Wróć na stronę książki

Oceny książki Nienasycenie

Średnia ocen
6,6 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
1206
524

Na półkach: ,

Znacie to powiedzenie - a właściwie złorzeczenie - „Obyś żył w ciekawych czasach” ?
Cóż...
Virginia Henley wybrała na osadzenie akcji „Nienasycenia”, bardzo ciekawy okres historyczny.
Nie da się tego ukryć.
Wszystko rozgrywa się bowiem w ostatnich miesiącach życia i panowania „Królowej Dziewicy", czyli Elżbiety I Tudor i obejmuje również pierwsze tygodnie sprawowania władzy królewskiej przez Jakuba I Stuarta.

I jeśli chodzi o elementy interesujące, to na tym koniec.
Już gdzieś przy początku książki, wita nas drobiazgowe omówienie koligacji arystokracji Anglii i Szkocji, oraz przedstawienie ich stopnia pokrewieństwa z królową i całym rodem panującym, a także dokładne informacje kto jaką funkcję pełnił w królestwie i jakie posiadał dobra. Czy czytelnik koniecznie musi to wszystko wiedzieć, aby móc przejść przez błahą historię romantyczną ? Owe wycieczki po drzewie genealogicznym miliona rodów, skutecznie zniechęcają i nużą czytelnika już na „dzień dobry”, niczemu specjalnie nie służąc.
Pióro i sposób prowadzenia akcji, są porażająco nieporadne. Język ubogi i „kwadratowy”, nijak nie pasujący do epoki. Razi również wiele elementów i słów, używanych dopiero w naszych czasach, a włożonych w usta ludzi żyjących kilkaset lat temu ( co czyni tą historię jeszcze bardziej nieprawdopodobną i jakby całkiem „od czapy” ). Bohaterowie jak żywcem wyciągnięci z bajek animowanych. Przerysowani i czarno- biali do tego stopnia, że niepokojąco przypominają swoje własne karykatury.
Dialogi sztuczne, wydumane i drętwe
Całość przekazu przytłoczona przez niekończące się opisy strojów i materiałów z których owe stroje były szyte. Czułam się chwilami, jakbym zamiast romansu, czytała czasopismo na temat mody z przełomu XVI i XVII wieku. Korowód kryz, jedwabi, guziczków, perełek, haftów i wszelkich innych dupereli, opisanych do najdrobniejszego szczegółu, po prostu nie miał końca. Wszystkie pozostałe elementy powieści potraktowane zostały w sposób karygodnie lekceważący i ogólnikowy.

Po lekturze mam nieodparte wrażenie, że jest to historia spisana przez początkującą licealistkę- i dla takich też licealistek przeznaczona ( bez obrazy ) - tylko i wyłącznie.
Cała reszta czytelniczek, które będą miały nieszczęście sięgnąć po to dzieło, niestety tylko może się rozczarować i zirytować.
Nie polecam.
Albo polecam - dla fanek mody z epoki królowej Elżbiety I
I nikomu innemu.

Znacie to powiedzenie - a właściwie złorzeczenie - „Obyś żył w ciekawych czasach” ?
Cóż...
Virginia Henley wybrała na osadzenie akcji „Nienasycenia”, bardzo ciekawy okres historyczny.
Nie da się tego ukryć.
Wszystko rozgrywa się bowiem w ostatnich miesiącach życia i panowania „Królowej Dziewicy", czyli Elżbiety I Tudor i obejmuje również pierwsze tygodnie sprawowania...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
425
106

Na półkach:

dość dobra książka, choć jak dla mnie zbyt długa. Inna pozycja tej autorki bardziej mi się podobała. Temat przyjęć i strojów dworskich mnie nudził. Jednakże to co działo się w Szkocji było bardzo ciekawe. Mimo wszystko historia lekka i przyjemna, choć drugi raz nie przeczytam.

dość dobra książka, choć jak dla mnie zbyt długa. Inna pozycja tej autorki bardziej mi się podobała. Temat przyjęć i strojów dworskich mnie nudził. Jednakże to co działo się w Szkocji było bardzo ciekawe. Mimo wszystko historia lekka i przyjemna, choć drugi raz nie przeczytam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to