Przysięgam, że nie wiem co jest w tej książce najgorsze, czy pseudofilozoficzny bełkot, czy główny bohater który każdego bierze "na huki" lub "sposobem" czy absolutnie głupie rozwiązanie zagadki. Kuriozum.
Przysięgam, że nie wiem co jest w tej książce najgorsze, czy pseudofilozoficzny bełkot, czy główny bohater który każdego bierze "na huki" lub "sposobem" czy absolutnie głupie rozwiązanie zagadki. Kuriozum.
Książka znaleziona, odkurzona gdzieś na półce... Uratowana przed zniszczeniem, To właśnie od niej poznawałem twórczość Roberta Ludluma. Wyszukując kolejne tytuły, autora zaliczyłem do grona ulubionych.
Książka znaleziona, odkurzona gdzieś na półce... Uratowana przed zniszczeniem, To właśnie od niej poznawałem twórczość Roberta Ludluma. Wyszukując kolejne tytuły, autora zaliczyłem do grona ulubionych.
Zaskakująco dobra książka. Nie jest to zwykły sensacyjniak. Główni bohaterowie o wyróżniających się charakterach. Ponadto postaci epizodyczne obudowane ciekawą opowieścią. Ciekawa i wciągająca fabuła. Mnóstwo historycznych i technicznych, wiarygodnych szczegółów.
Jestem pod wielkim wrażeniem. Spodziewałem się szybkiej i łatwej lektury, a tutaj niespodzianka. Coś z tego na pewno zostanie mi w głowie.
Zaskakująco dobra książka. Nie jest to zwykły sensacyjniak. Główni bohaterowie o wyróżniających się charakterach. Ponadto postaci epizodyczne obudowane ciekawą opowieścią. Ciekawa i wciągająca fabuła. Mnóstwo historycznych i technicznych, wiarygodnych szczegółów.
Jestem pod wielkim wrażeniem. Spodziewałem się szybkiej i łatwej lektury, a tutaj niespodzianka. Coś z tego na...
„Strategię Bankrofta” zaliczę do najsłabszych powieści Ludluma. Przeraźliwie schematyczna- jeśli ktoś przeczytał jakąkolwiek książkę tego pisarza, „Strategia….” będzie dla niego nudnawym powtórzeniem. Podczas lektury odniosłam też wrażenie, że akurat ta książka pisana była na przysłowiowym kolanie, wszystko powierzchowne, bardzo ogólne, intryga niedopracowana. Bohaterowie też mało sympatyczni, a najmniej przekonał mnie Todd Belknap. Dam tej książce 6 gwiazdek tylko dlatego, że czytałam ją bezpośrednio po „Nielegalnych”- tym samym na plus „Strategii…” przemówił styl Ludluma, bo niezależnie od treści styl i język pisarza bardzo mi się podoba.
„Strategię Bankrofta” zaliczę do najsłabszych powieści Ludluma. Przeraźliwie schematyczna- jeśli ktoś przeczytał jakąkolwiek książkę tego pisarza, „Strategia….” będzie dla niego nudnawym powtórzeniem. Podczas lektury odniosłam też wrażenie, że akurat ta książka pisana była na przysłowiowym kolanie, wszystko powierzchowne, bardzo ogólne, intryga niedopracowana. Bohaterowie...
Poprzednio przeczytałem książkę "Kryptonim Ambler" tegoż autora. Mimo pewnych wad, książka przypadła mi do gustu. Poczułem się, jakby ktoś krok po kroku mi tłumaczył, jak może się skomplikować życie asa wywiadu.
Drugie podejście do prozy Ludluma okazało się o wiele gorszym doświadczeniem. O ile przy pierwszym kontakcie nie przeszkadzała mi przewidywalność zdarzeń, tak tu odebrała mi ona praktycznie całą przyjemność z lektury. Po 50 stronach wiedziałem już kto, z kim i dlaczego, a potem tylko utwierdzałem się w moich przekonaniach. Autor nie chciał, a być może nie potrafił mnie zaskoczyć. Szkoda.
Rzecz jasna, to co działało w "Kryptonimie Ambler", działa nadal w "Strategii Bancrofta". Akcje zaszczutego agenta bywają czasami spektakularne, ich opisy są dość wiarygodne, a samo tempo opowiadania trzyma się na bardzo dobrym poziomie.
Co z tego, skoro chciałbym choć raz gwizdnąć z niedowierzania, jaki to niesamowity zwrot akcji zaserwował mi autor.
Im dalej w las, tym więcej drzew.
Poprzednio przeczytałem książkę "Kryptonim Ambler" tegoż autora. Mimo pewnych wad, książka przypadła mi do gustu. Poczułem się, jakby ktoś krok po kroku mi tłumaczył, jak może się skomplikować życie asa wywiadu.
Drugie podejście do prozy Ludluma okazało się o wiele gorszym doświadczeniem. O ile przy pierwszym kontakcie nie przeszkadzała...
Przysięgam, że nie wiem co jest w tej książce najgorsze, czy pseudofilozoficzny bełkot, czy główny bohater który każdego bierze "na huki" lub "sposobem" czy absolutnie głupie rozwiązanie zagadki. Kuriozum.
Przysięgam, że nie wiem co jest w tej książce najgorsze, czy pseudofilozoficzny bełkot, czy główny bohater który każdego bierze "na huki" lub "sposobem" czy absolutnie głupie rozwiązanie zagadki. Kuriozum.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka znaleziona, odkurzona gdzieś na półce... Uratowana przed zniszczeniem, To właśnie od niej poznawałem twórczość Roberta Ludluma. Wyszukując kolejne tytuły, autora zaliczyłem do grona ulubionych.
Książka znaleziona, odkurzona gdzieś na półce... Uratowana przed zniszczeniem, To właśnie od niej poznawałem twórczość Roberta Ludluma. Wyszukując kolejne tytuły, autora zaliczyłem do grona ulubionych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakująco dobra książka. Nie jest to zwykły sensacyjniak. Główni bohaterowie o wyróżniających się charakterach. Ponadto postaci epizodyczne obudowane ciekawą opowieścią. Ciekawa i wciągająca fabuła. Mnóstwo historycznych i technicznych, wiarygodnych szczegółów.
Jestem pod wielkim wrażeniem. Spodziewałem się szybkiej i łatwej lektury, a tutaj niespodzianka. Coś z tego na pewno zostanie mi w głowie.
Zaskakująco dobra książka. Nie jest to zwykły sensacyjniak. Główni bohaterowie o wyróżniających się charakterach. Ponadto postaci epizodyczne obudowane ciekawą opowieścią. Ciekawa i wciągająca fabuła. Mnóstwo historycznych i technicznych, wiarygodnych szczegółów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem pod wielkim wrażeniem. Spodziewałem się szybkiej i łatwej lektury, a tutaj niespodzianka. Coś z tego na...
„Strategię Bankrofta” zaliczę do najsłabszych powieści Ludluma. Przeraźliwie schematyczna- jeśli ktoś przeczytał jakąkolwiek książkę tego pisarza, „Strategia….” będzie dla niego nudnawym powtórzeniem. Podczas lektury odniosłam też wrażenie, że akurat ta książka pisana była na przysłowiowym kolanie, wszystko powierzchowne, bardzo ogólne, intryga niedopracowana. Bohaterowie też mało sympatyczni, a najmniej przekonał mnie Todd Belknap. Dam tej książce 6 gwiazdek tylko dlatego, że czytałam ją bezpośrednio po „Nielegalnych”- tym samym na plus „Strategii…” przemówił styl Ludluma, bo niezależnie od treści styl i język pisarza bardzo mi się podoba.
„Strategię Bankrofta” zaliczę do najsłabszych powieści Ludluma. Przeraźliwie schematyczna- jeśli ktoś przeczytał jakąkolwiek książkę tego pisarza, „Strategia….” będzie dla niego nudnawym powtórzeniem. Podczas lektury odniosłam też wrażenie, że akurat ta książka pisana była na przysłowiowym kolanie, wszystko powierzchowne, bardzo ogólne, intryga niedopracowana. Bohaterowie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zachwyciła mnie niestety. Po lekturze poczułam spore rozczarowanie. Przerost formy nad treścią.
Nie zachwyciła mnie niestety. Po lekturze poczułam spore rozczarowanie. Przerost formy nad treścią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBędąc fanatykiem Ludluma oceniam każdą z jego powieści inaczej jak pozostałe książki. Wybitne dzieło, na swój sposób :)
Będąc fanatykiem Ludluma oceniam każdą z jego powieści inaczej jak pozostałe książki. Wybitne dzieło, na swój sposób :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze polecam, koniec książki zaskakuje
Szczerze polecam, koniec książki zaskakuje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyczna powieść Ludluma- czytelnik sam dąży do rozwikłania zagadki... Wartka akcja, niespodziewane zwroty akcji.
Klasyczna powieść Ludluma- czytelnik sam dąży do rozwikłania zagadki... Wartka akcja, niespodziewane zwroty akcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzału nie ma!
Szału nie ma!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIm dalej w las, tym więcej drzew.
Poprzednio przeczytałem książkę "Kryptonim Ambler" tegoż autora. Mimo pewnych wad, książka przypadła mi do gustu. Poczułem się, jakby ktoś krok po kroku mi tłumaczył, jak może się skomplikować życie asa wywiadu.
Drugie podejście do prozy Ludluma okazało się o wiele gorszym doświadczeniem. O ile przy pierwszym kontakcie nie przeszkadzała mi przewidywalność zdarzeń, tak tu odebrała mi ona praktycznie całą przyjemność z lektury. Po 50 stronach wiedziałem już kto, z kim i dlaczego, a potem tylko utwierdzałem się w moich przekonaniach. Autor nie chciał, a być może nie potrafił mnie zaskoczyć. Szkoda.
Rzecz jasna, to co działało w "Kryptonimie Ambler", działa nadal w "Strategii Bancrofta". Akcje zaszczutego agenta bywają czasami spektakularne, ich opisy są dość wiarygodne, a samo tempo opowiadania trzyma się na bardzo dobrym poziomie.
Co z tego, skoro chciałbym choć raz gwizdnąć z niedowierzania, jaki to niesamowity zwrot akcji zaserwował mi autor.
Im dalej w las, tym więcej drzew.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzednio przeczytałem książkę "Kryptonim Ambler" tegoż autora. Mimo pewnych wad, książka przypadła mi do gustu. Poczułem się, jakby ktoś krok po kroku mi tłumaczył, jak może się skomplikować życie asa wywiadu.
Drugie podejście do prozy Ludluma okazało się o wiele gorszym doświadczeniem. O ile przy pierwszym kontakcie nie przeszkadzała...
Nie jest to najlepsza pozycja Ludluma. A tajemniczy czarny charakter zakrawa wręcz na parodię!
Nie jest to najlepsza pozycja Ludluma. A tajemniczy czarny charakter zakrawa wręcz na parodię!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to