Anna Starmach we wstępie swojej książki pisze:
"Lubię gotować, ale... kocham piec!
I tak na pewno jest. Czuć to z każdą stroną, każdym kolejnym przepisem i zdjęciem...
Przepisy są proste, wypróbowane, kuszą i zachęcają aby samemu coś upiec :)
Anna Starmach we wstępie swojej książki pisze:
"Lubię gotować, ale... kocham piec!
I tak na pewno jest. Czuć to z każdą stroną, każdym kolejnym przepisem i zdjęciem...
Przepisy są proste, wypróbowane, kuszą i zachęcają aby samemu coś upiec :)
Kolejna świetna książka znanej z programu "Pyszne 25" Ani Starmach. Tym razem z przepisami na wszelakie słodkości, które bez problemu i niewielkim kosztem możecie przygotować z ogólnie dostępnych składników.
Proste i rzeczywiście pyszne przepisy to już niemalże znak firmowy Ani i zarazem recepta na cukierniczy sukces w naszej kuchni. A wszystko to podane w czytelny, przystępny sposób, opatrzone pięknymi zdjęciami i krótkim wstępem Autorki.
Książka stanowi zbiór 86 przepisów na najlepsze słodkie potrawy opublikowane dotychczas w serii "Pyszne" Ani Starmach.
Podzielona jest na pięć rozdziałów
- ciasta, torty, zapiekanki;
- ciastka, pączki, babeczki;
- kremy, musy i desery;
- naleśniki, racuchy, paluszki;
- słodka spiżarnia.
w których znajdziecie propozycje na każdą okazję i każdą porę roku, zarówno dla tych, którzy nie liczą kalorii jak i dla "dbających o linię" :)
Jedyną wadą jest dla mnie brak przelicznika miar i wag, choćby takiego jak w „Pyszne. Na każdą okazję” tej samej Autorki. Natomiast olbrzymim plusem są zamieszczone na końcu książki praktyczne porady m.in. jak przygotować domowy karmel czy idealne kruche ciasto.
Książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie powinna bez problemu przetrwać nasze poszukiwania kulinarnych inspiracji. Będzie też z pewnością doskonałym, bardzo eleganckim prezentem dla wszystkich łasuchów.
Książka adresowana głownie do osób, które szukają sprawdzonych pomysłów na łatwe do przygotowania łakocie z ogólnie dostępnych składników.
Więcej na naszych blogach
- http://arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com
- http://niestatystycznypolak.blogspot.com
Kolejna świetna książka znanej z programu "Pyszne 25" Ani Starmach. Tym razem z przepisami na wszelakie słodkości, które bez problemu i niewielkim kosztem możecie przygotować z ogólnie dostępnych składników.
Proste i rzeczywiście pyszne przepisy to już niemalże znak firmowy Ani i zarazem recepta na cukierniczy sukces w naszej kuchni. A wszystko to podane w czytelny,...
Jest to idealna książka dla osób, które zaczynają swoją przygodę z gotowaniem ( czyli również dla mnie). Znajdują się w niej proste przepisy na różne słodkośći z łatwo dostępnych i niedrogich składników. Piękne ilustracje powodują cieknącą ślinkę i zachęcają do spróbowania swoich sił w kuchni. Na końcu książki pojawiają się bezcenne rady dla raczkujących kucharzy ;)
Jeśli chodzi o tych, którzy w swoich poczynaniach kuchennych z "niejednego pieca chleba jadły", przepisy mogą się wydawać zbyt proste i ich nie zainteresują. A ci, którzy posiadają wcześniejsze książki tejże autorki mogą czuć się zawiedzeni gdyż, jest to zbiór przepisów na słodkości z jej poprzednich książek.
Jest to idealna książka dla osób, które zaczynają swoją przygodę z gotowaniem ( czyli również dla mnie). Znajdują się w niej proste przepisy na różne słodkośći z łatwo dostępnych i niedrogich składników. Piękne ilustracje powodują cieknącą ślinkę i zachęcają do spróbowania swoich sił w kuchni. Na końcu książki pojawiają się bezcenne rady dla raczkujących kucharzy ;)
Kto nas czyta ten doskonale wie jaka ogromna jest moja słabość do książek kucharskich. Tak naprawdę wydawać powinno to się śmieszne, bo kolekcjonowanie przeze mnie takich książek wcale nie jest proporcjonalne do tego jak często z nich korzystam. Choć chyba powinnam napisać "rzadko" zamiast "często". Niestety taka jest prawda, że raz na jakiś czas kiedy mam ochotę na nowości zaglądam do mojego zestawu książek lub zazwyczaj do jednej wybranej losowo ;)
To tak w ramach wstępu. Nie mam pojęcia dlaczego tak uwielbiam książki z przepisami, ale nie potrafię nic na to poradzić, chciałabym mieć każdą, którą zobaczę ;) I właśnie podobnie było z tą, którą dzisiaj Wam zaprezentuję. Na jej korzyść przemawia nie tylko to, że ma w sobie przepisy, ale także to, że są to przepisy wyłącznie na słodkości, a ja i moje nadprogramowe kilogramy uwielbiamy słodkości ;) Kolejnym plusem przez który zwróciłam uwagę na tę książkę jest to, że napisała ją Anna Starmach. Widziałam ją kilka razy w tv i byłam ciekawa co też za przepisy prezentuje w swojej książce :)
W środku znajdziemy 86 przepisów na przeróżne słodkości. Podzielone są one na działy. Pierwszy z nich to - ciasta, torty, zapiekanki. Drugi - ciastka, pączki, babeczki. Trzeci - kremy, musy, desery. Czwarty - naleśniki, racuchy, placuszki. Ostatni czyli piąty - słodka spiżarnia. Na końcu znajdziemy także kilka praktycznych porad i miejsce do wpisania swoich własnych ulubionych przepisów.
W każdym z powyższych rozdziałów znajduje się po kilkanaście różnych przepisów. Są takie z pewnością zupełnie dobrze nam znane jak na przykład Brownie, makowiec, babka, sernik, szarlotka, maślane ciasteczka, pierniczki, kokosanki, pancakes z syropem klonowym, omlet na słodko, gofry z bitą śmietaną... Ale są też bardziej wymyślne i z pewnością mniej znane dania jak na przykład odwrócona tarta z ananasem i malinami, zapiekanka waniliowa z owocami, babeczki z czekoladą i chili, croissanty z migdałami, deser z płynną czekoladą, malinowe tiramisu, kisiel porzeczkowy z czerwonym winem, banany w karmelu...
Choć wymieniłam ich sporo to i tak z przyjemnością wymieniłabym Wam tutaj je wszystkie, jednak sądzę, że byłoby to bezcelowe, bo same nazwy tych dań i tak niewiele Wam pomogą, najważniejsze są przecież przepisy, a one znajdują się wewnątrz książki ;)
Każdy z przepisów zamieszczony jest na jednej stronie. jest nazwa dania, ilość osób dla których wystarczą podane składniki, poniżej jest oczywiście liczba składników oraz sposób przygotowania. Wszystko bardzo czytelne, przejrzyste, opisane w przystępny, zrozumiały sposób. Przy każdym przepisie na stronie obok zamieszczona jest fotografia danego dania. Zdjęcia są naprawdę śliczne, duże, pięknie prezentują te wszystkie pyszności. Aż ślinka cieknie na ich widok :)
Nie jestem zbyt dobra w gotowaniu i pieczeniu więc dla mnie ważne jest, aby przepisy, z których korzystam były w miarę proste, cudnie jeśli przy okazji dania z nich są szybkie do wykonania ;) Powiem Wam, że choć nie robiłam jeszcze nic z przepisów z tej książki to dobrze je przestudiowałam, zaznaczyłam kilka, które koniecznie muszę wypróbować. Już teraz wiem, że po prostu muszą mi się one udać. Nie ma innej opcji! Wydają się banalnie proste, a jednocześnie jest to coś co wygląda pięknie i pewnie równie pięknie smakuje :)
Książka ta jest pełna (w większości) bardzo prostych do wykonania słodkości, jest także pełna pięknych zdjęć, jest ona także w sztywnej oprawie, posiada materiałową zakładkę... Podsumowując bez zbędnych słów - polecam!
Kto nas czyta ten doskonale wie jaka ogromna jest moja słabość do książek kucharskich. Tak naprawdę wydawać powinno to się śmieszne, bo kolekcjonowanie przeze mnie takich książek wcale nie jest proporcjonalne do tego jak często z nich korzystam. Choć chyba powinnam napisać "rzadko" zamiast "często". Niestety taka jest prawda, że raz na jakiś czas kiedy mam ochotę na nowości...
Święta, to chyba najbardziej zapracowany okres w polskiej kuchni. Pierniki, serowce, makowce, cuda tworzone z pomocą marcepanu. W słodkie szaleństwo idealnie wpasowuje się Ania Starmach, która z nową częścią swojego poradnika, towarzyszy mi przy bożonarodzeniowym krzątaniu.
Pysznie. Na słodko, to zbiór 88 prostych przepisów na desery, które, jak twierdzi, każdy bez wysiłku wyczaruje w swoim domu. Książka podzielona została na pięć części: ciasta, torty, zapiekanki; ciastka, pączki, babeczki; kremy, musy, desery; naleśniki, racuchy, placuszki; słodka spiżarnia, natomiast w finale znalazły się krótkie porady oraz miejsce na ulubione przepisy.
Połowa receptur nie jest niczym nowym (wszak owsiankę czy naleśniki raczej każdy w życiu robił), ale ekspresowy piernik czy sypana szarlotka na pewno znajdą u mnie zastosowanie.
Nie będę owijać w bawełnę i przyznam się, że pozycje tego typu służą mi głównie do oglądania. Zdjęcia u Starmach są apetyczne, ale ich wykonanie i oprawa jest zaledwie poprawna. Do Alfabetu ciast albo What Katie Ate, Pysznemu daleko, ale to tylko ja książki kucharskie wącham, zamiast smakować ;)
Kto faktycznie walczy w kuchni, z Anią Starmach nie zginie.
Anna Starmach "Pyszne. Na słodko"
Ilość stron: 240
Wyd. Znak
Ocena: 4,5/6
Święta, to chyba najbardziej zapracowany okres w polskiej kuchni. Pierniki, serowce, makowce, cuda tworzone z pomocą marcepanu. W słodkie szaleństwo idealnie wpasowuje się Ania Starmach, która z nową częścią swojego poradnika, towarzyszy mi przy bożonarodzeniowym krzątaniu.
Pysznie. Na słodko, to zbiór 88 prostych przepisów na desery, które, jak twierdzi, każdy bez wysiłku...
Książka jest naprawdę ładnie wydana, fajna na prezent dla osoby zaczynającej przygodę z pieczeniem, piękne zdjęcia, proste przepisy. No właśnie, przepisy na podstawowe słodkości na poziomie 10 latka. Nic nowego, nie każdy będzie zadowolony. Ja nie znalazłam tam zbyt wiele inspiracji, chociaż moja siostra-niepiekąca była zachwycona.
Książka jest naprawdę ładnie wydana, fajna na prezent dla osoby zaczynającej przygodę z pieczeniem, piękne zdjęcia, proste przepisy. No właśnie, przepisy na podstawowe słodkości na poziomie 10 latka. Nic nowego, nie każdy będzie zadowolony. Ja nie znalazłam tam zbyt wiele inspiracji, chociaż moja siostra-niepiekąca była zachwycona.
Uwielbiam książki Anny Starmach, mają w sobie proste i naprawdę pyszne przepisy. Ta też miała dołączyć do mojej kolekcji, czekałam z niecierpliwością na jej wydanie. Na szczęście na stronie wydawnictwa, krótko przed premierą, było można zajrzeć "do środka"...
I co? Wielkie zdziwienie i rozczarowanie. Wszystkie przepisy, WSZYSTKIE bez wyjątku, znalazły się w poprzednich książkach. Nie ma żadnego nowego przepisu! Nie dziwi mnie więc fala krytyki i oceny jakie już się posypały. Szkoda, bo liczyłam na nową porcję pysznych przepisów. Cieszę się, że nie zdążyłam zamówić tej książki.
Uwielbiam książki Anny Starmach, mają w sobie proste i naprawdę pyszne przepisy. Ta też miała dołączyć do mojej kolekcji, czekałam z niecierpliwością na jej wydanie. Na szczęście na stronie wydawnictwa, krótko przed premierą, było można zajrzeć "do środka"...
I co? Wielkie zdziwienie i rozczarowanie. Wszystkie przepisy, WSZYSTKIE bez wyjątku, znalazły się w poprzednich...
Z czym się kojarzą pierniki, ciasteczka, biszkopty i tym podobne cudeńka? W mojej głowie to wspomnienie babci, fartuszka, kuchennego pieca i wszędobylskiego zapachu racuszków. Niewiele przepisów zostało w mojej głowie jako że małą dziewczynką wówczas byłam i chęci do pieczenia i gotowania nie przejawiałam. Dopiero teraz, będąc mamą dwójki pociech zaczęłam rozglądać się za przepisami, które zaspokoiłyby głód słodkości moich dzieci, skutecznie zastępując kupne batony i niewiele warte herbatniki. I znalazłam! Nie jest to godna zastępczyni mojej Babci, ale przepisy zawarte w tej książce są świetne, a sama książka jest bajecznie "babcina". :-)
Anna Starmach znana jest większości telewidzów z programu kulinarnego emitowanego na TVN Style. Osobiście programów Pani Ani nie znam, bo sama telewizji nie oglądam. Moja opinia o książce nie jest więc poparta wizualnymi wrażeniami pochodzącymi z telewizji. Niemniej jednak po lekturze książki stwierdziłam, że jeżeli program jest równie smakowity jak książka, to należy owe braki kulinarne nadrobić.
Książka jest naprawdę wspaniała. Jej treść została podzielona na pięć tematycznych działów
grupujących różne pyszności. Oprócz ciast, ciasteczek, kremów, musów czy deserów znajdziemy dział dość rzadko spotykany, a mianowicie "Słodką spiżarnię". Krem czekoladowy, krem bananowy, czy powidła śliwkowe zaspokoją najbardziej wybredne podniebienia. Najważniejsze jest to, że wszystkie przepisy są przedstawione w sposób bardzo dostępny i przejrzysty. Każdy przepis opatrzony jest ilustracją; zawsze niezmiernie smakowitą. Język, którego używa autorka, jest przystępny dla największych kuchennych ignorantów. Pani Ania prowadzi czytelnika przez każdy przepis niczym po sznurku. Jeżeli trzeba coś zrobić inaczej niż się przyjęło (np. w kuchni naszych mam), Pani Ania wytłumaczy skąd różnica i jaki efekt da wprowadzona zmiana. No bajka po prostu.
Moją rodzinę urzekł przepis na ciasteczka. Pyszne, proste do zrobienia i jakże efektowne!!!
Książka jest przepięknie wydana. Całość utrzymana w pastelowych kolorach sprawia przyjemne, domowe wrażenie. Efekt rodzinnej intymności spotęgowany jest przypisami umieszczonymi na wstępie każdego przepisu. Komentarze autorki mają różny charakter: trochę wspomnieniowy, trochę śmieszny i zawsze pogodny. Najlepszy sernik robi Tata, piszinger jako wspomnienie z dzieciństwa, czy też gofry jako wspomnienie wakacji nad Bałtykiem. Przyznam się, że zanim wybrałam pierwszy przepis do realizacji przeczytałam wszystkie króciutkie opowiastki autorki. Od deski do deski.
Pani Anna Stelmach szanuje kuchennych ignorantów i na końcu książki prezentuje krótkie porady. Jak obrać orzechy ze skórki, jak zrobić lukier cytrynowy, jak efektywnie pasteryzować i jak sprawdzić świeżość jajek... polecam!
A i jeszcze jedno - puste strony na ostatnich kartach książki też są śliczne. To nie są białe kartki jak w większości publikacji, a starannie przygotowane karty, które dowodzą, że każdy przepis jest ważny.
Urzekła mnie ta książka - swoim ciepłem, smakiem i zapachem... Jeżeli szukacie miejsca, w którym można korzystnie zakupić "Pyszne na słodko" polecam Tanią Książkę. Cena naprawdę zachwyca.
Z czym się kojarzą pierniki, ciasteczka, biszkopty i tym podobne cudeńka? W mojej głowie to wspomnienie babci, fartuszka, kuchennego pieca i wszędobylskiego zapachu racuszków. Niewiele przepisów zostało w mojej głowie jako że małą dziewczynką wówczas byłam i chęci do pieczenia i gotowania nie przejawiałam. Dopiero teraz, będąc mamą dwójki pociech zaczęłam rozglądać się za...
Myślę, że Ani Starmach nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Prowadząca programu Pyszne 25 na TVN Style, autorka czwartej już książki z serii Pyszne, jedna z jurorek kulinarnego programu MasterChef. Czas na ,,Pyszne. Na słodko".
Powiedzcie sami, któż z nas nie lubi deserów? Chyba nie znamy nikogo takiego. Najnowsza książka kulinarna autorstwa Ani Starmach zawiera aż 86 przepisów na te mniejsze i większe łakocie. Została podzielona na kilka działów - Ciasta, Torty, Zapiekanki (np. Babka drożdżowa, czy Zapiekanka owsiana z bakaliami), Ciastka, Pączki, Babeczki (Babeczki z czekoladą i chili, Pączki ptysiowe), Kremy, Musy, Desery (Trufle czekoladowe, czy Malinowe tiramisu), Naleśniki, Racuchy, Placuszki (Gofry z bitą śmietaną, Knedle ze śliwkami) i na koniec dział Słodka spiżarnia (Masło orzechowe, Powidła śliwkowe i wiele, wiele innych).
Przepiękne fotografie domowego, przepysznego jedzenia, przyznajcie sami, czyż od patrzenia na nie nie robicie się głodni? Ostatnio jestem dość wybredna w kwestii kolekcjonowania książek kulinarnych. Ania Starmach należy jednak to tych osób, których pozycje muszę mieć na swojej półce. ,,Pyszne. Na słodko" to zbiór najlepszych receptur, które mieliśmy okazję poznać już we wcześniejszych pozycjach z serii ,,Pyszne". Nie wiem, czy nie ma także nowych - dość trudno to sprawdzić, skoro jest blisko 90 przepisów. Na pewno wszystkie są pyszne.
Bardzo podoba mi się to, że przed każdym przepisem znajduje się kilka słów historii, związanej z daną słodkością. Na końcu książki przeczytamy porady Ani, dotyczące tego, jak wykonać kruche ciasto, czy sos czekoladowy. Nowością okazuje się być fakt, że ostatnie strony zostały przeznaczone dla odbiorców tej książki. To właśnie tutaj możemy zapisać receptury na swoje ulubione smakołyki. Na pewno zapiszę tam recepturę naszej ukochanej tarty z budyniową pianką.
Myślę, że Ani Starmach nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Prowadząca programu Pyszne 25 na TVN Style, autorka czwartej już książki z serii Pyszne, jedna z jurorek kulinarnego programu MasterChef. Czas na ,,Pyszne. Na słodko".
Powiedzcie sami, któż z nas nie lubi deserów? Chyba nie znamy nikogo takiego. Najnowsza książka kulinarna autorstwa Ani Starmach zawiera aż...
Jestem ogromnie rozczarowana tą książką, ponieważ nie ma żadnych nowych przepisów tylko są to przepisy z jej 3 poprzednich książek. Także nie polecam jak ktoś ma poprzednie książki. Książka kupiona była przez internet, dlatego nie miałam możliwości zobaczyć przepisów, w odsyłanie mi się nie opłaca bawić, więc bedzie na prezent:)
Jestem ogromnie rozczarowana tą książką, ponieważ nie ma żadnych nowych przepisów tylko są to przepisy z jej 3 poprzednich książek. Także nie polecam jak ktoś ma poprzednie książki. Książka kupiona była przez internet, dlatego nie miałam możliwości zobaczyć przepisów, w odsyłanie mi się nie opłaca bawić, więc bedzie na prezent:)
Ogromnie rozczarowanie!!!
Posiadam już poprzednie książki kulinarne Anii a ta jest ich KOPIĄ! Aż trudno mi w to uwierzyć, ale ta pozycja zbiera w sobie wszystkie przepisy na desery, ciasta itp z poprzednich części. Czysty marketing aby zarobić więcej! ;/
Książka kosztuje do tego więcej, ze względu na wydanie - jest trochę większa i w twardej oprawie, ale zawartość to czyste kopiuj-wklej z poprzednich książek wraz ze zdjęciami....
Jeżeli ktoś posiada już książki Ani to absolutnie nie polecam, szkoda pieniędzy!
Ogromnie rozczarowanie!!!
Posiadam już poprzednie książki kulinarne Anii a ta jest ich KOPIĄ! Aż trudno mi w to uwierzyć, ale ta pozycja zbiera w sobie wszystkie przepisy na desery, ciasta itp z poprzednich części. Czysty marketing aby zarobić więcej! ;/
Książka kosztuje do tego więcej, ze względu na wydanie - jest trochę większa i w twardej oprawie, ale zawartość to...
Książka zawiera przepisy opublikowane we wcześniejszych książkach z cyklu "Pyszne...". W sam raz dla łasuchów dopiero zaczynających gotowanie z Anią.
Książka zawiera przepisy opublikowane we wcześniejszych książkach z cyklu "Pyszne...". W sam raz dla łasuchów dopiero zaczynających gotowanie z Anią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnna Starmach we wstępie swojej książki pisze:
"Lubię gotować, ale... kocham piec!
I tak na pewno jest. Czuć to z każdą stroną, każdym kolejnym przepisem i zdjęciem...
Przepisy są proste, wypróbowane, kuszą i zachęcają aby samemu coś upiec :)
Anna Starmach we wstępie swojej książki pisze:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Lubię gotować, ale... kocham piec!
I tak na pewno jest. Czuć to z każdą stroną, każdym kolejnym przepisem i zdjęciem...
Przepisy są proste, wypróbowane, kuszą i zachęcają aby samemu coś upiec :)
Bardzo fajne przepisy.
Bardzo fajne przepisy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna książka znanej z programu "Pyszne 25" Ani Starmach. Tym razem z przepisami na wszelakie słodkości, które bez problemu i niewielkim kosztem możecie przygotować z ogólnie dostępnych składników.
Proste i rzeczywiście pyszne przepisy to już niemalże znak firmowy Ani i zarazem recepta na cukierniczy sukces w naszej kuchni. A wszystko to podane w czytelny, przystępny sposób, opatrzone pięknymi zdjęciami i krótkim wstępem Autorki.
Książka stanowi zbiór 86 przepisów na najlepsze słodkie potrawy opublikowane dotychczas w serii "Pyszne" Ani Starmach.
Podzielona jest na pięć rozdziałów
- ciasta, torty, zapiekanki;
- ciastka, pączki, babeczki;
- kremy, musy i desery;
- naleśniki, racuchy, paluszki;
- słodka spiżarnia.
w których znajdziecie propozycje na każdą okazję i każdą porę roku, zarówno dla tych, którzy nie liczą kalorii jak i dla "dbających o linię" :)
Jedyną wadą jest dla mnie brak przelicznika miar i wag, choćby takiego jak w „Pyszne. Na każdą okazję” tej samej Autorki. Natomiast olbrzymim plusem są zamieszczone na końcu książki praktyczne porady m.in. jak przygotować domowy karmel czy idealne kruche ciasto.
Książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie powinna bez problemu przetrwać nasze poszukiwania kulinarnych inspiracji. Będzie też z pewnością doskonałym, bardzo eleganckim prezentem dla wszystkich łasuchów.
Książka adresowana głownie do osób, które szukają sprawdzonych pomysłów na łatwe do przygotowania łakocie z ogólnie dostępnych składników.
Więcej na naszych blogach
- http://arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com
- http://niestatystycznypolak.blogspot.com
Kolejna świetna książka znanej z programu "Pyszne 25" Ani Starmach. Tym razem z przepisami na wszelakie słodkości, które bez problemu i niewielkim kosztem możecie przygotować z ogólnie dostępnych składników.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProste i rzeczywiście pyszne przepisy to już niemalże znak firmowy Ani i zarazem recepta na cukierniczy sukces w naszej kuchni. A wszystko to podane w czytelny,...
Jest to idealna książka dla osób, które zaczynają swoją przygodę z gotowaniem ( czyli również dla mnie). Znajdują się w niej proste przepisy na różne słodkośći z łatwo dostępnych i niedrogich składników. Piękne ilustracje powodują cieknącą ślinkę i zachęcają do spróbowania swoich sił w kuchni. Na końcu książki pojawiają się bezcenne rady dla raczkujących kucharzy ;)
Jeśli chodzi o tych, którzy w swoich poczynaniach kuchennych z "niejednego pieca chleba jadły", przepisy mogą się wydawać zbyt proste i ich nie zainteresują. A ci, którzy posiadają wcześniejsze książki tejże autorki mogą czuć się zawiedzeni gdyż, jest to zbiór przepisów na słodkości z jej poprzednich książek.
Jest to idealna książka dla osób, które zaczynają swoją przygodę z gotowaniem ( czyli również dla mnie). Znajdują się w niej proste przepisy na różne słodkośći z łatwo dostępnych i niedrogich składników. Piękne ilustracje powodują cieknącą ślinkę i zachęcają do spróbowania swoich sił w kuchni. Na końcu książki pojawiają się bezcenne rady dla raczkujących kucharzy ;)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli...
Kto nas czyta ten doskonale wie jaka ogromna jest moja słabość do książek kucharskich. Tak naprawdę wydawać powinno to się śmieszne, bo kolekcjonowanie przeze mnie takich książek wcale nie jest proporcjonalne do tego jak często z nich korzystam. Choć chyba powinnam napisać "rzadko" zamiast "często". Niestety taka jest prawda, że raz na jakiś czas kiedy mam ochotę na nowości zaglądam do mojego zestawu książek lub zazwyczaj do jednej wybranej losowo ;)
To tak w ramach wstępu. Nie mam pojęcia dlaczego tak uwielbiam książki z przepisami, ale nie potrafię nic na to poradzić, chciałabym mieć każdą, którą zobaczę ;) I właśnie podobnie było z tą, którą dzisiaj Wam zaprezentuję. Na jej korzyść przemawia nie tylko to, że ma w sobie przepisy, ale także to, że są to przepisy wyłącznie na słodkości, a ja i moje nadprogramowe kilogramy uwielbiamy słodkości ;) Kolejnym plusem przez który zwróciłam uwagę na tę książkę jest to, że napisała ją Anna Starmach. Widziałam ją kilka razy w tv i byłam ciekawa co też za przepisy prezentuje w swojej książce :)
W środku znajdziemy 86 przepisów na przeróżne słodkości. Podzielone są one na działy. Pierwszy z nich to - ciasta, torty, zapiekanki. Drugi - ciastka, pączki, babeczki. Trzeci - kremy, musy, desery. Czwarty - naleśniki, racuchy, placuszki. Ostatni czyli piąty - słodka spiżarnia. Na końcu znajdziemy także kilka praktycznych porad i miejsce do wpisania swoich własnych ulubionych przepisów.
W każdym z powyższych rozdziałów znajduje się po kilkanaście różnych przepisów. Są takie z pewnością zupełnie dobrze nam znane jak na przykład Brownie, makowiec, babka, sernik, szarlotka, maślane ciasteczka, pierniczki, kokosanki, pancakes z syropem klonowym, omlet na słodko, gofry z bitą śmietaną... Ale są też bardziej wymyślne i z pewnością mniej znane dania jak na przykład odwrócona tarta z ananasem i malinami, zapiekanka waniliowa z owocami, babeczki z czekoladą i chili, croissanty z migdałami, deser z płynną czekoladą, malinowe tiramisu, kisiel porzeczkowy z czerwonym winem, banany w karmelu...
Choć wymieniłam ich sporo to i tak z przyjemnością wymieniłabym Wam tutaj je wszystkie, jednak sądzę, że byłoby to bezcelowe, bo same nazwy tych dań i tak niewiele Wam pomogą, najważniejsze są przecież przepisy, a one znajdują się wewnątrz książki ;)
Każdy z przepisów zamieszczony jest na jednej stronie. jest nazwa dania, ilość osób dla których wystarczą podane składniki, poniżej jest oczywiście liczba składników oraz sposób przygotowania. Wszystko bardzo czytelne, przejrzyste, opisane w przystępny, zrozumiały sposób. Przy każdym przepisie na stronie obok zamieszczona jest fotografia danego dania. Zdjęcia są naprawdę śliczne, duże, pięknie prezentują te wszystkie pyszności. Aż ślinka cieknie na ich widok :)
Nie jestem zbyt dobra w gotowaniu i pieczeniu więc dla mnie ważne jest, aby przepisy, z których korzystam były w miarę proste, cudnie jeśli przy okazji dania z nich są szybkie do wykonania ;) Powiem Wam, że choć nie robiłam jeszcze nic z przepisów z tej książki to dobrze je przestudiowałam, zaznaczyłam kilka, które koniecznie muszę wypróbować. Już teraz wiem, że po prostu muszą mi się one udać. Nie ma innej opcji! Wydają się banalnie proste, a jednocześnie jest to coś co wygląda pięknie i pewnie równie pięknie smakuje :)
Książka ta jest pełna (w większości) bardzo prostych do wykonania słodkości, jest także pełna pięknych zdjęć, jest ona także w sztywnej oprawie, posiada materiałową zakładkę... Podsumowując bez zbędnych słów - polecam!
Kto nas czyta ten doskonale wie jaka ogromna jest moja słabość do książek kucharskich. Tak naprawdę wydawać powinno to się śmieszne, bo kolekcjonowanie przeze mnie takich książek wcale nie jest proporcjonalne do tego jak często z nich korzystam. Choć chyba powinnam napisać "rzadko" zamiast "często". Niestety taka jest prawda, że raz na jakiś czas kiedy mam ochotę na nowości...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękne wydanie, proste przepisy. Zachwyt nad książką podobno tylko dla osób, które - tak jak ja - nie mają poprzednich książek Starmach.
Piękne wydanie, proste przepisy. Zachwyt nad książką podobno tylko dla osób, które - tak jak ja - nie mają poprzednich książek Starmach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwięta, to chyba najbardziej zapracowany okres w polskiej kuchni. Pierniki, serowce, makowce, cuda tworzone z pomocą marcepanu. W słodkie szaleństwo idealnie wpasowuje się Ania Starmach, która z nową częścią swojego poradnika, towarzyszy mi przy bożonarodzeniowym krzątaniu.
Pysznie. Na słodko, to zbiór 88 prostych przepisów na desery, które, jak twierdzi, każdy bez wysiłku wyczaruje w swoim domu. Książka podzielona została na pięć części: ciasta, torty, zapiekanki; ciastka, pączki, babeczki; kremy, musy, desery; naleśniki, racuchy, placuszki; słodka spiżarnia, natomiast w finale znalazły się krótkie porady oraz miejsce na ulubione przepisy.
Połowa receptur nie jest niczym nowym (wszak owsiankę czy naleśniki raczej każdy w życiu robił), ale ekspresowy piernik czy sypana szarlotka na pewno znajdą u mnie zastosowanie.
Nie będę owijać w bawełnę i przyznam się, że pozycje tego typu służą mi głównie do oglądania. Zdjęcia u Starmach są apetyczne, ale ich wykonanie i oprawa jest zaledwie poprawna. Do Alfabetu ciast albo What Katie Ate, Pysznemu daleko, ale to tylko ja książki kucharskie wącham, zamiast smakować ;)
Kto faktycznie walczy w kuchni, z Anią Starmach nie zginie.
Anna Starmach "Pyszne. Na słodko"
Ilość stron: 240
Wyd. Znak
Ocena: 4,5/6
Święta, to chyba najbardziej zapracowany okres w polskiej kuchni. Pierniki, serowce, makowce, cuda tworzone z pomocą marcepanu. W słodkie szaleństwo idealnie wpasowuje się Ania Starmach, która z nową częścią swojego poradnika, towarzyszy mi przy bożonarodzeniowym krzątaniu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPysznie. Na słodko, to zbiór 88 prostych przepisów na desery, które, jak twierdzi, każdy bez wysiłku...
Pięknie wydana. Przepisy trochę z poprzednich książek, trochę z programu.
Pięknie wydana. Przepisy trochę z poprzednich książek, trochę z programu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest naprawdę ładnie wydana, fajna na prezent dla osoby zaczynającej przygodę z pieczeniem, piękne zdjęcia, proste przepisy. No właśnie, przepisy na podstawowe słodkości na poziomie 10 latka. Nic nowego, nie każdy będzie zadowolony. Ja nie znalazłam tam zbyt wiele inspiracji, chociaż moja siostra-niepiekąca była zachwycona.
Książka jest naprawdę ładnie wydana, fajna na prezent dla osoby zaczynającej przygodę z pieczeniem, piękne zdjęcia, proste przepisy. No właśnie, przepisy na podstawowe słodkości na poziomie 10 latka. Nic nowego, nie każdy będzie zadowolony. Ja nie znalazłam tam zbyt wiele inspiracji, chociaż moja siostra-niepiekąca była zachwycona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam książki Anny Starmach, mają w sobie proste i naprawdę pyszne przepisy. Ta też miała dołączyć do mojej kolekcji, czekałam z niecierpliwością na jej wydanie. Na szczęście na stronie wydawnictwa, krótko przed premierą, było można zajrzeć "do środka"...
I co? Wielkie zdziwienie i rozczarowanie. Wszystkie przepisy, WSZYSTKIE bez wyjątku, znalazły się w poprzednich książkach. Nie ma żadnego nowego przepisu! Nie dziwi mnie więc fala krytyki i oceny jakie już się posypały. Szkoda, bo liczyłam na nową porcję pysznych przepisów. Cieszę się, że nie zdążyłam zamówić tej książki.
Uwielbiam książki Anny Starmach, mają w sobie proste i naprawdę pyszne przepisy. Ta też miała dołączyć do mojej kolekcji, czekałam z niecierpliwością na jej wydanie. Na szczęście na stronie wydawnictwa, krótko przed premierą, było można zajrzeć "do środka"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI co? Wielkie zdziwienie i rozczarowanie. Wszystkie przepisy, WSZYSTKIE bez wyjątku, znalazły się w poprzednich...
Z czym się kojarzą pierniki, ciasteczka, biszkopty i tym podobne cudeńka? W mojej głowie to wspomnienie babci, fartuszka, kuchennego pieca i wszędobylskiego zapachu racuszków. Niewiele przepisów zostało w mojej głowie jako że małą dziewczynką wówczas byłam i chęci do pieczenia i gotowania nie przejawiałam. Dopiero teraz, będąc mamą dwójki pociech zaczęłam rozglądać się za przepisami, które zaspokoiłyby głód słodkości moich dzieci, skutecznie zastępując kupne batony i niewiele warte herbatniki. I znalazłam! Nie jest to godna zastępczyni mojej Babci, ale przepisy zawarte w tej książce są świetne, a sama książka jest bajecznie "babcina". :-)
Anna Starmach znana jest większości telewidzów z programu kulinarnego emitowanego na TVN Style. Osobiście programów Pani Ani nie znam, bo sama telewizji nie oglądam. Moja opinia o książce nie jest więc poparta wizualnymi wrażeniami pochodzącymi z telewizji. Niemniej jednak po lekturze książki stwierdziłam, że jeżeli program jest równie smakowity jak książka, to należy owe braki kulinarne nadrobić.
Książka jest naprawdę wspaniała. Jej treść została podzielona na pięć tematycznych działów
grupujących różne pyszności. Oprócz ciast, ciasteczek, kremów, musów czy deserów znajdziemy dział dość rzadko spotykany, a mianowicie "Słodką spiżarnię". Krem czekoladowy, krem bananowy, czy powidła śliwkowe zaspokoją najbardziej wybredne podniebienia. Najważniejsze jest to, że wszystkie przepisy są przedstawione w sposób bardzo dostępny i przejrzysty. Każdy przepis opatrzony jest ilustracją; zawsze niezmiernie smakowitą. Język, którego używa autorka, jest przystępny dla największych kuchennych ignorantów. Pani Ania prowadzi czytelnika przez każdy przepis niczym po sznurku. Jeżeli trzeba coś zrobić inaczej niż się przyjęło (np. w kuchni naszych mam), Pani Ania wytłumaczy skąd różnica i jaki efekt da wprowadzona zmiana. No bajka po prostu.
Moją rodzinę urzekł przepis na ciasteczka. Pyszne, proste do zrobienia i jakże efektowne!!!
Książka jest przepięknie wydana. Całość utrzymana w pastelowych kolorach sprawia przyjemne, domowe wrażenie. Efekt rodzinnej intymności spotęgowany jest przypisami umieszczonymi na wstępie każdego przepisu. Komentarze autorki mają różny charakter: trochę wspomnieniowy, trochę śmieszny i zawsze pogodny. Najlepszy sernik robi Tata, piszinger jako wspomnienie z dzieciństwa, czy też gofry jako wspomnienie wakacji nad Bałtykiem. Przyznam się, że zanim wybrałam pierwszy przepis do realizacji przeczytałam wszystkie króciutkie opowiastki autorki. Od deski do deski.
Pani Anna Stelmach szanuje kuchennych ignorantów i na końcu książki prezentuje krótkie porady. Jak obrać orzechy ze skórki, jak zrobić lukier cytrynowy, jak efektywnie pasteryzować i jak sprawdzić świeżość jajek... polecam!
A i jeszcze jedno - puste strony na ostatnich kartach książki też są śliczne. To nie są białe kartki jak w większości publikacji, a starannie przygotowane karty, które dowodzą, że każdy przepis jest ważny.
Urzekła mnie ta książka - swoim ciepłem, smakiem i zapachem... Jeżeli szukacie miejsca, w którym można korzystnie zakupić "Pyszne na słodko" polecam Tanią Książkę. Cena naprawdę zachwyca.
Z czym się kojarzą pierniki, ciasteczka, biszkopty i tym podobne cudeńka? W mojej głowie to wspomnienie babci, fartuszka, kuchennego pieca i wszędobylskiego zapachu racuszków. Niewiele przepisów zostało w mojej głowie jako że małą dziewczynką wówczas byłam i chęci do pieczenia i gotowania nie przejawiałam. Dopiero teraz, będąc mamą dwójki pociech zaczęłam rozglądać się za...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że Ani Starmach nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Prowadząca programu Pyszne 25 na TVN Style, autorka czwartej już książki z serii Pyszne, jedna z jurorek kulinarnego programu MasterChef. Czas na ,,Pyszne. Na słodko".
Powiedzcie sami, któż z nas nie lubi deserów? Chyba nie znamy nikogo takiego. Najnowsza książka kulinarna autorstwa Ani Starmach zawiera aż 86 przepisów na te mniejsze i większe łakocie. Została podzielona na kilka działów - Ciasta, Torty, Zapiekanki (np. Babka drożdżowa, czy Zapiekanka owsiana z bakaliami), Ciastka, Pączki, Babeczki (Babeczki z czekoladą i chili, Pączki ptysiowe), Kremy, Musy, Desery (Trufle czekoladowe, czy Malinowe tiramisu), Naleśniki, Racuchy, Placuszki (Gofry z bitą śmietaną, Knedle ze śliwkami) i na koniec dział Słodka spiżarnia (Masło orzechowe, Powidła śliwkowe i wiele, wiele innych).
Przepiękne fotografie domowego, przepysznego jedzenia, przyznajcie sami, czyż od patrzenia na nie nie robicie się głodni? Ostatnio jestem dość wybredna w kwestii kolekcjonowania książek kulinarnych. Ania Starmach należy jednak to tych osób, których pozycje muszę mieć na swojej półce. ,,Pyszne. Na słodko" to zbiór najlepszych receptur, które mieliśmy okazję poznać już we wcześniejszych pozycjach z serii ,,Pyszne". Nie wiem, czy nie ma także nowych - dość trudno to sprawdzić, skoro jest blisko 90 przepisów. Na pewno wszystkie są pyszne.
Bardzo podoba mi się to, że przed każdym przepisem znajduje się kilka słów historii, związanej z daną słodkością. Na końcu książki przeczytamy porady Ani, dotyczące tego, jak wykonać kruche ciasto, czy sos czekoladowy. Nowością okazuje się być fakt, że ostatnie strony zostały przeznaczone dla odbiorców tej książki. To właśnie tutaj możemy zapisać receptury na swoje ulubione smakołyki. Na pewno zapiszę tam recepturę naszej ukochanej tarty z budyniową pianką.
Myślę, że Ani Starmach nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Prowadząca programu Pyszne 25 na TVN Style, autorka czwartej już książki z serii Pyszne, jedna z jurorek kulinarnego programu MasterChef. Czas na ,,Pyszne. Na słodko".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiedzcie sami, któż z nas nie lubi deserów? Chyba nie znamy nikogo takiego. Najnowsza książka kulinarna autorstwa Ani Starmach zawiera aż...
Jestem ogromnie rozczarowana tą książką, ponieważ nie ma żadnych nowych przepisów tylko są to przepisy z jej 3 poprzednich książek. Także nie polecam jak ktoś ma poprzednie książki. Książka kupiona była przez internet, dlatego nie miałam możliwości zobaczyć przepisów, w odsyłanie mi się nie opłaca bawić, więc bedzie na prezent:)
Jestem ogromnie rozczarowana tą książką, ponieważ nie ma żadnych nowych przepisów tylko są to przepisy z jej 3 poprzednich książek. Także nie polecam jak ktoś ma poprzednie książki. Książka kupiona była przez internet, dlatego nie miałam możliwości zobaczyć przepisów, w odsyłanie mi się nie opłaca bawić, więc bedzie na prezent:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromnie rozczarowanie!!!
Posiadam już poprzednie książki kulinarne Anii a ta jest ich KOPIĄ! Aż trudno mi w to uwierzyć, ale ta pozycja zbiera w sobie wszystkie przepisy na desery, ciasta itp z poprzednich części. Czysty marketing aby zarobić więcej! ;/
Książka kosztuje do tego więcej, ze względu na wydanie - jest trochę większa i w twardej oprawie, ale zawartość to czyste kopiuj-wklej z poprzednich książek wraz ze zdjęciami....
Jeżeli ktoś posiada już książki Ani to absolutnie nie polecam, szkoda pieniędzy!
Ogromnie rozczarowanie!!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPosiadam już poprzednie książki kulinarne Anii a ta jest ich KOPIĄ! Aż trudno mi w to uwierzyć, ale ta pozycja zbiera w sobie wszystkie przepisy na desery, ciasta itp z poprzednich części. Czysty marketing aby zarobić więcej! ;/
Książka kosztuje do tego więcej, ze względu na wydanie - jest trochę większa i w twardej oprawie, ale zawartość to...