Książka taka sobie, nie porwała mnie i nie wciągnęła. Dodatkowo pierwszą połowę książki czytało mi się kiepsko. Bohaterka inteligentna, ale brak jej "tego czegoś". Miałam wrażenie jakby była małą naiwną dziewczynką wrzuconą do brutalnego świata dorosłych, której jakimś cudem nic się nie dzieje, a wszystko udaje. Mimo opisywanych trudnych i smutnych sytuacji nic mnie tutaj nie ujęło.
Fabuła niezła, ale nie porywa. Było to moje pierwsze zetknięcie się z twórczością pani Maryniny i chyba ostatnie.
Książka taka sobie, nie porwała mnie i nie wciągnęła. Dodatkowo pierwszą połowę książki czytało mi się kiepsko. Bohaterka inteligentna, ale brak jej "tego czegoś". Miałam wrażenie jakby była małą naiwną dziewczynką wrzuconą do brutalnego świata dorosłych, której jakimś cudem nic się nie dzieje, a wszystko udaje. Mimo opisywanych trudnych i smutnych sytuacji nic mnie tutaj...
Nie wiem czemu tak niskie recenzje ma ta książka. Naprawdę dobra pozycja. Czyta się szybko, ciekawa fabuła, nawet łezka mi się zakręciła w oku pod koniec. Poza tym lubię te opisy Rosji sprzed prawie 30 lat... jakiś taki sentyment czuję...
Nie wiem czemu tak niskie recenzje ma ta książka. Naprawdę dobra pozycja. Czyta się szybko, ciekawa fabuła, nawet łezka mi się zakręciła w oku pod koniec. Poza tym lubię te opisy Rosji sprzed prawie 30 lat... jakiś taki sentyment czuję...
W tym tomie samej Kamieńskiej jest bardzo mało. Wszystko dzieje się wokół niej. Właściwie śledztwo, które prowadzi jest prywatne a praktycznie prowadzi je człowiek Denisowa, którego Nastia poznała podczas pobytu w sanatorium. Szybko przekonuje się, że nic w tej sprawie nie jest czarno-białe a kryminaliści wcale nie muszą być tymi złymi. Sprawa dotyczy nowej partnerki przyrodniego brata Nastii. Sasza podejrzewa ją o oszustwa ale okazuje się, że dziewczyna nawet nie wiedząc o tym, wpadła w dużo poważniejsze kłopoty.
Historia jest ciekawa, bardzo smutna a zakończenie nie przypadło mi do gustu. Ale skłania do sięgnięcia po kolejny tom. Akcja osadzona jest w Moskwie, więc i postacie występujące mają inną mentalność. Momentami absurd goni absurd. Ale wszystko jest bardzo ciekawe.
W tym tomie samej Kamieńskiej jest bardzo mało. Wszystko dzieje się wokół niej. Właściwie śledztwo, które prowadzi jest prywatne a praktycznie prowadzi je człowiek Denisowa, którego Nastia poznała podczas pobytu w sanatorium. Szybko przekonuje się, że nic w tej sprawie nie jest czarno-białe a kryminaliści wcale nie muszą być tymi złymi. Sprawa dotyczy nowej partnerki...
Historia na swój sposób ciekawa. Wpisując tutaj opinie zorientowałam się, że jest to 4 tom 😅 Książkę dostałam w prezencie. Dość ciężko szła mi pierwsza połowa książki, druga już trochę z większą ciekawością, lecz jakby czegos tu zabrakło... Pewne wątki jak dla mnie pozostają niedokończone, niewyjaśnione lub niepotrzebnie poruszone.. Pierwszy raz miałam książkę tej autorki w rękach, niestety chyba ostatni
Historia na swój sposób ciekawa. Wpisując tutaj opinie zorientowałam się, że jest to 4 tom 😅 Książkę dostałam w prezencie. Dość ciężko szła mi pierwsza połowa książki, druga już trochę z większą ciekawością, lecz jakby czegos tu zabrakło... Pewne wątki jak dla mnie pozostają niedokończone, niewyjaśnione lub niepotrzebnie poruszone.. Pierwszy raz miałam książkę tej autorki w...
Bardzo wciągnęły mnie książki Marininy, przy których dobrze się bawię. I cały czas jestem zachwycona Anastazją Kamieńską. Cudowna bezbarwna kobieta z analitycznym umysłem. Sama fabuła wydaje mi się mocno wydumana, poza motywem zemsty, ale może w Rosji nie byłoby w tym nic dziwnego. Nastia mnie zadziwia i rozbraja. Zastanawiam się kiedy dojdzie do jakiś większych zmian w jej życiu osobistym. Z przyjemnością sięgam po kolejny tom z cyklu.
Bardzo wciągnęły mnie książki Marininy, przy których dobrze się bawię. I cały czas jestem zachwycona Anastazją Kamieńską. Cudowna bezbarwna kobieta z analitycznym umysłem. Sama fabuła wydaje mi się mocno wydumana, poza motywem zemsty, ale może w Rosji nie byłoby w tym nic dziwnego. Nastia mnie zadziwia i rozbraja. Zastanawiam się kiedy dojdzie do jakiś większych zmian w jej...
Jak zwykle absurdalna, ale tym razem na smutno i to mi się nie podobało. No przecież nie po to czytam wieczorem absurdalny kryminał, żeby się smucić.
Potrzebuje rozrywki, inteligentnego odmóżdżenia - wesołego absurdu, z ciekawymi postaciami - i w tej książce to wszystko jest, ale mocno przyprawione smutkiem niestety.
Właściwie wszystkie postacie są mocno tragiczne, jak w jakieś greckiej tragedii. I naznaczone fatum. Cokolwiek zdecydują i tak są przegrani, bo nie ma dobrego wyboru.
Brat Anastazji poznaje kobietę swego życia, czyż to nie piękne ? ale ma już od 4 lat zonę, i jeszcze córkę, którą kocha strasznie. Ale jakoś jedno nie przeszkadza zupełnie drugiemu.
Prawie każdy bohater marzy o miłości i rodzinie. Aż to takie jest nużące. Ten tego kocha, a tamten nie kocha , a tamten kocha, ileś małżeństw zawartych z wyrachowania- czy to romans jakiś taki dziwaczny, czy jeszcze kryminał?
Nie wiem też jak Anastazja mieści tych wszystkich gości, włącznie z Loszką, w swojej kawalerce. Pokój z kuchnią, a przewijają się tam tłumy ludzi. To jest chyba jakaś naprawdę duża kawalerka.
I nie podoba mi się wybielanie morderstwa z zemsty - morderca to morderca - niezależnie od motywacji efekt faktyczny jest taki sam - 3 trupy.
Kryminał trochę taki jakby autorka najpierw sie upiła na smutno, a dopiero potem pisała.
Jak zwykle absurdalna, ale tym razem na smutno i to mi się nie podobało. No przecież nie po to czytam wieczorem absurdalny kryminał, żeby się smucić.
Potrzebuje rozrywki, inteligentnego odmóżdżenia - wesołego absurdu, z ciekawymi postaciami - i w tej książce to wszystko jest, ale mocno przyprawione smutkiem niestety.
Właściwie wszystkie postacie są mocno tragiczne,...
„Morderca mimo woli” to kolejna seria przygód moskiewskiej policjantki Anastazji Kamieńskiej. Trochę chyba nietypowa, bo samo śledztwo nie zostało poprzedzone żadną konkretną zbrodnią, a jedynie podejrzeniem, że „coś się dzieje”, zaś dochodzenie prowadzone jest nie przez policyjną ekipę, ale ludzi, którzy zwykle są na bakier z prawem. I ten ostatni fakt chyba najbardziej odzwierciedla specyficzny koloryt postkomunistycznej Rosji, którego by na darmo szukał w innych krajach. Bo po prawdzie to nie wyobrażam sobie, by policjant na czynnej służbie poinformował swojego przełożonego, że zamierza wykorzystać do pracy wywiadowczej ludzi i sprzęt znanego mafiosa, bo ten mu wisi przysługę. I co chyba najlepsze, dostaje pozwolenie na takie działania.
Tym razem książka zawiera spory ładunek psychologiczny. Kilka ludzkich tragedii wzajemnie ze sobą splecionych i konsekwencje, jakie wywołały prawdziwie zasmucają i wzbudzają współczucie. Co sprawia, że czytelnik niekoniecznie staje po stronie ofiary. Zabieg dający do myślenia i skłaniający do zastanowienia się dłużej nad maksymą „sprawiedliwość jest ślepa”. Mnie szczególnie przypadła do gustu tragiczna postać generała Wakara: człowieka z zasadami, który został poddany ciężkiej próbie.
Ciekawa lektura.
„Morderca mimo woli” to kolejna seria przygód moskiewskiej policjantki Anastazji Kamieńskiej. Trochę chyba nietypowa, bo samo śledztwo nie zostało poprzedzone żadną konkretną zbrodnią, a jedynie podejrzeniem, że „coś się dzieje”, zaś dochodzenie prowadzone jest nie przez policyjną ekipę, ale ludzi, którzy zwykle są na bakier z prawem. I ten ostatni fakt chyba najbardziej...
Tym razem muszę przyznać, że nie bawiłam się tak dobrze, jak zazwyczaj.
Fabuła wydała mi się troszkę przekombinowana.
Ciągle mam ponadto wrażenie pewnej nierealności postaci Kamieńskiej.
Wszystko to jednak za mało, żeby mnie zniechęcić :)
Tym razem muszę przyznać, że nie bawiłam się tak dobrze, jak zazwyczaj.
Fabuła wydała mi się troszkę przekombinowana.
Ciągle mam ponadto wrażenie pewnej nierealności postaci Kamieńskiej.
Wszystko to jednak za mało, żeby mnie zniechęcić :)
Kolejny tom o przygodach Kamieńskiej nie jest nawet trochę słabszy od poprzednich. Błyskotliwa, a jednocześnie bardzo zawiła intryga wciąga czytelnika w świat przestępców i moskiewskiej Milicji. A przy tym, jak to u Marininy, postaci są tak ciekawe i tak drobiazgowo zbudowane, że aż chciałby się je poznać, a po literackiej śmierci bohatera człowiekowi robi się przykro, że już więcej nie będzie miał możliwości czytać o jego losach. Co nie mniej ważne charaktery jej literackich tworów nie są jednowymiarowe, tylko złe, albo tylko dobre, a nic nie jest po prostu białe lub czarne. To jest chyba jeden z największych plusów prozy Marininy, historie przez nią opowiadane nie poddają się jednoznacznej ocenie, postaci nie są niemożliwie piękne, czy idealnie szlachetne, albo nawet złe do szpiku kości, dlatego są wiarygodne, a nie irytująco nieprawdziwe. Nawet jeśli Kamieńska faktycznie jest nieprzeciętna, to jednak nie jest idealna i bez wad, jak w życiu...
Kolejny tom o przygodach Kamieńskiej nie jest nawet trochę słabszy od poprzednich. Błyskotliwa, a jednocześnie bardzo zawiła intryga wciąga czytelnika w świat przestępców i moskiewskiej Milicji. A przy tym, jak to u Marininy, postaci są tak ciekawe i tak drobiazgowo zbudowane, że aż chciałby się je poznać, a po literackiej śmierci bohatera człowiekowi robi się przykro, że...
Nie była zła, ale też nie podobała mi się tak jak poprzednie książki autorki. Z jednej strony interesująca zagadka i trzymająca w napięciu fabuła, z drugiej irytująca główna bohaterka i niesatysfakcjonujące rozwiązanie. Swoją drogą książki Marininy to ciekawy obraz Rosji po upadku ZSRR.
Nie była zła, ale też nie podobała mi się tak jak poprzednie książki autorki. Z jednej strony interesująca zagadka i trzymająca w napięciu fabuła, z drugiej irytująca główna bohaterka i niesatysfakcjonujące rozwiązanie. Swoją drogą książki Marininy to ciekawy obraz Rosji po upadku ZSRR.
Tym razem kryminał psychologiczny.
Temat straszliwego poczucia krzywdy i chęci zemsty.
Czy dawny bandzior może być wspaniałym człowiekiem i stać się prawie przyjacielem?
Czy można uwierzyć w miłość, kiedy do tej pory było się wyśmiewanym i nie zauważanym?
Czy wierząc w praworządność można korzystać z pomocy półświatka do prywatnych celów?
Kamieńska próbuje odkryć kim jest Dasza, kochanka jej przybranego brata, Saszy. Przy okazji tej pracy wychodzą mroczne historie, niezwiązane z dziewczyną.
Historia zakręcona; nie jest to klasyczny kryminał, nie trzyma w napięciu, wiadomo kto kogo i dlaczego, ale pozwala spojrzeć na zabójstwa poprzez pryzmat uczuć osób, które tego dokonały.
Tym razem kryminał psychologiczny.
Temat straszliwego poczucia krzywdy i chęci zemsty.
Czy dawny bandzior może być wspaniałym człowiekiem i stać się prawie przyjacielem?
Czy można uwierzyć w miłość, kiedy do tej pory było się wyśmiewanym i nie zauważanym?
Czy wierząc w praworządność można korzystać z pomocy półświatka do prywatnych celów?
Kamieńska próbuje odkryć kim jest...
Potwierdza się reguła, że co druga książka autorki jest lepsza od poprzedniej ! Zbrodnia sprzed laty, pragnienie zemsty, kobieta, która nie potrafi zostawić nierozwiązanej sprawy. Starzy bohaterowie witają, a nowe zbrodnie przyciągają.
Potwierdza się reguła, że co druga książka autorki jest lepsza od poprzedniej ! Zbrodnia sprzed laty, pragnienie zemsty, kobieta, która nie potrafi zostawić nierozwiązanej sprawy. Starzy bohaterowie witają, a nowe zbrodnie przyciągają.
Pierwsza książka tej autorki. Niestety obawiam się, że ostatnia. Pomimo wielu pozytywnych opinii na temat treści, moja niestety jest negatywna. Według mnie powiązanie zabójstwa milicjanta z wysoko zakrojonymi działalnościami międzynarodowymi przestępców, jest cokolwiek zbyt naciągane i nie do końca pasuje mi spójności. Na przykład śmierć Wakara jakoś nie do końca zauważalna. Dopiero w następnym rozdziale wyraźnie widać jego śmierć. Szanuję wypowiedzi innych czytelników, jednak dla mnie nie do polecenia.
Pierwsza książka tej autorki. Niestety obawiam się, że ostatnia. Pomimo wielu pozytywnych opinii na temat treści, moja niestety jest negatywna. Według mnie powiązanie zabójstwa milicjanta z wysoko zakrojonymi działalnościami międzynarodowymi przestępców, jest cokolwiek zbyt naciągane i nie do końca pasuje mi spójności. Na przykład śmierć Wakara jakoś nie do końca...
Miałabym duży kłopot, gdyby ktoś zapytał mnie o ulubionego męskiego bohatera literackiego. Bogumił z "Nocy i dni"? No tak, ale ciut jakby trochę zbyt ciepłokluchowaty. Konstanty Lewin z "Anny Kareniny"? No tak, ale wątek Lewina jest zbyt sielankowy, by być rzeczywistym; stworzony, by uwypuklić nieszczęście Kareniny. Kłąb z ukochanego "Bolesława Chrobrego"? To byłoby to, ale w ostatecznej rozprawie o swoje szczęście nie potrafił wziąć wszystkiego. I tak by można było jeszcze trochę, choć niewiele. A w tej książce Marynina stworzyła aż dwóch bohaterów, za którymi obejrzałam się z zainteresowaniem. Jeden z nich to oczywiście Loszka Czistiakow towarzyszący Nastii Kamieńskiej od zawsze i utkany z kobiecych marzeń - mądry, tolerancyjny, dobrze gotujący, nie wymagający od niej niczego więcej niż to, by po prostu była i na dodatek kupujący ukochanej kobiecie kieckę za bajońskie sumy. Drugi to generał Wakar, tytułowy zabójca mimo woli, człowiek głęboko wzruszający w swoim tragizmie. A reszta? Jak u Maryniny - coś się stało przez pomyłkę, gdzieś trzeba było pójść troszkę obok prawa, ktoś czegoś nie zauważył lub popełnił błąd, trochę leniwie, ale skutecznie akcja rozwija się i trzyma czytelnika, i odejść nie pozwoli.
Miałabym duży kłopot, gdyby ktoś zapytał mnie o ulubionego męskiego bohatera literackiego. Bogumił z "Nocy i dni"? No tak, ale ciut jakby trochę zbyt ciepłokluchowaty. Konstanty Lewin z "Anny Kareniny"? No tak, ale wątek Lewina jest zbyt sielankowy, by być rzeczywistym; stworzony, by uwypuklić nieszczęście Kareniny. Kłąb z ukochanego "Bolesława Chrobrego"? To byłoby to, ale...
Major Kamieńska staje przed zadaniem powstrzymania morderstwa, a jednocześnie zajmuje się sprawą swojego brata, który ma wątpliwości co do swojej kochanki... Niespodziewanie obie sprawy są ze sobą powiązane i łączą się z zabójstwami z ostatnich lat. Nastia prosi o pomoc pewnego mafioza i próbuje rozwikłać wiele niewiadomych. Jak skończy się próba uratowania generała Wakara? Ile osób będzie musiało ponieść śmierć?
Ciekawa fabuła, momentami wzruszająca, a momentami zabawna. Mimo wszystko trochę chaotyczna, niedokończona. To dopiero pierwsza książka autorki po którą sięgnęłam, ale myślę, że gdybym nie musiała to pewnie bym tego nie zrobiła. Nie mogę jej nazwać kryminałem w pełnym tego słowa znaczeniu, ale jednak trochę mnie wciągnęła. Nie jestem do końca przekonana, ale pewnie sięgnę po inne pozycje, bo nawet polubiłam major Kamieńską. :)
Major Kamieńska staje przed zadaniem powstrzymania morderstwa, a jednocześnie zajmuje się sprawą swojego brata, który ma wątpliwości co do swojej kochanki... Niespodziewanie obie sprawy są ze sobą powiązane i łączą się z zabójstwami z ostatnich lat. Nastia prosi o pomoc pewnego mafioza i próbuje rozwikłać wiele niewiadomych. Jak skończy się próba uratowania generała Wakara?...
Kolejne spotkanie z major Kamieńską, przełożonymi i niewyjaśnionymi zabójstwami z przeszłości, które dedukuje nasz Sherlock płci żeńskiej.Metro staje się miejscem spotkania kilku osób, które zostaną wciągnięte w niebezpieczną grę....Poznamy brata Anastazji i jego kochankę, niezawodny Loszka, pojawi się też zaprzyjaźniony mafioso....Czyta się nieźle, jak dla mnie słabsza od pozostałych.
Kolejne spotkanie z major Kamieńską, przełożonymi i niewyjaśnionymi zabójstwami z przeszłości, które dedukuje nasz Sherlock płci żeńskiej.Metro staje się miejscem spotkania kilku osób, które zostaną wciągnięte w niebezpieczną grę....Poznamy brata Anastazji i jego kochankę, niezawodny Loszka, pojawi się też zaprzyjaźniony mafioso....Czyta się nieźle, jak dla mnie słabsza od...
Do lektury tej czyli „Zabójca mimo woli” zachęciło mnie to, że pozostałe mi się podobały. Jestem fanką twórczości tej autorki. Bardzo dobrze czytało się ten kryminał. Cały czas trzymał w napięciu. Zawsze w książkach Aleksandry Marininy dużo się dzieje. Nie ma wątków, które się ciągną w nieskończoność. Zakończenie ciekawe. Polecam tą lekturę każdemu kto lubi ten gatunek.
Ciekawe cytaty jakie znalazłam w treści:
„A życie urządzone jest wcale nie tak, jak piszą w książkach i pokazują w kinie. Nie ma absolutnie złych ludzi, tak jak nie ma absolutnie dobrych, bo zło absolutne nie istnieje, dobro absolutne też nie. ( str 100)
„...umysłu nie należy zaśmiecać, w przeciwnym razie nie znajdziesz potem potrzebnej informacji wśród różnych rupieci” ( str 267)
„Bo śmierć jest rzeczą nieodwracalną, której nie można już naprawić.” ( str 281)
Ilość stron: 286
To ósma książka tej autorki jaką przeczytałam.
Pozostałe to:
„Gra na cudzym boisku”
„Męskie gry”
„Śmierć i trochę miłości”
„Złowroga pętla”
„Ukradziony sen”
„Płotki giną pierwsze” (czytałam w 2010)
„Kolacja z zabójcą”(czytałam w 2012)
Do lektury tej czyli „Zabójca mimo woli” zachęciło mnie to, że pozostałe mi się podobały. Jestem fanką twórczości...
Z jednej strony, typowa powieść z Kamieńską - półświatek Moskwy, brudne interesy, średnia ilość akcji... Ale ta książka miała w sobie coś, co odróżniło ją od innych - postać Wakara, który z miejsca trafia na listę moich ulubionych postaci literatury kryminalnej i którego losy autentycznie mnie wzruszyły - a wzruszyć mnie nie jest łatwo;-)
Z jednej strony, typowa powieść z Kamieńską - półświatek Moskwy, brudne interesy, średnia ilość akcji... Ale ta książka miała w sobie coś, co odróżniło ją od innych - postać Wakara, który z miejsca trafia na listę moich ulubionych postaci literatury kryminalnej i którego losy autentycznie mnie wzruszyły - a wzruszyć mnie nie jest łatwo;-)
Interesujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka taka sobie, nie porwała mnie i nie wciągnęła. Dodatkowo pierwszą połowę książki czytało mi się kiepsko. Bohaterka inteligentna, ale brak jej "tego czegoś". Miałam wrażenie jakby była małą naiwną dziewczynką wrzuconą do brutalnego świata dorosłych, której jakimś cudem nic się nie dzieje, a wszystko udaje. Mimo opisywanych trudnych i smutnych sytuacji nic mnie tutaj nie ujęło.
Fabuła niezła, ale nie porywa. Było to moje pierwsze zetknięcie się z twórczością pani Maryniny i chyba ostatnie.
Książka taka sobie, nie porwała mnie i nie wciągnęła. Dodatkowo pierwszą połowę książki czytało mi się kiepsko. Bohaterka inteligentna, ale brak jej "tego czegoś". Miałam wrażenie jakby była małą naiwną dziewczynką wrzuconą do brutalnego świata dorosłych, której jakimś cudem nic się nie dzieje, a wszystko udaje. Mimo opisywanych trudnych i smutnych sytuacji nic mnie tutaj...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czemu tak niskie recenzje ma ta książka. Naprawdę dobra pozycja. Czyta się szybko, ciekawa fabuła, nawet łezka mi się zakręciła w oku pod koniec. Poza tym lubię te opisy Rosji sprzed prawie 30 lat... jakiś taki sentyment czuję...
Nie wiem czemu tak niskie recenzje ma ta książka. Naprawdę dobra pozycja. Czyta się szybko, ciekawa fabuła, nawet łezka mi się zakręciła w oku pod koniec. Poza tym lubię te opisy Rosji sprzed prawie 30 lat... jakiś taki sentyment czuję...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba najsłabsza część z cyklu...
Chyba najsłabsza część z cyklu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym tomie samej Kamieńskiej jest bardzo mało. Wszystko dzieje się wokół niej. Właściwie śledztwo, które prowadzi jest prywatne a praktycznie prowadzi je człowiek Denisowa, którego Nastia poznała podczas pobytu w sanatorium. Szybko przekonuje się, że nic w tej sprawie nie jest czarno-białe a kryminaliści wcale nie muszą być tymi złymi. Sprawa dotyczy nowej partnerki przyrodniego brata Nastii. Sasza podejrzewa ją o oszustwa ale okazuje się, że dziewczyna nawet nie wiedząc o tym, wpadła w dużo poważniejsze kłopoty.
Historia jest ciekawa, bardzo smutna a zakończenie nie przypadło mi do gustu. Ale skłania do sięgnięcia po kolejny tom. Akcja osadzona jest w Moskwie, więc i postacie występujące mają inną mentalność. Momentami absurd goni absurd. Ale wszystko jest bardzo ciekawe.
W tym tomie samej Kamieńskiej jest bardzo mało. Wszystko dzieje się wokół niej. Właściwie śledztwo, które prowadzi jest prywatne a praktycznie prowadzi je człowiek Denisowa, którego Nastia poznała podczas pobytu w sanatorium. Szybko przekonuje się, że nic w tej sprawie nie jest czarno-białe a kryminaliści wcale nie muszą być tymi złymi. Sprawa dotyczy nowej partnerki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część serii z przygodami major Kamieńskiej
Kolejna część serii z przygodami major Kamieńskiej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom przedstawiający śledztwo nieprzeciętnej major Kamieńskiej w ponurej skorumpowanej szemranej Moskwie.
Kolejny tom przedstawiający śledztwo nieprzeciętnej major Kamieńskiej w ponurej skorumpowanej szemranej Moskwie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria na swój sposób ciekawa. Wpisując tutaj opinie zorientowałam się, że jest to 4 tom 😅 Książkę dostałam w prezencie. Dość ciężko szła mi pierwsza połowa książki, druga już trochę z większą ciekawością, lecz jakby czegos tu zabrakło... Pewne wątki jak dla mnie pozostają niedokończone, niewyjaśnione lub niepotrzebnie poruszone.. Pierwszy raz miałam książkę tej autorki w rękach, niestety chyba ostatni
Historia na swój sposób ciekawa. Wpisując tutaj opinie zorientowałam się, że jest to 4 tom 😅 Książkę dostałam w prezencie. Dość ciężko szła mi pierwsza połowa książki, druga już trochę z większą ciekawością, lecz jakby czegos tu zabrakło... Pewne wątki jak dla mnie pozostają niedokończone, niewyjaśnione lub niepotrzebnie poruszone.. Pierwszy raz miałam książkę tej autorki w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna, lekka książka z lekkim poczuciem humoru. Wystawiając tę ocenę zobaczyłam, że zaczęłam od IV tomu. Nie szkodzi, tak też można ;)
Fajna, lekka książka z lekkim poczuciem humoru. Wystawiając tę ocenę zobaczyłam, że zaczęłam od IV tomu. Nie szkodzi, tak też można ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wciągnęły mnie książki Marininy, przy których dobrze się bawię. I cały czas jestem zachwycona Anastazją Kamieńską. Cudowna bezbarwna kobieta z analitycznym umysłem. Sama fabuła wydaje mi się mocno wydumana, poza motywem zemsty, ale może w Rosji nie byłoby w tym nic dziwnego. Nastia mnie zadziwia i rozbraja. Zastanawiam się kiedy dojdzie do jakiś większych zmian w jej życiu osobistym. Z przyjemnością sięgam po kolejny tom z cyklu.
Bardzo wciągnęły mnie książki Marininy, przy których dobrze się bawię. I cały czas jestem zachwycona Anastazją Kamieńską. Cudowna bezbarwna kobieta z analitycznym umysłem. Sama fabuła wydaje mi się mocno wydumana, poza motywem zemsty, ale może w Rosji nie byłoby w tym nic dziwnego. Nastia mnie zadziwia i rozbraja. Zastanawiam się kiedy dojdzie do jakiś większych zmian w jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle absurdalna, ale tym razem na smutno i to mi się nie podobało. No przecież nie po to czytam wieczorem absurdalny kryminał, żeby się smucić.
Potrzebuje rozrywki, inteligentnego odmóżdżenia - wesołego absurdu, z ciekawymi postaciami - i w tej książce to wszystko jest, ale mocno przyprawione smutkiem niestety.
Właściwie wszystkie postacie są mocno tragiczne, jak w jakieś greckiej tragedii. I naznaczone fatum. Cokolwiek zdecydują i tak są przegrani, bo nie ma dobrego wyboru.
Brat Anastazji poznaje kobietę swego życia, czyż to nie piękne ? ale ma już od 4 lat zonę, i jeszcze córkę, którą kocha strasznie. Ale jakoś jedno nie przeszkadza zupełnie drugiemu.
Prawie każdy bohater marzy o miłości i rodzinie. Aż to takie jest nużące. Ten tego kocha, a tamten nie kocha , a tamten kocha, ileś małżeństw zawartych z wyrachowania- czy to romans jakiś taki dziwaczny, czy jeszcze kryminał?
Nie wiem też jak Anastazja mieści tych wszystkich gości, włącznie z Loszką, w swojej kawalerce. Pokój z kuchnią, a przewijają się tam tłumy ludzi. To jest chyba jakaś naprawdę duża kawalerka.
I nie podoba mi się wybielanie morderstwa z zemsty - morderca to morderca - niezależnie od motywacji efekt faktyczny jest taki sam - 3 trupy.
Kryminał trochę taki jakby autorka najpierw sie upiła na smutno, a dopiero potem pisała.
Jak zwykle absurdalna, ale tym razem na smutno i to mi się nie podobało. No przecież nie po to czytam wieczorem absurdalny kryminał, żeby się smucić.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotrzebuje rozrywki, inteligentnego odmóżdżenia - wesołego absurdu, z ciekawymi postaciami - i w tej książce to wszystko jest, ale mocno przyprawione smutkiem niestety.
Właściwie wszystkie postacie są mocno tragiczne,...
„Morderca mimo woli” to kolejna seria przygód moskiewskiej policjantki Anastazji Kamieńskiej. Trochę chyba nietypowa, bo samo śledztwo nie zostało poprzedzone żadną konkretną zbrodnią, a jedynie podejrzeniem, że „coś się dzieje”, zaś dochodzenie prowadzone jest nie przez policyjną ekipę, ale ludzi, którzy zwykle są na bakier z prawem. I ten ostatni fakt chyba najbardziej odzwierciedla specyficzny koloryt postkomunistycznej Rosji, którego by na darmo szukał w innych krajach. Bo po prawdzie to nie wyobrażam sobie, by policjant na czynnej służbie poinformował swojego przełożonego, że zamierza wykorzystać do pracy wywiadowczej ludzi i sprzęt znanego mafiosa, bo ten mu wisi przysługę. I co chyba najlepsze, dostaje pozwolenie na takie działania.
Tym razem książka zawiera spory ładunek psychologiczny. Kilka ludzkich tragedii wzajemnie ze sobą splecionych i konsekwencje, jakie wywołały prawdziwie zasmucają i wzbudzają współczucie. Co sprawia, że czytelnik niekoniecznie staje po stronie ofiary. Zabieg dający do myślenia i skłaniający do zastanowienia się dłużej nad maksymą „sprawiedliwość jest ślepa”. Mnie szczególnie przypadła do gustu tragiczna postać generała Wakara: człowieka z zasadami, który został poddany ciężkiej próbie.
Ciekawa lektura.
„Morderca mimo woli” to kolejna seria przygód moskiewskiej policjantki Anastazji Kamieńskiej. Trochę chyba nietypowa, bo samo śledztwo nie zostało poprzedzone żadną konkretną zbrodnią, a jedynie podejrzeniem, że „coś się dzieje”, zaś dochodzenie prowadzone jest nie przez policyjną ekipę, ale ludzi, którzy zwykle są na bakier z prawem. I ten ostatni fakt chyba najbardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem muszę przyznać, że nie bawiłam się tak dobrze, jak zazwyczaj.
Fabuła wydała mi się troszkę przekombinowana.
Ciągle mam ponadto wrażenie pewnej nierealności postaci Kamieńskiej.
Wszystko to jednak za mało, żeby mnie zniechęcić :)
Tym razem muszę przyznać, że nie bawiłam się tak dobrze, jak zazwyczaj.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła wydała mi się troszkę przekombinowana.
Ciągle mam ponadto wrażenie pewnej nierealności postaci Kamieńskiej.
Wszystko to jednak za mało, żeby mnie zniechęcić :)
podoba mi się tutaj rola denisowa.
podoba mi się tutaj rola denisowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła jest mniej ciekawa od "Ukradzionego snu", ale jak zwykle, portrety swoich postaci literackich Marinina kreśli po mistrzowsku.
Fabuła jest mniej ciekawa od "Ukradzionego snu", ale jak zwykle, portrety swoich postaci literackich Marinina kreśli po mistrzowsku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem szczerze , troche męczyłam sie w pierwszej połowie ale druga przemkneła na jednym oddechu ;)
Powiem szczerze , troche męczyłam sie w pierwszej połowie ale druga przemkneła na jednym oddechu ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom o przygodach Kamieńskiej nie jest nawet trochę słabszy od poprzednich. Błyskotliwa, a jednocześnie bardzo zawiła intryga wciąga czytelnika w świat przestępców i moskiewskiej Milicji. A przy tym, jak to u Marininy, postaci są tak ciekawe i tak drobiazgowo zbudowane, że aż chciałby się je poznać, a po literackiej śmierci bohatera człowiekowi robi się przykro, że już więcej nie będzie miał możliwości czytać o jego losach. Co nie mniej ważne charaktery jej literackich tworów nie są jednowymiarowe, tylko złe, albo tylko dobre, a nic nie jest po prostu białe lub czarne. To jest chyba jeden z największych plusów prozy Marininy, historie przez nią opowiadane nie poddają się jednoznacznej ocenie, postaci nie są niemożliwie piękne, czy idealnie szlachetne, albo nawet złe do szpiku kości, dlatego są wiarygodne, a nie irytująco nieprawdziwe. Nawet jeśli Kamieńska faktycznie jest nieprzeciętna, to jednak nie jest idealna i bez wad, jak w życiu...
Kolejny tom o przygodach Kamieńskiej nie jest nawet trochę słabszy od poprzednich. Błyskotliwa, a jednocześnie bardzo zawiła intryga wciąga czytelnika w świat przestępców i moskiewskiej Milicji. A przy tym, jak to u Marininy, postaci są tak ciekawe i tak drobiazgowo zbudowane, że aż chciałby się je poznać, a po literackiej śmierci bohatera człowiekowi robi się przykro, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie była zła, ale też nie podobała mi się tak jak poprzednie książki autorki. Z jednej strony interesująca zagadka i trzymająca w napięciu fabuła, z drugiej irytująca główna bohaterka i niesatysfakcjonujące rozwiązanie. Swoją drogą książki Marininy to ciekawy obraz Rosji po upadku ZSRR.
Nie była zła, ale też nie podobała mi się tak jak poprzednie książki autorki. Z jednej strony interesująca zagadka i trzymająca w napięciu fabuła, z drugiej irytująca główna bohaterka i niesatysfakcjonujące rozwiązanie. Swoją drogą książki Marininy to ciekawy obraz Rosji po upadku ZSRR.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam książki tej autorki, ich się nie czyta je się dosłownie "połyka". Kryminały z najwyższej półki.
Uwielbiam książki tej autorki, ich się nie czyta je się dosłownie "połyka". Kryminały z najwyższej półki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem kryminał psychologiczny.
Temat straszliwego poczucia krzywdy i chęci zemsty.
Czy dawny bandzior może być wspaniałym człowiekiem i stać się prawie przyjacielem?
Czy można uwierzyć w miłość, kiedy do tej pory było się wyśmiewanym i nie zauważanym?
Czy wierząc w praworządność można korzystać z pomocy półświatka do prywatnych celów?
Kamieńska próbuje odkryć kim jest Dasza, kochanka jej przybranego brata, Saszy. Przy okazji tej pracy wychodzą mroczne historie, niezwiązane z dziewczyną.
Historia zakręcona; nie jest to klasyczny kryminał, nie trzyma w napięciu, wiadomo kto kogo i dlaczego, ale pozwala spojrzeć na zabójstwa poprzez pryzmat uczuć osób, które tego dokonały.
Tym razem kryminał psychologiczny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat straszliwego poczucia krzywdy i chęci zemsty.
Czy dawny bandzior może być wspaniałym człowiekiem i stać się prawie przyjacielem?
Czy można uwierzyć w miłość, kiedy do tej pory było się wyśmiewanym i nie zauważanym?
Czy wierząc w praworządność można korzystać z pomocy półświatka do prywatnych celów?
Kamieńska próbuje odkryć kim jest...
Potwierdza się reguła, że co druga książka autorki jest lepsza od poprzedniej ! Zbrodnia sprzed laty, pragnienie zemsty, kobieta, która nie potrafi zostawić nierozwiązanej sprawy. Starzy bohaterowie witają, a nowe zbrodnie przyciągają.
Potwierdza się reguła, że co druga książka autorki jest lepsza od poprzedniej ! Zbrodnia sprzed laty, pragnienie zemsty, kobieta, która nie potrafi zostawić nierozwiązanej sprawy. Starzy bohaterowie witają, a nowe zbrodnie przyciągają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka tej autorki. Niestety obawiam się, że ostatnia. Pomimo wielu pozytywnych opinii na temat treści, moja niestety jest negatywna. Według mnie powiązanie zabójstwa milicjanta z wysoko zakrojonymi działalnościami międzynarodowymi przestępców, jest cokolwiek zbyt naciągane i nie do końca pasuje mi spójności. Na przykład śmierć Wakara jakoś nie do końca zauważalna. Dopiero w następnym rozdziale wyraźnie widać jego śmierć. Szanuję wypowiedzi innych czytelników, jednak dla mnie nie do polecenia.
Pierwsza książka tej autorki. Niestety obawiam się, że ostatnia. Pomimo wielu pozytywnych opinii na temat treści, moja niestety jest negatywna. Według mnie powiązanie zabójstwa milicjanta z wysoko zakrojonymi działalnościami międzynarodowymi przestępców, jest cokolwiek zbyt naciągane i nie do końca pasuje mi spójności. Na przykład śmierć Wakara jakoś nie do końca...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa postać Bohra, dająca się lubić osoba Nasti, nieprzewidywalne zakończenie. Brakowało mi tylko wartokości akcji. Na plus.
Ciekawa postać Bohra, dająca się lubić osoba Nasti, nieprzewidywalne zakończenie. Brakowało mi tylko wartokości akcji. Na plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toszału nie ma. czytadło takie. ale znalazłam kilka ciekawych tekstów.
szału nie ma. czytadło takie. ale znalazłam kilka ciekawych tekstów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałabym duży kłopot, gdyby ktoś zapytał mnie o ulubionego męskiego bohatera literackiego. Bogumił z "Nocy i dni"? No tak, ale ciut jakby trochę zbyt ciepłokluchowaty. Konstanty Lewin z "Anny Kareniny"? No tak, ale wątek Lewina jest zbyt sielankowy, by być rzeczywistym; stworzony, by uwypuklić nieszczęście Kareniny. Kłąb z ukochanego "Bolesława Chrobrego"? To byłoby to, ale w ostatecznej rozprawie o swoje szczęście nie potrafił wziąć wszystkiego. I tak by można było jeszcze trochę, choć niewiele. A w tej książce Marynina stworzyła aż dwóch bohaterów, za którymi obejrzałam się z zainteresowaniem. Jeden z nich to oczywiście Loszka Czistiakow towarzyszący Nastii Kamieńskiej od zawsze i utkany z kobiecych marzeń - mądry, tolerancyjny, dobrze gotujący, nie wymagający od niej niczego więcej niż to, by po prostu była i na dodatek kupujący ukochanej kobiecie kieckę za bajońskie sumy. Drugi to generał Wakar, tytułowy zabójca mimo woli, człowiek głęboko wzruszający w swoim tragizmie. A reszta? Jak u Maryniny - coś się stało przez pomyłkę, gdzieś trzeba było pójść troszkę obok prawa, ktoś czegoś nie zauważył lub popełnił błąd, trochę leniwie, ale skutecznie akcja rozwija się i trzyma czytelnika, i odejść nie pozwoli.
Miałabym duży kłopot, gdyby ktoś zapytał mnie o ulubionego męskiego bohatera literackiego. Bogumił z "Nocy i dni"? No tak, ale ciut jakby trochę zbyt ciepłokluchowaty. Konstanty Lewin z "Anny Kareniny"? No tak, ale wątek Lewina jest zbyt sielankowy, by być rzeczywistym; stworzony, by uwypuklić nieszczęście Kareniny. Kłąb z ukochanego "Bolesława Chrobrego"? To byłoby to, ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMajor Kamieńska staje przed zadaniem powstrzymania morderstwa, a jednocześnie zajmuje się sprawą swojego brata, który ma wątpliwości co do swojej kochanki... Niespodziewanie obie sprawy są ze sobą powiązane i łączą się z zabójstwami z ostatnich lat. Nastia prosi o pomoc pewnego mafioza i próbuje rozwikłać wiele niewiadomych. Jak skończy się próba uratowania generała Wakara? Ile osób będzie musiało ponieść śmierć?
Ciekawa fabuła, momentami wzruszająca, a momentami zabawna. Mimo wszystko trochę chaotyczna, niedokończona. To dopiero pierwsza książka autorki po którą sięgnęłam, ale myślę, że gdybym nie musiała to pewnie bym tego nie zrobiła. Nie mogę jej nazwać kryminałem w pełnym tego słowa znaczeniu, ale jednak trochę mnie wciągnęła. Nie jestem do końca przekonana, ale pewnie sięgnę po inne pozycje, bo nawet polubiłam major Kamieńską. :)
Major Kamieńska staje przed zadaniem powstrzymania morderstwa, a jednocześnie zajmuje się sprawą swojego brata, który ma wątpliwości co do swojej kochanki... Niespodziewanie obie sprawy są ze sobą powiązane i łączą się z zabójstwami z ostatnich lat. Nastia prosi o pomoc pewnego mafioza i próbuje rozwikłać wiele niewiadomych. Jak skończy się próba uratowania generała Wakara?...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne spotkanie z major Kamieńską, przełożonymi i niewyjaśnionymi zabójstwami z przeszłości, które dedukuje nasz Sherlock płci żeńskiej.Metro staje się miejscem spotkania kilku osób, które zostaną wciągnięte w niebezpieczną grę....Poznamy brata Anastazji i jego kochankę, niezawodny Loszka, pojawi się też zaprzyjaźniony mafioso....Czyta się nieźle, jak dla mnie słabsza od pozostałych.
Kolejne spotkanie z major Kamieńską, przełożonymi i niewyjaśnionymi zabójstwami z przeszłości, które dedukuje nasz Sherlock płci żeńskiej.Metro staje się miejscem spotkania kilku osób, które zostaną wciągnięte w niebezpieczną grę....Poznamy brata Anastazji i jego kochankę, niezawodny Loszka, pojawi się też zaprzyjaźniony mafioso....Czyta się nieźle, jak dla mnie słabsza od...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka p. Marininy i chyba najlepsza jaką dotychczas czytałem.
Kolejna książka p. Marininy i chyba najlepsza jaką dotychczas czytałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIlość stron: 286
To ósma książka tej autorki jaką przeczytałam.
Pozostałe to:
„Gra na cudzym boisku”
„Męskie gry”
„Śmierć i trochę miłości”
„Złowroga pętla”
„Ukradziony sen”
„Płotki giną pierwsze” (czytałam w 2010)
„Kolacja z zabójcą”(czytałam w 2012)
Do lektury tej czyli „Zabójca mimo woli” zachęciło mnie to, że pozostałe mi się podobały. Jestem fanką twórczości tej autorki. Bardzo dobrze czytało się ten kryminał. Cały czas trzymał w napięciu. Zawsze w książkach Aleksandry Marininy dużo się dzieje. Nie ma wątków, które się ciągną w nieskończoność. Zakończenie ciekawe. Polecam tą lekturę każdemu kto lubi ten gatunek.
Ciekawe cytaty jakie znalazłam w treści:
„A życie urządzone jest wcale nie tak, jak piszą w książkach i pokazują w kinie. Nie ma absolutnie złych ludzi, tak jak nie ma absolutnie dobrych, bo zło absolutne nie istnieje, dobro absolutne też nie. ( str 100)
„...umysłu nie należy zaśmiecać, w przeciwnym razie nie znajdziesz potem potrzebnej informacji wśród różnych rupieci” ( str 267)
„Bo śmierć jest rzeczą nieodwracalną, której nie można już naprawić.” ( str 281)
Ilość stron: 286
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo ósma książka tej autorki jaką przeczytałam.
Pozostałe to:
„Gra na cudzym boisku”
„Męskie gry”
„Śmierć i trochę miłości”
„Złowroga pętla”
„Ukradziony sen”
„Płotki giną pierwsze” (czytałam w 2010)
„Kolacja z zabójcą”(czytałam w 2012)
Do lektury tej czyli „Zabójca mimo woli” zachęciło mnie to, że pozostałe mi się podobały. Jestem fanką twórczości...
Z jednej strony, typowa powieść z Kamieńską - półświatek Moskwy, brudne interesy, średnia ilość akcji... Ale ta książka miała w sobie coś, co odróżniło ją od innych - postać Wakara, który z miejsca trafia na listę moich ulubionych postaci literatury kryminalnej i którego losy autentycznie mnie wzruszyły - a wzruszyć mnie nie jest łatwo;-)
Z jednej strony, typowa powieść z Kamieńską - półświatek Moskwy, brudne interesy, średnia ilość akcji... Ale ta książka miała w sobie coś, co odróżniło ją od innych - postać Wakara, który z miejsca trafia na listę moich ulubionych postaci literatury kryminalnej i którego losy autentycznie mnie wzruszyły - a wzruszyć mnie nie jest łatwo;-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to