Wpadł mi w łapki z półki bookcrossingowej ten drugi tom. Nieco trudno się było pokapować w akcji, nie znając ni w ząb wcześniejszego. To moje pierwsze zetknięcie z tą Autorką, poza tym fantasy nie czytałem od ok. 1999 roku :) Ależ ona ma wyobraźnię! Choć i, chyba, trochę fantasy'owskiej (tak się mówi?? :) sztampy się wkradło, a i fabuła - nieco za bardzo zawikłana, natłok postaci, mętlik, jakby się patrzyło na "Bitwę pod Grunwaldem" Matejki . Ale może w fantasy to norma?
Wpadł mi w łapki z półki bookcrossingowej ten drugi tom. Nieco trudno się było pokapować w akcji, nie znając ni w ząb wcześniejszego. To moje pierwsze zetknięcie z tą Autorką, poza tym fantasy nie czytałem od ok. 1999 roku :) Ależ ona ma wyobraźnię! Choć i, chyba, trochę fantasy'owskiej (tak się mówi?? :) sztampy się wkradło, a i fabuła - nieco za bardzo zawikłana, natłok...
Nie każdemu może podobać się styl, i wykreowany świat pani Michalak, szczególnie jeśli wychował się jak w moim przypadku na książkach Tolkiena, Sapkowskiego czy innych pisarzy fantasy. Mnie jednak cała seria bardzo urzekła, nie ma tutaj słodkiej miłości o którą nawet nie trzeba się starać walczyć. Jest miłość tak okrutna, że pali do kości, ile jesteśmy stanie znieść dla ukochanego, czy zdrady i manipulacje to coś co można wybaczyć? Większość powie, że nie, jednak właśnie te przeciwności przyciągają jak magnes do powieści pani Michalak. Polecam
Nie każdemu może podobać się styl, i wykreowany świat pani Michalak, szczególnie jeśli wychował się jak w moim przypadku na książkach Tolkiena, Sapkowskiego czy innych pisarzy fantasy. Mnie jednak cała seria bardzo urzekła, nie ma tutaj słodkiej miłości o którą nawet nie trzeba się starać walczyć. Jest miłość tak okrutna, że pali do kości, ile jesteśmy stanie znieść dla...
Katarzyna Michalak to moja ulubiona autorka. Jednak zdecydowanie stwierdzam,że fantasy w jej wydaniu to jedna wielka nuda. Nie dotrwałam nawet do końca książki. Nie polecam nikomu.
Katarzyna Michalak to moja ulubiona autorka. Jednak zdecydowanie stwierdzam,że fantasy w jej wydaniu to jedna wielka nuda. Nie dotrwałam nawet do końca książki. Nie polecam nikomu.
Długo czekałam na przeczytanie tej książki i jak już po nią sięgnęłam, bardzo się rozczarowałam. Niestety inaczej sobie wyobrażałam fabułę, coś bardziej w stylu Tolkiena, a nie przeniesienie rzeczywistości do alternatywnego świata. Fabuła trochę nadrabia, jednak nadal nie jest to coś czego oczekiwałam.
Długo czekałam na przeczytanie tej książki i jak już po nią sięgnęłam, bardzo się rozczarowałam. Niestety inaczej sobie wyobrażałam fabułę, coś bardziej w stylu Tolkiena, a nie przeniesienie rzeczywistości do alternatywnego świata. Fabuła trochę nadrabia, jednak nadal nie jest to coś czego oczekiwałam.
Napiszę tak, książki tego typu nigdy mnie nie interesowały, elfy, magia, czarodziejki itp,itd...ale z racji tego, że już wcześniej miałam przyjemność z autorką, więc i tym razem postanowiłam jej zaufać. Różne są opinie o jej twórczości, jedni zarzucają jej grafomanię, inni uwielbiają, ja nalezę raczej do tych drugich :) Gra o Ferrin to lekka, przyjemna książka, którą czyta się bardzo łatwo, pod warunkiem, że pokojarzy się wszystkie te dziwne imiona ;) autorka przenosi nas w świat magii i czarów, by na końcu bardzo, ale to baardzo nas zaskoczyć... sięgam po kolejną, daję mocne 8!
Napiszę tak, książki tego typu nigdy mnie nie interesowały, elfy, magia, czarodziejki itp,itd...ale z racji tego, że już wcześniej miałam przyjemność z autorką, więc i tym razem postanowiłam jej zaufać. Różne są opinie o jej twórczości, jedni zarzucają jej grafomanię, inni uwielbiają, ja nalezę raczej do tych drugich :) Gra o Ferrin to lekka, przyjemna książka, którą czyta...
Wpadł mi w łapki z półki bookcrossingowej ten drugi tom. Nieco trudno się było pokapować w akcji, nie znając ni w ząb wcześniejszego. To moje pierwsze zetknięcie z tą Autorką, poza tym fantasy nie czytałem od ok. 1999 roku :) Ależ ona ma wyobraźnię! Choć i, chyba, trochę fantasy'owskiej (tak się mówi?? :) sztampy się wkradło, a i fabuła - nieco za bardzo zawikłana, natłok postaci, mętlik, jakby się patrzyło na "Bitwę pod Grunwaldem" Matejki . Ale może w fantasy to norma?
Wpadł mi w łapki z półki bookcrossingowej ten drugi tom. Nieco trudno się było pokapować w akcji, nie znając ni w ząb wcześniejszego. To moje pierwsze zetknięcie z tą Autorką, poza tym fantasy nie czytałem od ok. 1999 roku :) Ależ ona ma wyobraźnię! Choć i, chyba, trochę fantasy'owskiej (tak się mówi?? :) sztampy się wkradło, a i fabuła - nieco za bardzo zawikłana, natłok...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie każdemu może podobać się styl, i wykreowany świat pani Michalak, szczególnie jeśli wychował się jak w moim przypadku na książkach Tolkiena, Sapkowskiego czy innych pisarzy fantasy. Mnie jednak cała seria bardzo urzekła, nie ma tutaj słodkiej miłości o którą nawet nie trzeba się starać walczyć. Jest miłość tak okrutna, że pali do kości, ile jesteśmy stanie znieść dla ukochanego, czy zdrady i manipulacje to coś co można wybaczyć? Większość powie, że nie, jednak właśnie te przeciwności przyciągają jak magnes do powieści pani Michalak. Polecam
Nie każdemu może podobać się styl, i wykreowany świat pani Michalak, szczególnie jeśli wychował się jak w moim przypadku na książkach Tolkiena, Sapkowskiego czy innych pisarzy fantasy. Mnie jednak cała seria bardzo urzekła, nie ma tutaj słodkiej miłości o którą nawet nie trzeba się starać walczyć. Jest miłość tak okrutna, że pali do kości, ile jesteśmy stanie znieść dla...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKatarzyna Michalak to moja ulubiona autorka. Jednak zdecydowanie stwierdzam,że fantasy w jej wydaniu to jedna wielka nuda. Nie dotrwałam nawet do końca książki. Nie polecam nikomu.
Katarzyna Michalak to moja ulubiona autorka. Jednak zdecydowanie stwierdzam,że fantasy w jej wydaniu to jedna wielka nuda. Nie dotrwałam nawet do końca książki. Nie polecam nikomu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo czekałam na przeczytanie tej książki i jak już po nią sięgnęłam, bardzo się rozczarowałam. Niestety inaczej sobie wyobrażałam fabułę, coś bardziej w stylu Tolkiena, a nie przeniesienie rzeczywistości do alternatywnego świata. Fabuła trochę nadrabia, jednak nadal nie jest to coś czego oczekiwałam.
Długo czekałam na przeczytanie tej książki i jak już po nią sięgnęłam, bardzo się rozczarowałam. Niestety inaczej sobie wyobrażałam fabułę, coś bardziej w stylu Tolkiena, a nie przeniesienie rzeczywistości do alternatywnego świata. Fabuła trochę nadrabia, jednak nadal nie jest to coś czego oczekiwałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapiszę tak, książki tego typu nigdy mnie nie interesowały, elfy, magia, czarodziejki itp,itd...ale z racji tego, że już wcześniej miałam przyjemność z autorką, więc i tym razem postanowiłam jej zaufać. Różne są opinie o jej twórczości, jedni zarzucają jej grafomanię, inni uwielbiają, ja nalezę raczej do tych drugich :) Gra o Ferrin to lekka, przyjemna książka, którą czyta się bardzo łatwo, pod warunkiem, że pokojarzy się wszystkie te dziwne imiona ;) autorka przenosi nas w świat magii i czarów, by na końcu bardzo, ale to baardzo nas zaskoczyć... sięgam po kolejną, daję mocne 8!
Napiszę tak, książki tego typu nigdy mnie nie interesowały, elfy, magia, czarodziejki itp,itd...ale z racji tego, że już wcześniej miałam przyjemność z autorką, więc i tym razem postanowiłam jej zaufać. Różne są opinie o jej twórczości, jedni zarzucają jej grafomanię, inni uwielbiają, ja nalezę raczej do tych drugich :) Gra o Ferrin to lekka, przyjemna książka, którą czyta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to