Jestem bardzo mile zaskoczona ksiazka 'Podniebny lot'. Srednio pochlebne recenzje sprawily, ze staralam sie trzymac rece z daleka od tej serii.
W koncu sie przemoglam.
Mimo, ze sam poczatek historii nie wrozy nic dobrego, calosc nabiera jakosci wraz z rozwojem akcji.
Polubilam glownych bohaterow, Biance i Jamesa, ich skomplikowane losy i sposob bycia.
Uwazam, ze fani gatunku powinni zwrocic uwage na 'Podniebny lot'.
Jestem bardzo mile zaskoczona ksiazka 'Podniebny lot'. Srednio pochlebne recenzje sprawily, ze staralam sie trzymac rece z daleka od tej serii.
W koncu sie przemoglam.
Mimo, ze sam poczatek historii nie wrozy nic dobrego, calosc nabiera jakosci wraz z rozwojem akcji.
Polubilam glownych bohaterow, Biance i Jamesa, ich skomplikowane losy i sposob bycia.
Uwazam, ze fani...
Miałam wrażenie, że gdyby nie 50 twarzy Greya i seria książek o Gideonie Crossie, to autorka tej książki nie miałaby co napisać. Każdy wątek jaki się pojawił to był zaczerpnięty albo od Greya albo od Crossa. Brak słów. Jeżeli cała seria taka jest to szkoda tylko czasu.
Miałam wrażenie, że gdyby nie 50 twarzy Greya i seria książek o Gideonie Crossie, to autorka tej książki nie miałaby co napisać. Każdy wątek jaki się pojawił to był zaczerpnięty albo od Greya albo od Crossa. Brak słów. Jeżeli cała seria taka jest to szkoda tylko czasu.
W końcu po nieudanych kilku lekturach trafiłam na podniebny lot i nie zawiodłam się. Moja pierwsza myśl podczas czytania: "BDSM hmmm....będzie kolejna porażka" ale nie! Wszystko jest z umiarem. Zakończenie nakłania do sięgnięcia po kolejną część. Polecam.
W końcu po nieudanych kilku lekturach trafiłam na podniebny lot i nie zawiodłam się. Moja pierwsza myśl podczas czytania: "BDSM hmmm....będzie kolejna porażka" ale nie! Wszystko jest z umiarem. Zakończenie nakłania do sięgnięcia po kolejną część. Polecam.
Mieszane uczucia, te dwa słowa idealnie opisują te książkę. Nie było tak źle ale nie było też dobrze. Książka ciekawa, do przeczytania na jeden leniwy wieczór ale nic porywającego. Bohaterowie są z jeden strony ciekawi a z drugiej bardzo kojarzą się z bohaterami innych podobnych historii. Końcówka książki przekonała mnie najmniej i teraz mam nawet mieszane uczucia czy sięgać po kolejny tom czy sobie odpuścić. Gdyby nie ostatnie zagmatwane strony to ta książka mogłaby zasługiwać nawet na 6.
Mieszane uczucia, te dwa słowa idealnie opisują te książkę. Nie było tak źle ale nie było też dobrze. Książka ciekawa, do przeczytania na jeden leniwy wieczór ale nic porywającego. Bohaterowie są z jeden strony ciekawi a z drugiej bardzo kojarzą się z bohaterami innych podobnych historii. Końcówka książki przekonała mnie najmniej i teraz mam nawet mieszane uczucia czy...
Książka opowiada historię dwojga ludzi. Nieziemsko przystojnego milionera i i zwykłej szarej myszki, która na wszystko w swoim życiu musiała zapracować. On demon seksu a ona dziewica. Nic ich nie łączy, ale łączy ich wiele. Wybucha miedzy nimi romans i to bardzo intensywny i szybko rozwijający się. Ale przecież nic nie trwa wiecznie.
Książka jest tak wciągająca, że można by było ja przeczytać na raz.
Książka opowiada historię dwojga ludzi. Nieziemsko przystojnego milionera i i zwykłej szarej myszki, która na wszystko w swoim życiu musiała zapracować. On demon seksu a ona dziewica. Nic ich nie łączy, ale łączy ich wiele. Wybucha miedzy nimi romans i to bardzo intensywny i szybko rozwijający się. Ale przecież nic nie trwa wiecznie.
Książka jest tak wciągająca, że można by...
Bardzo przyjemna ksiazka o milosci ktora zdarzyla sie w najmniej oczekiwanym momencie nikt nawet by sobie nie pomyslal ze dwoje innych ludzi ktorzy maja za soba mroczne sekrety o ktorych wolalby zapomniec polaczy milosc.Nikt by nie wpadł na to jak wielka jest milosc i ile mozna przejsc momentow słabosci i pokonania własnego strachu.Sa zawsze przy nas osoby na ktore zawsze mozemy liczyc i ktore slusza nam pomoca i dobrym słowem.Ona sama musiała dojsc do własciwej decyzji i punku wyjścia aby nikomu nie robic przy tym przykrości.Każdy z nas jest inny i musimy się z tym pogodzić ze tak jest na nie inaczej.
Bardzo przyjemna ksiazka o milosci ktora zdarzyla sie w najmniej oczekiwanym momencie nikt nawet by sobie nie pomyslal ze dwoje innych ludzi ktorzy maja za soba mroczne sekrety o ktorych wolalby zapomniec polaczy milosc.Nikt by nie wpadł na to jak wielka jest milosc i ile mozna przejsc momentow słabosci i pokonania własnego strachu.Sa zawsze przy nas osoby na ktore zawsze...
Nie jest to pozycja wysokich lotów, choć akcja często rozgrywa się wysoko w chmurach. Bianka - dziewica stewardessa i James Cavendish - obrzydliwie bogaty i niesamowicie perwersyjny przedsiębiorca, który nie daje za wygraną i "zniewala" Biankę w łóżku. Początek strasznie się dłuży, nudzi potwornie, tak po około 35-40% zaczyna się rozkręcać kiedy to Bianka ląduje w domu Jamesa. Swoją drogą pan Cavendish się nie patyczkuje i zanim ją rozdziewicza, to funduje jej spanking szpicrutą i wiąże ją na różne sposoby. Sceny erotyczne też takie sobie, mało pobudzające zmysły. A Bianka to wyjątkowo wyzwolona i otwarta na różnorakie perwersje dziewica,aż się wierzyć nie chce. Dużo, dużo słabsza wersja Greya i Crossa. Można pisać fajne książki nie wzorując się tak okrutnie na pierwowzorach.
Nie jest to pozycja wysokich lotów, choć akcja często rozgrywa się wysoko w chmurach. Bianka - dziewica stewardessa i James Cavendish - obrzydliwie bogaty i niesamowicie perwersyjny przedsiębiorca, który nie daje za wygraną i "zniewala" Biankę w łóżku. Początek strasznie się dłuży, nudzi potwornie, tak po około 35-40% zaczyna się rozkręcać kiedy to Bianka ląduje w domu...
Ok, I'll bite.... fabuła trąci Greyem na kilometr ale jednak jest w niej coś innego. Mam nadzieje, że poza rdzeniem historii, który wydaje się taki sam, z czasem wypłyną różnice pomiędzy historiami. Bianca pomimo że nie ma dużego doświadczenia w sexie, ma kręgosłup i potrafi postawić się Panu i Władcy Jamesowi, co dla mnie jest zdecyowanie na plus, bo najbardziej nie cierpie w tych książkach lasek, które pod jednym dotykiem faceta tracą rozum.
James chociaż już w pierwszym tomie wyjawił swoje tajemnice (a t się rzadko w tego typu książkach zdarza) to nadal mam wrażenie że skrywa coś więcej, i mam nadzieje że się nie mylę, i coś się jeszcze będzie działo. Z resztą oboje mają za sobą traumatyczne przeżycia z dzieciństwa co faktycznie przypomina z kolei fabułę Crossa (a to już ktoś wcześniej w recenzjach też zauważył).
Sceny seksu są gwałtowne, intensywne, da się odczuć jak mocno James pożąda Bianci. Opisy zbliżeń są barwne i sugestywne, ale w tego typu książkach powinny być, więc wg mnie jest to na bardzo duży plus.
Ich relacja jest nakreślona w odwrotny sposób niż inne relacje w książkach. Wygląda na to, że to James wpadł po same uszy i musi uważać i działać ostrożnie by nie spłoszyć Bianci i cierpliwie czekać aż się przed nim otworzy, jednocześnie będąc dominantem i sadystą i chcąc kontrolować jej każdy krok.
Mimo podobieństw do innych historii erotycznych na razie książka mnie wciągnęła, jestem ciekawa jak potoczą się ich dalsze losy i co jeszcze skrywa się w kolejnych dwóch tomach.
Ok, I'll bite.... fabuła trąci Greyem na kilometr ale jednak jest w niej coś innego. Mam nadzieje, że poza rdzeniem historii, który wydaje się taki sam, z czasem wypłyną różnice pomiędzy historiami. Bianca pomimo że nie ma dużego doświadczenia w sexie, ma kręgosłup i potrafi postawić się Panu i Władcy Jamesowi, co dla mnie jest zdecyowanie na plus, bo najbardziej nie...
Jak na tak niskie oceny książka bardzo mi się podobała. Związek Bianki i Jamesa jest jednym wielkim bałaganem a jednak widać że mężczyzna nie może żyć bez dziewczyny i znalazł tą jedyną. Niestety Bianka nie potrafi mu do końca zaufać, znając jego wcześniejsze podboje. Książka zachwyca i zaskakuje. Najbardziej spodobał mi się James który był ideałem mężczyzny jak dla mnie, a jego uczucia do Bianki aż pozazdrościłam ! polecam
Jak na tak niskie oceny książka bardzo mi się podobała. Związek Bianki i Jamesa jest jednym wielkim bałaganem a jednak widać że mężczyzna nie może żyć bez dziewczyny i znalazł tą jedyną. Niestety Bianka nie potrafi mu do końca zaufać, znając jego wcześniejsze podboje. Książka zachwyca i zaskakuje. Najbardziej spodobał mi się James który był ideałem mężczyzny jak dla...
Jest taka piosenka dla dzieci, która towarzyszyła mi podczas czytania tej serii: "Ja mam ciocię w samolocie... I wujaszka, Dla mnie podróż przez ocena... To jest fraszka...". Tak..., ale akcja która dzieje się w tej książce, w samolocie, nie jest dla dzieci;-). Dorośli za to powinni mieć dużo radości z jej czytania. Dla mnie jeden z lepszych erotyków. Jest tutaj wszystko to, co powinno być. Piękni, seksowni, inteligentni, niezależni i pełni pasji bohaterowie. Niesamowita chemia pomiędzy nimi pięknie zobrazowana. Jest też niebezpieczeństwo i traumatyczna przeszłość, która łączy bohaterów w bardzo mocny sposób. To wszystko czyni serię godna polecanie do przeczytania.
Jest taka piosenka dla dzieci, która towarzyszyła mi podczas czytania tej serii: "Ja mam ciocię w samolocie... I wujaszka, Dla mnie podróż przez ocena... To jest fraszka...". Tak..., ale akcja która dzieje się w tej książce, w samolocie, nie jest dla dzieci;-). Dorośli za to powinni mieć dużo radości z jej czytania. Dla mnie jeden z lepszych erotyków. Jest tutaj wszystko...
Historia napisana przez E. L. James, o Anastazji i Christianie, znana jako „50 twarzy Greya”, odbiła się głośnym echem w literaturze. Niewątpliwie, stała się inspiracją dla kolejnych autorów, przez co na półkach sklepowych, zaczęły masowo pojawiać się kolejne powieści o zabarwieniu erotycznym. Trudności zaczęło przysparzać jednak stworzenie nietuzinkowej fabuły. Bowiem, gdy księgarnie, aż opływają w romantyczne historie, trzeba się nie lada natrudzić, aby opowieść wprawiała w zachwyt. Czy autorce Podniebnego lotu udało się wyróżnić z tłumu?
Tytuł Podniebny lot odnosi się do zawodu, jaki wykonuje główna bohaterka. Mamy więc stewardesę – Biankę oraz jej najlepszego przyjaciela – Stephana. Oboje pracują w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Główna bohaterka jest często adorowana przez mężczyzn, nigdy jednak nie odpowiada na zaloty i zachowuje służbową postawę. Ulega to jednak zmianie, gdy na pokładzie samolotu, który obsługuje Bianka, pojawia się James Cavendish – miliarder i ciacho w jednym.
Mamy do czynienia ze schematem, mianowicie główna bohaterka z trudną przeszłością i przyjaciel homoseksualista. Najważniejszy mężczyzna w powieści – James – jest obrzydliwie bogaty i oczarowany Bianką. Miał wiele kobiet, jednak nigdy nie był w stałym związku. Bohaterów przyciąga do siebie pożądanie już od pierwszego wejrzenia. Bianka opiera się uczuciu, jak tylko może. Gdy ulega nie otwiera się emocjonalnie przed miliarderem, co nieco odróżnia tę powieść od większości erotyków. W większej części jest to jednak historia odtwórcza, wzorowana najpewniej na wspomnianej wcześniej powieści: „50 twarzy Greaya” oraz „Dotyku Crossa”, który wyszedł spod pióra Sylvii Day.
Poziom językowy pisarki jest przeciętny, niektóre dialogi, aż nader banalne. Opisy seksualne mogą powodować lekkie wypieki na twarzy, nie są natomiast przesadne, działa to na plus dla powieści. Rozdziały zatytułowane są cechami osobowości Jamesa. Pan Uparty, Pan Perwersyjny, Pan Czarodziej, Pan Dominujący, Pan Zaborczy itp.. Książka nie ma na szczęście 50 rozdziałów, w przeciwnym razie, trudno byłoby się oprzeć stwierdzeniu, że przywodzi na myśl tytuł fenomenu E. L. James.
Wydarzenia obserwujemy tylko ze strony Bianki. Nie powiem, niekiedy pojawia się ciekawość, co myśli pan Cavendish. Z wielu negatywów, wyłania się także pozytyw tej historii, bowiem autorka prowadzi akcje w ciekawy sposób. Nie można stwierdzić, że jest to powieść nieprzewidywalna, lecz niektóre wątki zaskakują.
Podniebny lot to pierwszy tom serii W przestworzach. Nie spodoba się wymagającym czytelnikom, umili jednak czas tym, którzy chcą się zrelaksować i odpocząć. Nie należy oczekiwać od tej powieści wielkich emocji, wtedy nie będzie się zawiedzionym. Podeszłam do tej powieści z dystansem i się nie pomyliłam, jest to przeciętna książka, jednak czyta się ją przyjemnie. Na pewno sięgnę po kolejny tom, gdy najdzie mnie ochota na trywialne opowieści.
Historia napisana przez E. L. James, o Anastazji i Christianie, znana jako „50 twarzy Greya”, odbiła się głośnym echem w literaturze. Niewątpliwie, stała się inspiracją dla kolejnych autorów, przez co na półkach sklepowych, zaczęły masowo pojawiać się kolejne powieści o zabarwieniu erotycznym. Trudności zaczęło przysparzać jednak stworzenie nietuzinkowej fabuły. Bowiem,...
"Podniebny lot" to tom pierwszy serii Lot w przestworzach autorstwa R.K. Lilley, w którym otrzymujemy dużą dawkę intensywnej i szybko budzącej się miłości, gwałtowne rozstania i powroty oraz wątek bdsm, który mocno nawiązuje do znanej nam serii książek.
Fabuła powieści kręci się wokół tematyki lotniczej, czyli poznajemy główną bohaterkę, która pracuje jako stewardessa głównie obsługuje pasażerów z pierwszej klasy, tam też jednym z jej pokładowych gości jest on, mężczyzna, o którym nie może zapomnieć, i który mocno ją onieśmiela. Stara się być silna i stanowcza jednak kiepsko jej to wychodzi w obliczu nowej znajomości z Jamesem Cavendishem. Moje ogólne wrażenie o tej książce jest pozytywne, jednak oczekiwałam czegoś więcej. Brakowało mi tutaj pewnej świeżości, może jakichś bardziej skomplikowanych postaci, bo choć sylwetka Jamesa jest zarysowana bardzo dobrze, i czuję, że w następnych częściach jego charakter zostanie bardziej zaznaczony i wyjaśniony, tak postać Bianki, poza pięknym imieniem i słabością do przystojnego mężczyzny o cudownych turkusowych oczach, nic więcej nie przekazuje. Jest - jak na główną bohaterkę - mało dojrzała pomimo, że kreowana jest na bardzo rozsądną i konserwatywną. Poza tymi małymi minusikami, akcja przedstawiona w tej książce jest momentami interesująca, nie ma tutaj jednak porywów i nagłych zwrotów akcji, jednak lektura tej książki jest bardzo przyjemna i sądzę, że zadowoli każdego czytelnika, a szczególnie dziewczyny, kobiety, które lubią tą tematykę i nie oczekują bardzo, ale to bardzo oryginalnej treści. Wiadomo, jak to w tym gatunku bywa, akcja jest przewidywalna i można powiedzieć szablonowa, ale nie można mieć wszystkiego. Myślę, że ta seria ma potencjał, który (mam nadzieję) zostanie wykorzystany w następnych częściach, które niebawem również zrecenzuję i sama się przekonam, czy autorka zrobiła postęp w budowaniu charakterów swoich bohaterów. "Podniebny lot" można zdecydowanie zaliczyć do książek, które pozwolą Ci na chwilę oderwać się od zwyczajnych, prostych, i życiowych spraw, aby przeżyć namiętny, pikantny oraz lekko perwersyjny romans.
Jeśli jeszcze nie znasz tej serii, a zainteresowała Cię moja opinia, nie zwlekaj. Myślę, że Twój czytelniczy apetyt (o ile nie oczekujesz wielce wybitnej i podniosłej fabuły) zostanie zaspokojony.
"Podniebny lot" to tom pierwszy serii Lot w przestworzach autorstwa R.K. Lilley, w którym otrzymujemy dużą dawkę intensywnej i szybko budzącej się miłości, gwałtowne rozstania i powroty oraz wątek bdsm, który mocno nawiązuje do znanej nam serii książek.
Fabuła powieści kręci się wokół tematyki lotniczej, czyli poznajemy główną bohaterkę, która pracuje jako stewardessa...
Autorka zapewne przeczytała "50 twarzy Greya" i stwierdziła o Eureko, ja też napiszę erotyk!!! Niestety wyszło to żałośnie i niesmacznie. Zarówno stylowi, jak i fabule wiele jeszcze brakuje. Całość jawi się jako słaba próba pisania. Nie polecam bo to tak pusta książka, że aż szkoda czasu...
Autorka zapewne przeczytała "50 twarzy Greya" i stwierdziła o Eureko, ja też napiszę erotyk!!! Niestety wyszło to żałośnie i niesmacznie. Zarówno stylowi, jak i fabule wiele jeszcze brakuje. Całość jawi się jako słaba próba pisania. Nie polecam bo to tak pusta książka, że aż szkoda czasu...
Historia Bianci i Jamesa, dwójki ludzi zyjacych w zupełnie innych światach. Jesli odnosicie wrażenie, ze to kolejna powieść, pokroju „50 twarzy Greya” to nic bardziej mylnego. W książce pojawia się motyw uległej, jednak jest to wszystko bardzo „smacznie” napisane. Opisy intymnych momentów nie są zgarszające i nie wzbudzają skrajnie dziwnych wrażeń. Na całe szczęście tym razem to mężczyzna przejmuje „związkowa inicjatywę” - to on walczy o nią! Co jest miła odmianą po tych wszystkich honorowych kobietach kurczowo walczących o szczęście i miłość, mimo, ze wydaje się im ona niemożliwa. Koniec jest w ogóle kumulacją wszystkich pojawiających się wątków, wiec od razu chce się sięgnąć po drugi tom, co na szczęście jest możliwe, ponieważ książka jest już na rynku od dawna :)
Naprawdę jedna z niewielu książek, które tak mnie wciągnęły, czytałam ją z zapartym tchem, w efekcie po 3,5h była już przeczytana. 10/10
Historia Bianci i Jamesa, dwójki ludzi zyjacych w zupełnie innych światach. Jesli odnosicie wrażenie, ze to kolejna powieść, pokroju „50 twarzy Greya” to nic bardziej mylnego. W książce pojawia się motyw uległej, jednak jest to wszystko bardzo „smacznie” napisane. Opisy intymnych momentów nie są zgarszające i nie wzbudzają skrajnie dziwnych wrażeń. Na całe szczęście tym...
Bianca jest ponętną i zachwycająco piękną kobietą. Pracuje jako stewardessa w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. W pełni poświęca się swojej pracy i przywiązuje ogromną wagę do profesjonalizmu, więc z chłodnym opanowaniem podchodzi do zalotów pasażerów. Nie pozwala nikomu nawet na najmniejszą poufałość. Jej niczym nieporuszona kontrola i panowanie nad sobą pryska, gdy na pokładzie samolotu spotyka James’a. Olśniewająco przystojny mężczyzna od razu przyciąga jej wzrok, a i on nie pozostaje obojętny na jej wdzięki.
Bianca nie dopuszcza do siebie myśli, że na jego widok miękną jej kolana i dokłada wszelkich starań, żeby być niewzruszoną. Pokrzepia się myślą, że gdy tylko lot się skończy, nigdy więcej już go nie spotka. Jednak kompletnie zauroczony nią James postanowił wykupić kolejny lot, żeby przedstawić jej pewną propozycję. Kobieta po dokładniejszym przemyśleniu sprawy przystaje na nią. Od tej pory będzie się znajdować pod władzą dominującego Pana Cavendisch’a, który dostarczy jej niebagatelnie rozkosznych doznań.
„Podniebny lot” to kolejny erotyk, które swoje korzenie miał prawdopodobnie u Gray’a i Cross’a. Fabuła jest do bólu oklepana. Autorka głównymi wątkami nie wybiega poza utarte schematy, zmieniają się jedynie okoliczności, sytuacje i imiona. Nie jest to książka z gatunku fantasy bądź kryminału, więc też nie mamy co być zawiedzeni z powodu braku totalnej oryginalności. Sięgając po tego typu literaturę nie ma co nastawiać się na niezwykle zaskakującą i porywającą pozycję. Mimo wszystko treść wciąga, wraz z rozwojem akcji zagłębiamy się w lekturę. Styl jakim posługuje się autorka jest przystępny i lekki, w żadnym stopniu nie przytłacza. Co do głównych postaci, to są one dość stereotypowe, a główna bohaterka wzbudza irytację swoim kompletnym niezdecydowaniem. Jest to przyjemna lektura, z łatwością pochłania się kolejne strony. Idealny dodatek do wieczornego odprężenia.
Bianca jest ponętną i zachwycająco piękną kobietą. Pracuje jako stewardessa w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. W pełni poświęca się swojej pracy i przywiązuje ogromną wagę do profesjonalizmu, więc z chłodnym opanowaniem podchodzi do zalotów pasażerów. Nie pozwala nikomu nawet na najmniejszą poufałość. Jej niczym nieporuszona kontrola i panowanie nad sobą...
Bianca to wysoka, szczupła piękność o jasnych włosach kobieta. Jest stewardessą i wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Stephanem pracuje w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Dziewczyna w każdym calu jest profesjonalna i pewna siebie. Mając do czynienia nawet z największymi celebrytami pozostaje niewzruszona. Tylko jeden mężczyzna potrafi zwrócić na sobie jej uwagę. Sprawia, że traci panowanie nad sobą, miękną jej kolana, a jej myśli są w nieładzie. James Cavendish miliarder, właściciel sieci hoteli. Mężczyzna o idealnie turkusowych oczach, zniewalającym głosie i cudownym ciele. On jako jedyny zyskuje nad Bianką władzę, uwalniając najbardziej podstawowe instynkty. Pewnego dnia Pan Cavendish składa Biance nietypową propozycję. Dziewczyna zgadza się na układ, w którym chodzi o niezobowiązujący seks z elementami dominacji, rozkoszy i bólu.
Bianca w dzieciństwie doświadczyła i widziała wiele bardzo złych rzeczy. Cały czas prześladują ją koszmary z przeszłości. Po ucieczce z domu cały czas ogląda się za siebie i boi się, że przeszłość wróci. Jedyną bliską osobą dla dziewczyny jest Stephan jej przyjaciel.
James to mężczyzna pełen tajemnic. Raz był słodki, troskliwy i ciepły, a już chwilę później stawał się chłodny, dominujący i zamknięty w sobie. Dwa oblicza zamknięte w jednym ciele. Cały czas autorka opisywała go jako niedostępnego mężczyznę, przez co kompletnie nie mogłam go zrozumieć. On niestety w życiu też nie miał łatwo.
Autorka w książce zawarła kilka tajemnic zarówno z przeszłości Bianki, jak i Jamesa, przez co książka nie stała się typowym romansem. Dzięki tajemnicom nie było tak nudno. Były one „dawkowane” pojedynczo dlatego przez większość książki coś się działo a autorka w ten sposób nie zrobiła jednego wielkiego „bum” a później cisza. Wiadomo, w tej historii miłosnej jak w każdej innej można doszukać się pewnych schematów, mimo wszystko książkę czytało się dość szybko.
Niestety mam wrażenie, że autorka troszkę śpieszyła się z fabułą. Moim zdaniem kilka wątków można było bardziej rozwinąć, dłużej pociągnąć lub inaczej opisać. No ale to była decyzja autorki jak prowadziła te historię. Pani Lilley wplotła do książki elementy życia stewardessy, pokazała nam jak, wygląda ta praca, a także jak wygląda życie osoby pracującej w takim zawodzie. W tej historii znajdziemy też wątek BDSM. Nie jest to jednak opisane tak niesmacznie, ale z umiarem.
R.K. Lilley pisze lekkim, przyjemnym w odbiorze językiem, dzięki czemu jej książkę czytało mi się niesamowicie szybko. Niestety ja to rozwlekałam, bo nie miałam ochoty na czytanie, ale sądzę, że to książka na góra dwa wieczory. W tym momencie chciałabym także wspomnieć, że książka odrobinę przypominała mi historię Any i Christiana z serii książek „Pięćdziesiąt odcieni”, ale to tylko moje osobiste odczucie.
Troszeczkę obawiam się, że niestety będę się męczyła przy kolejnych tomach. Mam takie odczucia. Nie umiem wytłumaczyć, skąd się wzięły, ale właśnie to czuję. Myślę, że drugi tom będzie idealnym dopełnieniem pierwszego, ale niestety mam obawy, że przy trzecim i czwartym będę się nudziła lub męczyła. Oczywiście zamierzam sięgnąć po wszystkie i je przeczytać. Oby to były tylko moje obaw i żebym była mile zaskoczona!
Myślę, że jeśli lubicie romanse, to ta książka sprawdzi się dla Was idealnie. Ja się przy niej nie nudziłam, ale też nie była to literatura najwyższych lotów. Lekka historia dwójki ludzi z nieciekawym dzieciństwem. Ciepła, a zarazem dość tajemnicza historia. Po prostu po nią sięgnijcie i oceńcie sami!
Zaczytana Anielka!
Bianca to wysoka, szczupła piękność o jasnych włosach kobieta. Jest stewardessą i wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Stephanem pracuje w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Dziewczyna w każdym calu jest profesjonalna i pewna siebie. Mając do czynienia nawet z największymi celebrytami pozostaje niewzruszona. Tylko jeden mężczyzna potrafi zwrócić na sobie jej...
Bianca jest wysoką i jasnowłosą stewardessą linii lotniczych. Wraz ze swoim przyjacielem Stephenem, pracują w klasie pierwszej. Kobieta w swojej pracy jest profesjonalistką, chociaż nie raz musiała obsługiwać znane osobowości. Jest chłodna, opanowana i nigdy nie pozwala sobie na poufałość. Tylko jeden mężczyzna jest w stanie wytrącić ją z równowagi, który sprawia, że miękną jej kolana, a ona sama traci swój profesjonalizm. James Cavendish - miliarder o przeszywającym spojrzeniu niebieskich oczu. Mężczyzna składa jej nietypową propozycję, w której zawarta jest obietnica dominacji, rozkoszy i bólu. Początkowo kobieta odmawia, ale nie jest w stanie wyprzeć ze swych myśli Pana Przystojnego i ostatecznie zgadza się na niezobowiązujący seks, mając nadzieję, że kiedy zaspokoi swoją ciekawość, każde pójdzie w swoją stronę.
W dzisiejszej recenzji opiszę nie jedną, a dwie książki. Mianowicie pierwszą i drugą część serii w przestworzach, której byłam bardzo ciekawa i tak o to trafiła w moje ręce. Napisałam wspólną recenzję, bo ''Pod samym niebem'' jest przedłużeniem kontynuacji pierwszej części. Różnią się od siebie jedynie dynamiką akcji, ale fabułą są bliźniaczo podobne i druga część nie wnosi wiele nowego. Jest dodany jeden nowy wątek, ale to tyle. Jednak to nie znaczy, że nie warto sięgnąć po obie, bo moim zdaniem jedna nie mogłaby istnieć bez drugiej.
Bianca to kobieta pozornie chłodna, opanowana i twardo stąpająca po ziemi. Jednak w środku nadal jest zlęknioną, małą dziewczynką, która widziała okropne rzeczy. Jej przeszłość wpłynęła na jej teraźniejsze decyzje i sposób życia. Nie potrafi się pozbyć strachu i lęku, że przeszłość ją w końcu dopadnie. Jedyną jej podporą jest jej homoseksualny przyjaciel Stephens, który jest dla niej jedyną rodziną. Ma w nim oparcie i zawsze może na niego liczyć. Bianca boi się wchodzić w związki, nie potrafi okazywać uczuć, nawet zwykłe przytulenie kogoś jest dla niej niekomfortowe.
James to z kolei postać pełna sprzeczności, ale moim zdaniem bardziej wyrazista od Bianci. Z jednej strony czuły i troskliwy, a z drugiej chłodny, niedostępny i dominujący. Nie zawsze potrafiłam go rozgryźć i mam wrażenie, że do pory nie zgadłam, co też chodzi mu po głowie. Zdecydowanie zabrakło mi narracji z jego strony, więc mam nadzieję, że w trzeciej i w czwartej części autorka ją wprowadzi. O jego postaci najwięcej dowiadujemy się w części drugiej. Były takie momenty, kiedy widziałam w nim małego chłopca, który pragnie być docenionym i akceptowanym. Było w tym coś smutnego i wzruszającego, że taki władczy mężczyzna, który ma wszystko czego chce, najbardziej pragnie tego, a pod opanowaną maską skrywa się poraniony człowiek. W pierwszej części tego nie zauważyła, ale w drugiej było parę takich przebłysków.
Autorka zręcznie manewruje tajemnicami i niedopowiedzeniami. Krok po kroku odkrywa kolejne kart z przeszłości głównych bohaterów, ale z każdym jej odwróceniem mamy jeszcze więcej pytań. R. K Lilley ma lekkie pióro i żart, co sprawia, że przez książki się wpłynie. Ja wręcz nie mogłam się od książki oderwać, tak mnie pochłonęła, że od razu chwyciłam za drugą część. Nie są to idealne powieści, fabuła jest trochę niedopracowana, w obu częściach zabrakło mi rozwinięcia jednego z wątków, który moim zdaniem autorka zbyt szybko kończyła. W drugiej części dzieje się o wiele mniej niż w pierwszej, ale autorka rekompensowała mi to samą postacią Jamesa. Niektóre zachowania głównych bohaterów mogą wydawać się dziecinne, ale kiedy spojrzeć na to, co obydwoje musieli przeżyć, wydaje się to być naturalnym. Nasza przeszłość odbija się na nas i kształtuje nas, nasze życie oraz decyzje, a im bardziej pokręcona, tym większe piętno zostawia na naszym umyśle. Wiem coś o tym.
''Podniebny lot'' i ''Pod samym niebem'' to historia ludzi, którzy żyli z własnymi demonami. James i Bianca, obydwoje mieli ponure dzieciństwo i dorastanie. Byli niepewni siebie i przyszłości, od której nie potrafili uciec. Nie są to idealne książki, ale pomimo paru minusów są warte przeczytania. Ja przy obu częściach miło spędziłam czas. Mogłoby być lepiej to fakt, ale liczę na to, że autorka zrekompensuje mi to w kolejnych częściach. Od takich książek nie oczekuję wiele, wiem czego się spodziewać. Autorka wplotła w fabułę relację BDSM, ale nie jest ona tak barwna i brutalna jak przy innej książce tego gatunku, którą czytałam, więc myślę, że nikogo nie powinien ten wątek zgorszyć. Jeśli lubicie ciepłe, a zarazem smutne historie, namiętność i dominację. Władzę i pieniądze, a do tego przystojnych facetów to ta książka sprawdzi się idealnie. Jest w sam raz do odprężenia się i mile spędzonego czasu.
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, chociaż recenzja jest wyjątkowo długa jak na mnie.
Bianca jest wysoką i jasnowłosą stewardessą linii lotniczych. Wraz ze swoim przyjacielem Stephenem, pracują w klasie pierwszej. Kobieta w swojej pracy jest profesjonalistką, chociaż nie raz musiała obsługiwać znane osobowości. Jest chłodna, opanowana i nigdy nie pozwala sobie na poufałość. Tylko jeden mężczyzna jest w stanie wytrącić ją z równowagi, który sprawia, że miękną...
Kiedyś, wygrałam w jakimś konkursie książkę „Podniebny lot” autorstwa R.K. Lilley. Gdy w moje rączki trafiły dwa kolejne tomy, pierwsza część zaczęła wołać cienkim głosikiem „Weź mnie w końcu przeczytaj”.
Uległam, bo ile można trzymać nieprzeczytane książki na półce? (Driven dalej stoi)
Po opisie spodziewałam się naprawdę ciekawej, pełnej romantyzmu historii, która sprawi że moje serduszko zabije.
Dlaczego nikt mnie nie uprzedził, że dostanę kopię „Grey’a” i „Crossa” w jednej pozycji?
Bianca jest długonogą, blondwłosą pięknością, która pracuje jako stewardesa w luksusowych liniach lotniczych. Wraz z nią, w każdy lot leci jej jedyny i najbliższy przyjaciel Stephan, który jest gejem (ach ten utarty schemat). Bianca jest profesjonalistką, bardzo zależy jej na pracy, gdyż musi utrzymać świeżo, co kupiony dom oraz samą siebie. Nie bierze wolnego, jeżeli naprawdę nie musi, a w dni wolne, gdy może lecieć to bez słowa sprzeciwu wskakuje w uniform stewardessy i idzie na odprawę.
W samolotach spotyka ciekawe, a także sławne osoby jednak jest uprzejma i niewzruszona.
Działa na nią jednak jeden mężczyzna, który samym swoim spojrzeniem potrafi sprawić, że na policzki dziewczyny wpełzną rumieńce.
Pan Cavendish – milioner o turkusowych oczach i perwersyjnym spojrzeniu.
Dziewczyna obsługuje Jamesa obojętnie, tak jak innych pasażerów nie dając po sobie poznać, że mężczyzna sprawia, iż miękną jej nogi. Cavendish ma jednak cel w swoich przelotach z dziewczyną. Chce ją otoczyć opieką, za którą kryje się kontrola. Ponadto pragnie ją posiąść w swój ulubiony sposób, zbudowany na relacji Uległa – Pan. Pieszczotliwe słówka oraz zachowanie James zaczyna działać na Biancę, która jako dziewica szybko ulega i staje się idealnym celem dla dominanta.
Ich znajomość zaczyna się rozwijać, każde z nich otwiera się przed drugim, opowiadając o najbardziej parszywych wydarzeniach w życiu.
Wszystko jednak zostaje zniszczone przez jedną kobietę.
Potem jest już tylko gorzej.
„Przez chwilę siedziałam w pełnym zdumienia milczeniu, nie potrafiąc ani wyrazić zgody, ani zaprotestować. Naprawdę tego pragnęłam, mimo że wcześniej nigdy czegoś takiego nie rozważałam. Wiedziałam, że nic takiego nigdy by się nie zdarzyło, gdyby nie to, że pewien miliarder nagle zaczął się obsesyjnie interesować każdym aspektem mojego życia”
Ile tutaj jest pomysłów wziętych z innych książek to chyba nie sposób zliczyć.
Cavendish do cna przypomina Grey’a. Ma manię kontroli, potrzebuje dominować nad kobietami w sypialni, jego dzieciństwo było ciężkie jak i u Christiana, jest milionerem, gdzieś mignęło mi, że ma własny samolot i tak dalej i jeszcze więcej. Mimo tego wszystkiego, co wymieniłam wyżej to właśnie James Cavendish ratuję tę pozycję i podnosi jej poziom ponad „Greya”. Facet ma głębię oraz nie jest bezosobowy. Czytając fragmenty z nim związane dałam radę odczuć, że bohater rzeczywiście ma coś do przekazania, wszystko co robi ma sens i nie jest na pokaz.
Bianca jest zaś tak samo infantylna jak Anastazja, aczkolwiek plusem jest, że nie ma tu „wewnętrznej bogini” oraz namiętnego przygryzania dolnej wargi. Sama zmiana włosów, dodanie malarstwa w wykonaniu tej blondwłosej piękności i status stewardessy nie sprawią, że będzie ona cudowną postacią. No niestety. Irytowała mnie tak samo jak Ana. Więcej chyba dodawać nie muszę.
„-Nie jestem pewny, czy to kłamstwo, czy też po prostu nie masz pojęcia, jak bardzo „to” może być przyjemne. Ani jak dobrze się do tego nadajesz. Mogę ci pokazać. Gdy z tobą skończę, będę znał twoje ciało lepiej niż ty sama i będziesz mnie błagać o więcej. „
Dużym plusem! (tak napiszę to) są sceny seksu.
Doceniam kunszt opisania szczegółowo każdej czynności, jaką Cavendish podjął podczas zbliżenia z Biancą oraz przekazanie informacji, dlaczego to zrobił i akurat w ten sposób. Zdecydowanie to właśnie opisy erotyczne podobały mi się najbardziej w tej pozycji, bo były… zwyczajnie prawdziwe. Pomijając fakt, że i James i Bianca są przecież idealnie zbudowani, wydepilowani i przygotowani do spotkania nagiego ciała z nagim ciałem.
Ogólnie „Podniebny lot” niczego nie urywa, ani nie pozostawia „książkowego kaca”. Jest to lektura do poczytania, kiedy nie trzeba skupiać się wybitnie na fabule. To jakiś buziak, to przytulasek, a to zabawy w łóżku, albo i w specjalnym pokoju, zwanym przez Jamesa „placem zabaw”. Przeczytam kolejne dwa tomy z ciekawości, bo słyszałam już, że dzieją się tam cuda. Dodatkowo z wielką chęcią, będę też sprawdzać następne tomy pod względem powtarzalności motywów z innych książek.
Ta książka nie jest zła, brakuje jej jednak pazura, który mógłby sprawić, że historia Jamesa i Bianki wciągnie mocniej. No i przede wszystkim brakuje tu własnego pomysłu autorki, bo seks BDSM można przedstawiać w naprawdę wielu wariantach, a tutaj mamy po prostu coś na kształt mocniejszego, bądź odważniejszego „Greya”.
Kiedyś, wygrałam w jakimś konkursie książkę „Podniebny lot” autorstwa R.K. Lilley. Gdy w moje rączki trafiły dwa kolejne tomy, pierwsza część zaczęła wołać cienkim głosikiem „Weź mnie w końcu przeczytaj”.
Uległam, bo ile można trzymać nieprzeczytane...
Historia Bianci i Jamsa bardzo mnie zaintrygowała gdy przeczytałam jej opis i postanowiłam spróbować. Szczerze powiem, że mnie nie zawiodła;) a na dodatek byłam bardzo zaskoczona czytając później negatywne opinie. Ciesze się, że pierw przeczytałam książkę, ponieważ mogłabym się zniechęcić. Jedyne co dla mnie jest podobne do innych książek pt. "50 shades od Grey" jest to, że facet jest bogaty i kręci go BDSM. Ale HELOOOOO teraz to jest jeden z głównych tematów tego typu romansów. Choć musze przyznać, że przekłuwanie sutków swoim "ulubienicom" była nowością. Pozytywną oczywiście;) Cała seria godna polecenia;)
Historia Bianci i Jamsa bardzo mnie zaintrygowała gdy przeczytałam jej opis i postanowiłam spróbować. Szczerze powiem, że mnie nie zawiodła;) a na dodatek byłam bardzo zaskoczona czytając później negatywne opinie. Ciesze się, że pierw przeczytałam książkę, ponieważ mogłabym się zniechęcić. Jedyne co dla mnie jest podobne do innych książek pt. "50 shades od Grey" jest...
polecam serdecznie
polecam serdecznie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem bardzo mile zaskoczona ksiazka 'Podniebny lot'. Srednio pochlebne recenzje sprawily, ze staralam sie trzymac rece z daleka od tej serii.
W koncu sie przemoglam.
Mimo, ze sam poczatek historii nie wrozy nic dobrego, calosc nabiera jakosci wraz z rozwojem akcji.
Polubilam glownych bohaterow, Biance i Jamesa, ich skomplikowane losy i sposob bycia.
Uwazam, ze fani gatunku powinni zwrocic uwage na 'Podniebny lot'.
Jestem bardzo mile zaskoczona ksiazka 'Podniebny lot'. Srednio pochlebne recenzje sprawily, ze staralam sie trzymac rece z daleka od tej serii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW koncu sie przemoglam.
Mimo, ze sam poczatek historii nie wrozy nic dobrego, calosc nabiera jakosci wraz z rozwojem akcji.
Polubilam glownych bohaterow, Biance i Jamesa, ich skomplikowane losy i sposob bycia.
Uwazam, ze fani...
Niestety powieść bardzo stylizowana na Greya i Crossa ... A dokładniej taka trochę gorsza podrobiona wersja tych powieści
Niestety powieść bardzo stylizowana na Greya i Crossa ... A dokładniej taka trochę gorsza podrobiona wersja tych powieści
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam wrażenie, że gdyby nie 50 twarzy Greya i seria książek o Gideonie Crossie, to autorka tej książki nie miałaby co napisać. Każdy wątek jaki się pojawił to był zaczerpnięty albo od Greya albo od Crossa. Brak słów. Jeżeli cała seria taka jest to szkoda tylko czasu.
Miałam wrażenie, że gdyby nie 50 twarzy Greya i seria książek o Gideonie Crossie, to autorka tej książki nie miałaby co napisać. Każdy wątek jaki się pojawił to był zaczerpnięty albo od Greya albo od Crossa. Brak słów. Jeżeli cała seria taka jest to szkoda tylko czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMonotonna akcja. Ledwo zmęczyłam!
Monotonna akcja. Ledwo zmęczyłam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW końcu po nieudanych kilku lekturach trafiłam na podniebny lot i nie zawiodłam się. Moja pierwsza myśl podczas czytania: "BDSM hmmm....będzie kolejna porażka" ale nie! Wszystko jest z umiarem. Zakończenie nakłania do sięgnięcia po kolejną część. Polecam.
W końcu po nieudanych kilku lekturach trafiłam na podniebny lot i nie zawiodłam się. Moja pierwsza myśl podczas czytania: "BDSM hmmm....będzie kolejna porażka" ale nie! Wszystko jest z umiarem. Zakończenie nakłania do sięgnięcia po kolejną część. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMieszane uczucia, te dwa słowa idealnie opisują te książkę. Nie było tak źle ale nie było też dobrze. Książka ciekawa, do przeczytania na jeden leniwy wieczór ale nic porywającego. Bohaterowie są z jeden strony ciekawi a z drugiej bardzo kojarzą się z bohaterami innych podobnych historii. Końcówka książki przekonała mnie najmniej i teraz mam nawet mieszane uczucia czy sięgać po kolejny tom czy sobie odpuścić. Gdyby nie ostatnie zagmatwane strony to ta książka mogłaby zasługiwać nawet na 6.
Mieszane uczucia, te dwa słowa idealnie opisują te książkę. Nie było tak źle ale nie było też dobrze. Książka ciekawa, do przeczytania na jeden leniwy wieczór ale nic porywającego. Bohaterowie są z jeden strony ciekawi a z drugiej bardzo kojarzą się z bohaterami innych podobnych historii. Końcówka książki przekonała mnie najmniej i teraz mam nawet mieszane uczucia czy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper książka na jedną noc 🙂
Super książka na jedną noc 🙂
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada historię dwojga ludzi. Nieziemsko przystojnego milionera i i zwykłej szarej myszki, która na wszystko w swoim życiu musiała zapracować. On demon seksu a ona dziewica. Nic ich nie łączy, ale łączy ich wiele. Wybucha miedzy nimi romans i to bardzo intensywny i szybko rozwijający się. Ale przecież nic nie trwa wiecznie.
Książka jest tak wciągająca, że można by było ja przeczytać na raz.
Książka opowiada historię dwojga ludzi. Nieziemsko przystojnego milionera i i zwykłej szarej myszki, która na wszystko w swoim życiu musiała zapracować. On demon seksu a ona dziewica. Nic ich nie łączy, ale łączy ich wiele. Wybucha miedzy nimi romans i to bardzo intensywny i szybko rozwijający się. Ale przecież nic nie trwa wiecznie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest tak wciągająca, że można by...
Bardzo przyjemna ksiazka o milosci ktora zdarzyla sie w najmniej oczekiwanym momencie nikt nawet by sobie nie pomyslal ze dwoje innych ludzi ktorzy maja za soba mroczne sekrety o ktorych wolalby zapomniec polaczy milosc.Nikt by nie wpadł na to jak wielka jest milosc i ile mozna przejsc momentow słabosci i pokonania własnego strachu.Sa zawsze przy nas osoby na ktore zawsze mozemy liczyc i ktore slusza nam pomoca i dobrym słowem.Ona sama musiała dojsc do własciwej decyzji i punku wyjścia aby nikomu nie robic przy tym przykrości.Każdy z nas jest inny i musimy się z tym pogodzić ze tak jest na nie inaczej.
Bardzo przyjemna ksiazka o milosci ktora zdarzyla sie w najmniej oczekiwanym momencie nikt nawet by sobie nie pomyslal ze dwoje innych ludzi ktorzy maja za soba mroczne sekrety o ktorych wolalby zapomniec polaczy milosc.Nikt by nie wpadł na to jak wielka jest milosc i ile mozna przejsc momentow słabosci i pokonania własnego strachu.Sa zawsze przy nas osoby na ktore zawsze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to pozycja wysokich lotów, choć akcja często rozgrywa się wysoko w chmurach. Bianka - dziewica stewardessa i James Cavendish - obrzydliwie bogaty i niesamowicie perwersyjny przedsiębiorca, który nie daje za wygraną i "zniewala" Biankę w łóżku. Początek strasznie się dłuży, nudzi potwornie, tak po około 35-40% zaczyna się rozkręcać kiedy to Bianka ląduje w domu Jamesa. Swoją drogą pan Cavendish się nie patyczkuje i zanim ją rozdziewicza, to funduje jej spanking szpicrutą i wiąże ją na różne sposoby. Sceny erotyczne też takie sobie, mało pobudzające zmysły. A Bianka to wyjątkowo wyzwolona i otwarta na różnorakie perwersje dziewica,aż się wierzyć nie chce. Dużo, dużo słabsza wersja Greya i Crossa. Można pisać fajne książki nie wzorując się tak okrutnie na pierwowzorach.
Nie jest to pozycja wysokich lotów, choć akcja często rozgrywa się wysoko w chmurach. Bianka - dziewica stewardessa i James Cavendish - obrzydliwie bogaty i niesamowicie perwersyjny przedsiębiorca, który nie daje za wygraną i "zniewala" Biankę w łóżku. Początek strasznie się dłuży, nudzi potwornie, tak po około 35-40% zaczyna się rozkręcać kiedy to Bianka ląduje w domu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOk, I'll bite.... fabuła trąci Greyem na kilometr ale jednak jest w niej coś innego. Mam nadzieje, że poza rdzeniem historii, który wydaje się taki sam, z czasem wypłyną różnice pomiędzy historiami. Bianca pomimo że nie ma dużego doświadczenia w sexie, ma kręgosłup i potrafi postawić się Panu i Władcy Jamesowi, co dla mnie jest zdecyowanie na plus, bo najbardziej nie cierpie w tych książkach lasek, które pod jednym dotykiem faceta tracą rozum.
James chociaż już w pierwszym tomie wyjawił swoje tajemnice (a t się rzadko w tego typu książkach zdarza) to nadal mam wrażenie że skrywa coś więcej, i mam nadzieje że się nie mylę, i coś się jeszcze będzie działo. Z resztą oboje mają za sobą traumatyczne przeżycia z dzieciństwa co faktycznie przypomina z kolei fabułę Crossa (a to już ktoś wcześniej w recenzjach też zauważył).
Sceny seksu są gwałtowne, intensywne, da się odczuć jak mocno James pożąda Bianci. Opisy zbliżeń są barwne i sugestywne, ale w tego typu książkach powinny być, więc wg mnie jest to na bardzo duży plus.
Ich relacja jest nakreślona w odwrotny sposób niż inne relacje w książkach. Wygląda na to, że to James wpadł po same uszy i musi uważać i działać ostrożnie by nie spłoszyć Bianci i cierpliwie czekać aż się przed nim otworzy, jednocześnie będąc dominantem i sadystą i chcąc kontrolować jej każdy krok.
Mimo podobieństw do innych historii erotycznych na razie książka mnie wciągnęła, jestem ciekawa jak potoczą się ich dalsze losy i co jeszcze skrywa się w kolejnych dwóch tomach.
Ok, I'll bite.... fabuła trąci Greyem na kilometr ale jednak jest w niej coś innego. Mam nadzieje, że poza rdzeniem historii, który wydaje się taki sam, z czasem wypłyną różnice pomiędzy historiami. Bianca pomimo że nie ma dużego doświadczenia w sexie, ma kręgosłup i potrafi postawić się Panu i Władcy Jamesowi, co dla mnie jest zdecyowanie na plus, bo najbardziej nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na tak niskie oceny książka bardzo mi się podobała. Związek Bianki i Jamesa jest jednym wielkim bałaganem a jednak widać że mężczyzna nie może żyć bez dziewczyny i znalazł tą jedyną. Niestety Bianka nie potrafi mu do końca zaufać, znając jego wcześniejsze podboje. Książka zachwyca i zaskakuje. Najbardziej spodobał mi się James który był ideałem mężczyzny jak dla mnie, a jego uczucia do Bianki aż pozazdrościłam ! polecam
Jak na tak niskie oceny książka bardzo mi się podobała. Związek Bianki i Jamesa jest jednym wielkim bałaganem a jednak widać że mężczyzna nie może żyć bez dziewczyny i znalazł tą jedyną. Niestety Bianka nie potrafi mu do końca zaufać, znając jego wcześniejsze podboje. Książka zachwyca i zaskakuje. Najbardziej spodobał mi się James który był ideałem mężczyzny jak dla...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest taka piosenka dla dzieci, która towarzyszyła mi podczas czytania tej serii: "Ja mam ciocię w samolocie... I wujaszka, Dla mnie podróż przez ocena... To jest fraszka...". Tak..., ale akcja która dzieje się w tej książce, w samolocie, nie jest dla dzieci;-). Dorośli za to powinni mieć dużo radości z jej czytania. Dla mnie jeden z lepszych erotyków. Jest tutaj wszystko to, co powinno być. Piękni, seksowni, inteligentni, niezależni i pełni pasji bohaterowie. Niesamowita chemia pomiędzy nimi pięknie zobrazowana. Jest też niebezpieczeństwo i traumatyczna przeszłość, która łączy bohaterów w bardzo mocny sposób. To wszystko czyni serię godna polecanie do przeczytania.
Jest taka piosenka dla dzieci, która towarzyszyła mi podczas czytania tej serii: "Ja mam ciocię w samolocie... I wujaszka, Dla mnie podróż przez ocena... To jest fraszka...". Tak..., ale akcja która dzieje się w tej książce, w samolocie, nie jest dla dzieci;-). Dorośli za to powinni mieć dużo radości z jej czytania. Dla mnie jeden z lepszych erotyków. Jest tutaj wszystko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobiście dobrze mi się ją czytało, jest emocjonalna ,intrygująca, uwodzicielska. Napewno sięgnę po kolejny tom.
Osobiście dobrze mi się ją czytało, jest emocjonalna ,intrygująca, uwodzicielska. Napewno sięgnę po kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGeyowe ale podoba mi sie.
Geyowe ale podoba mi sie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca, choć czasem zdawała się bardziej bajką niż opisem rzeczywistości. Mimo to, szczerze polecam.
Wciągająca, choć czasem zdawała się bardziej bajką niż opisem rzeczywistości. Mimo to, szczerze polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie: 6/10
Akcja: 6/10
Sposób pisania autorki: 7/10
Okładka: 7/10
Kreatywność:6/10
Bohaterowie: 6/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja: 6/10
Sposób pisania autorki: 7/10
Okładka: 7/10
Kreatywność:6/10
Historia napisana przez E. L. James, o Anastazji i Christianie, znana jako „50 twarzy Greya”, odbiła się głośnym echem w literaturze. Niewątpliwie, stała się inspiracją dla kolejnych autorów, przez co na półkach sklepowych, zaczęły masowo pojawiać się kolejne powieści o zabarwieniu erotycznym. Trudności zaczęło przysparzać jednak stworzenie nietuzinkowej fabuły. Bowiem, gdy księgarnie, aż opływają w romantyczne historie, trzeba się nie lada natrudzić, aby opowieść wprawiała w zachwyt. Czy autorce Podniebnego lotu udało się wyróżnić z tłumu?
Tytuł Podniebny lot odnosi się do zawodu, jaki wykonuje główna bohaterka. Mamy więc stewardesę – Biankę oraz jej najlepszego przyjaciela – Stephana. Oboje pracują w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Główna bohaterka jest często adorowana przez mężczyzn, nigdy jednak nie odpowiada na zaloty i zachowuje służbową postawę. Ulega to jednak zmianie, gdy na pokładzie samolotu, który obsługuje Bianka, pojawia się James Cavendish – miliarder i ciacho w jednym.
Mamy do czynienia ze schematem, mianowicie główna bohaterka z trudną przeszłością i przyjaciel homoseksualista. Najważniejszy mężczyzna w powieści – James – jest obrzydliwie bogaty i oczarowany Bianką. Miał wiele kobiet, jednak nigdy nie był w stałym związku. Bohaterów przyciąga do siebie pożądanie już od pierwszego wejrzenia. Bianka opiera się uczuciu, jak tylko może. Gdy ulega nie otwiera się emocjonalnie przed miliarderem, co nieco odróżnia tę powieść od większości erotyków. W większej części jest to jednak historia odtwórcza, wzorowana najpewniej na wspomnianej wcześniej powieści: „50 twarzy Greaya” oraz „Dotyku Crossa”, który wyszedł spod pióra Sylvii Day.
Poziom językowy pisarki jest przeciętny, niektóre dialogi, aż nader banalne. Opisy seksualne mogą powodować lekkie wypieki na twarzy, nie są natomiast przesadne, działa to na plus dla powieści. Rozdziały zatytułowane są cechami osobowości Jamesa. Pan Uparty, Pan Perwersyjny, Pan Czarodziej, Pan Dominujący, Pan Zaborczy itp.. Książka nie ma na szczęście 50 rozdziałów, w przeciwnym razie, trudno byłoby się oprzeć stwierdzeniu, że przywodzi na myśl tytuł fenomenu E. L. James.
Wydarzenia obserwujemy tylko ze strony Bianki. Nie powiem, niekiedy pojawia się ciekawość, co myśli pan Cavendish. Z wielu negatywów, wyłania się także pozytyw tej historii, bowiem autorka prowadzi akcje w ciekawy sposób. Nie można stwierdzić, że jest to powieść nieprzewidywalna, lecz niektóre wątki zaskakują.
Podniebny lot to pierwszy tom serii W przestworzach. Nie spodoba się wymagającym czytelnikom, umili jednak czas tym, którzy chcą się zrelaksować i odpocząć. Nie należy oczekiwać od tej powieści wielkich emocji, wtedy nie będzie się zawiedzionym. Podeszłam do tej powieści z dystansem i się nie pomyliłam, jest to przeciętna książka, jednak czyta się ją przyjemnie. Na pewno sięgnę po kolejny tom, gdy najdzie mnie ochota na trywialne opowieści.
Historia napisana przez E. L. James, o Anastazji i Christianie, znana jako „50 twarzy Greya”, odbiła się głośnym echem w literaturze. Niewątpliwie, stała się inspiracją dla kolejnych autorów, przez co na półkach sklepowych, zaczęły masowo pojawiać się kolejne powieści o zabarwieniu erotycznym. Trudności zaczęło przysparzać jednak stworzenie nietuzinkowej fabuły. Bowiem,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkropne, potwornie się przy niej umęczyłam. Za dużo ostrych scen a za mało fabuły. Nie polecam.
Okropne, potwornie się przy niej umęczyłam. Za dużo ostrych scen a za mało fabuły. Nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Podniebny lot" to tom pierwszy serii Lot w przestworzach autorstwa R.K. Lilley, w którym otrzymujemy dużą dawkę intensywnej i szybko budzącej się miłości, gwałtowne rozstania i powroty oraz wątek bdsm, który mocno nawiązuje do znanej nam serii książek.
Fabuła powieści kręci się wokół tematyki lotniczej, czyli poznajemy główną bohaterkę, która pracuje jako stewardessa głównie obsługuje pasażerów z pierwszej klasy, tam też jednym z jej pokładowych gości jest on, mężczyzna, o którym nie może zapomnieć, i który mocno ją onieśmiela. Stara się być silna i stanowcza jednak kiepsko jej to wychodzi w obliczu nowej znajomości z Jamesem Cavendishem. Moje ogólne wrażenie o tej książce jest pozytywne, jednak oczekiwałam czegoś więcej. Brakowało mi tutaj pewnej świeżości, może jakichś bardziej skomplikowanych postaci, bo choć sylwetka Jamesa jest zarysowana bardzo dobrze, i czuję, że w następnych częściach jego charakter zostanie bardziej zaznaczony i wyjaśniony, tak postać Bianki, poza pięknym imieniem i słabością do przystojnego mężczyzny o cudownych turkusowych oczach, nic więcej nie przekazuje. Jest - jak na główną bohaterkę - mało dojrzała pomimo, że kreowana jest na bardzo rozsądną i konserwatywną. Poza tymi małymi minusikami, akcja przedstawiona w tej książce jest momentami interesująca, nie ma tutaj jednak porywów i nagłych zwrotów akcji, jednak lektura tej książki jest bardzo przyjemna i sądzę, że zadowoli każdego czytelnika, a szczególnie dziewczyny, kobiety, które lubią tą tematykę i nie oczekują bardzo, ale to bardzo oryginalnej treści. Wiadomo, jak to w tym gatunku bywa, akcja jest przewidywalna i można powiedzieć szablonowa, ale nie można mieć wszystkiego. Myślę, że ta seria ma potencjał, który (mam nadzieję) zostanie wykorzystany w następnych częściach, które niebawem również zrecenzuję i sama się przekonam, czy autorka zrobiła postęp w budowaniu charakterów swoich bohaterów. "Podniebny lot" można zdecydowanie zaliczyć do książek, które pozwolą Ci na chwilę oderwać się od zwyczajnych, prostych, i życiowych spraw, aby przeżyć namiętny, pikantny oraz lekko perwersyjny romans.
Jeśli jeszcze nie znasz tej serii, a zainteresowała Cię moja opinia, nie zwlekaj. Myślę, że Twój czytelniczy apetyt (o ile nie oczekujesz wielce wybitnej i podniosłej fabuły) zostanie zaspokojony.
"Podniebny lot" to tom pierwszy serii Lot w przestworzach autorstwa R.K. Lilley, w którym otrzymujemy dużą dawkę intensywnej i szybko budzącej się miłości, gwałtowne rozstania i powroty oraz wątek bdsm, który mocno nawiązuje do znanej nam serii książek.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła powieści kręci się wokół tematyki lotniczej, czyli poznajemy główną bohaterkę, która pracuje jako stewardessa...
Autorka zapewne przeczytała "50 twarzy Greya" i stwierdziła o Eureko, ja też napiszę erotyk!!! Niestety wyszło to żałośnie i niesmacznie. Zarówno stylowi, jak i fabule wiele jeszcze brakuje. Całość jawi się jako słaba próba pisania. Nie polecam bo to tak pusta książka, że aż szkoda czasu...
Autorka zapewne przeczytała "50 twarzy Greya" i stwierdziła o Eureko, ja też napiszę erotyk!!! Niestety wyszło to żałośnie i niesmacznie. Zarówno stylowi, jak i fabule wiele jeszcze brakuje. Całość jawi się jako słaba próba pisania. Nie polecam bo to tak pusta książka, że aż szkoda czasu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Bianci i Jamesa, dwójki ludzi zyjacych w zupełnie innych światach. Jesli odnosicie wrażenie, ze to kolejna powieść, pokroju „50 twarzy Greya” to nic bardziej mylnego. W książce pojawia się motyw uległej, jednak jest to wszystko bardzo „smacznie” napisane. Opisy intymnych momentów nie są zgarszające i nie wzbudzają skrajnie dziwnych wrażeń. Na całe szczęście tym razem to mężczyzna przejmuje „związkowa inicjatywę” - to on walczy o nią! Co jest miła odmianą po tych wszystkich honorowych kobietach kurczowo walczących o szczęście i miłość, mimo, ze wydaje się im ona niemożliwa. Koniec jest w ogóle kumulacją wszystkich pojawiających się wątków, wiec od razu chce się sięgnąć po drugi tom, co na szczęście jest możliwe, ponieważ książka jest już na rynku od dawna :)
Naprawdę jedna z niewielu książek, które tak mnie wciągnęły, czytałam ją z zapartym tchem, w efekcie po 3,5h była już przeczytana. 10/10
Historia Bianci i Jamesa, dwójki ludzi zyjacych w zupełnie innych światach. Jesli odnosicie wrażenie, ze to kolejna powieść, pokroju „50 twarzy Greya” to nic bardziej mylnego. W książce pojawia się motyw uległej, jednak jest to wszystko bardzo „smacznie” napisane. Opisy intymnych momentów nie są zgarszające i nie wzbudzają skrajnie dziwnych wrażeń. Na całe szczęście tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBianca jest ponętną i zachwycająco piękną kobietą. Pracuje jako stewardessa w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. W pełni poświęca się swojej pracy i przywiązuje ogromną wagę do profesjonalizmu, więc z chłodnym opanowaniem podchodzi do zalotów pasażerów. Nie pozwala nikomu nawet na najmniejszą poufałość. Jej niczym nieporuszona kontrola i panowanie nad sobą pryska, gdy na pokładzie samolotu spotyka James’a. Olśniewająco przystojny mężczyzna od razu przyciąga jej wzrok, a i on nie pozostaje obojętny na jej wdzięki.
Bianca nie dopuszcza do siebie myśli, że na jego widok miękną jej kolana i dokłada wszelkich starań, żeby być niewzruszoną. Pokrzepia się myślą, że gdy tylko lot się skończy, nigdy więcej już go nie spotka. Jednak kompletnie zauroczony nią James postanowił wykupić kolejny lot, żeby przedstawić jej pewną propozycję. Kobieta po dokładniejszym przemyśleniu sprawy przystaje na nią. Od tej pory będzie się znajdować pod władzą dominującego Pana Cavendisch’a, który dostarczy jej niebagatelnie rozkosznych doznań.
„Podniebny lot” to kolejny erotyk, które swoje korzenie miał prawdopodobnie u Gray’a i Cross’a. Fabuła jest do bólu oklepana. Autorka głównymi wątkami nie wybiega poza utarte schematy, zmieniają się jedynie okoliczności, sytuacje i imiona. Nie jest to książka z gatunku fantasy bądź kryminału, więc też nie mamy co być zawiedzeni z powodu braku totalnej oryginalności. Sięgając po tego typu literaturę nie ma co nastawiać się na niezwykle zaskakującą i porywającą pozycję. Mimo wszystko treść wciąga, wraz z rozwojem akcji zagłębiamy się w lekturę. Styl jakim posługuje się autorka jest przystępny i lekki, w żadnym stopniu nie przytłacza. Co do głównych postaci, to są one dość stereotypowe, a główna bohaterka wzbudza irytację swoim kompletnym niezdecydowaniem. Jest to przyjemna lektura, z łatwością pochłania się kolejne strony. Idealny dodatek do wieczornego odprężenia.
Bianca jest ponętną i zachwycająco piękną kobietą. Pracuje jako stewardessa w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. W pełni poświęca się swojej pracy i przywiązuje ogromną wagę do profesjonalizmu, więc z chłodnym opanowaniem podchodzi do zalotów pasażerów. Nie pozwala nikomu nawet na najmniejszą poufałość. Jej niczym nieporuszona kontrola i panowanie nad sobą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca.
Wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBianca to wysoka, szczupła piękność o jasnych włosach kobieta. Jest stewardessą i wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Stephanem pracuje w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Dziewczyna w każdym calu jest profesjonalna i pewna siebie. Mając do czynienia nawet z największymi celebrytami pozostaje niewzruszona. Tylko jeden mężczyzna potrafi zwrócić na sobie jej uwagę. Sprawia, że traci panowanie nad sobą, miękną jej kolana, a jej myśli są w nieładzie. James Cavendish miliarder, właściciel sieci hoteli. Mężczyzna o idealnie turkusowych oczach, zniewalającym głosie i cudownym ciele. On jako jedyny zyskuje nad Bianką władzę, uwalniając najbardziej podstawowe instynkty. Pewnego dnia Pan Cavendish składa Biance nietypową propozycję. Dziewczyna zgadza się na układ, w którym chodzi o niezobowiązujący seks z elementami dominacji, rozkoszy i bólu.
Bianca w dzieciństwie doświadczyła i widziała wiele bardzo złych rzeczy. Cały czas prześladują ją koszmary z przeszłości. Po ucieczce z domu cały czas ogląda się za siebie i boi się, że przeszłość wróci. Jedyną bliską osobą dla dziewczyny jest Stephan jej przyjaciel.
James to mężczyzna pełen tajemnic. Raz był słodki, troskliwy i ciepły, a już chwilę później stawał się chłodny, dominujący i zamknięty w sobie. Dwa oblicza zamknięte w jednym ciele. Cały czas autorka opisywała go jako niedostępnego mężczyznę, przez co kompletnie nie mogłam go zrozumieć. On niestety w życiu też nie miał łatwo.
Autorka w książce zawarła kilka tajemnic zarówno z przeszłości Bianki, jak i Jamesa, przez co książka nie stała się typowym romansem. Dzięki tajemnicom nie było tak nudno. Były one „dawkowane” pojedynczo dlatego przez większość książki coś się działo a autorka w ten sposób nie zrobiła jednego wielkiego „bum” a później cisza. Wiadomo, w tej historii miłosnej jak w każdej innej można doszukać się pewnych schematów, mimo wszystko książkę czytało się dość szybko.
Niestety mam wrażenie, że autorka troszkę śpieszyła się z fabułą. Moim zdaniem kilka wątków można było bardziej rozwinąć, dłużej pociągnąć lub inaczej opisać. No ale to była decyzja autorki jak prowadziła te historię. Pani Lilley wplotła do książki elementy życia stewardessy, pokazała nam jak, wygląda ta praca, a także jak wygląda życie osoby pracującej w takim zawodzie. W tej historii znajdziemy też wątek BDSM. Nie jest to jednak opisane tak niesmacznie, ale z umiarem.
R.K. Lilley pisze lekkim, przyjemnym w odbiorze językiem, dzięki czemu jej książkę czytało mi się niesamowicie szybko. Niestety ja to rozwlekałam, bo nie miałam ochoty na czytanie, ale sądzę, że to książka na góra dwa wieczory. W tym momencie chciałabym także wspomnieć, że książka odrobinę przypominała mi historię Any i Christiana z serii książek „Pięćdziesiąt odcieni”, ale to tylko moje osobiste odczucie.
Troszeczkę obawiam się, że niestety będę się męczyła przy kolejnych tomach. Mam takie odczucia. Nie umiem wytłumaczyć, skąd się wzięły, ale właśnie to czuję. Myślę, że drugi tom będzie idealnym dopełnieniem pierwszego, ale niestety mam obawy, że przy trzecim i czwartym będę się nudziła lub męczyła. Oczywiście zamierzam sięgnąć po wszystkie i je przeczytać. Oby to były tylko moje obaw i żebym była mile zaskoczona!
Myślę, że jeśli lubicie romanse, to ta książka sprawdzi się dla Was idealnie. Ja się przy niej nie nudziłam, ale też nie była to literatura najwyższych lotów. Lekka historia dwójki ludzi z nieciekawym dzieciństwem. Ciepła, a zarazem dość tajemnicza historia. Po prostu po nią sięgnijcie i oceńcie sami!
Zaczytana Anielka!
Bianca to wysoka, szczupła piękność o jasnych włosach kobieta. Jest stewardessą i wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Stephanem pracuje w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Dziewczyna w każdym calu jest profesjonalna i pewna siebie. Mając do czynienia nawet z największymi celebrytami pozostaje niewzruszona. Tylko jeden mężczyzna potrafi zwrócić na sobie jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBianca jest wysoką i jasnowłosą stewardessą linii lotniczych. Wraz ze swoim przyjacielem Stephenem, pracują w klasie pierwszej. Kobieta w swojej pracy jest profesjonalistką, chociaż nie raz musiała obsługiwać znane osobowości. Jest chłodna, opanowana i nigdy nie pozwala sobie na poufałość. Tylko jeden mężczyzna jest w stanie wytrącić ją z równowagi, który sprawia, że miękną jej kolana, a ona sama traci swój profesjonalizm. James Cavendish - miliarder o przeszywającym spojrzeniu niebieskich oczu. Mężczyzna składa jej nietypową propozycję, w której zawarta jest obietnica dominacji, rozkoszy i bólu. Początkowo kobieta odmawia, ale nie jest w stanie wyprzeć ze swych myśli Pana Przystojnego i ostatecznie zgadza się na niezobowiązujący seks, mając nadzieję, że kiedy zaspokoi swoją ciekawość, każde pójdzie w swoją stronę.
W dzisiejszej recenzji opiszę nie jedną, a dwie książki. Mianowicie pierwszą i drugą część serii w przestworzach, której byłam bardzo ciekawa i tak o to trafiła w moje ręce. Napisałam wspólną recenzję, bo ''Pod samym niebem'' jest przedłużeniem kontynuacji pierwszej części. Różnią się od siebie jedynie dynamiką akcji, ale fabułą są bliźniaczo podobne i druga część nie wnosi wiele nowego. Jest dodany jeden nowy wątek, ale to tyle. Jednak to nie znaczy, że nie warto sięgnąć po obie, bo moim zdaniem jedna nie mogłaby istnieć bez drugiej.
Bianca to kobieta pozornie chłodna, opanowana i twardo stąpająca po ziemi. Jednak w środku nadal jest zlęknioną, małą dziewczynką, która widziała okropne rzeczy. Jej przeszłość wpłynęła na jej teraźniejsze decyzje i sposób życia. Nie potrafi się pozbyć strachu i lęku, że przeszłość ją w końcu dopadnie. Jedyną jej podporą jest jej homoseksualny przyjaciel Stephens, który jest dla niej jedyną rodziną. Ma w nim oparcie i zawsze może na niego liczyć. Bianca boi się wchodzić w związki, nie potrafi okazywać uczuć, nawet zwykłe przytulenie kogoś jest dla niej niekomfortowe.
James to z kolei postać pełna sprzeczności, ale moim zdaniem bardziej wyrazista od Bianci. Z jednej strony czuły i troskliwy, a z drugiej chłodny, niedostępny i dominujący. Nie zawsze potrafiłam go rozgryźć i mam wrażenie, że do pory nie zgadłam, co też chodzi mu po głowie. Zdecydowanie zabrakło mi narracji z jego strony, więc mam nadzieję, że w trzeciej i w czwartej części autorka ją wprowadzi. O jego postaci najwięcej dowiadujemy się w części drugiej. Były takie momenty, kiedy widziałam w nim małego chłopca, który pragnie być docenionym i akceptowanym. Było w tym coś smutnego i wzruszającego, że taki władczy mężczyzna, który ma wszystko czego chce, najbardziej pragnie tego, a pod opanowaną maską skrywa się poraniony człowiek. W pierwszej części tego nie zauważyła, ale w drugiej było parę takich przebłysków.
Autorka zręcznie manewruje tajemnicami i niedopowiedzeniami. Krok po kroku odkrywa kolejne kart z przeszłości głównych bohaterów, ale z każdym jej odwróceniem mamy jeszcze więcej pytań. R. K Lilley ma lekkie pióro i żart, co sprawia, że przez książki się wpłynie. Ja wręcz nie mogłam się od książki oderwać, tak mnie pochłonęła, że od razu chwyciłam za drugą część. Nie są to idealne powieści, fabuła jest trochę niedopracowana, w obu częściach zabrakło mi rozwinięcia jednego z wątków, który moim zdaniem autorka zbyt szybko kończyła. W drugiej części dzieje się o wiele mniej niż w pierwszej, ale autorka rekompensowała mi to samą postacią Jamesa. Niektóre zachowania głównych bohaterów mogą wydawać się dziecinne, ale kiedy spojrzeć na to, co obydwoje musieli przeżyć, wydaje się to być naturalnym. Nasza przeszłość odbija się na nas i kształtuje nas, nasze życie oraz decyzje, a im bardziej pokręcona, tym większe piętno zostawia na naszym umyśle. Wiem coś o tym.
''Podniebny lot'' i ''Pod samym niebem'' to historia ludzi, którzy żyli z własnymi demonami. James i Bianca, obydwoje mieli ponure dzieciństwo i dorastanie. Byli niepewni siebie i przyszłości, od której nie potrafili uciec. Nie są to idealne książki, ale pomimo paru minusów są warte przeczytania. Ja przy obu częściach miło spędziłam czas. Mogłoby być lepiej to fakt, ale liczę na to, że autorka zrekompensuje mi to w kolejnych częściach. Od takich książek nie oczekuję wiele, wiem czego się spodziewać. Autorka wplotła w fabułę relację BDSM, ale nie jest ona tak barwna i brutalna jak przy innej książce tego gatunku, którą czytałam, więc myślę, że nikogo nie powinien ten wątek zgorszyć. Jeśli lubicie ciepłe, a zarazem smutne historie, namiętność i dominację. Władzę i pieniądze, a do tego przystojnych facetów to ta książka sprawdzi się idealnie. Jest w sam raz do odprężenia się i mile spędzonego czasu.
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, chociaż recenzja jest wyjątkowo długa jak na mnie.
Bianca jest wysoką i jasnowłosą stewardessą linii lotniczych. Wraz ze swoim przyjacielem Stephenem, pracują w klasie pierwszej. Kobieta w swojej pracy jest profesjonalistką, chociaż nie raz musiała obsługiwać znane osobowości. Jest chłodna, opanowana i nigdy nie pozwala sobie na poufałość. Tylko jeden mężczyzna jest w stanie wytrącić ją z równowagi, który sprawia, że miękną...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2017/10/zabierz-mnie-w-przestworza.html
I może stamtąd już nie wracajmy?
Kiedyś, wygrałam w jakimś konkursie książkę „Podniebny lot” autorstwa R.K. Lilley. Gdy w moje rączki trafiły dwa kolejne tomy, pierwsza część zaczęła wołać cienkim głosikiem „Weź mnie w końcu przeczytaj”.
Uległam, bo ile można trzymać nieprzeczytane książki na półce? (Driven dalej stoi)
Po opisie spodziewałam się naprawdę ciekawej, pełnej romantyzmu historii, która sprawi że moje serduszko zabije.
Dlaczego nikt mnie nie uprzedził, że dostanę kopię „Grey’a” i „Crossa” w jednej pozycji?
Bianca jest długonogą, blondwłosą pięknością, która pracuje jako stewardesa w luksusowych liniach lotniczych. Wraz z nią, w każdy lot leci jej jedyny i najbliższy przyjaciel Stephan, który jest gejem (ach ten utarty schemat). Bianca jest profesjonalistką, bardzo zależy jej na pracy, gdyż musi utrzymać świeżo, co kupiony dom oraz samą siebie. Nie bierze wolnego, jeżeli naprawdę nie musi, a w dni wolne, gdy może lecieć to bez słowa sprzeciwu wskakuje w uniform stewardessy i idzie na odprawę.
W samolotach spotyka ciekawe, a także sławne osoby jednak jest uprzejma i niewzruszona.
Działa na nią jednak jeden mężczyzna, który samym swoim spojrzeniem potrafi sprawić, że na policzki dziewczyny wpełzną rumieńce.
Pan Cavendish – milioner o turkusowych oczach i perwersyjnym spojrzeniu.
Dziewczyna obsługuje Jamesa obojętnie, tak jak innych pasażerów nie dając po sobie poznać, że mężczyzna sprawia, iż miękną jej nogi. Cavendish ma jednak cel w swoich przelotach z dziewczyną. Chce ją otoczyć opieką, za którą kryje się kontrola. Ponadto pragnie ją posiąść w swój ulubiony sposób, zbudowany na relacji Uległa – Pan. Pieszczotliwe słówka oraz zachowanie James zaczyna działać na Biancę, która jako dziewica szybko ulega i staje się idealnym celem dla dominanta.
Ich znajomość zaczyna się rozwijać, każde z nich otwiera się przed drugim, opowiadając o najbardziej parszywych wydarzeniach w życiu.
Wszystko jednak zostaje zniszczone przez jedną kobietę.
Potem jest już tylko gorzej.
„Przez chwilę siedziałam w pełnym zdumienia milczeniu, nie potrafiąc ani wyrazić zgody, ani zaprotestować. Naprawdę tego pragnęłam, mimo że wcześniej nigdy czegoś takiego nie rozważałam. Wiedziałam, że nic takiego nigdy by się nie zdarzyło, gdyby nie to, że pewien miliarder nagle zaczął się obsesyjnie interesować każdym aspektem mojego życia”
Ile tutaj jest pomysłów wziętych z innych książek to chyba nie sposób zliczyć.
Cavendish do cna przypomina Grey’a. Ma manię kontroli, potrzebuje dominować nad kobietami w sypialni, jego dzieciństwo było ciężkie jak i u Christiana, jest milionerem, gdzieś mignęło mi, że ma własny samolot i tak dalej i jeszcze więcej. Mimo tego wszystkiego, co wymieniłam wyżej to właśnie James Cavendish ratuję tę pozycję i podnosi jej poziom ponad „Greya”. Facet ma głębię oraz nie jest bezosobowy. Czytając fragmenty z nim związane dałam radę odczuć, że bohater rzeczywiście ma coś do przekazania, wszystko co robi ma sens i nie jest na pokaz.
Bianca jest zaś tak samo infantylna jak Anastazja, aczkolwiek plusem jest, że nie ma tu „wewnętrznej bogini” oraz namiętnego przygryzania dolnej wargi. Sama zmiana włosów, dodanie malarstwa w wykonaniu tej blondwłosej piękności i status stewardessy nie sprawią, że będzie ona cudowną postacią. No niestety. Irytowała mnie tak samo jak Ana. Więcej chyba dodawać nie muszę.
„-Nie jestem pewny, czy to kłamstwo, czy też po prostu nie masz pojęcia, jak bardzo „to” może być przyjemne. Ani jak dobrze się do tego nadajesz. Mogę ci pokazać. Gdy z tobą skończę, będę znał twoje ciało lepiej niż ty sama i będziesz mnie błagać o więcej. „
Dużym plusem! (tak napiszę to) są sceny seksu.
Doceniam kunszt opisania szczegółowo każdej czynności, jaką Cavendish podjął podczas zbliżenia z Biancą oraz przekazanie informacji, dlaczego to zrobił i akurat w ten sposób. Zdecydowanie to właśnie opisy erotyczne podobały mi się najbardziej w tej pozycji, bo były… zwyczajnie prawdziwe. Pomijając fakt, że i James i Bianca są przecież idealnie zbudowani, wydepilowani i przygotowani do spotkania nagiego ciała z nagim ciałem.
Ogólnie „Podniebny lot” niczego nie urywa, ani nie pozostawia „książkowego kaca”. Jest to lektura do poczytania, kiedy nie trzeba skupiać się wybitnie na fabule. To jakiś buziak, to przytulasek, a to zabawy w łóżku, albo i w specjalnym pokoju, zwanym przez Jamesa „placem zabaw”. Przeczytam kolejne dwa tomy z ciekawości, bo słyszałam już, że dzieją się tam cuda. Dodatkowo z wielką chęcią, będę też sprawdzać następne tomy pod względem powtarzalności motywów z innych książek.
Ta książka nie jest zła, brakuje jej jednak pazura, który mógłby sprawić, że historia Jamesa i Bianki wciągnie mocniej. No i przede wszystkim brakuje tu własnego pomysłu autorki, bo seks BDSM można przedstawiać w naprawdę wielu wariantach, a tutaj mamy po prostu coś na kształt mocniejszego, bądź odważniejszego „Greya”.
http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2017/10/zabierz-mnie-w-przestworza.html
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI może stamtąd już nie wracajmy?
Kiedyś, wygrałam w jakimś konkursie książkę „Podniebny lot” autorstwa R.K. Lilley. Gdy w moje rączki trafiły dwa kolejne tomy, pierwsza część zaczęła wołać cienkim głosikiem „Weź mnie w końcu przeczytaj”.
Uległam, bo ile można trzymać nieprzeczytane...
Historia Bianci i Jamsa bardzo mnie zaintrygowała gdy przeczytałam jej opis i postanowiłam spróbować. Szczerze powiem, że mnie nie zawiodła;) a na dodatek byłam bardzo zaskoczona czytając później negatywne opinie. Ciesze się, że pierw przeczytałam książkę, ponieważ mogłabym się zniechęcić. Jedyne co dla mnie jest podobne do innych książek pt. "50 shades od Grey" jest to, że facet jest bogaty i kręci go BDSM. Ale HELOOOOO teraz to jest jeden z głównych tematów tego typu romansów. Choć musze przyznać, że przekłuwanie sutków swoim "ulubienicom" była nowością. Pozytywną oczywiście;) Cała seria godna polecenia;)
Historia Bianci i Jamsa bardzo mnie zaintrygowała gdy przeczytałam jej opis i postanowiłam spróbować. Szczerze powiem, że mnie nie zawiodła;) a na dodatek byłam bardzo zaskoczona czytając później negatywne opinie. Ciesze się, że pierw przeczytałam książkę, ponieważ mogłabym się zniechęcić. Jedyne co dla mnie jest podobne do innych książek pt. "50 shades od Grey" jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNawet dobra książka. Ciekawa historia. Fajni bohaterowie. Trochę skojarzyła mi się z Greyem, ale to przez bardzo podobną tematykę.
Nawet dobra książka. Ciekawa historia. Fajni bohaterowie. Trochę skojarzyła mi się z Greyem, ale to przez bardzo podobną tematykę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to