Bardzo cenię Wołoszańskiego za jego programy. Żadnej jego książki wcześniej nie czytałem, więc byłem bardzo ciekawy tej pozycji. Niestety książka jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem.
Tak naprawdę jest to zbiór historii poukładanych chronologicznie ale w żaden sposób nie powiązanych ze sobą jakaś myślą przewodnią. Historie same w sobie są bez wątpienia ciekawe ale brakuje kontekstu, wyjaśnienia dlaczego akurat o tej historii autor wspomina.
Słaba pozycja.
Bardzo cenię Wołoszańskiego za jego programy. Żadnej jego książki wcześniej nie czytałem, więc byłem bardzo ciekawy tej pozycji. Niestety książka jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem.
Tak naprawdę jest to zbiór historii poukładanych chronologicznie ale w żaden sposób nie powiązanych ze sobą jakaś myślą przewodnią. Historie same w sobie są bez wątpienia ciekawe ale brakuje...
Świetna pozycja mistrza gatunku jeśli chodzi o popularyzowanie historii. Zaczynamy zamachem w Sarajewie a kończymy w latach 80. Każdy rozdział to nic dodać nic ująć osobny odcinek "Sensacji XX-wieku" i to w najlepszym wydaniu.
Świetna pozycja mistrza gatunku jeśli chodzi o popularyzowanie historii. Zaczynamy zamachem w Sarajewie a kończymy w latach 80. Każdy rozdział to nic dodać nic ująć osobny odcinek "Sensacji XX-wieku" i to w najlepszym wydaniu.
Osoba Bogusława Wołoszańskiego przyprawie mnie o jeden poważny dylemat. Lepiej go słuchać, czy czytać jego książki. Autor wybiera jego zdaniem najważniejsze wydarzenia XX wieku i przedstawia je czytelnikowi w sposób komfortowy, uzależniający, tak że ciężko książkę odłożyć. Wspaniałe pióro, jeszcze lepsza narracja, ciekawe hipotezy. Po lekturze nie da się nie odczuć dużej fascynacji militariami Autora. Jeżeli miałbym się do czegoś doczepić, to brak przypisów, ale jest to minimalny mankament, który w żaden sposób nie wpływa na jakość pozycji, bo co jak co, ale Bogusławowi Wołoszańskiemu nie wypada zarzucać braku wiedzy z dziejów świata XX wieku.
Osoba Bogusława Wołoszańskiego przyprawie mnie o jeden poważny dylemat. Lepiej go słuchać, czy czytać jego książki. Autor wybiera jego zdaniem najważniejsze wydarzenia XX wieku i przedstawia je czytelnikowi w sposób komfortowy, uzależniający, tak że ciężko książkę odłożyć. Wspaniałe pióro, jeszcze lepsza narracja, ciekawe hipotezy. Po lekturze nie da się nie odczuć dużej...
Ogólnie książka bardzo dobra, ciekawa, interesująca pod warunkiem że wcześniej nie czytaliście książek Wołoszańskiego pt "Ten okrutny wiek" a także "Tamten okrutny wiek". Dlaczego? Ponieważ książka "Wiek krwi" w istocie zawiera dokładnie te same informacje, które były publikowane w wyżej wymienianych tytułach. Nieco uzupełnione i zaktualizowane ale generalnie są to, te same informacje. Dlatego polecam wszystkich którzy nie czytali "Ten okrutny wiek" lub "Tamten okrutny wiek" a dla tych którzy czytali te tytuły - nie polecam. Chyba że dla przypomnienia.
Ogólnie książka bardzo dobra, ciekawa, interesująca pod warunkiem że wcześniej nie czytaliście książek Wołoszańskiego pt "Ten okrutny wiek" a także "Tamten okrutny wiek". Dlaczego? Ponieważ książka "Wiek krwi" w istocie zawiera dokładnie te same informacje, które były publikowane w wyżej wymienianych tytułach. Nieco uzupełnione i zaktualizowane ale generalnie są to, te same...
Książka licząca ponad 800 stron, składająca się z 24 rozdziałów poświęconych konkretnym zdarzeniom z XX wieku, które miały mniejszy lub większy wpływ na bieg historii. Pierwszy rozdział poświęcony został zamachowi w Sarajewie, sporo części dotyczy II wojny światowej.
Pozycję czyta się szybko, choć wydaje się, iż w niektórych miejscach książka nie opisuje najnowszych odkryć naukowych.
Książka licząca ponad 800 stron, składająca się z 24 rozdziałów poświęconych konkretnym zdarzeniom z XX wieku, które miały mniejszy lub większy wpływ na bieg historii. Pierwszy rozdział poświęcony został zamachowi w Sarajewie, sporo części dotyczy II wojny światowej.
Pozycję czyta się szybko, choć wydaje się, iż w niektórych miejscach książka nie opisuje najnowszych odkryć...
Wciągająca pozycja - podróż bez trzymanki od początku XX wieku aż do lat 80. Akcja nie zwalnia ani trochę - byłoby można uznać te wydarzenia za przesadzone gdyby nie wydarzyły się naprawdę.
Minus to to, ze w niektórych fragmentach słowo w słowo powtórka z wcześniejszych książek BW
Wciągająca pozycja - podróż bez trzymanki od początku XX wieku aż do lat 80. Akcja nie zwalnia ani trochę - byłoby można uznać te wydarzenia za przesadzone gdyby nie wydarzyły się naprawdę.
Minus to to, ze w niektórych fragmentach słowo w słowo powtórka z wcześniejszych książek BW
Książka jest uzupełnieniem poprzednich pozycji "Ten okrutny wiek" oraz "Tamten okrutny wiek". Ta pozycja to 24 rozdziały opisujące najważniejsze wydarzenia ubiegłego stulecia. Cześć rozdziałów się powiela, a część jest zupełnie nowa. Te które się powtarzają zawierają nowe fakty i szczegóły. Całość uzupełniona wieloma zdjęciami. Kawał dobrej, solidnej książki historycznej napisanej w starym, dobrym, ciekawym i charakterystycznym dla Pana Wołoszańskiego stylu, że aż chce się czytać. Zabrakło mi trochę wstępu do książki i jakiegoś epilogu podsumowującego prawie 800 stron lektury. Świetnie się ją czyta. Polecam.
Książka jest uzupełnieniem poprzednich pozycji "Ten okrutny wiek" oraz "Tamten okrutny wiek". Ta pozycja to 24 rozdziały opisujące najważniejsze wydarzenia ubiegłego stulecia. Cześć rozdziałów się powiela, a część jest zupełnie nowa. Te które się powtarzają zawierają nowe fakty i szczegóły. Całość uzupełniona wieloma zdjęciami. Kawał dobrej, solidnej książki historycznej...
Znakomitość. Dobra, solidna literatura faktu. Dla mnie ciekawostka geneza wojny w Korei, tego nie widziałem. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po tą książkę.
Znakomitość. Dobra, solidna literatura faktu. Dla mnie ciekawostka geneza wojny w Korei, tego nie widziałem. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po tą książkę.
Genialna książka! Konkretne opisy, ale nie długie, to się ceni, jak na książkę historyczną. Poruszane tematy są bardzo ciekawe i na pewno wiele faktów dowiesz się jedynie z tej książki. Świetna! Polecam!
Genialna książka! Konkretne opisy, ale nie długie, to się ceni, jak na książkę historyczną. Poruszane tematy są bardzo ciekawe i na pewno wiele faktów dowiesz się jedynie z tej książki. Świetna! Polecam!
Solidnie opisane historie wojenne XX wieku. Jedne bardziej interesujące, inne dla mnie może trochę mniej. Książka spodoba się miłośnikom historii i bitew. Dla mnie trochę za dużo opisów bitew, strategii wojennych itp.
Solidnie opisane historie wojenne XX wieku. Jedne bardziej interesujące, inne dla mnie może trochę mniej. Książka spodoba się miłośnikom historii i bitew. Dla mnie trochę za dużo opisów bitew, strategii wojennych itp.
"Wiek krwi" to 24 pasjonujące opowieści pełne historii, jak i sensacji, skąpane mocno w odautorskim, czyli "Wołoszańskim Sosie". Opowieści rozpoczynające się krwawym zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w 1914 roku, a zakończone (bardzo) zimnowojennymi wydarzeniami z połowy lat 80. XX wieku.
813-stronicową książkę pożera się z prawdziwie wielkim smakiem, jak i z niekłamaną czytelniczą satysfakcją. Chwilami, wcale nierzadkimi, naprawdę ciężko jest się od niej oderwać. Nie jest to jednak nic wielce tu zaskakującego - ot, Wołoszański w pełnej swej krasie. Znakomitość!
"Wiek krwi" to 24 pasjonujące opowieści pełne historii, jak i sensacji, skąpane mocno w odautorskim, czyli "Wołoszańskim Sosie". Opowieści rozpoczynające się krwawym zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w 1914 roku, a zakończone (bardzo) zimnowojennymi wydarzeniami z połowy lat 80. XX wieku.
813-stronicową książkę pożera się z prawdziwie wielkim smakiem, jak i z...
To moja pierwsza książka Wołoszańskiego, stylem pisania przypominająca kultowy program tv "Sensacje XX Wieku". Mimo prawie 800 stron czyta się to dobrze, szybko. Dzięki tej książce mogłem przybliżyć sobie genezę konfliktów zbrojnych w Korei czy Afganistanie, oraz dowiedzieć się wielu innych, ciekawych faktów historycznych. Polecam.
To moja pierwsza książka Wołoszańskiego, stylem pisania przypominająca kultowy program tv "Sensacje XX Wieku". Mimo prawie 800 stron czyta się to dobrze, szybko. Dzięki tej książce mogłem przybliżyć sobie genezę konfliktów zbrojnych w Korei czy Afganistanie, oraz dowiedzieć się wielu innych, ciekawych faktów historycznych. Polecam.
Dla miłośników historii XX wieku postać Bogusława Wołoszańskiego nie wymaga przedstawiania. Jako autor m.in. serii „Tajna wojna” i „Tego okrutnego wieku” oraz programów z cyklu „Sensacje XX wieku” był jednym z najbardziej znanych popularyzatorów historii w Polsce. Był, ponieważ nadal żyje, ale przeszedł na medialną emeryturę. Jeśli chodzi o pozycje książkowe to przez lata wydawania kolejnych edycji autorowi udało się stworzyć swój charakterystyczny rys, którym cechują się wszystkie jego publikacje. Nie inaczej jest w przypadku „Wieku krwi”. Dostajemy tu starego, dobrego Wołoszańskiego opisującego wybrane wydarzenia z minionego stulecia w typowym dla siebie stylu. Jest to z jednej strony opracowanie historyczne, a z drugiej powieść, gdyż częstą praktyką jest beletryzowanie i niejako „ubieranie w akcję” omawianych wydarzeń. Jak zwykle dużą zaletą są uwagi wstawione obok tekstu właściwego, zawierające skrócone biografie najważniejszych postaci, opis wydarzeń i wyposażenia występującego w opisywanym rozdziale.
Język Wołoszańskiego nie uległ zmianie od czasów chociażby „Tajnej wojny Hitlera”. Jasny, prosty, często tłumaczący pewne zawiłości związane z daną historią dla mniej wprawnych czytelników, a przy tym nie odstraszający liczbą fachowych określeń i obcych zwrotów. Ot, typowe rozwiązanie w dziełach popularnonaukowych. Co do samych historii to podzielono je chronologicznie na części, co ułatwia czytanie na wyrywki. Ceni się u autora fakt, że jeżeli coś nie jest do końca rozpoznane i pomimo upływu kilkudziesięciu lat nie zostało wyjaśnione to potrafi przyznać, że zwyczajnie nadal tego nie wiemy. Oczywiście stawia swoje hipotezy, ale robi to w miarę rozsądnie i z odpowiednim zastrzeżeniem.
Tak naprawdę jedyne zarzuty wobec „Wieku krwi” są dwa: pewna wtórność – ponieważ jeśli ktoś zna poprzednie książki to wiele z omawianych historii się najzwyczajniej w świecie powtarza. Niekiedy są to powtórzenia sprawiające wrażenie bezpośrednio skopiowanych z którejś z „Tajnych wojen” (jak opis ostatnich dni agonii III Rzeszy), ale np. z innymi zdjęciami bądź przeredagowanym opisem. Drugi zarzut jest bardziej ogólny i tyczy się samej wizji historii prezentowanej przez Wołoszańskiego. Nie jest ona zła ani merytorycznie wadliwa, tylko w pewnym sensie romantyczno-idealistyczna, typowa dla poglądów konstruktywistycznych w znaczeniu dziedziny wiedzy jaką są stosunki międzynarodowe. Niekiedy autorowi wydaje się brakować spojrzenia geopolitycznego, które dużo tłumaczy. Zwłaszcza, że w świetle coraz popularniejszego nurtu neorealistycznego, jaki od niecałej dekady zaczyna się w Polsce popularyzować wraz z rozpowszechnianiem dokonań ośrodków typu Stratfor, OSW i innych think tanków, niektóre z twierdzeń autora są odrobinę dyskusyjne. Nie ma tu co prawda kwiatków jak „Druga Wojna wybuchła, bo Hitler nienawidził Żydów i Polaków” (trafiają się tacy „pisarze”), ale czasami chciałoby się nieco bardziej strategicznego przedstawienia sytuacji.
Pomijając to, książka ta to nadal kawał solidnej porcji historii. Począwszy od sprawy zabójstwa arcyksięcia Ferdynanda w Sarajewie przez wybrane wydarzenia z okresu II WŚ po względnie świeże lata 80-te, poznajemy dużo faktów rzutujących na podejmowane ówcześnie decyzje, co w konsekwencji w jakimś stopniu pozwala czytelnikowi samodzielnie dojść do własnych wniosków. Niektórym może przeszkadzać wkładanie w usta historycznych postaci słów, co do których nie ma pewności, że je wypowiedzieli, ale taka jest już specyfika pisarstwa Bogusława Wołoszańskiego. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby po przeczytaniu popularnonaukowego „Wieku krwi” sięgnąć po innych publicystów lub materiały źródłowe.
Dla miłośników historii XX wieku postać Bogusława Wołoszańskiego nie wymaga przedstawiania. Jako autor m.in. serii „Tajna wojna” i „Tego okrutnego wieku” oraz programów z cyklu „Sensacje XX wieku” był jednym z najbardziej znanych popularyzatorów historii w Polsce. Był, ponieważ nadal żyje, ale przeszedł na medialną emeryturę. Jeśli chodzi o pozycje książkowe to przez lata...
Książka napisana bardzo przystępnym językiem, wciągająca od pierwszej do ostatniej strony. Chociaż przyznam, że spodziewałem się czegoś bardzo nacechowano politycznie. Zamiast tego występują spore opisy techniczne ówczesnych broni.
Książka napisana bardzo przystępnym językiem, wciągająca od pierwszej do ostatniej strony. Chociaż przyznam, że spodziewałem się czegoś bardzo nacechowano politycznie. Zamiast tego występują spore opisy techniczne ówczesnych broni.
Czytałam od deski do deski pomimo obszerności książki.
Oglądałam wiele reportaży Wołoszańskiego,ale książka to jednak książka.
Super się czyta i tyle wiadomości poza kulisami
Czytałam od deski do deski pomimo obszerności książki.
Oglądałam wiele reportaży Wołoszańskiego,ale książka to jednak książka.
Super się czyta i tyle wiadomości poza kulisami
Książka tak na prawdę jest zbiorem 24 "opowiadań"/"historii" które wydarzyły się w XX wieku. Mamy tutaj wiele ciekawostek, wyjaśnień procesów politycznych. Książka jest napisana w sposób przyjemny, intrygujący- godna polecenia.
Książka tak na prawdę jest zbiorem 24 "opowiadań"/"historii" które wydarzyły się w XX wieku. Mamy tutaj wiele ciekawostek, wyjaśnień procesów politycznych. Książka jest napisana w sposób przyjemny, intrygujący- godna polecenia.
Książka jest świetna, tylko problem polega na tym, że jest to kopia książki "Tamten okrutny wiek: Nowa historia XX wieku 1914-1990" z 2003 roku. Pan Wołoszański po prostu wydał ponownie swoją książkę pod innym tytułem. 90% treści pozostało bez zmian.
Jeżeli dla kogoś jest to pierwsza styczność z twórczością Wołoszańskiego to będzie słusznie zachwycony, inni mogą czuć się rozczarowani.
Książka jest świetna, tylko problem polega na tym, że jest to kopia książki "Tamten okrutny wiek: Nowa historia XX wieku 1914-1990" z 2003 roku. Pan Wołoszański po prostu wydał ponownie swoją książkę pod innym tytułem. 90% treści pozostało bez zmian.
Jeżeli dla kogoś jest to pierwsza styczność z twórczością Wołoszańskiego to będzie słusznie zachwycony, inni mogą czuć się...
,,Historia nie jest nudna, daje tylko takie wrażenie, gdy ktoś nie potrafi umiejętnie o niej opowiadać".
To akurat prawda. Jestem pewny, że gdyby tacy ludzie jak Bogusław Wołoszański uczyliby w polskich szkołach, historia mogłaby stać się przedmiotem wręcz przyjemnym.
Najbardziej spodobał mi się rozdział o rewolucji bolszewickiej. Nie miałem pojęcia, że za sprawą Niemców, którzy wsparli finansowo Lenina - powstało ZSRR. Chcieli dzięki temu skłonić "Białą Rosję" do wycofania się z pierwszej wojny światowej, w ten sposób byłaby pochłonięta rewolucją wewnątrz państwa.Po 21 latach odkąd zakończyła się wojna, powróciła Rosja, twardsza i potężniejsza, która stanowiła poważne zagrożenie tak jak III Rzesza Adolfa Hitlera. Dziwi mnie, że za przyzwoleniem państw Ententy przychylnych Polsce, powstały właśnie imperia totalitarne, które pozostawiły krwawe piętno na świecie.
Książka zarówno interesująca i przygnębiająca, dlaczego? Dlatego, że gdy wybuchały wojny, to państwa stojące po stronie dobra, patrzyły nie na to, by chronić świat od tyranii, ale głównie albo i wyłącznie dbały o własne tyłki i interesy (wpływy i zdobycze wojenne).Na wojnie można się wzbogacić, pisał o tym sam Albert Camus w ,,Dżumie", to go zainspirowało przecież do wykreowania takiej postaci jak Cottard, który szczęśliwy, że w chwili gdy wali się świat, on jest wolny i czuje się bezkarny.
"Zwycięzców nikt nie sądzi" - Prawda. Roosevelt, Churchill, Hitler i Stalin są siebie warci.
Dlaczego Sowieci nie mieli własnej Norymbergi czy Brytyjczycy? Bo wymiar sprawiedliwości dopadł wyłącznie tych, których było łatwo oskarżyć i udowodnić im zarzucane winy.
Nie jest wszystkim obce, że ZSRR gdy istniało wspierało państwa terrorystyczne, a USA nie było lepsze, pod pretekstem "zwalczania zła, i utrzymywania pokoju" wszędzie się mieszała.
Tołstoj mówił: ,,Dopóki są rzeźnie, dopóty będą także pola bitew". Tak jest! Wszystko przez państwa dążące go tego, by być super albo i hiper-mocarstwem. Polecam.
Jak mawiał mój ulubiony nauczyciel:
,,Historia nie jest nudna, daje tylko takie wrażenie, gdy ktoś nie potrafi umiejętnie o niej opowiadać".
To akurat prawda. Jestem pewny, że gdyby tacy ludzie jak Bogusław Wołoszański uczyliby w polskich szkołach, historia mogłaby stać się przedmiotem wręcz przyjemnym.
Najbardziej spodobał mi się rozdział o rewolucji bolszewickiej. Nie...
Pasja w rozwijaniu zainteresowań, to klucz do sukcesu na każdym polu, w szczególności przy aktywności literackiej w tematyce historycznej. Bogusław Wołoszański od kilku dekad tropi niestrudzenie zagadki stulecia dwóch wojen światowych. W "Wieku krwi" zebrał efekt własnej rozległej wiedzy i z talentem popularyzatorskim przedstawił wybrane wydarzenia minionego stulecia. Napisanie tej książki zajęło mu kilka lat, co widać w zebranym materiale. Całość robi duże wrażenie. Część opisanych zdarzeń, to kluczowe momenty w dziejach świata, część to pozornie nieistotne detale, które jednak wpływały na bieg wydarzeń. Okrutna historia współczesna niezbyt często jest tak barwnie pokazana, szczególnie na świetnym równym poziomie przez całą książkę.
Wołoszański ma niewątpliwy dar do wciągania czytelnika w swój świat szpiegów, służb specjalnych, tajnych misji i decyzji politycznych podejmowanych przez możnych tego świata. Opiniowana książka, choć ponad 800-stronicowa, ani przez moment nie nudziła. Wręcz przeciwnie. Mimo, że nie jestem fanem militariów, sprzętu wojskowego, i ogólnie historia oparta na wielkiej polityce pełnej bitewnego zapału, nie jest w centrum mojego zainteresowania, to pochłonąłem tekst błyskawicznie.
Tematy są ułożone chronologicznie - od 1914 do lat 80-tych. W 24 rozdziałach pojawiają się na przemian opisy detali decyzji i motywacji konkretnych ludzi oraz wielkie zdarzenia z udziałem milionów o zasięgu globalnym. U Wołoszańskiego piszącego, podobnie jak u realizatora telewizyjnych widowisk historycznych, cechą charakterystyczną są wyraziście nakreślone charaktery bohaterów narracji. Autor nie unika reporterskich dywagacji, uzupełniania faktów wynikających z dokumentów domysłami niemożliwymi do pełnego potwierdzenia, które zawsze uzasadnia i ocenia stopniem ich prawdopodobieństwa.
Kilka szczegółów wydało mi się istotne z punktu widzenia powszechnej narracji, takiej zbytnio zideologizowanej, która stanowi czasem argument w bieżącej polityce; jednostronnej czarno-białej wizji świata, która grzeszy naiwnością i prowadzi do uprzedzeń. Przykładowo, II RP wspierała obie strony wojny hiszpańskiej 1936-1939 (str. 277-278), w 1920 obroną Zamościa dowodził Ukrainiec (str. 158), USA finansowały początkowo rewolucję bolszewicką (str. 97), a w 1980 przez chwilę ta sama podpora kapitalizmu wspierała Chomeiniego (str. 710-711).
Z głównych tematów, najciekawiej wypadły bardzo realistyczne opisy problemów logistycznych podczas lądowania w Normandii (str. 343-359), kluczowe manewry wyprzedające w wykonaniu USA podczas wojny koreańskiej (str. 529-564) czy istota czystek stalinowskich z lat 1934-1939 podczas usuwania starej gwardii rewolucyjnej w wyniku prowokacji wokół śmierci Kirowa czy czystek w armii, jako konsekwencji osobistej nienawiści Stalina do Tuchaczewskiego. W ogóle, chyba jak zwykle, Wołoszański najbarwniej opisał świat nazistów III Rzeszy i genseków ZSRR. Genialne przypomniał próby obalenia Hitlera, szczególnie mało znane fakty ze spotkań feldmarszałków Rommela, Guderiana i Rundstedta po otwarciu drugiego frontu w Europie (str. 373-382). Do tego dodałbym ciekawe plany liberalizacji i odwilży proponowane przez Berię po śmierci Stalina, skutkujące jego obaleniem (str. 499-511), czy dwie próby odsunięcia Chruszczowa od władzy (pierwsza nieudana z 1957).
Sam powojenny wyścig zbrojeń, z kilkoma teatrami wojen lokalnych (Korea, Węgry i nacjonalizacja Suezu, kryzys kubański, Afganistan) pokazał, że ZSRR nigdy nie dorównywało USA, poza początkowymi sukcesami w opanowywaniu kosmosu. I Sekretarze KC mieli tego pełną świadomość, jak wtedy, gdy w 1960 roku Chruszczow zapytał admiralicję - ile czasu i pieniędzy kosztowałoby dogonienie na morzu wrogie supermocarstwo? W efekcie uzyskał odpowiedź, którą od razu skomentował (str. 668):
"- Pięć miliardów rubli i osiem lat.
- Za takie pieniądze to niech Amerykanie sobie pływają."
Historia w wykonaniu Wołoszańskiego, to świat pełen bohaterów negatywnych, takich prymitywów u steru władzy, ludzi z przerostem ambicji i biurokratów, którzy błędnymi decyzjami, uprzedzeniami czy fobiami dokonywali inżynierii społecznych, wielomilionowych mordów, zmian układu sił na skalę światową. Na kartach "Wieku krwi" przewijają się, jak w bajce dla dorosłych, złe postaci, które uformowały nasz świat. To oni odpowiadają za to, gdzie jest teraz ludzkość. Za to, jak namiętnie narody wciąż budzą demony konfrontacyjnego nacjonalizmu. Kult jednostki w XX wieku przyjął wymiar gargantuiczny. Wodzowie otaczali się marionetkami, które bez ich wsparcia okazywały się bezradnymi małymi ludźmi bez zasad. Szczególnie widać to w historii 'sierot po Stalinie', którym generalissimus był niezbędny, jak tlen normalnym ludziom.
Jedyny minus "Wieku krwi", to brak kilku mapek, które dodałyby poglądowości. Szczególnie brakowało ich przy opisie działań podczas polskiego września 1939, inwazji Izraela na Egipt w 1956 czy wojny koreańskiej.
Historia jest podobno nauczycielką życia. Czyżby? Wołoszański po raz kolejny, bez zbędnych ozdobników, daje nam szansę do wyciągania wniosków z błędów przeszłości. Kto jest gotowy na takie nieprzyjemne wyzwanie i postawienie pytań o przyszłość?
Gorąco polecam.
Pasja w rozwijaniu zainteresowań, to klucz do sukcesu na każdym polu, w szczególności przy aktywności literackiej w tematyce historycznej. Bogusław Wołoszański od kilku dekad tropi niestrudzenie zagadki stulecia dwóch wojen światowych. W "Wieku krwi" zebrał efekt własnej rozległej wiedzy i z talentem popularyzatorskim przedstawił wybrane wydarzenia minionego stulecia....
Czyta się jak prawdziwy thriller!
Czyta się jak prawdziwy thriller!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka i dobrze się czyta jak zresztą wszystkie książki autora
Bardzo ciekawa książka i dobrze się czyta jak zresztą wszystkie książki autora
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo cenię Wołoszańskiego za jego programy. Żadnej jego książki wcześniej nie czytałem, więc byłem bardzo ciekawy tej pozycji. Niestety książka jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem.
Tak naprawdę jest to zbiór historii poukładanych chronologicznie ale w żaden sposób nie powiązanych ze sobą jakaś myślą przewodnią. Historie same w sobie są bez wątpienia ciekawe ale brakuje kontekstu, wyjaśnienia dlaczego akurat o tej historii autor wspomina.
Słaba pozycja.
Bardzo cenię Wołoszańskiego za jego programy. Żadnej jego książki wcześniej nie czytałem, więc byłem bardzo ciekawy tej pozycji. Niestety książka jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak naprawdę jest to zbiór historii poukładanych chronologicznie ale w żaden sposób nie powiązanych ze sobą jakaś myślą przewodnią. Historie same w sobie są bez wątpienia ciekawe ale brakuje...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna pozycja mistrza gatunku jeśli chodzi o popularyzowanie historii. Zaczynamy zamachem w Sarajewie a kończymy w latach 80. Każdy rozdział to nic dodać nic ująć osobny odcinek "Sensacji XX-wieku" i to w najlepszym wydaniu.
Świetna pozycja mistrza gatunku jeśli chodzi o popularyzowanie historii. Zaczynamy zamachem w Sarajewie a kończymy w latach 80. Każdy rozdział to nic dodać nic ująć osobny odcinek "Sensacji XX-wieku" i to w najlepszym wydaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsoba Bogusława Wołoszańskiego przyprawie mnie o jeden poważny dylemat. Lepiej go słuchać, czy czytać jego książki. Autor wybiera jego zdaniem najważniejsze wydarzenia XX wieku i przedstawia je czytelnikowi w sposób komfortowy, uzależniający, tak że ciężko książkę odłożyć. Wspaniałe pióro, jeszcze lepsza narracja, ciekawe hipotezy. Po lekturze nie da się nie odczuć dużej fascynacji militariami Autora. Jeżeli miałbym się do czegoś doczepić, to brak przypisów, ale jest to minimalny mankament, który w żaden sposób nie wpływa na jakość pozycji, bo co jak co, ale Bogusławowi Wołoszańskiemu nie wypada zarzucać braku wiedzy z dziejów świata XX wieku.
Osoba Bogusława Wołoszańskiego przyprawie mnie o jeden poważny dylemat. Lepiej go słuchać, czy czytać jego książki. Autor wybiera jego zdaniem najważniejsze wydarzenia XX wieku i przedstawia je czytelnikowi w sposób komfortowy, uzależniający, tak że ciężko książkę odłożyć. Wspaniałe pióro, jeszcze lepsza narracja, ciekawe hipotezy. Po lekturze nie da się nie odczuć dużej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWołoszański i nic wiecej pisać nie trzeba :-)
Wołoszański i nic wiecej pisać nie trzeba :-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę super, świetnie się czyta. Każdy pasjonat historii powinien przeczytać.
Naprawdę super, świetnie się czyta. Każdy pasjonat historii powinien przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFakty podane w najlepszej formie opowieści, sprawdzone dane i głos Pana Wołoszańskiego w głowie podczas czytania. Lektura godna polecenia.
Fakty podane w najlepszej formie opowieści, sprawdzone dane i głos Pana Wołoszańskiego w głowie podczas czytania. Lektura godna polecenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie książka bardzo dobra, ciekawa, interesująca pod warunkiem że wcześniej nie czytaliście książek Wołoszańskiego pt "Ten okrutny wiek" a także "Tamten okrutny wiek". Dlaczego? Ponieważ książka "Wiek krwi" w istocie zawiera dokładnie te same informacje, które były publikowane w wyżej wymienianych tytułach. Nieco uzupełnione i zaktualizowane ale generalnie są to, te same informacje. Dlatego polecam wszystkich którzy nie czytali "Ten okrutny wiek" lub "Tamten okrutny wiek" a dla tych którzy czytali te tytuły - nie polecam. Chyba że dla przypomnienia.
Ogólnie książka bardzo dobra, ciekawa, interesująca pod warunkiem że wcześniej nie czytaliście książek Wołoszańskiego pt "Ten okrutny wiek" a także "Tamten okrutny wiek". Dlaczego? Ponieważ książka "Wiek krwi" w istocie zawiera dokładnie te same informacje, które były publikowane w wyżej wymienianych tytułach. Nieco uzupełnione i zaktualizowane ale generalnie są to, te same...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka licząca ponad 800 stron, składająca się z 24 rozdziałów poświęconych konkretnym zdarzeniom z XX wieku, które miały mniejszy lub większy wpływ na bieg historii. Pierwszy rozdział poświęcony został zamachowi w Sarajewie, sporo części dotyczy II wojny światowej.
Pozycję czyta się szybko, choć wydaje się, iż w niektórych miejscach książka nie opisuje najnowszych odkryć naukowych.
Książka licząca ponad 800 stron, składająca się z 24 rozdziałów poświęconych konkretnym zdarzeniom z XX wieku, które miały mniejszy lub większy wpływ na bieg historii. Pierwszy rozdział poświęcony został zamachowi w Sarajewie, sporo części dotyczy II wojny światowej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycję czyta się szybko, choć wydaje się, iż w niektórych miejscach książka nie opisuje najnowszych odkryć...
Wciągająca pozycja - podróż bez trzymanki od początku XX wieku aż do lat 80. Akcja nie zwalnia ani trochę - byłoby można uznać te wydarzenia za przesadzone gdyby nie wydarzyły się naprawdę.
Minus to to, ze w niektórych fragmentach słowo w słowo powtórka z wcześniejszych książek BW
Wciągająca pozycja - podróż bez trzymanki od początku XX wieku aż do lat 80. Akcja nie zwalnia ani trochę - byłoby można uznać te wydarzenia za przesadzone gdyby nie wydarzyły się naprawdę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinus to to, ze w niektórych fragmentach słowo w słowo powtórka z wcześniejszych książek BW
Książka jest uzupełnieniem poprzednich pozycji "Ten okrutny wiek" oraz "Tamten okrutny wiek". Ta pozycja to 24 rozdziały opisujące najważniejsze wydarzenia ubiegłego stulecia. Cześć rozdziałów się powiela, a część jest zupełnie nowa. Te które się powtarzają zawierają nowe fakty i szczegóły. Całość uzupełniona wieloma zdjęciami. Kawał dobrej, solidnej książki historycznej napisanej w starym, dobrym, ciekawym i charakterystycznym dla Pana Wołoszańskiego stylu, że aż chce się czytać. Zabrakło mi trochę wstępu do książki i jakiegoś epilogu podsumowującego prawie 800 stron lektury. Świetnie się ją czyta. Polecam.
Książka jest uzupełnieniem poprzednich pozycji "Ten okrutny wiek" oraz "Tamten okrutny wiek". Ta pozycja to 24 rozdziały opisujące najważniejsze wydarzenia ubiegłego stulecia. Cześć rozdziałów się powiela, a część jest zupełnie nowa. Te które się powtarzają zawierają nowe fakty i szczegóły. Całość uzupełniona wieloma zdjęciami. Kawał dobrej, solidnej książki historycznej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisana, jeszcze lepiej się czyta no i ten klimat! Polecam!
Dobrze napisana, jeszcze lepiej się czyta no i ten klimat! Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo tu dużo mówić.Majstersztyk napisany przez mistrza.Gdyby Pan Wołoszański uczył mnie historii w szkole miałabym same piątki.
Co tu dużo mówić.Majstersztyk napisany przez mistrza.Gdyby Pan Wołoszański uczył mnie historii w szkole miałabym same piątki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomitość. Dobra, solidna literatura faktu. Dla mnie ciekawostka geneza wojny w Korei, tego nie widziałem. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po tą książkę.
Znakomitość. Dobra, solidna literatura faktu. Dla mnie ciekawostka geneza wojny w Korei, tego nie widziałem. Na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po tą książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna książka! Konkretne opisy, ale nie długie, to się ceni, jak na książkę historyczną. Poruszane tematy są bardzo ciekawe i na pewno wiele faktów dowiesz się jedynie z tej książki. Świetna! Polecam!
Genialna książka! Konkretne opisy, ale nie długie, to się ceni, jak na książkę historyczną. Poruszane tematy są bardzo ciekawe i na pewno wiele faktów dowiesz się jedynie z tej książki. Świetna! Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSolidnie opisane historie wojenne XX wieku. Jedne bardziej interesujące, inne dla mnie może trochę mniej. Książka spodoba się miłośnikom historii i bitew. Dla mnie trochę za dużo opisów bitew, strategii wojennych itp.
Solidnie opisane historie wojenne XX wieku. Jedne bardziej interesujące, inne dla mnie może trochę mniej. Książka spodoba się miłośnikom historii i bitew. Dla mnie trochę za dużo opisów bitew, strategii wojennych itp.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wiek krwi" to 24 pasjonujące opowieści pełne historii, jak i sensacji, skąpane mocno w odautorskim, czyli "Wołoszańskim Sosie". Opowieści rozpoczynające się krwawym zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w 1914 roku, a zakończone (bardzo) zimnowojennymi wydarzeniami z połowy lat 80. XX wieku.
813-stronicową książkę pożera się z prawdziwie wielkim smakiem, jak i z niekłamaną czytelniczą satysfakcją. Chwilami, wcale nierzadkimi, naprawdę ciężko jest się od niej oderwać. Nie jest to jednak nic wielce tu zaskakującego - ot, Wołoszański w pełnej swej krasie. Znakomitość!
"Wiek krwi" to 24 pasjonujące opowieści pełne historii, jak i sensacji, skąpane mocno w odautorskim, czyli "Wołoszańskim Sosie". Opowieści rozpoczynające się krwawym zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w 1914 roku, a zakończone (bardzo) zimnowojennymi wydarzeniami z połowy lat 80. XX wieku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to813-stronicową książkę pożera się z prawdziwie wielkim smakiem, jak i z...
Autor w ciekawy sposób przedstawia najważniejsze fakty XX wieku. Wciągająca, jednak nie daje tyle satysfakcji co wysłuchanie audycji Wołoszańskiego.
Autor w ciekawy sposób przedstawia najważniejsze fakty XX wieku. Wciągająca, jednak nie daje tyle satysfakcji co wysłuchanie audycji Wołoszańskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka. Czyta się tak samo dobrze, jak ogląda Sensacje XX wieku. Napisana bardzo przystępnym językiem. Polecam.
Świetna książka. Czyta się tak samo dobrze, jak ogląda Sensacje XX wieku. Napisana bardzo przystępnym językiem. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja pierwsza książka Wołoszańskiego, stylem pisania przypominająca kultowy program tv "Sensacje XX Wieku". Mimo prawie 800 stron czyta się to dobrze, szybko. Dzięki tej książce mogłem przybliżyć sobie genezę konfliktów zbrojnych w Korei czy Afganistanie, oraz dowiedzieć się wielu innych, ciekawych faktów historycznych. Polecam.
To moja pierwsza książka Wołoszańskiego, stylem pisania przypominająca kultowy program tv "Sensacje XX Wieku". Mimo prawie 800 stron czyta się to dobrze, szybko. Dzięki tej książce mogłem przybliżyć sobie genezę konfliktów zbrojnych w Korei czy Afganistanie, oraz dowiedzieć się wielu innych, ciekawych faktów historycznych. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra solidna literatura faktu nie tylko dla fanów pana Wołoszańskiego.
Dobra solidna literatura faktu nie tylko dla fanów pana Wołoszańskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla miłośników historii XX wieku postać Bogusława Wołoszańskiego nie wymaga przedstawiania. Jako autor m.in. serii „Tajna wojna” i „Tego okrutnego wieku” oraz programów z cyklu „Sensacje XX wieku” był jednym z najbardziej znanych popularyzatorów historii w Polsce. Był, ponieważ nadal żyje, ale przeszedł na medialną emeryturę. Jeśli chodzi o pozycje książkowe to przez lata wydawania kolejnych edycji autorowi udało się stworzyć swój charakterystyczny rys, którym cechują się wszystkie jego publikacje. Nie inaczej jest w przypadku „Wieku krwi”. Dostajemy tu starego, dobrego Wołoszańskiego opisującego wybrane wydarzenia z minionego stulecia w typowym dla siebie stylu. Jest to z jednej strony opracowanie historyczne, a z drugiej powieść, gdyż częstą praktyką jest beletryzowanie i niejako „ubieranie w akcję” omawianych wydarzeń. Jak zwykle dużą zaletą są uwagi wstawione obok tekstu właściwego, zawierające skrócone biografie najważniejszych postaci, opis wydarzeń i wyposażenia występującego w opisywanym rozdziale.
Język Wołoszańskiego nie uległ zmianie od czasów chociażby „Tajnej wojny Hitlera”. Jasny, prosty, często tłumaczący pewne zawiłości związane z daną historią dla mniej wprawnych czytelników, a przy tym nie odstraszający liczbą fachowych określeń i obcych zwrotów. Ot, typowe rozwiązanie w dziełach popularnonaukowych. Co do samych historii to podzielono je chronologicznie na części, co ułatwia czytanie na wyrywki. Ceni się u autora fakt, że jeżeli coś nie jest do końca rozpoznane i pomimo upływu kilkudziesięciu lat nie zostało wyjaśnione to potrafi przyznać, że zwyczajnie nadal tego nie wiemy. Oczywiście stawia swoje hipotezy, ale robi to w miarę rozsądnie i z odpowiednim zastrzeżeniem.
Tak naprawdę jedyne zarzuty wobec „Wieku krwi” są dwa: pewna wtórność – ponieważ jeśli ktoś zna poprzednie książki to wiele z omawianych historii się najzwyczajniej w świecie powtarza. Niekiedy są to powtórzenia sprawiające wrażenie bezpośrednio skopiowanych z którejś z „Tajnych wojen” (jak opis ostatnich dni agonii III Rzeszy), ale np. z innymi zdjęciami bądź przeredagowanym opisem. Drugi zarzut jest bardziej ogólny i tyczy się samej wizji historii prezentowanej przez Wołoszańskiego. Nie jest ona zła ani merytorycznie wadliwa, tylko w pewnym sensie romantyczno-idealistyczna, typowa dla poglądów konstruktywistycznych w znaczeniu dziedziny wiedzy jaką są stosunki międzynarodowe. Niekiedy autorowi wydaje się brakować spojrzenia geopolitycznego, które dużo tłumaczy. Zwłaszcza, że w świetle coraz popularniejszego nurtu neorealistycznego, jaki od niecałej dekady zaczyna się w Polsce popularyzować wraz z rozpowszechnianiem dokonań ośrodków typu Stratfor, OSW i innych think tanków, niektóre z twierdzeń autora są odrobinę dyskusyjne. Nie ma tu co prawda kwiatków jak „Druga Wojna wybuchła, bo Hitler nienawidził Żydów i Polaków” (trafiają się tacy „pisarze”), ale czasami chciałoby się nieco bardziej strategicznego przedstawienia sytuacji.
Pomijając to, książka ta to nadal kawał solidnej porcji historii. Począwszy od sprawy zabójstwa arcyksięcia Ferdynanda w Sarajewie przez wybrane wydarzenia z okresu II WŚ po względnie świeże lata 80-te, poznajemy dużo faktów rzutujących na podejmowane ówcześnie decyzje, co w konsekwencji w jakimś stopniu pozwala czytelnikowi samodzielnie dojść do własnych wniosków. Niektórym może przeszkadzać wkładanie w usta historycznych postaci słów, co do których nie ma pewności, że je wypowiedzieli, ale taka jest już specyfika pisarstwa Bogusława Wołoszańskiego. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby po przeczytaniu popularnonaukowego „Wieku krwi” sięgnąć po innych publicystów lub materiały źródłowe.
Dla miłośników historii XX wieku postać Bogusława Wołoszańskiego nie wymaga przedstawiania. Jako autor m.in. serii „Tajna wojna” i „Tego okrutnego wieku” oraz programów z cyklu „Sensacje XX wieku” był jednym z najbardziej znanych popularyzatorów historii w Polsce. Był, ponieważ nadal żyje, ale przeszedł na medialną emeryturę. Jeśli chodzi o pozycje książkowe to przez lata...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana bardzo przystępnym językiem, wciągająca od pierwszej do ostatniej strony. Chociaż przyznam, że spodziewałem się czegoś bardzo nacechowano politycznie. Zamiast tego występują spore opisy techniczne ówczesnych broni.
Książka napisana bardzo przystępnym językiem, wciągająca od pierwszej do ostatniej strony. Chociaż przyznam, że spodziewałem się czegoś bardzo nacechowano politycznie. Zamiast tego występują spore opisy techniczne ówczesnych broni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam od deski do deski pomimo obszerności książki.
Oglądałam wiele reportaży Wołoszańskiego,ale książka to jednak książka.
Super się czyta i tyle wiadomości poza kulisami
Czytałam od deski do deski pomimo obszerności książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOglądałam wiele reportaży Wołoszańskiego,ale książka to jednak książka.
Super się czyta i tyle wiadomości poza kulisami
Książka tak na prawdę jest zbiorem 24 "opowiadań"/"historii" które wydarzyły się w XX wieku. Mamy tutaj wiele ciekawostek, wyjaśnień procesów politycznych. Książka jest napisana w sposób przyjemny, intrygujący- godna polecenia.
Książka tak na prawdę jest zbiorem 24 "opowiadań"/"historii" które wydarzyły się w XX wieku. Mamy tutaj wiele ciekawostek, wyjaśnień procesów politycznych. Książka jest napisana w sposób przyjemny, intrygujący- godna polecenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest świetna, tylko problem polega na tym, że jest to kopia książki "Tamten okrutny wiek: Nowa historia XX wieku 1914-1990" z 2003 roku. Pan Wołoszański po prostu wydał ponownie swoją książkę pod innym tytułem. 90% treści pozostało bez zmian.
Jeżeli dla kogoś jest to pierwsza styczność z twórczością Wołoszańskiego to będzie słusznie zachwycony, inni mogą czuć się rozczarowani.
Książka jest świetna, tylko problem polega na tym, że jest to kopia książki "Tamten okrutny wiek: Nowa historia XX wieku 1914-1990" z 2003 roku. Pan Wołoszański po prostu wydał ponownie swoją książkę pod innym tytułem. 90% treści pozostało bez zmian.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli dla kogoś jest to pierwsza styczność z twórczością Wołoszańskiego to będzie słusznie zachwycony, inni mogą czuć się...
Jak mawiał mój ulubiony nauczyciel:
,,Historia nie jest nudna, daje tylko takie wrażenie, gdy ktoś nie potrafi umiejętnie o niej opowiadać".
To akurat prawda. Jestem pewny, że gdyby tacy ludzie jak Bogusław Wołoszański uczyliby w polskich szkołach, historia mogłaby stać się przedmiotem wręcz przyjemnym.
Najbardziej spodobał mi się rozdział o rewolucji bolszewickiej. Nie miałem pojęcia, że za sprawą Niemców, którzy wsparli finansowo Lenina - powstało ZSRR. Chcieli dzięki temu skłonić "Białą Rosję" do wycofania się z pierwszej wojny światowej, w ten sposób byłaby pochłonięta rewolucją wewnątrz państwa.Po 21 latach odkąd zakończyła się wojna, powróciła Rosja, twardsza i potężniejsza, która stanowiła poważne zagrożenie tak jak III Rzesza Adolfa Hitlera. Dziwi mnie, że za przyzwoleniem państw Ententy przychylnych Polsce, powstały właśnie imperia totalitarne, które pozostawiły krwawe piętno na świecie.
Książka zarówno interesująca i przygnębiająca, dlaczego? Dlatego, że gdy wybuchały wojny, to państwa stojące po stronie dobra, patrzyły nie na to, by chronić świat od tyranii, ale głównie albo i wyłącznie dbały o własne tyłki i interesy (wpływy i zdobycze wojenne).Na wojnie można się wzbogacić, pisał o tym sam Albert Camus w ,,Dżumie", to go zainspirowało przecież do wykreowania takiej postaci jak Cottard, który szczęśliwy, że w chwili gdy wali się świat, on jest wolny i czuje się bezkarny.
"Zwycięzców nikt nie sądzi" - Prawda. Roosevelt, Churchill, Hitler i Stalin są siebie warci.
Dlaczego Sowieci nie mieli własnej Norymbergi czy Brytyjczycy? Bo wymiar sprawiedliwości dopadł wyłącznie tych, których było łatwo oskarżyć i udowodnić im zarzucane winy.
Nie jest wszystkim obce, że ZSRR gdy istniało wspierało państwa terrorystyczne, a USA nie było lepsze, pod pretekstem "zwalczania zła, i utrzymywania pokoju" wszędzie się mieszała.
Tołstoj mówił: ,,Dopóki są rzeźnie, dopóty będą także pola bitew". Tak jest! Wszystko przez państwa dążące go tego, by być super albo i hiper-mocarstwem. Polecam.
Jak mawiał mój ulubiony nauczyciel:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Historia nie jest nudna, daje tylko takie wrażenie, gdy ktoś nie potrafi umiejętnie o niej opowiadać".
To akurat prawda. Jestem pewny, że gdyby tacy ludzie jak Bogusław Wołoszański uczyliby w polskich szkołach, historia mogłaby stać się przedmiotem wręcz przyjemnym.
Najbardziej spodobał mi się rozdział o rewolucji bolszewickiej. Nie...
Pasja w rozwijaniu zainteresowań, to klucz do sukcesu na każdym polu, w szczególności przy aktywności literackiej w tematyce historycznej. Bogusław Wołoszański od kilku dekad tropi niestrudzenie zagadki stulecia dwóch wojen światowych. W "Wieku krwi" zebrał efekt własnej rozległej wiedzy i z talentem popularyzatorskim przedstawił wybrane wydarzenia minionego stulecia. Napisanie tej książki zajęło mu kilka lat, co widać w zebranym materiale. Całość robi duże wrażenie. Część opisanych zdarzeń, to kluczowe momenty w dziejach świata, część to pozornie nieistotne detale, które jednak wpływały na bieg wydarzeń. Okrutna historia współczesna niezbyt często jest tak barwnie pokazana, szczególnie na świetnym równym poziomie przez całą książkę.
Wołoszański ma niewątpliwy dar do wciągania czytelnika w swój świat szpiegów, służb specjalnych, tajnych misji i decyzji politycznych podejmowanych przez możnych tego świata. Opiniowana książka, choć ponad 800-stronicowa, ani przez moment nie nudziła. Wręcz przeciwnie. Mimo, że nie jestem fanem militariów, sprzętu wojskowego, i ogólnie historia oparta na wielkiej polityce pełnej bitewnego zapału, nie jest w centrum mojego zainteresowania, to pochłonąłem tekst błyskawicznie.
Tematy są ułożone chronologicznie - od 1914 do lat 80-tych. W 24 rozdziałach pojawiają się na przemian opisy detali decyzji i motywacji konkretnych ludzi oraz wielkie zdarzenia z udziałem milionów o zasięgu globalnym. U Wołoszańskiego piszącego, podobnie jak u realizatora telewizyjnych widowisk historycznych, cechą charakterystyczną są wyraziście nakreślone charaktery bohaterów narracji. Autor nie unika reporterskich dywagacji, uzupełniania faktów wynikających z dokumentów domysłami niemożliwymi do pełnego potwierdzenia, które zawsze uzasadnia i ocenia stopniem ich prawdopodobieństwa.
Kilka szczegółów wydało mi się istotne z punktu widzenia powszechnej narracji, takiej zbytnio zideologizowanej, która stanowi czasem argument w bieżącej polityce; jednostronnej czarno-białej wizji świata, która grzeszy naiwnością i prowadzi do uprzedzeń. Przykładowo, II RP wspierała obie strony wojny hiszpańskiej 1936-1939 (str. 277-278), w 1920 obroną Zamościa dowodził Ukrainiec (str. 158), USA finansowały początkowo rewolucję bolszewicką (str. 97), a w 1980 przez chwilę ta sama podpora kapitalizmu wspierała Chomeiniego (str. 710-711).
Z głównych tematów, najciekawiej wypadły bardzo realistyczne opisy problemów logistycznych podczas lądowania w Normandii (str. 343-359), kluczowe manewry wyprzedające w wykonaniu USA podczas wojny koreańskiej (str. 529-564) czy istota czystek stalinowskich z lat 1934-1939 podczas usuwania starej gwardii rewolucyjnej w wyniku prowokacji wokół śmierci Kirowa czy czystek w armii, jako konsekwencji osobistej nienawiści Stalina do Tuchaczewskiego. W ogóle, chyba jak zwykle, Wołoszański najbarwniej opisał świat nazistów III Rzeszy i genseków ZSRR. Genialne przypomniał próby obalenia Hitlera, szczególnie mało znane fakty ze spotkań feldmarszałków Rommela, Guderiana i Rundstedta po otwarciu drugiego frontu w Europie (str. 373-382). Do tego dodałbym ciekawe plany liberalizacji i odwilży proponowane przez Berię po śmierci Stalina, skutkujące jego obaleniem (str. 499-511), czy dwie próby odsunięcia Chruszczowa od władzy (pierwsza nieudana z 1957).
Sam powojenny wyścig zbrojeń, z kilkoma teatrami wojen lokalnych (Korea, Węgry i nacjonalizacja Suezu, kryzys kubański, Afganistan) pokazał, że ZSRR nigdy nie dorównywało USA, poza początkowymi sukcesami w opanowywaniu kosmosu. I Sekretarze KC mieli tego pełną świadomość, jak wtedy, gdy w 1960 roku Chruszczow zapytał admiralicję - ile czasu i pieniędzy kosztowałoby dogonienie na morzu wrogie supermocarstwo? W efekcie uzyskał odpowiedź, którą od razu skomentował (str. 668):
"- Pięć miliardów rubli i osiem lat.
- Za takie pieniądze to niech Amerykanie sobie pływają."
Historia w wykonaniu Wołoszańskiego, to świat pełen bohaterów negatywnych, takich prymitywów u steru władzy, ludzi z przerostem ambicji i biurokratów, którzy błędnymi decyzjami, uprzedzeniami czy fobiami dokonywali inżynierii społecznych, wielomilionowych mordów, zmian układu sił na skalę światową. Na kartach "Wieku krwi" przewijają się, jak w bajce dla dorosłych, złe postaci, które uformowały nasz świat. To oni odpowiadają za to, gdzie jest teraz ludzkość. Za to, jak namiętnie narody wciąż budzą demony konfrontacyjnego nacjonalizmu. Kult jednostki w XX wieku przyjął wymiar gargantuiczny. Wodzowie otaczali się marionetkami, które bez ich wsparcia okazywały się bezradnymi małymi ludźmi bez zasad. Szczególnie widać to w historii 'sierot po Stalinie', którym generalissimus był niezbędny, jak tlen normalnym ludziom.
Jedyny minus "Wieku krwi", to brak kilku mapek, które dodałyby poglądowości. Szczególnie brakowało ich przy opisie działań podczas polskiego września 1939, inwazji Izraela na Egipt w 1956 czy wojny koreańskiej.
Historia jest podobno nauczycielką życia. Czyżby? Wołoszański po raz kolejny, bez zbędnych ozdobników, daje nam szansę do wyciągania wniosków z błędów przeszłości. Kto jest gotowy na takie nieprzyjemne wyzwanie i postawienie pytań o przyszłość?
Gorąco polecam.
Pasja w rozwijaniu zainteresowań, to klucz do sukcesu na każdym polu, w szczególności przy aktywności literackiej w tematyce historycznej. Bogusław Wołoszański od kilku dekad tropi niestrudzenie zagadki stulecia dwóch wojen światowych. W "Wieku krwi" zebrał efekt własnej rozległej wiedzy i z talentem popularyzatorskim przedstawił wybrane wydarzenia minionego stulecia....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to