Wróć na stronę książki

Oceny książki Lord Jim

Średnia ocen
6,4 / 10
2948 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
17
2

Na półkach: ,

joseph conrad to chodzacz aura. ksiazka typu ZMIENILA MN

joseph conrad to chodzacz aura. ksiazka typu ZMIENILA MN

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1695
733

Na półkach: , , ,

Bardzo trudno było mi wgryźć się w narrację. Mam swoją teorię, że powodem było zbyt dużo w ostatnim czasie u mnie - współczesnej "łatwiejszej" literatury, która po prostu rozleniwiła mój mózg ;) Ale faktem jest też to, że jest to trudna klasyka, lektura którą docenia się po przeczytaniu wielu innych rzeczy.
Jest to przepięknie napisane, w wielu miejscach zatrzymywałam się wręcz, żeby pobyć z tymi słowami. Jednocześnie chciałam więcej i więcej. Miałam wrażenie, że patrzę w głąb życia, jak jeden z bohaterów w studnię i widzę przebłyski prób zrozumienia świata:

"...zdaje się nam czasem, że dostrzegamy coś podobnego wpatrując się w niezmiernie głęboką studnię. Co to się tam rusza? - pytamy siebie. Jakiś ślepy potwór czy tylko zagubiony odblask z wszechświata?"

ech....

Lord Jim jest z tego nieszczęsnego rodzaju ludzkiego, nazywanego romantycznym. Jego podejście do kwestii honoru, godności wyniszcza go, nie pozwalając przebaczyć samemu sobie. A jeżeli nie wybaczymy sami sobie, to w każdym spojrzeniu, w każdym słowie będziemy widzieć oskarżenie... Tak się nie da żyć. Czy za dużo patosu i romantyczności dla współczesnego czytelnika? Pewnie tak, tym bardziej warto wczytać się w rozważania Conrada i odkryć filozoficzne bogactwo.

Bardzo trudno było mi wgryźć się w narrację. Mam swoją teorię, że powodem było zbyt dużo w ostatnim czasie u mnie - współczesnej "łatwiejszej" literatury, która po prostu rozleniwiła mój mózg ;) Ale faktem jest też to, że jest to trudna klasyka, lektura którą docenia się po przeczytaniu wielu innych rzeczy.
Jest to przepięknie napisane, w wielu miejscach zatrzymywałam się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
292
112

Na półkach: ,

No nie zostanę fanką Conrada po tej książce. Choć do tej specyficznej, gęstej i rozwleczonej narracji można się przyzwyczaić (a nawet docenić jej kunszt), to sama fabuła jest po prostu nudna. Największym problemem był dla mnie jednak sam Jim... Jego wieczne rozterki, honorowe dylematy, problemy egzystencjalne i głupie zachowanie sprawiały, że zamiast mu współczuć, miałam ochotę nim potrząsać, delikatnie mówiąc. Postać irytująca do granic możliwości. No sentymentu do tego mieć nie będę. Klasyka, którą warto znać, żeby wiedzieć, dlaczego woli się coś bardziej współczesnego.

No nie zostanę fanką Conrada po tej książce. Choć do tej specyficznej, gęstej i rozwleczonej narracji można się przyzwyczaić (a nawet docenić jej kunszt), to sama fabuła jest po prostu nudna. Największym problemem był dla mnie jednak sam Jim... Jego wieczne rozterki, honorowe dylematy, problemy egzystencjalne i głupie zachowanie sprawiały, że zamiast mu współczuć, miałam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to