Wróć na stronę książki

Oceny książki Chroma: Księga Kolorów

Średnia ocen
7,8 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
100
13

Na półkach: ,

Kocham Jarmana, on tu jest poetą!

Kocham Jarmana, on tu jest poetą!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
98
16

Na półkach:

Mam z tą książką osobisty konflikt. Na pewno jest to książka pięknie wydana. Treść wydaje się być bardzo kolorowa, choć chyba potrzebowałabym przeczytać ją 3. raz albo i 4., żeby teraz spojrzeć z dystansem.
Nie zgadzam się z wieloma stwierdzeniami np.: że dusza ma kolor brązowy, jak dla mnie to wymyślanie, upiększanie, nie ma na to naukowych dowodów.
Póki co daję 5/10 - bo dla mnie osobiście pierwsze 2 przeprawy przez tą książkę były udręką i naprawdę parę razy miałam momenty, że chciałam nią rzucić w ścianę.
:(

Mam z tą książką osobisty konflikt. Na pewno jest to książka pięknie wydana. Treść wydaje się być bardzo kolorowa, choć chyba potrzebowałabym przeczytać ją 3. raz albo i 4., żeby teraz spojrzeć z dystansem.
Nie zgadzam się z wieloma stwierdzeniami np.: że dusza ma kolor brązowy, jak dla mnie to wymyślanie, upiększanie, nie ma na to naukowych dowodów.
Póki co daję 5/10 -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1095
1005

Na półkach: ,

Według słownika języka polskiego chroma to pigment malarski otrzymywany z siarczanu ołowiu lub chromianów, ale i jedna z trzech cech barwy, odpowiadająca jej nasyceniu. Nasycona kolorami jest z pewnością książka Dereka Jarmana (1942-1994), choć szarawa, opalizująca okładka raczej przeczy temu stwierdzeniu. W środku nie ma też ilustracji, a jednak podczas lektury myśli się kolorami, i nie tylko kolorami:

[...] Nazwy brązowych barwników są słodkie i jadalne. Można kupić płaszcz w kolorze karmelowym, toffi, migdałowym, kawowym, czekoladowym albo curry. Brąz to słodkość i pożywienie. Był kiedyś kolor nazywany grzankowym.

Jarman był zafascynowany malarstwem i sam malował. Wyrazem tej pasji były również jego filmy fabularne, np. skąpany w złocie i czerwieni Caravaggio (1986) pełen był żywych obrazów nawiązujących do dzieł włoskiego mistrza. Chroma powstała pod koniec życia artysty, kiedy stopniowo tracił wzrok. Książkę można czytać na wyrywki, bo w istocie stanowi zbiór dość luźnych uwag i skojarzeń dotyczących kilkunastu barw. Dużo tu odniesień do literatury, filozofii oraz historii sztuki, są także wspomnienia z dzieciństwa i migawki z życia prywatnego. Jarman nawet o postępującej chorobie i śmierci pisze kolorami, a ściślej – błękitem.

Chroma jest książką szczególną, z pewnością docenią ją wielbiciele malarstwa. Daje wytchnienie i zmusza do refleksji, jednocześnie wyczula na kolory i pozwala na kontakt z pięknem, nawet jeśli ma on nastąpić tylko w wyobraźni. A fragmenty takie jak poniższy to dla mnie poezja i muzyka w jednym:

[...] Chemiczne i romantyczne nazwy - fiolet manganowy, błękit ceruleum, ultramaryna - i nazwy odległych miejsc - żółć neapolitańska. Geografia koloru, błękit antwerpski, sjena surowa. Kolory sięgające odległych planet - fiolet marsowy; nazwane na cześć dawnych mistrzów - brąz Van Dyke'a. Wewnętrznie sprzeczne - jak czerń lampowa.

http://czytankianki.blogspot.com/2017/10/chroma.html

Według słownika języka polskiego chroma to pigment malarski otrzymywany z siarczanu ołowiu lub chromianów, ale i jedna z trzech cech barwy, odpowiadająca jej nasyceniu. Nasycona kolorami jest z pewnością książka Dereka Jarmana (1942-1994), choć szarawa, opalizująca okładka raczej przeczy temu stwierdzeniu. W środku nie ma też ilustracji, a jednak podczas lektury myśli się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to