem z tą książką. Nie mogłam się na niej skupić ani zagłębić w historię w niej opowiadaną. Nie wiem czy to wina książki czy moja.
Początek mnie niestety znudził. Jakieś dziwne bakterie, żywność modyfikowana genetycznie oraz powiązana z tym zagadka mnie nie zaciekawiła. Do tego jeszcze pościgi skuterami śnieżnymi i nowoczesna broń. To nie jest to co lubię.
Jakieś 100 stron przed końcem zaczęło robić się ciekawie. Głownie dlatego, że wreszcie przeważyła zagadka historyczna. Lecz mimo to, nie wciągnęła mnie ona. Jakiś dziwny Klucz Dania Sądu Ostatecznego, Czarna Madonna i Celtowie. To wszystko mnie nie przekonało i nie zaciekawiło na tyle, żeby na przykład poszperać w internecie w celu dowiedzenia się więcej.
Wyjaśnienie całej zagadki też do mnie nie przemawia. Jest trochę chaotyczne i jakby nie do końca przemyślane. W sumie skończyłam książkę kilka godzin temu i gdyby teraz mnie ktoś zapytał jak to się stało że wątek śmiercionośnych bakterii, Księgo Obrachunku i Czarnej Madonny splotły się ze sobą, nie wiedziałabym co powiedzieć.
No i mam trochę żal do Autora, że znowu wraca do bohaterów, z którymi myślałam, że rozstaliśmy się na dobre. Rachel jest nudna i zdecydowanie nic więcej nie da się z niej wykrzesać. Proszę, porzućmy jej wątek na zawsze.
Przydałby się za to jakiś nowy agent Sigmy. Taki drug Gray. Trochę powiewu świeżości by nie zaszkodziło.
Tym razem niestety Rollins mnie rozczarował, ale tak to już z tą Sigmą mam. Raz jest lepiej a raz gorzej. Jak dla mnie to najsłabsza część cyklu.
Kiedy zabieram się za książkę Rollinsa z cyklu o zespole Sigmy, wiem, że trafię na jedną z dwóch opcji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlbo książka mi się spodoba, będzie w niej sporo zagadek historycznych i geograficznych a stosunkowo mało sensacji.
Lub też przeważać będą zagadnienia z dziedziny fizyki, chemii i biologii. Będzie dużo nowoczesnej broni a mało historycznego tła. I niestety książka nie...
Jak zawsze mnóstwo zwrotów akcji, wrogów chcących zagarnąć dużo władzy. I jak zawsze trup ściele się gęsto. Co więcej pisać. Jest dobrze, jak zawsze.
Jak zawsze mnóstwo zwrotów akcji, wrogów chcących zagarnąć dużo władzy. I jak zawsze trup ściele się gęsto. Co więcej pisać. Jest dobrze, jak zawsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI oto wzór konspekt książki która powinna się stać przykładem dla autorów powieści przygodowych i sensacyjnych.Zawiera w sobie wszystkie elementy które powinna mieć taka książka i są one ze sobą świetnie powiązane a sam autor nie pisze na siłę tylko dosłownie bawi się pisaniem i jego to cieszy a teorie wysuwane w książce pobudzają wyobrażnię czytelnika i wręcz go intrygują.
Niesamowite tempo akcji coś kapitalnego.
6 18 21 wilkowi 19 oper wieś
I oto wzór konspekt książki która powinna się stać przykładem dla autorów powieści przygodowych i sensacyjnych.Zawiera w sobie wszystkie elementy które powinna mieć taka książka i są one ze sobą świetnie powiązane a sam autor nie pisze na siłę tylko dosłownie bawi się pisaniem i jego to cieszy a teorie wysuwane w książce pobudzają wyobrażnię czytelnika i wręcz go...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa fabuła, pojawiają się starzy znajomi.
Monk wraca do pracy! Akcja, tajemnica, zagadki i jak zwykle zdrajcy.
Dużo opisów historycznych, które nie zniechęcają. Wręcz przeciwnie - zachęcają i każą czytać dalej:)
Ciekawa fabuła, pojawiają się starzy znajomi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMonk wraca do pracy! Akcja, tajemnica, zagadki i jak zwykle zdrajcy.
Dużo opisów historycznych, które nie zniechęcają. Wręcz przeciwnie - zachęcają i każą czytać dalej:)
"Wszystko, co trwa w czasie, musi się kiedyś skończyć."
Książka bardzo mnie zaciekawiła, akcja toczy się w wielu realnych miejscach historycznych, cały czas trzyma czytelnika w napięciu.
Wszystko komponuje się ze sobą, książkę czyta się szybko i przyjemnie, choć liczyłem, że zakończenie będzie nieco inne ;).
"Wszystko, co trwa w czasie, musi się kiedyś skończyć."
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo mnie zaciekawiła, akcja toczy się w wielu realnych miejscach historycznych, cały czas trzyma czytelnika w napięciu.
Wszystko komponuje się ze sobą, książkę czyta się szybko i przyjemnie, choć liczyłem, że zakończenie będzie nieco inne ;).
"Szybkość wzrostu liczby ludności jest znacznie większa aniżeli zdolność ziemi do produkowania środków utrzymania." T. Malthus, 1798
Interesująca i frapująca przygoda czytelnicza, ciekawie zapleciona fabuła, choć z wszystkich dotychczas przeczytanych przeze mnie tomów serii szósty wydaje mi się najmniej uszczegółowiony i trzymający w napięciu. Płynna narracja, lekko prowadzona, podtrzymująca dynamiczne rytmy, a jednak nie dałam się wciągnąć w takim stopniu jak w poprzednich odsłonach. Tym niemniej, z przyjemnością zagłębiałam się w scenariusz zdarzeń, śledziłam burzliwe losy bohaterów, uczestniczyłam w wymagających wyzwaniach i ekstremalnych próbach sił. Sympatycznie relaksuję się w sensacyjnych klimatach bazujących co prawda na utartych, ale mistrzowsko poprowadzonych schematach, dających spojrzenie nie tylko na opisywane incydenty, ale również nakłaniających do zdobywania wiedzy o współczesnych osiągnięciach nauki, trendach społecznych i biologicznych problemach, przed którymi staje ludzkość. To skłania do spojrzenia na cywilizację z szerszej perspektywy, odpowiedniego umiejscowienia w historycznej bazie i perspektywach rozwoju.
Kolejny raz główni bohaterowie wykazują się wyjątkowymi umiejętnościami przeciwstawiając się złu kryjącemu się w biznesowych kręgach, ambicjach opanowania świata i zdobycia absolutnej władzy. Bezwzględne i brutalne metody stosowane przez rywali, zaangażowanie tajnych zabójców, stwarzanie niebezpiecznych sytuacji, zastawianie śmiertelnych pułapek, kumulują się, wzmacniają poprzez presję czasu. Agenci terenowi Sigmy próbują rozwikłać pradawne tajemnice, sekrety ukryte w kamiennych kręgach, prehistorycznych irlandzkich miejscach, korytarzowych grobach. Interpretują słowa wielowiekowej przepowiedni, rozszyfrowują proroczą listę jednego z chrześcijańskich świętych, podążają szlakiem klucza zagłady, znakami celtyckich kapłanów, zapomnianymi pogańskimi symbolami. W powieści wiele się dzieje, trzy morderstwa na trzech kontynentach, w każdym rozdziale nowe przygody, a perfekcyjnie zakamuflowane rzeczywiste zamiary uczestników gry stwarzają dodatkowe płaszczyzny interpretowania odkrywanych faktów. Lekkie zastrzeżenia mam do niefrasobliwości względem zabytków i artefaktów, z łatwością podlegają one niszczeniu w imię odkrywania tajemnic, ale taka jest sensacja reprezentowana przez Jamesa Rollinsa.
bookendorfina.pl
"Szybkość wzrostu liczby ludności jest znacznie większa aniżeli zdolność ziemi do produkowania środków utrzymania." T. Malthus, 1798
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca i frapująca przygoda czytelnicza, ciekawie zapleciona fabuła, choć z wszystkich dotychczas przeczytanych przeze mnie tomów serii szósty wydaje mi się najmniej uszczegółowiony i trzymający w napięciu. Płynna narracja, lekko...