Czasami trochę zbyt chaotyczna i skacząca po wątkach, przez co ciężko było się połapać co i jak. Ale ponoć tak właśnie jest na wojnie. Mimo wszystko świetny reportaż z przemarszu Thunderbirdsów przez całą Europę i wielka laurka dla amerykańskich wojsk.
Czasami trochę zbyt chaotyczna i skacząca po wątkach, przez co ciężko było się połapać co i jak. Ale ponoć tak właśnie jest na wojnie. Mimo wszystko świetny reportaż z przemarszu Thunderbirdsów przez całą Europę i wielka laurka dla amerykańskich wojsk.
Przez większość książki czytamy po prostu rzetelną informację o działaniach wojennych Amerykanów na terenie Europy, ważne, że jest to opis konkretny jakby od kuchni, ale opis wkroczenia do Dachau i cała reszta wywołuje wstrząs. Wiele razy czytałem i oglądałem dokumenty o Oświęcimiu i innych NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH, ale za każdym razem takie dosadne opisy powodują łzy. Jest to niewiarygodne, nie do opisania, brak mi słów, jakich niegodziwości dokonali Niemcy w czasach II w. św. Niewiarygodne, jakim złem jest wojna. Wysoka ocena, oprócz oceny rzetelnej pracy autora jest też hołdem dla głównego bohatera książki i reszty przywołanych chłopaków.
Przez większość książki czytamy po prostu rzetelną informację o działaniach wojennych Amerykanów na terenie Europy, ważne, że jest to opis konkretny jakby od kuchni, ale opis wkroczenia do Dachau i cała reszta wywołuje wstrząs. Wiele razy czytałem i oglądałem dokumenty o Oświęcimiu i innych NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH, ale za każdym razem takie dosadne opisy...
Tytuł ten ukazuje życie Felixa Sparksa. Człowieka, dla którego życie ludzkie jest najcenniejsze. Poznajemy go jako młodego chłopaka ze Stanów. Z każdą kartką książki dowiadujemy się, jakim był człowiekiem, żołnierzem i jak ważne dla niego były zasady i reguły. Przez 500 dni, które spędził w Europie podczas inwazji aliantów na Włochy i Francję, aż po granicę faszystowskich Niemiec. Poznajemy jego rozterki i problemy. Jesteśmy z nim podczas tej tułaczki...
Liberator to tytuł, który pokazuje wojnę od najgorszej strony. Od strony człowieka, który bierze w niej udział. Który stara się w tym bezsensownym starciu znaleźć sens tego, co robi.
Widzimy, jak okrutny był świat podczas wojennej zawieruchy, gdzie dla niektórych najważniejsze było trafić na pierwsze strony gazet nawet kosztem życia podwładnych. Ale nie dla Felixa. Człowieka, który nade wszystko cenił sobie ludzkie życie i dobro innych. A, zwłaszcza podwładnych z jego kompanii, Ognistych Ptaków.
Tytuł ten ukazuje życie Felixa Sparksa. Człowieka, dla którego życie ludzkie jest najcenniejsze. Poznajemy go jako młodego chłopaka ze Stanów. Z każdą kartką książki dowiadujemy się, jakim był człowiekiem, żołnierzem i jak ważne dla niego były zasady i reguły. Przez 500 dni, które spędził w Europie podczas inwazji aliantów na Włochy i Francję, aż po granicę faszystowskich...
Historia kapitana a później płk Felixa
Sparksa służącego w 157 pułku 45DP.
Od lądowania na Sycyli do wyzwolenia
KL Dachau. Którego opis jest szczególnie
przejmujący. Największe wrażenie zrobiły
wspomnienia rannej dziewczynki
(zdobycie Aschaffenburgu) oraz obraz drugiej, martwej dziewczynki z transportu śmierci, na bocznicy kolejowej w Dachau.
Historia kapitana a później płk Felixa
Sparksa służącego w 157 pułku 45DP.
Od lądowania na Sycyli do wyzwolenia
KL Dachau. Którego opis jest szczególnie
przejmujący. Największe wrażenie zrobiły
wspomnienia rannej dziewczynki
(zdobycie Aschaffenburgu) oraz obraz drugiej, martwej dziewczynki z transportu śmierci, na bocznicy kolejowej w Dachau.
Postać Felixa Sparksa to ewenement w historii działań II wojny światowej. Dowódca, który znał imię i nazwisko każdego swojego podwładnego. Mało tego, coś nie coś wiedział o każdym swoim chłopaku.
Walczył z nimi ramię w ramię i każdą śmierć odbierał bardzo osobiście. Dosyć szybko zyskał sobie ich respekt i wielki szacunek. Każdy, kto miał walczyć pod dowództwem Sparksa miał świadomość, że nie będzie wystawiony na samobójczą śmierć.
W pełnym spojrzeniu do odkrycia
w poniższym linku:
https://bit.ly/1001ksiazek
No. 9
Postać Felixa Sparksa to ewenement w historii działań II wojny światowej. Dowódca, który znał imię i nazwisko każdego swojego podwładnego. Mało tego, coś nie coś wiedział o każdym swoim chłopaku.
Walczył z nimi ramię w ramię i każdą śmierć odbierał bardzo osobiście. Dosyć szybko zyskał sobie ich respekt i wielki szacunek. Każdy, kto miał walczyć pod dowództwem...
Kupiłam w pośpiechu nie czytając dokładnie opisu i byłam przeświadczona, że to powieść inspirowana losami Felixa Sparksa, a okazało się, że jednak literatura faktu.
Ta pozycja niczym mnie nie zaskoczyła, ugruntowała jedynie to, co wiedziałam od wielu lat. Dobrze się czyta.
Kupiłam w pośpiechu nie czytając dokładnie opisu i byłam przeświadczona, że to powieść inspirowana losami Felixa Sparksa, a okazało się, że jednak literatura faktu.
Ta pozycja niczym mnie nie zaskoczyła, ugruntowała jedynie to, co wiedziałam od wielu lat. Dobrze się czyta.
Jeśli ktoś lubi literaturę dotyczącą II wojny światowej, to po lekturze "Liberatora" raczej nie będzie zawiedziony. Książkę czyta się naprawdę dobrze, choć moim zdaniem czegoś tutaj brakuje. Ale o tym nieco niżej.
Książka dotyczy "500 dni wyzwalania Europy, od lądowania na Sycylii po bramy Dachau". Te 500 dni obserwujemy z perspektywy Feliksa Sparksa, żołnierza armii Stanów Zjednoczonych, oficera w 157 pułku 45. Dywizji Piechoty, zwanej Ognistymi Ptakami. Według autora pułk ten, jak i sama dywizja, zalicza się do najciężej doświadczonych bojowo jednostek wojskowych Stanów Zjednoczonych biorących udział w wyzwalaniu Europy. Jednostka uczestniczyła w lądowaniu Aliantów na Sycylii, desancie pod Anzio, wyzwalaniu południowej Francji, toczyła także ciężkie walki w Wogezach, by zakończyć swój szlak bojowy pod bramą Dachau, hitlerowskiego obozu zagłady. Tak więc autora miał o czym pisać. Do swojej książki zebrał nie tylko wspomnienia Feliksa Sparksa, ale także jego towarzyszy broni, które podparł dodatkowo dokumentami archiwalnymi, a nawet korespondencją z niemieckim żołnierzem z jednostki SS, stojącym po drugiej stronie barykady w trakcie walk w Wogezach. Oczywiście wojenne losy Feliksa Sparksa zajmują największą część omawianej pozycji, ale autor poświęca również kilka rozdziałów jego późniejszemu życiu. Efektem końcowym jest wciągająca relacja, która na całe szczęście unika nadmiernego patosu i hurapatriotyzmu.
"Liberator" ukazuje wojnę taką, jaką była ona w rzeczywistości – brutalną, makabryczną, krwawą, czasami bezsensowną. Żołnierze giną w niej nie tylko w starciu z wrogiem, ale także w wypadkach (pierwsza ofiara desantu na Sycylię to żołnierz, który podczas przesiadania z transportowca na barkę desantową wpadł do morza i utonął), w wyniku nieszczęśliwego przypadku (kolejne ofiary desantu to załoga barki desantowej, która rozbiła się o skały; wszyscy żołnierze utonęli), także w wyniku własnego ostrzału (np. bezsensowna śmierć załogi czołgu trafionego pociskiem sojuszniczego pojazdu), lub niekompetencji, a nieraz i głupoty własnych przełożonych. Autor na stronach swojej książki dobitnie uświadamia nam, że "wojnę kocha tylko ten, kto nigdy jej nie doświadczył".
Garść ciekawostek - gros niezdolnych do walki żołnierzy to nie ofiary niemieckich kul, ale różnego rodzaju chorób fizycznych i psychicznych, ze stopą okopową na czele. Co interesujące, autor wskazuje, że stosunkowo liczne były przypadki niezdolności do walki w wyniku zarażenia żołnierzy chorobami wenerycznymi. Okazuje się zatem, że choć na przestrzeni wieków zmieniały się metody prowadzenia wojny, to jednak żołnierze zachowali swój charakterystyczny rys - alkohol, kobiety i łupy. Dotyczy to także armii Stanów Zjednoczonych.
Warto odnotować inny fakt. Powszechnie znane jest stosowanie przez Armię Czerwoną oddziałów zaporowych, które miały uniemożliwiać ucieczkę własnych żołnierzy z pola bitwy. Sparks w swoim oddziale stosował podobną taktykę, ale zamiast Czekisty z pistoletem, wybierał rosłego sierżanta, najlepiej z doświadczeniem bokserskim, który potrafił bardzo szybko wskazać słabnącym w zapale żołnierzom, gdzie znajduje się wróg. Widać wojna ma swoje niezmienne prawa.
Niezwykle interesująca jest podana przez autora informacja, że spośród rannych żołnierzy, którzy trafiali do amerykańskich szpitali polowych, tylko niecałe 4% nie udało się uratować. Jest to imponujący wskaźnik, świadczący o ogromnych zdolnościach organizacyjnych i technicznych armii Stanów Zjednoczonych. To także wyraz pewnej doktryny wojennej, której najgłośniejszy wyraz dał generał Patton w pewnym słynnym i wielokrotnie powtarzanym powiedzonku. Ogólnie w książce można znaleźć wiele tego typu smaczków, co sprawia, że czyta się ją lekko i szybko.
Książka jest pomyślana jako pozycja biograficzna, ale moim zdaniem sam bohater tej biografii jest mocno wyalienowany. Autor zgromadził wielogodzinne nagrania z rozmowami z Feliksem Sparksem, ale bardzo rzadko udziela mu głosu. Z tego powodu nie potrafimy nawiązać jakiejś bliższej emocjonalnej więzi z postacią Feliksa Sparksa. A może to po prostu kwestia typowo anglosaskiego podejścia do opisywania historii?
To samo dotyczy - moim zdaniem - nieco "suchych" opisów starć i potyczek, w których uczestniczy Sparks i jego żołnierze. Melchior Wańkowicz w książce "Bitwa o Monte Cassino" jest o wiele bardziej "przekonujący". Sądzę, że ten element książki można było opracować nieco lepiej.
Mimo powyższych zastrzeżeń, które przecież nie wszystkim czytelnikom muszą przeszkadzać, polecam "Liberatora". To solidny kawał naprawdę dobrze napisanej historii II wojny światowej.
Jeśli ktoś lubi literaturę dotyczącą II wojny światowej, to po lekturze "Liberatora" raczej nie będzie zawiedziony. Książkę czyta się naprawdę dobrze, choć moim zdaniem czegoś tutaj brakuje. Ale o tym nieco niżej.
Książka dotyczy "500 dni wyzwalania Europy, od lądowania na Sycylii po bramy Dachau". Te 500 dni obserwujemy z perspektywy Feliksa Sparksa, żołnierza armii...
Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika historii oraz II Wojny Światowej. Dokładne opisy, przebieg akcji oczami uczestników tamtych okrutnych wydarzeń, szczegółowe relacje dotyczące bitew i potyczek (czy choćby wyzwolenia obozu w Dachau), wiernie zachowane fotografie, a przede wszystkich historyczna dokładność to cechy tej pozycji. Czyta się to na pewno lepiej niż niejeden podręcznik do historii. Przewracając ostatnią stronę (lub przesuwając ekran czytnika) nie sposób nie ulec wzruszeniu. Fantastyczna książka. Polecam.
Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika historii oraz II Wojny Światowej. Dokładne opisy, przebieg akcji oczami uczestników tamtych okrutnych wydarzeń, szczegółowe relacje dotyczące bitew i potyczek (czy choćby wyzwolenia obozu w Dachau), wiernie zachowane fotografie, a przede wszystkich historyczna dokładność to cechy tej pozycji. Czyta się to na pewno lepiej niż...
Historia szlaku bojowego pułku "Ognistych Ptaków" stanowiącego część 5. Armii USA, rozpoczynająca się w 1943 roku desantem na Sycylii, wiodąca przez Francję, Włochy i Niemcy, gdzie znalazła swój finał w postaci wyzwolenia KL Dachau. Książka Alexa Kershawa (nie mylić z Ian'em) nie jest jednak wyłącznie opowieścią o II Wojnie Światowej. Przede wszystkim to historia życia Felixa Sparksa (wpierw kapitana, z czasem pułkownika), dowódcy wspomnianej na wstępie jednostki, człowieka o wielkich walorach moralnych, niekwestionowanego bohatera wojennego, prawnika i działacza Partii Demokratycznej, w latach powojennych oddanego orędownika sprawy ograniczenia prawa do posiadania broni. Autorowi nie udało się uniknąć wpadek (wzmianka o Brytyjczykach samotnie walczących z nazizmem w 1941 roku wprawia w osłupienie), ostatecznie jednak stworzył książkę bardzo wartościową, dającą bezpośredni wgląd w historię frontowych zmagań nie z punktu widzenia sztabowych dywagacji, lecz z perspektywy pola walki. Wartkość i plastyczność reporterskiej narracji sprawia, że niektóre fragmenty mogłyby z powodzeniem znaleźć się na kartach jakiejś sensacyjnej powieści. Ten niewątpliwy atut nie osłabia jednak antywojennej wymowy książki, która czyni ją utworem pokrewnym (aczkolwiek nie tak wybitnym) "Depeszom" Michaela Herra. Szlak bojowy "Ognistych Ptaków" to nade wszystko szlak naznaczony piętnem śmierci i cierpienia. Wojna nie ma w sobie nic z romantycznej przygody. Jest tylko bezsensownym szałem unicestwiania życia w imię absurdalnych ideałów.
Historia szlaku bojowego pułku "Ognistych Ptaków" stanowiącego część 5. Armii USA, rozpoczynająca się w 1943 roku desantem na Sycylii, wiodąca przez Francję, Włochy i Niemcy, gdzie znalazła swój finał w postaci wyzwolenia KL Dachau. Książka Alexa Kershawa (nie mylić z Ian'em) nie jest jednak wyłącznie opowieścią o II Wojnie Światowej. Przede wszystkim to historia życia...
Dość suche opisy faktow. Na początku jak bohater (który jest bohaterem ogólnie, nie tylko literackim) doszedł do wojska i wojny, na koniec, jak żył i działał po wojnie (a to temat na całą niezłą książkę).
Mimo bazowania na kilkudziesięciu wywiadach z uczestnikami wydarzeń, dziesiątach opracowań, książek, gazet itd w głównej części książki zawarte są dzieje wojenne jednego człowieka i jego pododdziału (później oddziału). Szczegułowo (może chwilami za bardzo), z małymi wtrętami dotyczącymi sutuacji ogólniejszej (dowódca kompanii czy batalionu nie wiedział, że Niemcy rozpoczęli kontrofensywe na szerokim czy małym odcinku).
Dzięki warstwie faktograficznej można odtworzyć szlak bojowy lecz niewiele ponadto.
Większość to typowe wyznania żołnierskie (jeżeli nie dodano im patosu) "Poszliśmy na woję, każdy bał się pod gradem pocisków, czasami ktoś okazywał się bohaterem/dobrym/złym człowiekiem, wielu zginęło.
Olbrzymim minusem książki jest tłumaczenie, zrobione przez dyletanta z wojskowości nie poprawione przez żadną redakcję. O ile "działa artyleryjskie" tylko rażą w oczy czytelnika (a jakie mogłyby być? W odróżnieniu od angielskiego "gun", które może być pistoletem lub haubicą) w polskim jest to jednoznaczne), to 30 milimetrowe karabiny maszynowe (to już porządne działko, km największe są do 20 mm) każe się zastanowić, ile jeszcze bzdur tłumaczenie zawiera. (wyjaśniam, że kaliber .30 to normalne 7,62 mm (taki jak w Kałasznikowie).
Dość suche opisy faktow. Na początku jak bohater (który jest bohaterem ogólnie, nie tylko literackim) doszedł do wojska i wojny, na koniec, jak żył i działał po wojnie (a to temat na całą niezłą książkę).
Mimo bazowania na kilkudziesięciu wywiadach z uczestnikami wydarzeń, dziesiątach opracowań, książek, gazet itd w głównej części książki zawarte są dzieje wojenne jednego...
Interesuję się historią II Wojny Światowej, ale na temat działań Frontu Zachodniego, oprócz operacji w Ardenach, operacji „Market- Garden” i zdobycia Monte Cassino wiedziałem naprawdę niewiele.
Alex Kershaw zabiera nas na wyprawę szlakiem bojowym młodego amerykańskiego oficera Felixa Sparksa.
Kapitan Sparks walczył w Europie od czasu lądowania aliantów na Sycylii, służbę zakończył wyzwalając KL Dachau. Był już wówczas w randze pułkowniku, bo jak sam podkreśla:
„ …w piechocie awanse są łatwe. Wystarczy, że robisz swoje i przeżywasz. Z reguły z tym drugim jest dużo większy problem…”.
Z książki poznamy historię życia młodego Felixa, sposób w jaki trafił do US. Army, jak w niej zarobił na wymarzone studia prawnicze oraz szlak bojowy 45th Infantry Division ”Thunderbird”.
Z ciekawostek dotyczących tej jednostki – ich pierwszą odznaką dywizyjną była… żółta swastyka na czerwonym tle. W późniejszym okresie, jako ewidentnie niepolityczna, została zmieniona.
Nowa odznaka przedstawia indiański symbol ptaka-pioruna .
45th Infantry Division została powołana do służby 16 września 1940 roku i walczyła poza krajem od 8 czerwca 1943 roku. Łącznie była 511 dni w boju.
Brała udział w kampaniach na Sycylii, w Neapolu, Anzio, Rzymie, Południowej Francji, okolicach Renu, poza tym w Alzacji-Lotaryngii oraz w Niemczech i Austrii.
To o tej dywizji gen. por. George S. Patton po zdobyciu Sycylii powiedział:
„Wasza dywizja jest jedną z najlepszych, jak nie najlepszą dywizją w historii amerykańskiej armii”.
O tym, jak ciężkie walki toczyła ta formacja niech świadczą następujące fakty: walki pod Anzio z kompani „E” dowodzonej przez Sparksa przeżyło… 2 ludzi. Drugi żołnierz z oryginalnego składu kompanii zginął rok później. Z batalionu, również w późniejszym okresie w górach Wogezy zostały resztki – ok. 25% pierwotnego składu przed bitwą.
Generalnie – od wejścia do walki 10 lipca 1943 roku skład osobowy był uzupełniany… siedem razy. Z pierwotnego składu wojnę przeżyło mniej więcej 10% żołnierzy „Thunderbirds”
Najbardziej znanym i najbardziej kontrowersyjnym epizodem kariery wojskowej płk. Felixa Sparksa jest wyzwolenie KL Dachau. Tam żołnierze Sparksa dopuścili się zbrodni wojennej na obsadzie obozu. Pomimo tego, że SS-mani się poddali i teoretycznie chroniła ich już Konwencja Genewska „Ptaki Gromu” rozstrzelali praktycznie wszystkich. Tych co zdążyli, bo 30 wachmanów i obozowych kapo zlikwidowali więźniowie przy biernej postawie Amerykanów.
Co można powiedzieć na ich usprawiedliwienie ?
To, że podawane w Internecie informacje nie są prawdziwe, że nie ma dowodów na rozstrzelanie 346 Niemców przez por. Jacka Busheyheada (takie dane przedstawił były lekarz batalionu Howard Buechner w swojej książce „Dachau- Hour of the Avenger” z 1986). W 1945 Buechner zeznał pod przysięgą coś innego – że odmówił pomocy rannym SS-manom oraz widział 15-16 ciał zabitych Niemców.
I jeszcze jedno – Amerykanie zobaczyli na bocznicy pociąg z KL Buchenwald. Z 5000 martwych więźniów i 1300 umierających. Czarę goryczy przelało odnalezienie komory gazowej i krematoriów.
W takim momencie utrzymanie dyscypliny, a nawet samodyscypliny dowódcy jest prawie niemożliwe.
Chciano postawić płk. Sparksa przed sądem wojennym za zbrodnie wojenne na wniosek prokuratora wojskowego 7. Armii Stanów Zjednoczonych w oparciu o wnioski z dochodzenia, które prowadził jego asystent ppłk. Joseph Whitaker.
Wina żołnierzy Sparksa byłą bezdyskusyjna, jednak gen. Patton odrzucił raport i nakazał go utajnić.
Do końca życia późniejszy gen. Sparks był człowiekiem niezmiernie aktywnym.
Walczył z ludźmi kwestionującymi Holocaust i niemieckie zbrodnie w obozach koncentracyjnych. „Do cholery, ja tam byłem” odpowiadał, kiedy proszono Go o pomoc w walce z kłamcami oświęcimskimi.
Po stracie w przypadkowej strzelaninie wnuka były oficer i sędzia Sądu Najwyższego USA ruszył do kolejnej, ostatniej bitwy – z Narodowym Stowarzyszeniem Strzeleckim o ograniczenie dostępu do broni palnej.
Walczył o kwestię dla nas prozaiczną – zakaz sprzedaży broni nieletnim.
Wygrał, choć było to równie trudne jak walki z Niemcami.
Postać szalenie barwna i ciekawa, opisywane działania wojenne – mało znane w Polsce, a także w samych Stanach Zjednoczonych nawet zaraz po wojnie.
Uważam, że osoby interesujące się II Wojną Światową na pewno uzyskają wiele informacji o działaniach wojsk alianckich na terenie Włoch, Francji, Austrii i Niemiec.
Lektura ze wszech miar godna polecenia.
Interesuję się historią II Wojny Światowej, ale na temat działań Frontu Zachodniego, oprócz operacji w Ardenach, operacji „Market- Garden” i zdobycia Monte Cassino wiedziałem naprawdę niewiele.
Alex Kershaw zabiera nas na wyprawę szlakiem bojowym młodego amerykańskiego oficera Felixa Sparksa.
Kapitan Sparks walczył w Europie od czasu lądowania aliantów na Sycylii, służbę...
Porządna książka historyczna. Autor opisuje szlak bojowy amerykańskiej 45 dywizji piechoty. Jest o bohaterstwie, ludzkich odruchach i okropnościach wojny. Nie ma zadęcia i machania flagą. Styl pisania bardzo przypomina mi ten Sephena Ambrose. Denerwują usterki tłumaczenia ("karabin kalibru 50 milimetrów").
Porządna książka historyczna. Autor opisuje szlak bojowy amerykańskiej 45 dywizji piechoty. Jest o bohaterstwie, ludzkich odruchach i okropnościach wojny. Nie ma zadęcia i machania flagą. Styl pisania bardzo przypomina mi ten Sephena Ambrose. Denerwują usterki tłumaczenia ("karabin kalibru 50 milimetrów").
Najciekawszy i najbardziej poruszający kawałek, to opis wyzwalania Dachau. Poza tym amerykański sposób na podanie historii - łatwostrawna potrawa nie zawierająca nachalnej ilości szczegółów, przyrządzona skrajnie prostym językiem.
Najciekawszy i najbardziej poruszający kawałek, to opis wyzwalania Dachau. Poza tym amerykański sposób na podanie historii - łatwostrawna potrawa nie zawierająca nachalnej ilości szczegółów, przyrządzona skrajnie prostym językiem.
Książka bardzo dobra. Autor przedstawia w niej losy jednego z dowódców 157 Pułku Piechoty 45 Dywizji Piechoty USA Felixa Sparksa oraz jednostki przez niego dowodzonej. Plusem jest opis walk w rejonach o których mniej się u nas pisze takich jak Salerno, Operacja Dragoon, działania w Wogezach. Wstrząsający jest zwłaszcza opis wyzwolenia więźniów w KL Dachau.
Niestety w książce występują liczne błędy. Nie wiem czy wynikają one z błędów autora czy tłumacza. Pozwoliłem sobie wynotować kilka z nich:
str. 104 - Autor pisze że Anzio położone jest 160 km do Rzymu i 50 km na północ od Monte Cassino. W rzeczywistości z Anzio do Rzymu jest ok 60 km a z Monte Cassino ok 150.
str. 165 cytuję: "Sprawy nabrały tempa, kiedy Kesserling postanowił wycofać pozostałe siły i utworzyć na północ od Rzymu kolejną linię obronna: Linię Hitlera." Linia Hitlera była częścią Linii Gustawa i znajdowała się na południe od Rzymu. Na północ od Wiecznego Miasta zlokalizowana była Linia Gotów.
Błędy dotyczą również uzbrojenia. Myślę że w tym przypadku jest to częściowy błąd tłumacza.
Na str. 178 figuruje zapis o chłodzonym wodą karabinie maszynowym kalibru 30 mm. Taki kaliber to już działko. Przypuszczam że chodzi o M1917 kalibru .30 cala a omyłka wynika z błędu w tłumaczeniu.
str 247. wzmianka o karabinie maszynowym na czołgu chłodzonym wodą kalibru 30mm. Czołgi Sherman wyposażony był w 1 karabin M2 Browning kalibru 12,7 mm (.50 cala)oraz dwa Browningi M1919 kalibru 7,62 mm (.30 cala). Oba były chłodzone powietrzem, nie zaś wodą.
Pomylono również kompanię z dywizją.
str. 339. Egon Zill nie był Komendantem KL Dachau jak sugeruje autor. Był Lagerführerem (kierownikiem obozu)nie KZ-Kommandant lub Lagerkommandant.
Pomimo tych błędów gorąco polecam książkę Alexa Kershaw'a.
Książka bardzo dobra. Autor przedstawia w niej losy jednego z dowódców 157 Pułku Piechoty 45 Dywizji Piechoty USA Felixa Sparksa oraz jednostki przez niego dowodzonej. Plusem jest opis walk w rejonach o których mniej się u nas pisze takich jak Salerno, Operacja Dragoon, działania w Wogezach. Wstrząsający jest zwłaszcza opis wyzwolenia więźniów w KL Dachau.
Niestety w...
Świetna pozycja. Szlak bojowy 45 Dywizji ktory o dziwo jest mało znany w historii II wojny światowej, a na co bez watpienia zasłużyl. Książka głównie skupia sie na dowódcy którego poczynania i oddanie swoim ludziom jest rzadko spotykane wsród oficerów, ponad to poznajemy bohatera od czasów dziecinstwa po życie powojenne. Dodatkowo nasycona wieloma zdjeciami nawiązujących do opisywanych wydarzeń.
Świetna pozycja. Szlak bojowy 45 Dywizji ktory o dziwo jest mało znany w historii II wojny światowej, a na co bez watpienia zasłużyl. Książka głównie skupia sie na dowódcy którego poczynania i oddanie swoim ludziom jest rzadko spotykane wsród oficerów, ponad to poznajemy bohatera od czasów dziecinstwa po życie powojenne. Dodatkowo nasycona wieloma zdjeciami nawiązujących do...
Czasami trochę zbyt chaotyczna i skacząca po wątkach, przez co ciężko było się połapać co i jak. Ale ponoć tak właśnie jest na wojnie. Mimo wszystko świetny reportaż z przemarszu Thunderbirdsów przez całą Europę i wielka laurka dla amerykańskich wojsk.
Czasami trochę zbyt chaotyczna i skacząca po wątkach, przez co ciężko było się połapać co i jak. Ale ponoć tak właśnie jest na wojnie. Mimo wszystko świetny reportaż z przemarszu Thunderbirdsów przez całą Europę i wielka laurka dla amerykańskich wojsk.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez większość książki czytamy po prostu rzetelną informację o działaniach wojennych Amerykanów na terenie Europy, ważne, że jest to opis konkretny jakby od kuchni, ale opis wkroczenia do Dachau i cała reszta wywołuje wstrząs. Wiele razy czytałem i oglądałem dokumenty o Oświęcimiu i innych NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH, ale za każdym razem takie dosadne opisy powodują łzy. Jest to niewiarygodne, nie do opisania, brak mi słów, jakich niegodziwości dokonali Niemcy w czasach II w. św. Niewiarygodne, jakim złem jest wojna. Wysoka ocena, oprócz oceny rzetelnej pracy autora jest też hołdem dla głównego bohatera książki i reszty przywołanych chłopaków.
Przez większość książki czytamy po prostu rzetelną informację o działaniach wojennych Amerykanów na terenie Europy, ważne, że jest to opis konkretny jakby od kuchni, ale opis wkroczenia do Dachau i cała reszta wywołuje wstrząs. Wiele razy czytałem i oglądałem dokumenty o Oświęcimiu i innych NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH, ale za każdym razem takie dosadne opisy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł ten ukazuje życie Felixa Sparksa. Człowieka, dla którego życie ludzkie jest najcenniejsze. Poznajemy go jako młodego chłopaka ze Stanów. Z każdą kartką książki dowiadujemy się, jakim był człowiekiem, żołnierzem i jak ważne dla niego były zasady i reguły. Przez 500 dni, które spędził w Europie podczas inwazji aliantów na Włochy i Francję, aż po granicę faszystowskich Niemiec. Poznajemy jego rozterki i problemy. Jesteśmy z nim podczas tej tułaczki...
Liberator to tytuł, który pokazuje wojnę od najgorszej strony. Od strony człowieka, który bierze w niej udział. Który stara się w tym bezsensownym starciu znaleźć sens tego, co robi.
Widzimy, jak okrutny był świat podczas wojennej zawieruchy, gdzie dla niektórych najważniejsze było trafić na pierwsze strony gazet nawet kosztem życia podwładnych. Ale nie dla Felixa. Człowieka, który nade wszystko cenił sobie ludzkie życie i dobro innych. A, zwłaszcza podwładnych z jego kompanii, Ognistych Ptaków.
Tytuł ten ukazuje życie Felixa Sparksa. Człowieka, dla którego życie ludzkie jest najcenniejsze. Poznajemy go jako młodego chłopaka ze Stanów. Z każdą kartką książki dowiadujemy się, jakim był człowiekiem, żołnierzem i jak ważne dla niego były zasady i reguły. Przez 500 dni, które spędził w Europie podczas inwazji aliantów na Włochy i Francję, aż po granicę faszystowskich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSwietnie sie czyta. Warto!
Swietnie sie czyta. Warto!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria kapitana a później płk Felixa
Sparksa służącego w 157 pułku 45DP.
Od lądowania na Sycyli do wyzwolenia
KL Dachau. Którego opis jest szczególnie
przejmujący. Największe wrażenie zrobiły
wspomnienia rannej dziewczynki
(zdobycie Aschaffenburgu) oraz obraz drugiej, martwej dziewczynki z transportu śmierci, na bocznicy kolejowej w Dachau.
Historia kapitana a później płk Felixa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSparksa służącego w 157 pułku 45DP.
Od lądowania na Sycyli do wyzwolenia
KL Dachau. Którego opis jest szczególnie
przejmujący. Największe wrażenie zrobiły
wspomnienia rannej dziewczynki
(zdobycie Aschaffenburgu) oraz obraz drugiej, martwej dziewczynki z transportu śmierci, na bocznicy kolejowej w Dachau.
No. 9
Postać Felixa Sparksa to ewenement w historii działań II wojny światowej. Dowódca, który znał imię i nazwisko każdego swojego podwładnego. Mało tego, coś nie coś wiedział o każdym swoim chłopaku.
Walczył z nimi ramię w ramię i każdą śmierć odbierał bardzo osobiście. Dosyć szybko zyskał sobie ich respekt i wielki szacunek. Każdy, kto miał walczyć pod dowództwem Sparksa miał świadomość, że nie będzie wystawiony na samobójczą śmierć.
W pełnym spojrzeniu do odkrycia
w poniższym linku:
https://bit.ly/1001ksiazek
No. 9
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostać Felixa Sparksa to ewenement w historii działań II wojny światowej. Dowódca, który znał imię i nazwisko każdego swojego podwładnego. Mało tego, coś nie coś wiedział o każdym swoim chłopaku.
Walczył z nimi ramię w ramię i każdą śmierć odbierał bardzo osobiście. Dosyć szybko zyskał sobie ich respekt i wielki szacunek. Każdy, kto miał walczyć pod dowództwem...
Mega ciekawa pozycja dla wszystkich lubujących się w tematyce II wojny światowej....polecam
Mega ciekawa pozycja dla wszystkich lubujących się w tematyce II wojny światowej....polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiłam w pośpiechu nie czytając dokładnie opisu i byłam przeświadczona, że to powieść inspirowana losami Felixa Sparksa, a okazało się, że jednak literatura faktu.
Ta pozycja niczym mnie nie zaskoczyła, ugruntowała jedynie to, co wiedziałam od wielu lat. Dobrze się czyta.
Kupiłam w pośpiechu nie czytając dokładnie opisu i byłam przeświadczona, że to powieść inspirowana losami Felixa Sparksa, a okazało się, że jednak literatura faktu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa pozycja niczym mnie nie zaskoczyła, ugruntowała jedynie to, co wiedziałam od wielu lat. Dobrze się czyta.
Jeśli ktoś lubi literaturę dotyczącą II wojny światowej, to po lekturze "Liberatora" raczej nie będzie zawiedziony. Książkę czyta się naprawdę dobrze, choć moim zdaniem czegoś tutaj brakuje. Ale o tym nieco niżej.
Książka dotyczy "500 dni wyzwalania Europy, od lądowania na Sycylii po bramy Dachau". Te 500 dni obserwujemy z perspektywy Feliksa Sparksa, żołnierza armii Stanów Zjednoczonych, oficera w 157 pułku 45. Dywizji Piechoty, zwanej Ognistymi Ptakami. Według autora pułk ten, jak i sama dywizja, zalicza się do najciężej doświadczonych bojowo jednostek wojskowych Stanów Zjednoczonych biorących udział w wyzwalaniu Europy. Jednostka uczestniczyła w lądowaniu Aliantów na Sycylii, desancie pod Anzio, wyzwalaniu południowej Francji, toczyła także ciężkie walki w Wogezach, by zakończyć swój szlak bojowy pod bramą Dachau, hitlerowskiego obozu zagłady. Tak więc autora miał o czym pisać. Do swojej książki zebrał nie tylko wspomnienia Feliksa Sparksa, ale także jego towarzyszy broni, które podparł dodatkowo dokumentami archiwalnymi, a nawet korespondencją z niemieckim żołnierzem z jednostki SS, stojącym po drugiej stronie barykady w trakcie walk w Wogezach. Oczywiście wojenne losy Feliksa Sparksa zajmują największą część omawianej pozycji, ale autor poświęca również kilka rozdziałów jego późniejszemu życiu. Efektem końcowym jest wciągająca relacja, która na całe szczęście unika nadmiernego patosu i hurapatriotyzmu.
"Liberator" ukazuje wojnę taką, jaką była ona w rzeczywistości – brutalną, makabryczną, krwawą, czasami bezsensowną. Żołnierze giną w niej nie tylko w starciu z wrogiem, ale także w wypadkach (pierwsza ofiara desantu na Sycylię to żołnierz, który podczas przesiadania z transportowca na barkę desantową wpadł do morza i utonął), w wyniku nieszczęśliwego przypadku (kolejne ofiary desantu to załoga barki desantowej, która rozbiła się o skały; wszyscy żołnierze utonęli), także w wyniku własnego ostrzału (np. bezsensowna śmierć załogi czołgu trafionego pociskiem sojuszniczego pojazdu), lub niekompetencji, a nieraz i głupoty własnych przełożonych. Autor na stronach swojej książki dobitnie uświadamia nam, że "wojnę kocha tylko ten, kto nigdy jej nie doświadczył".
Garść ciekawostek - gros niezdolnych do walki żołnierzy to nie ofiary niemieckich kul, ale różnego rodzaju chorób fizycznych i psychicznych, ze stopą okopową na czele. Co interesujące, autor wskazuje, że stosunkowo liczne były przypadki niezdolności do walki w wyniku zarażenia żołnierzy chorobami wenerycznymi. Okazuje się zatem, że choć na przestrzeni wieków zmieniały się metody prowadzenia wojny, to jednak żołnierze zachowali swój charakterystyczny rys - alkohol, kobiety i łupy. Dotyczy to także armii Stanów Zjednoczonych.
Warto odnotować inny fakt. Powszechnie znane jest stosowanie przez Armię Czerwoną oddziałów zaporowych, które miały uniemożliwiać ucieczkę własnych żołnierzy z pola bitwy. Sparks w swoim oddziale stosował podobną taktykę, ale zamiast Czekisty z pistoletem, wybierał rosłego sierżanta, najlepiej z doświadczeniem bokserskim, który potrafił bardzo szybko wskazać słabnącym w zapale żołnierzom, gdzie znajduje się wróg. Widać wojna ma swoje niezmienne prawa.
Niezwykle interesująca jest podana przez autora informacja, że spośród rannych żołnierzy, którzy trafiali do amerykańskich szpitali polowych, tylko niecałe 4% nie udało się uratować. Jest to imponujący wskaźnik, świadczący o ogromnych zdolnościach organizacyjnych i technicznych armii Stanów Zjednoczonych. To także wyraz pewnej doktryny wojennej, której najgłośniejszy wyraz dał generał Patton w pewnym słynnym i wielokrotnie powtarzanym powiedzonku. Ogólnie w książce można znaleźć wiele tego typu smaczków, co sprawia, że czyta się ją lekko i szybko.
Książka jest pomyślana jako pozycja biograficzna, ale moim zdaniem sam bohater tej biografii jest mocno wyalienowany. Autor zgromadził wielogodzinne nagrania z rozmowami z Feliksem Sparksem, ale bardzo rzadko udziela mu głosu. Z tego powodu nie potrafimy nawiązać jakiejś bliższej emocjonalnej więzi z postacią Feliksa Sparksa. A może to po prostu kwestia typowo anglosaskiego podejścia do opisywania historii?
To samo dotyczy - moim zdaniem - nieco "suchych" opisów starć i potyczek, w których uczestniczy Sparks i jego żołnierze. Melchior Wańkowicz w książce "Bitwa o Monte Cassino" jest o wiele bardziej "przekonujący". Sądzę, że ten element książki można było opracować nieco lepiej.
Mimo powyższych zastrzeżeń, które przecież nie wszystkim czytelnikom muszą przeszkadzać, polecam "Liberatora". To solidny kawał naprawdę dobrze napisanej historii II wojny światowej.
Jeśli ktoś lubi literaturę dotyczącą II wojny światowej, to po lekturze "Liberatora" raczej nie będzie zawiedziony. Książkę czyta się naprawdę dobrze, choć moim zdaniem czegoś tutaj brakuje. Ale o tym nieco niżej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dotyczy "500 dni wyzwalania Europy, od lądowania na Sycylii po bramy Dachau". Te 500 dni obserwujemy z perspektywy Feliksa Sparksa, żołnierza armii...
Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika historii oraz II Wojny Światowej. Dokładne opisy, przebieg akcji oczami uczestników tamtych okrutnych wydarzeń, szczegółowe relacje dotyczące bitew i potyczek (czy choćby wyzwolenia obozu w Dachau), wiernie zachowane fotografie, a przede wszystkich historyczna dokładność to cechy tej pozycji. Czyta się to na pewno lepiej niż niejeden podręcznik do historii. Przewracając ostatnią stronę (lub przesuwając ekran czytnika) nie sposób nie ulec wzruszeniu. Fantastyczna książka. Polecam.
Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika historii oraz II Wojny Światowej. Dokładne opisy, przebieg akcji oczami uczestników tamtych okrutnych wydarzeń, szczegółowe relacje dotyczące bitew i potyczek (czy choćby wyzwolenia obozu w Dachau), wiernie zachowane fotografie, a przede wszystkich historyczna dokładność to cechy tej pozycji. Czyta się to na pewno lepiej niż...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria szlaku bojowego pułku "Ognistych Ptaków" stanowiącego część 5. Armii USA, rozpoczynająca się w 1943 roku desantem na Sycylii, wiodąca przez Francję, Włochy i Niemcy, gdzie znalazła swój finał w postaci wyzwolenia KL Dachau. Książka Alexa Kershawa (nie mylić z Ian'em) nie jest jednak wyłącznie opowieścią o II Wojnie Światowej. Przede wszystkim to historia życia Felixa Sparksa (wpierw kapitana, z czasem pułkownika), dowódcy wspomnianej na wstępie jednostki, człowieka o wielkich walorach moralnych, niekwestionowanego bohatera wojennego, prawnika i działacza Partii Demokratycznej, w latach powojennych oddanego orędownika sprawy ograniczenia prawa do posiadania broni. Autorowi nie udało się uniknąć wpadek (wzmianka o Brytyjczykach samotnie walczących z nazizmem w 1941 roku wprawia w osłupienie), ostatecznie jednak stworzył książkę bardzo wartościową, dającą bezpośredni wgląd w historię frontowych zmagań nie z punktu widzenia sztabowych dywagacji, lecz z perspektywy pola walki. Wartkość i plastyczność reporterskiej narracji sprawia, że niektóre fragmenty mogłyby z powodzeniem znaleźć się na kartach jakiejś sensacyjnej powieści. Ten niewątpliwy atut nie osłabia jednak antywojennej wymowy książki, która czyni ją utworem pokrewnym (aczkolwiek nie tak wybitnym) "Depeszom" Michaela Herra. Szlak bojowy "Ognistych Ptaków" to nade wszystko szlak naznaczony piętnem śmierci i cierpienia. Wojna nie ma w sobie nic z romantycznej przygody. Jest tylko bezsensownym szałem unicestwiania życia w imię absurdalnych ideałów.
Historia szlaku bojowego pułku "Ognistych Ptaków" stanowiącego część 5. Armii USA, rozpoczynająca się w 1943 roku desantem na Sycylii, wiodąca przez Francję, Włochy i Niemcy, gdzie znalazła swój finał w postaci wyzwolenia KL Dachau. Książka Alexa Kershawa (nie mylić z Ian'em) nie jest jednak wyłącznie opowieścią o II Wojnie Światowej. Przede wszystkim to historia życia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość suche opisy faktow. Na początku jak bohater (który jest bohaterem ogólnie, nie tylko literackim) doszedł do wojska i wojny, na koniec, jak żył i działał po wojnie (a to temat na całą niezłą książkę).
Mimo bazowania na kilkudziesięciu wywiadach z uczestnikami wydarzeń, dziesiątach opracowań, książek, gazet itd w głównej części książki zawarte są dzieje wojenne jednego człowieka i jego pododdziału (później oddziału). Szczegułowo (może chwilami za bardzo), z małymi wtrętami dotyczącymi sutuacji ogólniejszej (dowódca kompanii czy batalionu nie wiedział, że Niemcy rozpoczęli kontrofensywe na szerokim czy małym odcinku).
Dzięki warstwie faktograficznej można odtworzyć szlak bojowy lecz niewiele ponadto.
Większość to typowe wyznania żołnierskie (jeżeli nie dodano im patosu) "Poszliśmy na woję, każdy bał się pod gradem pocisków, czasami ktoś okazywał się bohaterem/dobrym/złym człowiekiem, wielu zginęło.
Olbrzymim minusem książki jest tłumaczenie, zrobione przez dyletanta z wojskowości nie poprawione przez żadną redakcję. O ile "działa artyleryjskie" tylko rażą w oczy czytelnika (a jakie mogłyby być? W odróżnieniu od angielskiego "gun", które może być pistoletem lub haubicą) w polskim jest to jednoznaczne), to 30 milimetrowe karabiny maszynowe (to już porządne działko, km największe są do 20 mm) każe się zastanowić, ile jeszcze bzdur tłumaczenie zawiera. (wyjaśniam, że kaliber .30 to normalne 7,62 mm (taki jak w Kałasznikowie).
Dość suche opisy faktow. Na początku jak bohater (który jest bohaterem ogólnie, nie tylko literackim) doszedł do wojska i wojny, na koniec, jak żył i działał po wojnie (a to temat na całą niezłą książkę).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo bazowania na kilkudziesięciu wywiadach z uczestnikami wydarzeń, dziesiątach opracowań, książek, gazet itd w głównej części książki zawarte są dzieje wojenne jednego...
Interesuję się historią II Wojny Światowej, ale na temat działań Frontu Zachodniego, oprócz operacji w Ardenach, operacji „Market- Garden” i zdobycia Monte Cassino wiedziałem naprawdę niewiele.
Alex Kershaw zabiera nas na wyprawę szlakiem bojowym młodego amerykańskiego oficera Felixa Sparksa.
Kapitan Sparks walczył w Europie od czasu lądowania aliantów na Sycylii, służbę zakończył wyzwalając KL Dachau. Był już wówczas w randze pułkowniku, bo jak sam podkreśla:
„ …w piechocie awanse są łatwe. Wystarczy, że robisz swoje i przeżywasz. Z reguły z tym drugim jest dużo większy problem…”.
Z książki poznamy historię życia młodego Felixa, sposób w jaki trafił do US. Army, jak w niej zarobił na wymarzone studia prawnicze oraz szlak bojowy 45th Infantry Division ”Thunderbird”.
Z ciekawostek dotyczących tej jednostki – ich pierwszą odznaką dywizyjną była… żółta swastyka na czerwonym tle. W późniejszym okresie, jako ewidentnie niepolityczna, została zmieniona.
Nowa odznaka przedstawia indiański symbol ptaka-pioruna .
45th Infantry Division została powołana do służby 16 września 1940 roku i walczyła poza krajem od 8 czerwca 1943 roku. Łącznie była 511 dni w boju.
Brała udział w kampaniach na Sycylii, w Neapolu, Anzio, Rzymie, Południowej Francji, okolicach Renu, poza tym w Alzacji-Lotaryngii oraz w Niemczech i Austrii.
To o tej dywizji gen. por. George S. Patton po zdobyciu Sycylii powiedział:
„Wasza dywizja jest jedną z najlepszych, jak nie najlepszą dywizją w historii amerykańskiej armii”.
O tym, jak ciężkie walki toczyła ta formacja niech świadczą następujące fakty: walki pod Anzio z kompani „E” dowodzonej przez Sparksa przeżyło… 2 ludzi. Drugi żołnierz z oryginalnego składu kompanii zginął rok później. Z batalionu, również w późniejszym okresie w górach Wogezy zostały resztki – ok. 25% pierwotnego składu przed bitwą.
Generalnie – od wejścia do walki 10 lipca 1943 roku skład osobowy był uzupełniany… siedem razy. Z pierwotnego składu wojnę przeżyło mniej więcej 10% żołnierzy „Thunderbirds”
Najbardziej znanym i najbardziej kontrowersyjnym epizodem kariery wojskowej płk. Felixa Sparksa jest wyzwolenie KL Dachau. Tam żołnierze Sparksa dopuścili się zbrodni wojennej na obsadzie obozu. Pomimo tego, że SS-mani się poddali i teoretycznie chroniła ich już Konwencja Genewska „Ptaki Gromu” rozstrzelali praktycznie wszystkich. Tych co zdążyli, bo 30 wachmanów i obozowych kapo zlikwidowali więźniowie przy biernej postawie Amerykanów.
Co można powiedzieć na ich usprawiedliwienie ?
To, że podawane w Internecie informacje nie są prawdziwe, że nie ma dowodów na rozstrzelanie 346 Niemców przez por. Jacka Busheyheada (takie dane przedstawił były lekarz batalionu Howard Buechner w swojej książce „Dachau- Hour of the Avenger” z 1986). W 1945 Buechner zeznał pod przysięgą coś innego – że odmówił pomocy rannym SS-manom oraz widział 15-16 ciał zabitych Niemców.
I jeszcze jedno – Amerykanie zobaczyli na bocznicy pociąg z KL Buchenwald. Z 5000 martwych więźniów i 1300 umierających. Czarę goryczy przelało odnalezienie komory gazowej i krematoriów.
W takim momencie utrzymanie dyscypliny, a nawet samodyscypliny dowódcy jest prawie niemożliwe.
Chciano postawić płk. Sparksa przed sądem wojennym za zbrodnie wojenne na wniosek prokuratora wojskowego 7. Armii Stanów Zjednoczonych w oparciu o wnioski z dochodzenia, które prowadził jego asystent ppłk. Joseph Whitaker.
Wina żołnierzy Sparksa byłą bezdyskusyjna, jednak gen. Patton odrzucił raport i nakazał go utajnić.
Do końca życia późniejszy gen. Sparks był człowiekiem niezmiernie aktywnym.
Walczył z ludźmi kwestionującymi Holocaust i niemieckie zbrodnie w obozach koncentracyjnych. „Do cholery, ja tam byłem” odpowiadał, kiedy proszono Go o pomoc w walce z kłamcami oświęcimskimi.
Po stracie w przypadkowej strzelaninie wnuka były oficer i sędzia Sądu Najwyższego USA ruszył do kolejnej, ostatniej bitwy – z Narodowym Stowarzyszeniem Strzeleckim o ograniczenie dostępu do broni palnej.
Walczył o kwestię dla nas prozaiczną – zakaz sprzedaży broni nieletnim.
Wygrał, choć było to równie trudne jak walki z Niemcami.
Postać szalenie barwna i ciekawa, opisywane działania wojenne – mało znane w Polsce, a także w samych Stanach Zjednoczonych nawet zaraz po wojnie.
Uważam, że osoby interesujące się II Wojną Światową na pewno uzyskają wiele informacji o działaniach wojsk alianckich na terenie Włoch, Francji, Austrii i Niemiec.
Lektura ze wszech miar godna polecenia.
Interesuję się historią II Wojny Światowej, ale na temat działań Frontu Zachodniego, oprócz operacji w Ardenach, operacji „Market- Garden” i zdobycia Monte Cassino wiedziałem naprawdę niewiele.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlex Kershaw zabiera nas na wyprawę szlakiem bojowym młodego amerykańskiego oficera Felixa Sparksa.
Kapitan Sparks walczył w Europie od czasu lądowania aliantów na Sycylii, służbę...
Porządna książka historyczna. Autor opisuje szlak bojowy amerykańskiej 45 dywizji piechoty. Jest o bohaterstwie, ludzkich odruchach i okropnościach wojny. Nie ma zadęcia i machania flagą. Styl pisania bardzo przypomina mi ten Sephena Ambrose. Denerwują usterki tłumaczenia ("karabin kalibru 50 milimetrów").
Porządna książka historyczna. Autor opisuje szlak bojowy amerykańskiej 45 dywizji piechoty. Jest o bohaterstwie, ludzkich odruchach i okropnościach wojny. Nie ma zadęcia i machania flagą. Styl pisania bardzo przypomina mi ten Sephena Ambrose. Denerwują usterki tłumaczenia ("karabin kalibru 50 milimetrów").
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajciekawszy i najbardziej poruszający kawałek, to opis wyzwalania Dachau. Poza tym amerykański sposób na podanie historii - łatwostrawna potrawa nie zawierająca nachalnej ilości szczegółów, przyrządzona skrajnie prostym językiem.
Najciekawszy i najbardziej poruszający kawałek, to opis wyzwalania Dachau. Poza tym amerykański sposób na podanie historii - łatwostrawna potrawa nie zawierająca nachalnej ilości szczegółów, przyrządzona skrajnie prostym językiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo dobra. Autor przedstawia w niej losy jednego z dowódców 157 Pułku Piechoty 45 Dywizji Piechoty USA Felixa Sparksa oraz jednostki przez niego dowodzonej. Plusem jest opis walk w rejonach o których mniej się u nas pisze takich jak Salerno, Operacja Dragoon, działania w Wogezach. Wstrząsający jest zwłaszcza opis wyzwolenia więźniów w KL Dachau.
Niestety w książce występują liczne błędy. Nie wiem czy wynikają one z błędów autora czy tłumacza. Pozwoliłem sobie wynotować kilka z nich:
str. 104 - Autor pisze że Anzio położone jest 160 km do Rzymu i 50 km na północ od Monte Cassino. W rzeczywistości z Anzio do Rzymu jest ok 60 km a z Monte Cassino ok 150.
str. 165 cytuję: "Sprawy nabrały tempa, kiedy Kesserling postanowił wycofać pozostałe siły i utworzyć na północ od Rzymu kolejną linię obronna: Linię Hitlera." Linia Hitlera była częścią Linii Gustawa i znajdowała się na południe od Rzymu. Na północ od Wiecznego Miasta zlokalizowana była Linia Gotów.
Błędy dotyczą również uzbrojenia. Myślę że w tym przypadku jest to częściowy błąd tłumacza.
Na str. 178 figuruje zapis o chłodzonym wodą karabinie maszynowym kalibru 30 mm. Taki kaliber to już działko. Przypuszczam że chodzi o M1917 kalibru .30 cala a omyłka wynika z błędu w tłumaczeniu.
str 247. wzmianka o karabinie maszynowym na czołgu chłodzonym wodą kalibru 30mm. Czołgi Sherman wyposażony był w 1 karabin M2 Browning kalibru 12,7 mm (.50 cala)oraz dwa Browningi M1919 kalibru 7,62 mm (.30 cala). Oba były chłodzone powietrzem, nie zaś wodą.
Pomylono również kompanię z dywizją.
str. 339. Egon Zill nie był Komendantem KL Dachau jak sugeruje autor. Był Lagerführerem (kierownikiem obozu)nie KZ-Kommandant lub Lagerkommandant.
Pomimo tych błędów gorąco polecam książkę Alexa Kershaw'a.
Książka bardzo dobra. Autor przedstawia w niej losy jednego z dowódców 157 Pułku Piechoty 45 Dywizji Piechoty USA Felixa Sparksa oraz jednostki przez niego dowodzonej. Plusem jest opis walk w rejonach o których mniej się u nas pisze takich jak Salerno, Operacja Dragoon, działania w Wogezach. Wstrząsający jest zwłaszcza opis wyzwolenia więźniów w KL Dachau.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety w...
Świetna pozycja. Szlak bojowy 45 Dywizji ktory o dziwo jest mało znany w historii II wojny światowej, a na co bez watpienia zasłużyl. Książka głównie skupia sie na dowódcy którego poczynania i oddanie swoim ludziom jest rzadko spotykane wsród oficerów, ponad to poznajemy bohatera od czasów dziecinstwa po życie powojenne. Dodatkowo nasycona wieloma zdjeciami nawiązujących do opisywanych wydarzeń.
Świetna pozycja. Szlak bojowy 45 Dywizji ktory o dziwo jest mało znany w historii II wojny światowej, a na co bez watpienia zasłużyl. Książka głównie skupia sie na dowódcy którego poczynania i oddanie swoim ludziom jest rzadko spotykane wsród oficerów, ponad to poznajemy bohatera od czasów dziecinstwa po życie powojenne. Dodatkowo nasycona wieloma zdjeciami nawiązujących do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to