Zaczyna się kolejny dzień. Bartek wstaje i odmawiając pacierz podchodzi do okna. Postanawia odmówić dziesiątek różańca. Jednak podczas "klepania" zdrowasiek, jego uwaga kieruje się na pole: że tu i tam już chłopi w polu pracują a on jeszcze w domu; że kiedyś pola nie były tak małe - były większe tylko wraz z dziedziczeniem pola dzielono na liczne potomstwo. W pewnym momencie ma dziwne przeżycie, jakby znajdował się nad urwiskiem i odczuwał silny lęk jakby miał spaść...
Bardzo krótkie opowiadanie, z pięknymi opisami przyrody, jednak nic nie wiemy o Bartku i się takiego wydarzyło w jego życiu, że zaczął odczuwać ten dziwny lęk. Opowiadanie wyrwane z większej całości, możliwe, że w II części będzie rozwinięcie wątku.
Zaczyna się kolejny dzień. Bartek wstaje i odmawiając pacierz podchodzi do okna. Postanawia odmówić dziesiątek różańca. Jednak podczas "klepania" zdrowasiek, jego uwaga kieruje się na pole: że tu i tam już chłopi w polu pracują a on jeszcze w domu; że kiedyś pola nie były tak małe - były większe tylko wraz z dziedziczeniem pola dzielono na liczne potomstwo. W pewnym...
Zaczyna się kolejny dzień. Bartek wstaje i odmawiając pacierz podchodzi do okna. Postanawia odmówić dziesiątek różańca. Jednak podczas "klepania" zdrowasiek, jego uwaga kieruje się na pole: że tu i tam już chłopi w polu pracują a on jeszcze w domu; że kiedyś pola nie były tak małe - były większe tylko wraz z dziedziczeniem pola dzielono na liczne potomstwo. W pewnym momencie ma dziwne przeżycie, jakby znajdował się nad urwiskiem i odczuwał silny lęk jakby miał spaść...
Bardzo krótkie opowiadanie, z pięknymi opisami przyrody, jednak nic nie wiemy o Bartku i się takiego wydarzyło w jego życiu, że zaczął odczuwać ten dziwny lęk. Opowiadanie wyrwane z większej całości, możliwe, że w II części będzie rozwinięcie wątku.
Zaczyna się kolejny dzień. Bartek wstaje i odmawiając pacierz podchodzi do okna. Postanawia odmówić dziesiątek różańca. Jednak podczas "klepania" zdrowasiek, jego uwaga kieruje się na pole: że tu i tam już chłopi w polu pracują a on jeszcze w domu; że kiedyś pola nie były tak małe - były większe tylko wraz z dziedziczeniem pola dzielono na liczne potomstwo. W pewnym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to