Dużo przebieranek. Pan radca nieco przesadzony - wszystko potrafi, wszystko od razu wie. Może się kojarzyć z Holmesem, tym bardziej, że właśnie znalazł swojego Watsona.
Ciekawie oddany rosyjski stosunek do wyższych rangą.
Dużo przebieranek. Pan radca nieco przesadzony - wszystko potrafi, wszystko od razu wie. Może się kojarzyć z Holmesem, tym bardziej, że właśnie znalazł swojego Watsona.
Ciekawie oddany rosyjski stosunek do wyższych rangą.
W tej części trafia swój na swego. Te przebieranki, kamuflaże, tym razem do Masy i Fandorina dołącza nieśmiały Anisin. Oszust, zostawiający na miejscu przestępstwa kartę waleta pik oszukuje samego księcia udając, że ten podpisał dokument na sprzedaż swojego domu. A następnie parę akcji, w których Fandorin próbuje Waleta dopaść. Świetny humor, wartka akcja, pomysłowość i ze strony oszusta i Fandorina, zakończenie cymes. Tego oczekiwałam. Akunin stworzył swój własny unikalny styl pisania kryminałów, na wesoło. Zdecydowanie polecam.
W tej części trafia swój na swego. Te przebieranki, kamuflaże, tym razem do Masy i Fandorina dołącza nieśmiały Anisin. Oszust, zostawiający na miejscu przestępstwa kartę waleta pik oszukuje samego księcia udając, że ten podpisał dokument na sprzedaż swojego domu. A następnie parę akcji, w których Fandorin próbuje Waleta dopaść. Świetny humor, wartka akcja, pomysłowość i ze...
Erast Pietrowicz to "przegość" i po raz kolejny Akunin nam to udowadnia. Spodobała mi się jego relacja z Tulipanowem oraz niejednoznaczna postać tytułowego Waleta. Niestety, choć fabuła miała niemały potencjał na wielce ciekawą powieść, to jednak nie udało się autorowi go wykorzystać.
Erast Pietrowicz to "przegość" i po raz kolejny Akunin nam to udowadnia. Spodobała mi się jego relacja z Tulipanowem oraz niejednoznaczna postać tytułowego Waleta. Niestety, choć fabuła miała niemały potencjał na wielce ciekawą powieść, to jednak nie udało się autorowi go wykorzystać.
Pyszna! Nie mogę się nadziwić Akuninowi, w jaki sposób na 150 stronach dał radę stworzyć cudowny klimat, świetnych bohaterów i wartką fabułę. Cudowna przeciwwaga dla dzisiejszych cegieł.
Pyszna! Nie mogę się nadziwić Akuninowi, w jaki sposób na 150 stronach dał radę stworzyć cudowny klimat, świetnych bohaterów i wartką fabułę. Cudowna przeciwwaga dla dzisiejszych cegieł.
Błyskotliwy humor, ale i błyskotliwe tłumaczenie. Chylę czoła przed Ewą Rojewską-Olejarczuk.
Jeśli ktoś potrzebuje dobrej, inteligentnej rozrywki na dwie godziny, polecam "Waleta". Nie trzeba znać innych przygód Fandorina, żeby świetnie się bawić przy tej powieści.
Błyskotliwy humor, ale i błyskotliwe tłumaczenie. Chylę czoła przed Ewą Rojewską-Olejarczuk.
Jeśli ktoś potrzebuje dobrej, inteligentnej rozrywki na dwie godziny, polecam "Waleta". Nie trzeba znać innych przygód Fandorina, żeby świetnie się bawić przy tej powieści.
Odkąd zaczęłam przygodę z Fandorinem, nie mogę nachwalić się pomysłowości autora. Kolejna część serii jest wyjątkowo lekka, zabawna i jak zawsze wciągająca. Pościgi, przebieranki i nowy przebiegły przeciwnik zapewniają świetną lekturę. A Fandorin zyskuje nowego uroczego w swojej gapowatości kompana.
Odkąd zaczęłam przygodę z Fandorinem, nie mogę nachwalić się pomysłowości autora. Kolejna część serii jest wyjątkowo lekka, zabawna i jak zawsze wciągająca. Pościgi, przebieranki i nowy przebiegły przeciwnik zapewniają świetną lekturę. A Fandorin zyskuje nowego uroczego w swojej gapowatości kompana.
Przeczytałam tę część już dosyć dawno i jakoś tak przeoczyłam napisanie opinii.
Przeciwnik Fandorina, znakomity oszust, tym razem mu dorównuje, jeśli nawet nie przewyższa. Bardzo zabawna część, moim zdaniem jedna z najlepszych.
Przeczytałam tę część już dosyć dawno i jakoś tak przeoczyłam napisanie opinii.
Przeciwnik Fandorina, znakomity oszust, tym razem mu dorównuje, jeśli nawet nie przewyższa. Bardzo zabawna część, moim zdaniem jedna z najlepszych.
Jakoś strasznie wkurzał mnie ten cały Momus - Walet pikowy. Nie pojmuję, jak można nazwać się Momus, gdy naprawdę ma się na imię Mitieńka. Gdyby używał swojego prawdziwego imienia, może bardziej bym go lubiła ^_^ Choć wątpię, śliczne imię nie wystarczy, żeby polubić człowieka. Fandorin z kolei znów miał koszmarną kochankę. Biedak ciągle cierpi przez swój wybujały estetyzm - wybiera sobie kobiety wyłącznie według urody, a nie charakteru. A plusy? Anisij Tulipanow. Był tak uroczo zapatrzony w Fandorina - zupełnie jak ja, gdy po raz pierwszy czytałam ten cykl dziesięć lat temu. No i Fandorin w roli hinduskiego radży ^_^
Jakoś strasznie wkurzał mnie ten cały Momus - Walet pikowy. Nie pojmuję, jak można nazwać się Momus, gdy naprawdę ma się na imię Mitieńka. Gdyby używał swojego prawdziwego imienia, może bardziej bym go lubiła ^_^ Choć wątpię, śliczne imię nie wystarczy, żeby polubić człowieka. Fandorin z kolei znów miał koszmarną kochankę. Biedak ciągle cierpi przez swój wybujały estetyzm -...
Bardzo przyjmna, lekka lektura, w sam raz na jeden chłodny, zimowy wieczór. Napisana z polotem i humorem. Zaskakujące, chociaż nie do końca zakończenie. Akunin w całej okazałości i w wyśmienitej formie. Ocena w pełni zasłużona - jest to bardzo dobra książka.
Bardzo przyjmna, lekka lektura, w sam raz na jeden chłodny, zimowy wieczór. Napisana z polotem i humorem. Zaskakujące, chociaż nie do końca zakończenie. Akunin w całej okazałości i w wyśmienitej formie. Ocena w pełni zasłużona - jest to bardzo dobra książka.
Jest to rzeczywiście dowcipne, a przy tym bardzo krótkie, ale myslę, że jedna ze słabszych części cyklu o Eraście Fandorinie. I tak zapewnia miłe popołudnie.
Jest to rzeczywiście dowcipne, a przy tym bardzo krótkie, ale myslę, że jedna ze słabszych części cyklu o Eraście Fandorinie. I tak zapewnia miłe popołudnie.
W Moskwie pojawia się oszust-Walet Pik, człowiek wyjątkowo bezczelny, który żeruje na naiwności moskiewskich elit.
Wyjątkowo śmieszna książka o kolejnym śledztwie Fandorina.
Świetna powieść na plażę lub do pociągu.
W Moskwie pojawia się oszust-Walet Pik, człowiek wyjątkowo bezczelny, który żeruje na naiwności moskiewskich elit.
Wyjątkowo śmieszna książka o kolejnym śledztwie Fandorina.
Świetna powieść na plażę lub do pociągu.
Ten, kto oczekuje klasycznego kryminału, gdzie przestępcę otrzymujemy na samym końcu powieści niech nie sięga po Waleta Pikowego, gdzie od początku znamy jego imię!
Powieści Akunina mają w sobie coś, czego nie da się opisać. Autor wytworzył styl, który może kojarzyć się z powieści Agathy Christie czy Artura Conan Doyle'a.
Znajdziemy tam tylko genialnego śledczego i jego pomocnika, którzy brawurowo łączą ze sobą elementy układanki.
Postać japońskiego sługi głównego bohatera wprowadza natomiast mnóstwo zabawnych sytuacji do fabuły książki.
Polecam całą serię o Eraście Fandorinie wszystkim miłośnikom Poirota i Holmesa oraz tym, którzy chcą znaleźć odskocznię dla np. Harry'ego Hole ;)
Ten, kto oczekuje klasycznego kryminału, gdzie przestępcę otrzymujemy na samym końcu powieści niech nie sięga po Waleta Pikowego, gdzie od początku znamy jego imię!
Powieści Akunina mają w sobie coś, czego nie da się opisać. Autor wytworzył styl, który może kojarzyć się z powieści Agathy Christie czy Artura Conan Doyle'a.
Znajdziemy tam tylko genialnego śledczego i jego...
Cóż rzec można... słów brak, bo nie ma takowych dobrych (ani złych), by wyraziły co me serce czuje. Me serce bije w rytmie cza-cza, ale nie jest to rytm 'Waleta pikowego'. Tyle i aż tyle.
Cóż rzec można... słów brak, bo nie ma takowych dobrych (ani złych), by wyraziły co me serce czuje. Me serce bije w rytmie cza-cza, ale nie jest to rytm 'Waleta pikowego'. Tyle i aż tyle.
To zdecydowanie lżejszy w porównaniu do innych tom przygód Erasta Fandorina. Jednak czytając tę stosunkowo cienką książeczkę zaśmiewałam się wielokrotnie - dziękuję Ci za to Borisie Akuninie!
Niektórzy czytelnicy mogą poczuć się zawiedzeni brakiem typowej zagadki kryminalnej i lekkością fabuły. Natomiast mnie w pełni satysfakcjonuje znakomity humor, komiczne scenki sytuacyjne (bal przebierańców <3) oraz przede wszystkim smaczna możliwość obserwacji Erasta Fandorina w rzadkim dla niego stanie dzikiej furii i bezdźwięcznego śmiechu (polecam rozdział "Szef rozbawiony" <3).
Może tylko niektóre fragmenty zahaczały nieco o bluźnierstwo, ale mam nadzieję, że Pan Bóg też ma poczucie humoru i potraktuje je z przymrużeniem oka.
To zdecydowanie lżejszy w porównaniu do innych tom przygód Erasta Fandorina. Jednak czytając tę stosunkowo cienką książeczkę zaśmiewałam się wielokrotnie - dziękuję Ci za to Borisie Akuninie!
Niektórzy czytelnicy mogą poczuć się zawiedzeni brakiem typowej zagadki kryminalnej i lekkością fabuły. Natomiast mnie w pełni satysfakcjonuje znakomity humor, komiczne scenki...
W Moskwie grasuje mistrz kamuflażu, niezwykle pomysłowy oszust zwany Waletem Pikowym. Jego bezczelna pewność siebie i brawura doprowadzają do zamieszania w kręgach wpływowych i utytułowanych osobistości. Na arenę musi wkroczyć nie kto inny jak urzędnik do specjalnych poruczeń, czyli Erast Fandorin we własnej osobie.
„Walet Pikowy” Borisa Akunina jest utrzymany w innym tonie niż pozostałe części przygód niezwykłego detektywa. Fabuła wyróżnia się humorem, komizmem sytuacji, miejscami przypomina operetkę. Mnie ta lekkość uwiodła. Nareszcie Erast trafił na godnego siebie przeciwnika!
W Moskwie grasuje mistrz kamuflażu, niezwykle pomysłowy oszust zwany Waletem Pikowym. Jego bezczelna pewność siebie i brawura doprowadzają do zamieszania w kręgach wpływowych i utytułowanych osobistości. Na arenę musi wkroczyć nie kto inny jak urzędnik do specjalnych poruczeń, czyli Erast Fandorin we własnej osobie.
„Walet Pikowy” Borisa Akunina jest utrzymany w innym...
V część przygód E.Fandorina. Walet pikowy to sprytny oszust. Zagrywa na nosie najbardziej wpływowym ludziom w Moskwie, nie wyłączając samego Fandorina. Jaka kara go czeka, dowiecie się na ostatnich stronach książki. U naszego bohatera też zmiany. Poznamy kobietę, która zamieszka razem z nim i Masą oraz nowego pomocnika Anisija. Lektura godna polecenia.
V część przygód E.Fandorina. Walet pikowy to sprytny oszust. Zagrywa na nosie najbardziej wpływowym ludziom w Moskwie, nie wyłączając samego Fandorina. Jaka kara go czeka, dowiecie się na ostatnich stronach książki. U naszego bohatera też zmiany. Poznamy kobietę, która zamieszka razem z nim i Masą oraz nowego pomocnika Anisija. Lektura godna polecenia.
Książka warta przeczytania. Historia w tej części przygód Erasta Fandorina jest ukazana w dość odmienny sposób, z pewną dozą poczucia humoru dzięki temu, że występują w niej elementy wręcz komiczne. Sprawia to, ze książka staje się bardzo lekką i przyjemną lektura, dającą chwilę wytchnienia i relaksu podczas jej czytania.
Książka warta przeczytania. Historia w tej części przygód Erasta Fandorina jest ukazana w dość odmienny sposób, z pewną dozą poczucia humoru dzięki temu, że występują w niej elementy wręcz komiczne. Sprawia to, ze książka staje się bardzo lekką i przyjemną lektura, dającą chwilę wytchnienia i relaksu podczas jej czytania.
Ciekawa i zabawna historyjka, ale jednak dużo mniejszego formatu niż pozostałe części. Przeciwnikiem Erasta jest tym razem oszust dorównujący mu zręcznością i inteligencją. Niemal.
Pewien powiew świeżości wprowadza nowa postać, niejaki Anisji Tulipanow, będący przeciwieństwem obecnego Erasta: pryszczaty, z odstającymi uszami, niezbyt lotny, pewny siebie i spostrzegawczy. Jakby na przekór wszystkiemu prawa ręka zarządcy Moskwy dostrzega w nim potencjał, wady stara się przekuć w zalety i angażuje w śledztwo. To posuwa się stopniowo, nielinearnie i z pewnymi zwrotami akcji – mamy okazję widzieć asesora kolegialnego zepchniętego do defensywy, czy nawet przegranego, wkrótce jednak dzięki udanym przebierankom i odważnym prowokacjom, odpłaca przeciwnikowi pięknym za nadobne.
W ostatnich rozdziałach trzon fabuły jakby nieco się posypał, wydarzenia stają się nieco wymuszone, następujące po sobie w niezbyt logicznych ciągach. Książka dosłownie sprawia wrażenie spin-offu, historii zaszłej jakby przy okazji i na obrzeżach bardziej widowiskowych przygód Erasta.
Ciekawa i zabawna historyjka, ale jednak dużo mniejszego formatu niż pozostałe części. Przeciwnikiem Erasta jest tym razem oszust dorównujący mu zręcznością i inteligencją. Niemal.
Pewien powiew świeżości wprowadza nowa postać, niejaki Anisji Tulipanow, będący przeciwieństwem obecnego Erasta: pryszczaty, z odstającymi uszami, niezbyt lotny, pewny siebie i spostrzegawczy....
Akunina znam tylko z "Pór roku" (powieści napisanej pod pseudonimem Anny Borisowej) i adaptacji filmowej "Radcy stanu"."Walet Pikowy" to króciutka, 141-stronicowa powieść napisana żartobliwie, z sugestywnymi postaciami bohaterów, zabawną intrygą, przebierankami i zwrotami akcji. Chętnie pobyłam, dzięki Akuninowi, w świecie carskiej Rosji, przyglądając się pojedynkowi dwóch osób: oszusta, który swoje zuchwałe i przemyślane akcje pieczętuje wizytówką w postaci karty z waletem pikowym i demaskującego go detektywa Fandorina.
Kolejnym bohaterem opowieści jest pomocnik agenta, którego Akunin przedstawia nam tymi słowami: "Na całym bożym świecie nie było człowieka bardziej nieszczęsnego niż Anisij Tulipanów. No może gdzieś w Czarnej Afryce czy innej Patagonii, ale bliżej - co to, to nie". I temu właśnie nieszczęśnikowi zdarzy się nad ikoną Matki Boskiej Pocieszycielki Strapionych zobaczyć białego gołębia - znak cudownej odmiany życia. I rzeczywiście z osoby w oczach innych i swoich nieważnej staje się on szanowanym pomocnikiem Fandorina, uczestniczy w zaskakujących zdarzeniach, demaskuje cudze maski sam przyjmując też dla śledztwa różne role, wymagające zmiany tożsamości. Doceniony przez Fandorina za opiekę nad upośledzoną siostrą słowami "Bóg dał panu fundament na całe życie".
Akunin przedstawia nam swych bohaterów przeplatając rozdziały poświęcone Anisijowi i Fandorinowi z tymi, w których autor wtajemnicza nas w myśli i zamiary Momusa. Imię to wywodzi się z greckiej mitologii i oznacza syna Nocy, prześmiewcę i złośliwca. I kimś takim jest tytułowy Walet Pikowy, który swoje oszustwa zaczął od opanowania do mistrzostwa sztuki słuchania, aby poznawszy ludzi umieć im się spodobać po to, by ich oszukać.
Akunin pisze o tym zabawnie, podsumowując np klęskę Waleta i jego Mimi słowami: "Wycofywali się z Moskwy jak Francuzi - w wielkim przygnębieniu."
Jedno z oszustw ma za tło Maślenicę, której obrazy pamiętam z filmu "Cyrulik Sybirski", czas, gdy "Moskwa hucznie obchodziła Niedzielę Odpuszczenia Grzechów, ostatni dzień beztroskiego, zapustnego tygodnia. Jutro od świtu zacznie się post i modlitwy", ale dziś "na gwarnym placu nie tylko bawiono się i obżerano blinami. Przed bogatą, kupiecką Cerkwią Matki Boskiej Smoleńskiej długim szeregiem siedzieli żebracy, kłaniali się do ziemi, prosili prawosławny lud o przebaczenie i sami przebaczali. Wiele osób podchodziło do nich z jałmużną - ten dawał blina, tamten stopkę wódki, jeszcze inny kopiejkę".
W opowieści takie ruskie smaczki, jak nazwy karczm: Katorga, Syberia i Etap, czy postać "jurodiwego", nawiedzonego, obłąkanego, uznawanego przez lud rosyjski za świętego.
Z przyjemnością spędziłam nad tą książką cały wieczór, zastanawiając się, czy nie poszukać zabawy w innych historiach przygód detektywa Fandorina opisanych przez Gruzina Grigorija Czhartiszwili przyswojonego Rosji pod nazwiskiem Borisa Akunina (z japońskiego: łotr).
CYTAT:
"Na dziesięciu ludzi dziewięciu to tacy, którzy sami wszystko o sobie opowiedzą, byle byś tylko chciał słuchać. Przecież tak naprawdę nikt nikogo nie słucha - to zdumiewające. W najlepszym razie, jeśli człowiek jest dobrze wychowany, to poczeka na przerwę w rozmowie i znów zacznie mówić o sobie. A iluż ważnych i ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, gdy się umie słuchać."
Akunina znam tylko z "Pór roku" (powieści napisanej pod pseudonimem Anny Borisowej) i adaptacji filmowej "Radcy stanu"."Walet Pikowy" to króciutka, 141-stronicowa powieść napisana żartobliwie, z sugestywnymi postaciami bohaterów, zabawną intrygą, przebierankami i zwrotami akcji. Chętnie pobyłam, dzięki Akuninowi, w świecie carskiej Rosji, przyglądając się pojedynkowi dwóch...
Erast Fandorian doczekał się godnego przeciwnika. Sprytnego i przebiegłego gracza nazywanego Waletem Pikowym. Wytrawnie posługuje się inteligencją i kamuflażem. Nie jest mistrzem zbrodni, gdyż upodobał sobie królowanie w świecie oszustwa. Jego ofiary tracą głównie pieniądze i drogocenne przedmioty, narażając się przy tym na bycie pośmiewiskiem.
Gdy udaje mu się sfingować sprzedaż pałacu generała-gubernatora Moskwy zyskuje sławę i zwraca na siebie uwagę Fandorina, który niezwłocznie postanawia go zdemaskować. Zaczyna się pojedynek wielkich umysłów pełen niespodziewanych zwrotów akcji i wyszukanych trików z obydwu stron. Raz Walet zdobywa przewagę, raz szala zwycięstwa przesuwa się na stronę detektywa, który w pewnym momencie staje się ofiarą.
„Walet pikowy” jest „lżejszą” odsłoną serii o Eraście Fandorinie. Nie ma w nich mrocznych i brutalnych morderstw, jednak równie interesującą i intrygującą. Pojedynek dwóch wybitnych jednostek, łamiącej prawo i stojącej w jego obronie, to swoisty pojedynek wielkich umysłów. Jeden drugiemu pragnie pokrzyżować plany, spłatać figla, przewidzieć kolejny ruch. Finał tej potyczki będzie zaskakujący, ale czy nie dało się tego domyślić…
Źródło: www.zzyciaksiazek.blogspot.com
Erast Fandorian doczekał się godnego przeciwnika. Sprytnego i przebiegłego gracza nazywanego Waletem Pikowym. Wytrawnie posługuje się inteligencją i kamuflażem. Nie jest mistrzem zbrodni, gdyż upodobał sobie królowanie w świecie oszustwa. Jego ofiary tracą głównie pieniądze i drogocenne przedmioty, narażając się przy tym na bycie pośmiewiskiem.
Kolejne spotkanie z Erastem Fandorinem miało przebiegać w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Darzę go bowiem wielką sympatią i wierzę, że jest jednym z najciekawszych i najbłyskotliwszych detektywów, których miałam okazję poznać. Godna podziwu kariera, uznanie najważniejszych postaci w Moskwie zdecydowanie zobowiązuje.
Tym razem przeniesiono mnie do roku 1886. Okazało się (ku mojej wielkiej radości!), że oto Fandorin ma godnego siebie przeciwnika. Nie dość, że Walet Pikowy jest bardzo przebiegły, żądny sławy to jeszcze ma ogromne poczucie humoru! Czy można sobie wyobrazić lepszego nieprzyjaciela? Nie sposób pominąć również jego umiejętności kamuflażu. Jednego dnia może być starcem, który ledwo się porusza, by następnego popołudnia być młodzieńcem pełnym wigoru i życia. W całej maskaradzie towarzyszy mu wiernie Mimi. Przed tą dwójką świat swoi otworem - naciąganie bogaczy jest dla nich pestką. Niestety pieniądze się ich kompletnie nie trzymają, przez co ciągle muszą obmyślać nowe plany pozyskania funduszy na hulaszczy tryb życia.
W Moskwie postanawiają zakpić z bardzo ważnej osobowości, która poprzysięga im zemstę. W tym celu ofiara psikusa zwraca się do Fandorina. Tylko on w całej Rosji jest w stanie złapać złodzieja i postawić go przed srogie oblicze oszukanego. Jak się szybko okazuje Walet Pikowy bardzo sobie upodobał bogaczy z Moskwy. Taka zniewaga za nic na świecie nie mogła przedostać się do gazet. Cóż to byłby za wstyd! Detektyw długo się nie zastanawiając obmyśla bardzo sprytny plan złapania złodzieja. Ci mają bowiem to do siebie, że nie są w stanie odpuścić sobie wydawałoby się łatwej okazji do naprawdę wielkich pieniędzy. Kiedy wydaje się, że Erast znów tryumfuje, Waletowi Pikowemu oraz jego towarzyszce Mimi udaje się uciec. Bez wątpienia była to wina nowego pomocnika detektywa - Anisija Tulipanowa. Ten były tajny agent, który mówiąc delikatnie podczas służby nie odznaczał się wielkim intelektem oraz spostrzegawczością dał się wykiwać ponętnej Mimi. Ah te kobiety chciałoby się rzec. W zemście za zwiedzenie Walet Pikowy postanawia spłatać bardzo kosztowny i przykry w skutkach żart Fandorinowi. Gdy ten dowiaduje się o tym, zapałał jeszcze większą chęcią złapania łotra.
Boris Akunin po raz kolejny przeniósł mnie do XIX wiecznej Moskwy. Muszę przyznać, że początek książki jest bardzo interesujący i z zapartym tchem śledziłam poczytania obu bohaterów. Walet Pikowy jest tak nakreślony, że ani przez moment nie poczułam do niego awersji. Wręcz przeciwnie, doceniłam jego kunszt kamuflażu oraz duże poczucie humoru wymieszane z bezczelnością. Bardzo jednak żałuję tego, że od połowy książka traci jednak swój impet i klimat. Poznajemy lepiej rzezimieszka i jego historię, jednak cała akcja na której oparta jest końcowa część kryminału dla mnie osobiście nie została do końca przemyślana. Wybaczam Akuninowi, że odsunął postać Erasta na odległy plan ponieważ bez wątpienia Walet Pikowy zasługiwał na to, aby godnie go przedstawić. Szkoda jednak, że tak błyskotliwa postać nie została przedstawiona w bardziej zawiłej i ciekawej scenerii. Jego próba oszukania tego kogo nikt inny nigdy by się nie ośmielił, mogła być naprawdę spektakularna. Szkoda, że Akunin fabularnie po prostu ten wątek napisał słabiej. Nawet próba puszczenia oczka do czytelników już na sam koniec powieści nie sprawiła iż z większą sympatią spojrzałam na ostatnie kilkanaście stron.
Kolejne spotkanie z Erastem Fandorinem miało przebiegać w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Darzę go bowiem wielką sympatią i wierzę, że jest jednym z najciekawszych i najbłyskotliwszych detektywów, których miałam okazję poznać. Godna podziwu kariera, uznanie najważniejszych postaci w Moskwie zdecydowanie zobowiązuje.
Tym razem przeniesiono mnie do roku 1886. Okazało...
Dużo przebieranek. Pan radca nieco przesadzony - wszystko potrafi, wszystko od razu wie. Może się kojarzyć z Holmesem, tym bardziej, że właśnie znalazł swojego Watsona.
Ciekawie oddany rosyjski stosunek do wyższych rangą.
Dużo przebieranek. Pan radca nieco przesadzony - wszystko potrafi, wszystko od razu wie. Może się kojarzyć z Holmesem, tym bardziej, że właśnie znalazł swojego Watsona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie oddany rosyjski stosunek do wyższych rangą.
W tej części trafia swój na swego. Te przebieranki, kamuflaże, tym razem do Masy i Fandorina dołącza nieśmiały Anisin. Oszust, zostawiający na miejscu przestępstwa kartę waleta pik oszukuje samego księcia udając, że ten podpisał dokument na sprzedaż swojego domu. A następnie parę akcji, w których Fandorin próbuje Waleta dopaść. Świetny humor, wartka akcja, pomysłowość i ze strony oszusta i Fandorina, zakończenie cymes. Tego oczekiwałam. Akunin stworzył swój własny unikalny styl pisania kryminałów, na wesoło. Zdecydowanie polecam.
W tej części trafia swój na swego. Te przebieranki, kamuflaże, tym razem do Masy i Fandorina dołącza nieśmiały Anisin. Oszust, zostawiający na miejscu przestępstwa kartę waleta pik oszukuje samego księcia udając, że ten podpisał dokument na sprzedaż swojego domu. A następnie parę akcji, w których Fandorin próbuje Waleta dopaść. Świetny humor, wartka akcja, pomysłowość i ze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toErast Pietrowicz to "przegość" i po raz kolejny Akunin nam to udowadnia. Spodobała mi się jego relacja z Tulipanowem oraz niejednoznaczna postać tytułowego Waleta. Niestety, choć fabuła miała niemały potencjał na wielce ciekawą powieść, to jednak nie udało się autorowi go wykorzystać.
Erast Pietrowicz to "przegość" i po raz kolejny Akunin nam to udowadnia. Spodobała mi się jego relacja z Tulipanowem oraz niejednoznaczna postać tytułowego Waleta. Niestety, choć fabuła miała niemały potencjał na wielce ciekawą powieść, to jednak nie udało się autorowi go wykorzystać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMusiałam przebrnąć przez kilka tomów żeby polubić Fandorina. "Walet pikowy" zainteresował mnie i wciągnął. A tego właśnie oczekuję od kryminałów.
Musiałam przebrnąć przez kilka tomów żeby polubić Fandorina. "Walet pikowy" zainteresował mnie i wciągnął. A tego właśnie oczekuję od kryminałów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPośmiałam się - lekka i ciekawa, ma swoisty urok, tak jak Fandorin.
Pośmiałam się - lekka i ciekawa, ma swoisty urok, tak jak Fandorin.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPyszna! Nie mogę się nadziwić Akuninowi, w jaki sposób na 150 stronach dał radę stworzyć cudowny klimat, świetnych bohaterów i wartką fabułę. Cudowna przeciwwaga dla dzisiejszych cegieł.
Pyszna! Nie mogę się nadziwić Akuninowi, w jaki sposób na 150 stronach dał radę stworzyć cudowny klimat, świetnych bohaterów i wartką fabułę. Cudowna przeciwwaga dla dzisiejszych cegieł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBłyskotliwy humor, ale i błyskotliwe tłumaczenie. Chylę czoła przed Ewą Rojewską-Olejarczuk.
Jeśli ktoś potrzebuje dobrej, inteligentnej rozrywki na dwie godziny, polecam "Waleta". Nie trzeba znać innych przygód Fandorina, żeby świetnie się bawić przy tej powieści.
Błyskotliwy humor, ale i błyskotliwe tłumaczenie. Chylę czoła przed Ewą Rojewską-Olejarczuk.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli ktoś potrzebuje dobrej, inteligentnej rozrywki na dwie godziny, polecam "Waleta". Nie trzeba znać innych przygód Fandorina, żeby świetnie się bawić przy tej powieści.
Odkąd zaczęłam przygodę z Fandorinem, nie mogę nachwalić się pomysłowości autora. Kolejna część serii jest wyjątkowo lekka, zabawna i jak zawsze wciągająca. Pościgi, przebieranki i nowy przebiegły przeciwnik zapewniają świetną lekturę. A Fandorin zyskuje nowego uroczego w swojej gapowatości kompana.
Odkąd zaczęłam przygodę z Fandorinem, nie mogę nachwalić się pomysłowości autora. Kolejna część serii jest wyjątkowo lekka, zabawna i jak zawsze wciągająca. Pościgi, przebieranki i nowy przebiegły przeciwnik zapewniają świetną lekturę. A Fandorin zyskuje nowego uroczego w swojej gapowatości kompana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż powiedzieć, lubię ten cykl. Jest uroczy. Dobrze zawiązana intryga, trochę fantazji autora wspartej sprawnym pisarstwem.
Cóż powiedzieć, lubię ten cykl. Jest uroczy. Dobrze zawiązana intryga, trochę fantazji autora wspartej sprawnym pisarstwem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek lekko nudnawy, jednak warto przez niego przebrnąć. Fabuła ciekawa, do tego okraszona humorem. Polecam :)
Początek lekko nudnawy, jednak warto przez niego przebrnąć. Fabuła ciekawa, do tego okraszona humorem. Polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam tę część już dosyć dawno i jakoś tak przeoczyłam napisanie opinii.
Przeciwnik Fandorina, znakomity oszust, tym razem mu dorównuje, jeśli nawet nie przewyższa. Bardzo zabawna część, moim zdaniem jedna z najlepszych.
Przeczytałam tę część już dosyć dawno i jakoś tak przeoczyłam napisanie opinii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeciwnik Fandorina, znakomity oszust, tym razem mu dorównuje, jeśli nawet nie przewyższa. Bardzo zabawna część, moim zdaniem jedna z najlepszych.
Jakoś strasznie wkurzał mnie ten cały Momus - Walet pikowy. Nie pojmuję, jak można nazwać się Momus, gdy naprawdę ma się na imię Mitieńka. Gdyby używał swojego prawdziwego imienia, może bardziej bym go lubiła ^_^ Choć wątpię, śliczne imię nie wystarczy, żeby polubić człowieka. Fandorin z kolei znów miał koszmarną kochankę. Biedak ciągle cierpi przez swój wybujały estetyzm - wybiera sobie kobiety wyłącznie według urody, a nie charakteru. A plusy? Anisij Tulipanow. Był tak uroczo zapatrzony w Fandorina - zupełnie jak ja, gdy po raz pierwszy czytałam ten cykl dziesięć lat temu. No i Fandorin w roli hinduskiego radży ^_^
Jakoś strasznie wkurzał mnie ten cały Momus - Walet pikowy. Nie pojmuję, jak można nazwać się Momus, gdy naprawdę ma się na imię Mitieńka. Gdyby używał swojego prawdziwego imienia, może bardziej bym go lubiła ^_^ Choć wątpię, śliczne imię nie wystarczy, żeby polubić człowieka. Fandorin z kolei znów miał koszmarną kochankę. Biedak ciągle cierpi przez swój wybujały estetyzm -...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjmna, lekka lektura, w sam raz na jeden chłodny, zimowy wieczór. Napisana z polotem i humorem. Zaskakujące, chociaż nie do końca zakończenie. Akunin w całej okazałości i w wyśmienitej formie. Ocena w pełni zasłużona - jest to bardzo dobra książka.
Bardzo przyjmna, lekka lektura, w sam raz na jeden chłodny, zimowy wieczór. Napisana z polotem i humorem. Zaskakujące, chociaż nie do końca zakończenie. Akunin w całej okazałości i w wyśmienitej formie. Ocena w pełni zasłużona - jest to bardzo dobra książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW 79
W 79
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to rzeczywiście dowcipne, a przy tym bardzo krótkie, ale myslę, że jedna ze słabszych części cyklu o Eraście Fandorinie. I tak zapewnia miłe popołudnie.
Jest to rzeczywiście dowcipne, a przy tym bardzo krótkie, ale myslę, że jedna ze słabszych części cyklu o Eraście Fandorinie. I tak zapewnia miłe popołudnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Moskwie pojawia się oszust-Walet Pik, człowiek wyjątkowo bezczelny, który żeruje na naiwności moskiewskich elit.
Wyjątkowo śmieszna książka o kolejnym śledztwie Fandorina.
Świetna powieść na plażę lub do pociągu.
W Moskwie pojawia się oszust-Walet Pik, człowiek wyjątkowo bezczelny, który żeruje na naiwności moskiewskich elit.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjątkowo śmieszna książka o kolejnym śledztwie Fandorina.
Świetna powieść na plażę lub do pociągu.
lekko, łatwo i przyjemnie, trochę radości po smutkach poprzednich części
lekko, łatwo i przyjemnie, trochę radości po smutkach poprzednich części
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen, kto oczekuje klasycznego kryminału, gdzie przestępcę otrzymujemy na samym końcu powieści niech nie sięga po Waleta Pikowego, gdzie od początku znamy jego imię!
Powieści Akunina mają w sobie coś, czego nie da się opisać. Autor wytworzył styl, który może kojarzyć się z powieści Agathy Christie czy Artura Conan Doyle'a.
Znajdziemy tam tylko genialnego śledczego i jego pomocnika, którzy brawurowo łączą ze sobą elementy układanki.
Postać japońskiego sługi głównego bohatera wprowadza natomiast mnóstwo zabawnych sytuacji do fabuły książki.
Polecam całą serię o Eraście Fandorinie wszystkim miłośnikom Poirota i Holmesa oraz tym, którzy chcą znaleźć odskocznię dla np. Harry'ego Hole ;)
Ten, kto oczekuje klasycznego kryminału, gdzie przestępcę otrzymujemy na samym końcu powieści niech nie sięga po Waleta Pikowego, gdzie od początku znamy jego imię!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieści Akunina mają w sobie coś, czego nie da się opisać. Autor wytworzył styl, który może kojarzyć się z powieści Agathy Christie czy Artura Conan Doyle'a.
Znajdziemy tam tylko genialnego śledczego i jego...
Cóż rzec można... słów brak, bo nie ma takowych dobrych (ani złych), by wyraziły co me serce czuje. Me serce bije w rytmie cza-cza, ale nie jest to rytm 'Waleta pikowego'. Tyle i aż tyle.
Cóż rzec można... słów brak, bo nie ma takowych dobrych (ani złych), by wyraziły co me serce czuje. Me serce bije w rytmie cza-cza, ale nie jest to rytm 'Waleta pikowego'. Tyle i aż tyle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny kryminał dziejący się w XIX wieku. Mieszanka Poirota z Arsenem Lupinem.
Polecam.
Świetny kryminał dziejący się w XIX wieku. Mieszanka Poirota z Arsenem Lupinem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
To zdecydowanie lżejszy w porównaniu do innych tom przygód Erasta Fandorina. Jednak czytając tę stosunkowo cienką książeczkę zaśmiewałam się wielokrotnie - dziękuję Ci za to Borisie Akuninie!
Niektórzy czytelnicy mogą poczuć się zawiedzeni brakiem typowej zagadki kryminalnej i lekkością fabuły. Natomiast mnie w pełni satysfakcjonuje znakomity humor, komiczne scenki sytuacyjne (bal przebierańców <3) oraz przede wszystkim smaczna możliwość obserwacji Erasta Fandorina w rzadkim dla niego stanie dzikiej furii i bezdźwięcznego śmiechu (polecam rozdział "Szef rozbawiony" <3).
Może tylko niektóre fragmenty zahaczały nieco o bluźnierstwo, ale mam nadzieję, że Pan Bóg też ma poczucie humoru i potraktuje je z przymrużeniem oka.
To zdecydowanie lżejszy w porównaniu do innych tom przygód Erasta Fandorina. Jednak czytając tę stosunkowo cienką książeczkę zaśmiewałam się wielokrotnie - dziękuję Ci za to Borisie Akuninie!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektórzy czytelnicy mogą poczuć się zawiedzeni brakiem typowej zagadki kryminalnej i lekkością fabuły. Natomiast mnie w pełni satysfakcjonuje znakomity humor, komiczne scenki...
dobra
dobra
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Moskwie grasuje mistrz kamuflażu, niezwykle pomysłowy oszust zwany Waletem Pikowym. Jego bezczelna pewność siebie i brawura doprowadzają do zamieszania w kręgach wpływowych i utytułowanych osobistości. Na arenę musi wkroczyć nie kto inny jak urzędnik do specjalnych poruczeń, czyli Erast Fandorin we własnej osobie.
„Walet Pikowy” Borisa Akunina jest utrzymany w innym tonie niż pozostałe części przygód niezwykłego detektywa. Fabuła wyróżnia się humorem, komizmem sytuacji, miejscami przypomina operetkę. Mnie ta lekkość uwiodła. Nareszcie Erast trafił na godnego siebie przeciwnika!
W Moskwie grasuje mistrz kamuflażu, niezwykle pomysłowy oszust zwany Waletem Pikowym. Jego bezczelna pewność siebie i brawura doprowadzają do zamieszania w kręgach wpływowych i utytułowanych osobistości. Na arenę musi wkroczyć nie kto inny jak urzędnik do specjalnych poruczeń, czyli Erast Fandorin we własnej osobie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Walet Pikowy” Borisa Akunina jest utrzymany w innym...
V część przygód E.Fandorina. Walet pikowy to sprytny oszust. Zagrywa na nosie najbardziej wpływowym ludziom w Moskwie, nie wyłączając samego Fandorina. Jaka kara go czeka, dowiecie się na ostatnich stronach książki. U naszego bohatera też zmiany. Poznamy kobietę, która zamieszka razem z nim i Masą oraz nowego pomocnika Anisija. Lektura godna polecenia.
V część przygód E.Fandorina. Walet pikowy to sprytny oszust. Zagrywa na nosie najbardziej wpływowym ludziom w Moskwie, nie wyłączając samego Fandorina. Jaka kara go czeka, dowiecie się na ostatnich stronach książki. U naszego bohatera też zmiany. Poznamy kobietę, która zamieszka razem z nim i Masą oraz nowego pomocnika Anisija. Lektura godna polecenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka warta przeczytania. Historia w tej części przygód Erasta Fandorina jest ukazana w dość odmienny sposób, z pewną dozą poczucia humoru dzięki temu, że występują w niej elementy wręcz komiczne. Sprawia to, ze książka staje się bardzo lekką i przyjemną lektura, dającą chwilę wytchnienia i relaksu podczas jej czytania.
Książka warta przeczytania. Historia w tej części przygód Erasta Fandorina jest ukazana w dość odmienny sposób, z pewną dozą poczucia humoru dzięki temu, że występują w niej elementy wręcz komiczne. Sprawia to, ze książka staje się bardzo lekką i przyjemną lektura, dającą chwilę wytchnienia i relaksu podczas jej czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa i zabawna historyjka, ale jednak dużo mniejszego formatu niż pozostałe części. Przeciwnikiem Erasta jest tym razem oszust dorównujący mu zręcznością i inteligencją. Niemal.
Pewien powiew świeżości wprowadza nowa postać, niejaki Anisji Tulipanow, będący przeciwieństwem obecnego Erasta: pryszczaty, z odstającymi uszami, niezbyt lotny, pewny siebie i spostrzegawczy. Jakby na przekór wszystkiemu prawa ręka zarządcy Moskwy dostrzega w nim potencjał, wady stara się przekuć w zalety i angażuje w śledztwo. To posuwa się stopniowo, nielinearnie i z pewnymi zwrotami akcji – mamy okazję widzieć asesora kolegialnego zepchniętego do defensywy, czy nawet przegranego, wkrótce jednak dzięki udanym przebierankom i odważnym prowokacjom, odpłaca przeciwnikowi pięknym za nadobne.
W ostatnich rozdziałach trzon fabuły jakby nieco się posypał, wydarzenia stają się nieco wymuszone, następujące po sobie w niezbyt logicznych ciągach. Książka dosłownie sprawia wrażenie spin-offu, historii zaszłej jakby przy okazji i na obrzeżach bardziej widowiskowych przygód Erasta.
Ciekawa i zabawna historyjka, ale jednak dużo mniejszego formatu niż pozostałe części. Przeciwnikiem Erasta jest tym razem oszust dorównujący mu zręcznością i inteligencją. Niemal.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewien powiew świeżości wprowadza nowa postać, niejaki Anisji Tulipanow, będący przeciwieństwem obecnego Erasta: pryszczaty, z odstającymi uszami, niezbyt lotny, pewny siebie i spostrzegawczy....
Akunina znam tylko z "Pór roku" (powieści napisanej pod pseudonimem Anny Borisowej) i adaptacji filmowej "Radcy stanu"."Walet Pikowy" to króciutka, 141-stronicowa powieść napisana żartobliwie, z sugestywnymi postaciami bohaterów, zabawną intrygą, przebierankami i zwrotami akcji. Chętnie pobyłam, dzięki Akuninowi, w świecie carskiej Rosji, przyglądając się pojedynkowi dwóch osób: oszusta, który swoje zuchwałe i przemyślane akcje pieczętuje wizytówką w postaci karty z waletem pikowym i demaskującego go detektywa Fandorina.
Kolejnym bohaterem opowieści jest pomocnik agenta, którego Akunin przedstawia nam tymi słowami: "Na całym bożym świecie nie było człowieka bardziej nieszczęsnego niż Anisij Tulipanów. No może gdzieś w Czarnej Afryce czy innej Patagonii, ale bliżej - co to, to nie". I temu właśnie nieszczęśnikowi zdarzy się nad ikoną Matki Boskiej Pocieszycielki Strapionych zobaczyć białego gołębia - znak cudownej odmiany życia. I rzeczywiście z osoby w oczach innych i swoich nieważnej staje się on szanowanym pomocnikiem Fandorina, uczestniczy w zaskakujących zdarzeniach, demaskuje cudze maski sam przyjmując też dla śledztwa różne role, wymagające zmiany tożsamości. Doceniony przez Fandorina za opiekę nad upośledzoną siostrą słowami "Bóg dał panu fundament na całe życie".
Akunin przedstawia nam swych bohaterów przeplatając rozdziały poświęcone Anisijowi i Fandorinowi z tymi, w których autor wtajemnicza nas w myśli i zamiary Momusa. Imię to wywodzi się z greckiej mitologii i oznacza syna Nocy, prześmiewcę i złośliwca. I kimś takim jest tytułowy Walet Pikowy, który swoje oszustwa zaczął od opanowania do mistrzostwa sztuki słuchania, aby poznawszy ludzi umieć im się spodobać po to, by ich oszukać.
Akunin pisze o tym zabawnie, podsumowując np klęskę Waleta i jego Mimi słowami: "Wycofywali się z Moskwy jak Francuzi - w wielkim przygnębieniu."
Jedno z oszustw ma za tło Maślenicę, której obrazy pamiętam z filmu "Cyrulik Sybirski", czas, gdy "Moskwa hucznie obchodziła Niedzielę Odpuszczenia Grzechów, ostatni dzień beztroskiego, zapustnego tygodnia. Jutro od świtu zacznie się post i modlitwy", ale dziś "na gwarnym placu nie tylko bawiono się i obżerano blinami. Przed bogatą, kupiecką Cerkwią Matki Boskiej Smoleńskiej długim szeregiem siedzieli żebracy, kłaniali się do ziemi, prosili prawosławny lud o przebaczenie i sami przebaczali. Wiele osób podchodziło do nich z jałmużną - ten dawał blina, tamten stopkę wódki, jeszcze inny kopiejkę".
W opowieści takie ruskie smaczki, jak nazwy karczm: Katorga, Syberia i Etap, czy postać "jurodiwego", nawiedzonego, obłąkanego, uznawanego przez lud rosyjski za świętego.
Z przyjemnością spędziłam nad tą książką cały wieczór, zastanawiając się, czy nie poszukać zabawy w innych historiach przygód detektywa Fandorina opisanych przez Gruzina Grigorija Czhartiszwili przyswojonego Rosji pod nazwiskiem Borisa Akunina (z japońskiego: łotr).
CYTAT:
"Na dziesięciu ludzi dziewięciu to tacy, którzy sami wszystko o sobie opowiedzą, byle byś tylko chciał słuchać. Przecież tak naprawdę nikt nikogo nie słucha - to zdumiewające. W najlepszym razie, jeśli człowiek jest dobrze wychowany, to poczeka na przerwę w rozmowie i znów zacznie mówić o sobie. A iluż ważnych i ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, gdy się umie słuchać."
Akunina znam tylko z "Pór roku" (powieści napisanej pod pseudonimem Anny Borisowej) i adaptacji filmowej "Radcy stanu"."Walet Pikowy" to króciutka, 141-stronicowa powieść napisana żartobliwie, z sugestywnymi postaciami bohaterów, zabawną intrygą, przebierankami i zwrotami akcji. Chętnie pobyłam, dzięki Akuninowi, w świecie carskiej Rosji, przyglądając się pojedynkowi dwóch...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toErast Fandorian doczekał się godnego przeciwnika. Sprytnego i przebiegłego gracza nazywanego Waletem Pikowym. Wytrawnie posługuje się inteligencją i kamuflażem. Nie jest mistrzem zbrodni, gdyż upodobał sobie królowanie w świecie oszustwa. Jego ofiary tracą głównie pieniądze i drogocenne przedmioty, narażając się przy tym na bycie pośmiewiskiem.
Gdy udaje mu się sfingować sprzedaż pałacu generała-gubernatora Moskwy zyskuje sławę i zwraca na siebie uwagę Fandorina, który niezwłocznie postanawia go zdemaskować. Zaczyna się pojedynek wielkich umysłów pełen niespodziewanych zwrotów akcji i wyszukanych trików z obydwu stron. Raz Walet zdobywa przewagę, raz szala zwycięstwa przesuwa się na stronę detektywa, który w pewnym momencie staje się ofiarą.
„Walet pikowy” jest „lżejszą” odsłoną serii o Eraście Fandorinie. Nie ma w nich mrocznych i brutalnych morderstw, jednak równie interesującą i intrygującą. Pojedynek dwóch wybitnych jednostek, łamiącej prawo i stojącej w jego obronie, to swoisty pojedynek wielkich umysłów. Jeden drugiemu pragnie pokrzyżować plany, spłatać figla, przewidzieć kolejny ruch. Finał tej potyczki będzie zaskakujący, ale czy nie dało się tego domyślić…
Źródło: www.zzyciaksiazek.blogspot.com
Erast Fandorian doczekał się godnego przeciwnika. Sprytnego i przebiegłego gracza nazywanego Waletem Pikowym. Wytrawnie posługuje się inteligencją i kamuflażem. Nie jest mistrzem zbrodni, gdyż upodobał sobie królowanie w świecie oszustwa. Jego ofiary tracą głównie pieniądze i drogocenne przedmioty, narażając się przy tym na bycie pośmiewiskiem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy udaje mu się sfingować...
Jedna z cieńszych dosłownie i przenośni książek z tej serii. Można przeczytać ale nie trzeba.
Jedna z cieńszych dosłownie i przenośni książek z tej serii. Można przeczytać ale nie trzeba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne spotkanie z Erastem Fandorinem miało przebiegać w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Darzę go bowiem wielką sympatią i wierzę, że jest jednym z najciekawszych i najbłyskotliwszych detektywów, których miałam okazję poznać. Godna podziwu kariera, uznanie najważniejszych postaci w Moskwie zdecydowanie zobowiązuje.
Tym razem przeniesiono mnie do roku 1886. Okazało się (ku mojej wielkiej radości!), że oto Fandorin ma godnego siebie przeciwnika. Nie dość, że Walet Pikowy jest bardzo przebiegły, żądny sławy to jeszcze ma ogromne poczucie humoru! Czy można sobie wyobrazić lepszego nieprzyjaciela? Nie sposób pominąć również jego umiejętności kamuflażu. Jednego dnia może być starcem, który ledwo się porusza, by następnego popołudnia być młodzieńcem pełnym wigoru i życia. W całej maskaradzie towarzyszy mu wiernie Mimi. Przed tą dwójką świat swoi otworem - naciąganie bogaczy jest dla nich pestką. Niestety pieniądze się ich kompletnie nie trzymają, przez co ciągle muszą obmyślać nowe plany pozyskania funduszy na hulaszczy tryb życia.
W Moskwie postanawiają zakpić z bardzo ważnej osobowości, która poprzysięga im zemstę. W tym celu ofiara psikusa zwraca się do Fandorina. Tylko on w całej Rosji jest w stanie złapać złodzieja i postawić go przed srogie oblicze oszukanego. Jak się szybko okazuje Walet Pikowy bardzo sobie upodobał bogaczy z Moskwy. Taka zniewaga za nic na świecie nie mogła przedostać się do gazet. Cóż to byłby za wstyd! Detektyw długo się nie zastanawiając obmyśla bardzo sprytny plan złapania złodzieja. Ci mają bowiem to do siebie, że nie są w stanie odpuścić sobie wydawałoby się łatwej okazji do naprawdę wielkich pieniędzy. Kiedy wydaje się, że Erast znów tryumfuje, Waletowi Pikowemu oraz jego towarzyszce Mimi udaje się uciec. Bez wątpienia była to wina nowego pomocnika detektywa - Anisija Tulipanowa. Ten były tajny agent, który mówiąc delikatnie podczas służby nie odznaczał się wielkim intelektem oraz spostrzegawczością dał się wykiwać ponętnej Mimi. Ah te kobiety chciałoby się rzec. W zemście za zwiedzenie Walet Pikowy postanawia spłatać bardzo kosztowny i przykry w skutkach żart Fandorinowi. Gdy ten dowiaduje się o tym, zapałał jeszcze większą chęcią złapania łotra.
Boris Akunin po raz kolejny przeniósł mnie do XIX wiecznej Moskwy. Muszę przyznać, że początek książki jest bardzo interesujący i z zapartym tchem śledziłam poczytania obu bohaterów. Walet Pikowy jest tak nakreślony, że ani przez moment nie poczułam do niego awersji. Wręcz przeciwnie, doceniłam jego kunszt kamuflażu oraz duże poczucie humoru wymieszane z bezczelnością. Bardzo jednak żałuję tego, że od połowy książka traci jednak swój impet i klimat. Poznajemy lepiej rzezimieszka i jego historię, jednak cała akcja na której oparta jest końcowa część kryminału dla mnie osobiście nie została do końca przemyślana. Wybaczam Akuninowi, że odsunął postać Erasta na odległy plan ponieważ bez wątpienia Walet Pikowy zasługiwał na to, aby godnie go przedstawić. Szkoda jednak, że tak błyskotliwa postać nie została przedstawiona w bardziej zawiłej i ciekawej scenerii. Jego próba oszukania tego kogo nikt inny nigdy by się nie ośmielił, mogła być naprawdę spektakularna. Szkoda, że Akunin fabularnie po prostu ten wątek napisał słabiej. Nawet próba puszczenia oczka do czytelników już na sam koniec powieści nie sprawiła iż z większą sympatią spojrzałam na ostatnie kilkanaście stron.
Kolejne spotkanie z Erastem Fandorinem miało przebiegać w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Darzę go bowiem wielką sympatią i wierzę, że jest jednym z najciekawszych i najbłyskotliwszych detektywów, których miałam okazję poznać. Godna podziwu kariera, uznanie najważniejszych postaci w Moskwie zdecydowanie zobowiązuje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem przeniesiono mnie do roku 1886. Okazało...